Niedziela dla włosów (101) - peeling cukrowy i nowy Biovax z Bambusem

Bałam się, że dzisiejsza NdW będzie równie nieudana jak ta sprzed tygodnia, bo kilka dni temu dosyć poważnie przeproteinowałam swoje włosy maską z l-cysteiną. Na szczęście wyszło całkiem nieźle, a włosy uzyskały dzięki temu niezłą objętość :)

Włosowe SPA zaczęłam od olejowania. Tym razem zmieszałam ze sobą olej z orzechów laskowych i oliwę z oliwek i nałożyłam na zwilżone zwykłą wodą włosy. Po około godzinie poszłam je umyć, ale najpierw postanowiłam dokładnie oczyścić skórę głowy peelingiem. Tym razem wypadło na ten mechaniczny czyli w ruch poszedł zwykły cukier, który zmieszałam z ziołowym szamponem Theraneem. Nie wiem czy Wasze mamy też Wam podawały krople żołądkowe na łyżce cukru, ale właśnie z tym skojarzył mi się dzisiejszy peeling. Ten szampon pachnie dokładnie tak jak krople i razem z cukrem stworzył mieszankę przywołującą wspomnienia z dzieciństwa :D

Po myciu nałożyłam na włosy nową maskę z Biovax z olejem avocado i bambusem, którą postanowiłam przetestować po tym jak świetnie wypadła w ankietach podsumowujących naszą włosową akcję. Dawno już nie miałam żadnej maski z tej marki, więc przyjemnie zaskoczyła mnie baaaardzo gęsta konsystencja. Nałożyłam ją na włosy, przykryłam foliowym czepkiem i w tym czasie wzięłam dosyć długi, ciepły prysznic. Przy spłukiwaniu włosy zrobiły się przyjemnie gładkie i miękkie, więc miałam nadzieję, że ich stan będzie lepszy niż ostatnio. W jeszcze mokre wtarłam kroplę serum i zostawiłam je do naturalnego wyschnięcia. Gdy były już całkowicie suche zwinęłam je w koczek ślimak i rozpuściłam dopiero przed chwilą by zrobić zdjęcie:


Efekt końcowy jest naprawdę niezły. Włosy nie są postrączkowane, ani spuszone. Na zdjęciu nie były rozczesane, więc widać, że są sypkie i gładkie. Niestety o tej porze nie ma co liczyć na naturalne światło, więc musicie zadowolić się takim ;) Efekt przeproteinowania minął i nawet końcówki wyglądają całkiem nieźle, choć z bliska widzę już, że wymagają podcięcia. Na szczęście tak jak już pisałam nie mam zamiaru na razie zapuszczać włosów - w tej długości czuję się świetnie, więc nie straszna mi strata kilku kolejnych centymetrów :))

Przy okazji mam dla Was ciekawostkę - jako włosomaniaczki jesteśmy przyzwyczajone do oglądania zdjęć włosów z tyłu. Często nie zastanawiając się nawet jak wyglądają one z przodu. W dzień, gdy przeproteinowałam włosy (zaliczyłam klasyczny BHD) byłam zmuszona zrobić sobie "normalne" zdjęcia z twarzą. Włosy ogarnęłam przy pomocy kropli serum i nieśmiertelnego koczka ślimaka, bo nie miałam ze sobą nawet żadnego sprzętu typu lokówka czy prostownica, którym mogłabym się poratować. Nawet nie wiecie jak się zdziwiłam, gdy okazało się, że na zdjęciach włosy wyglądają całkiem nieźle. Nie były może gładkie, miękkie i błyszczące, ale za to dzięki puchowi (ogarniętemu) zyskały objętość, która akurat na zdjęciach prezentuje się dobrze :))


Jak widać nie ma się co załamywać, nawet jeśli nasze włosy nie tworzą idealnie gładkiej tafli, lepiej nauczyć się współpracować z nimi nawet w te gorsze dni ;)

Przy okazji pochwalę Wam się, że od zeszłej niedzieli za radą jednej z Was - o wdzięcznym nicku Dziecko we mgle codziennie ćwiczę plecenie duńskiego warkocza i wychodzi mi on coraz lepiej :)) Rzeczywiście wygląda on o wiele efektowniej niż zwykły i nawet twarz jakoś ładniej się w nim prezentuje. Coś czuję, że niedługo może "wygryźć" koczka-ślimaka z mojego repertuaru codziennych fryzur ;)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

55 komentarze:

  1. aleee dużo masz tych włosów :) są piękne :) nawet w Bad Hair Day :D ja bardzo lubię maski Biovaxa, ale tej z bambusem jeszcze nie miałam, pewnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać ze włosy polubiły tą nową serię Biovaxa;) wyglądają super a ich objętość jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy. Tak bardzo Ci zazdroszczę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Anwen i dziewczyny. Przepraszam że to niezwiązane z wpisem ale dopiero zaczynam i nie mam kogo zapytac.Kupilam ostatnio olejek do włosów, tylko niezbyt wiem czy nada się on do olejowania, na końcówki czy do czegoś jeszcze innego. Dopiero zaczynam wlosomaniactwo i nie mogę pojąć tych składów :D czy którąś mogłaby mi pomoc, i powkeziec czy ten olejek do czegoś się nadaje? Pisze że to olejek nawilzajacy że śródziemnomorska oliwa z oliwek. Wklejam skład : aqua, peg-12 dimethicone, hydroxyethylcellulose, oleth-20, phenozyethanol, ppg-5-ceteth-20, cetrimonium chloride, creatine, parfum, polyquaternium-10, sodium PCA, methylparaben,tetrasodium, edta, citric acid, benzophenone-4, peg-90m, olea europaea (Olive) , fruit oil,olea europaea (olive) , leaf extract. I czy jeśli ten olejek nie jest zbyt dobry, to jak polecacie do zużyć ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do olejowania lepiej kup zwykłą oliwę extra virgin :)

      Usuń
    2. Moim zdaniem do olejowania nie nadaje sie. Ja zuzywalabym gi do zabezpieczania koncowek po kazdym myciu (zamiast serum, jedwabiu...) oraz ewentualniendo przygladzenia wlosow jesli kiedys Ci sie spusza, przeproteinuja itp. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. W tym olejku jest mało oleju, więc ja tez byłabym za wygladzeniem włosów/ końcówek po myciu (na suche lub wilgotne włosy)

      Usuń
    4. Część :) Zdecydowanie na końcówki, i to niewiele :) To raczej serum silikonowe, a do olejowania najlepsze są zwykłe oleje, a nie olejki/sera zawierające silikony, PEG o niskim indeksie i zapachy :) Tak jak koleżanka wyżej, do olejowania na początek może być zwykła oliwa z oliwek czy inny olej kuchenny (w Biedronce są niedrogie oleje - lniany, orzechowe i inne). Ja jedynie odpuściłabym zwykłe, rafinowane oleje rzepakowy i słonecznikowy. Powodzenia!

      Usuń
    5. Czyli niewielka ilość na końcówki tak? Dziękuję wam bardzo dziewczyny! ;)

      Usuń
    6. Joanna M. Ja mam z kolei pytanie co to są te PEG o niskim indeksie? Nie znam sie tak dobrze na czytaniu składów a i nie chcę formułki z wikipedii bo niewiele zrozumiem :D

      Usuń
  5. Nawet przeproteinowanie ma swoje pozytywy ;)
    Chyba też skuszę się na tą maskę z bambusem, w podsumowaniu akcji brzmi obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie się na nią czaję od tej recenzji :)

      Usuń
  6. Bardzo ładne te zdjęcia z przodu:) myślałam, że tylko moje wyglądają na znacznie krótsze z przodu niż od tyłu ^^

    Tak w ogóle to ta maska biovaxa brzmi mega interesująco. Odkąd zrobiłaś podsumowanie, rozglądam się za nią po sklepach i spotkać nie mogę... Chyba jest rozchwytywana czy coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam- moje włosy również są sporo dłuższe jeśli by patrzeć od tyłu. Już ponad rok nie mogę wyrównać długości za czasów kiedy to jeszcze było modne stopniowanie włosów z przodu. Błędy młodości:P

      Przez te czas nauczyłam się patrzeć krytycznie na włosy dziewczyn na blogach. Z tyłu zawsze wyglądają one o wiele lepiej- moje również, mimo że ich kondycja pozostawia jeszcze wiele do życzenia...

      Usuń
    2. Coś w tym jest...;) chociaż i tak na zdjęcia włosów dziewczyn patrzę z podziwem przeważnie - jeśli są robione w stałym oświetleniu albo w naturalnym świetle to przeważnie widać kondycję.

      Usuń
    3. Nie zgadzam się - może z przodu wydają się krótsze, ale nie oznacza to, że muszą wyglądać gorzej. U mnie jest tak, że nawet jak mam postrzępione końcówki, to włosy przerzucone na przód prezentują się dobrze, a zdjęcia z tyłu obnażają wszystkie niedoskonałości.

