Podsumowanie akcji - Włosy rosną jak na drożdżach

Postanowiłam tym razem nie odkładać podsumowania akcji na bliżej nieokreślone później, żeby znów nie skończyło się tak jak z akcją płukankową. Mam nadzieję, że wszystkie osoby, które brały udział i wytrwale piły drożdże przez cały miesiąc zdążyły wypełnić ankietę.



Na podstawie tych 133 wypełnionych kolejny raz miałam okazję stwierdzić, że drożdże działają ;) Oczywiście u jednych lepiej, a u innych gorzej, ale tylko 5 osób nie zauważyło po nich żadnych, pozytywnych efektów.

Jeśli chodzi o przyspieszanie porostu włosów, bo w tym celu większość z biorących udział w akcji piła drożdże, to średnio udało nam się uzyskać wynik 2,3cm w miesiąc. U 10 osób z tych, które wypełniły ankietę drożdże nie podziałały w tym aspekcie. Pozostałe 123 osoby zyskały średnio przyrost o 1,13cm większy od standardowego, który dla naszej grupy wyniósł średnio 1,18cm. 

Najlepsze efekty osiągnęły cztery dziewczyny, które odnotowały 5cm przyrost po miesiącu picia drożdży. Jednak każda z nich przyznała, że oprócz drożdży robiła coś jeszcze by poprawić wynik. Trzy z nich stosowały dodatkowo wcierki (kozieradkę, ampułki Radical lub Wcierkę Joanny- niestety nie wiem którą, ale pewnie Rzepę), a dwie dodatkowo piły Skrzypovitę lub herbatkę z pokrzywy).

Często dostaję od Was pytania czy kurację drożdżami można łączyć z czymś innym np. piciem skrzypokrzywy. Ogólna zasada jest taka, że można łączyć różne kuracje pod warunkiem, ze składniki (przede wszystkim te, które można przedawkować) się nie powtarzają. W przypadku skrzypokrzywy picie drożdży jest nawet wskazane, bo są one bogate w witaminy z grupy B, które zioła poprzez działanie moczopędne szybciej wypłukują.

Jeśli chodzi o pozostałe efekty to w tabeli poniżej możecie zobaczyć ile konkretnie osób widziało je po miesiącu kuracji drożdżami.
Oprócz tych wymienionych powyżej tym razem sporo osób wspomniało o wolniejszym się przetłuszczaniu włosów podczas kuracji i co ciekawe o zwiększonym libido :) O takim efekcie drożdżowej kuracji dotychczas nie słyszałam, ale coś w tym musi być, bo pisało o tym co najmniej 10 ankietowanych. 

Na koniec mam dla Was link do galerii ze zdjęciami uczestniczek. Jeśli robiłyście zdjęcia, a nie zdążyłyście mi ich wysłać to nic nie szkodzi :) Doślijcie, a ja je umieszczę w galerii.


Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

100 komentarze:

  1. A czy ktoś zauważył przebranie masy? ;) zawsze chciałam spróbować drożdży, ale Balam się ptzytycia. .. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez obaw - nie przytyjesz od picia drożdży. Według moich obserwacji ta kuracja nawet ułatwia chudnięcie.

      Usuń
    2. pol kostki drozdzy to 50kcal, 1/3 ok. 30, naprawde nie przytyjesz od takiej dawki dziennie

      Usuń
    3. Mi picie drozdzy pomagalo w chudnieciu, zawsze wypijalam szklanke wieczorem i mialam spokoj-nie mialam juz ochoty podjadac, chociaz zawsze mam z tym problem. Takze same plusy, polecam:)

      Usuń
    4. Nie chcę was przestraszyć, każdy ma inny organizm, ja po 2 m-cach czuję się okrąglejsza i taki efekt chciałam osiągnąć przy niedowadze poinfekcyjnej. Powiodło mi się, ale co na to wpłynęło? Nie mam pojęcia, czy tu mogło zadziałać sąsiedztwo zjadanych pokarmów czy po prostu drożdżami uzupełniłam niedobory wit. z grupy B i minerałów i to one się o to postarały, mam co chciałam :)
      Kloe

      Usuń
    5. Ani po samych drozdzach, ani po siemieniu, ani po czymkolwiek z tych rzeczy nie tyje sie ani nie chudnie. Wszystko zalezy od tego, jak i.z czym je spozywamy.
      Wiec takie pieprzenie to efekt placebo.

      Usuń
    6. Szkoda ze anwen nie uwzglednilas w ankiecie skutkow ubocznych. Zwlaszcza te bardziej nieprzyjemne. Chocby wymioty. Ale tez milion innych. Warto bylo o tym wspomniec. Podsumowanie bardzo stronnicze, wyglada to tak jakbys promowala albo sprzedawala te drozdze, bo same plusy whmienione, a wszyscy dobrze wiemy jak to z tymi drozdzami...

      Usuń
    7. Naprawdę? może od razu załóżmy, że Anwen dostaje 10% ceny od każdej sprzedanej kostki drożdży ;) Jeśli kuracja się powiodła i ona jest jak najbardziej zadowolona (i reszta dziewczyn też) to dlaczego miałaby skupiać się na minusach? zresztą, kilka było wymienionych.

      Usuń
    8. Anonimowy13 czerwca 2015 00:05 to są skrajne przypadki, zdrowy organizm nie będzie tak reagował. Zresztą, ktokolwiek ma jakiekolwiek nieprzyjemności, natychmiast powinien odstawić i zająć się leczeniem. A nie że potem czytamy komentarze strachliwych i szczujących.

      Usuń
    9. Anonimowy z 12 czerwca 2015 21:42 dobrze prawi. Nie ma czegoś takiego jak schudnąć albo utyć od jednej rzeczy. Jak nie stronisz od słodyczy, tłustego i przetworzonych produktów, to takie drożdże czy siemię co najwyżej mogą posłużyć jako zapalnik do przybierania na wadze, taki wspomagacz.

      Usuń
    10. Anonimowy a czy pilas sparzone drożdże? Bo niezabite wrzątkiem to 1 krok do kandydować = sensacji zoladkowych. Może stąd wymioty?

      Usuń
  2. Hej Anwen. Mam do Ciebie prośbę. Czy mo głabyś napisać post o aktualnych trendach we włosach? Chodzi mi konkretnie o to,jakie fryzury,upięcia,cięcia i kolory są aktualbie na topie. Tak na wakacje 2015. ;) fajnie by było coś takiego przeczytać. Pozdrawiam Ciebie i wszystkie włosomaniaczki ;))) 5K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Anwen, ale wątpie aby ona napisała o czymś takim. Fakt, była kiedyś seria o inspiracjach włosowych, ale Anwen z niej zrezygnowała. Sama również nieraz podkreślała, że ma raczej 2 lewe ręce do fryzur a także nie bawi się kolorami, zresztą Tobie chodzi o fryzury na topie a z tego co mi się wydaje Anwen nie interesuje się takimi rzeczami.

      Usuń
    2. W zasadzie Anwen umie dbać o włosy, ale przecież nie jest ani fryzjerką ani znawczynią mody.Zresztą wlosomaniaczki nie lubią ani kontrowersyjnych kolorów ani odważnych cięć, Zazwyczaj mają długie i zdrowe włosy a takie są zawsze modne.

      Usuń
    3. Moda i trendy to nie od razu odwazne i kontrowersyjne kolory czy ciecia... ludzie....eeeeee.......! Co z wami.

      Usuń
    4. Teraz akurat natura w modzie :p
      jest mnóstwo blogów modowych, z których można czerpać inspiracje

      Usuń
  3. Hej dziewczyny! Mam ważne pytanie... dla moich włosów i ich koloru.
    Czy to prawda, że każde kolejne farbowanie włosów ściemnia kolor? Bo chciałabym się zafarbować czystą henną, czerwoną aby moje ciemnobrązowe włosy miały taki blask lub lekko mahoniowy kolor. Nigdy się nie farbowałam, ale ostatnio odczuwam silną potrzebę zmian. Tak, miałam już na głowie różnej długości fryzury, ale teraz chciałabym zostać przy długich. Może któraś z was ma doświadczenie z hennowaniem i mogłaby rozwiać tę wątpliwość, bo nie chcę mieć coraz ciemniejszych włosów. Chcę aby ten kolor czerwony było jednak widać. Z góry dziękuję za pomoc.

    Agata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Ja mam naturalne czarne/ciemnobrązowe włosy, ostatnio zaczęłam farbować henną mahogany w celu uzyskania połysku mahoniowego w słońcu. Nie jestem ekspertką (jestem dopiero po 2 hennowaniu) ale mogę Ci wysłać zdjęcia gdzie widać efekt tuż po hennowaniu i kilka tygodniu później, a także podzielić się wrażeniami. Podaj mail ;)

      Usuń
    2. Czysta henna lekko przyciemnia włosy i nadaje im czerwony połysk, ale efekt końcowy zależy od naturalnego koloru i stanu włosów, więc jest dość nieprzewidywalny - jeśli to Twoje pierwsze farbowanie, to lepiej zrobić próbkę. Teoretycznie jest koloryzacja jest trwała, nawet trwalsza niż w przypadku farb chemicznych, bo henna trwale łączy się z budulcem włosa. Ale to też zależy, sporo osób mówi o wypłukiwaniu się henny, szczególnie z włosów wysokoporowatych. Efekty mogą też być różne w zależności od tego, ile henna trzymałaś hennę na włosach i jakich dodatków użyłaś (sok z cytryny, kawa, herbata, etc), generalnie im dłużej, tym farbowanie będzie trwalsze. Jeżeli henna nie będzie wypłukiwać Ci się z włosów, a będziesz je regularnie hennować, to tak, mogą się one przyciemnić i pewnie bardziej zrudzić. Ale można nakładać hennę tylko na odrosty, tak jak i farbę, i tylko raz na jakiś czas na całą długość, w zależność od tego, jakie włosy mają potrzeby. Ja tak robię, i końcówki moich włosów, które były przecież farbowane częściej, są odrobinę jaśniejsze od włosów u nasady. :)

      Usuń
    3. w jednym z ostatnich postów pisała o tym blondhaircare ;) zajrzyj tam. U Anwen też chyba był taki post.

      Usuń
    4. Włosy mam niskoporowate, bardzo ciemny brąz.
      Czytałam już trochę o hennie, ale gdzieś ktoś rzucił na forum, że po 'którymś tam użyciu' kolor włosów zaczyna jeszcze bardziej ciemnieć. Opcja z nakładaniem farby jedynie na sam odrost jest bardzo kusząca, ale nie jestem pewna jak szybko kolor będzie się z nich wypłukiwał i czy nie zostawi po sobie jakiegoś pomarańczu, jaki widziałam na niektórych zdjęciach. Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Pewnie zajrzę na polecanego bloga, bardzo wszystkim dziękuję!

      Usuń
    5. U mnie było tak, że na moje czarne/ciemnobrązowe położyłam Henne Color Paris Mahogany dwa razy - przerwa to jakieś 3-4 tygodnie. Tuz po drugim hennowaniu miałam piękny mahoniowy połysk w słońcu - takie połączenie mojego koloru i mahoniu. Niestety już po tygodniu pozostał tylko rudy poblask - taki bardzo ciepły brąz/pomarańcz. Oczywiście te rude refleksy są widocznie w słońcu. W ciemnym pomieszczeniu trudno to dostrzec. W dodatku po hennowaniu zauważyłam, że moje włosy bardzo szybko zaczęły się przetłuszczać - do tej pory myłam co 3 dni (ale nawet 3 dnia były idealne) teraz już nawet mam problem kolejnego dnia jak myję włosy wieczorem. Włosy straciły blask, są 'bez życia', nie układają się. Myślicie, że to wina henny?

      Usuń
  4. chciałam pić drożdże, ale zrezygnowałam. zalewałam je wrzątkiem, a i tak miałam wzdęcia i ból brzucha :| wolę chyba kupić drożdże w tabletkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyczyną mógł być za niski poziom kwasu żołądkowego, skutkiem czego nieprawidłowe trawienie, nadfermentacja. No coż, trzeba o to zadbać, ale nie farmaceutykami, bo działają przez chwilę a nie trwale i tylko pogarszają sprawę. Jest to dość częsta dolegliwość, ludzie jedzą produkty wysoko przetworzone, zabite przez przemysł, rozregulowują sobie pracę układu pokarmowego, wprowadzenie nowego w menu czegoś zdrowego, odzywczego, "żywego" jak surowe warzywa w dużej ilości zaczyna rodzić kłopoty w żołądkach przywykłych do "martwej żywności"

      Usuń
    2. Nigdy nie wypije drozdzy, ohyda. Nie zmuszaj sie, jesi nie lubisz. Kup piwne w tabletkach, sa lepsze niz spozywcze.

      Usuń
    3. Ja z tego samego powodu zrezygnowałam z picia drożdży, ale zażywałam te w tabletkach i jestem zadowolona z rezultatów :) Planuję wznowić kurację...
      Ania S.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. To prawda, ja w ankiecie tego nie napisałam, bo w sumie nie wiedziałam, że mogą mieć taki skutek... Nie łączyłam tego z piciem drożdży, ale po przeczytaniu tego posta uświadomiłam sobie, że jakieś 2-3 tygodnie od rozpoczęcia drożdżowej kuracji zauważyłam u siebie zwiększoną ochotę na igraszki. Więc dziewczyny, pijcie drożdże i podawajcie je swoim facetom hehe :D

      Usuń
  6. Dla mnie picie drożdży jest nie do przejścia :P Dziewczyny, czy któraś z Was mogłaby polecić jakieś tabletki z drożdżami? Efekty zapewne nie będą aż tak spektakularne ale warto spróbować... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spytaj w aptece :)
      Efekty beda jeszcze lepsze niz po zwyklych drozdzach. Piwowarskie maja wiecej witamin.

      Usuń
    2. Nieprawda co ty wygadujesz ze efekty beda jeszcze lepszE? Ja pilam i piwowarskie i nie dawały takiego efektu na włosy (bo tu mi najbardziej zalezalo) i na mocne paznkocie. Wiekszej roznicy nie zauwazylam. Za to po babuni BOMBA od razu po miesiacu widzialam efekty. Paznokcie mocne jak stal a włosy 3,5 cm dłuzsze a normalnie rosna 1-1,5. A juz napewno nie beda lepsze efekty od naładowanych chemia tabletek. Drozdze sa ohydne to prawda ale warto sie przemóc.

      Tabletki mozna pic ale dla mnie nie dzialaja tak dobrze jak normalne drozdze babuni.

      Usuń
    3. zalezy od organizmu drogi powyzszy anonimie ;] Na mnie silica działa cuda, efekty 10x wieksze niz po piciu drozdzy co mnie cieszy bo zapach mnie odrzuca do dziś

      Usuń
    4. Dziękuję za wszystkie opinie! :)

      Usuń
    5. Piwne są lepsze, skąd ten bulwers?

      Usuń
  7. Mam pytanie odnośnie łączenia ze sobą różnych suplementów tzn mam do wyboru tabletki vitapil, drożdże, siemię lniane i skrzypokrzywę Jak mam to łączyć żeby niczego nie przedawkowac i by były jak najlepsze efekty? Proszę o odpowiedź ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny proszę :( odpowiedzcie mi albo podajcie mi gdzie mogłabym o tym przeczytac

      Usuń
    2. Jednym z popularnych połączeń jest duet drożdże + skrzypokrzywa. Drożdże polecam rano, na czczo, a skrzypokrzywę w ciągu dnia :) Najlepiej jest nie zaczynać bardzo wielu kuracji na raz, bo ciężko wtedy ustalić co pomogło, co nie, a co w ogóle zaszkodziło...

      Usuń
  8. Jak dla mnie picie drożdży to już przesada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to odżywczy pokarm :) nie doceniasz skarbnicy życia, byle były zabite wrzątkiem, a nie takie zagrzybiające wyrośnięte upieczone tfuu... jeśc to coś nauczono nas w nimowlęctwie już, paradoksalnie nie boimy się tego, co nam niszczy układ pokarmowy, a już zapach w napoju wywołuje obrzydzenie ;] zabija sie, unieszkodliwia się tylko drożdżaki, cała wartość odżywcza pozostaje. Dziewczyny walczcie ze sobą, o takie głupie rzeczy jak uzależniające nawyki smakowe, strach przed połknięciem, wstręt przed naturalnym zapachem, czy coś innego hamującego. Czasami takie odrzucenie to wynik realnej alergii pokarmowej, ale to nie znaczy że masz się z nią męczyć do końca życia, albo łykać jakieś prochy które nic z tym nie zrobią, dietą eliminacyjną ustala się i leczy alergie.

      Usuń
    2. Nie zartuj. Jak sie ma odruch wymiotny to naturalna reakcja organizmu. Drozdze NIE SA pokarmem, to taki nasz wybryk wlosomaniaczy.

      Usuń
    3. oczywiście że naturalna reakcja, na coś co stanowi zagrożenie dla organizmu typu toksyna =alergia. Zdrowy org. nie zareaguje w ten sposób.
      Wybryk?? wow ;D drożdże przecież występują w naturze. Ba! nawet człowiek rodzi się z pewnym zasobem drożdżaków w przewodzie pokarmowym -wprawdzie z candidą, a nie sacharomyces, ale jednak drożdzaki. Sacharomyces są bezpieczne, w przeciwieństwie do przerostu candidy.
      Jeśli wybryk to po co ładuje się je do pieczywa takie żywe (do piwa, wina itp) i podaje ludziom do jedzenia, a oni jedzą to potem przez całe życie jak świętość, nie wiedzą że sobie szkodzą.
      Na domiar złego mam skłonność do grzybic, a przez całą akcję, kilka razy powtarzaną nie zauważyłam ze strony drożdży żadnego zagrożenia. A to pewnie cud c'nie? ;p

      Usuń
    4. Są ludzie, którzy mają odruch wymiotny przy kontakcie z brokułami czy szpinakiem (niektórzy wegetarianie natomiast kiedy poczują mięso). Nie jest to więc wcale żaden obiektywny wyznacznik szkodliwości.

      Usuń
  9. Piłam 9dni, a potem 12 i za każdym razem kończyło się rewolucjami w żołądku :( ale włosy szybciej rosły (widziałam po grzywce), niestety we wszystkich miejscach ;p Rezygnuję z picia, ale może spróbuję drożdże w tabletkach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kończę już trzeci miesiąc (3tygodnie+tydzień przerwy). Spektakularnych efektów nie widzę, ale mała poprawa jest a na moje włosy rzadko co działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, jeśli nie widzisz za bardzo efektów, to może być kłopot w jelitach z wchłanianiem, albo i enzymów brakuje lub dobrych bakterii przetwarzających te witaminy z drożdży co by je transportować do komórek - niestety to częste na tej niby normalnej diecie dla wszystkojedzących, (wszystko naraz i z umiarem, a to błąd). Nie twierdzę, że to właśnie występuje, to tylko sugestia, by baczniej się przyjrzeć co moze szwankować. Na zdrowy prawidłowo funkcjonujący org. drożdże działają b.dobrze.

      Usuń
    2. Anonimku, zainteresowałaś mnie, możesz powiedzieć, jak dieta może wywierać wpływ? U mnie nie widać za bardzo przyrostu i podejrzewałam, że to kwestia indywidualna.

      Usuń
    3. Nie łącz drozdzy z cukrem, a przed i po posilku powinna minac co najmniej godzina.

      Usuń
  11. Ja nie uczestniczyłam w akcji ale pilam drożdże przez 3 miesiące od października do grudnia zeszłego roku i przez całą jesień ani zimę nie zachorowałam nawet na najmniejszy katar, pierwszy raz w życiu. Jesli chodzi o włosy to u mnie byl też wysyp bejbikow, teraz mi sterczą dziwnie na głowie 😊 Na pewno powtórzę tę kurację tym bardziej, że mnie bardzo smakowało.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie brałam udziału, więc nie wpisałam się w ankietę. Piłam bez względu na akcję, 3 m-ce dzień w dzień po 1/4 czasami 1/3 kostki na pół małego kubka. Zakończyłam, robię 1 m-c przerwy (taki system 3:1) albo zacznę ponowną kurację dopiero we wrześniu, pod koniec trzeciego m-ca juz mi się trochę dłużylo. 11 cm więcej. U nasady zagęszczenie futra, aż mi czaszka paruje ;D nie piłam tylko ze względu na włosy, chodziło mi również o dożywienie organizmu i tu też sukces :)) teraz brakuje mi tego orzeszkowego smaku.
    czarnuszka

    OdpowiedzUsuń
  13. Drożdże - nie, bo pogorszenie cery i obrzydliwy smak (nigdy nie spróbuję!)
    siemię lniane - nie, bo w postaci kleika.. ( próbowałam)
    Hehe ja i te moje wybrzedzenia ;c
    moze powinnam przestawic sie na tabletki np. CP? lub jakas wcierka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemię lniane w postaci kleika? Ja zalewałam letnią wodą, i żaden kleik mi się nie zrobił, Ty pewnie wrzącą więc dlatego :P

      Usuń
    2. spróbuj jantar albo sese, ja mimo nieregularnosci po kilku uzyciach jantara mialam mnóstwo babyhair a jak sie zmusiłam do regularnego stosowania (przy czym olejowałam skalp raz na jakis czas na godzine olej oosowy zeby jantar go nie przesuszył) i przyrost był bardzo duzy;) znajomi sie dziwili bo wczeniej obciełam na boba i bardzo szybko mi odrosły na długosci ;) ale do tego piłam pokrzywe codziennie i olej lniany (ale te rodukty nie ze wzgledu na wlosy - pokrzywe pije jak herbate bo lubie;D a olej lniany pijemy z chlopakiem jako suplementacje ;) potem sie dowiedziałam ze to takze ma wpływ na wlosy;D w kazdym razie polecam ;) nie tylko drozdze są na porost;D

      Usuń
  14. Uwaga, uwaga, moje drogie panie, w czeluściach internetu dowiedziałam się, że nie trzeba ścinać włosów, jeśli są zniszczone ;)
    http://www.papilot.pl/wlosy/30482/Czy-zniszczone-wlosy-zawsze-trzeba-obciac.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłyście mnie tymi tabletkami drożdżowymi. Ktoś może coś więcej napisać? Przeszukam jeszcze inne blogi i jeśli na pewno nie czuć smaku drożdży, to chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Humavit jest dobry ;d i kosztuje malo okolo 14. Zl chyba

      Usuń
    2. 14 zł, a kostka drożdzy?

      Usuń
  16. Nie brałam udziału w tej akcji, ale dość często piję drożdże. I chyba znalazłam powód większego wypryszczenia u niektórych, kiedy inni nie notują takiego efektu. Mleko. Kiedy piłam drożdże, jednocześnie mając w diecie bardzo duże ilości mleka, byłam obsyfiona niemożebnie. Kiedy piłam drożdże i odstawiłam mleko kompletnie, nic mi nie wyskoczyło. A jak jest u Was? Ciekawi mnie, czy moja hipoteza jest prawdziwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdży nie piłam, ale po mleku zawsze mam wysyp.

      Usuń
  17. Alyssandra wspaniale, że pokazałaś nam ten materiał. Moja dziewczyna od wczoraj krzyczy, że ma zniszczone włosy i będzie je ścinać. Dzięki tobie chyba uratuję swój związek. Pozdrawiam cię bardzo ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale, Alyssandra podała link z ironią ;) rozdwojonych końców nie można skleić, co deklaruje producent linii z linku, lecz co najwyżej poprawić kondycję włosów na długości, choć i to nie zawsze. Poleć swojej dziewczynie lepiej ten blog :) powodzenia! Natalia

      Usuń
    2. Suoer, facet ratuje zwiazek, bo laska chce ciac wlosy.

      Usuń
  18. Czytałam o Tobie w dzisiejszych Wysokich Obcasach :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze, szkoda że nie zauważyłam tu tej akcji wcześniej, bo też piłam drożdże, tak to bym miała większą motywację, ponieważ przestałam w połowie kuracji (sama nie wiem czemu :c).
    ღ jestebatmane blog ღ

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziewczyny, może lepiej używać codziennie płatków drozdzowych nieaktywnych, są bezpieczniejsze dla zdrowia, wystarczy stosować jako dodatek do zup, płatków itp a i maja mnóstwo witamin mikroelementów, bo oto przecież chodzi by ich dostarczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli takie same wlasciwosci jak zabite wrzatkiem zywe drozdze :P

      Usuń
  21. Przepraszam, że tutaj piszę ale nie mogę nigdzie znaleźć informacji na ten temat. Czy na ZSK może zamawiać osoba niepełnoletnia (16-17 lat) na swoje dane, czy musi to być osoba pełnoletnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie podsjesz swojego wieku, tylko zamawiasz i robisz przelew.

      Usuń
  22. Szkoda, że nie co sie spoźniłam z akcją moze sama wypróbuję, ale zanim to zrobie yo powiedzcie mi, prosze jak reaguje cera na drożdze? W tabeli widze "poprawa cery" i "wysyp niespodzianek". Trochę się obawiam bo kilka lat zmagam się z trądzikiem.

    pin-up-hair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na poczatku moze byc wysyp, a potem poprawa cery. Mi osobiscie wyskoczylo kilka bolacych syfow na samym poczatku. Zniknely bez sladu i potem zaobserwowalam mega poprawe. Jak u Ciebie bedzie nikt nie zagwarantuje, musisz sprobowac sama;)

      Usuń
    2. Z moich doświadczeń wynika, że picie drożdży oczyszcza cerę. Wiąże się to również z tym, że jeśli jesteś zanieczyszczona "od środka", to pojawi się wysyp, który oznacza oczyszczanie. Jeśli nie zrazi Cię to i będziesz piła je dalej, wysyp się skończy, a cera poprawi się w znacznym stopniu (trzeba ten chwilowy kryzys przeczekać, ale zdecydowanie warto).
      Zresztą, na takiej zasadzie działa chyba każda kuracja oczyszczająca cerę (picie bratka na przykłąd) - trzeba się tych toksyn jakoś pozbyć.

      Usuń
  23. Dlaczego MWH pojawiają się teraz co 2 tygodnie? :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Anwen, chciałabym zapytac czy mozna drozdze popijac od razu skrzypokrzywa, czy takie pomieszanie moze wyplukac witamine B? prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziewczyny, pomóżcie, jestem początkującą włosomaniaczką i dopiero teraz dobieram kosmetyki i sposoby pielęgnacji pod siebie. Nie wiem, czy mam włosy wysoko czy niskoporowate? Pomożecie mi to ocenić?
    Moje włosy:
    - są naturalnego koloru
    - są gęste i ciężkie (przez co trudno im nadać objętość)
    - są długie do łopatek
    - po umyciu są falowane, ale po rozczesaniu już proste, choć niestety strączkują się w niektórych miejscach
    - są raczej odporne na stylizacje przez to, że są ciężkie - po termolokach po godzinie wracają do swojego naturalnego kształtu, ale jednocześnie po związaniu ich gumką tworzą się nierówne fale
    - trudno zrobić z nich taflę, bo się strączkują

    Bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że dzięki wam uda mi się poprawić ich kondycję.
    Pozdrawiam,
    Iga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej srednio porowate, u Kascysko zrob ankiete na porowatosc to ci oceni

      Usuń
    2. z tego co podałaś raczej ci nikt prywatności nie określi :)
      jakie są w dotyku? gładkie/szorstkie
      długo schną?
      często się puszą?

      Usuń
  26. Kochane Włosomaniaczki, czy jest jakiś godny polecenia fryzjer w Zielonej Górze? Niedawno się przeprowadziłam i kompletnie nie orientuję się w tym rejonie. Chodzi mi o cięcie włosów falowanych. Z góry dziękuję za pomoc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zielonej górze polecam Salonovo i fryzjera Krystiana. Swietny fryzjer, ktory zna sie na swojej pracy. Ceny sa dosc spore, ale adekwatne do efektu. Sama mam wlosy falowane i zawsze sa sciete idealnie. :)

      Usuń
  27. Witam no to ja nie wiedziałem, że tak można zrobić. Moja koleżanka ostatnio narzekała, że musi podcinać, co jakiś czas zniszczone końcówki we włosach. Teraz to będzie wam łatwiej dziewczynki co?.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedy wyniki ankiety o niszczeniu włosów przez TT? Było już?

    OdpowiedzUsuń
  29. W te 5 cm w miesiąc to ciężko mi uwierzyć. Może coś źle zmierzyły. Najlepiej byłoby pofarbować się przed taka akcją i później zmierzyć tylko odrost. Tylko że nie wszyscy się farbują :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Może kolejna wspólna akcja z maskami biovax, były kallosy to moga byc biovaxy. Anwen co ty na to, zorganizujesz taka akcje?

    OdpowiedzUsuń
  31. Znacie jakąś odżywkę, która bardzo obciąża włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolaczam sie. Tez ciagle szukam...

      Usuń
    2. Obciąża, czy dociąża? Mam cienkie, zniszczone i suche włosy, których na długości praktycznie nie da się obciążyć i z dociążających odżywek najlepiej sprawdzają się u mnie Timotei drogocenne olejki (ma specyficzny zapach, nie polecam jeśli ktoś jest na nie nadwrażliwy) i balsam marokański Planeta Organica.

      Usuń
    3. Obciaza. Timotei znam, zgadzam sie co do zapachu-smierdzi swietami...

      Usuń
    4. A po co ci obciążenie? :D

      Usuń
  32. Witam tak naprawdę to, kiedy były te kallosy?, ponieważ ostatnio interesuje mnie ten temat. Chciałbym się dowiedzieć, co te wszystkie kallosy wam dały. Jeśli ktoś, kto próbował ich niech napisze, jak działają, jak wpływają, na skórę i tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam nie no racja, że te 5 centymetrów to jednak za dużo. Mi rekordowo włosy urosły, o 2 centymetry, w skali miesiąca. Więc trochę nie chce mi się, w to wierzyć, że to jest możliwe. No właśnie przydałaby się ankieta, na temat zniszczonych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurcze ja jakoś się nie mogę przekonać do tych drożdży.. cały czas mam z tyłu głowy, że sobie zagrzybię organizm i nie skończy się to dobrze dla mnie. Nie macie żadnych skutków ubocznych od tej terapii?

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej dziewczyny, mam trochę głupie pytanie i zdecydowanie nie w temacie a nie znalazłam na to jak do tej pory żadnej odpowiedzi.
    Po czytaniu wszystkich sposobów na wspaniałe włosy mam pytanie: czy można kilka z tych metod stosować w tym samym czasie? Np olejowanie włosów, olejowanie skóry głowy (np salicylolem), żel lniany na skalp, kozieradka jako wcierka...? (wiadomo że nie jednocześnie, tylko np. jednego dnia to, drugiego tamto, itd.)
    Po prostu się zastanawiam bo mam problem z łojotokiem więc stosuję salicylol ale jednocześnie chciałabym trochę nawilżyć skórę głowy, np. żelem lnianym. Nie wiem czy w zachwycie tymi cudownymi metodami nie przegnę z pielęgnacją.
    Dzięki z góry za jakąkolwiek odpowiedź. Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja tez piłam drożdże z skrzypokrzywka i urosły mi 5cm, niestety zapomniałam uzupełnić ankietę :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Przeczytałam niedawno u Ciebie, że przygotowujesz sobie napój drożdżowy - dzięki bananowi i cynamonowi stają się one bardzie zjadliwe. Mam pytanie w związku z tym: podobno drożdży nie powinno się mieszać z cukrami (tracą wtedy właściwości) - czy w takim razie banan nie psuje dobroczynnego efektu? Pytam z ciekawości, smak drożdży póki co mnie nie odrzuca, ale kto wie - może zacznie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam z bananem, ale cukier zmniejsza wchłanianie witamin, więc rezygnuję,. Nie chcę pić tego paskudztwa, skoro nie zadziała w całości.
      Nic na siłę/

      Usuń
    2. A mnie posmakowało. Zaraz idę wypić.

      Usuń
  38. Ja zaczęłam wczoraj.
    Myślalam, że nie przelknę tego, ale...to nie jest takie złe!

    OdpowiedzUsuń