czwartek, 30 sierpnia 2012

Moja "kolekcja" część IV - Maski


Niestety mój mini urlop już dobiegł końca i nadszedł czas by powrócić do „normalnego” życia ;) Tak jak pisałam w ostatnim poście od piątku nie miałam praktycznie dostępu do Internetu i dziś dopiero zaczynam nadrabiać zaległości blogowe :)) Tak, więc jeśli czekacie na maila ode mnie to uzbrójcie się w cierpliwość... Zanim odpiszę na wszystkie może minąć kilka dni.

Powoli zaczynam już przygotowywać wpis podsumowujący Akcję: Pijemy żelatynę, ale zanim o tym przeczytacie mam dziś dla Was kolejny fragment mojej włosowo-kosmetycznej „kolekcji”. Maski to zdecydowanie mój ulubiony produkt do pielęgnacji włosów. Zwykle mają bogatsze składy niż odżywki i bardziej kremowe, gęste konsystencje. Na początku mojej walki o zdrowe włosy to właśnie maski towarzyszyły mi praktycznie codziennie. W pewnym momencie zastąpiłam nimi wszystkie odżywki i używałam ich po każdym myciu. Obecnie taka intensywna pielęgnacja byłaby zbyt mocna dla moich włosów. Są one na tyle zdrowe, że nie potrzebują już takiego odżywiania, ale jeśli jesteście posiadaczkami mocno zniszczonych włosów możecie tego spróbować.

Co w takim razie można znaleźć w mojej łazience?



  1. Joanna Naturia, Mak i Bawełna – na blogu jest już recenzja tej maski.  Jak to zwykle u mnie bywa po napisaniu jej maska trafiła do „fioletowego pudła” i tam stała zupełnie przeze mnie zapomniana. Jest to na pewno bardzo dobry produkt, ale nie zachwycił mnie na tyle by znów po niego sięgać. Po prostu znam lepsze :)

  1. OSMO, Intensive repair – użyłam jej zaledwie kilka razy. Tak jak wskazuje nazwa jest to naprawdę intensywny produkt o bardzo bogatym składzie. Ma szansę mocno odżywić nawet zniszczone włosy. Moje niestety nieco obciąża, ale przy tym bardzo ładnie je wygładza.

  1. Kallos, Argan – jeszcze nie używana. Mała ciekawostka – w składzie tej maski nie znajdziemy oleju arganowego... Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Hydrogebated Polysorbutene, Parfume, Panthenol, Dimethicon, Hydrolized Milk Protein, Cyclopentasiloxan, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

  1. Aussie, 3 minute miracle – jej sława niestety przewyższa jej działanie. Tyle się o niej naczytałam, że oczywiście będąc u siostry w Irlandii musiałam ją kupić ;) Nie jest to zły produkt, ale na pewno też nie żaden „miracle”. W jej przypadku rzeczywiście tytułowe 3 minuty wystarczą – nałożona na dłużej u mnie działała identycznie ;) Efekt po niej jest całkiem fajny (wygładza, nabłyszcza, ujarzmia włosy), ale jednocześnie nieco obciąża. Być może u dziewczyn z mocno zniszczonymi włosami działałaby lepiej... Pisałam już o niej TU.

  1. Rosyjska maska z białą glinką i ekstraktem z ryżu do włosów tłustych – jeszcze jej nie używałam, zdążyłam tylko powąchać i zapach mnie zachwycił – mam nadzieję, że podobnie będzie z działaniem... Skład i inne informacje o niej znajdziecie TU. 

  1. Elseve, Total repair 5 – jeden z drogeryjnych pewniaków. Ja już po nią więcej nie sięgnę ze względu na to, że L’oreal testuje na zwierzętach, ale poza tym naprawdę nie można się do niej przyczepić. Ma bardzo dobry skład, ładnie odżywia i regeneruje włosy. Mnie denerwował nieco jej zapach (trochę zbyt mocny i zbyt duszący), ale poza tym sprawdzała mi się na tyle dobrze, że zużyłam już chyba ze 2 lub trzy opakowania.

  1. Organique, Anti-Age – zdecydowana faworytka. Gdyby była choć trochę tańsza to na pewno zawsze znajdowałaby się w mojej łazience. Cudowny winogronowy zapach i równie dobre jak nie lepsze działanie sprawiły, że maska znalazła się wśród moich kwietniowych ulubieńców. Obecnie nakładam ją baardzo rzadko, ale tylko ze względu na to, że nie chcę by mi się szybko skończyła. Ma genialny skład i jest naprawdę godna polecenia.

  1. BINGO, Kuracja do włosów z 40 składnikami odżywczymi – mnie nie zachwyciła. Okropny zapach, rzadka konsystencja i w sumie nieszczególne działanie sprawiają, że ja po nią więcej nie sięgnę. Maski Bingo mają bardzo fajne składy i w niektórych przypadkach normalne, gęste konsystencje, ale na moich włosach niestety sprawdzają się słabo, więc ja straciłam już ochotę na testowanie innych rodzajów (a jest ich naprawdę sporo). Niemniej jednak zarówno ta jak i inne jej bingowe siostry mają swoje zwolenniczki, więc jeśli jeszcze nie miałyście okazji – wypróbujcie. Najtaniej można je kupić w Tesco. Moja poprzednia recenzja tej maski znajduje się TUTAJ.

  1. Elvive, Smooth-Intense – kupiłam ją kiedyś przy okazji zakupów na paatal.pl i od tamtej pory użyłam zaledwie kilka razy. U mnie działa bardzo podobnie do tej Total repair, może jedynie nieco mocniej niż tamta wygładza włosy. Nie jest to zły produkt, ale tak jak już pisałam ja na pewno do niego nie wrócę, bo producent testuje na zwierzętach.

  1. Rosyjska maska jajeczna – przygotowuję się właśnie do napisania jej recenzji. Używam jej już od ponad miesiąca, więc w najbliższym czasie na pewno o niej na blogu przeczytacie.

  1. CHI Organics, Maska oliwkowa – dostałam do przetestowania od Ambasady Piękna razem z odżywką i szamponem. O szamponie, który nie przypadł mi do gustu pisałam Wam już TU. Odżywka powędrowała do siostry, a maskę zostawiłam dla siebie. Podobnie jak i pozostałe produkty z tej serii maska mocno obciążała mi włosy, więc nakładam ją tylko przed myciem. Wydaje mi się, że cała ta seria ma szansę sprawdzić się na włosach mocno zniszczonych. U mnie niestety również i maska nie zdała egzaminu. 


  1. PROFI, Czekoladowa maska do włosów – ma przepiękny czekoladowy zapach, niesamowicie apetyczny. Niestety sama maska jest bardzo nijaka. Na moich włosach właściwie nie robi nic... Używam jej jako bazę do tworzenia własnych masek. Dodaję do niej półprodukty i różne kuchenne cuda. Ma fajną, bardzo gęstą konsystencję, więc idealnie się w tej roli sprawdza (przy okazji maskując inne, niezbyt przyjemne zapachy np. żółtka).

  1. Kemon, Actyva, Linfa Solare – jeszcze nie używana. Skład: Aqua (Water/Eau), Hydroxypropyl Starch Phosphate, Behenyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Cannabis sativa Seed Oil PEG-8 esters, Cetearyl Olivate, Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Sorbitan Olivate, Panthenol, Betaine, Propylene Glycol, Glycerin, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Cetearyl Alcohol, Amodimethicone, Sodium PCA, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein, Polyquaternium-37, Hydrogenated Vegetable Oil, Polyquaternium-47, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Olea europaea Oil (Olea europaea (Olive) Fruit Oil), Ceramide 2, Xanthophyll, Carthamus tinctorius Oil (Carthamus tinctorius (Safflower) Seed Oil), Olea europaea Oil Unsaponifiables (Olea europaea (Olive) Oil Unsaponifiables), PEG-8, Cetrimonium Chloride, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Imidazolidinyl Urea, Trideceth-12, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Ethoxydiglycol, Sodium Methylparaben, Sodium Dehydroacetate, Sorbic Acid, Tetrasodium EDTA, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Linalool, Hydroxycitronellal, Limonene, CI 19140 (FD&C Yellow no.5), CI 15985 (FD&C Yellow  no.6).

  1. Avon, Planet SPA, Maska oliwkowa – dostałam odlewkę od Czarnej Orchidei z czego bardzo się cieszę, bo sama na pewno nigdy bym jej nie spróbowała. Niestety AVON testuje na zwierzętach, więc ja jej więcej nie kupię, ale jeśli Wam to nie przeszkadza to mogę tę maskę naprawdę polecić. Ma bardzo fajną, gęstą konsystencję i emolientowy skład. U mnie najlepiej sprawdzała się nakładana przed myciem z dodatkiem nawilżaczy (aloesu, panthenolu, gliceryny czy miodu). Włosy po jej użyciu były bardzo gładkie i nie puszyły się. Nakładana po myciu może nieco obciążyć cienkie włosy, ale używana regularnie ma szansę je zregenerować.

  1. Pilomax, Kamille – jedno z największych zaskoczeń kosmetycznych. Biorąc pod uwagę jej skład nie spodziewałam się po tej masce zbyt wiele. Jednak jej działanie kondycjonujące jest naprawdę świetne. Już po jednym użyciu włosy wyglądają bardzo zdrowo i naprawdę przynajmniej wizualnie o wiele lepiej. Nieco więcej na jej temat pisałam już TU.

  1. Malwa, Maska Gloria – bardzo prosta, bardzo tania i bardzo znana maska ;) U mnie sprawdza się wyśmienicie i towarzyszy mi od początku mojej włosomaniaczej drogi. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła i pomimo okropnego, babcinego zapachu regularnie kupuję ją w Auchan. Moje włosy bardzo nabłyszcza i wygładza, a na dłuższą metę cudownie je wzmacnia i odżywia. Jest to jeden z tych produktów, które albo się kocha albo nienawidzi ;) Wy już próbowałyście?

  1. Stapiz, Sleek Line – jeden z moich absolutnych KWC (czyli Kosmetyków Wszech Czasów). Zdecydowanie ulubiona maska do włosów. Regularnie do niej wracam i wciąż się nią zachwycam. Przepiękny zapach + świetne działanie, do tego stosunkowo niska cena i przyjemny skład (ma silikony) – czegóż chcieć więcej? ;) Jeśli jeszcze jej nie używałyście to naprawdę polecam!

  1. Rainforest WAX, Maska do włosów ciemnych – jeszcze nie używana. Skład: Aqua demi., Caprylic/Capric Triglyceride, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Bertholletia Excelsa, Amodimethicone (and) C11-15 Pareth-7 (and) Laureth-9 (and) Glycerin (and) Trideceth- 12, Lawsonia Intermis Extract, Propylene Glycol;Mel Extract, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth 20, Croton Lechleri Extract, Panthenol, DMDM Hydantoin Iodopropynyl Butylcarbamate, Fragrances (D-Limonene Dipentene, Linalool).


I jeszcze dwie nowości, których również nie miałam okazji przetestować:


  1. L’Biotica, Biovax z Keratyną i Jedwabiem
  2. Alverde, Kuracja Cytryna i Morela
  *na zielono produkty, które na pewno kupię ponownie, na niebiesko te co do których nie mam pewności i na czerwono te do których wracać nie mam zamiaru.


Jak widzicie maski to nie tylko ulubiona, ale również najliczniejsza grupa w mojej kolekcji ;)

A jaka jest Wasza ulubiona maska?


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Nie wiem czy w następnym odcinku pokazywać Wam moje oleje, bo tak naprawdę niewiele się zmieniło od TEGO posta...

137 komentarzy:

  1. moim faworytem wśród masek jest zdecydowanie biowax do włosów wypadających. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie nie dawal efektów:D
      ASIa

      Usuń
  2. ale kolekcja, aż się oczy radują :D

    chętnie bym wypróbowała jeszcze jakiegoś waxa :) miałam kiedyś Richards & appleby, był fajny do mycia :D (SLES bodajże)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nawet SLS :)) ja dotąd nie rozumiem po co oni go tam wkładają...

      Usuń
    2. Mam już któreś opakowanie zwykłego Waxu i pomimo okropnego składu uwielbiam go! Działa na wypadanie moich włosów jak nic innego. A ten SLS... podrażnia skórę głowy więc może poprawiać także ukrwienie... więc włosy mają szansę rosnąć szybciej. Co więcej (i chyba najbardziej rozsądnie jeżeli chodzi o Pilomax) rozchyla delikatnie łuski, przez co henna może łatwiej łączyć się z keratyną włosa. Swoją drogą muszę spróbować tą wersję Kamille... :D

      Usuń
    3. Ja też kocham tego Waxa z SLSem. Potem kupiłam jakiś inny i wspominam go jako największą kichę do włosów, jaką w życiu kupiłam. Co z tego, że skład piękny, jeśli działanie u mnie do niczego.
      Wydaje mi się, że Caravely ma rację co do roli SLS w tej masce.

      Usuń
  3. ciekawa kolekcja, u mnie też jest sporo masek do włosów..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Glorię odkryłam kiedyś na Twoim blogu i przy najbliższej wizycie w Auchan kupiłam 2 opakowania. Gloria to miłość od pierwszego użycia. Jest genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsza reakcja to wielki zachwyt twoją kolekcją :) ale po chwili zastanowienia pomyślałam sobie, że to strasznie dużo, większości masek nawet bym nie zużyła, nie mówiąc już o zauważeniu rezultatów przy tak częstym zmienianiu produktów.
    w mojej łazience stoją trzy maski i uważam, że większej liczby nie udałoby mi się regularnie używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się!

      Fajnie jest mieć duży wybór, ale biorąc pod uwagę fakt, że większość masek można używać 12 miesięcy (od momentu otwarcia - o czym świadczy logo słoiczka), nie wiem jakim cudem można wykończyć taki arsenał w ciągu roku. Niektóre maski powinno się używać nie częsciej niż raz na tydzień, więc już w ogóle lipa.

      Usuń
  6. Super kolekcja! Mnie zainteresowała Elseve total repair oraz Sleek, którego już kiedyś miałam (tylko, że moja po jakimś czasie zaczęła dziwnie/brzydko(?) pachnieć - po początkowym przepięknym zapachu).

    OdpowiedzUsuń
  7. Znowu ja :)
    Anwen nadal stosujesz OMO? Maski pewnie używasz jako drugie "O", a co stosujesz jako pierwsze?

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak mnie zaciekawiłaś maską OSMO, Intensive repair że aż znalazłam ją na ebay'u i allegro w całkiem niezłej cenie ;).
    Tylko jak ze składem? Mogłabyś zrobić zdjęcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jednak znalazłam skład tylko czy mogłabyś zerknąć i potwierdzić czy to ten sam? I jeśli nie to podac obecny ;)?
      Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Paraffinum Liquidium (Mineral Oil), Petrolatum, Lanolin Alcohol,Panthenol, Hydrolyzed Soy Protein, Simmondsia Chinensis (Jojoba Seed Oil), Pogostemon Cablin (Patchouli Oil), Cananga Odorata ( Ylang Ylang Extract) , Parfum (Fragrance), Lauramine Oxide, Benzyl Benzoate, Limonene, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Cl 19140 (FD&C Yellow No5), Cl 17200(D&C Red No33), Cl 42090 (FD&C Blue No1

      Usuń
    2. odpisuje troche z innej beczki, Osmo jest dostepne w sephorze! osobiscie mialam ta maskę, jest naprawde dobra, kupilam taką w sloiku 100 ml za ok 19 zl. istnieja wszystkie linie tej firmy, ta moja maska ma ten sam sklad, kltory taraz podalas, moze kwestia opakowania. i nazywa sie intensive deep repair mask.

      Usuń
    3. Bardzo Ci dziękuję, że odpisałaś :)!

      Usuń
  9. Z tych wszystkich masek mam tylko Sleek Line. Użyłam jej tylko 2 razy i na razie szału nie ma, ale mam nadzieję, że z czasem się to zmieni, bo zamawiając na allegro przez pomyłkę kliknęłam na to litrowe opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie ta maska sprawdza sie super, efekty sa super jak zmieszasz z olejem :D
      Asia

      Usuń
  10. Spora kolekcja :) Chętnie kupiłabym Glorię, jednak u mnie nie ma Auchana :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze zostaje Ci allegro c:

      Usuń
    2. Patrz w drogeriach Natura :)

      Usuń
  11. och Ty kusicielko :)) mam ochotę na Organique, Pilomax Kamill, Malwa Maska Gloria oraz Stapiz Sleek Line (gdzie ja dostanę?)

    Aktualnie używam głównie olejów i odżywek, mam jedną maskę- Wella Hydra mask

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Sleek Line kupiłam w drogerii Hebe. A jak nie to no to na allegro :)

      Usuń
    2. dzięki wielkie! Już googlam czy Hebe jest w łodzi

      Usuń
    3. Stapiza dostaniesz niemal w każdym sklepie z artykułami fryzjerskimi :)

      Usuń
  12. kusi mnie bardzo ta Organique, też uważam ze stapiz jest genialna na pewno jak mi się kończy kupię ją ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Duuuużo masek :D Więcej niż połowy nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No no co za kolekcja:) Bardzo przydatne są takie zbiorcze posty:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiam sie nad Pilomaxem... sklad bardzo sredni, a mnostwo pozytywnych recenzji. Moze najpierw wyprobuje Elseve, bo chyba wieksza szansa na dobry rezultat :P. Ogolnie malo masek uzywalam, musze to zmienic :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rainforest WAX, Maska do włosów ciemnych- miałam, jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Co blog, to lista zakupów jest dłuższa :D
    Imponujące zbiory i zazdroszczę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hej:)
    bardzo przyjemna kolekcja:)
    Niestety, gloria u mnie odpadła w przebiegach:( może dlatego, że włosy mam zniszczone rozjaśnianiem a do tego kręcone...
    Dobrze zrozumiałam: gdy miałaś zniszczone włosy to maski stosowałaś codziennie? To tak można:P?
    Pozdrawiam,
    K:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dopiero zaczynam dbać o włosy, ale zdecydowanie przeraża mnie liczba Twoich kosmetyków.
    + Masz chyba najpiękniejsze włosy jakie w życiu widziałam, słowo daję! *__*

    OdpowiedzUsuń
  20. Glorie kupiłam niedawno pamiętając co o niej pisalas.ale ma inne opakowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://anwena.blogspot.com/2012/06/krotka-informacja-maska-gloria.html

      Usuń
  21. Dzień dobry,
    mam pytanie odnośnie olejowania włosów, będąc na zakupach w Carrefour przypadkowo zobaczyłam olejek aloasowy do ciała marki Carrefour. Czy można go używać również na włosy? Czytając tego bloga dowiedziałam się, że zarówno aloes jak i olejowanie jest bardzo dobre dla włosów ale nie jestem pewna czy akurat takie połączenie będzie miało na nie korzystny wpływ. Czy na przykład połączenie tego olejku z olejkiem Babydream fur mama było by dobrym ponysłem albo użycie do samego? Czy ten olejek aloesowy nadaje się tylko do ciała i lepiej nie nakładać go na włosy??? Bardzo proszę o odp :] z góry bardzo dziękuję :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie Anwen, ale myślę, że mogę napisać tyle: to zależy od składu. ;) Jeśli w składzie są tylko naturalne oleje i ekstrakt z aloesu, na pewno warto spróbować, jeśli jest parafina albo silikony, albo dużo konserwantów czy substanacja zapachowa, która mogłaby drażnić skórę głowy - to może niekoniecznie. Myślę, że jeśli przepiszesz skład z opakowania i zamieścisz go tutaj, Anwen i innym dziewczynom, które się na tym znają, będzie łatwiej odpowiedzieć, bo z samego opisu olejku nie sposób wyrokować. :)

      Usuń
  22. hej, mam pytanie zupełnie z innej beczki ;)
    te płatki owsiane, które mają niski indeks glikemiczny, to są z kupca http://www.kupiec-www.eserwerownia.com/upload/image/platki_owsiane_gorskie0.jpg czy kupujesz te http://a01.cdn.a.pl/zdjecie-7937/stoislaw-platki-owsiane-gorskie-500g-Full.jpg ?

    OdpowiedzUsuń
  23. Sporo :D
    Muszę się przerzucić na mniejsze objętości masek, bo u mnie kolejka stanęła w miejscu przez litrową kurację Bingo xD

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam że z tym testowaniem na zwierzętach przez Avon, to nie jest tak, że wszystko testują. Podobno kosmetyki sprzedawane w UK, w ogóle nie są testowane na zwierzętach. Testy są przeprowadzane tylko w krajach, które nie akceptują alternatywnych badań, które firma przeprowadza żeby unikać testowania na zwierzakach. Nie wiem jednak jak to wygląda w praktyce.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dopiero od niedawna zaczynam dbać solidnie o moje włosy, więc nie zdążyłam jeszcze przetestować żadnej z wyżej wymienionych przez Ciebie masek.
    Na razie używam Isana Haarkur i granatu z alterry i po ich użyciu moje włosy mają się dobrze :) ale na pewno wypróbuję którąś z Twoich maseczek :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ze wszystkich tych masek miałam tylko tą Joanny, ale wersję miodowo-cytrynową i fajna z niej maska, od czasu do czasu lubię do niej wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na glorię poluję od dłuższego czasu.. bez rezultatu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam dzisiaj w e'leclerc :)

      Usuń
  28. Miałam kiedyś maseczkę z bingo(chyba z jedwabiem) ale była ona zupełnym nieporozumieniem, a zapach był wręcz odpychający. Jakiś czas temu zakupiłam tą z biovaxu kreatyna i jedwab bo bardzo spodobał mi się jej skład. Teraz jest moim nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja uwielbiam stapiz sleeka i bingo:)

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam maskę z joanny niebieską, moja siostra żółtą i obie zachwalałyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja teraz wykanczam te dokladane do farb odzywki

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam obecnie maskę NaturVital aloesową i jestem z niej bardzo zadowolona (no może oprócz ceny) :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja włosowa kolekcja zaczęła się powiększać o rosyjskie kosmetyki:) Ale jestem z nich bardzo zadowolona. Ostatnio dostałam 2 paczuchy z rosyjskimi cudenkami o których zresztą napisałam post na moim świeżo założonym blogu:)
    Pozdrawiam...:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szukam konkretnej w działaniu (musi mieć bardzo dobry skład) maski do włosów - muszę przyznać, iż z twoich faworytów używam maski Organique (a nawet 2 masek) jednak jedną chciałabym zmienić...
    Nie jestem przekonana do waxa - jakieś wewnętrze uprzedzenie.
    Jednak myślę, iż Malwe i Stapiz zakupię :)

    Moja pielęgnacja włosów to :

    Szampon Organique Anti Age (bardzo lubię jego konsystencje, jednak zapach mnie osobiście nie powala - winogrona lubię, ale napoju winogronowego już nie bardzo ;) )

    Szampon Organicum włosy suche (świetne działanie, niesamowity cytrusowy zapach - uwielbiam ten szampon)

    Balsam Tradycyjny syberyjski na łopianowym propolisie (używam od dłuższego czasu w momencie odkrycia tych kosmetyków - tylko balsam na propolisie mi służy)

    Maska Organique Anti Age (maska którą uwielbiam za skład, wydajność - u mnie wystarcza na ok miesiąca, nawilżenie włosów jest nieziemskie po tej masce)

    Maska Organique Anti Alergic
    (kupiłam razem z Anti Age , ale nie jestem przywiązana do tej maski, szukam zastępstwa na anti alergic - jednak jeszcze nie znalazłam)

    Olej Khadi stymulujący wzrost włosów (mogłabym używać codziennie - jednak mój mężczyzna by takich nocy nie przeżył ;) dla Niego to smród nie z tej ziemi :PPP )

    Nafta kosmetycza z olejkiem rycynowym (zakupiona w aptece z ciekawości sprawdza się u mnie idealnie nałożona na całą noc raz w tygodniu)


    Co 3 tygodnie laminowanie włosów ( laminowanie włosów zaczęło się u mnie ok 3 miesiące temu - wyczytałam w jednym z kolorowych magazynów o takim sposobie i bardzo go polubiłam - u mnie się sprawdza - czasami wykonuję laminowanie co 2 tygodnie)

    Co 2 tygodnie maseczka z żółtka, olejku rycynowego, oleju khadi (taka maseczka to raj dla moich włosów - uwielbiają ją - wie, iż wersji jest wiele u mnie z olejem khadi sprawdza się wyśmienicie - włosy są bardzo błyszczące, nawilżone i świetnie się układają - jeśli nie wykonuję laminowania co 2 tydzień wykonuję wówczas maseczkę z żółtka )

    Płukanki do włosów ze skrzypu + pokrzywy (praktycznie po każdym myciu, bądź co drugie mycie. zawsze płukankę mam przygotowaną - nie wysusza mi włosów wręcz przeciwnie nadaje im blask i miękkość)


    Aga

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajny zbiór, niektore maski miałam, niektóre nie. O Bingo 40 składników mam całkiem inne zdanie ;-) I moja maska jest gęsta.

    OdpowiedzUsuń
  36. O dziwo nie mam żadnej z tych masek ;) Kolekcja pokaźna,jak na włosomaniaczkę przystało :D

    OdpowiedzUsuń
  37. głupio się przyznać, ale nie mam w domu żadnej maski do włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja sobie myślę, że dwie maski to max... :) Chyba muszę kilka dokupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa zdania wykluczające się wzajemnie... Mogłabyś sprecyzować, czy dwie maski to max, czy jednak lepiej mieć więcej? ;)

      Usuń
  39. O rany. Rozwaliła mnie maska Argan bez olejku arganowego :-P Ale i tak zamierzam ją wypróbować, bo lubię wersję Latte.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ania, maska Osmo jest dostępna w PL. Ja swoją kupiłam w hurtowni fryzjerskiej za 49 zł.

    Pozdrawiam :-)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! nie miałam o tym pojęcia :))

      Usuń
  41. Koło maski Stapiz przechodziłam wiele razy i zawsze myślę 'następnym razem', muszę ją wreszcie kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie ją można dostać bo ja jakoś nigdy na noią nie wpadłam

      Usuń
    2. Ja proponuje najpierw ją powąchać. Ona ma niesamowicie mocny zapach gumy balonowej, który przeżył latanie po mieście, kontakt z palaczem i parę innych przyjemności i włosy cały czas zalatywały gumą do żucia. Na dłuższą metę trochę to męczące ale chciałabym, żeby inne maski o ładniejszych zapachach też się utrzymywały równie długo xD

      Usuń
  42. mój faworyt to Biovax <3 ale ciągle zastanawiam się nad maską drożdżową receptury Babuszki Agafii :) słyszałaś coś o niej? dobrego? i kolejne pytanie czy będzie kolejna edycja picia żelatyny? bo na tą nie zdążyłam się załapac, a chętnie bym się przyłączyła :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Spora kolekcja jak na włosomaniaczkę przystało :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo się cieszę, że zwracasz uwagę na kosmetyki, które są testowane na zwierzętach!!! :D Bardzo to doceniam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam kiedyś tą maskę z Avonu, czy ona zawiera silikony? Jestem konsultantką, a nie wiedziałam, że testują;/

    OdpowiedzUsuń
  46. Właśnie ta, której jeszcze nie używałaś - Rainforest WAX, Maska do włosów ciemnych. Ona mnie nie uczula w przeciwieństwie Waxu oryginalnego. Może SLS w Waxie zagranicznym mnie uczula..

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja używam tej rainforest. Na moje włosy, mimo że jasne, działa świetnie. Jednak wolę tę do zniszczonych - przyspieszyła porost ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. A tej Glorii używasz bez żadnego ulepszania? To znaczy jak polecasz, bo chciałabym ją kupić, ale nie jestem pewna, czy sobie z nią poradzę :-) Nadmienię, że dopiero zaczynam z włosomaniactwem :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Narobiłaś mi smaka na nową maskę!

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam maski z serii stapiz silk;kusisz swymi kosmetykami;pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. Czekam z niecierpliwością na recenzję maski BIOVAX z keratyną i jedwabiem:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Strasznie mi zależy na masce stapiz silk ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Muszę gdzieś upolować ta glorie ,tyle dobrego o niej słyszłam :)

    OdpowiedzUsuń
  54. a mogłabyś napisać mi, gdzie kupujesz 7, 16 i 18? i mniej więcej ile kosztują? w jakiejś sieci sklepów kosmetycznych czy raczej wirtualnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organique znajdziesz tylko w ich sklepach firmowych (stoiska w Galeriach), Glorię kupuję w Auchan, a WAXA zamowiałam na doz.pl

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź, pozdrawiam ;-)

      Usuń
    3. Na stronie Organique jest napisane gdzie są sklepy.
      Produkty Organique są dostępne na allegro.

      Usuń
  55. Droga Anwen czy po laminowaniu żelatyną swędziała cię skóra? Coś niestety mi nie zadziałała zbyt dobrze ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nakładałam jej na skórę głowy, więc nic takiego u mnie się nie działo :( Może następnym razem jeśli się zdecydujesz nałóż ją niżej, tak by nie miała kontaktu ze skórą

      Usuń
  56. Odpowiedzi
    1. Oczywiście, w pierwszym wpisie o maskach (lipiec 2010) pisałam właśnie o Lorysie ;)

      Usuń
  57. O, a mnie zdziwiło, że nie masz w kolekcji aloesowej maski z NaturVital. Jako zupełny laik, jestem z siebie dumna, że udało mi się samodzielnie ją odkryć i dużo czasu minęło, zanim zdecydowałam się ją kupić, bo na składach się nie znam, opinii żadnych na jej temat nie słyszałam, po prostu wydawało mi się, że będzie dobra. Ale w końcu kupiłam. I jest GENIALNA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdzie nie mogę jej znaleźć :((( już od dłuższego czasu nie widziałam jej w żadnej naturze :/ myślałam, że może ją wycofali... Muszę dalej szukać bo czytam o niej same pozytywne recenzje ;)

      Usuń
    2. Aż się przejdę po Naturach w mojej okolicy, jeśli wycofali, to muszę ją oszczędzać :)

      Usuń
    3. Też jej używam i bardzo sobie chwalę. U mnie w sieci drogerii Aster można dostać bez problemu, cała seria masek i szamponów stoi na półkach. Kasia

      Usuń
    4. O, super, zajrzę do drogerii Aster! Do Natury mam za daleko ;/

      Usuń
    5. Bylam dziś w Asterze i jest tam ta maska, rzeczywiście ;) a stosowałyście szampony z tej firmy?

      Usuń
  58. cześć, czytam Twojego bloga i czytam ;) i uratowałaś mi włosy ;) wyślę Ci zdjęcie porównawcze ;)
    a możesz coś jak najszybciej napisać o balsamnie SEBORADIN?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. recenzja pewnie pojawi się w weekend albo na początku przyszłego tygodnia :)

      Usuń
    2. więc czekam ;)

      Usuń
  59. Jestem bardzo ciekawa twojej opinii/recenzji na temat L’Biotici, Biovax z Keratyną i Jedwabiem :))

    OdpowiedzUsuń
  60. Ah własnie - miałam się ciebie zapytać i zapomniałam :))
    Anwen czy mogłabyś mi poradzić coś na moje włosy? Stosuje te wszystkie oleje, maski, wcierki itp. Włosy mam rozjaśniane, więc wiadomo że potrzebują one o wiele intensywniejszej pielęgnacji niż włosy normalne.

    Jednakże jedna rzecz spędza mi sen z powiek. Pierwszy dzień po myciu i zaaplikowaniu masek na włosy, są one nawilżone, delikatne itp. Ale już na drugi dzień, robią się one wysuszone, pozbawione połysku.. tak jakby wilgoć z nich cała uciekła.

    Czy na mój problem pomogłaby mgiełka z aloesu? Czy oprócz tego powinnam codziennie dodatkowo nakładać na nie jakąś odzywkę b/s ?
    Włosy myje co 2-3 dzień.

    Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś mi coś poradziła Anwenko. Moje włosy tez byłyby tobie wdzięczne :)

    Buziaki, Margola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam napisać to samo pytanko:) bardzo proszę o jakąś pomoc:(

      Usuń
    2. Margola możesz spróbować z mgiełką + odżywką b/s pomiędzy myciami - powinno pomóc :)

      Usuń
    3. Dzięki kochana, na pewno wypróbuję :*

      Usuń
  61. A ja mam pytanie nie maskowe, a o płukankę z l-cysteiną. Użyłam wersji tylko ze stężonym aloesem i wodą. Efekt był dla mnie dość zaskakujący. Rzeczywiście włosy są wygładzone i błyszczące, świeżo po myciu wyglądają ładnie ale za to szybko stają się okropnie obciążone, a do tego szybciej się przetłuszczają. Myślicie że jest możliwe, że to dlatego, że użyłam jej za dużo (zrobiłam 100ml)? Czy może jednak to kwestia moich cienkich i podatnych na obciążenie włosów i ta płukanka nie jest dobra dla mnie?

    OdpowiedzUsuń
  62. Jezu, nie wiedziałam, że L'Oreal i Avon testują na zwierzętach. Wiem o Garnierze, ale oni też? Dobrze, że już od dawna tego pierwszego nie kupuję, a z Avonem nigdy nie miałam zbyt dużo do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garnier, Vichy, Maybelline i jeszcze kilka innych to marki podległe pod L'oreal- niestety wszystkie znajdują się na listach koncernów, które testują na zwierzętach...

      Usuń
  63. Ach, zapomniałam... Anwen, ile Ty nakładałaś tej żelatyny na głowę? Tylko jedną łyżkę rozpuszczoną w wodzie, czy to razy ileś? Bo nie zauważyłam u siebie praktycznie żadnego efektu, a włosy mam ledwo za łopatki.

    OdpowiedzUsuń
  64. co mogłabyś mi polecić na przeproteinowane włosy?

    OdpowiedzUsuń
  65. Tę z Elseve muszę wypróbować jak tylko wykończę różaną maskę przywiezioną z Bułgarii i Alterrę której mi troszkę jeszcze zostało:) Fajnie, że się o niej dowiedziałam:))

    Martyna

    PS: Trochę się u nas zmieniło. Od teraz można odwiedzić dwa blogi:

    lifestylowo-modowy:
    ladiesteaparty.blogspot.com

    oraz kulturalny:
    ladiescoffeeparty.blogspot.com

    Zapraszamy:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Hej :) Mam pewien problem. Od tego roku w liceum będę miała raz w tygodniu basen - po basenie, jak wiadomo, mało czasu będzie na cokolwiek i tu powstaje pytanie - jak dobrze zabezpieczyć włosy na basen, jak nosić je pod czepkiem itp..? Wiem, że kiedyś było o tym na blogu, ale wiadomo - przed basenem i po basenie będę miała jeszcze zajęcia.. Mam włosy bardziej wysokoporowate. Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź - nie chciałabym przez basen stracić tego, co osiągnęłam na moich włosach ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze przed basenem (dzien wczesniej) uzyj preparatow z sylikonami? Powinno pomoc

      Natalia

      Usuń
  67. Wielka ta kolekcja *.*
    Ja aktualnie szukam odżywki bez silikonów i SLS, SLES....
    Zazdroszczę tylu nabytków xDDD

    OdpowiedzUsuń
  68. hej, a ja mam takie pytanie. zaczynam pic pokrzywe, ale slyszalam ze od tego wlosy rosna szybciej, ale tez na twarzy o.o spotkalas sie z takim przypadkiem i czy wgl jest to mozliwe? troche mnie to zniecheca. pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Mam tę maskę z Alverde i pierwsza rzecz to zapach, dla mnie przecudowny:) Używam jej w komplecie z szamponem z tej serii (swoją drogą strasznie wodnisty i mało wydajny) i włosy są po niej przyjemnie puszyste, ale wygładzone. Jak będę kolejny raz w Kudowie, na pewno podjadę do Czech do DM i ponownie kupię:) Polecam ze swojej strony, ale wiadomo, każdy włosy są inne;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Wspomniałam o Tobie na blogu oraz zostałaś ,,klepnięta'' do zabawy Dzień Bloga 2012, zapraszam:
    http://moca-ma-koka.blogspot.com/2012/08/blog-day.html

    Co do masek to sama zastanawiałam się nad kupnem Naturii, ale wersji miodowo-cytrynowej. Patrzylam też na Elseve, ale od razu ją skreśliłam z listy. A z racji tego, że byłaby to moja pierwsza maska, bo nigdy wcześniej niczego takiego nie miałam, to jednak skusiłam się na Glorię, pamiętałam, że to również była Twoja pierwsza maska :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Skusiłam się dzisiaj na Glorię dzięki Tobie :)
    Wax'y mi nie służyły strasznie. Włosy suche i spuszone na potęgę :o
    Ale maska przeciw wypadaniu włosów z Seboradinu dobrze całkiem sobie u mnie radzi :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  72. Stapiz, Sleek Line-moja ulubiona maska! Moje włosy ją wprost uwielbiają ;)
    Nie miałam pojęcia, że Avon testuje na zwierzętach. Mam koleżankę, u której mam spory rabat, ale skoro tak to już więcej nie zamówię z Avonu. Nie mam serca świadomie kupować kosmetyków testowanych na zwierzątkach :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ukochana maska? Biovax Latte i Gloria :)

    OdpowiedzUsuń
  74. jestes hipokrytka..
    jesz mięso,
    pijesz zelatyne,
    nakladasz ja na wlosy,
    a nie uzywasz kosmetykow testowanych na zwierzetach.
    SMIECH NA SALI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam przeczytać mój wpis o eko-kosmetykach...

      Usuń
  75. Bardzo niecierpliwie czekam na recenzję L’Biotica, Biovax z Keratyną i Jedwabiem :)

    OdpowiedzUsuń
  76. moze nie na temat ale mam pytanko:
    nie wiem jak na moich wlosach odbije sie uzywanie drogeryjnych kosmetyków,bo kupilam i uzywam od tygodnia dwóch "serii" szampon i odzywke Timotei Głęboki Brąz w nadziei ze poglebi kolor moich wlosów[ciagle czekam na wizazu na analize skladu wiec nie wiem co w niej siedzi] a ostatnio szampon i odzywke volume welli dostalam do testów z wizazu, ale rowniez olejuję wlosy i nakladam nie"drogeryjne" maski,czy taka pielegnacja nie wyrzadzi szkody włosom?zmywajac raz na 2 tyg. sylikony szamponem bez ulepszaczy i myjac metodą OMO?

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja mam pewien problem... moje wlosy mimo nawilzenia..pusza sie. Sa miekkie, zdrowe i bez rozwojen. Maski nakladam przed myciem. I zmywam szamponem z sles, bo inne nie domywaja nawet po 2krotnym myciu. Innym razem umylam szamponem z sls i nalozylam maseczke.. znowu puch. Kolejnym raem wrocilam znowu do nalozenia maski przed myciem i dodalam protein. Znowu puch. Co robie zle?

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W miedzy czasie stosuje oleje lub dodaje do maski.

      Usuń
  78. Odpowiedzi
    1. już mi się niestety skończył :(

      Usuń
  79. Haha, a myślałam, że ze swoimi sześcioma maskami do włosów stanowię już jakąś patologię ;)

    Gloria jest świetna! Jeśli ktokolwiek jej jeszcze nie próbował to marsz do sklepu! Ostatnio zmieniono jej opakowanie, prezentuje się nieco lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  80. Niesamowita kolekcja :) Chociaż gdybym taką miała, nie wiem, kiedy udałoby mi się zużyć wszystkie te produkty. Ostatnio kupiłam maskę do włosów z Alterry (granat i aloes) i moim włosom służy, ale jak tylko się skończy to wypróbuję kilka z twojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Ja sobie cenię maseczkę z mrs potters :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Widziałaś nowe odzywki http://sklep.farmona.pl/img/cms/mailing/herbalcare-odzywki.jpg ?

    OdpowiedzUsuń
  83. Anwen jaką pojemność maski Kallos posiadasz?

    OdpowiedzUsuń
  84. Anwen chcialam zapytac jak Twoje wlosy toleruja czysty olej kokogsowy? Zamowilam olejek Khadi.. na porost. Jak wiesz na samym poczatku ma kokosa.. a moje wlosy go nie lubia w czystej postaci. I zastanawiam sie czego moge sie spodziewac po Khadi?

    N.

    OdpowiedzUsuń
  85. Mi bardzo pasuje maska keratyna+jedwab biovax. Mam cienkie, suche i zniszczone włosy, a ona je dobrze nawilża, odżywia, wygładza a włosy są po niej bardzo delikatne i lejące. Zapach na włosach ma przyjemny, długo się utrzymuje. Maska jest bardzo wydajna.

    OdpowiedzUsuń
  86. Hej.
    Używam maski arganowe ( bez argana:)) już jakiś czas, zuzyłam 1 litr opakowania dla mnie jest fantastyczna:)
    Pozdrawiam
    Olga

    OdpowiedzUsuń
  87. Gloria ma dobre tradycje :) Pamiętam, że już lata temu moja włosomaniczkowa Ciocia używała jej z dobrym skutkiem, a ja jako ciekawska dziewczynka trochę jej "podkradałam" :) Teraz sobie sama kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Mam pytanie odnośnie Stapiz'a. Czy silikony, które się w nim znajdują wymagają mycia SLESami? Czy balsam Babydream (albo Facelle, czy odżywki) by wystarczył.
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  89. Moje ulubione maski to:
    aloesowa natur vital
    biowax z proteinami mlecznymi
    odżywka-maska tołpy w tubce 150 ml

    a gloria coś nie do końca moim włosom podchodzi

    OdpowiedzUsuń
  90. Super z Twojej strony, że nie chcesz używać kosmetyków testowanych na zwierzętach, wieeelki + dla Ciebie, ja też takich nie używam :D

    OdpowiedzUsuń
  91. Bardzo podoba mi się maska OSMO :) Mam tylko pytanie. Czy ona zawiera silikony? O włosy staram się dbać już jakiś czas, ale składów nadal nie umiem czytać.

    A to jest skład maski:
    Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Paraffinum Liquidium (Mineral Oil), Petrolatum, Lanolin Alcohol,Panthenol, Hydrolyzed Soy Protein, Simmondsia Chinensis (Jojoba Seed Oil), Pogostemon Cablin (Patchouli Oil), Cananga Odorata ( Ylang Ylang Extract) , Parfum (Fragrance), Lauramine Oxide, Benzyl Benzoate, Limonene, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Cl 19140 (FD&C Yellow No5), Cl 17200(D&C Red No33), Cl 42090 (FD&C Blue No1) (25.06.2009)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  92. A czy mogę się dowiedzieć gdzie kupujesz kosmetyki Alverde? Wiem, że są na allegro, ale niestety nie wszystkie...

    Pozdrawiam,

    Natalia

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: