Akcja włosomaniaczek – „Włosy rosną jak na drożdżach”!


Zainspirowana efektami jakie dzięki drożdżom osiągnęła Czarna Orchidea, rzuciłam na blogu hasło: Od jutra piję drożdże, kto ze mną? I muszę przyznać, że takiego odzewu się nie spodziewałam! Dziewczyny oficjalnie stwierdzam – jesteście niesamowite!

Do akcji zgłosiły się:

  1. Anwen - początek eksperymentu 24 sierpnia 2011, pasemko kontrolne - 15,7cm
  2. A.M. - 64cm
  3. Kamilkakamilka?
  4. Katarzyna - 32cm
  5. Tusia13pl
  6. Kazetka - początek eksperymentu 2 września 2011; pasemko kontrolne - 24cm
  7. Farizah - 28cm
  8. Idalia - 45cm
  9. Extension Beauty - pasemko kontrolne - 46cm
  10. Friday - 63cm
  11. Ew. - kontrolne pasemko - 25cm
  12. Anabelka - początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011 - 21cm
  13. SpiritusMovens - 50cm
  14. kasiek.pe - 47cm, pasemko kontrolne - 21cm
  15. effemeria - początek eksperymentu - 24 sierpnia 2011 - 36,5cm
  16. joasia - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 - 39cm
  17. oczuchmurność - początek eksperymentu - 23 sierpnia 2011
  18. Brahdelt - początek eksperymentu - 24 sierpnia 2011; 44cm
  19. fifika - pasemko kontrolne - 58cm
  20. mivol - początek eksperymentu - 23 sierpnia 2011 - 41cm
  21. Eowina1818 - początek eksperymentu - 23 sierpnia 2011 - 31cm
  22. Klara
  23. Kasia - 48cm; pasemko kontrolne - 20cm
  24. Carmen10210 - 48cm
  25. Sandra - pasemko kontrolne - 32cm
  26. siostra Sandry - pasemko kontrolne - 46cm
  27. Hekate - początek eksperymentu3 września 2011
  28. agataa194 - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 - 43cm
  29. MattersAtAll - pasemko kontrolne - 16cm
  30. azazell - pasemko kontrolne - 24cm
  31. Royal - początek eksperymentu - 29 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 42cm
  32. iwona200 - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 33cm
  33. Ola - początek eksperymentu - 24 sierpnia 2011 - 59cm
  34.  Agnieszka
  35. Taran - 41cm
  36. TerazToJaJestemSprite 
  37. William Rhinestone - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 23cm
  38. Angela - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 
  39. Maggie
  40. Fikcyjna - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 - 44cm 
  41. Mango - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 - 58,5cm
  42.  Fabia - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 - 53cm 
  43. MalinowyKuferek
  44. Carmelove -  początek eksperymentu - 30 sierpnia 2011 - 29cm
  45. Klemka - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 - 87cm ; pasemko kontrolne - 43cm
  46. Vanila - początek eksperymentu - 24 sierpnia 2011 - 58cm
  47. Pati_bc - pasemko kontrolne - 24cm
  48. Anngeli - 38,5cm
  49. kania_ruda -  początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011 - 39cm 
  50. Włosomaniaczka początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011
  51. Katarzyna W -  pasemko kontrolne - 30cm
  52. Gaffi - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011; 31cm
  53. Katarzynka88 - 30cm,  pasemko kontrolne - 20cm
  54. CrimsonCamelia - 45cm
  55. PureMorning - początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011 - 28cm
  56. HairCare
  57. Sprężyna - początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 19cm
  58. Halina - początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011 - 38cm
  59. maylet - początek eksperymentu - 27 sierpnia 2011 - 56cm
  60. nadzia -  początek eksperymentu - 23 sierpnia 2011; 62cm; pasemko kontrolne - 21cm
  61. MassieDran -  początek eksperymentu - 24 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 28cm
  62. Żakiecik -  początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 50cm
  63. Little A -  początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 47cm
  64. magda.m -  początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011; 58cm
  65. Istotkaaa -  początek eksperymentu - 26 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 27cm
  66. Antii89 -  początek eksperymentu - 24 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 30cm
  67. yovena -  początek eksperymentu - 25 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 16cm
  68. whimxx - początek eksperymentu - 29 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 25cm 
  69. kwkroniu -  początek eksperymentu - 28 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 30/31cm
  70. niemampomyslu - początek eksperymentu - 27 sierpnia 2011; 48cm
  71. Blondi/Jujo:)
  72. Rukia - początek eksperymentu - 30 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 54cm i 35cm
  73. Mery
  74. nudynapudy - początek eksperymentu - 1 września 2011; pasemko kontrolne - 29 cm
  75. Mooncat -  początek eksperymentu - 31 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 33cm 
  76. Danielle -  początek eksperymentu - 30 sierpnia 2011; 68cm
  77. linka_12 -  początek eksperymentu - 30 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 20,5cm
  78. owm - początek eksperymentu - 29 sierpnia 2011; 41cm
  79. Oliskova -  początek eksperymentu - 30 sierpnia 2011; pasemko kontrolne - 38cm 
Kilka krótkich zasad:

  1. Akcja trwa od dziś (24 sierpnia 2011) przez miesiąc (czyli do 23 września 2011).
  2. Każda uczestniczka musi codziennie wypić kubek drożdżowego napoju, niezależnie od okoliczności, pogody czy humoru ;)
  3. Przed rozpoczęciem kuracji robimy włosom zdjęcie i dokładnie mierzymy ich długość (może być tylko 1 kontrolne pasemko)
  4. Na bieżąco dzielimy się wrażeniami, przepisami, marudzimy i przede wszystkim wspieramy się nawzajem.
  5. Nie poddajemy się!
  6. Po zakończeniu kuracji znów robimy zdjęcie, mierzymy włosy i skaczemy do góry ze szczęścia, że aż tyle nam w tym czasie urosły ;)
  7. Po całej akcji piszemy „raport” (forma i treść oczywiście dowolna, ale fajnie jakbyście napisały o ile włosy urosły, czy pojawiły się baby hair, czy mniej się przetłuszczają i czy były również inne efekty np. poprawa cery czy paznokci) i wraz ze zdjęciami oraz ulubionym przepisem na drożdżowy napój przesyłamy na adres: anwen09@gmail.com
  8. Posiadaczki blogów, o ile oczywiście zechcą mogą zamieścić banerek (ten powyżej) stworzony przez Idalię (dziękuję Ci kochana za baner i nazwę akcji! :*) u siebie wraz z linkiem do tego posta  :)))

Przepisy na drożdżowy napój:

Po pierwsze i najważniejsze drożdże zawsze musimy najpierw „zabić”, żeby nam nie fermentowały w żołądku. W tym celu  trzeba zalać je wrzącą wodą i dłuższą chwilę odczekać. Potem dopiero możemy dodać do nich dodatki, które poprawią smak i pozwolą nam przełknąć drożdżowy napój ;)
Ja piłam 1/4 kostki drożdży zalaną 3/4 szklanki wrzątku. Czekałam aż ostygną i miksowałam je z jednym bananem i szczyptą cynamonu.

Co jeszcze możemy dodać?
Tak jak radziła nam Czarna Orchidea może to być mleko+miód+kakao+cappuccino, możemy wypróbować wersję wytrawną: woda+kostka rosołowa, owoce czy galaretkę owocową, a nawet dodać je do owsianki.

Oczywiście pomysłów jest więcej. Zachęcam do dzielenia się nimi w komentarzach :)


O samych drożdżach, ich właściwościach i działaniu na włosy:

Drożdże to najprościej rzecz ujmując rodzaj jednokomórkowych grzybów. Są wykorzystywane zarówno w produkcji piwa, wina, kefiru jak i w piekarnictwie (oczywiście odpowiednie gatunki). Rozmnażają się jak zapewne wiecie przez pączkowanie.

W celach urodowych mogą być wykorzystywane zewnętrznie (słynna maseczka na cerę) jak i wewnętrznie. Dziś oczywiście napiszę o tym drugim sposobie.

Co takiego mają w sobie, że warto pomęczyć się z ich jakby nie było mało atrakcyjnym smakiem? Przede wszystkim bardzo dużo witamin z grupy B (prawie cały zestaw). W tym biotynę, która bardzo dobrze wpływa na nasze włosy (przywraca włosom sprężystość, pomaga hamować ich siwienie i wypadanie) oraz wit. B5 (panthenol), również niezbędną dla prawidłowego wzrostu włosów (niedobór może powodować nadmierne ich wypadanie). Drożdże są też znakomitym źródłem białka i mikroelementów: cynku (wpływa pozytywnie zarówno na stan skóry jak i włosów), fosforu, magnezu i żelaza. Oprócz tego  zawierają też sporo chromu (co może ucieszyć dziewczyny, które się odchudzają), który jak wiadomo reguluje poziom cukru w organizmie, dzięki czemu ogranicza nam łaknienie i przede wszystkim ochotę na słodycze. Oczywiście to jeszcze nie wszystko ;) w drożdżach znajdziemy również spore ilości betaglukanu, który wzmacnia naszą odporność, redukuje cholesterol, obniża ciśnienie krwi i zapobiega powstaniu nowotworów układu pokarmowego.

Na co oprócz włosów zaleca się picie drożdżowego napoju? Zajady, trądzik, zaskórniki, łuszczyca, przetłuszczanie skóry głowy i ciała, łojotok, stany migrenowe, choroby układu krążenia, bezsenność, a także na poprawę koncentracji, więc mogą być stosowane np. podczas intensywnej nauki i wzmocnienie układu odpornościowego.

Małe ostrzeżenie na koniec:

Pewnie cześć z Was już przeczytała komentarz Czarnej Orchidei (oczuchmurność) i już o tym wie, ale muszę to napisać jeszcze raz tak, abyście wszystkie były tego świadome. Niestety podobnie jak i w przypadku pokrzywy, picie drożdży może na początku spowodować u nas mały wysyp i pogorszenie cery. Stan ten nie powinien trwać dłużej niż 2 tygodnie (jeżeli by się to przeciągało trzeba niestety zrezygnować z drożdżowej kuracji) i nie powinien przyjmować dramatycznego obrotu ;) więc nie zniechęcajcie się na zaś!

No to dziewczyny kubki w ręce i do boju! ;)

Pozdrawiam Was serdecznie,

Ps. Dziewczyny, które zgłosiły się do akcji, napiszcie proszę w komentarzach aktualną długość włosów :) to dopiszę do posta.

UWAGA!
Dziewczyny, zgłoszenia do akcji przyjmujemy do 31 sierpnia!
Udostępnij

332 komentarze:

  1. ja mam 50 cm :) dzisiaj mierzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Huhu, ja też się dołączę. Trzeba walczyć ze słabą wolą :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcie postaram się zrobić jak najszybciej :-) Będę piła same drożdże z wodą (nie są złe, mi nawet smakują :D) Wysyp jakoś przeżyję (może go nie będzie hihi :D)

    OdpowiedzUsuń
  4. powodzenia wam życzę !! ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. ale to zdjęcia wysyłamy do Ciebie Anwen po zakończeniu razem z opisem tak? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam 44 cm.
    Co do sposobów spożywania, to pomyślałam, że można by jeszcze zalać mleczno-drożdżowym napojem mieszankę płatków śniadaniowych/musli wieloskładnikowego z owocami suszonymi, orzechami i dodać łyżkę miodu. Za jednym zamachem mamy i śniadanie, i wartości odżywcze ze wszystkich składników. *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  7. Piłam kiedyś drożdże. Świetnie wpływają też na cerę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maggie - dzięki :* Przyda się!

    SpiritusMovens - myslę, że najlepiej będzie już na koniec całość wysłać w 1 mailu, bo przy tej ilości osób mogłabym się pogubić :)

    Brahdelt - świetny pomysł, daj znać jak wyszło :)

    Ja właśnie wypiłam pierwszy kubek... bleeeee.... okropne :( ale może jakoś się przyzwyczaje... Piłam z kakao, mlekiem i miodem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie umiem mierzyć,nawet nie mam centymetra,ale będę bazowac na zdjęciach.

    ale nas dużo!:D nawet Eowina się zgłosiła hm:)

    OdpowiedzUsuń
  10. zadaję głupie pytanie :D jak mam zmierzyć długość włosów? Od czubka głowy? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. oczuchmurność - możesz zmierzyc tylko 1 pasemko (takie któro łatwo zapamietać, żeby na koniec znów zmierzyć to samo ;) Oczywiście to nie jest obowiązkowe! :))) a wogóle to podziwiam Cię! do tego smaku można się jakoś przyzwyczaić?

    Eowinę zwerbowałam telefonicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anwen! Twój blog jest fantastyczny! ;) ja też zrobię sobie ten test z drożdżami, ale troszkę póżniej, pod koniec września ;) Obecnie przyjmuję drożdże piwowarskie z melisą i muszę je po prostu wykończyć a nie wiem czy to dobry pomysł żeby połączyć je z piekarniczymi ;)Trzymam kciuki za każdą z dziewczyn żebyście wytrwały w postanowieniu ;)
    Pozdrawiam!!! Mysia_Królikowa

    OdpowiedzUsuń
  13. kasiek.pe - zmierz tak jak Ci wygodnie :) Ważne, żeby za miesiąc zmierzyć znów dokładnie tak samo (i w tym samym miejscu). Ja chyba zmierzę tylko jedno pasemko, bo samej cięzko mi już mierzyć od czubka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz po sprobowaniu z kostka te z moja mieszanka to delicje:) ale mivol pisała że już się przekonuje.
    może spróbuj z galaretka?ja zakupie hurtowo i będę pić nadal po pół kostki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli jeszcze można to z chęcią się dopisuję! W końcu w grupie raźniej, a możliwe skutki są zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam dokładnie 64 centymetry w najdłuższym miejscu(oczywiście mierzone na prosto - gdybym miała tyle w falach byłoby pięknie :D). Za chwilę wrzucę u siebie baner(jak tylko dojdę do tego jak to się robi :) ). Melduje oczywiście, że kubek dziś wypiłam. Właściwie pół, bo nauczyłam się pić drożdze bez niczego i powiem, że... da się to przełknąć :D.

    OdpowiedzUsuń
  17. spróbuje wszystkich opcji po kolei :) Jak na razie mogę stwierdzić, że w moim przypadku idealnie odbierają mi apetyt, może w końcu schudnę :D

    William Rhinestone - oczywiście! już Cię dopisałam :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, rzeczywiście niezły odzew! :)

    Wybaczcie mi kochane włosomaniaczki, ale muszę nagiąć trochę te reguły.. Ze względu na to, że w piątek wyjeżdżam na wakacje i po prostu nie będę miała możliwości realizować tego planu.. :) Ale wracam 2 września i od razu zaczynam! :P A swoją relację prześlę po 2 października :) Wybaczcie :)

    A mam jeszcze 2 pytania :) Ile tych drożdży ma być w tym napoju? Pół paczki, cała?
    I Anwen zdradź coś na temat tej maseczki urodowej, bo ja o takowej nie słyszałam :/ a jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jutro poproszę koleżankę by mi zmierzyła włosy i podam długość.

    Ja sobie nie wyobrażam nawet smaku drożdży z kostką ;), jak na razie woda + drożdże są w porządku :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kazetko ja piłam na początku 1/4 paczki,później coraz więcej aż do połowy.

    OdpowiedzUsuń
  21. aha, dzięki za informację :) W takim razie chyba spróbuję tak jak Ty :) a szklankę rozumiem, że do pełna zalewamy? Czy do zanurzenia drożdży? Czy obojętne? :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Anwen, świetnie wszystko ogarnęłaś! :)))
    Dziś zmierzyłam - 45 cm (ale mało...)
    Pierwszy drink za mną ;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam 48 cm :)
    Ja piję z galaretką truskawkową. Jedno opakowanie galaretki starczy na 3 "napoje" i co najważniejsze mi smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja też chcę i od jutra zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kazetko ja nalewam 3/4 szklanki,lepiej na 3 łyki i po sprawie.
    Idalio przecież Ty masz takie pięknewłosy!

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja kocham smak drożdzy z mlekiem i cukrem, to jest naprawdę bardzo smaczne :D

    OdpowiedzUsuń
  27. niestety ja też wyjeżdzam na weekend i nie będę w stanie pić drożdży, ale może zacznę później

    OdpowiedzUsuń
  28. Idalia - dziękuję :* i jak smakowało?

    Kazetko - ja na początek wziełam 1/4 kostki i zrobiłam ok. pół szklanki napoju (duuuuuuzo kakao)

    Czarodzielnico - zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  29. kamilkakamilka - daj znac tylko od kiedy zaczynasz - dopiszę Ci datę tak jak dziewczynom :)

    OdpowiedzUsuń
  30. albo wiesz co, dopisz mnie do tej listy, od jutra zaczynam ;))) to mnie wtedy zmotywuje!

    OdpowiedzUsuń
  31. ja na razie uważnie poobserwuję akcję :) Póki co piję pokrzywę, ale efektów drożdżowej kuracji jestem bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. Anwen, wypiłam z zaciśniętym nosem (nie czułam smaku w ogóle :DDD)
    A co do słodzenia - czytałam, że nie powinno się słodzić drożdży bo cukry zabijają selen... nie wiem, co o tym myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  34. Też o tym czytałam ale dodawałam różne cuda a mimo to efekty sa:)
    wątpię czy dałabym radę bez słodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też myślałam, że nie dam rady samiuśkich drożdży przełknąć. Powiem jedno- miałam już dużo podejść do picia drożdży i kilka kuracji 14 dniowych- zawsze piłam drożdże zalane samym mlekiem(połowa kubka drożdży i połowa mleka). Smaku i zapachu praktycznie to nie zabijało a z połowy szklanki robiła się cała- pomyślałam, że spróbuję bez i... o dziwo nie zbierało mi się na żadne odruchy wymiotne, jak to często bywało po drożdżach. Niestety przyzwyczaić siętrudno, więc Dziewczyny trzymam kciuki za Wasze drożdzowe mieszanki- niech Wam idą na zdrowie... i zdrowie włosów :).

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam napisać o napoju z bananami, właśnie piję ;)

    Zrobiłam go z drożdży babuni z biedronki (dzięki Orchideo! o niebo lepsze i bez grudek). Zalałam drożdże 1/3 dużego kubka wrzątku, ostudziłam. Do blendera wrzuciłam 1 banana, trochę jogurtu naturalnego, wlałam drożdze i dodałam ciut miodu. Chodziłam koło tego ze 4 godziny i nie mogłam się przemóc, bo jechało drożdżami. Przez ten czas napój się przegryzł, a kiedy spróbowałam to jest boski :) Drożdży nie czuć ani trochę.

    Zamierzam mieszać drożdże z jogurtem i innymi owocami, spróbuję też dodać jakiś dżem (jagodowy etc.).

    Jutro zmierzę włosy i zrobię zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  37. 41 cm. I też pije z zaciśniętym nosem to prawie w ogóle nie czuć smaku ;)Taran

    OdpowiedzUsuń
  38. A dodam, że wczoraj miałam silny odruch wymiotny i przemogłam się, smak obrzydliwy mimo ogromnej łyżki miodu oraz kawy rozpuszczalnej. Myślałam, że nie dam rady, ale piję z przyjemnością :) Sama się sobie dziwię ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja piję drożdże już od miesiąca i polecam. Już wiele razy robiłam kurację drożdżową, raz nawet półroczną i efekty były nieziemska - mam mocny trądzik, a skóra była idealna, włosy pędziły, a paznokcie były w miarę (normalnie są straszne). Polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  40. To w takim razie i mi może jakoś poprawią stan cery. Strasznie jestem ciekawa tego sprawozdania za miesiąc. Fajnie bo będzie tyle przykładów dziewczyn. Zobaczymy jak to na nas zadziała :)

    A rozumiem, że na ten czas nie musimy odstawiać pokrzywy? :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Anwen, mogłabyś mnie też dopisać do listy? Zaczynam od dziś, mam 44 cm. długości włosów. :))

    OdpowiedzUsuń
  42. Swietna akcja! Musze przyznac, ze na poczatku bylam sceptycznie nastawiona,ale na twoim blogu dokladnie wszystko przeczytalam, efekty na Czarnej Orchidei mnie zadziwily i wczoraj kupilam sobie drożdze:D Tak jak radzila Czarna Orchidea dodalam mleko, kakao i miod i naprawde nie bylo źle:)
    Także przyłączam sie do akcji ale chyba nie oficjalnie bo niedlugo ide do fryzjera i nie bede mogla mierzyć dlugosci :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Życzę wam wszystkim powodzenia! Sama dołączyłabym do akcji, ale wyjeżdżam na długi, miesięczny urlop akurat w tym czasie, na bank nie będę miała warunków do systematyczności. Także trzymam za was kciuki, a sama poeksperymentuję być może po powrocie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja również życzę powodzenia:)
    Chętnie przyłączyłabym się do Was, ale niestety mam praktyki uczelniane:) z całym rokiem:)i nie będę w stanie pić ich codziennie:) Ale mam nadzieję, że wasze efekty będą tak zdumiewające, że zacznę je pić od pażdziernika:)

    OdpowiedzUsuń
  45. czekam na Wasze efekty i jak skończe 7miesięczna kuracje witaminą A to pewnie pokuszę się o drożdże!:) powodzenia Dziewczyny!:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ale nas dużo :)
    Ja kurację zaczęłam 23 sierpnia, obecna długość włosów: 41 cm.
    I tak, to jest ohydne, gdybym miała to pić na jakiś kaszel czy przeziębienie to na pewno bym sobie darowała. Ale włosy..włosy to co innego :D
    Powodzenia dziewczyny :)
    mivol

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja mam 58,5(?)cm. Jeśli dobrze je zmierzyłam...muszę lecieć do sklepu po drożdże, bo nie mam nawet ich w domu^^

    OdpowiedzUsuń
  48. Chyba spróbuję tego, żeby tylko mnie za bardzo nie wysypało, bo i tak mam niespodziqanki:(

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja właśnie zaparzyłam sobie drożdże... no to siup :D, wolę je pić wcześniej. Moje obecna długość włosów to 63 cm :)

    OdpowiedzUsuń
  50. U-ha-ha-ha
    My się drożdży nie boimy
    W kubku sobie rozrobimy
    Pić będziemy dnie całe
    Aby włosy rosły wspaniałe ;))

    OdpowiedzUsuń
  51. Anwen, ja niestety przełożę to picie drożdży do 3 września. Jadę na koncert 2 września i nie chcę, aby cokolwiek wyskoczyło mi na twarzy (a niestety jestem bardzo podatna na to:((((()
    Wczoraj wypiłam pierwszy kubek tak dla sprawdzenia i o boże jakie to ohydne. Trzeba będzie dodać czegoś duuuuużo, aby zabić ten smak

    OdpowiedzUsuń
  52. Długość podam po pracy (ok. 18) ;) Kupię po pracy też drożdże w biedronce :D I zaczynam :) iwona200

    OdpowiedzUsuń
  53. Zmierzyłam pasmo kontrolne i zaczynam z wynikiem 16 cm

    OdpowiedzUsuń
  54. Moje włosy mają teraz 41 cm. Pozdrawiam Taran

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja mam problem z mierzeniem moich włosów, cieniowane mocno, a sama się pocieniowały jeszcze bardziej rosnąc w różnym tempie ;)

    Zmierzyłam od czubka głowy do miejsca, gdzie kończy się najdłuższe pasemko - 48 cm. Pasemko kontrolne przy twarzy ma 20 cm.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  57. wow, ile nas tu jest:D

    zdjecia zrobiłam już, moje pasemko kontrolne to - 46cm.

    ledwo wczoraj przełknęłam drożdże, lecę dzisiaj po cappuccino czekoladowe, bo śmietankowe nie daje rady;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Dopisz mnie do listy, dzisiaj zaczynam :D

    Moje włosy mają 53cm :)

    OdpowiedzUsuń
  59. A mam pytanie czy mogę łączyć drożdże z tabletkami ze skrzypu ?

    OdpowiedzUsuń
  60. Ok jak mierzę od czubka głowy, to mam 47 cm, pasemko kontrolne 21 cm :-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Fabi zależy co masz jeszcze w tych tabletkach oprócz skrzypu...

    MalinowyKuferek - już jesteś :) Musiałam przeoczyć, przepraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  62. Kazetko nawet wskazane jest pić drożdze razem z pokrzywa czy skrzypem bo one wyplukują wit z grupy B a drożdze super je uzupełniają:)
    ja znowu przekonałam się że naturalne sposoby sa najlepsze,najlepiej się przyswajają niż tabletki z drozdzy.

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie szkodzi :*
    Mam jeszcze jedno pytanie. Z którego miejsca najlepiej mierzyć włosy? Może to głupie, ale męczy mnie to od dawna. Czytałam trochę na internecie i każda dziewczyna mierzy inaczej. I czy lepiej na suchych włosach czy mokrych? :)

    Już powiedziałam mamie, żeby kupiła drożdże :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Anwen, świetna akcja! :D
    ale już nie przyjmujecie ludzi, prawda? :<
    btw. zamierzam też wypróbować tą kurację. :D
    pytałam ciebie o puszczenie się włosów -
    tak, mam fale :D kiedyś kręciły mi się bardziej. staram się je nawilzać i wgl, ale jest jak jest ;<

    OdpowiedzUsuń
  65. MalinowyKuferek - rzeczywiście każdy mierzy inaczej :) ja od czubka głowy aż do końca włosów. Ale rób to tak jak Ci wygodnie :) Jak masz kręcone to lepiej na mokrych.

    Anonimowy - spokojnie możesz się jeszcze dopisać i zacząć od dziś :) z puszeniem to ciężka sprawa... sama sobie z tym nie zawsze radzę :( dużo zależy od wilgotności powietrza i punktu rosy a na to nie mamy wpływu

    OdpowiedzUsuń
  66. Hej :)

    kontrolna gługość włosów - 25 cm, całych niestety sama nie zmierzę :(

    wklejam banerek u siebie :)

    ten sposób na drożdże z mlekiem i musli mnie zaintrygował - śniadanie a przy okazjii kuracja dla włosów :)
    jestem też ciekawa efektów dla paznokci i skóry - przydałaby im się pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  67. No to w takim razie zmierzę je jutro na mokro od czubka głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja też bym się chciała zgłosić ;))

    Na razie jedno pasemko ma: 29 cm ;)
    Jednak kurację zaczynam 30.08 dopiero ;D

    OdpowiedzUsuń
  69. Wspólne picie drożdży to tak rewelacyjny pomysł, że aż musiałam się zarejestrować i tu napisać! :D Chętnie wezmę udział w zmaganiach, zwłaszcza, że wypiłam już pierwszy kubek mieszanki (miód i kakao niestety nie wystarczają, będę szukać dalej :/). Zaczynam od dzisiaj, długość włosów 87 cm, ale stawiam na pasemko kontrolne (43 cm) z racji, że ciężko się mierzy całość. Uwielbiam Twojego bloga, Anwen! :))))

    OdpowiedzUsuń
  70. A czy ja się jeszcze mogę przyłączyć? Piłam wcześniej sama drożdże, ale jakoś zrezygnowałam. W grupie zawsze to raźniej.

    OdpowiedzUsuń
  71. dziewczyny! podejrzewam, że oprócz oficjalnie zgłoszonych osób znajdzie się jeszcze spora grupka "anonimków" takich jak choćby ja :) Wszystko się pieknie złożyło, ponieważ akurat jestem po średnio udanej wizycie u fryzjera i muszę koniecznie zapuścić nieudaną grzywę ;] trzymam kciuki za was, bo ja wczoraj myślałam, że się skończę- nie miałam pojecia, że takie to paskudne :P pozdrowienia znad kubka z przepyszną (w porównaniu drożdżami) pokrzywką! :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Vanila - pewnie, ze możesz :)

    Musimy ustalić jakąś górną granicę do kiedy można się jeszcze zgłaszać... może do końca miesiąca? Jak myślicie?

    OdpowiedzUsuń
  73. Myśle że to dobry pomysł. po dzięki temu do końca września będziemy miały już wyniki praktycznie od wszystkich, jak dziewczyny będą dosyłac relacje to stopniowo będziesz wrzucać. albo przygotowywać notke.

    OdpowiedzUsuń
  74. Myślę, że koniec miesiąca będzie dobrym terminem.
    Drugi dzień "drożdżowego napoju" za mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. też chętnie się przyłącze, jeśli jeszcze można, dzisiaj mam pierwszy kubek drożdży za sobą :)
    długość włosów - stan z 26.07 - ok 37 cm

    OdpowiedzUsuń
  76. Uuuu a mnie nie ma wśród dziewcząt biorących udział:( a już pierwszy kubeczek za mną...
    Jako, że pije pokrzywę już od ponad miesiąca mam nadzieję, że aż tak bardzo mnie nie wysypie. Oby;)

    OdpowiedzUsuń
  77. anngeli oczywiscie ze mozesz! :D
    Pati zaraz Anwen napewno Cie dopisze! smakowalo ? :>

    OdpowiedzUsuń
  78. Zrobiłam wersję z mlekiem, miodem i cappuccino:) Jako, że mam "dziwny smak" i lubię pić wszelkiego rodzaju zioła to ten cudny napój nie był mi straszny a nawet smakowało;D

    OdpowiedzUsuń
  79. Anwen,czytam Twojego bloga od kilku miesięcy, w końcu postanowiłam coś napisać, bo aż mi głupio czerpać garściami z Twojej mądrości włosowej i nawet śladu po sobie nie zostawić;)
    Dzięki Tobie zaczęłam olejować włosy, już widać pierwsze efekty, więc jak tylko przeczytałam o akcji drożdżowej zaraz pobiegłam do sklepu i już pierwszy kubek dzisiaj wypity. Z galaretką malinową - da się przeżyć.
    Na dzisiaj długość włosów - 39cm:)

    Pozdrawiam serdecznie i dzięki za tego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  80. Zapomniałam dodać, długość włosów oraz pasemka kontrolnego 24 cm:)

    OdpowiedzUsuń
  81. Moje pasemko kontrolne ma 24cm, zaraz idę przyrządzić mój "magiczny napój"...

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja długość prześle po wizycie u fryzjera dopiero, więc, żeby nie było, że się wycofałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Mogę się dopisać? :D Na chwilę obecną pasmo kontrolne - 30 cm ;D

    OdpowiedzUsuń
  84. Hej hej, też chciałabym się dopisać i eksperyment zaczynam od dzisiaj:-). Długość podam później więc proszę mnie o tam o tam dopisać:)))

    pozd.Gaffi:))

    OdpowiedzUsuń
  85. Przyłączam się, najdłuższa warstwa cieniowana 30 cm, pasmo kontrolne 20 cm. Zdjęcia zrobię później

    OdpowiedzUsuń
  86. Świetny pomysł :) z chęcia bym sie dopisała ale mam małe wątpliwości a dokładnie dotyczace włosów ale nie tych na głowie :P Czy jeżeli będe piła drożdże mogę się spodziewać ze włosy będa wszędzie szybciej rosły ;>? NP. na nogach ? Baaardzo prosze o odpowiedź
    Agata :)

    OdpowiedzUsuń
  87. myslę, że pomysł z dopisywaniem do końca miesiąca to dobry pomysł :)

    z czasem, kiedy wszystkie zobaczymy nasze efekty, można po prostu wyznaczyć terminy kolejnych etapów picia. bo jeżeli, teraz nie ustali sie granicy, to później będziemy czekać w nieskończoność na post ze wszystkimi zdjęciami, miarami itp

    OdpowiedzUsuń
  88. Chciałbym się przyłączyć. Moje włosy mają 45cm. Jestem po pierwszej szklance i wrażenie nie tak koszmarne jak się spodziewałam.Po zrobieniu mikstury (drożdże babuni+cappuccino czekoladowe+miód)leżała na biurku przez 1h, a ja zastanawiałam się czy ją wypić czy sobie odpuścić. Ostatecznie przełamałam swój strach i uznałam że jest całkiem znośne( w porównaniu do picia oleju lnianego jest pyszne). Następnym razem spróbuje z galaretką.

    OdpowiedzUsuń
  89. Chyba właśnie bijemy rekord komentarzy zostawionych pod 1 postem :) Zaraz będzie studniówka :P

    Tylko czekać aż w sklepach drożdży zabraknie :P hehe

    Ja zaczynam od 2 września tak jak już wspomniałam, ale dziś kupiłam paczkę drożdży na przetestowanie smaku :P A włosy postaram się zmierzyć jeszcze dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Super, ja już od wczoraj piję drożdże, wieczorem po farbowaniu włosów podeślę Ci ich długość, żebyś mogła dopisać. :)

    OdpowiedzUsuń
  91. jestem po pierwszym kubku i powiem, że nie najgorzej:) Tu odnoszę się do wersji bez dodatków, bo ani mnie nie odrzuciło, ani nic :D Wzięłam dwa łyki zwykłej. Ale potem resztę już wypiłam z wiśniową galaretką, bo było smaczniejsze:)Chyba pokocham drożdże <3

    U mnie, Anwen, będzie mały problem ze zdjęciem wyjściowym. Nie mam aparatu, a telefonem ciężko jest mi zrobić samej. Może poproszę siostrę, to mi zrobi, ale nie wiem, czy będzie wyraźne -.-
    Mam zdjęcie z tyłu robione aparatem koleżanki, ale to było jakoś przed połową sierpnia robione, więc nie wiem, czy się nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  92. Podoba mi się ta akcja - mogę się jeszcze przylączyć ??

    OdpowiedzUsuń
  93. PureMorning pewnie, że możesz :) już Cię dopisuję! napisz od kiedy zaczynasz i z jaką długością startujesz

    OdpowiedzUsuń
  94. Ja zacznę od jutra;) I do akcji włączyła się moja siostra , więc na moim blogu będę zamieszczać wspólne efekty ;) Pasemka kontrolne: moje - 32cm siostry 46 cm ;) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  95. długość moich włosów to 43 cm, zaczynam od dzisiaj. Jakoś zagapiłam się wczoraj ;)

    OdpowiedzUsuń
  96. moja obecna długość włosów to całe 39cm -.-
    mam nadzieje że szybko sie to zmieni na więcej :D
    dziś wypiłam pierwszą porcje - fuuuuuuuuuuj xD

    OdpowiedzUsuń
  97. ja właśnie siedzę przed 1 kubkiem drożdzy i z zapachu nie jest najgorzej, pachną jak pampuchy;)

    OdpowiedzUsuń
  98. O jaaaa ila się postów napródukowało :) Ja już wczoraj wypiłam kubełek drożdży ale przesadziłam z miodem i mnie zasłodziło... dziś wieczorkiem wypiję kolejny kubełek drożdzy, ale mniej miodu dam :D

    Ogolnie ile dziewczyn się zgłosiło, szał... jutro zrobię równiez fotkę w prostych włosach bo mam tylko w kręconych :D

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  99. A co do samych drożdzy... to mnie nawet smakują, jakoś nie odzuca mnie od nich...mniaaam :)

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  100. Ja na szczęście uwielbiam drożdże z mleczkiem i miodem :D ale leniwa jestem... w grupie raźniej, więc przyłączam się do akcji!!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  101. O ile zapach jest nawet przyjemny to w smaku są nie dobrze, a z kakao obrzydliwe, muszę dalej próbować :P

    OdpowiedzUsuń
  102. Moja początkowa długość to 45 cm.
    Dziś wypiłam mój pierwszy drożdżowy no i dobre to to nie jest łagodnie mówiąc :) Ale nie cofało mnie :D Z kakao i mlekiem piłam, biedronkowe drożdże (85 gr ;)). iwona200

    OdpowiedzUsuń
  103. Nie jestem zbytnio pozytywnie nastawiona do smaku drożdży, no ale czego się nie robi dla pięknych, zdrowych włosów... Przyłączę się do akcji i tez spróbuję jakoś przełykać codziennie kubek drożdży ;) tylko że ja zacznę dopiero od przyszłego tygodnia, po wizycie u fryzjera i farbowaniu. Na odroście będzie dobrze widać ile włosów odrosło :)

    OdpowiedzUsuń
  104. fifika - pasmo kontrolne 58, zdjęcie zrobione, praca domowa odrobiona - drożdze trafiły tam gdzie miały :)powodzenia wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  105. co do wyprysków to mnie strasznie wypryszczyło po piciu pokrzywy ;( i trwa dłużej niz 2 tygodnie... pokrzywa przeczyszcza krew, wiec jak wyczysci do konca to powinien sie problem skonczyc :) mam nadzieje, ze drozdze nie pogorsza sprawy :D

    OdpowiedzUsuń
  106. Dziewczyny ledwo nadążam z dopisywaniem Was do listy ;) jak tak dalej pójdzie to posta podsumowujacego bedę musiala podzielić na kilka części :D

    aaa drozdze mi juz dzis latwiej przechodza przez gardlo ;) nadal mi nie smakują ale przynajmniej nie robi mi się niedobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  107. Pierwszy kubek za mną. Początkowa myśl od razu po wypiciu to - kupuję tabletki, nie męczę się z piciem. Ale już doszłam do siebie i zostaję przy piciu. ;D Myślicie, że takie tabletki działają gorzej niż same drożdze? Chodzi mi odrożdże w tabletkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  108. o ile się nie pomyliłam to mam 31 cm ;)
    A czy jak zjem drożdżówkę to będzie się liczyło jak porcja dzienna? :p

    OdpowiedzUsuń
  109. Oczuchmurność i Ty Anwen, wywołałyście wspaniałą akcję:) i jaką zdrową;)
    Także kubki w dłoń, dziewczęta!!;D

    OdpowiedzUsuń
  110. Ja dopiero dziś po raz pierwszy i ogólnie smak jest bardzo zły... ale może jakoś znajdę sposób ;)
    Nie wiem za bardzo jak mierzyć, ale pasemko kontrolne powiedzmy 23cm ;)

    OdpowiedzUsuń
  111. Nie Eowinko nie liczy się :PPPP nie pamiętasz jak nam mama zawsze powtarzała: "chcesz być piękna to cierp"? ;) Jak widać sama prawda :D

    Fikcyjna - pomysl sobie ile w takiej małej tableteczce moze być drożdży... malutko...(w humawicie jest 0,3g w tabletce) a tu cały kubeczek :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  112. uważała bym na picie drożdży w takich ilościach ze względu na to ,iż potęgują powstawanie pasożytów w organizmie co prowadzi często do nadmiernego natężenia toksyn w ciele .Może to paradoksalnie wywołać odwrotny skutek ,czyli wypadanie włosów i długofalowe leczenie.
    Więc się radzę zastanowić ,a ze swojej strony szczerze odradzam

    OdpowiedzUsuń
  113. Hej! Ja oczywiście też się zgłaszam. Razem zawsze łatwiej :)
    Halina

    OdpowiedzUsuń
  114. Może się to również przyczynić do osłabienia i w przyszłości w razie choroby flora bakteryjna nie będzie dobrze przygotowana do obrony organizmu podczas przyjmowania leków .Po takim piciu drożdży efekty na włosach w porównaniu ze spustoszeniem w jelitach i reszcie przewodu pokarmowego może być znikomy .Po prostu gra nie warta świeczki ,nie ma powodów żeby ryzykować swoje zdrowie dla włosów ,których wygląd w głównej mierze zależy od ganów .

    OdpowiedzUsuń
  115. i mnie dopisz, haha :D
    czego się nie robi dla włosów! :D
    później napiszę ci długość. :)

    OdpowiedzUsuń
  116. Anonimowy poczytaj sobie posty w "moja włosowa historia". Nie powiedziałabym, że w głównej mierze od genów, patrząc na historie dziewczyn. Taran

    OdpowiedzUsuń
  117. Z tymi genami to niestety prawda :( ale zawsze możemy się starać by to co dała nam natura wygladało jak najlepiej!

    Anonimowy - podaj proszę źródło tych informacji.

    Ja jutro w pracy postaram się jeszcze trochę dopytać o drożdże z naukoweg punku widzenia i dam Wam oczywiście znać :)

    OdpowiedzUsuń
  118. no faktycznie uroda włosów jest ważniejsza od zdrowia ,świetne podejście ... Wiem ,że teraz głupio się przyznać przed innymi i przed sobą do tego ,iż może nie był to wcale najlepszy pomysł:(
    Moja rola tutaj polega na ostrzeżeniu was przed tym wątpliwym sposobem na piękne wlosy ,a co wy z tym zrobicie to już tylko i wyłącznie wasz wybór .Ja nikomu niczego nie narzucam

    OdpowiedzUsuń
  119. Annimowy - nigdzie nie napisałam (ani żadna inna dziewczyna), że włosy są ważniejsze od zdrowia - to po pierwsze. A po drugie jeśli przychodzisz tu z misją oświecenia nas to podaj proszę źródło tych informacji! A jak nie to żegnam...

    OdpowiedzUsuń
  120. A mam jeszcze pytanie. Dziewczyny zamierzacie pić drożdże rano czy wieczorem ?

    OdpowiedzUsuń
  121. Znalazłam co nieco w tej kwestii.
    http://tradzikpospolity.pl/czy-mozna-bezpiecznie-pic-drozdze-na-tradzik

    OdpowiedzUsuń
  122. azazell - bardzo Ci dziękuję! :* czytałam już ten artykuł wczesniej, a teraz nie mogłam go znaleźć! byc może anonimowa koleżanka też go czytała, ale niezbyt dokładnie....

    OdpowiedzUsuń
  123. źródłem tych informacji jest 10 lat praktyki z ludźmi z dolegliwościami spowodowanymi niewłaściwą pracą przewodu pokarmowego ,czego główną przyczyną zazwyczaj są toksyny ,które powstały w skutek niewłaściwie dobranej diety.
    Może jutro postaram się znaleźć coś w internecie na ten temat jeżeli oczekujecie potwierdzenia mych słów.

    OdpowiedzUsuń
  124. Zawsze znajdą się jakieś przeciwniczki naszych metod;) Ale dziewczyny to tylko miesiąc . Wiadomo że w przypadku pogorszenia zdrowia od razu kończymy naszą kurację. A co do przeciwniczki naszej kuracji. Skoro jej to nie odpowiada nie konieczne jest żeby straszyła nas skoro nie wie co mówi. Mam ciocię pielęgniarkę. Powiedziała dokładnie to co napisane jest w ww artykule ;)

    OdpowiedzUsuń
  125. Wzięłam prawie pół kostki drożdży, zalałam wrzątkiem- rozpuściły się świetnie (jakieś domowe z babcią na opakowaniu) i do tego wrzuciłam pół kostki rosołowej. Po próbie smaku dodałam resztę kostki. Wypiłam o dziwo jeszcze dość ciepłe. Smak prawie zabity. Jutro robię eksperyment z barszczem czerwonym, a później pomyślę o kostce mięsnej :D

    OdpowiedzUsuń
  126. Włosomaniaczka25 sierpnia 2011 23:54

    Hej, ja zaczynam od jutra. Już piłam drożdże przez kilka dni, ale niesłusznie przerzuciłam się na tabletki. Teraz wracam. Smak z mlekiem i miodem był do przeżycia, ale ja jestem na to odporna;). Zaciskam zęby i piję, czasem zdarzało się nawet z samą wodą w małych ilościach. Postaram się jak najszybciej podać długość włosów.

    OdpowiedzUsuń
  127. Dopisuje swoje dane- włosy 36,5cm, rozpoczęłam picie od 24-08-2011 :)

    OdpowiedzUsuń
  128. zaczynam od 26.08.11
    długość włosów 21 cm.
    {to ja madziuch. zmieniłam nick na :`anabelka .`
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  129. To i ja wyjdę z ukrycia i się dopiszę (potrzeba mi jakiegoś nicku, niechaj więc będzie nadzia). Piję od przedwczoraj, 23.08. Długość włosów 62 cm, pogrzywkowe pasemko kontrolne - 21 cm. Akurat wykończyłam wszelkie suplementy, prócz magnezu (niezbędnik), czosnku (mam przykazany z innych względów) i msm - to akurat na włosy, ale łykam już od dłuższego czasu, więc chyba nie muszę odstawiać.
    Mi smak drożdży bardzo odpowiada, już kiedyś miałam drożdżowe zrywy, piłam całą kostkę w kubku, zalaną jedynie wrzątkiem, kombinowałam też z daniami drożdżowymi (zupy i inne takie). Ale co za dużo to wiadomo i niestety po około dwóch tygodniach to ulubienie przeradzało się w awersję. Teraz spróbowałam z mlekiem i smakuje mi jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  130. Gaffi- Dzień 26.08- długość - 31 cm
    wczoraj pierwszy raz wypiła kubek drożdży i do końca dnia wszędzie czułą zapach...wrażenia nie miłe, no ale czego nie robi się dla piękna;-))

    OdpowiedzUsuń
  131. Obudziłam się dziś rano z okropnym bólem brzucha, było mi bardzo słabo i duszno. Dziewczyny, myślicie, że to może być wywołane przez drożdże? Nigdy ich nie piłam, wczoraj pierwszy raz, może to taki lekki odruch organizmu?

    OdpowiedzUsuń
  132. Fikcyjna - ja na Twoim miejscu spróbowałabym jeszcze raz dzisiaj i jak sytuacja się powtórzy odstawiła jednak drożdże :( Mam jednak nadzieję, że to nie od drożdży...

    OdpowiedzUsuń
  133. Wypiłam kolejny kubek bleee. Zazdroszczę dziewczynom, które twierdzą, że im to smakuje...

    OdpowiedzUsuń
  134. Moja długość to 58 cm, przyrost będzie łatwo sprawdzić po odrostach, wczoraj farbowałam włosy, a drożdże piję już od przedwczoraj. :) Hmm, ja też kiedyś piłam drożdże i miałam dziwną rewolucję w brzuchu, zobaczymy jak będzie tym razem. W sumie wtedy mieszałam drożdże z herbatką krzemionkową, może to był niezbyt dobry miks. Zrobię jeszcze jedno podejście. Bo na pewno były zabite, zawsze zalewam wrzątkiem i nic do nich nie dodaje.

    OdpowiedzUsuń
  135. Zgłaszam się i ja!!! :)
    Drożdżaki piję od 24.08.2011 :)
    długość pasemka kontrolnego to 28cm :)
    Z mlekiem i kakao do przeżycia... :P

    Buźki :*
    MassieDrań

    OdpowiedzUsuń
  136. Ej słuchajcie.. ja wczoraj zrobiłam tak :
    Zagrzałam mleko i dałam do niego 1/4 drożdży , wymieszałam i przykryłam talerzykiem szklanke.

    Jak już wystygło dosypałam duużo kakaa i dosypałam szczyptę cukru .

    Wypiłam 3 łyki i mi smakowało, więc postanowiłam się delektować. Po 2 minutach piana się zaczęła robić, zaczęłam się podwyższać . Przestraszyłam się i to wylałam .

    Mogłam się zatruć ?

    ( Ale spokojnie zrobiłam druga porcję, tyle że rozpuściłam w wodzie i dodałam do kisielu , drożdży w ogóle nie było czuć . Kisiel był w proszku 'słodka chwila')

    OdpowiedzUsuń
  137. Również mam nadzieję, że to nie od drożdży. Spróbuję dziś. Dziewczyny, damy sobie radę. ;))

    OdpowiedzUsuń
  138. Fabia - mleko musiało być za zimne :) drożdże zamiast się zabić pięknie wyrosły :) mogłaś sobie z tego placek upiec :D Najlepiej zalać wrzącą wodą a dopiero potem ewentualnie dolać mleko. Wtedy na pewno je zabijemy :)

    OdpowiedzUsuń
  139. A u mnie pojawiły się rewelacje żołądkowe :( Piję 1/4 drożdży wymieszaną z mlekiem.

    OdpowiedzUsuń
  140. Friday - a jakie mleko dodałaś? wrzące? myślę, że lepiej zalewać wrzącą wodą, bo doprowadzić mleko do wrzenia, tak, żeby przy okazji nie wykipiało jest zdecydowanie trudniej :)

    OdpowiedzUsuń
  141. dzisiaj czeka mnie drugi kubek i jutro zmierzę długość włosów po myciu.
    Dzisiaj spróbuje z kakaem "puchatek" może lepiej mi będzie smakowało, bo to paskudne w smaku jest, nie myślałam że aż tak, ale dla włosów warto ;)
    wczoraj może za dużo dałam drożdży jak na 1 raz bo aż 1/2 kostki, zalałam wrzątkiem w kubku i jak chwilę postało to wsypałam 3 łyżki cappuccino i łyżkę miodu. Dzisiaj dam 1/4

    OdpowiedzUsuń
  142. Anwen- a tak zapomniałam dodać:) na początku zalewam drożdże wrzącą wodą, przykrywam na chwilę talerzykiem, odczekam aż wystygnie i dodaje zimne mleko. No nic, mam nadzieję że to chwilowa reakcja i będę kontynuować drożdżową kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  143. Friday - spróbuj jeszcze zrezygnować z mleka i dodać inne dodatki (albo i nic jakbyś dała radę), a jeśli to się powtórzy to lepiej zrezygnuj :(

    OdpowiedzUsuń
  144. Hej Anwen mogłabyś mi powiedzieć jak zrobiłaś na górze bloga te zakładki?? Bo ja nie mogę sobie poradzić jakoś z tym.. :(. A już taki mam burdel na blogu, że muszę to uporządkować.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  145. Jassminaa - Zamieszczanie postów -> Edytuj strony -> Nowa strona

    OdpowiedzUsuń
  146. Gaffi:
    Ok dziewczyny- wczoraj była tragedia podczas picia, język wystawiałam po każdym piciu, ale dzisiaj w biedronce zaopatrzyłam się w cappuciono czekoladowe i mikstura w składzie:

    3/4 kubka mleka zagotowalam w mikrofali,
    1/4 opakowania drożdży z biedronki,
    2 duże łyżki cappucino i
    2 sążne łyżunie miodu lipowego z biedronki.

    Piję i mogę powiedzieć w napoju troszkę drożdży czuć, ale ten mioodzio:))) Polecam

    OdpowiedzUsuń
  147. Dziewczyny upewniłam się - drożdże o ile są w 100% zabite nie mają prawa zrobić nam żadnej krzywdy (oczywiście może się okazać, ze czyjś układ pokarmowy ich nie toleruje, ale to sporadyczne przypadki). Niestety dowiedziałam się również, ze takie zalane wrzątkiem raczej tracą część pozytywnych właściwości :( No nic :) Zobaczymy po miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
  148. Jestem ciekawa skąd koleżanka Anonimowy wzięła takie informacje. Może nie doczytała wpisu i pomyślała że konsumujemy surowe drożdże?
    Za mną czwarty kubek i już się przyzwyczaiłam do smaku :)
    mivol

    OdpowiedzUsuń
  149. a gdzie się upewniłaś ?Bo jeżeli u jakiegoś lekarzyny ,czy innego pseudoznawcy to ich zapewnienia są bezużyteczne ,gdyż na studiach medycznych się o tym nie uczy, a lekarze w Polsce słyną z tego w Europie i nie tylko ,że dokształcać się nie lubią w dziedzinach które nie dotyczą ich pracy ,czyli "dzień dobry ,tabletka ,do widzenia "
    Co do wcześniejszych wpisów ,skutki picia drożdży "litrami" mogą mieć swój finał za ładnych parę lat .
    Sama miałam ostatnio przypadek młodej dziewczyny ,którą przez 1,5 roku bolały kolana i stawy łokciowe ,przy chodzeniu ,ale nie tylko .Lekarze sądząc ,że jest to zwyrodnienie stawów przepisywali jej leki min. preparaty odżywiający i wzmacniający chrząstkę stawową,co nie skutkowało .Dziewczyna zgłosiła się do nas wykryliśmy boreliozę ,jej wątroba była w strasznym stanie ,gdyż grzyby ,owsiki itp. na tyle osłabiły jej przewód pokarmowy ,że zwyczajnie jej organizm nie mógł się bronić przed szkodliwym działaniem tabletek .Główną przyczyną rozwoju bakterii i grzybów była niewłaściwa dieta .Wyeliminowanie słodyczy i właśnie drożdży (których nie jadła zastraszających ilości )z diety spowodowało ,że obecnie organizm wraca do normy .
    Niestety nie znalazłam niczego w internecie po polsku ,mogłabym podać parę książek ,bo przepisywać raczej nie będę ,aż tak mi na waszym zdrowi nie zależy .Jak wcześniej napisałam ,możecie sobie wmawiać co chcecie i robić z waszym zdrowiem co się wam podoba .
    Zdrowia życzę (bo w przyszłości to się może przydać)

    OdpowiedzUsuń
  150. wolałabym nie pisać, gdzie pracuję (bo to moja prywatna sprawa) ale źródło jest jak dla mnie 100% pewne i nie jest to lekarz :) Możesz podesłać również w jęz. angielskim jeśli znalazłaś coś takiego a i o tytuły książek bardzo proszę - z chęcią się dokształcę- lekarzem nie jestem ;) a tak z ciekawości skoro nie jesteś lekarzem, to czym konkretnie się zajmujesz?

    OdpowiedzUsuń
  151. Gaffi: Ja też się zastanawiam skąd te ostrzeżenia, czy są podparte na jakiś faktach, własnych doświadczeniach- i czy napewno chodzi o drożdże których picie poprzedzone jest ich wyparzeniem?

    OdpowiedzUsuń
  152. Dołączam się do akcji!
    Piję od dzisiaj, tj 26 sierpnia.
    Pasemko kontrolne - jak sama mierzyłam wyszło mi 50cm (dzisiaj poproszę jeszcze ukochanego, co by zmierzył dla pewności dokładniej hihi). :)

    OdpowiedzUsuń
  153. Zapomniałam dodać, że ja też piję drożdże od 24 sierpnia.

    OdpowiedzUsuń
  154. nie wiem po co ludzie pisza takie "ostrzezenia" ... przeciez my nie bedziemy pily drozdzy przez pare lat,wiec nie groza nam jakies owsiki w watrobie. przeprowadzamy tylko miesieczna - w moim przypadku max 3-miesieczna kuracje. ludzie od zawsze pija drozdze chociazby na tradzik. niedlugo znajda sie przeciwnicdy pokrzywy mowiacy ,ze za duzo rzeczy z organizmu wyplukuje. ludzie wszystko jest dla ludzi. trzeba tylko znac umiar. ciekawa jestem tylko czy Ci "pouczacze" tak bardzo unikaja w swojej diecie szkodliwych substancji (wiadomo ,ze nadmiar cukru , czy chociazby kawy jest szkodliwy, podnosi cisnienie , slodycze , papierosy tez). zanim zacznienie pouczac innych popatrzcie na siebie .
    Pozdrawiam Jola.
    a i 4 kubki juz za mna, wloskow nie mierze :)

    OdpowiedzUsuń
  155. ,,Gaffi: (...) i czy napewno chodzi o drożdże których picie poprzedzone jest ich wyparzeniem?"

    Właśnie też mnie to mocno zastanawia.
    I w ogóle w jaki sposób ta dziewczyna spożywała drożdże?
    mivol

    OdpowiedzUsuń
  156. Niestety nie mam tutaj konta, ale kilka miesięcy temu zostałam początkującą młodą włosomaniaczką, a twojego bloga wręcz uwielbiam i chcę również wziąć udział w tym całym eksperymencie. Zaczęłam dzisiaj i jestem po szklance 250 ml - 1/4 kostki drożdży z mlekiem + kakao - wszystko zgodnie z przepisem.

    Little A - pasemko kontrolne 47 cm, zaczęłam 26 sierpnia.

    A tutaj aktualne zdjęcie moich włosów - http://zapodaj.net/images/c67d62890ca7.jpg nie są w najlepszym stanie, bo przez 7 dni przechodził tortury w postaci słonej wody w morzu, chlorowanej wody w basenie, wiatru i słońca, mimo że stosowałam się do rad podanych w notce na temat ochrony włosów na wakacjach i teraz muszę je porządnie odżywić. Nie będę się więcej rozpisywać. Pozdrawiam - Little A

    OdpowiedzUsuń
  157. Chciałabym się przyłączyć
    zaczynam od dzisiaj tj 26.08
    długość włosów 58cm
    magda.m

    OdpowiedzUsuń
  158. proponuje drożdże z mlekiem i cynamonem, bardzo dobre, a poza tym cynamon przyspiesza przemianę materii, jeśli codziennie będziemy go stosować :D

    tu o cynamonie http://aktywni.pl/aktualnosci/mniej-znane-wlasciwosci-cynamonu/

    przyjemne z pożytecznym :D

    magda.m

    OdpowiedzUsuń
  159. ja musze powiedziec, ze pije drozdze tak dlugo jak Czarna Orchidea i nie mam takich efektow:( ale pije dalej:)
    rita morgan

    OdpowiedzUsuń
  160. Skoro ta dziewczyna miała boreliozę, to chyba dlatego ją bolały kości i myślę, że jeżeli ktoś jest zdrowy to chyba może jednak to pić.

    OdpowiedzUsuń
  161. Zaczynam od dziś: 26.08.2011;
    długość włosów: 38 cm
    Halina

    OdpowiedzUsuń
  162. W celu uzupełnienia informacji podaję, że kurację rozpoczęłam 26 sierpnia. Długość włosów: 28 cm

    OdpowiedzUsuń
  163. Eh w obecnych czasach pewnie wszystko jest u jakimś stopniu szkodliwe.
    A faszerowanie się dziennie 6 tabletkach z drozdzy może jest. zdrowsze niż wypicie jednego kubka? super obciazy wątrobę a i tak będzie miało mniejsza przyswajalnosc.
    Jak narazie pije i mam się dobrze,owsików,tasiemcow nie mam ale co ją wiem, przecież nie jestem lekarzem...

    OdpowiedzUsuń
  164. Dołączam do akcji!:)
    Piję drożdże od wczoraj;D czyli 26.08.11r
    A pasemko kontrolne zmierzę wieczorem:)

    OdpowiedzUsuń
  165. Przyłączam się i ja. Drożdże piję od 24.08.11r. Pasemko kontrolne: 30cm.
    Antii89

    OdpowiedzUsuń
  166. Boreliozę, z tego co pamiętam, przenoszą kleszcze a nie drożdże. W moich drożdżach jeszcze na ani jednego kleszcza nigdy nie trafiłam. Podobnie z owsikami, nie wiem co miałyby robić w drożdżach? Gratis od producenta?

    Wiem, że nie było mowy, że przypadłości w/w dziewczyny są spowodowane drożdżami. No dobrze, ale w takim razie jak do tego mają się drożdże? I ciekawa jestem jednego - czy ta dziewczyna nie jadła aby surowych drożdży?
    W szkodliwość surowych drożdży dla przewodu pokarmowego jak najbardziej mogę uwierzyć, ale tutaj chętne do stosowania drożdży zabijają je wrzątkiem. Gdyby takie drożdże nadal były szkodliwe, strach byłoby je nie tylko pijać - obawiałabym się także zjeść pieczywo, ciasto i pizzę. Te produkty nie uchodzą zazwyczaj za szczególnie szkodliwe, a jeśli już to raczej nie ze względu na zawartość drożdży. Jeśli się mylę, poprawcie mnie, nie mam nic przeciwko.

    Tatty

    OdpowiedzUsuń
  167. Dołączam się:
    - pasemko kontrolne 16cm
    - początek kuracji 25 sierpnia (trzeci kubek za mną)

    PS: Do swojej zwyczajnej pielęgnacji dodaję również olej sezamowy - jak na razie działa na mnie najlepiej :)

    yovena

    OdpowiedzUsuń
  168. A ja zauważyłam chyba pierwszy efekt picia drożdży. Od dwóch tygodni strasznie mnie wysypało na twarzy. Tak strasznie, że nawet Epiduo nie dał sobie z tym rady. Akurat jutro mam ważne spotkanie rodzinne, więc się trochę podłamałam. Jak dzisiaj rano wstałam, to z zaskoczeniem odkryłam, że zaczerwienienia zniknęły w większości! Diabli wiedzą czy to kwestia drożdzy, tak czy siak się cieszę i piję kolejny kubek drożdży.

    Dla osób o słabej tolerancji smakowej drożdży - odradzam jajecznicę z drożdżami. Paskudztwo, wyrzuciłam do kosza niestety. Na razie piję z kawą mrożoną lub koktajlem bananowym. A jak robicie wersję z galaretką? Po prostu miesza się trochę proszku w zalanych wrzątkiem drożdżach?

    OdpowiedzUsuń
  169. C do szkodliwości drożdży, to generalnie wszystko można przedawkować, a nadmiar witaminy B również nie jest dobry.
    Moja koleżanka zatruła się witaminą C, czuła, że bierze ją przeziębienie i wzięła dużą dawkę Rutinscorbinu. Efekt? Wysypka, zawroty głowy i generalnie witaminka nie pomogła :)


    A co do samej kuracji, w pierwszy dzień wypiłam same drożdże z mlekiem (kiedy mleko 'wspinało się' by wykipieć, zgasiłam i zaraz zalałam drożdże. Myślałam, że zwymiotuję, a smak drożdży w gardle miałam przez dobrych kilka godzin. Jednak teraz przez dwa dni piję 1/3 drożdży zalanych wrzącą wodą, po wystygnięciu dodaję pół opakowania galaretki truskawkowej - prawie pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  170. Nie jestem lekarzem ale myślę, że miesięczna drożdżowa kuracja nie zaszkodzi. Pamiętam jak lekarz poradził mojemu bratu na straszny trądzik pić drożdże z mlekiem i jakoś mu to nie zaszkodziło. To było bardzo dawno ale pamiętał, że długo stosował ten sposób walki z trądzikiem.

    OdpowiedzUsuń
  171. nie wiem ,czy drożdże w dużej ilości są szkodliwe dla organizmu ,ale wiem jedno nikt na tym forum nie potrafi czytać ze zrozumieniem np.:
    "Boreliozę, z tego co pamiętam, przenoszą kleszcze a nie drożdże. W moich drożdżach jeszcze na ani jednego kleszcza nigdy nie trafiłam. Podobnie z owsikami, nie wiem co miałyby robić w drożdżach? Gratis od producenta?"
    Przecież ta dziewczyna nie napisała ,że drożdże przenoszą boleriozę!.......
    Ludzie nauczcie się czytać ze zrozumieniem !

    OdpowiedzUsuń
  172. Wypiłam 3 kubek i co raz mniej przeszkadza mi smak :)) ja robię tak - zalewam mlekiem, czekam, później 7 łyżeczek cappuccina i jest ok ;D

    Przepraszam, że tak wyrwałam z tematu...

    OdpowiedzUsuń
  173. Przeczytaj ten sam post, który cytujesz, dokładniej. Dosłownie linijkę czy dwie niżej napisałam: "Wiem, że nie było mowy, że przypadłości w/w dziewczyny są spowodowane drożdżami."

    Polecam czytanie ze zrozumieniem na przyszłość.

    Tatty

    OdpowiedzUsuń
  174. Dziewczęta a ja już widzę skutki picia drożdży w postaci wysypu;/ Dosłownie kilka dni temu się wyleczyłam a tu znowu nawrót. Nigdy nie wracał tak szybko więc to na bank od drożdży. A myślałam, że jak piję pokrzywę już od dłuższego czasu to nie będzie tak źle....

    OdpowiedzUsuń
  175. Anwen nie rezygnuję :)zmniejszyłam ilość rozpuszczanych drożdży:)

    OdpowiedzUsuń
  176. moj nick to kwkroniu
    pasemko kontrolne (grzywka) 30/31 cm ;)
    w grupie łatwiej więc jeśli jeszcze można to też się przyłączam :))

    OdpowiedzUsuń
  177. Szkoda, ze nie dowiedziałam się o tym na początku wakacji :( Teraz pozostaje mi tylko czekać na następne. Mam bardzo problematyczną cerę, przez całe wakacje z nią walczyłam, nie mogłabym teraz stracić tego efektu dla włosów, tym bardziej, że są zdrowe. Ale obiecuję, w następne wakacje drożdże od pierwszego!

    OdpowiedzUsuń
  178. to ja tez dolacze ^^, drozdze zaczelam pic wczoraj (1/4 kostki), dlugosc wlosow mierzona od czola - 48 cm

    OdpowiedzUsuń
  179. Dopisuję długość pasemka kontrolnego- 27cm;)

    OdpowiedzUsuń
  180. Hej dopisz mnie,23sierpień jakoś:)

    OdpowiedzUsuń
  181. Ja niestety zaczynam dopiero od jutra, bo moja angina uniemożliwiła picia mi czegokolwiek :<
    Jutro też podam dokładną długość moich włosów.

    Dziewczyny, może zebrałybyśmy wszystkie "przepisy na potrawy z drożdżami" i umieściły w jednej notce? Myślę, że tak byłoby lepiej.

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  182. Drożdże na malinowo, pychota <3

    OdpowiedzUsuń
  183. Wczoraj zdarzyło się coś co mnie zaniepokoiło. Koło północy przypomniało mi się o drożdżach, więc dopiero wtedy je wypiłam. Nie chciało mi się już wtedy myć szklanki. Dzisiaj jak wstałam i poszłam ją umyć to znalazłam w niej pełno muszek owocówek, które piły resztki drożdży. Zaniepokoiło mnie to, ponieważ kilka dni temu też mi się to zdarzyło i ani jedna muszka się nie zainteresowała. Czy to może znaczyć, że teraz albo wcześniej nie zabiłam drożdży? Zalewam je oczywiście wrzątkiem i nie mam żadnych problemów żołądkowych...

    OdpowiedzUsuń
  184. Tusia nie masz się czym martwić, ja pije przed snem więc kubek. stoi przez noc w moim pokoju i to samo się dzieje:) może zaczęłas dorzucać inne dodatki i dlatego?

    OdpowiedzUsuń
  185. Jedynie cukru wczoraj nie dodałam. Piję drożdże bez niczego, jedynie czasami właśnie cukier dodaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  186. A ile drożdży dodajecie do jednej porcji napoju? Bo tez chciałabym spróbować. :D

    OdpowiedzUsuń
  187. Tusia to przez ten cukier,więc nie masz się co martwić:)
    anonimowy,dodajemy od 1/4 do połowy kostki.zgłoszenia do akcji przyjmujemy do końca sierpnia więc zapraszamy:)

    OdpowiedzUsuń
  188. Odkryłam swój sposób na picie drożdży ;)
    Robię w malutkiej filiżance - drożdże z bardzo małą ilością wrzątku, zalewam, ale na tyle żeby to nie było gęste - tylko płynne. Mocno mieszam. Wypijam szybkimi łykami popijając wodą z cytryną i cukrem. Zabija smak! W minutkę mam już porcje drożdży z głowy :)
    W sposób normalny - drożdże jako napój np z kakao, nie daje rady, mdli mnie jak tylko myślę o tym co pije. A tak rad z dwa i mam z głowy! Traktuje to jak lekarstwo.

    OdpowiedzUsuń
  189. bardzo to ciekawe :) Przystąpiłabym do akcji gdyby nie kłopoty z cerą ale udzielam wsparcia duchowego ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  190. Zgłaszam się.:) Bardzo fajna akacja.;P

    OdpowiedzUsuń
  191. Ja do kubka daję 1/3 kostki drożdży, zalewam wrzątkiem, mieszam i odstawiam. Piję jak płyn jest chłodny ;)

    OdpowiedzUsuń
  192. Uf, wróciłam z wakacji i udało mi się jeszcze zdążyć :D. Długość włosów wyśle jak wyschną bo przed chwilą umyłam ale jak najbardziej piszę się to! :D (jeśli jeszcze można...).

    OdpowiedzUsuń
  193. Dziewczyny trzymam za was kciuki!!! Sama po cichu też piję drożdże od kiedy tylko ukazał się dalszy ciąg włosowej historii Czarnej Orchidei (jak zobaczyłam efekty, to aż mi się oczy zaświeciły i od razu pojechałam do Biedronki po drożdże;)
    Chętnie bym się przyłączyła, ale we wrześniu wyjeżdżam do Niemiec i nie wiem czy będą warunki do systematyczności:(
    Mimo to życzę powodzenia w wytrwałości, a sama dalej będę pić drożdże i oczywiście obserwować na blogu, jak walczycie o piękne włosy:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  194. Dziewczyny trzymam za was kciuki!!! Sama po cichu też piję drożdże od kiedy tylko ukazał się dalszy ciąg włosowej historii Czarnej Orchidei (jak zobaczyłam efekty, to aż mi się oczy zaświeciły i od razu pojechałam do Biedronki po drożdże;)
    Chętnie bym się przyłączyła, ale we wrześniu wyjeżdżam do Niemiec i nie wiem czy będą warunki do systematyczności:(
    Mimo to życzę powodzenia w wytrwałości, a sama dalej będę pić drożdże i oczywiście obserwować na blogu, jak walczycie o piękne włosy:) Pozdrawiam! Kaja

    OdpowiedzUsuń