Spraye unoszące włosy u nasady – Nivea Volume vs. Elseve Collagene


O spray Nivei pytałyście mnie wielokrotnie, a ja ciagle nie mogłam się zebrać do tego by napisać recenzję. Ostatnio miałam okazję wypróbować nowy spray o teoretycznie podobnym działaniu marki Elseve z ich nowej serii Volume Collagene (mam zamiar w najbliższym czasie wypróbować również odżywkę z tej serii, bo bardzo spodobał mi się jej prosty, bezsilikonowy skład) i stwierdziłam, że być może taka porównawcza recenzja obydwu produktów będzie nawet lepsza :)
  1. Skład
W tej kategorii zdecydowanie wygrywa spray Nivei! Elseve ma na drugim miejscu w składzie alkohol denat. a to go kompletnie dyskwalifikuje w moim przypadku. Moje włosy nie znoszą alkoholu, robią się po nim suche, puszą się i ogólnie wygladają baardzo źle. W Nivei mamy panthenol (wit. B5) i niacinamide (wit. B3), które dodatkowo odżywią nam włosy. W obydwu występuje silikon, ale ja akurat nie należę do jakiś wielkich ich przeciwniczek, bo i tak myję włosy szamponami z SLES dosyć często, więc nie muszę się obawiać nadbudowania.
  1. Efekt
Najważniejsze, przynajmniej moim zdaniem, jest to, żeby taki spray w ogóle działał ;) (co wcale nie jest takie oczywiste). I o ile w przypadku Nivei nie mam najmniejszych co do tego wątpliwości, to działania Elseve musiałam mocno wypatrywać. Po Nivei moje włosy są autentycznie uniesione u nasady. Jest ich optycznie więcej i wygladają o niebo lepiej. Po Elseve włosy były bardziej spuszone niż uniesione i efekt (jeśli w ogóle jakikolwiek był) znikł bardzo szybko. Czytałam opinie, że Nivea skleja włosy podobnie jak lakier. U mnie nic takiego się nie dzieje, ale podejrzewam, że duże znaczenie ma to w jakich ilościach ją nałożymy. Jeżeli chodzi o samo nakładanie to jak dla mnie jest bardzo wygodne – pompka nigdy mi się nie zacięła, ani nie zepsuła (a zużyłam już kilka opakowań). Ja nakładam ją zawsze po myciu na lekko wilgotne włosy i delikatnie wmasowuje tuż przed samym suszeniem. Niestety bez suszarki i szczotki się nie obejdzie. Gdybyśmy tylko spryskali włosy i zostawili je, żebym nam naturalnie wyschły włosy byłyby tylko posklejane i na pewno nie uniesione. Samo modelowanie włosów na szczotce u mnie się tez nie sprawdza (efekt znika praktycznie po kilku minutach), jak użyję Nivei efekt push-up utrzymuje się do następnego mycia. Niestety nie wiem jak sprawdziłaby się Nivea w przypadku długich, prostych i ciężkich włosów. Moje są dosyć mocno wycieniowane i z natury raczej cienkie, więc spray radzi sobie z nimi bardzo dobrze.
  1. Zapach
Tu znów zdecydowana przewaga Nivei. Chociaż spray Elseve ma całkiem przyjemny zapach (jak większość kosmetyków tej firmy), to Nivea bije go na głowę. Naprawdę uwielbiam jej zapach i od dłuższego czasu szukam już perfum, które by tak pachniały (jeśli znacie może takie perfumy, błagam Was dajcie mi znać :) ). Muszę się Wam przyznać, że pewnie używałabym Nivei ze względu na jej zapach nawet, gdyby kompletnie nic z moimi włosami nie robiła. Na szczęście tak nie jest!
  1. Cena
To chyba jedyny aspekt, w którym Nivea wypada słabiej. Za 150ml opakowanie zapłacimy ok. 18zł, Elseve natomiast kosztuje 16zł za 200ml. Ale biorąc pod uwagę to co napisałam powyżej to na pewno nie brałabym tego pod uwagę ;) Tym bardziej, że spray Nivei jest niezwykle wydajny, mi wystarcza spokojnie na kilka miesięcy.
Czyli podsumowując jak dla mnie Nivea jest po prostu tysiąc razy lepsza ;) Tylko właśnie znalazłam niepokojącą informację, że nie ma jej już w sprzedaży. Proszę, jeśli tylko wiecie, gdzie można ją jeszcze kupić napiszcie mi o tym jak najszybciej. Może jeszcze uda mi się ją dorwać i kupić na zapas, bo w tej chwili nie wyobrażam sobie układania włosów bez niej!
Skład Nivei: Aqua, Polyquaternium-89, Panthenol, Niacinamide, PEG-12 Dimethicone, Cetrimonium Chloride, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Citric Acid, Limonene, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylprioponal, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum
Skład Elseve: Aqua/Water, Alcohol Denat., PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-14 Dimethicone, Chitosan PCA, Polyquaternium-4, Chlorphenesin, Calcium Gluconate, Soluble Collagen, Li8monene, Linalool, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum.
Udostępnij

27 komentarze:

  1. Nivea trafia w takim razie na moją listę kosmetyków do kupienia :) używam wszystkiego co może nadać moim włosom więcej objętości i/lub efektu uniesienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. aberracja - jakbys tylko gdziekolwiek trafila na ten spray- bardzo proszę kup i dla mnie- pieniadze natychmiast Ci zwrocę. Chyba się zapłaczę na smierc jesli nie uda mi sie go juz kupic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy ten preparat nivea volume to już coś innego? ma nieco inny skład ale próbowałaś go? ja mam taki w domu i w sklepach widziałam chyba, że to kolejna "ulepszona formuła" http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=32753

      Usuń
  3. anwen mam pytanie do ciebie :) sama mam włosy cienkie i rzadkie i dowiedziałam sieże mogę u siebie w mieście kupic (szkoda ze jeszcze nie wiem za ile ;)) Amle firmy dabur i mam pytanie czy twwoim zdaniem warto (już kiedyś używałam kokosowego oleju i za bardzo mi nie przypadł do gustu ) , co doradzasz ze swojego doświadczenia ??? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenzja, muszę wypróbować, choć zwykle nie stosuję żadnych produktów do stylizacji włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam nigdy takich sprayów.
    Czy nie obciążają one dodatkowo włosów?
    mam niestety przetłuszczające się włosy i nie chciałabym ich dodatkowo obciążać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pytanie, czym zmyć te najgorsze sylikony? I jaki szampon z ogólnodostępnych bys poleciła, gdybys sama musiała go używać. Miszkam za granicą a tu ciężko o ziołowe i naturalne szmpony, dlatego też pytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twój blog... :) Jakim cudem zdobylaś taką popularność? :D Ja swój ledwo zaczęłam pisać, a już straciłam wene hehe..

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli będę miała czas to popatrze w Zamościu za nivea:) orchid.

    OdpowiedzUsuń
  9. Integra - amla działa całkiem inaczej niż kokos, bardziej jak silikony - efekt jest natychmiastowy i jak dla mnie spektakularny - dlatego tak bardzo ja lubię (ale szczerze mówiąc nie wiem czy i w jakim stopniu regeneruje włosy, bo przecież oleje mineralne nie wnikają we włosy). Ja bym na Twoim miejscu kupiła - jak Ci się nie spodoba mi ją odsprzedasz ;)

    Czarodzielnica - to spiesz się, bo ja już jej nigdzie nie mogę dostać :( a jakby Ci się udało ją gdzieś znaleźć kupiłabyś i dla mnie? Prooooszę :*

    lady_flower123- u mnie wręcz odwrotnie - włosy są odbite od głowy więc wolniej się przetłuszczają

    hurija - fructis ma chyba w swojej ofercie szampony bez silikonów z w miarę dobrym składem (to pierwsze co mi przychodzi do głowy) i do tego pięknie pachną ;) A jeśli czujesz, że szampon nie daje sobie rady i nie zmywa całkiem silikonów możesz dodać do niego trochę sody (do jednorazowej porcji) i tym umyć. Ale to naprawdę bardzo rzadko - może z raz na miesiąc.

    MassieDran - dziękuje :) popularność? eee tam - bez przesady ;) ot kilka osób równie opętanych manią włosów jak ja :))) na popularności mi nie zależy - wolę, żeby moje wpisy mogły komukolwiek pomóc :)

    Orchideo - a mogę Cię prosić (a raczej wręcz błagać ;) )żebyś kupiła i dla mnie jeśli na nią trafisz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście, jeśli znajdę czas to kupię specjalnie dla Ciebie bo sama nie potrzebuje:)
    orchid

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny!
    Akcja Nivea zakończona sukcesem :)))) Udało mi się kupić w internetowym sklepie jeszcze dwie sztuki na zapas! Orchideo dziękuję Ci ślicznie za pomoc :* Jakby któraś z Was chciała namiary na ten sklep piszcie na maila :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To się spóźniłam :( Bo właśnie przyjechałam z Bomi sprawdzić czy jest już ten olej kokosowy i w jakiej cenie(oczywiście nie ma), i widziałam dwa ostatnie spraye po 16,99. Nie wiedziałam czy wziąść czy nie, bo Orchidea mnie ubiegła :P

    Za to w aptece w Solvayu są baaaardzo okazyjne ceny na kosmetyki z L'biotici Biovax. Kiedyś zakupiłam maseczkę dla brunetek za 10,99, a dzisiaj (chyba jakąś nowość) maskę do włosów farbowanych za 13,99. I jeśli dobrze się orientuje są to ceny stałe, a nie promocyjne tak jak np w SuperPharm

    Gaba

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używałam tylko tego z Vivei i szczerze mówiąc nie byłam zadowolona :( sklejał włosy i łatwo z nim było przesadzić. Mam jeszcze pół opakowania i nie wiem co z nim zrobię ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. GaBa ja nie kupiłam, sama zainteresowana mnie ubieila:)
    orchidea

    OdpowiedzUsuń
  15. sprawdz pocztę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. KiziaMizia Wyślij mi :P xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Gaba - po Twoim wpisie pojechałam do Bomi (skusiła mnie cena) po te spreye i już ich nie było ;((( one stały gdzieś obok innych produktów Nivei na bocznej scianie półki? (zostały tylko jakieś odzywki w piance i szampony z tej serii).

    KiziaMizia - a jaki to sprey z Vivei?

    Orchideo - no właśnie na razie je sobie tylko zarezerwowałam, bo cena (27zł z przesyłką za sztukę) to trochę sporo, ale jeśli nie znajdę ich stacjonarnie taniej to i tak wezmę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, stały na tej bocznej ściance mniej więcej pośrodku. Przykro mi :( Ale odtąd będe zwracać uwagę czy gdzieś ich nie ma jeszcze.

    Gaba

    OdpowiedzUsuń
  19. Zainteresuję się tym sprayem Nivea... grunt by mnie nie wysuszył, co często przy kosmetykach do włosów, mających za zadanie dodać objętości- sięzdarza:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie rozumiem takiej polityki tej firmy:/ po co wycofują produkty, które cieszą się dużym powodzeniem wśród ludzi i są naprawdę dobre? Kiedyś miałam naprawdę dobre mleczko do mycia twarzy właśnie nivea, było rewelacyjne, ale też je wycofali, bo nigdzie go nie widzę już od długiego czasu:/ Teraz weszło jakieś nowe i widzę, że podobnie wygląda, więc trzeba będzie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W moim przypadku niestety większość rzeczy, które lubię (nie mówię tu tylko o kosmetykach) zostaje po jakimś czasie wycofanych. Z nieodżałowanych rzeczy wymienię tylko maskę do włosów z Rossmanna http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=16231&next=1
    i puder to twarzy Infinity
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=22942&next=1

    Gaba

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam :)!
    Odkąd przeczytałam na Twoim bogu o sprayu push-up z Nivei namiętnie go poszukuję, ale niestety ' zwiedziłam ' wszystkie sklepy w moim mieście i okolicznych, i nigdzie go nie znalazłam :( Czy mogłabyś polecić mi jakis dostępny sprawdzony zamiennik tego ?
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  23. nie probowalam co prawda jeszcze elseve, ale moje wlosy do ramion, cienkie i proste, kompletnie nie reaguja na ten produkt nivei, i dla mnie to totalna strata pieniedzy, wiec jak widac, dla kazdego co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gaba :) i tak dziękuję :*

    Agi - bo większość z nich ma wysoko w składzie alkohol, a on właśnie wyszusza - tak jest chociażby w Elseve.

    kazetka - pisałam nawet maila do Nivei czy nie planują przypadkiem wypuśić jakiejś nowej wersji tego sprayu, ale odpisali mi, że nie :(

    Gaba - ja do tej pory jakoś specjalnie sie nie przywiązywałam do kosmetyków - jedyne czego nie mogę odżałować do perfumy męskie z Avonu - UOMO! Przepiękny zapach! Ciągle szukam podobnych :)

    Anonimowy - no właśnie cały problem polega na tym, że ja nie znam zamiennika, nic nigdy nie działało na mnie tak jak NIvea :( ale wypatrzyłam wczoraj spray Bielendy - za jakiś czas go wypróbuję :) może będzie godnym następcą Nivei

    ladyalien30 - pewnie, że tak! każdy z nas jest inny i każdemu będzie pasować co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. :) znalazlas moze jakiegos zaminika do tego z nivea? cos dobrego co dodaje objetosci:)te spreje byly moimi ulubionymi;/

    OdpowiedzUsuń
  26. No niestety, chyba wciąż jest niedostępny.

    OdpowiedzUsuń