Włosowa dieta: Miód z mniszka lekarskiego



O miodzie z mniszka dowiedziałam się jeszcze w zeszłym roku od mojej kochanej Ewy :) Planowałam go wtedy zrobić, ale niestety ciągle coś stawało mi na drodze. W tym roku już sobie nie darowałam i w pierwszy weekend maja wybrałam się na polowanie na najmniej zanieczyszczone mlecze w okolicach Krakowa :D Wierzcie mi nie było łatwo, bo jak na złość wszystkie najpiękniejsze i najbujniej zarośnięte mleczami łąki były położone przy najbardziej ruchliwych drogach ;) W końcu znaleźliśmy taką na uboczu i udało nam się zebrać przepisowe 500 kwiatków.


Jakie właściwości ma mlecz?

Mniszek lekarski zawiera spore ilości witamin i minerałów. Znajdziemy w nim między innymi: wapń, magnez, potas, sód, fosfor, cynk, miedź, krzem, witaminy A, C, D i z grupy B oraz flawonoidy, fenolokwasy, karotenoidy i fitoestrogeny.


W ziołolecznictwie stosowany jest na przeziębienia, kaszel i infekcje gardła. Poprawia też odporność organizmu, działa moczopędnie, ułatwia trawienie, oczyszcza organizm z toksyn, obniża poziom cholesterolu i wspomaga leczenie reumatyzmu. Kwiaty polecane są zwłaszcza przy zaburzeniach miesiączkowania - dzięki zawartości fitoestrogenów regulują cykl. 

Dzięki zawartości cynku, krzemu, miedzi, wapnia i witamin mniszek lekarski będzie również pozytywnie wpływał na nasze włosy. Oczywiście jak zawsze w przypadku diety - zmiany widoczne są dopiero na tych włosach, które wyrosną nam w trakcie wewnętrznej kuracji ;)



Jak zrobić taki miód?

Zaczynamy od znalezienia odpowiedniego, czystego ekologicznie miejsca. Kwiaty zbieramy na początku okresu ich kwitnienia czyli teraz właśnie jest najlepszy moment :) Do wykonania miodu potrzebujemy:
  • 500 kwiatów
  • 3 cytryny
  • 1 kg cukru
  • 1 litr wody
Zebrane kwiaty rozkładamy najpierw na białym papierze, najlepiej na balkonie i czekamy kilka godzin aż większość owadów sobie z nich pójdzie ;) Następnie dokładnie je płuczemy, a cytryny obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Do garnka wlewamy wodę, wrzucamy cytryny i zagotowujemy. Do gotującego się płynu wrzucamy kwiatki i całość gotujemy jeszcze na małym ogniu pod przykryciem około 15-20 minut (uprzedzam, że niezbyt przyjemnie to pachnie ;) ). Odstawiamy mieszankę na 12 godzin. 

Po tym czasie dokładnie odcedzamy kwiaty, do płynu dosypujemy cukier i gotujemy to około 1,5 godziny na wolnym ogniu co jakiś czas mieszając. Znów odstawiamy powstały wywar na 12 godzin w chłodne miejsce. 

Ostatnią czynnością jest podgrzanie gotowego miodu i przelanie go do wyparzonych słoików. Zakręcone słoiczki odwracamy do góry dnem, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do ostygnięcia. W ten sposób zawekowane możemy przechowywać przez długi czas :)

Gotowy miód możemy używać do pieczenia (np pierników), smarowania pieczywa, naleśników, twarożku, słodzenia herbaty, a także jako syrop na kaszel i przeziębienie czy kurację wzmacniającą organizm. W smaku bardzo przypomina zwykły miód pszczeli i ma też taką właśnie konsystencję. Nadaje się oczywiście również na włosy :)) Wspaniale nawilża i odżywia. Tak jak zwykły miód możemy dodawać go do masek albo płukanek.


Skusicie się na zrobienie własnego miodu? :)

Pozdrawiam Was serdecznie, 


PS Ankieta podsumowująca akcję "Dokarmiamy włosy na wiosnę" pojawi się na blogu jeszcze dziś lub jutro :)

PPS o mniszku: 1 2 3
Udostępnij

142 komentarze:

  1. Ja ostatnio tez zbieralam kwiaty i bede go robic. Jest u mnie w domu i domu rodzinnym od lat. Pijemy go przede wszystkim na przeziebienia, ale ma mnostwo zastosowan. Tez mialam o nim pisac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieto, czego Ty nie wymyslisz! Podziwiam za kreatywność, sama jednak chyba w tym roku się nie skuszę. Ale z pewnością odnotuję to w swoim zeszyciku rzeczy do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio nawet natrafiłam na taki arytkuł o właściwościach mleczu:) Bardzo przydatna roślinka,choć niepozorna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokusiłabym się o jego zrobienie gdyby nie ten cukier. Ale pamiętam, że robiła go kiedyś moja babcia i rzeczywiście w smaku nie ustępował miodowi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, uwielbiam miód z mniszka lekarskiego! Jest przepyszny! Moja mama kiedyś często go robiła i piliśmy, gdy łapało nas przeziębienie i nie tylko. Muszę sobie niebawem zrobić, stęskniłam się za jego smakiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie domowe receptury, na pewno spróbuje, tym bardziej, że mam rodziców na wsi, a tam 'czystych' mleczy pod dostatkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja Babcia go robi odkąd pamiętam. Muszę pamiętać, żeby spojrzeć jaki dokładnie przepis stosuje. Smak dzieciństwa ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. "czekamy kilka godzin aż większość owadów sobie z nich pójdzie" - to mnie trochę przestarszyło i odstraszyło, bo nienawidzę owadów. Ale pomysł bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na szczęście tylko mrówki ;)

      Usuń
    2. to i tak mnie zniechęca :D

      Usuń
  9. gdzieś już czytałam podobny przepis. byłam zaskoczona, że miód można robić bez użycia pszczół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nie mozna :P To nie jest prawdziwy miod, tylko "miod" ;)

      Usuń
  10. O kurcze, super sprawa! Spróbuję zrobić własny miód :) Tylko cukier zastąpiłabym czymś zdrowszym, np. ksylitolem (cukier brzozowy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet się zastanawiałam czy ksylitol dałby radę (nie używałam go jeszcze), ale stwierdziłam, że za 1 razem będę się trzymać oryginalnego przepisu :))

      Usuń
    2. Ksylitol w wyglądzie (i smaku) jest niemal taki sam jak cukier, może ma nawet nieco drobniejsze kryształki. Oprócz tego jeszcze jest syrop z agawy, który sam w sobie jest gęsty - również zdrowsza alternatywa :)

      Usuń
    3. W majowym shape był podobny przepis, tylko właśnie z użyciem ksylitolu :)

      Usuń
  11. Skoro ma tyle witamin i minerałów to czemu by się nie skusić:)I do tego wygląda pysznie :p Dziewczyny, macie jakieś sprawdzone sposoby na przesuszone końcówki? Myślicie, że skoro nie są w ogóle rozdwojone, tylko suche, to i tak muszę je obciąć?

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że miód można zrobić samemu :)
    A czy za tydzień kwiatki będą równie dobre??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że tak :)

      Usuń
    2. Slonecznik, tylko nie czekaj za dlugo, bo z mleczy powstają dmuchawce ;D czyli surowiec nieprzydatny i syropu nie zrobisz.

      ~ czarnuszka

      Usuń
    3. heh no z dmuchawców raczej nie ;)

      Usuń
  13. Robię od kilku lat i tegoroczny czeka już w słoikach do zimy. Nie wiedziałam, że ma wpływ także na włosy. Jeszcze planuję ususzyć pokrzywę i skrzyp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skrzyp już suszyłam dawniej, a w tym roku na pewno będę jeszcze zbierać pokrzywę :) to chyba też najlepiej teraz prawda?

      Usuń
    2. Tak, zdecydowanie. :) Majowa, młoda pokrzywa zawiera najwięcej cennych składników. ;)

      Usuń
    3. Teraz??? Ja pokrzywe zbieralam chyba w marcu, wtedy byla mloda.

      Usuń
  14. bardzo przydatne, wiem, że głupie pytanie ale : zbieram same kwiaty, czy łodyżki też? :) I ile z tego wychodzi słoików? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. same kwiaty, a wyszło mi tyle co widać na zdjęciu + jeszcze jeden duży słoik, który zawekowałam i odłożyłam na zimę :)

      Usuń
  15. W zeszłym roku moja mama zrobiła takie cudo. Ja go używałam podczas przeziębienia zamiast kupnych syropów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny sposób:) Na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zrobię :) Ale wszystko podzielę na pół. Zrobię go tylko dla włosów, bo u mnie w domu miodu się " nie używa" , a jak już to rzadko, więc nie ma sensu robić tego dużo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro będziesz robiła na włosy to cukier też dodasz? bo właśnie tak się zastanawiam nad zrobieniem tego miodu do masek, ale ten cukier mi średnio pasuje ;p

      Usuń
  19. chyba spróbuję :D a jakiego cukru użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  20. moja mama robiła wczoraj ten miód, ale do stosowania na kaszel :) nie wiedziałam, że na włosy też można

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam już 2 słoiki zrobione;) ale moja mama ma inny przepis: 300 kwiatów, 1 cytryna, 1 kg cukru, 1 l wody.
    Planujemy jeszcze dorobić, oraz rozważam taki miodo-syrop z pędów sosny;) jest o niebo smaczniejszy i równie zdrowy;) mam ponad 20 sosen w ogrodzie więc jutro zabieramy sie do roboty;) Tylko musze przepis w necie na niego znaleźć;) A Ty Anwen masz przepis na wersję z pędów sosny:? Jak tak to proszę o podanie;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój tato robił taki kilka (a może kilkanaście) lat temu, ale zapytam go przy okazji czy jeszcze ma przepis :)

      Usuń
  22. W moim domu jest robiony od kilku lat, ale raczej tylko jako syrop kaszel.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dobrze, że napisałaś o tym na blogu. Moja babcia robiła taki miód wczoraj, a ja tylko narzekałam, że niedobry, bla bla bla. Ale skoro dobry na włosy, to już go lubię :D Koniecznie muszę go wypróbować. Piękne są te zdjęcia, zwłaszcza to ostatnie. Twoje włosy naprawdę pięknie się prezentują. Ja chyba nie jestem prawdziwą włosomaniaczką, bo nie dbam o włosy tak intensywnie jak rok temu :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Z pewnością wypróbuję a za kilka godzin idę je pozbierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. moja mama robiła go na kaszel - baaardzo pomocny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz najpiękniejsze włosy, jakie kiedykolwiek widziałam. *-* Marzę o takiej objętości, czy z naturalnie prostymi i troszkę "lichymi" mogę w ogóle o takich myśleć? :(
    J.

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam go zrobić, ale w końcu odpuściłam, a teraz już niestety mlecze znikają... może za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam przepisu na żaden miód a szkoda mi wydawać pieniędzy na sklepowy, skoro chcę go używać do włosów....z tego powodu myślę, że skuszę się na wykonanie własnego :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anwen,pojawi się dzisiaj tydzień w zdjęciach?:D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Wczoraj albo przedwczoraj moja babcia powiedziała : " Asia, idź pozbieraj mlecze " (chciała je na jakiś syrop). Ja na to : " Nie chce mi się ". I tak minął czas aż do tego posta - kiedy go przeczytałam, pobiegłam do babci z przeprosinami i wszystko jej wytłumaczyłam. Postanowiłam też jutro albo pojutrze (u mnie jest deszczowo) iść i pozbierać ich trochę więcej, żeby zostawić trochę babci. Anwen, trochę szkoda, że nie opublikowałaś tego wcześniej, bo oszczędziłabym sobie tego... Cóż, wniosek jest taki, że należy czasem słuchać starszych. ;] Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam, co prawda kupny, ale z ekologicznego znajomego gospodarstwa :) Nie nazwałabym tego miodem, bo to bardziej syrop (w końcu na cukrze, pszczoły przy tym nie pracowały...), ale jest smaczny i aromatyczny, idealny do twarożku, owsianki czy innych zdrowych słodkości.

    OdpowiedzUsuń
  32. W tamtym roku narobiłam zapas takiego miodku :D a w tym roku wyruszyłam na pokrzywy. Ja na szczęście mieszkam wśród pól i niedaleko lasu, więc nie są tak bardzo zanieczyszczone :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nigdy nie przestanę zachwycać się Twoimi włosami *.*

    OdpowiedzUsuń
  34. Yaay! Ja też nie wiedziałam że można zrobić miód samemu :P uwielbiam go i jem dwa razy dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow ile ty masz włosów......mogę pomarzyć o takim efekcie :(((

    OdpowiedzUsuń
  36. hej dziewczyny! a ja tak z innej beczki. Mieszkam w kraju, w którym jest dużo opuncji i ostatnio zaczęłam się zastanawiać jakby można było ją wykorzystać, oczywiście na włosy :D może któraś z Was wie albo coś słyszała? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę, zastosowania kosmetyczne opuncji: http://blogeve-evel.blogspot.com/2013/01/zastosowania-kosmetyczne-opuncji.html

      Usuń
  37. Nie dla mnie samodzielne robienie miodu, jednakże jak ktoś się lubi w to bawić to ciekawa sprawa :)

    Twój blog to bezgraniczne źródło informacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja mamuśka robi go co roku, jest przepyszny. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. A jeszcze pytanko - zbieramy same kwiaty, ale razem z tymi zielonymi płatkami, które są pod żółtymi? :P Czyli też z kawałeczkiem łodyżki, tak? Czy same te żółte płatki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zbiera się całe kwiatostany (z tym zielonym tez) tylko bez łodyżek :)

      Usuń
  40. Hej ;)
    Mam nadzieję, że coś mi doradzisz ;)

    Chodzi oczywiście o włosy ;p . Mam strasznie cienkie włosy co polecisz żeby poprawiła się ich kondycja . Chciałabym żeby ROSŁY bo w tej chwili to masakra. No i oczywiście żeby było ich więcej ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki, suplementy i olejki przyspieszające porost ;)

      Usuń
  41. Chyba pierwszy raz w życiu znałam coś przed przeczytaniem o tym na Twoim blogu;p Mój też już prawie zrobiony!

    OdpowiedzUsuń
  42. przepiękne masz włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aaaaa, i jeszcze jedno :P Zebrałam mlecze, ale nie mam reszty składników - nic się nie stanie jak poleżą i posuszą się do jutra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic im się nie stanie :)

      Usuń
    2. Dziękuję pięknie za wszystkie odpowiedzi :D

      Usuń
  44. już 3 dzień staram się zebrać i wyjść po nie. u mnie ich pod dostatkiem, więc zrobię sobie zapasik.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja znam ten specyfik pod nazwą syrop z mniszka - z tym że zamiast cytryny dodaję pomarańczę. Zimą mam częste infekcje gardła i jest on wtedy bezkonkurencyjny :) Lubię też dodawać go do herbaty, bo rzeczywiście jest słodki jak miód a do tego ma świetny cytrusowy posmak. Także polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. "-Maaamooo, mogę zrobić mióóóod z mleczy?
    -Weź, siedź na tyłku, a nie wymyślaj
    -Q___Q"

    OdpowiedzUsuń
  47. Oj jakie włosy.. zazdrość mnie zżera ..
    Więc pod koniec tygodnia sama wybieram się na poszukiwanie mniszka

    OdpowiedzUsuń
  48. Moja mama kiedyś narobiła go mnóstwo, szkoda, że wtedy jeszcze nie wiedziałam, że działa tak świetnie na włosy i nie jadłam go wtedy, bo wydawał mi się zbyt słodki ;/
    Muszę jeszcze odrobinę nie na temat-WOW,Anwen, jakie Ty masz gęste włosy <3 Jakoś na tych zdjęciach od tyły średnio było to widać, ale na tych z łąki, gdzie przlewają Ci się przez ramię-no cudowne! Jestem zachwycona i strasznie zazdroszczę! Ja nie mam pojęcia co zrobić,żeby i moje takie były :c są cienkie i rzadkie, czy możliwe że to przez zbyt mocno proteinową dietę (jem mnóstwo jajek) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jajka na włosy są akurat baaaardzo dobre, to najlepsze źródło aminokwasów, również tych które budują włosy :) a Ty masz takie włosy od zawsze?

      Usuń
  49. Zaintrygowałaś mnie.. nie słyszałam wcześniej o samodzielnym robieniu takiego miodu ; )

    OdpowiedzUsuń
  50. Super pomysł, chociaż w tym roku chyba nie uda mi się zrealizować :(, i przepiękne zdjęcia! Mlecze też piękne, ale przede wszystkim, Anwen, dopiero na takich zdjęciach widać, jakie masz gęste włosy, jakie piękne, i jakie długie... ;) Jakoś ta długość inaczej wygląda na zdjęciu, które pokazuje Cię całą, niż na tych od tyłu. W 100% zgadzam się z komentarzem Karen. Wyobrażam sobie, jakie muszę być piękne na żywo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) chyba muszę częściej wychodzić na takie 'sesje' w plener, zwłaszcza teraz, latem :)

      Usuń
  51. a ja nie na temat może zrobiłabyś np. tag 30 faktów o mnie/30 śmiesznych faktów o mnie :) to fajne kiedy dowiadujemy się o blogerce kim jest i co lubi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu zerknij do zakładki o mnie :) tam jest właśnie kilkanaście takich faktów o mnie

      Usuń
    2. To za mało :D żartuję...

      Usuń
  52. Moja babcia pijąc codziennie ten oto miód wyleczyła się z plam starczych czyli egzemy :) Nie ma po niej śladu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam właśnie, ze i na skórę dobrze działa :))

      Usuń
    2. Plamy starcze, a egzema to zupełnie dwie różne sprawy.
      Anka

      Usuń
  53. O kurczę. Robiłyśmy go z mamą jako domowy lek na przeziębienie, ale jakoś się skończył zanim pomyślałam o zastosowaniu go na włosy :D Ale niech tylko mniszki zakwitną, nie wróżę im długiego żywota.

    Coś podobnego robiłyśmy też z młodych pędów sosny - mają dodatkowo właściwości antyseptyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. witam ja ten przepis na miodek znam już jakieś 4 lata i używam tego miodu do koktajli z kiwi jabłkiem i bananem sokiem z cytryny jest super polecam go także do herbatki z cytryną na zimowe wieczory pyszotka nie czuć goryczy ...

    OdpowiedzUsuń
  55. od lat wraz z mama w maju zbieramy kwiaty mniszka i robimy z niego 'miodek',bardzo lubie jego smak lecz nie moge go jesc - mam alergie, juz w trakcie zbierania puchna mi palce i dlonie.... jednak w zimie nie ma nic lepszego na przeziebienie, cala moja rodzina sie nim leczy. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  56. W dzieciństwie moja mama dawała mi syrop z mlecza - czyli miód z mlecza właśnie ;) Na wzmocnienie odporności i kaszel. Ja lubiłam mieszać łyżeczke z wodą i pić. Bardzo dobrze wspominam ten smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Lecę we wtorek do parku zbiera, bo dziś widziałam, że masa tego rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Anwen, mam takie pytanie odnośnie przygotowania skrzypokrzywy. ;)
    Wiem, że ta sypana jest lepsza, ale nie wiem, czy prawidłowo ją przygotowuję. A robię to w ten sposób, że zalewam wrzątkiem zmieszaną łyżeczkę pokrzywy i łyżeczkę skrzypu i gotuję na malutkim ogniu 15 minut. Czy dobrze w ten sposób robię? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gotuje się sam skrzyp, a pokrzywe dosyp juz do ugotowanego naparu :)

      Usuń
    2. Dziękuję. :)

      Usuń
  59. cześć Anwen ;)
    Co z podsumowaniem akcji "dokarmiamy włosy na wiosnę."? Trzeba już wypełniać jakieś ankiety albo coś w ten deseń? Bo nie wiem czy czasami nie przegapiłam już jakiejś informacji na ten temat tutaj na Twoim blogu. pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. O popatrz, a ja akurat dzisiaj bladym świtem poleciałam z facetem na łąki po mniszki. Miód robię trochę inaczej, ale niemniej zabawnie się zgrałyśmy.
    Na włosy jeszcze nie próbowałam, jak ta partia będzie gotowa, to zobaczę, czy moje kłaki go polubią ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej;) mam problem ( a źródło tkwi we wrodzonym niezdecydowaniu ;( ) i mam nadzieje że mi pomożesz Anwen (albo jakaś inna dobra duszyczka;) ). Chciałabym wreszcie zainwestować w jakąś dobrą suszarkę - będe ją używała codziennie - i niestety nie wiem którą wybrać. Waham się pomiędzy tymi trzema:
    http://remington24.pl/sklep/suszarki-do-wlosow/suszarka-do-wlosow-pro-ionic-compact-luxe-remington-d5010.html
    http://remington24.pl/sklep/suszarki-do-wlosow/suszarka-do-wlosow-pearl-dryer-remington-ac5011.html
    http://remington24.pl/sklep/suszarki-do-wlosow/profesjonalna-suszarka-keratin-therapy-pro-remington-ac8000.html

    I jak tu wybrać? :(
    Licze na Was dziewczyny;)

    Pozdrawiam, Ania

    ps. Dodałam taki sam komentarz pod poprzednim postem. Mam nadzieje że nie będziesz się gniewać że go zdublowałam ale nie wiem czy jeszcze tam zajrzysz skoro jest nowa notka:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja robię bardziej taki syropek - jest nieco rzadszy.
    Rozcieńczam w dzbanku z wodą i mam zdrowy soczek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie taki znowu zdrowy :) raz, ze ma w sobie duzo cukru a dwa, ze podczas gotowania troche dobroci z mleczykow ucieklo no i trzy, same mlecze zostaly wyrzucone a zostal tylko napar z nich :) myslisz, ze w takim naparze gotowanym łącznie ponad 2h duzo dobrodziejstw pozostalo:)

      Usuń
  63. Ponawiam pytanie, czy te małe zielone listki pod kwiatkiem (zielony kielich) też można wrzucić, czy to mają być same żółte płatki?
    Na pewno zrobię ten miodek w tym roku, trzeba tylko zapolować na czyste mniszki :)

    P.S. Fajnie, że można zobaczyć zdjęcia włosów "w ruchu", w słońcu, dopiero na takich zdjęciach naprawdę widać gęstość i strukturę pięknych włosów, lepiej niż na typowych zdjęciach od tyłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można też wrzucić :) tylko łodyżek nie dawaj

      Usuń
    2. Dzięki :) dziś zebrałam mniszka i już czeka w kuchni, aż zbiorę energię i zacznę robienie miodku.

      Usuń
    3. Czy jeśli dodalam łodyżki do miodu, to znaczy ze jest do wyrzucenia?

      Usuń
  64. U mnie moja babcia co wiosny robi właśnie taki miód. Może uda mi się zdobyć kilka słoiczków :) W chęcią wypróbowałabym na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  65. Moja ciocia robiła taki miód.

    OdpowiedzUsuń
  66. Pamiętam, kiedy w dzieciństwie babcia robiła ten miód :) Świetny był, ostatnio nawet myślałam nad tym, czy nie zapytać jej o przepis i zacząć robić. Jeśli już jesteś przy temacie roślin, które należy zbierać teraz, to co myślisz o pokrzywie nie jako herbacie, ale jako składniku zupy/sałatki? Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  67. Moja babcia robi ten miód, a właściwie syrop, od zawsze, nie raz jej pomagałam :) Uwielbiam pić z nim herbaty, zwłaszcza zimą i oczywiście obowiązkowo podczas przeziębienia. Myślę nad wypróbowaniem go na włosach od dłuższego czasu, ale jeszcze nie przetestowałam. Babcia w ty tygodniu zrobiła już zapasy na najbliższy rok :)

    OdpowiedzUsuń
  68. bardzo mnie zaintrygowałaś tym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Mój tata twierdzi, że pastwię się nad moimi włosami i zamiast myć je raz na dwa dni szamponem i odżywką, to ja je męczę różnymi świństwami (oleje, maski, sera) i je zniszczę. Wkurza mnie to, bo nic nie wie, a się wypowiada XD Dziś powiedział, że mi pozabiera wszystkie oleje xDDDD

    OdpowiedzUsuń
  70. Co roku u mnie w domu mama robi taki miód, jest to np świetna alternatywa dla tych, którzy są uczuleni na miód wielokwiatowy ^^

    OdpowiedzUsuń
  71. Jako dziecko zbierałam z rodzicami kwiatki na miodzik :) Jakies 10 lat temu :) Super na przeziebienie zwłaszcza :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  72. Babcia dała mi dzisiaj słoiczek takiego miodu, a ja nie bardzo wiedziałam, jak mam się do tego zabrać, pogooglowałam, trafiłam tutaj i... Serio można go dodawać do płukanek? Żreć nie będę, bo sam cukier, ale miodowe płukanki uwielbiam (tzn moje włosy je uwielbiają), więc przetestuję ;)!

    OdpowiedzUsuń
  73. O tak ten miodzik jest świetny moja mama go robi i sama mam zamiar na tygodniu zbierać mlecze z działki:)

    OdpowiedzUsuń
  74. W okolicy mam chyba milion mleczy. Myslalam sobie ze za rok z dmuchawcow zrobi sie ich miliard na lace jednak nie bo je wyzbieram. I kolejne spojrzenia domownikow jak na wariara bezcenne :-) moje hodowlane pokrzywy pozbieram i ususze jakos gdy sie zrobi cieplej. Osoboscie juz mi zbrzydly drozdze i chetnie napilabym sie pokrzywy:-)

    OdpowiedzUsuń
  75. Mam te cudo zrobione, bo stosowaliśmy je w domu jako lek na przeziębienie,a tu taka niespodzianka:) chyba wiem jak zużyję resztę:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja też czasem robię miód z mniszka - jak mi się uda dopaść jakieś czyste mlecze przy okazji wizyty poza miastem.
    Tylko słyszałam, że trzeba je zacząć gotować niedługo po zerwaniu, bo wraz z upływem czasu one się "zamykają" tak jak na wieczór i wychodzi z nich mniej esencji.
    Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  77. Z mlecza można zrobić też znakomite wino (smakuje jak desperados :) ) i syrop na kaszel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może przepis na to winko? :) piłam je kiedyś za czasów studenckich i rzeczywiście było przepyszne!

      Usuń
    2. musze poszukać :) w wina sama się nie bawie, ale znajomi wytwarzają:)

      Usuń
  78. Wow, jestem w SZOKU, że coś takiego można zrobić z mlecza. Ostatnio mój tato ściął hektar naszej działki przy domu kosiarką, a łąka cała była właśnie w mleczach :) Oj szkoda, że nie trafiłam tu wcześniej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  79. tu jeszcze coś z mniszkiem http://chooselife.pl/2012/07/18/smoothie-z-bananow-i-mniszka/

    OdpowiedzUsuń
  80. Kochana a słyszałaś o świeżym soku z pokrzywy? Może już próbowałaś? Ja osobiście jestem zafascynowana pomyslem przyrządzenia takiego soku bo podobno jest duuzo bardziej skuteczny niz nasze suszone herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  81. z tego co zostanie można jeszcze naleweczkę zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  82. U mnie w domu się robi taki od zawsze, ale na 500 kwiatów dajemy 2 litry wody.

    OdpowiedzUsuń
  83. co do poprzedniej akcji (wcierkowej) - zapomniałaś dodać negatywne skutki wcierania wcierek, bo o ile dobrze pamietam mówiłaś ze zrobisz o tym wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze ze mi przypomniałaś :) jak zdążę to zrobię go jeszcze w tym tygodniu

      Usuń
  84. Moja ciocia kiedyś taki miód robiła. Ja w tym roku pierwszy raz wybrałam się po pokrzywy. Mam już ususzone. Rozglądałam się też za skrzypem, długo nigdzie go nie widziałam i w końcu kilka okazów spotkałam, ale przy samej ulicy (za mało i zbyt zanieczyszczone).
    Na zbieranie mniszków chyba się nie skuszę, bo moja malutka córcia by mi nie dała ich nazbierać;)

    OdpowiedzUsuń
  85. Słyszałam o tym miodzie od mojej mamy. Zaintrygowałaś mnie. Pojadę do domu na wieś i biorę się w weekend za jego zrobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Włosy masz najpiękniejsze na świecie, ale najładniej Ci w rozpuszczonych. W spiętych wyglądasz wg mnie niekorzystnie (chyba, że zdjęcie zrobione beznadziejnie).

    OdpowiedzUsuń
  87. W najbliższym wolnym czasie (o ile mleczyki) nie przekwitną to zrobię ten miód jestem go ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  88. Aniu a czy miód dodany do maski nie rozjaśni włosów tak jak na przykład rumianek?

    OdpowiedzUsuń
  89. na ile wystarcza taka maska zrobiona z 500 kwiatów?

    OdpowiedzUsuń
  90. Właśnie robię :) całkiem przyjemnie pachnie- tak cytrynowo-kwiatowo.
    Trochę rozpędziłam się przy zbieraniu kwiatków, więc robię podwójną porcję :)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  91. A ja mam kilka słoiczków w domu ! ;o Czyli muszę wyprubować ;)

    OdpowiedzUsuń
  92. Jeśli po gotowaniu przez godzine zrobiła mi się karmelowa czarna breja, to znaczy, że coś zawaliłam? Czy tak miało być? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, mój też jest bardzo ciemny i gęsty, a nie przypalił się.

      Usuń
    2. mój też się zrobił dokładnie taki:(nie wiem co źle zrobiłam

      Usuń
  93. A ja nawet nigdy nie próbowałam miodu na swoich włosach, bo niestety go nie jadam;P

    OdpowiedzUsuń
  94. A ja robię miód dziś poraz trzeci w tym tygodniu, bo jest wyśmienity:)

    OdpowiedzUsuń
  95. smak mojego dzieciństwa;) Moja mama robi jeszcze z lipy oraz kwiatu sosny- pyszności ;o)

    OdpowiedzUsuń
  96. Mniszek lekarski jest super! Warto poczytac także o jego właściwościach leczniczych na stronie http://mniszeklekarski.pl/

    OdpowiedzUsuń
  97. Moi rodzice zawsze go robią, ponieważ jest najlepszy na kaszel! :)

    OdpowiedzUsuń
  98. a ile z tego wyszło słoików i o jakiej pojemności?

    OdpowiedzUsuń
  99. warto spróbować! dzięki za cenne rady, przydatny blog!

    OdpowiedzUsuń
  100. Zrobiłam syrop z mniszka. Chciałam, by był gęsty, więc gotowałam go dość długo. W pewnym momencie z brązowego zmienił kolor na prawie czarny i zaczęłam czuć brzydki zapach. Czy się spalił? Czy muszę go wyrzucić…? W smaku jest ohydny, ale nie wiem, jak smakować powinien (początkowo wywar też mi nie przypasował).

    OdpowiedzUsuń