Niedziela dla włosów (14) - kakaowe serum olejowe

Niedziela we wtorek - tego jeszcze nie było ;) Tym razem postawiłam na coś bardzo prostego w przygotowaniu, ale za to wyjątkowo pięknie pachnącego. Takie włosowe spa połączone z aromaterapią, które na pewno spodoba się fankom słodkich, apetycznych zapachów. Co takiego tym razem nałożyłam na swoje włosy? Przekonacie się poniżej.

O kakao stosowanym na włosy jeszcze Wam na blogu nie pisałam, bo i sama do tej pory jakoś nie byłam przekonana do jego zastosowania, jednak po ostatnich udanych eksperymentach z kawą postanowiłam właśnie dziś nałożyć je na włosy. 


Zastanawiałam się pomiędzy kakaową maską, a płukanką, ale ostatecznie postawiłam na moje ulubione, a od dawna już przeze mnie nie używane serum olejowe w sprayu. Tym razem do przygotowania wybrałam produkty, które nie tylko świetnie uzupełniają się składowo, ale też idealnie komponują zapachowo:

20 ml oleju z orzechów laskowych
30 ml soku aloesowego
1 łyżeczkę kakao
20 kropli keratyny hydrolizowanej

Wszystkie składniki wlałam do butelki z atomizerem i dokładnie zmieszałam. Tak przygotowane kakaowe serum olejowe w sprayu nałożyłam na suche włosy na mniej więcej pół godziny przed myciem. Potem wszystko spłukałam i umyłam włosy świetnym ziołowym szamponem, o którym już kiedyś wspominałam na blogu TUTAJ.

Po wysuszeniu ich suszarką i zawinięciu ich w koczek ślimak na kilka godzin wyglądały tak:


Dzięki serum włosy nabrały objętości, stały się puszyste, miękkie i bardzo dobrze nawilżone. Szampon zaś sprawił, że są idealnie odbite od nasady i sprawiają wrażenie gęstszych. Co do kakao to jest ono wciąż wyczuwalne na włosach, ale przynajmniej u mnie ten zapach nie jest zbyt intensywny. Podobno nadaje włosom blask i dobrze je nawilża, ale aby to ocenić musiałabym wypróbować go w różnych kombinacjach. Na pewno tak zrobię, choćby ze względu na sam zapach, bo cała mieszanka pachniała jak czekoladowe ciasteczka i idealnie nawilżyła mi również dłonie (przy aplikacji). Wyszła jedynie trochę za gęsta, więc jutro doleję do niej wody i dodam konserwant by nie zepsuła mi się do następnego użycia.

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

90 komentarze:

  1. Cudowne włosy! Uwielbiam dodawać kakao do odżywek lub masek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwie się :)) sama teraz będę często je dodawać ;)

      Usuń
    2. Mnie jakoś nie zachwyciło, ale może dam mu drugą i trzecią szansę. ;) Włosy piękne, Anwen, jak zwykle! :) Jestem bardzo ciekawa jak będą się prezentować po strzyżeniu.

      Usuń
  2. Dziewczynki mam do Was pewną prośbę proszę o radę.
    Zaczęłam eksperymentować z różnymi szamponami i od szamponu z Avonu dostałam łupieżu.
    Dziś mam myć włosy nizoralem bo kupiłam sobie kilka saszetek.Doradźcie mi jak myć nim włosy?czy umyć je tylko nim pozostawić na 5 min spłukać wodą i tyle czy najpierw zastosować jakiś szampon zmyć a dopiero potem nałożyć nizoral?proszę o szybka odpowiedź.Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myłam Nizoralem metodą kubeczkową, tylko przy skórze głowy, spłukiwałam tak jak kazali. Nie używałam żadnego szamponu później. Ale przyznam, że na łupież "po czymś" najlepiej działa na mnie po prostu powrót do wcześniejszych metod pielęgnacji.

      Usuń
    2. Ja najpierw myłam zwykłym szamponem skórę głowy, a potem nizoralem - wystarczała niewielka ilość (lepiej się pienił jak wcześniej zastosowałam inny szampon), używałam tylko do skóry głowy :)

      Usuń
    3. no właśnie bo ja mam długie włosy i zastanawiam się czy mam tak chodzić z turbanem na głowie ale nie chce żeby niepotrzebnie nie dotykał nizoral długości włosów czy wisieć z głową pochyloną nad wanną 5 min :D

      Usuń
    4. To ja się wypowiem ze strony dermatologicznej - jeśli dostałaś łupieżu po zastosowaniu jakiegoś kosmetyku, to na 90% nie potrzebujesz żadnego szamponu typu nizoral czy head&shoulders. Dosyć powszechne jest mylenie przesuszenia skóry głowy, którego skutkiem są te białe płatki na włosach, z prawdziwym łupieżem, który jest wynikiem grzybiczego zakażenia skóry głowy, które wygląda niemal identycznie. Właśnie na tej prawdziwy łupież stosuje się wyżej wymienione przeze mnie specyfiki, a nie na przesuszoną skórę głowy, ba, te kosmetyki są w stanie wręcz jeszcze mocniej wysuszyć skórę. Nie raz słyszałam opinię, że te wszystkie kosmetyki przeciwłupieżowe są zupełnie nieskuteczne, a wręcz nasilają łupież - po prostu często ludzie stosują je na przesuszoną skórę.
      Jeśli skóra Twojego ciała ma skłonności do przesuszenia, to taka sama jest skóra Twojej głowy. Na Twoim miejscu odczekałabym trochę z użyciem nizoralu i najpierw spróbowała używać łagodnych szamponów i nawilżających odżywek ;)

      Usuń
    5. kochane dziewczyny już po użyciu szamponu.Włosy na szczęście nie są suche ani sianowate czego się obawiałam wręcz przeciwnie wyglądają na świeże.Drogi "anonimie" dało mi to bardzo dużo do myślenia faktycznie może być to spowodowane u mnie również przesuszonym skalpem.Polecałabyś jakiś łagodny szampon ?

      Usuń
    6. Racja. Ja kiedyś miałam to samo po Dove. Nizoral ma to do siebie, że leczy również ŁZS na przykład. Mój syn miał nim smarować plamkę łuszczącej się skóry na piersi. Ale np. mnie do pozbycia się pozostałości po Dove nie wystarczył. Nawilżanie również. Co mi pomogło? Szampon Vichy przeciwłupieżowy - ale nie ten w przezroczystej butelce a w białej. Są dwie wersje: do suchego i tłustego. Jeśli nie pomoże Ci Nizoral - naprawdę warto zainwestować w to Vichy. Ja z kolei stosowałam najpierw Vichy na skórę tylko, 5 minut, plukanie i normalny, łagodny szampon.

      Usuń
    7. Inwestowanie można też zacząć od maści Clotrimazol, która jest z 10 razy tańsza, a skuteczna...

      Tu ciekawy wpis na temat: http://lojotokowaglowa.blogspot.fr/2014/01/3-sprawdzone-sposoby-na-zmniejszenie.html

      Usuń
    8. Chyba najlepiej jakiś dziecięcy, typu Babydream ;)

      Usuń
    9. słyszałam wiele pozytywnych komentarzy na temat tego szamponu Babydream i chyba w końcu się na niego skuszę.Próbowałam już wielu z róznych firm bo i z Seboradin Niger, Pharmaceris H , Avon volume , Pantene przeciwłupieżowy a teraz nizoral..

      Usuń
  3. Ciekawy pomysł, który na pewno wypróbuję, tym bardziej, że efekt zachęca i to bardzo! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm kakao pewnie niesamowity zapach. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. ja mam akurat FEOG

      Usuń
    2. o to samo chciałam zapytać :D a gdzie kupiłaś Anwen? :)

      Usuń
  6. Chyba zrobię taki olejowy spray. Robiłam już podobny, ale nie przyszło mi do głowy, aby dodać do niego kakao :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiło mnie to serum olejowe w sprayu, może sama zrobie swoje z ulubionymi składnikami.

    OdpowiedzUsuń
  8. wow. swietna przepis. moze sue kiedy skusze. pozdrawiam was dziewczyny EWA

    OdpowiedzUsuń
  9. kakao ma jakieś szczególne właściwości które pozytywnie wpływają na stan włosów czy jest tylko dodawany dla zapachu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytaj jeszcze raz wpis i podziekuj za odpowiedz :):):):)

      Usuń
    2. Chyba dla smrodu raczej :D Kakao jesc tak, wachac-nieeeee :D

      Usuń
  10. mmm to brzmi wręcz smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne ale chyba raczej nie dla blondynek;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu?:o to nie jest jakas chemia,ktora zabarwi ci wlosy.sprobuj,polecam i na pewno nie ruszy twojego koloru wlosow

      Usuń
    2. Np kawa przyciemnia kolor włosów, więc radziłabym poszukac informacji z jakiegos wiarygodnego źródła :)

      Usuń
    3. kawa,kakao ani szałwia nie przyciemnia włosów,nie wiem co wy macie z włosami....

      Usuń
    4. Anionimie kawa przyciemnia wloay juz w starozytnosci stosowana ja do tych celow ;)

      Usuń
    5. to serio co wy macie za wlosy?! :o mi nic nie przyciemnie przy regularnym stosowaniu ;) ale znam bardzo duzo osob i im tez nie przyciemnia,a sa i w tym gronie blondynki. Wlosy maja rozne jbc.

      Usuń
  12. ehh.. a mi nigdy po myciu nie chcą zawinąć się w koczek;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Aloes, kakao, orzech włoski, brzmi smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja co chwilę dodaję gdzieś kakao:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Anwen, powiedz mi tylko, czy kakao nie przyciemni przypadkiem blond włosów? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jasne bądź rozjaśniane włosy mogą złapać trochę koloru.

      Usuń
  16. z kakao to ja mam tylko odżywkę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej, przypomniałaś mi o tym, jak lubię działanie kakao na moje włosy! Może z olejowym serum nie będę się tak wkurzała, jak z maską - myślałam, że nie domyję po niej wanny ;) Użyję dwóch olejów, kokosowego i makadamia i dodam migdałową odżywkę (pachnie jak marcepan) <3 Na myśl o tym zapachu robię się głodna! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie wiem dokładnie, co robi to kakao, ale nawet jeśli tylko zapach, to ja też je włączę! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tu widzę olej z orzecha laskowego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A zmieszane tylko z maską do włosów też da podobne efekty? :) Chciałabym spróbować, czy coś mi to daje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,ale ja bym dala jeszcze chociaz odrobine oleju ;)

      Usuń
  21. Kiedy pojawi sie jakis temat o włosach w ciąży. Jestem dopiero na samym poczatku i jestem ciekawa co bedzie dalej czy to indywidualna sprawa czy nie bo na wszystkich forach jest jeden schemat w ciąży ladne po wypadaja garsciami. Ciekawi mnie co powie na ten temat nasze wlosowe guru :) jak tam Anwen jest u Ciebie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak myślisz skąd Anwen czerpie wiedzę o włosach podczas ciąży? Przecież nie z własnego doświadczenia, skoro to jej pierwsze dziecko.
      To że włosy wypadają po ciąży jest sprawą normalną i spowodowaną hormonami.
      Pewnie, że może nie dotknąć każdej kobiety po porodzie, ale dzieje się tak w większości przypadków.
      W tej kwestii raczej "guru" nic nowego nie wymyśli:)
      Ania

      Usuń
  22. Jako blondynka z kakao zrezygnuję. :) Ciekawi mnie, czy rozrabiasz szampony do włosów, Anwen... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny pomysł miałaś :) I w dodatku jakie fajne efekty uzyskałaś na włosach :) Są prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiem, że pytanie nie na temat, ale kto wie, może urządzę sobie kiedyś niedzielę dla włosów z farbowaniem? :) Bardzo skuszona jestem farbą Color&Soin w kolorze czarnym (między innymi, dzięki Tobie znowu pokochałam ten kolor!) Tylko mam pytanie, jak oceniłabyś jej wydajność? Jedno opakowanie starczyłoby Ci na całe włosy?

    OdpowiedzUsuń
  25. o kurczę, jakie ładne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kakao dodawane do masek, spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już sobie wyobrażam jak pięknie pachną włosy po takiej maseczce, bo wygląd mówi sam za siebie. Włosy są jak z reklamy. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Boże! Ale cudowne masz włoski! Aż sama zrobię taką "niedzielę" moim kołtunkom :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba nadszedł już czas na przygotowanie czegoś swojego, chociaż tyle czasu niepotrzebnie tego unikam ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam pytanie z innej beczki. Czy po rozpuszczeniu koczka i czesaniu ich nie masz problemu z puszeniem wlosow?
    Ja nawet jak mam suche wlosy zwiazane i rozczesze fale ktore sie od koczka zrobily to robi sie puch, mimo tego ze wlosy byly wczesniej na calej dlugosci lśniące i lejące. Czemu tak sie dzieje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dokładnie tak samo, po koczku są lśniące fale a jak tylko rozczeszę wielki puch, odnoszę wrażenie że takie włoski nie lubią czesania :/ aby ogarnąc taki puch nakładam na końcówki serum robię ślimaczka i po rozpuszczeniu nie czeszę, ostatnio staram się je czesać rzadko i widzę poprawę na duży plus, czeszę przed myciem, ewentualnie szczotką TT rozczesuję od skóry głowy do połowy włosów, fajnie się wtedy unoszą od nasady, a po prostu końce omijam :) polecam

      Usuń
    2. nie wiem,ale ja też tak mam :( po jakichś 3-5h nie ma puchu,ale to i tak długo.

      Usuń
    3. po takim czasie puchu u mnie też nie ma, ale by przyspieszyć to okiełznanie najlepiej rozczesać zrobić ślimaka na kilka minut i rozpuścić, czekając z rozpuszczonymi na zniknięcie puchu chyba bym większość siedziała w domu :/ gdy po kilku godzinach rozczesałabym od nowa to samo puch, dlatego czeszę rzadko i raczej od skóry głowy do połowy włosów a końce omijam wtedy mam tylko pięknie uniesione u nasady co lubię :) Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziewczyny a jaki rodzaj włosów macie? Ja teoretycznie proste, ale ostatnio po różnych kosmetykach albo zaczynają falować albo się puszą. Po silikonach oklapnięte i bez życia

      Usuń
    5. wysokoporowate(a moze srednioporowate?schna powyzej 10h,farba i najmocniejsze rozjasniacze nie tykaja ich... O.o).moje kochaja silikony *.* no ja nie siedze tych 3-5h w domu,tylko robie warkocza i mam to gdzies.rozczesuje,bo musze-strasznje sa poplatane po czym kolwiek.

      Usuń
    6. ja mam falowane, cieniowane, porowatości nie mogę określić bo z wierzchu krótsze schną długo, a od spodu dłuższe po chwili od zdjęcia ręcznika sa suche :/ mam jakąś mieszaną porowatość, jakby średnia? Pozdrawiam

      Usuń
    7. to ja powiem tak, farby mi z włosów nie ruszy nic, żaden olej czy miód, czy cytryna czy choćby nawet słońce co bardzo mnie dziwi, farbuję od lat tylko odrost a na długości kolor jest ciągle taki sam nie ruszony, jak pisałam wcześniej nie potrafię ocenić swojej porowatości bo jet jakaś mieszana :) Pozdrawiam

      Usuń
    8. cd. aha a mi sie nie plątają, jedynie troszkę te od spodu, końcówki nigdy nie miałam rozdwojonej żadnej, a obcinam dwa razy w roku :) farba trzyma się nieruszona, falują się pięknie, myję 2 razy w tyg, wystarczy że przeczeszę tylko od skóry do połowy włosów, pomijając końce i są uniesione jak po myciu :)

      Usuń
    9. to ja mam pyt. do prostowłosych: czy w ogóle związujecie włosy na noc? Chodzi mi o to, że mi się strasznie odgniatają po nocy w związanych i najlepiej jak śpię w rozpuszczonych
      anusss

      Usuń
  31. lubię dodawac rzeczy z kuchni do kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  32. Po rozpuszczeniu koczka mam brzydko sfalowane włosy tak 4 cm od skory głowy ;/ Końcówki w ciagu dnia się trochę rozprostują, ale te przy głowie wyglądają okropnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj :)
    widzę że używasz soku z aloesu Prima z Super Pharm, ja również go kupiłam. Do dziś jest za 10 zł na promocji :) Mam pytanie czy dobrze się sprawuje na włosach ? i czy to prawda że jak godzinę przed myciem nałoży się sok z aloesu na skórę głowy to przyrost będzie szybszy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z kakao jeszcze nie romansowałam... myślę, że mnie namówiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Gdzie mogę dostać taki sok z aloesu jak na zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  36. Witajcie, mam jasne blond (naturalne) włosy i chciałabym wykorzystać kakao ale boję się że przyciemni moje włosy. Rozwiejecie moje obawy? I może ma ktoś sposób na to aby jakoś lekko rozjaśnić włosy , bo pod włosami gdzie nie dociera słońce zaczynają one ciemnieć.

    OdpowiedzUsuń
  37. widzę, że też masz problem że jednak strona bardziej sie kreci od drugiej : D i to dokładnie ta sama co u mnie xD

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen!
    Mogę skopiować na mojego bloga twoje zdjencie z niedzieli dla włosów

    OdpowiedzUsuń
  39. Mmmm, kakao jest jednym z moich ulubionych składników domowych mazideł. A ostatnio nawet pokusiłam się o dodanie tego magicznego proszku do żelatyny podczas laminowania włosów - i nie dość, że o niebo lepiej pachniała dzięki temu ta mieszanka żelatynowa, to jeszcze działanie się polepszyło. Wydaje mi się, że takie połączenie w ogóle jest tak przyjemne i efektywne, że mogę je polecić wszem i wobec! :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Teraz będziesz kakaowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. gdzie kupiłaś taki tani sok aloesowy? ja widziałam w dwa razy mniejszym opak. za 25 zł ;/

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej dziewczyny. Tak się teraz zastanawiam nad tym aby dodać samego kakao do maski. Maskę mam Alterrę granat i aloes. Lub do Vatika cytrynowa przeciwłupieżowa i nawilżająca. Co o tym myślicie? I Anwen, gdzie kupiłaś sok aloesowy? I za ile? Poluję na niego od ok. 3 miesięcy i znaleźć nie mogę. :/

    OdpowiedzUsuń
  43. Nałożyć, wypróbować "je", nie: "go". To kakao, rodzaj nijaki.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję :) już poprawiłam

      Usuń
  44. TT już nie tylko w Firlicie, ale w Jaśminie też, podobnie jak odżywki/szapmony JĀSÖN (39,99) ; )
    Często bywam, widzę nowości, jestę informatorę.

    OdpowiedzUsuń
  45. Anwen, ja tak pytanie z innej beczki. Jak stworzyłaś te opcje na samej górze pod tytułem, np. "Strona główna", "Włosowe serie" itp?
    I jak stworzyłaś swoją własną grafikę na tło ?

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam jedną uwagę na przyszłość. Droga redaktorko, proszę o mocniejszy kontrast trzcionki bo oczy mi padają z wycieńczenia z powodu delikatnie szarego koloru liter. Blog super, ale zawsze kopiuję zawartość notki do edytora tekstu, tylko ze względu na odcień, bo rozmiar jest ok.

    pozdrawiam

    ps. Dbajmy też o oczy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dbajmy o polszczyzne! Idz przestudiuj slownik jak Ci kolor "trzcionki" nie pasuje ;)

      Usuń
  47. Cześć :) chciałam sobie ostatnio kupić balsam i lotion seboradin ale wiem że zmieniły się dawno temu składy, czy masz może którąś z nowych wersji balsamu/lotionu i jesteś z niej pomimo zmiany zadowolona? szukam lekkiej odżywki bez oblepiaczy oraz wcierki która przyspieszyłaby porost, wybór padł na zachwalany seboradin no ale te zmiany składu... z góry bardzo dziękuję za pomoc :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej nie jestem anwen ale mogę udzielić Ci odpowiedzi. Stosuję od czasu do czasu Seboradin balsam i lotion.Faktycznie zmieniły się nieco składy.I o ile lotion sprawuje się tak jak do tej pory to balsam jak dla mnie zrobił się już kompletnie do kitu. Z nowym składem już nie nadaje się do moich włosów bo za bardzo je obciąża.A kiedyś tego nie robił.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  48. Pięknee włosy.

    Włosowe promocje w Biedronce: Maski Biowax, Marion

    http://okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-biedronka-08-05-2014,6229/1/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaleństwo w Biedronce :D wow, dzisiaj jadę na łowy :)

      Usuń
  49. polecam odżywkę z BALEI naprawczą jest super kupiłam w drogerianiemiecka.pl mają ja w super cenie naprawdę warto polecam

    OdpowiedzUsuń