Rozliczenie 2016 roku i nowe włosowe plany

zdj. FleszKa Studio
Jak pewnie dla większości z Was początek stycznia to dla mnie czas podsumowań i układania planów (a może celów) na następny rok. Nie lubię robić typowych postanowień (takich jak 'nie będę jadła słodyczy' albo 'będę się więcej ruszać'), bo wiem, że rzadko kiedy udaje się je spełnić w 100%, a potem pozostaje nieprzyjemne uczucie po poniesionej porażce. Zdecydowanie wolę stawiać przed sobą cele (najlepiej konkretne), mówiące o tym co chcę osiągnąć, a nie w jaki sposób to zrobię. 

Spoglądając na mój wpis sprzed roku byłam zaskoczona tym jak wiele z punktów, o których wtedy pisałam udało mi się zrealizować :)) Dobrze, że przynajmniej w kwestii włosów rok 2016 mogę uznać za pełen sukcesów, bo w kwestiach osobistych, choć był to rok na pewno bardzo przyjemny i pozytywny to raczej spokojny (nie licząc końcówki!) i bez większych wyzwań. Teraz za to czekają mnie OGROMNE zmiany, o których na razie nie wolno mi pisać, ale nie mogę się już doczekać by znów więcej się działo w moim życiu. 

Zanim napiszę Wam co takiego w kwestii włosów planuję osiągnąć w tym roku chcę rozliczyć się z tego co już mi się udało:

1. Zagęszczenie włosów

Co prawda różnica nie jest aż tak duża jakbym sobie życzyła i do mojej maksymalnej grubości kucyka wciąż mi daleko, ale jednak w obwodzie mam w tym momencie prawie 8,5 cm, zamiast 7,5 cm sprzed roku, więc to niewątpliwie sukces. Planowałam wrócić do kuracji wewnętrznych i wcierek, ale nie do końca mi się to udało. Testowałam chociażby ziołowy olej, który miał przyspieszyć porost włosów, ale tego nie zrobił ;) a wewnętrznie Chywanprash, która w kwestii włosów też mi w żaden sposób nie pomogła. Pod koniec roku zorganizowałam też wspólną akcję testowania wcierek (podsumowanie pojawi się lada dzień), ale niestety i ona nie zmotywowała mnie wystarczająco i efekt okazał się marny :(

2. Pozbyć się wszystkich zniszczonych włosów

Kolejny punkt, który udało mi się zrealizować w jakichś 98%, bo choć moje włosy na pewno nie są już tak zniszczone, a ich porowatość znacznie się obniżyła, to jednak czasem widzę jeszcze rozdwojone końcówki i włosy na końcach są bardziej suche od tych u nasady. Na szczęście ta różnica nie jest już tak duża i przy odpowiedniej pielęgnacji znika zupełnie, a włosy wyglądają na zdrowe i zadbane :)

3. Koloryzacja

Miały być jaśniejsze końce - skończyło się na jaśniejszych refleksach na całej długości, z których do dziś jestem baaardzo zadowolona :)) Michał Urbaniak z "U fryzjerów" wyczarował mi na włosach dokładnie taki kolor jak chciałam. Ostatnio przypadkowo trochę za mocno go przyciemniłam i byłam gotowa zaraz po Nowym Roku od razu do niego jechać na poprawkę, ale po kilku myciach wszystko wróciło do normy :)

4. Grzywka

Zabrakło mi odwagi na taką zdecydowanie krótszą grzywkę, ale przy okazji wizyty u Michała zyskałam coś, co w pewnym sensie mi ją zastąpiło. Włosy przy twarzy zostały wycieniowane w taki sposób by lepiej się układały i częściowo zasłaniały czoło. Teraz już niestety wszystko odrosło, więc przydałoby mi się odświeżyć fryzurę.

5. Stylizacja

W końcu, po tylu latach poszukiwań udało mi się opanować stylizację moich włosów do tego stopnia, że jestem w stanie je samodzielnie ułożyć, na każdą okazję :)) To dla mnie ogromny sukces, za którym jak podejrzewam stoi przede wszystkim drastyczna zmiana w długości włosów. Te długie mimo moich starań nigdy nie wyglądały aż tak dobrze, bo po niedługim czasie opadały i zaczynały po prostu smętnie wisieć. Przy obecnej długości wystarczy, że zakręcę je na termoloki lub lokówkę i mam burzę włosów, o jakiej zawsze marzyłam!

6. Minimalizacja

Byłam już baaaaardzo bliska sukcesu. Tak bliska, że już byłam pewna, że w końcu mi się uda i przestanę czuć się przytłoczona kosmetykami do włosów. Niestety kilka współprac, które nawiązałam pod koniec roku sprawiły, że znów pod nimi tonę i nie mam pojęcia jak się ich pozbyć. Jeśli macie jakieś pomysły jak wykorzystać prawie pełne, ale jednak używane (a takich żadna organizacja charytatywna nie przyjmie) kosmetyki do włosów to koniecznie dajcie znać, bo wśród rodziny i znajomych nie mam już nikogo, kto by je ode mnie chciał ;) 


Jeśli chodzi o włosowe plany na ten rok to nie mam ich aż tak wiele. Chciałabym oczywiście wrócić do mojej maksymalnej gęstości (9,5 cm w kucyku), ale zdaję sobie sprawę z tego, że to nie będzie łatwe, a może być wręcz niemożliwe. Moim celem będzie więc przetestowanie przynajmniej trzech kuracji wewnętrznych (jeszcze nie wiem jakich - może coś zasugerujecie? :) ) i trzech wcierek. Czy to mało? Być może, ale wiem, że na więcej mogę nie znaleźć czasu.

Druga sprawa, o którą chciałabym powalczyć to kondycja włosów. Choć w porównaniu z tym co było, moje włosy są już 'prawie zdrowe' to jednak wciąż trochę brakuje im do stanu sprzed rozjaśniania. W tym roku chciałabym móc znów Wam napisać, że moje włosy są 'prawie idealne' i nie ma na nich ani jednej zniszczonej końcówki :) Oczywiście samą pielęgnacją tego nie osiągnę i konieczne będzie również podcinanie, ale choć średnio raz w miesiącu rozważam zapuszczenie znów naprawdę długich włosów (takich jak dawniej, by przekonać się jak by wyglądały w brązie ;) ) to raczej planuję zostać przy długości, która noszę już od roku czyli ok. 50cm. 

Ostatnia rzecz to ta nieszczęsna minimalizacja, która w tej chwili jest już nie tylko moim kaprysem, ale rzeczywistą potrzebą. Poza kosmetykami, o których już wspomniałam chcę również zminimalizować ilość sprzętów do włosów, których nie używam lub sięgam po nie na tyle rzadko, że lepiej będzie, gdy znajdą sobie nowego właściciela, który ich rzeczywiście potrzebuje. Pierwszy krok już wykonałam i wystawiłam obrotową suszarkę (KLIK) na aukcji charytatywnej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy :) W planach mam wystawienie jeszcze kilku rzeczy, więc jeśli byłybyście zainteresowane to śledźcie moje konto na wośpowym allegro.


Ciekawa jestem co takiego Wy planujecie w tym roku (nie tylko jeśli chodzi o włosy). Zastanawiałam się też nad takim niewłosowym podsumowaniem minionego roku, ale nie wiem czy miałybyście ochotę je przeczytać.


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

87 komentarze:

  1. Powodzenia z nowymi planami :)
    Jak nie masz co zrobić z kosmetykami to ja chętnie je przygarnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie brałam od uwagę rozdanie ich na blogu, ale obawiam się, że nie będę miała czasu na pakowanie i wysyłanie tego póżniej :(

      Usuń
    2. Możemy zorganizować włosomaniaczkowe spotkanie z wymianami (np w Częstochowie) - każdy przyniesie kosmetyki, które mu nie pasują bądź ma ich za dużo :) na pewno wiele dziewczyn skorzysta :)

      Usuń
    3. O tak :)tylko jak zorganizować takie spotkanie :o

      Usuń
    4. Ja mogę swojego kuriera po nie wyslac w razie czego:P

      Usuń
    5. Kurcze, to super pomysł. Anwen Kochana a może zorganizowała byś taki post"wielka wymiana" Kazdy pisze co ma ze sprzetó i kosmetyków i sprzetó i robimy wielka wymine miedzy wlosomaniaczkami. Wiem, że lepiej byłoby to robić na wielkim spotkaniu ale zdaje sobie sprawe ze nie kazdy moze dojechac do Czestochowy:/ Sama po ścieciu włosów mam kurzace sie 2 zestawy termoloków remingtona które chetnie bym wyminila lub odsprzedala za niewielkie pieniadze:) Jezeli ktos zaintereswany piszcie smialo:)pozdrawiam Lexy

      Usuń
    6. Lexy86 daj znać na maila czy nadal chcesz się pozbyć zestawu termoloków i może jakieś fotki podeślij. Ja chętnie przygarnę, oczywiście za odpowiednią zapłatą :)
      Aha, mój mail: kasiagielda@gmail.com

      Usuń
  2. Fajny wpis ;-) ja osobiście już ponad miesiąc stosuje połączenie wody brzozowej jako wcierki + tabletek biotebal i jestem pozytywnie zaskoczona ilością nowych "babyhair" :) z wlosowych planów na ten rok to na pewno testowanie nowych kosmetykow, jeszcze większe dbanie o włosy i zapuszczanie ich by móc znów oddać juz wypieszczone dla fundacji "Rak'n'Roll" :) pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w realizacji celów :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piekny cel :))) trzymam mocno kciuki w takim razie

      Usuń
  3. Prześliczne to zdjęcie. Piękny kolor bluzki/sukienki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sukienka :)) i dziękuję!

      Usuń
    2. Potwierdzam, zdjęcie zachwycające!

      Usuń
  4. Zawsze możesz zrobić odlewkowy konkurs albo przekazać kosmetyki jakiemuś Domowi Dziecka - tam dziewczęta bardzo cieszą się, gdy dostają kosmetyki, nawet lekko używane.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, kiedyś pytałam w jednym Domu Dziecka to mi powiedziano, ze otwartych nie przyjmują i byłam pewna, że tak jest wszędzie. Muszę poszukać w takim razie, może w jakimś innym zechcą :)

      Usuń
    2. a może w Domu Samotnej Matki warto zapytać

      Usuń
    3. a domy samotnej matki, ośrodki dziennego pobytu osób upośledzonych i zapytaj może w domach dziecka z mniejszych miast - tam jest o wiele chętnie przyjmują taką pomoc.

      Usuń
    4. uważaj bo dziewczyny by chcialy uzywać uzywanych kosmetyków. Zastanow sie czy sama bys chciała bo ja nie.

      Usuń
    5. a ja tak. przeciez nikt do srodka nie pluje, prawda? Chetnie bym przetestowala, nie widze problemu w tym ze sa lekko napoczete.

      Usuń
    6. Też raczej bym nie chciała dostać używanych...

      Usuń
    7. Ale głupoty piszecie...nie każdego stać na ciekawszy kosmetyk, szczególnie osoby z takich ośrodków. Jak to wpływa na jakość szamponu, czy odżywki do włosów, że ktoś już wcześniej jej raz użył? Ni jak, a ktoś może mieć jeszcze radość z tego produktu. Nie jest to szminka, czy używane mydło w kostce, żeby się krzywić i brzydzić, tylko płyn w zamkniętym pudełku xd

      Anwen przypuszczam, że nie przyjmują produktów już otwartych ze względów bezpieczeństwa. Zawsze może znaleźć się szaleniec, który dodałby coś trującego ;/ Przynajmniej tak to działa w USA.

      Usuń
  5. Witam, może sprzedaż na allegro, ja z chęcią odkupię kosmetyki, które są otwarte i minimalnie zużyte. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee, sprzedawać bym nie potrafiła :) zdecydowanie wolę oddać, ale najlepiej całość za jednym razem albo na miejscu, żeby nie bawić się w przesyłki

      Usuń
  6. Z wcierek koniecznie wypróbuj Tonik ajurwedyjski orientany. Jest moc :) Kolejny u mnie będzie tonik Vianek :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie muszę spróbować tego toniku, dzięki! :))

      Usuń
    2. Tonik Vianek jest naprawdę dobry. Polecam też sok z korzenia imbiru jako wcierka na ok godzinę przed myciem. Trzeba kawałek zetrzeć na tarce i wycisnąć. Polecam szczerze!:)

      Usuń
    3. kochane, mowicie o toniku vianek do twarzy? albo tonik-mgielka vianek? uwielbiam te firme, jak i sylveco ale z vianka nic nie znalazłam do włosów!

      Usuń
    4. Anonimku z 17:46 - jest tonik-wcierka do skóry głowy z Vianka, pozwolę sobie podlinkować: http://vianek.pl/produkt/normalizujacy-tonik-wcierka-do-skory-glowy/ (mam nadzieję, że można, to nie jest żadna reklama, tylko pierwszy link z google;))
      Ja przetestowałam i bardzo polecam, prawdopodobnie pomógł mi w walce z wypadaniem (piszę prawdopodobnie, ponieważ w tym samym czasie piłam herbatkę krzemionkową - z tym, że kurację herbatą robię już drugi raz, wcześniej nie było tak dobrze...)
      Mi osobiście bardzo podoba się też zapach, taki ziołowo-mentolowy, odrobinkę podobny do zapachu maści końskiej, dość wyczuwalny w czasie nakładania, więc wrażliwce na takie zapachy powinny mieć to na uwadze ;) pisały też o nim dziewczyny z sophieczerymoja (a dokładniej chyba Monika) i jej bardzo pomógł również na porost - ja nie mam pojęcia jak jest u mnie, nie mierzę już włosów, bo dawno przestało mi zależeć na długości.
      Pozdrawiam, włosomaniaczkaEwa:)

      Usuń
    5. Ewo dziękuję pieknie za odp:) nie wiem jak ja przeoczyłam ten link:)

      Usuń
    6. zdecydowanie orientana tonik jest meega!

      Usuń
    7. Ten tonik z orientany ma bardzo męczący zapach :( Mnie bolała od tego zapachu głowa i nie byłam w stanie go zużyć

      Usuń
  7. Z całego serca życzę powodzenia w planach i tych wielkich zmianach :D Trzymam kciuki by się udało ! P.s zdjęcie świetne ! Wyglądasz na nim zjawiskowo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) i za kciuki i za komplement!

      Usuń
  8. UWAGA, sposób na wykorzystanie nietrafionej odżywki!

    Otóż można z niej zrobić ciastolinę dla dziecka :) Wymieszać kilka łyżek odżywki z mąką ziemniaczaną do uzyskania konsystencji ciastoliny (proporcje na oko), zagnieść. Gotowe. Można dodać barwników spożywczych dla koloru. Polecam, właśnie wykorzystałam tak jedną odżywkę, lepiłyśmy białe pachnące bałwany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh już póbowałam :) nie wiem co zrobiłam źle, ale moja ciastolina trochę się osypywała (pewnie za dużo tej mąki) i tyle było po tym bałaganu, że już więcej się nie odważyłam, a szkoda, bo zapach był nieziemski :D

      Usuń
    2. Można ją też wykorzystać jako krem do depilacji! Trzeba tylko dokładniej niż zwykle płukać maszynkę, ale działa - i zostawia skórę gładką jak jedwab :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Kochana Anwen chętnie przyjmę od Ciebie nadmiar kosmetyków za opłatą lub bez ;) mam baardzo wrazliwy skalp i kapryśne włosy i wciąż szukam czegoś co by mi odpowiadało tracąc na tym setki złotych...sama prowadzę czynne rozdawnictwo po rodzinie i znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anwen trafiłam ostatnio na twoje zdjęcia ze ślubu i oczywiście wyglądałaś tam pięknie, ale uderzyło mnie to o ile lepiej jest ci w obecnej fryzurze. Zarówno długość jak i kolor sprawiają że wyglądasz świeżo i promiennie, cera jest świetnie zgrana z resztą i nie ma tak jasnego przedziałka (na który nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi :D). Proszę nie wracaj nigdy do czerni! I tą długość też zostaw, pięknie ci odejmuje lat (wyglądasz jak 25 latka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do czerni na pewno nie wrócę :)) o ile dawnej długości mi czasem brakuje tak za starym kolorem nie tęskniłam ani razu. Zdecydowanie wolę brąz!

      Usuń
  11. ja mam ochote na niewłosowe podsumowanie, i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym bardziej ze w zeszlym roku nie bylo ;(

      Usuń
    2. Ja też! Bardzo lubiłam je czytać :) Aniu moim zdaniem wyglądasz rewelacyjnie w tej długości,a małym kosztem i nakładem czasu można wyczarować wspaniałą objętość :) I ja jak pozostałe dziewczyny, niechciane produkty chętnie bym przygarnęła :)

      Usuń
    3. podsumowanie niewłosowe jest moim zdaniem ciekawsze ;)

      Usuń
  12. Organizuj konkurs ! Mysle, że żadna kobieta nie ucieszy się z kosmetyków włosowych tak jak My- wlosomaniaczki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do kosmetyków na pewno każda z nas byłaby chętna :))

    W moim mieście np. domy dla bezdomnych przyjmują nawet otwarte kosmetyki np. szampony czy płyny do kąpieli lub poszukać może gruby na fb Mama w mieście..

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie ostatnie trzecie podejście do zapuszczenia włosów do talii , i zagęszczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie przeczytam niewlosowe podsumowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chętnie przygarne kosmetyki:-)

      Usuń
  16. Jeśli nie masz co zrobić z kosmetykami, bardzo chętnie bym je przetestowała :D

    Wchodzi nawet odbiór osobisty, bo jestem z Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania od jakichś dwóch czy trzech lat mieszka w Częstochowie :D faktycznie masz blisko ;)

      Usuń
  17. bardzo chętnie przeczytamy też niewlosowe podsumowanie! a wlosowych osiągniętych celów gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niewłosowe podsumowanie roku - jak najbardziej, prosimy :):)

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest świetne uczucie, jeżeli w podsumowaniu końcoworocznym okazuje się, że spełniliśmy znaczną część postanowień, czy jak kto woli planów. Gratuluję! :) Co do wcierek, to mój chłopak w ostatnim czasie stosował tonik Novoxidyl ( dostępny chyba w aptekach). Chłopowi zaczęły wypadać włosy i padł na nas blady strach, że to już to, męskie nieuchronne wypadanie, ale okazało się, że kuracja pomogła, wypadanie ucichło i pojawiło się dużo babyhairów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety tak zwlekałam ostatnio, łudząc się że jeszcze zużyję, że kosmetyki musiały wylądować w koszu...
    Moje cele są dwa: zwiększyć kucyk z 8 cm na 9 i zapuścić, ale świadomie. Na razie pozwalałam im po prostu rosnąć, ale muszę im nadać jakąś ludzką formę, żeby rosły ładnie a nie byle jak :) tylko ciągle nie zdecydowałam, czy cieniować w U czy ściąć na równo.

    OdpowiedzUsuń
  21. Aniu uwielbiałam twoje "zdjęciowe podusmowanie roku" więc bardzo chętnie przeczytam też to niewłosowe :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe co Ci wszyscy producenci którzy tak nagminnie wysyłają blogerkom kosmetyki myślą czytając te narzekania.
    Myślę że dużo dziewczyn ( w tym i ja) musi dłużej odkładać na jakieś droższe kosmetyki i co najmniej dziwnie się czyta takie narzekania. Pozdrawiam kaja !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księżniczkom się nigdy nie dogodzi

      Usuń
    2. Ale zawiść od was bije :D Załóżcie sobie swoje blogi i czekajcie na paczki

      Usuń
    3. Zawiść. Też mi coś. Zwykłe przemyślenie. Narzekanie nie wiadomo po co i na co. Aż źle się to czyta. No ale cóż! Pozdrawiam kaja

      Usuń
    4. Może Anwen narzeka bo nie każdy lubi tonąć w kosmetykach? Pomyślałaś o tym? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale nikomu nie jest potrzebna jakaś zatrważająca ilość kosmetyków

      Usuń
    5. Nie zawiść, po prostu jeśli się wyda na coś swoje własne pieniądze, to się to szanuje bardziej niż gifty. Chociaż, nawet gdy dostaję coś w prezencie to nie narzekam/chwalę się prze innymi, że mam za dużo xd

      Usuń
    6. Ale co mają na celu wasze komentarze? Po prostu boli was, że nie stać was na kosmetyki, które blogerki dostają czasem za darmo? Jakbyście miały taki nadmiar kosmetyków jak przeciętna blogerka to też byście narzekały, nie samymi kosmetykami człowiek żyje. Nie mówiąc o tym, że przy dużej ilości produktów nie sposób zużyć te wszystkie maski, odżywki, sera i szampony przed upływem daty ważności

      Usuń
  23. Jestem zachwycona Twoim zdjęciem. Taka dojrzała i piękna kobieta sukcesu :) No po prostu idealnie! Ile ja bym dała żeby tak pięknie wyglądać i wychodzić na zdjęciach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Boże, 8,5 centymetra to dla mnie kompletna abstrakcja. I nieosiągalne marzenie. Specjalnie na potrzeby komentarza zmierzyłam obwód swojego kucyka i wyszło 6,5 centymetra. No mysi ogonek :< Ale nijak nie mogę ich zagęścić, może po prostu to moje maksimum...

    Pięknie wyglądasz na tym zdjęciu. Ostatnio przyglądałam Twoje starsze posty i uświadomiłam sobie jak genialnie wyglądasz w tej nowej fryzurce. Początkowo byłam w "drugim obozie" ludzi niezadowolonych ze zmiany, ale teraz aż postukałam się w czoło. Cudownie wyglądasz. I zdecydowanie lepiej niż w czarnych.
    Chciałam sobie zrobić "grzywkę" podobną do Twojej, ale boję się, że fryzjer coś zepsuje i przez następne dwa lata będę brzydka :D Moim jedynym celem/planem jest właśnie zmiana fryzury, ale za bardzo się boję.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne zdjęcie! Wyglądasz fantastycznie i bardzo do twarzy Ci w tej sukience:)
    Co do kosmetyków to możesz też wystawić ogłoszenie na olx w Twoim mieście - na pewno ktoś się zgłosi i sam po nie przyjedzie tak że nie będziesz musiała się fatygować. Albo możesz wystawić propozycję wymiany tych kosmetyków na coś co cię interesuje:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mam problemów z minimalizacją, nigdy nie miałam dużo kosmetyków (jestem biedną studentką :P), ale i tak planuję ograniczyć. Od początku włosomaniactwa tak było, że myłam włosy 3 razy w tygodniu i miałam 3 różne maski. W ten sposób ciężko mi było ocenić ich działanie. Potem 2 się pokończyły, 1 została, i widziałam jej faktyczne działanie. Do dziś jest moim numerem 1.

    Poleci ktoś jakąś super maskę (najlepiej proteinową) bez silikonów (mam już serum) która działa tak dobrze, że aż laczki wirują? :<

    OdpowiedzUsuń
  27. Trochę dużo tych postanowień co do włosów :P Ale ja również mam postanowienia: porządnie zadbać o włosy i zrobić sombre :) Jedno wiąże się z drugim, jako że mam teraz czarny kolor i będzie ciężko wyczarować taki kolor jaki mnie interesuje :( Ale zobaczymy jak to będzie :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja, tak jak inne dziewczyny, polecam ten tonik wcierka Vianek. Zapach jest mocny, ale da się go wytrzymać. Najbardziej liczę, że ten tonik ograniczy mi przetłuszczanie się włosów, ale nie ma jeszcze efektów. Za to widzę poprawę skóry mojej głowy. Nie jest już przesuszona.

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczywiście kibicuję wypełnieniu postanowień :)
    U mnie po raz kolejny podejście do zagęszczenia (5,5 cm w kitku, ale niech tylko babyhair podrosną ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Anwen, jesteś piękną kobietą, ale te kolorowe plamy na włosach nie są ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że źle wyglądają. Kolor raczej do poprawy. Poza tym zdjęcie śliczne!

      Usuń
    2. to akurat kwestia zdjęcia :) wystarczy zobaczyć inne z tej samej sesji, na których już takich 'plam' nie ma

      Usuń
  31. Wow! Fenomenalnie wygladasz I widać że czujesz się kobieco w takiej fryzurze. Niedoscigniony ideal :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny naszyjnik, czy mogę zapytać gdzie kupiłaś? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam go już kilka lat temu, chyba w H&M :)

      Usuń
  33. Witam. Ja z pytaniem w sprawie swoich celów na przyszły rok -czy włosy lubią zmiany?czyli czy mogę często czy nawet co mycie używać innego zestawu kosmetyków?czy lepiej trzymać się jakiegoś zestawu przez dłuższy czas? Ps. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  34. Zyczę zrealizowania wszystkich planow! Co do ilosci kosmetykow - moja fryzjerka zawsze mowi, ze wlosy rosna zdrowe, a to my je niszczymi zle dobranymi kosmetykami i nieodpowiednimi fryzurami. U mnie minimal sie sprawdza - szampon + serum i odzywka od czasu do czasu. :) Rozumiem, ze jako blogerka masz trudniej, bo czujesz sie zobowiazana ciagle cos pokazywac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, powiedz osobom o genetycznie cienkich włosach, że same są sobie winne, bo źle je pielęgnują

      Usuń
    2. Niech zgadnę, typowy rak blogów włosowych, czyli niskoporowatka z obwodem kitki 25 cm bolejąca nad swoim losem?

      https://zapodaj.net/images/c012446129f0f.png

      Usuń
  35. Witaj ;) Pierwsze, co przyszło mi na myśl w związku z nadmiarem niewykorzystanych kosmetyków jest np. zebranie ich w postaci zdjęć + zbudowanie posta z informacją o darmowym oddaniu/ wymianie/ przesyłce. Jestem przekonana, że ktoś na pewno zainteresuje się, tym bardziej jak obok danego "niechcianego" produktu, zamieścisz obok swoją recenzję ;)
    Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pomysł mam jeden 😊 możesz mi oddać te kosmetyki, mam cztery siostry. Na pewno nic sie nie zmarnuje 😝

    OdpowiedzUsuń
  37. I u mnie głównym postanowieniem jest zagęszczenie włosów - baby hair mam już sporo, teraz trzeba o nie tylko zadbać tak, by urosły zdrowe i silne ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Polecam Kerabione :) bedziesz zadowolona - super tabletki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam. Ja z pytaniem w sprawie swoich celów na przyszły rok -czy włosy lubią zmiany?czyli czy mogę często czy nawet co mycie używać innego zestawu kosmetyków?czy lepiej trzymać się jakiegoś zestawu przez dłuższy czas? Ps. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  40. Pięknie Ci w tych nowych włosach! Też dzisiaj ścinałam - ok 30 cm. I pomimo tego, iż też wolę ciemne zakochałam się w tych Twoich jaśniejszych. Bardzo Ci pasują. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Plan na ten rok prosty. Po ponad pół roku dbania o kondycję włosów, zapuszczania, olejowania, laminowania, a nawet kuracji drożdżowej chciałabym oddać jak najwięcej włosów fundacji. Dla właśnie takiego celu stałam się włosomaniaczką. Włosy odrosną, a ktoś będzie przynajmniej na chwilę uszczęśliwiony:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kosmetyki mozesz wystawic na Olx w dziale za darmo i wtedy umowic sie z kims osobiscie po odbior. Nie bedziesz musiala bawic sie w wysylki czy specjalnie ruszac sie z domu. Ja w taki sposob oddalam czesc kosmetykow.

    OdpowiedzUsuń