Walka z zakolami - Ampułki z Placentą


Jednym z moich włosowych kompleksów od zawsze były zakola. Mocno przerzedzone placki nad skroniami, które są szczególnie widoczne na moich czarnych włosach zawsze mi przeszkadzały. Jednak do niedawna byłam z nimi w pewnym stopniu pogodzona i pewna, że tak naprawdę nic się nie da z nimi zrobić. 




Ostatnio poczytałam sobie trochę więcej na ten temat i postanowiłam, że przynajmniej spróbuję z nimi zawalczyć. Ten dzisiejszy post ma być dla mnie swoistą motywacją bym się w połowie drogi nie poddała ;) Od dłuższego już czasu mam problem z regularnością, zwłaszcza w stosowaniu wcierek, ale mam nadzieję, ze wynikało to z braku wystarczającej motywacji. Włosy mam już wystarczająco długie (w tym momencie nawet za długie ;) ), nie wypadają mi, więc zmuszenie się do codziennego wcierania i masowania nie było łatwe.

Na pierwszy ogień wybrałam Placentę. O tych ampułkach czytałam już chyba z milion razy. Bardzo często pytacie mnie o nie w mailach, ale równie często piszecie mi, że u Was skutecznie zadziałały. Czas bym przekonała się o tym na własnej skórze i to dosłownie! :D

Ampułki z placentą zamówiłam na allegro za około 35zł z przesyłką. W opakowaniu dostajemy 12 ampułek po 6ml. Wydaje mi się, że to jedno opakowanie powinno wystarczyć mi na miesięczną kurację. Tym bardziej, że nie mam zamiaru wcierać płynu w całą skórę głowy, a jedynie na zakolach.

Skład ampułek wygląda następująco: Aqua, Glycerin, Alkohol denat., Propylene Glycol, Triethylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Hydrolyzed Placental Protein, Parfum, Deceth-7, PPG-26-Buteth-26, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Linalool, Hydrazycitronellal, Limonene, DMDM Hydantoin, Benzyl Alkohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.
 

Tak wyglądają moje włosy na dzień dzisiejszy. Mam nadzieję, że za miesiąc jak skończę kurację placentą będę mogła Wam się pochwalić jakimikolwiek efektami :D


Życzcie mi powodzenia ;) i dajcie znać w komentarzach czy stosowałyście może te ampułki!


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

129 komentarze:

  1. moje zakola są o wiele gorsze :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze ampułki z placentą to PLACEN FORMULA HP ok.120 zł. za 12 szt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stosowałam je i zadziałały rewelacyjnie ! :)
      kupiłam w sklepie fryzjerskim bo na allegro jest mega dużo podróbek ;/;

      Usuń
    2. ja stosowalam ampułki PLACEN FORMUŁA HP co 2-3 dni (12 amupułek) i nie przyniosło to żadnych efektów na moje włosy. Włosy wypadały nadmiernie i wypadają cały czas ... niedługo nic mi nie zostanie na głowie...:(

      Usuń
    3. Cala kuracja placenta polega na zastosowaniu 2 paczek czyli 24 ampulki i szampon. 12 ampulek co drugi dzien ,6 amp.-1 na tydzien i ostatnie 6 -1 na miesiac. Myjemy wlosy wcieramy i wykonujemy masaz glowy dosyc intensywny i masaz ramion bo tam sa nerwy ktore prowadza do navzyn wlosowatych i cebulek o ile sa tylko uspione.

      Usuń
  3. Przynajmniej masz skórę głowy opaloną, a nie taką białą jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli Tobie coś pomoże, pójdę na drugi ogień :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ten lakier to essie nr 73? Co masz na paznokciach? Gosia

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli u Ciebie zadziała, to chętnie powiem o tym mamie, która też ma problemy z zakolami i chętnie przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez walcze z zakolami olejkiem rycynowym ;) pomaga :)

    tak z innej beczki używa może ktoraś dziewczyna tego: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=61048 sama nie umiem przeanalizowac skladu to niszczy wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze, ale nie musi. Potestuj i sprawdz.

      Usuń
    2. może wysuszyć włosy :)

      Usuń
    3. Jak każdy stylizator może wysuszyć włosy a co za tym idzie przyczynić się do zniszczeń, ale tylko stosowany z odpowiednią częstotliwością (czytaj często i dużo). Z tego co wiem gdzieś na wizażu czy jednym z blogów dziewczyny stworzyły przepis jak samodzielnie zrobić solną wodę do beach look :D Poszukałam i mam nawet wpis u Anwen: http://www.anwen.pl/2011/06/patenty-pielegnacyjne-cz-iv-plazowe.html

      Usuń
  8. O właśnie, ciekawe czy da efekty, bo kiedyś się na nie napalałam po pięknych opisach na wizażu ale w końcu kupiłam czerwony seboradin i raczej efekty były słabe u mnie. Czekam na opinie bo za miesiąc skończy mi się wcierka cebulowa i może też wypróbuję bo na szczycie głowy strasznie mam przerzedzone włoski mimo że ogólnie są nawet grube :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Zdradź mi proszę czy znalazłaś rozwiązanie swojego problemu? :) Ja niestety borykam się z tym samym i nic nie pomaga..

      Usuń
  9. też mam zakola... nigdy mi jakos nie przeszkadzaly az do teraz, jak zobaczyłam siebie na zdjęciach z wakacji, akurat mi się jakoś dziwnie ułożyła grzywka i na kilku ujęciach wyglądam prawie jak łysa bo włosy miałam spięte, koszmar...

    Anwen, mam pytanie, co sądzisz o maskach zakwaszających? Dziewczyny, doradźcie coś, czy polecacie maskę Stapiz zakwaszającą? :) Borykam się z suchymi końcówkami, czy taka maska jest w stanie mi pomóc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakwaszające są polecane do włosów farbowanych w celu zachowania koloru. Nie jest raczej lekiem na suche końce. Jeśli się mylę wyprowadźcie mnie z błędu.

      Usuń
    2. Podbijam pytanie, może ktoś coś napisze jeszcze o maskach zakwaszających - w jakim celu, jakie efekty, dla kogo...?

      Usuń
  10. Tego chyba trochę jest na rynku, zastanawiałam się czym się od siebie różnią i czym się kierować przy wyborze. Swoje ampułki wybierałaś na podstawie opinii, składu?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli ampułki nie pomogą to pozostaje niezawodna metoda azjatek :)
    https://www.youtube.com/watch?v=i4pxiqiEUm0
    Ok. 1:45 - super patent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D genialne! :)
      Meg.

      Usuń
    2. Absolutnie polecam patent! Nie niszczy włosów i daje natychmiastowy efekt :) I nic absolutnie nie widać, a włosy naprawdę wyglądają na mega gęste.

      Usuń
    3. Uwielbiam ten filmik:) Od razu skojarzyłam, że o niego chodzi i nie mogłam go nie zobaczyć po raz kolejny!

      Usuń
    4. Ile w tym kunsztu! Jak rzeźbiarz zmieniła rysy twarzy. A patent w prześwitami prosty i genialny. Zwłaszcza przy upięciach po boku głowy robią mi się prześwity, włosy nie mają ochoty dać się zaczesać tak, aby przykrywały skórę. A tu pędzelek, cień i gotowe ;) Może i doraźne, ale skuteczne. Która z nas namiętnie odżywia skórę i zapuszcza rzęsy zamiast malowania się. Makijaż jest dla ludzi. Także włosów :D

      Usuń
    5. Nie chciałoby mi się tak cyrtolić z maskowaniem zakoli tak jak na tym filmiku mimo, że mam je ogromne. Szkoda czasu i życia na takie pierdoły.

      Usuń
    6. a moooże zamiast cieni do powiek uzyć naturalnego pigmenu, np. z kolorowki? Anwen, nie miałabyś z tym problemu- czarny jest. ;) myślę, że jako naturalny-mineralny, nie szkodziłby. ;)

      ja w swoje zakola zwątpiłam, wystającą część włosów- tak jakby między zakolem i uchem- zgoliłam lekko. ;P naprawdę zakole nie jest już tak widoczne.

      Usuń
  12. Trzymam kciuki za efekty!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja walczę z zakolami odkąd przeczytałam posta u Aliny, moje również są większe:( Powodzenia z placentą!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje (choć niewielkie) zakola zwalczyła Joanna Rzepa- kocham ją za to :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama mam zakola, od dziecka ;/ Na skroniach w nie mam przerzedzonych włosów, tylko dwa takie koła po dwóch stronach czoła, brrr ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. ja również stosowałam, skusiłam się wieloma pozytywnymi opiniami, jednak nie polecam-mi nie pomogły. Mam nadzieje że u Ciebie będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powodzenia :). Ja również zaczęłam walkę z zakolami ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy ten środek działa też na mężczyzn? Mój chłopak martwi się, że nic już mu nie pomoże. Strasznie się zniechęcił bezskutecznym stosowaniem Gelacytu do picia i Radicalu w ampułkach do wcierania w skórę głowy (przez raptem miesiąc). O kozieradce nie chce słyszeć, bo mu śmierdzi. No i pomyślałam, żeby tego spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zawsze miał zakola, czy teraz się pojawiły? Bo jeśli się pojawiły niedawno, to najprawdopodobniej jest to skutek łysienia androgennego i w tej sytuacji nic nie pomoże oprócz leków od dermatologa. I lepiej pośpieszyć się z wizytą, bo leki działają dopóki istnieje mieszek włosowy. Jeśli zaniknie, pomoże już tylko przeszczep włosów

      Usuń
    2. Jesli jeszcze nie probowal, to polecam Jantar. U mojego meza zadzialal :)

      Ja ostatnio stosuje Scalp Serum with Chinese botanicals z Giovanni Wellness System. Widze wysyp nowych wloskow, tak ze mam nadzieje na zageszczenie moich zakoli.

      Usuń
    3. Korzeń pokrzywy również hamuje wypadanie wlosów. Tak, ten zwykly korzeń (w przeciweństwie do ziela) porzywy dziala stymulująco na cebulki wlosowe, hamuje przerzedzanie! Sprawdzilam to na sobie. Pokryly się świeżynkami :)
      Nigdy nie mialam wyraźnych placków zakoli, ot takie normalne jak u każdego (czy wypadanie wlosów w tym miejscu wiąże się ze wzmożonym ciśnieniem żylnym w okolicy skroni? podobnie jak u mężczyzn także na czubku glowy) ale ostatnio wypadlo mi ich więcej i prześwitywala skóra - miesiąc wcierania + picia korzenia i pokrzywy i dziala. Po tym czasie zaczęlam też myć glowę schaumą fito-kofeina (wlosy drugorzędnie, należy skupić się na skalpie) i proces wypadania się uregulowal. Co jakiś czas wracam do picia tego ziólka.
      Powodzenia Anwen! Zawsze możesz też urozmaicić dietę wlaśnie popijajac 2 razy dziennie korzeń pokrzywy. (koniecznie trzeba też uwzględnić czynnik psychologiczny i nie wysylac w kierunku wlosów kompulsywnych myśli negatywnych, powodujących stres, a co za tym idzie wypadanie - relaks!)

      ~ czarnuszka

      Usuń
    4. "nie wysylac w kierunku wlosów kompulsywnych myśli negatywnych" :D Dobra rada, tylko te głupie myśli wrednie wędrują po głowie i zahaczają o cebulki włosowe :P

      Usuń
  20. Witaj Anwen. Mam pytanie w związku z ekstraktem z żeń-szenia. Czy miałaś kiedyś z nim styczność ? Gdyż robiłam na ZSK zakupy i kliknęłam przy okazji ten właśnie ekstrakt, bo w którymś z tematów na wizażu wyczytałam, że jednej z dziewczyn polepsza on skręt. Niestety, temat gdzieś mi się zagubił a nie wiem nawet w jakiej formie i ilości ten żeń-szeń wykorzystywać. Stąd moja prośba o przybliżenie tematu, lub chociaż jakąś małą wskazówkę bądź link :))
    Albo może, któraś z was dziewczyny, potrafi wypowiedzieć się na ten temat ? :)
    pozdrawiam :>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zalecane zastosowanie w kosmetykach (w produktach typu kremy, toniki, maseczki, żele, szampony i odżywki do włosów) do 5%."

      on przede wszystkim działa pobudzająco na cebulki włosa, więc dodawałabym go do tych kosmetyków, które mają kontakt ze skórą głowy: wcierki, szampony, ewentualnie te maski, które nakładasz na skalp :) o polepszeniu skrętu nic nie słyszałam, ale wypróbować na pewno też warto :))

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź : ))

      wypróbuję zarówna na skalp jak i na długość.
      zobaczymy co z tego będzie...
      Jeżeli polepszy skręt to dam znać, a nóż komuś też pomoże przywrócić dawny skręt :)

      Usuń
  21. Oj niestety też mam zakola. Ale są większe niż Twoje także przewiduję, że uda Ci się ich pewnie całkowicie pozbyć ;) Ja ze swoimi 'walczę' od dłuższego czasu i małe postępy są, ale chyba u mnie w rachube wchodzą geny i raczej się ich całkiem nie pozbędę. Na szczęście teraz nie mam na ich punkcie kompleksów jak kiedyś więc nawet jeśli sie nie uda to rozczarowana nie będę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. moja zakola sa nawet ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. powodzenia ;)) i czekam na efekty ;) jelsi beda to sama zaczne stosowac ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie stosowałam tych ampułek,na razie nie mam problemu z zakolami jedynie z ciężkimi i niesfornymi włosami.

    OdpowiedzUsuń
  25. a nie boisz się, że alkohol Cię podrażni?

    OdpowiedzUsuń
  26. jeżeli to są zakola to jak mam określić swoje ??

    OdpowiedzUsuń
  27. Zakola to problem wielu ludzi, niestety. Mój tata i starszy brat mają duże zakola i nic im już nie pomaga, choć stosowali wiele różnych preparatów. I już nic nie z tym nie robią. U faceta to jeszcze ujdzie, gorzej kiedy kobiecie pojawią się one - zwłaszcza kiedy o siebie dba.
    Ja u siebie zauważyłam ostatnio także lekkie przerzedzenie na skroniach, ale zaczynam wcierać wcierki Mam ten sam problem z regularnym wcieraniem co Ty Aniu ;) Muszę jednak się przemóc, zwłaszcza, że chcę zapuścić włosy, a przy okazji mieć mocniejsze u nasady.

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje zakola wyglądają tak po tym, jak już zarosły :( Wcześniej miałam łyse placki. U mnie zadziałał jantar, ale może też skusze się na te ampułki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem ciekawa, na ile to działa. Przywykłam, że na moich włosach często nie działa to, co inni zachwalają jako cud. Będę Ci kibicować, sama mam też niezbyt gęste włosy na skroniach, chociaż jakoś bardzo mi to nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ampułki są bardzo dobre, wiem gdyż mamy je u nas w salonie fryzjerskim i dużo klientek je chwali :)

    powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja na szczęście nie mam wielkich problemów z zakolami, ale to małe pocieszenie, skoro na głowie i tak nie ma za wielu włosów.
    Tak sobie myślałam ostatnio, że może napisałabyś jakąś notkę o odchudzaniu? Bo z tego co mi wiadomo ostatnio zgubiłaś kilka kilo. Fajnie by było jakbyś się pochwaliła w jaki sposób się odchudzałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiem jak takie coś może denerwować. Życzę powodzenia w dalszej walce. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja dzięki właśnie tej placencie pozbyłam się zakoli o czym też pisałam na blogu :D Powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Zobaczymy, co z tego będzie. Mam podobnie i odnoszę wrażenie, że tam włosy są po prostu słabsze i nawet, gdy baby hair wyrosną, po jakimś czasie wypadną. Chociaż one same w sobie mogą być ratunkiem, bo przykryją trochę zakola;) Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  35. a więc i ja spróbuję w następnym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja się przymierzam do Placenty ze względu na ogólne wypadanie włosów.
    Ciekawa jestem jak sprawdzi się u Ciebie. Trzymam kciuki za systematyczność :)

    OdpowiedzUsuń
  37. moje są gorsze :( oby dzialaly :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Placenta po polsku to łożysko. Czy wiesz, z czego jest łożysko (roślinne, zwierzęce, ludzkie) w tych ampułkach? W składzie tego nie podano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milstar rośliny nie mają łożysk:D Ludzkiego raczej nie wykorzystują, więc pewnie zwierzęce, jak nie trudno się domyślić:)

      Usuń
    2. a czy roślinne łożysko to nie jakaś głupia nazwa na część owocu? Albo chodzi o merystemy. Inna sprawa, że takie określenie jest wprowadzaniem w błąd. Są tez kosmetyki z łożyskami zwierzęcymi, ponoć świetnie działające.

      Pato

      Usuń
    3. Kobiece łożyska również wykorzystują w branży farmaceutycznej.
      Moja mam jest pielęgniarką.

      Usuń
    4. Z wikipedii:
      Łożysko (placenta) – miejsce wykształcenia się i rozwoju zalążków w zalążni słupka.
      Kobiece łożyska też są wykorzystywane, ba, w Chinach jest dozwolone zjadanie płodów ludzkich (konkretnie: dzieci po aborcji). Płody i łożyska ludzkie są też wykorzystywane w kosmetologii, więc Anonimie chcę znać konkrety w tej sprawie.

      Usuń
    5. O, dzięki za cytat z Wiki :)

      Usuń
    6. w placen hp jest łożysko ludzkie a tutaj to nie wiem

      Usuń
  39. Placenta oznacza po łacinie łożysko! Myslałam, że zdecydowałaś się na stosowanie kosmetyku mającego w swym składzie łożysko, ale na szczęście nie widzę go w składzie ;) uf :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to są łożyska roślinne :) w składzie są po prostu roślinki, z których ono jest :D

      Usuń
    2. a hydrolyzed placental protein?

      Usuń
  40. U mnie dobrze działały ampułki Joanna Rzepa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nad nimi się zastanawiam... Może napiszesz coś więcej?

      Usuń
  41. Ja też walczę z zakolami i wydaje mi się że efekty u mnie przynosi olej rycynowy

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam wszystkich, którzy borykają się z zakolami!

    Moim pierwszym krokiem w walce z tym problemem było: zaprzestanie przeciągania ręką po włosach- zaczynając od linii czoła, a kończąc gdzieś na czubku głowy. Przyjrzyjcie się dokładnie swoim zakolom przed lustrem, przeciągnijcie ręką i zobaczycie dokładnie, że zakola są ukształtowane jak kciuk i środkowy palec. Kiedy byłam strasznie od tego uzależniona, poprawiałam włosy non stop kilkanaście razy w ciągu dnia, aż w końcu zauważyłam łysinki, które ciągnęły się aż wzdłuż całej drogi mojej ręki. Oczywiście samo oduczenie się tego nawyku nie pomogło, pierwsze włoski zauważyłam po 6 miesiącach wcierania jantaru. Nowe włoski golę maszynką co je wzmacnia i dodatkowo wcieram olej łopianowy GP.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja właśnie kupiłam na allegro maskę KALLOS PLACENTA, ale to pewnie nie to samo co ampułki... Po ciąży miałam zakola sięgające do tyłu głowy, ale na szczęście to najgorsze już zarosło. Mimo to nadal mam spore zakola, ale to już genetycznie. Wcieram kozieradkę i obserwuje czy uda mi się wyhodować coś więcej.

    Patrzyłam na Twoje zdjęcia i tak z mojego punktu widzenia, to ty masz całkiem fajnie zarośnięte czoło, a nawet skronie:)
    Tu widok na moje zakola po ciąży http://historiawlosow.blox.pl/2013/04/Moje-wlosowe-szalenstwo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na mojego bloga,tam już jest moja recenzja tej maski, może się przydać:)

      Usuń
    2. Właśnie zajrzałam:) No to może i u mnie się sprawdzi:)

      Usuń
  44. Mam mala prosbe, wiem ze kazde wlosy sa inne dlatego tez kosmetyki roznie dzialaja ale przymierzam sie do zakupienia fluidu kemon macro- objetosc ale nie ukrywam ze cena jak dla mnie jest dosc duza i tu jest moja prosba- czy moglabys pokazac zdjecie porownawcze swoich wlosow bez uzycia ww fluidu i z uzyciem kosmetyku. Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. ooo jestem ciekawa jakie będą efekty! moja siostra ma lekkie co prawda zakola, ale ma jeszcze taki róg ukształtowany przez włoski...

    OdpowiedzUsuń
  46. Czekam z niecierpliwością na recenzję! W tamtym tygodniu miałam je zamówić, ale stwierdziłam, że jak wrócę z wakacji, to je kupię, gdyż będę mogła porządnie przyłożyć się do kuracji.Co prawda ja liczę, że pomogą na wypadanie włosów, ale chętnie się dowiem jak zadziałały na Twoje zakola.
    Pozdrawiam Cię Anwen i nie wiem jak Ty to robisz, ale czytasz w moich myślach, bo o czym nie pomyślę (związanym z włosami) to na drugi dzień czytam o tym na Twoim blogu, dzięki. :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam pytanie .. pisze pod bieżacym postem bo myśle iż któraś z tutaj obecnych pań mi pomoże.. mam problem z suchymi końcami i pzretłuszczającą sie skórą głowy.. moje włosy nie tolerują silikonów.. olejków... znacie moze jakiś kosmetyk, substancje która zabezpieczy końcówki bez obciążania i zlepiania włosów w strąki? mam strasznie cienkie i przerzedzone włosy i wyglada to okropnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BlondHairCare kiedyś napisała post o suchych końcówkach i przetłuszczającej się skórze głowy, może tam znajdziesz sposób na swoje włosy :) ja ze swojej strony polecam Ci maskę biovax do cienkich włosów (jest lekka i ładnie nawilża), odzywkę ultra doux z cytryną i białą glinką, u mnie przedłuża lekko świeżość włosów (dla mnie jest wręcz zbyt lekka), spłukuj włosy letnią wodą, a końcówki zimną przez chwilę czasu, po kilku razach powinny się wygładzić. Po spłukaniu zastosuj odżywkę bez spłukiwania (np. joannę naturię z pokrzywą i zieloną herbatą / z lnem i rumiankiem / z makiem i bawełną lub jakąś inną). A później zabezpiecz końcówki kropelką tej samej odżywki wymieszaną z kropelką serum. Nie powinny być obciążone. Z jakiego powodu masz przerzedzone końcówki? Problemy z wypadaniem, czy się łamią?

      Usuń
    2. Spotkałam się z opiniami, że olejek arganowy dobrze sprawdza się przy zabezpieczaniu końcówek, sama nie stosowałam, jednak jest dosyć lekki i może użyty w niewielkich ilościach nie będzie obciążał włosów. Chociaż to dalej olejek...

      Usuń
    3. A ja kiedyś przeczytalam komentarz na tym blogu, jakoby olej arganowy uratowal komuś przerzedzające się wlosy, pobudzil do wzrostu... można sprawdzić, wyszukać. U Aliny też o tym czytalam.

      Usuń
    4. Olejek arganowy za bardzo obciaza i wlosy mi sie straczkuja.. To samo jedwab. Odzywka ultra doux nie nadaje sie kompletnie. Od Biovaxow strasznie mam oklapniete wlosy... Jestem blondynka wlosy mam cieniutkie i do tego sie lamia..

      Usuń
  48. Bardzo jestem ciekawa efektu :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  49. Co za zbieg okoliczności! Właśnie dzisiaj zaczęłam kuracje dokładnie tymi samymi ampułkami. Mam nadzieje,że zahamują wypadanie włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Anwen, czy nie odstrasza cie ten Propylene Glycol tak wysoko w składzie? Czytałam juz na wileu stronach ze jest toksyczny, a przeciez wcieramy go do naczyn krwionosnych polozonych tak blisko mózggu....Sprobowalabym tej placenty, ale boje sie wyzej wymienionego sladnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jantar przecież też ma ten składnik :) nie martw się nie jest toksyczny ani koancerogenny. Pan R., gdyby mógł, nawet wodę sklasyfikowałby jako niebezpieczną. Jedyne co zostało potwierdzone badaniami to to, że ten składnik może wywołać podrażnienie na wrażliwej lub uszkodzonej skórze. http://pl.wikipedia.org/wiki/Glikol_propylenowy :)

      Usuń
    2. Hahaha, brawo za pana R. :)

      Pato

      Usuń
  51. a czy po encanto można stosować wcierki z alkoholem denat w składzie? tylko na skórę głowy?

    OdpowiedzUsuń
  52. Stosowałam placentę (tę za 120 zł/opakowanie) przez 2 miesiące. Poczatkowo - po 2 tygodniach - zahamowała wypadanie włosów. Po kolejnych 2 tygodniach jednak wypadanie wróciło. Nie zaobserwowałam żadnych baby hair.
    Wczoraj zaczęłam wcierać kozieradkę i zapach jest nawet całkiem znośny. Mam nadzieję że ona coś zdziała....

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja też walczę z zakolami, więc niecierpliwie czekam na rezultaty <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Dzięki Ci za skład :) Nie umialam się doprosić sprzedawców o jego podanie.
    Mam masakryczne wypadanie, wiec kupilam placentę firmy INSIGHT za ok 56zl. Oto skład:
    Aqua, propylene glycol, hydrolyzed placental protein, panthenol, calcium pantothenate, glycerin, urtica dioica (nettle extract), capsicum annym fruit extract, melissa officinalis (melissa officinalis water), myrtus communis (myrtus communis extract), centaurea cyanus (centaurea cyanus flower water), Citrus aurantum amara (bitter orange flower water, pollen (pollen extract, glycyrrhiza glabra (licorice extract), hamamelis virginiana (witch hazel water), avena sativa (oan bran extract), vitis vinifera (grape fruit extract), juglans regia (walnut leaf extract), urtica dioica (nettle extract) [drugi raz wystepuje - nie wiem czy to nie błąd w druku/producenta?!], vaccinium myrtillus (vaccinium myrtillus extract), chamomilla recutita (matricaria extract), fucus vesiculosus (fucus vesiculosus extract), diazolidinyl urea, iodopropynyl butylcarbamate.

    Uważam, ze skład ma o wiele fajniejszy od placent activ (ale cena też wyższa), zwłaszcza, ze zamiast alkoholu ma wyciąg z capsaicyny, ktory pobudza krazenie, delikatnie rozgrzewając (choć bardziej rozgrzewa sam masaż :)) i nie ma parafiny, czego osobiście na skórę głowy unikam :)
    jestem dopiero przy drugiej ampułce, wiec efekty moge ocenic za jakis czas.
    Pozdrawiam,
    Meg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście skład ma bardzo fajny! muszę sobie zapisać do wypróbowania :))

      Usuń
    2. Znalazłam foto w necie: http://www.bujne.pl/web/gallery/16/1.jpg
      to jest ta :)
      Meg.

      Usuń
  55. Hej, miałam te ampułki. Kupiłam w promocji 4 opakowania (każde za 25zł). Ampułki poczatkowo wcierałam codziennie, a po 3 tyg co dwa dni. W sumie stosowalam je 2 miesiące. Niestety nie zauważyłam żadnych efektów :( po wykorzystaniu 3 opakowań zdecydowałam się odpsrzedać ostatnie. Dowiedziałam się że otwartą ampułkę z placentą należy zużyć natychmiast całą, gdyż jak posiedzi do następnego użycia to traci swe właściwości. Hmm może dlatego efekt zerowy? Użycie całej ampułki na raz to zdecydownanie za dużo, a wylewać szkoda (chyba że mamy się z kim podzielić w natychmiastowym stosowaniu). Ja w każdym bądź razie nie polecam ich. Nową ampułkę otwierałam co 2 max 3 użycia więc może stąd ten brak efektow. Lepszy efekt dawała Joanna Rzepa- wtedy widziałam wysyp malutkich włosków więc polecam to:) Pozdrawiam Diana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie właśnie ledwo wystarczy ta jedna! Kurcze ja to nie umiem nic porządnie wetrzeć żeby nie stracić za dużo, wszystko przez to szybko zużywam :(
      Wcieram tę placentę od 3 tygodni no i włoski właśnie na zakolach wyrosły ale wyglądają jak przetarte od poduszki włosy dziecka są tak delikatne i jasne blond przy moich w miarę ciemnych włosach :D najlepsze efekty daje jednak kozieradka, dlatego zaczęłam ją wcierać i od razu wysyp drugiej grzywki :)

      Usuń
    2. Zapomniałabym o najważniejszym, wyskoczyło mi pełno bolących krostek na głowie i teraz nie jestem pewna czy to od placenty? ale podejrzewam że tak bo inne produkty których używam mają przyjazne składy. Być może przez alkohol, obserwuj skalp :)

      Usuń
    3. Ja zawsze przelewałam otwartą ampułkę do buteleczki z ampułki po radicalu- ona ma fajny aplikatorek i nie wypływa za dużo. Włosy odgarniałam grzebieniem i na miejsce po miejscu aplikowałam po czym przez 5 min masowałam. Nie miałam żadnych krostek więc na każdego działa inaczej, u mnie efekt zerowy:) Spróbuję w takim razie z kozieradką bo rzepę już za długo stosuję i przyda się odmiana:) Diana

      Usuń
    4. A ja zakupiłam zwykły kroplomierz (zakraplacz - jak kto woli) w aptece za 3zl :D i tez sie bardzo fajnie sprawdza! I wchodzi do ampułek, bo sa grube.
      Meg.

      Usuń
  56. nie przesadzasz Anwen z tymi zakolami ? Masz najładniejsze włosy w Polsce, a wymyślasz, że masz zakola...to trochę przesada

    TO https://www.google.pl/search?hl=pl&site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1366&bih=624&q=zakola&oq=zakola&gs_l=img.3..0l10.926.1579.0.1660.6.6.0.0.0.0.98.490.6.6.0....0.0..1ac.1.20.img.pHJZm_dAbRA#facrc=_&imgdii=_&imgrc=bADCmxwsooIRNM%3A%3BQqpP9n477aKfxM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.ghoclinic.cz%252F_sites%252Fpanacea%252Fupload%252Fgalleries%252Fjiri%252F646172d6ec5ae58503637054cac16327_p8130060.JPG%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.panaceahairclinic.cz%252Fpl%252Farticle%252F%253FcatID%253D43%3B1024%3B768 są zakola....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MagdaLena, to z linku to faktycznie są zakola - męskie, nie wiem czy u kobiet jest to aż tak możliwe do "wyhodowania"... u Anwen widzę mocno przerzedzające się wlosy od skroni. No nie powiesz mi, że każda kobieta ma rzadkie wlosy w tym miejscu z prześwitującą skórą. Moje są calkiem w normie (zawsze mi smutno, kiedy oglądam takie zdjęcia) ale też różnie bywa, czasami od farbowania wypadają mi mocniej od skroni i to już te krótkie, nowe wloski. Trzeba prześledzić też dietę (niedobory witamin i mineralów) oraz pielęgnację (może uzywamy kosmetyków, które nam nie slużą mimo innych zalet, dla których je kupilyśmy).
      Jeżeli Anwen sama dostrzega problem i inni też to widzą na zdjęciach, i źle się z tym czuje, to po co to ukrywać, oszukiwac siebie i innych... dobrze, że w końcu zaczęla przeciwdzialać, inaczej problem móglby się rozszerzać.

      Usuń
    2. Muszę się zgodzić, chyba większość ma delikatniejsze włosy na skroniach : p

      Usuń
    3. ja i tak jestem zdania, że to jest ostra przesada, bo to co ma ANWEN to nie są zakola !

      Usuń
  57. Też chciałam je kupić, ale ogólnie na porost nie tylko w zakola. Czekam z niecierpliwością na Twoje efekty i wtedy podejmę decyzję czy też je kupić! Powodzenia!!:*

    OdpowiedzUsuń
  58. kojarzcie pomadkę alterra, którą niektóre dziewczyny smarują rzęsy i brwi?
    ja używam jej też na zakola. codziennie wieczorem (albo i w ciągu dnia jak nigdzie nie wychodzę) smaruję nią rzęsy, brwi, linię czoła i zakola.
    minęły lekko ponad dwa tygodnie, a pod palcami już czuć, że coś rośnie!
    Na rzęsy i brwi też działa. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, że rośnie, ta pomadka składa się głównie z oleju rycynowego.

      Usuń
    2. O, że też dopiero teraz przeczytałam o patencie z pomadką Alterry :D Chodzi o jakiś konkretny rodzaj (jeśli jest kilka?) ?

      Usuń
  59. O! czekam w takim razie na opinię, a nóż pomoże? a na razie traktuję włosy Jantarem i jest super, ale lubię zaskakiwać włosy, więc może to jest sposób?:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja problemu z zakolami nie mam, ale czekam na recenzję z powodu składu. Wygląda niezbyt zachęcająco jak na mój gust, ale wielokrotnie przekonałam się już, że to wcale nie musi o niczym przesądzać :) Więc czekam z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ciekawy japoński preparat do włosów a la suchy szampon? :) http://www.jbox.com/product/HRI200

    Może Cię zainteresuje, jeśli tak to chyba lepiej zerknąć np. na ebayu, bo jbox to sklep i przesyłka jednej rzeczy na pewno się nie opłaci. Ja mam zamiar przy okazji to zamówić, bo od czasu do czasu kupuje z jboxa (kocham japońską animację i komiksy, także słodycze jak np. żelki z kolagenem, słodzone tylko sokiem owocowym http://www.jbox.com/product/KNS968)

    Powodzenia z zakolami! Też z nimi walczę, ale Jantarem, kozieradką i chcę się zaopatrzyć w japońską wcierkę Kaminomoto (efekty u niektórych osób daje niesamowite, ale jest trochę droga jak na polskie standardy)

    OdpowiedzUsuń
  62. a jak wykonac poprawnie masaż głowy?

    OdpowiedzUsuń
  63. Mi się udało je usunąć niemalże całkowicie, ale nadal walczę.

    Co robię ?
    Co 3 dni golę maszynką BIAŁE niewidoczne włoski na zakolach i wcieram w to miejsce olejek rycynowy/GP czerwona papryka.
    Na miejscu małych białych włosków wyrastają ciemniejsze i dłuższe babyhair :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Droga Anwen. ja tez miała duży problem z zakolami i pomogła mi na to głównie kozieradka. W tej chwili mam tyle baby hair na zakolach, że ostatnio fryzjer prostując mi włosy (moje włosy są naturalnie kręcone, sama ich nie prostuję, ale czasem podczas wizyty u fryzjera dam się namówić) nie mógł sobie z nimi poradzić. Ani w jedną, ani w druga stronę. Tak więc kozieradka w moim przypadku uczyniła cuda, mimo tego że nie wcieram jej codziennie, a jedynie 1-2 w tygodniu na 2 h przed myciem (niestety zapach jaki zostawia na włosach eliminuje możliwośc codziennego stosowania).

    OdpowiedzUsuń
  65. Trzymam kciuki i jestem ciekawa efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  66. chciałabym mieć takie "zakola" jak Twoje, Anwen... moje są tragiczne, a jako że jestem jasną blondynką wyglądają na jeszcze większe niż są w rzeczywistości, bo te drobniejsze włoski na linii włosów są tak jasne, że wyglądają, jakby ich nie było... i moje zakola to nie przerzedzone włosy, ale totalny brak włosów w tych miejscach :( są tragiczne, jak tylko wrócę z wakacji mam zamiar spróbować coś z nimi zrobić z pomocą wcierek. Oby zadziałało... dobrze się czuję w wysokim kucyku i czeszę się tak czasem mimo tych koszmarnych zakoli, ale świadomość ich obecności jest straszna :( mimo wszystko plecenty jednak chyba nie wypróbuję. Jakoś mnie odrzuca świadomość, co to jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Kiedy efekty po? Chyba, że coś przegapiłam :) pozdrawiam Martyna

    OdpowiedzUsuń
  68. Właśnie, ja też wyczekuję na efekty po a tu nic nie piszesz...

    OdpowiedzUsuń
  69. Czy to są Ampułki Placenta Activ Mil Mil? ;D
    Ps. w czym przechowywałaś otwarte ampułki między 2-3 użyciami? :)

    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  70. ja stosowałam Placentyne chyba tak się odmienia, na wypadające włosy po farbowaniu i mi pomogło więc pewnie zależy od organizmu

    OdpowiedzUsuń
  71. Anwen, użyczyłaś zdjęcia?
    http://allegro.pl/mil-mil-placenta-lysienie-walka-z-zakolami-okazja-i4025776111.html

    OdpowiedzUsuń
  72. Witajcie.Placenta to kicz.Mam olbrzymie zakola i cienkie włosy.Od tygodnia stosuje Loxon 2%(bez recepty w aptece) i obym miała miłe rezultaty.Od pazdzoernika zeszłego roku do stycznia tego roku wcierałam mamie i efekt jest mega super.Nigdy nie miała takich zdrowych włosów.POLECAM.

    OdpowiedzUsuń