Coś dla blondynek...


.... ze specjalną dedykacją dla Belli ;)

A tak serio to muszę wyjaśnić pewną sprawę. Jak zaczęłam prowadzić tego bloga założyłam sobie, że będę pisać tylko i wyłącznie o rzeczach, które osobiście na sobie przetestowałam. Tak by moja recenzja, porada czy sposób były rzeczywiście pewne i sprawdzone. Na Internecie możecie znaleźć miliony różnych przepisów czy porad, ale wiele z nich bywa nieskuteczna, a nawet szkodliwa! Dlatego też ciężko mi jest opisywać kosmetyki czy sposoby pielęgnacji przeznaczone specjalnie dla blondynek. Mając czarne włosy nie zauważę takiego efektu na jaki Wy liczycie...

Tym razem jednak robię małe odstępstwo od reguły i przedstawiam Wam sposób na delikatne, naturalne rozjaśnienie włosów.

Pewnie wiele z Was dobrze zna już te sposoby, ale mam nadzieję, że chociaż jednej osobie się one przydadzą :))

Farba rabarbarowa:

  • Pół szklanki mielonego korzenia rabarbaru (inaczej rzewienia)
  • Cytryna
  • Łyżka oleju roślinnego
  • Gorąca woda

Mielony korzeń dokładnie mieszamy z sokiem z całej cytryny i łyżką oleju. Potem dodajemy tyle wody by otrzymać konsystencję papki. Zostawiamy mieszankę na 15 minut, a potem nakładamy ją na świeżo umyte włosy. „Farbę” trzymamy od 15 do 30 minut i po tym czasie dokładnie spłukujemy wodą.

Rozjaśnianie włosów miodem:

  • Miód
  • Prosta, bezsilikonowa odżywka

Miód mieszamy z odżywką w proporcji 1:2 i taką mieszankę aplikujemy na zwilżone włosy. Całość przykrywamy czepkiem foliowym i zostawiamy na włosach od 1 do 8 godzin (najlepiej na całą noc). Do mieszanki możemy też dołożyć żel aloesowy, który dodatkowo nawilży włosy.

Płukanki rozjaśniające:

  • Z cytryny i rumianku
  • Z korzenia rabarbaru i cytryny

Rumianek wystarczy zaparzyć w odpowiedniej ilości wody, korzeń musimy pogotować przez około 10 minut. Odcedzamy i dodajemy sok z cytryny.


Oczywiście przy wszystkich tych sposobach nie oczekujcie zmiany o kilka tonów. Są to metody naturalne i w miarę dla włosów delikatne. Włosy rozjaśniają się stopniowo przy regularnym stosowaniu.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

94 komentarze:

  1. Przekażę te informacje mojej blond siostrze :) miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak kiedyś wrócę do naturalnego koloru, z pewnością coś przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, ja :))) Dziękuję :-*

    Ja do tej pory tylko o rumianku i cytrynie słyszałam. A na pewno postawię na miód, bo mój dziadek był pszczelarzem i tym samym miodu mi nie braknie :)

    A farba rabarbarowa kompletnie mnie zaskoczyła!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wlasnie wracam do swojego koloru (mysi blond) i z checia przetestuje naturalne metody bo chemii mam juz dosc...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję!
    Bardzo lubię swój naturalny kolor, ale po zimie zdecydowanie zszarzał. Myślę, że sposoby, które podałaś mają szansę odświeżyć naturalne refleksy :)
    Mam pytanie - gdzie można dostać korzeń rabarbaru? Znajdzie się w sklepach zielarskich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno znajdziesz go w zielarskim :) dla pewności warto zrobić próbę na 1 pasemku włosów, bo akurat rabarbar to najsilniej rozjaśniający naturalny środek, żeby nie było później niespodzianek :)

      Usuń
    2. Z tego co pamietam rabarbar moze zaowocowac niespodzianka w postaci zoltych tonow, dlatego warto naprawde sprawdzic na pasemku :)

      Usuń
    3. Też miałabym ochotę przetestować, ale boję się tych żółtych tonów.

      Usuń
  6. zazdroszcze naturalnym blondynkom:) bo na moje rozjasniane wlosy te sposoby nie pomoga ani nawet na odrost:/
    a ogolnie to zazdroszcze ciemnowlosym, nie dosc ze latwo dbac o takie wlosy to i latwo je samodzielnie farbowac roznymi specyfikami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co Kasiu, moja siostra od lat sama farbuje sobie włosy na blond :)) możesz zobaczyć na jej blogu jak jej to wychodzi, ale moim zdaniem świetnie ;)

      Usuń
    2. kiedyś się nad tym zastanawiałam ale sama jednak boje się rozjąsniać :)
      mam sis fryzjerkę ufam jej jak nikomu :)

      Usuń
    3. zazdroszczę! przydałaby mi się taka zaufana fryzjerka :))

      Usuń
    4. Dokładnie Caskada, moich odrostów też nie rozjaśniają takie płukank, a przy dłuższym stosowaniu rumianku i cytryny na moje wysoko porowate rozjaśniane wlosy zauważyłam przesuszenie :( Może do tej płukanki rzeczywiście powinnam dodawać sok aloesowy w celu nawilżenia. Spróbuję znowu, może tym razem efekt będzie lepszy :)

      Usuń
  7. O coś dla mnie :)) Jak mnie kiedyś najdzie na naturalny kolor (i będę miała naturalne włosy) - to chętnie wypróbuje :) Bo na farbowanych to raczej efektu by nie było. Choć tak "odżywczo" to bym chętnie przetestowała coś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecę moim koleżankom Twojego posta. Na pewno im się to przyda.
    Zapraszam do mnie
    Może zechcesz poobserwować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzie Cię nie widzę w komentarzach to wszystkich namawiasz do obserwowania...

      Usuń
  9. Ooo... to muszę poczekać aż ciemny pas się zacznie pokazywać bo wczoraj farbowałam. Ale wykorzystam te sposoby :) Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą farbą rabarbarową:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś używałam rabarbaru, osrożnie z nim dziewczyny bo strasznie posklejał mi włosy i trudno było mi zmyć te strąki :(
    a może Anwen znajdziesz coś dla Rudzielców :)
    btw. uwielbiam Twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie jedyne co przychodzi mi do głowy to macerat z marchwii :) Mam go nawet w domu - kupiłam, żeby używać jako naturalny samoopalacz :D Jak wymyślę coś jeszcze to chętnie zrobię taki wpis

      Usuń
    2. je jeszcze gdzieś znalazłam info, o maceracie z nagieta i nagietkowej płukance, niedługo zainwestuje w nagietka więc jak coś przekaże swoje spostrzeżenia. Osobiście używam olejku marchewkowego, efektów jednak nie widzę, ale to kupny, może taki domowy macerat lepiej sie sprawdza jako samoopalacz

      Usuń
    3. Ja słyszałam o płukani octem jabłkowym, ale to raczej na zachowanie, czy podtrzymanie rudości.

      Usuń
    4. ocet jabłkowy to akurat niezależnie od koloru włosów będzie przedłużał trwałość farbowania :)) i przy okazji nabłyszczał

      Usuń
    5. A widzisz, ja tylko coś tam słyszałam przy okazji rudzielców. ;) Dobrze wiedzieć, jednak ja zapuszczam już naturalki.
      Wiesz co, odkryłam ostatnio coś niesamowitego, włosy zaczęły mi się kręcić jak podsuszyłam dyfuzorem, normalnie szczena mi opadła. :D Jeszcze trochę im brakuje do ładnego kręcenia, ale toć ja dopiero co zmieniłam pielęgnację za sprawą Twego bloga. :) Dzięki wielkie, fajna niespodzianka. Ale Ty to przewidziałaś. :) :*

      Usuń
  12. polecam też płukankę z jaśminu ponieważ jaśmin też rozjaśnia włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można coś więcej na ten temat? :) bo ciekawe ale nie słyszałam o niczym takim. Jak to trzeba przygotować / wykonać? ;)

      Usuń
  13. Ja próbowałam troszkę rozjaśnić rumiankiem, miodem i cytryną, ale zabrakło mi motywacji do regularnego stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś weneckie arystokratki używały soku z rabarbaru, potem wychodziły na słonce. tak powstał wenecki blond. później zwany szampańskim. ja stosuje rumianek. szampon z rumiankiem, najlepiej tez odżywka. prawie po każdym myciu wylewam szklanke zimnego naparu na włosy. daje jakies tam efekty kolorystytczne. nie wielkie. trzeba długo stosować. ale za to świetnie sprawdza sie na "jakości" włosów. sa dłużej świeże i sypkie, łatwiej sie rozczesują i sa mieksze. nie polecam do włosów blond płukanki ze skrzypu.ani pokrzywy...szczególnie tej świeżej bo może zabarwić na zielono.

    jest jeszcze jeden sposób o którym słyszałam ale jeszcze go nie robiłam ze względu na pogode. sok z cytryn wylac na głowe i siedziec 2 godziny na słoncu.... ja zaryzykuje.

    jest jeszcze jeden sposób : ojej z nasion pietruszki. niestety jeszcze nie udało mi sie go nigdzie dostać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za nowe przepisy :))

      a olej bez problemu kupisz przez internet: http://www.sklep.olvita.pl/p19,olej-z-nasion-pietruszki-tloczony-na-zimno-nieoczyszczony.html :)

      Usuń
    2. :) dzięki :) masz bardzo fajnego bloga :) nie myślałas zeby wykupić domene i założyc własna stronę??? moim zdaniem masz szanse na sukces. ja opowiadam o tym blogu wszytskim kolerzankom do okoła. i 3 juz zaczeły dbac od nowa o włosy. moja siostra na początku sie smiała jak zobaczyła, że leje olive na włosy. teraz robi to sama :)

      Usuń
    3. Oj, z tą cytryną na głowę i siedzeniem 2 godz na słońcu to nie jest niestety dobry pomysł :( w zeszłym roku na siłę chciałam zostać blondynką i robiłam takie eksperymenty, między innymi właśnie z nakładaniem na włosy soku z cytryny i wystawianiem później głowy na słońce - rozjaśnia, owszem, ale strasznie niszczy włosy!! Do dzisiaj, choć już minął prawie rok, męczę się z rozdwojonymi końcówkami i wysuszonymi włosami :/ nawet comiesięczne podcinanie końcówek nie pomaga, są kruche i łamliwe... Naprawdę nie polecam! Szkoda niszczyć włosów.

      Z przepisów Anwen najbardziej łagodnym sposobem wydaje mi się miód z odżywką i jako blondynka tego bym spróbowała :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Ja zawsze chciałam z cytryną na słońce wyjść, ale jakoś wlasnie balam się, że zniszczę sobie włosy. Współczuję bardzo. :(

      Usuń
    5. naprawdę olej z pietruszki ma takie działanie na włosach? zaciekawiłaś mnie bardzo. Może się skuszę. A próbowała któraś? :)

      Usuń
  15. Anwen a co myślisz o szamponetkach? niszczą czy nie? czy warto?

    OdpowiedzUsuń
  16. o rabarbarze nic nie wiedziałam, informacja się przyda, dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o rabarbarze też nie wiedziałam, ale u mnie do włosów by nie dotarł, bo ja kocham rabarbar z cukrem. A najlepiej kraść z cudzego ogródka (ach, dziecinstwo... ;o)

      Usuń
    2. ale tu się używa korzenia :))) a rabarbar z cukrem też uwielbiam!

      Usuń
    3. Głuptas ze mnie, czytałam przepisy, ale jakoś chyba nie ze zrozumieniem. :D

      Usuń
    4. Brrr, rabarbar... moja mama gotowała z niego kompot, paskudztwo. W cieście też jakoś tych różowych włókien nie toleruję.

      Usuń
  17. Ja slyszalam o cynamonie i miodzie, chociaz blondynka nie jestem to stosowalam taka maseczke na noc w celu wydobycia bardziej zlotych refleksow i rzeczywiscie byly jakies efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  18. po ostatnim poście miałam zapytać czy znasz jakieś przepisy na rozjaśnienie włosów ;) a jak rabarbar zachowałby się na włosach w kolorze średni brąz? jest naprawdę tak silny w działaniu? miód już testowałam i jest świetny ale niestety na brązowych włosach zauważyłam tylko słoneczne refleksy. a marzą mi się włosy w kolorze jasny, ciepły brąz. słyszałam nawet no nacieraniu włosów cytryną i wyjściu na słońce ale nie mam aż tak zdrowych włosów żeby ryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj cynamon z midoem, ja tak robię na kasztanowych włosach i naprawdę zauważyłam rozjaśnienie i ocieplenie

      Usuń
    2. ale ten cynamon z miodem to jak? Zmieszać, podgrzać i na włosy? czy dodać jeszcze wody, a może odżywki?

      Usuń
    3. Z cynamonem osobiście bym uważała, lepiej chyba będzie na niewielkim skrawku skóry głowy zrobić z nim próbę. Jakoś kojarzy mi się tak, ze można się nim poparzyć, czy uczulenia dostać (w sumie uczulenia od wszystkiego można dostać ;p). Z resztą Anwen się wypowie na pewno w tej kwestii, ja tam żadną specjalistką nie jestem, pisze tylko jak jest w mym odczuciu. :)

      Usuń
    4. na skórę z cynamonem rzeczywiście trzeba baaardzo uważać. U bardzo wielu osób powoduje reakcję alergiczną. Natomiast włosom nie zaszkodzi :) Sama nie raz dodawałam go do masek.

      Usuń
  19. acha i jeszcze miałam się zapytac- w farbie rabarbarowej mozna zastąpić olej roślinny kokosowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kokos to nie roślina tylko co? zwierzę?

      Usuń
  20. Witajcie Drogie!
    A jakie odżywki byście poleciły do połączenia z miodem? Isanę z babassu? Alterrę? Timotei organix?
    Pozdrawiam, Myszo-blondynka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używałam isanę z babbasu, ale teraz przerzuciłam się maskę bingo spa z algami :)

      Usuń
    2. myśle, że emulsja gloria też by była dobra, albo ta ich maska :)

      Usuń
  21. Stosuję kuracje miodem na moich brązowych włosach i nadaje fajny złoty poblask. Ale chciałabym mieć jeszcze jaśniejsze włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę z innej beczki - jest płukanka do włosów blond z różowych kwiatów malwy - zostawia na włosach różowawy poblask ( nie na stałe), efekt jest bardzo fajny =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi zachęcająco, mogłabyś powiedzieć dokłądniej co to za płukanka? :)

      Usuń
    2. Nie mam żadnych proporcji na nią, moja sąsiadka robiła ją bardziej na oko, a niestety nie mam teraz z nią kontaktu żeby wypytać o szczegóły. Ale sądzę że w internecie na pewno znajdziesz jakiś przepis na taką płukankę.

      Usuń
  23. z chęcią wypróbuje przepis z odżywka, miodem i aloesem, może uda mi się uzyskać delikatne refleksy na ciemnych wlosach :)

    Anwen muszę Ci również podziękować, bo dzięki Twojemu blogowi odkryłam sposób mycia włosów odżywką. Przez długi czas nie mogła się do tej metody przekonać, bałam się, że moje proste,dość przyklapnięte włosy będą wyglądać po prostu nieświeżo. A tu nie dość, że włosy są ładnie oczyszczone to jest bardzo polubiły aloes zawarty w balsami mr potters, ktory stosuje do tej metody :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. a mogę prosić adres bloga Twojej siostry, Anwen? :-)

    Dziękuję za przepisy, tylko o rumianku słyszałam, więc inne będą do wypróbowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie :) http://eowinymakijaze.blogspot.com/

      Usuń
  25. Ja drugi sposób (rozjaśnianie włosów miodem) stosowałam raz jako zabieg nawilżający (patent z innego bloga). Mam blond pasemka na głowie i teraz zaczęłam się zastanawiać czy ta metoda może jakoś na nie wpłynąć? Wymywać farbę czy coś? Jak myślisz Anwen?

    M.M.

    OdpowiedzUsuń
  26. czy pozostawienie odzywki an cała noc nie zaszkodzi włosom? przeciez taka np alterra ma na drugim miescu w składzie alkohol wiec nie wysuszy to włosow? chciałam sie tez zapytac czy niedokładne zmycie odzywki lub maski tez ich nie wysuszy? prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  27. Podobno refleksy nadaja tez cytrusowe olejki eteryczne dodane do odzywki, ale sama jeszcze nie probowalam. Miod rzeczywiscie dziala ale brakuje mi cierpliwosci, zeby go stosowac.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzien dobry:)ciekawe przepisy na rozjasnianie, na pewno ktorys wyprobuje, dziekuje bardzo!:)
    a jaka to jest bezsilikonowa odzywka? czy np firmy alterra moze byc?:)
    dziekuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj ;) ostatnio jedna z blogerek powiedziała mi, że w mojej pielęgnacji brakuje keratyny. Czy ta odżywka będzie odpowiednia? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=22611

    Dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  30. Anweno!
    Używałaś tego szamponu?
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50887
    Syos kojarzył mi sie głownie z bombą silikonową a tu taki szok! Może miałaś z nim już do czynienia? ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A może masz jakiś pomysł jak ściągnąć farbę z głowy ? Farbowałam przez długi czas na czarno i marzy mi się mój naturalny brąz :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dłuższego czasu mnie to intryguje, i mam nadzieję, że może od Szanownej Autorki dowiem się czy te sposoby na włosy działają też na panów? :) Zastanawiałam się czym różnią się szampony dla mężczyzn od tych dla kobiet, ale nic nie znalazłam. TŻ ma długie włosy, kręcone i niestety nie są w najlepszym stanie. Chciałby temu jakoś zaradzić i nie wiemy czy pielęgnacja męskich włosów powinna różnić się czymś od pielęgnacji włosów kobiecych?

    OdpowiedzUsuń
  33. Widzę, że ta farba raczej nada ciepły, złoty blond. A ja chciałabym mroźnego, srebrnego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z takimi to się trzeba urodzić, albo farby chemiczne...mi osobiście bardziej podobają się naturalne blondy.

      Usuń
    2. mrożny odcień nadaje napar z PIOŁUNU labo korzenia pietruszki.

      Usuń
  34. Mam pytanie, może trochę naiwne, odnośnie do płukanek z rumianku i cytryny, czy też z samego rumianku - płuczę nimi włosy po umyciu, ale czy potem jeszcze spłukuję włosy wodą czy zostawiam?

    Przy okazji - to moje początki na Twoim blogu. Gratuluję pomysłu, podziwiam za konsekwencję i systematyczność, zazdroszczę włosów i powoli sama wciągam się w świat włosomaniaczek :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Anwen - jeszcze z mądrości ludowych - napar z korzenia pietruszki ma nadawać jasnym włosom chłodny odcień. Nie testowałam
    Kusi mnie ten rabarbar :D Ale boję się co może mi na łbie zrobić :P nieudane kolory miałam już chyba wszystkie możliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. a czy tą maseczke z miodem nakladamy przed czy po umyciu wlosow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wybadać na sobie. U jednych miód się genialnie zmywa i może być po myciu
      U innych włosy się lepią i wtedy trzeba przed

      Usuń
  37. Drogie Panie,
    Z uwagi na fakt, że dopiero raczkuję w dziedzinie dbania o włosy mam pytanie dotyczące miodu. Być może trochę naiwne... niemniej jednak proszę o odpowiedź. Jaki miód powinien być stosowany do płukanek - spadziowy czy kwiatowy/wielokwiatowy, bądź nie stanowi to żadnej różnicy?

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze trochę i dostanę miód prosto od pszczółek - wtedy chcę zacząć moje naturalne farbowanie. Póki co próbowałam płukanki z cytryny i rumianku - jednak tak rzadko, że efektów żadnych nie zauważyłam.

    Czytałam, że płukanka z hibiskusa farbuje na rudo. Kupiłam sobie herbatkę hibiskusową, ale bałam się spróbować na sobie.. Wzięłam więc starą lalkę (którą mama wyciągnęła dla zabawy dla jednej dziewczynki, która przyjechała z rodzicami.. brutalnie ją wykorzystałam). Lalka miała włosy blond. Umyłam jej włosy, nie pamiętam czy nałożyłam odżywkę, możliwe że tak.. i ostatecznie polałam hibiskusowym wytworem. Kolor włosów lalki za bardzo się nie zmienił, może lekko oziębł... Tutaj może mieć jakiś wpływ to, że były to przecież sztuczne włosy lalki, działanie na naturalkach może być zgoła inne (nie jestem specjalistką, więc mogę się mylić). Tak więc, włosów lalki płukanka nie zabarwiła.. natomiast zadziałała na brodzik. Tam gdzie płukanka z hibiskusa spłynęła z włosów lalki, tam gdzie miała styczność z brodzikiem, pozostawiła niebieskie ślady, pofarbowała faktycznie, ale nie na rudo, i nie włosy... Część brodzika była fioletowo - niebieska i było baardzo trudno to zmyć. Od tamtej pory nigdy więcej płukanki z hibiskusa nie próbowałam i póki co, to nie mam odwagi spróbować. Czytałam jednak opinie, że działa i niektóre rudowłose polecają. :D

    OdpowiedzUsuń
  39. hm.. a czy rozjaśnianie rabarbarem jest dla mnie jeśli polowa moich włosów to mysi blond naturalny a druga polowa to włosy po odbarwianiu zafarbowane na kolor zblizony do naturalnego? zastanawiam się czy wtedy włosy inaczej mogą złapać kolor. (niestety nie moge jeszcze ściąć tych odbarwianych bo nie przezyje z krotkimi włosami;>) szczegolnie, ze mam silne wrazenie ze zawsze bylam niskoporowcem dopoki nie odbarwilam włosów i moje naturalne sa niskoporowe i kochające olej kokosowy ale juz odbarwiane musza miec np olej winogronowy:P dlatego mam spore wątpliwosci co do efektu jaki mogę osiągnac..

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakiś czas temu stosowałam tą farbkę z rabarbaru byłam zadowolona bo odcień włosów był super trochę miodowy trochę rudawy w zasadzie po pierwszym zastosowaniu już widać efekt, modobnie z miodem mniej więcej po 4 godzinach noszenia na głowie już pojawiają się refleksy, ja mam długie bo do półdupka włosy więc zawsze musiałak kogoś prosić o pomoc zwłaszcza w przypadku stosowania rabarbaru.Rabarbar ma jedna wadę wszystko w koło barwi na zółto i bardzo ciężko to sprać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Dlaczego akurat rabarbar? Chciałabym spytać, czy pani z zielarskiego miała rację, proponując mi do tej mieszanki korzeń łopianu zamiast rabarbaru. Ponieważ taki zakupiłam - czy to podziała? Mam na myśli farbę rabarbar, olej, cytryna.. a jeżeli nie - jak mogę najlepiej wykorzystać ów korzeń łopianu zamiast tego?

    OdpowiedzUsuń
  43. maseczkę z miodu nakładam na zwilżone, najlepiej lekko tłuste włosy na 2-3 godziny, później spłukuję dokładnie i myję włosy szamponem. Czasami płukam włosy po umyciu w rumianku. Efekt widoczny po miesiącu stosowania, czym dłużej stosuje się te sposoby, tym lepsze efekty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Skusiłam się dziś na tę nieszczęsną farbę z rzewienia i choć efekt jest - moje brązowe, nigdy nie farbowane, kręcone włosy są o pół tonu jaśniejsze, nabrały ładnych, świetlistych, jasnobrązowych refleksów na końcówkach. Zmodyfikowałam trochę przepis, dodałam miodu, cytryny i łyżeczkę olejku rycynowego, taką papkę nałożyłam na głowę na pół godziny pod foliowy czepek. Zmywałam to chyba z kolejne pół godziny - tragedia. Wypróbuję chętnie przepis z płukanką z rzewienia, pewnie też ją zmodyfikuję po swojemu, ale na tę papkę się już więcej nie skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  45. Dobre rozwiązanie dla takich jak ja- farbowane blondynki którym kolorem po tygodniu bliżej do jajecznicy niż szampana :/

    OdpowiedzUsuń
  46. A mi by się przydała informacja czy farbowanie rabarbarem jest trwałe.. Mnie się marzy jaśniejszy blond, ale wszyscy mi mówią, że swój obecny naturalny mam piękny, bo złocisty i tym samym szkoda mi go na stałe zbeszcześcić i wkopać się w regularne farbowanie.. :) Bardzo byłabym wdzięczna za odpowiedź :)

    Co do płukanki rumiankowo cytrynowej.. Stosowałam całe wakacje. Trochę mi to rozjasniło, ale nie bardzo mocno (samo słońce zwykle dużo ze mną robiło), chociaż mocno z tym szarżowałam. Myłam głowę, płukałam płukanką, wychodziłam na słońce aż wyschły, płukałam jeszcze raz i znów na słońce :) Czasem raz płukałam, czasem nawet trzy. Włosy były trochę wysuszone, ale odżywione i zawsze puszyste, choć mam naturalnie klapnięte :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Od niedzieli zacznę stosować miód+odżywka na noc. Zobaczymy, czy będą efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  48. tylko nie rabarbar.. zrobilam sobie z niego maske na wlosy.. efekt? PRZESUSZ niesamowity.. tydzien ratowalam wlosy maskami, olejami, w koncu jakos mi sie udalo je doprowadzic do normalnego stanu

    OdpowiedzUsuń
  49. dokładnie, rabarbar KOSMICZNIE PRZESUSZA włosy! Do tego mocno podrażniłam sobie nim skórę głowy w miejscach, gdzie papka się z nią zetknęła. Wymywanie tego cholerstwa z włosów to także jedna wielka porażka. Dodawałam rzewienia także i do henny, ale rozjaśnienie było ledwo zauważalne, a przesuszenie gigantyczne. Tego paskudztwa nie da się zmielić tak, by nie zostawały paprochy we włosach. Serdecznie ODRADZAM!

    ms

    OdpowiedzUsuń
  50. korzeniem rzewienia polecam, sama stosowałam u siebie 3 krotnie, zdjęcia są na moim blogu:)
    miodem również ale to bardzo bardzo powolny proces, ale dzięki temu dodatkowo pielęgnujemy włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  51. ile tego miodu i odzywki ?

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja dzisiaj próbuje miód przed myciem na dwie godziny ;-) z Isaną nawilżającą, chyba może być??

    OdpowiedzUsuń
  53. Jest szansza rozjasnic farbowane (z bardzo juz splukanym kolorem prawie ciemna czekolada ) czarne wlosy chociaz troszke?

    OdpowiedzUsuń
  54. Czy taką płukankę rozjaśniającą można stosować na farbowane włosy? Proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  55. przyda się po zimie, tylko aloes muszę kupić:D

    OdpowiedzUsuń