Kolory moich włosów: ściąganie czerni u fryzjera


W końcu nadszedł ten dzień. O zmianie koloru włosów pisałam już Wam tak wiele razy, że pewnie miałyście już dość mojego biadolenia na ten temat. Długo to trwało i jeszcze dłuższa droga przede mną, zanim osiągnę kolor o jaki naprawdę mi chodziło, ale pierwszy krok mam za sobą i dziś właśnie zapraszam Was na krótką relację z mojej wczorajszej wizyty u fryzjera.

Zacznijmy jednak po kolei. Jak pewnie część z Was pamięta pomysł na pozbycie się czerni zrodził się w mojej głowie pod koniec 2013 roku. O tym dlaczego chciałam to zrobić i jaki był mój pierwotny plan pisałam już w TYM wpisie, więc nie będę się powtarzała. Od tamtej pory zdążyłam jednak zmienić zdanie, przetestować dwa dekoloryzatory (bezskutecznie) i w końcu podjąć decyzję o tym, żeby włosy powierzyć profesjonaliście :) Jak wiecie planowałam iść z tym do Mysi, ale niestety kompletny brak komunikacji z jej strony mnie zniechęcił i musiałam szukać kogoś innego. Wybór padł na fryzjera w mojej okolicy, którego poleciła mi Ewelina - jedna z dziewczyn, którą miałam okazję poznać na spotkaniu włosomaniaczek w Częstochowie. Nie będę Wam pisała o jaki salon konkretnie chodzi, bo po jednej, specyficznej wizycie nie umiałabym go Wam ani jednoznacznie polecić, ani odradzić :) Skupię się więc jedynie na tym co konkretnie stało się wczoraj z moimi włosami i jak dokładnie wygląda efekt.

Po dosyć krótkiej rozmowie z fryzjerką, w której przedstawiłam jej na czym mi zależy (zejście z czerni do średniego, chłodnego brązu, bez czerwieni/rudości i przede wszystkim bez mocnego zniszczenia włosów) uzgodniłyśmy, że zamiast rozjaśniać od razu całe włosy zrobimy to stopniowo. Dawniej tę metodę wykonywano przy pomocy pasemek, teraz zaproponowano mi coś co szumnie nazywa się "flamboyage". Ucieszyłam się, bo chciałam coś takiego na głowie już od dawna, ale upewniłam się jeszcze raz czy na pewno nie uzyskamy tym rudości/czerwieni. Pani stwierdziła bardzo dobitnie, że na pewno będzie to brąz. Owszem ciepły, ale brąz, a po następnej wizycie/wizytach, gdy już uda się zejść do jaśniejszego koloru będzie można go stonować do chłodniejszego odcienia. Zgodziłam się.

Fryzjerka zaczęła od przykrycia moich odrostów (farbowałam włosy jakiś miesiąc temu) delikatną farbą bez PPD w kolorze ciemnego brązu. Następnie na pojedyncze pasma (w sumie było ich dosyć sporo) nałożyła rozjaśniacz na wodzie 3% pod folię, a na koniec resztę włosów (tak od połowy długości) potraktowała kąpielą rozjaśniającą. Posiedziałam z tym na głowie dłuższą chwilę i trafiłam na myjak. W tym momencie doceniłam jak delikatnie obchodziła się z moimi włosami Viru (do której na pewno jeszcze nie raz wybiorę się na cięcie) :) Niestety fryzjerka, która myła mi włosy (inna niż ta co je farbowała) powinna chyba wrócić się do szkoły i nauczyć się jak to robić, bo tak mocno nie szarpał mnie nikt do tej pory. Kiedy już wszystkie farby zostały z włosów dokładnie wypłukane okazało się, że czeka mnie kolejna tortura ;) Tym razem czesanie (jeszcze inna fryzjerka), przy którym wyrwano mi chyba z garść i tak mocno już przerzedzonych włosów. Nie pomogło upominanie, ani propozycja użycia mojej TT, Pani ewidentnie nie umiała sobie z moimi włosami poradzić. W sumie to nawet się nie dziwię, bo praktycznie nikt poza mną sobie z nimi nie radzi ;) a i mi zajęło to kilka lat zanim nauczyłam się je delikatnie rozczesywać.

Mokre włosy wyglądały na bardzo ciemne i byłam pewna, że kolor znów praktycznie nie drgnął. Przy suszeniu okazało się, że jednak efekt jest i to bardzo ładny. W salonowym oświetleniu, w którym wydawało mi się dominuje naturalne światło (ale jak się później okazało musiały być tam specyficzne lampy) włosy wyglądały jak ciepło brązowe z jaśniejszymi, również brązowymi refleksami. Fryzjerka, ta sama co mnie farbowała, podcięła mi jeszcze włosy o jakieś 4 cm z długości (dokładnie tyle ile chciałam) w kształt litery U i wycieniowała je delikatnie. Na koniec ułożyła w fale na prostownicy (za moją zgodą oczywiście). Muszę przyznać, że z cięcia i modelowania jestem naprawdę zadowolona i pod tym względem nie mogę narzekać. Co do kondycji włosów po farbowaniu to na razie wciąż nie mogę jej określić, bo po tej ilości silikonowego serum jaka została wczoraj użyta przy rozczesywaniu każde włosy wyglądałyby zdrowo ;)

Niestety jeśli chodzi o kolor to dopiero dziś mogłam go w pełni zobaczyć, bo wieczorem, przy sztucznym świetle nie było aż tak źle. Teraz niestety widzę, że włosy są bardziej czerwono-rude niż brązowe i do tego z tyłu u góry mają zbyt jasne pasma. W świetle naturalnym (w słońcu i w cieniu) wygląda to tak:


a z lampą tak:


To ostatnie zdjęcie najbardziej realnie oddaje kolory. Jak widzicie najlepiej nie jest, ale chyba nie jest też aż tak tragicznie by składać reklamację? Włosy u góry, które nie były nigdy farbowane na czarno, a jedynie na różne odcienie brązów rozjaśniły się oczywiście mocniej niż dół. W planach mam teraz kolejne stopniowe rozjaśnianie (raczej u innej fryzjerki) aż uda mi się zdjąć pigment na tyle by móc położyć na niego średni, chłodny brąz. Niestety jakbym zrobiła to w tej chwili to znów miałabym czarne włosy ;) Na kolejne rozjaśnianie chcę jednak trochę poczekać, by dać włosom odpocząć i nieco je przez ten czas zregenerować. Wczoraj kupiłam szamponetki, którymi planuję wyrównać tę rudość u nasady by jakoś wyglądać do tego czasu. Plusem jest na pewno to, że włosy wreszcie wyglądają lepiej na zdjęciach :D Z czarnym kolorem jest niestety taki problem, że aparaty nieco wariują i rzadko kiedy udawało mi się pokazać Wam jak naprawdę wyglądają moje włosy. Teraz ich blask (co prawda silikonowy) jest widoczny na zdjęciach nawet bez lampy :)

Ciekawa jestem co Wy myślicie i co byście mi radziły w tym momencie. Część z Was była też ciekawa jak kolor komponuje się z moją twarzą - obiecuję, że jak tylko uda mi się zrobić jakieś normalne zdjęcie to na pewno Wam pokażę.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

387 komentarze:

  1. Zostaw je takie do nastepnej wizyty u fryzjera, a moze sproboj cos z fioletem gencjanowym zrobic, maske mocno zakrop sobie i szampon Marion Maribell Perfect ultra mocny, bardzo ladnie ochladza kolor. Ja po hennie tak wlosy sobie ochlodzilam, mialam sliwkowe ale lepsze takie nic rude (nie pasuje mi w ogole).

    Pozdrawiam ;)
    XC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z XC oraz dziewczynami radzącymi pozostanie przy tym salonie fryzjerskim :) Na razie po prostu ochłodziłabym te ciepłe tony, a potem poszła do kogoś, kto - moim zdaniem - zupełnie przyzwoicie zaczął jak na to, jak trudne zadanie przed nim postawiono. Tylko koniecznie poprosiłabym o zmianę osób myjących i czeszących, może znajdzie się tam ktoś kto będzie miał więcej wyczucia... :)

      Usuń
    2. Tak z ciekawości - co tu niby jest przyzwoicie zaczęte? Ta dekoloryzacja nie trzyma się kupy...

      Usuń
  2. Kolor może i nie jest jednolity, ale moim zdaniem efekt jest super :) Ten blask i fale <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na 1 raz efekt jest super. Wiadomo, że czarne włosy najpierw się odbarwią do rudości, więc niczego innego nie można było oczekiwać. A tak w ogóle to wyszedł właśnie flamboyage, gdyby ktoś nie wiedział to by myślał że tak ma być :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że to bardzo długie włosy i zależy nam przede wszystkim na kondycji. Jestem bardzo ciekawa, jak włosy bedą się zachowywać po umyciu.

      Usuń
  4. Rozumiem, że nie do końca o to Ci chodziło, ale, moim zdaniem, naprawdę nie jest źle! Na pierwszych dwóch zdjęciach naprawdę ładny, chociaż ciepły brąz, na ostatnim faktycznie trochę przebija czerwony, ale i tak jest ok. Jeśli jeszcze kondycja włosów nie ucierpiała za bardzo, to już w ogóle brawa :). Nie sądziłam, że włosy z tej czerni uda się aż tak mocno rozjaśnić za pierwszym razem. Powodzenia w dalszej drodze do wymarzonego brązu.
    Plus jest też taki, że zawsze to jakaś odmiana, po latach noszenia czerni pewnie ciekawie jest zobaczyć siebie w innym kolorze :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj tak :) po tylu latach w czerni super się teraz czuję w czymś nieco jaśniejszym - nawet jeśli to jest rudo-czerwone ;)

      Usuń
    2. Moim zdaniem ładnie wyglądają Anwen :) Fakt, że góra może ciut za jasna ale od połowy w dół efekt bardzo mi się podoba!

      Usuń
    3. Spróbuj może wybrać się do Andy'ego ;) robi z włosami cuda. Po jego pracach na blogu widać ze zna się na koloryzacji. W dodatku jest bardzo miły odpisuje dziewczynom na komentarze zawsze coś poradzi nie to co mysia

      Usuń
    4. Awen, jest pięknie, te kolory też dojdą do siebie :)

      Usuń
  5. Mnie to wygląda na pasemka. Efekt mi się nie podoba i nie dziwię się ze chcesz wyrównać kolor. Cięcie i blask super ale kolor zupełnie nie w moim guście i ja bym reklamacje złożyła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój czarny kolor w ogóle mi się nie podobał, chyba niewiele osób rodzi się z tak czarnymi włosami dlatego wyglądało to bardzo sztucznie. Teraz na pewno będzie o wiele lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się w twoją opinią. Tutaj podoba mi się bardzo brąz, jaki jest w połowie włosów. Naprawdę ładny, czekoladowy :) Natomiast te rude pasemka to trochę niewypał, ale nie wiem, czy ryzykowałabym tu z szamponetkami, tak jak pisałam na fb- wypłuczą się szybko i mogą dać dopiero mix kolorystyczny. Anwen, chciałabym zobaczyć jak wygląda twoja twarz przy tym kolorze, gdyż moim zdaniem będzie o wiele, wiele ładniej niż wcześniej :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja chyba też bym nie eksperymentowała na własną rękę z szamponetkami. Nawet na naturalnych włosach potrafią się nieźle "wgryźć", co dopiero na rozjaśnianych.

      Usuń
    3. Tez tak uważam. W ogóle ten kolor był mega sztuczny do tego masz takie błyszczące włosy co nadawało jeszcze więcej sztuczności. Teraz dopiero widać jakie masz piękne włosy, bo ta czerń bardzo je przytłaczała. Mam wrażenie, że zupełnie nie pasowały do Twojej twarzy..tez jestem ciekawa jak wygląda teraz. Super, że zdecydowałaś się zejść z czerni i mam nadzieje z docelowy kolor również nie będzie przytłaczał ani włosów ani twarzy :)

      Usuń
    4. zgadzam sie

      Usuń
    5. Czekoladowego brązu to tu nie ma jest tylko rudosc i czerwień na ciemnej reszcie. Nie rozumiem osób, które nieudany twór fryzjerskiej fantazji uważają za oryginalny czy uroczy... Brak gustu czy sztuczne slodzenie, trudno orzec. Po jeszcze jednym rozjasnianiu można już nakładać farbę typu gołębi popiel i potem na to średni chłodny brąz tu polecam revlon colotsilk kolor średni popielaty brąz. Trochę zajmie zanim włosy złapią zimny odcień, ale będzie warto bo do typu urody Ani ciepłe tony to koszmar.

      Usuń
    6. czerń pasowała przy porcelanowej cerze bardzo, ale nie ta syntetyczna, mocna, smolista, którą Anwen miała. i rzeczywiście przy smolistej czerni z farby kondycja włosa się skrywa. trzymam kciuki za ten brąz mocno!

      Usuń
  7. Jak nie Twoje wlosy ;)! Mysle, ze jest jak najbardziej w porzadku, tylko faktycznie troche bym przyciemnila te rudosci na gorze. Ogolnie wlosy w tych falkach prezentuja sie slicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moją uwagę przykuwa jedno najjaśniejsze pasemko, wygląda to dziwnie. Poza tym, efekt baaaardzo w porządku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tych jasnych pasm jest niestety kilka i je chce tymczasowo ukryc szamponetka

      Usuń
  9. Moim zdaniem teraz lepiej wyglądają :) jeszcze tylko żeby nie było tych takich pomarańczowych pasków, to w ogóle byłoby idealnie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. a mi się podobają takie, serio, wyglądają oryginalnie, choć nie wiem jak na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Anwen, mam podobne doświadczenia do Ciebie - również zapragnęłam zejść z bardzo ciemnych włosów na chłodny średni brąz. Fryzjerowi powiedziałam, że najbardziej mi zależy na tym, aby włosy jak najmniej ucierpiały, więc zaproponował mi rozjaśnianie pasemkami na słabej wodzie (3%). Umówiliśmy się na dwie wizyty. Po pierwszej byłam zadowolona - głowa lekko pojaśniała po nałożeniu wielkiej ilości mini pasemek i na to chłodnego koloru brązu. Po drugiej wizycie - na rozjaśnione pasemka fryzjer nałożył popielaty blond, który chwycił jak ciemny brąz - wściekła wyszłam z salonu z włosami ciemniejszymi niż weszłam! Cały czas się zastanawiam, czy to możliwe, żeby farba blond chwyciła tak mocno i czy czasem fryzjer nie pomylił tubek. W każdym razie zrobiłam już sobie 3x maski i płukanki cytrynowo-miodowe, które ściągnęły trochę ten nieudany blond-brąz, ale oczywiście z każdym razem włosy nabierają coraz bardziej rudego odcienia. Kolejnym krokiem będą więc ochładzające maski z gencjaną. Kupiłam też rozjaśniacz do pasemek z Joanny, który polecały mi moje czytelniczki (ponoć delikatny). Gdybyś chciała zobaczyć u mnie efekty cytrynowo-miodowych zabiegów, to zapraszam: http://kociamberwpodrozy.blogspot.com/2015/03/rozjasniajaca-maseczka-z-cytryna-i.html.

    Pozdrawiam i dalej będę śledzić Twoją przygodę z uzyskaniem chłodnego brązu!
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym to zostawiła bo te rude refleksy są ZAJEBISTE! Nie lubię chłodnych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie zajebiste.... dobrze, że Ania ma lepszy gust. Takie pseudo balajaze może pasują gimnazjalistka, ale nie eleganckim kobietom.

      Usuń
    2. O gustach się nie dyskutuje, a to że dziewczynie z 12.49 te refleksy się podobają nie oznacza, że jest pusta/gimnazjalistka/nieelegancka.

      Usuń
    3. Ale anwen jest normalna naturalna dziewczyna. A nie elegancka kobieta

      Usuń
  13. Ciekawy efekt , brąz u dołu jest bardzo ładny. Włosy pięknie się układają, chciałabym już tą długość. Powodzenia w dalszej walce z kolorem :) Niestety nie poradzę bo nie rozjaśniałam nigdy, daj znać jak włosy wyglądają po szamponetce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro zdecydowałaś się na stopniowe zejście z koloru, to nie powinnaś tak krytycznie oceniać efektów dotychczasowej pracy fryzjerki. Ważne jak się kończy, a nie zaczyna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli fryzjerka mowi, ze nie bedzie rudosci a jest to dlaczego nie ma skrytykowac.

      Usuń
    2. mam żal o dwie rzeczy - pierwsza to to co już napisała anonimowa, że fryzjerka mogla z góry powiedzieć, że będzie rudość - tym bardziej, że sama jej powiedziałam, że tego właśnie spodziewam się po rozjaśniaczu, bo taki efekt osiągnęłam jak próbowałam kąpiel rozjaśniającą w domu, a druga to tak, że jak widziała, że z tyłu wyszło jej trochę za jasno to mogła na to położyć od razu jakąś farbę, a nie wypuszczać mnie z tym nieświadomą do domu

      Usuń
    3. czarny trudniej pusci niz braz, skoro czesc wlosów nigdy nie była czarna to łatwo się domyślicz ze wyjdzie ruda :D o ile fryzjerka nie wiedziała o tym ze odrost byl maowany na jaśniejszy to trudno sie dziwic ze powiedziała, że rudy nie wyjdzie ;p wedlug mnie tak, nie jest dobre to ze są rude, ale lepiej chyba by sie nie dało na chwilę obecną zrobic. Nalozenie koloru zniszczyłoby bardziej włosy a tego wolałaś uniknąć. To nie jest krytyka Anwen, ale uwazam ze dobrze ze w salonie zrobili Ci tak jak zrobili (farbowanie i sciecie, bo to mycie i czesanie to musialo być straszne) i musisz po psortu przejsc jeszcze przez pewien etap aby dojsc do upragnionego koloru, tak jak kiedy zaczynalaś z włosomaniactwem ;) Pozdrawiam Cie serdecznie.

      Usuń
    4. Anwen, tak szczerze to Ty sama powinnaś mieć świadomość, że po dekoloryzacji włosy ZAWSZE wychodzą w ciepłym odcieniu, nie da się zejść z czerni od razu na chłodny brąz. To nierealne. I fakt - nie powinna Cię tak zostawiać, powinna to wszystko poprawić. Jeśli pójdziesz do niej ponownie to ja bym na Twoim miejscu obawiała się jednego - te jaśniejsze pasma będą jeszcze jaśniejsze i nawet druga wizyta nie zapewni jednolitego koloru całości.

      Usuń
  15. Wiem, że nie o taki efekt Ci chodziło, ale jak dla mnie włosy wyglądają genialnie i póki co nic bym z nimi nie robiła, odpuściłabym na razie szamponetkę. Ślicznie się układają, ach, marzenie, żeby mieć takie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie się kolor nie podoba, bo sama nie lubię i walczę z rudymi refleksami.
    Będę czekać na efekt końcowy, może zdanie zmienię bo będzie tak ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Straszny ten kolor. Lec czym predzej do fryzjera bo bedziesz straszyc ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszny to jest Twój komentarz :p

      Usuń
    2. jak na razie na mój widok nie uciekają z krzykiem, więc z wizytą trochę zaczekam ;)

      Usuń
    3. i wredny.

      Usuń
    4. Mi na pierwszy rzut oka spodobało się to co zobaczyłam( mimo rudosci) jednak faktycznie zdjęcie ukazujące jak Ci to wszystko pasuje do buziaka musisz pokazac koniecznie ;) dopiero wtedy bedzie można coś powiedzieć :) na pewno ten kolor który jest na końcu jest najlepszy a co do fryzjerki musze przyznać ze jak na pierwsze podejście jest dobrze :) chociaz uważam ze szanujący sie fryzjer nie powinien sie zarzekac ze na pewno nie wyjdzie rudy bo jesli bylas u niej po raz pierwszy to nie zna ona Twoich włosów. Ja miałam dużo większą gamę kolorystyczną ale ja podchodzę do moich włosów dużo mniej poważnie :) gdyby nie wyszło kompletnie schodzenie z mojej czerni byłam bez żalu gotowa ściąć sie na boba ;)

      Usuń
  18. Powiem ci, ze całość, zwłaszcza zakręcona wgląda bardzo ładnie :) Masz zdrowe, długie włosy, a sama mieszanka różnych odcieni i refleksów wygląda naprawdę fajnie :) Zwłaszcza ten brąz u dołu, nie wiem, czy zimny brąz będzie od niego ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Radykalna zmiana, ja bym poszła do fryzjerki z reklamacja koloru (miał nie być rudy). A w domu nałożyła szamponetki i powinno być ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie jest niby ten rudy? to przecież ciepły brąz, a ogólnie całość wygląda świetnie wiec co tu reklamować. Poza tym, żaden fryzjer na świecie nie przejdzie w ciągu kilko godzin z czarni do chłodnego brązu...

      Usuń
    2. A mężowi się podoba? Wszyscy naskakują na ten rudy, a rudy też może być ładny. Mój mąż chciałby żebym miała blond lub rude włosy i ja próbuje na moich brązach włosach wydobyć nieco rudości. Blond odpada bo od 3 lat używam tylko henny :)

      Usuń
  20. Lekko rudawe, ale dół idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen nie bądź typową polską malkontentką, nie wiem czego innego można się spodziewać ściągając czerń ;) ja bym była bardzo zadowolona jak na pierwszy raz, tym bardziej że efekt jest jak najbardziej w porządku i wiele osób by tak nawet zostawiło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna sie np. spodziewac tego, co powiedziala fryzjerka.

      Usuń
  22. Ja bym chyba złożyła reklamację :-) nie wygląda to ładnie.. Mnóstwo odcieni, które nie składają się na spójną całość. Najważniejsze by Tobie się podobało. Obcięcie zdecydowanie na plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm wg mnie już bez przesady... nie jest to typowy brąz, jest lekko rudawy ale jest ładny, włosy nie są zniszczone, reszta włosów wygląda w porządku. Po tylu latach farbowania na czarno ciężko się chyba spodziewać od pierwszego strzału jednolitego koloru i w takim odcieniu jaki sobie wymyślimy. Już nie ma co tak demonizować tych fryzjerów i za każdym razem latać z reklamacją ;) zwłaszcza, że efekt jest bliski docelowemu.
      K.

      Usuń
  23. Mimo tego najjaśniejszego pasemka nadal pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  24. na razie jest jak jest, ale będzie Ci baaardzo dobrze w brązie :) to dopiero początek. szkoda, że z Mysią coś się popsuło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję, bo bardzo chciałam do niej z tym jechać :)

      Usuń
  25. A mi się bardzo podoba ten efekt! Takie ogniste pasemka wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie wiem, może ja jestem dziwna, ale mi się bardzo podobają. Jakbyś celowo zrobiła sobie takie pasemka. Co prawda ten odcień u dołu lepszy ale i te rudości nieźle wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  27. Cześć. Wiem, że to nie będzie za bardzo związane z tematem, ale chciałabym zapytać jaki kosmetyk poleciłabyś w celu ochrony przed wysoką temperaturą prostownicy? Prostuję włosy tylko na specjalne okazje, ale są one delikatne i cienkie i chciałabym kupić coś, co chociaż trochę ochroni je przed zniszczeniem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen zawwsze poleca Mythic Oil, ja od siebie polecam Isanę fioletową (pięknie nabłyszcza przynajmniej moje włosy), mgiełkę lub serum Marion z serii czerwonej i fioletowej

      Usuń
  28. Piękne włosy, na zdjęciach nie widać żadnego przerzedzenia wyglądają na grube i gęste ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wedlug mnie nie jest zle. Napewno nie na tyle by skladac reklamacje. Ale z tym ze Ci nie wyjdzie rudosc po takim zabiegu to chyba troszeczke Cie pani fryzjerka oklamala. Pamietam jak kiedys chodzilam od fryzjera do fryzjera chcac sie pozbyc czarnego i kazdy jeden mowil mi ze nie da sie bez etapu rudosci zejsc z czerni :/ Kiedys pisalas o jakiejs super fryzjerce, niestety nie pamietam jak ona sie nazywala. Moze ona poprostu by Ci cos podpowiedziala, czy tez zajela sie Twoimi wlosami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie masz na myśli Viru :) pytałam ją oczywiście, ale nie bardzo się chciała wtedy tego podjąć, bo właśnie wiedziała, że wyjdzie rudość/czerwień ;)

      Usuń
    2. Oczywiście, że Viru wiedziała, to jest normalne i wie to każdy fryzjer, który ma jakieś pojęcie. Anwen, cały czas farbowałaś sobie włosy w domu, a większość farb czarnych ma w sobie czerwony refleks (niewidoczny dla oczu) więc jak się potem ściąga czarny to wybija czerwień i jej pochodne czyli pomarańczowy, zółty... Nie ma cudów, nie rozumiem tych wymagań wobec fryzjerów, żeby byli czarodziejami. Owszem, pani może źle zrobiła, że zapewniała, że nie będzie czerwieni i żółci, ale myślę, że Ty Anwen sama się tego spodziewałaś. No chyba, że chciałaś znaleźć fryzjera-czarodzieja? To nie wiem, czy kiedykolwiek Ci się uda. Pani i tak się bardzo ładnie postarała, jeszcze jednak koloryzacja i będzie idealnie. Dziewczyny, zakończcie tę nagonkę na fryzjerów, wiem że wielu jest byle jakich, ale tez i wiem, że klientki często wymagają "gruszek na wierzbie"...

      Usuń
    3. Może tej fryzjerce chodziło o to, że nie będzie rudości po skończeniu całej serii sciągania koloru, bo pisałaś, że zabiegi trzeba będzie powtarzać.

      Usuń
  30. Jak dla mnie cięcie i to jak układają Ci się teraz włosy - rewelacja. Serio. Kolor zresztą też mi się bardzo podoba - zwłaszcza na tym zdjęciu z lampą. Drażni tylko trochę to widoczne marchewkowe pasmo na środku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. hej czy koncowki zapezpiecza sie na mokro czy na sucho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mokro, potem jeśli chcesz, np. 2 dnia możesz też na sucho :-)

      Usuń
    2. Można i tak, i tak :) Na sucho trochę łatwiej kontroluje się ilość nakładanego serum, żeby nie "przetłuścić" końcówek.

      Usuń
    3. Jeśli twoje włosy nie mają tendencji do obciążenia to możesz spokojnie na sucho, a nawet dwukrotnie - na mokre i jeszcze po wyschnięciu :). Jeśli jednak masz włosy podatne na obciążenie tak jak ja (cienkie,proste blond) to lepiej na mokro,po wyschnięciu nic nie widać :)

      Usuń
    4. Kosmeonautko, ale nawet gdy nałozysz na mokro za dużo, to po wyschnięciu nie ma obciążonych końcówek - przynajmniej u mnie zapewniam :) pewnie odbrobina też wyparowuje przy schnięciu,ale ogólnie można nałożyć nawet sporo serum bez obaw o ponowne mycie

      Usuń
    5. zgadzam się z Kosmeonautką. zabezpieczanie na mokro lubi kończyć się przetłuszczonymi końcówkami. nawet jak stosuję 1-2 krople na mokre końce, zawsze jest tak samo

      Usuń
  32. ja po 3 latach farbowania na czarno wychodziłam z koloru 9 miesięcy.. trafiłam taką fryzjerkę, która robiła to stopniowo, bez niszczenia włosów i bez rudości po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. jak dla mnie góra nie jest ładna, pani fryzjerka powinna wiedziec że gore mocniej rozjaśniacz weźmie, więc powinna to zostawić na drugi zabieg-ale to tylko moje zdanie, a fryzjerem nie jestem, za to od połowy wlosa rewelacja i rzeczywiście w tym kolorze lepiej widać jak ładne i zadbane są twoje włosy

    OdpowiedzUsuń
  34. Uważam, że fryzjerka ma na Twoje włosy pomysł i powinnaś jeszcze dać jej szanse, bo moja koleżanka po 2 wizytach w celu wykonania ombre na ciemnobrązowych włosach też nie była zadowolona - włosy były na końcach rudawe zamiast blond, ale ona też je farbowała długi czas na ciemny brąz, dlatego potrzeba było jeszcze 2 wizyt, żeby ostatecznie uzyskać pożądany kolor :) Ostatecznie koleżanka jest zachwycona, chociaż z początku marudziła. A sama dobrze wiesz, że o efekty w wielu przypadkach ciężko tak od razu ;)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta pewnie masz rację :) jeszcze to przemyślę, bo o ile w kwestiach farbowania uwagi mam, ale nie uważam, żeby było aż tak źle i właśnie jest szansa, ze ostatecznie mogłyby mi tam zrobić kolor o jaki mi chodzi to niestety wizja ponownego mycia i czesania w tym salonie trochę mnie przeraża ;)

      Usuń
  35. na drugim zdjęciu włosy wyglądają ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. A mnie się mega podoba ten efekt. Włosy są takie żywe, ten czerwony poblask jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ach piękne masz te włosy.Nie przejmuj sie tym pasemkiem,mi sie to nawet bardzo spodobalo.

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękny kolor :) A ta rudość ożywia włosy, mnie się podoba :) Osobiście nie lubię głębokich czerni, niekorzystnie się w nich wygląda, nieco sztucznie. Ten jest cudny :) Szkoda, że chcesz go ochładzać... :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Gdyby nie te rudości to efekt byłby idealny, ale no normalne, że przy ściąganiu czerni nie da się od razu osiągnąć zamierzonego efektu. zakryjesz rudości i będzie pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie osobiście efekt się podoba ;d faktycznie niektóre pasemka u góry są za jasne. Ale reszta na plus ! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Włosy od ramion w dół wyglądają świetnie, gorzej z tymi pomarańczowymi i czerwonym pasemkiem na górze. Co do szamponetek to zgadzam się, że to dopiero może namieszać w kolorze. Ja bym najpierw próbowała jakiś innych sposobów ( może częste olejowanie Amlą, gencjana, albo maski z drożdży i cytryny) podobno olej z włoskich orzechów też przyciemnia kolor a wydaje mi się, że u Ciebie mógłby trochę go ochłodzić.
    Decyzja i tak należy do Ciebie, ale życzę wytrwałości i osiągnięcia wymarzonego opdcienia

    OdpowiedzUsuń
  42. Mnie sie podoba, moim zdaniem lepiej to teraz wyglada i na pewno jest Ci do twarzy w takim cieplejszym kolorku ;))
    Pozdrawiam i bd bacznie sledzic

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow włosy jak nie Twoje, piękne są ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kolor na dole włosów jest piękny! Refleksy moim zdaniem nie prezentują się najlepiej, są nieregularne i rude przede wszystkim. Jeżeli Pani dobitnie zapewniała, że rude nie wyjdą, to jest to podstawa do reklamacji. Ja bym tak zrobiła, ponieważ moim zdaniem całość jest bardziej na minus niż plus. Może jeżeli nie chcesz oddawać się ponownie w ręce tej fryzjerki warto spróbować odzyskać pieniądze za zabieg związany ze zmianą koloru? I udać się do kogoś innego? Tylko z tym kimś innym pewnie nie tak łatwo. A jeżeli uważasz, że nie jest źle, to przeczekaj do kolejnego etapu:) Tak czy siak, trzymam kciuki za dalszą drogę:) Ola, stała czytelniczka. PS a Viru nie mogłaby się tym zająć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie chodziło o ograniczenia czasowo-przejazdowe (Viru jest w Krakowie prawda?) lub Viru ma mnóstwo klientów :)

      Usuń
    2. Viru nie bardzo się chciała tego podjąć, od razu mnie uprzedzała, że wyjdzie właśnie czerwień/rudy, a dwa u niej na wizytę musiałabym czekać pewnie ze 2 miesiące, a ja po czekaniu na Mysię zrobiłam się już niecierpliwa ;)

      Usuń
    3. Po dekoloryzacji nigdy nie wychodzi od razu chłodny kolor, nie da się uniknąć ciepłych odcieni schodząc z czerni na jaśniejsze kolory - to podstawa w koloryzacji... dziwi mnie, że Ciebie to dziwi i że oczekiwałaś czegoś innego... ;)

      Usuń
  45. Efekt jakby zamierzony, moim zdaniem szamponetka na razie jest tu zbędna, możesz spokojnie je tak zostawić aż do kolejnej wizyty u fryzjera :) Możesz też spróbować ochłodzić te rude refleksy gencjaną, jeśli czujesz się z nimi dziwnie ;)
    I racja, czarne włosy ciężko sfotografować, nie mogę się doczekać zdjęć Twoich włosów gdy już uda Ci się zejść do brązu! <3. Chociaż już teraz widać różnicę, widoczny jest każdy lok i teraz wyglądają bardzo naturalnie, jakbyś miała refleksy od słońca *.*

    OdpowiedzUsuń
  46. włosy piękne, dużo lepsze niz czarne, jednak nie chciałaś rudości - ja bym zareklamowala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem po co reklamować po wyjściu z salonu? ;) Chyba ten kolor był widoczny od razu więc... ale dla mnie jest piękny!

      Usuń
  47. Prześliczne! Rudy kasztan, bursztyn, uwielbiam te tonowe barwy. I mało tego, zapewniam, że ktokolwiek widząc te włosy na ulicy, w słońcu czy bez, nie wiedząc że prowadzisz bloga włosomaniaczego, ze dążyłaś do jednak innego efektu, byłby nimi zachwycony :)))) urzekająco się prezentują.
    I tylko 4 cm odpadły, a wyglądają jakby nie straciły nic na długości. Cieniowanie też rewelacyjne.
    Adriana

    OdpowiedzUsuń
  48. Mi się podobają bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  49. A mnie się podoba tak jak jest teraz, łącznie z tą przebijającą rudością. No i na pewno jest dużo lepiej niż wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wooow! Widząc takie włosy wspaniale wijące się pukle, piję drożdże ze zdwojoną energią :) i chyba dociągnę do 2 miesięcy. Smaczne są na wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Anwen, a tak w sumie, przypominam sobie jedno zdjęcie jakie zamieściłaś sprzed lat, naturalny kolor to dość jasny ciepły szatyn, wpadający w rudy? o coś takiego jak włosy Zuzi, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie na tamtym zdjęciu takie są, ale naturalnie o ile jeszcze dobrze pamiętam były raczej chłodne- szarawe/mysie

      Usuń
  52. Chyba jestem nienormalna bo mi się baaaardzo podoba, nawet z tymi jaśniejszymi pasemkami (a nawet zwłaszcza z nimi-dla mnie to po prostu wielowymiarowy kolor i gdybym nie wiedziała, to pomyślałabym, że tak ma być!). W ogóle to z nieba mi spadłaś!!!! Ja od kilku lat farbuję włosy na czarno i również postanowiłam przejść na brąz. Umówiłam się na 10.marca na ściąganie koloru co każdy mi odradza, mówiąc, że totalnie zniszczę włosy. Już tak się zdołowałam, że chciałam odwołać wizytę i chyba umrzeć z czarnymi włosami ;) a tu nagle-TWÓJ WPIS! Jestem zachwycona i mam nadzieję, że u mnie nie wyjdzie to dużo gorzej! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Od szyi w dół kolorystyka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  54. na zdj super wyglądają, lepiej niż czarne :D (nie mówię o kolorze tylko ogólnie ;)) chociaż teraz widać, że faktycznie masz ich mniej niż kiedyś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie jest ich mnie :( wg cm tak o 1/3 już, a wypadanie jeszcze nie ustało...

      Usuń
  55. Pięknie się ułożyły, ale widać, że nie ma ich tyle, co kiedyś. :/
    Byłam pewna, że odwiedzisz Mysię; można wiedzieć, co się stało, że zmieniłaś zdanie? Też chciałabym kiedyś się z nią umówić, może nawet nie w sprawie moich włosów, a mamy (dużo trudniejsza sprawa), dlatego pytam o szczegóły - mam nadzieję, że się nie obrazisz. ;)
    Według mnie skoro fryzjerka obiecała chłodny odcień bez rudości powinnaś złożyć reklamację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisała powodem zrezygnowania z Mysi był brakl komunikacji, o ile dobrze pamiętam Mysia wspominała na blogu o chorobie itd. więc pewnie nie dało się zgrać terminów

      Usuń
    2. Przepraszam, źle przeczytałam-napisałaś, że powiedziała, że na razie odcień będzie ciepły.

      Usuń
    3. terminy pewnie jakoś byśmy zgrały, ja bym była w stanie pewnie jeszcze na nią poczekać, ale problem w tym, że ona przestała mi odpisywać :(

      Usuń
  56. Gdyby nie to pasemko, przebijające spod spodu, byłoby super. :-)

    ~green

    OdpowiedzUsuń
  57. Jest pięknie !!! Na Twoim miejscu zostawiłabym je takie jakie są, bo wyglądają na prawdę rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. bardzo odwazne posuniecie! efekt bardzo mi sie podoba choc czern tez byla piekna. jedynie to jedno pasemko wyglada troche dziwnie

    OdpowiedzUsuń
  59. czy rozjasnianie nie jest czasem najgorszym zlem w swiecie wlosomaniaczek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre nie jest, ale myślę że umiejętnie przeprowadzone nie wyrządza aż takich szkód, poza tym woda 3% nie jest tak mocna taka jaka kupujemy w aptekach) więc jednorazowo na zdrowych włosach nic wielkiego sie nie stanie (sama w liceum nią rozjaśniałam ;p). Na pewno z dwojgas złego lepsze rozjaśnienie raz na ruski rok niż codzienne prostowanie

      Usuń
    2. Myślę, że jest najgorszym złem w każdym świecie. Nie trzeba być włosomaniaczką, żeby wiedzieć jak to może szkodzić włosom.

      Usuń
  60. Anwen... mi się teraz jeszcze bardziej podobają Twoje włosy :D Takie "oryginalne" :P

    OdpowiedzUsuń
  61. Dla ochłodzenia koloru polecam zastosować toner np. z Matrixa Color Sync kolor 10G i żeby zrobić to delikatnie to zmieszać go w proporcji 1:1 z wodą trójką i to z szamponem w proporcji 1:2 ( szamponu więcej) Potrzymać chwilę na włosach i spłukać :) Nie polecam stosować farb typu popielaty blond na rozjaśnianych włosach bo mogą wyjść zielone :) Sama próbowałam i rzeczywiście kolor zrobił się chłodniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) jeśli będę chciała sama coś pokombinować to spróbuję tak jak mówisz

      Usuń
  62. Brąz u dołu wygląda pięknie, co do góry, to ja osobiście bym poprawiła. Odnośnie reklamacji - skoro fryzjerka zapewniła, że będzie brąz bez czerwonych refleksów, a u góry ewidentnie wyszło rudo - to ja bym taką reklamację złożyła. Nie ma się co szczypać, płacisz, to i wymagasz.
    Ale decyzję oczywiście podejmiesz sama :-) Generalnie nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  63. ja też sie zraziłam do Mysi... probowałam się umówić, dzwoniłam pisałam smsy ZERO odpowiedzi. Kiedyś próbowałam też zasięgnąć jej rady, pisałam komenatrze i maile. Odpowiedzi też oczywiście nie otrzymałam. Bardzo nie ładnie tak postępować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo Mysia chyba poczuła, ze jest wielkim guru - rzeczywiście kiedys jej zależało, teraz nie odpowiada na maile i nie odpisuje na smsy. gdyby tak dziewczyny tez ją olewały to szybko by jej przeszło. a jej cennik - 100 zl za podcinanie - maskra...

      Usuń
    2. Myślę, że Mysia ma natłok maili i telefonów i nie na wszystkie zdąży zawsze odpisać. Dodatkowo ma dziecko i miała problemy zdrowotne, nie samym blogiem i pracą człowiek żyje :) Czasem nie da się odpisać każdemu.

      Usuń
  64. Mnie sie podobaly czarne, ale tak tez jest niezle:/

    OdpowiedzUsuń
  65. Wlosy piękne, ale pasma rude bym przyciemnila. A jaka zmiana z przodu?

    OdpowiedzUsuń
  66. Aniu, zobacz sobie fanpage Sylwii Gaczorek. To co robi na włosach to jest sztuka! :) Pracuje w Krakowie, jeśli to nie problem dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  67. i właśnie dlatego ja dekoloryzację robiłam sama...szkoda pieniędzy, czasu i nerwów na fryzjera w tym przypadku:)
    co prawda, włosy były zniszczone a nie błyszczące jak Twoje, ale to wyłącznie moja wina - za szybko chciałam się pozbyć tej czerni:(

    OdpowiedzUsuń
  68. Kolor wydaje się ciekawy ale chyba nie tego oczekiwałaś jednak..zaskakują te zapewnienia" na pewno wyjdzie brąz"..zdecydowanie do reklamacji!! Mam wrażenie że wiem co czułaś jak ujrzałaś rzeczywisty kolor :/ Trzymam kciuki za wymarzony brąz :) An.

    OdpowiedzUsuń
  69. Mi się bardzo podoba, taka miła odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  70. a mi się bardzo podoba, taka odmiana dla ciebie, a co do szamponetek to odradzam bo dopiero ci zrudzieja ;/

    OdpowiedzUsuń
  71. Pamiętam jak jeszcze w szkole (fryzjerskiej) koleżanka, która farbowała włosy na czerń wymyśliła sobie blond. Po ok 5-6 godzinach udało nam się uzyskać rudawy blond. Włosy były w gorszej kondycji, ale efekt bardzo jej się spodobał ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  72. W tym kolorze widać twoje piękne włosy jednak teraz też widać że rzeczywiście się przerzedziły ale nie martw się na pewno odzyskasz swoją dawną ilość włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nawet nie kwestia koloru, a fryzury, ale rzeczywiście mocno się już przerzedziły, zwłaszcza końce :(

      Usuń
  73. nie rozumiem niezadowolenia, przecież inaczej się stopniowo z czerni zejść nie dało. Fryzjerka super się spisała, końcowy efekt kolorystyczny super, ładne przejścia koloru. Nie kombinuj z szamponetką bo jak zwykle wszystko zepsujesz

    OdpowiedzUsuń
  74. Wiem, że nie o taki kolor ci chodziło, ale ten jest piękny! Taki głęboki i ...trójwymiarowy;D

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie jest źle. Masz piękne włosy i nie ma ich co niszczy stosując cokolwiek za szybko :)
    Ja na Twoim miejscu poczekałabym do kolejne wizyty, dała im trochę odpocząć :)
    Patrząc na dzisiejszą modę, Twoje włosy zwracają na siebie uwagę tylko przez to, jak bardzo są zadbane. Na kolor aż tak zwracać uwagi nikt nie będzie i Tobie również nie powinien on przeszkadzać :)

    OdpowiedzUsuń
  76. moim zdaniem jest ślicznie :D myślę, że nie kombinuj na własną rękę, bo jescze się coś zepsuje. Mogłabyś pójść z reklamacją i ewentualnie niech babka coś zrobi z tym jednym wybitnie rudym pasemkiem z tyłu. A reszta jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Bardzo podoba mi się barwa i jej przejście. Ciekawa jestem czy się trochę zmyję za jakiś czas. Kolor może być przepiękny, jednak to Ty musisz czuć się w nim dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  78. OMG, śliczne są. Niesamowicie Ci ich zazdroszczę:))

    OdpowiedzUsuń
  79. Mam wrazenie, ze sama kapiel rozjasniajaca by tu wystarczyla, te pasemka chyba tylko zepsuly efekt.
    A tak z innej beczki - bardzo mnie zdziwilo to, ze Mysia tak sie wykrecila od sprawy. Moim zdaniem - nie swiadczy to o niej dobrze :-/ Mogla przeciez powiedziec jasno, ze nie chce, nie moze czy co tam jeszcze, a nie tak po prostu zawiesic sprawe w prozni i udawac, ze nie ma tematu. Moim zdaniem to nie fair.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to mnie najbardziej zdziwiło, bo spodziewałam się, ze na wizytę mogę czekać nawet kilka miesięcy, ale liczyłam chociaż na normalny kontakt :) i nie mam tu na myśli odpisywania zaraz na drugi dzień, bo sama najlepiej rozumiem, że można nie mieć czasu, ale Mysia nie odzywa się już do mnie ponad miesiąc...

      Usuń
  80. Ta sztuczna czerń przytłaczała Twoje włosy i psuła wrażenie, teraz jest o wiele lepiej, a po późniejszych poprawkach, to już w ogóle będzie odjazd. Wyobrażam sobie jakie byś zrobiła wrażenie w tamtym DDTVN gdybyś tam poszła nawet z dzisiejszymi włosami - o wiele większe:)

    OdpowiedzUsuń
  81. Ale mam nadzieję, że grafika na blogu z czarnymi włosami pozostanie jako znak firmowy i na pamiątkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląd bloga i tak planuję w najbliższym czasie zmienić, więc niestety grafika tak czy inaczej miała zniknąć

      Usuń
  82. Byłam u Mysi w celu wyrównania koloru po nieudanej koloryzacji profesjonalnym preparatem w domu (postanowiłam wrócić do naturalnego ciemnego popielatego brązu, ale niestety farba przyjęła zbyt ciemno i do tego w niektórych miejscach nie złapała, przed wizytą miałam wypłukany ciepły brąz). Nałożono mi mixton by ochłodzić mi kolor i wypuszczono mnie do domu. Po pierwszym myciu głowy mixton zszedł, płukanka fioletowa też. Mam na głowie 3 kolory, bo mixton w niektórych miejcach też nie złapał. Do pielęgnacji dobrano mi produkty, które częściowo zostały wycofane z rynku. Mixtonu, którym polecono kontynuować kurację (0.17) nie idzie dostać. Nie mogę się dodzwonić by zapytać o miejsce kupienia bądź inną firmę, która będzie miała kombinację w ofercie. NIE JESTEM ZADOWOLONA. Nie wiem teraz czy zapuszczać naturalki czy iść do profesjonalnego salonu i znów wywalić kupę kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem zachwytów nad Mysią, tym bardziej że NIE JEST ona fryzjerką, a wiedzę zdobywała w początkowym okresie na Wizażu. Owszem - niektóre rzeczy robi bardzo dobrze - i te właśnie możemy oglądać na jej blogu. Inne "przemiany", z których klientki są niezadowolone nie są publikowane.
      W Krakowie, w Częstochowie jest przecież tyle DOBRYCH fryzjerek. Naprawdę świat nie składa się z samych rzeźników nożyczek i jedynej słusznej Mysi;/

      Usuń
    2. zapuszczaj naturalki!:)

      Usuń
  83. Kolor na długości na przedostatnim zdjęciu jest to prostu bajeczny <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Mi się efekt bardzo podoba :) Tylko te rudawe refleksy bym jakoś zminimalizowała .. może gencjana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z gencjaną na pewno też spróbuję :)

      Usuń
  85. Anwen ukaż swoje lico z przodu :D

    OdpowiedzUsuń
  86. Haha a mi się strasznie podobają!! Drugie zdjęcie - ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  87. A ja mam takie dziwne pytanie, jak to jest gdy Anwen idzie do fryzjera :) ? W sensie czy jesteś czasem rozpoznawalna? Fryzjer stara się z obawy przed opisaniem wrażeń na blogu :). I czy ogółem na co dzień często ktoś cię rozpoznaje,zaczepia chce dotknąć włosów itd czy raczej masz spokój? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee fryzjerzy raczej nie czytają mojego bloga ;) te też zupełnie nie wiedziały o jego istnieniu, ale mówiłam im, że włosy są dla mnie ważne i nie mogę ich zniszczyć, więc pytały czemu i o blogu w końcu im powiedziałam

      a co do rozpoznawania to zdarzyło mi się kilka razy spotkać osoby, które mnie czytają, czasem ktoś pisze mi, że gdzieśtam mnie widział, ale to wszystko rzadko :))

      Usuń
    2. Anwen fryzjerzy też czytają Twojego bloga ;-)
      Ja robie sporo dekoloryzacji i nie ma dramatu ze stanem włosów ;-) fakt że przy czarnych to jedna wielka zagadka, ale kocham wyzwania i udowadniam sobie że nie ma rzeczy niemożliwych :-)

      Usuń
  88. Nie jest brzydko, ale rzeczywiście całkiem rudo :D

    OdpowiedzUsuń
  89. a mnie się bardzo podobają :)
    ___________
    Svietlana

    OdpowiedzUsuń
  90. Anwen a fryzjerki wiedzialy kim jestes ? :D

    OdpowiedzUsuń
  91. Gdyby nie te pomarańczowe pasma na górze, to byłoby genialnie! :) Fale wyglądają pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  92. dół super ale chyba bym jednak zareklamowała tę rudość u góry. Od okolic ramion jest prześlicznie, a te najbardziej rude miejsca może by ci w salonie poprawili? Albo domowe sposoby może by pomogły bo tak jak teraz jest akurat w tym miejscu bardzo średnio. No ale ogółem idzie ku lepszemu i najważniejsze że na razie twoje włosy dobrze się trzymają :) Powodzenia w dalszej walce o chłodny brąz

    OdpowiedzUsuń
  93. Od linii ramion w dół efekt jest subtelny (ale widoczny) i bardzo mi się podoba. Ale od ramion w górę... Cóż, wygląda to bardziej jak plamy niż profesjonalnie zrobione pasemka i ja bym to reklamowała. Ale jeśli Ty jesteś zadowolona, to przecież o to chodziło.

    Jestem ciekawa końcowego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  94. chyba cudów się spodziewałaś, ciekawe jak ściągnąć czerń bez rudości.

    OdpowiedzUsuń
  95. zajebiste :D zostaw takie !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  96. Anwen, napisałaś, że fryzjerka zapewniła Cię o tym, że rudo nie będzie. Zareklamuj ;) Pomijając górę, efekt jest bardzo ładny, czekoladowy. Może jakieś płukanki zneutralizowałyby ten czerwony odcień? Szkoda, że nie możesz skontaktować się z Mysią, ona na pewno by coś poradziła na to.. A może poszukaj u niej na blogu podobnego przypadku? I jeśli będziesz je farbować brązem, uważaj, by znów nie wyszło czarno. A może nie nakładaj farby na całe włosy? Jak dobrze, że ja nie muszę swoich włosów farbować. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. Bardzo dobrze wyglądają Twoje włosy:) jedyne do czego można się przyczepić to te rude pasemko, ale pewnie przy kolejnym rozjaśnianiu będzie wyglądać dużo lepiej. Dół włosów wygląda świetnie:) Może zastosuj zapienianie z mixtonem na ten rudawy kolor?Sama ostatnio robiłam taki zabieg i jestem zadowolona:) ale oczywiście też się wymywa z czasem

    OdpowiedzUsuń
  98. najlepszy jest ten pomarańcz:)

    OdpowiedzUsuń
  99. i dopiero teraz zauważyłam skutki Twojego wypadania.. Masz takie piękne włosy, ratuj je ;)

    OdpowiedzUsuń
  100. Jest ok. Jestem na tym samym etapie co Ty.Mam za sobą pierwsze ściąganie czerni, tez nie jestem do końca zadowolona, ale teraz włosy odpoczywają i druga akcję przeprowadza pod koniec miesiąca. Po tylu latach w czerni nie jest łatwo. Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie i żeby nam kolory w końcu odpowiadały ;-)

    OdpowiedzUsuń
  101. Szczerze? Wygląda tragicznie z tymi rudościami, ale może z czasem będzie lepiej, bo w tym czarnym kolorze też nie było Ci do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  102. Pomijając te dwa pasma z tyłu głowy, które są dużo jaśniejsze, to ogólnie kolor jest ok.
    Mi się podoba cięcie, bo pomimo, że włosy dalej wyglądają na długie i gęsto, to chyba, są nieco lżejsze, co nie?

    OdpowiedzUsuń
  103. Wygląda to zdecydowanie ładniej niż na zdjęciu z insta (a już tamto był fajne). Moim zdaniem - WOW. Twoje włosy wyglądają sto razy lepiej bez tej czerni! A rudości są fajne! <3

    OdpowiedzUsuń
  104. od ramion w dół wyglądają super, ale faktycznie przy głowie są jakieś nie fajne :( na pewno szybko uda Ci się je wyrównać :) trzymam kciuki! :)
    Aha! ułozone są cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Ja naprawde miałam zlego fryzjera w jeden dzien sciagnela mi czarna farbe i tez rudy nalozyla to byl koszmar!!!!! Mam teraz rewelacyjna fryzjerke!!! I dziekuje ze ja mam!!! Moje wlosy sa w najlepszych rekach!!!!

    OdpowiedzUsuń
  106. Dół jest przepiękny. :) Góra faktycznie, nie wyszła. Ale jeśli nie jest to "produkt końcowy", to warto się wstrzymać z oceną do ostatecznej wersji.
    Zaskoczył mnie wygląd Twoich włosów. Faktycznie, na czarnych nie widać było jakie są piękne i zdrowe. Sama myślę intensywnie nad zejściem z czerni ale na "bardzobardzobardzo ciemny brąz, prawie-czerń". :D

    OdpowiedzUsuń
  107. A ile Cie wyniosla wizyta u fryzjera? Chcialabym wjedziec jakbym tez szla;)

    OdpowiedzUsuń
  108. Anwen miałam dokładnie ten sam problem. Natomiast zamiast pójść do fryzjera poradziłam sobie sama.
    Nie zapłaciłabym ani złotówki za Twój efekt ponieważ w domu po dwóch kąpielach rozjaśniających miałam to samo na głowie co Ty.
    Wymieszałam pół opakowania rozjaśniacza z kallosem z szamponem z sls i nałożyłam na włosy. Robiłam to jakieś 6 razy, raz w tygodniu. Bez żadnego problemu przeszłam cały zabieg. Włosy w ogóle mi się nie zniszczyły, wciąż nic mi się nie rozdwaja (ścinałam w październiku!).
    Uważam że nie ma sensu płacić takich pieniędzy! Przecież to tylko włosy. Nie ważne czy sama w domu zrobisz sobie kąpiel rozjaśniającą czy fryzjerka nałoży Ci rozjaśniacz. W tej chwili będziesz mieć jedynie wszystkie kolory tęczy na głowie - nie wiem czy nie lepiej byłoby ściągnąć całkiem koloru.

    OdpowiedzUsuń
  109. Hmm bardzo przypomina mi to moja koloryzacje miałam włosy średniego blondu od połowy a odrost byl o ton ciemniejszy chciałam je wyrównać i przyciemnic na mroźny brąz niestety wyszedł brąz z czerwienią i to bardzo ciemny prawie czarny a wlosy mialy okropny duszacy chemiczny zapach w świetle dziennym okazało się ze od skóry mam czerwony?!? Zadzwoniłam do fryzjerki która mnie farbowala żeby zapytać co to ma znaczyć stwierdziła tylko tyle że to nie ich wina ze moje włosy tak przyjęły farbę i rzuciła słuchawka.. tak chyba nie zachowuję sie profesjonalista próbowałam je trochę zmyć wiadomo farba schodzi ale było tylko gorzej wytrzymalam tydzień i umowilam się do innego salonu niestety czarny kolor nie wchodził w grę wiec musiałam rozjaśnić całe włosy bałam się ze będą w złym stanie ale udało się mam teraz ciepły jasny brąz i jestem bardzo zadowolona włosy po wyjściu od fryzjera tak pięknie pachnialy nie zauważyłam jakiegoś dużego pogorszenia i z ręką na sercu polecam salon j.wujec w Poznaniu pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  110. Całkiem ładnie, taki oberżynowy z kilkoma rudymi refleksami. Tylko czy to są rude pasemka, czy w świetle opalizują tak na rudo. Może na razie nic nie kombinować, żeby te szamponetki zbytnio nie przyciemniły włosów.

    OdpowiedzUsuń
  111. ja chyba jestem jakaś dziwna ale mi sie to meega podoba :D Moja koleżanka ( jesteśmy również z Czestochowy) też chciala zejśc z czerni, niestety nie udało się, miała na głowie podobna kolorystyke do Ciebie, tylko że w totoalnym rozgardiaszu ,tu "ciapka" brązowa, tam ruda, tam czarne. W końcu jednak poddała się i zafarbowała na czarno.

    OdpowiedzUsuń
  112. Moim zdaniem powinnaś zareklamować usługę. Żaden profesjonalny fryzjer nie wypuściłby Cię tak z salonu. Ewentualnie może warto zainwestować w wizytę u Sylwii Gaczorek z krakowskiego salonu Maniewski? Moim zdaniem jest mistrzynią koloryzacji i po jednej wizycie u niej miałabyś jednolity piękny kolor, bez zniszczonych włosów. Jakbym mieszkała bliżej Krakowa to na pewno bym się do niej wybrała :) Popatrz na jej metamorfozy kolorystyczne na FB salonu Maniewski. Robi cuda :) Co do Mysi - mi się udało z nią dogadać po prawie roku prób i w kwietniu wybieram się do niej także na ściąganie czarnego koloru, ciekawa jestem co z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  113. końce są piękne, ta rudość na górze faktycznie nie za ciekawa, ale wszystko jest do przejścia. jeżeli nie przeszkadza Ci dojeżdżanie to polecam Anię z salonu Looxus we Wrocławiu. ja byłam bardzo zadowolona, Ania jest na bieżąco, całkiem się zna na włosomaniactwie i tych najnowszych trendach w koloryzacji, sporo też doradza. pierwszy raz byłam zadowolona z wizyty u fryzjera:D zasugerowałam się opiniami na wizażu i nie zawiodlam się:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  114. A ja będę w mniejszości zdecydowanej - żal mi Twojego czarnego koloru. ale rozumiem chęć zmiany. Jakieś 10 lat temu schodziłam z czarnego, pochłonęło to parę miesięcy, praktycznie 3/4 długości włosów, ich kondycję i mnóstwo kasy. Po pewnym czasie wróciłam do mojej ukochanej czerni i w życiu już jej nie zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  115. Masz bardzo piękne włosy. Zdrowe i falowane. Ideał. Jaki by nie miały kolor to są super. Ja dbam o moje ale chyba nigdy nie będą tak cudne jak twoje.
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  116. Byłaś w MIO Studio w Czewie?

    OdpowiedzUsuń
  117. Anwen jestem zachwycona tą fryzurą i dolną częścią twoich włosów :)

    Jak ja schodziłam z czerni też miałam te dziwne, ciepłe kolory ale pokażę ci co mnie uratowało z czarnych odmętów ;) link

    http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2015/060/6/3/delkoloryzacja_by_kukunia92-d8jzx67.jpg

    OdpowiedzUsuń
  118. Według mnie jest super, o wiele lepiej niż było, ciekawiej! Włosy wyglądają jak rozjaśnione po słońcu. Domyślam się że chciałaś inny efekt, ale przypadkiem wyszło coś na prawdę fajnego!

    OdpowiedzUsuń
  119. Obłędne włosy!! <3 Cudownie wyglądają, naprawdę! Gdyby nie dwa jaśniejsze pasma po środku to całość wyglądałaby po prosty perfekcyjnie. Twoje włosy w takim ognistym wydaniu flamboyage wyglądają niesamowicie, no i samo to, że są jaśniejsze ukazują prawdziwe piękno. Ogromnie zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  120. blask włosów jak z reklamy ;) zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  121. Według mnie i tak wygląda to ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Bardzo ładnie wyglądają, podobają mi się te tofiowe refleksy ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  123. Według mnie wyszło super! Nie ma się co spodziewać cudów po tylu latach farbowania. Na prawdę fajnie to wyszło. Użyłabym jedynie szamponetki do przykrycia tych jasnych pasm. Kolor u dołu jest bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  124. Mysia zawiodla i mnie, bo czekalam, na to, jak ona poradzi sobie z przejściem z czerni na brąz. Myślę, że ona kombinowalaby niestandardowo, tzn. na górę dałaby np. 1.5%, na dół 3%. Może jeszcze sie odezwie. Możliwe, ze po kilkukrotnym potraktowaniu tak włosów w pewnym momencie wlosy zrobilyby się rude i to byłby już dobry moment do zafarbowania na ten docelowy kolor. Ja bym na twoi m miejscu wybrała sie do jakiegoś salonu profesjonalnego, zapytała, co by zrobili z takimi włosami, ale w razie czego jeszcze bym się przeszła do innych. Może trzeba na czuja szukać odpowiedniego specjalistę.

    OdpowiedzUsuń
  125. Kochana Anwen, parę lat temu też schodziłam z czerni na długich włosach (wtedy pasemkami bo nie było jeszcze flamboyage :P). Szczerze mówiąc, po wyjsciu od fryzjera byłam załamana, wydawało mi się,że pasemka są rude i bardzo mocno rzuczają się w oczy, następnego dnia chciałam gnać po farbę do włosów... Na szczęście "przeczekałam" i po drugim zabiegu moja włosy zaczęły wyglądać jak ludzie i zmieniać się w piękny czekoladowy brąz. Bądź wytrwała a na pewno będziesz zadowolona z pożegnania z czernią. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  126. Anwen, jest bardzo fajnie! również nie polecam szamponetek - zrobią więcej krzywdy niż pożytku. Dałabym odpocząć trochę włosom i działać znowu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  127. Szczerze mówiąc Twoje włosy w czarnej odsłonie nigdy mnie nie zachwycały i troszkę zastanawiałam się nad ich fenomenem. Ale teraz.. po prostu już rozumiem skąd tyle szumu wokół Ciebie, włosy mega mi się podobają, po doprowadzeniu do tego ostatecznego koloru będzie genialnie. Nie zmieniaj fryzjerki, lecz nie pozwól sobie w ten sposób ciągac włosów. Powiedz ze rozczeszesz włosy sama i poproś o inną panią do mycia.

    OdpowiedzUsuń
  128. A mnie efekt końcowy bardzo sie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  129. Mówcie co chcecie ale ja osobiście uważam, że wyglądasz naprawdę pięknie:)

    //karoq

    OdpowiedzUsuń
  130. Może to kwestia ustawień monitora, ale ja widzę rude plamy, zwłaszcza na głowie, niżej jest lepiej :-) a co do salonu to chyba nie musisz nic więcej pisać, miało być brązowo, jest rudo, są plamy, panie nie umieją myć ani rozczesywać - to o czym tu więcej pisać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyy jakie plamy? to są pasemka, a nie da się zrobić brązu tak od razu, bo to jest niemożliwe i to nie wina fryzjera.

      Usuń
    2. A czego sie spodziewalas? Że bedzie idealny równy brąz za pierwszym razem? Wg mnie jak na pierwsza wizyte i tak wyszlo dobrze i bez zniszczonych wlosow. Bo co to za problem nalozyc rozjasniacz a potem farbe braz a to ze wlosy beda wylatywac garsciami to juz inna sprawa

      Usuń
  131. Kolor i efekt ogólnie ładny ale no chłodny brąz to to nie jest :) może za kilka dni sie przyzwyczaisz do nowej wersji siebie i inaczej będziesz odbierac te kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  132. uwazam ze bardzo ladnie to wyszlo, nawet jakbys tak to zostawila to nie byloby zle. plamy sa ale ladnie sie komponuja ze soba, takie zejscie jednak latwe nie jest

    OdpowiedzUsuń