Mój sposób na picie drożdży


Nasza akcja drożdżowa trwa już prawie trzy tygodnie. Mam nadzieję, że wszystkim Wam udaje się codziennie wypić drożdże, choć domyślam się, że nie każdemu przychodzi to łatwo. Być może przyda Wam się mój przepis, który zupełnie przypadkowo odkryłam kilka dni temu.

Już przy poprzedniej akcji, w zeszłym roku pisałam Wam o tym jak ja piję drożdże. Ze wszystkich sposobów najbardziej 'posmakował' mi koktajl z drożdży, bananów i cynamonu. Codziennie więc zalewałam 1/3 kostki drożdży połową szklanki wrzącej wody i dokładnie mieszałam, żeby rozpuścić całe drożdże. Gdy napój ostygł miksowałam go z jednym, dużym bananem i niewielką ilością cynamonu.

W ten sposób przygotowany napój był prawie smaczny, a drożdże praktycznie niewyczuwalne. W zeszłym tygodniu w pewnym momencie zabrakło mi cynamonu. Już miałam wypić koktajl bez niego (pachniał okropnie) gdy w oko mi wpadła zapomniana torebeczka przyprawy do piernika, która została mi jeszcze ze świąt. Bez namysłu wsypałam niewielką ilość do koktajlu i okazało się, że to był strzał w dziesiątkę :))) Ta przyprawa jest jeszcze bardziej intensywna niż cynamon i zabija smak drożdży całkowicie! Oczywiście taka wersja będzie smakowała tylko osobom, które lubią piernik, ale ja akurat go uwielbiam :)

Nie ma to jak świąteczny klimat w maju :D ale dla mnie jest to gwarancja tego, że wytrzymam do końca akcji i nie będę się migać od picia drożdży :))


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

193 komentarze:

  1. Ja chyba nigdy nie zmusze sie do picia drożdży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też, nienawidzę ich :(

      Usuń
    2. Udało mi się aż dwa tygodnie...A potem w końcu nie wytrzymałam i zwymiotowałam. Już więcej się za to nie zabiorę :(

      Usuń
  2. Brzmi bardzo smacznie, ale... ja słyszałam, że drożdży do picia nie powinno się słodzić, a taka przyprawa chyba zawiera cukier? Może się mylę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dostępne bez cukru. Można też robić samemu

      Usuń
    2. W owocach czy miodzie dodawanych do drożdżowych koktajli też są substancje słodzące, które mogą osłabić działanie drożdży.

      Usuń
    3. http://kascysko.blogspot.com/2014/01/jak-pic-drozdze-kilka-mitow-na-ich-temat.html O proszę, komu jak komu, ale na Kascysko się nigdy jeszcze nie przejechałam ;)

      Usuń
    4. Sarin jasne :) ale to o czym pisze Kascysko to teoria, w praktyce drożdże z bananem wciąż działają na porost, przynajmniej u mnie

      Usuń
    5. Jeśli nie można słodzić cukrem, to pewnie można ksylitolem - chemicznie to nie cukier, a smak jest słodki :-)

      Usuń
    6. Tak faktycznie drodzy nie powinno słodzić sie cukrem, gdyż zmiejsza wchłanianie wit. I związków mineralnych. Dlatego ja słodzę ksylitolem, w przeciwieństwie do cukru ksylitol(powszechnie zwany cukrem brzozowym) zwiększa wchlanialnosc wit. Z grupy b oraz wapnia. Polecam ksylitol ma szereg prozdrowotnych właściwości. 😄występuje rownież w owocach i warzywach

      Usuń
    7. Chodzi o to, że drożdże trzeba zalać wrzątkiem, żeby je "zabić". Wtedy mamy gwarancję, że jeśli dodamy do nich cukru to nie zaczną fermentować. Takie "zabite" drożdże (czyli takie, które nie są musujące w kubku) dalej posiadają swoje cenne właściwości i nie musimy się martwić o to, że nagle nam zaczną pracować w brzuszku i skończy się to małymi rewelacjami ;) Osoby, które robiły kiedyś rozczyn do ciasta pewnie wiedzą, że nie można drożdży zalać zbyt ciepłym mlekiem/wodą, bo wtedy ciasto nie wyrośnie - przy piciu drożdży jest odwrotnie - trzeba je koniecznie zalać wrzątkiem.

      Usuń
    8. Nie wklejałabym, gdybym sama tego nie doświadczyła :) Działają, owszem, ale kiedy przełamałam się do picia solo, to działanie było po prostu lepsze [przyrost szybszy m.in.]. Chyba, że był to zbieg okoliczności, ale dietę i tryb życia miałam takie same jak zawsze :)
      No i wiadomo, że jeden banan całkiem nie pozbawi drożdży wszystkich dobrych właściwości, po prostu zwracam na to uwagę, że może osłabić działanie.

      Usuń
    9. I, swoją drogą, to nie jest 'tylko teoria', bo cukry proste wiążą minerały i człowiek nie jest w stanie ich wtedy przyswoić. Proste :) W ten sposób część dobroczynnych składników drożdży zostaje 'uwiązania', więc my, pijąc, dostajemy ich mniej.
      Anwen, masz bardzo duży wpływ na ludzi, więc - z całym szacunkiem, sama z wielką ochotą Cię czytam - uważam, że powinnaś w poście dodać tę informację, bo w komentarzach nie każdy doczyta, a ma to spore znaczenie :) Szczególnie dla ludzi, którzy mają realne problemy z włosami, picie drożdży bez słodkich dodatków może dać więcej :)

      Usuń
    10. przepis jest dla osób, które nie są w stanie wypić drożdży bez dodatków, a w ich przypadku lepiej chyba drożdże z bananem niż wcale :) ale masz rację - dopiszę to w poście

      Usuń
    11. A ja autentycznie lubię ten smak, sama się sobie dziwię ;D

      Usuń
    12. OJ tak, nie wypiję ich. A skoro cukier wiąże witaminy, to po co w ogóle je pić?
      We wszystkich dodatkach jest przecież naturalny cukier, czy to laktoza (kto pije z mlekiem), czy fruktoza (z bananem, miodem). I jak tu zyc?

      Usuń
    13. Ja kiedys nie moglam nawet pomyslec o piciu drozdzy. Potem probowalam i rzygalam. Teraz pije az milo. Czekam na efekty.

      Usuń
  3. Nie biorę udziału w akcji, ale bardzo chciałabym się przekonać do picia drożdży. Wypróbuję przepis i z cynamonem i z przyprawą do piernika, może w końcu się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja raz wypilam same drożdże i aż mnie cofnelo....moze sprobuje tego przepisu chociaż od tamtej pory się boję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anwen mam pytanie trochę z innej beczki.Kiedyś polecałaś przy okazji postu zakupy w Rossmanie mgiełki bez spłukiwania Gliss Kurr. Zakupiłam czarna Gliss Kurr ultimate repair

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46091

    bo włosy mam bardzo suche i zniszczone,słabe. Uzywałam i wydaje mi się ok.Zuzyłam juz jedno opakowanie i troszke wydaje mi się,że przy wilgotnej pogodzie moje włosy sie puszą bardziej niz na początku.Mam jeszcze w zapasie jeszcze jedno opakowanie. Z jednej strony odżywka jest super jak rano wstaje to popsikam włosy i układam je na suszarce. Wiem ,że tam same silikony w składzie ale jakos te mi pasują.Ale w składzie jest tez Keratyna - proteiny, których powinnam chyba unikać bo prawdopodobnie na dłuższą metę nastąpi przeproteinowanie moich włosów.

    Anwen bardzo Cie proszę czy mogłabyś mi podać, która z tych odżywek Gliss Kura powinnam uzywać na moje wysokoporowate włosy. Zaczynam przygodę z włosomanią i chyba już na początku ,żle dobrałam mgiełkę. Może możesz mi polecic taką mgiełkę ale z innej firmy albo z tej samej tylko dla moich wysokoporowców ?

    Mój plan pielęgnacyjny,który stosuje to :
    -olejowanie olejem awokado i babydream fur mama
    -szampon na kwiatowym propolisie babuszki Agafi ( a co 2 tygodnie szampon z sls)
    -odzywka garniera awokado Ultra Doux
    - po odżywce spryskanie mgiełką Gliss Kurr
    - suszenie średnim nawiewem
    - na końcówki serum bez protein- Bioelixire, Argan Oil
    -rano po wstaniu, przed pracą spryskanie jeszcze raz włosów Gliss Kurem i ułozenie na suszarce fryzury

    Taki był mój plan ale teraz widzę,że ta keratyna może moim włosom zrobić krzywdę.Szkoda bo bardzo lubię takie mgiełki do pryskania pod suszarkę.

    Anwen proszę poleć mi jaką mgiełkę kupić dla wysokoporowatych włosów.

    Co do masek to chciałabym jeszcze kupić sobie po ostatnim wpisie o Kosmetycznej hedonistce - Maskę Kallos Blueberry,- ta emolientowa powinna być chyba dla mnie dobra?

    Baaaaaaaaaaaaaardzo prosze opomoc

    Maja
    -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsza jest mgiełka Gliss Kur żółta (nie złota). Ja kupiłam ją w Poznaniu w makro, nigdzie indziej jej nie widziałam stacjonarnie. Jest dstępna też w sklepie wizaż. A próbowałaś innych masek Kallos'a?
      Pozdrawiam, Kinga

      Usuń
    2. Ja od siebie mogę polecić mgiełkę Gliss Kur Oil Nutritive: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50138
      jest świetna! Dużo olejków w składzie, brak protein, czyli idealna dla wysokoporowatych włosów :) i przepiękny, owocowy zapach.

      Usuń
    3. Kup mgielke z linii zoltej, ona ma w sobie oleje, ktore beda lagodzily dzialanie protein. Jesli nic poza Gliss Kurem z proteinami nie uzywasz, to nie przeproteinujesz wlosow, wiec smialo uzywaj. :)0

      Usuń
    4. dziękuje dziewczyny,spróbuje z tą żóltą ,a z kalosa uzywałam zieloną - ale przed włosomanią- teraz wiem ,że to nie dla mnie bo proteinowa , z pozostałych uzywam jeszcze czasami fioletową balee i różową isane z odzywek

      Usuń
    5. z kalosa sa tez maseczki z olejkami, i aloesowa- one raczej nie powinny przeproteinowac wlosow :) ja natomiast ostatnio mam patent na maski- mam maske kalos bananowa i nakladam ja na noc- na mokre wlosy po myciu, tak ide do lozka, rano - i tak musialam myc glowe, wiec teraz tylko splukuje maske - i jest fajnie :) oczywiscie nie smaruje nia skalpu tylko wlosy.Z Gliss Kur od zawsze uzywam mgielek- wczenisej byla Silk (rozowa) teraz mam Hialuron (takie fioletowe opakowanie) i obie sa super! wlosy mam cienkie, z tym ze odkad nie farbuje/nie rozjasniam to sa gladkie i sliskie :)

      Usuń
  6. Drożdże mnie trochę odrzucają, ale chętnie dowiem się jakie są rezultaty:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej metody nie probowalam. Ja z reguly pije drozdze z miodem, zamykam nos i chlup. Da sie wypic:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pije drożdże od około miesiąca ale musze przyznać ze zalewam je tylko wrzątkiem i tak pije, nie są takie złe a efekty fantastyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też calkiem smakują, ale w akcji udziału nie biorę tym razem, bo testuję wcierkę... Ale jak skończę to pewnie sobie będę popijać. Brakuje mi tego "smaku włosomaniactwa";)

      Usuń
  9. A ja jakoś nie wpadłam na dodawanie cynamonu, akurat jestem w trakcie picia drożdży i z chęcią zobaczę jaki mają smak. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja 1/4 kostki zalewam wrzątkiem mieszam energicznie i pije póki gorące :) im szybciej tym lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorące często uszkadza szkliwo zębów.

      Usuń
    2. Tak i najlepiej jeszcze takie surowe

      Usuń
  11. Kiedyś piłam z mlekiem ale jakieś mdłości późńiej miałam. Chyba już wolę z wodą i szybko wypić z zatkanym nosem na bezdechu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko zwróć uwagę, czy ta przyprawa nie zawiera w swym składzie mąki. Ponoć są dwa rodzaje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny pomysł :) Ja dosypuję po prostu kawy do drożdży, ale kawy takiej bardzo intensywnie pachnącej. Gdy ziarenka już opadną na dno, wtedy wypijam. Im zimniejszy napój, tym mniej czuć smak drożdży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja zostawiam do ostygniecia, i nastepnego dnia mieszam z jogurtem wisniowym albo ze smoothie- i to jest bardzo dobre, nawet pyszne :) trzeba tylko dokladnie wymieszac wszystko razem. Drozdze zalewam 1/4 szklanki wody - i rano rezte uzupelniam jogurtem/smoothie.

      Usuń
  14. kiedyś piłam drożdze, ale przez pół roku na włosach nie dały jakiegoś zadowalającego efektu. teraz postawiłam na maskę drożdżową, ale dopiero jedną mam za sobą, jestem ciekawa co będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie rozumiem tego całego zamieszania o smak drożdży. Wiem, ze mogą one nie każdemu smakowac ale robienie jakiś dziwnych mieszanek, przypraw, kostek rosolowych itp to przesadą. Nie smakuja- wypić migiem i ewentualnie szybko przepic sokiem ten posmak. Ilekroc czytam o tych drozdzowych napojach mających zabić smak, mam wręczenie ze pisza to dzieciaki, ktorym nie smakuja lekarstwo i kombinuja jak to obejść. Po co tracić czas na blendowanie drożdży z owocami albo sporządzanie mikstur jak można je 'machnac' na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam te same odczucia ;) Też w dzieciństwie nie lubiłam różnych lekarstw, ale zakładałam, że jak trzeba to trzeba i dzielnie brałam na raz. O ile dzieci mogą grymasić, to u dorosłych zupełnie tego nie rozumiem. Przecież wypicie szklanki nie zajmuje kilku godzin, można to zrobić za jednym zamachem i po krzyku ;)

      Usuń
    2. Jak kogoś naciąga na samą myśl o wypiciu drożdży, to chyba lepiej, że kombinuje jak je wypić by było to znośne, a nie rezygnuje ;)

      Usuń
    3. Jesli tylko nie smakuja to tak sie da ale jesli kogos obrzydzaja to juz zatkanie nosa nic nieda.

      Usuń
    4. Zgodzę się z wypowiedziami, które się dziwią tym wszystkim wygibasom i "och! jakie to niedobre! muszę doprawić, bo inaczej nie przełknę/zwymiotuję/odrzuca mnie". Chyba wszyscy tu są w miarę dorośli i próbowali w życiu czegoś więcej niż budyń i papka ze słoika. Są na świecie różne smaki i smak drożdży nie jest niczym szczególnym. Zrobić, wypić i tyle.

      Usuń
    5. Och, jakie wy dzielne, drożdże na raz wypijacie! Ordery z ziemniaka chcecie za bycie takimi dojrzałymi i dorosłymi do przyjmowania specyfików o niedobrym smaku?
      Wrzućcie na luz. Jak ktoś chce sobie blendować drożdże z bananem, to będzie sobie je blendował przez całe swoje zasrane życie, a wam nic do tego, że marnuje na to czas. Huehuehue

      PS To prawda.

      Usuń
    6. Każdy ma inny smak, dla jednych drożdże będą całkiem smaczne a innych może wręcz cofnąć. Wypicie kubka na raz wcale takie łatwe nie jest ;)

      Usuń
    7. Rozumiem, że żadna z powyżej wypowiadających się pań nie dodaje niczego do jedzenia dla smaku. Jak sałata, to sama. Po co pomidor? Jak kanapka, to sucha. Po co wędlina? I tak dalej... :D Szukacie problemów na siłę, naprawdę. Nie ma źle wyprasowanej bluzki Anwen, to trzeba się czepić tego, że ktoś swój prywatny czas w swoim prywatnym domu poświęca na blendowanie bananów kupionych za własne prywatne pieniądze...

      Usuń
    8. Drożdże są smaczne...

      Usuń
    9. Ktos juz w koxmentazachh pod akcja pisal, ze szkoda bananow itd bo drozdze mimo wszystko sa ohydne i cokolwiek dodamy do takiej bazy to smaczne nie bedzie i ja sixe z tym zgadzam. od siebie polecam zatykac nos,,zamknac oczy bo patrzenie moze powodowac wymioty i czyms zagrysc lub zapic, im bardziej wyrazissty smak tej popitki tym lepiej

      Usuń
    10. Dokładnie, zgadzam się, na pewno każda pila kiedyś coś okropnego typu ciepła wódka na weselu, która trzeba szybko czymś popić. Ja zalewam drożdże minimalną ilością wrzątku przed pójściem do pracy, jak wracam są już zimne-mają mniej intensywny smak i zapach, robię dwa duże łyki które czymś szybko przepijam - trzy sekundy i po kłopocie;-)

      Usuń
    11. Żyj i daj żyć innym. Nie rozporządzaj też łaskawie moim czasem - jak Tobie szkoda, pij duszkiemsame. O co k'man?

      Usuń
    12. Anwen daje bardzo dobre rady z tymi dodatkami do drożdży, gdyż nie chodzi, że nie smakują, ja nawet przy zatkanym nosie miałam odruch wymiotny jak piłam same, a pić i zwrócić to mijanie się z celem.

      Usuń
  16. Do akcji co prawda się nie zapisałam bo po ostatniej kuracji w marcu miałam już dość tego smaku :)
    Jednak od 1 maja postanowiłam się zmotywować i skończyć opakowanie ( piję drożdże piwne, zostało mi pół opakowania po poprzedniej półtoramiesięcznej kuracji) Smak jest ohydny, drożdże piekarskie przy tym to napój bogów, poważnie!
    `Pachną` okropnie a w smaku są jeszcze gorsze, jedyny sposób w jakim jestem w stanie je przełknąć, to zalanie łyżeczki niewielką ilością wody, tak by były konsystencji podobnej do wody i dodanie skoncentrowanego soku owocowego. A i tak za każdym razem przez 5 minut zbieram się do wypicia :D
    Choć dla efektów warto! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie moglam ich u siebie dostac. moze male miasteczko, znalazalam tylko drozdze piwne w formie tabletek. gdzie kupilas.

      Usuń
    2. Niestety nie pomogę.
      Mieszkam w Norwegii a tutaj drożdże piwne są dostępnie dosłownie w każdym większym sklepie :)

      Usuń
    3. nie, no do Norwegi nie bede jechac po drozdze. ale poszukam moze w sklepach ze zdrowa zywnoscia albo w interneci, wlasnie o tym sobie pomyslalm, ze tu powinnam wszystko dostac.

      Usuń
  17. Ja chciałabym Cię spytać o farbowanie, przez długi czas farbowałaś sama włosy na czarno- jak udawało (i nadal udaje) Ci się uniknąć farbowania skalpu? Mimo że używam pędzelka po każdym farbowaniu mam kolor na skórze głowy. Będę wdzięczna za pomoc i poradę, pozdrawiam Kahh

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja to mam fajnie, mi drożdże po prostu smakują po rozpuszczeniu, taki lekko słodki napój :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Do akcji się zapisałam i sumiennie piję codziennie kubeczek (2 dni ominęłam w weekend majowy:( )
    Pierwszy kubek to była tragedia, wypiłam go na ciepło. Teraz zostawiam do pełnego wystygnięcia, zalewam sobie rano w pracy i po południu pije:D powiem szczerze, że nawet mi zaczęły smakować:)
    a i efekty widoczne bo moje pasemko kontrolne dobija już do 3cm przyrostu od 21 kwietnia:D
    Tak więc dziewczyny kubeczki w dłoń i pijemy!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram, pisalam wyzej ze ja tez je pije na zimno - i dodaje do nich smoothie albo jogurt - i wtedy mi bardzo smakuja. Nawet mi brakuje takiego koktajlu rano :)

      Usuń
  20. Ja piłam drożdże z sokiem bananowym i tylko w takiej postaci mi smakowały. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba jestem jakimś odmieńcem - smakują mi drożdże ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też smakują i to bardzo! :D piję małymi łyczkami i delektuje się smakiem :D a zalewam je po prostu wrzątkiem, piję letnie

      Usuń
    2. Nie jesteś!!! Mi też smakują:) ale zacznę je pić od tygodnia albo od nowego miesiąc, bo teraz nie mam jak:(

      Usuń
  22. ja pije drodże praktycznie regularnie cały rok z przerwą miesieczną albo 2 tygodniową dla mnie idealne są do porannego sniadania z miodem i cytryna/ kwaskiem cytrynowym i ten smak odpowiada mi w 100%

    OdpowiedzUsuń
  23. czy jestem jedyną osobą, która uwielbia smak drożdży?
    ja je zalewam mlekiem, mogłabym to pić każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jak zwykle przegapiłam akcję :P ale sama od 3 dni piję drożdże i na szczęście w miarę mi smakują, ale tylko ciepłe, jak ten napój ostygnie to nie idzie do przełknąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Do akcji co prawda formalnie nie dołączyłam, ale postanowiłam pić dla siebie, bez presji. Piłam 10dni, a potem się rozchorowałam i po wszystkim było mi niedobrze, więc przerwałam na 5dni, ale dziś chyba wracam, bo czuję się już dobrze. Aha i nie rozchorowałam się od drożdży oczywiście ;) po nich czułam się dobrze. Złapałam jakiegoś wirusa. A piłam to jak wódkę: na raz :D i zapijałam albo zajadałam czymś, ale smak mi wcale nie przeszkadza. Nie jestem zwolenniczką jakichś koktajli, bo smak i tak jest okropny, a przez to cudowanie jeszcze więcej trzeba wypić ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakoś nie mogę przekonać się do picia drożdży. Po biotynie osiagam ok. 4 cm przyrost na miesiąc przy normalnym ok. 1,5-2 cm a do tego biotyna zdecydowanie zmniejszyła ilość wypadajacych włosów, które wcześniej dosłownie sypaly się garściami. Do tego ciągle pojawiają się nowe baby-hairy w miejscu włosów, które wcześniej wypadły, co niesamowicie mnie cieszy, bo już straciłam nadzieję, że uda mi się odzyskać utracona gęstość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiego preparatu z biotyną używałaś?

      Usuń
    2. Biotin 5 mg kupione w Niemczech w markecie. Kupiłam je z myślą przyspieszenia wzrost feralnej grzywki, na którą zdecydowałam się w raz z nadejściem wiosny, a która zupełnie mi nie pasuje ;-)

      Usuń
  27. Uczestniczę w akcji, ale dziś jest mój ostatni dzień. Jeśli chodzi o smak to wcale mi nie przeszkadzał. Piłam duszkiem bez dodatków. Oczywiście zalewałam wrzątkiem, przykrywałam, czekałam aż zupełnie ostygnie itd. Przez pierwsze 1, 5tyg mój organizm nawet domagał się mikstury. Kolejny tydzień pobolewał mnie brzuch, ale to ignorowałam (to moja pierwsza akcja i b.chciałam ją skończyć). I niestety dziś ból żołądka pozwala mi tylko leżeć w łóżku i płakać. Mam nadzieję, że nie skończy się to w szpitalu. Żałuję, że zignorowałam sygnały jakie dawał mi organizm... a jeśli chodzi o działanie to włosy urosły mi sporo (jeszcze nie mierzyłam) do tego poprawiła mi się cera i wzmocniły paznokcie. Jeśli znacie sposoby na ból żołądka to piszcie. I bądźcie ode mnie rozsadnijsze, jeśli coś jest nie tak-przerwijcie kurację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie, drozdże były w 100% dokładnie zamordowane a i tak wywoływały koszmarny ból brzucha, dlatego już nigdy więcej nie będę ich pić.

      Usuń
    2. Ja tak miałam, ale tylko po "gazowanych", po "zabitych" pierwsze słyszę, ale i to jest możliwe. Zgłoś się do lekarza!

      Usuń
    3. Ja też mam problemy po drożdżach i nie dołączyłam do akcji, bo wiem, że na zdrowie by mi nie wyszła :( Życzę powrotu do zdrowia :*

      Usuń
  28. Ja jeszcze nigdy drożdży nie piłam, chociaż dużo o tym słyszałam, ale zamierzam zacząć pić w wakacje i zobaczymy co to będzie ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja pijałam z galaretką - po prostu do rozpuszczonych już drożdży dosypywałam galeretkę w proszku i mieszałam. Mi to serio smakowało i było pysznym deserem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. to takie typowo dziewczęce, lub może raczej dziecięce... " łeee, nie wypije togo, to obrzydliwe..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biologicznie, zmysły mają pomóc nam wykryć w otoczeniu zagrożenie. Dlatego jadowite zwierzęta mają bardzo kolorowe ubarwienie, dlatego trujące rośliny mają cuchnącą woń, dlatego dosyć naturalne jest to, że nie jemy/pijemy tego, co wywołuje u nas odrazę. :D

      Usuń
    2. Nie wszystkie jadowite zwierzęta mają kolorowe ubarwienie i nie wszystkie trujące rośliny cuchna, wiec wiesz, ta twoja teoria...Druga sprawa - jak to ma się do drożdży które nie są trujące? Odrazę budzi przecież nie tylko to co jest jadalne :D

      Usuń
    3. dobrze jest zauważyć, że w przypadku drożdży tylko niektórzy mają taką straszną odrazę a wynika z tego, że część dziewczyn jednak jest normalna :)) nie każdemu smakują drożdże, mi np nie smakują ale nie rozumiem PO CO? miksować je, doprawiać, odprawiać nad nimi msze i mimo wszystko się krzywić i narzekać na forum jakie to nie dobre i jak bardzo chce się nam rzygać. prawda jest taka że część potrafi wypić na szybko i zapomnieć a część jęczy i stęka jakie to obrzydliwe i wymienia wszystko co wrzuca do drożdży łącznie z burakami i słodkim pluszakiem z dzieciństwa zeby tylko ten cholernie kobiecy żołądek mógł strawić tak wielkie "łee" paskudztwo -.- i kolorowe ubarwienie zwierzat nie ma tu nic do tego :)

      Usuń
    4. "Łeee, przepraszam, że nie wypije tego bo zaraz po tym wymiotuję" :) To też takie dziecięce no nie? Powinnam na siłę to pić mimo, że za każdym razem wszystko zwracam...

      Usuń
  31. a słyszałyście może o drożdżach w tabletkach? macie jakieś doświadczenie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale zapach jest o wiele gorszy uwierz mi, jak wąchasz drożdże zwykłe to pachną drożdżami a te w tabletkach... jakąś karmą dla psów, i trzeba brać około 15 tabletek dziennie więc na jedno wychodzi...

      Usuń
    2. Łykałam w wieku "nastu" lat na trądzik - nie pomogły:(

      Usuń
    3. Brałam przez jakiś czas i jak dla mnie lepsze te w tabletkach były. Około 15 tabletek dziennie? :o Ja brałam 3x1 i nawet na opakowaniu nie było żadnej dawki 15... A co do zapachu dla mnie identyczny jak zwykłych drożdży był. Brałam je w czasie jak miałam trądzik (wciąż go mam właściwie ale po wizytach u dermatologa jest ogromna poprawa) i na niego nie pomógł. Odnośnie włosów zauważyłam mniejsze wypadanie, a odnośnie przyśpieszenia ich porostu nie zauważyłam dużej różnicy, ale może dlatego, że przez to, że były zniszczone ścinałam je bardzo często żeby się pozbyć wszystkich zniszczonych.

      Usuń
  32. ja nie mogę znieść tego smaku :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam to szczęście że drożdże mi bardzo smakują i nawet jako dziecko podjadałam z kostki takie surowe ale na porost raczej u mnie nie działają :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja zapomniałam się zapisać do akcji, ale pije drożdże już po raz 3ci(planuje to znów robić ok 2mies), bo efekty są super-pełno baby hair i szybszy porost. Dziś nawet zachęciłam do tego mojego męża, który stwierdził, że 'da się wypić', więc będziemy razem się motywować ;)
    Keira

    OdpowiedzUsuń
  35. ja widziałam efekty po piciu drożdży, ale pwoodowały u mnie tycie, więc odstawiłąm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno nie od tego? Chyba że mogłabyś to wyjaśnić jakoś, jaki składnik był główną przyczyną?

      Usuń
    2. Spoko, nie na każdego podziałają w ten sposób, osoby niedożywione z niedoborem wit.z grupy B (chyba szczególnie B2) mogą reagować właśnie nieznacznym podtuczeniem, zaokrągleniem tak jak to u mnie przebiega i z czego bardzo się cieszę, na to czekałam, bo byłam niezdrowo wychudzona, za mało ważyłam i dopiero drożdże podziałały. Nie ma co się bać, zawsze można poćwiczyć, potruchtać jakby zdarzyła się nadwyżka kilogramów. I uważać na to co się je przed wypiciem drożdżowego napoju i po. Bo z jednej strony dożywiamy się witaminami, minerałami, w zdrowy sposób, żeby zaraz wsunąć patogenotwórczą drożdżówkę pszenną z budyniem, dżemem czy inny złom? Nie, to mija się z celem. Nie dość, że osłabi działanie drożdży to i jelita niszczy, odporność. No chyba, że ktoś urodził się z częściami zamiennymi.

      Usuń
  36. Ja piłam drożdże przez 3 miesiące w ten sposób, że zalewałam je ugotowanym mlekiem i czekałam aż wystygną. Próbowałam w różne kombinacje z wodą, ale nic z tego, zbyt obrzydliwe, mleko jakoś daje rade :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Przyprawa do piernika? Taka zwykła? Byłoby fajnie, ale odpada. Jest w niej mąka pszenna, więc kto jest na bezgluteniu, nie je takich rzeczy. Chyba, że znajdę przyprawę składającą się z samych przypraw, albo zmieszam je sobie sama. Właściwie to same drożdże też są pyszne, mają ten orzechowy posmak, no a kto nie lubi orzechów :)

    Moje włosy po prawie 3-miesięcznym drożdżowaniu wystrzeliły, nie mierzę bo mi się nie chce, ale gołym okiem widzę choćby po świeżynkach nad czołem, rosną w mgnieniu oka, na długości gęstwina :)) yeaahh! z 10 cm więcej jak złoto. A tak długo się opierałam.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dr Oetker jest bez mąki, ale z cukrem (i to na pierwszym miejscu). Za to Kotanyi nie ma ani mąki, ani cukru.

      Usuń
    2. o :) dzięki za podpowiedź czystej przyprawy.

      Usuń
  38. Odkrywcze - zamiast cynamonu dodać cynamon z domieszką innych przypraw korzennych. Na pewno nikt na to wcześniej nie wpadł. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mi sie wydaje, ze wiele problemow z piciem drozdzy pochodzi z uprzedzenia, bo sa to drozdze.
    Ja na szczescie pije na zywca, nie jet to ulubiony napitek ale tez mi nie przeszkadza.
    2 tygdnie pije, 2 dni opuscilam ale sie rozchorowalam. jeszcze 2 i przedluze do 3 miesiecy.

    OdpowiedzUsuń
  40. Też chcialabym zaczac pić drożdże ale to się nie uda =( raz sprobowalam i zwymiotowalam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo problem tkwi w głowie :)

      Usuń
    2. No nie wiem ;)

      Usuń
    3. W głowie, albo też w układzie pokarmowym, jedno z dwóch. Blokada psychiczna, lub też nietolerancja pokarmowa. Na toksyny/patogeny żołądek też reaguje wyrzuceniem pokarmu, Indywidualnie organizm może tak reagować jak na zagrożenie. Gdy w żołądku jest niski poziom kwasu to znów skurcze, boleści, niestrawność i też może dojść do cofki.

      Usuń
    4. To nie wiem. Bo czułam juz jak przełykałam ze to jest ochydne i poprostu musialam zwrócić :/

      Usuń
    5. Niekoniecznie zaraz problem tkwi w głowie.. Jak byłam młodsza miałam problem z przyjmowaniem leków bo mimo, że połykałam to zaraz zwracałam wszystko. Drożdże również połknę, ale po jakimś czasie wracają. Nie każdy wszystko toleruje :)

      Usuń
  41. nie polecam picia drozdży mnie strasznie nerki bolały od tego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie od tego :)

      Usuń
    2. Ależ jak można odradzać komukolwiek, przypisując wszystkim takie same reakcje organizmu?

      Usuń
  42. Z początku trudno było mi je pić, ale po dwóch/trzech dniach jedna szlaneczka była obowiązkiem i już smaku nie czułam. Piłam przez 2 tygodnie drożdże i szczerze widać było minimalną różnicę na lepsze, jednak musiałam odstawić ze względu na maturę i problemy zdrowotne, lecz po egzaminach wracam do ukochanego napoju:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zawsze obawiałam sie smaku drożdży, może jak zacznę kiedyś kuracje wypróbuję ten mix;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kiedys pilam drozdze, ale teraz nie przelkne :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Drożdzy chyba nie powinno sie pić, kiedy przyjmuje się Izotek prawda?

    OdpowiedzUsuń
  46. Może to trochę głupie pytanie, ale czy od picia drożdży ew. łykania tabletek można się nabawić jakieś drożdżycy, albo czegoś podobnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli je zabijesz to nie, a jeśli zjesz na surowo to niby też nie ale prawdopodobieńswo wjest większe

      Usuń
    2. tak, moga wywolywac rozne nieprzyjemne reakcje organizmu, ale nic zlego nie powinno sie dziac, jesli zalejesz je wrzatkiem (zywe, "pracujace" drozdze moga byc niebezpieczne dla organizmu, ale zabite krzywdy nie robia, a sa bogatym zrodlem witamin i mikroelementow). :)

      Usuń
    3. Albo jeśli drożdżycę już się ma - nie pogłębi się? (podbijam)

      Usuń
    4. drożdżyca candida albicans i drożdże sacharomyces to inne szczepy.
      Na diecie antygrzybiczej wszelkie wyroby z drożdżami "pracującymi", pieczywo i słodycze wypiekane, także wino, piwo, ziemniaki, biały ryż, wysokocukrowe owoce i cukier a jakże też, bo jest łatwą pożywką dla candidy, są surowo zabronione.
      Ale drożdże nieaktywne są bezpieczne. Mam sklonności do grzybicy, piję drożdże od 2 m-cy i nic złego się nie dzieje, objawów na skórze ani na błonach śluzowych nie zauważyłam, czyściutko jest okej :)

      Usuń
  47. Mam takie pytanko jak to jest z jazdą samochodem, albo z piciem alkoholu po drożdżach? nic sie nie dzieje? Bo drożdże fermentują przecież

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak je zabijemsz wcześniej to nie fermentują, kto pije surowe drożdże?

      Usuń
    2. A po jabłkach jeździsz samochodem? ;)

      Usuń
    3. przeciez zalewajac je wrzatkiem zabijasz je, wiec nie pracuja... a zanim zaczna "fermentowac w zoladku", to juz dawno je strawisz...

      Usuń
    4. Zabite nie powinny fermentować. A pijemy TYLKO zabite...

      Usuń
  48. Ciekawy sposób. Niestety ja musiałam zacząć brać drożdże w tabletkach z powodu wrażliwego żołądka. :/

    OdpowiedzUsuń
  49. hej dziewczyny...
    sprzedam Wam sprawdzony przepis na picie drożdży. Ja piłam 2 miesiace i zeby nieco zneutralizowac smak, najpierw myłam zeby slnie mietową pastą a później piłam drożdże... jakos gdzies ginął ten smak

    OdpowiedzUsuń
  50. Skorzystam z tego, że post nie ma jeszcze 200 komentarzy... :D

    Dziewczęta, wiecie może gdzie stacjonarnie w Krakowie można kupić kosmetyki Kevin Murphy? :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja zatykam nos i jest spoko ;P Nie czuję nic :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Dziewczyny, pamiętajcie, że drożdże trzeba najepier "zabić" zalać wrzątkiem najlepiej jeżeli spożywacie piekarnicze bo się możecie nabawić chorób przewodu pokarmowego ;) I o niebo lepsze w efektach na włosy i cerę są drożdże piwowarskie. Są one o wiele bogatsze witaminy od piekarniczych no i przede wszystkich tabletki chyba łatwiej połkąć, szczególnie dla tych, którzy nie potrafią się zmusić do polubienia picia drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorzej śmierdzą, i trzeba połykać do 5 tabletek po trzy razy dziennie, więc wolę wypić szklankę zwykłych, nawet lepsze w smaku, i nie odbija mi się cały dzień tym smrodem z tabletek :p

      Usuń
    2. Właśnie, robiłam ze 3 takie kuracje piwnymi, zawsze mi się odbijało, czułam w ustach ten smak, a tabletki wcale niełatwe do połknięcia, przynajmniej te sprasowane bez otoczki i dużo naraz, cała szklanka wody jakby nie przesuwała ich zbytnio z przełyku, przyklejały się chyba. Przy drugim czy trzecim opakowaniu (nie pod rząd, robiłam dłuższe przerwy) już coraz gorzej się trawiły, wywoływały lekkie bóle żołądka. Z tymże, nie deprecjonuję tabletek, ja tak reagowałam, co nie znaczy, że każdy tak samo będzie. Powód? Prawdopodobnie złe trawienie, złe odżywianie, złe wchłanianie, niedokwaśność żołądka zakłocająca działanie enzymów trawiennych, no jednym słowem zła dieta. Zmiana diety na odzywczą "bez" naprawiła to co źle funkcjonowało i przy nie pozostałam. Nie testowałam znów tabletek, wolę wypijać z kostki, ciekawe czy teraz po naprawie trawienia tabletki byłyby lepiej przyswajalne.
      A napój drożdżowy smakuje mi jak mleko orzechowe, pychotka :)

      Usuń
  53. Ja myślałam czy nie zacząć mieszać sobie drożdży do smoothie ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. ja zpisałam się do akcji ale tak wyszlo że stosuję jeszcze cos innego rownoczesnie. Czy będę mogla wypełnić ankiete końcową? Proszę o odpowiedź.
    Viki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po piciu drożdży przytyłam

      Usuń
    2. oczywiście :) tylko zaznaczysz w niej co jeszcze oprócz drożdży stosowałaś

      Usuń
  55. Dla mnie picie drożdży to GŁUPOTA. Z całym szacunkiem dla autorki bloga ;) Przecież możecie się nabawić candidy, przerostu grzybów w jelitach. Michał Tombak w jednej ze swoich książek pisał o szkodliwości drożdży. Przecież jest tyle innych sposobów... po co narażać swoje jelita i cały organizm na problemy zdrowotne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Do czynników sprzyjających występowaniu drożdżycy zalicza się:
      niedobory witaminowe (przede wszystkim niedobory witamin z grupy B)" czyli wręcz mogą zapobiegoć drożdżycy

      Usuń
    2. Tombak pisal tak, inny napisze inaczej. Tombak tez napisal o kuracji lewatywa i ludzie narobili sobie problemow, bo jelitka sie rozleniwily. Choc mi jego gimnastyka sie podoba i co rano stosuje.
      Dlatego tez zalewa sie je gotujaca sie woda, by mala czystke w napoju zrobic i by nie szkodzil.
      A Candida to nie powstanie od picia samych drozdzy. Tu trzeba troche wiecej.

      Usuń
    3. Czytaj dalej takich znachorów, na pewno daleko cie to zawiedzie ;) aż do najgłębszych granic głupoty ludzkiej

      Usuń
    4. Tombak i jego teorie to nomen omen.

      Usuń
  56. chciałabym poprosic o przeanalizowanie tego składu:
    Aqua, Cetyl Alcohol, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Cocos Nucifera Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Extract, Benzophenone-3, Butylene Glycol, Parfum, Hexyl Cinnamal, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Hydroxide, Lactic Acid.
    bede bardzo, bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cosdna.com. Tam wrzucasz skład i wszystko jest napisane.

      Usuń
    2. dziękuję :)

      Usuń
    3. A co to jest? :D skład wygląda ciekawie, bo moim włosom bardzo dobrze robi olej kokosowy :)

      Usuń
    4. odżywka caring coconut&sweet almond zakupiona w uk w superdrug, stacjonarnie w Polsce niestety niedostępna, byc moze przez internet

      Usuń
  57. Jak to dobrze, że ja nie mam problemów z piciem drożdży ;) Wielkie halo z tego robicie.

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja polecam wlać soku z czarnej porzeczki, najlepiej w stosunku 1:1, ale mniej też będzie ok. Ja robię pół kubka #tegoniedokońcapysznegonapoju i dolewam do końca sok. Myślę, że aronia też by się dobrze sprawdziła, ale nie mam akurat tego soczku.

    OdpowiedzUsuń
  59. Hej, a co jeśli zażywam tabletki antykoncepcyjne? Drożdze nie będą osłabiać ich działania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytaj się lekarza, w końcu to on od tego jest. Anwen nie jest wyrocznią.

      Usuń
    2. Słuchaj, jeśli nie znasz odpowiedzi na moje pytanie to sie nie udzielaj, tak jak zrobiła to Anwen, ale cóź, ktoś musi być mądrzejszy... ;) jeśli z każdym pytaniem lecisz do lekarza, to faktycznie super :) teraz już wiem dlaczego wszędzie są takie kolejki :D

      Usuń
    3. Przepraszam, że się wtrącę, ale czasem lepiej zapytać lekarza niż potem płakać, że się robiło coś bez konsultacji ;) Lepiej niech będą kolejki bo ludzie potrzebują pomocy/porady niż każdy ma działać na własną rękę i potem lecieć z płaczem do lekarza i błagać o pomoc.. Podejrzewam, że Anwet nie udzieliła się również dlatego, że uważa, że powinnaś iść do lekarza a takim pytaniem ;)

      Usuń
  60. Ja też nie mam problemu z piciem drożdży kiedyś piłam 3 miesiące a przyrost tylko 4,5 cm więc szału nie ma. Teraz połączyłam kurację Jantarem z łykaniem kwasu foliowego w miesiąc przyrost 2,5 cm jak na moje włosy to naprawdę baaardzo dużo.
    Anwen już po raz kolejny gdzieś przeczytałam że olej macadamia skraca czas schnięcia włosów, czas suszenia również. Wiem, że ty po rozjaśnianiu nie chcesz myć za często włosów bo mokre są podatne na uszkodzenia. I tu moje pytanie czy próbowałaś tego oleju macadamia do olejowania, czy słyszałaś o takim działaniu na włosy, jeżeli stosowałaś to czy rzeczywiście zauważyłaś że włosy jakoś szybciej schną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, bo wy myślicie, że miesiąc łykania to od razu ten sam miesiąc zwiększonego przyrostu. Te 2,5cm to prawdopodobnie efekt kuracji z poprzedniego miesiąca. Przecież suplementacja i zdrowia dieta nie działają już, od razu!

      Usuń
  61. Ja jednak mimo wszystko wolę drożdże w tabletkach z witaminami z grupy B ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy można wypić 1/3 kostki drożdzy zalane tylko pół szklanki wrzątku/mleka? Czy musi być np cała szklanka?

    OdpowiedzUsuń
  63. Z wielką chęcią przyłączyłabym się do akcji, ale kiedy ostatnio piłam drożdże nie mogłam na siebie patrzeć w lustrze. Stwierdziłam że kilka centymetrów włosów nie jest warte tak dużego wysypu na twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co, nie chcesz się pozbyć tych toksyn z organizmu? wolisz je sobie hodować? Trzeba o siebie zadbać, nie bać się paru pryszczy. Jeść fastfoodów i innego złomu jakoś się nie boicie, farmaceutyki też nie straszne na byle ból głowy od razu dwie tabsy i wiele innych błędów, na które później strach patrzeć, kiedy wyłażą przez skórę. A którędy mają wychodzić, jeśli skóra to największy organ, oczyszcza się najłatwiej dostępną drogą. Zanim zrobicie kurację drożdżami, zmiencie dietę na "czystą" warzywną, zrobcie detoks tonikiem cytrynowym, to i kuracja drożdżami przebiegnie o wiele łagodniej, może nawet bez zauważalnego wysypu pryszczy. Mogę tylko potwierdzić, drobne krostki szybko mi zniknęły, nie musiałam zasłaniać w domu luster :p

      Usuń
    2. Drogi anonimku z 21:32 wbij sobie do głowy, że każdy organizm jest inny :)

      Usuń
  64. Anwen, troche nie w temacie, ale widziałaś, że jest nowy sklad mydeł babuszki agafii? dzis nawet pisała o tym Kascysko

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja piłam drożdże przez 3 miesiące. Rano i wieczorem 1/4 kostki, płaska łyżeczka cukru i zalane szklaną wrzątku. Efekt? 5kg do góry. Włosy? Urosły tyle samo co bez drożdży. Skóra bez zmian - ani na lepsze ani na gorsze. Jedyne co, to paznokcie trochę mocniejsze. Także radzę uważać, bo picie drożdży nie na każdego działa, albo działa ale nie koniecznie pozytywnie. A do tego smaku można się przyzwyczaić. Pozdrawiam Karolina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to możesz sobie pogratulować wyjadania z cukiernicy, osłabiłaś aktywność witamin i minerałów cukrem. O przytycie na takim menu też nietrudno - a to sugestia dla tych, co nie mogą, tyle że cukier jest niewskazany, bo to już nie będzie zdrowe podtuczenie. Czyli że wszystko poszło książkowo, brawo ;)

      Usuń
    2. Trzeba było pić bez cukru to byś nie opowiadała teraz "także radzę uwazać, bo nie na każdego działą".

      Usuń
  66. Powiedzcie mi tylko jedno po co wy pijecie te drożdże bo nie rozumiem. Co to daje uroda wam się poprawia, czy może na coś innego to działa. Jeśli można to prosiłbym o podpowiedź może polecę ten sposób swojej dziewczynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na porost włosów.

      Usuń
    2. Piję drożdże od ponad 2 tygodni i jest ogromna poprawa stanu paznokci. Wcześniej były porozdwajane i wolno rosły, a teraz są różowiutkie i piękne, aż blask od nich bije :) Włosy też szybciej rosną i mają piękny połysk. Polecam drożdże!! :)

      Usuń
    3. Czrw Kapturek9 maja 2015 00:25

      Ogólnie: drożdże to bomba witaminowa, przy regularnym piciu wpływają na stan włosów (szybszy porost itp.), cera się oczyszcza (przez pierwsze parę dni może się pogorszyć, ale po pewnym czasie zdecydowanie polepsza), a paznokcie rosną mocniejsze ;)

      Usuń
  67. Proszę o post na Zakupy z Anwen w Super-pharm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo Dalia ! Dzis byłam i było tam sporo rzeczy godnych uwagi ;3

      Usuń
  68. Chyba w końcu się skuszę na picie drożdży ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. nie chcę się czepiać, ale chyba nie powinno się spożywać cynamonu tak często, podobno powinno się nie częściej niż raz w tygodniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi o szczypcie, w jednym kawałku ciasta masz dużo więcej

      Usuń
  70. Dziewczyny jaką odżywkę polecacie do włosów ze skłonnością do łamania się? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. humektantowo-emolientową :)

      Usuń
  71. Ja piłem kiedyś drożdże z dodatkiem takiego soku do rozcieńczania i myślałem, że nic lepszego nie można wyczarować z drożdży. Ten Twój koktajl brzmi bardzo fajnie, z pewnością wypróbuję w takiej wersji. Zastanawiam się tylko, czy wodę mógłbym zastąpić mlekiem? ;) Przyprawa do piernika jest świetna, u mnie często trafia do czekoladowych muffinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież te "Andrzeje", "Marco" i generalnie prawie wszystkie imiona jako nicki z odnośikami do linku do spam... w podglądzie adresu widać witryny sklepów z butami itd. Ktoś robi marketing i płąci tym ludziom, a oni wymyślają nieszczere historie "moze polecę mojej dziewczynue", "sam też kiedyś piłem"... Anwen reaguj

      Usuń
  72. to chyba jestem jedyna osoba ktorej drozdze smakuja :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś jedyna, wyżej dziewczyny tez pisały ze lubią ;)

      Usuń
  73. Dziewczynki, przecież z miłości potrafimy pić rzeczy o dużo bardziej przykrym smaku, więc ze smakiem pijmy i drożdże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto pije te "rzeczy o przykrym smaku" z miłości ten pije. Ja tam w takie rzeczy się nie bawię :P Drożdże za to bezproblemowo wypijam, chyba bardzo je kocham :D

      Usuń
    2. Można nawet te dwie rzeczy wymieszać, aby odbębnić je naraz!

      Usuń
  74. Cześć błagam o pomoc. Olejuję włosy. Tylko ile razy bym ich nie umyła, jakim szamponem, odżywką, sposobem i temperaturą wody... ZAWSZE zostaja tłuste!! To masakra, nie wiem juz co zrobić, chce mi się płakać. Jak myć włosy po olejowaniu? Nanoszę go zaledwie 1 łyżkę stołową na całe włosy do talii, jestem zdesperowana... ratunku :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed szamponem naloz maske na chwile

      Usuń
    2. Może za rzadko je oczyszczasz. Emulguj olej odżywka i dopiero myj włosy. A jeśli nadal zostają tłuste to odpuść sobie na razie olejowanie i oczyśc porządnie włosy.

      Usuń
    3. pierwsze co mi przychodzi do głowy, to odpowiednio ciepła temperatura wody (w zimnej tłuszcz się nie zmyje - tak samo jak nie umyjesz patelni w zimnej wodzie). Do zmywania oleju u mnie nie nadaje się szampon babydream (jest zbyt łagodny). Używam szamponów z alterry, 2 mycia wystarczą. Poczytaj też o emulgowaniu olejów odżywką.

      Usuń
  75. Ja osobiście potrafię wypić je same bez żadnego dodatku, problem w tym że ostatnio zaczęły mi gazować i to tak często że zaczęłam twierdzić że to bez sensu jest je przygotowywać tylko po to by zgazowały :( ale wzięłam się na sposób zakupiłam również na awaryjne dni drożdże w proszku gdy te ze świeżych mi zgazują a nie mam czasu na zrobienie nowych to robię te w proszku :) wiem że lepsze świeże ale przynajmniej się nie poddałam. /Aula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drożdże trzeba zalać wrzątkiem a nie ciepłą wodą bo inaczej będą gazowały.

      Usuń
  76. Ja się nie przemogę, choćbym chciała, nie dam rady :(

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie wiem dziewczyny czy wiecie, że drożdże w takiej ilości, codziennie, mogą sie negatywnie odbić na waszym zdrowiu. Radzę zapytać co na ten temat sądzą lekarze. Można je spożywać, ale nie tak czesto... I nie każdemu służą. Poza tym faktycznie - są one bardzo niedobre. Ja bym nie ryzykowała.

    OdpowiedzUsuń
  78. Aniu, czy można pić drożdże karmiąc piersią?

    OdpowiedzUsuń
  79. Wprowadziłaś cenzurę?

    OdpowiedzUsuń
  80. czy drożdże można pić przy karmieniu piersią? baaardzo proszę o odpowiedź, jestem załamana stanem moich włosów a córcia jakoś nie chce się "odessać" :(

    OdpowiedzUsuń
  81. Ja stosowałam różne inne metody, napary ze skrzypu, "wcieranki" w skórę głowy itp :) Jeśli komuś zależy na czasie, nie ma go za wiele an przygotowywanie tego wszystkiego to dobrym wyjsciem jest suplement (majacy w składzie skrzyp polny, pokrzywę i witaminy) biosilica max ma całkiem spoko skład;) Wystarczy brać jedną tabletkę dziennie przez około miesiąc, u mnie efekty w połączeniu z dietą sa bardzo pozytywne, zadnych problemów z włoskami i do tego świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja tam akurat lubię smak i zapach drożdży. Czasem wypijam takie normalne rozpuszczone w szklance wody a innym razem też robię cos podobnego ala koktajl np. tak jak wspomniane - zmieszane z bananem i do tego jakiś dodatek. Czasem też lubię po prostu rozpuścić drożdże w mleku i w ten sposób wypić :)

    OdpowiedzUsuń
  83. ooo.. jaki fajny pomysł . Ja piję drożdże dolewając mleka. Próbowałam kiedyś z bananem ale nie zabił smaku więc uznałam że bez sensu. Nie pomyślałam jednak o tym żeby bananowo- drożdżowego szejka jeszcze doprawić :P Muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  84. Wcześniej nie byłam przekonana by znów spróbować pić drożdże.. wcześniejszy eksperyment w moim wypadku zakończył się rezygnacją po tygodniu bo już nie byłam w stanie ich przełknąć bez odruchu wymiotnego - co ciekawe przez pierwsze kilka dni piłam je bez problemu. Ten przepis jest idealny i faktycznie przyprawa do piernika sprawdza się dużo lepiej od cynamonu. Dzięki Ci Anwen że Ci się skończył ten cynamon ;) Dzięki temu mogę dołączyć do akcji a robię nawet double shot bo dwa razy w tygodniu kładę jeszcze drożdże na skalp - u mnie poprzednia taka kuracja dała świetne efekty włosy błyszczące, całaaaa masaa baby hair wydaje mi się, że rosły też szybciej no i mniej się przetłuszczają ;) Pozdrawiam i życzę pięknych efektów wszystkim pijącym i niepijącym!!

    OdpowiedzUsuń
  85. Mój sposób na picie drożdży jest bez dodatków. Zatykam nos i piję łyczek po łyczku. Bez zapachu nie ma smaku, jeśli pamiętacie jak smakuje jedzenie podczas kataru, to wiecie o czym mówię. Nie smakuje 😊 potem szybki łyk wody dla przeplukania ust po tym smaku i gotowe, drożdże wypije. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń