Cocochoco - po 3 tygodniach + jak dbam o włosy po zabiegu


Zaledwie dwa tygodnie temu pokazywałam Wam na blogu efekty zabiegu Cocochoco i zachwycałam się moimi 'nowymi włosami'. Dziś, gdy mój entuzjazm nieco opadł chciałabym Wam napisać o tym jak dbam o włosy i czy wciąż polecam ten konkretny zabieg.

Zacznijmy może od tego co się zmieniło. Tak jak pisałam już wcześniej moje włosy po Cocochoco przestały się tak koszmarnie puszyć. Niezależnie od tego czy wysuszę je suszarką czy zostawię do naturalnego wyschnięcia puchu nie ma praktycznie wcale. Niestety na tym kończą się plusy, bo włosy mimo wprasowanej keratyny wciąż kruszą się na końcach i łamią (po encanto tak nie było), a końce wciąż wyglądają na mocno przesuszone. Efektu WOW, który był widoczny tuż po zabiegu już nie ma, a włosy mają lepsze i gorsze dni w zależności od tego co na nie nałożę. 

To co mi dodatkowo przeszkadza to kwestia układania włosów. Jak wiecie najczęściej swoje noszę spięte w koczek ślimak, po którym zwykle otrzymywałam ładne fale. Teraz niestety już tak dobrze nie jest, bo skręt jest o wiele słabszy i włosy zamiast falować tylko się niezbyt atrakcyjnie wyginają:


Jeśli chodzi o pielęgnację po zabiegu to jak pewnie większość z Was wie producent zaleca by  stosować odpowiednie kosmetyki, najlepiej oczywiście ich marki ;) . Szampony, które wybieramy nie powinny mieć w składzie mocnych detergentów (SLS, SLES i ich pochodnych), za to maski czy odżywki powinny zawierać keratynę. Nie do końca się z tym zgadzam i już Wam piszę dla czego.

Po pierwsze delikatne szampony nie sprawdzają się u każdego. Moja skóra głowy wymaga mocniejszego oczyszczania przynajmniej raz w tygodniu i nie mogę z tego zrezygnować nawet teraz. Na szczęście jest na to sposób :) Oczyszczającym szamponem myję wyłącznie skalp, a przy spłukiwaniu, zabezpieczone odżywkę na długości włosy trzymam wysoko w dłoni tak by nawet piana po nich nie spływała. Nie jest to może manualnie najprostsze, ale da się to zrobić ;) Jeśli chodzi o łagodne szampony to stosuję zamiennie Babydream (żel z pompką), Little Siberica i Biovax do suchych i zniszczonych.

Po drugie keratynowe maski wcale nie sprawdzają się teraz najlepiej. Równowaga PEH wciąż musi być zachowana, bo jak zauważyłam włosy lepiej wyglądają po typowo emolientowym produkcie niż tym z keratyną w składzie. Ja przyjęłam taktykę, że stosuję je na zmianę wybierając coś z mojej nie do końca zminimalizowanej jeszcze kolekcji (KLIK).

Zastanawiam się czy i komu mogłabym polecić ten zabieg i przyznam szczerze, że poza osobami o zdrowych, ale lekko puszących się włosach, nikt nie będzie z niego w pełni zadowolony. Zawiodą się te z Was, które mają mocno kręcone włosy i chciałaby je wyprostować, bo po Cocochoco skręt wciąż jest tylko nieco słabszy. Zawiodą się też posiadaczki włosów mocno zniszczonych (jak moje na końcach), bo po zabiegu kondycja się prawie wcale nie poprawia i nawet wizualnie różnica jest niewielka.W obu tych przypadkach o wiele lepiej poradzi sobie encanto czy jego tańszy odpowiednik z aliexpress ;) Ja co prawda nie żałuję, że kupiłam Cocochoco, bo sama likwidacja puchu jest już niemałym ułatwieniem, za które warto było zapłacić, ale zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób byłoby to za mało. Zastanawiam się tylko czy produkt, który nakładałam był w 100% oryginalny, bo jednak przy odlewkach nie można mieć tej pewności...


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

61 komentarze:

  1. Ja robiłam Cocochoco na bardzo zniszczonych włosach dwa lata temu i byłam bardzo zadowolona, włosy nie puszyły się, były wygładzone, a dzięki właściwej pielęgnacji do dziś mi się nie rozdwajają ani nie kruszą :) Ja bym bardziej obstawiała, że to wina konkretnej próbki, a nie zabiegu jako takiego, ale szczerze mówiąc, patrząc na wpisy dziewczyn na moim blogu, zdarza się chyba po prostu, że nie u każdego efekty są takie same, a tym samym zadowalające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam komentarze u Ciebie i w innych miejscach i chyba rzeczywiście tak po prostu jest :( szkoda, myślałam, że u mnie lepiej się sprawdzi

      Usuń
  2. Ja mam włosy mocno kręcone. Sprężynki zaczynają się już przy skalpie. Cocochoco robiłam już kilkakrotnie i włosy przez 3 miesiące mam proste jak druty (poza odrostem, który się pojawia). Włosy mam cienkie, rozjaśniane i przez wiele lat katowane prostownicą więc zniszczone, a zabieg znacząco poprawia ich kondycję.

    Więc nie generalizujmy, u Ciebie nie sprawdził się do końca, ale nie jest powiedziane, że dana grupa ludzi nie będzie zadowolona.
    Ja się zaliczam do tych, którzy zadowoleni raczej być nie powinni, a jestem. Zabieg zdecydowanie ułatwił mi życie.
    PS. Stosuję szampony z SLS przy każdym myciu i nie trzymam się zaleceń co do masek/odżywek z keratyną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agula akurat kilka moich znajomych, kręconowłosych robiło Cocochoco i żadnej włosów nie rozprostował dlatego tak napisałam :) i głównie z tego powodu też się na ten akurat zabieg zdecydowałam, bo prostych włosów mieć nie chcę

      Usuń
    2. U mnie to samo. Po pierwszym myciu już mocno się falowały, a po miesiącu byly calkiem kręcone, tymczasem to na tym efekcie prostującym tak mi zależało

      Usuń
  3. Ja nie widze sensu meczenia wlosow cocochoco, najlepiej od razu zrobic porzadna keratyne i miec spokoj na kilka miesiecy. Ja robie alfaparf lisse design i trzyma mi okolo 6miesiecy. Chyba, ze ktos nie lubi prostych wlosow i lubi je czasem zakrecic to keratyna nie dla niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie nie lubię :) stąd wybó cocochoco

      Usuń
    2. No tak ale mogę się założyć że cena alfapraf jest dużo wyższa

      Usuń
  4. Anwen zrob jakas nowa wspolna akcje :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba jeszcze trwa akcja naturalnej pielęgnacji? Niemniej jestem za zrobieniem jakiejś kolejnej gdy ta dobiegnie końca :))

      Usuń
  5. Znaczna różnica, chyba też się na jakiś zabieg wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie dla mnie taki zabieg ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A możw Cocochoco sprawdzi się u osób z cienkimi włosami? ;) Sama robiłam ten zabieg jakiś czas temu i byłam z niego bardzo zadowolona - włosy proste, niepuszące się, uwielbiały wtedy keratynę. Z kolei po Encanto musiałam obciąć dużą część włosów, w ogóle nie chciały się układać, były wiecznie obciążone, suche, nic nie pomagało. Samo wykonanie zabiegu było okropne - włosy w ogóle nie chciały wyschnąć, przy Cocochoco wszystko u mnie było idealnie. Też się wtedy zastanawiałam, czy może miałam trafione odlewki Encanto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś jeszcze kiedyś chciała kupić odlewki Encanto to polecam na allegro użytkjownika Alicja style ja robiłam 3 tygodnie temu i według opisów konstytencji na wizazu miałąm na pewno oryginał

      Usuń
  8. Hej Anwen!
    Jestem twoją czytelniczką od prawie 2lat, ale do tej pory nie pisałam komentarzy :)
    Mój wpis nie dotyczy wprawdzie tego wpisu, ale sądzę, że może zainteresowac ciebie i inne czytelniczki. Właśnie dotarła do mnie przesyłka z szamponem i odżywką, które rzekomo mają wpływać na bardzo szybki wzrost włosów.
    Czy mogłabyś ocenić,czy ten skład faktycznie ma szansę zadziałać?
    Zrobię dziś zdjęcie włosów a od jutra zacznę to cudo stosować. Zobaczymy czy działa! :)

    Szampon:
    Aqua,coco sulfate,cocamidopropyl betaine,alcohol, acrylates/ beheneth-25 metacrylate copolymer ovum shell powder, sodium chloride,peg-150 pentaerythrityl tetrastearate, benzyl alcohol, peg-6 caprylic/ capric glycerides, parfum, Citric acid, hydrolyzed keratin, dl- camphor,pyrioxine hcl, carboxymethyl-chitin, propylene glycol, dehydroacetic acid, sodium dehydroacetate, ci 42090, linalool, amyl cinnamal

    Odżywka
    Aqua, alcohol, ppg-1peg-9 laryl glycol ether, ovum shell powder, hydrolyzed soy protein, parfum, sodium benzoate, potassium sorbate, hydrolyzed keratin,citric acid, camphore, sodium dehydroacetate, carboxymethyl chitin, pyridoxine hcl, linalool, amyl cinnamal.
    Z góry dziękuję!
    Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem.sklad.nie.powala, duzo.niepotrzebnych skladnikow....szkoda.wydanych pieniedzy. Mimo.checi.nie wierze w takie 'cuda'.
      Jednak.zostane.przy swoim: drozdze + jantar = 3cm + baby hair ;)

      Usuń
    2. hair jazz? strata czasu i pieniędzy, chwyt marketingowy

      Usuń
    3. Hair Jazz to jedna wielka ściema! Stosowałam jakieś 3 miesiące i wielkie G... mi dał. Szkoda kasy! Nie polecam!!!

      Usuń
    4. Dzięki za odpowiedzi dziewczyny!
      Sama bym pewnie tyle kasy nie wydała, ale sobie zażyczyłam na prezent ;)
      Wydam opinię za jakiś czas.
      Jakoś nie mogłam się zmobilizować do regularnego picia drożdży ;)
      Pozdrawiam!
      Olga

      Usuń
    5. Opisz efekty po Hair Jazz za miesiac pod.jakims postem.tutaj na blogu ;)
      jeatesmy ciekawe! ;))

      Usuń
    6. Też od razu pomyślałam po składzie że to Hair Jazz ;D, też obecnie testuję zestaw, w sierpniu wystawię im opinię także w razie czego zapraszam do siebie ;D

      Usuń
  9. Moim zdaniem efekty są niewarte ani poświęconego na zabieg czasu i energii, ani pieniędzy wydanych na zestaw (tym bardziej na zabieg w salonie), a już w ogole tych cierpień związanych z gryzącym zapachem. Efekt na tym trzecim, ostatnim zdjęciu w poprzednim poście o Coco jest naprawdę ładny, ale każde następne zdjęcie czy na blogu czy na Insta tylko bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jest to gra warta świeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż tak źle moim zdaniem nie jest :) Przed cocohcoco moje włosy wyglądały prawie tak źle jak na tym pierwszym zdjęciu praktycznie za każdym razem po wyschnięciu i potrzeba było kilku a czasem nawet kilkunastu godzin, żeby zaczęły wyglądać normalnie. Teraz mam komfort, bo od razu po wysuszeniu mogę wyjść z domu w rozpuszczonych włosach :)

      Usuń
    2. Rozumiem Twój punkt widzenia. :) Mnie również nieobcy jest widok taki, jak na pierwszym zdjęciu (tylko w blond wydaniu :D) i mówię z perspektywy wielu lat z wysokoporowatymi, puszącymi się włosami w kolorze jasny blond (choć naturalne, to ciągle rozjaśniane przez słońce , do tego stopnia, że włosy od spodu a włosy z wierzchu różniły się o kilka tonów). Nigdy nie zdecydowałabym się na taki zabieg. Zdecydowanie stawiałabym na sposoby i kosmetyki redukujące puszka, np. takie, jakie opisywałaś typu odżywka w musie Pantene czy inne mi odpowiadające, mycie włosów wieczorem przed snem (innego wyjścia nie miałam przez lata, bo przez kilka

      Usuń
  10. Anwen, jakas wspolna akcja??

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi Cocochoco uratowało włosy :) Na moich cienkich włosach efekt utrzymuje się ok. pół roku. Zabieg robiłam już 3 razy i jestem zachwycona! Polecam cienkowłosym :)
    Wydaje mi się Anwen, że jeżeli masz rozdwojone końcówki to żaden zabieg Ci ich nie uratuje i po prostu musisz je podciąć. Nie sądzę, że to, że się kruszą to wina zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że to nie wina zabiegu :) chodziło mi o to, że encanto takie kruszenie powstrzymał, a cocochoco nie dał rady :) rozdwojenia trzeba obciąć i tu nie ma dwóch zdań, ale końce (nie same końcówki) mogłyby wyglądać lepiej, tego w każdym razie oczekiwałam ;)

      Usuń
  12. hmm no właśnie... nie wiem czy teraz bym polecała encanto, ponieważ coś się zmieniło w składzie, oczywiście na gorsze... Encanto kładę już od kilku lat z powodzeniem. Kupowałam odlewki u róznych sprzedawców na allegro ale zawsze to był ten sam produkt sądząc po konsystencji i zapachu. Ostatnio zakupiłam ponownie Encanto u sprawdzonego wcześiej sprzedawcy, dodatkowo strona teraz ogłasza się jako oficjalny dystrybutor tych produktów w PL. Niestety to nie ten sam produkt...konsystencja i zapach jest inny... Dwa tygodnie temu zrobiłam zabieg i klops...efekt mnie nie zadawala, nie jest taki jak przed zmianą składu. Włosy co prawda się trochę wygładziły są prostrze, ale to nie ten sam spektakularny efekt co kiedyś. Przy starej wersji po zabiegu, włosy były tak lśniące i niskoporowate, że nie czułam potrzeby nakładania oleju, a wszystkie odżywki dziłały rewelacyjnie. Teraz dwa tygodnie po zabiegu, mam ochotę ciągle olejować włosy, bo są dziwnie sianowate, trochę suche i problematyczne. Załamałam się...gdzie ja teraz znajdę produkt podobny w działaniu do starego Encanto w równie niskiej cenie i możliwością odlewek??...Powiedziałabym nawet, że teraz Encanto przypomina działaniem cocochoco :( tyle tylko że robi się zabieg dwa razy dłużej, no i zobaczymy ile się efekt utrzyma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm wielu sprzedawców na allegro twierdzi, że sprzedaje jeszcze starą formułę :(

      Usuń
  13. A czy nie jest tak, że keratynowe prostowanie (jakimkolwiek produktem) w salonie poprawia wygląd włosów tylko "na chwilę"? A po wypłukaniu keratyny włosy są zniszczone całkowicie? Ja chciałam zrobić ten zabieg ale fryzjerka mi odradziła gdyż mam włosy zniszczone ściąganiem koloru i podobno to spaliłoby mi włosy do końca. Proszę o opinię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego conpisza dziewczyny w komentarzach, to keratynowe prostowanie stwarza pokuse, by porzucic pielegnacje, bo wlosy wygladaja świetnie i bez niej ;) I wtedy po wyplukaniu keratyny, po srednio trzech miesiacach slabej pielegnacji, wlosy moga wygladac gorzej niz przed prostowaniem. Ale jesli wygramy z wewnetrznym leniem i po zabiegu dalej bedziemy wszystko robic rozsadnie, to w ogole nie powinno byc problemu.

      Usuń
    2. Oczywiście ze tak jest.to jest jak wlosowy opatrunek, który maskuje prawdziwy stan wlosow. W tym czasie skoro wyglądają lepiej wiele dziewczyn odpuszcza sobie intensywna pielęgnację bo przeciez maja juz "zdrowe" wlosy a po wyplukanoi kreatyny budza sie z reka w nocniku;)

      Usuń
    3. Nie jest tak- po wypłukaniu keratyny włosy wracają do stanu sprzed zabiegu, chyba że nie dbasz o włosy :)

      Usuń
    4. Keratynowe prostowanie nie sprawi, że będziesz miała zdrowsze włosy, ale też ich nie spali. Będą wyglądały wizualnie na bardziej wygładzone i lśniące, nawet na końcówkach (przy encanto), ale do momentu aż keratyna z powrotem całkowicie się nie wypłucze, czyli jak piszesz "tylko na chwilę" (chociaż ta chwila zależnie od włosa trwa nawet kilka miesięcy). Wtedy wróci stan Twoich włosów sprzed keratyny lub nawet lepszy, jeśli o nie w tym czasie zadbasz lub dzięki zabiegowi odstawisz prostownicę. Nie niszczy włosów bardziej niż użycie prostownicy, którą wykorzystuje się podczas zabiegu. Do tego całkiem nieźle ogranicza wykruszanie się końców włosów (na co mogą cierpieć po dekoloryzacji), eliminuje sianko i wizualnie zmniejsza porowatość.Więc myślę, że to może być dobry zabieg dla Ciebie. Dla pewności wybierz zaufanego dystrybutora i zrób wcześniej próbę na mało widocznym pasemku.

      Usuń
  14. :( Kurcze, noo tak liczyłam, że na skręt mi pomoże.. Kupiłam sobie zaraz po poprzednim poście. Żeby nie było! jeszcze nie robiłam ;-),ale to co czytam nie napawa mnie optymizmem...A smrodu i chemii encanto się boję.
    Cóż, przynajmniej Twoje włosy Anwen wyglądają super!<3 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny a czy któraś z Was stosowała może zestaw do prostowania Kativa?jest godny polecenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam na włosach koleżanki - efekt zacny i trwały, ale smród... Aż mnie telepie na samo wspomnienie xD

      Usuń
  16. Cóż, przynajmniej spróbowałaś i nie będzie już gdybać "co by było";)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje mają taką naturę, że zawsze się tak paskudnie wyginają po koczku-ślimaczku, po warkoczach z resztą podobnie... Masz może na to jakiś sprawdzony sposób? Zwłaszcza jeśli chodzi o fryzurę nocną... Rozważałam nawet encanto właśnie, żeby się tego efektu pozbyć. Będę wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może rozpuszczone przerzucone za łóżko? Moje też po koczku wyglądają okropnie (a jak były zniszczone to miały pięne i trwałe fale ;p)

      Usuń
  18. A czy Cocochoco nadaje się na włosy, które nie lubią się z proteinami(np żelatyna tylko wzmagała puch), bo marzę o pozbyciu się puchu i delikatnym wyprostowaniu włosów, ale boje się że po takim zabiegu będzie jeszcze gorzej... :'D

    Keira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może twoje włopsy nie lubią protein wielkocząteczkowych w żelatynie? Keratyna ma małe cząsteczki więć możńa spróbować

      Usuń
  19. Droga Anwen! czy po takim zabiegu mozna olejowac wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można :) jest to nawet wskazane

      Usuń
    2. Nie ma żadnbych przeszkód

      Usuń
  20. Twoje włosy i tak wyglądają świetnie. Może zostały przeciążone przez te zabiegi i teraz mają swój gorszy czas. Moje włosy też, zamiast mieć ładny skręt, dość często się wyginają i nie wyglądaja tak jak powinny. Zastosuje na nich zapewne inny zabieg.

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam (żeby nie zazdrościć;-)) Twoje włosy po koczku ślimaczku, moje wyglądają jak stapirowany stug siana, a skręt trzyma się z 5 minut...

    OdpowiedzUsuń
  22. Anwen nie zapominaj o olejowaniu:) Przy takich zabiegach jest to bardzo bardzo wskazane. Unikniesz po wypłukaniu puchu i siana. Olejowanie naprawdę pomaga. oraz emolientowe odżywki i maski:)

    OdpowiedzUsuń
  23. A próbowałaś tańszego odpowiednika Olaplexu? Bodajże z firmy Joanna. Czaję się na niego od jakiegoś czasu ale jakoś brakuje mi odwagi żeby spróbować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to cos z joanny się nazywa dokładnie?

      Usuń
    2. Joanna ultraplex

      Usuń
    3. Rozjaśniałam tydzień temu włosy z ultraplexem i jestem bardzo zadowolona. Stan włosów jest taki sam jak przed utlenianiem i jeszcze ten piękny zapach!

      Usuń
  24. Nie mam konta na instagramie.proszę podaj przepis na makaron z cukinii!!! Wygląda bosko !!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. a czy po encanto można stosować odżywkę garnier fructis oil repair 3 i nivea long repair -na długość i Essence Ultime, Biotin Volume -na skalp (skład:Aqua,

    Cetearyl Alcohol,

    Hydrolyzed Pearl,
    Biotin,

    Nymphaea Alba Root Extract,
    Panthenol,
    Cocodimonium Hydroxypro pyl Hydrolyzed Keratin,
    Hydrolyzed Keratin,

    Maris Sal,
    Isopropyl Myristate,
    Behenoyl PG-Trimonium Chloride,
    Citric Acid,

    VP/ VA Copolymer,
    Phenoxyethanol,

    Behentrimonium Chloride,
    Parfum,

    Sodium Methylparaben,
    Hexylene Glycol,

    Polyquaternium - 37,
    Glycerin,

    Isopropylalcohol,

    Propylene Glycol,
    Hexyl Cinnamal,

    Linalool) zaznaczę, że bardzo zależy mi na jak najdłuższym utrzymaniu się keratyny i pewnie zaopatrzę się w polecane po encanto odżywki, ale jestem ciekawa czy skoro te juz mam, mogę ich spokojnie używać, czy może lepiej sobie darować i na ten czas po prostu odstawić? :) I jeszcze jedno pytanie: po szamponie Babydream bardzo przetłuszcza mi się skóra głowy, czy po jakiś innych szamponach bez SLS (alterra, biovax) świeżość utrzymuje się dłużej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, a to unikanie silikońów po encato itd, jest tak naprawdę mitem, co do szamponu to trudno powiedzieć ja na przykład po alterrze miałam smalec na głowie a po babydream normalnie, może wypróbuj szampony które zamiast sls mają w składzie als? Jest ciut łagodniejszy. Od siebie polecam np. szampon Elseve różowy Crystal lub Bambino (ale jest niezbyt wydajny, słabo się pieni)

      Usuń
  26. Czy moze ktoras z was uzywala keratyny marki Inoar? Kusi mnie, a opinie ma calkiem spoko. Co sadzicie?

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jestem po keratynie u fryzjera. Nie wiem, której dokładnie. Bardzo zależało mi na prostych włosach, a proste były tylko do trzeciego mycia. Fakt, że teraz są bardziej obciążone i jedynie lekko się falują (oprócz grzywki, ale to standard), ale byłam trochę rozczarowana. Nic mi się nie kruszy, od keratyny minął ponad miesiąc. Używam H&S raz na dwa, trzy tygodnie plus babydream. Wiecie jednak, co mnie najbardziej zaskoczyło? To, że ten zabieg bolał jak cholera :/ Trafiłam na mało delikatnego fryzjera, który mnie ciągnął za kudły (swoją drogą cholernie trudne w rozczesywaniu, a że mam ich dużo na długość i gęstość, to się nie dziwię temu ciągnięciu trochę...), czy za każdym razem tak będzie? Chciałam zabieg za kilka miesięcy powtórzyć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Droga Anwen!Pomimo że u Ciebie zabieg nie do końca się sprawdził to ja muszę podziękować za post.Kiedyś miałam kreatynowe prostowanie u fryzjera,na włosach do ramion.Wyszlam biedniejsza o 600 zł z efektem-słabym.Wlosy jakby tluste,obciążone a nie wygładzone,po on 3 tyg bardziej nawet zniszczone .Od tej pory byłam zrażona do keratyny.Do czasu posta o chocochoco -zamówiłam zestaw u teraz moje włosy sa świetne!Ogolnie mam dość cienkie,farbowane na blond z ciemnych,długość do zapięcia stanika.Zawsze falujące ale nie kręcone (ni w te ni wewte)
    Zabieg był okropnym doświadczeniem.Oczy łzawiły strasznie,mimo otwartego na oścież okna.ale teraz-widać efekty.zaczynajac od tego ze wszyscy mówią ze mam długie włosy:);)prostownica sama nie jest w stanie tego u mnie osiągnąć.
    Z mojej strony POLECAM CHOCOCHOCO z całych sił falowanowlosym!

    OdpowiedzUsuń
  29. Co do pielęgnacji?Facelle i odzywki emolientowe z Balei

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż skomentuję, bo często Cię czytam, nigdy nie piszę. Keratyny używam od dawna, a właściwie moja fryjerka na moich włosach bo robię w salonie (marka true keratin). To jedyny zabieg ksometcyzny na którego wysępię ostatnią złotówkę ;) Trochę się już nasłysząłam o nim, więc skrobnę. Po pierwsze odlewka, po drugie marka, po 3 dom. Wiem, że z powodzeniem można robić różne zabiegi w domu, nie warto przepłacać itp, ale akurat na keratynę warto iść do salonu. Ja siedzę tam ok. 2-3 h, nie wyobrażam sobie robić to w taki sposób jak robią to u fryzjera. Poza tym efekty mam najlepsze jak przez ok. 4 doby nie myję włosów w ogóle po zabiegu (sama mam przetłuszczający się skalp, ale to są dni kiedy wytrzymuję, nie wiązę ich i wyglądam szczerze fatalnie, ale dla efektu po warto). Wiem, że 3 to minimum, ale zauwayżyłam, że jak przeciągnę, jakoś później jest lepiej ;). Moim zdaniem byłabyś zadowolona z tego zabiegu robionego przez fryzjera.U mnie efekt to ok 4 miesięcy przy niemal codziennym myciu (wiadomo, że nie taki jak na poczatku ale zawsze). Chyba, że Twoje włosy po rpostu nie lubią się z produktem a możliwość taka jest zawsze.
    Ruda - moje włosy są dość cienkie ale turbo plączące, każdy fryzjer miał z tym problem, ale moja obecna fryzjerka daje radę, więc trzeba chyba znaleźć delikatnego przedstawiciela zawodu :)
    Pozdrawiam serdecznie! <3

    OdpowiedzUsuń