Olejowanie włosów dzieci


Wiem, że wśród moich czytelniczek jest być może niewiele mam, ale pytania o to, jak dbam o włosy Zuzi pojawiają się w ostatnim czasie na tyle często, że postanowiłam napisać o tym krótki post :)

Tak naprawdę do niedawna włosy Zuzi były pozostawione same sobie. Poza myciem, specjalnym dziecięcym szamponem i czesaniem delikatną szczotką z włosia kozy nie robiłam z nimi nic. Rosły sobie swobodnie, a ja podcinałam jedynie grzywkę by nie wchodziła jej do oczu.

Teraz jednak, gdy są już "długie" wymagają trochę więcej uwagi. Oczywiście nie mam na myśli stosowania odżywek, masek czy niedajboże wcierek, ale odrobina zabezpieczenia naturalnym olejem okazała się dla nich zbawienna.


Włosy dzieci, a już w szczególności te blond są z natury dużo cieńsze i delikatniejsze od naszych. Łatwo więc się wycierają i kruszą na końcach. Oleje, które tworzą na nich film idealnie zabezpieczają je przed takimi mechanicznymi urazami i sprawiają, że stają się one mocniejsze.

Od kiedy zacząć?

Nie ma jednej granicy wieku, którą mogłabym Wam podać. Włosy u dzieci rosną w różnym tempie i tak samo normalne jest, gdy dwulatka ma włosy do połowy pleców jak i wtedy, gdy jest 'prawie łysa'. Włosy zaczynają potrzebować olejowania, gdy sięgają minimum ramion. Oczywiście można robić to i wcześniej, ale nie są one jeszcze tak narażone na ocieranie, poza nocą.

Jak to robić?

To kluczowa kwestia :) Pisząc o olejowaniu nie mam na myśli nakładania oleju w takiej ilości jak nakładamy sobie i zmywania go potem specjalnie szamponem. U dzieci o wiele lepiej sprawdza się 1 kropla, dokładnie roztarta w dłoniach, a następnie delikatnie wmasowana we włosy na długości. Taka ilość nie sprawi, że włosy będą tłuste, ale wystarczająco je zabezpieczy. Ja to robię po myciu, ale dopiero na suchych włosach. Efekt dla kogoś niewtajemniczonego jest praktycznie niewidoczny, ale ja widzę, że włosy dzięki temu stają się lepiej dociążone (te Zuzi mają tendencję do latania wokół głowy niczym piórka ;) ) przez co wyglądają na grubsze niż są w rzeczywistości. Zauważyłam też, że odkąd je olejuję mniej się kruszą, przez co szybciej przybywają na długości. Wcześniej wciąż miały tę samą długość i jedynie po grzywce było widać, że naprawdę rosną.

Jaki olej wybrać?

Przede wszystkim naturalny, o ile mamy pewność, że dziecko nie jest uczulone! Pamiętajcie, że naturalne oleje mogą uczulać i jeśli nie macie pewności to najpierw wykonajcie próbę na małym fragmencie skóry. Równie skuteczna do zabezpieczania włosów będzie też oliwka na parafinie (a na pewno nie uczuli), o ile takiej używaliście do skóry dziecka wcześniej. Z tych naturalnych dobrze wybrać olej lekki, żeby nie tłuścił włosów. Ja używam tego samego co na swoich czyli oleju z pestek śliwki.

Co to daje?

Poza zabezpieczeniem, o którym już wspominałam i tym, że włosy po takim olejowaniu wyglądają po prostu trochę lepiej to zauważyłam coś jeszcze. Do tej pory włosy Zuzi miały tendencję to mocnego plątania się. Nie raz zdarzało mi się wyczesywać z nich po nocy takie kołtuny, że miałam ochotę chwycić za nożyczki i po prostu je wyciąć. Teraz, gdy są regularnie olejowane przestały się tak plątać i zdecydowanie łatwiej się rozczesują, a muszę przyznać, że Zuzia za rozczesywaniem nie przepada, odkąd szczotka z kozy przestała nam wystarczać i musimy używać tej z dzika lub Tangle Teezera.


Ciekawa jestem  czy są tu jakieś mamy co już olejują swoim dzieciom włosy? :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

160 komentarze:

  1. Śliczna ta Twoja Zuzia, słodka blondyneczka :) Nie mam jeszcze dzieci, ale zaciekawiło mnie to, że takim maluchom można zabezpieczać włosy olejem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak juz kiedys będę miała dzieci czyli za jakies 10 lat to na pewno zadbam o włoski mojego dziecka no chyba ze to będzie chłopczyk i nie będzie chciał miec dlugich włosków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie widzę takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  4. Drugie zdjęcie magiczne, jakby Zuzia medytowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się spodobało :)) chociaż zrobione zupełnie przypadkiem, 'w biegu' ;)

      Usuń
    2. w chmurce mógłby być tekst myśli: "ach, poczułam się tak kobieco" ;D

      Usuń
    3. Albo "pieknie pachnie ten olejek śliwkowy.. tak mnie uspokaja" :D

      Usuń
    4. Jak dbać o włosy 8latki.Niestety byłam jej włosy moimi szamponami i przez to ma przesuszone ,ciężko coś uczesac.Stosuje też odżywki.

      Usuń
    5. Jesli ma proste wloski to tak naprawde lagodny szampon, olejowanie takie jak opisuje Anwen i prosta odzywka powinny dac rade, kluczowa bedzie tu systematycznosc.

      Szampon np. Babydream Ulatwiajacy Rozczesywanie (z lewkiem na etykiecie), odzywka np. Isana Intensywnie Pielegnujaca i duuuzo cierpliwosci. Chyba ze wloski sa krecone, to wtedy co innego :)

      Usuń
  5. Nie mam jeszcze dzieci, ale jestem pewna, że będę dbać o włosy mojej przyszłej córki. Chcę żeby miała piękne włoski i w przyszłości nie popełniała moich błędów (rozjaśnianie, prostowanie).
    Jak wprowadzisz jeszcze jakieś zmiany w pielęgnacji włosów Zuzi to koniecznie o tym napisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno będę pisać jeszcze o tym :) nie sądziłam, że te tematy wzbudzą aż takie zainteresowanie :))

      Usuń
    2. rodzice zawsze pouczaja swoje dzieci a one maja to gdzies Myslisz anonimie ze nie bd farbowac wlosow bo Ty tak mowisz? Niestety tak nie jest i kazdy uczy sie na swoich bledach.

      Usuń
    3. No niestety, taka jest prawda. Mama pouczała mnie, żebym nie regulowała brwi, bo potem nie odrosną takie, jak kiedyś. Nie były to może cienkie kreseczki, jak u niektórych "laluń", ale mimo wszystko porządnie wyskubane łuki, teraz wróciła moda na grube brwi, a moje nie odrastają... Dlatego swojej córce też będę mówiła, żeby nie skubała, ale zależy jaka będzie wtedy moda, starszej nastolatki przecież nie powstrzymasz ;)

      Usuń
    4. Myślę, że mama włosomaniaczka podpowie jak prostować, farbować włosy żeby ich nie zniszczyć. I nauczy dbać o włosy. U mnie w domu używany był tylko szampon i myślałam że to po nim włosy mogą być ładne, po co komu coś więcej. Dzieci biorą przykład z rodziców, więc jak mama będzie dbać o włosy to dziecko zobaczy, że warto chociaż poświęcić 5 minut więcej chociaż na nałożenie odżywki. I jest delikatnie farbowanie, prostowanie :)

      Usuń
    5. Trzeba też pamiętać, że ok 30 lat temu nie było odżywek, masek do włosów, nabłyszczaczy itd. Kobiety ewentualnie używały płukanek ziołowych lub nafty, więc nie dziwne, że w większości domów był tylko zwykły szampon...

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Aniu, czy nie wiesz może co się dzieje z NaturVital? Nigdzie nie mogę znaleźć maski aloesowej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nic nie wiem, ale z nią zawsze tak jest, że jest niedostępna, a później znów się pojawia. Oby i tym razem tak było

      Usuń
    2. Kupilam 2 tygodnie temu w Naturze, byl jeszcze zapas :-) Tak sie sytuacja w Lublinie przedstawia

      Usuń
  7. moja córuchna (2 lata 8m) już za mną lata,że też chce mieć taki warkocz :D Do 2.urodzin miała tylko meszek, a potem się sypnęły blond kłaczki.
    No i lubi mycie włosów. Ma do ramion i plączą się koszmarnie, z tyłu są czasami aż takie jakby sfilcowane;/ I faktycznie tylko po grzywce widać, że rosną. Ale na olejowanie nie wpadłam. No to zaczynamy od najbliższego mycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę :) nasza zuzia lubiła mycie do pewnego momentu, teraz niestety jest bunt i to straszny :(

      Usuń
    2. A jak tato myje głowę, to też? ;) U mnie tylko mycie przez ojca się sprawdzało, tzn. była mniejsza histeria :P

      Usuń
    3. na bunt polecam odwrotność. ja mówiłam - dzisiaj włosków nie myjmy, o nie, absolutnie. no i efekt bł odwrotny - bardzo chciała i się domagała a potem to chwalenie i słowa: miałaś rację - dobrze że mnie namówiłaś na mycie. ;)

      Usuń
    4. Moj tato akurat nie mial reki do mycia wlosow, nawet przy najlepszych checiach szarpal mnie tak ze mama i babcia razem wziete to przy tym nic :P

      Usuń
    5. Ze mną była histeria przy czesaniu :p ale jak dziadek się wziął za zrobienie warkocza to prawie oczy na wierzch wychodziły ale uczesanie trzymało się jak ta lala :p
      ugrysowa.

      Usuń
  8. Cudna Księżniczka <3 Śliczne ma włoski! A jeśli można im jeszcze pomoc to dlaczego nie? Pewnie Ci kiedyś za to podziękuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) a znając życie to pewnie w ramach buntu będzie chciała nosić tylko krótkie :P

      Usuń
    2. Haha, niewykluczone ;D Ale krótkie też mogą być piękne jeśli są zadbane :)

      Usuń
  9. No ba! Ja kokosowym. Inaczej moja Zo nie miałaby żadnych włosów z tyłu głowy (ma bardzo delikatne blond włoski), bo się wykruszały. Ma bardzo podobną fryzurę do Zuzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia właśnie długo miała tam strasznie wytarte włosy dopiero teraz jej w miarę odrosły, ale różnica w długości wciąż jest spora :)

      Usuń
  10. Gdyby moja mama wiedziała to co Ty wiesz teraz, to pewnie miałabym teraz swoje wymarzone włosy do kości biodrowej :D moje włosy też zawsze były cienkie i dosyć gęste także szarpanie było na porządku dziennym, nie mówiąc już o gumach do żucia we włosach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. urosną :))) a gumy we włosach współczuję, to musiało być straszne ;)

      Usuń
    2. oj Anwen ja sobie kiedys wplatalam we wlosy wiielki kawal plasteliny wielkosci pięsci.Az mnie podibno uczulilo(zanim mama zobaczyla minelo chwile bo juz bylam w przedszkolu)

      Usuń
  11. Przepiękna dziewczynka:). Normalnie można się zakochać ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) ja jestem absolutnie zakochana, ale ja mam podobno 'różowy kisiel zamiast mózgu' ;P

      Usuń
    2. "Różowy kisiel"? Genialne określenie ^^ kto to wymyśla;)

      Usuń
  12. Zuzia jest prześliczna ;-) ;-) gratuluje córeczki :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja myślę że nie ma potrzeby aby dziecku olejowa włoski😕są one zdrowe i nie ma co wpadać w obsesję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, ile dziecięcych głów widziałaś w życiu? Widocznie zbyt mało. Ogólnie rzecz biorąc, dziecięce włosy powinny być zdrowe. Ale często są też niesłychanie delikatne i się wycierają, szczególnie u dzieci jasnowłosych. Efekt może być taki, że np. pierwszoklasistka może mieć krótkie, smętne piórka. Nie jest to żadną życiową tragedią, ale też olejowanie, jakie opisała tutaj Anwen nie jest też raczej objawem niezdrowej obsesji. I tak samo, jak włosy się niesamowicie plączą (a są i takie), to po co męczyć dziecko bolesnym rozczesywaniem, nie lepiej jest jednak cokolwiek na te włosy nałożyć?

      Usuń
    2. Pracuję jako niania, więc doświadczenia z dziecięcymi włosami mam więcej niż niejedna mama.
      Dzieci w wieku Zuzi (czasem trochę młodsze, czasem starsze) wchodzą w taki głupi okres, kiedy włosy się zaczynają zagęszczać. To najgorszy czas, bo włosy "głupieją" i nawet po krótkiej drzemce dziecko potrafi się obudzić z takim dredem, że nie da się go praktycznie rozczesać. A jeszcze jak ma kręcone włosy, to lepiej nie mówić.
      Dlatego ja świetnie rozumiem mamy, które olejują i nie uważam tego za przesadę. Lepsze to niż wycinanie kołtuna co chwilę, albo szarpanie i ciągnięcie przy próbach rozczesania.
      Poza tym dzieci uczą się dbać o siebie,a to niezwykle ważne (i niestety często niedoceniane przez rodziców).

      Usuń
    3. alurat takie delikatne olejowanie jest moim zdaniem fajne i ja bd swoim dzieciom tak robic.Nawet przed myciem na 15 min troche wiecej olejku(lyzeczke do kawy np pomijajac skore glowy)

      Usuń
    4. O,tak,zgadzam się z tym, że rodzice często nie uczą dzieci dbania o siebie. Nie mówię tu o cudach,ale zwykłych czynnościach związanych z higieną osobistą, to się naprawdę dzieje.Na szczęście każdy ma swój rozum i z czasem, dorastając, uczymy się wielu rzeczy, nie za każdą nieudolność należy obwiniać rodziców.

      Usuń
    5. Ja rowniez nie widze nic dziwnego w olejowaniu wlosow dzieci. Tu, gdzie mieszkam (Kuwejt ;) jest to podstawowa wlosowa czynnosc pielegnacyjna od najmlodszych lat. Niektore hinduskie dziewczynki chodza z olejem na glowie praktycznie caly czas i bynajmniej nie jest to kropla..;) dodam, ze nigdzie nie widzialam takich wlosow jak tutaj, oczywiscie geny robia swoje, ale widac, ze dzieci maja po prostu wlosy ZADBANE, a nie zyjace wlasnym zyciem. Olejowanie gora!

