Recenzje kosmetyków cz. XXVI – Maska BingoSpa – Ponad 40 składników aktywnych



Ostatnio jedna z Was przypomniała mi w mailu, że jeszcze nic Wam nie napisałam o kosmetykach Bingo, które kupiłam przy okazji ich walentynkowej promocji :) Dziś mam zamiar nadrobić zaległości.

W moim zamówieniu znalazły się dwie maski tej firmy, ale jak na razie używałam tylko tej z 40 składnikami, a druga (mleczna) dopiero czeka w szafie na swoją kolej.

Maski używałam regularnie przez cały marzec i teraz w kwietniu też, więc myślę, że mogę już Wam o niej co nieco opowiedzieć.

Opakowanie

Duży (500ml) wygodny słoik to zdecydowanie jak dla mnie najlepsze rozwiązanie w przypadku masek. Łatwo je wydobyć i nic się nie marnuje :)

Zapach

Największy minus tego produktu. Podobnie jak i TA maska z algami, którą kiedyś używałam jak dla mnie pachnie okropnie. Do tego ten dziwny, sztuczny zapaszek utrzymuje mi się na włosach bardzo długo. Wiem, że zapach nie jest najważniejszy w przypadku kosmetyków do włosów (i nie tylko) i o ile jestem w stanie wybaczyć go cysteinie czy Amli tak w maskach tego nie toleruję. Znam świetne maski do włosów, które pachną baaaardzo przyjemnie, więc nie widzę sensu męczyć się chociażby z tą Bingo.

Działanie

Jak najbardziej na plus chociaż nie zachwyciło mnie w jakiś szczególny sposób. Maska dobrze nawilża włosy, nieco je wygładza i na pewno ich nigdy nie obciąża. Używałam jej na kilka sposobów – mocno stuningowaną olejami i innymi półproduktami przed myciem (zostawiałam ją na godzinę) albo solo po myciu na ok. pół godziny pod folią i ręcznikiem. W obu przypadkach jej działanie było satysfakcjonujące. Producent zaleca nakładać maskę również na skórę głowy, ale radziłabym z tym uważać zwłaszcza posiadaczkom wrażliwych skalpów. U mnie maska nie powodowała żadnego podrażnienia, a skóra głowy po jej użyciu była przyjemnie nawilżona.

Wydajność

Maska ma niestety niezwykle rzadką, wodnistą konsystencję – dokładnie taką jakiej nie znoszę w tego typu kosmetykach :( Stuningowana robi się jeszcze bardziej płynna i ciężko ją wtedy nałożyć na włosy. Przy moich, jakby nie było długich włosach maska jest bardzo niewydajna. Musiałam jej nałożyć dosyć sporo by pokryć nią całe włosy. W tej chwili zostało mi ok. 1/3 opakowania.

Cena/dostępność

Maskę na pewno możemy kupić bezpośrednio na stronie producenta. Warto zaczekać na jakąś promocję, bo Bingo dosyć często je organizuje. Ja zapłaciłam za nią 8zł, a standardowo kosztuje 16zł. Jak na maskę za 8zł to jest całkiem niezła.

Podsumowanie

Ja tej maski więcej już nie kupię. Z dwóch powodów – konsystencji i zapachu. Gdyby jej działanie rekompensowało mi te 2 niedogodności to na pewno bym do niej jeszcze wróciła. Niestety tak nie jest – znam o wiele lepsze maski w podobnej cenie, których używanie jest dla mnie po prostu przyjemniejsze ;)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

93 komentarze:

  1. a właśnie myślałam nad jej zakupem :) Jednak chyba narazie poczekam..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze a chcialam ja kupic...
    Moglabys w takim razie podac nazwy tych ktore bardziej polecasz niz ta?

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z takich tańszych to na pewno: Alterra, Kallos Latte czy Stapiz Sleek line :)

      Usuń
    2. a gdzie można kupić Kallos Latte? i czy nadaje się do włosów kręconych? bo przy stapizie obawiam się nadmiernego wygladzenia i zmniejszenia skrętu.

      Usuń
    3. mam kręcono/falowane włosy i ta maska raz mi skręt podkreślała, raz trochę je rozprostowywała ^^ ale działanie ma boskie, uratowała moje włosy po dekoloryzacji, także polecam :)

      Usuń
    4. ale mówisz o bingo spa, kallosie czy stapizie?:)

      Usuń
    5. o kallosie :P możesz ją kupić na allegro albo w hurtowni fryzjerskiej (mi stamtąd załatwiła koleżanka) :)

      Usuń
    6. dzięki! a może probowałaś jeszcze jakiś innych maseczek, ktore byś mogła polecić do kręconych? w sumie bardziej falowanych:P

      Usuń
    7. Z typowych masek stosowałam tylko kallos, teraz mam Pilomax, Henna Wax Natural Classic, ale jest jakaś dziwna, obciąża mi włosy i jak dla mnie śmierdzi jakimś babcinym zapachem :/
      Włosy ładnie mi się skręcają po olejowaniu, polecam olejki z Alterry, poszukaj tu na blogu Anwen, to skarbnica wiedzy i na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
    8. kallos late mam i calkiem lubie ale zapachu sleek line nie moglam zniesc... ;-)

      Usuń
  3. A ja mimo wszystko zaryzykuję:) Do kosmetycznego w mojej małej miejscowości zaczęli powoli sprowadzać kosmetyki Bingo Spa i litr kosztuje z tego co pamiętam 26 zł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze że chociaż używałąś też solo bez żadnych dodatków bo po co komentować kosmetyk który się ulepsza i dodaje conieco. Ja mam inną maską z kaszmirem i kolagenem i nie jest wodnista a i zapach cąłkiem miły. Ale już zastanawiam się którą kolejną sobie kupić i dobrze że piszesz że z wydajnością różnie

    OdpowiedzUsuń
  5. a słyszałam gdzieś że warto ją kupić. Ja mam z masłem shea i lubię jej używać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja nie piszę, że nie warto :)) tylko, że ja jej już więcej nie kupię. Wielu dziewczynom ta maska pasowała - wystarczy poczytać inne recenzje na blogach :)

      Usuń
  6. Własnie ostatnio naczytałam sie o kosmetykach BingoSpa, zamówiłam thermogel na cellulit, mam zamiar zamowić jeszcze inne produkty do pielegnacji ciała i m.in. tę maskę. Nie odstraszaja mnie zapachy takich produktow, ale ich działanie więc kupię tę maskę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobne odczucia- kupiłam maskę z elastyną i tą z algami. Działanie fajne, ale zapach okropny, jakiś taki męski, ciężki, na tyle niefajny, żeby więcej ich nie kupować:p

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi bingo nie podpasowały,nawet pół na pół z waxem:( mam odlewki i czekają na swój czas.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam jej, ale zamierzałam. Hmm, w sumie się jeszcze zastanowię,w promocji może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anwen, a co myślisz o maskach scandic? Też są w sprzedaży w tych wielkich pudłach, ceny dość przystępne, znowu nabieram na nie ochoty :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam niestety tylko tą "water mask" która u mnie zupełnie się nie sprawdziła i na długo zniechęciłam się do nich :( Podobno ta kokosowa jest o wiele lepsza i teraz też mnie kusi by ją w końcu wypróbować :)) Niedługo pewnie wybiorę się do mojego ulubionego sklepu fryzjerskiego, więc może w końcu ją kupię.

      Usuń
    2. Ja właśnie miałam tę kokosową, służyła mi. Chciałabym teraz jakieś inne wypróbować, oferta jest spora. Chyba zaryzykuję :)))

      Usuń
  11. Mam swoją maskę na wykończeniu i myślę intensywnie co teraz zakupić. Może Alterrę? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za recenzję, jednakże akurat tą maskę mam. Zaczekam na relację z użytkowania innych kosmetyków z BS. Dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. A, właśni9e przeczytałam na FB, że w poniedziałek dla fanów Bingo Spa będzie rabat 30% na cały asortyment!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :)
      Ale ta maska jest bardzo przeciętna. Słabo nawilża, niezbyt ułatwia rozczesywanie :/ Wolę zdecydowanie masło shea i pięć alg.

      Usuń
  14. Anwen, dziękuję za tego posta, wyleczyłaś mnie z tej maski ;) Miałam tą 12 ekstraktów i efekty średnie, za to dobijała mnie ta wodnista konsystencja, ktoś mi napisał że ta 40 jest bardziej gęsta no ale chyba jednak nie... :( A próbowałaś ten z proteinami kaszmiru i kolagenem? Jest gęściutka, uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam wersję litrową chyba od października, ale 12 składników (ziołowa kuracja). Nie dość,że jeszcze się nie skończyła, to jest super. Zapach średni, ale 12tka wodnista nie jest i działa cudnie :))Mam bardzo wrażliwy skalp (chwila nieuwagi i swędzi, albo pojawia się łupież), nakładałam ją na skalp i poczułam nawet coś w rodzaju ukojenia :) szkoda, że 40tka nie jest taka fajna, bo się na nią czaiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mialam ja(tzn nadal mam) i lubie. Moim zdaniem tez koi skalp jak ta ktora opisuje Ania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam, że jestem w tym osamotniona :P

      Usuń
    2. Nie jestes ;) moja skora glowy przysparza mi wielu problemow :( dlatego lubie kojace produkty :), wiec za to np. maska ma u mnie duzy plus :)

      Usuń
  17. Czyli pewnie Biowaxy opisywane przez Ciebie wcześniej również są lepsze, niż ta...
    nie miałam okazji wcześniej napisać, bo całkiem niedawno trafiłam tutaj - świetny blog, cudowny po prostu, dzięki Tobie moje włosy zaczną żyć, a nie będą łamiącym się sianem jak do tej pory ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od potrzeb. Ja np. jestem ogromną fanką Bingo. BioWaxy tez lubię, ale jednak Bingo się u mnie lepiej spisują. Mam tą z kolagenem i kaszmirem, a wcześniej miałam ze spiruliną i keratyną i obie na moich włosach są boskie! Podejrzewam, że to kwestia tego, że moje włosy lubią proteiny.

      Usuń
  18. Dobrze wiedzieć, momentalnie przestała mnie kusić :) Mam Alterrę, mlecznego Kallosa i chyba ponownie kupię Stapiz :) no i Wax :)

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę jeszcze dodać że na poprawę kondycji moich włosów wpłynęło również ostawienie rozjaśniacza, a zastąpienie go farbą wg wskazówek na blogu: Blog Blond Bunny, której również jestem bardzo wdzięczna, a do tego jeszcze pielęgnacja wg Twoich rad Anwen i moje włosy powoli są "git majonez" jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. No i teraz nie wiem czego się spodziewać i czy kupić, ale jak nie spróbuję to się przecież nie dowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie jestem w stanie ogarnąć moim umysłem, dlaczego na stronie Bingo 500ml maski kosztuje 16zł, a w Tesco 7.50? Posiadam tę z kolagenem i kaszmirem, wydaje mi się nieco nijaka, choć do tuningowania w sam raz. Ostatnio kupiłam shea&5alg, użyłam dopiero raz, ale wydała mi się fajna, miałam po niej gładziutkie włosy, zapach mi nie przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40 aktywnych składników przecież nie ma w Tesco.

      Usuń
  22. Właśnie złożyłam mega wielkie zamówienie w sklepie snella. Dzisiaj maja darmowa przesyłkę od 100 zł. Wszystko co kupiłam to maski do włosów!!!
    No, ale liczę, że moje włosy będą kiedyś takie piękne jak Twoje, tym bardziej, że też są cienkie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. osobiście kocham maski BingoSpa, najbardziej masło shea i 5 alg, kurację 12ziół, ale ta też mi bardzo przypasowała, pomimo że nic do niej nie dodaję, a stosuję już 3 miesiące i efekty są super, nawet włosy mniej wypadają:)
    a zapach, no cóż, cudowny nie jest, ale na włosach mi nie zostaje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziewczyny, pomóżcie! Jaka maska jest dobra do włosów kręconych/falowanych? Szukam czegoś, co nie będzie zmniejszać skrętu. Może możecie coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  25. Tej wersji jeszcze nie miałam, ale na pewno wypróbuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapach masek bingo jest po prostu koszmarny, jedyny jaki jest dla mnie w miarę neutralny to właśnie maski z kaszmirem i kolagenem (różowa). Przypomina mi tanie perfumy z bazarku i niesamowicie długo utrzymuje mi się na włosach, co doprowadza mnie do szału, ale działanie na tyle mnie satysfakcjonuje, że ciągle ich używam. Mogłyby już być w ogóle bez zapachu...
    Btw. maski równie dobre w podobnej cenie - o jakie chodziło? ;)
    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja będę wytrwale kupować maski bingo :) Mimo ich zapachu i konsystencji. Są to jednak jedyne maski, które w moim przypadku dają jakiekolwiek efety. A Alterry nie tknę - wysuszyła mnie na wiór :(

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja mam pytanie z innej beczki.. Olej kokosowy u mnie powoduje puch.. Kupilam odzywke Issany z babassu i jestem zachwycona. Wlosy sa zdyscyplinowane i miesiste a przy tym nieobciazone. To samo po odzywce z awokado od Garnier. Czy w takim przypadku warto bym zaczela stosowac maslo babassu z ZSK czy za bardzo mnie obciazy?

    N

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie obciąży, ale może za to spowodować taki puch jak kokos

      Usuń
    2. A właśnie , może powiesz mi kochana czemu po kokosie robi się puch? Ja stosuje go właśnie i od czasu mam puch na włosach, a raz mam normalne włosy.

      Usuń
  29. Cześć Anwen, tez skusiłam się na walentynkowe zakupy, Maska 40 Składników 6 punktów na 10, Mleczna 4/10, Spirulina i Keratyna 3/10/ w mojej ocenie:)
    Przy okazji zwracam się z pytankiem na temat składników do płukanki l-cysteinowej - mianowicie gotowa płukanka jest przydatna przez 2 tyg, a co z niewykorzystanymi składnikami? masz wiedzę jak długo zachowują ważność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli zamawiałaś je na zsk to każdym z nich masz termin podany na opakowaniu :))

      Usuń
  30. a mogłabyś podać jaką ważność ma aloes 10x zatężony?, bo zastanawiam się czy większy zapas zrobić, a nie chce by się zmarnowło

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam jedną maskę z BingoSpa i nie robiła kompletnie nic, w ogóle jak na maskę była zbyt rzadka...

    OdpowiedzUsuń
  32. Zacznę od tego, że na Twojego bloga trafiłam w 2010 roku i od tej pory zaglądam tu regularnie. Jestem Ci wdzięczna za zbiór wszystkich mądrych i pomocnych rad! Stosuję się do większości i dziś mogę pochwalić się zdrowymi włosami. Można powiedzieć: blog Anwen matką sukcesu. Bardzo Ci dziękuję! :*
    Dodam jeszcze że bardzo sobie cenię Twój styl pisarski. Próbowałam czytać wątki wizażowe, ale po którymś poście, w którym roi się od zdrobnień i powtórzeń typu włoski, końcóweczki, główka, szamponik, szczoteczka, grzebyczek wymiękłam i nie przebrnęłam:P Na szczęście trafiłam na Twojego bloga, który zawiera esencję pielęgnacji włosów w dobrej oprawie językowej:) Dzięki raz jeszcze! Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z racji moich dawnych aspiracji literackich to chyba najmilszy komplement jaki mogłam przeczytać :))) dziękuję :*

      Usuń
    2. To prawda Anwen ma bardzo dobry styl i pięknie pisze, ale... trochę denerwuje mnie u niej jedno słowo "tuningowanie", a może jakiś polski odpowiednik tego słowa??

      Usuń
    3. ulepszanie:)

      Usuń
  33. Zgadzam się z Dorotą! Anwen ma świetny styl pisania lekki, a przy tym poprawny, dlatego tak przyjemnie tu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lejecie miód na moje serce ;) dziękuję :*

      Usuń
    2. To dolewam jeszcze litr miodu na Twoje serce!;) Jako dziennikarka z wykształcenia haha;d, uważam, że jesteś pisarskim wzorem wsród blogerek.

      i ponawiam pytanko, jaką ważność ma zatężony aloes, odpowiedz prosze
      Asia:)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. hehehhe :*

      Asiu problem w tym, że nie wiem. Ten mój ostatnio kupiony jest ważny do września 2013, więc nie tak krótko :)

      Usuń
    4. A dziękuje za odpowiedź,to mnie zaspokaja w 100% - tylko orientacyjnie chciałam wiedzieć, bo myślałam, że jakiś miesiąc, dwa utrzymują swoje własćiwości te półprodukty.
      Miłego dnia:*

      Usuń
  34. A co do Bingo... Z konsystencją to jest dziwna sprawa w tych maskach. Kupiłam tą z masłem shea i była prawie jak woda, do tego rozwarstwiała się dziwnie. Na dnie gromadziła się jedna, gęsta faza, u góry była biała woda. Po wstrząśnięciu dało się używać. Z datą było wszystko ok. Zdziwiona takim zjawiskiem zaczęłam szukać w Internecie czy tak powinno być i trafiłam na blogi, na których dziewczyny też opisywały podobne zjawiska dodając, że niektóre maski tej samej serii mają normalną konsystencję. Dodam, że pozostałe maski z zamówienia walentynkowego były ok. W sklepie można przynajmniej potrząsnąć maską i sprawdzić, czy chlupie (co polecam!). Zamawiając przez Internet niestety nie mamy takiej możliwości. Dziwna sprawa, co?
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  35. właśnie szykuje się promocja (napisałam o niej na swoim blogu), więc ją wkrótce przetestuję :)

    ja też lubię twój styl pisania :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Cześć,czytam wojego bloga od baaaaardzo dawna :) Ale wciąż mam parę pytań, na które nigdzie nie mogę znaleźc odpowiedzi ;).
    Mianowicie:
    - jak myślisz, co jest zdrowsze dla włosów, gdy kładę się spać w mokrych, czy jak je wysuszę? Co zaglądam na jakieś forum to piszą, że podczas spania w mokrych włosach bardzo się niszczą... w takim razie lepiej je wysuszyć, bo już sama nie wiem;
    - uważasz, że włosy rozjaśniane z ciemnego brązu można doprowadzić do dobrego stanu? Żeby nie były przesuszone i sianowate ? Dodam, że powrót do naturalnego koloru jest raczej niemożliwy- ciemne włosy naprawdę nie są dla mnie...
    - czy jest możliwość, że encanto doszczętnie zniszczyło moje loki? Zrobiłam zabieg w listopadzie, włosy do dziś się nie kręcą- nie są też proste. Zwykłe, puszące się siano. Dodam, że nie odczekałam dwóch tygodni i zafarbowałam włosy już po tygodniu od wykonania zabiegu, sytuacja awaryjna, niestety nie dało się tego uniknąć; poza tym nie używałam kosmetyków ze składem odpowiednim do encanto. Czy jest jakiś sposób na to żeby szybciej wypłukać tę keratynę i odzyskać loki ?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, który już raz zadajesz to pytanie ;) więc postaram się coś odpisać, bo widzę, że nie odpuścisz...

      1. moim zdaniem lepiej je wysuszyć zimnym nawiewem i na niskich obrotach, a najlepiej przynajmniej częściowo dać im podeschnąć naturalnie
      2. nie wiem... to zależy od zniszczeń, jeżeli były spalone to bardzo prawdopodobne, że będą musiały po prostu odrosnąć
      3. nie znam sposobu by szybciej wypłukać keratynę, nie wiem nawet czy taki w ogóle istnieje... wiele razy pisałam na blogu, że moje fale po encanto też nie chciały bardzo długo dojść do siebie.

      Usuń
    2. 3 raz :)

      jestem uparciuchem :) a tak serio... nie chciałam Cię zamęczać, po prostu myślałam, że pod tamte wątki już nie zaglądasz i nie zauważyłaś mojego pytania.

      pozdrawiam

      PS Dziękuję bardzo za odpowiedź :))

      Usuń
  37. z chęcią bym spróbowała coś z Bingo i czekam na jakąś promocję 50% :)) jak takowa będzie, koniecznie daj znac na blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz jest promocja 30% dla fanów na facebooku:)

      Usuń
  38. Dziękuję za kolejną recenzję :) Cieszę się, że nie jesteś jakoś szalenie zachwycona, bo ja przez te dobre recenzje w końcu zbankrutuję :P Mam dwa pytania:
    1. Właśnie zaczynam używać oleju Khadi stymulującego porost (w skalp i na włosy), jakieś 2 tygodnie temu skończyłam 3-tygodniową kurację Jantarem, myślisz, że mogę teraz wrócić do codziennego wcierania Jantaru, mimo, że co 2 dzień wcieram Khadi? Czy przesadzę?
    2. To pewnie głupie pytanie, ale... jeśli dobrze zrozumiałam olejowanie daje lepszy efekt na mokre/wilgotne włosy. Ale skoro olej nie łączy się z wodą to czy to nie jest tak, że woda na włosach utrudnia kontakt z olejem?
    Pozdrawiam :) Agata

    OdpowiedzUsuń
  39. Kupiłam ją w czasie trwania tej promocji. Nie byłam zadowolona. Zapach wybitnie denerwujący i utrzymujący się na włosach w nieskończoność (to dziwne, bo moje włosy raczej słabo łapią zapachy). Włosy po tej masce były względnie gładkie, nawilżone raczej słabo. Ostatecznie zużyłam ją jako szampon do włosów i tu sprawdzała się świetnie. Nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  40. ANWEN!!

    Chciałabym się zapytać czy utrzymujesz kontakt z Dominiką tą z włosowej historii? Widziałam, że już nie ma bloga nie ma z nią żadnego kontaktu a tak myślałam, że może Ty coś wiesz?

    PROSZĘ O ODPOWIEDZ

    OdpowiedzUsuń
  41. Anwen, uwiebiam Twojego bloga i dzięki niemu zaczynam dbać o włosy :) i mam pytanie zakupiłam szampon babydream ale gdzieś wyczytałam że może on rozjaśniać włosy a ja ze swojego naturalnego ciemnego brązu jestem zadowolona i nie chciałabym żeby się rozjaśnił... czy to prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja obecnie używam z BS błotnej maski dla włosów przetłuszczających się i jej konsystencja jest bardzo fajna i zapach całkiem całkiem - ta może jest 'przeziołowiona' i dlatego śmierdzi ;) ale ich ceny są zabójcze za takie ilości produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja zdecydowanie polecam tę z masłem shea i 5 algami:) chyba najlepsza ze wszystkich tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej. Powiedz mi jakiej wody używasz do płukanki z l-cysteiną? Przegotowanej, destylowanej, a może przefiltrowanej? :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj Anwen! Od niedawna jestem stałą bywalczynią na Twoim blogu. Moje włosy przetłuszczają się u nasady, a końce są dość suche. Jaką pielęgnację byś poleciła dla tego typu włosów? Jeśli już były takie pytania to uprzejmie proszę o wskazanie mi ich. Z góry dziękuję.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  46. ja tydzień temu ścięłam włosy i zaczynam od nowa :(

    OdpowiedzUsuń
  47. czesc! chłonę twojego bloga! i mam pytanie. Właśnie przyszła mi pierwsza paczka z zsk. i mam pytanie. czy moge dodac kilka kropel do mgielki radical (zostalo jej z 50 ml) albo innego sprayu? i czy wtedy bede musiala go przechowywac w lodowce?

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja bardzo lubię tę maskę, a zapach uważam za przyjemny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Aniu mam pztanie troche poza tematem, ale nie wiem gdzie mogę Ci je zadać :) chodzi o olej z wiesiołka w kapsułkach. Brałam go kilka miesięcy i teraz zrobiłam przerwę ale nie wiem czy jest ona konieczna? a jeśli tak to jak długa?
    Będe wdzięczna za odpowiedź :*

    OdpowiedzUsuń
  50. mam bingo z 5 algami, użyłam jej na razie tylko raz. podobało mi się, jak złagodziła mi skórę głowy - zero swędzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Propozycja: może mogłabyś zrobić kiedyś jakiś wpis poświęcony "kolonizacji się włosów"? :P Brakuje mi takiego konkretnego podsumowania, jak sobie radzić z sytuacjami zbijania się włosów w kolonie, bo już mam dosyć swoich i niedługo jej zetnę maszynką ojca! Pomoc niesamowicie potrzebna!

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja mam Bingo ze spiruliną i keratyną i jest taka ... zwykła. Włosy robią się po niej puszyste, jak po kokosie. Dopiero po dodaniu ulepszaczy, jak olej albo miód, daje radę. Stosuję ją głownie do ulepszania innych masek np. do domowej maseczki z olejem rycynowym i jajkiem lub pokrywam nią suche włosy przed myciem, a na to olej. Również jej nie kupię ponownie, a nawet nie mogę się doczekać, kiedy ją skończę po jest spora.
    Nie ukrywam, że Twój blog to skarbnica wiedzy, trafiłam na niego przypadkiem i już drugi miesiąc dzięki Tobie jestem włosomaniaczką i okazuje się, że moje maltretowane prostownicą przez wiele lat włosy, po dwumiesięcznej kuracji są kręcone .... Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam olbrzymi problem :( Na swoich zniszczonych prostownicą włosach zrobiłam platynowe pasemka, niestety teraz na głowie mam siano i aby to jakoś wyglądało muszę je prostować i układać. I tak niszczą się jeszcze bardziej. Ostatnio wyczytałam iż ta odżywka Ziaja jest dobra: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45988&next=1
    Myślisz że skład jest ok i poratuje moje sianowate włosy? Co myślisz o kosmetykach Kerastase?? Z góry dziękki za pomoc

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam serdecznie:)od jakiegoś czasu czytam Twój blog, i muszę przyznać że zawarte informacje ogromnie mi pomogły! Długo przymierzałam się do olejowania włosów i dopiero u Ciebie znalazłam wszystko, czego potrzebowałam:)
    Jako że widzę, że posiadasz znaczną wiedzę na temat pielęgnacji włosów, mam do Ciebie pytanie, i byłabym wdzięczna jakbyś mogła zerknąć na nie:)od jakiegoś czasu intensywnie nawilżam włosy, stosuję maski, różnorodne oleje, ale moje kręcone włosy kosztem nawilżenia utraciły dawny skręt i stały się 'sianowate'. Czy masz jakieś sugestie które pomogłyby mi 'podkręcić' moje loczki?
    Pozdrawiam serdecznie, A.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale Ty masz wrażliwy nosek! :) Ja w ogóle nie zwracam uwagi na zapach - płukanki z l-cysteiny już prawie nie czuję :D A olej orzechowy od Ciebie jest dla mnie prawie bezzapachowy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tak :( mam to chyba po babci, bo one też taka wrażliwa na zapachy ;)

      Usuń
  56. hmm ciekawe posty, przydadza sie dla moich włosów :))) !

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja ostatnio zaczęłam przygodę z Bingo i jestem bardzo zadowolona, ale akurat tej maski nie mam. Fakt, że one chyba wszystkie mają taką rzadką konsystencję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, niektóre są bardzo przyzwoicie gęste ;-)

      Usuń
  58. a ja dziś się przez przypadek natknęłam na sklep fryzjerski, w sumie to mój TŻ go zauważył i nie mogłam nie wejść haha :)) a teraz sobie w brodę pluje bo go namówiłam aby mu kupił 2 maski kallos i sleek line:))) a jeszcze wiele innych rzeczy kusiło, ale się powstrzymałam bo byśmy z torbami poszli haha :) nie mogę się doczekać jak je wypróbuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  59. Pomocny artykuł. Super, że testujesz kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja miałam BingoSpa całą serię różową - z jedwabiem. Najgorsze kosmetyki jakich w życiu używałam! Nic mi tak nie wysuszało włosów - dosłownie jak patyki! A przecież z jedwabiem powinno być odwrotnie. Szampon nawet się nie pienił. Poważnie nie używałam czegoś gorszego jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  61. Te maski sa okropne! kupiłam wszystkie wersje za prawie 200zl i masakra!
    nie moglam po nich rozczesac włosow, na dodatek włosy byly jak siano, przesuszone, totalnie nie układające sie, i nieprzyjemne w dotyku... NIE POLECAM !!!!!!!!!
    zapach też nieciekawy, ogolnie kosmetyki bingoSpa są kiepskie :-( było to jedno z największych rozczarowan!

    OdpowiedzUsuń