Niedziela dla włosów (26) - domowy ocet jabłkowy

Tym razem nie dość, że wpis pojawia się z dwudniowym opóźnieniem to w dodatku będzie to nietypowa 'Niedziela dla włosów', ale o tym przekonacie się poniżej czytając dzisiejszego posta :)

Zacznę może od tego co takiego dzisiaj zrobiłam dla swoich włosów. Na pewno nie do końca się to wpisuje w tematykę włosowego SPA, a przynajmniej jeszcze nie dzisiaj, ale za około 4 tygodnie, będę miała okazję zadbać o moje włosy przy pomocy własnoręcznie przygotowanego octu jabłkowego.


Przygotowanie takiego octu chodziło za mną od dawna, ale bałam się, że zwyczajnie mi się nie przyda. Przez długi czas omijałam wszelkiego rodzaju płukanki do włosów szerokim łukiem (wydawało mi się, że brakuje mi na nie czasu, a tak naprawdę brakowało jedynie przekonania), ale od lipcowej akcji płukankowej znów się zachwyciłam tym niepozornym sposobem pielęgnacji. O occie jabłkowym przypomniała mi Kotel - jedna z laureatek konkursu książkowego i dopiero dziś udało mi się w końcu za niego zabrać.

2 niewielkie jabłka
250 ml przegotowanej wody
1 łyżeczkę miodu

wrzuciłam razem do dużego słoika i przykryłam go ściereczką. Najpierw oczywiście miód rozpuściłam w chłodnej wodzie, a jabłka umyłam i pokroiłam na niewielkie kawałki. Tak przygotowaną mieszankę należy zostawić na około 4 tygodnie w ciepłe miejsce i co jakiś czas przemieszać. Mam nadzieję, że ocet mi się uda i za jakiś czas na blogu będę mogła napisać więcej na temat jego wykorzystania, bo mam co do tego kilka planów, których na razie nie zdradzam ;)

Niestety to już wszystko co dziś zrobiłam dla swoich włosów, bo cały dzień spędziłam poza domem i dopiero w następną niedzielę będę mogła im wynagrodzić to zaniedbanie.

Pomyślałam jednak, że pokażę Wam przy okazji dzisiejszego wpisu dwie rzeczy:


Po pierwsze to, jak moje włosy wyglądają na 3 dzień po myciu, bo jak same widzicie zwykle mają się wtedy lepiej niż tuż po myciu. Są bardziej błyszczące, gładkie i ujarzmione. Oczywiście dopiero teraz mogę sobie na to pozwolić, bo jak wiecie przed ciążą musiałam myć włosy praktycznie codziennie. Teraz nawet w upały przetłuszczają mi się bardzo wolno.

Jeśli jesteście ciekawe czego konkretnie użyłam przy ostatnim myciu to był to standardowy ostatnio mój zestaw czyli aloesowy żel pod prysznic Labell, odżywka Nivea Long Repair i Mythic Oil na końcówki. Włosy są praktycznie proste, ale nie stylizowałam ich w żaden sposób. Wyschły naturalnie, a dziś praktycznie cały dzień nosiłam je rozpuszczone, więc nie pofalowały się od koczka.

Drugą rzeczą, którą chciałam Wam pokazać (choć nie do końca mi się to udało, bo zdjęcie mimo, że robione w naturalnym świetle nieco przekłamuje kolor) to moje brązowe odrosty. Tak wyglądają ponad 5 tygodni od farbowania Głębokim brązem z Syoss:


O samej farbie mam zamiar przygotować oddzielny wpis, więc na razie może nie będę opisywała swoich wrażeń.

Na dziś to już wszystko, ale jestem pewna, że dziewczyny przygotowały mnóstwo ciekawych wpisów z serii NdW, więc na pewno będziecie mieli co czytać ;)


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

111 komentarze:

  1. Jak na 3 dzień bez mycia to włosy wyglądają bezbłędnie, moje pod koniec drugiego tracą nawilżenie... Jestem ciekawa jak wykorzystasz ocet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazdego wlosy z tylu i w dodatku na dlugosci po kilku dniach beda wygladac dobrze. Szkoda ze nie pokazala wlosow przy skorze, przedzialku, twarzy i na czubku glowy

      Usuń
    2. Nie rozumiem po co ta uszczypliwość... Tak swoją drogą, Anwen, myślisz, że po porodzie będą ci się przetłuszczać tak jak przed?

      Usuń
    3. Przecież pokazałam ;) na zdjęciach poniżej

      Marta niestety, ale tak :( a szkoda bo spodobało mi się takie rzadsze mycie ;)

      Usuń
    4. Na przetłuszczanie polecam picie soku pokrzywy. Piłam przez 3 miesiące i mogłam myć rzadziej włosy :)

      Usuń
    5. Anonimowa ja piłam kilka lat (z przerwami oczywiście) i nic się pod tym względem u mnie nie zmieniało ;) teraz się tylko utwierdziłam, że to przede wszystkim sprawa hormonów w moim przypadku

      Usuń
  2. Mam pytanie, i myślę że chyba tylko i wyłącznie Ty zdołasz na nie odpowiedzieć ;) Jeśli zastosuję jedwab na końcówki, już na sam koniec po wysuszeniu, to czy przed rozpoczęciem następnej pielęgnacji (spray aloesowy -> olej -> szampon -> maska -> płukanie) nie muszę w jakiś sposób zmyć tego silikonowego jedwabiu żeby wszystkie dobroczynne składniki wniknęły i w końcówki włosów? Niby wydaje się to logiczne ale to jednak dużo zachodu za taką małą drobnostką :P Mogę Cię zapytać jak Ty postępujesz w takiej sytuacji? Myślę że wiele dziewczyn stosuje jedwab i Twoja rada wszystkim nam pomoże :)

    Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam jedwabiu codziennie i tylko raz w tygodniu myję włosy szamponem oczyszczającym :) Zdaję mi się, że nie okleja on włosów całkowicie, no chyba że po miesiącu stosowania i nie zmycia go. Ale także jestem ciekawa i czekam na inne odp :)
      _______________
      wlosomania-z-powolania.blogspot.com

      Usuń
    2. Ja, jeżeli zaczynam na drugi dzień kolejne zabiegi, to tez nie wiem jak to jest naprawdę, czy silikony blokują wiadomo co do czego czy nie, więc ja robię to tak, że przykładowo chcę zacząć od nałożenia maski na cale włosy to najpierw końcówki opłukuję wodą i myję delikatnym szamponem ale jak olejuję włosy na noc to nei myję konców bo w mokruch spać to nei dobrze. Dobre pytanie.

      Usuń
    3. Anwen już o tym pisała, w skrócie silikony nie obklejają włosów aż tak bardzo, żeby wszystkie dobre składniki nie wniknęły. Na pewno jeśli nie ma warstwy silikonowej wniknie ich więcej i szybciej, ale nawet jeśli ona jest trochę dobrych rzeczy dostanie się do włosów :)

      Usuń
    4. Był już na ten temat wpis na blogu... http://www.anwen.pl/2014/04/faqczy-nakadac-oleje-na-wosy.html

      Usuń
    5. Dziękuję bardzo za odpowiedzi;) Kamień spadł mi z serca na myśl że nie będę jednak musiała myć tych końcówek za każdym razem przed ich pielęgnacją.

      Pozdrawiam Kasia.

      Usuń
  3. Załamałaś mnie, włosy wyglądają przepięknie, a moich na 3 dzień nawet się nie da pokazać:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja myję włosy codziennie, bo już na drugi dzień nie wyglądają świeżo, że tak powiem. A na trzeci to już zgroza. he, he ;)

      Usuń
    2. niestety długo się tym nie nacieszę ;) po porodzie to minie i znów będę musiała myć codziennie

      Usuń
    3. po porodzie będziesz miała gorsze problemy :D trzymam kciuki żeby poszło dobrze i obyło się potem bez plastyki :)

      Usuń
    4. 11:11
      Musisz straszyć? Jak tak czytam takie komentarze, to uznaję, że nie będę mieć dzieci... :/ I kto będzie pracował na Twoją emeryturę? Zastanów się :D

      Usuń
    5. ha ha anonim z 11:11 to chyba naczytał się tych bzdur w necie jak to strasznie po ciąży
      nie bój nic,ciało kobiety jest przystosowane do porodu naturalnie i wraca do formy zawsze,chyba że same mu w tym przeszkadzamy
      a tobie polecam plastyke mózgu

      Usuń
    6. Gdyby było tak przystosowane to by nie byli cesarek,nacinania krocza albo pękania. Niestety ale piszesz głupoty,wiele kobiet ma wielkie problemy po porodzie i nie pozostaje im nic jak operacja, ja bym tam zapłaciła i wybrała cesarke warto sie nad tym zastanowic

      Usuń
    7. Tylko trzeba pamiętać, że cesarka to nie tak hopsiup lekką ręką sobie machnę, cesarka to operacja... na żywym organizmie, a nawet dwóch. Obciążenie i dla matki, i dla dziecka, te z cesarki sa mniej odporne itd . Naturalnie jest bezpieczniej, oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań. Jeśli dla kogoś przeciwwskazaniem jest lenistwo czy strach pandemonium porodu nakręcane na forach z podawaniem ceny wprost to niech się zastanowi w ogóle nad posiadaniem potomstwa, obowiązku nie ma. Lekarze też zamiast przyklaskiwać na cc mogliby stworzyć kobietom warunki do porodu innego niż na leżąco dla ich wygody, pozycję pół-leżącą już łatwiej znieść i ból mniejszy nie mówiąc o kucaniu czy siedzeniu na specjalnych siedziskach. Czytałam też gdzieś, że cesarka zmienia DNA. W razie gdyby kogoś zainteresowało co się dzieje w organizmie podczas cc to niech sobie poszuka informacji w sieci. Zdaje się, że coś na Tłustym życiu MS też opublikowała.

      Usuń
    8. Jak cesarka może zmieniać DNA?! Co za głupoty.

      Usuń
    9. Dziewczyny czy od teraz pod każdym moim postem będziecie dyskutować na ten temat? ;) Ja naprawdę wiem jak wygląda poród i naturalny i przez cc (i wiem, że boli) i jakie to może nieść za sobą potem komplikacje... Mam 30lat i decyzję o dziecku podjęłam świadomie, biorąc pod uwagę wszelkie możliwe konsekwencje, więc nie musicie mnie uświadamiać, bo nic nowego mi nie napiszecie ;) Ten blog to nie jest miejsce na takie dyskusje, więc uprzedzam, ze wszystkie takie komentarze od teraz nie będą publikowane

      Usuń
    10. Aniu nie tłumacz się przed tymi "mądralami", myślą, że pozjadały wszystkie rozumy, każdy decyduje o własnym życiu i nic nikomu do tego, takie porady niech zachowają dla siebie, nikt o nic nie pyta a temat ciągną i robi się to już nudne, wałkują ten sam wątek pod każdym postem jakby tu byli z epoki "kamienia łupanego", których trzeba uświadamiać :) nie publikuj więcej tego co odbiega od tematu włosów i będzie spokój :D Pozdrawiam i cierpliwości życzę oraz wytrwałości :*

      Usuń
    11. Lepiej późno niż wcale anwen, czekałam az to napiszesz :) dlaczego do tej pory publikowałaś takie komentarze niezwiązane z tematem? Jasne jest, że co osoba to inna opinia, a widząc, że ktoś zaczyna wątek ręka sama pisze komentarz. Nie publikuj i będzie spokój.

      Usuń
  4. nie no jak na 3 dzień włosy wyglądają idealnie jakby dopiero były świeżo po umyciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł z octem. Ja również zbieram się do zrobienia, ale jakoś średnio to wychodzi. Mam nadzieję, że Twój wpis mnie na tyle zmotywował, że jutro już zawalczę o domy zakwaszacz, bo moje włosy płukanki octowe kochają:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczytałam trochę o occie jabłkowym, czasami sporządzam płukankę. Jest niezły jeżeli chodzi o właściwości, będę rano ciut z wodą piła, i dotarłam do informacji że jest naturalnym konserwantem, może jakby go wlać do mgiełek to przedłużyłby ich żywotność???
    Kasia Gie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno tak, tylko ciężko powiedzieć o ile by przedłużył, ale na pewno warto go dodać :)

      Usuń
  7. Rewelacyjny pomysł !! Czy wpis powstał w związku z embargo na polskie jabłka ?? ;D
    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam. Ten wpis powstał na złosc Putinowi :)

      Usuń
    2. Haha mistrzowski komentarz! :D

      Usuń
  8. Świetny pomysł z tym octem jabłkowym, dzięki Tobie wzrośnie sprzedaż jabłek w Polsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ha! właśnie od tygodnia mam w głowie tylko ocet jabłkowy własnego wyrobu :) tylko ciągle się zastanawiam czy mi wyjdzie, a nie czy mi się przyda, bo przydać się to hoho do wszystkiego, picie na czczo detoksykująco, płukanka na włosy, wmasowywanie w pajączki i żylaki też jest bardzo pomocne - podobno po miesiącu systematycznego stosowania znikają - oraz jako tonik na twarz. Tylko czy mi wyjdzie, bo kiedy robiłam po raz pierwszy i ostatni zraziłam się kożuszkiem pleśni i po prostu wylałam, nie znosze widoku pleśni, każdą traktuję jak zło. Ad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie u mnie większość z tych wymienionych przez Ciebie sposobów wykorzystania octu odpada ;) pić nie dam rady, kiedyś już próbowałam i ten zapach był nie do przejścia, pajączków ani żylaków nie mam, a toników nie używam ;) ale na włosy na pewno się przyda

      Usuń
    2. Przyszło mi coś na myśl, czy ocet jabłkowy skoro ma tak wiele zastosowań można by użyć jako wcierki w skalp? kilka procent etanolu w sobie ma, czy może być za ostry na skórę głowy bez rozcieńczania? Na porost czy tylko przeciw przetłuszczaniu? Lil

      Usuń
    3. oczywiście :) w tym celu jak najbardziej sie ocet stosuje, pomaga na wypadanie i przetłuszczanie, czy na porost nie wiem, możliwe ze też - sama planowałam właśnie między innymi tak go stosować, ale rozcieńczony oczywiście

      Usuń
    4. anwen to nic że nie masz pajączków/żylaków, to się może zdarzyć każdemu, bo to nic innego jak zatrzymanie toksyn w żyłach, zatory, a ocet nie tylko działa na te już powstałe, ale i profilaktycznie :) uszczelnia żyły, szczególnie warto wmasowywać w te miejsca które są narażone na przeciążenia, żyły wokół kostek są zawsze bardziej widoczne, w ogóle nogi noszą ogromny ciężar w ciągu dnia stale w pozycji wertykalnej (ciężarne o tym wiedzą, bóle i opuchnięcia w ostatnim trymestrze dają w kość, ale nie mam pojęcia czy cieżarne też mogą sobie smarować nim skórę) więc taką kuracją wychodzi się tylko na plus :) ja np. zauważyłam pękajace naczynka po opalaniu i to nie leżąc plackiem i dość krótkie opalanie z nogami zabezpieczonymi smarowidłem mieszanki olei, to aż cholera bierze, czuję lekkie pieczenie szczypanie i pojawia się cieniutka żyłka. Super że tym octem mogę się poratować :) większość takich niteczek poznikała.

      Usuń
    5. Ten ocet ma właściwości antyoskydacyjne, a więc może pomóc w walce z siwymi włosami. Tyle że pewnie od wewnątrz. A ja mam sposób na picie :) po prostu piję wodę z octem i łyżeczką soku z cytryny, to ma jeszcze lepsze działanie, czasami niewielką ilość miodu w tym rozpuszczam, dosłownie na czubku łyżeczki no i spokojnie, ostry zapach i smak octu nie jest bardzo wyczuwalny, a wręcz wypijam na luzie.
      Będzie wcierrrrka! :3 już ostrzę pazurki. Adi

      Usuń
  10. Widać ten brąz, widać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba też zrobię sobie taki ocet.

    OdpowiedzUsuń
  12. A propos przetłuszczania się włosów. Czy nadmierne przetłuszczanie się włosów już pod koniec tego dnia, w którym je myłam, może być związane z bardzo mocnym poceniem się głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie ze tak. Bo przeciez to skora glowy sie przetluszcza a nie wlosy. Wiec skoro glowa ci sie poci to od niej tluste robia sie wlosy

      Usuń
    2. no właśnie nie :) pot a łój to dwie zupełnie różne substancje, wydzielane przez różne gruczoły. W pocie jest m.in. sól, więc włosy mogą być co najwyżej bardziej sztywne, ale nie tłuste. U mnie teraz jest tak, że skóra oczywiście się poci - tak jak wszystkim, ale nie przetłuszcza się nawet mimo upałów.

      Anonimowa, jeśli włosy tak szybko Ci się przetłuszczają to warto wybrać sie do dermatologa, to może być ŁZS

      Usuń
    3. Anwen wiem co to pot i loj, poprostu nie zrozumialas mojego komentarza.

      Usuń
    4. Sam sobie przeczysz anonimie... xD

      Usuń
  13. Jestem zachwycona twoimi wlosami. Na trzeci dzien wygladaja perfekcyjnie.nie moge wyjsc z podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  14. w ciąży miałam podobnie - na 2 dzień po myciu wyglądały lepiej niż w dniu mycia, wytrzymywały nawet do 4 dni. Czasem aż się dziwiłam jak to możliwe. Ciężko było potem się przestawić - po porodzie po jakieś 4 miesiącach wróciły do starego przetłuszczania + wypadanie garsciami = uczenie się pielęgnacji od nowa. Na szczęście wspomagałam się jantarem i drożdżami praktycznie od samego porodu i mam obecnie więcej baby hair niż w ciąży, znów musiałam też zacząć mocniej je odżywiać. Obecnie jestem zadowolona z włosów a komentarze koleżanek "zobaczysz, po ciąży trzeba ściąć włosy" mogę włożyć między bajki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też wytrzymują do 4 dni :) szkoda, że po porodzie to mija

      Usuń
  15. Jestes mega przewidywalna! Kiedys w niedziele,tuz przed wpisem pomyslalam o truskawkach na wlosy,,pozniej byl o tym wpis;tak samo z siemieniem. W niedziele rozmyslalam o zrobieniu domowego octu jablkowego,no i prosze Anwen tez go robi. Haha masz wyczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na 3 dzień od ostatniego mycia, to ja już mam rosół na głowie ;D Hormony to jednak potęga :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Na moich włosach na trzeci dzień to można frytki smażyć :(

    OdpowiedzUsuń
  18. a mogłabyś Anwen powiedzieć chociaż czy syoss nie niszczy włosów? Twoja opinia jest bezcenna a nie wiem czy wytrzymam z odrostami do pełnego wpisu o tej farbie , albo proszę chociaż powiedz kiedy to będzie. Muszę się koniecznie przerzucić na jakąś łagodniejszą farbę a sama nie mam doświadczenia bo farbuje od zawsze tą samą
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety niszczy. Nigdy nie byłam przekonana do Syossa, ale raz skusiłam się właśnie na Oleo Intense. Zaraz po farbowaniu włosy fajne, jednak z czasem robiły się coraz bardziej suche, a nie farbowałam jakimś jasnym blondem, tylko 6-10, ciemny blond. Ja nie polecam, na pewno więcej razy go nie użyję. Są lepsze farby w tej kategorii cenowej. Pozdrawiam, Magda

      Usuń
    2. Ela jak szukasz łagodniejszej farby to na pewno daruj sobie Syoss :)

      Usuń
    3. a czy ktoś może się wypowiedzieć o farbie NERCTA?? farbowałam teraz ciemnym brązem 400 i wyszedł prawie czarny, a nie wiem jak sprawować się będzie na dłuższą metę, powiem tyle że szczypało mnie gdy miałam farbę na włosach, ale wszystko jest ok, a po Marionie, który używam od lat nic mnie nie szczypało. Pozdrawiam

      Usuń
    4. * NECTRA :) z biedronki

      Usuń
  19. Czy to normalne że po rozpoczęciu olejowania olejem khadi końce moich włosów są bardzo suche ? Nigdy takie nie były i zastanawiam się czy robię coś źle czy to kwestia czasu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi, kiedy zaczęłam olejować włosy olejkiem khadi, to wręcz odwrotnie, nawilżyło końcówki. Może to po prostu nie olejek dla Ciebie albo czas na podcięcie włosów. :)

      Usuń
    2. Ale OLEJE NIE NAWILŻAJĄ!

      Usuń
  20. Boze, ocet jablkowy tak potwornie SMIERDZI.... Jak ty znosisz ten odor...

    OdpowiedzUsuń
  21. Włosomaniaczki wspierają polskie sadownictwo :) Putin nie ma szans! XD

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje włosy jak zwykle są śliczne. Trzy dni bez mycia a wyglądają naprawdę imponująco i świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytam Twojego bloga od..wczoraj :) i jestem po prostu zachwycona jakie cuda można robić z włosami. Szczególnie przypadły mi do gustu przetestowane domowe sposoby i akcje, które organizujesz :) a włosy masz przepiękne. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ocet jabłkowy świetny na odchudzanie
    codziennie rano należy wypićszklankę wody z octem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak byłam w LO to próbowałam tego sposobu, choć wtedy zamiast odchudzania obiecywali po tym oczyszczenie organizmu z toksyn, ale ja nie widziałam żadnych efektów, a zapach był dla mnie nie do zniesienia ;)

      Usuń
    2. Detoks po occie jest głównym efektem, odchudzenie ciała z tłuszczu jest skutkiem oczyszczenia :) ale z dnia na dzień nie ma co się łudzić, diet-cud nie ma, trzeba by kilka miesięcy tak popijać

      Usuń
    3. aha i jeszcze zapomniałam dodać, że samo picie octu jabłkowego na odchudzanie to jakieś nieporozumienie, żeby schudnąć trzeba zmienić diametralnie podejście do odżywiania, niestety człowiek to istota, która lubi chodzić na skróty ;) nie chce zrezygnować z uzależniajacego cukru, który odkłada patologiczny śluz czyli tłuszcz w tkankach oraz fast foodów i wszelkich przetworzonych preparatów spożywczych. Samym octem nie wygra się tej walki ;) nie ma bata.

      Usuń
  25. moje włosy też wyglądają o wiele lepiej następnego dnia, niż tuż po myciu. i to jest na prawdę ogromna różnica. jakby dwie głowy dwóch różnych osób.

    OdpowiedzUsuń
  26. Anwen a nie chciałabyś wrócić do naturalek?:D Masz bardzo piękny ten brązowy na odrostach! Przy okazji chciałabym podziękować ci za bloga, po złapaniu w łapki czarnego mydła mogę nie myć włosów 3 a nawet 4 dni i nadal wyglądają dobrze a kiedyś 2 dnia było okropnie! O olejowaniu i jego zbawiennym wpływnie nie wspomnę ;) podzielę się tylko zdjęciem! :) http://photos-b.ak.instagram.com/hphotos-ak-xaf1/10449102_779562705397137_151274314_n.jpg
    Dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten brązowy na odrostach to syoss a nie mój naturalny kolor ;) tego mojego jest za mało, żeby był widoczny na zdjęciu i mi osobiście się nigdy nie podobał - mysi szarawy, jasny brąz, a poza tym ja już mam za dużo siwych żeby w ogóle myśleć o naturalkach ;)

      Usuń
    2. W takim razie cofał o naturalkach i stwierdzam ze syoss bardzo ładny :D mi się kiedys wydawało ze mam musi brąz, zwłaszcza jak odrosty były małe ale z czasem się okazało ze niczego sobie ten kolorek i przez to jestem za naturalnymi ale tobie akurat w farboeanych do twarzy :)

      Usuń
    3. Zgadzam się, świetny jest ten brąz. Chociaż naturalny kolor Anwen też mi się podoba, na wypielęgnowanych włosach na pewno prezentowałby się pięknie, to jednak nie jestem zwolenniczką natury za wszelkę cenę. Ten odcień brązu wygląda na fajny kompromis między wygodą, a gustem właścicielki tych pięknych włosów. Czerń rzeczywiście była trochę przytłaczająca.
      Mi się właśnie udało dobić do celu, zostało mi może 1-2 cm farby na końcówkach... ale długie włosy mi się znudziły, w poniedziałek pójdą na peruki dla chorych na raka :).

      Usuń
  27. (poprzedni post dodałam z konta google mojej uczelni, jeśli mogę prosze o zmianę na samą nazwę, Ania, 22 lata)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubie cie za wytrwałość, jstem bardzo ciekawa kiedy osiagniesz wymarzony brąz, naprawde nie myslisz o rozjasnieniu i nałozeniu farby brazowej?? duzo cirpliwosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen ma zajęcie na dobrych kilka lat z tym odrastaniem włosów by osiągnąć brąz, a na końcu stwierdzi że ciemny jednak był lepszy i wróci do czerni :D i tak w koło macieju :) ale spoko liczy się cel i wytrwałość, ja po 3 farbowaniach jasnym brązem zwątpiłam i wróciłam do czekoladowego brązu używanego przez lata, nie mogłam znieść tej różnicy która ukazywała się po tygodniu od farbowania a potem coraz bardziej się odznaczało :/

      Usuń
  29. Anwen! Wchodzisz może na e maila? Wysłałam Ci wiadomość z prośbą o pomoc! :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Może spróbuję zrobić ten ocet, nie znałam tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Aniu, mogłabym wiedzieć, gdzie kupiłaś ten śliczny czerwony żakiecik?

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi się w tej chwili robi ocet malinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej dziewczyny. Dzisiaj w rossmannie widziałam ze wycofują isane niebieska, nawilzajaca bodajże. Czy wiecie co wejdzie na jej miejsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO?? Tylko nie Isanę niebieską... to pewne?

      Usuń
    2. o kurde wszystkie odżywki są w necie w ofercie po 3.99 z Isany tylko niebieskiej nie ma :/ kurcze trzeba jutro kupić, chciałam ją przetestować, oby nie było za późno, dziś dostawa do rossmana może jutro ją dorwę :D

      Usuń
    3. raczej tak,bo jest cena na dowidzenia ,a na stronie rossmanna ,ze produkt juz nie jest dostępny w sprzedaży.

      Usuń
    4. już jej na półce nie ma :/ a nawet nie spróbowałam jak działa, pocieszyłam się za to Nivea Long Repair w promocji :)

      Usuń
    5. Może ją wycofają i wprowadzą różową z olejkiem z babassu : * ahh marzenia. Według mnie ta niebieska jest baaardzo kiepska. Po wysuszeniu są takie tępe i matowe, nie będę tęsknić.

      Usuń
    6. GlissKur z olejkami też wycofana, za nią najbardziej tęsknię, moja ulubiona odżywka :(

      Usuń
    7. Anonimowy z 13:01 dokładnie o tym samym pomyslalam ,gdy ujrzalam cenę na do widzenia. Nawet napisalam do nich maila,ale niestety nie chcieli zdradzić co wprowadza . fajnie byłoby znowu użyć tej z babassu która była moja pierwsza odzywka zaczynając wlosomaniactwo i mimo ze się nie sprawdziła wtedy na moich zniszczonych włosach to chętnie uzylabym jej ponownie by zobaczyć jak za reaguje po dwóch latach pielęgnacji :)

      Usuń
    8. U mnie isana niebieska jest za 4,99 i jest jej pelno :D i nie ma mowy o zadnej cenie na dowidzenia,bo to zwykla promocja ;)

      Usuń
    9. Anonimowy 23:19 nie badz taka pewna ;) nawet dziewczyny pisza o jej wycofaniu , a co więcej na stronie rossmanna jest juz niedostępny,a jakby tego było malo to pisalam do ich placówki od której dostalam odpowiedz ze to decyzja handlowa ,wiec proszę nie podwazaj mojej informacji sugerując się swoim rossmannem. Pozdrawiam

      Usuń
  34. dziewczyny, albo Ty Anwen, potrzebuje rady. Otoz pare miesiecy temu postanowilam robic sobie plukanki z octu, wiec po myciu co dwa dni robilam plukanke -lyzka octu na litr wody i po paru takich dniach moje wlosy byly tak masakrycznie suche ze nie macie pojecia.. koncowki poszly do sciecia a na dlugosc pomogly troche bardzo bogate maski.. czy moje wlosy nie lubia octu czy to ja zrobilam cos zle? moze zbyt mocna byla ta plukanka lub za czesto ja stosowalam? prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... nie zawsze ocet każdemu służy. Jeżeli się nie mylę ocet ma odczyn kwasowy, ale może zbyt kwaśny na twoje włosy? Spróbuj z delikatnymi cytrusami... W tych płukankach octowych chodzi o to, by domknąć łuskę włosa i nabłyszczyć, nie prościej użyć maseczki z Citric acid lub Lactic acid? Takiej zakwaszającej odżywki np. ? I spłukać zimną wodą. Efekt ten sam, i włosy nie śmierdzą.

      Usuń
    2. Jakiego octu używałaś?

      Usuń
    3. No jabłkowego

      Usuń
  35. Robiłam ocet i rzeczywiście fajnie się sprawdza na włosach, no i ta satysfakcja własnej naturalnej płukanki :) Przestrzegam przed muszkami owocówkami, które mogą się zainteresować mieszanką wodno-jabłkową...

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę sobie taki ocet zrobić, bardzo lubię płukankę octową raz na czas :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Marzę o nawilżonych włosach kilka dni po myciu, moje to dwa dni po są tak przesuszone, że nawet olej roztarty najpierw na dłoniach nic a nic nie pomaga. No ale cóż chyba już taka ich uroda, dwa dni i nie więcej. Dobrze, ale pisze także w sprawie jakiegoś mega nawilżenia, zrezygnowałam zupełnie z prostownicy i zastąpiłam suszarką z nakładką "grubą szczotą" włosy suszę letnim na zmianę z zimnym nawiewem i moja grzywka którą najbardziej torturowałam prostownicą jest w najlepszym stanie nawilżenia, jest miękka, sypka i ładnie wygląda. Końcówki tez nie są w fatalnym stanie, podetnę je pry najbliższym myciu, ale nie ma tradegi, natomiast odcinek włosów około 10/15 cm. Na potylicy i na szyji (mniej więcej) to masakra :( nagle powstaje taka puszące się góra włosów, nie przyjemne w dotyku i suche włosy dalej są lepsze ale myśle ze potrzebują MEEGAAAA nawilżenia i lekkiego wygłodzenia. Czy znacie coś na moje włosy? Z natury kiedy miałyby naturalnie wyschnąć to sa bardzo kręcone, ale kompletnie mi to nie pasuje do twarzy ;( walczę o proste włosy na górze a loki/fale na dole. Raz udało mi sie taki efekt osiągnąć: olejem lnianym i tylko raz ;( nigdy więcej nie wyszło tak samo po oleju
    + włosy myje wieczorem i wiąże je w ślimaka
    Z góry dziękuje za wszelką pomoc :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam olejowanie na odżywkę humektantową (na glicerynę, na odżywkę z gliceryną, na żel lniany itd.). Sporo większe nawilżenie i dociążenie niż po samym oleju.
      Co do stylizacji dla osiągnięcia wymarzonego efektu, nie wiem.

      Usuń
    2. Moim mocno przesuszonym na końcach włosom pomogło olejowanie na żel lniany bądź glicerynę właśnie. Ponadto maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych. I odstawienie szamponu Beabydrem na rzecz Alterry, bowiem ten pierwszy sprawiał, że włosy były zawsze splątane (choć nigdy wcześniej nadmiernie się nie plątały) i tępe w dotyku. Poza tym maska z żelu lnianego z miodem i oliwą z oliwek również potrafi zdziałać cuda. Do zagęszczenia maski warto użyć mąki ziemniaczaniej. Polecam :)

      Usuń
  38. oglądałaś ten program o szamponach? http://vod.pl/programy-tv/poznaj-prawde-o-szamponach/t4ypw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny filmik, włosomaniactwo znalazło potwierdzenie :)

      Usuń
  39. Super pomysł, a włosy cudowne :)

    Anwen, zaczęłam teraz pić drożdze i skrzypokrzywę, ale także miałam brać magzez, chrom, cynk, wit pp i wit c, czy można połączyć drożdze i skrzypokrzywę z tabletkami?A czy to prawda, że skrzypokrzywa wypłukuje witaminy? Jak to jest, proszę o pomoc :) Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie "wypłukuje" ich bardziej niż kawa czy czarna herbata ;)
      I to co najwyżej te rozpuszczalne w wodzie - przez swoje właściwości moczopędne i oczyszczające.
      Ale od siebie sama daje sporo dobrego, leczy anemię, a to chyba większości się przyda ;)
      P.

      Usuń
  40. O rany śmierdzi strasznie ale włosy są potem super

    OdpowiedzUsuń
  41. Zeby wyszedl ocet jablkowy to ta woda z jablkami bez dostepu tlenu powinna sfermentowac. Jak tak sie stanie to trzeba to odkryc,bo ocet robi sie z alkoholu przy udziale tlenu ;) Jak nie odkryjesz to bedziesz miala tylko sfermentowane jablka xd

    OdpowiedzUsuń
  42. Anwen masz cudne włosy ale moze teraz kiedy jesteś w ciąży krótsza fryzura byłaby dla ciebie bardziej wygodna.. Włosy mogłabys chociaż trochę podciąć i oddać na peruki dla chorych na raka. Szczytny cel. Gdy urodzisz raz dwa powrocisz do teraźniejszej długości .

    OdpowiedzUsuń
  43. Ocet ten ma całą masę zastosowań przez co sama go dość często robię na różne sposoby. Można używać go do przepisów kulinarnych, do cery jak i pomaga pozbyć się wyprysków. Podobno można się odchudzać go pijąc - ale nie próbowałam. Także jest super na łupież na włosach czy czyszczenia czegoś z kamienia po wodzie. Jak najbardziej polecam wszystkim zrobienie go samemu. Mój sposób wygląda tak jeśli ktoś chce zobaczyć http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-ocet-jablkowy/ jest bardzo podobny. Dziękuję za napisanie i polecam wszystkim do częstego stosowania, to samo zdrowie.

    OdpowiedzUsuń