wtorek, 7 lutego 2012

Sok z aloesu


Kolejny wpis o nie do końca typowej pielęgnacji włosów ;) ale Wy chyba również, podobnie jak i ja, lubicie niecodzinne zastosowanie różnych produktów.

Sok aloesowy kupowałam od razu z zamysłem używania go na włosy. Co prawda początkowo miałam również ochotę stosować go wewnętrznie, ale niestety ciągle o nim zapominałam :( A szkoda, bo jego właściwości są naprawdę imponujące! Po pierwsze wspiera odporność organizmu i sprawia, że szybciej radzi on sobie ze wszelkimi zagrożeniami. Po drugie sok z aloesu „wykazuje właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i antygrzybicze. Zawarte w nim mukopolisacharydy i antrachinony niszczą streptokoki i drożdże (Candida Albicans). Dodatkowo, lupeol działa przeciwbólowo i niszczy organizmy chorobotwórcze, a kwas salicylowy zawarty w soku aloesowym jest składnikiem przeciwbólowym, przeciwzapalnym i przeciwbakteryjnym – podobnie jak aspiryna, jednak nie wywołuje negatywnych skutków ubocznych”. [źródło: http://www.zdrowie.senior.pl/75,0,Sok-z-aloesu-wzmacnia-odpornosc-i-leczy-choroby,4659.html] Po trzecie wpływa on również pozytywnie na przemianę materii oraz procesy trawienne.

Jak stosuję go na włosy?

Po pierwsze robię z niego mgiełkę do włosów. Wcześniej spryskiwałam je samym sokiem, teraz do soku dodaję półprodukty (aloes – jego nigdy za dużo ;) panthenol, witaminy, keratynę itp.). Po drugie dodaję go do szamponu, a dokładniej używam go do ulepszonej metody kubeczkowej (o której pisałam Wam TU). Po trzecie używam go jako płukanki, po wcześniejszym rozcieńczeniu z wodą (w proporcji 1:1). Próbowałam również dodawać go do masek, ale osobiście wolę gdy są gęste, a z sokiem niestety trochę spływały mi z włosów.

Co to daje?

Sok z aloesu, tak jak czysty aloes ma działanie silnie nawilżające. Moje włosy wprost go kochają i to pod każdą postacią. Dodany do szamponu sprawia, że jest on delikatniejszy, nie wysusza włosów i są po nim lepiej nawilżone. W płukance powoduje to, że nasze włosy są błyszczące, mniej się puszą i oczywiście są lepiej nawilżone (słowo klucz :D) Mgiełkę stosowałam głównie pod oleje, zanim jeszcze przeczytałam o metodzie olejowania w misce (dla tych co nie wiedzą o co chodzi polecam TEN wpis) i do reanimacji fal.

Gdzie i za ile można go kupić?

Sok kupimy praktycznie w każdej aptece, ale warto poczekać na promocję. Standardowo kosztuje ok. 30zł za litrową butelkę. Ja zapłaciłam za swoją ok. 20zł.

Na co zwracać uwagę?

Przede wszystkim na skład. Najlepiej, żeby był jak najkrótszy i nie może zawierać cukru, bo wtedy nasze włosy mogą być po nim posklejane. Od razu przestrzegam – w niektórych sklepach spożywczych możemy kupić napój z sokiem aloesowym. Nie nadaje się on jednak na włosy, bo po pierwsze najczęściej zawiera substancje słodzące (ja w Czechach piłam taki z miodem – był przepyszny!) i bardzo często również kawałki miąższu, który ciężko by było z włosów „wydłubać” ;)


A Wy  stosujecie sok z aloesu? :)

Pozdrawiam Was serdecznie,

112 komentarzy:

  1. Nie używałam jeszcze soku z aloesu ,ale może warto by było spróbować :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie wypróbuję jako mgiełkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. czaję się na aloes od dłuższego czasu i właśnie czekam na promo

    OdpowiedzUsuń
  4. Był ostatnio w promocji w Superpharm i się zastanawiałam, ale w końcu po niego nie sięgnęłam, widzę, że źle zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ale jak pojechałam to po aloesie pozostało mgliste wspomnienie :(

      Usuń
  5. Mnie na włosach jakoś nie przekonał :/ Ale za to świetnie spisywał się jak piłam go co rano :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w Superpharm kupiłam ostatnio 3 butelki w promocji z 50 na 15zł ! :) //kupowałam z myślą nie tylko o zdrowiu ale też o moich włosach :) Powiem szczerze, że jakos do dziś nie byłam pewna co do tego jak go używać, więc wpis mi ułatwił sprawę :) Bardzo pomocny jak zawsze
    DZIĘKUJĘ ! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Używamy, używamy...;)
    Dodaję go do płukanki z ziół wg przepisu Eve tak pół na pół, a dzisiaj przyrządziłam tonik do twarzy z naparu lawendy i fiołka trójbarwnego 1:1 z sokiem aloesowym:)
    Lubię także dodawać go do kremików samorobnych zamiast wody;)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie w Poznaniu płaci się 60 zł za litr więc nigdy nie próbowałam go dostać :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W aptece na Garbarach Super -Med kosztuje 18 zł za litr.

      Usuń
  9. od dawna się zastanawiałam czy taki sok nadaje się na włosy, po tej notce jestam przekonana i śmigam kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam gdy na 3 dzień ucieka z włosów nawilżenie lub gdy mam podrazniona skórę głowy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. myślałam o aloesie do użytku wewnętrznego ale jak na razie brak czasu i lekkie lenistwo nie pozwala na to o włosach nie pomyślałam ;) u mnie teraz w kolejce czeka siemię lniane więc może i na aloes przyjedzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niedawno kupiłam w Super-Pharmie ogromną butelkę za jakieś 15 zł, był na dużej promocji. Może wypróbuję go jako mgiełkę :>

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy taki sok nadawałby się jako wcierka? Albo ewentualnie rozcieńczony wyciąg z aloesu z ZSK? Używałam kiedyś wcierki z żelu aloesowego Cien i wody brzozowej z Isany, ale za bardzo sklejała mi włosy, chociaż efekty niezłe.

    ~MiHo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że by się nadawał! Ja już od dosyć dawna nie robię wcierek, więc nawet nie pomyślałam, że przecież i tak go można użyć :))

      Usuń
  14. Właśnie popijam sok aloesowy z Ikei, z ogromną ilością miodu i miąższem - uwielbiam! O włosach muszę pomyśleć, bo aloes to cudowny i naturalny nawilżacz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo zawsze jak jestem w Ikei to kusił mnie ten sok, ale nigdy go nie piłam. W weekend na pewno wypróbuję - dzięki!

      Usuń
  15. Ja używam już od dłuższego czasu i też polecam:)Spłukuję nim włosy po myciu i również stosuje jako baze sprayu do włosów:) Efekt nawilżenia nie jest bardzo intensywny ale czuje różnice- szczególnie jeśli do mgiełki dodam olejku- taki dwufazowy spray aloesowy jest super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam właśnie Two przepis - świetny pomysł :)) Muszę poszukać wody różanej bo przez Ciebie zamarzył mi się jej zapach! ;)

      Usuń
  16. Aniu co uważasz o tym żelu aloesowym : Aqua, Glycerin, Propyleneglukol, Aloe Barbadensis, Panthenol, Carbomer, Sodium Hydroxide, Methylchloroisothiazolinone, Methylizothiazolinone, Benzyl Alcohol, Parfum, Benzyl Salicylate, Methyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszukałabym takiego, który miałby więcej aloesu (na 1 albo 2 miejscu)

      Usuń
  17. pisałam o cudownych właściwościach aloesu, wkrótce będzie cz.2 z polecanymi kosmetykami, serdecznie zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  18. Sok piję głównie, ale też stosuję jako tonik, półprodukt kosmetyczny...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. a czy mogłabyś napisać jaką firmę Ty stosujesz oraz gdzie udało Ci się go dostać w takiej dobrej cenie ? :) sama jestem z Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zwróciłam uwagi na zdjęcie, na którym przecież widać firmę :)

      Usuń
  20. Stosowalam kiedys wewnetrznie, może do niego wrócę?

    OdpowiedzUsuń
  21. Mogłabyś przeanalizować skład tego szamponu :
    Czy zawierał on dużo silikonów ?
    Skład: Aqua/Water, Sodium Laureth Sulfate, Dimethicone, Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Chloride, Cetyl Alcohol, Hydroxystearyl Cetyl Ether, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cocoamide Mipa, Sodium Mehylparaben, DMDM Hydantoin, Sodium Cocoate, Sodium Hydroxide, Safflower Glucoside, PPG-5-Ceteth-20, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Propylene Glycol, 2-Oleamido-1,3-octadecanediol, Carbomer, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Methyl Cocoate, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance (F.I.L. C29642/1). (17.07.2008)

    OdpowiedzUsuń
  22. W końcu zużyję sok, który stoi w lodówce ! Dzięki Ci dobra kobieto! :D Do picia jest po prostu zbyt ohydny xD wspomnienia z dzieciństwa nie pozwalają mi się przemóc hehe.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz o nim słyszę, ale już wiem, że warto spróbować :]

    OdpowiedzUsuń
  24. Piję sok z aloesu już od dawna, jakiś czas temu pomyślalam, czy nie położyć go na włosy, więc Twój post spadł mi z nieba :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używałam soku z aloesu, ale chętnie wypróbuję go jako mgiełkę.

    OdpowiedzUsuń
  26. spróbuję stosować wewnętrznie i jako spray do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. rowniez uzywam mgielki aloesowej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. własnie chcialam się spytać czy można taki sok aloesowy wcierać w skalp, a równocześnie na długość oleje ? :) a może jakąś minimalną ilość bez spłukiwania.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  29. oczywiście że stosuję, moje fale go uwielbiają :) są nawilżone a jak nawilżone to i elastyczne, daję radę nawet poprawic nim skręt :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Od tygodnia piję mieszankę z soku aloesowego, cytryny i oliwy z oliwek na czczo. Dzisiaj nałożyłam sok aloesowy z wodą pod maskę z olejami :) Zaraz idę zmywać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja mam pytanie całkiem nie związane z postem. Chciałabym zapytać Ciebie Anwen i inne czytelniczki jaki szmapon i odżywkę (ew. sposób pielęgnacji włosów) polecacie do farbowanych włosów miodowego blondu? Dziś wreszcie uzyskałam mój wymarzony kolor i chciałabym aby utrzymał się jak najdłużej, niestety nie mam żadnego doświadczenia w pielęgnacji włosów blond jako, że dotychczas miałam włosy w odcieniach brązu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przeczytałam wszystkich komentarzy, więc może już o tym było.
    Sok należy zużyć w ciągu dwóch miesięcy od otwarcia.
    Ja go piłam, następnym razem pewnie spożytkuję do tuningu i psikadełek.

    pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu dokładnie tak, dlatego teraz zużywam go już jedynie na włosy :)

      Usuń
  33. Na sok z aloesu czaję się od jakiegoś czasu, teraz (przez Was ;) żałuję, że przegapiłam promocję w Super-Pharm... :(
    Fiolunka, to ja jako farbowana blondynka mam jedną radę ;) Łagodne szampony. Odkąd używam szamponu z SLES-em raz na dwa tygodnie, a na co dzień szamponu dla dzidziusia, odżywki albo żelu do higieny intymnej, który ostatnio polecała Anwen, kolor wypłukuje mi się o wiele mniej i już nie muszę farbować częściej niż raz na miesiąc mimo większego niż wcześniej przyrostu. :D Poza tym i poza unikaniem wszystkiego, co przyciemnia (olej rycynowy, kawa, chyba szałwia też może przyciemniać?... podobno też słynny olej Amla, chociaż u siebie nic takiego nie zauważyłam) nic mądrego mi nie przychodzi do głowy. Blondy można płukać rumiankiem albo wywarem z gencjany, ale gencjana nadaje chłodny odcień, więc nie wiem, czy do miodowego blondu się nada, ale jeśli interesują Cię płukanki, na pewno znajdziesz w necie dużo przepisów dla blondynek... Są też fioletowe szampony, ale one zwykle nie bardzo (na mnie) działają ;), niektóre firmy mają specjalne serie szampon + odżywka do blondów, ale koło naturalnej pielęgnacji to one zwykle nawet nie leżały, więc nie polecę. Pozdrawiam siostrę blondynkę ;)
    Aha, ostatnio zrobiłam sobie płukankę z l-cysteiną (Jezu, to naprawdę ma zapach otwartego ścieku ;/) i nie wiem zupełnie dlaczego, ale wyraźnie rozjaśniła mi włosy. Ki diabeł? ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam!Mam pytanie:co sądzicie o skłądzie szamponu:MILK WHEY.SLS,EGGS YOLK,NaCI,FRAGRANCE,CI 15985,SODIUM BENZOATE.??Kupiłam ten szampon w sklepie ze zdrową żywnością zap.19 zl i chciałabym poznać wasze zdanie.Firma NAMI.szampona jajeczny na bazie serwatki mlecznej.Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie próbowałam jeszcze tego, ale mam zamiar kupić sobie wyciąg z aloesu z ZSK i zobaczymy jak się spisze :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przydałby mi się na włosy i jako coś przeciwbólowego, zawsze to lepiej, niż tabletki;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Lwia część soków z aloesu zawiera na przykład benzoesan sodu, więc daleko im do bycia "zdrowymi" produktami, jeżeli chodzi o doustne spożycie. Osoby o co wrażliwszych jelitach mogą potwierdzić bardzo drażniące działanie takich produktów. Trzeba z tym naprawdę uważać, bo można sobie zaszkodzić.
    Poza tym drobiazgiem, aloes jest super ;) Pamiętam, jak babcia zaleczyła mi opuchliznę od skręconej kostki, właśnie okładami z liści aloesu - a lekarze już chcieli mi kroić nóżkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okami, ale to tylko u osób nadwrażliwych prawda? u mnie na szczęście nic złego się nie działo, ale masz rację, a benzoesan jest niestety powszechnie używany :(((

      Usuń
    2. Wiesz jak to jest, niektórzy objadają się zupkami z proszku bo nie potrafią sobie nic ugotować i cieszą się świetnym zdrowiem :P Więc nie ma co się martwić, ale faktem jest, że trują nas na potęgę tymi dodatkami :/

      Usuń
    3. nie dawno pod którymś wpisem na blogu pisałam o tym w komentarzach. O wiele bardziej niż w kosmetykach martwi mnie ta cała "chemia" w jedzeniu...

      Usuń
  38. Rany julek! Dlaczego ja dopiero teraz trafiłam na Twojego bloga?!
    Czuję w kościach, że w końcu uda mi się ogarnąć moje zniszczone włosy dzięki temu.

    A co do aloesa - od lat go używam. Na podrażnienia, rany, strupy, nawet na ospę mi pomógł bardzo w zeszłym roku (trwała tylko tydzień! mimo 23 lat na karku i bardzo intensywnego przebiegu).
    Oczywiście nie wpadłam na to, że można go na włosy używać, ja głuptas.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kochana wiesz może jak wyeliminować rudy połysk z włosów brązowych? Nie farbuje włosów od ponad roku nie jest żle, jedyne co sie odznacza to własnie to że mój naturalny brąz jest dość zimny (ciut myszowaty) a reszta włosów ma taki rudawy odcień co mimo wszystko wyglada średnio :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś płukankę z gencjany? wiem, że kiedyś Agabil jej używała właśnie by ochłodzić odcień brązowych włosów :)

      Usuń
  40. Piłam sok aloesowy i naprawdę radzę TRZYMAĆ GO W LODÓWCE! Żeby przetrwał trochę dłużej. bo się szybko psuje, nawet nie zauważysz kiedy (nie pytaj o szczegóły, ale miałam całonocną pogadankę z tym białym czymś w kiblu ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście! :) mój od początku mieszka sobie w lodówce i nic mu się nie dzieje. I współczuję przygody :(

      Usuń
  41. Mam pytanie odbiegające od tematu posta.
    W ostatnich paru miesiącach zauważyłam, że boli mnie skóra głowy, kiedy mam spięte włosy w kucyk/koczek. Nawet jeżeli nie ściskam włosów mocno gumką, kiedy to upięcie jest lekkie to skóra głowy i tak boli. Czy spotkałyście się z czymś takim? Spinam włosy tylko, kiedy jestem w domu, żeby mi nie przeszkadzały, ale to jak potem boli mnie skóra głowy jest okropne :(

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martyna mam dokładnie tak samo :(( Jak mam w pracy spięte włosy to i tak co jakiś czas muszę je rozpuścić, bo inaczej strasznie boli. I tak jak pisze Laura poniżej ciężkie włosy po prostu ciągną i skóra po jakimś czasie zaczyna boleć :(

      Usuń
    2. To normalne, że przy zmianie uczesania cebulki włosów zmieniają kierunek ułożenia w skórze. To boli. To musi boleć. Jola

      Usuń
  42. a ja mam pytanie nie odnośnie posta ;)
    mianowicie. Farbowałam włosy czarną henną Khadi. Jednak mimo używania szamponów bez silikonów, kolor niezbyt długo się utrzymał. Muszę więc zainwestować w farbę. (również czarną)
    I tu rodzi się moje pytanie.
    Jakiej firmy farbę byś polecała? Zależy mi na takiej, której skład nie zniszczyłby tak bardzo włosów, a ładny ciepły odcień czarnego utrzymałby się na włoskach.

    Pozdrawiam, Pauli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula sama obecnie szukam takiej farby, jak coś znajdę na pewno na blogu o tym napiszę :)

      Usuń
  43. Do dziś nie wiedziałam o istnieniu takiego specyfiku, ale na pewno zrobię użytek z tej informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mnie też boli głowa (skóra głowy), kiedy związuję włosy na dłużej. :( Mam tak odkąd pamiętam i to właściwie przy każdym upięciu, za wyjątkiem luźnego kucyka zrobionego na karku. Jeszcze kok na samym czubku głowy nieźle daje radę. ;) Zawsze mi się wydawało, że po prostu włosy są dość ciężkie i zebrane gumką w jednym miejscu ciągną skórę, a ona boli... Ale chętnie bym wysłuchała porady specjalistek, przyłączam się do pytania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. ciekawe. pamiętam jak moja prababcia hodowała aloes na parapecie, codziennie ułamywała listek i nakładała sobie ten ciągnący sok na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. gdzie mozna kupic wcierke Jantar?podobno zostala juz wycofana ?bede wdzieczna za info pozdrawiam cieplo
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie została jednak wycofana. Produkcja jeszcze trwa:).
      Bywa na DOZ-ie, ale bardzo krótko. Ja swój zamówiłam w aptece alleco.

      Usuń
    2. Na doz.pl można też kupić tytułowy sok. Za 1000ml niecałe 32zł.
      Pozdrawiam

      Usuń
  47. hej,
    poniewaz końcówki to mój proble, chętnie bym przeczytała posta o tym jakie oleje polecasz na koncówki, takie co nie przetłuszczaja włosów, żeby spokojnie je nosić w dzień. próbowałam kokosowym ale u mnie źle to wygląda, tłuste, choc ograniczam ilość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pestek śliwki - ostatnio tylko jego do tego używam. A ile go dajesz? 1 kropelkę? czy więcej?

      Usuń
  48. Aloes w ogóle jest świetnym lekiem nie tylko na włosy :) Ale o soku do kupienie nie słyszałam , zawsze sama go wyciskałam z ułamanej liścia aloesu :) Dobrze wiedzieć ;) Dziękuję za przydatny wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marzy mi się aloes w doniczce, ale z moimi zdolnościami pewnie w miesiąc by usechł ;(

      Usuń
    2. Ja słyszałam od jednej osoby która ma aloes w doniczce, że on dopiero po 2 latach ma jakieś tam swoje właściwości. Moja babcia ma mi załatwić szczepkę, ale mówiła, że długo ona rośnie.

      Usuń
  49. kochana mogłaś by pokazać jak suszyć włosy suszarką dyfuzorem ? Nie wiem jak "włożyć" w niego włosy, szczególnie problemem jest suszenie tej dłuższej części włosów i jeszcze w instrukcji jest napisane "suszyć ruchem obrotowym" i właśnie, jak kręcić suszarką, jeśli ona waży ze 2 kg :D i jest hmm duża ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ruch obrotowy to akurat niezbyt dobry pomysł - włosy się spuszą. Pisałam o tym jak ja to robię na blogu: http://anwena.blogspot.com/2011/11/jak-uzywam-dyfuzora.html

      Usuń
  50. Z nieba mi spadłaś, kochana :)
    Upolowałam litr soku z aloesu za 10zł i nie miałam pojęcia na co go stosować, bo o piciu można zapomnieć, jest ohydny ;) Skoro tak świetnie nadaje się do włosów, chętnie go przetestuję, bo jestem w trakcie reanimacji fal, jak to nazwałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  51. sok aloesowy to świetna sprawa ,używam go od kilku lat i w czasie detoksykacji organizmu ,kiedy odstawiam leki ...

    OdpowiedzUsuń
  52. co myślisz o masce mila mlecznej z proteinami?
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=32847

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używałam jej :(

      Usuń
    2. Mhmm, bo właśnie zaczynam przygodę z włosomaniactwem, od miesiąca olejuję włosy olejem z pestek winogron, odżywiam od wewnątrz + odżywka bez spłukiwania. Zastanawiam się nad tą maską.

      Usuń
    3. podejrzewam, że bedzie podobna do Kallos latte, którą ja osobiście bardzo lubię

      Usuń
    4. Bardzo dziękuje za odpowiedzi :)

      Usuń
  53. hej, mam pytanie do Ciebie :) kupiłam wodę pokrzywową w mgiełce z firmy barwa,
    skład: aqua, alcohol denat, urtica dioica extract, hydrochloric acid.
    w związku z zawartoscią alkoholu obawiam się, że woda to zaszkodzi zamiast pomoć :( dodam, że woda ta strasznie smierdzi, prawie tak mocno jak lakier do włosów, powiedz mi czy ten alkohol mi nie zaszkodzi? bo mam zamiar stosować wodę na skórę głowy... z góry dziękuję za odpowiedź
    użylam jej raz, nie obciążyła włosów, a nawet trochę je odświeżyła tylko ten smród alkoholowy....
    ps. świetny blog- mój ulubiony :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  54. Aniu jakie używasz suplementu ,który zawiera magnez, witaminę B6 i cynku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten co pisałam w poście "TAG: łowczyni" - zma z activlab :))

      Usuń
  55. Anwen, właśnie umyłam włosy metodą kubeczkową ale zamiast wody nalałam sok z aloesu. No i własnie, mój sok ma jakieś ''cząsteczki'' jego skład wygląda następująco :

    sok z aloesu z naturalnym miąższem 99,8%, benzoesan sodu (substancja konserwująca), kwas cytrynowy (regulator kwasowości), sorbinian potasu (substancja konserwująca)

    Czy uważasz że mogę go stosować w metodzie kubeczkowej? Mieszanka była baaardzo taka oleista, bałam się czy zmyłam to z włosów i potem umyłam jeszcze raz samym szmaponem, co jest trochę bez sensu bo niweluje efekt soku z aloesu.. Proszę o odpowedź! :)

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam aloes.. Prosimy o odpowiedź!
      Daria

      Usuń
    2. można go używać, ale wcześniej bym go przecedziła, żeby pozbyć się aloesowego miąższu :) powinien bez problemu umyć włosy, więc nie ma potrzeby poprawiać tego jeszcze raz samym szamponem

      Usuń
  56. Wow bardzo fajny pomysł, może i ja wypróbuję takiej mgiełki :)
    Pozdrawiam snow :))

    OdpowiedzUsuń
  57. Soku z aloesu używam w SMT - masce intensywnie nawilżającej, oraz w odżywiającej mgiełce przeciwko puszeniu włosów.
    Mam też aloes w doniczce - dostałam od rodziców mojej uczennicy- jest naprawdę niekłopotliwy w hodowli, bo nie trzeba go często podlewać i łatwo się go rozmnaża.

    Jedyne, na co warto zwrócić uwagę, zwłaszcza teraz, gdy włosy są nieco wysuszone a centralne ogrzewanie działa na "cały regulator", to fakt że aloes jest humektantem - czyli wyciąga wilgoć z bardziej wilgotnego środowiska i wiąże ją tam, gdzie jest - czyli jeśli w wilgotnym środowisku nałożymy go na włosy wciągnie on wilgoć z powietrza, zaś jeśli zastosujemy w wysuszonym 'na wiór' pomieszczeniu - efekt może być zgoła odwrotny.

    OdpowiedzUsuń
  58. czytałam że aloes hoduje się też na oknie w domu i samemu robi się soczek. Jest tyle rzeczy do nakładania na włosy , ze nie starcza mi czasu żeby testować

    OdpowiedzUsuń
  59. ja przelałam sobie do opakowania po mgiełce i psikam na wlosy i na twarz zamiast kremu, bo świetnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Właśnie spróbowałam mgiełki na włosy i twarz, i wypiłam sok z z wodą i miodem.. Moja cera zareagowała natychmiastową alergią:/ moja twarz jest cała w czerwonych plamach. Mam nadzieję, ze tylko przez mgiełkę, a nie przez doustne spożycie. Ciekawe czy będę mogła go jeszcze używać, bo psikając, czy płucząc włosy, moczymy także skórę głowy. A tak się napaliłam:) Promocja w Superfarmie 10.99 zamiast 21 za 1l soku z miesięcznym terminem przydatności od otwarcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sok aloesowy z apteki w większości przypadków zawiera szkodliwą dla nas substancję aloinę, która jest w skórce liścia aloesu. To właśnie ona często uczula i przeczyszcza. Tylko niektóre firmy w sposób rzetelny oddzielają skórkę aloesu wydobywając całe bogactwo najcennniejszego miąższu aloesowego. Sama zainwestowałam w miąższ, mam strasznie zniszczone włosy, paznokcie..:( Czuję, że to mi pomaga:)

      Usuń
  61. ja kupiłam z kawałkami miąższu ale będę przecedzać, stosuję jako tonik bo niestety nie mam wolnej butelki żeby zrobić mgiełkę

    OdpowiedzUsuń
  62. Witam,
    jako osoba kompletnie nie znająca się na aloesie czy mogę prosić o pomoc w ocenie czy aloes znaleziony w aptece nadaje się do włosów:
    1. http://www.doz.pl/apteka/p7997-Aloes_997_sok_z_aloesu_1000_ml
    2. http://www.doz.pl/apteka/p9106-Aloes_Prima_plyn_1000_ml
    3. http://www.doz.pl/apteka/p46052-Aloes_sok_z_aloesu_100_Oleofarm__500_ml
    pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim trzeba:
      1. Odróżnić sok od miąższu
      2. Zacząć kurację od wewnątrz.
      Stan naszego przewodu pokarmowego widoczny jest na zewnątrz naszego organizmu. Oznacza to, że w momencie, gdy mamy problemy z przewodem pokarmowym zaczynamy mieć problemy również ze skórą, paznokciami i włosami. Warto zatem sięgnąć po pitny miąższ aloesowy, który jednocześnie poprawi stan naszych narządów wewn i stan włosów (stosowany zewnętrznie).

      Usuń
  63. Aѕking questions arе really nіce thing
    if you агe not undеrstаnding anythіng
    entirely, but thiѕ ρаragraph prеѕents nicе unԁегѕtanding even.


    Also visіt mу wеb blog - best payday loans
    Also visit my website :: best payday loans

    OdpowiedzUsuń
  64. Właśnie zakończyłam miesięczną przygodę z piciem aloesu (znaczne pogorszenie cery z racji oczyszczania) ale sporo mi jeszcze zostało jako, że włosy mam raczej suche to wykorzystam resztę soku do nawilżenia ich:)
    P.S.
    Czy po upłynięciu 2 m-cy bd się nadawała do włosów i twarzy?((stosuję na niespodzianki)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  65. Polecam czysty miasz ALOE VERA firmy FOREVER. Do picia jak również do użytku zewnetrznego. jest tez wiele innych produktow na bazie aloesu. Firma ta posiada liczne certyfikaty jakosci. Polecam ja jestem bardzo zadowolona. wiecej pytan zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. I alwayѕ useԁ tο read ρaragгaph in news paperѕ but now as I аm a user of internet so fгom now I am using net for content,
    thanks to web.

    Reviеw my homepage; payday loans

    OdpowiedzUsuń
  67. W superpharm 8.99 za litr ! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. I'm impressed, I must say. Rarely do I encounter a blog that'ѕ both eduсаtive and amusing, and let
    me tell you, yοu have hit the naіl on the hеаd.
    Τhe issue is something ωhiсh not еnοugh folκs aгe speakіng
    intelligently about. I'm very happy I found this during my search for something concerning this.

    My web page - payday loans online

    OdpowiedzUsuń
  69. w SP sok z aloesu za 8,99/l!

    OdpowiedzUsuń
  70. Mam pytanie. W jakich proporcjach dodajesz aloes do szamponu? a w jakich mogłabym go dodać do maski ? a nie stosując metody kubeczkowej w jaki sposób można go używać z olejami?
    Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Cieszę się, że odnalazłam ten wpis! Wpadła mi butelka soku do rąk i od razu pomyślałam, że Anwen na pewno ma na niego jakieś przepisy! Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  72. A teraz w SP za 9,99 c:

    OdpowiedzUsuń
  73. hmm ciekawy wpis oczywiście sprawdza się :) Ja np preferuję aloes w postaci pierwotnej, mam dwie doniczki z nim i naprawdę szybko rośnie więc nigdy go nie brakuje. :)
    stosuje go bezpośrednio na włosy ale również z szamponem i mgiełką.
    polecam osobiście stosowanie go na różne zaczerwienienia czy też wypryski :) Działa : D

    OdpowiedzUsuń
  74. Witam ja kupiłam ostatnio sok z aloesu i go wcieram w suche włosy i nie spłukuje bo mam suche, ale po tym co ostatnio czytam to nie wiem czy nie trzeba spłukać, albo nakładać na mokre włosy. Bardzo proszę o odpowiedz czy czasem nie robię źle.

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja też kupiłam sok z aloesu z dodatkiem kwasku cytrynowego i mam pytanie czy trzeba go spłukiwać????? PROSZĘ O ODPOWIEDZ

    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  76. UWAGA niestety wielu producentów oszczędzając na procesie produkcyjnym, pomija etap polegający na ręcznym oddzieleniu miąższu od skórki, obniżając w ten sposób koszty produkcji. Żółta substancja znajdująca się w zewnętrznej skórce liścia - aloina polega na ochronie aloesu przed naturalnymi szkodnikami insektami i zwierzętami. Jest ona w stanie wywołać reakcje obronne organizmu
    1 - świąd, gdy posmarujemy się miąższem z jej zawartością
    2 - reakcję przeczyszczającą jeżeli skosztujemy miąższu aloesowego, wymieszanego z sokiem pochodzącym ze skórki aloesu.

    OdpowiedzUsuń
  77. Stosuję już od pewnego czasu sok z aloesu z oleofarm, lecz piję go codziennie, jeszcze nie próbowałam go wcierać w włosy, chyba zacznę.

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja uzywam czystego aloesu oraz szamponu z aloesem i jojoba, mozna je kupic na greenvital.pl W tych produktach jest bardzo duza zawartosc aloesu, co daje lepszy efekt. Nie tylko stosuje na wlosy, ale takze kremy z aloesem sa doskonale.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: