Drożdże na przetłuszczające się włosy... tym razem zewnętrznie :)

http://polmarkus.com.pl/494,325,Dro%C5%BCd%C5%BCe_Babuni_.
Tonący brzytwy się chwyta, a ja chwyciłam się drożdży :)) W walce z przetłuszczającym się skalpem sięgnęłam już chyba po każdą możliwą broń – łagodne szampony jak i te mocno oczyszczające, zioła, wcierki, mycie odżywką, oleje, a nawet za dawnych czasów słynne „przetrzymanie” włosów (w które tak naprawdę nie wierze). Niestety ciągle nic! Na dłuższą metę żadna metoda nie była u mnie skuteczna :(

Drożdży używam co prawda dopiero od niecałych 2 tygodni, ale już widzę minimalną różnicę, więc postanowiłam czym prędzej Wam o nich napisać, bo może pomogą też którejś z Was :)

Po pierwsze: jak to zrobić?

Moja ulubiona wersja (bo możliwości jest oczywiście bardzo dużo) to ¼ kostki drożdży, zalana gorącą wodą (odrobiną – tylko tyle by drożdże rozpuścić) i po przestygnięciu wymieszana z 2 łyżkami maski Kallos Latte – wybrałam ją ze względu na zapach. Razem pachną jak drożdżówka z budyniem ;) a przynajmniej tak sobie próbuję wmówić by jakoś oswoić się z tym zapachem. Taką miksturę nakładam przede wszystkim na skórę głowy (starając się to zrobić możliwie najdokładniej) i całe włosy, przykrywam foliowym czepkiem i zostawiam na około pół godziny. Następnie spłukuję wodą, myję włosy szamponem i na tym kończę lub ewentualnie nakładam odrobinę lekkiej odżywki na same końce. 

Po drugie: czego możemy się spodziewać?

Przede wszystkim zmniejszonego przetłuszczania! To na tym najbardziej mi zależało i właściwie już po tygodniu zauważyłam, że jest lepiej! Oczywiście nadal nie jest idealnie, ale jak na możliwości mojej niezwykle tłustej głowy różnica jest widoczna gołym okiem! Zwykle muszę myć włosy codziennie, ewentualnie drugiego dnia po użyciu suchego szamponu byłam w stanie pokazać się ludziom. W tej chwili moje włosy nadal nie straszą nawet na drugi dzień po myciu. Co prawda jeszcze nie odważyłam się pokazać ich wtedy w wersji rozpuszczonej, ale upięte prezentują się całkiem nieźle ;) 

Co do samych włosów to obawiałam się przesuszenia, ale wersja z maską Kallos Latte sprawia, że włosy są odpowiednio nawilżone, odżywione i wygładzone. Poza tym są baaaardzo miękkie i ładnie uniesione u nasady. Wydaje mi się nawet, że dzięki tej maseczce włosy bardziej błyszczą ;) Przy dłuższym, regularnym stosowaniu możemy liczyć również na wzmocnienie, a nawet przyspieszenie wzrostu włosów! Czy tak będzie? Mam nadzieję, że tak i że będą mogła się tym Wam po chwalić za jakiś czas :)

Po trzecie: jak często ją stosować?

Ja stosuję ją jak na razie przed każdym myciem. Myślę, że jeszcze ze 2 tygodnie tak wytrzymam, a później spróbuję ograniczyć to do 1-2 użyć na tydzień.


Używałyście może kiedyś drożdży w pielęgnacji włosów od zewnątrz? A może znacie inne nietypowe sposoby na ograniczenie przetłuszczania? :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

141 komentarze:

  1. Znam drożdże :) również łagodzą podrażniony skalp :) i spowodowały wysyp babyhair już po kilku spontanicznych użyciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmagałam się przez rok z podrażnionym, a właściwie bolącym skalpem, bo żadnych podrażnień nie było widać. Nic nie było w stanie mi pomóc. I co? Nałożyłam na skórę głowy drożdże rozpuszczone delikatnie w wodzie (nie przeszkadzał mi zapach , ponieważ skóra piekła tak bardzo, że wywoływała ból głowy, a czasami nawet płacz...). Po roku prób nałożenie pół kostki drożdży z biedronki za złotówkę z groszem spowodowało kompletne ustąpienie dolegliwości. Naprawdę polecam!!!

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że Ci pomogło ;)

    I nawet dobrze oceniłam czas, jaki jest potrzebny na efekty, chyba padnę z wrażenia ;)

    Obyś zauważyła jeszcze większą różnicę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosowy nobel Ci się należy ;))) Muszę zorganizować kiedyś coś takiego :D

      Usuń
    2. E tam, zaraz Nobel ;) Każdy walczy z urodowymi problemami jak może, i czasem znajdzie coś mądrego xD

      Usuń
  3. Właśnie wczoraj pierwszy raz zrobiłam sobie taką maskę i byłam bardzo zadowolona. Chciałam nawet napisać o tym u siebie ale mnie ubiegłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy sposob! wewnetrznie drozdze mi zaszkodzily, moze sprobuje zewnetrznie

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy post :)
    ja mam w domu resztkę drożdży i latte więc może wybpróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja poszłam na łatwiznę i kupiłam rosyjską maskę drożdżową i widzę powoli różnicę w strukturze włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. można je łączyć z dowolną maską jaką mamy? np Glorią? czy koniecznie Kallos Latte? :)

    Mam ten sam problem, muszę myć włosy codziennie i nic nie pomaga więc też chciałabym spróbować tej metody, ale chwilowo nie posiadam Kallos Latte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że można z dowolną :) byleby taką, która włosów nie obciąży. Gloria powinna być ok

      Usuń
    2. aaa i taką co skalpu Ci nie podrażni ;)

      Usuń
    3. dzięki :) mam nadzieję, że pomoże także mi :)

      Usuń
    4. A z maską wax, albo jakas nawilżająca? Uzywam Loxonu w spray na skalp przeciw wypadaniu włosów i on bardzo prtłuszcza i wysusza skóre głowy.

      Usuń
  8. Mi się ludzie strasznie dziwią, ale ja uwielbiam zapach drożdży :D <3

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba muszę ją wcielić w życie naprzemiennie z miodkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodek w jakiej postaci?

      Usuń
    2. pewnie chodzi o miodek dodany do maski - ja tak robię i polecam, fajnie zmiękcza wlosy

      Usuń
  10. nie mam przetłuszczających włosów ale ciekawy sposób

    OdpowiedzUsuń
  11. mam takie pytanie, choć nie odnośnie notki:) nie mogę znaleźć na Twoim blogu nic o tym, czym czeszesz swoje włosy:) ostatnio też zaczynam popadać w włosomaniactwo (:D) i mam zamiar kupić szczotkę z włosia dzika, to dobry wybór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie odpowiedzieć, skoro już tu jestem a odpowiedzi jeszcze nie ma:)
      Na pewno grzebień z szeroko rozstawionymi zębami (np. bambusowy z The Body Shop, cena bodajże 10zł) i Tangle Teezer (dostepny na allegro) :)

      a szczotka z włosia dzika to również bardzo dobry wybór!:)
      Tylko trzeba uważać, bo np mi strasznie elektryzowała włosy, ale dziewczyny polecały myc ją często odzywką i problem ustąpił:)

      Usuń
    2. wigga, słabo szukałaś :] http://anwena.blogspot.com/2010/08/akcesoria-do-czesania-szczotki.html

      Usuń
    3. ooo dziękuję bardzo!:)

      Usuń
  12. Mnie pomaga szampon Z APTECZKI BABUNI normalizujący z ekstraktem z drożdży piwnych i chmielu

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ten sam problem, więc spróbuje z drożdżami:) trzeba będzie niedługo znowu powtórzyć także kurację od wewnątrz:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy tą maskę Kallos Latte można kupić w Rossmanie bądź zwykłej drogerii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znalazłam ją w sklepie fryzjerskim. W Rossmanie na pewno niestety jej nie dostaniesz :(

      Usuń
    2. Eh szkoda, na allegro jest ale tyle samo co za maskę trzeba zapłacić za przesyłkę ;/

      Usuń
    3. ja widziałam w aptece w Galerii Krakowskiej oraz w hurtowniach fryzjerskich :)

      Usuń
  15. maskę nakładasz na mokre/wilgotne włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na suche, bo tak mi łatwiej rozprowadzić ją dokładnie na skapie

      Usuń
  16. Ja też próbowałam na różne sposoby, jedne metody wysuszały na maxa włosy i powodowały puszenie, a inne nic nie robiły. Niedawno używałam radicala w ampułkach przeciw wypadaniu i teraz mam przerwę i w ogóle mi się nie przetłuszczają:) Ciekawe tylko na jak długo efekt pozostanie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja muszę myć codziennie i chyba już nic tego nie zmieni. Ale poeksperymentować z drożdżami chyba nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też robiłam kiedyś drożdżowe maseczki na włosy, ale jakoś o nich zapomniałam... Dzięki za przypomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na razie próbuję się przemóc, żeby pić drożdże, ale po prostu nie mogę znieść tego zapachu i smaku, niezależnie od tego, jak dużo smakowitych rzeczy do nich dodam... ;/ Ale skoro tak działa... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolej miodu po zalaniu wrzatkiem odczekaj 10 minut i dolej miodu

      Usuń
  20. Też się w to bawię, ja nie tyle na zmniejszenie przetłuszczanie, co na pobudzenie wzrostu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ooo rewelacja! :) Chyba zostało mi troszkę drożdży, więc będzie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi na przetłuszczające się włosy pomogło nakładanie na 20 minut przed myciem soku z cytryny.
    A jeśli chodzi o drożdże,czy picie drożdży z galaretką wpływa na ich działanie. Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam o tym sposobie, ale nie próbowałam :) Póki co drożdże tylko wewnętrznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja mam takie troche inne pytanie :

    Czy któraś z was miala kiedyś taki troche dziwny objaw jak boląca skóra głowy? jak czasami nie umyje włosów przez dwa dni i biore je "na przetrzymanie" to czuje że skalp jest tak wrażliowy że aż troche boli/pulsuje? hmm trudno to wytłumaczyć, ktoś tak miał ? może wie co to może być?

    Kaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a masz wtedy związane włosy? mnie czasami tak boli, jak opisujesz, przy za mocno związanych włosach...

      Usuń
    2. też miałam coś takiego..:) to było jeszcze zanim zaczęłam pielęgnacje włosów. właśnie tak jak u Foster Marine skóra głowy mnie "bolała" kiedy miałam zbyt mocno związane włosy. ale po umyciu wszystko było ok:)
      Pozdraiwam
      Julia

      Usuń
    3. Też tak miałam , nawet jak miałam rozpuszczone włosy. Pomogła mi zmiana szamponu na baby dream;)

      Usuń
  25. Dziewczyny, mam pytanie, pomóżcie.


    Mam w domu balsam aloes i jedwab mrs potters. Stosuję pielęgnację bezsilikonową, a w niej jest jeden rozpuszczalny w wodzie silikon. Czy muszę odstawić tę odżywkę przy mojej pielęgnacji ? Czy nadaje się ona do olejowania na odżywkę ?

    Majka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * w nim

      Usuń
    2. Nie, dziewczyny z pielegnacji bezsilikonowej często myją nim włosy.
      I możesz go stosować pod olej.

      Usuń
    3. Majka gdzie kupiłaś ten balsam? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź ;*
      Dominika

      Usuń
    4. ja jestem kręconowłosa i też staram się pielęgnować włosy bez silikonów:) a tym balsamem myję włosy bo jeśli tak jak wszędzie pisze spłukuje go woda to przecież opuszcza on włosy gdy je płuczemy po umyciu :)
      Julia

      Usuń
    5. Dominika - kupiłam go w Auchan, ale jest też dostępny w wielu sklepach spożywczych :))


      Majka

      Usuń
    6. Majka, dzięki za odpowiedź i pozdrawiam ;)

      Usuń
    7. Ja swoją Panią Potters kupuję w Kauflandzie. Też stosuję pielęgnacje bezsilikonową,jednak ten silikon stosuję z przyjemnością, właśnie ze względu na rozpuszczalność w wodzie.

      Usuń
    8. a przed olejowaniem ten balsam nakladacie na suche czy mokre ??

      Usuń
  26. Anwen, czy szampon nivea baby pomimo że ma sls na końcu składu można zaliczyć do szamponu bez sls ? Czy jest on wystarczająco delikatny do częstego mycia włosów ?


    A, jeszcze jedno. Czy oleje można zmywać metodą OMO ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ba, można zmywać samą odżywką.

      A co do Nivea Baby - wszystko zależy, jak podziała na Ciebie. SLS na końcu składu świadczy o szamponie słabszym

      Usuń
  27. Oooo tez mam problem z przetluszczajacymi sie wlosami. Bede musiala sprobowac koniecznei Twojego sposobu! A o tej masce pierwszy raz slysze. Czy np zamiast niej moge uzyc maski z Biovaxu? A jak nie, to jak mozesz napisz mi kilka jakis przykladowych masek, procz tej co podalas?

    OdpowiedzUsuń
  28. akurat mam 3/4 kostki na zbyciu w domu:) Obserwuję i zapraszam do mnie. D

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej dziewczyny,
    może wiecie czym spowodowane jest to ,że włosy te jakby pod spodem mniej więcej do wysokości ucha się kręcą i falują a te najbardziej zwieszchu są idealnie proste. wyglądam dość komicznie, jakbym miała bardzo bardzo gęste włosy.Jednak bardzo bym chciała by falowały się wszystkie.
    Błagam was o pomoc i z góry dziękuję za każdą odpowiedź.
    Pozdrawiam Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga też mam takie włosy.;/ Pozdrawiam, Ania.

      Usuń
    2. a próbowałyście pielęgnacji dla kręconowłosych?(CG) może pomogłoby wydobyć fale z całosći włosów?

      Usuń
    3. Nie próbowałam metody cg. Moja pielęgnacja od 3 miesięcy wygląda następująco;
      Włosy myję Babydream fur Mama,potem odżywka Alterra z morelą.
      Olej kokosowy lub oliwka Babydream)dwa razy w tygodniu w tym raz na noc. Peeling cukrowy i maska Biovax raz na 2 tygodnie. Na końcówki serum biovax.No i to tyle.Włosy myje dwa razy w tygodniu nie susze suszarką. Rozczesuje tylko po myciu. Zazwyczaj na drugi albo trzeci dzień fale się rozprostowują.
      No to tyle.

      Usuń
  30. u mnie niestety drożdże powodują przesusz, więc nie chcę do nich wracac ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak je stosowałaś? też z jakąś maską?

      Usuń
  31. Ciekawy pomysł. Ja na razie piję drożdże ale i taką maskę też pewnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. mi pomogło już samo picie drożdży:) oraz szampon przeciw wypadaniu włosów z Yves Rocher - z białym lubinem - mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Seboradin Niger, Lotion z czarną rzodkwią!! wiem,ze masz wrazliwy skalp,ale to produkt apteczny naprawde polecam ! 15 lat walki z przetluszczajaca sie glowa wszystkie sposoby i to cudo pomoglo po 2 tygodniach ! :) tez mam wrazliwy skalp polecam z calego serca ! :) pomoze uwierz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po niczym mi się skalp nie przetłuszczał, jak po tym lotionie. Uwierz:P

      Usuń
    2. dlatego rano sie myje glowe i czeka na efekty po ok 2-3tygodniach:) i sa !:)

      Usuń
    3. Dokładnie tak robiłam :/ Więc chyba nie na wszystkich działa tak, jak na Ciebie.

      Usuń
  34. Ja również stosuje odżywkę z drożdży.... ja zużywam całe opakowanie (maskę nakładam na całe włosy oraz na skalp) dolewam ciepłe mleko i dodaje żółtko, razem mieszam i nakładm na suche włosy. Trzymam ok. godziny i zmywam wodą i łagodnym szamponem. Zapach niestety utrzymuje się nawet dwa dni.... ;-( i to jest najgorsze. Jedyne przed czym mogę przestrzec to to, że po zastosowaniu takiej kuracji drożdżowej należy unikać ostrego słońca...zapach staje się nie do zniesienia (raz nawet zrobiło mi się słabo). Jednak mimo wszytsko maskę staram się nakładać raz na dwa tygodnie - jakość bardziej przekonana jestem do olejków ;-)

    pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w mojej wersji zapach nie jest aż tak nieznośny :)

      Usuń
    2. w takim razie muszę wypróbować ;-)
      Karola

      Usuń
  35. O, ciekawy sposób, ja też zmagam się z przetłuszczającymi włosami, muszę wypróbować.
    A jakie inne maski polecasz, które można dodać do tej mikstury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki o w miarę prostym składzie, bez silikonów, niezbyt ciężki. Gloria też byłaby super :)

      Usuń
  36. chyba sprobuję, bo Twoja notka brzmi zachęcająco, a moje włosy to też typowe "smalce" ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. A czy ktoś wie gdzie tę maskę Kallosa można dostać stacjonarnie we Wrocławiu?będę wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie odpowiedzieć:)powinna być w Feniksie na rynku, w drogerii na 2 piętrze.
      Ewelina

      Usuń
  38. Mi ogromnie pomogła płukanka zrobiona z koszyczków arniki (dostępne w aptece) :) Są też olejki z arniki, ale nie wiem jak silne mają działanie

    OdpowiedzUsuń
  39. koniecznie wyprobuje, jak narazie nic mi jeszcze nie pomoglo na moje tłuściele, akurat mam teraz akcje picia drozdzy wiec 1/4 do kubka 1/4 na glowe.
    licze ze to zadziala
    ewa

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawy, innowacyjny pomysł. Słyszałam też, że wcierka JANTARa wcierana w skalp zmniejsza przetłuszczanie, próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie zmniejszyła :(

      Usuń
    2. Tez uzywalam i wcierke i szampon z Jantara- efektow po za splatanymi wlosami nie zauwazylam. Uzywalam kiedys produktow Vichy Dercos (ampulki), w polowie pierwszego opakowania zaczynaly pojawiac sie baby hair - ale przestalam stosowac ze wzgledu na cene.
      Maske drozdzowa robilam juz 2 razy (do drozdzy dodawalam odrobine cieplej wody, miod i olejek rycynowy), i.. musze przyznac ze po pierwszym razie efekt mnie zaszokowal - wlosy uniosly sie u nasady, bylo ich jakby wiecej i co najciekawsze : nastepnego dnia rano wlosy nie byly tluste .. Dlatego tez maske powtorzylam za 2 dni - niestety az tak wielkiego efektu nie uzyskalam ale fakt ze wlosy przetluszczaja sie mniej.. jedynie ten zapach :/ ma ktos moze pomysl jak sie go pozbyc?
      Mam wlosy tluste z suchymi koncowkami (jakis rok temu zaczely mi sie lamac i staly sie matowe) -macie jakies pomysly co moze je "nawodnic" jednoczesnie ich nie obciazajac?
      Anwen - Uwielbiam Twoj blog -znalazlam go niedawno ale ciagle tu wracam ;)
      Pozdrawiam
      Monika

      Usuń
    3. u mnie jantar sprawdzil sie idealnie jezeli chodzi o zmniejszenie przetluszczania- wmasowywalam go po myciu w wilgotna skore glowy.

      Usuń
  41. Droga Anwen. Sama mam kręcone włosy i wielką prośbe do Ciebie - mogłabyś zrobić notkę o tym jak upinasz swoje włosy? Ja próbuje coś kombinować, ale mi nie wychodzi - tak niestety mają osoby z dwiema lewymi łapkami :D Nie muszą być to jakieś wymyślne upięcia, ale coś na szybko : do szkoły, pracy, w upalne dni ;) Pozdrawiam !: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam obie lewe :( poszukaj inspiracji na YT - ostatnio Orchidea dodała taki wpis i pokazała tam moją ulubioną: http://www.youtube.com/user/LetsMakeitUp1/videos POLECAM :))

      Usuń
  42. Hey :) mi pomaga odzywka dwufazowa i maska z biovaxu dla wlosow przetluszczajacych a z szamponow to : Ziaja Lawendowa i Natur Vital Lime takze dla przetluszczajacych sie. Kiedys po 8h po umyciu moje wlosy wygladaly tragicznie a teraz po 2 dniach wygladaja swiezo iii nie sa oklapniete! Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawy pomysł. Myślę, że w wolnej chwili zafunduję swoim włosom takie odmienne, domowe SPA!

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znałam tej metody. Z pewnością wypróbuję, jedyne czego nie lubię, to przetłuszczonych włosów na mojej głowie. Niestety muszę je myć codziennie, żeby w ogóle jakoś wyglądać... a że myję rano i mam włosy dosyć długie to samo suszenie trwa i trwa... :D

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja na pocztku tego miesiaca wpadlam wlasnie na taki pomysl. tylkko ze drozdzową maske robie raz na tydzien. i w bardzo roznych wersjach m.in. z zelatyna, miodem,wit.E, olejkiem migdalowym i dodatkiem innej odzywki np alterry badz Crema al latte.....przeplatam, dobieram skladniki wedlug uznania i tworczej weny w danym tygodniu. rezultaty: bardzo zadowolona. faktycznie mniejsze przetluszczanie(dzis po raz pierwszy od x czasu wytrzymalam trzy dni w niemytych wlosach!!), wlos ozywiony i odzywiony! tez licze na jakis wplyw drozdzy na przyrost wloskow...zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. XD osobiście nie mam takich problemów. moja skóra głowy wytrzymuje spokojnie trzy dni... jak dla mnie za długo XD mogłabym je myć i pielęgnować i myć codziennie XD ale bez potrzeby ego niestety nie robię.
      taki trochę paradoks.

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  46. Spadłaś mi z nieba!!!!!!!! Ostatnio mam ogromny problem z przetłuszczaniem, tez musiałam myć włosy codziennie i szukałam jakiegoś sposoby by temu zaradzić. Teraz już wiem jak będę z tym walczyć! Dziękuję bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie mam problemów z przetłuszczającym się skalpem, ale robię sobie maseczkę z drożdży na przetłuszczającą się u mnie cerę. Daje świetne efekty na twarzy, więc na włosach też powinna :)

    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie próbowałam, ale mam drożdże w domu, więc kto wie, kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  49. Chyba bym się trochę bała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale czego? :) jedyne czego można się obawiać to zapach :P

      Usuń
  50. niesamowite, dzisiaj będąc w supermarkecie pomyślałam, że kupię sobie drożdze bo ponoć pomagają na przetłuszczające się włosy. wracam do domu a tutaj akurat taka notka u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Słuchaj, a może w walce z przetłuszczającą się skórą, oprócz fajnych metod doraźnych, warto pomierzyć poziomy hormonów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zeszłym roku robiłam badania i nic nie wykazały :(

      Usuń
    2. Mi przez 2 miesiące włosy wypadały garściami, a wszystkie wyniki miałam wzorowe, więc to nie jest reguła...
      Bardzo ciekawa metoda z tymi drożdżami, na szczęście nie mam problemu z przetłuszczającymi się włosami, ale jeśli mają one też wpływ na szybszy porost, to być może się skuszę.
      Pozdrawiam ;*

      Usuń
  52. ja słyszałam, że czarna rzepa pomaga na przetłuszczanie, zarówno szampony, jak i naturalny napar :)

    OdpowiedzUsuń
  53. czy picie przez Ciebie drozdzy wplywa jakos na Twój żołądek? ostatnio próbowałam ale po 4 dniu miałam już mdłości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nic złego się nie działo

      Usuń
    2. a jaką część kostki piłaś?

      Usuń
    3. Ja gdzieś wyczytałam, że jeśli pije się drożdże, które zalało się zbyt chłodnym płynem, to mogą pojawić się takie sensacje żołądkowe.

      Usuń
  54. Hej

    Super blog, zamierzam na serio zająć się moimi włosami i widzę, że na Twoim blogu znajdę duużo przydatnych informacji ;)

    Włosy mam brązowe z rudymi refleksami, delikatnie kręcone (ale jak jest wilgotno to robią mi się sprężyny ;D) i mam z nimi jeden problem.

    Mianowicie są oklapłe... Jak porządne je przeczesze od dołu to unoszą się u nasady, ale potem znowu opadają..Miałabyś może jakiś trik, żeby dodać im objętości? Ale bez np. suszenia od dołu, bo staram się nie używać suszarki w ogóle ;)

    Z góry dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  55. Muszę się zachęcić chyba też do drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Też muszę myć włosy codziennie, ale robię to z przyjemnością. Po nocy nie dość, że u nasady sa przetłuszczone, to na długości tracą całkowicie nawilżenie i robi się bezkształtny puch. Nie ma nic przyjemnego niż czyściutkie, sypkie, świeże i pachnące włosy, więc nie walczę z tym. Czy słusznie? Nie wiem. Włosom nie szkodzi, pozytywnie wpływa na moje samopoczucie, więc chyba już tak pozostanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej używac wtedy metody OMO ;d

      Usuń
  57. mój TŻ by się mnie pozbył po takim zabiegu, nie może znieść zapachu drożdży jak je piję:p
    Ale sposób mam- brudne włosy spryskuję mgiełką z półproduktami i nakładam olej, najlepiej z efektem nabłyszczenia (kokos, ryżowy, migdał) i układam "mokrą" fryzurę- koczek, surferskie fale, kitkę na czubku głowy, upięcie nad karkiem z zaczesanym gładko przedziałkiem... mokre włosy są w tym sezonie modne, nad morzem wyglądają bardzo dobrze, a mogę je przetrzymać dłużej i naolejować przy okazji:))
    po zwiadzie jaki zrobiłam żadna osoba nie wpadła na to, że nie była to celowa surferska stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Na przetłuszczanie u mnie podziałał tylko Izotek. Musiałam myć codziennie, bezwzględnie. Teraz mogę nie myć spokojnie 4-5 dni jakbym chciała i jest super. Nie wierzyłam, że się da, ale jednak tak jest. Różnica w komforcie życia - ogromna! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  59. Such a great post!
    Happy to have found your blog. Glaldly follow you via gfc and bloglovin!
    Hope you can follow me too on both!

    Lots of love,

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  60. A jak pogodzić maskę z drożdży z olejowaniem włosów? Czy jak wysmaruję włosy olejem, zostawię na kilka godzin to czy mogę przed umyciem zrobić jeszcze maskę z drożdży? Będzie efekt jednego i drugiego będzie taki jak powinien być? Jak Ty to robisz?

    OdpowiedzUsuń
  61. Ją tam używam drożdży do twarzy o ile to się liczy ;) drożdże z odrobiną ciepłego mleka uzywam do mojej tlustej cery. Ładnie oczyszcza z łoju więc czemu nie ma wpłynąć na.przetluszczanie się włosów :p wpadlam na Twojego bloga 2 dni temu i muszę powiedzieć ze zrobilas kawał naprawdę genialnej roboty! Zacznę na pewno lepiej dbać o włosy i kupować kosmetyki z większą rozwagą;) obecnie siedzę sobie z naolejowanymi olejem kokosowm włosami ;d

    OdpowiedzUsuń
  62. Hm, mam pytanie. Nie mam maski Kallos Latte. Posiadam na razie tylko Stapiz, a wiem, że mógłby mi nieźle obciążyć włosy, gdybym go dodała do drożdży i użyła ;) Co mogłabym dodać zamiast tej maski, żeby włosów nie przesuszyć? Nie wiem, miód, olej? Macie jakieś pomysły? :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Może i mi by pomogło na moje bardzo szybko przetłuszczające się włosy. Spróbuję w najbliższym czasie :-)

    OdpowiedzUsuń
  64. Muszę przetestować ten sposób, bo męczy mnie ten poranny łój na głowie:(

    OdpowiedzUsuń
  65. drożdże fajna sprawa - bo odżywiają i w tym tkwi sekret zmniejszonego przetłuszczania - ale nie u wszystkich.

    Nie wiem czy na tym blogu było, czy nie - ale czy autorka i inne blogoczytaczki próbowały:
    - zmiany diety na głównie warzywno-owocową, i bez jedzenia typu fast foody, słodycze i inne smakowitości?
    - oleju jojoba na noc jako wcierkę (amla świetnie pogrubia włosy, ale bez jojoba - włosy szybko wyglądały jakby je krowa liznęła)?
    - picia soku z aloesu i/lub stosowania na włosy?
    - unikania silikonów w szamponach/odżywkach i .. również d-panthenolu/niacynamidu (nie na wszystkich działa dobrze - a wit B5 potrafi skutecznie obciążyć włosy)
    - unikania Sodium Laureth Sulfate a już na 100% Sodium Lauryl Sulfate?
    - próbowały np szamponu Lavera (obecnie stosuję pomarańczową)?
    - nie przesuszania włosów szuszarką (układanie i katowanie włosów ciepłym powietrzem - zdecydowanie przyspiesza proces przetłuszczania)
    - zmiany klimatu - na nie przesuszony (paskudne kaloryfery)/klimatyzatory?
    - płukanek cytrynowych?
    - mycia włosów orzechami piorącymi (proszkiem z nich) typu shikakai i/lub glinką - na razie stosowałam zieloną, ale jest jeszcze gassoul?
    - siemienia lnianego do płukania włosów po myciu (takim żelikiem, ale później trzeba koniecznie cytryną przepłukać) - raz na kilka dni?
    - siemienia lnianego do picia?
    - picia bratka/skrzypu polnego?
    - mycia głowy tylko raz, do szamponu i do odżywki dodaję oleju jojoba (odpowiednio 3 krople / 1 kropla) oraz aloesu (ale nie hydrolatu, choć jest też niezły, tylko soku - można sobie w doniczce ew. hodować)?

    To z takich ciekawostek, które .. wpadły mi na szybko do głowy..;)

    OdpowiedzUsuń
  66. a można dodać to tych drożdży witaminy all in one z zsk? jak myślicie?

    OdpowiedzUsuń
  67. Pisałam wczoraj o drożdżach ale nie m mojej wypowiedzi a raczej nie moge jej znalezc:(

    OdpowiedzUsuń
  68. Hejka
    ja proponuje drożdże+sok z pokrzywy +cytryna włosy ładnie wyglądaja po takiej kuracji:)do tych składnikow warto dodac żółtko lyzke mleka a nawet lyzke odzywki lub jakiegos olejku do włosów(np jedwab)Można taka maske robic na rozne sposob najwazniejsze by oczywiscie byly drozdze i sok z pokrzywy a reszte dodatkow zalezy od Was:)
    Proponuje Wam używani takich produktów jak
    1.HAIRX repair therapy-oriflame(kost ok 17zł)
    2.BIO SILK -profesjonalna jedwabna regeneracja(koszt ok 7zł)
    Pierwsza używam na suche włosy
    a ta druga na mokre
    Włosy sa gładkie i bardzo delikatne:)
    Pozdrawiam

    Po kazdym myciu głowy zaparzam sobie miete lub pokrzywe i plukam włosy po ostatnim zmyciu z glowy maski(odżywki)


    OdpowiedzUsuń
  69. Zastosowalam maske z drozdzy zoltka i olejku rycynowego gdzies godzinke na glowie dodam ze przed nalozniem maski na wlosach mialam olivke i biosilk na koniec peeling z cukru wlosy na początku suche nalozylam znow na nie biosilk i calkiem mile w dotyku ladnie wygladaja. Nie wiem czy stosowac drożdże plus olej rycynowy moze ktos juz tak stosowal?slyszalam ze po tym olejku wlosy szybciej rosna ma ktos jakies doswiadczenia?dzieki pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  70. Witaj Anwen :) ta maseczka naprawde działa :) sprawdziłam ja na sobie. Teraz dodaje do niej troszkę olejku rycynowego. staram się zeby była na mojej głowie chociaż raz w tygodniu ;)

    Są jeszcze jakieś inne sposoby na łączenie drożdży?



    W wolnej chwili zapraszam na mojego bloga : shootingtimeaw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Anwen a myślisz że maska z siemienia lnianego będzie dobra bazą dla maski z drożdży? I czy włosy przetłuszczające można przenawilzyć( czyt. że intensywne nawilżanie, często polecane, może zwiększyć przetłuszczanie jeśli jego przyczyna nie było wysuszenie? W końcu pisałaś by odzywki trzymać z dala od skalpu?)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja ostatnio zacząłem sprawdzać jak drożdże wpływają na moje włosy i byłem zaskoczony gdy po nałożeniu na końcówki można było gołym okiem zobaczyć ze włosy normalnie mają szarawo brązowy kolor a końcówki po drożdżach zrobiły się bardziej złotawe i pięknie błyszczały na złoto :D

    OdpowiedzUsuń
  73. drożdży nie powinno się zalewać wrzątkiem bo je zabijasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o to chodzi, żeby je zabić ;) to nie ciasto, ze nie urośnie :P

      Usuń
  74. niestety mnie ta maseczka trochę rozczarowała :( włoski myję bez problemu co dwa dni. zrobiłam ją w sobotę wieczorem i dziś rano jak rozczesałam włosy były przetłuszczone i oklapnięte. próbowałam je reanimować, ale to tylko pogorszyło sprawę. musiałam je porządnie rozczesać, spiąć w koczek i jeszcze raz przy skalpie przeczesać grzebieniem bo wystarczyła im niecała minuta żeby się postrączkować :( na plus muszę jednak dodać że wczoraj były cudowne tak mniej więcej do 15, potem niestety zaczęły klapnąć. nie wykluczam że to wina drożdży bo jak nakładam samą kallos to wszystko jest ok do następnego mycia.
    ale tak sobie myślę że nie skreślę jej całkowicie. któregoś dnia dam jej jeszcze jedną szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. czy maseczka nadaje się również do włosów farbowanych? zauważyłam,że przy spłukiwaniu maseczki woda mi się zabarwiła...może kuracja jest odpowiednia tylko do włosów naturalnych?

    OdpowiedzUsuń
  76. Jestem posiadaczką rudych, falowanych włosów, o długości nieco za pas. Maseczkę z drożdży znam, ale w nieco innej wersji; mianowicie: 1/4 kostka drożdży, żel z siemienia lnianego, łyżka soku z aloesu, czubata łyżka miodu. Nałożyłam papkę na umyte szamponem włosy, następnie nałożyłam foliowy czepek i to wszystko podgrzewałam przez ok 15 minut suszarka kapturkową, po zaprzestaniu podgrzewania chodziłam jeszcze w tej miksturze na głowie przez jakieś 15 minut. Odważyłam się także nie zmywać tego szamponem a po prostu spłukać, do ostatniego płukania dodając sok z aloesu. I co mogę powiedzieć, nie dość, że moje obawy o nadmiernym obciążeniu nie potwierdziły się, to do tego nigdy jeszcze, po żadnym innym specyfiku nie miałam tak grubych, miękkich, gładkich włosów, a moje rude refleksy w końcu się ujawniły. Dlatego ja jestem gorliwą fanką drożdży, i wszystkim z całego serca polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  77. male pytanko czy taka maska nie powoduje łupieżu??

    OdpowiedzUsuń
  78. Mam cienkie, wypadające włosy, bardzo wrażliwy skalp i przetłuszczające się włosy (muszę myć codziennie). Po pierwszym użyciu maski z drożdży byłam bardzo zadowolona. Niestety już przy trzecim użyciu pojawiło się okropne pieczenie i coś w rodzaju liszai - mocno zaczerwieniony skalp z małymi krostkami/pęcherzykami. Maska mnie uczuliła :(

    OdpowiedzUsuń
  79. Już po pierwszym użyciu domowej maski z drożdży (1/3 kostki + dwie łyżki maski Bingo - 1godz. pod czepkiem, tylko skalp) zauważyłam efekty. U mnie było to przede wszystkim znaczne ograniczenie wypadania włosów (głównie podczas mycia). Efekt ten utrzymał się przez około tydzień, czyli 3 mycia głowy i bardzo niewiele wypadniętych włosów (jakieś 20% dotychczasowej ilości). I chyba też dłuzej włosy pozostawały świeże. Wydaje mi się, że, ograniczający wydzielanie sebum wpływ drożdży na skórę głowy zaowocował w moim przypadku lepiej dotlenionymi cebulkami, a więc zmniejszonym gubieniem włosów.
    Na pewno będę ta kurację powtarzać. Anwen - dziękuję za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  80. Cześć :) jakoś mam wrażenie ,że (niestety) działa to na mnie zupełnie na odwrót. Szybciej się przetłuszczają i są takie jakby bez życia. a byłam pewna, że zadziała inaczej. pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  81. Ciekawy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  82. Całkiem niedawno obcięłam włosy do ramion i jak pewnie się domyślasz - potwornie żałuje :(
    Szukałam godzinami na internecie różnych sposobów na przyśpieszenie porostu włosów (chociaż moje i tak rosną bardzo szybko :) ) i oczywiście zajrzałam też na twojego bloga :)
    Właśnie siedzę z maseczką na głowie (po raz pierwszy spróbowałam) i mam nadzieję że pomoże zarówno na przyśpieszenie wzrostu moich włosków jak i na przetłuszczanie :)
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  83. Właśnie siedzę sobie z maseczka z drożdży, odżywki bingo i miodu i czekam na efekty, mam nadzieję że zmniejszy mi nadmiar sebum :-)

    OdpowiedzUsuń
  84. Można połączyć drożdże z mlekiem kokosowym? :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja właśnie wróciłam ze sklepu, gdzie kupiłam drożdże. Zmagam się z przetłuszczającymi włosami od kiedy weszłam w okres dojrzewania czyli tak ok. dwa lata temu. Na początku nie robiło mi to wielkiej różnicy bo nic nie było widać, z czasem nasiliło się to do takiego stopnia że na drugi dzień nie mogę wyjść z domu bez gumki + ostre swędzenie, pochodzące najprawdopodobniej od alergii na grzyby i wilgotność. W domu mam bardzo dobre warunki ale w moim pokoju koło balkonu pojawił się mały grzyb, a że moja mama jest straszną alergiczką i jest uczulona prawie na wszystko odziedziczyłam po niej nie które rzeczy , a szczególnie wszystko idzie na głowę... Jak chyba każda dziewczyna myślałam że zostałam ofiarą wszawicy, ale i moja mama, babcia jak i ciocia która jest fryzjerką nic nie znalazły... Dopiero kilka dni temu dowiedziałam się przyczynę która może być w 80% prawdą mojego problemu. Zobaczymy co będzie dalej. Zalecano mi maski z drożdży więc jest. Od dziś zacznę regeneracje i potrwa to na razie miesiąc. Po 30 dniach porównam włosy przed i po :)
    Pozdrawiam xx

    morelllocherry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  86. Robię taka maseczkę 3 razy w tyg, po jej użyciu włosy są miękkie, delikatne, faktycznie nie przetluszczaja się tak szybko, używam tego samego przepisu tylko biorę inna maskę :) co do drożdży stosowanych na twarz u mnie się to nie sprawdziło, o ile na początku wydawało mi się że pomaga o tyle później stan mojej cery jeszcze bardziej się pogorszył, pomogła mi natomiast woda brzozowa ale nie będę się rozpisywać bo to nie ten temat :) wracając do maski drożdżowe na włosy - szczerze ją polecam, mi poleciła ja koleżanka, po kilku tygodniach stosowania jak to ona stwierdziła włosy zaczęły rosnąć jej jak głupie, może trochę przesadziła ale faktycznie różnica była widoczna, teraz ja czekam na takie efekty :)

    OdpowiedzUsuń