Jak o włosy dba... Karina in Fashionland


Ostatni wpis z tej serii pojawił się jeszcze w maju i choć sama zarzuciłam już ten pomysł to dziś nieoczekiwanie dostałam odpowiedź od jednej z blogerek, na której bardzo mi zależało by wzięła udział w tym cyklu. Kiedy weszłam na jej bloga: Karina in Fashionland niewątpliwe pierwsze co zauważyłam to przepiękne, długie włosy. Byłam bardzo ciekawa w jaki sposób o nie dba i dziś w końcu mam okazję o tym przeczytać, a wraz ze mną i Wy :)


Jak wygląda Twój typowy rytuał pielęgnacyjny? Używasz tylko szamponu, odżywki czy może czegoś jeszcze?
Przyznam, że nie jestem maniaczką kosmetyczną i nie testuję zbyt wielu nowości. Jestem dosyć sceptycznie nastawiona do wszelkich nowinek i podchodzę do nich z dużym dystansem. Zazwyczaj jeśli skuszę się na coś innego, kończy się to sporym rozczarowaniem. Mam swoje sprawdzone kosmetyki i tego się trzymam. Jednak w przypadku pielęgnacji włosów fajnie coś od czasu do czasu urozmaicić. Długie używanie jednego produktu sprawia, że włosy się przyzwyczają i mogą nie reagować już tak dobrze, jak na początku. Aktualnie myję włosy delikatnym szamponem co dwa, a czasami nawet co trzy dni. Jeśli robię to częściej, mam wrażenie że szybciej mi się przetłuszczają u nasady, a na końcach wręcz przeciwnie, stają się suche niczym siano. Przed przystąpieniem do mycia, zawsze dokładnie rozczesuję włosy, a bezpośrednio po  nigdy nie czeszę mokrych włosów szczotką, bo nie chcę uszkodzić ich struktury. Rozdzielam je delikatnie palcami, nakładam ulubioną maskę i trzymam pod czepkiem około godziny, po czym spłukuję.

 
W jaki sposób stylizujesz swoje włosy?
Grzechem głównym, który popełniam notorycznie wobec  włosów jest używanie prostownicy. Nie mogę się bez niej obejść, dlatego muszę pamiętać o ochronie przed wysoką temperaturą.

Na co dzień noszę rozpuszczone włosy. Nie przepadam za upięciami, nie dlatego że mi się nie podobają, wręcz przeciwnie, ale po prostu jest mi w nich niewygodnie. Dlatego najczęściej wygładzam włosy żelazkiem, albo robię loki.  No,  czasami związuję je w kucyk, choć po kilku godzinach strasznie boli mnie głowa i cebulki włosów, więc puszczam je wolno. 


Czy masz ulubione kosmetyki do włosów?
 Na pewno znacie to przyjemne uczucie, które towarzyszy nam po wyjściu od fryzjera. Ja nie mogę wtedy przestać dotykać swoich włosów. Są miękkie, lśniące, sypkie i taaakie pachnące. Nie ma nic lepszego! Dlatego postawiłam na kosmetyki, które podczas wizyty w salonie używa u mnie stylista. Od pewnego czasu stosuję również koloryzację z Olaplexem. Włosy są gładkie, błyszczące, odżywione, widocznie poprawiła się ich kondycja. Co ważne, przy obecnej wilgotności powietrza, zdecydowanie mniej się puszą.

Moją ulubioną maską cały czas jest Joico K-PAK Intense Hydrator. Stosuję ją na zmianę z Davines Nourishing Hair Building. Ma genialną konsystencję - kremową, ale bardzo lekką. Wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całe włosy. Maseczka jest idealna do suchych, łamliwych i zniszczonych włosów.


Kolejnym moim ciekawym odkryciem jest dwufazowa odżywka w sprayu Kemon Cold Tone Magic Spray. Jak sama nazwa wskazuje kosmetyk dba o to, by odcień włosów pozostał chłodny, niwelując żółte tony. Wszystkie blondynki na pewno teraz wzdychają, bo mają świadomość, jak ciężko taki efekt najdłużej podtrzymać między farbowaniami. Aplikacja jest szybka oraz dziecinnie prosta. Psikamy produkt na umyte i osuszone ręcznikiem pasma włosów i gotowe! Bez spłukiwania, bez czekania, odżywka działa natychmiast. Dodaje blasku, ułatwia rozczesywanie. Po użyciu włosy stają się niesamowicie delikatne. To mój „must have”!

Pewne miejsce w mojej kosmetyczce zajmuje także Kemon Disciplina Relax Fluid, który świetnie radzi sobie z wygładzaniem. Moje włosy mają tendencję do matowienia i puszenia się podczas deszczowej pogody. Ten kosmetyk skutecznie temu zapobiega. Istotne jest, że nie przetłuszcza włosów. Stosuję go na jeszcze wilgotne pasma, przed suszeniem albo już po skończonej stylizacji. Wtedy wcieram olejek w końcówki, aby były jeszcze bardziej gładkie, przyjemne w dotyku i zdyscyplinowane.


No i oczywiście wisienka na torcie. Mój ulubieniec i absolutny niezbędnik. Lakier Kemon Hair Manya o cudownym zapachu poziomek. Szybko schnie, utrwala, nie skleja, dodaje objętości. Ideał!

Masz swój sekret/patent na nienaganną fryzurę na wyjątkowe okazje?
 Myślę, że zadbane i zdrowe włosy bronią się same.

A może jest coś co w pielęgnacji włosów sprawia Ci problemy?
Nic nie przychodzi mi do głowy, więc wychodzi na to, że moje włosy chyba nie są problematyczne.


Twoja wymarzona fryzura to?
Marzy mi się jasny odcień blondu na całej długości. Niestety częste wizyty u fryzjera, w celu farbowania odrostu, no i moje ciemne brwi, jak dotąd skutecznie mnie zniechęcają.

Bardzo podobają mi się też krótkie, nowoczesne fryzury. Szkoda, że takie cięcie zupełnie do mnie nie pasuje. ;)
Udostępnij

73 komentarze:

  1. To zdjęcie bokiem pod opisem fluidu Kemon obiegło chyba cały internet o.O
    Widziałam je też wielokrotnie w wersji ze zmienionym na niebieski kolorem włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy efekt nie jest wyłącznie zasługą silikonów, "upiększających sprayów" oraz programów graficznych??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie w paru miejscach wyglądają na podrasowane. Wolałabym zobaczyć ich naturalne zdjęcia, a nie z sesji.

      Usuń
    2. to samo przeszło mi przez myśl, oczywiście włosy bardzo ładne ale czy to właśnie stylizacja prostownicą/lokówką nie ukrywa ich faktycznego stanu?

      Usuń
    3. i prostownicy...

      Usuń
    4. A nawet gdyby, to co w związku z tym? Jaki zakaz wszedł?

      Usuń
    5. Efekt to efekt. Prędzej czy później nawet najnaturalniejsze włosy pójdą do ścięcia (jeśli w ogóle uda im się dorosnąć do sensownej długości).

      Usuń
  3. piekne wlosy ale niestety to za sprawa dobrych genow a nie pielegnacji

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma świetne włosy, uwielbiam takie loki. Ja cały czas próbuje swoje zapuścić, idzie żmudnie, ale kiedyś mam nadzieje, że będę zadowolona w pełni z moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne włosy;-) jednak jeśli używa takich kosmetyków to dla mnie nie dziwne. Mówię wam dziewczyny, lepiej dać ok 100 zł za jakąś maskę czy odżywkę i cieszyć się ładnymi włosami. Więcej czasem wydajecie kasy na testowanie tego szajsu w sklepach a bardzo często nie macie z tego satysfakcji. Wiem co pisze, jak narazie mam włosy niewiele poniżej ramion i często końcówki podcinam bo się rozdwajaja (przez rozjasnianie,schodze z bardzo ciemnego brązu na jasny brąz, omijając przy tym dekoloryzacje) . Moje włosy przeszły już 2 razy refleksy i raz rozjasnianie na grzebieniu. Pomimo tych zabiegów włosy mam w bardzo dobrej kondycji dzięki profesjonalnym kosmetykom. Moim odwiecznym problemem jest to ze się elektryzuja i są bardzo cienkie :-( jednak zawsze takie były i co prawda z elektryzowaniem walczę, to niestety z naturą nie wygram i zawsze będę miała cienkie i niezbyt gęste włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdego stać na kosmetyki za stówę, zwłaszcza kiedy codziennie myje się głowę i wszystko szybko się zużywa.

      Usuń
    2. No nie wiem, ta odżywka bez spłukiwania kemon ma alkohol denat wysoko w składzie. Ja sama kiedyś wydawałam masę kasy na produkty fryzjerskie, bo zawsze miałam piękne włosy gdy wychodziłam od fryzjera, po rozjaśnianiu to już w ogóle, a w domu tragedia. Jednak teraz, gdy jestem świadoma składów i szukałam ostatnio mgiełki termoochronnej i tam weszłam, to w składzie same szkodliwe alkohole i to płaci się za to kupę kasy.

      Usuń
    3. Akurat czasami te tanie kosmetyki są lepsze od tych drogich. Jest sporo na prawdę drogich i świetnie reklamowanych produktów z fatalnym składem. Moim zdaniem przy kosmetykach do włosów wysoka cena niczego nie gwarantuje.

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o wydajność takich kosmetyków to są mega wydajne(moze nie wszystkie ale wiele z nich tak), np szampon 250 ml starcza mi przeważnie na ok dwa miesiące przy używaniu codziennym. obecnie mam ze 3 szampony w użyciu (w zależności od nastroju lub potrzeb) jednak mam szampon kemon od września i jakoś nie mogę go skończyć. przez wrzesień-listopad i polowe grudnia to praktycznie co drugi dzień na zmianę z lanza go używałam a mam go jeszcze z 1/4 szamponu. Co do odzywki to na ok półtora miesiąca mi starczają przy codziennym używaniu :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, ale.....i tak w to nie wierzę

    OdpowiedzUsuń
  8. Są kompletnie matowe na tych zdjęciach, dla mnie nic specjalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde nawet najbardziej zniszczone włosy z fleszem będą się błyszczeć jak szalone. Także wiesz. Większość włosomaniaczek używa flesza. :)

      Usuń
    2. A ja nie cierpię zdjęć z fleszem, sama czasem robię zdjęcia i jak nie mogę zrobić bez flesza to nie robię. dla mnie lampa błyskowa psuje fotę:) oczywiście ta w aparacie, dołączana profesjonalna pewnie jest lepsza. jednak ostatnio robiłam sobie tak zwane selfie w naturalnym świetle bez lampy i włosy mi lśnią jak szalone:)

      Usuń
    3. A co tu ma flesz do rzeczy, skoro zdjęcia są zrobione w świetle dziennym, króre wcale nie jest gorsze, a nawet lepsze? Nie zniekształca kolorów i jeśli modelka nie stoi bezpośrednio na słońcu, to nie ma ryzyka prześwietlenia jak w przypadku flesza. Moje włosy w świetle dziennym pięknie błyszczą, a nie używam żadnych dziwnych specyfików do nabłyszczania. Dla mnie jej włosy są przeciętne, ale oczywiście szanuję zdanie tych, którym się podobają, w końcu każdy ma swoje osobiste upodobania :))

      Usuń
  9. Cudownie piękne włosy <3 i bardzo ładna ich właścicielka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zobacz jeszcze na instragram Marity - https://www.instagram.com/deynn/?hl=pl też ma piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczepione są :p widać po starych zdjęciach, że były przedłużane :)

      Usuń
  11. Hej, mam pytanie troche innej kategorii - czy któraś z Was mogłaby mi polecić coś do rzęs? Moje są bardzo krotkie :( olejek rycynowy stosowany regularnie od ponad pol roku nie przynosi rezultatow... jednak troche boje sie odzywek typu "4long lashes"... a dokladnie to obawiam sie pogorszenia stanu rzes po jej odstawieniu... jakies rady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie po wspomnianej 4longlashes, oprócz przyciemnienia rzęs (naturalnie mam bardzo jasne) nie ma żadnych efektów, po odstawieniu rzęsy zaczęły rosnąć jasne i trochę się przerzedziły. Podczas używania ani nie były gęstsze ani dłuższe.
      Olejek rycynowy u mnie rownież się nie sprawdził i szukam dalej jakiegoś sposobu, pozdrawiam!

      Usuń
    2. A próbowałaś może odżywki z L'Biotica? Kosztuje ok. 10-15 zł, więc wato wypróbować. Nie jest jakaś fenomenalna, ale całkiem przyzwoita - zagęściła mi rzęsy, a brwi bardzo szybko po niej rosły, ale nie były to efekty wow :D.

      Usuń
    3. Wiesz ja używam Growth Serum z firmy GOSH i jestem zadowolona. Fajnie unosi rzęsy. Na pewno przy dłuższym stosowaniu jest lepszy. Ja go używam tak z dwa razy w tygodniu. Na początku używałam codziennie, ale po odstawieniu nie zauważyłam, żeby stan rzęs się jakoś pogorszył. Miałam problem z wypadaniem rzęs i teraz już nie wypadają dlatego stosuję go profilaktycznie, ale nie przesadzam z używaniem. Wystarcza na długo. Minusem może być to, że jeśli dostanie się do oka to może troszkę szczypać :)

      Usuń
    4. Z odzywkami typu L4L problemem nie jest dokladnie pogorszenie stanu rzes po odstawieniu, tylko wlasciwie ich powrot do stanu sprzed kuracji. Dlatego uzywanie drogiej i nie calkiem bezproblemowej w stosowaniu odzywki wiele osob odstrasza.

      Zamiast nich mozesz siegnac po odzywki bez pochodnych prostaglandyn albo po cos mniej standardowego: mnostwo dziewczyn naklada na rzesy balsamy do ust o dobrym skladzie, np. Tisane albo pomadke Alterra :)

      Usuń
    5. Olejek nie pomógł- to bardzo dziwne bo zazwyczaj widać już po tygodniu. Jeżeli chodzi o odżywki to też właśnie on jest tym składnikiem który przyspiesza wzrost plys jest tam pare witamin na wzmocnienie. Powodem może być:
      - nakładałaś go szczoteczką po tuszu i owszem był na rzęsach ale nie na powiece u nasady. Jeżeli nakładasz taką szczoteczką trzeba zwrócić na to uwagę lub nałożyć jeszcze na powiekę np. Patyczkiem do uszu.
      - miałaś olejek nie tłoczony na zimno. Jeżeli kupiłaś go w aptece za około 5zł to na pewno a on jest oczyszczony i działa dużo wolniej. Najlepszy jest tłoczony na zimno kosmetyczny olejek rycynowy. Ja mam z O'lvity i tak jak mówiłam efekty po tygodniu już. Znajdziesz je w sklepach eko, zielarskich itd. Kosztował chyba 12 czy 14zł.

      Rzęsy tak jak włosy mają długość, której nie przekroczą więc może u Ciebie być krótsza i trzeba się z tym pogodzić:)
      Pozdrawiam i jeżeli użyjesz moich rad to wróć kiedyś i daj znać pod najnowszym postem czy pomogło.:*

      Usuń
    6. Mi bardzo pomogło regenerum do rzęs. I mimo, że teraz stosuje tylko sporadycznie to efekt się utrzymał. :)

      Usuń
    7. Ja stosuje krem do rzęs z L'biotici :) nie wiem jak to będzie działać przy krótkich rzęsach, nie pamiętam swoich sprzed stosowania tego produktu (a stosuje już ponad rok), jednak myślę, że warto spróbować. Kosztuje koło 15 zł, jest bardzo wydajne i ma w składzie ekstrakt z palmy sambałowej :)

      Usuń
    8. Po odstawieniu tego typu odżywek stan rzęs się nie pogorszy, rzęsy po prostu wrócą do poprzedniego stanu :)

      Usuń
    9. nic nie poradzisz taka natura

      Usuń
    10. Przedłużanie rzęs u kosmetyczki.

      Usuń
  12. A ktoś wie dlaczego moje blond włosy z pasemkami robionymi rozjaśniaczem nie żółcieją?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow , zaniemówiłam --cudo nie włosy :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. idealne <3 jak będę miała takie włosy to mogę umierać! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Karina to w ogóle jest piękna dziewczyna (nawet nie czuję, że rymuję ;]) Nie można się napatrzeć nie tylko na włosy, ale również na stylizację, makijaż a także na bardzo dobrej jakości zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna dziewczyna. Włosów Jej można pozazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem ładne włosy ;) tylko żeby miały trochę więcej błysku ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Matko jakie śliczne włosy! Zrobiłabym wszystko żeby takie mieć. Niestety moje są niewyobrażalnie cienkie... :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmmm moze to przeoczylam, ale czy autorka stosuje jakis spray ochronny przed temperatura jezeli caly czas prostuje wlosy?

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne włoski, choć pielęgnacja wydaję się odbiegać od tych włosmaniaczych. Jednak ja wychodzę z założenia że każdy powinien stosować te kosmetyki które mu służą czy to maskę za 5 zł czy za 200zł. Ja osobiście nadal szukam swojego złotego środka.
    ps. kusi mnie ten lakier Kemon Hair Manya. kocham poziomki <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Włosy piękne, ale ja akurat mam pytanie z innej beczki (kieruję je do Anwen, lub innej doświadczonej włosomaniaczki). Mam średniej długości włosy (za ramiona), naturalnie proste, ale też niestety niezbyt gęste i do tego cienkie - w kucyku jedynie 7 cm. Trudno określić mi ich porowatość, końcówki mają skłonność do przesuszania i dodatkowo na długości odstaje mi dość sporo czy to pourywanych, czy nowych młodych bejbików, ale ogólnie włosy są miękkie, błyszczące i dość lejące. Od paru miesięcy ciągle chodzi za mną pomysł zrobienia sobie grzywki, ale zastanawiam się, czy mojej obecnej kondycji włosów to nie będzie strzał w kolano :( myślałam o czymś takim https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/12/8b/57/128b5707bef4be6cd101fcec9e8ef069.jpg , a więc grzywka dłuższa po bokach i też nie jakoś turbo gęsta. Czy może jakaś cienkowłosa włosomaniaczka ma grzywkę i czy nie pogorszyła ona stanu włosów? Macie może pomysł na inną grzywkę?
    Sasza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dosyć mocno wycieniowana. Wywijają Ci się włosy po cieniowaniu? Jeśli tak, trzeba będzie ją prostować. Jeśli nie, to i tak trzeba będzie ją prostować, bo będzie nieciekawie (lekko mówiąc) po nocy.

      Usuń
    2. A więc Sasza pozwolę sobie tu zostawić komentarz, gdyż ja mam podobne włosy jak ty, czyli cienkie i niezbyt gęste,proste i troszkę za ramiona, z tym że u mnie jest to 6 cm w kucyku. Mam też podobna grzywke taka cięta na polokraglo. Jak zrobisz grzywke to nie pogorszysz sobie resztę włosów bo niby jak? Grzywke dobierz do swojej twarzy, jeśli uważasz że będzie Ci w niej dobrze to zrób. Ja mogę od siebie dodać tylko tyle że miałam włosy proste wszystkie i gdy zdecydowałam się na grzywke to był mój szczal w dziesiątkę ;-) wyglądam w niej o wiele lepiej a i włosy również lepiej się prezentują ;-) Niestety na długości mam troszkę polamanych jednak to od rozjasniania, ale z grzywka na prosto lub tak troszkę polokraglo włosy cienkie i rzadkie wyglądają o wiele lepiej ;-)

      Usuń
  22. Refectocil wypuścił nowe produkty umożliwiające rozjaśnianie i koloryzajcę brwi, tak by pasowały do nowego koloru włosów:) chętnie zobaczylabym Karinę jako blondynkę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo lubię tą serie, już ostatnio chciałam się upominać :)
    Piękne włosy, takie idealne :)
    Przy okazji można fajne blogi poznac:)

    OdpowiedzUsuń
  24. włosy super, ale aż tyle zachodu z pielęgnacją ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojj już od dawna zachwycam się włosami Kariny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja mam pytanie całkowicie z innej beczki. Stylizujecie? Ja mam falowano-lokowe i nigdy nie stylizuję, po prostu chcę aby wyglądały jak ich Bóg stworzył. Ale pani z posta ewidentnie stylizuje loki. Jakie macie podejście do tego tematu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie stylizuje, nawet jak wstaje z kupą na głowie, że tak powiem oO, to i tak tylko zwiążę, nie chcę ich niszczyć ani prostowaniem, ani lakierami. Jeśli jest to jakiś mały odskok włosów, to spryskam odżywką albo nałożę odżywkę b/s i jakoś szczotką rozczesuję żeby się ułożyło.

      Usuń
    2. Zawsze można stylizować bez użycia ciepła, na niezliczone sposoby:)

      Usuń
  27. sorry ale nie widze nic specjalnego w tych włosach poza tym że są zadbane długie ładnie ułożone.
    Podobają mi się te loki, chociaż dziwi mnie troche że włosy Kariny z lokami są tej samej długości co wyprostowane
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  28. Jedne z piękniejszych włosów jakie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty tak serio ? takie włosy ma co druga dziewczyna na mojej uczelni

      Usuń
  29. U mnie takie wlosy odpadaja, nie ma blasku, sa jedynie ladnie wyprostowane lub zakrecone, tak mozna zrobic na kazdych wlosach. Oczywiscie podziwiam posiadaczke bo wlosy ogolnie sa ladniejsze niz wiekszosci dziewczyn, co za roznica czy to silikony czy zdrowe wlosy wazne ze wygladaja w miare dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  30. pomadka alterra poczytaj o niej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. To nie jest złośliwy komentarz, ale moje włosy, kiedy farbowałam je na taki jasny kolor nawet jeżeli były zniszczone to też podobnie wyglądały, fakt nie zniszczyłam ich kompletnie, teraz wracam do swojego ciemnego blondu, niestety widzę, że te włosy, mimo że ich stan się różni, to wyglądają gorzej niż te jasne zniszczone, niestety ta piękna jasna fryzura trwała tylko 6 lat(i tak wszystkie fryzjerki dziwią się,że mam jeszcze włosy) i potem trzeba było wracać do naturalnego koloru, chciałabym tylko poznać kiedyś jasną farbowaną blondynkę, której pielęgnacja jest tak dobra, że nie musi chodzić z odrostami na głowie ,połamanymi i niezadbanymi włosami i może pozwolić sobie na regularnie rozjaśnianie, włosy tej Pani są ładne, ale u mnie akurat przyszedł taki moment, że musiałam całkowicie zrezygnować z rozjaśniania żeby nie pozbyć się długich włosów i nie wylądować z takimi do ramion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondhaircare przeciez rozjasniala wlosy przez pierwsze 2 lata pisania bloga i miala ladne, zdrowe, wiec da sie :)

      Usuń
  32. Włosy bardzo zadbane ;) Ciekawe jaką lustrzanką robione były te zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  33. nie są te włosy w dobrym stanie...

    OdpowiedzUsuń

Najchetniej czytane w tym miesiącu: