Odkrycia roku 2010


W ramach podsumowania całego 2010 roku postanowiłam zrobić ranking kosmetyków, które najbardziej mnie urzekły w tym roku. Na początku miałam skupić się jedynie na kosmetykach do włosów, ale nie mogłam oprzeć się pokusie napisania również o innych moich ulubieńcach.

Wszystkie kosmetyki o których napiszę poniżej odkryłam w 2010 roku (jedynie olej kokosowy kupiłam wcześniej, ale tak naprawdę pokochałam go dopiero w tym roku), ale już nie wyobrażam sobie życia bez nich! Jestem wręcz pewna, ze dopóki producent nie zrezygnuje z któregoś z nich to w mojej łazience na pewno ich nie zabraknie.

Nie będę się rozpisywać na temat ich działania, bo o większości z nich już wspominałam. Jeśli będziecie bardzo chciały, abym zamieściła pełną recenzję, któregoś z kosmetyków napiszcie w komentarzu :) Możecie też napisać mi o swoich ulubieńcach – będę miała gotową „wish listę” na 2011 rok ;)

Top 5 produktów do włosów:

  1. Olej kokosowy

za wszechstronne zastosowanie, poprawę kondycji moich włosów i piękny zapach

  1. Amla Dabur

za niesamowity blask jaki zostawia na włosach

  1. Nivea Volume spray

za prawdziwy efekt push – up

  1. Stapiz maska

za natychmiastowy wizualny efekt i długofalowe odżywienie i nawilżenie włosów

  1. Isana Hair wygładzająca odżywka z olejkiem babassu

za stosunek ceny do jakości i niesamowitą przyjemność używania

Top 5 produktów kosmetycznych:

  1. Żel pod prysznic Kamill Czekolada i kokos

za cudowny zapach

  1. Olej kokosowy

za wszechstronne zastosowanie, poprawę cery (OCM) i piękny zapach

  1. Isana, Krem do rąk 5% urea

za długotrwały efekt prawdziwie nawilżonej miękkiej skóry dłoni

  1. Dermedic, Hydrain 2, Krem nawilżający na dzień

za nawilżenie i brak podrażnień

  1. Ester Lauder, Double Wear Podkład

za trwałość i wszystkie komplementy na temat mojej cery

Udostępnij

14 komentarze:

  1. Ta Amla to dokładnie ta:
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt-31076-opis-Dabur-Amla-Hair-Oil-Olejek-do-wlosow-z-wyciagiem-z-owocow-amla.htm

    Można dostać ją stacjonarnie?

    Po oleju kokosowym moje włosy były okropne, puszyły się i nie chciały kręcić mam nadzieję, że Amla lepiej się spisze :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, dokładnie taka samą mam :) W Krakowie jest dostępna w zielarskim na krupniczej. Może w innych zielarskich też można dostać... Tylko nie wiem czy ona Ci podpasuje - czytałam kiedyś opinię, że kręcone włosy gorzej się po niej kręcą. Ona działa trochę jak silikony: nabłyszcza, wygładza i właśnie delikatnie obciąża.

    OdpowiedzUsuń
  3. z olei mam amle gold i vatike :D nie wyobrażam sobie teraz życia bez nich :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam kokosowego i jestem bardzo zadowolona , przeważnie nakładam go na noc a rano myje głowe :)
    PS. odnośnie innego posta - zakupiłam sobię wcierkę Jantar, bedę początkowo 3 tygodnie potem kilka dni przerwy i znowu , więc napisze również o efektach.

    Co do efektu push-up , który tworzy spray nivea to jak wykończe swoje zapasy to również przerzucę sie na ten produkt.
    Pozdrowionka:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Anwen, masz długie włosy, zapewne również ciężkie i ten spray z Nivei daje Ci push-up na głowie? :>

    OdpowiedzUsuń
  6. hej Anwen:)
    Super, że systematycznie piszesz notki, zawsze jest cos cciekawego do poczytania:) Pod Twoim wpływem kupiłam olej kokosowy, odżywkę Isana z olejkiem z babassu, kompleks odżywczy do włosów saponics, kapsułki radical i wiele innych. Z tych zakupów jestem bardzo zadowolona! są to produkty dzięki którym m0oje włosy wyglądaja coraz lepiej. Tak się też zlożyło ze na sylwestra postanowiłam przetestować polecany przez Ciebie spray nivea nadający objętości włosom... No i zrobiłam tak jak bylo napisane na opakowaniu czyli na wilgotne wlosy u nasady rozprowadzilam ta odzywke i wtarlam.Potem z pochylona głową wysuszyłam włosy suszarką i... i efekt to minimalnie uniesione wlosy(wydaje mi sie ze to dzieki suszeniu z glowa w dol niz zasluga sprayu) a do tego wlosy u nasady nieprzyjemnie posklejane jak przy uzyciu lakieru do wlosów... Nie wiem moze cos zrobilam zle.. Anwen moźr nam napiszesz jak nakladanie tego sprayu wyglada u Ciebie i jaki masz efekt?:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Natalinka- mam nadzieję, że i Tobie Jantar podpasuje :)

    Narek - ja mam długie włosy, ale dosyć rzadkie więc aż takie ciężkie nie są - tym bardziej, że są pocieniowane. Spray rzeczywiście u mnie działa chociaż wiadomo, że teraz jak noszę czapkę to efekt szybko mija :(

    Anonimowy - może za dużo go nałożyłaś i dlatego posklejał włosy? Chyba jednak zrobię o nim oddzielny wpis, bo bardzo dużo osób o niego pyta :) Cieszę się, że chociaż inne produkty, o których pisałam nie zawiodły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Narobiłaś mi ochoty na ten spray... :)
    Jak masz pocieniowane włosy?

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy ten spray nadaje się do codziennego użytku?

    OdpowiedzUsuń
  10. dotka95 - jest cały wpis o tym jak samodzielnie pocieniować długie włosy - ja w ten sposób włąsnie ścinam swoje- fryzjerów za bardzo się boję ;)

    Anonimowy - jesli myjesz włosy codziennie to jak najbardziej. Nie zauważyłam aby przesuszał mi włosy ani pogarsza ich kondycji w żaden inny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja olejuje włosy olejem kokosowym,bedę je olejowała raz w tygodniu min. Póki co nakładam na włosy olej równomiernie pasmami , tak aby całe włosy były pokryte(niestety po rozjaśnianiu , jak juz pisałam wcześniej, bardzo mi się niszczyły włosy :( ) i trzymam je cały dzien , a później na noc myje głowe.
    Na efekty będę musiała jeszcze poczekac , ale mam nadzieje ze pomoże przywrócić zdrową kondycję moich włosów :)
    Za jakiś czas wypróbuje Amlę ;P
    Pozdrowionka:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pewna, że oleje pomogą tylko trzeba duuużo cierpliwości - rekordzistka na wizażu czekała 8 miesięcy na efekty ;) U mnie tak po miesiącu było już widać, że jest coraz lepiej. Powodzenia i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze jedno pytanko odnośnie olejowania, olejowałaś włosy ile razy tygodniowo/miesięcznie?
    Bo niewiem ile razy mam olejować żeby były widoczne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. najlepiej jak najczęściej :) Jeśli tylko masz czas to przed każdym myciem. Ja myłam włosy codziennie a olejowałam jakieś 3-4 razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń