piątek, 19 kwietnia 2013

Włosowa dieta: Sok z brzozy

O kuracji świeżym sokiem z brzozy pierwszy raz słyszałam dobre kilkanaście lat temu. Widziałam nawet w jaki sposób dokładnie się go pozyskuje, wiedziałam, że jest bardzo zdrowy, ale nigdy się nim jakoś szczególnie nie interesowałam. Na początku tego roku przypomniał mi o nim Krzysiek i planowaliśmy nawet, że na wiosnę zrobimy sobie taką kurację. Niestety zima pokrzyżowała nam plany, w marcu kiedy brzozy powinny już wytwarzać soki szalały mrozy, a w tej chwili nie wiem czy nie byłoby już za późno. Przede wszystkim jednak nie mamy własnej brzozy ;) a nie bardzo wiem czy i gdzie mogłabym skorzystać z 'cudzej'. Na szczęście udało mi się kupić sok o prostym, niezłym składzie i jeszcze lepszym smaku:


Taki sok możemy znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością, ja swój kupiłam za około 8zł w Delikatesach Centrum. Oczywiście tym z Was, które mają łatwy dostęp do soku polecam jednak samodzielne pozyskanie :) Nie jest to wcale takie trudne :)) Wystarczy znaleźć odpowiednie drzewo (powinno mieć ponad 10 lat), nawiercić pień na głębokość około 5-10 cm, w otwór włożyć rurkę i podstawić pod nią naczynie. W ciągu doby otrzymamy około litra soku. Po zakończeniu należy zasklepić powstały otwór specjalną pastą lub drewnianym klinem. Otrzymany sok możemy przechowywać w lodówce do 4 dni.

Jak powinna wyglądać kuracja?

Kuracja powinna trwać 2-3 tygodnie. Polega ona na tym by codziennie wypić około szklanki soku z brzozy (podzielonego na 3-4 porcje).

Jakie właściwości ma sok z brzozy?

Sok z brzozy zawiera:
  • witamina C oraz witaminy z grupy B;
  • miedź;
  • wapń;
  • fosfor;
  • magnez;
  • żelazo;
  • sole mineralne;
  • kwas cytrynowy oraz kwas jabłkowy;
  • aminokwasy;
  • garbniki.
Jest polecany przy różnych schorzeniach: kamicy nerkowej, problemach z wątrobą, osłabionej odporności czy ogólnemu przemęczeniu i osłabieniu organizmu. Sok z brzozy świetnie oczyszcza organizm z toksyn, reguluje przemianę materii i dodaje nam energii. Działa też moczopędnie, pobudza pracę nerek i chroni przed powstawaniem kamieni. Poprawia również kondycję skóry, wzmacnia włosy i może leczyć trądzik.

Jak możemy go wykorzystać na włosy?

Taki naturalny sok z brzozy jest idealną naturalną wcierką. Przyspiesza on porost włosów, zapobiega ich wypadaniu i wzmacnia je. Nie ma przy tym alkoholu jak sklepowa woda brzozowa, która  może mocno przesuszać nam skalp.

Soku możemy również użyć jako płukanki. Nierozcieńczonym, świeżym płynem polewamy włosy już po ostatnim płukaniu. Nie zmywamy go, tylko zostawiamy włosy do wyschnięcia. Po takiej płukance włosy są bardziej błyszczące, ujarzmione, a przy tym puszyste (ale nie spuszone) i bardzo miękkie. Szczerze mówiąc ja użyłam soku w ten sposób tylko raz (rozcieńczonego wodą, bo zawiera substancje słodzące i nie chciałam by posklejał mi włosy), bo za bardzo mi posmakował i wolałam go wypić ;)


Piłyście kiedyś brzozowy sok? Jestem bardzo ciekawa czy ten prosto z drzewa jest równie smaczny :)


Pozdrawiam Was serdecznie, 

61 komentarzy:

  1. Ja akurat 2 dni temu zakupiłam ten specyfik. W planie były (i w sumie są nadal) regularne wcierki, ale może zastosuję też doustnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piłam naturalny sok z brzozy, więc nie mogę porównać ze sklepowym (na szczęście) ;) Jaki jest w smaku?Smakuje jak dobrej jakości woda ze szczyptą cukru.Nie stosowałam jednak jako wcierki, i wiem że będę musiała spróbować, ale to chyba dopiero w przyszłym roku... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja piłam naturalny sok z brzozy i jest bardzo smaczny ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten prawdziwy smakuje jak lekko posłodzona woda:)ale chyba i tak wolę go od sklepowych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piję od poniedziałku, świeży :) Mój dziadek zbiera go od kilku dni litrami! Popijam co kilka godzin mniej więcej pół szklanki, a dziś użyłam jako tonik. Sok z brzozy jest cudowny i dobry na wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak go potem przechowujecie? wystarczy w słoik i pogotować, żeby przetrwał na zimę?

      Usuń
    2. ja przechowuję w lodówce, ale powinno się go wypić do dwóch dni. Podobno można dodać odrobinę spirytusu żeby dłużej zachował świeżość

      Usuń
    3. ja tez pije od kilku dni:) mam od dziadka ale juz niedlugo bede miala dostep bezposredni i zastosuje jako wcierke lub plukanke:) tylko nie wiem czy mozna tak duzo pic bo ja tez pije wiecej jak szklanke na dzien.. co do gotowania to nie ma sensu bo pod wplywem temperatury traci wlasciwosci.. tez slyszalam o tym spirytusie.. chyba tak zrobie;) ogolnie jest bardzo smaczna:) smakuje jak izotonik:)

      Usuń
    4. myślę że picie około dwóch szklanek dziennie na pewno nie zaszkodzi, bo trwa to stosunkowo krótko. Co innego gdyby piło się taki sok miesiącami. Ważne jest, żeby dawka "na raz" nie była zbyt duża, bo sok może zadziałać przeczyszczająco. Mniej więcej pół szklanki jest optymalne. Tak, jest bardzo smaczny :)

      Usuń
  6. ooo, trafia na moją listę wiosenna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam sok z brzozy. Jak tylko mogę, to piję ten z Oskoły, jest pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno świetnie działa, zresztą np. dla Rosjan to święte drzewo! Dla Słowian - symbol kobiecej siły.
    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem bardzo ciekawa jak smakuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ojciec swego czasu kupował taki do zagęszczania wodą, jednak był on baaaardzo słodki więc pewnie mocno kleił by włosy. Choć w smaku był przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagęszczania wodą? Nie na odwrót? xD

      Usuń
  11. Hehe,a ja codziennie pije świeżutki soczek prosto z drzewa, mam brzozy na podwórku, jest jeszcze czas na świeży nie jest za pozno:) fajny post, na czasie bardzo
    Polecam sok z brzozy świeży!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że nawiercanie brzozy na osiedlu uznaliby za niszczenie zieleni miejskiej :P Pozostaje mi sklepowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A propos brzozy i lysienia, przypomnialam sobie, że Sylveco produkuje taką zawiesinę cortex betula Betuleco 2% sok z brzozy, na ulotce są szeroko opisane wlaściwości, m. in. na wlosy oslabione, wypadające, lysienie po chorobach itd. koszt tej kuracji to nieco ponad 70 zl, ale jeśli mialaby to być dla kogoś szansa na odzyskanie wlosów...

    ~ czarnuszka

    OdpowiedzUsuń
  14. też go zbieram, ok. 10 l na dobę, niam niam :) i chybą spróbuję użyć go jako płukanki, ciekawe czy da jakiś efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja pozyskuję sok z brzozy, która rośnie u mnie w ogrodzie. Piję już 2 tygodnie i powoli widzę, że leci go coraz mniej bo brzoza wypuszcza pąki. Nie wiem jak u innych, ale ja nie widzę różnicy co do stanu zdrowia i moich włosów. Pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki;)

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w tym tygodniu spuściłam sok z 4 drzew, na szczęście mam brzozy w ogrodzie :D sok jest lekko słodki, bardzo smaczny ;) na włosy jeszcze nie próbowałam, ma bardzo dobry wpływ na nerki.

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny pomysł, chyba zakupie , bo niestety jestem miastowa;( Mam nadzieje ,że mnie nie uczuli;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Piłam prawdziwy sok z brzozy, nawet smaczny :) Lekko słodkawy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Należałoby zaznaczyć, że pozyskiwanie soku w lasach jest nielegalne i karalne i jeżeli istnieje taka możliwość, to lepiej korzystać z tych "podwórkowych" drzew.
    Powodzenia w kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie mały przestępca ze mnie ;)

      Usuń
  20. a ja ostatnio widziałam butelkowany sok z pokrzyw i bardzo mnie on zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To nie wiem co za brzozę mam, bo mój sok od wody się jakoś specjalnie nie różni, chyba, że nasza woda - źródlana kranówka- jest normalnie lekko słodka i nie czuję różnicy? ;-)
    Spotkałam się z twierdzeniem, że dwie szklanki dziennie można wypić.Dziś drugi dzień kuracji wewnętrznej i zewnętrznej - wcierka.Dopiero teraz się wiosna zrobiła...Możliwe, że trzeba było zacząć spuszczać wcześniej, ale to pierwszy raz, człowiek się uczy na błędach.
    Też się zastanawiam nad konserwacją na potem, zamrozić porcje? Zalać alkoholem jako wcierki?

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam kiedyś w galerii krakowskiej, a dokładniej w carrefourze taki soczek, ale chyba skład miał nieco gorszy i miałam go kupić pare razy, ale zawsze kończyło się na soku śliwkowym lub jabłkowym :D Chyba tym razem się skuszę tak na próbę chociaż :) Miałam kiedyś piasek nerkowy i szkoda, że wtedy nie wiedziałam o tym soku. Wtedy radzili piwo, ale z racji młodego wieku (chyba 12-13 lat) zrezygnowałam z tej opcji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak może nie w temacie. Ale u mnie ostatnio też wykryli piasek wapienny w nerkach. Możesz mi powiedzieć w jaki sposób był leczony u Ciebie. Mam 17lat. A co do soku to chętnie wyprobuję alr jeszcze nie teraz :)

      Usuń
  23. Nigdy nie piłam takiego soku, ale bardzo do niego zachęciłaś. Chyba kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja na szczęście kiedy wychodzę do ogródka mam swoje własne brzózki. Tylko że ja nie wiercę, tak można uszkodzić drzewo. Wystarczy odciąć kawałek gałązki (grubą)i zawiesić SZKLANĄ butelkę, w ciągu dnia ja mam szklankę soku. Cholernie mi nie smakuje, ale zmuszam się do picia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Również uwielbiam sok z brzozy i żałuję, że nie mam własnego drzewka. Świetnym miejscem do kupowania soku jest Ukraina - tam jest on bardzo popularny i dużo tańszy niż u nas (litr kosztuje równowartość ok. 4 złotych), więc kiedy tam jestem, przywożę sobie zapas. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś mój przyjaciel zdobywał sok i mi dawał. Bardzo dobry. Wtedy nie wiedziałam, o jego działalniu na włosy, wiec w tym roku, kiedy to bedzie możliwe, może uda nam się zdobyć taki sok.

    OdpowiedzUsuń
  27. Anwen, mogłabyś zrobić jakiś poradnik o tym jak pielęgnować włosy kręcone? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam pytanie do Anwen. Czy kiedy nałożę olej na włosy to muszę nałożyć czepek i ręcznik, czy po prostu je zostawić? Staram się to robić tak godzinkę albo dwie przed każdym myciem.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam pytanie nie dotyczące postu. Co mam zrobić? Jestem włosomaniaczką od paru miesiecy. Nigdy nie prostowałam, nie farbowałam, nie kręciłam lokówką włosów. Moja pielęgnacja jest bogata w odżywcze maski typu BIOVAX, delikatne maseczki, np. JOANNA NATURIA, odżywki do spłukiwania i bez spłukiwania bez silikonów , olejuje włosy prawie przed każdym myciem. Włosy myję codziennie szamponem Babydream, bo strasznie mi się przetłuszczają u nasady.Do tego co jakiś czas maska z domowych produktów: żółtko, miód, olej... Moje włosy pomimo PIĘCIOMIESIĘCZNEJ takiej pielęgnacji włosów są przesuszone, mają strasznie rozdwojone końcówki, przykładowo, podcięłam je o 2 cm i po DWÓCH DNIACH BYŁY ROZDWOJONE, a nawet roztrojone.. Nie wiem co mam robić.. Czasami mam ochotę przestać pielęgnować włosy i chodzić z suchym sianem:-( Jeśli ktoś dotrwał do końca mojego wywodu to proooooszę o pomoc jakąś włosomaniaczkę bardzziej doświadczoną niż ja. Z góry dziękuję. K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czym ścinałaś włosy? szybkie rozdwojenie końcówek może wynikać z użycia tępych nożyczek. a ten przesusz - przyjrzyj się dokładnie swojej pielęgnacji, czy zachowujesz równowagę między proteinami, nawilżaczami itd.?

      Usuń
    2. Nie wiem czy akurat to jest powodem, ale olejowanie przed każdym myciem to przesada. Poza tym sprawdź faktycznie te nożyczki. To częsty powód rozdwojonych końców, dlatego ja jednak idę co pare miesięcy do fryzjera (ale mojej znajomej, więc nie ma mowy o za dużym skróceniu). Może też niepotrzebnie zrezygnowałaś z silikonów. W codziennej pielęgnacji, jako ochrona :)

      Usuń
    3. mi na taki stan rzeczy pomogło olejowanie na mokre włosy. kilka miesięcy kładłam olej na suche i efekty były... marne:/. dopiero olejowanie na mokro przyniosło efekty, nawet moje wysokoporowate włosy pokochały olej kokosowy w takiej formie który na sucho w ogóle się nie sprawdził:). polecam jeszcze nakładanie odżywki garniera z awokado i karite na umyte włosy i traktowanie tej odzywki jako bez spłukiwania:) mi baaaaardzo pomogło : ) i,.. cierpliwości! nie rezygnuj z dbania o włosy :) moje włosy mimo 1,5 roku włosomaniactwa wygladały paskudnie, i dopiero rzeczy powyżej mi pomogły: )

      Usuń
    4. Mam Garnier Awokado i Karite, więc spróbuje twojego sposobu, dzięki:-)

      Usuń
  30. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim :) Jaki to ma smak? Da się to jakoś opisać, tak chociaż mniej więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. chcialabym sie dowiedziec jak krok po kroku i jakich preparatow uzywac do mycia wlosow i po :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy o tym nie słyszałam i zdziwiło mnie,że można pić sok z brzozy :D Jestem ciekawa jaki jest smak i zapach takiego płynu :) Jego działanie wydaje się być bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Na razie łykam suplement diety, piję pokrzywę. Nie chcę za dużo dorzucać, żeby nie przedobrzyć. Ale kiedyś się skuszę na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  34. chyba zrobię sobie taką kurację ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Sok z brzozy jest cudowny :D W zeszłym roku kiedy był na niego "sezon" piłam go bardzo dużo, ale do tej pory nie wpadłam na pomysł żeby użyć go jako płukanki. Muszę to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak dla mnie, sok z brzozy smakuje jak słodzona woda, ale wiem, że jest zdrowy i czasem go piję :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Brzmi ciekawie, mój wujek ma las i spoooro brzóz, może jak bd u niego we wakacje to spróbuję tej wcierki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja od kilku lat na wiosnę częstuję się sokiem z brzozy i naprawdę mi smakuje. Tak jak dziewczyny wspominały: ma smak lekko słodzonej wody, ale jest moim zdaniem przepyszny - mam świadomość, że jest w stu procentach naturalny i cukier w nim zawarty jest również niezwykle zdrowy. Zresztą na rynku jest również dostępny cukier brzozowy (ksylitol) - stosuję go od kilku tygodni zamiast zwykłego cukru i gorąco polecam: jest nieco mniej słodki niż zwykły cukier, lepiej się rozpuszcza i - w porównaniu do zwykłego, białego cukru - ma dobroczynny wpływ na ludzki organizm (nie powoduje próchnicy, zapobiega paradontozie).

    OdpowiedzUsuń
  39. Mój Dziadek ostatnio jakoś to wyczarował z drzewem , że mamy sok z brzozy także akurat w samą porę napisałaś post. i szczerze to bałam sie tego spróbować, ale w smaku nie różni się strasznie od wody..spróbuje te wcierki i zobaczymy jak zadziała :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Anwen, sok z brzozy możesz jeszcze zbierać, za dwa dni temu upuszczałam (tutaj jest post o tym, jak upuszczałam sok z brzozy . Generalnie możesz ściągać dopóki krążą soki czyli w praktyce do pojawienia się pierwszych, zielonkawych pączków: potem soki idą w liście i zanikają:)
    Czytałam o tym,że z brzozy robi się "Wodę brzozową", ale to głównie z listeczków i kory, spotkałam się z jedną wzmianką o włsach, ale nie do końca byłam pewna, jak to zrobić - jeśli mi trochę soku w domu zostanie, to spróbuję!:)

    ps. pratycznie jest ostatnia chwila na południu polski,żeby zbierać sok - na północy można dłużej.
    {Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. ps. sok brzozowy sprzedawany w sklepach jest pasteryzowany więc po wpływem temperatury niestety traci trochę właściwośći, lepsy świeży jeśli masz dostęp jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  42. po za tym sklepowy jest dosładzany.......

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja piłam dokładnie z tej firmy, ale cytrynowy, następnym razem wezmę miętowy :) dla zainteresowanych-kupiłam w Auchan za ok. 9zł.

    OdpowiedzUsuń
  44. Sok z brzozy jest genialny dla skóry i włosów, gorzej ze smakiem ;) wiem, że warto go pić dla zdrowotności więc piję. Kupuję sok z aronią, robię z niego i płukanki (sprawdza się świetnie) i staram się pić w rozsądnych ilościach. Można nawet powiedzieć, że jest dobry ;) Kupuje dokładnie ten: http://freedelikatesy.pl/sok_z_brzozy_z_aronia_750ml_osko.html Pozdrawiam, Klara

    OdpowiedzUsuń
  45. Sok z brzozy to moje dzieciństwo!

    OdpowiedzUsuń
  46. Cześć :) Napisz proszę ile trwała Twoja kuracja z sokiem z brzozy? Czy widziałaś u siebie efekty? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam. Iwona.

    OdpowiedzUsuń
  47. Sok z brzozy (sama wczoraj ściągałam) smakuje lekko kwaskowato - słodko - jak woda pitna. Jeśli Cię bardziej interesuje sok z brzozy to zapraszam na ten wpis:
    http://jablondynka.blogspot.com/2014/03/diy-woda-brzozowa.html
    oraz ten:
    http://jablondynka.blogspot.com/2014/03/sok-z-brzozy-dar-od-boga.html

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie podoba mi się pomysł krzywdzenia drzewa. To trochę okrutne.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: