Ulubieniec miesiąca – Grudzień: Mgiełka aloesowa z półproduktów



Obiecałam Wam już kilka razy, że o niej napiszę, ale chciałam najpierw sprawdzić czy to na pewno jej zawdzięczam komplementy dotyczące moich włosów (mam na myśli te na żywo, bo Wy tutaj zawsze piszecie mi mnóstwo miłych rzeczy :))) ). Przez ostatnich kilka tygodni miałam wrażenie, że moje włosy wyraźnie odżyły. Stały się bardziej nawilżone, zrobiło się ich wizualnie więcej i wyglądały naprawdę pięknie i zdrowo (prawie jak z reklamy ;) ) i działo się tak niezależnie od tego jakiego szamponu czy odżywki użyłam… Niestety w tym czasie pojawiły się u mnie dwie zupełnie różne rzeczy i nie jestem w 100% pewna, którą z nich mam za to ozłocić.

Pierwszą z tych rzeczy była niesamowicie śmierdząca (przepraszam za takie dosadne słowo, ale inaczej nie da się opisać tego „zapachu”) płukanka z l-cysteiną, którą pierwszy raz użyłam 5 grudnia. Włosy po niej stały się od pierwszego użycia wyraźnie grubsze, błyszczące i wyglądały naprawdę niesamowicie zdrowo. Niestety zapach płukanki towarzyszył mi przez następne dni (nawet po ponownym umyciu głowy), co gorsze pozytywny efekt również trwał co najmniej tydzień. Odważyłam się jej użyć jeszcze tylko raz, bo za bardzo się bałam, że ten siarkowy zapaszek czuję nie tylko ja, ale również moje otoczenie :(

Druga rzecz pojawiła się, gdy, po tym nie do końca udanym eksperymencie, wpadłam na pomysł przerobienia TEGO przepisu na płukankę i zrobienia mgiełki, która miałam nadzieję będzie działała choć trochę podobnie, a nie będzie pachniała cysteiną. Użyłam:
  • 5ml aloes zatężony 10 krotnie
  • 2 krople oleju makadamia
  • 5 kropli panthenolu
  • 10 kropli keratyny
  • 5 kropli kwasu hialuronowego 1%
  • Dopełniłam wodą przegotowaną do 50ml (można użyć hydrolatu np. aloesowego lub lawendowego)

Przepis oczywiście można nieco modyfikować sprawdzając jakie stężenia składników będą nam najbardziej pasowały. Można też dodać kilka kropli olejku eterycznego, aby nasza mgiełka miała przyjemny dla nas zapach. Od kiedy jej używam w duecie z odżywką Joanny Pokrzywa i Zielona Herbata moje włosy przestały mieć „Bad-Hair Day”. Jak używałam samej odzywki nie dawała ona aż takich efektów, więc wiem, że na pewno nie jest to wyłącznie jej zasługa.

Niestety nadal nie wiem czy to cysteina trwale poprawiła stan moich włosów czy też może to magiczne działanie aloesu…. 

Tak czy inaczej mgiełkę bardzo Wam polecam, a płukankę tylko osobom o naprawdę mocnych nerwach lub totalnie niewrażliwych na zapachy ;) ale uprzedzam Was – wszystkie amle i inne smrodki, na które do tej pory narzekałam (podejrzewam, że i Sesa) pachną przy tym jak najpiękniejsze perfumy!

Pozdrawiam Was serdecznie,



Udostępnij

68 komentarze:

  1. ciekawa sprawa, ja rzadko kiedy stosuje do włosów preparaty bez spłukiwania :)
    pomyślę o tych półproduktach przy kolejnym zamówieniu z zsk.pl :)

    ja dziś zakupiłam Jedwab na końcówki z firmy L'biotica (nie mówię o serum, które dostaje się jako próbkę do każdej z masek). Ciekawa jestem jego działania, a cena również była kusząca, bo niecałe 9 zł

    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej, mimo że wrażliwa na zapach nie jestem to ostatnie zdanie skutecznie mnie odstraszyło... Mi właśnie dzisiaj doszło pierwsze zamówienie z ZSK, ale już oczami wyobraźni widzę to aloesową mgiełkę na moich włosach, że chyba w najbliższym czasie zamówię te półprodukty... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja mam pytanie z innej beczki: nie jestes kuszona nowymi timoteiami organic?

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie siedzę z amlą na włosach i szczerze mówiąc z trudnością wyobrażam sobie jeszcze mniej przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello Stranger - Fotografia analogowa - mialam i serum i jedwab l'biotici i oba bardzo lubie :) rzeczywiscie cena kusząca ;-)

    Natalia - a co zamowialas? moze z tego co masz da sie ukrecic cos fajnego :)

    Hopsia - i to bardzo! miałam je już w rękach i składy rzeczywiscie obiecujące ;)

    zakręconyMirabel - wierz mi, po cysteinie juz teraz prawie wszystko bedzie dla mnie ładnie pacniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja właśnie też tym bardziej, że jest teraz promocja w rossmanie (mała obniżka ale zawsze). Włosomaniactwo jest straszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aloes w produktach do włosów to cudo!
    Sama mam również takie psikadło z nim, witaminami all-in-one i peptydami (przepis u mnie na blogu) i mam wrażenie, że moje cienkie włosięta są po nim nieco grubsze i bardziej błyszczące, chyba lepiej się też układają :)

    W zasadzie to wszystko można wrzucić do takiego psikadła. Za każdym razem można sobie uczynić inne, co jest jego niewątpliwą zaletą w porównaniu do sklepowych mgiełek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O prosżę, z komentarzy też można się ciekawych rzeczy dowiedzieć. Zaraz muszę sprawdzić co to za nowości od Timotei:)
    Aloes... dla mnie jego zapach jest okropny, utrzymuje się długo na włosach, ale... moje włosy kochają jego działanie:/ Aktualnie mam mgiełkę z aloesem z Biovaxu i wystarczy jedno psiknięcie a mój skręt wygląda 5x lepiej niż chwilę temu. Mgiełka ma też panthenol, więc może dałoby radę ją jakoś podrasować... muszę przeszukać wizaż :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja wprost uwielbiam zapach amli! i wszystkich innych indyjskich mazidel i kadzidel. kiedy tylko moge spie z amla na glowie :)

    ktos jeszcze lubi?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej! Super blog! Też jestem hodowczynią długich włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. tzn. takie początkowe - babassu, olej kokosowy, mleczko pszczele i hydrolat migdałowy:) teraz mam na włosach lidlowy olejek Suhada (polecam, moje włosy go kochają!) a jutro startuję z kokosowym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i teraz mi narobiłaś smaka na ten olejek z Lidla, wiesz? :P Poczytam sobie o nim jeszcze :P

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Skuszę się na ten przepis!
    Gdzie można kupić buteleczkę z atomizerem, odpowiednio dużą na takie wynalazki?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się już skusiłam na nowego Timotei i niestety już w drodze do domu, po rozsmarowaniu go na ręce, miałam złe przeczucia. Odżywka całkowicie się wchłonęła - lepiej niż niejeden krem do rąk!
    Dziś rano nałożyłam ją na włosy i to samo odczucie, że odzywka się wchłania we włosy, przez co było mi je niesamowicie ciężko rozczesać, były "tępe"i poplątane:(
    Oczywiście moje włosy średnio reagują na kokos, ale mam wrażenie, że tym razem nie tylko o kokos chodzi ;)
    Także wszystkie kuszone osoby, mogę się trochę zniechęcić i może zaoszczędzić te 14 złotych.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi super! Zrobie sobie juz dzis, tylko bez panthenolu i keratyny, bo ich nie posiadam. Moje wlosy kochaja aloes, wiec taka mgielka moze im sie spodobac :)
    Dzieki za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  16. tez mam mggielke aloesowa ale tylko z czystego aloesu

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze teraz zaluje ze nie zmówiłam też tego aloesu ;/ własnie przy ostatnim zamówineiu z ZSK miałam wątpliwości czy on właśnie by sie do tego nadawał ale teraz wiem że niedługo musze go miec :)
    a mnie ciekawi jeszcze czy nadawałoby się do tego mleczko pszczele?? i jeszcze hydrolizowane białka jedwabiu ładnie by wygładziły włosy i zapobiegły elektryzowaniu i puszeniu:)) ajj :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej :) Podczytuję Cię od jakiegoś czasu :)
    I mam pytanie: ile użyłaś płukanki cysteinowej na swoje włoski?

    OdpowiedzUsuń
  19. nie wiem czy pisałaś o tym na blogu ale jestem tu dzisiaj 1 raz. czy używasz nafty?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja powiem, że przed farbowaniem stosujecie to? czyli nie używanie balsamów, maseczek przez jakiś czas,włosy muszą mieć otwartą łuskę, a odżywki zamykają ją.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ponawiam swoje pytanie tutaj.. ;) Kupilam sobie niedawno oliwke, poniewaz mam dosc przesuszona skore. Ale pomyslalam, ze moglabym ja uzywac tez na wlosy. Co myslisz o jej skladzie: Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis (sweet Almond) oil, Triticum Vulgare (wheat) Germ Oil, Parfum. wiec, czy nadawalaby sie ona rowniez jako olej do wlosow?

    OdpowiedzUsuń
  22. Też ukręcam sobie taką mgiełkę :) Anwen mam pytanie, jak jej używasz? na mokre włosym, wilgotne, czy suche? na świeżo umyte czy niekoniecznie?

    Monika :)
    P.S. Zapach l-cysteiny mnie nie odstrasza, zrobie dla swoich włosków wszystko ;p więc tez ją zamowiłam, bardzo prosze o proporcje takiej płukanki z lcysteiną

    OdpowiedzUsuń
  23. aha i jeszcze mam pytanie, skąd zamawiałas żel hialuronowy? bo ja znalazłam tylko kwas, czy to jest to samo?
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  24. aha i jeszcze mam pytanie dot. żelu hialurynowego, gdzie go kupiłaś? Znalazłam tylko kwas na stronach nternetowych, czy to jest to samo??
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  25. Cześć Anwen,
    jakiś czas temu była tu rozmowa w komentarzach dot. żelu aloesowego do nabycia w doz.pl, bardzo krótki skład, taka saszetka z dozownikiem, wielokolorowa. Byłabym wdzięczna, gdybyś przypomniała mi nazwę, gdyż nie mogę jej znaleźć już na dozie ani na innych stronach i przeszukając Twój blog też juz nie widzę:(
    Pozdrawiam cieplutko!
    Ania z córeczką

    OdpowiedzUsuń
  26. dooobry wieczor :)

    jestem nowa .. i musze smialo przyznac ze tak mnie zainspirowal Twoj blog, dziewczynko o pieknych wloskach, ze wydalam dzisiaj £40 na stronce na ktorej znalazlam namiar na wiekszosc tych naturalnych, joannowych, brzozowo-pokrzywowych cudeniek .. :D i lepiej zeby zadzialaly .. wloski zazwyczaj miewam dlugie, ale oczywiscie jak w wiekszosci odnotowanych na tym blogu przypadkow, scielam, bo potrzebowalam "zmiany" ... (grom wie po co ... ) :))) dodatkowo, nie sa w najlepszej z mozliwych kondycji, w zwiazku z czym, czytam blog od deski do deski .. no i nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekac na efekty .. chcialabym wreszcie zapuscic wloski, i pozbyc sie grzywki, bez ktorej mysle ze wygladam okropniascie .. ale tak strasznie zawsze, od zrania dziejow podobaly mi sie wlosy dlugie, ktore od tak mozna sobie przerzucac z ramienia na ramie .. ehhhh, sie rozmarzylam ..

    No nic, dzieki wielkie raz jesczze Anweno :* <3 :*

    moje wlosy w Twich rekach ..
    Caluski
    xxx

    Magdalenka

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej Anwen! :) Jak przechowujesz tą mgiełkę?
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej Anwen, jakim olejkiem mozna zastapic macadamia? Oprocz niego wszystko mam juz w szafie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy pokrzywa naprawde sprawi,ze wlosy szybciej beda rosły?
    ja juz pije dobry miesiac i no nie widze;d

    OdpowiedzUsuń
  30. Ania chodzi Ci może o żel aloesowy firmy GorVita aloe vera?:)

    OdpowiedzUsuń
  31. o ten :
    http://www.doz.pl/apteka/p48900-Aloe_Vera_zel_bioaktywny_150_ml ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Orchideo, niesety nie ten :( Chociaż może też się nadać :)
    Dzięki wielkie:*
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja wiem o który chodzi, to ja go kiedyś polecałam:) O ten:
    http://www.doz.pl/apteka/p47294-Aloepurgel_zel_bioaktywny_30_ml

    Szukaj po firmie - zuccari

    animanka

    OdpowiedzUsuń
  34. Ooo dokładnie ten :D
    Podziękować! :):)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  35. no nooo Ania! juz nawet ytbowe guru Cie podczytują:)
    Florence Beauty wspomniala o Tobie ;)
    http://www.youtube.com/watch?v=ia7B-H0eAaA

    OdpowiedzUsuń
  36. Też ukręcam sobie taką mgiełkę :) Anwen mam pytanie, jak jej używasz? na mokre włosym, wilgotne, czy suche? na świeżo umyte czy niekoniecznie?

    Monika :)
    P.S. Zapach l-cysteiny mnie nie odstrasza, zrobie dla swoich włosków wszystko ;p więc tez ją zamowiłam, bardzo prosze o proporcje takiej płukanki z lcysteiną


    aha i jeszcze mam pytanie, skąd zamawiałas żel hialuronowy? bo ja znalazłam tylko kwas, czy to jest to samo?
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy - najlepiej przechowywać ją w lodówce i nie dłużej niż 2 tygodnie.

    Anonimowy2 - miesiąc to zdecydowanie za krótko, żeby zobaczyć efekty pokrzywy ;)

    Orchideo - wiem, wiem :))) wymieniłyśmy kilka maili z Florence :)

    Monika - uzywam jej i na mokre i na suche włosy. nawet na 2 dzień po myciu. proporcje płukanki z l'cysteiną są w linku w poście, a chodziło oczywiście o kwas hialuronowy tylko w formie żelu (np. 1% z ZSK).

    OdpowiedzUsuń
  38. Zamiast oleju makadamia może być np. ze słodkich migdalow?

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam nadzieję że mi odpiszesz :) Otóż jakiś czas temu zrobiłam już sobie tą mgiełke, i jakiś czas jej używam i zaczełam sie zastanawiać, czy ona cały czas ma takie same właściwości? Jaka jest jej data ważnośi?
    Będe wdzięczna za odpowiedź !!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  40. Monika - max 2 tygodnie. W zależności od warunków przechowywania może być nawet krócej.

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam takie pytanie czy żel hialuronowy to to samo co kwas 1% z zsk czy coś innego? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam na myśli kwas hialuronowy 1% - on jest w żelu ;) taki skrót myślowy...

      Usuń
  42. Zastanawia mnie to samo co wyżej ktoś zapytał.. ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja mam tylko olej kokosowy, migdałowy i aloes - żadnych l cystein czy innych półproduktów - można coś z tego zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  44. jak widzę tą różnorodność nieznanych mi składników i myślę ze muszę tego wszystkiego szukać odpowiednio zmiksować to mnie to przeraża i pasuje. a szkoda bo moje włosy błagają o pomoc.. najlepiej by było gdybyś Droga Anwen założyła sklep dla miłośniczek włosów z własnymi miksturami- kariera gwarantowana :) naprawdę. staram się coś od Ciebie nauczyć ale poprzestanę chyba na polecanych gotowych kosmetykach ponieważ mikstury z półproduktów to dla mnie za duża polityka :( pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  45. Kochana myślisz że ta mgiełka sprawdzi się w letnich miesiącach? Chciałabym zrobić jakąś mgiełkę do moich zniszczonych, łamiących się włosów aby się trochę zregenerowały (nie chodzi o ochronę przed słońcem czy coś podobnego) Myślisz że mogłabym dodać do niej keratyny lub elastyny i kolagenu? Jeśli tak to w jakich ilościach, gdyż jestem jeszcze na etapie poszukiwania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej Anwen, jak myślisz, czy można wodę przegotowaną/hydrolat zastąpić wodą destylowaną i czy ma to jakiś sens?


    Agata

    OdpowiedzUsuń
  47. Mgiełka aloesowa to istna rewelacja! Bardzo ładnie nawilża moje włosy i nie wygladają dzięki niej jak po uderzeniu pioruna ;) Ja co prawda stosuję sok z aloesu z apteki (taki do picia), ale działa równie dobrze.... ojjjj, czy moje włosy będą kiedykolwiek wyglądały zdrowo? Walczę o nie i dziękuje Ci Anwen za wszystkie porady i informacje, które sa bezcenne dla takich laików jak ja :)))

    OdpowiedzUsuń
  48. Zrobiłam tę mgiełkę jakiś tydzień temu i dzisiaj zauważyłam, że pojawiły mi się w niej białe farfocle :(. Czy to oznacza, że się zepsuła?

    Do następnej porcji dodam trochę konserwantu (tylko ile kropli?), mam FEOG z ZSK.

    OdpowiedzUsuń
  49. Użyłam Twojego zmodyfikowanego przepisu na mgiełkę i jest SUPER! Używałam jej dopiero z 4 razy ale czym bym nie umyła włosów i spryskała mgiełką to są super! ps Też tak masz że jak spryskasz nią włosy na mokro to są jakieś takie "tępe"?? a jak wysusze to mega gładkie!! :))) zapraszam do mnie :) http://minniemousebow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Anwen,
    przydałby się jeszcze jeden wpis dla początkujących w produkowaniu domowych kosmetyków - takie eksperymenty nie zawsze są bezpieczne i często trzymanie się proporcji jest kluczowe.

    Żeby uniknąć bolesnych rozczerowań, mam 2 pytania:
    1. Jeżeli chcę wyprodukować tej mgiełki tyle, aby zmieściła się do buteleczki 30 ml, to mogę spokojnie użyć składników w ilości 1/2? Jak odmierzasz krople? Pipetą czy na oko?
    2. Jak powinny wyglądać bezpieczne proporcje płukanek nawilżających na bazie półproduktów typu d-panthenol 75%, mleczko pszczele? Ile ml wody przegotowanej, a ile półproduktu?

    Będę bardzo wdzięczna za informacje.
    Pozdrawiam,
    L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucy wszelkie proporcje najlepiej zawsze sprawdzać na stronie sklepu z którego kupiłaś półprodukt. Oni zawsze zamieszczają zalecane stężenie. Krople odmierzam na oko :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! ZSK powinien dodać Twój przepis do najbardziej popularnych, myślę, że nie tylko ja kupiłam u nich dokładnie te produkty, które polecałaś :)
      Zmiksowałam mgiełkę, drżącymi rękoma- najbardziej bałam się tym kropli, odmierzanych na oko właśnie- ale chyba wszystko zrobiłam prawidłowo. Na razie spryskałam tylko fragment włosów :)

      Usuń
  51. Ania,
    ta mgiełka jest GENIALNA!!!!!!! Moje włosy wyglądają obłędnie i są bardzo miękkie w dotyku. Dziękuję za podzielenie się przepisem! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Anwen
    Mam mały problem. Powiedz mi jak używasz tej mgiełki? Kiedy, jak często? Mam cieniutkie i słabiutkie włosy więc myślę, że serum będzie dla mnie idealne.

    OdpowiedzUsuń
  53. Droga Anwen, jaki jest termin waznosci takiej odzywki i jaka powinna byc ewentualnie proporcja konserwantu? Dziekuje za odpowiedz! Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się do pytania - czy należy dodać konserwant i jaki? Może być FEOG? Ile go dodać?

      Usuń
    2. Też bym chciała dodać Feog ale nie wiem ile? zgaduję może z pięć kropli? czy jest sens dodawać w ogóle? wydaje mi się że nie zużyję tego w dwa tygodnie... i dodalam kwas hialuronowy 1,5% mam nadzieję, że nie będzie dużej różnicy dla włosów :)

      Usuń
  54. Anwen, czy kręconowłose tez mogą z tej mgiełki skorzystać?

    OdpowiedzUsuń
  55. Mnie z kolei ciekawi gdzie ja moge skladniki do tej mgielki dostac?? :P

    OdpowiedzUsuń
  56. tak, ja tez chciałam zadać to pytanie skad mogę zamówić takie składniki

    OdpowiedzUsuń
  57. Dziewczyny, jak często wy używacie tej mgiełki? I czy ją spłukujecie? Bo rozumiem, że spryskujecie na mokre włosy?

    OdpowiedzUsuń
  58. super sprawa ta mgiełka, muszę koniecznie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń