Włosowa dieta: Czarne jagody inaczej zwane czernicami ;)


Te niepozorne jagódki mają chyba więcej różnych nazw niż jakikolwiek inny owoc. U mnie mówi się na nie najczęściej po prostu jagody, czarne jagody lub właśnie czernice :) W Krakowie nazywają je borówkami, co zawsze tak samo mnie dziwi, bo dla mnie borówka jest czerwona ;)

Jagody są jednym z moich ulubionych owoców, których co roku jest mi za mało ;) Pamiętam jeszcze wyprawy z dzieciństwa do lasu, gdy ze strachu przed pająkami (a jak na złość na każdej krzewince zawsze siedział pająk) nie zerwałam ani jednej jagody i dopiero brat (miłośnik pająków ;) ) dzielił się ze mną tym co sam zebrał :))) Dziś już nie muszę liczyć na pomoc brata, bo jagody kupuję po prostu na targu :D i Was chciałabym zachęcić do tego samego!

Jakie właściwości mają czarne jagody?

Nie wiem czy wiecie, ale są one uznawane wręcz za roślinę leczniczą! Ich pozytywny wpływ na nasz wzrok został udowodniony już dawno temu. Wykorzystuje się je też w leczeniu cukrzycy i wielu innych chorób. Dzięki zawartości witamin (C, A, B1, B2, PP, kwas foliowy), minerałów (potas, fosfor, wapń, cynk, żelazo, mangan) i innych substancji (błonnik, fito-estrogeny, flawonoidy, antocyjany - przeciwutleniacze) mają również bardzo pozytywny wpływ na naszą cerę i oczywiście włosy ;) Mają silne właściwości bakteriobójcze i przeciwwirusowe, więc dawniej były nawet wykorzystywane jako antybiotyki: leczono nimi zakażenia, tyfus, a nawet polio.


Jak możemy je jeść?

Oczywiście najzdrowsze są spożywane na surowo. Ja najbardziej lubię je chyba z odrobiną kefiru, jogurtu naturalnego czy śmietany, ale równie smaczne są w sałatce owocowej czy koktajlu. Wczoraj piłam koktajl z jagód i truskawek, zmiksowany jedynie z odrobiną wody mineralnej. Był przepyszny! :)) Wybornie smakują w ciastach, galaretkach czy naleśnikach :) Jeśli macie jakieś ciekawe przepisy to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach.

A jak wykorzystać na włosy?

Jak każde owoce tak i jagody możemy spokojnie użyć jako maseczkę na włosy (UWAGA jeśli macie blond włosy to jej nie próbujcie). Wystarczy bardzo dokładnie je zmiksować (i najlepiej dodatkowo przecedzić, żeby nie skończyć tak jak ja z bananem), wymieszać np. ze sklepową odżywką, śmietaną, mlekiem czy śmietanką kokosową lub mąką ziemniaczaną by trochę je zagęścić i nałożyć na umyte włosy na minimum pół godziny. Czego możemy się spodziewać po takiej maseczce? Na pewno nawilżenia, blasku i być może niewielkiego ograniczenia przetłuszczania (dzięki zawartości garbników jagody regulują wydzielanie łoju). Ja niestety nie spróbuję, bo zdecydowanie wolę je zjeść :D

A Wy lubicie jagody? :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS O jagodach możecie poczytac również tu:

http://www.zielarka.waw.pl/borowka-czarna/
http://zdrowieznatury.blox.pl/2012/02/JAGODY.html
http://zdrowie-z-natury.com/czarna-jagoda?start=1
Udostępnij

108 komentarze:

  1. ale mi smaka na jagody zrobiłaś!

    co do borówek.. czerwony? dla mnie są jaśniejsze, większe niz jagody i takie lekko szarawe raczej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówisz o borówce amerykańskiej. a są jeszcze borówki brusznice - czerwone właśnie (nie mylić z żurawiną bo to też coś innego) :) i borówki czernice -czyli jagody, ale to już ktoś niżej napisał. i wszystkie są bardzo zdrowe! :)

      Usuń
    2. na Podkarpaciu mówimy na borówki jagody, a czernice to jeżyny:)

      Usuń
  2. Na maseczkę trochę szkoda, lepiej naprawdę zjeść, zwłaszcza, że przy obecnych skokach pogody może ich być mało :P
    A z tego co mi wiadomo to wszystkie jadalne odmiany jagód są mega zdrowe i warto je jeść - borówki amerykańskie, acai, goji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomidory! To też jagody :-)

      Właśnie pochłonęłam kubeczek jagód. Mniam!

      Usuń
  3. Też uwielbiam jagody :)
    bardzo ciekawa jestem działania na włosy,czy rzeczywiście będą miały wpływ na przetłuszczanie. Normalnie też wolałabym je zjeść, ale tym razem ciekawość jest silniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, uwielbiam jagody z cukrem <3

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie kładę nacisk na nazwę borówki, inna u mnie nie istnieje :D są przepyszne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam jagody! A owocowy koktajl z jagód, poziomek, truskawek i bananów to dopiero coś :D. Spróbuj kiedyś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuję na pewno :)) niech tylko poziomki się pojawią :D

      Usuń
    2. ja już mam w ogródku :D

      Usuń
    3. Poziomki z lasu. Pychota :)

      Usuń
  7. w mojej nie dalekiej okolicy rosną jednak boję się kleszczy

    OdpowiedzUsuń
  8. https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/10509_359624074117899_1547332941_n.jpg
    IDEALNE CIENIOWANIE HAHAHAH

    OdpowiedzUsuń
  9. jadłam dziś jagody :) jak dobrze, że mieszkam przy lesie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam, że jagody są aż tak zdrowe:)
    A jeśli mogłabym prosić o jakieś przepisy i rady na wykorzystanie świeżych warzyw w naszej diecie? Bo za warzywami nie przepadam i kompletnie nie wiem, jak przemycić je do swojej diety:( (nie licząc koktajli, bo ta forma kompletnie mi nie odpowiada, heh może spróbuję się przemóc...).
    Pozdrawiam.
    Nori

    OdpowiedzUsuń
  11. borówki pamiętam w pierogach z borówkami z dzieciństwa, najlepsze robi mój tata. świeże są przepyszne, jednak niestety nie da się ich mrozić, bo skórka robi się twarda i nie są takie smaczne.
    czernice to dla mnie zawsze były jeżyny, tak mówiła moja mama, ale co okolica to inna nazwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie w rodzinnej miejscowości (60 km od Krakowa) na czarne jagody mówi się borówki, a czernicami nazywamy to --> http://cioccolatogatto.blox.pl/resource/czernice.JPG :-))

    Uwielbiam pierogi z czarnymi jagodami, są po prostu obłędne, a to samo zdrowie :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to są jeżyny ;)

      Usuń
    2. a u mnie ostrężyny :)

      Usuń
  13. jagody są pyszne ale na włosy jeszcze nie stosowałam. Na dniach zacznie się sezon jagodowy więc jak jak co roku udam się na zbiory :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W Krakowie nazywają je poprawnie bo nazwa rodzajowa tych owocków to borówka czernica. W moich okolicach są po prostu borówkami a czernicami zwane są jeżyny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie świetnie smakują jagody w babeczkach :))

    A maseczka do włosów z jagodami nie zafarbuje blond włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz racje - mogłaby zafarbować :) zaraz dopiszę

      Usuń
  16. średnio pzepadama za jagodami, ale chętnie wyprbuję maseczke, zwłaszcza jeśli zadziałalaby na przetłuszczanie sie wlosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja się zastanawiam, czy jagody nie będą włosów fabować :) Ciekawy efekt mógłby wyjść :)
    Jagody jagody... Ja na szczęście niedalko mam las, nawet wielkie przestrzenie lasów, gdzie od zakichania jest jagód :) Pewnego dnia z chęcią się wybiorę i pozbieram :)

    PeeS: A są już jagody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak widać na moich zdjęciach już są :D te były kupowane akurat przy drodze pod lasem :)

      Usuń
  18. spędziłam 15 minut na zastanawianiu się, czym u licha są "czarne jagody " o.O A toż to borówki zwyczajne :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię!! Smaka mi narobiłaś ;)
    U mnie czernice to potocznie jeżyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Średnio za nimi przepadam. Przyznam, że wolę truskawki :3

    OdpowiedzUsuń
  21. A mnie znowu strasznie denerwuje nazwa "jagody", dla mnie to leśne borówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. haha...przypomniał mi się dowcip...
    -mamo, co to jest?
    -to są synku czarne jagody...
    -a dlaczego są czerwone?
    -bo są jeszcze zielone
    :)
    uwielbiam borowki...szczególnie w koktajlu z truskawkami i bananem:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam jest jeszcze końcówka:
      jak dojrzeją to będą granatowe ;)

      Usuń
  23. ja do lasu mam ze 2 km i już byłam parę razy na jagodach! sport wyczynowy, że tak powiem, zwłaszcza przy tych komarach!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Najprościej ujmując borówka pochodzi z grupy owoców - jagód. Z ciekawostek to do grupy owoców jagód należy też pomidor :)

    Nie powinno się zatem stosować nazwy jagody wymiennie z borówką, no ale w Polsce potoczne nazwy przyjmują się szybko :)

    A jeżyna to już w ogóle nie ma żadnego związku z borówką :D

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda mi nakładać je na włosy, może i by się błyszczały, ale bardziej zadowolona będę jak je zjem albo wypiję :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ummmmmmm kasza manna z jagodami ummmmmmm uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ummmm .. O właśnie w takiej postaci uwielbiam najbardziej :)!

      Ale mi narobiłyście smaka :)

      Usuń
  27. A na dalekiej północy....:
    jagody-http://static.ilewazy.pl/wp-content/uploads/jagody-szklanka-130g.jpg
    borówki-http://1.bp.blogspot.com/-KGAOelRyitk/T9d-ySiXijI/AAAAAAAAAAk/CLMA18oO0HM/s1600/bluecrop_j1.jpg
    jeżyny_-http://global.images8.fotosik.pl/499/8a4a8d3bd2d48b59.jpg

    Ostatnio dzięki kręconowłosej Kasi (pozdrawiam :*) robie maseczki z truskawkami. I niestety blaski nie zauważyłam ale pięknie pachnie :) Poza tym dałam za duzo 'nowych' skladnikow i pierwsza proba skonczyła sie puchem, druga rozprostowaniem skretu a trzecia mam na głowie :) Mniej znaczy wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Nie ma co kombinować, ja lubię dodawać owoce do pewnych masek, u mnie gloria i bingo z shea i algami, wtedy mam pewny efekt :)

      Usuń
  28. Jak tylko będę miała możliwość - idę do lasu:) zrelaksować się i po jagódki ;)
    Hehe, kiedyś też panicznie bałam sie pająków, ale teraz na szczęście już mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  29. " Pamiętam jeszcze wyprawy z dzieciństwa do lasu, gdy ze strachu przed pająkami (a jak na złość na każdej krzewince zawsze siedział pająk) nie zerwałam ani jednej jagody " brzmi bardzo znajomo, mam arachnofobie, prawie zawału dostaje na widok pająka.

    Ale kocham jagody, są n mojej liście tuż za truskawkami, prawie, że na równi ; )

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mówię borówki :P
    Mm... Zjadłabym ciasto z borówkami domowej roboty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja pewnie za nim bym je nałożyła na włosy, to już by połowy nie było :p

    OdpowiedzUsuń
  32. nienawidzę ich jeść na surowo. a maseczki nie zrobię bo mam blond włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam ;D
    Niestety nie jem za często bo nie ma komu pozbierać w lesie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tez pamietam jak w dzieciństwie zbierałam jagody, tylko nic nie uzbierałam nigdy, bo co do kubka nazbierałam, to później do buzi wsypywałam:)Dzieciństwo to beztroski czas, teraz nie jadam jagód, raz, ze trzeba iść do lasu a tam kleszcze, to jeszcze mozna się zarazic bąblownica jeżeli je lis osikał....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie jedząc owoce można zarazić się glistą ludzką i jeszcze kilkoma innymi kochanymi stworzonkami. Dlatego owoce i warzywa dokładnie się myje przed spożyciem :)

      Usuń
    2. Jami, coś Ci się pomyliło :-) Nie bąblownica, tylko bąblowiec i nie osikał, tylko okupkał.

      Bąblowiec to rodzaj tasiemca i przenosi się przez jajeczka w kale zakażonych zwierząt. Na szczęście owoce wystarczy porządnie umyć, a grzyby sparzyć, żeby zminimalizować ryzyko. Możesz też bez przeszkód nakładać jagody na włosy albo dodawać je do ciast, bo jajko jako struktura białkowa ścina się w ok. 45 stopniach.

      A przed kleszczami też się można uchronić - odpowiedni strój, repelenty i dokładne oględziny ciała po powrocie do domu.

      Miłego dnia i nie bój się tyle :-)

      Usuń
  35. Kiedy byłam mała, kazano mi jeść jagody z powodu wady wzroku. Długo, długo źle mi się kojarzyły, a właściwie szczerze ich nienawidziłam. Dopiero teraz zaczynam się przekonywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez zostalam przekarmiona jagodami w dziecinstwie i dotad mam lekki uraz.
      Poza tym farbuja zeby na trupiosiny kolor :/

      Usuń
  36. Bardzo się ciesze , ze rok temu jakos mnie tknęło i wpisałam w google '' blog o włosach'' i trafiłam na Ciebie,naprawdę czerpie z tego bloga niesamowitą wiedzę i w sumie dzieki Tobie zapusciłam włosy , bo wczesniej zawsze rezygnowałam i jakos nie miałam cierpliwosci.... Zaglądam tu codziennie .POzdrawiam Cie Aniu. Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę, że do mnie trafiłaś :))) Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  37. na podkarpaciu mówimy borówki :D a czernicami nazywamy jeżyny :D co 'kraj' to obyczaj hehe :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Podhalu podobnie :)

      Usuń
  38. Anwen polecam Ci wode Mineral Beauty. Kilka lat temu ja piłam,a teraz wrocila do sprzedarzy. Jest o smaku wiśni, ale ma w składzie ( w nikłych ilościach) aloes, ekstrakty z czarnego bzu, hibiskusa. Jest przepyszna :) Ja swoja kupuje w Intermarche.
    Są jeszcze inne smaki,ale nie pamiętam dokladnie, podajrze jabłko i imbir :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam jagody:) Dżem jagodowy jest najlepszy z możliwych:) Na włosy bym spróbowała, ale trochę szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej co sądzisz o masce i jej składzie do włosów zniszczonych z ziaji tu jej skład : Skład: Aqua (Water), Cetearyl Alcohol*, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Behetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate*, Polyquaternium-10, Panthenol, Ceramide 3, Ceramide 6 II, Ceramide 1, Phytosphingosine, Cholesterol, Sodium Lauroyl Lactylate, Carbomer, Xanthan Gum, Sodium Benzoate*, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Coumarin, Citric Acid*. PROSZĘ O ODPOWIEDŹ ; ))

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej Anwen:)
    Mam pytanko kiedy będą wyniki olejowej ankiety?
    Bardzo jestem ciekawa czy moje obserwacje pokrywają się z innymi babkami:), tym bardziej, że czekają mnie wakacyjne zakupy i jak zwykle mam ten sam dylemat czy sięgać po to co sprawdzone czy może wybrać coś nowego.
    Pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogarnięcie 5 tys ankiet to nie łatwa sprawa ;) jeszcze się za to nie zabrałam i pewnie prędko tego nie zrobię :( jak już pewnie wiesz, mam teraz na głowie trochę więcej osobistych spraw niż zwykle, ale prędzej czy później na pewno wyniki znajdą się na blogu

      Usuń
  42. Jagody są pycha :D Chociaz od naszej krajowej wole stanowczo borowke amerykanska :) jest slodsz i lepiej sprawdza sie w ciastach np z mascarpone :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jagody są pycha :) Chociaz sama wole bardziej borowke amerykanska od naszej rodowitej.. jak dla mnie ma lepszy smak no i lepeij sprawdza sie w deserach :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Jagódki jagódki :D Uwielbiam, a na włosy też trafią w tym roku, tak jak maliny i truskawki :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja uwielbiam jagody ! właśnie czekam aż pojawią się w lesie.
    A ja wykorzystuję je do pierogów, ciast i koktajli, a także robię z nich dżemy i soki:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Czernice to są jeżyny! Choć faktycznie nazewnictwo jest tak pokręcone że niczego nie można być pewnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kiedy przeczytałam początek, to również sobie pomyślałam po cichutku, że przecież na jeżyny mówi się czernice.

      Usuń
    2. Po krakowsku czernice to ostrężyny, to tak na marginesie.

      Usuń
  47. Jagody to nazwa dużej grupy owoców, nazywane są tak przez swoją budowę. Jagodami są np. pomidory, dynie, banany. porzeczki, cytryny czy właśnie borówki. Dlatego nie jest poprawne mówienie o borówkach jagody, bo równie dobrze można pójść do sklepu i poprosić kilo cytrusów, i niech się sprzedawca domyśli czy chodzi o pomarańcze , cytryny czy może limonki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czad, nie wiedzialam, ze pomidory to jagody :D Niestety (?) w jezyku potocznym uzywanie slowa "jagody" na okreslenie... tych jagod, ktore pokazala Anwen ;) jest tak powszechne, ze chyba nie ma sensu mowic tutaj o niepoprawnosci... ;)
      Ja chyba nigdy nie nalozylam na wlosy niczego, co nadawaloby sie do jedzenia, za wyjatkiem jajka i starego majonezu ;), bo zawsze mi szkoda. Nie chcialabym, zeby dziewczyny robiace maseczki z owocow wziely to do siebie, ale dla mnie to jednak troche marnotrawstwo... Choc w sumie sama nie wiem, co o tym myslec, bo to, ze nie wszystkich stac np. na takie jagody, chyba nie powinnno oznaczac, ze JA nie powinnam uzywac ich do celow pielegnacyjnych, skoro MNIE akurat jest stac... Zakladajac, ze w danym momencie mnie stac, oczywiscie. Trudny temat. ;)

      Usuń
    2. ale w moim regionie jagodami nazywa się tylko czarne jagody, więc problemu w sklepie nie ma ;))

      Usuń
    3. Ale równie niepoprawne jest nazywanie jagody jakiejkolwiek borówki borówką, bo równie dobrze sprzedawca mósiałby sie domyslc czy chcemy cały karzak, kilka gałązek czy wlasnie owoc?

      Usuń
  48. Najlepsze na świecie są pierogi z jagodami polane śmietaną i posypane cukrem!

    OdpowiedzUsuń
  49. Eh, te regionalizmy :)
    Na rzeszowszczyźnie (a konkretniej lasowiacczyźnie) to czerwone to brusznica. A czarne też borówka.

    U mnie w domu sok z borówek stosuje się przy zatruciach i biegunkach - borówki mają działanie odtruwające (nie wiem, na jakiej zasadzie - ale przy grypie żołądkowej pomaga bez pudła!).

    Haha, teraz cała Polska nakłada owoce na włosy? :P Twoje będą wyglądać pięknie :)
    Moim pewnie przypałętałby się niechciany odcień ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawdiłowo, bo te czewone owoce to własnie jagody borówki brusznicy, tak jak te czarne to jagody borówki czarnej/czernicy.

      Usuń
  50. To ja się wypowiem jako przyszły ogrodnik: prawidłowa nazwa to borówka czarna (lub czernica właśnie). Są też borówki czerwone (brusznice), borówki bagienne (pijanice) - to z naszych polskich. No i nie można zapomnieć o borówce wysokiej (czyli popularnej borówce amerykańskiej) :D

    OdpowiedzUsuń
  51. To są borówki ot co! I będę tego postulatu bronić jak niepodległości. Tak jak tego, że wychodzi się na pole :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam zawsze wychodzę na dwór :PP

      Usuń
    2. Zawsze, zawsze, zawsze na POLE!

      Usuń
    3. prawidłowo, po polsku to akurat wychodzi się na dwór a nie na pole ;) Zawsze!

      Usuń
    4. Na studiach poznałam ludzi ze Śląska i wtedy po raz pierwszy w życiu usłyszałam, że kto wychodzi na pole. Pochodzę z województwa lubelskiego i tu wychodzi się właśnie na dwór :)

      Usuń
    5. Może i po polsku, ale po małopolsku jest na POLE. Na pole, nie w pole :)

      Usuń
    6. Jesli wychodzisz na pole kopac ziemniaki, zbierac truskawki albo orac rzeczone pole itp., to w porzadku.

      Usuń
    7. Wtedy idę w pole :) Jak wyżej zresztą jest napisane. Najbardziej uniwersalna jest wersja; wychodzę na zewnątrz.

      Usuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ale że czernicami?
    Czernice to takie owocki, które wyglądają jak maliny ale są czarne :):)

    Ja też zdecydowanie wolę zjeść jagódki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to o czym piszesz to u mnie jeżyny :PP

      Usuń
  54. "Mają silne właściwości bakteriobójcze i przeciwwirusowe, więc dawniej były nawet wykorzystywane jako antybiotyki: leczono nimi zakażenia, tyfus, a nawet polio".
    Leczyć leczono, ale czy WYleczono ;)).
    Wyglądają na jagody. Borówki nazywam te amerykańskie, które są ogromne. Dziękuję za posta, biegnę po jagodo-borówki!

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej Aniu,
    Mam pytanie trochę z innej beczki:) ile henn khadi potrzebujesz na Twoje całe włosy?
    Pozdrawiam,
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia nie mam pojęcia ;) nigdy nie nakładałam henny na całe włosy

      Usuń
  56. Anwen, zobacz: http://www.joemonster.org/art/23839/Rodzinka_Roszpunek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze Ci powiem, że takich włosów nie chciałabym mieć:P Zdecydowanie za długie i moim zdaniem wymagają skrócenia ze względu na końce. Ale cóż bardzo efektowne:))
      Klaudia

      Usuń
  57. Ale czernice to nie są jagody :P

    OdpowiedzUsuń
  58. No! W końcu przeczytałam całego bloga ! Teraz to już mogę się nazwać początkującą włosomaniaczką :D Nawet moja mama się śmieje kiedy każde dotknąć jej moich włosów, aby sprawdziła jakie są w dotyku :D Pozdrawiam i dołączam do grona stałych czytelników i czekam na nowe posty z niecierpliwością !

    OdpowiedzUsuń
  59. Ech i smaka mi narobiłaś na jagody :P

    OdpowiedzUsuń
  60. Wczoraj wcinałam poziomki.

    U nas też na jagody mówi się borówki i czernice :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Oj ANWEN, to są czernice: http://i.ehow.com/images/a02/7g/hk/carolina-blackberry-dumpling-dessert-800X800.jpg To co Ty pokazałaś, to są jagody, albo borówki właśnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  62. W obliczu narastajacych kontrowersji, moze zgodzimy sie, ze bedziemy nakladac na wlosy vacciniumy myrtillusy?

    OdpowiedzUsuń
  63. Uwielbiam jagody! Mogłabym je spożywać we wszelakich postaciach:)
    Borówki są czerwone:)

    OdpowiedzUsuń
  64. właśnie wypiłam szklane koktajlu jagodowego a teraz według twojego przepisu idę robić maseczkę jagodową ciekawe jaki bedzie u mnie efekt, dam znać po ..

    OdpowiedzUsuń
  65. tak jak obiecałam jestem moje wrażenia po maseczce jagodowej :
    włosy po umyciu gumiaste ciężko się je rozczesywało , ale po samym naturalnym wysuszeniu gładkie błyszczące nie zmieniły koloru włosów za to moje dłonie tak :P u góry odbite u nasady a przy twarzy przylizane wręcz jak wyprostowane prostownicą, maseczka ta nie przedłużyła świeżości włosów:( ogólnie zadowolenie było z widoku uniesionej czupryny lecz więcej nie powtórzę tego zabiegu iż samo wymycie dość uciążliwe , Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. ojj tak uwielbiam jagody :D a co do włosów to byłoby mi szkoda ich marnować :P

    OdpowiedzUsuń