      Usuń
  14. Eeeh, tyle się napisałam i wszystko zniknęło... :/ Od nowa:
    Moja mała ma 3,5 roku i włosy koloru miedziany blond. Wszystkie kobiety zaczepiają nas na ulicy i wpadają w zachwyt nad tym właśnie kolorem włosów. ;)
    Bardzo cieszę się, że poruszyłaś ten temat, bo i ja olejuję swojej córce włosy. Stosuję przeważnie olej z pestek śliwki, albo mythic oil. Rozsmarowuję trochę w dłoniach i nanoszę na świeżo umyte, jeszcze wilgotne włosy. Dzieki tym zabiegom, nie mamy problemów z rozczesywaniem (którego nie znosimy) ;), a czuprynka jest dociążona i lśni. Wcześniej kilkukrotnie była ścinana na pazia ze względu na zagęszczenie i pozbycie się niemowlęcego puszku. Teraz ostro zapuszczamy, bo już mamy co. ;)
    Mój facet stwierdził, że zwariowałam już totalnie na punkcie włosów i jeszcze uraczam dziecko, ale ja wiem, że to jej nie zaszkodzi, a wręcz uchroni włosy przed otarciami i ogólnie wzmocni. :)
    Dobrze wiedzieć, że nie jestem jednak maniaczką. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsądne podejście na pewno jej nie zaszkodzi :) i tak jak zauważyły już dziewczyny skoro możemy sobie ułatwić tym chciażby rozczesywanie to czemu z tego nie korzystać?

      Usuń
  15. Ja olejem wyleczylam synowi nastolatkowi mokry lupiez,olej i pozadne mycie jednak czynia cuda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki olej stosowałaś? Mam nadzieję, że tu zaglądasz i odpiszesz... Pozdrawiam

      Usuń
    2. Zagladam, na poczatku olej kokosowy,po kilku tygodniach zmiana na lniany i ryzowy naprzemiennie,lniany jest doskonaly, ale najwazniejsze bylo manualne pokazanie jak ta glowe prawidlowo masowac i myc wlosy,a ma grube i geste, jak go nie ostrzyge na czas to wyglada jak "zdenerwowany jez", mam nadzieje ze pomoglam, pozdrawiam

      Usuń
    3. Stokrotne dzięki:*

      Usuń
  16. Zastanawia mnie to, jak byś ty Anwen wglądała w blond włosach. Może Zuzia chciałaby się utożsamiać z mamą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam okazję przymierzać kiedyś blond peruki i było fatalnie ;) ale w sumie to nie to samo

      Usuń
    2. bez przesady to co brunetka nie moze miec blond dziecka bo sie bedzie czulo poszkodowane? Bez przesady zeby sie zaniedbac czy chodzic w brzydkim kolorze dla dziecka

      Usuń
    3. Jestem brunetką z ciemną karnacją a mam dwie córki blondynki, w dodatku młodsza ma tak jasną skórę i włosy, że trudno uwierzyć, że jest moją córką :) Nie widzę problemu z tożsamością, dziewczyny rysują siebie żółtą kredką a mi dorysowują czarne loki i jest frajda :) Od jakiegoś czasu wcieram dziewczynkom po kropli oleju we włosy, czasami używam też łagodnej odżywki ze spłukiwaniem od połowy włosów. A najlepsza szczotka do dłuższych dziecięcych włosów to rzeczywiście Tangle Teezer, najlepiej ten różowo-fioletowy :D

      Usuń
  17. Mi się podoba Twój blog, jedyna rzecz która mnie drażni to to, że publikujesz zdjęcia swojego dziecka. Chodzi o to, że Zuzia ma prawo do prywatności i w przyszłości może mieć nieprzyjemności z tego powodu (chociażby w szkole czy w dorosłym życiu). Zdjęcia są ładne i niegorszące, jednak jak napisałam wyżej, Twoja córka ma też prawo do prywatności. Myślę, że masz dobre intencje, jednak może się zastanowisz nad drugą stroną medalu.
    Co innego udostępniać zdjęcia znajomym, a co innego upubliczniać w sieci obcym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu ma miec nieprzyjemnosci, nie wstawia tutaj jej rozneglizowanych zdjec ani w jakis prywatnych osobistych sytuacjacb, juz naprawde nie macie sie czego czepic, zawsze jakies wymyslne pretensje. normalne zdjecia swojego dziecka, nie wiem jak robi zdjecia to mzoe znajomym i rodzinie tez ma nie pokazywac bo prywatna sprawa Zuzi? tak samo jak Zuzia była w brzuszku, tez Ania nie powinna pokazywac swoich zdjec z brzuchem bo to dziecko musi miec prywatnosc nawet tam, dajcie na luz a jak sie nie podoba to nie ogladac. Jak mama pracuje w porno to wtedy dziecko bedzie miec nieprzyjemnosci ale nie jak mama wstawia zdjecia swojego dziecka.

      Usuń
    2. Zuzia jest śiczna i przemiło sie ja oglada, jednak w internecie sa rozni ludzie, niestety :(

      Usuń
    3. w sumie duzo os wstawia zdj dzieci na facebooka.Ale ost juz przesadzil taki jeden moj znajomy bo wstawil zdj z porodowki niemowlaka z czarnym pepkiem i widocznym ekhm wszystkim.Strasznie to niesmaczne.A takie o fotki jak anwen wstawia do pewnego wieku sa ok

      Usuń
    4. Wiem o czym piszesz... Ja bym w sumie też nie wrzucała zdjęcia dziecka (tak mi się wydaje, bo to jeszcze przede mną), ale miło mi podpatrzeć na pociechę Ani, bo czuję się z nią trochę zżyta zarówno przez podczytywanie bloga, a po spotkaniu to już w ogóle. Bardzo mnie cieszy jej szczęście i to, że się z nami dzieli. Ale tego co myśli lub będzie myśleć o tym w przyszłości Zuzia nie wiemy i nie spekulujmy. Wiem, że ludzie są różni, ale tu chyba raczej wpadają ludzie zainteresowani włosami, a nie dziećmi...!

      Usuń
    5. do pewnego wieku rodzic odpowiada za dziecko i podejmuje za nie decyzje. bo ono nie umie i nie może. a może właśnie Zuzia się ucieszy, że już jako dziecko była popularna? nie wiadomo. krzywda jej się nie dzieje. teraz jest taka nagonka na prywatność dzieci w social media. trochę rozumiem powody, ale też nie ma co wpadać w paranoję. a ilu jest dziecięcych aktorów czy modeli? i to od lat. i wszystkim im się krzywda dzieje? no chyba nie.

      ja chyba nie będę publikowała zdjęć swojego dziecka. tak jak nie publikuję zdjęć swojego faceta. bo to jest moje, prywatne i nie dam, nie pokażę, nie! ;) ale nie ma nic złego w tym, że ktoś ma inaczej.

      Usuń
    6. Zuzia moze tez miec do mamy pretensje o to, ze nie wyslala jej na balet, nie nauczyla jesc warzyw czy ze kazala jej sie bawic z mlodsza siostra (takie tylko przyklady). Dziecko zawsze moze miec o cos pretensje do rodzica, co nie oznacza, ze rodzic ma nic nie robic.

      Usuń
  18. Zuzia jest prześliczna :) I ma cudowny uśmiech! :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie jest kopią Anny.Buzia taka podobna

      Usuń
  19. ciekawe czy ściemnieja jej wlosy, zazwyczaj tak jest ;)ja bym sie pewnie modlila o to bo nie znosze blondu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak :) chociaż niewielką szansę na bycie blondynką ma, bo jej cioci taki kolor pozostał

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. heheh zwykle pozuje niechętnie, ale tu miała dodatkową atrakcję w postaci psa ;)

      Usuń
  21. Olejujące mamy też są - melduję się!
    Moja córeczka chętnie smaruje sobie włoski przed myciem. Łatwość rozczesywania -bezcenna.

    OdpowiedzUsuń
  22. Słodki Aniołek ;)
    Ja mam synka, ale może kiedyś córeczka... ;)
    Jaki polecasz szampon dla malutkiego bobaska i dla starszego dziecka?
    Pozdrawiam ;)
    Nuśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuśka szczerze mówiąc nie mam na razie co polecić, najczęściej myjemy jej płynem Babydream, ale on jest raczej przeciętny :) a raczej wystarczająco dobry by nie szukać lepszego

      Usuń
  23. Ja olejuje synkowi włosy przed myciem olejem kokosowym :) Młody człowiek ma 1,5 roku i kręcone włosy zwinięte w przeboskie sprężynki w kolorze blond. Przecudne, ale bardzo trudne w utrzymaniu bo się lubią puszyć i kołtunić. Odkąd olejuje są super - nadal miękkie i delikatne, ale cały czas w ślicznym skręcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę skrętu :)) marzyły mi się sprężynki, ale Zuzia ma prawie idealnie proste włosy

      Usuń
    2. Nie wiem, czy będzie taki zachwycony tymi loczkami jak będzie 15 letnim młodzieńcem ;) Ale ja się napatrzeć nie mogę <3

      Usuń
    3. Dzieki Anwen za ten wpis. Mam syna i zaczynaja mu sie krecic wlosy i przez to robia sie koltuny. Nie wiedzialam jak mu pomoc, a teraz zaczne je poprostu olejowac.

      Usuń
  24. Moja córa ma 5lat i wlosy cienkie ale jest ich duzo sa raczej srednio porowane z koncami wysokoporowatymi i jedyną metoda na ich opanowanie jest olejowanie raz w tyg olejem z avokado
    Efekty sa bardzo dobre a i ona sama nie wscieka sie tak jak kiedys bo mama ją ciagnie jak rozczesuje
    Moim zdanie jesli uzywa sie rozsadnie olei do wlosow to i dzieciom nie zaszkodzi a nam mamom moze pomoc w codziennej pielegnacji delikatnych wlosow naszych pociech

    OdpowiedzUsuń
  25. Mojej 13- sto miesięcznej córce czasami mazne olejkiem kokosowym bo właśnie z tylu główki robi się puch. Włoski wycierają się podczas spania wiec dlaczego temu nie zapobiegać? To co, ze są zdrowe, mogą być zdrowe i zadbane.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wpis idealny dla mnie. Moja 6latka ma długie włosy które się kręcą i mimo związywania codziennie po powrocie z przedszkola włosy są poplątane a ja płaczę jak to widzę. W dodatku moja 1,5 roczna młodsza córka ma już coraz dłuższe włosy, też blond i lekko się kręcą, więc teraz oprócz mojego olejowania wprowadzę tą metodę po myciu włosów dziewczynkom :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O, ten argument z łatwiejszym rozczesywaniem do mnie trafił. Zaczynamy olejowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje słoneczko skończyło 3 lata a ma już włosu prawie do pasa! najwięcej urosły w przeciągu roku. To ogromne wyzwanie dla matki, codzienne czesanie przy wiercącym się szkrabie, który tego nie znosi to nie lada wyczyn. Jeśli chodzi o olejowanie to już od dawna nakładam jej odrobine oleju na końcówki przy okazji mojego olejowania i po myciu jej włosów dzięki czemu nie kołtunią się tak. Najgorsze jest jednak wykonanie takiej fryzury by włosy nie przeszkadzały jej w zabawie a jednocześnie była w miarę trwała - niezawodny jest koczek na górze głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "To ogromne wyzwanie dla matki, codzienne czesanie przy wiercącym się szkrabie, który tego nie znosi to nie lada wyczyn."

      czemu w takim razie nie zetniecie wlosow. mniej meki dla ciebie I dziecka

      Usuń
    2. Z tego samego powodu dla ktorego jako dorosle kobiety z problematycznymi wlosami wolimy najpierw zajrzec na blogi czy do drogerii, a nie od razu scinac sie na krotko ;)

      Usuń
    3. Dorosłe kobiety decydują same o sobie - i o swoich włosach. Dzieci czasami muszą niestety realizować dziwne ambicje rodziców i ich wyobrażenia o ładnym wyglądzie. Piszę to jako osoba, której w dzieciństwie "na siłę" hodowano włosy, robiono wcześniejsze pobudki na zaplatanie warkoczy etc. Nie wierzę, że trzylatce z postu wyżej jest wygodnie z włosami do pasa...

      Usuń
    4. Ja miałam w dzieciństwie włosy do pasa. Dwa grube warkocze. Był minimalny problem z czesaniem, ale było mi wygodnie z nimi. Dopiero po komuni jak włosy były obcięte to zaczęły mi przeszkadzać. Fryzjerka obciela za krótko, nie było szans na związanie, wchodziły w oczy. Potem już nigdy nie zapuscilam tak pięknych i długich włosów. Jasne nie powinno się zapuszczac na siłę, ale jak dla mnie włosy powinny być na tyle długie żeby można było je związać, ładnie uczesać.

      Usuń
    5. No dokładnie... Argumenty "bo to dziewczynka" są najlepsze... Prawda jest taka, że dopóki dziecko jest w wieku żłobkowym i przedszkolnym, najlepsze są krótkie włosy - nie plączą się, nie schną długo po myciu, jak zaplącze się guma czy cukierek, to nie ma dramy, nie włażą do oczu, nie przycinają się zamkiem błyskawicznym, nie ma pokusy wrednych kolegów i koleżanek, że będą ciągnąć. Zapuścić do komunii można bardzo szybko, wystarczą naprawdę 2-3 lata, jak się zaczyna od "pazia". Do tego... nie każde dziecko będzie miało komunię i nie ma "przymusu", żeby dziewczynka miała wtedy długie włosy. Już dwie dekady temu w niektórych parafiach odeszło się od robienia z dziewczynek księżniczek w sukniach ślubnych i wydawało się, że proste alby załatwią sprawę, ale rodzice dalej swoje - córka ma mieć piękne włosy, a na przyjęcie "księżniczkową" sukienkę... Od dzieciństwa wtłaczamy swoje córki w schemat "masz być piękna i kobieca", a jak ta córka w przyszłości przyjmie inny model, to nierzadko jest drama :/


      Jeszcze co do koczka na czubku głowy - przecież to na dłuższą metę może osłabiać cebulki i powodować ból skóry głowy itd :/ Wiele moich rówieśniczek miało "łyse" czoła, bo ściągano im włosy brutalnie w tył, żeby je okiełznać :/

      Usuń
  29. Kiedyś używało się do pięlęgnacji maluszków oliwek i głowę się też smarowało jak krótkie włosy były, a przy długich to się same od ciałka oliwiły, więc sens olejowania pewnie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Mi też mama smarowała głowę oliwką na początku po myciu. W sumie nigdy nie pytałam czemu... Niestety włoski i tak miałam i mam cienkie i delikatne:(

      Usuń
    2. Oliwka, naturalne oleje się wcierało w główkę noworodka jako profilaktykę ciemieniuchy. Kiedyś dzieci były ciągle w czapeczkach więc oliwka miała zapobiegać ;) teraz noworodki nie mają aż takich kłopotów jak kiedyś bo się zmienił sposób pielęgnacji, ale ja synkowi ciemieniuchę tez leczyłam oliwką.

      Usuń
  30. A ja będę mieć Jaśka i u chłopcow lubię krótkie włosy. Włosy Zuzi są urocze :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  31. mały skrzacik z Zuzi.Sttasznie podobna do Ciebie i ladniutka.Wloski tez ladne

    OdpowiedzUsuń
  32. Mój synek jest jasnym blondynem, jego włosy są niemal białe. Ma półtorej roku i są one bardzo gęste, choć cieniutkie. Nie długie, jest ścięty typowo na chłopca. Zastanawiam się, jak dbać o jego włoski? Czym ścinać? Nożyczkami czy maszynką? Coś robić po za codziennym rozczesaniem TangleTezzerem i myciem co 5 dni?

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja córka 2,5 lat ma bardzo delikatne włosy i mimo że rosły jak szalone od małego z tyłu ciągle sie filcowaly, próbowałam olejować jednak włosy po każdej nocy były jak zdredowane:/ Ostatnio fryzjerka namówiła mnie żebym nakladała córce odżywkę. Siegnełam po altere i nastąpiła drastyczna zmiana, wlosy nabrały miekkosci, przestały być przesuszone i po nocy już sie tak nie kołtunią:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja córcia ma prawie 4 latka, regularnie olejujemy razem włosy raz w tygodniu, a po każdym myciu nakładam jej kropelkę oleju lub serum na same końcówki - myjemy 1-2x w tygodniu. Włoski się nie plączą, nie ma problemu z rozczesywaniem i są po prostu ładne. Wcześniej, tak jak piszesz Anwen, latały we wszystkie strony i po spaniu była jakaś masakra. Jedyny minus to, że nie chcą się trzymać w żadnej fryzurze typu warkocz, francuz itp - wyślizgują się i całość się rozjeżdża :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Co prawda dzieci u mnie brak, ale jestem Zuzi imienniczka, w dodatku miałam kubek w kubek takie włosy jak Ona w jej wieku :) zawsze awantury były o czesanie włosów, mycie było tylko podstępem, jak rodzice odwracali moja uwagę, a pewnego razu postanowiłam pobawić się plastelina w łóżku i na noc jej nie sprzatnelam.. To dopiero była epopeja płaczu, wycinanie z włosów plasteliny to masakra.
    Szkoda, że mi Mama włosów nie olejowala wtedy, może bym nie miała tyłu koltunow ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Olejuje od czasu do czasu minimalna ilością mojej 4latce od dawna bo ma loki i po nim mniej sie pusza. Ostatnio nudziła się jak mówi i mając zaplecione dwa wplatane trochę się ufryzurowala nożyczkami. Serce mi bolało jak rozplatalam a tam odpadły pukle . .. szczęście w nieszczęściu ze ma dość krecone to niektóre fryzury są w stanie ukryć te awangardowe cięcie. Nie zdecydowałam się na rownajace cięcie, a sama córka chcebmiec długiejak roszpunka... ah dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój Gabriel lat 3 ma włosy do pasa (tak chłopiec). Myję mu włosy szamponem dziecięcym lub z Sylveco i nakładam maseczkę z gluta lnianego. Ma dość kręcone włosy, po glutku się nie puszą :) Niedługo zamierzamy oddać jego długie blond włosy na fundację :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ze smutkiem właśnie stwierdziłam, że włosy na grubość mam jak Zuzia a mam 23 lata.. Dziewczyny trzymajcie kciuki bo przechodzę włosowy kryzys, mam chęć je ściąć do ramion, sięgają zapięcia od stanika, krótkie mi nie pasują ale nie mam już siły z tym cienkim i rzadkim oklapem na głowie, włosy z natury suche i niskoporowate, co skutkuje tym, że bardzo długo schną do tego wszystkiego.. Są zdrowe, jednak jak na nie patrzę to mi niedobrze, a jak myję to nie mam siły do tych "papierowych" włosów.
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mam dwie córki jedna 3,5 druga 1,5. Starszej córce już od jakiegoś czasu nakładam olejek przed myciem, wcześniej była Oliwa z oliwek ale teraz jest olejek z Yves rocher, czasem naloze jej też odżywkę do spłukiwania. Włosy ma prawie po pas, z tendencja do kręcenia (jak miała krótkie krecily się bardziej i lepiej) , jednak już dwa razy miała włosy skrócone na długości (raz u fryzjera poszło z 10 cm w tamtym roku, a niedawno sama podcielam jej jakieś z 6 cm). Jest to blondyneczka z bardzo delikatnymi włosami, często się pusza i trudno jest czasem rozczesac,więc dla lepszego rozczesywania stosuje olejek albo odżywkę. Często też nakładam krople olejku lanza po umyciu na wilgotne włosy ;-) młodszej narazie nie stosuje nic bo ma włosy dopiero do ramion, jednak też ma delikatne włoski blond i również pewnie będę jej olejowac :-) fajnie ze napisałaś jak ty pielęgnujesz Zuzi włosy (moja imienniczka :-)),urocza jest twoja córka! P.s a co do publikacji zdjęć dzieci to niektórzy przesadzaja bardzo, sama często wstawiam zdjęcia na fb i nie widzę w tym problemu. Zdjęcia oczywiście przeważnie z jakiejś sesji plenerowej. Mnóstwo ludzi wstawia swoje zdjęcia dzieci to dlaczego ja miałabym się nie pochwalić fajnym ujęciem dziecka, co w tym złego że wstawię na fb dla znajomych? dla obcych mam galerie zablokowana,ale niewiem czemu się niektórzy czepiaja tego że ty wstawisz normalne zdjęcie córki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog nie jest tylko dla znajomych :)

      Usuń
  40. Mojej 2 i pol rocznej po nocy strasznie sie koltunily i odstawaly wloski mimo iz sa dosc krotkie. Wtedy uzywamy glisskura z olejkami i sie pieknie rozczesuja tangle tezer. Myjemy glowe altera i nakladam na chwile odztwke garniera oleo. Od kiedy tak robimy wlosy po nocy wygladaja o niebo lepiej

    OdpowiedzUsuń
  41. w pierwszej chwili pomyślałam sobie, że przesada. ale jeżeli faktycznie chodzi o zabezpieczenie włosków niewielką ilością oleju a nie typowe olejowanie włosomaniaczek i jeżeli to pomaga to chyba jest ok.

    a ja jako dziecko sama próbowałam sobie olejować włosy. wazeliną. efekt był... ciężki. pół butelki płynu do naczyń później zeszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie olejuje włosów córce ( zapominam bo i u siebie przestałam nakładać olej po myciu) ma nikoporowate, gładkie,ale za to.zazyczyla sobie,zeby jej obciąć na krótko ( ma do łopatek) :) ale jej zdecydowanie lepiej w krótkiej fryzurze

    OdpowiedzUsuń
  43. Moja prawie już 3-latka ma włosy dość za ramiona, piękny miedziany blond. I jak włoski były krótsze, to po każdym spania z tyłu robił się jeden wielki kołtun, z takich cienkich, suchych włosów, i żeby to rozczesać to albo ciągnąć (czego nie chciałam), albo psiknąć odżywką. W końcu pomyślałam, spróbuję olejowania, i tak przez jakiś czas przed kąpielą olej, max 30 min., potem mycie. I dzięki temu włosy po spaniu zaczęły wyglądać jak u człowieka, i od razu było widać że rosną. Teraz, jak są zdrowe, to tylko przed każdym myciem nakładam trochę Kallosa, raz w miesiącu olej, po myciu nic, rzadko kiedy dam odżywkę w sprayu. I też znajome patrzą na mnie jak na wariatkę, że co ja nie wydziwiam z włosami dziecka. Mąż już się przyzwyczaił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy robić warkocz na noc żeby włosy sie nie plataly. Taki prosty sposób i nie obciazasz dziecka bezsensowny olejowaniem

      Usuń
    2. nie wiem czemu olejowanie to bezsens, jak widac pomaga to chyba jednak nie bezsens, zreszta co komu do tego> jak dziala to niech stosuje, nie twoja nie moja ani niczyja sprawa

      Usuń
    3. Matko jedyna cóż za obciążenie dla dziecka! Do końca życia będzie musiało z tym żyć, że jego mama dbała o jego komfort podczas czesania czy żeby nie zostało z łysym plackiem, albo dredem. Co za skandal.

      Usuń
    4. Tak, a rano po rozczesaniu warkocza puszis jakby piorun w szczypiorek :)

      Usuń
  44. Nareszcie się doczekałam.
    Moja Lenka ma cieniutkie, meszkowate sprężynki. Mimo 4 lat, włosy nie są w stanie urosnąć poza linię ramion a po każdym spaniu powstaje wyżej wspomniany dredzik z tyłu głowy. Doliczając do tego alergiczną, atopową skórę - "marzenie".
    Przerobiłyśmy masę produktów, mycie samą odżywką garniera a i tak nie mogę zrezygnować z silikonów. czy to serum na końcówki, czy rozczesywanie na mokro tangle teezerem i złotym gliss kurem w sprayu (oczywiście uważając na to, żeby na skórę nie psiknąć)
    U nas najlepiej do mycia sprawdza się szampon emolium oraz żel A-Derma Surgras Żel pod prysznic do twarzy i ciała Ultra bogata konsystencja, odżywka garnier awokado, serum elseve, mgiełka gliss kur. niezła kolekcja jak dla dziecka, ale przynajmniej czeszemy bez płaczu.

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam 4 letnią siostrzyczkę i kupuję jej szampony (mamie nie pozwalam! :D). Na olejowanie jej włosów mama chyba nie pozwoli haha, ale staram się jak mogę! :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Anwen, mam pytanie... czytam Cię od dawna i w manię dbania o włosy wpadłam jak śliwka w kompot, ale do dziś mam problem z czytaniem etykiet i rozpoznawaniem składu :(
    Kilka dni temu wpadły mi w ręce kosmetyki do włosów vitalderm (szampon i odżywka z olejem arganowym) - miałaś z nimi może styczność? Jakieś doświadczenie? Za i przeciw? :)
    Zastanawia mnie w opisie użycia odżywki informacja o tym, by nakładać ją również na skórę głowy... myślisz, że to dobre rozwiązanie przy przetłuszczających się włosach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrzuc sklady, inaczej ciezko bedzie cos powiedziec chyba ze akurat ktos tu uzywa tych kosmetykow, ale to chyba jakas nowosc? :)

      Usuń
    2. Chyba nie do końca nowość, ale mało znane ;)

      Skład odżywki: WATER, C12-15 ALKYL, BENZOATE, CETYL ALCOHOL, BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, ARGANA SPINOSA (ARGAN) NUT OIL, DIMETHICONE, AMODIMETHICONE & CETRIMONIUM CHLORIDE, QUATERNIUM 22, FRAGRANCE, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, HYDROLYZED CORN PROTEIN & HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, PANTHENOL (PRO-VITAMIN B5), DMDM HYDANTOIN, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, TRITICUM VULGARE (WHEAT) GERM OIL, ANTHEMIS NOBILIS (CHAMOMILE) FLOWER EXTRACT, TOCOPHEROL (VITAMIN E), LACTIC ACID, TETRASOIDUM EDTA, METHYLISOTHIASOLINONE.

      Jeśli popełniłam jakąś literówkę, to proszę o wybaczenie :D i z góry dziękuję za pomoc :)

      Usuń
    3. Duzo fajnych składników ale są też silikony, guma guar, zapach.. na skórę glowy bym nie nakladała, szczegolnie na przetluszczającą się ale mozesz ryzykowac. Polecam NaturVital, Babci Agafii maske lopianową, drozdzową na skore glowy.

      Usuń
    4. Ja oczywiście w stu procentach zgadzam się z koleżanką. Na skórę głowy na pewno bym nie nałożyła (od siebie dodam jeszcze propozycję maski Planeta Organica Massage), ale na włosy już pewnie tak. Nie napisałaś jakie masz z nimi problemy, ale ogólnie nie jest zła :) Szkoda tylko, że przed kompozycją zapachową są wyłącznie masło shea i olej arganowy, to trochę mało...

      Usuń
  47. Ja przy zabezpieczaniu swoich włosów, zawsze przeciągam naolejowanymi rękami po włosach swojej Niuni. Dzięki temu nie budzi się rano z piorunem na głowie ;) Moja córeczka ma 2 latka i włosy sporo za ramiona, w sam raz na dobierance :)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  48. Olejowanie włosów dziecia?.. nie wierzę w to co czytam. Moją corka ma 3lata,włosy po łopatki,gęste i mocne. Co robie? Warkocze na noc, myje i przycinam końcówki. Wszyscy są zachwyceni jej pieknymi włosami. Na przykład dam jej cioteczna siostre której mama olejuje wlosy.. wygladaja jak wata curkowa. Suche, rzadkie i nie do rozczesania. Masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko Święta, kazdy ma inne geny kazdy inaczej musi traktowac swoje wlosy, co nas obchodza porownania takie. dziecko ma jasne i slabe wlosy wiec kropla oleju jest zbawiennna bo zabezpiecza wloski, a do tego ulatwia rozczesywanie, dziecko nie musi plakac przy kazdym czesaniu. skoro twoje dziecko nie ma takich problemow to ok ma super wybitne geny godne pozazdroszczenia, ale blagam nie wtracacie sie w to jak ktos dba o wlosy czy swoje czy dziecka, jesli nie macie pojecia o tym jak te wlosy wymagajace sa. Bo jak Ania owiedziala, wloski z tylu Zuzi sie wycieraly, chyba lepiej kropelka oleju niz zeby dziecko plakalo bo nie ma wlosow pozniej? nie przyrownuj jednych wlosow do drugich bo kazdy ma zupellnie inne i kazdego wlosy wymagaja zupelnie innych zabiegow.

      Usuń
    2. Masakra, jakie to wąskie spojrzenie... Nie każdy ma takie same włosy! Ja już dzieckiem dawno nie jestem, a też mi sie strasznie kołtunią włosy, po całym dniu i po nocy szczególnie. I warkocz nie wystarczy. W nocy mi sie rozlatuje, w dzień lubię rozpuszczone (bo są moją ozdobą). Zresztą są b.gęste, więc przy każdym upięciu mam wrażenie, że skóra sie dusi, wolę jak swobodnie oddycha przy rozpuszczonych. Moja córka ma włoski plączące się tak jak moje i sięgają do połowy łopatek. I to samo jeżeli chodzi o noszenie warkocza i powyższe problemy... Masz jakąś "złotą" radę na taki typ włosów??? Czekaj, nie potrzebuje Twych rad. Sekundę zajmuje mi nałożenie kropelki olejku na moje i jej włoski po myciu i rozczesują sie jak masełko. I ona to uwielbia, tzn. uwielbia dbać o swoje włosy. I też wszyscy pieją z zachwytu nad moimi i jej włosami. Polecam szerzej spojrzeć czasami!

      Usuń
    3. Aha no tak.. warkocz jest zly, bo wy macie inne sposoby:p dla każdego jego sposób jest lepszy, śmieszne.

      Usuń
    4. Rozpuszczone włosy Ozdobą dziecka kiedy śpi 👍 są takie przypadki kiedy pod ręka akurat nie ma ojeku wtedy powodzenia z rozczesaniem 👌

      Usuń
    5. Są takie dzieci które mają krótkie włosy. Powodzenia z warkoczem 👌

      Usuń
    6. A przeoeaszam bardzo kto powiedzial ze warkocz zly? Nikt. Wiec nie przysrywac soe do czegos co nie zostalo powiedzoane. Warkocz zly nie jesy bo tez chroni przed urazami ale jak ma sie dlugie wlosy. A jeszxze do tego kwestia rozczesania wlosos zsby sie w ogole tego warlocza dalo zrovix a nie zeby zrovix jednego wielkiego supla. Ania tez ma Zuzi robic warkoxza? Jak przepraszan vardzo na takich krotkich wloaach? Inteligencja. I co zr niekiedy nie ma olejku. To ten raz moze sie dziecko przemoc z rozczesywaniem i szlody wielkiej nie bedzie jak sie raz zapomni. Ale skoro bez stoaowania nixzego wlosy sie wycieraja a przy olejku sa odYwione to logixzne ze mozna stosoaac. Gorszymi syfami faszerujecie dzieci od wewnatrz a o 100% naturalny olej na wlosy sie przysracie. No tak logika

      Usuń
  49. Ale Ci córa podrosła!
    Nasza mała właśnie skończyła 3 miesiące, urodziła się z długim czarnym lokiem :)
    Przyznam szczerze, że zastanawiałam się nad olejowaniem jej włosków, no ale może to jeszcze za wcześnie ?:P
    Za to dopadło mnie poporodowe wypadanie :(
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mój syn skończył 3 miesiące to też włosy mi leciały masakrycznie jak mmały skończył pół roku to wypadanie skonczylo sie straciłam z połowę objętosci włosów ale na szczęście odrastaja i mam pelno baby haire

      Usuń
  50. Czym zmywasz olej córce? Trzeba emulgować?

    OdpowiedzUsuń
  51. Już u dzieci takie zabiegi, ojej... Czy to nie troszkę przesada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i oczwiscie kolejne przysranie sie, nudzi wam sie? obejrzcie sobie kiepskich albo jakis inny syf, ten sam poziom. jakby nakladala chemie typu jakies odzywki bez splukiwania z BHT, albo innymi skladnikami uczulajacymi albo drazniacymi to tak mozna zwrocic uwage, ale nie przysrywac sie do olejku naturalnego, 100% naturalnego nakladanego w ilosci kropelki i to omijajac skore glowy, chociaz nawet na skore to by szkody ZADNEJ nie zrobilo, chyba ze mialaby problem z lupiezem bo oleje i sebum to pozywka dla bakterii, ale chyba nie ma, wiec blagam przestancie zajmijcie sie swoim zyciem i skonczie dogadywac komus kto wie co robi i wie że w zaden sposob nie szkodzi. Szkodliwe sa na przyklad szampony ''dla dzieci'' typu nivea, JJ, Mixa, a rodzice myja takimi szamponami gloiwki dzieci i co i dzieci zyja, jak ktos nie zna skladu to takie uzywa a tam nafaszeeerowane SLS, jedynymi bezpiecznymi lagodnymi sa hipp i babydream, a Ania akurat tego uzywa, wiec tez nie szkodzi, bo zna sie wie co jest dobre co jest be i co moze pomoc a co zaszkodzic, zreszta jaka normalna matka szkodzilaby specjalnie swojemu dziecku? Kazda matka podchodzi do swojego dziecka jak do jajka, czapeczki w wiosne mimo ze cieplutko zeby tylko sie nie zaziebilo zeby zimno nie bylo, wiec tak samo jest z kosmetykami z myjadlami.

      Usuń
    2. Większość komentujących chyba czyta tylko tytuły postów... jakie zabiegi? Ta kropla oleju zabezpieczająca końce?

      Usuń
    3. Jakie zabiegi? Smarowanie ciałka noworodkom oliwką zalecają nawet lekarze. Czy pomizianie tym samym olejkiem włosków (skądinąd, martwy twór) jest aż takie karygodne? Wyluzuj! Czasami ludzka mentalność mnie zadziwia...

      Usuń
    4. A co to za zabiegi? Przecież to tylko olej który ułatwia życie mamie i jak można wyczytać oszczędza dziecku nieprzyjemności przy rozczesywaniu. Nikt włosów dziecku nie kręci, nie farbuje wiec bez przesady właśnie.

      Usuń
    5. jak czytam takie komentarze to się zastanawiam czy czytałaś cały wpis czy tylko tytuł? czy kropla oleju na końcówki to taki straszny zabieg? przesada?

      Usuń
    6. Laboga! Jakie zabiegi? To tylko trochę oleju, a nie keretynowe prostowanie.

      Usuń
  52. Jaka ona śliczna! Zakochałam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo przydatny temat, mimo iż ja mam synka, ale moje koleżanki mają córeczki. Ja dziś zauważyłam u mojego Jaśka coś jak "ciemieniucha" we włoskach jest tego odrobinka i jeszcze jasna, ale zastanawiałam się nad olejowaniem ale skóry głowy w tym miejscu. Do tej pory nie mieliśmy z tym problemu a Jaś ma 2 lata i 10 miesięcy i straszny problem z myciem głowy, zawsze z krzykiem i wrzaskiem nie ważne kto myje i jak myje, ważne że moczy głowę... Macie jakiś swój sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam problem u córki ze skórą głowy. Lekarz polecił mi zakwaszać skalp, ale niestety nie przyniosło to żadnego efektu. Dopiero regularne wmasowywanie (klika godzin przed myciem głowy dziecka) oliwki Babydream pozwoliło pozbyć się tego problemu.

      Usuń
  54. Pomimo wielu negatywnych komentarzy, które tu wyczytałam, musze przyznac ze to jest swietny sposób!;)
    Sama nakładam olejki na włosy i nie pomyslałabym, że dziecku równiez mogę. A to jest swietne!:)Szczególnie przy rozczesywaniu tych okropnych kołtunków;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Też sie bardzo cieszę z tego tematu. Pisałam w komentarzu na instagramie pod zdjęciem Zuzki że czekałabym nieceierpliwie na takie wpisy i dziękuję, że się pojawił :) Moja córka, ma bardzo trudne w pielęgnacji włosy. Po pierwsze nie nawidzi sie czesać ani nawet dotykać szczotka włosów , nie wspominając o rozczesywaniu. Przez dłuższy czas obcinałam jej grzywkę dla wygodny ale od roku zapuszczamy gdyż zapowiada się kręcona czuprynka co mnie bardzo cieszy. Ojciec Lilki kręcony od urodzenia , oczywiście przy krótkich męzkich fryzurach nic nie widać, ja znowu mam falowane jednak uśmiercałam ich piekno i potencjał przez ponad 10 lat prostownica i rozjaśnaiczem,, dopero teraz zmądrzałąm i zakochałam się w zdrowych włosach :) Przy ostatniej obserwacji, gdy patraktowałam je przy rozczesywaniu jako kręcone i w ogóle nie kładła się od razu spać i tak powstały piękne, grube fale. Gdy idzie spać po kąpieli to przeważnie w niedosuszonych i wiadomo podczas wycierania w poduszkę powstaje coś co można zazwać gniazdem zwłaszcza z tyłu głowy :( Ostatnio próbowałam jej umyć włosy odżywką kollosa ze średnim skutkiem bo cięzko ze spłukiwaniem również. Obecnie ma 3,5 roku może będzie łątwiej gdy będzie strasza a z olejkiem spróbujemy przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  56. http://www.fryzomania.pl/ga-ma-cp1-exelia-titanium-ion-prostownica-do-wlosow-z-jonizacja.html

    http://www.fryzomania.pl/ga-ma-cp1-nova-digital-ion-plus-titanium-prostownica-do-wlosow-z-laserowa-jonizacja.html

    na którą z tych prostownic byś się zdecydowała, różnią się chyba tylko jonizacją, gdzie tak naprawdę nie wiem która byłaby lepsza, z generatorem jonów czy laserowym generatorem jonów :D

    stwierdziłam, że chyba lepiej zainwestować troszkę więcej i mieć coś profesjonalnego, a ta firma podobno jest bardzo dobra. dziękuje Ci za pomoc :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Aniu przeurocza ta Twoja Zosienka! A ja mam 3 miesiecznego synka i wloskow ma doslownie ociupinke ale juz olejuje. Na razie oliwka z hippa:)
    Aniu bedzie jeszcze jakies spotkanie w Czestochowie? Bo jestem z Czestochowy i bardzo chcialabym Cie poznac osobiscie. A moze jakis wspolny spacer z dzieciakami udalo by sie zorganizowac? Mam dylemat co zrobic z wlosami i nie ma mi kto doradzic, tzn wszyscy bliscy mi mowia zeby nic nie robic a mnie korci... Przydalaby mi sie metamorfoza z Anwen;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej Zuzia, a nie Zosia.

      Usuń
  58. Rozkoszne dziecko :)
    Anwen, czy to przypadkiem nie Twoje zdjęcie? Przez przypadek natknęłam się na ten profil:
    https://www.facebook.com/profile.php?id=100011710128148&fref=ts

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje :/ dziękuję, już zgłosiłam

      Usuń
  59. Hej, stosowalyscie może maskę z biedronki, zielona? Jakieś opinie?

    Maska Perfekt me. Natural oils

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, "oleista" (znaczy ma w sobie kilka olejkow), troche silikonowa, wiec wlosy dociaza i wygladza ;) wyprobuj w saszetce bo tez sa dostepne w biedronkach a dopiero zdecyduj czy kupic cale opakowanie ;)

      Usuń
  60. Ja mojej sześciolatce nakładam olej kokosowy przed myciem, a myję balsamem myjącym sylveco bo fajne dociąża jej cienkie, puszące się blond włosy. Po babydream miała strasznie suche i trudno było rozczesać.

    OdpowiedzUsuń
  61. Anwen a czy mogłabyś doradzić mi jakiej szczotki używać do czesania włosków mojej 11 miesięcznej córeczki. Ma włoski koloru jasny brąz dosyć gęste długości do ucha. Zwykła szczotka dla niemowląt nie daje rady, grzebień nie nadaje się dla takiego dziecka... Czy ta szczotka z koziego włosia dałaby radę przy dłuższych włoskach czy to jest coś podobnego do takich zwykłych szczoteczek dla niemowląt? Bardzo proszę o odpowiedź. Wpis jest super chyba też zacznę olejować włoski małej...
    annn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. annn ta z kozy jest bardzo delikatna, właśnie taka jak te typowo niemowlęce, lepsza będzie z włosia dzika lub Tangle Teezer właśnie :)

      Usuń
    2. Wielkie dzieki dobrze że jeszcze nie kupiłam tej z kozy. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Kupiłam szczotkę z naturalnego włosia z rossmana ''for you beauty'' nie wiem czy będzie się taka nadawała zobaczymy... A Ty Anwen co myślisz?
      annn

      Usuń
  62. a czemu jakas dobra NATURALNA bez chemii odzywka np te z rosyjskich nie? jeszcze za wczesnie?:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja nie widzę absolutnie problemu - skoro jest Wam tak wygodniej, bo lepiej się rozczesują, to jest to już wystarczający powód :)
    A Zuzia to prześliczne dziecko <3 każda matka tak o swoim mówi, ale Ty możesz mówić to ze stuprocentową racją :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Jak będę mieć dzieci to na pewno wrócę do tego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Córeczce (4 lata) po myciu nakładam na 2 min odżywkę poniżej ucha a potem splukuje: łatwość czesania- bezcenna!!! Do tego włosy mniej puszą się i płaczą, wyglądają zdrowiej.

    OdpowiedzUsuń
  66. Heh:) ja nie mam dzieci, ale za to mam 13 letniego brata, który zażyczył sobie długie włosy. Olejuje razem ze mną i cieszy się z łatwości rozczesywania :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Anwen śledzę twojego bloga już od 4 lat ( a może i 5). Prze ten czas moje włosy urosły do pasa, są grube i gęste - chociaz było ciężko :( Farbowanie, trwała, predłużanie.. wiele preszły. Dzięki tobie dbam o nie od zewnątrz - a za zdrowszym podejściem do włosów poszło całe moje ciało. Od trzech lat trenuje na siłowni, pozbyłam się roblemów skórnych. Twój blog bardzo mi pomógł ;) Przesliczne zdjęcie córeczki !!!!

    OdpowiedzUsuń
  68. bardzo przydatny wpis :) co prawda moja córka ma dopiero 5 miesięcy i 3 włosy na krzyż ale już się zastanawiałam jak to będzie z jej pielęgnacją i kiedy zacząć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  69. pochwale się naszym zestawem :
    szczotka Tangle Teezer i spray do rozczesywania włosów Wax Pilomax.
    Rewelacja!!!!
    Od kiedy mamy ten spary córka polubiła czesanie.

    OdpowiedzUsuń