      Usuń
    4. O, to ja mialam dokladnie tak jak anonimek z 10.18 :)

      Usuń
    5. U mnie to samo. Z tyłu widać mniej więcej 5 cm przerzedzonych końcówek (których nie mogę się pozbyć na raz bo za bardzo by bolało :) ), natomiast po przerzuceniu do przodu wszystko wygląda bardzo ładnie.
      Pozdrawiam, Anai.

      Usuń
  7. Baby zawsze pragną tego, czego nie mają. Pierw chcemy zdrowych śliskich włosów a gdy już je mamy, chcemy objętości :D ale bez tego byłoby nudno!

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha :) No tak krople żołądkowe na łyżce cukru ! Próba przekupstwa bym je zażyła... na łasucha o dziwo zawsze działało :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Krople zoladkowe na łyżce cukru.... pamietam to do dzis. Pieknie Ci wyszła niedziela. U mnie ostatnio Bad Hair Day. Pusze sie niesamowicie co przy moich gestych wlosach daje efekt jakby mnie prad porazil :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Ci tej objętości ! :) Ja mam 7 cm w obwodzie , ale na idealnie prostych drutach wyglądają na smętne 4 ;)Widzę, ze nastepnym biovaxem u mnie będzie bambusek ;) Na razie testuję caviar.
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja znam ten warkocz (tego warkocza? :p) jako holenderski :) i też bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wspoółlokatorka też początkowo tłumaczyła Dutch jako duński :)

      Usuń
  12. Mam tę maskę z bambusem i jest genialna. Raz w tygodniu nakładam ją pod czepek na jakieś 30 min. Dzięki niej nie muszę olejować włosów 4 razy w tygodniu, tylko raz. Moje włosy ją kochają i na 100% wchodzi do mojej regularnej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się ta objętość :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia z sesji są takie piękne, ta objętość! <3 I w ogóle Aniu, jesteś piękną kobietą!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne włosy. ; ) zamiast cukrowego peelingu skóry stosuję kawowy. :) sprawdza się o wiele lepiej na mojej skórze głowy. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niema problemu z wypłukaniem kawy z włosów?

      Usuń
    2. Ja nie mam problemu. Ela

      Usuń
  16. Wygooglałam sobie warkocz - jest przepiękny, jestem ciekawa czy będę potrafiła go zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę sprawdzić ten peeling do skóry głowy

    OdpowiedzUsuń
  18. Może znowu skusze się na Biowaxa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym kupic profesjonalną suszarkę do włosów, polecisz cos? Interesuje mnie głównie duża moc i zimny nawiew ewentualnie jonizacja.
    Czy nadal używasz Remington D3710 i jesteś zadowolona? :)
    Pozdrawiam,
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam remington ionic dry 2200
      Ma jonizacje i stopniowane nawiewy i temp. Uwazam, ze jest fajna, ale mam ja od swiat.

      Usuń
  20. Jakie króciutkie włosy...ale pasują Ci ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba chodzi o warkocz holenderski (Dutch braid) :) Tak czy inaczej taki warkocz jest superfajny, najbardziej podoba mi się jako element upięcia . Na pewno jest Ci w nim bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam trochę nietypowe pytanie...o co chodzi z tym koczkiem-ślimaczkiem? :p
    Piszesz, że go robisz po każdym zabiegu na włosach i choć wiem co to jest nie bardzo rozumiem jego zastosowania. Mam włosy niskoporowate, raczej mało zniszczone, ale gdybym zaraz po umyciu i wyschnięciu włosów zwinęła je w tego "ślimaka" to po rozpuszczeniu miałabym jedne wielkie siano! Tak samo, gdy po całym dniu pracy w koku po rozpuszczeniu włosów są one lekko spuszone właśnie przez cały dzień trzymania ich w tej fryzurze. Dlatego zastanawiam się dlaczego tak bardzo go lubisz (wybacz, nie czytałam wszyściutkich postów, jeśli gdzieś już to wyjaśniałaś ;) ).
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dzięki koczkowi ma ładne fale i większą objętość włosów...
      Szkoda, że na moich włosach to nie działa, mam wtedy pogięte włosy, a nie pofalowane ;/ ogólnie ciężkie do okiełznania i bardzo łatwo się odkształcają, a jeśli nic z nimi nie zrobię to nawet mimo serum/olejku itp są spuszone, więc rzadko kiedy nosze je rozpuszczone, jedynie na jakieś większe okazje czasem je wyprostuje i są w miarę spoko, ale po jakimś czasie i tak się wywijają i odkształcają...

      Usuń
    2. U mnie na falowanych włosach koczek wygładza je i nadaje ładny skręt a nie randomowe spiralko-fale. :)

      Usuń
    3. a wiez ze ja czytam bloga Anwen od dluzszego czasu i w dalszym ciągu nie wiem jak to j3st ze wlosy po nim są takie zdyscyplinowane? tez mam jedno wielkie siano:d

      Usuń
    4. ...bo Anwen ma raczej porowate włosy, średnio czy wysoko po tym rozjasnianiu, więc tego typu włosy lubią zwijanie, dyscyplinują się, wygładzają, łuski się domykają w tym upięciu, mam takie i też lubię ten efekt po rozwinięciu koka, nawet takiego na momencik

      Usuń
    5. No nie wiem, moje wysokoporowate puchacze po koczku wyglądają jeszcze gorzej, fale tracą skręt, wyglądają jak pogniecione...

      Usuń
  23. Jedne z piękniejszych w blogosferze. Ela;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeszcze nie słyszałam o duńskim warkoczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Testowałam właśnie tego biovaxa. Owszem, większa objętość, jak zapowiada producent, włosy się nie strączkują i na początku są miękkie. No właśnie, na początku. Teraz, kiedy wreszcie wykańczam opakowanie moje włosy są sztywne, jakby nie moje. Dodam, że oczyszczam je co 3 mycie i używałam też w trakcie testowania biovaxa innych masek i odżywek. Nie wiem czemu tak się u mnie stało, może to specyfika moich włosów a może ta cecha po prostu ujawnia się po dłuższym użytkowaniu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam taką samą objętość kucyka jak Ty, a mimo to moje włosy wyglądają na o połowę cieńsze od Twoich. Niestety wykrzesanie chociaż odrobiny objętości z prostych jak druty, cienkich nieskoporowatych wlosow graniczy u mnie z cudem.

    OdpowiedzUsuń
  27. znowu przypomniałaś mi o peelingu skóry głowy, zabieram się za niego i zabieram... :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć Awen i Dziewczyny ;) dopiero zaczynam włosomaniactwo, nie znam się na składach i nie mam kogo się zapytać. Co sądzicie o szamponach z Biovaxa i Waxa? Dokładniej chodzi mi o wersje dla włosów ciemnych.

    Biovax do włosów ciemnych - szampon
    Skład: Aqua, Sodium Cocoamphoacetate Glycerin, Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide Dea, Coco-Glucoside, Acrylates Copolymer, Fucus Vesiculosus Extract, Lawsonia Inermis leaf Extract, Allantoin, Glycerin, Lauryl Alcohol, Dicaprylyl Ether, Polyquaternium-59, Polyquaternium-22, Bytylene Glycol, Cocamidopropylamine Oxide, Sytrene/Acrylates Copolymer, Trimethylsilylamodimethicone, C11-15 Pareth-5, C11-15 Pareth-9, Tetrasodium EDTA, Parfum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzonic Acid, Methylisothiazolinone, Linalool, Citric Acid, Sodium Hydroxide.

    Wax do włosów ciemnych - szampon
    Skład: Aqua, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, PEG-150 Distearate, Cocamide MEA, Prypolene Glycol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Pantenol, Aesculus Hippocastanum Extract, Urtica Dioica Extract, Lactic Acid, Parfum, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anwen a ja mam do Ciebie pytanie o nawilzenie skory glowy. Mam z tym straszny problem, jak stosuje piling na skore glowy jest super, ale juz po 3 dniach skora znowu zaczyna swedziec. W jaki sposob nawilzyc, czym, by zlagodzic te dolegliwosc.
    Z gory dziekuje jesli znajdziesz chwilke by pomoc mi uporac sie z tym problemem. Aneta

    OdpowiedzUsuń
  30. A czy oliwka do ciała o takim składzie nada się do włosów?

    Caprylic/Capric Triglyceride, Olea Europea Oil, Arachis Hypogaea Oil, Prunus Amygdalus (Almond Oil), Octyl Stearate, Linoleic Acid, Linolenic Acid, Tocopherol, Oleyl Erucate, Parfum, Limonene, PEG-8, Tocopherol (po raz drugi w składzie??), Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citricacid

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam nową odżywkę od Nivea ciekawe jak się sprawdzi...
    annn

    OdpowiedzUsuń

Najchetniej czytane w tym miesiącu: