Szybki haul prosto z Český'ego Těšína :)

Tak jak wspominałam Wam we wczorajszym wpisie udało mi się dziś zorganizować taki naprawdę szybki wypad do naszych sąsiadów. Nie była to żadna wycieczka krajoznawcza, ani tym bardziej wyjazd turystyczny, ot skorzystałam z okazji, że mój TŻ jechał tam służbowo i postanowiłam zrobić nieduże zakupy w DM, na które miałam ochotę już od dawna (jak widać realizacja postanowienia noworocznego idzie mi całkiem nieźle ;) ).

Niestety czas miałam bardzo ograniczony, a głos rozsądku w postaci mojego TŻ nie pozwolił mi kupić nawet połowy tego co bym chciała :D ale może to i lepiej...

Jesteście ciekawe co w końcu kupiłam? ;) Zapraszam poniżej:


Olej do włosów 'Argan i Migdał', Alverde - 

 Alverde ma w swojej ofercie kilka olei, ale mnie szczególnie zainteresował ten specjalnie przeznaczony do pielęgnacji włosów. Oprócz olei - arganowego (lub jak kto woli z kupy osiołka jak to ostatnio określił Super Express :P), migdałowego czy sojowego znajduje się w nim ekstrakt z łopianu. Olej ma w takim razie szansę sprawdzić się nie tylko do zabezpieczania końcówek czy olejowania włosów, ale również do wcierania w skórę głowy. Pachnie świeżo, cytrusowo, ma wygodną pompkę i na razie to wszystko co mogę o nim powiedzieć ;)

Skład: Glycine Soja Oil*, Caprylic/Capric Triglyceride, Argania Spinosa Kernel Oil*, Juglans Regia Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Arctium Lappa Root Extract*, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum**, Limonene**, Citral**, Linalool**, Geraniol**, Citronellol**  (* ingredients from certified organic agriculture ** from natural essential oils)
Cena: 79,90


Odżywka 'Amarant', Alverde - 

o tej odżywce nasłuchałam się już tyle dobrego, że pomimo tego, że wcale nie planowałam jej kupić nie byłam w stanie nie włożyć jej do koszyka ;) Mam nadzieję, że rzeczywiście będzie tak dobra, bo jak nie to złożę reklamacje (Paulina wiesz, że to do Ciebie? :P)

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Alcohol*, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Myristyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium PCA, Lauroyl Sarcosine, Amaranthus Caudatus Seed Extract*, Hydroxyethylcellulose, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Sodium Hyaluronate, Ubiquinone, Hydrogenated Lecithin, Ceramide 3, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Benzyl Salicylate** (* ingredients from certified organic agriculture ** from natural essential oils)
Cena: 59,90

Odżywka 'Mango i Aloes', Balea -

miałam okazję używać wersję kokosową, która jako codzienna odżywka całkiem fajnie się u mnie sprawdza, więc pomyślałam, że wypróbuję i tę. Pachnie przyjemnie - owocowo, ma fajną lekką konsystencję i atrakcyjną cenę, więc pomimo przeciętnego składu stwierdziłam, że chętnie ją przetestuję :)

Skład: AQUA · CETEARYL ALCOHOL · GLYCERIN · BEHENTRIMONIUM CHLORIDE · ISOPROPYL PALMITATE · PARFUM · PANTHENOL · SODIUM BENZOATE · ISOPROPYL ALCOHOL · CITRIC ACID · POTASSIUM SORBATE · NIACINAMIDE · ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER · MANGIFERA INDICA FRUIT EXTRACT.
Cena: 29,90

 
Pianka do mycia ciała 'Truskawka', Balea Young -

napisała mi o niej jedna z Was na facebooku i po prostu nie mogłam się nie skusić ;) Uwielbiam kosmetyki do mycia w piance (kiedyś często używałam tych do twarzy z L'oreal czy Lirene), a ta dodatkowo pachnie truskawkami, więc będzie idealna na szarą i smutną zimową porę. Jak się sprawdza dowiem się za chwilę jak wskoczę pod prysznic, ale  widziałam kilka entuzjastycznych recenzji na blogach, więc myślę, że się polubimy.

Skład: AQUA · BUTANE · PROPANE · SODIUM COCOAMPHOACETATE · ISOBUTANE · GLYCERYL OLEATE · SODIUM CHLORIDE · CITRIC ACID · PEG-7 GLYCERYL COCOATE · DISODIUM COCOYL GLUTAMATE · COCO-GLUCOSIDE · PARFUM · CAPRYL/CAPRAMIDOPROPYL BETAINE · PANTHENOL · PHENOXYETHANOL · BENZYL ALCOHOL · POTASSIUM SORBATE · GLYCERIN · NIACINAMIDE · DIPROPYLENE GLYCOL · ISOPROPYL ALCOHOL · YOGURT · FRAGARIA CHILOENSIS FRUIT EXTRACT · LACTIS LIPIDA · DENATONIUM BENZOATE · TOCOPHEROL.
Cena: 39,90


Soki aloesowe na zapas - 

które uwielbiamy z moim TŻ, a w Czechach są one sporo tańsze niż w Polsce, więc zawsze jak tam jesteśmy kupujemy po kilka butelek ;) Tym razem trafiliśmy na nieznaną nam jeszcze firmę, ale mam nadzieję, że będą tak samo smaczne.

Skład: woda źródlana, ekstrakt z Aloe Vera (19%), glukoza, Aloe Vera (9%), regulatory kwasowości: kwas cytrynowy i cytrynian sodu, zagęstniki: mleczan wapnia, guma ksantanowa, chlorek wapnia, aromat, słodzik: sukraloza. 

23 kcal w 100ml
Cena: 44,90 Kč za 1,5l
 
Mała niespodzianka dla Was :))) -

ale o tym co konkretnie dowiecie się za jakiś czas :D Mam zamiar w styczniu zorganizować dla Was konkurs i nagrodą będą właśnie dziś kupione kosmetyki.






 

Niestety nie było kilku produktów, które miałam zapisane na mojej chciej-liście :( ale teraz kiedy mam już w miarę dobry dostęp do DM nie muszę się o to martwić. Nie chciałam kupować nic do twarzy, bo ostatnio udało mi się wypracować na tyle dobry plan pielęgnacji, że w końcu znów jestem zadowolona z mojej cery :)) i wolę nie eksperymentować z niczym nowym.


Miałyście, któreś z tych kosmetyków? :) A może jesteście, któregoś z nich szczególnie ciekawe?


Pozdrawiam Was serdecznie,
Zdjęcia 1 2 3 4 5

PS Wspomnienie mojego poprzedniego pobytu w Cieszynie - czemu teraz nie ma takiej pogody!!! ;-)


Udostępnij

128 komentarze:

  1. Te soki są na prawdę bardzo smaczne i wydają się też zdrowe z powodu aloesu, ale warto uważać i dokładnie czytać składy, bo mogą też być bombą kaloryczną z aloesem na etykiecie bardzo daleko

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ten olejek Alverde. Pachnie, że hej! :) Używam go do olejowania skóry głowy i sprawdza się baaaaardzo dobrze. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I teraz będę cierpieć, że go nie mam i szukać... Ale! Dziś poszłam do okolicznej drogerii Jaśmin i kupiłam w niej szampon Balea mango i aloes właśnie! Za ok. 6 pln. Spieszyłam się, ale następnym razem zaczepię właściciela skąd go miał i czy nie zorganizuje mi tego olejku ;)

      Usuń
  3. Fajne zakupy :) A soku z aloesu do czego używasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. lejek Argan i Migdał uwielbiam :D Wspaniale sprawdza się do olejowania moich włosów i zabezpieczania końcówek! No i ten boski zapach ! :) Za to odzywka"amarant" nie zrobiła z moimi włosami kompletnie nic.
    Pianka jest cudowna, uwielbiam ten kąpielowy gadżet, jedyny minus jest taki że pianka znika w tajemniczych okolicznościach ( po pierwszej kąpieli będziesz wiedziała o co chodzi" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mi droga Anwen sama narobiłaś ochoty na ten olej do włosów. Muszę je jakoś zregenerować przed kolejnym staniem się czerwonowłosą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. aż mam ochotę się wybrać do Czech;)) nawet tylko na zakupy :) Ciekawe gdzie byłby najbliższy sklep :))

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie umie sie doczekac kiedy pojade na zakupy do polskich sklepow na wlosowe zakupy,mam styla dostep do DM,kosmetyki Balea czy Alwerde uwazam za slabe,zwalszcza ten oléjek arganowo-migdalowy, ale sa oczywiscie wyjatki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę możliwości zakupu tych kosmetyków. Też bym chciała wypróbować, szkoda, że w Polsce nie ma DM. Wysyłka z Allegro też droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wysyłka droga i ceny zawyżone :/

      Usuń
    2. W sumie mam niedaleko do Niemiec, tylko sprawdzić gdzie jest najbliższy DM, wymienić zł na euro i zorganizować dzień wolny na wypad:)

      Usuń
  9. Mnie kuszą odżywki z alverde, ale aktualnie nie ma jak zakupić :C

    Masz bardzo zgrabne udo ;) I śliczną bluzkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zainwestuj w ładną torebkę zamiast w tyle kosmetyków

      Usuń
    2. ta mi się bardzo podoba :P chociaż na zdj wyszła dziwnie ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Coś jak polski Rossman (chyba:))

      Usuń
    2. drogerie markt Deutschland :)
      Muszę kiedyś odwiedzić. :D

      Usuń
  11. genialny ten blog już od jakiegoś czasu ciągle cię czytam, korzystam z twoich rad i mam nadzieje że kiedyś także będę mogła się pochwalić kondycją swoich włosów ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Olej do włosów 'Argan i Migdał', Alverde <---jestem ciekawa tego olejku i...
    czy soczek smakowo taki sam, jak w Polsce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie :( jest trochę gorszy od tych chociażby z Ikei, ale i tak smaczny :)) W sumie piłam już wielu różnych firm i pierwszy raz smakuje inaczej

      Usuń
  13. Czekamy na wyniki testów :) tyle już się naoglądałam na włosowych blogach produktów Alverde, że wyjazd na narty planuję tak, żeby koniecznie zahaczyć o jakiś DM, nie będzie zmiłuj :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pianka Balea jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skusiła mnie właśnie m.in. Twoja recenzja :)))

      Usuń
  15. szkoda, że nie mam dostępu do takich kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba także muszę się tam wybrać małe zakupy :)
    Kochana ostatnio napisałam do Ciebie e-maila dotyczącego Twojego postu... O obcinaniu włosów samemu. Wspomniałaś tam aby nożyczki Nam nie miażdżyły włosów... Mogłabyś mi powiedzieć jak odróżnić czy nożyczki nam miażdżą włosy zamiast je obciąć? Bo mam w domu stare ,duże nożyczki i one od razu ucinają włos... Czy takie mogą być??

    BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej Kochana :)
    Ile trzeba czekać MNIEJ WIĘCEJ aby włosy zniszczone(chodzi o rozdwojone końcówki) zamieniły się w zdrowe włosy?
    Oczywiście po ich wcześniejszym obcięciu?
    :))



    ****************************

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne zakupy. Jako pierwszą recenzje chciałabym przeczytać o odżywce amarantowej :)
    Co do soku aloesowego, miałam okazje pić sok tej firmy i jak dla mnie to całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. dzięki tej piance możnaby się poczuć jak małe dziecko w kąpieli;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :D ale ja akurat lubię się czasami poczuć jak dziecko ;)

      Usuń
  20. W pięknym miejscu byłaś! Zazdroszczę!

    I jeszcze te "alwerdy"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś już nie było tak pięknie niestety ;)

      Usuń
  21. Ale Ci zazdroszczę zakupów w DM :-). Ja byłam ostatnio w Budapeszcie na Sylwestrze, ale zwiedzaliśmy miasto do około 16, a potem jak szybko dotarłam do DM-u to mogłam całować klamki :-( a tak się przygotowałam na ten wyjazd, forinty kupiłam, miałam gotową listę co chcę kupić, wrrr!!

    Weź nie pokazuj takich fotek z piękną pogodą :-P!! Aż się żal robi jak zerkam na zewnątrz. Lubię zimę, ale już mi się znudziła :-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej współczuję :( chyba bym się poryczała ze złości po czymś takim. Mam nadzieję, że poza tym wyjazd był udany?? :) Mi się marzył właśnie Sylwester za granicą, może za rok...

      Usuń
    2. Mało brakowało, abym się poryczała z wściekłości, byłam też zmęczona zwiedzaniem, było jednak zimno a tu taka przykra niespodzianka. Akurat w Sylwestra zamknęli drogerię o 14...
      Dziękuję, wyjazd ogólnie zaliczam do udanych :-).

      Trzymam kciuki, byś zrealizowała marzenie spędzenia Sylwestra zagranicą :-). Cenowo to nie wychodzi bardzo drogo, najtańsza opcja bez noclegu i powrót nocą to koszt około 170 zł od osoby (na przykładzie np. Wiednia, cena za inne miasta kształtuje się podobnie lub kilka zł więcej). Z noclegiem drugie tyle :-).

      Usuń
    3. w sumie to jest taniej niż myślałam, więc szanse, że pojadę są duże :)))

      Usuń
  22. ja Balei używam głównie jako pierwsze O w OMO, sprawdza się bardzo dobrze, ta morelowa u mnie działa znacznie lepiej niż kokos:)

    daj znać, jak pianka! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piankę już przetestowałam - świetna jest! :D

      Usuń
  23. poluje na sok aloesowy zeby zaczac pic miksture oczyszczajaca:) post o pielegnacji twarzy mile widziany:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej miksturze to chyba o inny sok chodzi? taki bez dodatków z apteki

      Usuń
  24. Ojj, przypomniałaś mi taką piękną pogodę i się rozmarzyłam o słoneczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się rozmarzyłam :))) jak ja bym chciała zeby już była wiosna!

      Usuń
  25. na pewno będziesz zadowolona :)
    Truskawa znalazła się u mnie w podsumowaniu roku :]

    OdpowiedzUsuń
  26. Te soki z aloesu kupujesz też czasami w Polsce? Możesz powiedzieć w jakich sklepach? Bo np. w Chacie Polskiej widzę zazwyczaj taki bardziej wyciąg niż sok, jeżeli mogę to w ten sposób określić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupuję je w Ikei i Żabce :)

      Usuń
    2. dzięki bardzo za odpowiedź, koniecznie muszę jutro wstąpić do żabki :)

      Usuń
  27. PROSZĘ ODPOWIEDZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ


    BARDZO BARDZO PROSZĘĘĘĘĘ

    OdpowiedzUsuń
  28. Takich bredni jak te w super expresie dawno nie czytałam hahaha, a zakupów oczywiście zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  29. o ile mnie wzrok nie myli ten sok aloesowy mozna kupić w biedronce w mniejszej butelce. ale niestety, smak jak i chyba skład jest marny w porównaniu do "aloe vera juice" (chyba holenderskiego)

    OdpowiedzUsuń
  30. krótkie spodenki, ciepełko, lato, ajjj ...<3

    OdpowiedzUsuń
  31. ciekawa jestem bardzo tej pianki do mycia, na pewno ją zakupię jak tylko będę w czechach :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mmm...migdał, już wiem, że go chcę:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Też bym się wybrała do Czech. Niekoniecznie w celach zakupowych ;)
    Ciekawe, jak się spiszą odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Oo, zakupy z DM-u. :D Mi na święta przywiozła kilka kosmetyków ciocia. Do włosów między innymi właśnie ten olejek, szampon i odżywka Balei kokosowe i mleczko do włosów z mango i aloesem Balea, które chyba dzisiaj przetestuję. Jestem baaardzo ciekawa efektu. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie używałam kosmetyków z Czech :) może następnym razem kiedy będę się skuszę. Nie wiedziałam nawet że są popularne u nas.

    Pozdr.
    Elajla

    OdpowiedzUsuń
  36. Pianka do mycia ciała 'Truskawka', Balea Young - chcialabym ja miec ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale zazdroszczę! Chyba na wakacje pojadę gdzieś, gdzie są takie sklepy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Takie zakupy to czysta przyjemność :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  39. Plan pielęgnacji twarzy? Skuteczny! Och please <3 zdradź. :)
    Uściski z gubiącego włosy Krakowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po co? Przecież to by było bez sensu. Każdy człowiek ma inne potrzeby i powinien dobierać pielęgnację skóry twarzy indywidualnie. Też mam idealny plan pielęgnacji, wiem co mi służy, ale mówiąc czego używam i tak nikomu nie pomogę. Zamiast tego, zalecam wizytę u dermatologa albo dermokosmetyczki, i niech ona doradzi. Ja tak właśnie znalazłam dla siebie idealny krem.

      Usuń
    2. gdybym tak myślała to równie dobrze bez sensu byłby cały ten blog ;) w końcu każdy ma też inne włosy i inne są ich potrzeby i powinien dobierać pielęgnację indywidualnie.

      Usuń
  40. Mam problem. Kupiłam olejek łopianowy z papryką, jednak nie wiem czy dobrze go wcieram.Po prostu przesuwałam warswy włosów grzebieniem i w każdy 'osobny przedzialek' wcieralam, a potem masowalam całą głowę. Jednak nie wiem czy dobrze zrobiłam a nie mogę znaleźć informacji w internecie.. Dopiero zaczęłam przygodę z włosomaniactwem :) Czy ktoś pomoże ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że dobrze, myślę, że nawet bardzo dokładnie i bardzo dobrze. Tylko uważaj na ilość, za dużo oleju to też niedobrze, a przy takiej dokładnej aplikacji może być łatwo przesadzić. I - początkującej włosomaniaczce ośmielę się doradzić jeszcze coś ;) - obserwuj wypadające włosy, gdyby było ich troszkę więcej niż zwykle, to może oznaczać, że olej nakładany na zbyt przetłuszczone włosy blokuje dostęp tlenu do cebulek i powoduje wypadanie. Oczywiście nie musi tak być, u mnie np. problem pojawiał się tylko latem, przy zwiększonym od upału przetłuszczaniu. ;) Jeśli wszystko gra, zostań po prostu przy tej metodzie i ciesz się coraz piękniejszymi włosami. :)

      Usuń
  41. a ja mam dwa pytania...od niedawna czytam Twój blog i zastanawiam sie co oznacza skrót DM? moze glupio to brzmi,ale naprawde nie wiem;p
    i jeszcze jedno...jaki plan pielegnacji do twarzy uskuteczniasz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walsnie, zrob jakeigo posta o tym

      Usuń
  42. Myślałam kiedyś o tym olejku do włosów, ale wyszło mi, że wysyłka bedzie droższa od niego wiec zrezygnowałam :D Ale niewykluczone, że kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mm, cudowny skład ma ten olejek, chciałabym kiedyś go dorwać ;-) Ciekawa jestem konkursu, mam nadzieję, że nie będzie zbyt trudny :-P

    OdpowiedzUsuń
  44. ahh ale Ci dobrze! ;) czekam na recenzję tych cudeniek ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Anwen, tu Blanka.

    Jakbyś coś chciała z DM, to dawaj znać. Mieszkam, aż 13 km od Czeskiego Cieszyna :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie konkretnie znajduje się ta drogeria?

      Usuń
  46. ja mam tą odżywkę Balea, ale dla mnie żadna rewelacja, ot zwyczajna,a kokosowa wersja też mnie nie powaliła na kolana,w Niemczech kosztuje tylko 0,65 centów, a tą z amarantem (2,25 euro)też mam ale nie używałam jeszcze czekam ;) mamy czego zazdrościć naszym sąsiadom ,że mają takie super kosmetyki i to w takich cenach.

    OdpowiedzUsuń
  47. Olejek z alverde jest cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam obie odżywki. Tę z brzoskwinią i alesem bardzo lubię, a ta druga czeka na swoją kolej :) Olejek z chęcią wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mi się marzy ta pianka z Balea, normalnie siedzę i wzdycham:p

    OdpowiedzUsuń
  50. Aż wstyd się przyznać, że nie wiedziałam o istnieniu drogerii DM w Czeskim Cieszynie... mogę prosić o dokładną lokalizację? oraz info gdzie kupiłaś sok aloesowy, bo cena jest naprawdę bardzo dobra! Jeżeli będziesz czegoś potrzebowała z drogerii chętnie wyślę, bo jestem mieszkanką polskiej części Cieszyna. Serdeczne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym prosiła o dokładniejszą lokalizacje :) również mieszkam nie daleko :)

      Usuń
    2. Štefánikova 21/26, 737 01 Český Těšín - wystarczy wpisać w google :P Sok kupiliśmy w Billi :)

      Usuń
  51. Nie miałam nic więc ciekawi mnie wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. nie myślałaś o tym, żeby wejść do rossmana i kupić isanę z babassu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, ze myślałam :) nie zdążyłam :((((

      Usuń
  53. Anwen, jaka Ty zgrabniutka jesteś! Aż się zdziwiłam po Twoim noworocznym postanowieniu schudnięcia. ;)
    Następny niech będzie post o pielęgnacji twarzy, pliiiiis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* na zdjęciu jestem po ponad miesiącu ćwiczeń z Chodakowską :)) teraz znów kilka kg chciałabym zrzucić - z brzucha przede wszystkim :/

      Usuń
    2. Prosimy o wpis o pielegnacji twarzy.

      Usuń
    3. będzie jeszcze w tym tygodniu na pewno ;)

      Usuń
  54. Ciekawa jestem, czy ta odżywka z Balei nadałaby się do mycia fal? Czy będzie za ciężka? Jak myślisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że mogłaby się sprawdzić :) wydaje mi się leka właśnie

      Usuń
  55. oo, wszyscy czekamy na konkurs! Ta balea rzeczywiście jest tania - jak wypróbujesz i będzie dobra, to chyba się skuszę przy kolejnej wizycie w Czechach;)

    OdpowiedzUsuń
  56. muszę się u mnie rozejrzeć za tymi sokami aloesowymi:) może wpadną mi w ręce z jakiejś innej firmy bo do tych niestety nie mam dostępu:0

    OdpowiedzUsuń
  57. Marzy mi się ten olejek alvedre, chyba w końcu zdecyduję się na zakup na allegro:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Hej :) zrób proszę post o ulubionym soku z aloesu - czy istnieje jakiś, w którym nie ma galaretowatych grudek, tzn tego całego miąższu? chętnie wprowadziłabym go na stałe do swojej diety, z nadzieją że pomoże mi poprawić odporność, jak zrobiła to biostymina, ale niestety nie dałam rady pić go przed przecedzeniem przez sitko ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale najzdrowsze i najsmaczniejsze są właśnie te kawałki aloesu ;) Mój ulubiony to ten z Ikei właśnie, taki: http://www.anwen.pl/2012/05/niewosowo-o-dwoch-wersjach-podkadu-w.html

      Usuń
    2. W aptekach są takie w szklanych butelkach, bez miąższu, mniej słodkie. Wlewa się je do wody. Są w super-pharmie, dozach i różnych innych aptekach.
      Może takiej opcji spróbuj.

      Ja akurat mogłabym jeść sam miąższ :)
      Kiedyś bakoma miała jogurty aloesowe z miąższem <3

      Usuń
  59. Z jednej strony zazdroszczę Ci dostępu do DM, bo ja nie m żadnego, ale z drugiej myślę, że to nawet lepiej dla mojego portfela...

    OdpowiedzUsuń
  60. Anwen! proszę o aktualizację Twojej pielęgnacji twarzy! dzięki Tobie kupiłam mleczko winogronowe jestem z niego bardzo zadowolona i ciekawa co się u Ciebie w tym temacie zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ciekawią mnie od dawna te kosmetyki alverde:)I te soki aloesowe... muszę kiedyś spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja się dziś także zdecydowałam na olej i zobaczymy co z tego będzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  63. a ja pożałowałam na ten olejek :( już miałam go w koszyku i odłożyłam, spojrzenie mojego męża gdy zobaczył że ledwo ciągnę koszyk przywróciło mnie do pionu :D skończyło się na szampon+odżywka z amarantem i taki też zestaw z migdałem i arganowym. do tego żele z Balea (wiśnia+migdał i czekoladka). dorzuciłam jeszcze cień z P2 i rozświetlacz z Alverde i jestem nimi zachwycona! dobrze, że mam blisko do Niemiec:))

    OdpowiedzUsuń
  64. Lubię soki aloesowe :) Chociaż raz trafiłam z pośpiechu na jakiś bez miąższu i ogólnie niedobry :/

    Odżywkę z amarantusem też niedawno kupiłam, ale jeszcze nie zdążyłam przetestować.
    A tego olejku w tym dm akurat nie było.

    Nie miałaś ochoty na olej z porzeczką czy już po prostu ich nie było?

    I dobrze, że Twój mężczyzna Cię hamuje, według mojego szkoda tych paru min żeby się zastanawiać między dwoma odżywkami za parę zł.... Lepiej wziąć obie.
    A potem mam 5 pudeł z zapasami..:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam wlasnie juz 5 pudel z zapasami :P stąd to jego kręcenie nosem na następne zakupy ;)

      oleje z porzeczką były, ale ja mam jeszcze jakąś 1/3 butelki więc nie kupowałam :)

      Usuń
  65. A poza tym mieszkałam kiedyś w Cieszynie, do granicy miałam może 15 min spacerkiem, a o istnieniu dm jeszcze wtedy nie wiedziałam:(

    OdpowiedzUsuń
  66. Cześć Anwen! A propós zagranicznych zakupów mam do Ciebie pytanie. W okolicach długiego weekendu majowego mam zamiar pojechać do Irlandii, a dokładnie do Dublina. Mogłabyś polecić mi jakieś sklepy włosowe w tym mieście? Nie obraziłabym się również za propozycje różnych fajnych środków do pielęgnacji włosów (najbardziej zależy mi na maskach, odżywkach i olejach ;)). Niestety nie mam jeszcze do końca wyrobionego oka w czytaniu składów, więc byłabym wdzięczna za pomoc, jeżeli, oczywiście, możesz tam coś polecić ;D
    Pozdrawiam, Maryann

    OdpowiedzUsuń
  67. Wspominiałaś ze poprawilas swoja cere? Mysle ze masz ja podobna do mojej, wspominials o kremie laroche kupilam go :) Moze zrobisz jakis post jak dbasz o cere i jak ci sie udalo ja doprowdzic do sntanu zadowolenia???????????? prośba :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Czy wiesz, lub ktoś z czytelników, czy kosmetyki alverde i balea są dostępne też na Słowacji?

    Gośka

    OdpowiedzUsuń
  69. Mam odżywkę Balea Mango & Aloe Vera i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ech, mieszkam w Cieszynie, więc mam łatwy dostęp do DM, ale szczerze powiedziawszy jeszcze ani razu tam nie byłam :D Jakoś mi się nie pali do tych kosmetyków, w zupełności mi wystarczają te polskie. I przez ten blogowy szał na Alverde czuję się złym człowiekiem, skoro mam taki rarytas na wyciągnięcie ręki, a nie korzystam :P

    OdpowiedzUsuń
  71. Przyznam, żę nigdy nie używałam kosmetyków w piance. Nie do mycia w każdym razie :3

    OdpowiedzUsuń
  72. Przede wszystkim jestem ciekawa, czy będziesz zadowolona z kupionych kosmetyków do włosów.W szczególności zainteresował mnie olejek ;) Widzę, że o czytelnikach też pomyślałaś, fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  73. mam ten olej do włosów (1 pozycja) i jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  74. "Nie chciałam kupować nic do twarzy, bo ostatnio udało mi się wypracować na tyle dobry plan pielęgnacji, że w końcu znów jestem zadowolona z mojej cery :))" - PODZIEL SIĘ, AH PODZIEL!!!!! :)))) PROSZĘ :) Moja cera płata ostatnio figle..

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja najbardziej z Czeskiego Cieszyna lubię rynek:) Jak ostatnio byłam w DM to dorwałam sie do koszyczka z przecenionymi kometykami i dopadłam piękną szmkinkę. Mam zamiar pojechać tam znowu na dniach i obmacać szafę Dermacolu;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Zazdroszczę zakupów, jeszcze żaden z tych produktów nie wpadł w moje łapki;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Jakie szczęście, że mam do Czeskiego Cieszyna 15km :)
    dzięki Anwen, pobiegnę tam jak tylko znajdę wolny czas :)
    jestem tylko jeszcze ciekawa co chciałaś kupić jeszcze poza tym? :)
    pozdrawiam.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  78. hej.chcialabym poznac twoje zdanie na temat filtrow do twarzy..czemu jestes ich przecwiniczka skoro sa one elementem pielegnacji p/zmarszczkowej?

    OdpowiedzUsuń
  79. Hej. Gdzie w Czeskim Cieszynie jest DM?

    OdpowiedzUsuń
  80. Jak będziesz znowu w Cieszynie zapraszam do mnie na włosowe pogaduchy :). Jestem trychologiem.

    OdpowiedzUsuń
  81. Tym razem nie w temacie...
    Mam podobne zdjęcie jak to Twoje, hehe ;)tylko zrobione na mostku w parku w Zamościu:)
    pozdrawiam
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  82. Z odżywki Belea mango i aloes jestem bardzo zadowolona! Moje włosy są po niej niesamowicie miękkie i lejące, mam wrażenie, że są bardziej dociążone i bardziej wyprostowane. Użyłam jej dopiero 2 razy (raz z odrobiną oleju) a drugi raz po olejowaniu. Sprawdza się zarówno solo, jako lekka odżywka, jak i wzbogacona półproduktami. Mi bardzo przypadła do gustu - moje włosy są średnio-porowate do wysoko-porowatych, suche i szorstkie, zniszczone różnymi eksperymentami, bardzo rozdwojone mimo regularnego podcinania - jeśli Twoje włosy są podobne, masz szansę, że u Ciebie się sprawdzi ;) w każdym razie podołała nawet na bardzo wymagających włosach (tak jak moje) więc myślę, że jest warta uwagi, tym bardziej, że jest żenująco tania :D ja zapłaciłam za nią ok 5 RON w Rumunii, co przekłada się niemal jak 1:1 w zł :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Dziewczyny, poradźcie - gdzie taniej wychodzi kupować kosmetyki z DM: w Czechach czy w Niemczech? A może w jakimś innym państwie jest jeszcze taniej? Z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń