Co najbardziej pomogło mi na poczatku walki o piękne i zdrowe włosy?


To pytanie, tak jak i pozostałe z tagiem FAQ, padło już tak wiele razy, że najwyższa pora na wpis na ten temat. Najczęściej zadają mi go oczywiście początkujące włosomaniaczki lub osoby, które dopiero co trafiły na mojego bloga i ogrom wpisów, metod i produktów, które tu opisałam je przeraził. Oczywiście nie ma nic złego w szukaniu drogi na skróty, ale moja odpowiedź na takie pytanie wcale nie musi być równocześnie odpowiedzią na to, co najbardziej pomoże Wam. Mimo wszystko mam nadzieję, że wpis się jednak komuś przyda :)


Zanim zacznę wymieniać to, co mi pomogło wypadałoby nakreślić obraz tego, co miałam na głowie jak zaczynałam włosy zapuszczać. Ci co czytają mojego bloga już wiedzą, że walczyłam wtedy z bardzo intensywnym wypadaniem włosów i ogromnymi zniszczeniami po dwóch trwałych i rozjaśnieniu z czerni do blondu. Włosy były w fatalnym stanie, bardzo suche, wybitnie wysokoporowate z porozdwajanymi końcami, łamiące się przy każdym czesaniu i ciągnące jak guma po myciu. Farbowane znów na czarno i sięgające trochę za ramiona wyglądały bardzo źle. Na poprawę ich kondycji musiałam sporo czekać, ale jak widzicie opłacało się :) W tamtym czasie moja pielęgnacja była dosyć chaotyczna, baaardzo intensywna i zdecydowanie różnorodna. Jestem jednak w stanie ocenić co konkretnie z tego co wtedy robiłam z włosami najbardziej im pomogło.

1. Oleje

Na początku był to tylko olej kokosowy, a potem dołączyły do niego następne. Olejowałam włosy kilka razy w tygodniu, a biorąc pod uwagę mieszanie oleju z maską jako jedną z metod olejowania mogę nawet powiedzieć, że codziennie. Włosy też myłam wtedy praktycznie codziennie, bo nie znałam jeszcze ani suchych szamponów ani żadnych innych metod przedłużających świeżość włosów. Na efekty olejowanie musiałam trochę czekać, różnicę zobaczyłam dopiero po około 2 miesiącach regularnych zabiegów. Włosy były bardziej błyszczące, mniej się puszyły i były gładsze. Biorąc pod uwagę to, że nie używałam wtedy zupełnie silikonów jestem pewna, że była to właśnie zasługa olei.

2. Maski używane przy każdym myciu

W pewnym momencie nie używałam właściwie żadnej odżywki, a stosując metodę OMO nakładałam przed myciem albo sam olej albo maskę wzbogaconą o niego i inne składniki, które miałam w domu (jajko, miód, nieszczęsny banan, awokado, mąkę ziemniaczaną itp.). Po myciu znów nakładałam maskę tym razem traktując ją jak odżywkę i trzymając ją tylko chwilę. Praktycznie codziennie robiłam włosom głębokie odżywianie czyli wspomnianą wyżej maskę trzymałam około pół godziny (wtedy nawet dłużej, bo nie wiedziałam jeszcze, że taki czas jest dla włosów optymalny) pod foliowym czepkiem i podgrzanym ręcznikiem. Włosy po takich zabiegach były bardziej miękkie, lepiej się układały i wyglądały na zdrowsze. Musiało jednak minąć duuużo czasu zanim stały się naprawdę zdrowe. Co ciekawe po takich zabiegach nigdy nie były obciążone, choć jak wiecie obecnie moje włosy mają do tego tendencje.

3. Łagodne szampony

Zmiana przypadkowego, drogeryjnego szamponu naładowanego silikonami wyszła moim włosom również na dobre. Po pierwsze nie przetłuszczały się już tak szybko (wcześniej potrafiły wyglądać źle po kilkunastu godzinach od mycia), a po drugie łagodne detergenty nie niwelowały działania moich zabiegów pielęgnacyjnych. Używałam wtedy przede wszystkim szamponu dla dzieci Babydream, co jakiś czas zmieniając go na mocniejszy, ale zawsze stosując metodę OMO czyli zabezpieczając włosy na długości.

4. Zabezpieczanie końcówek

Metoda weegirl czyli nakładanie kropli oleju i kropli silikonowego serum pomogła mi poradzić sobie z okropnie rozdwajającymi się końcami. To i regularne, ale samodzielne podcinanie sprawiło, że udało mi się w końcu zapuścić włosy do wymarzonej długości. 

5. Keratynowe prostowanie włosów

Ostatnia rzecz, o której nie mogę nie wspomnieć to Encanto czyli zabieg keratynowego prostowania, który wykonałam samodzielnie w domu. Dzięki niemu nie musiałam włosów katować prostownicą ani gorącym powietrzem suszarki, bo nie wymagały modelowania. Co ciekawe to właśnie dzięki Encanto w końcu doceniłam moje fale, które wcześniej wydawały mi się krzywe i brzydkie, a dopiero po kilku miesiącach maksymalnie prostych włosów (moje po Encanto były proste jak druty i odporne na jakiekolwiek kręcenie) uznałam, że jednak wyglądałam w nich lepiej. Encanto przy okazji wzmocniło mi włosy, nie musiałam ich podcinać przez kilka miesięcy i nie kruszyły mi się też tak jak przed zabiegiem. Na szczęście w czasie zanim mi się wypłukało nie zrezygnowałam z intensywnej pielęgnacji i zdążyłam włosy na tyle zregenerować by nie przeżyć szoku jak niektóre dziewczyny, które po Encanto nie robiły z włosami nic i zauważyły dramatyczny spadek ich formy po wypłukaniu się z nich keratyny. Ostatnią rzecz jaką dał mi ten zabieg to moja wielka miłość do półproduktów. Pierwsze zamówienie na hydrolizowaną keratynę zrobiłam właśnie zaraz po zabiegu, bo była zalecana jako dodatek do szamponów i masek, przedłużający trwałość efektu prostych włosów. Zabawa z półproduktami spodobała mi się jednak tak bardzo, że stałam się stałym klientem sklepów z takim asortymentem i moja kolekcja w pewnym momencie była naprawdę spora ;)


Jak widzicie nie było tego wcale aż tak dużo i choć mogłabym wypisać o wiele więcej rzeczy, które pozytywnie wpłynęły na stan moich włosów to uważam, że właśnie ta, wymieniona powyżej piątka liczy się najbardziej.


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

243 komentarze:

  1. Droga anwen mam pytanie odnośnie oleju arganowego . Kupiłam ostatnio niedrogo w pewnym supermarkecie ale wyczytałam na etykiecie , że jest tłoczony na zimno z prażonych orzechów . Były opisane tylko zastosowania do kuchni , żadnych kosmetycznych zastosowań. Moje pytanie jest takie czy mogę używać takiego oleju do olejowania moich włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na włosy i ciało jak najbardziej tak, nie radziłabym go jedynie nakładać na twarz :)

      Usuń
    2. Oj taaak, okropnie zapycha, mimo ze ma fajne wlasciwosci odżywcze.

      Usuń
    3. no a moim zdaniem właśnie można taki na twarz nakładać, bo jako produkt spożywczy musiał spełnić wyższe wymagania niż kosmetyczny. Na wytłoczce jajka też nie masz napisane, że można stosować jajko jako maskę na włosy, a jednak można tak zrobić, nie?:)

      Usuń
  2. Ja mam wrażenie, że im bardziej zaczynam o moje włosy dbać, tym bardziej wypadają i stają się nie fajne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj ograniczyć wszystko co nakładasz na skórę głowy i zminimalizuj pielęgnację :) taka intensywność jak u mnie nie każdemu służy

      Usuń
    2. u mnie to samo...im bardziej dbam tym gorzej wypadają i wieksze siano

      Usuń
    3. Ja z kolei jak nie umyję włosów szamponem z SLES, to na drugi dzień musze je znowu myć. A tak zawsze wytrzymywały 2 dni spokojnie :/
      Just.

      Usuń
    4. Myśle że samo to że skupiamy się na włosach bardziej niż wcześniej sprawia że widzimy więcej wypadajacych włosów co nas stresuje a to powoduje wypadanie i kółko się zamyka. Na początku wlosomaniactwa miałam takie problemy i wtedy koleżanka powiedziała że trzeba troszeczkę odpuścić i nie przeżywać! O ile wypadanie nie jest efektem choroby. Co o tym sądzicie? Aga

      Usuń
    5. Często po olejowaniu wypadają mi włosy i ciągną się przy spłukiwaniu... dopiero jak wyschną, zaczynają współpracować i efekt zamierzony się pojawia. Wydaje mi się, że po prostu włosy mogą się bardziej przeciążać u niektórych osób.

      Usuń
  3. Dziewczyny, opłaca się zainwestować w olej arganowy po to, by używać go na końcówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! ja mam i zauważyłam, że jako "zabezpieczacz" końcówek działa lepiej niż dotychczas stosowany przeze mnie jedwab :)

      Usuń
    2. opłaca się :) bo można go przy okazji używać na twarz, gdzie też świetnie się sprawdza

      Usuń
    3. czysty olej arganowy pachnie... kozą:p średnio do ludzi z takim zapachem ;)
      ostatnio z Green Pharmacy wyszedł olej łopianowy z dodatkiem arganowego za 7zł w Naturze. Moje włosy lubią tą mieszankę i nie ma zapachu.

      Usuń
    4. Anwen, w poprzedniej odpowiedzi powiedziałaś że nie radziłabyś używać go na twarz u tu piszesz że sprawdza się świetnie więc nie za bardzo rozumiem .. :)

      Usuń
    5. bo tam padło pytanie o olej arganowy z prażonych orzechów i tego bym na twarz nie nałożyła

      Usuń
    6. a czym się różni taki olej arganowy ?

      Usuń
    7. Jeden jest tłoczony z prażonych (i ten stosowany jest w kuchni), a drugi z świeżych orzechów (stosowany w kosmetyce). Arganowy na moich końcówkach działa cuda, wygładza je i dyscyplinuje bo tak to każdy włos sterczy w inną stronę. Moja mama używa też codziennie wieczorem na twarz i nachwalić się nie może ;)

      Usuń
    8. olejek arganowy można kupić teraz w biedronce, małe, ale wydajne! A koszt 5 zł :) POLECAM!

      Usuń
    9. Biedronkowy Argan Oil to jest serum silikonowe akurat. Co nie zmienia faktu, składowo idealny dla zniszczonych włosów, zaszkodzić nie zaszkodzi.

      Usuń
    10. Może to dziwne, ale ja slyszałam, że aby wytłoczyć najlepszy olej z nasion drzewa arganowego trzeba je wyjąć z kupy kozy ;P żeby ich otoczka była przetrawiona i żeby łatwiej było je wytłoczyć. Może dlatego pachnie kozą. :)

      Usuń
  4. Aż trudno uwierzyć, że miałaś kiedyś tak krótkie włosy "do łopatek", podejrzewałam nawet, że urodziłaś się już z takimi długimi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie tez zauwazylam to zdjecie i uwazam ze w wtej dlugosci i prostych byloby Anwen najlepiej, jakos mi bardziej do niej pasuje :)

      Usuń
    2. Gdyby pozostawila półdługie wlosy nienadzwyczajne wlosy to blog nie mialby takiego zainteresowania ;) nie mialybyście wzoru i motywacji, by dbać o własne, zapuszczać. Na długich efekty widać najlepiej.

      Usuń
  5. Takie wpisy są potrzebne bo jak ktoś zaczyna i nie widzi efektów jeszcze, to trudniej się wkręcić. A tak to się przeczyta, że na początku to norma, trzeba czekać.
    Ja intensywnie czytam Twojego bloga od jakiś trzech tygodni, w tym czasie odwiedziłam kilka razy drogerie i okazuje się że spełniam te punkty identycznie, jak Ty na początku - cieszę się! :-D Ale efektów olejowania i stosowania masek na razie nie widzę. Włosy są ładniejsze, ale nie są ładne. Będę cierpliwie czekać :-)


    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne wlosy, jestem pod wrazeniem nieprzerwanie od dwoch lat. Niestety przedena jeszcze dluga droga. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Droga Anwen! Jestem wprost zachwycona Twoim blogiem- jest przejrzysty, profesjonalny, a co najważniejsze- zawsze znajdę coś, co w danym momencie mnie zainteresuje :) Mam do Ciebie pytanie- moją odwieczną zmorą są cienkie i rzadkie włosy. Wiem, że duży wpływ mają tutaj geny, ale czy jestem w stanie choć trochę wpłynąć na gęstość moich włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ilość cebulek na naszej głowie jest zdeterminowana przez geny i nie da się 'doprodukować' nowych, ale można sprawić, że włosy będą rosły szybciej i na miejsce tych co wypadły w krótszym czasie pojawią się nowe co może nieco włosy zagęścić. Moim zdaniem na pewno warto powalczyć, choć na spektakularną zmianę też niestety nie ma co liczyć

      Usuń
    2. Dorzucę swoje trzy grosze: przy tego typu włosach (jak i przy wszystkich, w zasadzie...) b. ważne jest odżywianie 'od wewnątrz', = odpowiednia dieta, zioła i / lub suplementy. Inaczej będziesz miała piękne, błyszczące trzy włosy na krzyż ;) Tyle wynika z moich autoobserwacji.

      Usuń
    3. tlusta_papuzka :) dokładnie to miałam na myśli, trzeba robić to dwustronnie od wewnątrz ale i od zewnątrz - dobre wcierki i masaże + to co napisałaś dają szansę na zagęszczenie włosów

      Usuń
  8. Świetne te wpisy ostatnio. Taki typowo pielęgnacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy przy włosach bardzo cienkich i prostych sprawdziłyby się podobne metody ? > Czy zaleciłabyś coś zupełnie innego ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również efekty olejowania zauważyłam po dwóch miesiącach :) Oleje potrafią zdziałać cuda :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niestety wyplukac farbe:( szkoda bo olejowalabym dalej ale tego nie wybacze. Juz wole suche wlosy ale z idealnym kolorem... Szkoda

      Usuń
  11. Opowiedz dokładnie czym i jak wykonać keratynowe prostowanie włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a znajdź post na ten temat, nie będzie szybciej?

      Usuń
    2. wygoogluj ENCANTO i wszystko bedziesz wiedziec

      Usuń
  12. Anwen ja dzięki Tobie porzuciłam prostownicę, zafarbowałam włosy na zbliżony kolor do moich, bardziej naturalny i dzięki temu rzadziej farbuję włosy. Przez 3 miesiące nie prostowałam włosów, nie farbowałam i jak przyszłam do fryzjerki, to powiedziała, że końcówek nie trzeba podcinać bo są zdrowe. Byłam w niemałym szoku :). Staram się też ich nie suszyć, ale nie zawsze czas/możliwości pozwalają - mam gęste włosy - schną ok 2h. Prostownicy nie wyrzucam, "od święta" dla odmiany sobie wyprostuję włoski... Więc dalej jestem na odwyku, ale jak sobie porównam, że przez jakieś 6/7 lat non stop prostowałam włosy, to teraz uważam to za wyczyn. Ale to dzięki Tobie i dzięki temu, że swoje fale pokochałam :). Rodzaj fal mam bardzo podobny do Twoich (oczywiście nie tak zadbane...jeszcze!), długość zbliżona do foty po lewej, dlatego jest to motywacja dla mnie to jeszcze większego zadbania o włoski :). p.s. Dodatkowym plusem porzucenia prostowania + ewentualnie suszenia = WIĘCEJ CZASU!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ja mam powiedziec jak moje schna cztery h...?

      Usuń
    2. to jakie ja mam włosy? moje same schną chyba z 10 godzin... :/

      Usuń
    3. "Lubię .Czerń" masz włoski zdrowe, łuski włosa masz domknięte i dlatego tak długo one schną, bo woda i środki pielęgnujące są zamknięte w środku włosa, ciesz się i oby schły jak najdłużej, lepsze dłuższe schnięcie włosów niż w kilka minut po myciu szopa i suche, szorstkie włosy. Pozdrawiam

      Usuń
    4. Oooo to moje wysuszone na wior zniszczone i polamane wlosy tez sa zdrowe???? Bo schna mi 5godzin...

      Usuń
    5. Anonimowy, moje schną w niektórych partiach głowy w kilka minut i wcale nie są suche i szorstkie :)

      Usuń
    6. To ile włosy schną zależy przecież od wielu czynników... Długości włosów, gęstości, grubości, użytych wcześniej kosmetyków, pogody itd

      Usuń
    7. Może przesadziłam, bo zwykle schną ok 2h i muszę je podsuszyć jak wychodzę z domu. A jak nie wychodzę z domu, to nie liczę ile faktycznie trwa to schnięcie ;P. Moja koleżanka ma włosy po pas, a schną jej ok pół godz, ale to raczej przez to, że ma mega cienkie.

      Usuń
    8. Oj, z tym jest bardzo różnie. Moje są na 100% niskoporowate, sięgają prawie do pasa, a schną ok. 2,5 godziny. Po prostu są cienkie (naturalny blond) i nie powalają gęstością.
      Naprawdę zniszczone i wysokoporowate włosy można rozpoznać po tym, że końcówki, niektóre pasemka są prawie suche tuż po zdjęciu ręcznika. Z moich kapie przez pół godziny po myciu ;)

      Usuń
  13. Dobry wpis :)
    Walczę o ładne włosy od połowy lutego, a pierwsze efekty były po 2-3 głębokich odżywieniach :)
    Były bardzo zniszczone, błagały o nawilżacze i proteiny. Nie poddawajcie się! Wbrew pozorom, pielęgnacja włosów nie zajmuje dużo czasu.
    Aneczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja po tygodniu codziennego olejowania + odżywiania widziałam różnicę! Mi najbardziej pomogło porzucenie silikonów, przez moje dwa miesiące wlosomaniactwa wiele się nauczyłam na własnych błedach, przetestowałam różne oleje i znalazlam już te MOJE.
      Kasia Gie.

      Usuń
    2. A na czym polegały te głębokie odżywienia? :)
      Baś

      Usuń
  14. Mnie się wydawało że okej może trochę lepiej po tych olejach ale nie aż tak znowu... ale jak teraz nie mam półkręconego filcu na głowie mimo niezastosowania żadnego modelowania, to chyba oznacza że pomagają :) ale używam bardzo lekkiego oleju i myję codziennie, więc zupełnie inaczej wygląda ta moja pielęgnacja. Ariel

    OdpowiedzUsuń
  15. KOCHAM TWOJEGO BLOGA! Dzięki niemu po moich "popalonych, pocieniowanych na kurze piórka, suchych i mega zniszczonych" włosach nie ma ani śladu! Błagam, dodawać więcej notek.. Albo może jakiś nowy "program"? Fajnie jakbyś nagrywała filmiki :))) POZDRAWIAM SERDECZNIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież na blogu jest już dosłownie wszystko... wystarczy przeczytać go od samego początku

      Usuń
    2. uwierz mi, że czytałam dosłownie WSZYSTKO na tym blogu. Po prostu fajnie jakby go czymś nowym odświeżyć

      Usuń
  16. Mam problem w wypadającymi włosami, w maju, po maturach chciałam zafundować sobie Encanto, ale spotkałam się z tym, że niby w składzie jest aldehyd mrówkowy i włosy strasznie wypadają. Czytałam, że nie spotkał Cię podobny problem. Jak myślisz, jest duże ryzyko, że włosy zaczną jeszcze bardziej wypadać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież tego się nie nakłada na skórę głowy, a ok 3 cm od skóry

      Usuń
  17. Z tego co kojarzę z historii wlosowej i kilku wpisów wcześniej to nie miałaś dekoloryzacji tylko rozjasnianie przed rudym. To są dwie różne rzeczy i wprowadzają w błąd. Dobrze wykonana DEKOLORYZACJA nie niszczy do stopnia włosów jak guma. Ostatnio sama przyznalas że to było rozjasnianie więc nie wiem czemu znowu pojawia się złe określenie. Taka drobna uwaga 'kosmetyczna' ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam Włosomaniaczki ! Otóż byłam w hipermarkecie i w oko wpadł mi olej lniany spiesząc się szybko zgarnęłam z półki i poszłam zapłacić . Gapa ze mnie ,gdyż nie przeczytałam że jest rafinowany z pierwszego tłoczenia . Olej mieści się w ciemnej butelce firmy goccia doro . I chcialam zapytać czy naddaje się on do olejowania włosów ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że się nada. Co prawda nierafinowany jest lepszy, ale taki też możesz spokojnie użyć. Ostatnio w końcu znalazłam u siebie w mieście olej kokosowy w przystępnej cenie, na opakowaniu nie było informacji czy jest rafinowany i w domu okazało się, że niestety tak. Ale i tak po kilku użyciach widzę efekty :)

      Usuń
  19. A co na wyskakujące ,,niespodzianki" na twarzy, macie jakieś sposoby na nie?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pasta cynkowa, w aptece za ok 3 zł

      Usuń
    2. Ja polecam czysty olejek herbaciany, do kupienia w każdej aptece za ok. 10zł, a działa cuda :)

      Usuń
    3. Kilka razy dziennie przykładaj do niespodzianki kostkę lodu na ok. 30 sekund, plus smaruj twarz sokiem z cytryny. :) Chwilkę poszczypie, ale naprawdę przynosi efekty!

      Usuń
    4. Sok z żyworódki. Świeży wprost z liścia, co jest tańsze :) albo sok gotowy z zielarni.

      Usuń
  20. Ja już sama nie wiem, czy oleje mi nie pomagają, czy robię to niesystematycznie :( (w sensie regularnie przez miesiąc, potem miesiąc nie mam czasu itp), ostatnio zaczęłam moczyć włosy w glicerynie + kwas hialuronowy, a następnie nakładać olej, później maskę, włosy na pewno są bardziej miękkie i ładniej się układają, ale po nocy końcówki są tak sianowate że mam ochotę ściąć się na "beatlesa"... :( dziękuję za ten wpis, będę walczyć dalej. Dodam ze mam połowę długości zapuszczonych naturalnych zdrowych włosów, a ta druga rozjaśniana połowa przyprawia mnie o płacz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje końcówki na pewno mają wyższą porowatość od tych zdrowych włosów, więc olej, który służy górnej połowie dla końców jest nieodpowiedni. Spróbuj używać innego oleju na zdrowe włosy, a innego na rozjaśniane :) Ważne jest też w jakiej fryzurze śpisz i jak zabezpieczasz końce.

      Usuń
  21. Masz piękne włosy, ale to już na pewno wiesz ; )
    Mam nadzieję, że kiedyś u mnie zobaczę również takie spektakularne efekty, jest już dużo lepiej, niż było, ale wciąż nie idealnie. Jednak nie poddaję się.

    Wiesz, że TT można już dostać w Krakowie w Firlicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam :) dzięki za info, bo czasem ktoś mnie pyta gdzie je kupić w Krakowie :))

      Usuń
    2. A w jakiej cenie i na jakoej ulicy?

      Usuń
    3. Widziałam na Karmelickiej, za 32 zł. Są też invisibooble za 15 ; )

      Usuń
  22. czy mogłabyś polecic jakiś olej arganowy ? jaki Twoim zdaniem jest najlepszy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Droga Anwen, mam pytanie a propo olejowania. Wczoraj po raz pierwszy zmusiłam się, aby nałożyć olej na włosy (któryś z olejów z Alterry, nie pamiętam czy przeczytałam o nich tutaj czy na wizażu, ale w kazdym razie same pozytywne opinie na temat działania na włosy), po paru godzinach umyłam włosy dwukrotnie brzozowym szamponem z Barwy i co? Rano obudziłam się i na podeschniętych włosach na długości miałam tyle oleju, że dramat.. umyłam włosy jeszcze raz rano i nadal jest na nich olej.. Czy to kwestia złego oleju, czy za słaby szampon, żeby ten olej zmyć? Czekam na jakąś radę bo muszę się go w końcu pozbyć z włosów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie jestem Anwen, ale...
      Sama często używam oleju Alterry Pomarańcza i Brzoza i jak dotąd nie miałam problemów z jego zmyciem zarówno delikatnym Babydream jak i szamponami z ALS lub SLES (wystarczało dwukrotne mycie). Jeżeli masz problem ze zmyciem oleju spróbuj najpierw nałożyć na włosy odżywkę, następnie spłukać włosy ciepłą (ale nie gorącą) wodą i dopiero wtedy je umyć. Co do przyczyny Twojego problemu jedyne, co przychodzi mi na myśl to zbyt duża ilość nałożonego na włosy oleju.
      Mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń
    2. nie wiem ile nałożyłaś tego oleju na głowę, ale średnio wystarcza na długie włosy nie więcej niż łyżka stołowa, więc obstawiam, ze więcej nałożyłaś. Umyj mocniejszym szamponem z SLS

      Usuń
    3. zle myjesz wlosy..
      ja wszystko zmywam babydreamem

      Usuń
    4. Mycie tak silnym szamponem jak Barwa niweluje całe działanie oleju, choc teoretycznie tego typu szampon powinien sobie z nim poradzić. Wiec to moze kwestia tego ile tego oleju nałożyłaś. Mi na moje włosy do łopatek (olej nakładam od ucha) wystarcza niepełna mała łyżeczka od herbaty oleju. I zanim zaczniesz zmywać olej dobrze jest nałożyć nawet na kilka minut maskę albo dowolną odżywkę (ja często używam balsamu mrs. potters, isanę różową w tubie albo maskę bingo spa ze spiruliną) i delikatnie masować nią włosy, potem spłukać letnią wodą i umyć szamponem - ja olej bez problemu zmywam szamponem rozcieńczonym z wodą :) Warto popróbować żeby wyczuć proporcje i nie nakładać za dużo oleju

      Usuń
    5. To niemożliwe. Ja nakładam dużo oleju (moje włosy bardzo piją -ok. 1/6szklanki) i zmywam Babydream albo szamponem brzoskwiniowym z Alterry i schodzi bez problemu... Może za mało szamponu albo za krótko masujesz... Albo serio wymoczyłaś włosy w oleju a nie wyolejowałaś...

      Usuń
  24. Anwen, a ja mam takie pytanie, jak się wymawia nazwę Twojego bloga? :D Tak normalnie jak się pisze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się do pytania :3

      Usuń
    2. dokładnie tak jak się pisze :)

      Usuń
    3. A skąd wziął się Twój pseudonim? Stoi za nim jakaś historia, czy jak powstał? ;)

      Usuń
  25. a ja właśnie mam problem :( mam strasznie cienkie i rzadkie włosy ( i teraz okropnie zniszczone:( ) zaczęłam o nie dbać i chyba przesadzam, kiedy nakładam olej na cała noc to zauważam że włosy szybciej mi się przetłuszczają :( anwen powiedz mi proszę po jakim czasie zmywać oleje tylko tak żeby składniki odżywcze zdążyły się wchłonąć? a po jakim maski ( jak nakładam tylko na 30 min to boje się że to nic nie da, bo nic nie zdąży zadziałać)?
    pozdrawiam Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wystarczy im godzinka lub dwie pod ciepłym ręcznikiem? U mnie po całej nocy nie było widać efektów, ale właśnie jak trzymałam tak z godzinę, półtora pod ciepłem to wtedy włosy były lśniące i odżywione ;)

      Usuń
    2. Ja też mam takie włosy i nakładam olej 1-2h przed myciem włosów, bez ręcznika, u mnie w ten sposób działa najlepiej - włosy są wygładzone, bardziej zadbane, a nieobciążone :)

      Usuń
    3. Też mam cienkie włosy, które łatwo obciążyć. U mnie optimum to ok. 4-5 godzin. po całonocnym olejowaniu ciężko mi domyć włosy - a kilkukrotne męczenie ich szamponem niweluje więszość efektu odżywczego. Jeśli masz niskopory (jak ja) - lepiej trzymać min. 2-3 godziny, jeśli wysokopory - 1-2 godz. powinny wystarczyć.
      Upewnij się, czy to nie wina źle dobranego oleju i przetestuj, czy nałożenie go od ucha w dół nie pomoże - te włosy i tak są zwykle mniej zniszczone niż reszta.
      Anwen pisała w tym poście, że maski najlepiej trzymać ok. pół godziny - w tym czasie wchłania się wszystko, co ma się wchłonąć ;)

      Usuń
  26. Takie wpisy i efekty które osiągnęłam, mobilizują mnie jeszcze bardziej do dbania o włosy :-) Po pół roku regularnego włosomaniactwa moje włosy z suchych, puszących się i średnioporowatych są gładkie, nawilżone i niskoporowate :-) Aż z ciekawości oszczyściłam je ostatnio szamponem z Alterry, nie nakładając odżywki i nie mogę uwierzyć, że same bez "wspomagaczy" są po prostu... piękne!
    Teraz dążę do wymarzonej długości mniej więcej jak Twoja :-)
    Dziękuję Anwen!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam pytanko do Ciebie Anwen jak i do innych włosomaniaczek: jakim szamponem najlepiej zmywa się oleje? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli przed zmyciem oleju zwilzysz wlosy i nalozysz maske/odzywke najlepiej bez silikonow na przynajmniej kilka minut, zemulguje ona dodatkowo olej i bez problemu zmyjesz kazdym :) Radzilabym zaczac od delikatnych typu babydream, mocne moga zniweczyc dzialanie oleju. Pozdrawiam,
      Roswita ;)

      Usuń
    2. bardzo dobrze usuwa się olej z włosów żółtkiem, można dodać sok z cytryny. Później oczywiscie szampon,

      Usuń
    3. co prawda to nie szampon tylko płyn do higieny intymnej ale polecam i Facelle :)

      Usuń
    4. Moje niskopory domywa tylko Fitomed z niewielkim dodatkiem SLES. Po łagodnych szamponach (rosyjskich) mam na głowie masło, mimo nawet 4 dokładnych myć :(

      Usuń
  28. Czytam sobie ten wpis i jakbym czytała o obecnej mojej pielęgnacji ;) Robię to wszystko dokładnie jak ty robiłaś od około 3 miesięcy, jednak bez keratynowego prostowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. A co stosowalas przy Encanto?
    Ewcia

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja na szczescie szbko zalapalam, co moim wlosom sluzy, wiec na szczescie portfel nie plakal zbyt dlugo :D
    Ale licznik wyswietlen gna, chyba cos sie popsulo!! :D (zartuje! :* :D)

    OdpowiedzUsuń
  31. O co chodzi z tymi olejami to są jakieś specjalne czy takie spożywcze gdzie się je kupuje i jaka jest ich średnia cena ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wpisy na ten temat. Cała masa wpisów...

      Usuń
  32. Hmm... ja olejowaniem zajęłam się od miesiąca, obcięłam nawet 10 cm włosów co by pozbyć się tych najgorszych końcówek. I tak jakoś nie widzę dużej różnicy, a nawet te zdrowe końcówki zaczęły się rozdwajać. Używam oleju kokosowego, alterry, na końcówki arganowego i olejuję na noc przed każdym myciem. Teraz zaczęłam na odżywkę. I jakieś mega różnicy nie ma. Może problem w tym, że włosy mi się rzadko przetłuszczają i myje je co 2-3 dni i wtedy też używam olejów. Myślicie, że to ma znaczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja efekty olejowania zauważyłam dopiero po kilku miesiącach, ale warto było czekać :-) olejowałam 2-3 razy na tydzień. najwazniejsze to nie przestawac przez brak efektow, na pewno przyjda ale musisz byc cierpliwa :-)

      Usuń
    2. miałam to samo...nie nakładaj oleju na całą noc....nie wiem jak to określić poprawnie , ale mi po takich eksperymentach zapchały się pory na skórze głowy (meszki, czy nie wiem jak to nazwać) i włosy zaczęły wypadać kłębami....były przytłoczone tym olejem (może źle zmywałam ze skóry głowy albo coś)co za dużo to niezdrowo. olejowanie najlepiej w dniu myscia na minimum 1h do 2 h od tego czasu jest lepiej, włosy nawilżone ale końcówki jak się rozdwajają tak się rozdwajają....

      Usuń
    3. Myślę, że musisz cierpliwie poczekać, nie poddawać się i dalej olejować. :) Poza tym, jeśli nie dbałaś o dietę, teraz możesz mieć rozdwojone końcówki-mam tak samo. Wspomóż je także od wewnątrz, nie samymi olejami. :)

      Usuń
    4. A używasz odżywek i masek? Zabezpieczasz końcówki, śpisz w suchych, związanych włosach? Obcinałaś sama zwykłymi nożyczkami, czy u fryzjera?
      Nie tylko olejowanie wpływa na stan naszych włosów, ważna jest cała pielęgnacja, sposób obchodzenia się z włosami oraz dieta. Efekty po olejowaniu mogą przyjść dopiero po kilku miesiącach, może masz nieodpowiednie oleje. Albo przyczyna leży zupełnie gdzie indziej - dużo czasu zajęło mi odkrycie, że za ciągle pogarszający się stan moich włosów mimo dobrej pielęgnacji, odpowiada rumianek zawarty w wielu łagodnych szamponach i używanej przeze mnie odżywce b/s. Później moje włosy miały kolejny kryzys, kiedy zaczęłam używać proteinowej odżywki - okazało się, że moje włosy ich nie lubią i szybko ulegają przeproteinowaniu. Efekt wow uzyskałam dopiero po upływie ok. pół roku świadomej pielęgnacji, kiedy zaczęłam myć je odżywką.
      Spróbuj przeanalizować to w jaki sposób dbasz o włosy, a na pewno znajdziesz przyczynę i rozwiązanie swojego problemu :) Powodzenia!

      Usuń
    5. Włosy ścinałam u fryzjera.
      Używam odżywek do spłukiwania po każdym myciu, co 2-3 mycie używam maski. Nie rozczesuję mokrych włosów, nie śpię z mokrymi, a na noc je związuję (w ciągu dnia też się staram, ale czasami w pracy muszę jakoś wyglądać :) ). Na końcówki używam olejku arganowego samego lub zmieszanego z jedbawiem z green pharmacy albo kokosowego. Używam ziołowego szamponu też z GP. Do tej pory olejowałam na noc olejem kokosowym albo pomarańcza i brzowa alterry i jeszcze na końcówki arganowy. Może złego oleju używam. Nie potrafię określić porowatości swoich włosów i nie mogę się odszukać co im nie pasuje :) Nie mam przetłuszczających się włosów. Ale przyznam się bez bicia, że zdarza mi się często myć włosy dwukrotnie szamponem - może wtedy zmywam całą "moc" oleju? :)

      Usuń
    6. A moze ziolowy szampon wysusza?

      Usuń
  33. Pytanie odnośnie prostowania keratynowego, otóż polecałaś odżywkę TBS Bananową , zakupiłam ją i dopiero teraz sprawdziłam ,że zawiera sodium chloride co prawda daleko w składzie ale nie jestem pewna czy nie zepsuje to efektu stąd moje pytanie Aqua/Water/Eau, Musa Paradisica Fruit (Banana), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Lecithin, Mel/Honey/Miel, Panthenol, Propylene Glycol, Parfum/Fragrance, Benzyl Alcohol, Ascorbic Acid, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, CI 15985/Yellow 6, CI 19140/Yellow 5.Więc pytanie czy moge ją używać ? Czy nie sprawi, że efekt utrzyma się krócej? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka ilość na pewno nie zaszkodzi :) możesz jej spokojnie używać

      Usuń
  34. Genialny wpis, pozdrawiam
    anusss

    OdpowiedzUsuń
  35. Super blog najbardziej przejżysty w internecie.Fajnie może uda mi się zapuścić włoski; ) pozdrawiam wszystkie wlosomaniaczki

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaczęłam dbać o moje włosy dobry rok temu, widać znaczną poprawę stanu włosów, ale mam problem, którego pozbyć się nie mogę. Mianowicie po chwili strączkują się strasznie. Są proste i dość cienkie, więc to bardziej widać, nie mogę sobie z tym problemem poradzić...

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciągle nie wiem o co do końca chodzi z zabezpieczaniem końcówek? Czyli np. nakładałaś takie serum po myciu jako odżywkę odżywcza, trzymałaś np. 30 min i spłukiwałaś, czy po prostu traktowałaś tak suche końce odrobinką, ale tak żeby ich za bardzo nie obciążyć? :D Także zastanawiałam się nad zabiegiem keratynowym, ale boję się, że to może zniszczyć włosy? Masz dobre zdanie o hennie? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myjesz, nakładasz odżywkę/maskę, spłukujesz, zabezpieczasz końcówki :) Do zabezpieczania końcówek-serum, jedwab, odżywka bez spłukiwania itd Nakładasz kroplę na końcówki, oczywiście tego nie spłukujesz :P

      Usuń
    2. Dziękuje Ci baaardzo! :)

      Usuń
  38. A ja wpadłam na Twojego bloga ok. półtora miesiąca temu przejrzałam wszystkie wpisy. Jak się chce to się da. :) Ale taka droga na skróty i tak się baaardzo przydała.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja olejuję porządnie od kilku tygodni, i widzę duuuużą zmianę na lepsze - przy dobrej passie za parę lat będę mieć tak piękne włosy jak Twoje... A na razie marzę, i gratuluję! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne zdjęcie porównujące początkowy stan Twoich włosów i obecny :) Warto się starać!
    Widzę, że stosuję podobne kroki w pielęgnacji włosów jak Ty na początku, więc mam nadzieję, że podążam dobrą drogą:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja zauwalylam, ze moim wlosom odpowiada pielegnacyjny minimalizm. Skupilam sie bardziej na tym co jem i ile wody pije. Na razie poki co pomaga. Zuzywam teraz powoli zapasy produktow do wlosow i nie kupuje juz byle czego. Taki plan u mnie dziala.

    Najwazniejsze to obserwowac swoje wlosy i cialo i dostrzegac co im sluzy, a co nie. Kazdy ma inne zapotrzebowania i wymagania, wiec podpowiedzi sa jak najbardziej mile widziane, ale sami mozemy sobie latwo pomoc. Trzeba tylko czasu i cierpliwosci :))

    P.S. Pierwsze zdjecie mega motywujace :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. mam nadzieję, że za jakiś czas moje włosy też będą tak zdrowe jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Droga Anwen, ostatnio przez przypadek znalazłam w domu otwartą, nawet do połowy nie zużytą Isanę z babassu... Została ona wycofana już spory czas temu, więc opakowanie które posiadam jest już przeterminowane :( Żal mi ją wyrzucać bo jest świetna, mam więc pytanie czy mogę używać jej chociażby jako zabezpieczenie podczas mycia włosów? Konsystencja i zapach jest ok, ale boję się że wpłynie negatywnie na włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio pisałam na blogu dokładnie o tym samym :) też znalazłam pół butelki swojej Isany i użyłam jej na włosy :) nic się nie stało ;) jedyne czego nie rób to nie nakładaj jej na skórę głowy

      Usuń
    2. Wiem, później rzeczywiście znalazłam informację o tym w Twoim poście :) Tylko że moje opakowanie było już otwarte, dlatego wolałam się upewnić. Dziękuje za odpowiedź, w takim razie będę ją stosować jako pierwsze O :) Pozdrawiam i dziękuję za kopalnię wiedzy, jaką jest Twój blog. Czytam go od dawna.

      Usuń
  44. W niektórych włosówych historiach czytelniczek pojawiały sie wpisy związane z siemieniem, po jednorazowym stosowaniu żelu (glutka) włosy sie kręcą, ale po czym poznać że włosy z prostych staną sie kręcone na stałe ( jak u niektórych dziewczyn z mwh.
    Proszę Was o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one nie miały prostych włosów tylko falowane albo kręcone :) na prostych żel nie zadziała

      Usuń
    2. Niektórzy są posiadaczami ukrytych loków i fal i nie wiedzą o tym :D Wiem, że dziwnie to brzmi, ale może tak być. Ja np wiele lat myślałam, że moje włosy są raczej proste, może delikatnie podwinięte, ale za to strasznie puszące się, dosłownie stóg siana. Żeby jakoś wychodzić do ludzi każdego dnia prostowałam to siano. Pewnego dnia odkryłam przypadkiem, że gdy nie rozczesałam włosów po myciu (a wcześniej zawsze czesałam je po myciu na mokro i jeszcze na sucho kilka razy :D) to one nagle się skręciły :D Potem zaczęłam je ugniatać i skręt stopniowo się zwiększał. Teraz już wiem, że moje włosy należy czesać przed myciem, a nie po, bo inaczej skrętu brak. Obecnie cieszę się falo-lokami :) Myślę, że wiele osób robi ten błąd, że rozczesuje włosy na sucho, uzyskują siano i nie są świadome, że mają kręcone lub falujące włosy. Jeśli Ty masz ewidentnie proste, a nie tzw ukryte loki czy fale, to niestety żel im nie pomoże się skręcić :(

      Usuń
  45. czesc :) ja tak z innej beczki. nie wiem czy dalej zdarza Ci sie uzywać pianki do mycia facella. dzisiaj byłam własnie w rossmanie i mają cenę "na do widzenia" , wiec informuję ,ze chyba ją wycofuja ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie wczoraj poszłam do jednego Rossmanna i pod pianką nawet nie było napisanej ceny... sprawdziłam na czytniku i wydałam na nią zaledwie 2,89zł. Miło wiedzieć, że to cena "na do widzenia". Więc jeśli ktoś chce spróbować - jak widać, ostatni dzwonek.

      Usuń
  46. Eh ja też odnajduje swoją pielęgnację w tym, co opisałaś, poza Encanto. A jednak, świadomie pielęgnuję włosy od września zeszłego roku (przed każdym myciem albo olej na noc albo maska, po każdym myciu odżywka, delikatne szampony, serum ochronne na końcówki, zero alkoholu w kosmetykach).Niestety, do tej pory nie widzę wielkich efektów, są bardziej miękkie, ale wciąż się kruszą, są gumiaste po myciu.... I tracę nadzieję. Mam włosy rozjaśniane, farbuję co ok, 1,5 miesiąca u fryzjerki (która nota bene za każdym razem mi odradza farbowanie, płacze nad moimi włosami i kombinuje jak zrobić tak, żeby zafarbować jak najmniej włosów i żeby wylgądało ładnie). Mimo to mam na głowie kilka totalnie spalonych pasm włosow, przy twarzy i z tyłu na czubku głowy, są o połowę krótsze niż reszta, białe na końcach, postrzępione, wyglądają dramatycznie. Myślałam, ze jak będę dobrze pielęgnować, to odrosną na tyle, żeby móc je ściąć razem z całymi włosami, ale nie widzę zupełnie efektu, wydaje mi się, że wszystko, co urośnie, to się wykrusza :( :(
    Jestem totalnie zdemotywowana, nie wiem co mam robić :( Przecież nie obetnę kilku pasm włosów a reszty nie zostawię dłuższej, i nie chcę mieć krótkich włosów na chłopaka :( :( Pomóżcie, bo już nie wiem, co mam robić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalena a czy poza serum masz w pielęgnacji silikony? w przypadku włosów takich jak twoje mogą być one niezbędne

      Usuń
    2. Jako osoba o ekstremalnie suchych włosach mam jedną rade która sie u mnie sprawdziła - nakladaj mase olejow na mokre włosy, przed każdym myciem i w ilości większej niz zaleca Anwen czy inne blogerki. Zamiast łyżki powinny byc 5-7 w zależności od włosów. Twoje są wysokoporowate więc potrzebują więcej. Jeśli po zmyciu delikatnym szamponem wydają sie tluste ( ale lekko bo nie będziesz chodzic z naolejowana glowa) to zwiąż je i chodź z nimi do nastepnego mycia. Poza tym przy takim zniszczeniu żelatyna i żółtko jaja - nie ma nic lepszego. A z drugiej strony opowiem Ci, ze ja podjęłam ryzyko i obcielam cale rozjasnione wlosy na krótko. To bylo z jednej strony nieprzyjemne bo źle wygladam w krótkich włosach ale nauczylo mnie dystansu do siebie ;-) świetna próba charakteru

      Usuń
    3. Mimo, że nie jestem Anwen, pozwolę spytać... jak długie masz włosy? Skonsultuj ze swoją fryzjerką, czy nie dałoby się skrócić włosów jednocześnie tak, by włosy odżyły, a Ty sama czułabyś się w miarę komfortowo z długością - ścinanie co te 1,5 miesiąca choćby o dwa centymetry może być jakimś rozwiązaniem. Co do szamponu, jaki delikatny konkretnie używasz? Jakie serum? Odżywki? Maski? Olej? Czy w składach znajdują się zioła? Silikony? Jaka metoda olejowania - sucho, mokro, na odżywkę? (Może tutaj pomoże nakładanie oleju na glicerynę - można poczytać na Gapowo o tym triku więcej.)
      Żelatyna i żółtko jaja może być ryzykowne przy włosach tak zniszczonych, bo nie wiadomo, jak włosy reagują na proteiny. Ograniczasz je czy przeciwnie, nakładasz odżywki z proteinami jak najczęściej?
      Trochę trudno tu doradzić, mało informacji... niemniej, jak wyżej radzono, polecam skupić się na emolientach - czyli oleje i dużo silikonów. Skoro włosy kruszą się, nakładaj serum na większą część włosów niż tylko końcówki. Niektóre dziewczyny przed nałożeniem serum dają też kropelkę oleju na włosy - zabezpiecza to dodatkowo włos przed utratą wody. Jeśli umiałabyś przecierpieć dwa tygodnie - może zamiast chodzenia co 1,5 miesiąca na koloryzację, spróbuj podjąć się chodzenia co 2 miesiące. Zawsze trochę więcej czasu na mocniejsze odżywienie włosa przed koloryzacją.
      A jeśli masz wrażenie, że co urośnie, to w lepszym stanie nie jest - może suplementacja?

      Usuń
    4. Dziewczyny, dziękuję bardzo za rady! :* Właśnie w tym tygodniu wybieram się do fryzjerki i spróbuję z nią pogadać, ale problemem nie jest dla mnie schodzenie z długosci na całych włosach
      (mam je tak do długości poniżej biustu, więc jest z czego skracać i te kilka centymetrów mnie nie smuci) tylko właśnie te kilka spalonych pasm przy twarzy i z tyłu na czubku :( one sa długości tak do linii brody i sterczą bardzo głupio, nie mam zupełnie pomysłu, co z tym zrobić, chciałam poczekać, aż trochę odrosną i będzie można ciachnąć, ale chyba prawie w ogóle nie rodną :/ A nie chcę obcinać na krótko, mam dość pucołowatą twarz i wydaje mi się, ze nie będę dobrze wyglądać.
      Jeżeli chodzi o pielęgnację, to myję włosy co 2 dni, zawsze nakładam albo olej na suche włosy albo maseczkę przed myciem, po myciu odżywkę (nie zawsze, ale prawie) i potem jeszcze serum na końcówki i mgiełkę żeby się dało rozczesać. Moje włosy dobrze reaguja na proteiny, zakupiłam sobie w ZSK hydrolizat keratyny i dodaje do maseczek, po umyciu są bardzo błyszczące.
      szampon: Czarne mydło Babuszki Agafii, Babydream, Equilibra aloesowa, czasem Joanna z miodem
      maski: Biovax do włosów blond, Biovax jedwab+keratyna, Seboradin silikonowo-proteinowa, Alterra granat (rzadko)
      odżywki: Mrs Potters z aloesem, Garnier avokado, rosyjska Na kwiatowym propolisie, Mrs Potters z jajkiem
      mgiełka: Glisskur żółty (ma dużo olejków w składzie)
      serum: Green Pharmacy jedwab, ale częściej Biovax eliksir do włosów zniszczonych
      wcierki: Green Pharmacy wzmacniajacy eliksir do włosów, tonik Babuszki Agafii, ostatnio próbuję wodę brzozową
      oleje: obecnie awokado i czarnuszka siewna, zwłaszcza po tym drugim włosy są bardzo lśniące
      Co 2 tydzień też robię płukankę z l cysteiny.

      Suplementów nie biorę żadnych, nie myślałam o tym wcześniej, może pora zacząć? Dietę staram się utrzymywać zdrową, mam atopowe zapalenie skóry, więc znam wagę dobrych tłuszczów w diecie, do tego oddaję krew, więc dbam też o białko i żelazo.

      Wydaje mi się, że wszystko robię dobrze :/, silikony stosuję w mgiełce i serach. Jeżeli możecie mi doradzić, co mogłabym poprawić, to będę bardzo wdzięczna, może jest coś, czego sama nie widzę? Albo może po prostu muszę się uzbroić w cierpliwość... Fryzjerka radziła mi zaprzestanie rozjaśniania, ale to łatwo powiedzieć, baaardzo lubię siebie w jasnym blondzie i nie chciałabym tego zarzucać :/
      No nic dziewczyny, rozpisałam się, czekam na Wasze rady :)

      Usuń
    5. Jeśli autorka dalej śledzi wątek - jeśli jest wrażenie, że kosmyki nie rosną, to muszą mocno się wykruszać, więc najbardziej pomogą tym pasmom właśnie silikony. Serum dajesz po umyciu tylko czy na drugi dzień, że tak to nazwę, dokładasz to na najbardziej zniszczone pasma? Jeśli nie, warto przynajmniej spróbować.
      Balsam rosyjski jest obfity w zioła, których pasma rozjaśniane na ogół nie lubią. Również wcierki mnie zastanawiają, bo jeśli wyjątkowo wybredne są pasma na czubku z tyłu, to może są tu winowajcami?
      Co do rozjaśniania, do jak jasnego blondu dążysz? Jaki masz kolor wyjściowy? Może da się uzyskać dobry efekt za pomocą farby z użyciem odpowiedniego oksydantu.

      Usuń
  47. olejowanie w tym wypadku jest u mnie również numerem jeden!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziewczyny, czy którejś z was po facelle zaczęły wypadać włosy? Pytam, bo wydaje mi się, że u mnie problem baaaardzo nasilił się po kilku użyciach... Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu odstaw go i zobacz czy sytuacja się poprawi, to może być wina facelle

      Usuń
  49. Ja też stosuję regularnie olejowanie włosów, odżywkę po każdym myciu, delikatne szampony. W maju chcę spróbować metody mycia OMO. U mnie jeszcze daleka droga do efektów, które chciałabym osiągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  50. Cześć :) piszę pierwszy raz. Od jakiegoś czasu przeglądam Twego bloga. Mam dosyć gęste i długie,ciemne włosy, które farbuję raz w miesiącu z konieczności bo innego wyjścia nie widzę. Mając 20 lat osiwiałam co w mojej rodzinie jest normalne (chyba geny). Mam naturalnie ciemne włosy i odrosty bardzo widać już po max 3-4 tygodniach. Próbowałam rozjaśnić nieco włosy, by siwe odrosty były słabiej widoczne ale tylko pogorszyłam stan moich włosów już nie wspominając o tym, że w jasnych mi w ogóle nie do twarzy. Bardzo bym chciała Byś napisała coś o takim problemie jak mój bo myślę że nie tylko ja taki mam, a jakoś nie znalazłam nic na ten temat na Twoim blogu. Mam dopiero 30 lat i męczy mnie comiesięczne farbowanie u fryzjerki. Zastanawiam się czy można siwe włosy farbować henną. Fryzjerka twierdzi że raczej nie, chociaż nie powiedziała mi jasno dlaczego.. Pozdrawiam - czytelniczka Aneta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      ja też zaczęłam wcześnie siwieć teraz mam 26 lat. Wcześniej farbowałam włosy chemicznymi farbami niestety moje włosy źle to znosiły, Chciałam przestać farbować w ogóle ale niestety ilość siwych włosów na to nie pozwoliła. Postanowiłam spróbować henny Khadi. Od pół roku już tylko hennuję co miesiąc jasnym brązem. Oczywiście że pokrywa siwe włosy tylko nieco jaśniejsze są od pozostałych włosów jednak nie wygląda to źle. Ja lubię takie odcienie więc mi to nie przeszkadza... Pozdrawiam,
      anusss

      Usuń
    2. Potwierdzam! Moja negatywnie nastawioną do naturalnej pielęgnacji mamę przekonałam do henny. Jest ona bardzo zadowolona z efektów. Włosy są całkowicie pokryte, nie widać siwych, kolor jest trójwymiarowy. My akurat farbujemy mieszanka indygo i henny, bo obie uwielbiamy kasztanowy kolor. Jeśli jednak masz zimny typ urody, spróbuj mieszanek nadających chłodny odcień. Jeśli siwych włosów jest bardzo dużo, spróbuj dwuetapowego farbowania. Pozdrawiam i życzę powodzenia

      Usuń
    3. a co ja mam powiedzieć? mam 16 lat i od pewnego czasu widze SIWE włosy, na razie pojedyńcze, kilka na czubku głowy. jestem załamana:/

      Usuń
    4. Moja mama jest totalnie bialutka na czubku głowy, ale nizej ma ciemne włosy, za pierwszym razem henna jej zostawiła tęczę na głowie, potem jak farbowałam jej regularnie (co 4 tygodnie - włosy są krótkie) to było bardzo ładnie, ale teraz znowu miała długą przerwę w farbowaniu i jest tak samo, jakbym zaczęła od nowa. Ogólnie henna Khadi daje radę na siwych, chociaż na początku może być trochę trudniej i słabiej je przykryje :-)

      Ewa

      Usuń
  51. Wszystko i u mnie sie sprawdza :) 5 jeszcze nie probowalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. czyli nie suszysz wlosów ani nie prostujesz? a co sądzisz o serum z marokańskim olejkiem aragonowym z avonu? właśnie zaczęlam używać na końcówki, ale póki co nie widzę róźnicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez składu nic Ci nie powiem :)

      Usuń
    2. Jestem innym anonimem ale pozwolę sobie pokazać Ci skład: http://to-i-tamto.blogspot.com/2013/08/kuracja-z-marokanskim-olejkiem.html :) sama jestem konsultantką, więc jestem ciekawa co myślisz na temat tego składu Anwen, warto? :) pozdrawiam serdecznie - I.

      Usuń
    3. no z olejkiem arganowym to on ma niewiele wspólnego ;) w regularnej cenie w życiu bym nie kupiła, nie wiem ile kosztuje na promocji czy dla konsultantek, ale jeśli niewiele to ok - to takie przeciętne serum i myślę, że można lepsze znaleźć w drogeriach

      Usuń
    4. Czyli szału nie ma, tyłka nie urywa :) tak też myślałam :) tak dla konsultantki to za jakieś 7-8zł pewnie, zależy w jakim katalogu :) to już lepiej kupić to serum aloesowe z GP, które wielbię <3 , Dzięki za odpowiedź Aniu :) - I.

      Usuń
    5. Używam teraz tej kuracji i jest spoko :) Olejku arganowego tyle co kot napłakał, ale za to już na 3 miejscu w składzie jest olej abisyński, więc jak na avon to całkiem ok ;D No i nie zawiera alkoholu tak jak jego brat w zielonej butelce. Ładny zapach, nie obciąża ani nie przetłuszcza... Ja kupiłam za ok 10zl :) Drugi w kolejce do przetestowania czeka Marion z olejkiem arganowym :)

      Usuń
  53. U mnie także sprawdzają się wszystkie sposoby ;) Jedyne czego nie próbowałam to keratynowe prostowanie włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  54. W moim przypadku najbardziej pomogło odstawienie prostownicy, olejowanie i chyba keratyna, dodawana do masek :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Dzięki twojemu wpisowi nabrałam determinacji. Jak każda początkująca nakładam na głowę dużo nowości i średnio widzę efekty pielęgnacji, a tym wpisem mnie zmotywowałaś do dalszej 'walki' :)
    S.

    OdpowiedzUsuń
  56. Zdecydowanie olejowanie jest i moim numerem 1 :) pamiętam, że kiedy zaczęłam olejować włosy prawie 2 lata temu, byłam tak zachwycona efektami, że oprócz szamponu w zasadzie nic więcej nie lądowało na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violet Bell a jakiego stosujesz oleju? Jaka metoda nakładania ? przymierzam się do olejowania ale nie wiem, który sposób wybrać....

      Usuń
  57. U mnie zbawienny wpływ miało rozstanie z prostownicą. Teraz regularnie olejuję, nakładam maski i regularnie podcinam, żeby jak najszybciej pozbyć się zniszczonych partii.

    OdpowiedzUsuń
  58. Anwen czy jeśli mi odpowiada mycie szamponami z SLS, bo dzięki temu mogę myć włoski 2 razy w tygodniu i dobrze je odżywiam nawilżam i olejuje ich stan jest bardzo dobry to moge pominą delikatne szampony?? po delikatnych musiałam myć włoski 3razy w tyg, czy rzeczywiście te szampony z SLS tak wypłukują i zdzierają to co nakładam na wloski przed myciem(odżywka, olej), czy jednak coś we włoski wnika w głąb?? po tych delikatnych to mam przyklap na drugi dzień i wolę te szampony z SLS. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że możesz :) ja odkąd mam włosy w lepszej kondycji też używam tylko takich mocniejszych szamponów, a co do wypłukiwania i zdzierania to przecież włosów na długości nie myjesz szamponem za każdym razem, więc nie ma możliwości by odżywianie nie zadziałało.

      Usuń
    2. no tak racja :) skupiam się na skalpie a włoski myte są tylko przez spływającą piankę, w sumie to taka pianka już rozrzedzona krzywdy włosom na długości nie zrobi :) zrobiła pierwszy raz pilling cukrowy i jestem zachwycona 2kg mniej na głowie, dziwne uczucie ale milutkie :D myślałam że mam łupież suchy, a tu po pillingu śladu nie ma, dziękuje za dobre rady jesteś kochana :* Pozdrawiam

      Usuń
    3. A już niedługo bo 1maja minie rok jak trafiłam na Twój blog i dbam o włoski, może w związku z tą rocznicą wyślę MWH, dziękuję Ci bardzo za wszystko. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Kurcze jak wy robicie ten peeling? Ja próbowałam i mi ten cukier zostaje na włosach a nie dochodzi do skóry głowy...

      Usuń
    5. ja biorę 3 łyżeczki cukru i porcję szamponu, taką gęstą papką skupiam się na skalpie i delikatnie masuję partiami, np. nie kładę wszystkiego w jedno miejsce by rozprowadzić, tylko biorę po trochu i nakładam w różne miejsca potem masuję. Pozdrawiam

      Usuń
  59. Aż ciężko uwierzyć że miałaś kiedyś takie włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Czytając opis zniszczonych włosów miałam wrażenie jakby to było o moich. Sa aktualnie w strasznym stanie, mogłabym je po prostu ściąć, ale zbyt mi szkoda, więc nadszedł czas żeby wreszcie porządnie o nie zadbac :) dzięki! porady się przydadzą!

    OdpowiedzUsuń
  61. Witaj Anwen,
    Mam małe pytanie do Ciebie. Czy Pentaten płyn do mycia 3 w 1 dla niemowląt, będzie się nadawać jako szampon dla osoby dorosłej o bardzo wrażliwej skórze głowy?
    Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Citric Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Chloride, Glyceryl Oleate, p-Anisic Acid, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Parfum.
    Proszę o odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma sól i Cocamidopropyl Betaine więc w ekstremalnych przypadkach i on może podrażniać. Jak szukasz czegoś maksymalnie łagodnego to koniecznie zajrzyj do Wiedźmy - Czarownicującej :)

      Usuń
  62. Dziękuje za odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Anwen jaki jest Twoim zdaniem optymalny czas trzymania oleju na włosach? Nakładam na noc olej Babydream dla mamy i po umyciu arganowy na końcówki. 30 min wydaje mi się za krótko, a po przeczytaniu komentarzy wariant całonocny również jest odradzany. Trwałych efektów po miesiącu u mnie raczej brak. Z góry dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładaj olej na różnie, na 1h, 2h, 3h itd. i na różne sposoby na sucho, na mokro, na odżywkę itd i obserwuj co im najlepiej służy, po miesiącu chcesz widzieć efekty?? wow zależy też jak masz zniszczone włoski, bo ja zobaczyłam efekty po 6miesiącach(są osoby co efekty widzą po roku czy dłużej), próbowałam na różne sposoby olejować i wiem co włoski lubią najbardziej. Nie zniechęcaj się i dużo cierpliwości oraz wytrwałości życzę.

      Usuń
    2. Moje włosy w zasadzie są jedynie przesuszone (moja pielęgnacja włosów od lat raczej ograniczała się do szamponu z SLES). Przy nakładaniu oleju na sucho wypadają mi włosy w bardzo dużej ilości, więc stosuję mgiełkę.
      Od pół roku nie używam prostownicy, unikam suszarki (stosuję raz w tygodniu po basenie), nie farbuję włosów.
      Największy problem mam z ich wypadaniem. Stosowałam kozieradkę - efekt początkowy super, ale po 2 tygodniach zaczęło mi się robić siano na głowie, więc pozostałam przy naparze skrzyp-pokrzywa oraz ampułkach Radical, które w moim przypadku chyba najlepiej się sprawdzają.

      Bardzo dziękuję za pomoc i wsparcie.

      Usuń
  64. O mój... Kochana włosy idealne!

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja nie mogę używać olejów do wlosow bo moje wlosy baardzo szybko mozna obciągnąć do takiego stopnia ze zaczynaja wypadac. Również uzywam maski do wlosow jako odzywki do wlosow a jako szamponu uzywam tego produktu http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43454
    a do zabezpieczenia koncowek z mariona jakieś serum z olejkiem arganowym. Tyle ze z powodu suszenia i farbowania nie widać żądnych efektów poprawy.

    OdpowiedzUsuń
  66. A będzie jakas post dot. Wlosow farbowanych? Jakies top kosmetyki i zabiegi zeby przedłużyć kolor wlosow oraz aby tak szybko się nie wypłukiwał ? Pozdrawiam
    Nikita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyłączam się do pytania :)

      Usuń
    2. Ze dwa posty temu ktoś już zadawał podobne pytanie i Anwen odp że właśnie szykuje taki wpis :P

      Usuń
    3. ja również, brakuje tego typu postów :) czego np unikać żeby kolor szybko się nie wyplukiwal.

      Usuń
  67. ja ostatnio też nakładam maski co każde mycie i różnica w utrzymaniu nawilżenia jest ogromna!:))

    OdpowiedzUsuń
  68. oleje, oleje i jeszcze raz oleje! u mnie to była podstawa na początku włosomaniactwa, teraz już trochę mniej mam na to czasu, ale zdecydowanie najbardziej mi pomogły :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  69. Masz piękne włosy, zazdroszczę Ci. ;) Ja niestety męczę się teraz z okropnym wypadaniem przez tarczycę. Mam nadzieję, że w przyszłości chociaż w połowię będę miała tak piękne włosy jak Ty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. dziewczyny gdzie u was w rossmanie stoi szampon dla dzieci babydream? (chodzi mi o to czy z szamponami, żelami pod prysznic itd.) bo u mnie chyba nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przy stoisku z kosmetykami dla dzieci. ;)

      Usuń
    2. Zdaje się, ze jest na dziale dzieciecym, sa tam same niebieskie butle babydream ,szampon, pln do kąpiel,oliwka,i sto innych rzeczy

      Usuń
    3. przy produktach dla dzieci/niemowlakow np pampersy, chusteczki itp.

      Usuń
    4. tam gdzie wszystkie artykuły dla dzieci..pudry, żele, kremy itp..

      Usuń
    5. Babydream stoi przy kosmetykach dla dzieci :)

      Usuń
    6. Tam gdzie są produkty dla dzieci

      Usuń
  71. Mam pytanie dotyczące olejowania . Próbowąłam juz dużo olei ale żaden nie wypadł rewelacynie. Najlepszy ajk do tej pory to arganowy i alterra . Nic z moimi wlosami nie robi olej kokosowy , oprocz tego ze je plącze, łopianowy tez średnio wypadł. Mam włosy falowane i zniszczone na koncach. Porowatosc - średnia . Co bys poleciła ? Chodzi mi o konkretny produkt i chciałabym by lekko przyspieszył porost chociażby 0,5 cm . Zapuszczam włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj może lnianego, ale oleje na porost nie działają..

      Usuń
  72. Anwen, mam pytanie. Jak stylizujesz włosy po umyciu? Suszysz, układasz, czy po prostu pozwalasz swobodnie wyschnąć?

    OdpowiedzUsuń
  73. Hej Anwen, mam nadzieję, że mi doradzisz w jednej sprawie :) Właśnie dokańczam olej kokosowy, który mi się już znudził i chciałabym spróbować czegoś nowego, zastanawiam się czy wybrać olej z pestek winogron czy lniany. Sama nie wiem jaką mam porowatość włosów, niby schną bardzo szybko, ale olej kokosowy działał na nie bardzo dobrze, ostatnio są coraz mniej suche, więc stawiałabym na średnią. Próbowałaś może którego z tych olei ?

    OdpowiedzUsuń
  74. Hej moja koleżanka jakieś 2 miesiące temu poszłą do fryzjera na keratynowe prostowanie włosów właśnie liczyła na brak zniszczeń a nawet na poprawę jak się okazało zrobiono jej trwałe prostowanie włosów niby stań też się polepszył i zniszczeń nie było widać teraz już trochę odrosły ale czy jest to możliwe żeby nie zniszczył ich taki zabieg ?
    wklejam link z produktem jakiego używano do tego zabiegu proszę o odpowiedz :) http://www.google.pl/search?q=trwa%C5%82e+prostowanie+w%C5%82os%C3%B3w+goldwell&nord=1&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=ZVZIU6uCH8PMygOC6YKQDg&sqi=2&ved=0CAYQ_AUoAQ&biw=1093&bih=534

    OdpowiedzUsuń
  75. dziewczynki napiszcie mi bo mierzyłam sobie objętość kucyka i wyszło mi jakieś 8-9 cm
    dajcie znać czy to dobry czy zły wynik bo nie znam się na tym
    z góry dziękuje buziaki

    OdpowiedzUsuń
  76. Jak tak patrzę na to zdjęcie z 2009 roku to aż nie mogę uwierzyć, że to są (a właściwie byly) Twoje włosy! :) Ja dbam o swoje od niedawna i już widzę poprawę, ale do ideału jeszcze mi wiele brakuje. Mam nadzieję że kiedyś uda mi się osiągnąć mój cel i pochwalić się Tobie swoją przemianą :)

    OdpowiedzUsuń
  77. wlosy sa martwe, nie da sie ich odzywic, ozdrowic, zregenerowac. Jedyna rzecz jaka mozna zrobic to mechanicznie domknac luski i zabezpieczyc powierzchnie wlosa. przez 4 lata nie naprawilas wlosow tylko odrosly Ci nowe, ktorych nie zniszczylas.
    moim zdaniem najlepsza metoda na piekne wlosy to zaczac od nowa - sciac uszkodzona czesc wlosa z zapasem a potem nie niszczyc wlosow. plus dobra dieta, ruch i duzo wody bo to naprade ma szanse wplynac na kondycje wlosow

    pozdrawiam
    ento

    OdpowiedzUsuń
  78. pamiętam jak zaczynałam olejować. przez pierwsze dla miesiące to był szał. włosy były widocznie ładniejsze. gładsze, bardziej błyszczące, wyglądały zdrowiej i lepiej. a później jakoś tak jakby wróciły do normy. do tej kiepskiej normy. tzn. ja wiem, że pierwsze efekty są najlepszy i największy postęp, a później już wolniej idzie. ale i tak mam wrażenie, że na dłuższą metę moje włosy są bardzo oporne jeżeli chodzi o zdrowienie.

    OdpowiedzUsuń
  79. Cześć, przeważnie nie piszę komentarzy, ale nasunęły mi się dwie sprawy, dlatego pomyślałam, że napiszę ;)
    1) silikon "obkleja" włosy, wyglądają fajniej, zdrowiej, końcówki są mniej podatne na uszkodzenia, jednak zmniejsza wchłanianie dobroczynnych składników... i tak się zastanawiam, czy przed np. olejowaniem nie powinno się zmyć wszystkiego SLS, potem olejowanie? tylko wtedy w moim przypadku mycie głowy dwa razy...
    2) czy jest opcja by zdjęcia które dodajesz do postów miały jako odnośnik post (a nie otwierały się w nowej karcie) albo, żeby w ogóle nie miały odnośnika? jestem przyzwyczajona, że zdjęcia przenoszą do postu i później muszę wracać i otwierać post drugi raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja mam wrażenie, że olejowanie mi nie służy... strasznie wypadają mi, gdy zmywam olej (a nie szarpię włosami, zmywam jg jak wszystko), a potem wszystko wraca do normy... Nie wiem czy na siłę próbować dalej, bo może nie każdemu oleje służą... albo szukać dalej...

    OdpowiedzUsuń
  81. wow cudowne włoski :))) i ty śliczna :)))

    OdpowiedzUsuń
  82. Anwen,mam taką małą prośbę-a mianowicie prosiłabym Cię o radę :).Olejuje włosy od jakiegoś czasu (z całą zimę,może trochę więcej) na zmianę Sesą,Olejek kokosowym z Vatiki,Olejkiem łopianowym z papryką i olejkiem z drzewa herbacianego (dwa ostatnie tylko do skóry głowy) i ostatnio zauwazyłam,że (chyba,specjalistką nie jestem :) ) włosy po myciu są jakieś tłustawe.Więc odłożyłam olejowanie całych włosów (Przede wszystkim skórce głowy) i przy ostatnim myciu pociągnęłam Vatiką miejwięcej od połowy włosów w dół (Moja fryzjerka mówi mi,że ładnie wyprowadzam włosy,że są bardzo mocne od góry do 3/4 długości i ,że teraz powinnam wzmacniać końcówki).Czy olejowanie tym drugim sposobem (od połowy w dół) jest dobre na wzmocnienie tych końcówek?Czy mogę to robić przed każdym myciem?I czy masz jeszcze jakąś radę,produkt,który pomoże mi w walce z tymi końcówkami?
    Pozdrawiam D.
    Przepraszam za taki referacik :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Mam pytanie do metody OMO - ile powinnam trzymać pierwszą odżywkę?

    OdpowiedzUsuń
  84. Anwen powiedz proszę co robiłaś po encanto (zanim się wypłukała keratyna), że nie przeżyłaś szoku:)

    OdpowiedzUsuń