Podsumowanie akcji "Miesiąc Zdrowej Diety"

Mam w głowie plan następnej wspólnej blogowej akcji, ale zanim o nim napiszę wypadałoby podsumować wyniki poprzedniej :) Wiem, że Miesiąc Zdrowej Diety skończył się już dawno temu, bo w połowie lipca, ale jak wiecie miałam w między czasie inne, ważniejsze sprawy na głowie i nie miałam kiedy usiąść nad ankietami. Dziś w końcu mi się to udało :)) więc zapraszam Was poniżej na krótkie podsumowanie.



Do naszej akcji zgłosiły się dokładnie 332 osoby z czego 100 wypełniło końcową ankietę. Najbardziej pozytywnym wynikiem całego tego eksperymentu jest fakt, że aż 88 osób napisało, że będzie kontynuować 'zdrowsze' odżywianie. Przyznam Wam się, że właśnie o to w tej całej akcji tak naprawdę chodziło. Nie bardzo wierzyłam w to, że po miesiącu od takiej minimalnej zmiany nawyków żywieniowych możemy zauważyć jakieś konkretne efekty. Liczyłam za to na siłę nawyku, który podobno wyrabia się w nas mniej więcej właśnie po miesiącu powtarzania danej czynności. Dla porządku dodam tylko, że 9 osób na pytanie o kontynuację zdrowszego odżywiania napisało "nie wiem", a tylko 3 osoby "nie".

Jeśli chodzi o wagę to łącznie przez ten miesiąc straciłyśmy 129,6kg :D Średnio wyszło po 1,3kg na osobę ;) przy czym rekordzistce udało się zrzucić aż 9kg, ale jestem prawie pewna, że musiała do tego dołożyć coś jeszcze, np. aktywność fizyczną :)

Jeśli chodzi o włosy to podczas akcji średnio urosły nam o 1,9cm, a najwyższy zanotowany wynik to 5cm u Sisi. Jeszcze jedna z Was zanotowała podobny, ale w trakcie akcji piła drożdże i stosowała wodę brzozową jako wcierkę, więc to nie dieta tak u niej zadziałała.

Pisałyście też o innych efektach stosowania się do tych kilku zasad jakimi miałyśmy się kierować podczas Miesiąca Zdrowej Diety. Najczęściej odnotowywałyście lepsze samopoczucie (u 20% ankietowanych) i poprawę cery (u 14%). Całkiem spora grupa (jak na tak mało wypełnionych ankiet) odnotowała mniejszy apetyt na słodycze (13%) i poprawę stanu paznokci (też 13%). Pozostałe efekty możecie zobaczyć poniżej:
Oprócz tych efektów wymienionych powyżej pisałyście o zmniejszonym cellulicie, zwiększonej odporności, większej chęci do ćwiczeń, lepszym trawieniu, mniejszych sińcach pod oczami i ładniejszym kolorycie cery. Myślę, że to naprawdę sporo jak na tak krótki czas i niewielkie wymogi akcji :)

Mam nadzieję, że te z Was, które brały w niej udział nadal trzymają się zdrowszych nawyków żywieniowych, a te niezdecydowane może spróbują teraz :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS O olejowych ankietach oczywiście też pamiętam, ale jest ich aż 5113, więc obawiam się, że sama sobie z nimi prędko nie poradzę :( Być może któraś z Was byłaby w stanie i miała ochotę mi z nimi pomóc? :) Jeśli tak to odezwijcie się do mnie na maila. Już nie aktualne :))
Udostępnij

75 komentarze:

  1. Ta z drożdżami i wodą brzozową to chyba ja ;>

    Jesteś dzielna, że tak ci się chce przebijać przez te dane...

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja dieta niestety ostatnio pogorszyła się :( Samopoczucie jest ciut gorsze, cera się buntuje, a włosy więcej wypadają. Musze koniecznie wrócić do zdrowych nawyków, bo na prawdę warto zdrowo się odżywiać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, niestety nie wierzę, że w ciągu miesiąca można uzyskać jakieś widoczne efekty zmieniając tylko tryb odżywiania:P
    Oczywiście, być może to tylko mój sceptycyzm, ale obawiam się że 90% tych pozytywów to placebo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet jeśli placebo to najważniejsze, że skuteczne ;)

      Usuń
    2. A ja Wam powiem, że można. Pracowałam z jedną kobietą, niestety musiała się zwolnić bo wykryli u niej guza mózgu. Lekarze zaproponowali jej przejście na zdrowy tryb odżywiania: ekologiczną żywność, dużo owoców, warzyw, generalnie na zbilansowaną dietę. Ma to jej pomóc w walce z chorobą, jej organizm ma mieć więcej sił. Gdy ją zobaczyłam po 1,5 miesiąca byłam w szoku: schudła 9 kg i wygląda na 10 lat młodszą. Cera, włosy i skóra wyglądają o niebo lepiej. W ciągu miesiąca naprawdę można dużo osiągnąć.

      Usuń
    3. Ja osobiście znam kobietę,która zdrową polską dietą wyleczyła raka.Ta pani 15 lat mieszkała w USA,tam wykryto u niej raka.Postanowili wrócić z mężem do Polski,do rodzinnej wsi.Tam zaczęła żywić się owocami,warzywami,dużo kasz,herbatki ziołowe,no wiecie jak to na wsi,swojsko,bez konserwantów itp.Teraz po prawie 10 latach nie ma śladu po chorobie.
      bognyprogram,ja osobiście po ok 2-3 tygodniach widzę efekty zdrowej diety i to bardzo wyrazne.

      Usuń
    4. 70% to dieta
      30% to ćwiczenia
      Po miesiącu widać duże zmiany!

      Usuń
    5. Dietą wyleczyła raka...
      Anwen, i Ty publikujesz taki idiotyzmy?!

      Usuń
    6. Oczywiście, że dieta może pomóc wyleczyć raka, albo i nawet go wyleczyć, np. rozwijającym się na wątrobie, czy woreczku żółciowym. Proponuję się do-edukować, a nie oskarżać właścicielkę bloga o publikowanie idiotyzmów. Więcej kultury.

      Usuń
    7. Idiotyzmem jest wypowiadanie się na temat rzeczy o których się nie ma pojęcia. Polecam zagłębić się w temat przed oceną.

      Usuń
    8. Dlaczego idiotyzm? Byli wiele osob, ktorym sie udalo przezyc wlasnie dzieki zmianie miejsca zamieszkania -jak wyzej-z USA na wies- oraz przedewszystkim diety!!! Ostatnio ogladalam reportaz na temat wirusu HIV. Po pewnym czasie przeistacza sie w Aids i czlowiek umiera. Bohaterka byla lekarka, ktora w szpitalu zarazila sie wirusem. Mieszkala w Niemczech. Razem z rodzina wyprowadzili sie na wyspe Bali -dzieki przyjaznemu dla niej klimatu, zmianie trybu oraz stylu zycia, odzywiania plus ocywiscie odpowidnie leczenie owa lekarka zyje z wirusem (!!!) HIV -jeszcze nie Aids- juz ponad 20lat!!! Nie chce przez to powiedziec, ze wszyscy chorzy powinni sie wyprowadzic na egzotyczne wyspy. Chodzi o to, ze zmiana zywienia, klimatu moze naprawde zdzialac cuda.

      Usuń
    9. Droga koleżanko!
      to nie są żadne idiotyzmy,radzę poczytać trochę i zainteresować się tematem,a potem dyskutować.Gdzieś czytałam kiedyś,że choroba umrze jeśli przestaniemy ją dokarmiać.
      Chińskie przysłowie mówi "nie kop sobie grobu własnym widelcem"

      Usuń
    10. Drogie Anonimki.
      Nie muszę się edukować, i nie potrzebuje reportaży, ponieważ moja babcia "leczyła" raka zdrową dietą.
      Aktualnie nie żyje już od 9 lat.
      Jeżeli ktoś wierzy w to,że wyleczy laka dietą... cóż, nie dziwie się już dlaczego w tv lecą cały czas fundusze pogrzebowe. Nie moje życie nie moja sprawa. Jak to mówią "selekcja naturalna".

      Ps. Wierzcie telewizji i "reportażom" , daleko zajdziecie w życiu :)

      Usuń
    11. a ja nabiłam sobie guza idąc w butach na obcasach - wynika z tego, że szpilki są niebezpieczne dla głowy.
      nie można generalizować - w wypadku raka wszystko zależy od stadium zaawansowania, rak rakowi nierówny. to, że Twojej babci, Anonimko, się nie udało nie znaczy, że NIKOMU zdrowa dieta nie pomoże w walce z chorobą.

      Usuń
    12. Tak jest. "Selekcja naturalna"- jednym sie powiedzie innym nie. Na jednych dziala zbilansowana dieta na drugich chemia, zabiegi. Na na jeszcze innych nie podziala kompletnie nic. Kazdy organizm jest indywidualny. Jesli ktos woli wierzyc w rynek farmaceutyczny badz bio odnowe-ok. Kazdemu swoje.

      Usuń
    13. O co ci chodzi z tą tv??
      Może nie na każdy rodzaj raka to działa,a może babcia zaczęła się zdrowo odżywiać zbyt póżno.Nie jestem lekarzem.Coś jednak musi być na rzeczy,skoro kiedyś ludzie nie chorowali na raka prawie w ogóle,a w dzisiejszych czasach jest to prawdziwa epidemia.Przykro mi z powodu twojej babci.
      Nie chodzi o to,że jedzenie jest lekarstwem,ale to ,że zdrowe odżywianie,właściwy tryb życia,zioła,oczyszczają,wzmacniają,regenerują organizm i staje się on zdolny do walki z chorobą.

      Usuń
    14. Każdy organizm jest indywidualny,ale rak nie jest guzem,który co najwyżej poboli i się wchłonie. Walcząc z rakiem walczy się o ŻYCIE nie o ładną nogę. Zależy od stadium zaawansowania ,to prawda,ale istnieje też coś takiego jak komórki rakowe,których nie pozbędzie się od tak, jedząc jabłka. Nie neguje,że zdrowa dieta i zdrowy tryb życia są potrzebne,ale jak czytam o leczeniu raka zdrową dietą to aż ręce opadają. Ludzie! Jeżeli macie wysoką zachorowalność na raka w rodzinie to choćbyście się nie wiadomo jak zdrowo odżywiali nie zmniejszycie sobie szans na zachorowanie. Poza tym ZDROWĄ DIETĄ SIĘ ZAPOBIEGA A NIE LECZY!!! TOŻ TO WIEDZA NA POZIOMIE GIMNAZJALNYM! Przypomina mi się zawidziana parę lat temu na Piekielnych historia człowieka,który leczył raka metodami konwencjonalnymi , odradzał ludziom chemioterapię, po czym pierwsze co zrobił po swojej diagnozie to zgłoszenie się do szpitala.

      Usuń
    15. Toż napisane że JEDZENIE TO NIE LEKARSTWO.Radzę czytać ze zrozumieniem.Nikt nikogo nie namawia do rezygnacji z leczenia u lekarza.A tak apropo jabłek to czytałam artykuł o ekstrakcie z jabłek,który według badań,zabija komórki rakowe lepiej niż chemioterapia.W necie jest trochę na ten temat.
      Opisany powyżej przypadek kobiety z Usa jest udokumentowany i nie wyssany z palca.Polecam ci np książki Stefanii Korżawskiej,tam masz wiele takich przypadków ludzi,którzy wyzdrowieli po zmianie diety,z różnych okropnych chorób.
      Ola

      Usuń
    16. Skoro tak jak napisała anonim powyżej WYLECZYŁA SIĘ dietą, to w takim razie jedzenie jest lekarstwem. Chyba,że obce jest ci Olu słowo "leczyć" wtedy radze poza nauką czytania ze zrozumieniem zajrzeć do słownika.
      Jeżeli wszyscy w Twojej rodzinie umierają na raka,to nawet pływanie w jabłkach nic ci nie da. Tak jak pomidory nie wyleczą ci ostrego niedoboru magnezu,tylko suplementy chemiczne.
      "W necie jest trochę na ten temat" - o tak, traktuj internet jako najwyższe źródło wiedzy ponad lekarzem!
      Skoro jest prawdziwy - Podaj źródło.
      Są również książki ludzi porwanych przez UFO. Albo widzących Chuacabrę.

      Podsumowując:
      Chemioterapia - tysiące ludzi na świecie wyleczonych.
      Zdrowa Żywność - dwa/trzy przypadki i to "udokumentowane" w niejasnych warunkach.

      W sumie to leczcie się czym chcecie - w końcu zakłady pogrzebowe także muszą jakoś zarabiać.

      Usuń
    17. Pływanie w jabłkach na pewno nic nie poradzi na raka,to fakt.Odpuść sobie te ironiczne komentarze.
      Wpisz sobie w google -ekstrakt z jabłek na raka-to ci się wyświetli,jak chcesz to sobie poczytasz.
      Czy ty naprawdę jesteś taka naiwna,że myślisz,iż lekarze będą pacjentom zamiast leków proponować tylko przejście na zdrową dietę? To im się nie opłaca.
      Weż pod uwagę,że ludzie po chemii,którzy zostali wyleczeni,nagle po kilku-kilkunastu latach znowu zaczynają chorować.
      I nie mieszaj w to UFO.

      Usuń
  4. kurcze, szkoda, że nie kontynuowałam tej akcji :C
    ale może zacznę !

    OdpowiedzUsuń
  5. Duża poprawa lepszego samopoczucia, to chyba najważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze. przegapiłam ankietę :/. A już od 2,5 msc zdrowo się odżywiam i ćwiczę, efekty cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super efekty jak na tylko miesiąc ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wrażeniem :) W takim razie gratuluję wszystkim wytrwałym i życzę powodzenia w dalszym trzymaniu się postanowienia o zdrowym żywieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję tak świetnych wyników! Ja w tej akcji nie brałam udziału, ale w następnej wezmę z ogromną przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przepraszam że nie w temacie ale gdzie konkretnie znajde wode brzozową? wczoraj przepatrzyłam całego rossmana i chyba jestem ślepa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rossmannie z tego co pamiętam jest gdzies na dziale szamponów i odzywek.
      U mnie woda brzozowa jest jeszcze w lewiatanie i czesto widze ją w małych kioskach.

      Usuń
    2. U mnie w Lublinie jest w Leclerku,w kioskach,w sklepach zielarskich.

      Usuń
    3. Auchan, woda brzozowa GLORIA

      Usuń
    4. Jeśli nie możesz znaleźć w swoim miasteczku w żadnym ze sklepów, to polecam allegro. Tam zawsze jest wszystko, choć szkoda płacić za przesyłkę co zrobić gdy nie ma innej możliwości. :(

      Usuń
    5. dzięki dziewczyny :)))))

      Usuń
  11. Efekty zadowalające ;) A jeśli dodamy olejowanie to już cuuudo!

    A tak nawiasem mówiąc, a raczej pytając, to czy któraś z Was używała do olejowania oliwy z Biedronki czy też oleju z pestek winogron również z Biedronki? Jeśli tak, to jak się sprawdza? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolaczam sie do pytania rowniez mam zamiar tym olejowac;) olejowalam tylko slonecznikowym biedronkowym i lidlowym teraz zas na oliwe ;)

      Usuń
    2. I jak efekty po słonecznikowym?

      Usuń
    3. ja olejowalam oliwa z biedronki:) efekt jak po oliwie normalnej. czyli u mnie puszenie.
      Słonecznikowym olejowalam tez z biedronki i troszke obciazal mi wloski,ale ogolnie byl ok w niewielkiej ilosci (tylko przed myciem) dawal blask. Jola...

      Usuń
    4. Dzięki Jolu za informację :)

      Usuń
    5. Ja używałam zarówno oliwy, jaki i oleju z pestek winogron z biedronki. O oliwie się nie wypowiem, bo moje włosy jej nie lubią. Ale olej z pestek winogron się sprawdza, działa równie dobrze jak olej innej marki.

      Usuń
  12. Super, że Twoim celem była zmiana nastawienia włosomaniaczek do zdrowego odżywiania :D Też próbuję się zdrowo odżywiać ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. ja odżywiałam się bardzo zdrowo przez jakiś rok, jednak nie zauważyłam prawie żadnych efektów, poza tym, że chudłam, chcąc jednocześnie przytyć, a zdrowe odżywianie mi w tym nie pomagało. no cóż :) dlatego trochę nie wierzę w to, że zdrowe odżywianie jest kluczem do pięknych włosów, wiele długowłosych dziewczyn wcale się dobrze nie odżywia. ale życzę wszystkim powodzenia i zadowalających wyników ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jesteś (niestety) wyjątkiem. Dobrze, że jednak reguła jest bardziej pozytywna :)

      Usuń
    2. jakaś inna jesteś;) zdrowo nie znaczy że tylko same kiełki czy kasza i to jeszcze w minimalnych ilościach

      Usuń
    3. Każdy ma inny organizm. Sama staram się zdrowo odzywiać, ale u mnie jest różnie. Przez tydzien jem bardzo zdrowo. Kolejny tydzien same słodycze.. Nie jestem z tego dumna.. ale mam piękne długie i gęste włosy i zawsze tak bylo. Poprostu mam dobre geny i to samo widze u moich sióstr (jedna żywi się wszystkim co jest, druga same kanapki z masłem i szynką je, trzecia prawie nic nie je :P ) iii tak naprawdę wszystkie mamy ładne figury, cery i włosy :)

      Usuń
  14. Zdrowe odżywianie nie jest moją mocną stroną, za bardzo lubię te niezdrowe dobroci:( Ale wiem z własnego przykładu, że jak się choć trochę pilnuję to lepiej się czuję...

    OdpowiedzUsuń
  15. ooj ja juz kuedys wkroczylam w zdrowy tryb zycia a potem jakos swieta i obzarstwo i z niego zrezygnowalam, ale chyba a raczej na pewno chce do niego wrocic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady,wszystko jest dla ludzi,ja nigdy nie odmawiam sobie niczego w święta.

      Usuń
  16. ciekawe jaka będzie kolejna akcja :>

    OdpowiedzUsuń
  17. Przegapiłam ankietę:(

    OdpowiedzUsuń
  18. jak ktoś nie wierzy to proszę sprawdzić terapię Gersona, dietą można dużo zdziałać

    OdpowiedzUsuń
  19. anwen bardzo prosze odpowiedz mi gdzie dostane olej kokosowy do olejowania włosów ? z góry dziękuje za odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sklepy ze zdrową żywnością,zielarskie

      Usuń
  20. o wow, wow, wow 5 centymetrów więcej dzięki zdrowej diecie? To jest najlepszy argument za zdrowym jedzeniem jaki kiedykolwiek dostałam - dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Też ciekawi mnie jaka będzie kolejna wspólna akcja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anwen, a kiedy będzie podsumowanie ankiety olejowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen napisała w Post Scriptum pod artykułem ;)

      Usuń
  23. Też, też. Ale wyniki fajnie zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  24. łoooooł! 129kg nieźle! :D gratuluję wszystkim! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. jakie były założenia diety? Czego nie jadłyście, co jadłyście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpisz w wyszukiwarkę nazwę akcji to się dowiesz - zajmie Ci to raptem kilka sekund...

      Usuń
  26. Oj, tak efekty mówią za siebie, a ja postanowiłam spróbować:) Pozdrawiam Anwen!

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluje wszystkim z całego serca i podziwiam Cię Anwen za masę wysiłku, którą wkładasz w każdą akcję! :)))

    Dodam jeszcze, że strasznie podoba mi się nowy wygląd bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Ślicznie tutaj teraz, cieszę się, że użyłaś zwycięskiego obrazka, bo jest naprawdę piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. SZOK jak zobaczyłam nowy wygląd bloga jest pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. a na jakiego maila można napisać w sprawie ankiety?
    pamiętam, że jakiś czas temu pojawił się post o różnych adresach mailowych, ale jakoś nie potrafię go odnaleźć.

    i jeszcze coś - nie wiem,czy to tylko u mnie, ale kiedy klikam na górze na baner "Współpraca" to pojawia się ta sama treść co w zakładce "anwen w mediach".

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo mila dla oka grafika! :) Pobudza zmysły. Tylko nadmiar fioletu/purpury na etykietach i czcionce troszeczkę mnie razi, nie przekonuje, a omijać wzrokiem się nie da.
    Adriana

    OdpowiedzUsuń
  32. Anwen ! Ja tak nie w temacie, ale jakbyś jeszcze nie wiedziała albo któraś z Was - w Marrionaud są szampony suche Batiste ! Przynajmniej w moim mieście. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. To była bardzo fajna akcja - na pewno większość nawyków zostanie na długo :) Sporo osób wzięło udział, efekty też fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. o WOW 5 cm w miesiąc? Czy to w ogóle jest możliwe? Zazdroszczę, na moje piórka nie działają ani kozieradka, ani pokrzywa, ani Jantar... nadal jest 1 cm na miesiąc :/
    Gratuluję dziewczyny wytrwałości, ja za bardzo kocham czekoladę;P

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękna grafika, Anwen! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. 5 cm w miesiąc bez żadnych wspomagaczy(wcierek,drożdży olei tabletek itp) ? Ciężko uwierzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  37. hej, podrzuci mi ktoś linka o temacie z tym miesiącem zdrowej diety? bo jakoś nie mogę go znaleźć a chciałabym zacząć patrząc na te rezultaty,
    z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ech, zaburzenia hormonalne wszystko zniszczą, włosy przede wszystkim ;-((

    OdpowiedzUsuń