Zestaw na Good Hair Day + moje włosy w innym obiektywie


Dziś wpis z serii tych, które sama mam zamiar w przyszłości wykorzystać. Odkąd przestałam prowadzić włosowy dziennik zaczynam się gubić w tym co i jak działa na moje włosy. Owszem kiedy testuję konkretny kosmetyk to staram się notować efekty jakie daje, ale na co dzień już tego od dawna nie robię. Mając na głowie tyle innych obowiązków, a dodatkowo ciągle plączącą się między nogami Zu po prosto o tym zapominam, a później patrząc na stare zdjęcia np. na Instagramie za nic nie mogę sobie przypomnieć, który to konkretnie kosmetyk (a raczej jakie ich zestawienie) dało na mojej głowie prawdziwy GHD. Pomyślałam, że zamiast notować wszystko jak leci co jakiś czas opiszę Wam na blogu zestaw, który wyjątkowo dobrze się u mnie sprawdził, tak abyście i Wy mogły z niego skorzystać :) 


Oczywiście nie dam Wam gwarancji, że to co u mnie się sprawdziło, zadziała tak samo i u Was, nawet jeśli macie włosy podobne do moich, bo ma na to wpływ wiele innych czynników. Ale jest to na pewno zestaw, który warto przynajmniej na sobie przetestować :) 

1. Olej laskowy na około godzinę przed myciem nałożony na suche włosy w ilości mniej więcej 1 stołowej łyżki. 

2. Mycie maską Sleek Line z proteinami jedwabiu i nawilżającymi owocowymi ekstraktami w składzie.

3. Mycie jedynie skóry głowy Czarnym mydłem Babuszki Agafii.

4. Maska Biovax Naturalne Oleje na 30 minut pod czepek i ręcznik.

5. Płukanka cytrynowa.

Zestaw może nie minimalistyczny, ale też nie przekombinowany, a zawierający wszystko czego moje włosy obecnie najbardziej potrzebują czyli sporej dawki emolientów, odrobiny protein (trzymanej krótko) i domykającej łuski włosa zakwaszającej płukanki na koniec. Efekt to mówiąc w skrócie Good Hair Day czyli w moim przypadku włosy gładkie i błyszczące aż po same, wysokoporowate końce. Uzyskanie takiego efektu, gdy góra włosów jest w tak samo dobrej kondycji jak najbardziej zniszczony dół to w tym momencie nie lada wyzwanie, ale czasem - jak na przykład po tym zestawie mi się to udaje :) Dlatego też chciałam się nim z Wami podzielić.

Jeśli chciałybyście sprawdzić go u siebie, a nie macie tych samych produktów to przynajmniej część z nich powinna dać się zastąpić i nadal dawać podobny efekt. Użyjcie takiego oleju jaki najbardziej lubicie, dowolnej maski/odżywki z proteinami i umyjcie włosy dowolnym szamponem. Jedynie po Biovaxa lećcie np. do Lidla, bo tam jednorazową saszetkę kupicie za ok. 1,7 zł. Ja skusiłam się na niego po Waszych komentarzach pod ostatnią recenzją na moim blogu i teraz kusi mnie by kupić pełnowymiarowe opakowanie :) Ale z tym zaczekam do czasu aż pozbędę się wszystkich maskowych zapasów, których wciąż mam najwięcej.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć, które co prawda nie mają nic wspólnego z dzisiejszym wpisem, bo tutaj użyłam zupełnie innych kosmetyków i zamiast GHD uzyskałam efekt dokładnie odwrotny (ale umiejętnie zatuszowany stylizacją), ale za to zrobionych przez kogoś innego dzięki czemu w końcu lepiej oddany jest kolor moich włosów :)


Wiem, że to temat, który wzbudza największe kontrowersje na moim blogu i niezależnie od tego jakie zdjęcia wstawię i tak znajdzie się ktoś kto zobaczy na nich coś zupełnie innego niż ja, ale wydaje mi się, że tu widać, że jaśniejsze końcówki nie są rude i są na tyle subtelne, że mi się naprawdę podobają. Podobny efekt chcę utrzymać po podcięciu włosów tyle, że tej jaśniejszej części chciałabym mieć więcej :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

63 komentarze:

  1. Mam podobne włosy do Twoich. Wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak stylizujesz włosy? Używasz lokówki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie od zawsze zastanawia co robisz że masz zawsze tak odbite włosy u nasady :)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że niektóre osoby mają po prostu taką urodę. Mam koleżankę która ma długie włosy i nawet ich nie suszy, a zawsze ma tak uniesione włosy. U mnie po suszeniu i stylizacji taki push up utrzymuję się może z 30 min:D
      Ale jeśli ktoś zna jakiś tajny sposób to chętnie się dowiem:D

      Anwen, piękne włosy. Ja na zdjęciach widzę to co Ty, piękną, naturalną fryzurę:)

      Usuń
    3. Innspirya tutaj są akurat po lokówce, chociaż jak widać skręt już mocno osłabiony bo nie utrwalałam go żadnym lakierem, wiedziałam, że będziemy czesane, więc darowałam go sobie :) ale zwykle jak chcę poprawić wygląd włosów to właśnie sięgam po lokówkę

      Blondynka niestety efekt tak jak u Emzy utrzymuje się u mnie może z pół godziny :( to po koczku na czubku głowy. Lepiej jest trochę jak użyję suchego szamponu, lakieru, a wcześniej jeszcze płukanki z mydlnicy albo np. tego urządzenia: http://www.anwen.pl/2014/10/wosy-pene-objetosci-recenzja-pewnego.html ale też nie jest to odbicie do następnego mycia.

      Usuń
    4. A mnie się wydaje, że naturalny push-up to może być kwestia kierunku wzrostu włosów. Niektórym włosy rosną w kierunku twarz (do dołu), a niektórym tak jakby w kierunku czubka głowy. Moje włosy właśnie rosną w kierunku czubka głowy, z czego mój mąż się śmieje, bo jest to dla niego dziwne ;) Są tego plusy: spore naturalne odbicie od nasady, ale również minusy: tworzące się wicherki:)
      Myszalke

      Usuń
  3. Piękne włosy! Muszę wypróbować olej laskowy na swoich włosach. Dostanę go w zwykłym supermarkecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Predzej w hipermarkecie, w supermarketach ja raczej ich nie widuje. :)

      Usuń
    2. Chyba widziałam w biedronce ;)

      Usuń
    3. u mnie w zielarskim można te olejki dostać, może u Ciebie też się znajdą :)

      Usuń
  4. Anwen zrobisz wspolna akcje??

    OdpowiedzUsuń
  5. Na tych zdjęciach twoje włosy wyglądają na mega długie! Mogłabyś je spokojnie podciąć o te 7 cm i nawet nie będzie widać różnicy, ale na pewno poczujesz różnicę w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie! Tu sprawiają wrażenie długaśnych!

      Usuń
    2. z tyłu są sporo dłuższe bo mam je z przodu mocno wycieniowane, a poza tym na tym jednym zdjęciu odchylam głowę do tyłu ;)

      Usuń
  6. Czy może ktoś polecić fryzjera w warszawie który przemaluje czarne włosy na blond z olaplexem? Proszę o pomoc!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybieram się do 'u fryzjerów', więc dam znać jak będę już po wizycie :)

      Usuń
    2. Dziękuję za pomoc :) A na kiedy mniej wiecej planujesz wizytę? Bo chciałabym je pomalować na początku sierpnia

      Usuń
  7. mnie tez zaciekawił ten olej laskowy? :D Możesz już powiedzieć o nim coś więcej czy jesteś jeszcze na etapie testów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie niestety niewiele :( używam go sporadycznie, ale postaram się trochę intensywniej go potestować i za jakiś czas napisać o nim coś więcej :)

      Usuń
  8. Czy to AlinaRose na zdjęciu?:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najpiękniejsze brązowe włosy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :))) chociaż zupełnie się nie poczuwam

      Usuń
  10. Oj brakowało mi zdjęć Twoich włosów, które zawsze są dla mnie największą inspiracją, ale rozumiem, że przez wzgląd na hejterów, wolisz to ograniczać. Tak jak wcześniej byłam skrycie nieco zawiedziona, że nie masz już czarnych włosów, tak od jakiegoś czasu oglądając zdjęcia szczególnie włosów wraz z twarzą, zaczynam się coraz bardziej przekonywać. Tutaj na tych zdjęciach fajnie kolor współgra z karnacją i rysami twarzy i masz racje, że te końce są subtelne. Zastanawia mnie jednak w jaki sposób udało Ci się naolejować włosy z tak małą ilością oleju :) ja zużywam więcej choć i tak staram się to coraz bardziej ograniczać, a włosów wcale nie mam jakichś specjalnie gęstych. Wspomnianą maskę Biovax testowałam wielokrotnie i trochę o niej zapomniałam, chyba też skoczę do sklepu po saszetkę :) Proszę o w miarę możliwości o więcej zdjęć włosów, bo to zawsze dawka inspiracji, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łyżka mi wystarcza, bo pewnie nie robię tego aż tak dokładnie jak ty, a poza tym moich włosów wcale nie jest tak dużo :)

      Usuń
  11. Masz bardzo ładne włosy. Tak samo jak Alina Rose.
    Chciałam jeszcze napisać, że bardzo lubię Twojego bloga, jest jednym z dwóch, który odwiedzam codziennie (ten drugi to właśnie Alina Rose:)). Obie piszecie jakoś tak lekko i przyjaźnie;]i z niecierpliwością czekam na każdy kolejny post!
    A teraz czekam na efekt Twojej wizyty u fryzjera!;]
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezentują się świetnie :) ja bym zrezygnowała z dużego cięcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6cm to nie duze ciecie ;)

      Usuń
  13. Anwen, wcierka z wywaru miety pieprzowej wplynie na porost?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ją stosuję (ale dodałam też kamfory) i działa bardzo fdajie, mrowi na skórze głowy i myślę że jak najbardziej ma szanse przyspieszyć

      Usuń
    2. a gdybym dodala pokrzywe, skrzyp i szczypte cynamonu? :))

      Usuń
  14. PIĘKNE :) zazdroszczę

    ja ostatnio przeżywam włosomaniaczy kryzys.... im bardziej się staram tym gorzej to wychodzi.... z pół roku temu zaczął się problem z wypadaniem, okazało się, że brak mi cynku. Zakupiłam, suplementowałam sumiennie. Na początku problem przeszedł po ok 2 miesiącach znowu się pojawił... do tego suche wyblakłe końce którym już chyba święty boże nie pomoże... (olejuje właściwie codziennie na noc i zmywam rano- wiadomo muszę myć codziennie bo nie dość, że pięć włosów na krzyż to jeszcze się niemiłosiernie przetłuszczają), myję delikatnym szamponem babydream, suszę chłodnym nawiewiem, robię płukanki (np. miętowa) na prawdę ogromnie się staram ich nie krzywdzić w żaden sposób jak wrócę z choćby krótkiego spacerku w mieście to są postrączkowane tak jakbym conajmniej nimi chodnik zamiatała idąc... normalnie zeeeero wdzięczności, nic tylko obciąć się na łyso i zakupić perukę albo zagęścić je sobie profesjonalnie u fryzjera.
    no to by było na tyle z moich żali ;), może zostawię je samym sobie na jakiś czas i zobaczę co się stanie, jak wypadną wszystkie to w sumie nawet nie będzie żal...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obetnij te końce w cholerę, zmień babydream na inny szampon o delikatnym składzie, zamiast płukanki miętowej może octowa, na wypadanie polecam Jantar i olej Khadi :) a co do cynku to niestety "pozbywamy" się go przez stres, alkohol, kawę, papierosy czyli mamy wieczny niedostatek :)

      Usuń
    2. Myślę, że za często olejujesz i stąd wynika strączkowanie i jeszcze większe przetłuszczanie

      Usuń
    3. zgadzam się z Blondynką,spróbuj uzyć protein

      Usuń
  15. Fajny pomysł z tym zestawem na GHD :-) wypróbuję go u siebie :-). Czy na tych zdjęciach jest Alina Rose? :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anwen,masz przepiękne włosy. I bardzo motywujesz mnie do dbania o moje własne każdym postem.Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne włosy! Trafiłam na Twoją stronę kilka lat temu i olejowałam włosy regularnie. Efekty były widoczne już po kilku tygodniach. Potem przyszła ciąża,, dziecko, brak czasu.. lepiej nie mówić ile włosów straciłam i w jakim są stanie. Muszę wrócić do olejków jak najszybciej! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pieknie wywiniete konce, dodatkowo sa podkreslone dzieki temu ze sa jasniejsze od reszty wlosow :)
    Anwen, czy mozna zapytac o kilka wlosowych porad na email? Dziekuje i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo proszę o pomoc. Czy wie ktokolwiek czy jak pije siemię lniane ale nie rozgryzam ziarenek i nie miele tylko pije cale to będą efekty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno mniejsze. nalezy rozgryzac ziarenka

      Usuń
    2. Dziękuje:)

      Usuń
    3. Nie, bo ich nie strawisz i większość składników odżywczych po prostu sobie "przeleci" :) Rozgryzaj lub miel, wtedy uzyskasz super efekt :)

      Usuń
    4. Dziękuje za pomoc Wam;)

      Usuń
  20. Proszę o jakąkolwiek odpowiedź - właściwie to ile czasu i w jaki sposób mam używać ampułek z placentą? Szczerze mówiąc opis na opakowaniu jest dla mnie niezrozumiały, bo wychodzi na to, że wystarczy jedno opakowanie, skoro na początku wcieramy trzy w tygodniu, w następnym dwa, a później jedną ampułkę o_O A każdy twierdzi, że do pełnej kuracji używa się trzech opakowań... Ktos może mi ładnie wyjaśnić, ile trwa kuracja w tygodniach i ile używa się ampułek tygodniowo? ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za odpowiedź, hehe, bardzo pomocne ;p

      Usuń
  21. Mi bardzo podoba się Twoje ombre :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Doradzi ktoś, jak ukoić skórę głowy piekącą po rozjaśnianiu? Ostatnim razem miałam tak przez tydzień. Szukałam w internecie, ale tam są same ekstremalne przypadki, jak rany, bąble i strupy. A u mnie to wyglądało normalnie, tylko piekło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawilzac, nie podrazniac. delikatne szampony, glutek z siemienia, aloes itd

      Usuń
    2. bardzo dobra jest też taka apteczna pianka z panthenolem na poparzenia posłoneczne :)

      Usuń
    3. Albo jantar (wcierkja) i/lub cerkogel 10 (nie pomyl z 30!)

      Usuń
  23. Ja tam uważam, że akurat przy Twoich włosach to się nie ma czego doczepić...:)

    W moim wypadek GDH pojawia się po połączeniu wszystkich elementów PEHowej równowagi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen na zdj na ista wydaje sie jak bys troche przytyła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie Twoja sprawa chyba zostaw takie komentarze dla siebie.

      Usuń
    2. Ale trzeba być sfrustrowanym swoim życiem, żeby tak dogryzać komuś innemu.

      Usuń
  25. o, a w bonusie Alinka na zdjęciach :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mam ani odżywki proteinowe ani maski, co mogę zamiast tego dać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inna odzywke/maske i jakies proteiny w postaci polproduktow (jesli masz) lub z kuchni. Sprobuj np. lyzke jogurtu greckiego :)

      Usuń