Haul bardzo włosowy ;)

W ostatnim czasie odebrałam kilka zamówionych paczek, więc pomyślałam, że pokażę Wam dziś co nowego pojawiło się moich kosmetycznych (a głównie włosowych) zbiorach. Wiem, że miałam się ograniczać z zakupami kosmetyków, tym bardziej, że ich ilość w moim domu wciąż jest przerażająca, ale to po pierwsze silniejsze ode mnie, a po drugie chciałabym w tym miesiącu przeprowadzić na włosach mały eksperyment :)) O tym jaki przekonacie się poniżej.

Zacznijmy od zamówienia z Yves Rocher, o którym już na blogu wspominałam. Niestety część z zaplanowanych przeze mnie produktów okazała się niedostępna, z innych w końcu zrezygnowałam i ostatecznie przyszły do mnie:



Olejek odbudowujący do włosów - na razie mogę napisać o nim jedynie to, że rzeczywiście ładnie pachnie:D Jak się sprawdzi? Zobaczymy :)) Cena 0zł (dostałam go gratis do zamówienia)



Szampon zwiększający objętość włosów - mój ostatni szamponowy hit, którego pierwszą butelkę właśnie kończę. Pisałam o nim TUTAJ. Cena po rabacie 5,95zł

Szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się - z pokrzywą, liczę, że sprawdzi się u mnie równie dobrze jak ten zwiększający objętość. Pachnie przyjemnie, ziołowo - ja strasznie lubię takie zapachy ;) Cena 9,90zł

Szampon rewitalizujący - Wzięłam ze względu na promocyjną cenę i dobre oceny na wizażu. Z poprzedniego szamponu YR byłam bardzo zadowolona, więc może i ten się sprawdzi :) Cena po rabacie 5,95zł


Szampon-żel pod prysznic Zielona Herbata - niestety okazało się, że moja zamówiona wersja z Werbeną jest niedostępna :(( ten pachnie bardzo przyjemnie, ale to już nie to samo...
Cena po rabacie 7,45zł

Szampon-żel pod prysznic Retropical - pachnie naprawdę cudownie :) planuję go zabrać ze sobą na wakacje (dopiero w październiku) tak by później ten zapach kojarzył mi się tylko z wyjazdem :)) podobnie zrobiłam z tym żelem poniżej i do dziś jak się nim myję to przypomina mi się Praga.
Cena po rabacie 4,45zł

Żel pod prysznic Gardenia Z Polinezji - ukochany zapach :)) wzięłam oczywiście 2 butelki na zapas ;) Cena po rabacie 4,45zł

Żel pod prysznic Ylang Ylang - szukałam czegoś 'cieplejszego' na okres jesienno-zimowy, ten rzeczywiście pachnie ładnie, ale nie tak jak myślałam ;) Cena po rabacie 4,45zł


Kolejna paczka przyszła do mnie ze sklepu Triny.pl. Zachwycona efektami czarnego mydła z Natura Siberica zamówiłam trzy nowe z serii Babuszki Agafii i prawdziwe czarne mydło Savon Noir. Do koszyka wrzuciłam też trochę indyjskich ziół i to ich będzie dotyczył mój wrześniowy eksperyment. Jestem ciekawa czy po miesiącu intensywnego stosowania zauważę jakieś konkretne efekty. Do tej pory po takie zioła sięgałam bardzo sporadycznie ;)


Naturalne, syberyjskie CZARNE mydło - zachwyciło mnie zatopionymi w nim brzozowymi liśćmi :) możecie to zobaczyć na zdjęciu poniżej. Mydło ładnie pachnie i ma fajną, żelową konsystencję, coś czuję, że się polubimy :D Cena 43zł

Naturalne, syberyjskie BIAŁE mydło - ma inną konsystencję niż to czarne, niestety już nie tak fajną. To bardziej mi przypomina zwykłe mydło, które rozpuściłabym w wodzie, jeszcze na włosach nie próbowałam, więc nie mam pojęcia czy się sprawdzi. Cena 43zł

Naturalne, syberyjskie KWIATOWE mydło - na pierwszy rzut oka jest bardzo podobne do białego tylko ma nieco inny kolor i zapach. Cena 43zł


SAVON NOIR, czarne mydło - użyłam jak na razie raz na włosy i więcej na pewno nie planuję :( zupełnie się nie sprawdza, zostawia na nich typowo-mydlany osad, który nie chciał zniknąć nawet po następnym myciu szamponem. Włosy po wysuszeniu oblepione, dziwne w dotyku, beznadziejne :/ Zobaczymy jak poradzi sobie na twarzy - myślę, że lepiej ;) Jak widzicie powyżej - czarne mydło wcale nie jest czarne :P Cena 19zł


KALPI TONE - do stosowania na włosy i skórę głowy. Cena 15zł

AMLA maska do włosów - liczę na zwiększenie objętości włosów. Cena 15zł

BRAHMI maska do włosów - mam zamiar wykorzystać również do ziołowych płukanek. Cena 15zł

I ostatni produkt kupiony stacjonarnie w Biedronce ;) Skusiłam się na niego z dwóch powodów: po pierwsze bardzo często prosicie mnie o polecenie dobrej, drogeryjnej odżywki z silikonami (a o tej czytałam wiele dobrego), a po drugie ma w składzie olej babassu, który tak cudownie sprawdzał się u mnie w wycofanej odżywce z Isany - kto wie, może właśnie ta mi ją zastąpi?? :))


Odżywka Long Repair, Nivea - użyłam jej już kilka razy i muszę przyznać, że jak na razie sprawdza się na moich włosach świetnie! Więcej napiszę Wam w recenzji. Cena ok. 6zł


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

121 komentarze:

  1. Kochana jaki lakier masz na paznokciach piekny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Wibo z zeszłorocznej kolekcji - na żywo to taki ostry róż :)

      Usuń
    2. To samo chciałam napisać co Aleksandra:))

      Inspirujące zakupy:) Dawno nic nie miałam z Yves, może czas coś nowego wypróbować:)

      Usuń
  2. Anwen, ja używam tego olejku z Yves Rocher już jakieś 2 - 3 tygodnie, jest rewelacyjny i uwielbiam ten zapach;) Szampon rewitalizujacy i zwiększający objętość też się u mnie sprawdził;) A żele kuszą, chyba przy najblizszej wizycie w Yves Rocher jakiś muszę nabyć;))

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe nowości, będziesz miała teraz co testować:)
    szalenie podoba mi się aktualny wygląd Twojego bloga...jest niesamowicie przejrzyście i w moich ulubionych kolorach:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och świetna zakupy, czekam na recenzję nowych szamponów z Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kupiłam ostatnio nivea long repair w biedronce i jestem bardzo zadowolona! Chociaż bardziej przypomina mi maskę niż odżywkę, ale to zaleta a nie wada :D

    Bardzo jestem ciekawa szamponów z YR i mydeł. Myłam włosy mydłami kilka tygodni, ale wszystkie zostawiały osad. Cena jak na myjadło bardzo zaporowa IMO, ale wiem po savon noir, że takie mydła są niesamowicie wydajne.

    Niemnej w kolejce czeka sporo jeszcze nieotwartych kosmetyków, mąż zarządził zakupowy ban... Więc odwracam wzrok i udaję, że wcale nic nowego nie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam tą odżywkę, u mnie daje fajny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również nie mogę powstrzymać się jeśli chodzi o "włosowe zakupy" , też dostałam ten olejek z Yves zapach bardzo mi się podoba i jak dla mnie bardzo fajnie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli masz rękawice kesse (albo chociaż innego ścieraka) to savon noir zużyj do rytuału hammam ;) cudownie działa na skóre całego ciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama jest krawcową i po zobaczeniu tej rękawicy stwierdziła, że to jej wygląda na zwykłą prl-owską żorżetę :D

      Usuń
    2. hehe, nie mam pojęcia co to za materiał, ważne, że świetnie działa :D

      Usuń
  9. same super produkty,jestem ciekawa jak wygląda teraz twoja cała kolekcja kosmetyków włosowych:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ostatnio przestałam używać odżywek z silikonami, jednak tę z Nivei dobrze wspominam, włosy są po niej cudowne :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore zakupy:) Ja obiecałam sobie nie szaleć w tym miesiącu, ale w okół tyle pokus...

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolezanka zaszalala z zakupami :) jest tu kilka ciekawych produktow, o ktorych chetnie poczytam cos wiecej. Ja ostatnio zamowilam z natury sibenica masrczke do twarzy. Bardzo jestem ciekawa tej marki. Jezeli chodzi o produkty do wlosow, to mam embargo na nie. Mam tyle zapasow, ze musze je pierwsze zuzyc.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odżywkę Long Repair uwielbiam od dawna, w ogóle moje włosy polubiły się na nowo z drogeryjnymi produktami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, a co chciałaś kupić z Yves Rocher?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź poprzedni post z listą zakupową, był niedawno.

      Usuń
  15. Także ostatnio nabyłam ten szampon zwiększający objętość po Twojej recenzji :) Jak wykończę aktualny zaraz się za niego zabiorę. Nie mogę się doczekać recenzji tego olejku, gdyż strasznie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ileż wspaniałości ;)
    Sama zastanawiam się nad złożeniem zamówienia z Yves Rocher, zwłaszcza, że tyle nowości się pojawiło, których jestem niesamowicie ciekawa :D
    A mydełko wygląda bardzo intrygująco - chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ile dobroci! jestem ciekawa jak sprawdzi się na Twoich włosach ta odżywka nivea, u mnie sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawi mnie bardzo ten szampon z pokrzywą, będę wyczekiwałam jego recenzji. Zapach żelu Gardenia z Polinezji też mi się spodobał, jest taki... inny :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Duże te zakupy, czekam na recenzje :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciagle piszesz, że odżywka z Issany jest wycofana, ja u mnie na śląsku cały czas ją kupuję w Rossmanie np. i nigdy nie miałam z tym problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe... to kup mi ja ci zapłace:)

      Usuń
    2. bo jest wycofana :) zostało kilka innych wersji, ale tej mojej ulubionej od dawna już nie ma

      Usuń
    3. a jaka była ta Twoja ulubiona?

      Usuń
  21. Dlaczego nosisz obrączkę na środkowym palcu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego by nie?...

      Usuń
    2. bo obrączkę nosi sie na palcu serdecznym a nie środkowym:)

      Usuń
    3. Ja noszę na łańcuszku i też dobrze. Tak się nosi jak wygodnie.

      Usuń
    4. Nosi sie...nosi sie tam gdzie ktos ma ochote.

      Usuń
    5. bo tak mi wygodnie :) i jak zauważyły dziewczyny nosi się tam gdzie się chce ;)

      Usuń
    6. To ja wzorem anwen zacznę nosic na dużym palcu u nogi ;] też powiecie, że nosi się gdzie się chce? palec serdeczny ma jednak swoją uczuciową symbolikę, na ląńcuszku, czyli na sercu jest OK. środkowy też ma symbolikę, ale w nieprzyjaznych sytuacjach :p o ile moglabym ją nosić np. na kciuku, to nigdy na środkowym.

      Usuń
    7. jasne, że możesz nosić i u nogi, to wyłącznie Twoja sprawa ;) noś sobie gdzie chcesz... i jeśli już mowa o symbolice palców to ten środkowy ma akurat zupełnie inną niż Tobie się kojarzy...

      Usuń
    8. A ja pytałam tylko z ciekawości, myślałam ze ma to jakies szczególne znaczenie:)

      Usuń
    9. Jaką ma ten środkowy, anwen? chętnie się dowiemy.

      Usuń
    10. Niektórzy nie noszą wcale obrączek i też żyją :)

      Usuń
  22. Oo Nivea :)Dawno, dawno temu ją miałam :D Niedawno kupiłam następne opakowanie. Lubie ją :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy jest jakaś różnica czy tą odżywkę Nivea Long Repair kupi się w biedronce, czy np w Rossmannie? Może trochę głupie pytanie, ale biedronka często posiada w swojej ofercie produkty znanych marek, które wyglądają tak samo, są jednak tańsze i zmienione składowo :P Więc zastanawiam się, czy tu jest to samo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupiłam tę odżywkę w Biedronce i ma ona inny skład, niż te, które są w internecie, np tu:
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43557
      Z ciekawości podejrzałam jej etykietę w Rossmannie i to samo. Możliwe, że producent zmienił skład. Szkoda, że na gorsze, bo zabrał 2 cenne substancje. Anwen, Twój skład też się nie zgadza z tym z KWC?

      Usuń
    2. Zachęcona pozytywnymi komentarzami zakupiłam odżywkę w Biedronce i jestem z niej zadowolona. Ale po komentarzu Kejt i Twoim porównałam składy i... czuję się trochę oszukana. W Biedronkowej nie ma jojoby i aloesu :(
      Sprawdziłam sobie na stronie Nivea i tam znajduje się własnie ta Biedronkowa wersja czyli bez jojoby i aloesu, więc jeśli ktoś szuka niech zwraca uwagę na skład. Opakowania nieznacznie różnią się również szatą graficzną. W starszej wersji (bogatszej) logo Nivea zawarte jest na granatowym prostokącie a nowsza wersja na granatowej duże kropce.
      Podsumowując: producent wydał całkiem niezły produkt, zdobył zaufanie klientek, popularność na blogach włosowych i płynąc na fali uznania lekko zmienił szatę graficzną, odjął 2 cenne składniki... i nienawidzę takich praktyk!

      Usuń
  24. Chyba zainwestuję w ten szampon YR volume:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używam tego olejku Yves Rocher od kilku tygodni i zgadzam się z tym, że ślicznie pachnie. :) Na moich wysokoporowatych włosach sprawdza się świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam odsypkę Kalpi Tone o objętości zaledwie łyżeczki (!) i byłam nią zachwycona. Ciągle noszę się z zamiarem kupienia całego opakowania, ale jakoś mi się to nie udaje. Jestem pewna, że będziesz zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  27. Używałam Amli w tej postaci i muszę przyznać,że spisywała się fajnie,jedyny minus-zapach...no ale niestety,coś za coś ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Czaję się na te mydła, a u Ciebie rozpusta widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  29. anwen którą maskę najbardziej polecasz ? drożdżową ,jajeczną czy łopianową z rosyjskich masek ? proszę o odpowiedz :) mam włosy zniszczone ,z tendencją do puszenia ,lekkie fale.Jak myślisz która najbardziej będzie pasowała do mojego rodzaju włosów ? :) Z góry dziękuje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie drożdżowa wzmogła wypadanie, łopianowa czeka na testy
      D

      Usuń
    2. u mnie nie sprawdziła się ani drożdżowa ani jajeczna, łopianowej już nawet próbować nie chce ;) ale lepsze opinie ma drożdżowa, więc jeśli już to polecałabym właśnie ją :)

      Usuń
    3. Ja polecam drożdżową maseczkę i używałam szamponu jajecznego i włosy naprawdę zdrowsze i szybciej rosły :)

      Usuń
  30. Ojej, zazdroszczę takich wielkich "włosowych" zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  31. hej Anwen, z olejku na 100% będziesz zadowolona, ja po półtora roku włosomaniactwa i przeróżnych olejów na swoich włosach, które mi nie służyły w ogóle, dopiero teraz trafiłam w 10. Ten olejek naprawdę działa. Ale nie ma co się dziwić: jojoba, babassu. Mam wysokoporowate włosy, z tendencją do łamania, kruszenia, rozdwajania... i mimo, że stosowałam odpowiednie oleje do swoich włosów, to tak naprawdę tylko jeden trochę działał - z nasion bawełny... i już machnęłam na to olejowanie... aż do momentu kiedy weszłam do Yves Rocher... stwierdziłam - ostatnia próba z olejowaniem.... i się nie zawiodłam. Jestem całym sercem zakochana w tym olejku. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zakupiłam ostatnio SAVON NOIR i użyawam do twarzy. Idealnie się u mnie sprawdza, pięknie oczyszcza, z efektem "piszczącej skóry", jednak trzeba uważać, bo na co dzień może trochę wysuszać :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. a odnośnie odżywki Nivea Long Reapir - jest bardzo fajna, naprawdę zastępczyni odżywki z olejkiem babassu z Isany... dla moich wysokoporowatych włosów jest w 100% idealna... ma swoje minusy - np. mimo, że jest gęsta z tą wydajnością nie jest najlepiej, nie można wciąż jej używać, bo włosy się przzywyczajają, ale mimo wszystko nie znam lepszej sklepowej odżywki :) w sumie to w ogóle nie znam lepszej na dzień dzisiejszy...

    OdpowiedzUsuń
  34. właśnie wróciłam z Moskwy z takim samym czarnym mydłem i mało z krzesła nine spadłam jak zobaczyłam za jaką cenę je kupiłaś! tam kosztuje ono 130 rb czyli 13 zł.Białe kosztowało ok. 9. Mogłam Ci przesłać jakbym wiedziała że się na nie czaisz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, jak słyszę o różnicach w cenach to mi słabo. Muszę pokombinować, czy jakaś znajoma nie siedzi gdzieś w Rosji :)

      Usuń
    2. ja też już szukałam znajomości za wschodnią granicą ;) niestety, jak na razie nikogo nie znalazłam :(

      Usuń
    3. Zastanawiam się czy w Kaliningradzie są takie sklepy z kosmetykami jak w Moskwie. Bo jak tak to z mojego miasta godzina drogi, ruch bezwizowy i jazda :D
      Niedługo się wybiorę i będę informowała co i jak w razie czego napisze na priv

      Usuń
    4. Na stronie 1reshenie jest cennik - załamać się można.

      http://www.1reshenie.ru/index.php?page=47

      Usuń
  35. hehe, no nieźle! mój żel pod prysznic Retropical też leży od czerwca i też stwierdziłam, że wezmę go ze sobą na wyjazd wakacyjny w listopadzie :D i ta sama motywacja -zeby zapach mi się miło kojarzył;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to jest naprawdę świetny sposób :))

      Usuń
  36. Fajne zakupki i jak tu ładnie!
    Nowy szablon bardzo mi się podoba :)

    Ja jestem ostatnio zachwycona balsamem do włosów Jedwabny Nektar z Organic shop

    OdpowiedzUsuń
  37. Dużo tego :)
    Czekam na recenzję ;)

    http://z--dnia--na-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziwne, ja mam marokańskie czarne mydło i jest dużo ciemniejsze od Twojego (ciemnobrązowe i ciągnie się jak krówka). Na włosy było mi szkoda, bo świetnie oczyszcza buzię:) kusiły mnie kiedyś te rosyjskie, ale chyba znalazłam gdzieś w składzie sles i zrezygnowałam choć pewnie było go mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja też, dokładnie jak piszesz, kolor ciemny brunatny z ciemnozielonym odcieniem. I sakramencko śmierdzi, po prostu ohydnie... Szukałam ich na Allegro i można dostać pomieszania z poplątaniem - na jednej aukcji pisze "Uważajcie na mydła jasnego koloru, to są podróby", na kolejnej znalazłam "Nie kupujcie mydła o ciemnym zabarwieniu, nie są to oryginalne savon noir"... I bądź tu człeku mądry. Może jest tu ktoś kto zna się na rzeczy i podzieli się informacją jak powinno wyglądać i pachnieć prawdziwe czarne mydło...?

      Usuń
    2. też miałam czarne mydło takie ciemnobrunatne, ciągnące się i cuchnące że hoho :D następne kupiłam w mydlarni franciszka ale skusiłam się na takie o zapachu róży, w sumie wyglądem się nie różni, działaniem też nie no i tak nie cuchnie..

      Usuń
    3. Witaj, byłam w Maroko, w ekskluzywnym SPA miałam zabieg hammam. Savon noir jest dokładnie takie jak piszesz. Brunatne z zielonym odcieniem. Smierdzace tłuszczem. Nie wysusza skóry. Te jasne to jakaś podróbka, niestety zakupiłam to samo które ma Anwen i słabo się pieni w stosunku do orginalnego które mozna kupić np. w Organique. pozdrawiam Ola

      Usuń
    4. z tego co czytałam to i kolor i zapach zależy od tego z czego jest zrobione :) Oliwki mają różne kolory i aromaty - podobnie jak oliwy z nich

      Usuń
  39. Ojej, jakie duże zakupy! Zaszalałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Anwen, uważaj na ten żel z zieloną herbatą - mnie po nim wszystko swędziało :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Mój pierwszy komentarz tutaj ;) Czarne mydło syberyjskie jest genialne, bardzo wydajne, pielęgnuje skórę. Gdy używałam regularnie było widać efekt nawilżenia. Od czasu do czasu używam z kessą. Do włosów też próbowałam ale nie do końca mi się podobało. I obłędny zapach - jak na łące :) Nie wiem czy kupię inny wariant, ten mi bardzo odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja nadal nie miałam nic z YR;/

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochana pokaz swoja cala kolekcje kosmetykow do wlosow:Dchyba wszystkie na to czekamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już kiedyś pokazywałam :)) to naprawdę nic ciekawego :P

      Usuń
  44. Savon Noir najlepiej kupić w Mydlarni, kosztuje ok 40 zł, ale to jest najwyższej jakości. Moja mama go używa do cery dojrzałej i po miesiącu stosowania (ba! po pierwszym użyciu) efekty są miażdżące- cera gładka, czysta, jędrna, nawilżona, elastyczna i bez niespodzianek! Naprawdę polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pokaźna ta kolekcja z Yves Rocher :D Jestem ciekawa tych produktów bardzo ;) Mydła też wyglądają zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Mydło sprawiłam sobie dziś - mam z dodatkiem olejku eukaliptusowego i jest cudowne!! Polecam dla osób z wrazliwszym nosem :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu spotkałam dziś stacjonarnie w drogerii hebe suche szampony batiste po niecałe 15 zł za duże opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Hej :)
    Piszę tu pierwszy raz i w dodatku nie na temat.
    Mądre kobiety...
    Pomocy!
    Od 1,5 miesiąca jestem włosomaniaczką (kiedyś postaram się wysłać MWH). Moje włosy to lubią i ja też :) Jednak problem polegana tym, że moje włosy wyglądają pięknie tylko po umyciu i wysuszeniu rano :( Wtedy cały dzień mam piękne fale na głowie... Natomiast gdy umyję je na wieczór (i nawet wysuszę, ale nie zawsze) to po nocy jest tragedia. Skręt znika. Albo jest ale tylko z jednej strony głowy. Albo to co mam na głowie ciężko porównać do skrętu bo włosy są poodgniatane- każdy w inną stronę. Poducha satynowa nie działa. Plumping i ślimaczki i warkocze też nie działają,bo nie mam zbyt długich włosów i wychodzi nie dość że pudel to jeszcze przy skalpie prosty... Każda próba reaktywacji fryzu kończy się zawiązaniem kucyka, który jest paskudnie lichy (ze względu na długość włosów, cieniowanie i grzywkę). Rano nie bardzo mam czas na zabawę w salon fryzjerski. Musiałabym bardzo rano wstawać. No i nie mogłabym używać masek (tylko olej na wieczór) i trochę mi teago szkoda... Co robić? Odpuścić skręt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz, że wychodzi pudel- a próbowałaś robić luźniutki warkocz/koczek? Od za ciasnego faktycznie może wyjść skręt pudla i włosy proste od głowy, ja bym spróbowała porządnie wysuszyć włosy (min do 90% suchości), chłodnym nawiewem, a potem związała w wysokiego koczka, ale bardzo luźno (inaczej potrafi wręcz głowa boleć!).
      Osobiście nie przekonałam się jeszcze do tego, by zrezygnować z czesania na sucho (chyba będę w stanie dopiero po zakupie suszarki z dyfuzorem), moja "stylizacja" wygląda tak, że rozczesuję mokre włosy szczotką, zaczynam je suszyć chłodnym nawiewem bez żadnej stylizacji, wyciągania pasm, podziału na sekcje czy nawet końcówki skupiającej- po prostu kieruję w stronę włosów i suszę równomiernie po całej powierzchni. Kiedy całość jest tylko wilgotna, więc około 50% roboty za mną, wyłączam suszarkę, bo zdążą się już wtedy poplątać- rozczesuję, po czym suszę dalej. Całkiem suche rozczesuję po raz kolejny i związuję w koczek. I voila :) ale moje są gęste, także nie wiem czy to u Ciebie przejdzie.

      Usuń
  49. Dodać do tego płyn micelarny i jakiś olej na twarz i do ciała i już masz pełen zestaw kosmetyków pielęgnacyjnych skomponowany od zera :))

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam te żele pod prysznic z YR, jak jest fajna promocja to zawsze kupuję wielki zapas ;-)
    O czarnym mydle nieco czytałam, ale póki co nadal przerażają mnie właśnie te liście xP

    OdpowiedzUsuń
  51. wow, ale haul, to czarne mydlo wpadlo mi w oko:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Czarne mydło najlepiej nakładać na rozgrzaną skórą :)
    Niezłe zbiory! Miłego zużywania :)))

    OdpowiedzUsuń
  53. Ale masz tych skarbów! Zabrałabym Ci co najmniej połowę ;-)

    Bardzo lubię u Ciebie takie wpisy, mój włosowy autorytecie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Aha, świetny ten nowy wygląd bloga, Paula to zdolna dziewczyna. :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Spore zakupy, zazdroszczę mydeł :) Czy po lepszym zapoznaniu się z nimi/zużyciu mogłabyś zrobić ich recenzję porównawczą? :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam mydło kwiatowe i rzeczywiście nie zachwyca konsystencją, do tego jest obrzydliwie wydajne - po 4 miesiącach zużycie 60%!
    Lubię takie żelkowate więc chętnie spróbuję tego czarnego.... A potem wrócę do ukochanych Planeta Organica

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam odżywkę Straight&Gloss od Nivea i jestem z niej zadowolona:) Nadaje włosom zdrowy blask:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Anwen a mogłabyś mi napisać co myślisz o tym składzie?

    Avon Naturals Herbal, Nourishing Mist Nettle & Burdock (Odżywcza mgiełka do włosów słabych i łamliwych `Pokrzywa i łopian`)
    skład:
    Aqua, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Methyl Gluceth-10, Phenoxyethanol, Polyquaternium-37,Propylene Glycol, Methylparaben, Parfum, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Linoleamidopropyl, PG-Dimonium, Chloride Phosphate, Glycerin, PPG-1 Trideceth-6 Trifolium Pratense Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Lavandula Angustifolia Extract, Humulus Lupulus Extract, Salvia Officinalis Extract, Tocopheryl Acetate, Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Extract.

    z góry dzięki, anusss.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie cenne wyciągi są w składzie już po zapachach. Na drugim miejscu silikon, chyba lotny.

      Usuń
    2. czyli to nic dobrego?
      dzięki
      anusss

      Usuń
  59. Witaj Aniu :) Jestem bardzo ciekawa oleju z YR,ogólnie świetne zakupy i piękny nowy szablon!:*

    OdpowiedzUsuń
  60. Też ostatnio kupiłam Retropical, jest obłędny! Bardzo jestem ciekawa, jak Ci się sprawdzi ten olejek odbudowujący ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej Anwen, mam pytanko - zdarza Ci się tapirować włosy? Choćby tylko kawałek np. pod koka?

    OdpowiedzUsuń
  62. ja mam pytanie odnosnie skrzypokrzywy:) jesli ugotuje jej wiecej w garnku, jak dlugo moze stac, moze wiesz?

    OdpowiedzUsuń
  63. A wie ktoś może czy wcierki np. jantar i woda brzozowa wpływają jakoś na kolor włosów farbowanych? Czy zauważyłyście że bardziej sie wypłukiwał albo cos podobnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co ja stosuję jantar od ponad miesiąca i co jakiś czas wodę brzozową i powiem tak gdy poszłam do fryzjerki na kolejne podcięcie końcówek zapytała mnie dlaczego rozjaśniałam włosy z ciemnego brązu zrobił się blond ani ciemny ani jasny.. Zawsze w pewnym sensie rozjaśniały mi się włosy od słońca ale nie wiem czy teraz tylko słońce zadziałało, którego zresztą było cały czas pod dostatkiem czy też właśnie te wcierki miały swój udział. Powiem tak próbuj najlepiej na swoich włosach i wtedy zobaczysz bo moje włosy w tematach kolorów pozostawię bez komentarza bo fryzjerki się zawsze za głowę łapały w pozytywnym sensie oczywiście :)

      Usuń
    2. A uzywal ktos wody brzozowej isany??? Taka wielka butla zastanawiam sie czy warto...???
      Ja od3 tygodni uzywam jantaru(teraz zrobilam przerwe) i nie zauwazylam zeby zmienial kolor wlosow. Mam mysi jasny braz farbuje na ciemny zimny braz i nie widze roznicy. Wazne ze nie ociepla koloru na rudawo tego bym nie zniosla;) bo jakby przyciemnial to fajnie bi rzadziej bym robila odrosty a musze ci 2 tyg tak mi szybko rosna. Nawet naturalnych na odroscie nie zmienia przynajmniej u mnie;)

      Usuń
    3. Ja używam dokładnie tej wody brzozowej, warto zdecydowanie jak dla mnie naprawdę pomaga! :) A widzisz u mnie się strasznie kolor zmienił ale nie wiem czy słońce miało jakiś wpływ czy co no ale mówię zależy chyba od włosów :)

      Usuń
    4. Dziekuje bardzo za odpowiedz :) A wiecie moze jak to jest z olejami?;) Wczoraj farbowałam włosy i kupiłam sobie olejek babydream fur mama i własnie wode brzozową isana bo dopiero zaczynam je olejowac i stosowac wcierki i nie wiem co im bedzie pasowac ;) a troche szkoda mi tych świeżo pofarbowanych włosów jakby się miały bardzo wypłukać po wcierkach albo ojekach ;)

      Usuń
    5. Nie ma za co! :) Ja co do olejów nie pomogę bo nie mam z tym styczności wcale niestety:(

      Usuń
  64. A ludzie i tak powiedzą, że to co jest w biedronce to badziewie nawet jeśli są tam takie rzeczy, nie rozumiem czegoś takiego. Jak dla mnie kiedyś cała seria tego dawała o niebo lepsze efekty, teraz mam włosy miękkie w dotyku ale kiedyś nie miałam problemu z rozczesywaniem zaraz po nich, teraz niestety mam :) Ale ta seria z Nivea jest godna polecenia!

    OdpowiedzUsuń
  65. Oczyszczający do włosów przetłuszczających się UBÓSTWIAM!!! zużyłam 1,5 butelki i nie zmienię go za nic. Był to mój pierwszy szampon bez silikonów (zaczęłam włosomanię 13 sierpnia, ale tego szamponu używam od początku lipca) , włosy musiały się do tego przyzwyczaić ale nie zajęło to zbyt wiele czasu, jakieś 4-5 myć. Pachnie bosko, włosy są lekkie i nie puszą się co u mnie jest dużym problemem. Co prawda nie mam włosów przetłuszczających się jakoś bardzo wiec nie wiem jak sprawdza się na włosach dla niego "docelowych", a i myje włosy co 2 (czasem 3) dni. POLECAM! dla mnie pachnie jak świeżo zaparzona pokrzywa. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Witaj Aniu,
    daj znać jak u Ciebie sprawdziły sie te pudry Hesh. Ja kupiłam sobie kilka, już nie pamiętam dokładnie nazw, ale kosztowały grosze w hinduskim sklepie więc szkoda było przejść obok. No i... stostowanie tego na półdługich włosach to wyzwanie. Może opatentujesz jakąś metodę, bo ja się zniechęciłam po kilku próbach. Ciężko wmasować, bo to kremowe nie jest, tylko proszkowa papka, która szybko oddaje wodę włosom, więc wysycha w tempie błyskawicznym co powoduje kruszenie, przez co bałagan jest niemiłosierny. Sprzątanie łazienki z tak drobnego pyłu doswiadczenie iście bezcenne. Niemało się też trzeba natrudzić żeby to dobrze wypłukać, niewypłukane powoduje podrażnienie (przetestowałam). Tak więc zabawy z tym co niemiara. Kupiłam jeszcze peeling do twarzy pomarańczowy ale nie odważyłam się już otworzyć:) czeka w kącie aż zapomnę o piasku we włosach:)
    pozdrawiam
    marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziółka hinduskie fajnie się miesza z odżywką, maską, glutkiem lnianym... Łatwiej wypłukać :)

      Usuń
    2. A i jeszcze uwaga dla ciemnofarbownych - nie wiem czy sama amla też, ale kalpi tone użyty na farbowane na czarno włosy (moja mama wcześniej farbowana przeze mnie indygo, a ostatnio na leniwca przeszła na farby) daje fioletowe tony. Więc przy dłuższym trzymaniu radzę zrobić test na pasemku.
      Amla z Hesha pachnie delikatnie agrestem, dość przyjemnie, zupełnie nie jak olej Amla :)
      Za to jakościowo, to ta amla taka sobie, miałam inne, działają lepiej. Ale mają wtedy nieco ostrzejszy aromat. Na blond włosach dłużej trzymana amla może trochę wystudzić i wyszarzyć odcień, szczególnie na włosach wysokoporowatych. Na włosach ciemnych żadnych dodatkowych atrakcji kolorystycznych po amli nie było. Tylko wygładzone i śliskie - takie typu nie do utrzymania gumką.

      Usuń
  67. Amla i inne zioła stoją u mnie i czekają na nie wiem co...

    Czuję się skuszona żelem ylang ylang, bo lubię ten zapach. Retropical tez mam na liście, muszę tylko być w jakimś ch gdzie jest yr.

    OdpowiedzUsuń
  68. ten olejek jak dla mnie jest straszny :/ bardzo przesuszył mi włosy :( a żele pod prysznic z YR uwielbiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  69. Ten olejek jest raczej słaby. :/ Ja musiałam dać za niego 22,50 zł, gdy kupowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Gdy mialam jasne blond farbowane włosy używałam Amli. Spowodowała, że sporo mi ściemniały i zyskały złotawy,miodowy kolor-co mi się bardzo nie podobało.
    Za to jest to cud środek na wypadające włosy. Ciężko mi bylo w to uwierzyć ale już po 1 zastosowaniu włosy przestały wypadać!!!
    Faktycznie zapach, konsystencja i aplikacja jest okropna. Ma sie wrażenie jakby się błotko na wlosy nakładalo. Do tego efekt tępych, popatanych włosów- ale wystarczy poczekać aż włosy wyschną-dopiero wtedy jest mega zaskoczenie-wloski miękkie, sypkie, mega lśniące i mocne!

    OdpowiedzUsuń