Niedziela dla włosów (80) - PEH-owa, bogata pielęgnacja


Tym razem nie żałowałam włosom niczego. Dostały proteiny, emolienty i humektanty polane hojną ręką niczym niedzielny rosół u babci. Na deser dołożyłam im jeszcze wisienkę na torcie w postaci odpowiedniej stylizacji. Efekt? Nie mogło być lepiej :)))

Swoją niedzielę zaczęłam wczoraj wieczorem od przygotowania mocno stuningowanego serum olejowego w sprayu. Tym razem dałam więcej wody niż zwykle i dołożyłam sporo półproduktów. Zaczęłam od humektantów, bo włosom brakowało ostatnio nawilżenia. Dolałam po kilka kropel aloesu zatężonego 10krotnie, hydromanilu, kwasu hialuronowego i mleczka pszczelego. Dodałam do tego sporo keratyny i jeszcze trochę panthenolu. 

Miksem obficie spryskałam włosy, a potem naolejowałam je kokosem. Rano umyłam je na długości maską aloesową Equlibra, a skórę głowy przeciwłupieżowym szamponem z Lidla (tym co kiedyś kupiłam do wypłukiwania za ciemnej farby). Ostatni raz miałam łupież kilkanaście lat temu, jeszcze w podstawówce i szczerze mówiąc nieźle mnie zaskoczył ten widok. Ciężko mi na razie znaleźć winowajcę, ale to chyba reakcja na szampon Fructis z poprzedniej NdW. Niczego nowego więcej nie nakładałam w ostatnim czasie na skórę głowy, ale kto wie, może przyczyną jest co innego.

Po myciu nałożyłam na włosy jeszcze maskę Isany z olejem arganowym, tę w mniejszej, złotej tubce. Jestem pewna, że już kiedyś o niej na blogu wspominałam, ale dziś za nic na świecie nie mogę znaleźć odpowiedniego linka. W każdym razie kupiłam ją już dawno temu ze względu na ciekawy, krótki skład:  

Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Propylene Glycol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetrimonium Chloride, Panthenol, Quaternium -87, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Citric Acid, Sodium Citrate, Limonene, Sodium Benzoate.

Nie jest on stricte emolientowy, jak można by się spodziewać po nazwie (Oil Care, Effektiv - Kur), bo wysoko jest w nim gliceryna i glikol propylenowy. Trochę bałam się pohumektantowego puchu, ale na szczęście tym razem obyło się bez niego. 

Dla odmiany nie zostawiłam dziś włosów do samodzielnego wyschnięcia, ale ułożyłam je na obrotowej szczotce Rowenta Brush Activ, którą od niedawna testuję. Wspominałyście mi o niej kilka razy w komentarzach i muszę przyznać, że w obsłudze jest jeszcze przyjemniejsza od Philipsa, o którym kiedyś na blogu pisałam. Wysuszenie nią włosów trwało niecałe 10 minut i było bajecznie proste. W końcu nie były też ani trochę spuszone po suszeniu, co niestety do tej pory było normą odkąd rozjaśniłam włosy.

Przed suszeniem zabezpieczyłam je oczywiście kroplą serum Artego, a gdy były już całkowicie suche zawinęłam je tradycyjnie w koczek. Szczerze mówiąc taka fryzura mnie już strasznie męczy, ale przy Zuzi rozpuszczone włosy nie wchodzą w grę, a ja nie potrafię się inaczej na szybko uczesać :( Mam zamiar poszukać inspiracji (tak jak dawniej do PIW), między innymi TUTAJ i na pewno Wam się pochwalę jak tylko uda mi się coś nowego znaleźć.

Zdjęcie niestety ma się nijak do tego jak wyglądały dziś moje włosy :( Po rozczesaniu fal z koczka wyglądają tak sobie, ale wiem, że jutro też nie będę miała możliwości zrobić lepszego zdjęcia, więc musicie mi uwierzyć na słowo, że było naprawdę dobrze :))


Włosy odzyskały gładkość i blask, ale przede wszystkim znów są lejące i miękkie w dotyku jak zwykle po odpowiedniej dawce protein. Efekt jest tylko ciut gorszy niż po kolagenie i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tym razem jestem naprawdę zadowolona.


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen 

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

61 komentarze:

  1. Ostatnio znalazłam bardzo fajny sposób na związywanie włosów i jednocześnie ich kręcenie :) może się przyda https://youtu.be/bsGuWokn47A , a pehowa pielęgnacja jak zawsze z genialnym efektem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoiler dla leniwych, ktorzy znają ten trick : to twister

      Usuń
    2. gdzieś nawet mam w domu taki gadżet, ale na moich włosach nigdy nie wyglądał dobrze :(

      Usuń
  2. Witam. Czy ktoś z Was miał wykonany zabieg keratynowy? Jakie jest wasze zdanie na temat tego zabiegu? Polecacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę: http://www.mojzakupoholizm.pl/2015/06/keratynowe-prostowanie-wosow-z-marka.html :)

      Usuń
    2. Super, dziękuję bardzo :)

      Usuń
    3. Rozmawiałam z moja zaufana fryzjerka , chciała wykonać ten zabieg ale powiedziała ze bez sensu , ze gdy tego efektu prostowania juz nie bedzie to włosy mogą byc w jeszcze gorszym stanie niż przed zabiegiem ...

      Usuń
    4. Mogą, jeśli spoczniesz na laurach i nie będziesz ich pielęgować. Wtedy po wypłukaniu keratyny rzeczywiście mogą wyglądać gorzej niż wcześniej, o czym Ania pisała kilka razy. Ale myślę, że jakbyś uzywała odzywki po każdym myciu i raz w tygdniu maskę, to żanego pogorszenia nie będzie :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. no właśnie PEHowa :) to skrót od P-rotein, E-molientów i H-umektantów

      Usuń
    2. Jakby była pechowa, to chyba by nie pisała, że jest zadowolona z rezultatów. Oprócz znajomości ortografii cnota nadzwyczaj przydatną jest również czytanie ze zrozumieniem ;)

      Usuń
  4. Tak gladkie i zarazem puszyste <3 Cudowne i pelne objetosci - ideal! ;* TeVi

    OdpowiedzUsuń
  5. koniecznie muszę wypróbować serum olejowe! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze? Nie podoba mi się :(. Może to faktycznie kwestia zdjęcia, ale poza gęstością o jakiej osobiście marzę-wyglądają fatalnie. Ani proste ani falowane, cięcie żadne i do tego ten tragiczny kolor. Kiedy patrzę na włosy Sophie Czerymoja to przypominają mi się Twoje cudowne czarne włosy. Rozumiem, że miałaś już dość tego koloru, ale nie chce mi się wierzyć, że taki brąz się może podobać. Jest tyle pięknych brązów, nie myślałaś, żeby zrobić jakiś inny np. przy pomocy Olaplexu (tak, żeby ich już nie niszczyć)? Może ten Twój wymarzony chłodny odcień? Pozdrawiam i mam nadzieję, że nie odbierzesz mojej wypowiedzi jako atak na swoją Osobę, gdyż nie miałam zamiaru Cię obrazić. Jesteś przemiłym człowiekiem i Twoje rady są na wagę złota, ale obecny stan włosów pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się ten kolor też nie podoba :) na szczęście na żywo aż tak źle nie wygląda jak na tym zdjęciu, a na zmiany czekam do wizytu u Viru, do tego czasu nie chcę już nic sama kombinować :)

      aaa i patrząc na Sophie też mi się przypominają moje czarne ;) i też wtedy za nimi tęsknie, ale w życiu codziennym, a nie na zdjęciach na blogu wolę siebie w brązie, więc zmiany mimo wszystko nie żałuję

      Usuń
    2. no nie wiem, mi najbardziej zależy na wyglądzie ogólnym (blask, wygładzenie, widoczna mięsistość) więc ten efekt mi się spodobał, co prawda są takie dziwnie pokręcone te włoski przez koka, ale widać ładny efekt

      Usuń
  7. Efekt prawie idealny. Za to idealny moim zdaniem był właśnie po kolagenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może rzeczywiście zdjęcie przekłamane, ale wygląda jakbyś miała doczepy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie łupież (pierwszy w życiu) spowodowało rozjaśnianie. I to nie stało się od razu, ale ja miałam skalp męczony rozjaśniaczem raz na 1-2 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  10. Za każdym razem kiedy uzywam jakiegos szamponu fructis to dostaje łupieżu, calkiem możliwe ze to od niego ;/ myślałam, ze to przez silikony w skladzie, a uzywalam fructis fresh, oil repair, sila i blask, a ostatnio porażką bylo geste i zachwycające.. zaluje, ze tyle ich kupowalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szamponami Fructis mam to samo od lat. Teraz omijam je juz szerokim lukiem :)

      Usuń
    2. Tez tak miałam! I troche czasu zajelo mi, zanim zorientowałam sie, ze to wlasnie przez ten szampon... :/ teraz omijam go szerokim łukiem ;)

      Usuń
    3. Ja również dostaję od nich łupieżu, ale szampon pokrzywowy z Farmony świetnie sobie z tym poradził ;)

      Usuń
  11. Jaka jest obecnie objętość Twoich włosków w kucyku? Obstawiam, że co najmniej 10 cm??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania chyba ostatnio pisała, że po wypadaniu niecałe 7, ale jeśli się mylę to oczywiście popraw mnie A=nwen

      Usuń
  12. Ile odzywki/maski nakładasz jednorazowo? :) Ja mam długie włosy i cienkie, a opakowanie 200ml to u mnie dosłownie parę użyć...
    po czym poznać czy włosy są przeproteinowane i ogólnie czy wolą emolienty czy proteiny? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrzylam na ten link z fryzurami - słabo wypada. Lepsze inspiracje masz na Pinterest
    Dużo tutoriali, odnośniki do stron jak klikniesz w zdjęcie :) po angielsku najwięcej znajdziesz

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziwne, ja fructisy stosuje prawie zawsze i raczej nie mam problemu z łupieżem, a kiedyś często gościł na mojej głowie o.0 (przed stosowaniem takowych i jechaniem na H&S)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście dziwne, że masz zupełnie inny organizm od nich ;D
      Reaguje łupieżem na stres, a stres mogą wywołać również kosmetyki, no przecież przez skórę wnikają do krwiobiegu, a przy okazji jedzenie też bywa toksynotwórcze, drożdżakotwórcze, więc wiele czynników wiąże się z łupieżem.

      Usuń
  15. maskę aloesową equilibra moje włosy uwielbiają !

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja włosawa niedziela niestety była prawdziwie pechowa :( Nowa odżywka do mycia nie zemulgowała dobrze oleju i nawet po masce i całej reszcie skończyłam z przychlastem. Teraz przynajmniej wiem żeby się lepiej przykładać do miętolenia włosów po olejowaniu i żeby tej odżywki nie polecać do tego celu.

    A włosy na zdjęciu wyglądają na mięciutkie i puszyste, mimo niekorzystnego wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja mam ciągle suchy łupież, raz mniej raz więcej i nie mogę sobie z nim poradzić od lat ;/
    Stosowałam różne szampony przeciwłupieżowe - czasem pomagało na chwilę, ale później zaraz nawrót i ponowne kupienie tego samego szamponu już nie dało żadnego rezultatu... Stosowałam maseczki nawilżające na skalp - niby też lekka poprawa czasem, ale nigdy nie zniknęło do końca i tak samo po peelingu, więc już nie wiem w czym jest problem... Szampony też różne próbowałam i szczerze mówiąc już się pogodziłam z tym łupieżem, ale czasem się wkurzę bardziej i próbuje go chociaż wyczesać, że czasem aż skóra głowy boli... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poddawaj się. Spróbuj poczytać o ziołach i olejkach eterycznych o działaniu przeciwłupieżowym. Ja podleczyłam się szamponem, a wyleczyłam się płukankami na skórę głowy po myciu i domowymi wcierkami na bazie hydrolatów z olejkami eterycznymi. Płukanki stosuję cały czas a do wcierki wracam cyklicznie kiedy wiem, że łupież może wrócić, od kiszenia głowy pod czapką :) Nie można się poddawać! Trzeba znaleźć na siebie sposób.

      Usuń
    2. Oczyść organizm to przestanie wyrzucać drożdżaki :)

      Usuń
    3. To nie są drożdżaki... Mam bardzo suchą skórę nie tylko na głowie i tutaj raczej chodzi o brak nawilżenia, a ostatnio jeszcze przeczytałam, że przyczynia się do tego długoletnie stosowanie antykoncepcji hormonalnej za czym idzie niedobór cynku. Próbowałam jednak suplementacje cynkiem i wiele to nie pomogło może trzeba to połączyć z intensywnym nawilżeniem nie tylko na zewnątrz ale i od środka, ale ostatnio trochę czasu i chęci brak...

      Usuń
  18. Twoje włosy jak zwykle zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na zdjęciu wygladaja kiepsko. Jakby zfilcowane i pomięte :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak niestety wyglądają rozczesane fale ;)

      Usuń
    2. To po co robić fale i dodatkowo męczyć włosy skoro i tak je rozczesujesz i wyglądają jak wyglądają?

      Usuń
    3. ale ja nie robiłam fal, tylko miałam przez cały dzień związane w koczka (o czym piszę we wpisie) :) a rozczesać musiałam, bo były postrączkowane i wyglądały jeszcze gorzej

      Usuń
    4. Tak czy siak życzę Twoim włosom szybkiego powrotu do dawnej świetności, bo ewidentnie ostatnio straciły.

      Usuń
    5. dzięki ;) na szczęście na żywo tak nie wyglądają, ich kondycja własnie ostatnio bardzo się poprawiła, tylko slabe swiatlo + te nieszczesne rozczesane fale daly taki efekt. a co do dawnej swietności to muszą minąć lata zanim ją odzyskam, bo włosy nie dość, ze po rozjasnianiu to wciąż duuuuuzo rzadsze po poporodowym wypadaniu.

      Usuń
    6. Aktualnie sama się zmagam z poporodowym wypadaniem (a przy długich rudych włosach jest to mega widoczne - są wszędzie!!!) i dzięki Bogu jest lepiej, ale kuracja trwa i liczę że bedzie jeszcze lepiej.

      Usuń
  20. Ja od dwóch lat mam rowente ale w kolorystyce fioletowo białej , jest niesamowita i o wiele łatwiej ułożyć włosy skoro "samo sie kręci" :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na tym zdj twoje włosy mi sie nie podobają , brak blasku ,nieułożone i powyginane, wyglądają na zniszczone i spuszone

    OdpowiedzUsuń
  22. Zainteresowały mnie użyte przez Ciebie półprodukty, bo używałam tylko aloesu. Muszę koniecznie zrobić półproduktowe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. spuszona szopa bez blasku ...sophie czermoja ma najladniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiscie wlosy Oli z ww. bloga mi sie nie podobaja - strasznie nudne i nijakie :)

      Usuń
    2. Wszyscy chwalą włosy Oli, a jak dla mnie długie, proste, rude włosy Moniki (drugiej autorki) też zasługują na uwagę. Ja wolę proste włosy, więc dla mnie to jej są bardziej zachwycające, co nie znaczy że włosy Oli są złe :)

      Usuń
    3. Tez uwazam ze wlosy Moniki sa o wieeele piekniejsze niz Oli, maja taki zywy kolor, sa super geste i tworza niesamowita tafle :3 a wlosy Oli to jak wypastowana, nablyszczona szczota (bez obrazy!!!)

      Usuń
    4. Dla mnie Sophie numer 1!!!

      Usuń
  24. Kolor jest super. Bardzo Cie odmladza, Anwen (podgladam czasem Twojego instagrama). Nie wiem jaka teraz jest pogoda w Polsce i w Twoim regionie, ale z doswiadczenia moge powiedziec jedno - nalezy uwazac z ta odzywka Isany w gorace, sloneczne dni - lubi puszyc, a to ze wzgledu chyba na gliceryne. Generalnie, gdy mieszkalam w Polsce, uwielbialam jej uzywac - glownie zima i wczesna wiosna. Teraz, po przeprowadzce na kraniec Europy, stala sie dla mnie bezuzyteczna (a mam jej chyba z 6 opakowan, kupionych na zapas).
    Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie takze PEHowa pielegnacja ale nieco bardziej pozytywna niz Twoja :-). Mimo wszystko to nie ma tragedii i efekt jest do przezycia :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli szukasz prostych upięć czy warkoczy, to szczerze polecam kanał Luxy Hair na youtube. Może na pierwszy rzut oka większość fryzur wydaje się skomplikowana, ale w filmiku wszystko świetnie jest wyjaśnione.
    Z kolei każdej dziewczynie, która szuka sposobu na fale bez użycia ciepła polecam kanał Kayley Melissa :)

    OdpowiedzUsuń
  27. hmmm tak sie zastanawiam , po co w ogóle bylo ci potrzebne te rozjasnianie? Włosy jak byly ciemne tak sa dalej, z tym ze sa teraz bardziej zniszczone... z tego co piszesz tak wnioskuję.

    OdpowiedzUsuń
  28. Anwen, mam pytanie o użyty przez Ciebie olej kokosowy Nacomi. Sama kupiłam go niedawno, ale jeszcze nie użyłam. Zastanawiam się nad jego działaniem. W wielu miejscach w internecie czytałam, że do pielęgnacji włosów powinno się używać olejów nierafinowanych, bo takie działają najlepiej i są bezpieczne. A ten jest rafinowany. W jaki sposób to może wpływać na działanie? Będzie lepsze/gorsze? Bo sama nie wiem, czy nakładać to na włosy, ale z drugiej strony, jeśli widzę to u Ciebie, to chyba musi być dobrze:). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosom dużej różnicy to nie robi czy olej będzie rafinowany czy nierafinowany więc śmiało możesz używać ;)

      Usuń
    2. Super, dziękuję :)

      Usuń