Aktualizacja włosów - Grudzień 2012


Grudzień już dawno za nami, więc najwyższa pora na podsumowanie kolejnego miesiąca mojej pielęgnacji. W sumie mogłabym ją podzielić na dwa okresy: pierwszy jak byłam w domu w Krakowie i drugi podczas wyjazdu na Święta. Z racji baaaaardzo ograniczonego miejsca w bagażu (wiadomo - prezenty ;) ) nie wzięłam ze sobą praktycznie żadnych kosmetyków licząc na mamę i siostrę. Jakim zaskoczeniem było dla mnie jak odkryłam, że mają szampon, którego już nie ma w sprzedaży, a który tak bardzo chciałam mieć!

Mam dziś dla Was dwa zdjęcia, bo znów chciałam Wam pokazać jak rożnie potrafią wyglądać moje włosy. Zdjęcie powyżej zrobione jest w dosyć żółtym świetle, bez lampy, więc kolor może Wam się wydawać bardziej brązowy, ale oczywiście moje włosy są wciąż czarne ;) Co zresztą widać na zdjęciu poniżej, które robiłam sobie sama - stąd ucięta głowa :D Niestety w grudniu nie miałam zbyt wiele czasu na ćwiczenie umiejętności korzystania ze statywu i pilota, ale obiecuję poprawić się w tym roku ;)

Wracając do włosów, po dosyć mocnym podcięciu na początku grudnia (około 5cm) mam wrażenie, że one są znów tej samej długości :D Oczywiście jest to niemożliwe, ale trzeba im przyznać, że sporo urosły. Jak się dobrze przyjrzycie to na zdjęciu u góry widać jakie mam już odrosty, a było ono robione niecałe trzy tygodnie od farbowania. Co miało na to wpływ? Tak naprawdę mogły to być dwie rzeczy. Po pierwsze kozieradka, którą stosowałam w miarę regularnie aż do wyjazdu, a po drugie coś co w grudniu, a dokładnie od 10 grudnia stosowałam wewnętrznie. O kuracji siemieniem lnianym czytałam już dawno temu, ale dopiero za sprawą Natalii z BlondHairCare postanowiłam w końcu spróbować. Przyznam szczerze, że bardzo bałam się, że to będzie nie do przełknięcia. Odrzucała mnie "glutowata" konsystencja tego naparu, ale wierzcie mi wcale nie jest tak źle :)) Na początku miksowałam siemię z owocami, a teraz zdarza mi się nawet wypić je samo. Jak dokładnie je przyrządzam i jakie efekty zauważyłam napiszę Wam po miesiącu stosowania.

Oprócz siemienia w grudniu wewnętrznie stosowałam jeszcze tran, ale to raczej na wzmocnienie odporności niż na włosy. Za kilka dni wracam do oleju z wiesiołka tylko muszę go w końcu zamówić w mojej aptece.

W grudniu oczywiście zafarbowałam włosy. Nikogo na pewno nie zdziwię jak napiszę, że i tym razem użyłam farby Color&Soin ;) Do olejowania wciąż stosowałam niezawodne serum olejowe w spray'u. Udało mi się też w końcu dostać do dermatologa i endokrynologa, ale o tym napiszę Wam już w oddzielnym poście.


Jeśli chodzi o kosmetyki to w grudniu było ich dosyć sporo (nie wszystkie są na zdjęciu):








  • Szampon Aloesowy, Equilibra - używany praktycznie przez cały grudzień, ale wciąż mam go sporo. Szampon rzeczywiście bardzo podobny do mojego dawnego ulubieńca - Aloesowego Carrefour BIO. Ma w składzie ALS, więc dobrze oczyszcza, ale mojej skóry nie podrażnia ani nie przesusza (pewnie za sprawą aloesu), więc stosowałam go do każdego mycia.
  • Szampon z dziegciem, Polytar - szampon polecony mi przez Panią dermatolog, ale niestety od jakiegoś czasu jest już wycofany ze sprzedaży (na szczęście mam już odpowiednik). Tę butelkę znalazłam w moim rodzinnym domu :D Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam! O tym jak działa napiszę w recenzji - na razie mogę Wam tylko powiedzieć, że ma przeokropny zapach :/


  • Odżywka z żeń - szeniem, Farmona - pojechała ze mną do domu i tam już została. Całkiem niezła, codzienna odżywka, ale cudów nie robi, więc bez sentymentów się z nią rozstałam. Recenzja
  • Rosyjski balsam na kwiatowym propolisie - do olejowego serum i chyba ze dwa razy użyta w grudniu w tradycyjny sposób. Recenzja
  • Rosyjski balsam tybetański 'Objętość i siła' - tak jak już wspominałam pierwsze wrażenie było okropne, ale przy następnych użyciach polubiliśmy się :) Więcej już wkrótce napiszę w recenzji
  • Rosyjska złota maska Ajurwedyjska 'Gęstość i wzrost' - jak na razie wciąż nie wiem co mam o niej sądzić, chyba jeszcze za mało razy ją użyłam by cokolwiek napisać ;)
  • Reconstructor, K-PAK, Joico - proteinowa, pięknie pachnąca maska, która razem z hydratorem robi z włosów cuda (efekty podobne do laminowania żelatyną). Jest to jeden z niewielu profesjonalnych kosmetyków, który od dawna miałam ochotę wypróbować, bo to już prawdziwa "włosowa legenda".
  • Intense Hydrator, K-PAK, Joico - używałam tylko w zestawie z reconstructorem. Recenzja obu produktów ukaże się jeszcze w tym miesiącu.
  • Maska 'Keratyna i Jedwab", Biovax - zabrałam do domu by oddać ją mojej siostrze. Jej katowane częstym farbowaniem włosy (i wcześniejszym rozjaśnianiem) zdecydowanie potrzebują mocniejszego odżywienia. Mam nadzieję, że będzie się u niej sprawować co najmniej tak dobrze jak u mnie :) Recenzja
  • Maska nawilżająca, Bioetika - absolutny ulubieniec grudnia. Jedna z lepszych masek do włosów jakie miałam okazję testować w tym roku. Za kilka dni napiszę o niej coś więcej.

  • Suchy szampon, Batiste Tropical - absolutny włosowy ulubieniec bez którego nie potrafię się już obejść w mojej ulubionej, tropikalnej wersji zapachowej.
  • Serum olejowe w spray'u - najszybszy i najlepszy sposób olejowania włosów. Efekty jakie daje przebijają wszystkie inne metody.
  • Mythic Oil, Loreal - silikonowe serum do zabezpieczania końcówek włosów. Nadal ulubione ;)



  • Olej 'Paczula i Czarna porzeczka', Alverde - do zabezpieczania końcówek
  • Olej łopianowy z papryką, Green Pharmacy - do olejowego serum
  • Olej z pestek malin - do olejowego serum
  • Mleczko pszczele - do olejowego serum
  • Potrójny kwas hialuronowy - do olejowego serum
  • Panthenol - do olejowego serum
  • Kozieradka - jako wcierka
  • Żel z siemienia lnianego - do stylizacji
  • Cynamon - do płukanki


  1. Przetestować i zrecenzować wszystkie rosyjskie kosmetyki, które posiadam.
  2. W końcu wypróbować produkty Alverde, które już prawie pół roku na to czekają.
  3. Poczynić alverdowo - baleowe zakupy i być może zorganizować dla Was konkurs z nimi do wygrania ;)
  4. Uzupełnić zapasy półproduktów i przetestować coś zupełnie nowego.
  5. Nadal regularnie pić siemię lniane i opisać Wam na blogu efekty takiej wewnętrznej kuracji.
  6. Opisać Wam w końcu moją basenową pielęgnację włosów.
  7. Nauczyć się samodzielnie robić sobie lepsze zdjęcia przy pomocy statywu i pilota.
  8. Nie podcinać włosów ;)



A jak tam Wasze włosy po grudniu? :))


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

145 komentarze:

  1. Obgryzam końcówki z zazdrości gdy patrzę na to zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa basenowej pielęgnacji włosów, bo często chodzę na basen i moje włosy to odczuwają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie moge sie doczekać. Pływaczki napewno docenią ten wpis, bo basenowa woda to przekleństwo dla włosów.

      Usuń
    2. ja też czekam za tym :) bardzo lubię chodzić na basen, a przez wodę chlorowaną włosy cierpią :(

      Usuń
  3. Super :) Najbardziej zaciekawiło mnie serum olejowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam niecierpliwie na pielęgnację basenową:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak strasznie zazdroszczę Ci długości. Ja mam dopiero do połowy pleców :C Masz cudowne włosy :)

    Gdzie mogę kupić tę maskę 'Keratyna i Jedwab" z Biovaxa?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mala ciekawostka ktora znalazlam w dzisiejszych newsach. Ciekawe czy ten 'magiczny' zestaw dziala takie cuda...
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2257448/Wash-amp-Grow-Shampoo-trigger-hair-growth-twice-normal-rate-say-makers.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się doczekać Twojej relacji z picia siemienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również chętnie przeczytam o basenowej pielęgnacji! Staram się omijać szerokim łukiem te z chlorowaną wodą, ale czasem zdarzy mi się z nich korzystać :/ Jestem strasznie ciekawa, jakie masz sposoby na radzenie sobie w takich sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. gdzie kupujecie Szampon Aloesowy, Equilibra ? :) chętnie bym skorzystała, ale nie wiem gdzie można go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogerie super pharm lub apteki DOZ ;]

      Usuń
    2. u mnie w ziko też jest : )

      Usuń
  10. Hej, ja także dość często spozywam siemie liane. Tylko dla mnie spozywanie jego nie jest wcale obrzydliwe! Siemie zaczełam juz spozywać, zanim nawet odkryłam że pomaga on na włosy. Mój tata codziennie miksuje siemie liane w drobny pył i dolewa sobie do mleka razem z płatkami. I wiecie co? Mój ojczulek w wieku 50 lat nie ma ani jednej oznaki łysienia. Ma piekne czarne włosy. No więc i ja razem z nim jem siemie liane i wcale go nie czuć!
    Pozdrawiam Julka

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem czy gdzieś opisywałaś to, ale jestem ciekawa jak często korzystasz z suchego szamponu i jakie on Ci daje efekty?
    bo on ma moje włosy działa tak, że po użyciu dalej nie są zbytnio "świeże" a dopiero po umyciu zostają świeże dłużej niż zwykle ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.anwen.pl/2012/07/patenty-pielegnacyjne-cz-vi-moj-sposob.html tutaj o tym pisałam :)

      Usuń
    2. Anwen, a często używasz suchego szamponu?

      Usuń
    3. nieee dosłownie kilka razy w miesiącu :) jak jestem zbyt padnięta wieczorem by myć włosy

      Usuń
  12. Kurcze ale dłuugaśne! :) I wyglądają pięknie jak zawsze ;) Siemię lniane piłam już 2 razy, ale teraz zrobiłam przerwę i od wczoraj znów piję drożdże :)Mam nadzieję, że do końca kwietnia uda mi się zapuścić włosy o jakieś 10 cm, bo stosuję aktualnie sporo 'przyspieszaczy' :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz przepiękne włosy, ale wg mnie są ona już takiej długości, że kolejne pare cm będzie działało na niekorzyść. Za długie włosy też nie wyglądają dobrze, nawet jeśli są zadbane. :)

    PS Jak długo stosowałaś kozieradkę, nim zobaczyłaś pierwsze efekty? U mnie jakoś nie działa najlepiej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego już od dawna ich nie zapuszczam ;) a oo do kozieradki masz wszystko we wpisie o niej

      Usuń
    2. ja stosuję teraz szampon Himalaya Herbals intensywne nawilżanie - zawiera min. kozieradkę, sezam, aloes i lukrecję i jest cudowny, mam też olejek - również zawiera min. kozieradkę i odżywkę tej firmy - jestem zachwycona ich działaniem, to zdecydowanie moje najlepsze odkrycie

      Usuń
  14. Na pierwszym zdjęciu wyglada jakbys miałą łysinkę na czubku głowy... mam nadzieje, ze to złudzenie a nie jesienno-zimowe wypadanie było tak obfite

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele dziewczyn, którym się tak włosy układają i wygląda to jakby była łysinka:) popatrz na włosowych blogach:)

      Usuń
  15. Jakie piękne włosy :) Dla mnie wręcz idealne :)
    Mam pytanie.. Dopiero zaczynam dbac o swoje włosy i chciałabym kupić i używać maskę Stapiz, Sleek Line o której pisałaś na swoim blogu, ale chciałabym również gdzieś co 2 tygodnie laminować włosy żelatyną i zastanawiam się czy nie przeproteinuje wtedy włosów..? Dodam że zaczynam również używać oleju kokosowego, pić drożdże i używać wcierki Jantar. Tylko nie będzie tego za dużo? Czego używać żeby z czymś nie przesadzić i żeby nie było za mało witamin? Mam strasznie zniszczone włosy po ciągłym prostowaniu, po którym włosy w ogóle mi nie rosną. Podcięłam już końcówki i chcę wreszcie zacząć je pielęgnować, tak żeby urosły i były zdrowe.
    Paulina.

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę wreszcie ruszyć 4 litery i przyrządzić to serum olejowe :) Haha, jestem tak leniwa, że nawet z przyrządzeniem jest problem! :P
    A co do Joico - miałam kiedyś ich olejek K-Pak, produkt rzekomo kultowy, i zachwalany przez naprawdę wiele osób. Niestety, po kuracji tym cudem moje włosy były tragicznie przesuszone i plączące się. Nabrałam awersji do tej firmy ;) Próbowałaś go może?

    OdpowiedzUsuń
  17. Podcinasz i jeszcze szybciej chyba rosną ale mi się wydaje jak patrze na fotki:d Hm też muszę końcówki ciachnąć...

    OdpowiedzUsuń
  18. Oo ten szampon Polytar mnie zaskoczył. Moja siostra go ma, nie używałam bo myślałam, że jest bardzo mocny. Coś czuję, że go jej podkradnę. ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on rzeczywiście nie jest bardzo mocny i może przesuszać, więc uważaj :)

      Usuń
  19. Ja właśnie siedzę z farbą na włosach i pierwszy raz robiłam to na olej ;) ciekawa jestem efektów ;) Ja nadal stosuję tylko oleje i pije skrzypokrzywę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że lubisz bluzeczki w paski? :))) A włosy wyglądają fenomenalnie! Chociaż wcale nie widzę różnicy, żeby tam brakowało 5 cm :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen pamiętaj aby siemie pić przed jedzeniem. Picie po jest dla osób, które chciałyby przytyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę picie siemienia po jedzeniu pomaga na tycie?? Muszę spróbować jeśli to prawda :)

      Usuń
    2. Zauważyłyście, że siemię zakupione w sklepie jakoś nie bardzo chce puszczać śluz zalane wrzątkiem... gotowane też jakby mało śluzu wytwarza, w przeciwieństwie do tego aptecznego. Czyżby sklepowe było podwójnie/potrójnie odolejowane, odśluzowane?

      Usuń
    3. Jest pełno marek siemienia; większość jest się dostępna i w sklepach, i w aptekach (przyjrzyj np. ofertę na doz.pl). Na wszystkich moich opakowaniach siemienia pisało, że jest odtłuszczone, nic o "podwójnie/potrójnie", ale fakt, że niektóre rodzaje np. lepiej się rozpuszczały (mniej zbijały w gluty). Po prostu kupuj to, które najbardziej Ci odpowiada.

      Do komentarza powyżej - pierwsze słyszę, żeby od siemienia po posiłku się tyło. Dlaczego?

      Usuń
  22. Piękne włosy!
    Chcę w najbliższym czasie zakupić maskę z Bioetiki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. masz piękne włosy! chciałabym miec takie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Musiałabym wypróbować tą maskę Bioetiki, bo same pochlebne opinie o niej widzę. ;)
    Anwen, czyli jeżeli balsam Seboradin zawiera kolagen, to nie powinnam go stosować zaraz po farbowaniu, bo to proteina? : )

    OdpowiedzUsuń
  25. Co z tego ze włosy do pasa, skoro przy czubku widac masakryczny przeswit ;/

    Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może byś tak najpierw przeczytała wpis zanim skomentujesz? ;)

      Usuń
    2. A to przepraszam, myslalam ze tak ci leca włosy na czubku,
      bo co z tego jesli beda długie jak rzadkie, prawda?
      jesli to odrost to zwracam honor,

      Ala

      Usuń
    3. Przecież to odrost. Już na pierwszy rzut oka widać, że Anwen ma gęste włosy :)

      Usuń
    4. kocham takie hejterki ;)

      Usuń
    5. Lol, cały blog poświęcony temu, jak zapuścić nie tylko długie, ale przede wszystkim ZDROWE i GĘSTE włosy, a tu Ala wali takie komentarze :D Padłam! :D

      Usuń
    6. Dziewczyny każdy może się pomylić :D

      Usuń
    7. Remedy, tak, każdy może się pomylić. Ale jak ktoś wali mega chamskim komentarzem (powiedzmy, że to rzeczywiście byłby prześwit - Anwen ostatnio pisała o łysieniu androgennym, była przejęta i zmartwiona), to niech nie liczy potem na litość :/

      Usuń
  26. Na pierwszym zdjęciu włosy wydają się dłuższe niż na zdjęciach z flashem, o dziwo. :D
    Piękne włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja droga, mam do Ciebie pytanie: otoz nie nalezy rozczesywac wlosow na mokro, przeczytalam Twoj wpis o suszeniu, w ktorym m.in. wspominalas o wmodelowaniu fryzury podczas suszenia i tak sie zastanawiam- prostujac wlosy na szczotce i suszac, czesze je przeciez gdy sa mokre, wiec tym samym niszcze.. Jak Ty. rozwiazujesz ten problem? Z gory dzieki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.anwen.pl/2012/09/moja-stylizacja-wosow-konkurs-philips.html tam wszystko opisałam :)

      Usuń
  28. Anwen, czytam, ale pierwszy raz tu piszę :)
    Zmroziło mnie, że Polytar jest wycofywany. Myślałam, że nie mogę go dostać przez przypadek. Możesz zdradzić co proponujesz jako zamiennik? Ja używam tego szamponu przy każdym myciu skóry głowy i do zapachu można się przyzwyczaić - ja go juz nawet lubię :)

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu znalazłam taki: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52959 w sumie nie wiem czy jest tak dobry jak Polytar, ale pachnie i wygląda tak samo :D niestety nie mogę znaleźć składu Polytara żeby je porównać :/

      Usuń
    2. O super, też skorzystam z tej informacji, tzn. mój brat skorzysta, a ja mu ją przekażę ;)

      magdu

      Usuń
  29. ja siemię lniane konsumuję w sposób jakiego nauczyła mnie moja babcia, mianowicie przygotowuję sobie szklankę wody, biorę na łyżeczkę siemię lniane, zjadam popijam wodą i gotowe :P jem tak dwie łyżki, za każdym razem popijam wodą i dzięki temu nie muszę się "babrać w glutkach". Można też dodawać do jogurtów, maślanek, też w miarę zjadalne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Po grudniu dużo lepiej niż po listopadzie, kiedy to prawie w ogóle nie rosły i nie były nawilżone.
    I niestety, ale tracą swoje ścięcie na U, kiedy to ładnie wyglądały.
    Teraz znowu robią się płaskie...

    OdpowiedzUsuń
  31. Włosy jak zawsze piękne, ale ja trochę z innej beczki. Byłam wczoraj w Czechach i weszłam do tamtejszego rossmanna i patrzę, a tam cały rząd odżywek Isany Babassu. Nie rozumiem czemu w Polsce ta odżywka została wycofana a w Czechach nadal jest w regularnej sprzedaży. Oczywiście zakupiłam sobie od razu dwie butelki, zapytałam również ekspedientki i powiedziała mi że nic nie słyszała na temat tego że czeskie rossmanny miałyby z niej rezygnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za informację :))) Jeśli uda mi się dojechać - koniecznie zajrzę do Rossmanna :D

      Usuń
    2. Takie rzeczy to tylko w Polsce ..., mi się wydaję ze ci marketingowcy od różnyc firm, salonów kosmetycznych zagladają na blogi kosmetyczne(a wiedzą że jest ich coraz więcej i maja dużą siłę poparcia) i tylko weszą co najbardziej jest skuteczne/chwalone/polecane, potem to albo wyrzucają z oferty, albo nakładają stopniowe coraz większe ceny/:niestety ; biznes musi się kręcić tak jak oni chcą, a nie jak rynek wymaga.

      Usuń
  32. Jaki odpowiednik ma szampon Polytar?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że ten szampon: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52959

      Usuń
  33. piękne włosy :)
    mnie do wypicia siemienia lnianego zmusiła mama raz w życiu i więcej tego nie zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale siemie liane mozna spożywac na różne sposoby. Radzę Ci zmielic sieme w drobny pył np. 3 łyzki i wspypać do jogurtu czy mleka z płatkami. Nawet nie poczujesz siemienia. Naprawdę polecam ;)

      Usuń
  34. Fajnie, że przypadła Ci do gustu taka forma olejowania :)
    Ja dziś właśnie kupiłam olej z nasion pietruszki i zobaczymy, jak się spisze na włosach.
    Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń z wizyty u dermatologa, bo ja wybieram się w poniedziałek w sprawie wypadania.

    OdpowiedzUsuń
  35. anwen wlasnie zaczynam moja przygode z wlosomaniactwem jako postanowienie 2013. ale caly czas nie jest dla mnie jasne jaki olejek kupic. mieszkam za granica wiec konkretne marki nic mi nie mowia.. jesli nie beda mieli olejku do wlosow to jaki kupic? kuchenny?do masazu? ... przeszukalam blog ale nie znalazlam odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oliwa z oliwek na przykład :)

      Usuń
    2. i rossmanowe olejki z alterry :)

      Usuń
    3. hm wlasnie czytalam gdzies ze z oliwek bardzo trudno zmyc ..?

      Usuń
    4. Ja tam ze zmyciem oliwy nie mam najmniejszych problemów! Ale myję oczywiście włosy wtedy dłużej i bardziej pożądnie ;)

      Usuń
  36. o tak Polytar okropnie pachnie... miałam go używać do walki z łupieżem pstrym, ale nie powiem czy działa, przerwałam walkę z tym grzybkiem, bo to walka z wiatrakami...
    Anonim

    OdpowiedzUsuń
  37. O kurczątko... Masz tak długie i piękne, zdrowe włosy, że gdybym zobaczyła Cię na ulicy nie wiedząc, że jesteś Anwen, pomyślałabym, że to może jakieś dopinane kłaki- jest ich tak dużo i takiej długości!
    Moje włosy po grudniu są w niezłej formie, pomimo tego, że nie miałam dla nich wystarczająco dużo czasu. Nakładałam odżywkę Choisee (taaaak, to ta firma owiana złą sławą) na 20 minut pod czepek - efekty były zaskakująco fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Baaardzo czekam na pielęgnację basenową ;) zamierzam chodzić często, ale nie chcę, żeby włosy an tym ucierpiały. Myślisz, że olejek kokosowy wystarczy, żeby je ochronić?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  39. jeju ,ale Ty masz włosy! są po prostu świetne ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. Powinnaś reklamować produkty do włosów, bo z takimi pięknymi wypadłabyś 10000000 razy lepiej niż wybierane w tym celu aktorki. Dziwię się, że producenci zatrudniają do reklam aktorki, fotoszopują im włosy, a na blogach tyle pięknych, naturalnych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram Edytę! :D
      ŻADNA akrotka czy piosenkarka nie ma swoich NATURALNYCH takich pięknych włosów, wszystkie to doczepy.... =/

      Usuń
    2. Oczywiście, że tak. Albo noszą peruki do filmów. Raz śmiać mi się chciało, jak oglądałam musical "Nine" z Penelope Cruz, która szasta tą swoją lwią grzywą na lewo i prawo. A przy napisach końcowych pokazywali sceny z backstagu, i Penelopę w swoich lichych kilku włoskach ;)

      Usuń
  41. Piękne jak zwykle :)) Ja także pije siemiątko i bardzo je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  42. a ja bym chciała zebyś coś opowiedziła jeszcze o tym calcium phanatone..

    OdpowiedzUsuń
  43. ja zaczynam pic siemie lniane dzisiaj, ziarenka mocza sie w wodzie od wczoraj, a dzisiaj zblenduje je z jablkiem i sprobuje:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękne te Twoje włosy :)))

    a tak poza tym Anwen wiedziałaś że olejek arganowy to jest z kupy wiesiołka? hahaha ciekawa jestem czy to prawda ;)

    http://www.pudelek.pl/artykul/47217/miko_smaruje_sie_olejkiem_z_kupy_osiolka/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda ;) tak przynajmniej robi się go w tradycyjny sposób. zobacz chociażby tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Olej_arganowy

      Usuń
    2. rozbawiła mnie kupa "wiesiołka" - przepraszam, nie mogę opanować śmiechu! hahaha :D

      Usuń
  45. piękne i zdrowe włosy ale zdecydowanie za długie... taka długość wygląda dobrze tylko u małych dziewczynek, u dojrzałych kobiet jest zbyt infantylna i niechlujna... zanim odezwą się oburzone głosy, to tylko moje zdanie do którego mam prawo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen pokazywała już zdjęcie włosów w porównaniu do całej sylwetki i wcale nie są one za długie ;) Idealnie pasują do jej figury i według mnie wcale nie wyglądają niechlujnie czy 'ciężko'. Wydaje mi się, że długość włosów jest kwestią indywidualną, bo jednej osobie pasują włosy krótkie, innej do pasa, a jeszcze innej do ramion, wszystko zależy od całokształtu ;)

      Usuń
    2. Jak dziewczyna jest mega-filigranowa albo ma krótkie nogi itp. to takie długie włosy faktycznie wyglądają śmiesznie. Ale u Anwen wszystko jest proporcjonalnie :)

      Usuń
    3. moim zdaniem też za długie ;) takie krótsze by lepiej się prezentowały, ale to moja subiektywna opinia:)

      Usuń
    4. Też tak myśle, że za długie te włosy. Anwen chyba nie jest za wysoka i przy takiej długości to włosy tylko ją przytłaczją.
      I taka długość to dla dużo młodszych dziewczyn.
      Poza tym za czarne.
      Ale faktem jest , że są zdrowe i pomimo tego co wyżej napisałam to piękne włosy.

      Usuń
    5. nie przytłaczają mnie ;) ale możesz zobaczyć i ocenić sama: http://www.anwen.pl/2012/06/aktualizacja-wosow-maj-2012.html

      Usuń
    6. Tak, widziałam te zdjęcia i nadal tak uważam. nie próbuj mnie przekonywać na siłę, bo to moje zdanie i go nie zmienię. po prostu uważam, że źle w nich wyglądasz i tyle...

      Usuń
    7. a moje zdanie jest takie ze mnie nie przytłaczają i "go nie zmienię, więc nie próbuj mnie przekonywać na siłę" :P Jakbyś jeszcze nie zauważyła to moje włosy i mam prawo nosić je takie jak chcę ;) więc jak Ci się nie podobają masz do wyboru setki blogów innych włosomaniaczek - na pewno znajdziesz takie, które będą Ci się podobały...

      Usuń
    8. bardzo na poziome jest usuwanie niepochlebnych komentarzy, naucz się czytać ze zrozumieniem i odnajdź w sobie trochę pokory w przerwie między nakladaniem odżywek na włosy ;)

      Usuń
    9. Anonimowo to łatwo krytykować, prawda? Anwen niczego Ci nie narzuca, wyraża swoją opinię i argument na jej potwierdzenie, z którym Tobie nikt nie każe się zgadzać. A tekst w stylu 'znajdź w sobie trochę pokory w przerwie między nakładaniem odżywek na włosy' - pojechałaś po linii najmniejszego oporu i to zdecydowanie nie Anwen wady ukazałaś, a swój własny brak kultury.

      Usuń
    10. Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie dziw się oburzonym głosom, bo jest bardzo duża różnica między posiadaniem własnego zdania, a informowaniem kogoś, że wygląda infantylnie i niechlujnie. To tak samo jak powiedzieć osobie z nadwagą, że wygląda obrzydliwie i jak prosiak - to, że tak myślimy, nie znaczy, że musimy mówić to na głos, wiesz? Istnieje coś takiego jak dobre wychowanie i uprzejmość.

      W moim odczuciu długie włosy są super kobiece. Są piękne (oczywiście zadbane). Przywodzą na myśl księżniczki, elfy...

      Anwen, masz BOSKIE włosy :)

      Usuń
    11. "odnajdź w sobie trochę pokory w przerwie między nakladaniem odżywek na włosy"

      Naprawdę jesteś aż tak tępa czy po prostu jesteś trollem? Jeśli to pierwsze, to współczuję. Życie z tak niskim poziomem inteligencji musi być ciężkie... Jeśli to drugie, to w sumie też współczuję - you have no life ;)

      To, że ktoś prowadzi bloga tematycznego, nie znaczy, że poza tematem bloga świata nie widzi. Każdy kto czyta bloga Anwen wie, że dziewczyna pracuje zawodowo, bardzo dużo czyta, kocha też oglądać filmy. Zresztą, ciężko non stop nakładać odżywki na włosy, kiedy myje się je raz dziennie i rzadziej (Anwen wiele razy wspominała o suchym szamponie i walce z nadmiernym przetłuszczaniem)

      Co za żałosny, tępy, bezsensowny komentarz. Jak chcesz poczuć się lepiej będąc złośliwą, chociaż bądź złośliwa z klasą, bo tylko się ośmieszasz.

      Usuń
    12. No tak, według niektórych, gdy się ma 25+, to powinno się ściąć włosy na krótko, no obowiązkowo, bo przecież długie włosy są infantylne. Co za bzdury:)

      Nie mam nic do krótkowłosych- każdy ma prawo nosić włosy jakie chce. Denerwuje mnie jednak narzucanie swojego zdania innym i pisanie głupot. To tak jakby długowłosa powiedziała do krótkowłosej ,,zapuść te krótkie włosy, bo wyglądasz jak stara baba''W ogóle stwierdzenie że Anwen źle w długich włosach wygląda haha. Ja sobie jej nie wyobrażam w krótkich i wygląda według mnie super.

      Usuń
  46. Łał kobieto ale Ty masz włosy! Widać jak bardzo urosły :)

    OdpowiedzUsuń
  47. nie podcinać.. też mam z tym problem, wytrzymuję bez podcięcia maks 2 miesiące. tak bardzo przyzwyczaiłam się do gładkich i zdrowych końcówek, że nawet minimalne zmiany doprowadzają mnie do szału..

    OdpowiedzUsuń
  48. Moja mama zaraziła mnie i teraz też piję siemię lniane, ale swojej mamusi, która pije to nawet dwa razy dziennie po prawie trzy łyżeczki, nie przebiję :)! Muszę jednak przyznać, że siemię lniane daje niezłe efekty i na pewno z niego nie zrezygnuję, poza tym smak przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Miałam polytar daaawno... ale skoro do niego nie wróciłam, to znaczy, że kiepsko się sprawdził. Ja len mielony dodaję do owsianki - zagęszcza i wcale go nie czuć:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo zazdroszczę Ci tych włosów! Już nawet nie o samą długość mi chodzi - bo to być może kiedyś będzie możliwe i w moim wypadku ale ich ilości. Coś niesamowitego! Ja też stosuję kosieradkę efektem jest kupka baby hair na czubku glowy i przy czole :D Co do siemienia... cóż mam chyba podobne odczucia jak ty na samym początku - jak sobie pomyślę, że mam przełknąć tego glutka to aż mnie ciarki przechodzą, ale może kiedyś się odważę.
    mojewlosowisko.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  51. uwielbiam Twoje włosy <3 i podziwiam Twoją zawziętość jeśli chodzi o pielęgnację. Twoje porady w sumie nierzadko ratowały moje włosy. W każdym razie zainspirowałaś mnie i jednym z moich postanowień noworocznych jest zapuszczanie i intensywna pielęgnacja włosów. Trzymaj za mnie kciuki! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. CUDOWNE! Ustawiłam sobie pierwsze zdjęcie na pulpicie. Moim zdaniem to jest długość idealna. Dążę do takiej długości włosów niestety póki co mam włosy do talii. Chciałabym zobaczyć Twoje włosy na żywo :D Są takie piękne i wydają się być mega gęste i miękkie :)) Mogę zapytać jaki masz obwód kucyka?

    OdpowiedzUsuń
  53. o jejku, jakie śliczne długie włosy, zazdroszczę :** a ten okropny szampon ja dostałam od dermatologa na łupież... (?)

    OdpowiedzUsuń
  54. W nowym roku mam zamiar zapuścić sobie grzywkę i włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. wspaniale, że zaopatrzyłaś się w słoik/puszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet zrobiłam jej zdjęcie i jutro pokaże się w tygodniu w zdjęciach :))) Dziękuję za inspirację :*

      Usuń
  56. bardzo ładne włosy:) moje w grudniu się bardzo wysuszyły niestety:(

    OdpowiedzUsuń
  57. Te Twoje włosy to prawdziwe marzenie!
    Wszystko bym oddała za tak bossskie włosy:)!

    OdpowiedzUsuń
  58. nic dziwnego ze masz takie piekne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Moim zdaniem ta długość idealnie pasuje do Twojej figury. Swoją drogą bardzo kobiecej!! :) (Zdjęcie w fioletowej sukience jest boskie!!!) Chciałabym mieć taki typ urody jak Ty!!! Jesteś przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
  60. Anwen wujek kupil mi w niemczech 3 odzywki schwarzkop z olejkiem macadamia, z tego co widzialam u nas ich nie ma. Chcialabys jedna do przetestowania? :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Piękne piękne piękne ! Cudowne włosy ! nic tylko je pokazywać ! ja też mam długie.. trochę krótsze niż twoje, ale pokazywać nie ma w sumie co ;(. Pozdrawiam !
    M.

    OdpowiedzUsuń
  62. Jak jak Ci zazdroszczę tych włosów! *.*

    OdpowiedzUsuń
  63. Masz cuuudowne włosy, oby moje kiedyś tak wyglądały! :(

    OdpowiedzUsuń
  64. Jak się stosuje tą kozieradkę? Wylewa się na włosy? Jak próbowałam wcierać w skórę głowy to miałam wrażenie że po prostu wcieram ją we włosy ._.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszukaj bloga. Anwen cały post o tym napisała.

      Usuń
  65. Anwen, czy do serum olejowego mogę użyć olejku rycynowego albo oliwki Hipp?

    OdpowiedzUsuń
  66. mam pytanie odnośnie kozieradki. zdecydowałam się wypróbować ją, bo chyba niedługo z moich cienkich włosów nic już nie zostanie na swoim miejscu... Anwen, masz może jakiś pomysł, jak zneutralizować/zamaskować jej zapach? nie jest nie do zniesienia, ale jeśli wcieram napar i zostaje ze mną na noc, zapach czuję bez przerwy i jest to trochę uciążliwe (czuć 'rosół' z każdym ruchem głowy ;] zwłaszcza, że kurację ma trwać parę tygodni). nie mam pojęcia, co mogłabym do tej mieszanki dodać, żeby jednocześnie mi nie zaszkodziło i nie obciążało włosów... będę bardzo wdzięczna za jakąś radę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się trochę do niego przyzwyczaiłam, było ciężko znieść ten smrodzi rosół zasypiając, ale teraz aż tak mi to nie przeszkadza. rano myję włosy i już (raczej) tego nie czuć. ale też z chęcią dowiem się czy jest jakaś możliwość żeby sobie ulżyć w cierpieniach ;D

      Usuń
  67. anwen, pomocy! czy po farbach naturalnych typu biokap/color&soin można farbować włosy farbami chemicznymi?

    OdpowiedzUsuń
  68. O co chodzi z pielęgnacją basenową?:D
    Chodzisz na basen, czy coś innego? [pytam się, bo po Włosomaniaczkach chyba można się wszystkiego spodziewać:D ]

    OdpowiedzUsuń
  69. ja chciałam się dowiedzieć o skutkach brania calcium, wiem ze ty kiedyś brałaś więc mam nadzieję, że mi pomożesz. ! :))

    OdpowiedzUsuń
  70. Anwen zdradź proszę czym zastąpisz ten szampon Polytar?:)

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  71. Wypróbowałam właśnie serum olejowe w sprayu. Miałam jakąś resztę odżywki w sprayu, której nie mogłam zmęczyć, i wykorzystałam ją do tegoż specyfiku. Przyznam, że przede wszystkim bardzo podoba mi się wygoda użycia. W ten sposób lepiej, równomiernie można rozprowadzić olej na całych włosach. Od dzisiaj będę tak robić :)

    OdpowiedzUsuń
  72. siemię lniane pije się raz dwa :D bez awersji, bo i co w tym wstrętnego, ani zapach, ani smak, a tym bardziej konsystencja - kisielowa :) kilka lyżeczek to żaden wyczyn. A jeśli komuś nie odpowiada kozieradka na porost, to dobrym sposobem jest również wcierka z zaparzonych liści laurowych i ewentualnie plukanka, wlosy lśnią, a i lupież wyleczy i chroni przed nawrotami. Bardzo dobre efety daje również mycie mydlem aleppo (ma olej laurowy w skladzie).

    OdpowiedzUsuń
  73. Piękne masz te włoski! Może za parę lat będę mieć podobne...
    Uwielbiam Twojego bloga, istna skarbnica porad.

    OdpowiedzUsuń
  74. W grudniu w końcu stwierdziłam, że moje włosy naprawdę dużo urosły :)). Zgrzeszyłam prostując je na sylwestra (na co dzień są mocno pokręcone) i zaskoczenie było ogromne.

    Anwen masz cudowne włosy, gładkie, lśniące, długość jest powalająca. Nie wyglądają infantylnie, wyglądają na mega zadbane, dopieszczone i kochane :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Strasznie podobają mi się Twoje włosy na pierwszym zdjęciu :) Zapisałam sobie zdjęcie, będzie mnie motywować :) Zazdroszczę porostu. Minął właśnie rok od kiedy zaczęłam mierzyć włosy (jak ten czas leci!), i urosły mi tylko ok. 14cm :( Jestem rozczarowana, bo przez pierwszy miesiąc od zmierzenia urosły mi prawie 3cm - piłam wtedy regularnie drożdże, stosowałam wcierkę (Jantar), masowałam głowę, starałam się zdrowo odżywiać... Niestety potem mimo niemal codziennego masażu (czasami kilka razy dziennie), picia drożdży od czasu do czasu i dodawania kofeiny kosmetycznej do masek na skórę głowy, przyrost był kiepski :( Wydaje mi się, że to przede wszystkim wina jedzenia słodyczy, od których jestem uzależniona i białej mąki - co z tego, że wypiję drożdże i "naładuję się" witaminami z grupy B, jeśli potem zjem cukier, który składniki odżywcze podkrada? :( Do tego piję za dużo herbaty, która działa (przynajmniej u mnie) podobnie. Nawet zielona może powodować o mnie zajady, do których mam okropną skłonność (pomaga dieta bogata w jaja i banany, ograniczenie słodyczy i herbaty właśnie - kawy na szczęście za bardzo nie lubię)... czyli znów brak witamin z grupy B. W tym roku muszę się bardziej za siebie wziąć. Mam nadzieję, że Twój blog dalej będzie mnie motywował :) Na szczęście przynajmniej kondycja włosów się poprawiła, jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Możesz mi podać nazwę odpowiednika Polytaru? :C Przy moim łojotokowym zapaleniu skóry to jest szampon obowiązkowy, chyba nic tak dobrze na nią nie działa (a dodam że od dermatologa dostawałam już bardzo różne, dziwne środki), a obecnie mi się kończy buteleczka :<

    OdpowiedzUsuń
  77. Też mam ten olejek łopianowy :) zastosowałam na razie tylko raz, na skalp.
    Gdzie można kupić taką butelkę z atomizerem? Da się stacjonarnie?

    OdpowiedzUsuń
  78. Nie bardzo wiem czy to prawda, ale zgodnie z tym co piszą dziewczyny w tym linku, produkty z dziegciem są wycofywane, bo okazało się, że ma on działanie nowotworowe...
    Wiecie coś więcej o tym?

    http://luszczyca.org.pl/p2/forum/lofiversion/index.php/t5660.html

    OdpowiedzUsuń
  79. Co widzę zdjęcie Twoich włosów to mam wrażenie, że są coraz dłuższe ;)

    Jestem ciekawa, czy po farbowaniu włosów stosujesz jakieś specjalne odżywki, kosmetyki itd? :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Kupiłam len i mam zamiar go pić, choć nie wiem, czy będę w stanie robić to regularnie;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Piękne włosy, długie i faktycznie szybko urosły. To widać.

    OdpowiedzUsuń
  82. a ja zapuszczam włosy - mam do połowy wysokości łopatek (oczywiście tych na plecach)- farbuję na blond, prawie co dziennie je myję, są proste, cienkie i niesforne w układaniu. Nie stosuję suszarek itp., a lakier tylko na wielkie wyjścia. Od 28 grudnia 2013 jem 1-2 dziennie siemię lniane. Nie mielone zalewam wrzątkiem dosypuję płatki owsiane i inne musli z owocami trochę mleka i śniadanie czy kolacja gotowa. Efektu na włosach nie widzę - ale za to uregulowały mi się stolce, i nie muszę podjadać do obiadu

    OdpowiedzUsuń
  83. Ile kosmetyków :) Ja zapuszczam moje włoski :)

    OdpowiedzUsuń