Uber Hair - jak na moich włosach sprawdził się zmywacz koloru


Praktycznie za każdym razem, gdy pisałam o tym w jaki sposób planuję dojść do wymarzonego brązowego koloru na włosach, ktoś z moich czytelników polecał mi zmywacz koloru Uber Hair. Bardzo długo broniłam się przed wypróbowaniem tego produktu, bo po przeczytaniu opinii na KWC i różnych forach internetowych stwierdziłam, że u mnie on po prostu nie zadziała. Jak pewnie się już domyśliłyście miałam oczywiście rację, ale wiedziałam, że nie dacie mi spokoju dopóki go nie przetestuję ;) Dziś opowiem Wam jak to było u mnie z Uber Hair i dla kogo jest ten produkt.


Zacznijmy może od tego jakie są moje włosy, bo to jest w tym przypadku kluczowe. Porowatość, choć u mnie nie ekstremalnie niska ma duże znaczenie w przypadku dekoloryzacji. Z włosów o wysokiej porowatości czyli takich gdzie łuska włosa jest rozchylona o wiele łatwiej jest wypłukać niechcianą farbę. U mnie nie dość, że łuski przylegają dosyć szczelnie to w dodatku po ponad 4 latach farbowania kolor dosłownie zintegrował się z włosem. Jak wiecie od kilku lat farbowałam jedynie odrosty, bo włosy na długości wciąż były tak samo czarne i nie potrzebowały poprawek. Oczywiście zawsze uważałam to za wielki plus, ale w tej chwili okazało się, że przez to nie jestem w stanie zdekoloryzować włosów.

Spodziewając się właśnie tego zaopatrzyłam się w tylko 1 opakowanie Uber Hair i zrobiłam test na 1 pasemku. Zanim jednak przystąpiłam do zabiegu przeczytałam dokładnie długaśną instrukcję i wszelkie możliwe informacje jakie znalazłam na ten temat w Internecie. Wiedziałam już, że muszę najpierw bardzo dokładnie oczyścić włosy ze wszystkich silikonów i innych substancji, które mogłyby utrudnić wypłukiwanie koloru. Użyłam do tego sody oczyszczonej, a potem jeszcze kilkakrotnie myjąc włosy szamponem bez silikonów. Następnie zgodnie z instrukcją rozrobiłam niewielką część preparatu i nałożyłam na suche włosy. Po zmyciu (bardzo dokładnie i dłuuuuugo płukałam włosy wodą) i wysuszeniu zmywacza okazało się, ze kolor nieznacznie się wypłukał na jakichś 5-6 cm licząc od głowy. Pełna nadziei powtórzyłam zabieg tego samego dnia jeszcze dwa razy (można go robić maksymalnie 3 razy w ciągu miesiąca) i udało mi się zdekoloryzować włosy na długości jakichś 13-15 cm czyli dokładnie tam gdzie nigdy nie były farbowane na czerń. Niestety dalej były praktycznie tak samo czarne jak i przed użyciem Uber Hair. Mimo wszystko gotowa byłam za jakiś czas spróbować zabieg jeszcze kilka razy tak by całość nabrała jasnobrązowego (i niestety mocno rudawego) odcienia takiego jak ten uzyskany u góry. Włosy w końcu nie były ani trochę zniszczone, a sam zabieg nie był aż tak uciążliwy jak się spodziewałam. Owszem zapach preparatu nie należy do najprzyjemniejszych, ale jeśli miałoby mi to zapewnić wymarzony kolor bez zniszczeń to byłam gotowa się poświęcić. Niestety już następnego dnia kolor mocno ściemniał i pasemko znów ledwo wyróżniało się na tle innych:

na zdjęciu robionym przy dobrym świetle i z podkręconym kontrastem efekt jest bardziej widoczny niż na żywo
Na pewno nie był to efekt jakiego się spodziewałam, zwłaszcza po aż 3 krotnym użyciu Uber Hair :( Chyba nikogo nie zdziwi, że w tym momencie odpuściłam, bo taka syzyfowa praca to zdecydowanie nie rozwiązanie dla mnie. Już pomijając to ile czasu zajęłoby mi zdekoloryzowanie całości (podejrzewam, że na 10 zabiegach by się nie skończyło o ile w ogóle by się to udało) i to jak kosztowne by to było (licząc po 2 opakowania Uber na każdy zabieg, bo tyle musiałabym użyć na moich długich włosach) to jestem pewna, że po tylu zabiegach moje włosy w końcu by się zniszczyły. W takim razie wolę już zaryzykować rozjaśnianiem u Mysi :))

Na koniec kilka słów o tym dla kogo moim zdaniem jest przeznaczony ten produkt, bo nie mogę powiedzieć, ze Uber Hair jest zły. To, że u mnie nie zadziałał nie znaczy, że nie warto po niego lub inny tego typu preparat sięgnąć. Plusem na pewno jest to, że przynajmniej u mnie (i tak też jest w większości przypadków) nie miał on nawet najmniejszego negatywnego wpływu na kondycję włosów. Jeśli więc np. zdarzyło Wam się uzyskać zbyt ciemny kolor przy jednorazowym farbowaniu (np. ciemny blond, który wyszedł jak "czarny") to Uber Hair powinien bez trudu poradzić sobie ze zmyciem takiej farby*. Jeśli farbujecie na inne kolory niż czerń/bardzo ciemny brąz to również Uber Hair powinien zadziałać. Jeśli jednak tak jak ja od lat farbujecie się na czarno to raczej możecie sobie go darować, bo szansa, że zadziała jest minimalna.


Pozdrawiam Was serdecznie,
* Pamiętajcie tylko, że Uber Hair nie przywróci Wam naturalnego koloru jeśli używałyście farby z oksydantem, bo Wasz naturalny kolor został przez taką farbę rozjaśniony i po zmyciu koloru uzyskacie na pewno ciepły odcień (złotawy, rudawy, a nawet blond w zależności od mocy oksydantu).
Udostępnij

89 komentarze:

  1. Używał ktoś może oleju kokosowego KTC? Czy aż tak bardzo różni się działaniem od zimnotłoczonego, nierafinowanego kokosowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma większości właściwości oleju zimnotłoczonego, działa o wiele gorzej (chociaż to nadal dobry wybór jeśli chodzi o olej do włosów) :)

      Usuń
    2. Jeśli.chcesz go używać tylko na włosy to im bez różnicy czy to rafinowany czy nie. Ja mam ten olej i jest w porządku.

      Usuń
    3. U mnie na włosy działa bardzo podobnie, jeśli nie tak samo, na ciało - nie próbowałam :) ale mogę polecić za tę cenę, bo i do spożycia go używam.

      Usuń
    4. Lepiej używać olejów nierafinowanych, z kokosowych polecam parachute można kupić za 20 zł 500 ml

      Usuń
    5. Stosowałam oleje kokosowe różnych sklepów z półproduktami, miałam też Parachute i parę olejów spożywczych (m.in. KTC, Efavit i jeden jakiejś niemieckiej firmy) i... niewielką różnicę widziałam w ich działaniu. Ten niemiecki, mimo, iż rafinowany, sprawował się bardzo dobrze. Z KTC byłam trochę mniej zadowolona, ale nie widziałam dużej różnicy między nim, a olejami nierafinowanymi. Chociaż od oleju z kopry wolę ten ze świeżego miąższu ;)

      Usuń
    6. Używałam, świetnie smaży się na nim jajecznicę! :)




      Usuń
    7. Ja a miałam KTC, a potem innej firmy i był bardzo fajny (działanie, zapach). Miałam też małe wersje z ZSK (wersję płynną i stałą) i szczerze mówiąc nie widziałam różnicy w działaniu.

      Usuń
  2. Ciekawe jak zadziałały na czerwonych włosach? Ktoś może próbował?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pozbyłam czerwieni dekoloryzatorem, ale innej firmy :) Nie obyło się bez małej kolorystycznej niespodzianki spowodowanej wcześniejszą pigmentacją, ale poradziłam sobie z tym i od jakiegoś czasu mam równomierny blond na włochach :) Dużo zdjęć z samej dekoloryzacji i późniejszego wyrównywania koloru znajdziesz na moim blogu :)

      Usuń
    2. Ja też używałam dekoloryzatora tej innej firmy na czerwonych i zeszło po jednej aplikacji :-P czerwień wbrew pozorom jest bardzo łatwym kolorem do usunięcia ;)

      Usuń
    3. Ja pozbywałam się Uber Hair bordowego koloru włosów. Dał radę, co prawda normalnie moje włosy są ciemnoblond, a kolor wyszedł o kilka tonów jaśniejszy to i tak jestem z tego produktu zadowolona :)
      Trzeba tylko pamiętać, że produkt nie działa na włosach potraktowanych henną :)

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedzi ;)

      Usuń
  3. Witam serdecznie! Ostatnio, praktycznie przez miesiąc cały czas nosiłam włosy związane w warkocz (w dzień i w nocy ;) ). Mimo intensywnej pielęgnacji zauważyłam, że mam mnóstwo rozdwojonych końcówek (nawet na tych włosach, które są krótsze)... Martwi mnie to, ponieważ końce moich włosów nie były w aż tak złym stanie nawet wtedy, kiedy zupełnie nic nie robiłam z włosami...
    Czy to może być wina warkocza, czy mam szukać innej przyczyny?
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Wiesz co, moim zdaniem to może być powód, bo ja też przez jakiś czas chodziłam spać w warkoczu, ale przestałam, bo włosy codziennie rano po rozplątaniu były bardzo suche i wyglądały na zniszczone chociaż nic innego nie mogło ich zniszczyć, bo nie używam żadnych jakichś szkodliwych rzeczy na włosy. Może to dlatego, że kiedy zaplatamy warkocza na urazy narażony jest ten ,,ogonek"? Takie są moje przypuszczenia. Śpij po prostu z włosami przerzuconymi przez poduszkę ;) Ja tak zazwyczaj robię :)
      momento-de-aliento.blogspot.com

      Usuń
    2. Też tak miałam. Ale u mnie wystarczyło samo spanie w warkoczu, a właściwie dwóch. "Ogonki" były w gorszym stanie, tak samo jak wierzchnia warstwa włosów. Do spania polecam koka-ślimaka jednak najbardziej.

      Usuń
  4. Ekhm, zdecydowanie nieprawidłowe jest pisanie, że coś się czytało/znalazło "na necie" - "w necie" jak juz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Komentarz bardzo mocno związany z postem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. anwen a co myślisz o olejowaniu włosów olejem macadamia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ma myśleć :p spróbuj u siebie jak Cie ciekawi.

      Usuń
    2. Olej jak olej :p Jeśli jest odpowiedni do porowatości Twoich włosów to używaj go normalnie jak każdego innego :)
      momento-de-aliento.blogspot.com

      Usuń
  7. Anwen mieszkasz w częstochowie, trzech wieszczy? :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używałam dekoloryzatora innej firmy i jestem zachwycona :) Na moje włosy opakowanie za 30-parę złotych starczyło na pokrycie całości i jeszcze zostało na drugi raz na pozbycie się resztek. W jedno popołudnie z czerwonowłosej zmieniłam się w blondynkę :) Te produkty mają jednak swoje ograniczenia: raczej nie ruszą henny, mają problem z czernią nakładaną kilkukrotnie bo te barwniki trzymają się jak żadne inne, no i ostatnia sprawa, na partiach gdzie kiedyś robiłam pigmentację produktem Goldwella, dekoloryzator ściągnął czerwień i pewnie kilka innych pigmentów, ale zostawił mi w prezencie zielone ombre ;) Do tej pory sobie z tym poradziłam, ale warto wiedzieć, że mimo braku uszczerbku na zdrowiu włosów to działanie takiego ściągacza koloru jest bardzo nieprzewidywalne - czasami może wyjść fantastycznie, czasami mogą być plamy albo nierówności, a czasami może w ogóle nie ruszyć koloru.

    OdpowiedzUsuń
  9. To nieciekawie, efekt faktycznie słabiutki jest.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiś rok temu kupiłabym ten produkt na pewno, szkoda że wtedy go nie znałam. Teraz kolor sam się wypłukał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko ty już tak lepiej nie kombinuj z tymi włosami nie sądzisz że to już dla nich za dużo??? Kocham twoje włosy ale myślę że powinnaś używać takich rzeczy które tobie odpowiadają a nie ciągle na nich eksperymentować. To również może być przyczyną wypadania włosów. Daj im trochę odpocząć. Kurcze no nie poświęcaj swych pięknych włosów na potrzeby bloga ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale co takiego? :) próba na 1 pasemku? i jak miałoby to niby wpłynąć na wypadanie włosów skoro produkt nawet nie miał kontaktu ze skórą? Spokojnie ja nic nie poświęcam, a już na pewno nie na potrzeby bloga, szukam najlepszego sposobu na dojście do wymarzonego koloru, a tego nie da się zrobić bez testowania różnych metod

      Usuń
    2. Chodzi mi o to że trochę je przeciążasz tymi wszystkimi produktami. Miało się to odnieść do innych postów. No nic przepraszam jeśli cię uraziłam. Powodzenia w uzyskaniu twego wymarzonego kolory

      Usuń
    3. Co za bzdury... Te wszystkie produkty dbaja o wlosy, a noe obciazaja. Chyba nie wiesz czym sa eksperymenty na wlosach :D

      Usuń
    4. Daj boze kazdemu miec takie "przeciazone" wlosy ;-)

      Usuń
    5. wiem i z doświadczenia wiem że co za dużo to niezdrowo.Stosowałam zbyt dużo produktów za bardzo kombinowałam a okazało się że najbardziej służy mi szampon ze skrzypu polnego i odżywka z garniera. to całe włosomaniactwonie wyszło mi na dobre

      Usuń
    6. Jak się wali wszystko na głowę bez zastanowienia i przyglądania włosom to tak bywa ;)

      Usuń
    7. bo kazda osoba musi potestowac,a nie walic na glowe cuda co tydzien...

      Usuń
  12. I w takich chwilach sobie gratuluję, że nigdy nie pofarbowałam włosów. Powodzenia w uzyskiwaniu wymarzonego koloru Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy ten preparat poradziłby sobie z henną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nie.

      Usuń
    2. Też się zastanawiam, jak poradzić sobie za ciemną henną.
      Ale myślę, że skoro henna wnika w głąb włosa, to tak jak w przypadku farbowanych od lat na czarno włosów Anwen, się to po prostu nie sprawdzi.

      Usuń
    3. Raczej nie, choć niektórym trochę pomogło. no tu: http://szarawiewiorka.blogspot.it/2014/04/jak-sprac-farbe-z-wosow-bez-amoniaku-i.html

      Usuń
    4. ja probowalam sciagna henne podobnym (colour rewind superdruga), moze troche sciagnal, ale nie wszystko, a tez robila trzy razy w roznych odstepach czasu, a henne uzylam tylko raz i kolor zmywalam w 48 godzin po koloryzacji.
      do farb chemicznych super sprawa, w innym przypadku i czerni nie polecam

      Usuń
    5. W ulotce produktu producent zaznacza, że Uber Hair nie radzi sobie z henną :)

      Usuń
  14. Anwen, śniłaś mi się ostatnio ;) Spotkałam cię w jakimś sklepie i zagadałam "To ty jesteś Anwen?" i zareagowałaś pozytywnie i poszłyśmy na spacer do parku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się śniłaś !!! Poszłyśmy razem do biedronki kupić tangle teezer ;d bez sensu

      Usuń
    2. Miaalm to samo :D śniło mi sie, że spotkalam Anwen w Naturze w Zamościu jak oglądała maske aloesową ;p gdzies ze 3 tyg pozniej pojawił się post, że była w Zamościu w Naturze :D taki zbieg okolicznosci xD

      Usuń
    3. tiaa mi też się Anwen śniła... po obudzeniu był mindfuck: kim jestem? faceci nie powinni wiedzieć kim jest Anwen, a kobietom nie powinna się śnić w TAKI sposób -,-

      Usuń
  15. Aniu, gdzie kupiłaś nożyczki, którymi podcinałaś końcówki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hairstore.pl było w ktorymś poście ;)

      Usuń
  16. Hej! Wiecie może jakie maski są najlepsze do farbowanych włosów? Uwielbiam stosować tą z siemienia lnianego, ale bardzo wyplukuje kolor. Dodam, że farbuje elumenem na fioletowo, więc najlepiej coś z kwaśnym pH.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maska eco hysteria do farbowanych

      Usuń
    2. Polecam tez zakwaszac wlosy po farbowaniu, Leo maska zakwaszajaca jest świetna

      Usuń
  17. Gdzieś w internecie natknęłam się wypowiedzi mówiące, że takie łagodne dekoloryzatory trzeba bardzo długo spłukiwać, żeby skutecznie pozbyć się koloru (ktoś wspominał nawet o 30 minutach, chociaż uważam to za "lekką" przesadę). Nie wiem, może komuś się taka informacja przyda - ja nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dobrze, że mi już żadne szalone pomysły nie przychodzą do głowy i mam stały kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej Anwen, może mogłabyś mi coś podpowiedzieć. Moje naturalne włosy to średni blond, długo farbowałam się na brązy z rdzawymi odcieniami. Obecnie już 3 miesiąc nie farbuję włosów i chciałabym powrócić do naturalnego koloru. Farbowana część włosów obecnie jest zbliżona do moich odrostów (kolor bardzo się wypłukał), ale nie mogę pozbyć się rudawych odcieni. Myślisz, że Uber Hair byłby dla mnie dobrym rozwiązaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, reduktory (jakimi jest Uber Hair) pozostawiają po sobie włosy w ciepłym odcieniu. Lepiej wybrać produkt, który nieco ochłodzi Twój kolor.

      Usuń
  20. Witaj Anwen :) Zafarbowałam ostatnio włosy henną khadi "orzechowy brąz" niestety kolor wyszedł mi rudy. Niekorzystny rudy. Naturalny kolor moich włosów to ciemny blond. Myślisz, że ten produkt zmyłby rudości z mojej czupryny czy raczej by je wzmocnił. Może znasz inny sposób na zmycie henny? Bardzo proszę o odpowiedź bo wkrótce zacznę chodzić z workiem na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmyłam rok farbowań henną khadi orzechowy brąz effasorem loreala, na włosy na łopatek wystarczyły mi 4 opakowania po dwa razy, niestety wcześniej nalozylam na nie rozjaśnia z i do dziś mam kilka zielonych pasemek. Teraz cieszę się blond czupryna, włosy prawie nie zniszczone =) efassor mieszalam z kranówką nie z woda utleniona

      Usuń
    2. Wpisz w Google kascysko borasol zmyć hennę
      bardzo dobry sposób. Na moich wieloletnio hennowanych włosach pomału się wymywa, bliżej glowy, gdzie było mniej warstw już mam własny kolor.

      Usuń
  21. Pewnie w blondzie byloby ci najładniej, bo bylby blizszy natury. Zastanawialas się kiedykolwiek nad radykalna zmianą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyb miala naturalne to tak. Lub chociaz braz. A tak wyszedlby jej mega spalony kurczak ;)

      Usuń
    2. Anwe i blond:o mogloby byc ciekawie:D a mi tak bardzo szkoda ze pozbywasz sie tej czerni, moim zdaniem to Twoj znak rozpoznawczy, nie bedziesz juz "królewną sniezką":( no ale ile osob tyle opinii, a to Twoje włosy i skoro Ty uwazasz ze tak bedzie ladniej to mozesz byc nawet blondi jak sugeruje koleżanka:p buziaki;)

      Usuń
  22. Anwen pomóż, a czy jeśli mam rozjaśnione włosy z naturalnego mysiego blondu do średniego -żółtawego, czu uda mi się wrócić do naturalnego koloru korzystając z tego produktu? Myślałam również o naturalnych metodach ochłodzenia farbowanych włosów. Tak by zlały się z ok 15 cm odrostami. To byłoby lepsze? Mam włosy niskoporowate.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekoloryzatory działają tak, że wypłukują sztuczny barwnik z włosa zostawiając to, co jest nimi przykryte, nie zawsze jest to kolor naturalny, na moim przykładzie: rozjaśniałam włosy czerwonymi farbami, po dekoloryzacji zniknął czerwony kolor z farby a został ciepły jasny blond. Jeśli rozjaśniałaś to dekoloryzator na pewno włosów nie przyciemni, co najwyżej może lekko zmienić odcień więc nie warto. Moim zdaniem faktycznie ochłodzenie byłoby o wiele lepszym rozwiązaniem :)

      Usuń
    2. Jak rozjaśniłaś włosy to żaden produkt tego typu nie doda Ci pigmentów. Pozostaje farba, spróbuj garnier olia beżowy ciemny blond - u mnie idealnie zlewa się z mysim odrostem i mogę w spokoju zapuszczać naturalki.

      Usuń
    3. Anwen napisała w poście, że nie wróci się tym do naturalnego koloru.

      Usuń
    4. NIE MA INNEGO SPOSOBU POWROTU DO NATURALNEGO KOLORU JAK ZAPUSZCZANIE. Po prostu nie istnieje tak fizyczna możliwość. Jedynie można ufarbować włosy na kolor jak najbardziej zbliżony do naturalnego i czekać, czekać, czekać... Szczególnie jak w sytuacji Sandry | funkyxpunky

      Usuń
  23. Od kilku lat farbowałam włosy ciemnym brązem, aż w końcu postanowiłam je rozjaśnić. Ja z kolei uzyłam dekoloryzatora RENEE BLANCHE, który rewelacyjnie sprawdził sie na moich włosach, po 40 min z czarnych stały się jasne coś między blondem a rudym, wiec ZDECYDOWANIE POLECAM :) włosy po nim były wręcz bardziej gładkie niż przed zabiegiem, w ogole sie nie zniszczyly, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen kochana ile cm mają teraz twoje włosy ?? Dążę do takiej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czyli decydujesz się na poprawkę u Mysi? :D Będę oczekiwać efektów!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Droga Anwen, w swojej książce, która jest wspaniała, napisałaś że na szczotkę z naturalnego wlosia należy nakladac odzywke co ma antystatyk. Moglabys cos konkretnego polecic? Uzylam juz dwóch co mialam w domu ( garnier avokado oraz Joanna naturia z miodem) a nadal szczotka mi elektryzuje wlosy. Z góry dziekuje za pomoc oraz dziekuje za prowadzenie tak pomocnego bloga😊

    OdpowiedzUsuń
  27. Hehe tak myslalam, ze nawet ten "cudowny" produkt sobie nie poradzi z Twoimi wlosami;-)
    Czekamy w takim razie na relacje z wizyty u Mysi:-) zycze powodzenia!

    Pozdrawiam
    MM

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam pytanie do włosomaniaczek.. Czy kreatynę hydrolizowaną, glicerynę i mocznik (oczywiście nie wszystko razem) mogę dodawać do masek z Kallosa Vanilla i Argan, i do każdej innej, np. drożdżowej Babuszki Agafi? Czy lepiej pozostać przy zwykłej masce Gloria? Hm.. Proszę o poradę.
    Pozdrawiam, Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodaje keratyne mleczko pszczele i dpanthenol razem do roznych masek kallosa,natur vital lub glorii, za kazdym razem jestem mega zadowolona :)

      Usuń
  29. Gdzie kupić ten produkt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie producenta, a osobiście widziałam w stacjonarnym FaleLokiKoki.

      Usuń
  30. Czy perparat zadziala na wlosy farboane henna-orzechowy braz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka komentarzy wyżej jest napisane, że uber henny nie zmywa.

      Usuń
    2. Już cztery osoby zadawały pytanie czy produkt działa na hennę. Po drugie na opakowaniu jest to napisane, po trzecie w internecie od producenta mamy cały opis. Pozdrawiam i skoro już piszę to nie, produkt nie działa na hennę, na orzechowy brąz także nie działa :)

      Usuń
  31. Anwen ( i dziewczyny) :)
    czy szampon familijny o składzie: Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Polyquaternium 7, Parfum (Hexyl Cinnamal), Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
    nadaje się jako szampon oczyszczający? Cena w stosunku do pojemności jest fajna, więc byłby dobrą alternatywą. Tylko zastanawiam się czy skłąd jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  32. Anwen ratuj!
    Sprawa jest poważna i myśle że właściwie tylko Ty możesz mi sensownie doradzic, ale jeśli czyta to ktoś kto zna się na farbowaniu - błagam niech pisze!
    Tragedia fryzjerska - połtora roku miałam rozjasniane wlosy, do bardzo jasnego blondu. Włosy były zniszcone, wiadomo, a ja uznałam że chce je przyciemnić ( nie wracac do naturalnego ciemno-mysiego koloru, tylko zrobić taki średni w strone ciemnego, chłodny, współgrający z mysimi odrostami). Pierwszy raz fryzjerka nałożyła mi farbę jakos w pazdzierniku /listopadzie, wyszły bardzo zimne, ciemniejsze niż chcialam, ale kolor był ładny. Niestety odrost zrobiła mi złotawy, miodowy, trochę to kontrastowało z resztą włosów ale ok. PO JEDNYM MYCIU zrobiły sie siwe. Dosłownie siwe. naszczescie 2-3 mycia później sprało sie wszystko, wrócił jasny kolor, ale już nie aż tak. Przedwczoraj poszłam znowu - Odrost - rudawo złoty , a reszta jeszcze bardziej siwa niz za 1 razem! koszmar, mama i siostra mowią zebym szukała jakiegos innego fryzjera w Krakowie, tyle ze jakiego? Tamta fryzjerka jak jej powiedzialam co mi zrobiła, to zaprosila mnie na "poprawianie" i sama nie bardzo wiedziala co mi sie stało. Uzywala farb Lecheer. Mam Rudy czubek i szaro siwą reszte włosow. Nie wiem co mam robic, iść do niej czy polecacie kogos kto mnie uratuje w Krakowie?? I nie wydam fortuny (za to co mam zaplacilam juz 150zl) Ratunku!

    OdpowiedzUsuń
  33. Anwen, Dziewczyny, mam pytanie. Wczoraj nałożyłam na skalp olej rycynowy, a na resztę włosów mieszankę wg pomysłu Anwen (olejek łopianowy z papryką z Green Pharmacy + odżywka Garnier Awokado i masło Karite + woda). To trzymałam 2 godziny pod ręcznikiem. Umyłam włosy szamponem Alterra Granat i Aloes, potem nałożyłam na końce odżywkę Garnier Awokado i masło Karite. Gdy byłam dzieckiem miałam kręcone włosy (sprężyny), jednak od zerówki włosy były proste po dziś dzień. Nie używam suszarki. Gdy były jeszcze wilgotne zauważyłam, że niektóre z nich są powykręcane... Pomyślałam, że mam połamane włosy (co mnie na chwilę zmartwiło). Po dokładniejszym przyglądnięciu się, stwierdziłam, że praktycznie co trzeci włos jest skręcony, w miejscu gdzie nałożony był olej rycynowy! Tzn. olej nakładałam na skalp, ale wiadomo, że pokrył włosy przy nasadzie. I właśnie niektóre z nich są pokręcone od nasady, a reszta prosta. Krótkie baby hair przy czole w całości są delikatnie wywinięte... Tak jak napisałam, zawsze miałam proste włosy, a tu ewidentnie zauważyłam, że po oleju rycynowym są pokręcone! Na pewno nie są odgniecione od poduszki itp. Na skroniach mam po jednym skręconym puklu - od głowy skręt, od połowy prosty drut (czyli tam, gdzie olej rycynowy nie działał). Mam zamiar naolejować całe włosy i sprawdzić efekt... Jako tako całość nadal jest prosta, ale dopiero po przyglądnięciu się widać, że co trzeci, czwarty włos się pokręcił... Jak myślicie, czy jest możliwe by moje włosy były z natury kręcone, ale lata nieodpowiedniej pielęgnacji nie mogły wydobyć skrętu? Czytałam taką jedną włosową historię, że dziewczyna po jakimś specyfiku zaczęła uzyskiwać loki, a zawsze miałą proste włosy... Dodam, że pielęgnację zaczęłam stosunkowo niedawno. - S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie odczucia po mieszance oleju rycynowego i kokosowego. Daj znać jaki będziesz miała efekt po olejowaniu całości! Bardzo mnie to ciekawi!

      Usuń
  34. czyli o dekoloryzacji mojego ciemnego koloru mogę zapomnieć :/ też próbuję wrócić do brązu i nic nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Po 4 latach koloryzacji włosów na czarno, kolor mi się znudził. Poszłam do fryzjera, nałożył mi na włosy Iluminate, co dało efekt ledwo zauważalnego ombre. Byłam niezadowolona, sięgnęłam po drastyczniejsze środki. Kąpiel rozjaśniające, fakt włosy trochę zniszczyła, jednak przy wzmożonej pielęgnacji szybko to zniwelowałam, po ok. 3 miesiącach ponownie zrobiłam kąpiel, nie obyło się bez obcięcia ok 10 cm, reszte dalej regenerowałam olejkami i maseczkami, pofarbowałam na brąz, na początku szybko się wypłukiwał, jednak po 3 farbowaniach całych włosów się przyjął. Cieszę się więc brązowymi włosami, a i mam zamiar przerzucić się na farbowanie henną :)

    OdpowiedzUsuń
  36. u mnie po wielu latach farbowania by się na pewno nie sprawdził ;) ale dobrze wiedzieć, że nie ma sensu o tym myśleć - zapuszczam swoje naturalne już od czerwca minionego roku i będę niedługo u fryzjera żeby złagodzić to przejście i ładnie uformować takie ombre :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Faktycznie, po kilkukrotnym zabiegu spodziewać by się należało raczej większych rezultatów niż te, które uzyskałaś. Niemniej jednak należy pamiętać, że czerń jest "paskudnym" kolorem jeśli chodzi o dekoloryzację lub zmianę na inną barwę. Dlatego farbując się na czerń trzeba naprawdę zastanowić się sto razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czy tylko mi tak bardzo przypominasz Amy Lee z Evanescence?

    OdpowiedzUsuń
  39. Hm, ja po kilku latach malowania na ciemne brazy i czerń palette byłam tak znudzona kolorem , że postanowiłam na drastyczną zmianę - blond :) żaden fryzjer Nie chciał się podjąć bo to czerń palette, bo to włosy wypadną itd więc wzięłam sprawy w swoje ręce i na włosy poszedł syoss 11.0. Efekt był zadowalający bo z czarnych za 1 malowaniem zeszlam za złocisty brąz , odczekałam jakieś 2 tygodnie i położyłam blond z Loreal 10.21 :) oczywiście liczyłam się ze skróceniem długości o jakieś 5-10cm i tak też się stało , ale cieszę się teraz wymarzonym kolorem bez mozolnego zapuszczania naturalnych włosów :) obecnie schodze dodatkowo ze stopniowania włosów w czym pomaga mi olej kokosowy , makadamia i maska kalos latte i nie zauważyłam żeby były jakieś nad wyraz suche i lamliwe mimo tego ze farbuje je na tak jasny kolor i mimo tego ze podjęłam się samodzielnego rozjasniania. Może nie warto tak się męczyć Z zapuszczaniem?;)
    Gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  40. witam, mój naturalny kolor włosów to jasny brąz, lecz ostatnio postanowiłam zafarbować się na blond, efekt wyszedł okropnie, lekko żółtawy :( czy uda mi się zdjąć ten kolor przez ten preparat? czy jest opłacalny?

    OdpowiedzUsuń