Nietypowy haul i znów o odżywianiu włosów od wewnątrz


Nie wiem jak Wam, ale mi w dzieciństwie rodzice powtarzali, że nie ładnie jest się chwalić ;) W dzisiejszych czasach jest to na szczęście coś zupełnie naturalnego! Dlatego dziś Wam się z wielką przyjemnością pochwalę moim ostatnim zakupem :D

http://www.deliciousmagazine.co.uk/articles/new-gear

Taki mały blender chodził za mną już od dawna… a dokładnie od momentu jak przeczytałam TEN wpis Alinki  i TEN u Urbanka. Uwielbiam wszelkiego rodzaju koktajle niestety moje lenistwo połączone z wielkim, szklany, ciężkim, trudnym do umycia i schowanym głęboko w szafce blenderem spowodowały, że moja miłość do nich była niespełniona…

W końcu sprzyjające warunki i mały zastrzyk dodatkowej gotówki zmobilizowały mnie do rozejrzenia się za czymś czego mogłabym spokojnie używać na co dzień. Zdecydowałam się na KENWOOD Smoothie 2GO, bo coś podobnego używałam u mojej siostry w Irlandii. Jest poręczny, zajmuje mało miejsca, a przede wszystkim bardzo łatwo i szybko się go myje :D co dla mnie jest jego największą zaletą.

Od trzech dni raczę się pewnym koktajlem, który ma spowodować zagęszczenie włosów. Tak stało się właśnie u Alinki (efekty i przepis podawała TU) i ja liczę, że może i moje włosy dzięki niemu staną się jeszcze bujniejsze (dziś widziałam idealne włosy – gęste, grube w naturalnym przepięknym brązowym kolorze – ehhh znów popadłam w kompleksy ;-) ). Przepis na ten „włosowy trunek” jest banalny.

 
Potrzebujemy:

1 jabłko nieobrane, pokrojone w grubą kostkę
1 pęczek natki pietruszki
Ok. ½ szklanki wody mineralnej

Wszystko razem miksujemy i wypijamy codziennie taką porcję. W smaku jest on zadziwiająco smaczny i to mówię ja – wielka przeciwniczka pietruszki, która od dziecka wyławiała nawet najmniejszy listek z zupy :D Teraz ten koktajl zastępuje mi nawet słodycze :)) Mogłabym go pić kilka razy dziennie.

Innym ciekawym przepisem, do którego wykorzystuję mój „nowiuśki”  blender jest bananowa wersja napoju drożdżowego.

Potrzebujemy:

¼ kostki drożdży
¾ szklanki goracej wody
1 banan
odrobina cynamonu

Drożdże zalewam gorącą wodą i gdy całkowicie wystygną miksuję z bananem i cynamonem. Jest to zdecydowanie najsmaczniejsza dla mnie opcja, w której smak drożdży jest prawie nie wyczuwalny :))) Jeśli macie możliwość wypróbujcie - zwłaszcza jeśli nie możecie się przyzwyczaić do charakterystycznego aromatu drożdży.

Trzecim koktajlem, który planuję pić regularnie jest zielony eliksir odchudzający dr Bardyna.

Potrzebujemy:

200 ml kefiru
½ małego dojrzałego avocado
łyżka soku z cytryny
łyżka posiekanej natki z pietruszki
łyżka otrąb owsianych

Całość miksujemy i wypijamy codziennie, najlepiej rano. O tym koktajlu dowiedziałam się od koleżanki z pracy, która już od ponad roku go pije. Efekty oczywiście nie są jakieś spektakularne (nie oczekujmy, że nagle schudniemy po nim 10kg), ale w dłuższej perspektywie on naprawdę działa. 


Do czego jeszcze możemy wykorzystać taki blender przy pielęgnacji włosów?

Do kuracji rzepą, o której jeszcze nigdy nie pisałam. Polega to na wcieraniu soku wyciśniętego ze świeżej rzepy. Sama przez jakiś czas próbowałam ją stosować. Niestety ucieranie jej na tarce, a potem ręczne wyciskanie to było dla mnie zdecydowanie za wiele :D Gdybym miała wtedy blender zapewne miałybyście już okazję przeczytać o takiej kuracji na moim blogu. W podobny sposób możemy także wykorzystać sok z cebuli.

Oczywiście możliwości są tak naprawdę nieograniczone. Do koktajli możemy używać ulubione owoce, i warzywa. Na włosy cudownie wpłynie rzeżucha, sałata, szpinak, cebula, soja, soczewica, płatki owsiane lub otreby, orzechy, pestki słonecznika, nasiona sezamu czy siemienia lnianego. Tylko od Was zależy co i jak ze sobą skomponujecie :)

A Wy macie swoje ulubione przepisy na koktajle? Podzielicie się? :)))

Pozdrawiam Was serdecznie, 

Udostępnij

95 komentarze:

  1. mam podobny:D
    z tego co lubię:

    - 2 banany, garść rodzynek, szklanka mleka (dobre przed wysiłkiem podobno)
    - 1 pomarańcza, 1/2 grejfruta czerwonego, 1/2 jabłka, pietruszka
    -2 banany, mleko, mleko kokosowe i słodkie kakao do smaku

    smacznego:))

    OdpowiedzUsuń
  2. a lubisz smoothies? np ten od Doroty http://mojewypieki.blox.pl/2008/05/Truskawkowy-Smoothie.html
    niedługo sezon truskawkowy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam! :)) do Doroty bardzo często zagladam :) a truskawki mogłabym jeść bez przerwy :D

      Usuń
  3. Oooo, bardzo fajny ten Twój :) Ja mam giganta na 2 litry :D Zresztą dzisiaj pisałam na blogu.
    Jak będę miała własne mieszkanie to na pewno zaopatrzę się w takie cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdradzisz moze gdzie go kupiłas i ile kosztował?
    Sama od jakiegos czasu mysle o blenderze, tylko nie wiem czy bardziej oplaca sie kupic w sklepie stacjonarnym czy internetowym...

    Zielona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam na allegro za 65zł z przesyłką :) Jak na razie działa bez zarzutu ;)

      Usuń
  5. Sama mam w planach kupienie podobnego blendera i robienia pysznych włosowych koktajli. Nawet już powiedziałam mamie, że może mi sprawić taki na urodziny. Bananowe drożdże brzmią zachęcająco, chociaż wersja z mlekiem i miodem nie była taka zła do przełknięcia :) No i oczywiście jestem bardzo ciekawa mikstury z pietruszki i jabłka.

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze, teraz bede marzyc o takim blenderze! Bo ja bardzo lubie rozne shakes i smoothies, wiec chetnie bym pila takie dobra- glownie owocowe albo jak ten jablkowy z odrobina pietruszki, bo nie lubie pic warzywnych soczkow :)

    To latwa metoda na przyswajanie duzej ilosci witamiN!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też się marzy blender :). Jeśli kiedyś go kupię, to na pewno skorzystam z Twoich przepisów ;). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja znajoma pije banan i pietruszka i też jej takie połączenie smakuje. Cóż, będę musiała wypróbować ten specyfik na sobie. mam nadzieję, że pomoże ;-)
    Co do drożdży - to nadal się opieram ponieważ bardzo martwi mnie wysyp obcych na mojej twarzy,
    przerwałam przez to kurację cp.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bardzo lubię smoothie banany plus pomarańcze :D pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze ale mnie zachęciłas.Uwielbiam twoje wpisy i sprawdzam co chwile czy nie dodałaś jakiegos posta :)Chyba wybrubuje ten pierwszy z natka pietruszki, ale boje sie bo w sumie jej nie lubie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Koktajle Bardadyna są super. Kiedyś piłam je regularnie, znów mam zamiar wrócić do ich picia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mam ulubionego ale z chęcią wypróbuję te przepisy ^^ wiele rzczey które pisałaś pomogły mi, wiec i to wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Teraz wszyscy będą kupować blendery =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspominając już o reklamie, którą zrobiłaś koleżankom =)

      Usuń
  14. hej,
    ja własnie drożdże piję jako kombinację dwóch przedstawionych tu koktajli - drożdże zalewam wrzątkiem(pół szklanki) a potem miksuję razem z truskawkami, połówką banana, kefirem i płatkami owsianymi. i to traktuję jako drugie śniadanko.
    A pietruszkę piję w wersji z jabłkiem i buraczkiem, ale już z sokowirówki:)
    pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  15. Anwen, ratuj. :( Włosy wypadają mi dosłownie garściami, jak tak dalej pójdzie to będę chyba łysa. Mam je zamiar ściąć, żeby się trochę wzmocniły, ale to dopiero po maturach, po 14 maja. A do tego czasu to się chyba załamię. Biorę Skrzypovitę od ponad 2 tygodni, ale nie ma żadnej poprawy!!! Zrezygnowałam już dawno z szamponów z SLSami itd, stawiam na naturalną pielęgnację i nic z tego. Problem mam od niedawna, może od miesiąca, wcześniej wszystko było ok. Czy to przesilenie wiosenne, stres? Co mi polecasz? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet Anwen nie będzie Ci w stanie podac cudownej kuracji na talerzu.
      Czytaj jak najwiecej na ten temat zeby znalezc odpowiedz dla siebie.
      Przede wszystkim wypadanie wlosow moze miec rozne przyczyny.
      Zdrowotne. Badania krwi u internisty to podstawa.
      U mnie nic nie wykazaly i bylam pewna ze moje wypadanie wlosow to stres.
      A tu guzik prawda, mam zly poziom prolaktyny, stad rozmaite problemy z wlosami.
      Suplementy sa bardzo rozne, poczytaj o nich i u Anwen i na innych blogach i na wizazu, roznie dzialaja u roznych osob.
      Ja na jesieni bylam w najgorszej fazie jesli chodzi o wypadanie wlosow, najpierw pomogl mi loxon 5% (na recepte) ale on ma paskudne objawy uboczne. Najpierw bowiem nastepuje linienie czyli jeszcze gorsze wypadanie wlosow! Przezylam na szczescie te faze, wlosy zaczely stanowczo mniej wypadac i zaczely rosnac nowe, jednak loxon ujawnil dodatkowe jeszcze paskudniejsze dzialanie, wlosy rosna nie tylko na glowie. Wtedy przestalam go stosowac i zaczelam czytac co tylko mozliwe, wszystkie blogi, z Anwen na czele no i wizaz.
      Trafilam na Jantar, odzywke do wcierania, u mnie zahamowala do konca wypadanie wlosow i nowe wciaz wyrastaja.
      Teraz zaczelabym od niej.
      No i od badan krwi.

      Usuń
    2. Badania krwi robiłam i wszystko jest w porządku. Wizaż i blogi czytam regularnie i mam przez to jeden wielki bałagan w głowie, bo nie wiem już czego się trzymać i czego próbować. A Anwen ufam jak nikomu innemu... Jantara nie próbowała, może najwyższy czas...

      Usuń
    3. konieczne badania hormonów, tarczycy i nerek - jak któreś z nich jest rozchwiane to w organizmie dzieje sie spustoszenie

      Usuń
  16. Może w końcu się zmobilizuję i też kupię takie cudo! Koktajle to super opcja - bardzo często miewam poranne mdłości i nie bardzo wtedy mam ochotę na jedzenie czegokolwiek. Wypić taki koktajl natomiast mogę (byle nie w dużych ilościach).

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo, ja też mam zamiar zacząć pić ten zielony eliksir, czytałam o efektach u Aliny i koniecznie muszę wypróbować :) drożdże jakoś mi nie podchodzą niestety :( ja ostatnio spaliłam mój blender :/ i rozglądam się za czymś fajnym w rozsądnej cenie.
    Anwen, Ty i kompleksy?? jak ja patrzę na Ciebie i Twoje piękne włosy to dopiero mam kompleksy :))
    Pozdrawiam gorąco!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham koktajle! Dzisiaj miałam truskawkowy :))) Aż szkoda, że nie zostało mi ani trochę na jutro do pracy... :) Zakup rewelacyjny, niech służy! Liczę na duuuużo inspirujących receptur :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem kompletną maniaczką koktajli, zresztą bez nich nie wyobrażam sobie życia. Mam problem z wersjami warzywnymi i najczęściej stosuję raczej owocowe wersje bez dodatku cukru, wyjątkowo odżywcze, zwłaszcza na odporność. Wyjątkowo spodobał mi się Twój przepis z pietruszką! Ja i mój blender Zeptera ( druga miłosć mego życia) chętnie go wypróbujemy!

    OdpowiedzUsuń
  20. ja tez uwielbiam koktajle i czesto sie nimi racze :) najczesciej pijam:

    ananas z puszki+banan

    banan+mleko+kakao

    banan+kiwi+kiełki rzodkiewki+mleko

    kefir+truskawki+kiełki fasoli mung lub slonecznika

    OdpowiedzUsuń
  21. ja ostatnio robiłam z pietruszki i jabłka i rzeczywiście o dziwo był pyszny :) tylko robiłam to zwykłym blenderem bez dodatku wody, więc zrobił mi się gęsty mus.. i potem przecedzałam przez sitko:P dużo roboty z tym było ale pyszne było:) i postanowiłam, że wkrótce wyciągnę wielką sokowirówkę z ukrycia i będę szprycować się domowymi soczkami, nie tylko z jabłkiem i pietruszką:) pamiętam, ze kiedyś kiedyś mama codziennie wmuszała we mnie domowe soczki i to była tragedia:P a teraz sama to będę robić z przyjemnością:) jak te czasy się zmieniają:)

    a co do moich patentów, to uwielbiam połączenie bana z kiwi:) zawsze dorzucam otręby i siemię ze względu na ich wspaniałe właściwości:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę spróbować mieszanki drożdży z bananem, może dzięki temu w końcu uda mi sie przeprowadzić drożdzową kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ma zmiłuj - jutro wyciągam swój blender z szafy i lecę po pietruszkę. Narobiłaś mi smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja piję codziennie kefirowe koktajle, dorzucam do nich wszystko, co mam w kuchni :D Otręby, siemię lniane, suszone owoce itd, itp :) Pietruszka to jedno z najzdrowszych warzyw, szczegolnie natka :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Anwen, chciałabym zrobić sama coś w rodzaju sprayu ochraniającego włosy przed słońcem. Taki idealny na plażowanie. W domu z półproduktów mam tylko hydrolat z kwiatów pomarańczy i docelowo na słońce olejek arganowy. Jak widzisz takie połączenie i w jakich proporcjach? Przyznam, że jestem w tej kwestii zielona. Mam jeszcze trochę Jantara, ale to chyba byłaby mieszanka wybuchowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen, odpowiedz proszę! ;]

      Usuń
    2. Jantar ma filtry UV. Na co dzień powinien wystarczyć. Co do oleju arganowego to jeśli wiesz, że będziesz przebywała na słońcu dłużej można nim włosy zabezpieczyć (solo lub w postaci mgiełki z hydrolatem). Co do proporcji to musisz sama popróbować, wszystko zależy od tego jak łatwo obciążyć Twoje włosy i jakiego efektu się spodziewasz. Niestety nie potrafię Ci pomóc :(

      Usuń
    3. dziękuję :) Tylko chodzi o to, ze z Jantarem nie chcę przesadzić, można go chyba tylko 1 dziennie używać, prawda? Tak jest na opakowaniu, bo skoro tam tyle ekstraktów to już sobie wyobrażam jak mi od tego włosy wypadają :) a co do efektu, to nie chcę tylko by je słońce rozjaśniło :D

      Usuń
  26. ja swój blender mam zawsze pod ręką, ale przyznaję, że jakoś nigdy nie robiłam takich pysznosci. koniecznie muszę to zmienić, to jest dobry sposób na przemycenie rzeczy, których się nie lubi, a które powinny do żołądka trafić ;)

    btw, ostatnio blendera używam do miksowania zupy-kremu z rzeżuchy. jest zdrowa i pyszna, kiedyś pewnie napisze jakąś notkę na jej cześć ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zielone koktajle są super! Codziennie rano na pusty żołądek wypijane dostarczą nam wielu witamin i energii! Pijam je od dwóch miesięcy dzięki czemu nie dopadła mnie depresja wiosenna! Moj ulubiony to roszponka zmiksowana z białym melonem, polecam! Dla odmiany piję mix sałat gotowy w paczce i mieszam z róznymi owockami. Tylko należy pamiętać o czestej zmianie zieleniny, ktora zawiera rozne szcawiany ale pite na zmianę nie pozostawiają śladu w organiźmie. Dużo wiedzy na ten temat dostarcza lektura książek i artykulow pani Botenko. Na zdrowie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. I plusem koktajli jest że nic nie wyrzucamy do kosza,a soki niestety wymagają tego,że to co najceniejsze ląduje jako wiórek w koszu:(

    OdpowiedzUsuń
  29. zaleciało reklamą...:/ a tak lubiłam Twojego bloga :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. reklamą?? z założenia reklama to coś za co się płaci :)) Mi nikt za ten wpis nie zapłacił... Mogłam oczywiście nie podawać marki blendera, który sama kupiłam, ale pod wpisem zaraz i tak pojawiły by się pytania o to :))

      Usuń
  30. Kchana anwen mam do ciebie ogromna prośbę: moglabyś stworzyć zakładke o inny blogach włosowych jakie zanasz/czytasz.Bardzo lubie twój blog, ale czasami chcialabym poczytać coś innego ;) ułatwilabyś mi życie, a jeśli nie zakładka to chociaż je wymień(fajnie gdyby było ich dużo) z góry dziękuje,pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po lewej stronie masz "Co czyta anwen". Jest tam sporo blogow kosmetyczno-wlosowych, na pewno znajdziesz cos dla siebie, wystarczy poszperac troszke ;)

      Usuń
  31. hej, swietny wpis ! sama ostatnio kupilam blender (troche inny, ale pewno od tego samego sprzedawcy co TY, bo takie tez miał:)) i szukam pomysłów na koktajle, szczególnie, ze owoców coraz wiecej, sporo sie dowiedziałam z komentarzy tu:)) dze

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo lubię zielone koktajle:)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja natomiast ostatnio zajadam się startym jabłkiem z cukrem ^^
    Czekam na sezon truskawkowy by z nich porobić koktajle ^^


    PS
    buuu, a pod linkiem do mojego bloga w Twoim blogscrollu wciąż widnieje jakiś stary dziad :(

    OdpowiedzUsuń
  34. O tak, takie owocowe i warzywne koktajle są ekstra, nie tylko w smaku :D szkoda tylko, że bardzo rzadko można spotkać owoce lub warzywa nie napakowane "chemią", która powoduje, że nie gniją i wyglądają jak z obrazka, no ale cóż czytałam gdzieś, że i tak lepiej jeść jakiekolwiek owoce i warzywa niż całkiem z nich zrezygnować xD zazdroszczę blendera i wytrzymywanie w piciu drożdży - > ja próbowałam, ale po prostu nie mogę niestety, od razu mam odruch wymiotny i to za każdym razem, stwierdziłam, że aż tak się nie będe poświęcać, bo moim zdaniem pielęgnacja włosów powinna być przyjemnością, a nie męczarnią, i dlatego właśnie zamiast pić to wcinam Drovit (tak wiem konserwanty i substancje przeciwzbrylające, ale to tylko miesięczna kuracja) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny blender !
    Ja te mam blender jednak mój ma już 4 lata ;\
    A te przepisy muszę wyprubować w najbliższym czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  37. http://www.youtube.com/watch?v=uXFZ4NRP_jc&list=UUnokxRIhgwRe7RmrSjHVZBQ&index=1&feature=plcp

    Wiem, nie powinnam robić reklamy, ale jakoś tak włosowo się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen mam pytanie z innej beczki czy bralas juz tabletki o nazwie BIOTEBAL 5mg?lub tez czy zamierzasz go wyprobowac?

    OdpowiedzUsuń
  39. cześć! :)
    przeczytałam dziś wiele, wiele Twoich notek i jestem już w tym momencie pewna, że masz dużą wiedzę na temat pielęgnacji włosów :)
    po obejrzeniu zdjęć pięknych, długich i przede wszystkim zadbanych kłaczków postanowiłam od zaraz wziąć się za siebie i wyhodować do studniówki (jeszcze ponad pół roku ;)) włosy długością sięgające końca pleców. nie są one w złym stanie, jedynie końcówki są nieco poniszczone. niestety moje włosy od lat "stoją w miejscu" (długość sięgająca za łopatki), podrosną, to podetnę końcówki, znowu podrosną, znowu obetnę. stworzyłam listę produktów do zorganizowania, olej kokosowy Vatika, maskę Biovax, Seboradin Lotion, skrzyp, drożdże, może naftę kosmetyczną do mieszania z żółtkami :D jak myślisz, taki zestaw przyniesie jakieś rezultaty? a odżywka? przepraszam za natłok pytań, myślę, że jesteś w stanie mi w miarę możliwości pomóc, po prostu bardzo się zawzięłam i chciałabym widzieć efekty jak najszybciej :D
    pozdrawiam serdecznie i liczę na odpowiedź :)
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie jest w stanie powiedziec czy taki zestaw przyniesie rezultaty. Tylko Ty jestes w stanie to "ogarnac". Nie znamy i nie widzimy Twoich wlosow. Testuj, obserwuj, wyciagaj wnioski-jedyne co moge polecic ;) Powodzenia! ;]

      Usuń
  40. truskawki+banan+jabłko+sok pomarańczowy+jagody=Ja wyglądająca jak w 6miesiącu ciąży :D
    Teraz tylko do czerwca i się zacznie zjadanie w tonach truskawek :D Mniam! :D

    OdpowiedzUsuń
  41. ja się cieszę, że nazwę podałaś :) właśnei kupiłam taki sam:) bo ostatnio chciałam zrobić taki koktajl ale mojego typu blender sobie z tym nie radzi

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej, proszę bardzo o odpowiedź :) mam blender, teoretycznie dobrej firmy itd, próbowałam zrobić ten koktajl z pietruszki i jabłka, i za nic mój blender nie chciał tego zmiksować... pokroiłam jabłko na mniejsze kawałki, a i tak nie był w stanie go ruszyc. rozumiem że w tym Twoim nie ma z tym problemu?
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dolałaś wodę mineralną?? bez niej i mój nie chciał tego zmiksować :))

      Usuń
  43. Super zakup ! Również planuję zaopatrzyć się w taki blender, aby robić pyszne i zdrowe koktajle owocowo-warzywne.

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny zakup, jednakże te koktajle nie brzmią dla mnie zbyt apetycznie XD No tak, ale są zdrowe i dobre dla włosów więc może się przełamię :P
    M.

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej:) mam pytanie odnośnie farbowania włosów:) a raczej jego rozjaśniania.. Czy polecałabyś delikatne rozjaśnienie z naturalnego szatynu Color&Soin tą farbą/dekoloryzatorem - http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26623 ?

    Z góry dziękuje za odopiwiedź:) Pozdrawiam Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jestem w stanie Ci pomóc :( Nie znam się na tym, nigdy w życiu sama swoich włosów nie rozjaśniałam

      Usuń
  46. jestem absolutną fanką Twojego bloga! koktajl nie wygląda jakoś zachęcająco ale muszę wypróbować może w smaku nie jest taki zły :) Planujesz może w najbliższym czasie jakąś notkę na temat pielęgnacji włosów w upały? :P bo zastanawiam sie jak zabezpieczać włosy przed słońcem no a w późniejszym czasie przed słoną wodą morską :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Właśnie zamówiłam taki sam:D Wygodny bo ma te kubeczki:) Dziękuję za kolejny świetny pomysł!:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Pomocny artykuł. Zdrowa dieta najważniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  49. ja z moimi drozdzami robie podobnie- rozpuszczam we wrzatku, czekam az wystygna, a potem zalewam je takim smoothie ktore robie w blenderze:
    1 duzy kubek jogurtu naturalnego (albo takiego jak ktos lubi w smaku)
    2 banany
    1/2 szklanki mleka
    cynamon
    jakis owoc - malina, truskawka, avocado, cokolwiek wlasciwie, moze byc mrozone albo w formie dzemu czy marmolady- miksuje i mieszam z drozdzami. Smakuje fajnie :) a i porcja wychodzi sluszna, wiec mozna pic caly dzien sam smoothie :)albo zmieniac proporcje dowolnie.
    Pije taki napoj juz pare dni i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Anwen, mam do Ciebie dwa pytania:

    1. Czy i jeśli tak to dlaczego zrezygnowałaś z farbowania włosów henną? przymierzam sie właśnie do henny po tym jak naczytałam sie o ich zaletach. Ale może Ty będziesz w stanie obiektywnie razem z wadami o nich coś powiedzieć?

    2. Czy znasz sposób mycia włosów glinką np. marokańska? Mam znajome z Maroka, które tylko przy użyciu glinki myją włosy, które rzeczywiście są przepiękne. Może warto by spóbować, moze ktoś testował?

    OdpowiedzUsuń
  51. Muszę przyznać, że wygląda to nawet całkiem smakowicie ;))

    OdpowiedzUsuń
  52. marzę o takim blenderku,chyba zacznę zbierać :)

    OdpowiedzUsuń
  53. ja też przepadłam dla zielonych koktajli - nasz hit to ananas i szpinak - pokazywałam u siebie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka widziałam!!! :)) i oczywiście nie omieszkam się spróbować, chociaż nigdy w życiu nie jadłam surowego szpinaku i trochę się boję :D

      Usuń
  54. Również piję taki koktail z natki pietruszki i jabłka. Dodjaę trochę wody ale on jest bardzo gęsty :( Na tyle, że muszę jeść go łyżeczką.Czy Twój również jest taki gęsty?
    Czy odcinasz końcówki natki przed zmiksowaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika mój też jest gęsty, ale daje się spokojnie pić. Może dodaj więcej wody? albo wybierz takie bardziej soczyste jabłka :) a co do końcówek to tylko tą najgrubszą część odcinam, trochę łodyżki zostawiam (w sumie nie wiem jak powinno się to prawidłowo robić...)

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  55. To jest druga rzecz kupiona po przeczytaniu Twojej recenzji :) Najpierw suszarka (z której jestem bardzo zadowolona) a teraz blender :) Wybrałam model z możliwością kruszenia lodu, to jest chyba ten KN SB056. W każdym razie oboje z mężem jesteśmy miłośnikami koktajli - oczywiście ja przygotowuje a on tylko degustuje :> czyli norma. Czytałam o dobroczynnych właściwościach pietruszki, liczę, że i moje włoski się wzmocnią :]

    Dzięki Awen, jesteś cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  56. Sama zbieram się za zakup takiego urządzonka. Muszę tylko wygospodarować jakąś kasę. 65 zł z przesyłką? Myślałam, że kosztował dużo więcej. Jeśli go znajdę to się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  57. Anwen, jaka jest cena tego blendera?

    OdpowiedzUsuń
  58. Jesteś podłą kusicielką, blender będzie u mnie w przyszłym tygodniu :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Czy próbowałaś kruszyć tym blenderem lód? Ma taką funkcję, ale czy daje radę? Ma trochę mało watów chyba. Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam i raczej bym się bała... nie sprawia wrażenia na tyle mocnego :) ale na szczęście na tym mi nie zależało. Z ziarnami (słonecznik, siemię lniane, sezam) poradził sobie znakomicie.

      Usuń
  60. Czy mogłabyś powiedzieć czy Twój blender jest refubrished? Dostałaś go w orginalnym opakowaniu, wtyczka była europejska czy przejściówka z ang?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtyczka angielska ale z przejściówką. a czy był refabrykowany to nie wiem :(

      Usuń
  61. Zrobiłam ten koktajl ale sam w sobie średnio mi smakował. Za to jak dodałam łyżkę miodu z kwiatu pomarańczy - pycha.

    OdpowiedzUsuń
  62. Kochane ratujcie... od 4 dni pije sok z natki pietruszki i strasznie mnie wysypalo..mam pelno pryszczy tam gdzie ich nie mialam... czy to moze byc spowodowane oczyszczaniem organizmu? tylko ja tak mam.?? help

    Finka1986

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tylko nie jest to wysypka (alergiczna) to najprawdopodobniej właśnie organizm tak się oczyszcza. Za jakieś max 2 tygodnie powinno wszystko wrócić do normy :)

      Usuń
    2. A z samej natki czy z jabłkiem? Ja np. mam uczulenie na jabłka, które wyszło dopiero jak miałam 20 lat :)

      Jakim owocem zastąpić jabłko, żeby to było smaczne? :)

      Usuń
  63. Anwen, jak się sprawuje blender? Próbowałaś np kruszyć nim lód? Zastanawiam się nad zakupiem i nie wiem czy ten kupić, czy nie lepiej taki stojący w dzbanem który teoretycznie na pewno radzi sobie z lodem, a do niektórych koktaili to niezbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Kochana cieszę się że coś u mnie wypatrzyłaś:) Mam nadzieję że zobaczysz efekty! Ja właśnie będę wracać do soczków bo teraz pietruszka jest świeża..mm:)A i bardzo ważny jest rodzaj jabłek- im kwaśniejsze tym lepsze, tak mi sie wydaje- słodkie i delikatne dają zbyt mdły efekt;) Powodzenia w miksowaniu:))

    OdpowiedzUsuń
  65. Przekopuję się przez Twojego bloga i co chwila wpadam tu na coś fantastycznego! Bardzo mnie zainspirowałaś tymi przepisami i od jutra zaczynam drożdżowo-witaminową ofensywę na porost włosów :)
    Co do przepisów to moja dietetyczka dała mi jeden na pyszny koktajl bananowo-kawowy:
    1 banan
    1 szklanka mleka
    łyżeczka kawy
    łyżka miodu
    Zblenderować i wypić, PYCHA!!

    OdpowiedzUsuń
  66. Wielkie dzięki za pomysł, żeby zabijać smak i zapach drożdży bananem! Niestety, kakao czy kostki rosołowe to nie moje klimaty :P za to banany jak najbardziej :)

    Dzisiaj zrobiłam sobie taki koktajl:
    - drożdże zalane wrzątkiem i ostudzone (jak chyba we wszystkich przepisach na drożdżową miksturę)
    - banan <3
    - jogurt morelowy (nie wiem tylko, czy taki składnik nie ma jakiegoś "złego" działania...).

    Pachniał prześlicznie, był pyszny i do tego bardzo sycący.

    Pozdrawiam

    almaelwen

    OdpowiedzUsuń
  67. Skusiłam się. Rzeczywiście jesteś kusicielką. Nie mam tak cudownego blendera jak Ty, ale zrobiłam koktajl jabłkowo pietruszkowy przy pomocy zwykłej przystawki do ręcznego miksera. Hm. Jak dla mnie... No cudo w smaku to nie jest. Zamiast wody dodałam sok z połówki pomarańczy. Gęsty był bardzo. Wyjadłam łyżeczką. Będę go jadła (może jak dodam wodę będzie rzadszy więc piła). Mam tylko pytanie. Rano przed wyjściem do pracy nie ma obcji żebym to miksowała. Jak włączam swój wiekowy mikserek cała kamienica jest na nogach. Jak myślisz? Mogłabym robić taki koktajl wieczorem, wstawiać do lodówki i rano zabrać w słoiczku do pracy na drugie śniadanie? Nic tam się nie utleni czy coś? Chcę zacząć od stycznia małą dietę, więc byłby fajnym daniem dietetycznym.

    OdpowiedzUsuń
  68. -Świeży sok z pomarańczy( lub z kartonika,najlepiej Tymbark 100% z kawałkami pomarańczy
    -pęczek natki z pietruszki
    -połówka soku z cytryny
    -2 łyżeczki miodu
    -kostki lodu
    Najlepszy, zielony "kubuś" na lato. A jaki zdrowy:-) Można też dodać parę świeżych listków z pokrzywy( bez obaw: nie parzy, a zawiera dużo minerałów i witamin)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  69. Witaj Anwen, w końcu odważyłam się przygotować ten sławetny koktajl ;) Tylko że zrobiłam taką wersję "jesienną", jako że ostatnio zaczęło mnie łapać przeziębienie i do podanych przez Ciebie składników dodałam imbir, łyżkę miodu, sok z połówki cytryny oraz szczyptę cynamonu...i muszę powiedzieć, że mieszanka wyszła piorunująca, cytryna chyba najmocniej się przebiła, bo posmak był jakby limonkowy...coś niewyobrażalnego! A jakie zdrowe! :)

    Bardzo cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga, wpadłam w sidła włosomaniactwa jakieś 5 miesięcy temu, stan moich włosów (farbowanych i przez to niemiłosiernie przesuszonych, z rozdwajającymi się końcówkami) o niebo się polepszył i tak się rozlubowałam w dbaniu o włosy, że teraz nie wyobrażam sobie powrotu do pielęgnacji (a raczej jej braku) sprzed ;p Bardzo Ci dziękuję za wszystkie skuteczne porady! :)

    Pozdrawiam,
    Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  70. A może małe odświeżenie posta? ;)
    Przepisy świetne, pyszne jabłko z pietruchą już wypróbowane, drożdże też jakoś niedługo muszę okiełznać, ale zastanawiam się właśnie czy od czasu publikacji nie przybyło Ci nowych sprawdzonych przepisów na takie dobrocie? Nie ukrywam, że w kuchni stawiam raczej na urozmaicenia, a wolałabym receptury ze sprawdzonego źródła :) Czy jakiś jeszcze koktajl mogłabyś polecić?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  71. Mój sposób na smarowanie skóry głowy sokiem z rzodkwi: trę na drobnej tarce kawałek rzodkwi razem ze skórką (mnie wystarcza 1/3 niedużej rzodkwi), kładę na kawałek podwójnej gazy, zbieram końcówki i smaruję skórę po między włosami, stopniowo ściskając coraz bardziej. Bardzo łatwe, nic się nie paprze oprócz głowy, a soku z takiego kawałka jest aż za dużo. O wiele wygodniejsze nisz nanoszenia na skórę gotowego soku.
    Polecam :-)

    OdpowiedzUsuń