Projekt denko cz. VI

Jak wiecie w denkowaniu jestem po prostu beznadziejna ;) a jeśli chodzi o produkty do włosów to chyba trudno by było znaleźć kogoś w tym gorszego ode mnie... Mam miliony pozaczynanych opakowań  i ostatnio musiałam nawet wyrzucić cała siatkę takich, które były już za długo otwarte :( Oczywiście przed wyrzuceniem zapomniałam zrobić im zdjęcie :D za to na dysku znalazłam wczoraj fotki kosmetyków, które udało mi się wykończyć w ostatnim czasie i o nich właśnie chciałabym Wam króciutko opowiedzieć.


Szampon Organicum - o przepięknym zapachu, który mi zawsze kojarzy się z żelkami o smaku Coca Coli ;) Bardzo dobrze się pieni (ma ALES), doskonale myje włosy i zostawia je lekkie i ładnie uniesione. Dzięki temu nieco wolnej mi się przetłuszczają. Jest niesamowicie wydajny i nie plącze moich włosów (mimo, że nie ma w składzie silikonów ani żadnych innych wygładzaczy). Jedyny minus to oczywiście jego cena :( Gdyby nie to, to na pewno miałabym już w łazience następna butelkę. Za 350ml musimy zapłacić 38zł. Znajdziemy go np. na helfy.pl. RECENZJA


Suche szampony Batiste - to nieodzowny element mojej pielęgnacji. Jak już wiecie ja nie stosuję ich w tradycyjny sposób (czyli dopiero wtedy jak włosy się przetłuszczą), ale traktuje je albo jako stylizator albo korzystam z TEGO patentu, kiedy wiem, że nie będę miała czasu umyć włosów (np. na wyjeździe). Kosztują około 14zł za 200ml butelkę i możemy je kupić na razie wyłącznie on-line.


Rosyjski balsam na kwiatowym propolisie - absolutny ulubieniec i pewniak :) Po nim moje włosy zawsze wyglądają dobrze, niezależnie od pogody czy ich własnego widzimisię ;) Przepiękny zapach, mocne nawilżenie i dobra wydajność, więc nawet cena aż tak nie przeraża (ok. 18zł za 600ml). RECENZJA


Szampon aloesowy Equilibra - kolejny świetny szampon, też dobrze się pieni, unosi włosy u nasady i sprawia, że wizualnie mam ich więcej. Jest na tyle delikatny (pomimo ALS w składzie), że ja używam go na co dzień. Lubię go też za to jak ładnie nawilża włosy, moje nie potrzebują już po nim żadnej odżywki :) Kupimy go w aptekach za ok. 13-18zł (w zależności od promocji) za 250ml. RECENZJA


Maska Anti-Age Organique - już za nią tęsknię ;) i gdyby nie to, że mam teraz spore inne wydatki to jeszcze wczoraj kupiłabym kolejne opakowanie (akurat mijałam stoisko Organique). Pachnie winogronami, absolutnie uzależniająco, ma boski skład i genialne działanie. Jedyne na co trzeba uważać to ilość, bo jak nałożymy jej za dużo to może obciążać włosy, ale dzięki temu jest mega wydajna. Zapłacimy za nią 39zł za 150ml. RECENZJA


Odżywka rozmarynowa Dr Beta - jeden z ostatnich nabytków, ale wykończyłam ją bardzo szybko, bo uzależniłam się od jej działania. Nic nigdy tak pięknie nie podkreślało mi skrętu jak ta odżywka. Do tego bardzo mocno nawilża włosy i jest niesamowicie lekka (koniec z obciążeniem!). Można, a nawet trzeba z powodzeniem stosować ją na skalp. Tak nakładana odżywi cebulki, przyspieszy porost włosów i będzie walczyła z wypadaniem i np. łupieżem. Jedyne co może w niej się nie podobać to zapach - bardzo intensywny, rozmarynowy, ja akurat go lubię. Kupimy ją on-line (chyba, że ktoś z Was wie gdzie ją dorwać stacjonarnie w Krakowie?) za około 10zł za 200ml. RECENZJA


Olejek do kąpieli Mandarynka i Cynamon Green Pharmacy - niestety bardzo się na nim zawiodłam :( Żele pod prysznic zwykle wybieram patrząc głównie na ich zapach. Miałam wizję intensywnego cynamonowego aromatu, ale niestety dostałam coś co absolutnie nie odpowiada moim gustom. Co do działania to nie mam zastrzeżeń ;) Myje, mnie specjalnie nie wysusza, ot zwyczajny żel (a nie olejek).


Płyn micelarny z Biedronki - kolejne trzy zdenkowane butelki ;) U mnie idzie średnio jedna na miesiąc (przy 2 osobach). Okazuje się, że chyba jednak nie będzie wycofany, bo wciąż dostaję od Was informacje, że do Waszych Biedronek przywieźli świeże zapasy ;) Co do działania to dla mnie jest idealne i nie szukam już nic innego. Jest łagodny, dobrze i szybko zmywa cały makijaż, nie podrażnia, nie klei się i kosztuje grosze - dla mnie ideał :D Cena to ok. 4,50zł za 200ml. RECENZJA


Macie może jakieś swoje patenty na to jak zmusić się do używania kosmetyków do końca? ;) Podzielcie się proszę nimi w komentarzach :D Każda rada będzie mile widziana!


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

122 komentarze:

  1. Suche szampony Batiste widziałam w dyskontach drogeryjnych Stop&Shop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, a całkiem sporo jest tych drogerii :)

      Usuń
    2. Ja znalazłam ten suchy szampon w sklepach typu "chemia z Niemiec", czasem warto się rozejrzeć ;)

      Usuń
  2. Jeżeli nie pasuje Ci odżywka, to ciekawym pomysłem jest używanie jej jako balsamu do ciała :) staram się nie kupować zbyt wielu kosmetyków, bo nigdy nie pilnuję ich terminu przydatności. Skuteczne jest założenie, że za każde 2-3 rzeczy kupuję jedną następną (ale tutaj lubię oszukiwać, trochę kosmetyków przybyło mi po przeprowadzce, gdy podczas pakowania starałam się wyrzucić jak najwięcej zbędnych rzecz;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wszystko na miejscu ;)
    W Lublinie jest sklep gdzie można kupić suche szampony, hennę, olej kokosowy Vatiki i wiele innych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mogę spytać gdzie dokładnie w lublinie jest to miejsce :D ?

      Usuń
    2. Chodzi o ten na Kunickiego?

      Usuń
    3. Na Kunickiego 252, obok przystanku końcowego - sklep Sławex. Od dłuższego czasu nie miałam pojęcia, że w Lublinie znajduje się takie miejsce, gdzie mogłabym kupić hennę, nie zamawiając jej przez internet. A tu patrz! Taka perełka tuż obok.
      W Lublinie można zdobyć dużo kosmetyków. W L'eclerc znalazłam Jantar i kosmetyki Farmony - też byłam zdziwiona :D

      Usuń
    4. Na narutowicza koło wydziału pedagogiki jest mydlarnia, mysle ze tam tez mozna wiele fajnych rzeczy znależć, a wiecie jakie sa jeszcze w lublinie ciekawe sklepy z kosmetykami :D ?

      Usuń
    5. Na Krakowskim jest sklep z rosyjskimi kosmetykami. :) W tym podwórku, w którym jest Grota Solna (przed murkiem z kwiatami patrząc od strony pl. Litewskiego).

      Usuń
    6. Jest jeszcze fajny sklep zielarski ze zdrowa żywnością. Ma oleje np. Vatika i wiele innych ciekawych rzeczy. Znajduje się on na Narutowicza na przeciwko biblioteki głównej, tylko że trzeba wejść głębiej w taką bramę i zaraz tam jest :)
      llierette, w którym L'eclercu znalazłaś jantar? :D

      Usuń
    7. jantar jest w supermarkecie (nie w żadnym sklepie kosmetycznym) na dziale z kosmetykami farmaceutycznymi. tylko jego cena jest trochę wyższa, ok, 12 zł. :)fajny sklep zielarski jest też na królewskiej, prawie na przeciwko bramy krakowskiej, obok sklepu z dewocjonaliami :P

      Usuń
    8. a, no i chodzi o leclerc na zana.

      Usuń
    9. W sławetnej taniej aptece na Narutowicza Jantar jest po 7 zł.
      Na targu na Wileńskiej jest też sklep zielarski, gdzie jest dużo fajnych kosmetyków, również rosyjskich.

      Usuń
    10. Carolina, a ten dział z kosmetykami farmaceutycznymi to jest jakoś obok zwykłych kosmetyków?

      Anonimowy, tylko komu by się chciało stać po sam Jantar w kilometrowej kolejce xD Ale fakt, cena tańsza prawie o połowę! ;)

      Usuń
    11. u mnie w miescie (obok Lublina) jest Jantar w sklepie kosmetycznym po 9.99 :) takze o Jantar nigdy sie nie martwie :D

      Usuń
    12. W Świdniku jest Lawendowa Szafa i mają całe mnóstwo rosyjskich kosmetyków i nie tylko. Mogłabym tam zamieszkać zwłaszcza, że mam dwa kroki od domu ;) prowadzą też sklep internetowy więc można sobie zamówić i odebrać bezpośrednio w sklepie

      Usuń
    13. W Lublinie polecam Cosmeceuticum na Krakowskim w bramie - kosmetyki rosyjskie, oleje, glinki itp, Jasminum - sklep zielarski, kosmetyki Bingo, rosyjskie, kilka olei indyjskich. Na Kunickiego jeszcze nie byłam - czas nadrobić ;)

      Usuń
    14. W Leclercu na Zana jest też mały kiosk zielarsko - kosmetyczny ( naprzeciwko Cotton Club, przy ruchomych schodach . Jest tam prawie wszystko co obecnie jest popularne na blogach - indyjskie oleje, rosyjskie kosmetyki do włosów i glinki, zioła, kosmetyki Noni Care, Green Pharmacy, suplementy diety. Ilekroć przechodzę obok, zawsze na coś się skuszę :)

      Usuń
    15. tak, jest przy innych kosmetykach-zaraz koło kasy przy kolorówce.
      a ta wyspa w leclercu to mniszek i rzeczywiście wygląda na nieźle zaopatrzony.

      Usuń
    16. Tak, jak napisały dziewczyny - Jantar można znaleść w L'eclercu na Zana - w alejce z kosmetykami.
      O Cosmeceuticum słyszałam, ale nie byłam tam osobiście. Do pozostałych sklepów też z chęcią zajrzę :D
      Ponadto jest w samej Plazie sklep Organique - tam mają genialnie pachnący olej kokosowy - od razu się w nim zakochałam. Kupiłabym, gdybym nie miała trzech innych. Minus - wysoka cena.
      Na Kunickiego zdobyłam hennę. Skusiłam się również na suchy szampon do którego podchodziłam jak pies do jeża. Teraz nie wiem, jak mogłam wcześniej bez niego żyć ;)

      Usuń
    17. Akira - od kiedy powiększyli aptekę to jest jeszcze więcej stanowisk a i kolejki zniknęły :D a przy okazji większych zakupów aptecznych jak znalazł taka wyprawa ;)

      Usuń
  4. ja po prostu kosmetyki, które chcę szybciej wykończyć zostawiam na wierzchu na półce czy gdzieś, a resztę chowam w szafce:P i staram się najpierw skończyć np. jeden żel i dopiero potem zaczynać drugi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że nie mam potrzeby denkowania kosmetyków. Minimalizm się opłaca. Rzeczy do włosów co prawda mam całą półkę w szafce (ups) ale daję radę zużyć jedno zanim otworzę drugie :)

    A jednocześnie podziwiam dziewczyny, które wyznaczają sobie cel i udaje im się kończyć wszystkie zapomniane, zaczete i otwarte jako piętnasty produkt tego typu kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio sama sobie dałam szlaban na kupowanie nowych kosmetyków, bo też co jakiś czas muszę wyrzucać zbyt długo otwarte kosmetyki. Postanowiłam, że za 5 wyrzuconych opakowań dopiero będę mogła sobie kupić coś nowego :) póki co się tego trzymam i jakoś daję radę, ale tymi wpisami tylko zachęcasz do zakupu paru nowości, których do tej pory nie próbowałam. Shame on you! :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie motywuje do tego BRAK MIEJSCA w łazience! Jeżeli chce np. nową odżywkę do włosów, najpierw stawiam sobie cel by zużyć którąś z obecnych by zrobiła miejsce nowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. w grudniu wyciągnęłam WSZYSTKIE kosmetyki, zniosłam w jedno miejsce i stwierdziłam, że chyba na głowę upadłam. ;) Potem podzieliłam, te zamknięte na później, te pootwierane na teraz. Najtrudniej mi nie otwierać nowego kosmetyku, który tak kusi... I tak mam otwarte 4 balsamy do ciała, no ale nie 10 :-) z czego nie zdawałam sobie sprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zrobiłam dokładnie tak samo ostatnio ;) właśnie wtedy poleciała ta reklamówka kosmetyków które za długo stały :( teraz wyciągnęłam na wierzch te do zużycia, a pochowałam nie otwarte ale i tak jest tego za dużo :(

      Usuń
  9. Jak chce coś wykończyć to stawiam na widoku żeby było pod ręką i jakoś tak samo się wykańcza. Obecnie denkuję odżywkę Isana z proteinami pszenicy, używam jej by zemulgować nieco olej przed zmyciem z włosów. Dziś na przykład odkryłam że Garnier AiK nadaje się do moich włosów jako b/s więc zużyję go na pewno bardzo szybko, bo jako d/s nie działał cudów na moich włosach. To sie rozgdałam :D
    Podsumowując - najlepiej ustawić na widoku kosmetyki do prioretytowego zużycia, żeby same o sobie przypominały.

    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie już sprawdzałaś CUD przy Małym Rynku w Krk na obecność odżywki Dr Beta, ale i tak poproszę faceta (który pracuje w pubie AlboTak, czyli nad CUDem) żeby regularnie monitorował co ciekawego się tam pojawia - nawet nie wiedziałam, że mają tam kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo ja też nie, a to na prawdę CUDowny sklep, który osobiście bardzo lubię. Trzeba się przejść zobaczyć może znajdę jakieś perełki ^^

      Usuń
    2. Mają olejki Himalaya, czasem rzucą też jakimiś indyjskimi olejami i organicznymi szamponami, ale ja bywam tam jednak ze względu na książki. I pub :D

      Pato

      Usuń
    3. ooo o tym sklepie nie słyszałam!

      Usuń
  11. Najlepiej nie otwierać nowych opakowań zanim nie zużyjemy tego co jest otwarte :) Albo najlepiej nie robić zapasów i kupować kosmetyki na bieżąco :P Obecnie mam 4 szampony w domu i uważam, że to za dużo. Nigdy mi się to nie zdarzyło. Zawsze miałam 1, góra 2 :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tą maskę z Organique, ale polecam również ich maskę energizującą do włosów cienkich, jest rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Heh, ja mam zawsze otwartych kilka kosmetyków z tej samej kategorii - kilka balsamów, żeli pod prysznic, szamponów, odżywek, masek... I przy tym żadnego sprawdzonego patentu na zużywanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jesteśmy w tej samej sytuacji ;) taki los blogerek kosmetycznych :PP

      Usuń
  14. Ja chowam wszystkie kosmetyki do schowka i zostawiam tylko jeden czy dwa przy wannie. Automatycznie wszystko sie ładnie zużywa po kolei a i wyrabianie sobie opinii na temat kosmetyku łatwiejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie w Krakowie jest ten dyskont drogeryjny Stop&Shop? Przekopałam Google i nie mogę nic znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w biedronce również pełno jest tego płynu micelarnego - może to był tylko taki chwyt marketingowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupuje nową odżywkę/szampon dopiero kiedy całkiem zużywam jedno opakowanie. Najgorzej jest z maskami, ale wystarczy prosta zasada; jeśli mam w domu 2 opakowania danego kosmetyku nie kupuje następnych. Po prostu szkoda mi na to kasy. Zawsze można wydać to na coś smacznego albo nowy ciuszek ;) Pomyśl sobie, że kase za te dziesięć zalegających masek w Twojej łazience mogłaś przeznaczyć na wymarzoną sukienkę albo bieliznę, więcej nie popełnisz już takiego błędu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli otworzę szampon, a mi nie podpasuje... podkładam go drugiej połówce :) On nie zwraca uwagi na skład, a najchętniej stosowałby tylko mydło, więc jest to przyjemne z pożytecznym :D

    OdpowiedzUsuń
  19. dopiero teraz miałam przyjemność użyć Batiste i jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też polecam zasadę nie otwieram i nie używam nowego produktu dopóki nie uda mi się skończyć starego. Mam wtedy większą motywację do "zużywania" jeśli chcę spróbować czegoś nowego. Dobrze jest też podzielić się np. z siostrą lub koleżanką jakimiś kosmetykami które wolno się zużywają. Zaoszczędzimy wtedy pieniądze (koszty na pół) i mamy pewność że zużyjemy produkt przed końcem daty ważności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie z racji tematyki bloga coś takiego byłoby trudne ;) a kosmetykami zasypuję i mamę i siostrę i koleżanki :D

      Usuń
  21. ja rowniez mam tego micela z bebeauty i na razie dobrze się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. gdzie w krk można kupić produkty organique?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serdecznie dziękuję za szybką odpowiedź! na pewno skuszę się na maskę, większość kosmetyków, które oceniasz pozytywnie sprawdzają się także u mnie :) choć moje kłaczki nie są jeszcze tak piękne i zdrowe jak Twoje ale dzięki Tobie wyglądają o niebo lepiej niż kiedyś :) dzięki Ci za ten blog! pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
    2. W Galerii Kazimierz też jest stoisko Organique :)

      Usuń
  23. dla wrocławianek:
    Batiste można dostać stacjonarnie w Styler Centrum Zaopatrzenia Salonów Fryzjerskich i Kosmetycznych na ulicy Żelaznej 52. Trafiłam tam przez przypadek szukając szczotki TT. Jeszcze większe moje zdziwienie było jak podeszłam do kasy i zamiast 19,99 zapłaciłam 12,99 :) Są do kupienia też malutkie wersje za 9,99

    ~Martina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci za to info, dobra kobieto! :)

      Usuń
  24. Najbardziej kusi mnie ten szampon aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak się zmusić? U mnie sprawdza się tylko jedna metoda - w łazience może zostać tylko po 1 kosmetyku z każdego rodzaju, reszta do szafki na klucz (kluczyk taki mentalny, ma się rozumieć).

    Co do szamponu aloesowego, to mi nie służył :( Nie wiem co w nim jest, ale mam wrażenie, że nie mogę go do końca spłukać z włosów.

    OdpowiedzUsuń
  26. jak używam micela z biedronki do demakijażu to po pierwsze: tworzy mi na buzi mokrą i lepką warstwę, którą muszę czymś zetrzeć, a po drugie: pieką mnie po nim oczy :(

    Ty nie zaobserwowałaś u siebie czegoś takiego ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że każdy płyn miclarny tworzy taką warstwę. Łatwo się do niej przyzwyczaić.

      Usuń
    2. ja tez tak mam. kupilam plyn juz dosc dawno, uzylam raz, dwa nastepne razy sie zmusilam, wiecej razy tego nie zrobie ;(

      Usuń
    3. U mnie też tak działał i byłam zdziwiona, że wiekszość dziewczyn tak go zachwala... Teraz wypróbowałam płyn micelarny z Bourjois (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=38527) i sprawdza sie naprawdę dużo lepiej, no i dokładniej zmywa makijaż :)

      Usuń
    4. U mnie było jeszcze gorzej... Jakiś czas temu rano budziłam z okropnie spuchniętymi oczami, powieki były czerwone i szorstkie. Dopiero po paru dniach skojarzyłam, że mam tak od czasu, kiedy używam tego płynu. Odstawiłam i jest ok.

      Usuń
    5. już myślalam, że jestem jedyną osobą którą ten płyn z Biedronki uczulił ;) ale jak widać, nie jestem sama. najgorsze, że zachęcona recenzjami kupiłam od razu 3 butelki bo mieli wycofać, i co ja teraz z tym zrobię? :D

      Usuń
    6. Dziewczyny, może głupie pytanie... czy myjecie twarz jesczze wodą po użyciu płynu micelarnego? :P ja nie mogę się przyzwyczaić do tej lepiej warstewki na twarzy, nie lubię tego i używam zawsze jeszcze wody, chociaż niby po micelu nie byłoby to konieczne ;/

      Usuń
    7. Ja zawsze myję twarz mydłem savon noir.

      Usuń
  27. U mnie w biedronce są płyny miceralne :) niedługo wypróbuje :)

    no i dziewczyny od tygodnia zaczęłam solidną pielęgnację :D włoski robią się coraz lepiej ,chociaż jak na razie jest za wcześniej na powiedzenie czegokolwiek ale trzymajcie kciuki za mnie :) motywacje mam ogromną ,dzięki tobie Anwen :)

    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  28. Na szampon z aloesem się skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. hej :) takie pytanie.. na jakich stronach internetowych najlepiej kupować kosmetyki do włosów? może inaczej, gdzie Ty najczęściej kupujesz? i jaką maske polecasz do włosów BARDZO zniszczonych? :) /w

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Anwen, ale co do maski to musisz sama poszukać co u Ciebie najlepiej się spisuje, ale ja polecam bioetikę ;) Dużo osób ją poleca, więc może się sprawdzić :)

      Usuń
    2. stosowałam wax do zniszczonych włosów i bardzo sobie chwalę, ale chciałam jeszcze trochę poeksperymentować :) z tego co widzę bioetika na allegro kosztuje koło 25zł, więc na pewno wypróbuję. dziękuję :)) /w

      Usuń
  30. Ciekawa jestem czy ten płyn micelarny wycofają... U mnie w Biedronce także świeże dostawy, ale może to tylko wyprzedaż zapasów? :( Zapraszam do siebie, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja na szczęście mam siostrę, której oddaję wszystkie odżywki i maski, które mi nie posłużyły. Czasem jakoś męczę do końca, czasem już w połowie oddaję, bo wiem, że mi nie służy.

    Ale też mam problem z denkowaniem, a tyle rzeczy kusi. Ale ostatnio jestem twarda - skończyłam granatową odżywkę naturvital, na jakieś 2-3 razy został balsam z seboradinu z żeń szeniem, muszę skończyć też odżywkę jajeczną joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jeszcze do niedawna miałam dokładnie taki sam problem z denkowaniem jak Ty, ale teraz przyjęłam taktykę 2 za 1. Czyli nie kupię sobie nowej odżywki dopóki nie zużyję dwóch zalegających. Na razie się sprawdza i zakupy kosmetyczne ograniczam do minimum, a zmuszam się do denkowania:)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam nic z tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupiłam dzisiaj 4 opakowania płynu micelarnego, niestety 0,5 nie dotarło do domu - opakowanie samo odkręciło się w reklamówce :D nie wiem, jakim cudem. Może być tak, że już ich nie produkują, a mają zapasy w magazynach i przywożą. Oby to jednak nie była prawda, bo się w tym płynie zakochałam. A pierwsze opakowanie kupiłam dzięki Twojemu wpisowi! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie w Biedrze też są te płyny, cztery sztuki bodajże. Planuję zakupić :D Chciałabym tę odżywkę Dr Beta, mmm...

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem pewna, że gdzieś tę odżywkę w Krakowie widziałam... Jutro wybieram się na przeszpiegi.

    Pato

    OdpowiedzUsuń
  37. hej dziewczyny:)mam pytanie czy ktoś wie czy w sklpie Organique zdarzają sie jakieś promocje? bo ja byłam tam moze 2 razy i nigdy nie widziałam, pozdrawiam Ewa:)

    OdpowiedzUsuń
  38. hey dziewczyny mam pytanie do Was wszystkich bo na pewno większość z Was zna odpowiedź, ja niestety nie znalazłam odpowiedzi na moją bolączkę. kupiłam sobie na zsk różne specyfiki m.in. wyciąg z aloesu stężony 10 krotny, mój problem polega na tym że w przepisach piszą np o 10% stężeniu. nie wiem jak to osiągnąć- nigdy nie byłam dobra z chemi:(
    będę bardzo wdzięczna za pomoc i wybaczcie mi moją ignorancję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stężenie 10% uzyskasz dając 1 część aloesu (np. łyżeczkę, kroplę) i 9 części innej substancji np. wody :)

      Usuń
    2. Dziekje Ci bardzo za pomoc;) pedze do lazienki worzyc mikstury;)

      Usuń
  39. W Krakowie tę odżywkę Dr. Beta kupowałam stacjonarnie w sklepie zielarskim na Zamenhofa :)

    N.

    OdpowiedzUsuń
  40. Aniu, ja szampony Batiste kupuję w sklepie stacjonarnym zaopatrzenia fryzjerstwa we Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Był wysłane do mnie próbki z Equalibry, fajnie jak byłaby próbka tego Szamponu aloesowego. Chęnie bym go sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja staram się nie kupować tego samego produktu (lub podobnego) jeśli wiem że mam jeszcze w domu do zużycia. Bo jak kupię to korci żeby otworzyć i wypróbować, a później to już nie skończę poprzedniego opakowania produktu.

    OdpowiedzUsuń
  43. A kto może polecić sprawdzone sklepy w Poznaniu...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w stop&shopie na Polance są te suche szampony Batiste. Gdzies koło dworca PKS jest podobno sklep z różnymi kosmetykami do włosów (w tym maski Bioetika).

      Usuń
    2. oooo, to muszę koniecznie go znaleźć! zna ktoś jakieś szczegóły? :D

      Usuń
  44. Anwen co sądzisz o ?hennie? firmy Venita. Słyszałaś coś może o niej? Miałam ją dzisiaj w ręce ale nie wiem czy jest to farbaz dodatkiem henny czy sama henna:( Pragnę zmienić kolor włosów i myślałam o tym produkcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z braku laku raz jej użyłam, efekt na wlosach zniknął po kilku myciach, nie polecam. Co do składu- to raczej nie jest czysta henna, ale nie pamiętam dokładnie.

      Pato

      Usuń
  45. Micelu z Biedronki nie próbowałam, ale kusi mnie jakiś suchy szampon, coby czasem odbić od skóry moją grzywkę :)

    Anwen, świetny blog, czytam regularnie już dłuuuuugo i dzięki Tobie staję się coraz mądrzejszą włosomaniaczką :D

    Mam do Ciebie i wszystkich Krakowianek pytanie: czy gdzieś w okolicach Starego Miasta znajdę drogerię z maskami Bingo? Będę na "licealnej" wycieczce w Krakowie i czas przeznaczony na "włóczenie się " po rynku chciałabym też jakoś spożytkować kosmetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spytaj w Herbapolu na Szewskiej. W Herbapisie na Królewskiej bywają, ale to może być za daleko jak na licealną wycieczkę ;) jeszcze niedaleko Placu Bohaterów Getta mają jakiś współpracujący sklep.

      Pato

      Usuń
    2. Na Długiej w Krakowie są chyba ze trzy drogerie, w której je widziałam

      Usuń
  46. Anwen, mogłabyś polecić jakąś mgielke
    ochronną do wlosow? Chodzi o ochronę przed promieniowaniem, słońcem ... Żeby kolor nie plowial :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Załóż Klub anonimowych denkowiczek xdddd Wasze rozterki denkowe mnie niezmiennie śmieszą. Prawdę mówiąc przywracacie mi wiarę w siebie jak czytam, że to wcale nie tak źle. Ja sama mam problem z kupowaniem kuszących nowych kosmetyków i wykańczaniem starych. Radzę sobie w ten sposób, że zwłaszcza z tych mniej udanych robię "miksy" :D Wychodzą cuda ale czasami naprawdę fajne.

    OdpowiedzUsuń
  48. Haaa, dzisiaj właśnie widziałam w Biedrze płyn micelarny i ... yyy?! No to nas zrobili :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Hej! Czy któraś z wrocławianek orientuje się, czy we Wrocławiu można gdzieś stacjonarnie dostać tę odżywkę Dr Beta?

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja zawsze ustalam sobie ile mogę mieć maksimum kupionych szmponów, masek, odżywek itd. i nie kupuje nowych jeśli tamtych nie zużyje ;) A te które bym chciała użyć w przyszłości zapisuje na kartce :) ...i tak jeśli się jakiś kończy to kupuje inny z listy, pamiętając, że mam wyznaczony limit :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo zachęcająco brzmi Odżywka rozmarynowa Dr Beta i balsam na kwiatowym prpolisie, na pewno je przetestuję na swoich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  52. hej, któras blogerka zrobiła wpis, pod którym można było wpisywać adresy fajnych sklepów z kosmetykami do włosów, czy ktoś mógłby wrzucić link? Pamiętam, że kiedyś Anwen o tym pisała, ale teraz nie mogę tego znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.blondhaircare.com/2012/09/spis-sklepow-stacjonarnych-z.html

      Usuń
  53. Drogie włosomaniaczki. Jestem na początku swojej drogi o piękne, długie włosy. Obecnie walczę o jak największy przyrost (troszkę ze mnie niecierpliwa babka :D). W związku z tym mam pytanie na temat pieprzu cayenne? Czy ktoś stosował? Boję się, że zrobię sobie krzywdę, ale duży miesięczny przyrost jednak trochę kusi. Bardzo proszę o odpowiedz, czy warto ryzykować i czy to jest bezpieczne.

    OdpowiedzUsuń
  54. podobnie jak poprzedniczki, chowam nowe rzeczy do szafki, do specjalnego pudełka z zapasami (szczoteczki do zębów, pasta, płyn do soczewek, micelarne, waciki, patyczki kosmetyczne i cała masa innych potrzebnych rzeczy ;) ), a to, co mi się znudziło albo nie służy, pomaga mi zużyć chłopak :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Kupiłam na próbę płyn micelarny z biedronki (tym bardziej że miało go nie być) i jak dla mnie jest świetny. Wcześniej kupiłam inny z ziaji i teraz mam dwa. Ziaja u mnie się nie sprawdza do zmywania makijażu i strasznie szczypie w oczy, wiec używam jej tylko do pilingu kawitacyjnego, a ten bebeauty z biedronki do zmywania buzi. Pozostałe kosmetyki staram się zużywać zanim zacznę kolejne. Dwa szampony i dwie maseczki na bieżąco idą, pozostaje tylko szampon i odżywka sayoss, które dostałam w prezencie ale jakoś mi nie pasują, nie lubię ich, więc stoją i czekają nie wiem na co;)

    OdpowiedzUsuń
  56. ja mam taki problem z cieniami do powiek - ostatnio juz sobie zalozylam po prostu szlaban na kupowanie nowych. Jesli chodzi o balsamy do ciala to mam otwarte teraz 4 naraz- ale zuzywam je sukcesywnie - ciagle sobie cos nimi smaruje, wlacznie z twarza. Raczej staram sie nie kupowac co raz to nowych rzeczy- jak mam zbyt wiele to tosuje zasade- dopoki nie zuzyje tego co mam nie kupuje NIC nowego. Promocje zawsze jakies beda, produkty w sklepie beda- nic sie nie stanie jesli kupie to za pare miesiecy. A poza tym- lubie tez trzymac sie sprawdzonych produktow, wiec mam 1 tonik, 1 micel (z Biedry), perfum kilka- ale ulubionych i uzywanych zamiennie, podobnie z fluidem i tuszem do rzes. Narazie tylko masakra z cieniami do powiek - chyba nigdy ich nie zuzyje!

    OdpowiedzUsuń
  57. Zgadzam się z tym,że Batiste to świetny produkt, także miałam okazję go wypróbować i byłam zadowolona :) Już dawno miałam ochotę zapoznać się z tymi rosyjskimi produktami,ale do tej pory tego nie zrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  58. Yyyyy... Przy 2-óch osobach? Tzn. że Twój narzeczony też używa tego płynu micelarnego? :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) a co w tym dziwnego? ;) mężczyźni też myją twarz :D

      Usuń
  59. hm jak się zmotywować do zużuwania? Nagradzać się za denka - ale nie kosmetycznie? Zrobić listę i wykreślać? :) To tak ładnie wygląda, jak lista jest wykreślona :)

    Mnie czasem kusi, żeby spakować takie zalegajki w wór i wystawić na allegro :P Inna sprawa, że jak mi coś szkodzi, to nie umiem sie tego pozbyć... I leży, i kusi... A tak to by znalazło nowy dom :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Mam problem z tym balsamem propolisowym, ale z jego brzozową wersją. Wydaje mi się, że moje włosy po jego użyciu są sianowate, spuszone i plączą się, są też mniej gładkie niż zwykle. Próbowałam go używać na różne sposoby, mniejsze ilości, większe, jak odżywkę na kilka minut, jak maskę pod czepek na dłużej, tuningowałam, a włosy ciągle po nim nie wyglądają dobrze. Dziewczyny, pomóżcie- czy balsam brzozowy zawiera jakiś składnik, który może tak negatywnie wpływać na wygląd włosów, może na jakiś specyficzny rodzaj włosów? Nie potrafię sama tego rozkminić. Nie wiem czy coś sobie wymyślam, bo przecież te balsamy mają wiele pozytywnych recenzji i mnóstwo osób je poleca. Zastanawiam się dlaczego moje włosy się z nim nie lubią. Czy to możliwe, że w ogóle nie tolerują propolisu? Wydaje mi się, że po Anidzie z woskiem pszczelim też nie wyglądały najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  61. Który Batiste polecasz? Bo jest ich sporo i nie wiem czy różnią się tylko zapachem czy również działaniem.

    PŁYN Z BIEDRONKI NIE BĘDZIE WYCOFYWANY - wiem na 100%, bo moja mama pracuje w Biedro :D :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja różnicy w działaniu nie widzę ;) jedyny który działał u mnie nieco słabiej to ten do brązowych włosów

      Usuń
  62. Zrobiłam sobie liste kosmetyków, które mam. Jak zobaczylam jej dlugosc, to stwierdzilam, ze chyba warto sie ogarnąć... Bo jak będę dalej tak kupowac i otwierać, to czesto będę wyrzucać nawet nieużywane, a przeterminowane kosmetyki.
    Teraz dzielnie skreślam to co skończyłam i nawet niezle mi idzie:)
    Poza tym zrobilam jeszcze zestawienie ile czego mogę mieć maksymalnie (Np. 3 szampony, 2 maski) i dopoki nie zejdę ponizej granicy, to nic nie kupuje. Czasem jest ciezko:P ale wtedy patrze na ta dluga listę i stwierdzam, ze chyba jednak nic na razie nie potrzebuje.
    A nieotwarte kosmetyki mam schowane do pudełka i wyciągam je dopiero jak cos innego skończę.
    W sumie to jestem ciekawa jak dluga byłaby Twoja lista Anwen:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Hmm, nie wiem, może przegląd tego co masz raz w miesiącu i to co trzeba szybko wykorzystać połóż na widocznym miejscu w łazience - tak żeby na półce stały tylko rzeczy które musisz zużyć. Jeśli będzie ich tam stało za dużo to o czymś zapomnisz i będzie trzeba wyrzucać :) domyślam się, że kiedy jesteś zobligowana do robienia recenzji trudno jest na bieżąco wykorzystywać zapasy.. a uzbierało się tego trochę.
    A mnie się wszystko pokończyło :P zostało mi pół odżywki garniera, trochę złotej maski i szampon z biovaxa :P dopiero jak to wykończę, pójdę zrobić zakupy albo coś zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie w tym rzecz :) gdybym nie miała bloga to nie miałabym problemu z denkowaniem, a tak jak coś już opiszę to biorę się za testowanie następnej rzeczy, bo przecież trzeba ją opisać na blogu :D

      Usuń
  64. Oj Anwen, skoro masz takiew trudności z denkowaniem to nic na siłę. Prowadzisz wiele fajnych projektów, testujesz wciąż nowe kosmetyki, być może nie masz szans zużyć wszystkiego do końca.
    Ale nie rezygnuj z Akcji Denko zupełnie, takie notki jak ta dziś są super.

    Przeglądaj częściej, wybierz to czego nie zużyjesz i... oddaj w dobre ręce!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  65. Hej Anewn! śledzę Twojego bloga od dawna, jest świetny! Z racji Twojej wiedzy chciałam więc zapytać o poradę dla suchych kręconych wysokoporowatych włosów, a mianowicie jak je ujarzmić między myciami?! mam z tym mega problem i przegrzebując cały internet nie znalazłam na niego rozwiązania. Nie chodzi mi o reanimacje kręciołków, którą opisują na blogach kręconowłose gdyż nie jestem wielką miłośniczką loków. Bardziej chodzi mi o jakieś w miare bezpieczne, bezalkoholowe specyfiki którymi mogłabym wygładzić na sucho włosy, żeby nie wyglądały jak szopa. Znasz może jakiś krem/fluid/spray czy cokolwiek innego, co mogłoby pomóc, albo jakaś inna alternatywną metodę??

    Pozdrawiam serdecznie
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  66. a w Krakowie też była gdzieś dostawa tych płynów micelarnych? muszę się przejść po biedronkach i zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń