Włosy na kilkudniowej wycieczce

Narzekałyście ostatnio, że na blogu brakuje Wam zdjęć moich włosów, więc dziś dla odmiany wpis ze sporą ich ilością. Co prawda takich "typowo włosowych" zdjęć wciąż nie ma, ale myślę, że i na tych widać wszystko co trzeba :)


Jak pewnie większość z Was majówkę spędziłam poza domem. Wybraliśmy się w góry, w okolice Żywca i w planach mieliśmy spędzenie jak największej ilości czasu na świeżym powietrzu. Celowo nie zabraliśmy ze sobą komputerów by zrobić sobie odwyk od Internetu (co nie do końca mi się udało), a i całą resztę bagaży starałam się maksymalnie zminimalizować ;)

dzień 1 - skręt najmocniejszy, włosy w nieładzie po intensywnych zabawach na wietrze ;)

Założyłam sobie, że nie będę brała żadnych sprzętów typu suszarka czy lokówka i wezmę ze sobą jak najmniej kosmetyków (a przy okazji i ubrań - chciałam zrobić taki mały eksperyment z capsule wardrobe). Do włosów spakowałam suchy szampon Batiste i na wszelki wypadek jeszcze normalny szampon i odżywkę, ale ostatecznie nie użyłam ich ani razu. Udało mi się stworzyć 'fryzurę', która przetrwała przez cały wyjazd, a włosy nie wymagały dodatkowego mycia :)) I właśnie dziś chciałabym Wam napisać o moim 'patencie' na takie kilkudniowe wyjazdy, dzięki któremu mogę zapomnieć o włosach (nie muszę ze sobą zabierać praktycznie żadnych kosmetyków), a mam pewność, że będą przez cały czas świeże i w dodatku będą dobrze wyglądały również na zdjęciach.

dzień 2
Zaczęłam od mycia, które jest w tym wypadku kluczowe. Pierwsza rzecz, która pomaga zachować świeżość włosów przez kilka dni to odwrócona kolejność czyli nałożenie odżywki przed myciem, a nie po. Zamiast odżywki można oczywiście użyć maski i potrzymać ją na włosach trochę dłużej. Zanim ją spłuczemy myjemy szamponem wyłącznie skórę głowy. Po myciu druga rzecz, która jest pomocna czyli płukanka z mydlnicy lekarskiej. Włosy po niej są ładnie odbite od nasady, puszyste i dłużej zachowują świeżość. Jeśli jednak Wasze włosy nie przepadają za ziołami to można polać nią jedynie skalp i włosy u nasady, trzymając resztę pozostałe w górze. 

dzień 2
Na osuszone ręcznikiem włosy nakładamy stylizator, który unosi je u nasady. Ja użyłam ulubionego fluidu z Kemona, ale może być też pianka czy cokolwiek co zwiększa objętość. Końcówki zabezpieczamy kroplą serum silikonowego i suszymy włosy suszarką unosząc je u nasady przy pomocy okrągłej szczotki. Ja dodatkowo dla wzmocnienia efektu użyłam Volum'24 od Rowenty i suchego szamponu Batiste. Włosy na długości zakręciłam na grubej lokówce, a na koniec całość spryskałam delikatnie lakierem Elnett i byłam gotowa do wyjazdu :)

dzień 3 - w chorzowskim ZOO
Włosy wytrzymały idealnie i do samego końca wyglądały świeżo i ładnie :) Efekt do tego stopnia mi się spodobał, że nie tylko mam zamiar go wykorzystywać zawsze na takie okazje, ale też postanowiłam Wam o tym napisać.

dzień 3
Oczywiście nie jest to sposób do stosowania na co dzień, ale gdy wyjeżdżamy i mamy ograniczoną ilość miejsca w bagażu sprawdzi się świetnie. Na pewno lepiej niż wszelkie próby układania włosów przy pomocy hotelowej suszarki ;)

Dajcie znać jak Wy spędziłyście majówkę i jakie macie wyjazdowe patenty na włosy :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

43 komentarze:

  1. Hej, czy jest jakiś sposób na strączkujące się włosy? Po kilku / kilkunastu minutach od czesania zbijają się w takie strączki :/ Wyglądają okropnie, jakby były nieczesane, oklapnięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie przyczyną strączkujących się włosów był nadmiar emolientów w pielęgnacji, dodatkowo moim włosom brakowało protein. Spróbuj użyć maski proteinowej, oczywiście z głową (raz na tydzień z reguły wystarcza).

      Usuń
    2. Droga koleżanko, wystarczy poszukać: http://www.anwen.pl/2012/11/6-sposobow-na-straczkujace-sie-wosy.html

      Usuń
    3. Najlepszy sposób- Wziąć szczotkę i użyć jej w razie potrzeby ;-)

      Usuń
    4. Napisała przecież, że problem jest parę minut po czesaniu więc ma używać tej szczotki co 10 minut?

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc dość mało włosów widać na tych zdjęciach, jesteś raczej Ty z dzieciaczkiem. Fajnie byłoby zobaczyć taki typowo włosowy post z dokładnymi zdjęciami jak wyglądają Twoje włosy po rozjaśnianiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo na rodzinnym wypadzie nie liczy się nic poza pstrykaniem fotek swoich włosów. Litości.

      Usuń
    2. Nie ma co mieć pretensji do Anwen, że w takim momencie życia nas włosomaniaczki tak zaniedbuje ;). Szczęścia rodzinnego i zdrowia dla małej!
      Mi najbardziej brakuje takiego studium problemu/przypadku teraz na blogu. Większość postów u Anwen opisujących problemy włosowe jest z 2012-13 roku, a przydałoby się uaktualnienie. Jeżeli nie koniecznie o dodatkową wiedzę to kosmetyki, bo niektórych już nie ma, część zmieniła składy a o jeszcze innych to nie śniłyśmy.
      Ile można czytać włosowe historie? :)

      Usuń
    3. A mi się właśnie podoba, że są naturalne zdjęcia i widać jak wyglądają normalnie a nie zaraz po umyciu, wyczesaniu i ułożeniu do zdjęcia. Swoją drogą, pięknie wyglądają!

      Usuń
    4. Ja też uważam, że zdjęcia ,,z terenu" lepiej oddają stan włosów i ihc rzeczywisty wygląd.

      Usuń
  3. Włosy są niesamowicie odbite u nasady! Naprawdę, efekt przy skórze głowy fantastyczny, a i skręt i wygląd końców oraz objętość świetna! Pięknie. Ciekawa jestem, jakiego szamponu i maski użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Odżywkę nakladasz przed myciem na suche czy wilgotne włosy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. To odkrycie, że masz krótsze włosy ode mnie oO A ciągle narzekam, że moje za krótkie (sięgają biustu w tym momencie) XD U mnie ten sposób nijak by się sprawdził pewnie ;/ U mnie wszystko się przetłuszcza i kompletnie nic tego nie może zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście prezentują się wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo pomocny post, zapamiętam i wykorzystam przy następnym krótkim wyjazdem! ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Włosy cudowne :). A jaka piękna sylwetka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie!!A może kolejny blog o krokach do idealnej sylwetki??Pozdrawiam http://mmhairismylife.blogspot.de/

      Usuń
    2. też jestem pod mega wrażeniem figury ! Anwen wyglądasz kwitnąco ! pozdrawiam ;)

      Usuń
  9. oja cie sune, Anwen była tak blisko mnie a ja nie wiedziałam? (chorzowskie zoo) mieszkam 15 km dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądacie pięknie,mama i córka ,szczęście od was bije!szkoda że nie poszłam do Zoo,mieszkam blisko, mogłabym poprosić o autograf ;)pozdrawiam i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie:)) sama radość na was patrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja myslalam ze masz takie vardzo dlugie wlpsy a tu taka niespodzianka chyba tylko z 15 cm dluzsze niz .oje do ramion

    OdpowiedzUsuń
  14. Pieknie sie prezentuja I kolor cudny. Tez spedzilam majowke w Polsce, okolice Szczyrku I jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyglądasz ! Macierzyństwo Ci służy

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiedzcie mi proszę czy ktoras z Was stosowala kiedyś wcierke alesowa/? Lub dodawala sok aloesowy Np do kozieradki? Moj skalp potrzebuje nawilzajacej wcierki a te kupne czy kozieradka za mocno wyszuszaja.,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosowałam, nie było spektakularnych rezultatów. Polecam cerkogel 10- fajnie nawilża skórę głowy. Albo możesz tez wypróbować żel z siemienia

      Usuń
  17. Kochana dawno już nie pisałaś nic o farbowaniu albo ja przegapilam wpis? Ciekawa jestem co w tej kwestii dzieje się na Twojej głowie,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudnie uniesione włosy u nasady, świetny efekt i piękne zdjęcia ;) Moje ostatnio za zdrowe i coś klapną ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, mam pytanie. Zaczęłam kurację Jantarem: szampon, wcierka i mgiełka. Jednak po umyciu szamponem,nałożeniu maski, spłukaniu, nałożeniu odżywki, spłukaniu, nałożeniu odżywki bez spłukiwania, wtarciu Jantara i spryskania ową mgiełką, moje włosy są strasznie szorstkie... może powinnam to robić w innej kolejności? pomoże ktoś? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nałożyć tego mniej. Skoro dajesz maskę, po co odżywka, a na to jeszcze kolejna bez spłukiwania? I wcierka, i mgiełka...

      Usuń
    2. Po pierwsze po co aż tyle produktów. A po drugie z tego co kojarzę ta mgiełka ma alkohol w składzie dlatego to może być przyczyną.

      Usuń
    3. Tej mgiełki są dwie wersje, jedna jest z alkoholem druga bez, zależy na którą trafiłaś, sprawdz skład tej swojej. Nakładając aż tyle produktów za mocno je obciążasz przez co mogą działać na odwrót i się sprzeciwiać, wystarczy jedna odżywka LUB maska, nie dwa kosmetyki naraz, mgiełka i odżywka bez spłukiwania to też za dużo wystarczy jedna rzecz do spłukania i jedna bez spłukiwania i wystarczy.

      Usuń
  20. Ale masz piękne ombre!
    Muszę kiedyś wypróbować sposób z zamianą kolejności szamponu i odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen czy doczekamy się recenzji olejku łopianowego z czerwoną papryką GP ? Wiem, że w 2012 lub 2013 go uzywałaś, ale nigdzie nie mogę się doszukac Twojej opini :))
    Luiza

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny i bardzo przydatny patent :-) co prawda watpie zeby mi udalo sie opóźnić mycie az do 3 dni bo normalnie muszę myc codziennie ale myślę ze w jakims stopniu moze sie udać :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Droga Anwen
    Postanowilam czasem zastąpić szampon odzywką i myć nim włosy. Czy moglabys mi powiedzieć, który z balsamów seboradin nadaje się do mycia włosów? Kiedyś widziałam o tym wzmiankę na jakimś forum, niestety nie mogę tego odszukać.
    Bardzo proszę o odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej ;) Można pić drożdże codziennie (bez żadnej przerwy)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez miesiąc do trzech miesięcy spokojnie, oczywiście zakładając że nie masz jakichś współistniejących stanów zdrowotnych itp. :) A po trzech miesiącach mimo wszystko lepiej zrobić sobie odpoczynek, chociaż na miesiąc.

      Usuń
  25. Czy odżywkę lub maskę przed myciem nakładamy na suche, czy na wilgotne włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i tak, i tak, ale w moim odczuciu przeważają fanki nakładania na lekko zwilżone włosy :)

      Usuń