Moja włosowa historia - Czarna Orchidea ciąg dalszy :)

Dziewczyny dzisiaj kolejny wpis z serii, którą wszystkie tak bardzo polubiłyście :))) Tym razem bohaterkę już znacie. Czarna Orchidea (choć powinnam chyba napisać Oczuchmurność ;) ) pokazywała nam już swoje włosy tutaj. Dziś możecie zobaczyć jak w niespełna 3 miesiące intensywnej pielęgnacji można osiągnąć TAKIE efekty!!! Mam nadzieję, że te zdjęcia zmobilizują Was podobnie jak mnie do jeszcze pilniejszej pielęgnacji, a przy okazji chciałabym Wam zaproponować pewną zabawę, ale o tym na końcu...


„Ciąg dalszy mojej włosowej historii.

Witajcie, chciałam podzielić się z Wami moim nowym odkryciem w pielęgnacji włosów- piciem drożdży. Brzmi jak masochizm w czystej postaci, prawda? :) Dla chcącego nic trudnego, każdy (no, prawie;)) znajdzie sposób, aby je wypić. Wydaje mi się ze naprawdę warto spróbować, ale na zachętę najpierw zdjęcia a później szczegóły kuracji:

Zdjęcie 24 marzec- znane z mojego pierwszego posta w tym cyklu, opisywałam juz pielęgnację.
Zdjęcie 14 czerwiec- tu nic nie zmieniałam, jak widać kondycja była trochę lepsza, ale przyrostu nie widać.

Zdjęcie 21 sierpień- jak widać spoooro urosły, az jestem w szoku, bo moje włosy wydają się być oporne na przyspieszacze, a to tylko 2 miesiące i tydzień!


Co robiłam przez ten czas?

Przede wszystkim piłam drożdże. Zaczęłam od 1/4 kostki, później juz piłam do 1/2. Przepis na miksturę dziewczyny modyfikują wedle uznania i smaku oczywiście, można pic z mlekiem bądź wodą, z miodem, kostką rosołową, galaretką. Ważne, aby drożdże wcześniej zabić. Ja swój cudowny napój przygotowywałam tak: wyciągałam drożdże z lodówki, aby trochę postały w temperaturze pokojowej, do kubeczka i rozbijałam je. Nastawiałam sobie mleko i takim gotującym się właśnie zalewałam drożdże, mieszając. Przykrywałam, aby mieć pewność ze zabiłam je na śmierć ;) Gdy juz trochę wystygły (bardzo ważne, wcześniej nie możemy rzucać nic, co miałoby cukier, bo będą mieć pożywkę i zaczną rosnąc) dodawałam trochę miodu, cacao decomoreno i cappuccino z biedronki najlepiej jakieś czekoladowe. Taki napój był naprawdę do przeżycia.

Polecam Wam drożdże babuni (ja kupowałam w biedronce po 95 groszy jakoś) najlepiej się rozpuszczają, nie zostawiają paskudnych grudek na spodzie kubka fuj!. Na początek polecam kupić właśnie te, nie zrazicie się przynajmniej.

W razie wątpliwości zapraszamy na watek o pijaczkach drożdży na wizażu ewentualnie PW do mnie.

Dodatkowo:
- piłam mocniejszy skrzyp z pokrzywą,
- brałam capivit piękne włosy (nie kupujcie, sama witamina B a kosztuje 17 zl) ja dostałam 6 opakowań,
- przed każdym myciem olejowalam włosy, a myłam je rzadziej ze względu na okres wakacyjny ;),
- od początku sierpnia wcierałam jantar w skalp,
- czasem dla odświeżenia włosów wcierałam sok z aloesu,


I to na tyle, w sumie nic szczególnego, tylko doszły drożdże, którym zawdzięczam wszystkie komplementy :)

pozdrawiam i pięknych włosów życzę!”

Paulina.


Przyznam Wam się szczerze, że jestem zachwycona efektami po drożdżach i w najbliższym czasie chciałabym je przetestować na sobie. Wpadłam też na pomysł, że może i Wy wzięłybyście udział w takim eksperymencie razem ze mną, a potem np. po miesiącu kuracji porównałybyśmy rezultaty, wrażenia i pokazałybyśmy wszystko na blogu. Jeżeli znajdą się jakieś chętne osoby (napiszcie proszę w komentarzach, jeśli miałybyście ochotę) to w następnym poście ustalimy zasady ;)

Postaram się też w najblizszym czasie przygotować dla Was wpis o drożdżach, ich właściwościach i wpływie na włosy.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Ps. Mała aktualizacja w związku z apelem Neitki  - Paulina (Czarna Orchidea) farbuje włosy co 2 tygodnie szamponetkami z firmy Marion. Na ostatnim zdjęciu był to owoc granatu i rubin :)
Udostępnij

115 komentarze:

  1. Ja już pisałam Orchidei jak bardzo mnie zachwyciła. Ale powtórzę raz jeszcze: jej włosy są piękne.

    Anweno, ja jestem bardzo chętna na udział w takiej "zabawie". Sama nie wytrzymuje dłużej niż 14 dni, a w grupie na pewno byłoby raźniej. Z tymże ja już zaczęłam je pić(same, bez niczego) wczoraj. Jeżeli wszystkie chętne osoby(myślę, że będzie ich dużo) mają zacząć tego samego dnia by porównać efekty może znowu przerwę picie i poczekam na resztę :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurczę podziwiam. ja bym chciała te drożdze pić ale jeszcze nie mogę się przemóc, jakoś mnie to obrzydza jeszcze;/

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie może być ciekawie razem wziąć udział w takiej "zabawie" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się już kontaktowałam z Orchideą :) I mam tylko taką jedną maleńką sugestię... - byłoby fajnie gdyby dziewczyny opisujące swoje historie wspomniały w jaki sposób uzyskują taki kolor włosów, jaki mają, czy to chemia, henna, czy naturalny, jak często farbują itp. Będzie można sugerować się też przy doborze swojej pielęgnacji rzeczami, odnoś nie których myślicie, że mają wpływ na trwałość koloru. Bo wiele dziewczyn chce bardziej dbać o swoje włosy, ale jak widzą (tak jak ja) czerwoną wodę po olejowaniu zawsze, to ręce trochę opadają...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowanie moge wziąść udział w takim eksperymencie :) Kiedyś piłam juz drożdze ... i zarówno włosy jak i skóra mi się poprawiła :)

    Takze oficjalnie zgłaszam się na chomika doświadczalnego :)
    Czytam twojego bloga dość długo ... ale już wcześniej przeszłam na pielęgnację olejową, naturalno/ekologiczną i bezsylikonową no i usilnie zapuszczam włosy:) Także myślę że jestem dobrym chomikiem doświadczalnym :)

    Pozdrawiam
    Katarzyna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A.M. – myslę, że kilka dni nie zrobi nam różnicy, jak zgłos się ktos jeszcze to może zaczniemy nawet od jutra :)

    Marciar7 – rozumiem Cię doskonale, sama mam na razie z tym problem, ale może znajdziemy jakiś przepis, który pozwoli nam się przemóc. Na pierwszy ogień na pewno ten Orchidei (wydaje mi się, że to może smakować nawet ok.) To co, zgłaszasz się? ;)))

    Kamilkakamilka – zawsze to łatwiej jak coś się robi w grupie. Mi przynajmniej bardzo to pomaga.

    Neitka – zgadzam się z Tobą w 100% Postaram się poprosić dziewczyny, żeby dopisały czy i czym farbują włosy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Katarzyna - super! to już jest nas kilka :))) Pomyślałam, że fajnie by było zrobić zdjęcia przed i po, np. właśnie miesiącu kuracji. No i oczywiście na bierząco spisywać wrażenia- dzielić się pomysłami na przepisy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. czaad, ze ja i moje kłaczęta zainspirowałam Was do takiej 'akcji' :D

    Anwen jesli mozesz edytowac posty to dopisz proszę, ze maluje szamponem marion raz na 2 tygodnie i tym razem były to :owoc granatu + rubin aby ułatwic dziewczynom zycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i ja się dołączę, w grupie raźniej i większa motywacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś (jak byłam mała :P) próbowałam tego sposobu, bo moje siostry piły drożdże przez długi czas i miały piękne włosy! Jak marzenie :) I moja mama we mnie wmuszała też drożdże, ale długo to nie trwało bo nie dałam rady :P Może grupowo bym znowu do tego wróciła, bo zawsze to większa motywacja :) Tym bardziej z pomysłem Pauliny na ten napój :) Spróbować zawsze można :) Do tej pory jednak wolałam sięgać po drożdże w tabletkach :P Ale jeśli po konkretnym okresie systematycznego picia drożdży zauważymy konkretne super efekty, to chyba mimo wszystko będziemy piły to paskudztwo :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnie że trzeba zrobić fotkę przed i po :) Jak się ostatecznie umówimy na konkretny dzien to wtedy też się pstryknie fotkę... :)

    Na szczeście mnie nie obrzydzają drożdże, w moim przypadku najprostszy przepis chyba bedzie używany... czyli drożdże, mleko + miód :)

    A podobnie jak Czarna Orchidea stosuję również teraz na skalp Jantar i ampółki Seboradin, z oleji Sesę i Amlę... oraz kokos i ze słodkich migdałów :) I masę innych cudów których tu nie bede wypisywać... :D

    Czekam na date rozpoczęcia testu :)

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem chetna do takiej zabawy;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepiej chyba byłoby zacząc od jutra (trzeba kuć żelazo póki gorące :D ) tylko może warto jeszcze zaczekać na inne dziewczyny? Jak myślicie? Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły co do formy/zasad naszego wspólnego eksperymentu to ja jestem otwarta na wszelkie propozycje :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też się przyłączam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może w nowym poście wpisz uczestniczki (nick, mail pseudonim...itd) i aktualną dł. włosów, a za miesiąc podsumowanie ile faktycznie urosły włosy :) Tylko żeby każdy regularnie pił drożdżę inaczej wyniki nie będą wymierne...

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  16. Według mnie lepiej by było zacząć za 2 dni, żeby jeszcze ludzie się po przyłączali i zdążyć kupić potrzebne produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen, może zrobimy oficjalny banerek i każda chętna dziewczyna wrzuci go na blog (opcja dla blogerek), z linkiem do Twojego posta (np. o drożdżach? tam mogłabyś umieścić propozycję takiej zabawy).
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Idalia - super! Chociaż Twoim włosom to naprawdę nic już nie brakuje :)))

    Katarzyna - świetny pomysł! czyli do jutrzejszego wieczora zbieram chętne, a potem zamieszczę wpis ze wszystkimi uczestniczkami i zasadami. Będziemy się nawzajem wspierać :) więc musi się udać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hehehe Anwen, dzięki :*:DDD ale jak podrosną jeszcze z 10 cm to będę super szczęśliwa :)))
    Zgadzam się z Katarzyną, od jutra możemy szaleć z drożdżami :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że pomysł ze zrobieniem listy jest dobry :). Może faktycznie zacznijmy od jutra, a jeżeli ktoś przeczyta posta później po prostu napiszę w komentarzu i zacznie dzień później(wynik też poda dzień później).

    Jak myślicie, ile powinnyśmy przeprowadzać taką kuracje? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Orchideo- już drugi raz mnie zainspirowałaś! Twoje włosy są przepiękne! Efekty widać gołym okiem, jak mogłam się nie skusić? ;)

    tusia - jak dla mnie spokojnie możemy poczekać te dwa dni, sama też muszę kupic wszystkie składniki...

    Idalia - na to bym nie wpadła! banerek byłby super tylko, że post o drożdżach prędko nie powstanie... chyba, że na razie zrobiłabym taki prowizoryczny o samej zabawie a potem uzupełniłabym go o konkrety na temat drożdży... a masz może pomysł na baner?

    OdpowiedzUsuń
  22. A.M. myslę, że miesiąc to minimum.

    Idalia - ja cały czas powtarzam, ze jeszcze tylko 10cm i bede zadowolona ;) a jak widać ciągle mi mało :D

    ok, to ostatecznie- zaczynamy od jutra? a kto nie zdąrzy to zrobi tak jak napisała A.M.

    OdpowiedzUsuń
  23. Anwen, ok, to zrób prowizorkę z zabawą drożdżową, a baner mogę wykonać ;) podeślę Ci wieczorem, jak Ci się spodoba to umieścisz :))
    A.M. może miesiąc? Do 24-25 września?

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen, to Cię nie zdziwię, że ja też tak ciągle powtarzam :PPPP

    OdpowiedzUsuń
  25. Anwena, Idalia - jestem jak najbardziej za. Ja już właściwie zrobiłam zdjęcia włosów, bo zaczęłam pić wczoraj. Także... ostatecznie.. od 24 sierpnia do 24 września pijemy drożdże? Robimy zdjęcie włosów i efektami dzielimy się za miesiąc? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. to ja zacznę trochę później, bo wybieram się do fryzjera w najbliższych dniach, więc ubędzie mi kilka cm ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. z każdą aktualizacją włosową Orchi jestem zafascynowa!

    co do Twojego pomysłu, to chętnie się zgłoszę:)
    znam siebie i wiem, ze sama nie zacznę picia drożdży, a tak to by była jakaś mobilizacja:)

    odnośnie mnie, od listopada/grudnia zbieram fotorelacje swojej pielęgnacji z pomiarami, co miesiąc aktualizuje dla siebie, wiec z mojej strony materiałami jestem do dyspozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  28. baardzo dziwne, ale znając mnie kiedyś spróbuję ;d KIEDYŚ ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  29. tusia - mozesz spokojnie zaczac za kilka dni :) Poczekamy na Ciebie z wpisem podsumowujacym

    Extension beauty - tak własnie zrodził sie moj pomysl ;) sama nie dalabym rady, ale jak bedziecie się meczyc ze mna to bedzie mi razniej ;)

    Maggie - a może jednak skusisz się od jutra? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. ehh kurcze może też bym się przyłączyła ;D tylko, że u mnie to tak mało widać czy urosły, bo mam trochę kręcone włosy, czyli kręcą się ale od połowy. A tak w ogóle to Anwen używałam już tego lejku z alterry i jak na razie jestem zadowolona :) oczywiście wiem, że po jednym razie nie można tak mówić, ale i tak mi przypasował :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne zdrowe włosy! kolor marzenie, od dawna chodzą mi po głowie rudości.
    Ja również przyłączam się do akcji drożdże:)

    OdpowiedzUsuń
  32. strasznie mnie zaintrygował efekt po piciu tych drożdży! choć samo picie ich podoba mi się już troszkę mniej.
    z chęcią wypróbuję :)
    tak oficjalnei do zapisów : Ew. ew.niemczyk@gmail.com my-orange-island.blogspot.com :)

    także czekam na banerek i ogromnych efektów życzę! :)

    a powinno się pić drożdże rano, czy wieczorem?
    czy jest jakaś różnica, bo z racji roku szkolnego i wczesnego wstawania na autobus na rękę byłoby mi picie wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Coś niesamowitego! Czekam z niecierpliwością na wpis o drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
  34. SpiritusMovens - to może zamiast mierzyć całe włosy będziesz spprawdzała przyrost na 1 pasemku np. z grzywki (tak jest łatweij przy kręconych włosach), szkoda by było, żebyś się z nami nie pomęczyła ;)

    Ew. trzeba by zapytać Orchidei- ona tu jest specjalistką... ale myślę, że mozna pić i wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. chętnie wezmę udział w zabawie z drożdżami :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hmm no to może się skuszę :) albo po prostu zmierzę je jak będą mokre :D bo grzywkę niestety muszę często obcinać czyli co miesiąc bo ją suszę i jest trochę przesuszona, a reszta włosów sobie schnie przeważnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam jeszcze jedno pytanie - jak dobrze zmierzyć włosy ? od czubka głowy czy grzywki? na mokro czy sucho ?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ew. - jak masz proste włosy to spokojnie możesz na sucho. Ja mierzę od czubka, ale przy takich eksperymentach jak ten dodatkowo jeszcze pasemko z grzywki (bo niełatwo jest tak bardzo dokładnie zmierzyć całe włosy).

    OdpowiedzUsuń
  39. Również piszę się na udział w imprezie picia drożdży;) Dbam o włosy od kilku tygodni i to na pewno wzbogaciłoby moją pielęgnację wewnętrzną:)

    Pozdrawiam i oficjalnie pochwalam bloga (to mój pierwszy komentarz, a podczytuję od jakiegoś czasu). Robisz bardzo dobrą robotę Anwen:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej. Chętnie wezmę udział w tej zabawie, ale dopiero od połowy września. Teraz jestem u rodziców, którzy mają mnie za świra (kuracje kosmetyczne hehe). A można wiedzieć o jaki Jantar chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  41. już jakiś czas temu zastanawiałam sie nad piciem drożdży, teraz dałaś mi impuls do rozpoczęcia tego na poważnie :))) tak więc jutro wieczorem zaczne pić :)

    ps. to chyba mój pierwszy komentarz na twoim blogu, choć od dawna cie czytam i obserwuje :) także mówię ładnie "cześć" :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Oczuchmurność, masz piękne włosy!!!:D i do tego rude a ja mam straszną słabość do rudości;)
    Chętnie dołączyłabym do akcji picia drożdży i wzajemnego wspierania ale mam obawy co do wysypu ze względu na moją problemową cerę;/
    Chociaż wiem, że po czasie może przynieść zadowalający efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziewczyny zapomniałam dodać że po miesiącu picia pojawiły się u mnie baby hair i to w sporej ilości,takie po 1-2 cm więc dodatkowa korzyść.
    czytałam że najlepiej jest pić drozdże rano,na czczo ale ja piłam przed snem praktycznie,razem ze skrzypem i pokrzywa.
    ja oczywiście też pisze się na miesięczna akcje,mam nadzieję że uda mi się trzymać rygor na stancji:)

    nutemcia chodzi o odżywke do skóry głowy i włosów jantar,dostępny na doz.pl w cenie 9.90zł:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen... ja juz oficjalnie się zgłosiłam :) Tu proszę moja dł. włosów - 32cm, wiem że to mało, ale najpierw musiałam doprowadzić włosy do stanu przyzwoitego po latach rozjaśniania i prostowania :) Zajeło to 1,5roku... a teraz mogę spokojnie zapuszczać włosy :)

    P.S. Jeśli chciałabyś to w ramach "Mojej włosowej historii" mogę również opisać wszystko :) U mnie efekt nie jest na długości ale na jakości włosów :)

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  45. Anweno, pisałam wcześniej, ale najwyraźniej nie zauważyłaś mojego komentarza, ale to nic :)
    Moja córka ma długie włosy (ma 14 lat) bardzo ciężko rozczesują się po myciu. Kupiłam odżywkę (jakąś z Isany).Może ją stosować codziennie czy raczej rzadziej? Co o Tym uważasz ?

    OdpowiedzUsuń
  46. jest nas już 17! :D oczywiście z Tobą Orchideo!

    Katarzyno - pewnie, że chcę! czekam na twoją włosową historię :))

    Anonimowy - odpisałam Ci ze sporym opóźnieniem - dopiero dziś :( Przepraszam, że tak późno. Oczywiście córka może spokojnie używać jej nawet codziennie. Na pewno jej nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja też się zgłaszam, bardzo lubię smak drożdży więc będzie to dla mnie sama przyjemność! *^v^* Nawet mam paczkę drożdży w lodówce, czyli jestem gotowa do startu. ^^

    OdpowiedzUsuń
  48. Hmm, no to chyba czekamy na szczegóły :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Miło mi... muszę się jakoś gdzies zarejestrowac zeby nie być "anonimem" :)
    Na pewno spłodzę co nie co... postaram się dodać jakieś foty i prześlę ci na maila :)

    A nad drożdzami się już zastanawiałam ale jakoś brak mi było "kopa" żeby w koncu to wprowadzić w życie... a tu taka niespodzianka a'la "zabawa" :)

    Katarzyna :)

    OdpowiedzUsuń
  50. wpisuję się również do eksperymentu :)
    czytająca od dawna
    fifika :)

    OdpowiedzUsuń
  51. dołączam się, dziś był mój pierwszy kubek, ale w grupie raźniej :)
    pozdrawiam
    na wizażu - mivol :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Anwen - no własnie, ja tez posiadam loki;)
    ale jutro będę je myc, to ma mokro zmierzę i ewentualnie mogę takie zdjęcie zrobić. myślę, że to zawsze jakieś rozwiązanie, bo przyznam szczerze, że prostować to jakoś nie mam ochoty, no ale moooże :)

    OdpowiedzUsuń
  53. mivol - właśnie czytałam Twoje pierwsze drożdżowe wrażenia na wizażu... hmm.. ale przeciez damy radę, nie? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  54. Chętnie sie przyłącze :)
    Bardzo ciekawy pomysł i mam nadzieje że przyniesie rezultaty;)
    Klara

    OdpowiedzUsuń
  55. Anwen, pewnie że tak ;)
    mivol

    OdpowiedzUsuń
  56. o kurczę, haha właśnie spojrzałam sobie na dół stronki i ujrzałam siebie na miejscu 5 w Top Commentators :)) jestem z siebie dumna xD

    OdpowiedzUsuń
  57. A ja przeczytałam, poleciałam do sklepu i już wypiłam pierwszy kubek, bo nie mogę doczekać się efektu :)

    Niestety, ja mam problem ze smakiem drożdży w takim stężeniu. Rozpuściłam w 200 ml wrzącego mleka 25 gr drożdży. Nie rozpuściły się w 100%, ale jutro przed wypiciem wleję do shakera lub blendera, żeby pozbyć się grudek.

    Czy mogłabym poprosić o jakiś wpis z poradami nt picia drożdzy? Może Orchidea napisze coś, a Ty wrzucisz to na bloga Anwen? Przydałyby się też jakieś przepisy, bo ten smak naprawdę nie powala. Ja zrobiłam z mlekiem, miodem i odrobiną kawy. Jutro kupię banany i chyba zmiksuję z odrobiną jogurtu naturalnego. Zebrane, w jednym miejscu, przepisy na drożdże w różnych wydaniach bardzo by się przydały.

    OdpowiedzUsuń
  58. Kasiu jutro we wpisie o całej akcji postaram się zamieścić też kilka przepisów :) Myślę, że po zakończeniu zabawy zbierzemy ich więcej i wtedy zamieszczę je wszystkie we wpisie podsumowującym.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja przed chwilą wypiłam drożdże z truskawkową galaretką i nawet było dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Kasiu jakie masz drożdze? Rozmrozone wyciągnęłas zlodówki i rozbilas w kubeczku?
    kup sobie drożdze babuni,nie zostają grudki:)daj znać jak Ci wyjdzie z jogurtem i bananem ale najpierw musisz zabić drozdze,to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  61. nie przełamie się na picie drożdży chyba :( ale efekty cudowne jej!

    OdpowiedzUsuń
  62. Wezmę udział w takiej zabawie !;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Orchideo - Drożdże domowe, firmy Lallemand, które też w sumie są z babunią (na zdjęciu). Jutro pojadę do Biedronki, kupię wtedy te babuni (z babką piaskową na obrazku?). Kupiłam drożdze i takie świeżo z chłodni wrzuciłam do kubeczka, rozbiłam i zalałam mlekiem. Czystych bym za chiny nie wypiła, ale z miodem i kawą dało się wypić powoli.

    Jutro napiszę jak wyszło z bananem i jogurtem, o ile uda mi się kupić dojrzałego banana :) Zamierzam zabić drożdże małą ilością wody, a potem zblenderować wszystko.

    Znalazłam taki przepis:
    1. Móżdżek drożdżowy: dwie średnie cebule pokroić drobno w kosteczkę i zeszklić na tłuszczu roślinnym (można lekko zarumienić), następnie włożyć dwie kostki drożdży i energicznie mieszając aby się nie przypaliły doprowadzić do ich rozpuszczenia (staną się płynne), następnie wbić 3-4 jajka, posolić wsypać przyprawy (cury, bazylia, pieprz) i mieszając doprowadzić do konsystencji jajecznicy. Podawać z frytkami (przygotowanymi na świeżym oleju) lub ziemniakami gotowanymi. Proporcje dla dwóch osób.

    Myślę, że wart wypróbowania. Przypomniało mi się też, że moja koleżanka mówiła kiedyś, że często je "drożdżownicę" na śniadanie. Roztapia drożdże na patelni i przyprawia na różne sposoby. A potem zjada taką paciaję.

    Jeszcze jedno pytanie - mam włosy mocno cieniowane, jak je zmierzyć? Grzywka niestety odpada, bo co dwa tygodnie ją przycinam, więc zero wiarygodności.

    OdpowiedzUsuń
  64. Anwen, świetny pomysł. Zgłaszam się i ja do testów. Przyda mi się coś, co sprawi, aby moje włosy rosły szybciej. A i cera nie będzie narzekać. Zacznę w tym tygodniu.
    Z chęcią zaczęłabym też pić skrzyp, niestety nigdzie w moim mieście nie mogę go dostać. Wydaje mi się, że w Irlandii picie ziół nie jest zbyt popularne. Nawet w sklepach ze zdrową żywnością panie patrzą się na mnie dziwnie kiedy pytam się o skrzyp, rumianek czy lipę.

    OdpowiedzUsuń
  65. Zapomniałam dodać, Orchideo masz przepiękne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja też się zastanawiam jak zmierzyć włosy, ponieważ mam cieniowane i jak wezmę od czubka to będą bardzo krótkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Kasiu tak, to te z babka piaskowa na opakowaniu. super się rozpuszczają,nie ma tych paskudnych grudek:) sa trochę smaczniejsze,tj nie tak paskudne moim zdaniem.
    hekate dziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja się smaku nie obawiam :D, bardziej boję się o systematyczność ... ale jak już zgłaszam się do akcji to systematyczna być muszę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. ja również chętnie dołączę do eksperymentu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Przepiękne włosy Orchideo! Też chciałabym pić drożdże, ale to mnie trochę przeraża ;)
    Może się przekonam, a wtedy z chęcią dołączę do akcji. Pomyślę jeszcze, bo efekty są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  71. Świetny pomysł na grupowe picie drożdży. Sama raczej bym długo nie wytrzymała. Tak jak to było z piciem pokrzywy i skrzypu...

    OdpowiedzUsuń
  72. Jaaaaa, poczułam się taka ważna. Bardzo mi miło i dziękuję za uwzględnienie mojej sugestii. Oby się przydała też innym :) Z drożdżami się nie wyrywam, bo niestety żołądek mi szwankuje, ale jak tylko się uspokoi.... ;) tymczasem trzymam kciuki za walkę ze smakiem drożdży i będę śledzić :):):)

    OdpowiedzUsuń
  73. Może wrócę do piecie drożdży, które zarzuciłam chyba wieki temu! Włosy przepiękne, naprawdę wspaniały efekt!

    OdpowiedzUsuń
  74. Chętnie wezmę udział w tym eksperymencie bo już w zeszłym roku miałam zacząć pić drożdże ale jakoś nigdy nie było nam po drodze. Mam nadzieję że przeżyję,
    Włosy piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja również chętnie wezmę udział w tejże zabawie! Odkąd natknęłam się na Twojego bloga, włosy stały się moim oczkiem w głowie. Marzę o uzyskaniu takich zdumiewających efektów!

    OdpowiedzUsuń
  76. Też chciałabym dołączyć :) Piłam regularnie skrzypokrzywę przez wakację, więc drożdże nie powinny mi sprawić problemu. Mam nadzieję :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Piję drożdże od kwietnia (o ile dobrze pamiętam) i przyznam,że działają :) włosy przestały mi tak bardzo wypadac,rosną szybciej :) Do tego do picia skrzyp i pokrzywa+ogólnie trochę więcej warzywek w diecie i oleje w pielęgnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  78. myśle że mogłabym się zkusić na picie takiego napoju ale wcześniej musiałabym poznać jeszze inne sposoby hmmm na przygotowywanie napojów z drożdżami :D

    OdpowiedzUsuń
  79. Też jestem chętna na eksperyment z drożdżami :) Mam nadzieję, że wpłynie dobrze na moją cerę (trądzikową) ;) Pozdrawiam iwona200 (wizaż.pl)

    OdpowiedzUsuń
  80. Oczywiście przede wszystkim chodzi mi o włosy, a cera to przy okazji ;) iwona200

    OdpowiedzUsuń
  81. Hej:P ja również chętnie wezmę udział w eksperymencie:D pozdrawiam wszystkich:) Ola

    OdpowiedzUsuń
  82. Oj Aniu,Aniu,wywołałas pospolite ruszenie chyba!:D
    ważne jest żeby napisać dziewczynom o początkowych skutkach ubocznych na cerze. ale to jak już będziesz zbierać informacje na ich temat do nowego wpisu.
    postaram się przeszukac wizaz w poszukiwaniu przepisów na ich przygotowanie.

    OdpowiedzUsuń
  83. Orchideo - dzięki za pomysł z tymi drożdżami, masz przepiękne włosy.

    dzisiaj kupiłam drożdże i wypiłam 25g rozpuszczonych w mleku. Smak i zapach iście nieziemskie;)

    ale pomimo tych niedogodności przyłączam sie do eksperymentu. Zastanawiam się tylko czy podobny efekt do picia drożdży nie miałoby łykanie codziennie np 3 tabletek compositum vitaminum B?
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  84. Czy picie skrzypu daje jakieś widoczne efekty?

    OdpowiedzUsuń
  85. Piłam drożdże - znaczy próbowałam parę razy. Nie mogę ich znieść. Piłam już gorsze ohydztwa jak ocet jabłkowy, ale tego nie mogę znieść! Od razu mam odruch wymiotny!!!

    OdpowiedzUsuń
  86. Ja się piszę na drożdże! Z miłą chęcią :) ale dopiero od października będę mogła zacząć kurację (względnie będę "u siebie"). Póki co nawet przestałam pić pokrzywę z skrzypem...
    Do kiedy będzie trwała akcja "Moja włosowa historia"? Bym z chęcią się zgłosiła, ale nie mam zdjęć potrzebnych :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Anwen ja robilam "rosolek" z drozdzy 3 dni temu po zachwyceniu sie nimi na wizazu :D. niestety smak mi nie podpasowal bardzo.. natomiast chcialabym bardzo je pic . mam wiec pytanko. czy musze robic je w kubku i zalewac 20 ml wody lub goracego mleka, czy moglabym taka sama ilosc drozdzy zalac malutka iloscia wody i wypic na jeden lyk (tylko zeby sie rozpuscily i wyparzyly). czy to jak skoncentrowany bedzie ten napoj ma jakis wplyw na efekty. prosze Cie bardzo o odpowiedz. Jola

    OdpowiedzUsuń
  88. Patrycja - ja na razie też mam odruch wymiotny :( mam nadzieję, że mi przejdzie ;)

    Licho - Moja włosowa historia nie ma limitu czasowego :) Będzie trwała dopóki będę prowadzić tego bloga :D

    Jolu - myślę, że spokojnie możesz pić w taki sposób. Nie sądzę, że koncentracja miała wpływ na właściwości :))

    OdpowiedzUsuń
  89. Również się przyłączam. o prawda od dzisiaj, ale też już od jakiegoś czasu chciałam wypróbować kurację drożdżową. Nie tylko ze względu na włosy, ale też na cerę:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  90. Moje włosy mają 61 cm długości, strasznie mam ich mało. Może to dziwne, ale mam 13 lat, w drodze jest mój pierwszy olej do włosów :) Nie wiem co z tymi drożdżami, kuszą mnie ale...Zobacze jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Włosomaniaczka25 sierpnia 2011 14:03

    Też się przyłączę;). Już raz próbowałam, ale zabrakło systematyczności. Przyda się, bo dopiero zaczęłam przygodę z włosami i musiałam trochę je podciąć, a zależy mi na długości.

    OdpowiedzUsuń
  92. A ja chciałam się tylko zapytać, czy szkodliwe jest picie drożdży, plus codziennie łykanie suplementów, na przykład humavit lub silca?
    Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Od 1 września zamierzam pić drożdże. ;)

    OdpowiedzUsuń
  94. A ja poczekam jeszcze na więcej opini o piciu drożdzy od dziewczyn bo jakoś też nie mogę sie przemóc :)

    Ale co miesiąc fotografuję swoje włosy i prowadzę dziennik kuracji, i mam nadzieje że za jakiś rok bede mogła tez tu sie pokazac :) Już nie mogę sie doczekać !! Pozdrawiam ! Uwielbiam ten blog <3

    OdpowiedzUsuń
  95. łaaał Czarna Orchideo masz cuuuudne włosy!! gratuluje!!

    OdpowiedzUsuń
  96. Chciałam się dowiedzieć czy do tych drożdży do picia dajecie takie cappucino jak mozna kupić w każdym markecie. cy tałam też że nie które dodają galaretkę. chciałam sie dowiedzieć czy dodawały proszek galaretki? prsze o odp na maila karolcia_86@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  97. Ile konkretnie rosną włosy na miesiąc, dzięki piciu drożdży (oczywiście w przybliżeniu)? Z góry dziękuje za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  99. ja również chętnie wezmę udział w eksperymencie mam nadzieję że jeszcze nie zaczęłyście :) czekam na info catindrawer@gmail.com pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki

    OdpowiedzUsuń
  100. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  101. od jutra piję drożdże , nie ma bata że nie!

    OdpowiedzUsuń
  102. te drożdże trzeba pić codziennie czy np. co 2,3 dni?

    OdpowiedzUsuń
  103. zafascynowana osiągami dziewczyn piję drożdze już tydzień :-)

    OdpowiedzUsuń
  104. piję drożdże od 9 marca :)
    pewnie Was zaskoczę, ale mi one smakują :)
    Zastanawiam się, czy mogę pić więcej niż 1/2 opakowania na dzień?

    OdpowiedzUsuń
  105. Mam pytanie dotyczace picia drozczy - jak czesto powinno sie je pic - pare razy w tygodniu, czy codziennie? Czy po pewnym czasie powinno sie je odstawic?

    Dziekuje z gory za pomoc, swietny post :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Masz włosy jak u Arielki *.*

    OdpowiedzUsuń
  107. nie jest wskazane pić codziennie drożdży, polecam co 2, 3 dni

    OdpowiedzUsuń
  108. ile mleka wlać do szklanki ?

    OdpowiedzUsuń
  109. Zabić na śmierć? :D Haha, to zdanie mnie rozbawiło xd

    OdpowiedzUsuń
  110. Czy koniecznie trzeba rozrabiać drożdże w takiej ilości płynu? Nie można zalewać ich np połowa kubka mleka? Przecież chodzi o ilość drodzy a nie płynu...

    OdpowiedzUsuń
  111. Przepiękne włosy ! Bardzo udana metamorfoza.

    OdpowiedzUsuń