Olaplex - innowacja w rozjaśnianiu włosów

źródło
Tak się jakoś złożyło, że w mniej więcej jednym czasie obie: ja i Kim Kardashian zdecydowałyśmy się na rozjaśnienie czarnych włosów. Co prawda moje nigdy nie miały być w kolorze blond, ale i tak chciałam zmienić kolor na zdecydowanie jaśniejszy. Kiedy zobaczyłam zdjęcie Kim od razu pomyślałam, że włosy po czymś takim musiały na pewno mocno ucierpieć mimo, że na pierwszy rzut oka nie było tego widać. Kilka dni później natknęłam się na informację, że jej włosy były rozjaśniane jeszcze jeden czy dwa razy, a mimo to wciąż na zdjęciach wyglądały naprawdę dobrze! Ja wiem, magia photoshopa, odpowiedniego światła, stylizacji itd. ale mimo to efekt był zbyt dobry na to co włosy przeszły. Przez chwilę zastanawiałam się nawet czy to nie jest już po prostu peruka, gdy przeczytałam *artykuł na wizażu o tajemniczo brzmiącym zabiegu Olaplex, któremu podobno poddała się Kim.

Oczywiście od razu zaświeciły mi się oczy i zaczęłam szukać informacji na jego temat. Najpierw trafiłam na profil Olaplex Polska, gdzie możemy zobaczyć między innymi takie zdjęcia:




Efekty na zdjęciach były spektakularne, a mnie tym bardziej zachwyciły, bo niestety teraz jeśli o swoje włosy odpowiednio nie zadbam (PEH) to bardziej przypominają te ze zdjęć z podpisem Before. Oczywiście natychmiast zapragnęłam wypróbować Olaplex na sobie i trwale poprawić kondycję włosów. Niestety okazało się, że w Polsce te produkty mogą zamawiać jedynie salony fryzjerskie, a ceny na e-bayu są trochę zaporowe. Pewnie gdybym miała 100% pewność, że zadziałają to bez względu na cenę bym je od razu zamówiła, ale postanowiłam najpierw doczytać coś więcej o Olaplex.

Udało mi się znaleźć składy:

Olaplex No 1 :
BIS-AMINOPROPYL DIGLYCOL DIMALEATE, WATER, PHENOXYETHANOL, SODIUM BENZOATE

Olaplex No 2 :
Water (Aqua), Bis-Aminopropyl Diglycol Dimaleate, Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Methosulfate, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Glycerin, Hydroxyethyl Ethylcellulose, Stearamidopropyl Dimethylamine, Quaternium-91, Sodium Benzoate, Cetrimonium Methosulfate, Cetrimonium Chloride, Fragrance (Parfum), Polyquaternium-37, Tetrasodium EDTA, Butylphenyl Methylpropional, Etidronic Acid, Ascorbic Acid, Phytantriol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Citric Acid, Potassium Sorbate

ale niewiele mi to dało, bo podstawowy składnik, ten odpowiedzialny za całe 'magiczne' działanie Olaplex, jest substancją przez nich opatentowaną, więc ciężko mi ocenić jego skuteczność. Znalazłam jednak artykuł w języku angielskim, który całkiem nieźle opisuje mechanizm, na którym oparty jest ten produkt: http://www.labmuffin.com/2015/04/how-does-olaplex-hair-treatment-work/

W skrócie chodzi o to, że "Olaplex odbudowuje zerwane mostki dwusiarczkowe włosów, dzięki czemu włosy są zregenerowane, miękkie, gładkie i idealnie błyszczące."* Mostki te, łączą łańcuchy keratyny, z której zbudowane są nasze włosy, a pod wpływem różnych czynników (rozjaśnianie, wysoka temperatura, uszkodzenia mechaniczne) mogą właśnie ulec zerwaniu.

Ciekawe jest to, że Olaplex ma bardzo wiele zastosowań. Można dodawać go do rozjaśniacza i od razu zapobiegać zniszczeniom. Można równie dobrze dodawać go do każdej farby w dowolnym kolorze, ale też stosować przy zabiegach trwałej ondulacji, trwałego prostowania czy zabiegów keratynowych. Można też stosować go samodzielnie jako zabieg regenerujący do już zniszczonych włosów.

Przeszukując internet trafiłam też na recenzję jednej z moich czytelniczek, która kilka tygodni temu pisała mi o tym jak zniszczyła włosy podróbkami Joico kupionymi na allegro. Okazało się, że Kasia zamówiła też Olaplex i ten uratował jej włosy: http://sheisbeautymaniac.blogspot.com/2015/03/olaplex-cud-miod-malina.html

W tej chwili jestem już prawie na 100% przekonana by wypróbować Olaplex na sobie, ale najpierw jeszcze chciałam spytać Was - czy robiłyście może ten zabieg? Podzielcie się proszę swoimi wrażeniami w komentarzach :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

271 komentarze:

  1. Niestety nie pomogę:( ale strasznie mnie zaciekawiłaś...

    OdpowiedzUsuń
  2. A, to ciekawe :) Czy można przeprowadzić taki zabieg na włosach nigdy nie farbowanych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile są zniszczone to raczej tak :)

      Usuń
  3. Może i wyrażę się dość płytko, ale to kompletna głupota. Ludzie.. to już nie jest włosomaniactwo tylko choroba. Jak można aż tak przejmować się włosami? Włosy dodają urody nam kobietom i absolutnie się z tym zgadzam, żeby o nie dbać jak najlepiej, ale niektóre rzeczy przez Ciebie tutaj udostępniane to po prostu przesada i obsesja! Pewnie wiele z was się ze mną nie zgodzi, wyrażam po prostu swoje zdanie i szczerze powiedziawszy jestem tym przerażona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy... zwykły zabieg fryzjerski to przesada? Przerażenie to może budzić mycie włosów moczem nietoperza i okultystyczne obrzędy by przywrócić ich świetność a nie zwykłe odżywki. Tak mi się wydaje przynajmniej. :)

      Usuń
    2. Nie jesteś jedyną osobą która tak myśli... ja myślałam że Ania będzie walczyć po rozjaśnianiu naturalnymi sposobami i będziemy mogli zobaczyć np. po kilku miesiącach jak włosy rozjasnione się zmieniły i wróciły do kondycji jaką miały w wersji czarnej... niestety trochę jestem zawiedziona i wybacz Aniu ale wg mnie idziesz trochę na łatwiznę. Rozumiem ze chcesz odzyskać dawną kondycję ale wydaje mi się ze każdy liczył ze będzie trochę ciekawiej na blogu, poznamy jakieś nowe sposoby dbania o takie włosy, a ta metoda o której piszesz musi być bardzo drogą skoro Kim się na nią zdecydowała (stać ją, a zwykłych czytelniczek raczej nie).

      Usuń
    3. Przepraszam, ale co tu jest obsesją? To, że ktoś chce "na skróty" poprawić kondycję włosów? :)

      Usuń
    4. Dlaczego? Jeśli ktoś ma pieniądze to dlaczego nie? Ludzie wydają większe sumy na włosy, na kosmetyki często gorsze? Każdy ma swoje hobby, dlaczego odmawiać komuś przyjemności bawienia się włosami, jesli to mu sprawia radość i poprawia samopoczucie? Kto jest kompetentny żeby mówić o czyimkolwiek zainteresowaniu jako przesadzie i obsesji? Agresja wobec ludzi, którzy mają swoje zainteresowanie to dla mnie przesada i obsesja.

      Usuń
    5. Jej... Naprawdę sie przjejełam... Jak trafiłaś na tego bloga ? Porozmawiajmy o tym... Nie szkoda Ci czasu, aby pisać takie komentarze ? Prawdziwą wlosomaniaczke to nie ruszy :p

      Usuń
    6. Nie każdy ma niskoporowate i odporne włosy, którym nawet kilkukrotne niszczenie (rozjaśniaczem/farbą/prostownicą etc) pod rząd nie wyrządzą krzywdy :/ jeżeli jest możliwość i pieniądze by odnowić/zapobiegać zniszczeniom włosów to jaki problem? :/

      Usuń
    7. Dla zdrowia, również zdrowia włosów, żadne starania nie są przesadą. Granicę może stanowić jedynie zaporowa cena.

      Usuń
    8. czyli wg Ciebie (Anonimowa z 20:37) powinnam zrezygnować z przetestowania Olaplex bo jeśli zabieg się uda to na blogu nie będzie ciekawie? ;) mam przekładać to jak ciekawy będzie mój blog nad to jak wyglądam i przede wszystkim jak się czuję z moimi obecnymi włosami? zapomniałaś chyba, ze oprócz tego, ze jestem blogerką to jestem przede wszystkim człowiekiem, który ma normalne życie, a przede wszystkim jestem kobietą, która po prostu chce wyglądać dobrze na co dzień, a nie tylko wtedy gdy mam czas porządnie zająć się włosami :) mam świadomie rezygnować z możliwości trwałej poprawy kondycji włosów po to by było ciekawiej? myślę, że dla moich czytelniczek, które mają naprawdę zniszczone włosy równie ciekawe będzie przekonanie się czy Olaplex naprawdę działa, bo nie każda z nich ma czas i chęci by czekać kilka/kilkanaście miesięcy aż ich włosy będą w lepszym stanie przy pomocy innych metod. Nie wiem ile dokładnie kosztuje taki zabieg w salonie, postaram się dowiedzieć i dopisać w poście, ale podejrzewam, że będzie stać na niego nie tylko Kim ;)

      Usuń
    9. Tez tak czasem sobie myślę, że wydawanie 200 dolarów na odbudowanie swojej martwej tkanki jedynie dla estetyki (bo przecież nie zdrowia) jest dość śmieszne... Ale jak można sobie kupić niebotycznie droga parę butów, czy torebkę dla kaprysu, to już lepiej inwestować w czuprynę ;)

      Usuń
    10. To będzie drogi zabieg i pewnie wiele dziewczyn będzie zawiedzionych, że je na to nie stać. Jak ktoś ma duże problemy z włosami to pewnie zapaliła mu się lampka nadziei, że teraz walczy razem z Tobą. Jednak Ty zastosujesz jakieś fajne cudo i będzie. ..ech...no tak...nie mam szans na taki efekt bez tej nowinki, gdyby tylko było mnie na to stać. ... Trochę to przykre, ale oczywiście nie uważam, że jie powinnaś tego robić:P Jestem ciekawa czy jest to warte swoich pieniędzy, bo coś tam już słyszałam o tym preparacie.

      Usuń
    11. tak jak myślałam :) nie aż tak drogi jak można by się spodziewać: http://forhairsobieski.pl/cennik/

      owszem zakup całego opakowania to tak jak pisały dziewczyny jakieś 200 dolarów, ale w salonach za jednorazowy zabieg zapłacimy dużo mniej

      Usuń
    12. Ani blog, Ani sprawa. Kochane, my mozwmy powoli, naturalnie, nie plujmy jadem jest wiele blogow dziewczyn wlosomaniaczek , ktore nie kupuja takich kosmetykow, prosze Was wejdz przeczytaj co u Anwen i podejdz z dystansem do tego co ona kupuje. chce bedzie miec... naprawde Anwen sie zmienia, ma prawo...a to ze liczymy na co innego to nasza sprawa

      Usuń
    13. "Ale jak można sobie kupić niebotycznie droga parę butów, czy torebkę dla kaprysu, to już lepiej inwestować w czuprynę"- nie uważam, by inwestowanie w porządne buty i torebki było dziwne. Odziedziczyłam po swojej mamie torebki, za które kiedyś trzeba było zapłacić kilka sporych pensji, a trzymają się już ponad 30 lat niektóre. Dobre buty i torebki są jak biżuteria- to inwestycja na lata. Mnie akurat na drogie buty i torebki nie stać i nie płaczę z tego powodu, ale cieszę się, że mam parę naprawdę porządnych rzeczy i cieszę się, że moja mama mogła sobie pozwolić kiedyś na bycie rozrzutną ;)

      Usuń
    14. Zgadzam się. Wydawanie 200 USD (ponad 700 zł) na włosy zakrawa już o obsesję.
      Gdybym miała tyle "wolnej" forsy to już bym wolała zainwestować ją chociażby w wakacje. A nie w zabieg, po którym tak naprawdę nie wiadomo czego można się spodziewać po jakimś czasie. Potem może wyjść z tego lipa i włosy będą ciężkie do naprawienia... Zresztą efekt nie jest trwały.
      Jestem rozczarowana postawą Anwen.

      Usuń
    15. Anonimie z 21:53 oj ale dlaczego uważasz, że każdy powinien mieć do życia takie samo podejście co Ty? akceptujmy to, że ktoś ze swoimi pieniędzmi chce zrobić coś innego-przecież ma do tego prawo :)

      Usuń
    16. Dziewczyny, powiedzcie mi, dlaczego zazwyczaj tylko na włosowych blogach ludzie tak bardzo chcą rozporządzać cudzymi pieniędzmi? Dlaczego wy wiecie lepiej na co ktoś ma wydać pieniądze, które zarobił swoją własną pracą? Na żadnych innych urodowych blogach nie widzę takiej postawy "cudze pieniądze, ja podyktuję na co wydać!". Ciekawe czy przed zakupem łososia myślicie o tych, których nie stać na mielonkę. Albo przy zakupie książki - zastanawiacie się nad tym, że niektórym będzie przykro, że nie mogą sobie pozwolić na książkę? ;) To jakiś koszmar, nawet na blogach, na których opisuje się lakiery do paznokci Chanel za 100zł, albo portfel za 900zł nie ma takiego szału jak u anwen i bhc.
      Poza tym, Anwen nawet tego nie kupiła, tylko opisała nowy sposób pielęgnacji.

      Najgorsze jest to, że w przeciwieństwie do trolerskich komentarzy typu "anwen do garów, masz dziecko", te są szczere i istnieją ludzie, którzy chcą rozkazywać innym na co mają wydawać własne pieniądze. :/

      Usuń
    17. spinacie sie jakby to o jakieś złote gacie chodziło conajmniej. ma pieniądze i chce na to je widać to niech robi. może akurat w awaryjnej sytuacji przed ślubem po wizycie u nieporadnej fryzjerki komuś sie przyda. używajcie trochę mózgów. patrzycie tylko przez pryzmat cebuli i nic więcej. bo ktoś myślał, że będzie razem z anwen dbał. anwen już raz doprowadziła swoje włosy do ładu naturalnymi metodami, teraz sprawdza coś innego. Jakby nie sprawdziła też byłoby źle. Tak poza tym Anwen wstawiła cennik koszt zabiegu 180 zł, wiec na litość boską nie spinajcie pośladów jakby to miliony były

      Usuń
    18. ,,Jestem rozczarowana postawą Anwen.'' hahahahaha. Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać :D

      Usuń
    19. Zgadzam się z tą opinią, to nie jest do końca normalne :O I nie, Anwen, nie chodzi o to, że zapominamy o tym, że jesteś przede wszystkim człowiekiem itd. Może po prostu czytelniczki oczekiwały, że wykorzystasz swoją rozległą wiedzę poprzez szereg łatwiej dostępnych metod, możliwych do wypróbowania przez praktycznie każdą z nas. Sęk leży w tym, że - moim zdaniem - mimo rozjaśniania Twoje włosy nadal wyglądają względnie dobrze. Ja takich włosów nie mam i być może nigdy nie będę miała, mimo tego, że nigdy ich nie rozjaśniałam, nie farbowałam, nie prostowałam ani nałogowo nie stylizowałam. A staram się robić co tylko mogę - przez dwa lata nie zrobiły się idealne, nie poznałam do końca co lubią a czego nie, nadal są cienkie i nadal się łamią. Takich nieznośnych i kapryśnych włosów jest pewnie duuużo więcej, i dla ich posiadaczek jest to jest dość niesprawiedliwe, bo ciężko jest im poznać co ich włosy lubią a czego nie. Szukają wskazówek wa wiele sposobów i różnicują zabiegi, jakie im poddają. I w momencie pokazania przez Ciebie efektów tej kuracji większość zwykłych dziewczyn, prawdopodobnie takich jak ja, ujrzy Twoje znowu nienaganne włosy i zwątpi, że kiedykolwiek dojdzie do takiego stanu (tym bardziej, że mamy mniejszą wiedzę niż autorka książki :)).
      Jednak jeśli to przyniesie Ci poprawę samopoczucia to olej innych i zamawiaj ;)

      Usuń
    20. Proszę... ogarnijcie się. To Wasze hejty to już obsesja :)
      Dlaczego mamy nie korzystać z technologii? DLACZEGO MAMY TRACIĆ cały rok w D. za przeproszeniem by doprowadzać włosy naturalnymi metodami?

      Cóż myjmy włosy śliną może. Naturalność pełną gębą. Słuchajcie kochani, proszę nie narzucajcie Anwen czy komukolwiek to co mają robić. Każdy ma prawo robić to co chce.

      Nauka i technologia jest niesamowita, nie zamierzam z niej rezygnować ani bezsensownie niszczyć moich włosów gdy istnieje taka możliwość. Od paru lat oglądam Guy Tanga, i efekt jaki uzyskuje z Olaplexem jest nieziemski.

      Męczcie się z korzeniem rabarbaru, cytrynką i miodem. Nie ma nic w tym złego.
      Ja potrzebuję czegoś innego i nic Wam do tego. Ludzie odrobina respektu.

      Poza tym, Włosomaniactwo... to bardzo dużo pojęć... i w tym są kosmetyki ekskluzywne a Olaplex to taki nie jest, no ale ciemnogród już obraza majestatu bo nienaturalne ;c wiecie, wszystko jest chemią, powietrze, ziemia, rośliny... tak nawet Wy </3 jesteśmy chodzącymi procesami chemicznymi.

      Wyluzujta, i będzie dobrze :)

      Usuń
    21. 200USD kosztuje na eBay-u, w salonie fryzjerskim zapłacimy około 150zł...

      Usuń
    22. Anonimowa z godz 21:53, uważam, że przesadzasz. Każdy ma prawo wydawać pieniądze na to, na co ma ochotę i nikt nie powinien mu w portfel zaglądać, ani go rozliczać. Dla ciebie ważne będą wakacje, a dla innych ważniejsze mogą być ubrania, kursy, kosmetyki, czy jeszcze coś innego. Nie tobie to oceniać. Każdy człowiek ma inne potrzeby i każdy wydaje pieniądze według własnych potrzeb.

      Usuń
    23. Jaaaaaa O.o

      Ja nie rozumiem jak można mieć problem, że na blogu o WŁOSACH blogerka testuje i piszę o najnowszych nowinkach jakie oferują fryzjerzy??

      Nie ma lepszego miejsca w sieci na takie tematy, niż ten blog. Bo wchodzą tu osoby, które chcą mieć piękne włosy. Niektóre mniej, niektóre bardziej. Jedne nigdy nie farbowały włosów, inne właśnie przeszły z czerni do blondu. Kogoś ten artykuł zainteresuje i może zastosuje na sobie ten zabieg, a inny stwierdzi, że aż tak mu to do szczęścia niezbędne, nie jest.

      Wchodzenie komuś do portfela jest moim zdaniem nie na miejscu, tak jak i mówienie "ja to bym za 700zł do sanatorium w Ciechocinku na tydzień pojechała" ;p no i okej, jedź sobie. Nikt nikogo do zakupów tych (obiektywnie drogich) kosmetyków nie zmusza. To że dla kogoś kondycja włosów jest ważniejsza od ciuchów, czy podróży nie jest niczym złym.

      I ostania kwestia, którą przytoczę jest to że ten blog jest już dość wpływowy w polskiej blogosferze, co za tym idzie sądzę że sporo fryzjerów oraz marketingowcy producentów kosmetyków, czy urządzeń okołowłosowych ;) często tu zagląda. Sądzę że entuzjastyczna recenzja Anwen mogłaby spowodować popularyzacje tego zabiegu w Polsce.

      Nie jestem rozczarowana postawą Anwen :D

      Usuń
    24. Anonimowa 23:45 może Ty najpierw zluzuj, bo więcej hejtu widzę w Tobie i tych co bronią Anwen, niż w tyvh którym nie spodobał sie pomysł tego zabiegu. Można normalnie dyskutować. ...a co do naturalności...nawet nie było wzmianki, że coś jest be, bo nienaturalne, więc nie wiem o czym piszesz. Jeśli zabieg kosztuje 150 zł to rzeczywiście niedrogo. Ja słyszałam, że około 1000 zl, a tyle to ja bym nie wydala na wlosy :P Czekam na efekty u Anwen :)

      Usuń
    25. Hahaha, ja mam mietłe na głowie i nie jest mi przykro, że Anwen chce "iść na skróty". Wręcz przeciwnie, chcę zobaczyć jak będą wyglądały jej włosy po zabiegu, a czy wyda na to 150, 700 czy 100000 zł- to jest jej sprawa, brzydko zaglądać do cudzego portfela.
      Czasami to mi się wydaje, że te wszystkie oburzone myślą, że Ania na potrzeby bloga poddała się dekoloryzacji coś na zasadzie "Specjalnie dla Was rozjaśnię, podniszczę włosy, a później będę pokazywać jak w naturalny sposób odbudować je i zachwycać miliony". I broń Cię użyć czegoś co jest profesjonalne i przekracza zasobność portfela większości, bo jak Was nie stać to już nie wolno, to obsesja.

      Usuń
    26. Ale jesteście beznadziejnie, no nie mogę :D serio jesteście aż tak zakompleksione i zmartwione swoimi biednymi włoskami że wszyscy muszą się umartwiać razem z wami? Ogarnijcie sie i dbajcie o swoje włosy same, i pozwolcie innym dziewczynom (w tym Ani) też dbać o włosy tak jak ONE chcą, a nie tak jak wam się podoba. Trzeba być żałosnym człowieczkiem żeby zachowywać się tak jak wy. Blog Anwen jest dla nas i ona chce nam pokazać różne drogi poprawienia stanu włosów, co nie znaczy że musi korzystać tylko ze sposobów na które stać każdego i które podobają się wszystkim. I wybaczcie, ale wasze problemy z włosami musicie rozwiązywać same, korzystając z różnych wskazówek. Ogarnijcie się i przestańcie jęczeć, nikt was nie będzie za rączkę prowadził całe życie, bo "takie jesteśmy biedne i poszkodowane, bo Anwen ma ładniejsze włosy ode mnie i to mnie zniechęca :( ". Jak można tak w ogóle uważać? Dziwne, bardzo dziwne

      Usuń
    27. Jak Was wszystkich posłuchać to człowiek ma dwie opcje: albo już nie żyć, albo śmiać się z otaczającej rzeczywistości i toku rozumowania homo sapiens. Nie obraźcie się- ja wybieram to drugie :D

      Usuń
    28. Wreszcie jakiś mądry komentarz. Gdybym ja miała włosy takie jak Anwen, choć w połowie, po takich przejściach, dałabym sobie spokój ze swoimi 'widzimisie' i zajęła siębardziej wartościowymi rzeczami, rodziną,dzieckiem przede wszystkim! W dodatku wzorować się na Kim czy też innych gwiazdach holywood..no na prawdę..

      Usuń
    29. Dziewczyny, zluzujcie. "oczekiwałam, że Anwen wykorzysta swoją wiedzę i naturlane metody" - to sobie odpalcie posty z samego początku działalności bloga, gdy doprowadzała włosy do perfekcji. Wyszukiwarka i odrobina myślenia nie boli.
      Jestem zainteresowana nowymi metodami poprawy stanu włosów, widać, że autorka idzie z duchem czasu i opisuje nowości a nie tkwi przy tych samych olejach, maskach bo to już nudne.

      Usuń
    30. Może trochę chodzi też o to, że włosy Anwen wcale nie są jakieś specjalnie zniszczone w porównaniu z tym, co czasem widzi się na ulicach. O ile dobrze pamiętam nie było nawet mowy o porozdwajanych końcówkach, więc co to znowu za zniszczenia, to tylko przesuszenie... dużo dziewczyn które w ogóle nie farbuje włosów ma je pewnie w gorszym stanie. Aż tu nagle widzimy, że Anwen szuka specjalnych zabiegów, żeby zregenerować rzekomo tak zniszczone włosy, a czytelniczki ściska w dołku, bo mają włosy w gorszym stanie i brak kasy na zabiegi fryzjerskie. O to cały szum :) Ale wybaczcie dziewczyny, gdzie mamy czytać o zabiegach upiększających włosy, jak nie na tym blogu?! Jak Wam się nie podoba, to nie czytajcie, proste ;)

      Usuń
    31. Cóż, akurat negowanie takiej "drogi na skróty" to głupota (bo na blogu nie będzie ciekawie? co za argument ;p), ale z jedną rzeczą się zgadzam - obsesją jest ciągłe robienie mieszanek do włosów, łączenie po 5 olejków i odżywek, dodawanie do nich bóg wie czego. Jeśli odżywka albo maska są DOBRE, to obronią się same (i wcale nie muszą być profesjonalne, chociaż między profesjonalną a drogeryjną pielęgnacją jest pewna przepaść). Ja włosy normalnie farbuję (teraz na ciemny kolor), a mają za sobą z 10 rozjaśnień w przeciągu roku i koloryzacji, używam szamponu, odżywki, maski, odzywki w sprayu i serum na końcówki - pielęgnacja zajmuje mi do pół godziny (a włosy mam prawie do talii) i uważam, że wiele włosomaniaczek zdecydowanie przesada. Trzeba mieć tylko pojęcie o technologii mycia i odżywiania. / Fretka

      Usuń
    32. a ja wydalam na swoje blond wlosy |mialam czarne| schodac powoli z koloru 1200 zl w sumie ...o ja... nie pomyslalam o tych, ktorych na to nie stac... jestem zszokowana co kogo obchodzi na co sie wydaje swoje ciezko zarobione pieniadze?

      Usuń
    33. Anonimowy z 13:23, ja bym chciała, żeby ludzie skapnęli się, że dbanie o wygląd nie oznacza zaniedbania innych sfer. Bo trochę obrzydza mnie jazda windą z 3 osobami, które odpuściły poranny prysznic na rzecz wartościowych spraw.
      Da się czytać książki i mieć umalowane paznokcie, tak samo da się trzymać odżywkę na włosach i bawić się z dzieckiem. Nie trzeba być brzydką, śmierdzącą fleją, żeby każdy widział, jak bardzo nie-płytcy jesteśmy.

      Usuń
    34. przypomnę jeszcze jedno, bo widzę, ze dyskusja się nie kończy - na początku bloga też 'poszłam na skróty' bo zrobiłam encanto i tego jakoś nikt mi nie wypomina, więc nie bardzo rozumiem o co chodzi tym razem? :)

      zabieg nie jest aż tak drogi by nie mogła sobie na niego pozwolić przeciętna kobieta (posprawdzajcie sobie ceny w różnych salonach), a dla tych, które i tak nie chciałyby go robić podałam na blogu przepis jak walczyć o włosy rozjaśniane nie na skróty - PEH czyli równowaga proteinowo--emolientowo-humektantowa podlinkowana nawet we wpisie

      Usuń
    35. Doprowadziła stan swoich włosów do perfekcji.. wydaje mi się ze raczej zniszczone włosy zostały pokryte encanto wizualnie zakrywajac zniszczenia. Po czym przy pielęgnacji poprawił się ich stan . A najgorsze zniszczenia zostały ścięte. Wiec nie wiem jaka naturalna pielęgnacja dala efekt zdrowych wlosow. zawsze szła na łatwiznę i teraz jest tak samo. Gdyby nie encanto jakas pielęgnacja i podcinanie włosów nie były by w dobrym czy prawie idealnym stan8e

      Usuń
    36. 200$ za odratowanie wlosow to dużo? To chyba jakieś bzdury. A ile kosztuje laserowa depilacja która robimy właśnie dla urody i ograniczenia pielęgnacji? Nie każdy może wydać tyle pieniędzy z dnia na dzień ale odkladajac po kilka złotych dziennie wiele dziewczyn tak właśnie spełnia MARZENIA

      Usuń
    37. Anonimowy25 kwietnia 2015 20:08:
      Równie dobrze możesz napisać, że Anwen poszła na łatwiznę bo zapuściła nowe zdrowe włosy, bo to wynika z twojej wypowiedzi...
      Anonimowy24 kwietnia 2015 23:38:
      Skoro Anwen już miała włosy niemal idealne to dla czego ma nie chcieć ich znowu miec w tym stanie, to że wiele osób nigdy takich nie będzie miało, nie znaczy, ze ma być zadowolona z ich obecnego, gorszego stanu. Skoro może takie mieć to niech do takich dąży, a jak to nie nasza sprawa. Jakby miała przecietne włosy to by chyba nikt tu nie zaglądał.
      Buty i torebki są warte takiej sumy bo są na długie lata, a pół metra włosów to nam w tydzień odrasta xp
      Po za tym zepnijcie d*** bo zapewniam was, że żaden z waszych "mądrych życiowo" komentarzy nie jest mądry a śmieszny.
      Zazwyczaj się nie udzielam w takich dyskusjach... ale są momenty gdy nie wytrzymuję, bo nie lubię ludzi, którzy wiedzą lepiej co kto powinien i co jest normalne a co nie jest, bo mi nawet nie chodzi o obronę Awen, bo to sama zrobi najlepiej... ale próbę uświadomienia ludzi o ich brakach w myśleniu i kulawej empatii. Pozdro, Maniek.

      Usuń
    38. Jak wam co poniektórym nie wstyd tak wścibiać się do cudzego portfela? Anonimie z 13:23 ty masz jakiś problem ze sobą, prawda? Po co wchodzisz na blog włosowy? By napisać autorce że są wartościowsze rzeczy niż włosy? Anwen, proponuję byś wprowadziła jakieś ostrzejsze kryteria publikowania komentarzy i z miejsca odrzucała te które nic nie wnoszą a z daleka pachną zwykłym hejtem.

      Usuń
    39. Hm, głupoty! Zgadzam się z poprzednim postem. Ja np. mam problemy z cerą, od listopada wydałam na zabiegi ok. 600 zł. Czy to oznaka próznosci? Nie! Jestem kobietą, a wygląd to aspekt kobiecości. Każda dba o siebie w inny sposób.

      Usuń
    40. Słuchaj, droga Osobo pisząca: "Ludzie.. to już nie jest włosomaniactwo tylko choroba. Jak można aż tak przejmować się włosami?" więc po co tu jesteś na tym blogu, skoro dbanie o włosy nazywasz chorobą? Jeśli kogoś nie interesuje, to po co w ogóle odwiedza takie blogi.

      Usuń
    41. Mieć pretensje na blogu włosowym, że ktoś opisuje nową metodę do walki o zdrowe włosy, to dobre :D

      Usuń
    42. Fretko, "technologia mycia"? Może rozwiniesz temat?

      Usuń
    43. he he he zagladamy do portfelika. Kochane, tu sie o wlosach duzo pisze, bo to blog wlosowy. Wchodza tu dziewczyny, ktore bedzie stac na to i takie, ktorych nie. Wiec dobrze wiedziec, ze cos takiego jest.
      co do zagladania komus do portfela to naprawde siano w bucie. jak ktos nie ma to moze postarac sie odlozyc, kosztem czegos pojsc na to. Jesli nawet odlozyc nie moze to na tym blogu jest wiele przepisow, opisow, sposobow, jak tanio dbac o wlosy.

      ps. porownywanie butow do bizuterii to troche przesada. Kto chcialby chodzic 30 lat w butach?

      Usuń
    44. Anonimowe z 23:02 popieram twoje zdanie, z tym że niestety nie tylko na blogu Anwen tak jest. Ogolnie większość ludzi myśli, że mogą pouczać innych co można robić, a czego nie bo inaczej... Można się tylko zastanowić czy to jest "normalne" ;)
      K.R.

      Usuń
    45. Niech sobie robi z włosami co chce tylko niech nikogo nie zdziwi ze pielęgnacja taka i taka nie działa ponieważ efekt który uzyskała anwen nie był dzięki odpowiedniej pielęgnacji a encanto i odrosnieciu zdrowych wlosow. Tez mogę zrobić sobie takie zabiegi i udawać ze to dzięki super pielęgnacji . Jak coś robi to niech robi to na serio.

      Usuń
  4. Czy wiesz gdzie można to zrobić lub dostać i ile to kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przesyłką 200 USD.

      Usuń
    2. W jednym z dobrych salonów fryzjerskich w 3mieście, jednorazowy zabieg kosztuje 50 zł niezależnie od tego czy włosy są rozjaśniane/farbowane/nie farbowane. 150 zł kosztuje 2 etap, czyli 3 szt fiolek preparatu do samodzielnego zastosowania w domu aby utrzymać efekt do czasu kolejnej wizyty. Największy sens ma to przy dekoloryzacji aby nie zniszczyć włosów. Sama naprawa już zniszczonych włosów to regularne kupowanie tych fiolek lub zabiegów u fryzjera więc podejżewam ze w takim przypadku lepiej kupic sobie samemu cały zestaw za dolary bo na dłuższą metę okarze się to mniej kosztowne niż fryzjer.

      Usuń
  5. Robił go fryzjer Andy. Można znaleźć jego bloga. Ogólnie nie jestem pewna na jakiej zasadzie to działa. Musiałabym chyba jakiegoś histologa się o to zapytać, bo moja wiedza medyczna nie jest wystarczająca :P Ale przekonana też nie jestem! Chętnie posłucham opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, składowo to wygląda na polimery kationowe, co tam ma niby odbudować te wiązania dwusiarczkowe to nie wiem. Raczej znowu oblepiacz, tyle, że bardzo silny.

      Usuń
    2. właśnie, też widziałam Olapleź u Andy'ego. Widzę,że chłopak chętnie odpowiada na rózne włosowe pytanie, więc z pewnośćią możesz Anwen go podpytać o Olaplex.

      Usuń
  6. Ciekawe.... chciałabym to wypróbować :) zwłaszcza na moje cienkie kłaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że warto spróbować, a nóż efekt zachwyci. Jeśli chciałabyś zobaczyć jeszcze inne efekty Olaplexu i tak jakby "od kuchni" polecam te vlogi kalifornijskiej fryzjerki Alexis Mae : https://www.youtube.com/playlist?list=PL1c2z3iE-7ScUt10o5fgDIgpe3PgXtL1I

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że zdjęcia Guy Tanga, uwielbiam tego gościa. Zobacz na youtube jakie cudeńka robi a jego specjalnością jest właśnie rozjaśnianie i blondy. https://www.youtube.com/user/GuyTangHair

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też z wielką chęcią bym to wypróbowała :) Ale póki co spróbuję rozjaśnić włosy naturalnym sposobem rumiankowym, choć zapewne nie będzie takiego spektakularnego efektu. No cóż lepsze to niż nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. produkt nr 1 i 2 nie są dostępne w sprzedaży detalicznej, tylko dla salonów fryzjerskich, nr 3 to koszt 140 zl za 100ml. oglądałam na yt kilka filmów z udziałem olaplex, rewelacja!!:))też się chcę zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nr3 dostępny na allegro ,koszt 140 zł

      Usuń
  11. Ciekawe jaka jest cena tego czegoś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anwen chce zmienić kolor włosów ale nie wiem jaki kolor.Może napiszesz post jaki kolor komu i w ogóle

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tym, ale co jak co wolałabym dopłacić nawet te 50 zł więcej gdybym miała pewność, że zadziała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej 200$ ;)

      Usuń
    2. Ludzie, czytajcie ze zrozumieniem: 200$ za zestaw preparatów z przesyłką zza granicy. Zabieg jednorazowy w salonie może być o wiele tańszy...!
      Sama się za takim rozglądam, może by coś pomógł na poniszczone końce. Ciekawe też jak długo utrzymują się efekty...

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee... niechcacy usuniety przez moje grzebiace mi w telefonie dziecie;)

      Usuń
  15. Olaplex. Najnowszy produkt na rynku. Stosowany do "koloryzacji, dekoloryzacji, rozjaśniania"(zabezpiecza włos przed zniszczeniem, przy okazji pielęgnuje ) oraz jako zabieg pielęgnacyjny.
    Polecam .... satysfakcja gwarantowana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena jest spooora, ale jeśli efekty rzeczywiście mają być tak spektakularne, to Olaplex jest wart każdej złotówki czy dolara *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. Szukałam i znalazłam coś takiego http://www.hair2go.pl/ - tutaj się tego nie kupi?

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspominała o tym Ziemolina na facebooku: https://www.facebook.com/Kosmostolog/posts/1808365636055769

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Po jej poście zadałam pytanie o Olaplex na Beauty Brains (moim ulubionym "technicznym" blogu) i ich odpowiedzią również było odesłanie mnie na Labmuffin :P
      http://thebeautybrains.com/2015/04/09/can-nail-polish-really-be-healthy/

      Usuń
  19. Chętnie bym wypróbowała ten produkt : )

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa sprawa :) Ja na razie nie zamierzam farbować, uwielbiam swój naturalny kolor włosów i póki nie pojawią się siwe, nie chcę kombinować (chyba, że mi coś odbije ;D )
    Niemniej, zabieg wydaje się być ciekawy i chętnie wypróbowałabym to choćby do zwykłej pielęgnacji, ale cena póki co skutecznie odstrasza :)
    A Ania nie idzie na łatwiznę- po prostu szuka nowych sposobów, jak tam włosom dogodzić. To, że te sposoby są nieraz nieco ekstrawaganckie, to nie znaczy, że są złe :)
    Poza tym jeszcze nawet tego nie kupiła, a internetowi prowokatorzy już działają i pod postem robi się shit storm zamiast kultutalna konwersacja. Włosomaniaczki, nie dajmy się internetowym hejterom :D !

    OdpowiedzUsuń
  21. poczytaj blog Andy on naprawde robi cuda, a olaplex stosuje na swoich klientkach od jakiegos czasu i faktycznie efekty są super, z chęcią tez bym kupiła ten produkt, jeden ze sklepów internetowych można go znależź na fejsie na olaplex polska sprzedaj ą tam ten produkt, gdyby któraś z WAs zamawiała to może byśmy sie mogły zrzucić na przesyłkę i kupić na ebayu w kilka osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczytałam :) i to ostatnie ombre jest po prostu boskie :)))

      Usuń
  22. Blog Twojej czytelniczki wygląda mi jak fake - delikatnie mówiąc albo dobrze zorganizowana akcja marketingowa. Dziewczyna pisze, że jest włosomaniaczką, a zaczęła proawdzic bloga jak "popsuła" swoje włosy, i nie ma na nim prawie jej zdjęc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej na jej blogu było więcej zdjęć :) widziałam jakie miała włosy przed i po dekoloryzacji,a potem po tym nieszczęsnym joico. Nie wiem co się stało ze zdjęciami, ale mam nadzieję, ze to jednak nie fake

      Usuń
    2. Ale serio wygląda słabo, i pisze o produkcie Olaplex jakby była sprzedawcą tego produktu. Spójrz na to tak z boku jak się prześledzi jej "przygodę" z firmą, która niby nie przedaje oryginalnych kosmetyków. Sama kupuje produkty tylko z pewnym źródeł i dziwi mnie, że osoba pisząca o sobie jako "doświadczona włosomaniaczka" kupuje produkty w sklepach gdzie nie wie co kupuje. Poza tym kolejny chwalony kosmetyk - krem, również w jednym przypadku nie jest dostępny w Polsce ( tak samo jak Olaplex - dopiero wchodzi na rynek ), może to reklama jakiegoś nowego sklepu czy przedstawicielstwa z USA ?
      BTW. Ciągłe tłumaczenie, że nie wstawiła swoich zdjęc bo późno wraca z pracy jest dziwne, przecież w między czasie były weekendy.

      Usuń
    3. Dodatkowo włosy na zdjęciach przed i po mają całkiem inny kolor i długośc

      Usuń
    4. akurat problem ze zrobieniem zdjęć doskonale rozumiem, bo wiem jak to u mnie wyglądało jak jeszcze pracowałam :) Co do samego Olaplexu to efekty można oglądać nie tylko u niej, ale chociażby u wspomnianego wcześniej Andyego i w wielu innych miejscach w sieci, a jeśli firma chciałaby rzeczywiście założyć fikcyjnego bloga i na nim rozreklamować produkt to jestem pewna, ze zrobiliby to o wiele bardziej profesjonalnie ;)

      Usuń
    5. Anwen, no błagam na to nie trzeba godzin, a wystarczy 15 minut w weekend, a całe wpisy byłyby bardziej wiarygodne.
      a może ma to wygladac na nieprofesjonalne aby było wiarygodne, niestety ale tak to wygląda.
      Uważasz, że zdjęcia w sieci wszystkie są prawdziwe ? To jet zbyt piękne aby było prawdziwe, szczególnie że wspomniana Kim, wróciła do czerni bo jak sama stwierdziła poprzednie zabiegi zbyt zniszczyły jej włosy

      Usuń
    6. Dokladnie to samo pomyslalam, czytajac tego bloga:)

      Usuń
    7. Anwen i jeszcze jedno - dziwne, że dziewczyna, która kupuje kosmetyki w "podejrzanych" sklepach i na tym się przejechała bo zniszczyło jej to włosy, tak łatwo bez sprawdzenia i wiarygodnych informacji sprowadza sobie specyfik za dużą kasę z USA, gdzie też nie wie jakiego pochodzenia jest to kosmetyk i co jest w jego składzie. Dziwne jak na osobę, która nazywa się "włosomaniaczką". Dziwne to wszystko dla mnie.

      Usuń
    8. biorąc pod uwagę to, ze kilka lat temu sama kupowałam encanto za dużą kasę z USA nie znając jego pochodzenia, ani tego co ma w składzie to dla mnie to aż tak dziwne nie jest. Wiem, ze jak się jest zdesperowanym to się łapie wszelkich możliwych sposobów, a o Olaplex można sporo poczytać tylko nie po polsku

      Usuń
    9. No ale tu kupuje coś osoba, która 2 tygodnie wcześniej podobno zraziła się kupując podrobioną odżywkę. Dziwne to jest bardzo, że nie bała się że jej doszczętnie włosy wyjdą.

      Usuń
  23. Zwykle siedzę cicho i tylko czytam (dziękuję!), ale teraz się odezwę, może się przydam, bo jestem chemikiem ;)
    Przeczytałam artykuł na labmuffin i to samo pomyślałam, o czym ona pisze na końcu: dlaczego, do jasnej, ciasnej, to ma budowę jonową? To jest przecież budowa związków powierzchniowo czynnych i jest moim zdaniem, podejrzana jeśli chodzi o ,,cudowne" właściwości. Przypuszczam, że cząsteczka jest skłonna polimeryzować. Przypuszczam też, że polimeryzuje na włosach, a jonowa budowa związku sprawia, że osadza się na nich w postaci cienkiej, ładnej warstwy. Czy to naprawia mostki disiarczkowe? Osobiście słabo sobie to wyobrażam - miejsce jednego wcześniejszego wiązana siarka-siarka nie wydaje mi się na tyle duże, żeby pomieścić duży łańcuch węglowodorowy w dodatku z tlenami, dość słabo polarny. Łączy prawdopodobnie jakieś sąsiadujące dalej grupy zawierające siarkę, jak i tworzy film na włosach. Być może film całkiem trwały (czyli trwalszy od PEGów, jego bardzo dalekich kuzynów), ale coś mi świta, że mimo, że efekt ładny, to na dłuższą metę, jeśli włosy się nie kruszą w palcach, niekoniecznie bardziej zbawienny niż zabiegi z wykorzystaniem keratyny.
    Oczywiście, nie czuję się wystarczająco kompetentna, żeby odradzać, ale proponowałabym z tym cudem poczekać (tak ze cztery-pięć posiedzeń z dobra maską i termoforem przy głowie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to, że efekt może nie być tak całkiem trwały to w sumie by mnie nawet nie zdziwiło... zastanawia mnie tylko to o czym też pisała w tym artykule autorka - czy włosy po Olaplexie nie będę później nie będą później trudniejsze do naprawienia, w razie ponownego ich zniszczenia po zabiegu?

      Usuń
    2. mi tez sie wydaje, ze jednak wlos, ktory bedzie dobrze powleczony takim filmem (bo przeciez wlos jest martwy i sie nie odbuduje) po czasie sie poniszczy poniewaz wracajac do odzywek, mycia wlosow sls-ami itp. po pewnym czasie bedzie sie ta zaprawa odrywac od wlosa tworzac w nim wieksze dziurki.

      Usuń
    3. Gdyby to coś powlekało włosy jakąś warstewką to na pewno po spłukaniu i wysuszeniu miałabym efekt wow. Nic z tego. Mimo, że włosy zostały niewątpliwie naprawione i się nie łamią to nadal potrzebują nawilżenia i protein. Nadal czadem mają bad hair day. Tak jak napisałam na blogu - nie są już gumowate po zmoczeniu i nie łamią się, nie są już takie szorstkie i suche. Natomiast bez nałożenia odżywek nie wyglądają cudownie i nadal potrzebują pielęgnacji. To nie jest odżywianie włosa, tylko rekonstrukcja wewnętrzna i nadal trzeba dbać o równowagę proteiny-humektanty-emolienty. Na pewno Olaplex uratował moje włosy, bo chciałam już kupić perukę i ściąć się na łyso. Aha - mimo, że tak drastycznie to przedstawiam to moje włosy nie były zniszczone drastycznie na watę i nie były gumowate po wysuszeniu. Po prostu bardzo się kruszyły i były szorstkie. Włosom totalnie spalonym to chyba już nawet Olaplex nie pomoże.

      Usuń
    4. Znaczy, to czym i jak to powleka włosa, gołym okiem i tak zobaczyć się nie da. Grunt, że cel osiągnięty i że z włosami czujesz się lepiej. Wiadomo, że sama bym wolała, żeby istniało coś, co dodaje natychmiast wiele do poprawy struktury włosa.
      Aczkolwiek tak mało wiadomo o tej cząsteczce, a jak oglądam jej budowę i schemat reakcji według której to teoretycznie działa, nie wszystko mi się mentalnie ,,klei" a sam związek, no nie ma kosmicznej budowy. Acz chętnie będę zerkać, jak Twoje włosy wyglądają dalej ,,w akcji".
      Z tym odrywaniem od włosa, całe szczęście nie wydaje się na poziomie wiązania chemicznego, zbyt groźne ;)

      Usuń
    5. Pewnie jeśli budowa jonowa, to cząsteczki sa bardzo małe i wnikają do środka włosa. Olaplex to dwie substancje - jedna przygotowuje, potem nakładana jest druga. Więc pewnie jest zasada taka, że jedna porcja jonów wnika do włosa, a zaraz za nią idzie druga, która wnika do środka i łączy się z tą pierwszą na stałe, tworząc większe cząsteczki, które z włosów się nie wypłuczą, bo są za duże. Możliwe, że ta substancja jest podobna do wiązań, jakie naturalnie występują we włosach. To tylko moje przypuszczenie.

      Usuń
    6. Kurczę, ale to nie jest budowa łudząco podobna do włosa... Cząsteczka duża jak byk, w porównaniu do keratyny - wnikać też moim zdaniem nie będzie.
      Bardziej bym wierzyła, że jeśli działa tak świetnie, to w jakiś sposób 'reaguje szybciej na zniszczonych częściach włosa, pokrywając je w tych miejscach bardziej*
      *Pewnie teoria byłaby do sprawdzenia przy kilkukrotnym użyciu tegoż na tej samej głowie ;) Chcąc nie chcąc, wkręciłam się w temat ;)

      Usuń
  24. Nigdy nie słyszałam o tym wcześniej... Ciekawe :D Anwen może za tydzień wrzucisz jakieś PIWo, jeśli będziesz mieć pomysł? Uwielbiam wszystkie pomysłowe patenty na fryzury. :d

    OdpowiedzUsuń
  25. pierwsze słyszę, ciekawe... czyżby wreszcie odkryto metodę cud <3 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna metoda cud, tylko sposób na zarobienie kasy. Kolejny "superprodukt" za kilka stów, który dzięki wpisowi na najbardziej popularnym blogu włosowym ma świetną reklamę. Niech tylko część czytelniczek się tym zainteresuje, a część z tej części to kupi, to prezes sobie poleci na wakacje na Malediwy.

      Usuń
    2. O! I to jest właśnie sedno sprawy i sekret tego specyfiku :)

      Usuń
    3. Jesteście tylko hejterkami, których nie stać na ten produkt. :) Nie ma sensu naprawdę Wasze użalanie się. NIGDY nie przetestowałyście a już "żadna metoda cud", słuchajcie nic nie jest cudem, ale Olaplex daje naprawdę dobre efekty, a to że nie możecie sobie na niego pozwolić (ale u fryzjera, jest taniej przecież nie 700zł, no ale Wy chcielibyście rozje*** system, bo takie cwaniary, żeby Olaplexa kupić w Biedronce za najlepiej 3.99 aha i jeszcze Garnierem ufarbować >:c żeby nie wysuszyło </3).

      Oj dziewczyny...

      Usuń
    4. jak potrafi zarobić i jest zaradny to wakacje mu się należą

      Usuń
    5. Anonimowy 10:54 sama jesteś hejterka i cwaniara :/

      Usuń
  26. Wydaje mi się, że niestety może tak być. Nie muszę mieć racji, ale ta powłoczka to może być bardziej coś jak zalepiający silikon (niby nie całkiem, ale jednak blokada dla odżywiania) niż jak odbudowująca keratyna. Szybkość reakcji wydawałaby się też co najmniej dziwna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to jest trochę jak efekt powleczenia włosów "plastikiem"

      Usuń
    2. Nazwa sugeruje ewidentnie tworzywo sztuczne, jakąś pochodną"plexi"...

      Usuń
  27. Hej. Od razu chcę wyjaśnić kilka spraw. Po 1 - mój blog to nie fake, a zaczęłam go prowadzić jak zepsułam swoje włosy, ponieważ byłam tak wkurzona tym faktem, że musiałam się komuś wyżalić więc założyłam bloga. Po 2 - na Olaplex wpadłam czytając zagraniczne strony. W desperacji szukałam czegoś magicznego co mi pomoże. Tak - jestem durna, jestem próżna i płytka, ale wygląd jest dla mnie bardzo ważny i jestem tak nie normalna, że wydałam te 200$ tylko po to aby poprawić wygląd włosów. Po 3 - z bloga usunęłam kilka zdjęć właśnie z tego powodu, że znajomi gadali jaka to ja jestem nienormalna, że przejmuje się włosami i wydaje astronomiczne kwoty na jakiś głupi kosmetyk. Postanowiłam więc nie pokazywać twarzy. Po 4 - Olaplex naprawdę działa i nie interesuje mnie wasze zdanie i ironia. Mi pomógł, a mogłabym się obgolić na łyso, a wciąż mam włosy, które przestały mi się łamać. Magia? Nie wiem, ale u mnie zadziałało. Nie dostałam żadnych pieniędzy od producenta, nikt mi nie dał produktu za darmo i nie mam powodów aby Wam ściemniać. W poniedziałek idę na farbowanie z Olaplexem i również opiszę to na blogu. Nawet jeśli włosy będą spalone. To by było na tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne masz czas na śledzenie wpisów na innych blogach nawet bardzo długich, a nie miałam czasu tygodniami na zrobienie zdjęc

      Usuń
    2. A ten blog dziwnym trafem opisuje praktycznie tylko olaplex...? Jasne xD

      Usuń
  28. A czy przypadkiem Sylwia Gaczorek nie stosuje takiej metody? Bo widziałam u niej tak samo spektakularne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo żałuję, ale niestety nie :(

      Usuń
  29. Z doświadczenia z Olaplexem mogę powiedzieć jeszcze jedno. Ten kosmetyk na pewno nie oblepia włosów. Moje włosy po użyciu Olaplexu przestały się łamać i były ładniejsze, ale na pewno nie były ani wygładzone, ani śliskie. Nie wyglądały tak jak po użyciu silikonów. Wciąż muszę im dostarczać protein i nawilżaczy. Jednak po 1 użyciu Olaplexu mokre włosy przestały być jak guma i przestały się łamać. Wczesniej jak zakładalam białą bluzkę to w trakcie dnia obserwowałam na nien pourywane końcówki i chciało mi się płakać od tego jak wiele ich było. I nagle wszystko ustało. Dla mnie to niewiarygodne. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, ale z perspektywy czasu uważam, że to było najlepiej wydane 200$. I tak wydalabym te pieniądze na jakieś regeneracje, maski itp. Nie oznacza to, że mam włosy w stanie idealnym, bo nie, ale na pewno niczym innym nie doprowadziłabym spowrotem do takiej kondycji w jakiej obecnie są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno być napisane "z powrotem" :)

      Usuń
    2. Czyli nie regeneruje to łuski.

      Usuń
  30. Aniu, mam pytanie, ostatnio po NDW pisalas ze wlosy sa w lepszej kondycji i nie ucierpaily, i same plisy, teraz wyskakujesz , ze tak ujme bez tego Drogiego specyfiku , twoje wlosy stana sie kpa siana..czy mnie sie wydaje czy sobie przeczysz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem jak zastosuję na nich odpowiednie, wieloetapowe odżywianie (PEH) takie jak przy okazji NdW to wyglądają całkiem nieźle, ale po zwykłym myciu i odzywce są wciaż bardzo suche, puszą się, a końcówki są porozdwajane (może nie ma ich tragicznie dużo, ale biorąc pod uwagę to, ze przez ostatnie 2-3 lata nie miałam rozdwojonej ani jednej to jest źle). Nie jest to może aż tak tragiczny stan, że trzeba by je ścinać, ale daaaaaaleko im do dawnej kondycji.

      Usuń
  31. Odmieniłaś moje życie postem o Encanto, które stosuję już kilka lat i nie wiem jak Ci mam za to dziękować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ampułki struktural by fama dają takie efekty. Tylko nie po 1 użyciu. U mnie mineło 3 miesiace ale włosy mam jak nowe

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiem czy mogę udostępnić link ale jeśli tak to zapraszam :) http://kobiecyklimat.blogspot.co.uk/2014/12/structural-by-fama-emulsja-do-odnowy.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytając niektórych komentarze mam wrażenie, ze sa fryzjerami na których trafialam dotychczas podczas wizyt w salonie fryzjerskim tez miałam problem z włosami wybrałam sie do salonu w Poznaniu, który stosuje olaplex i nawet dali mi gwarancje ze jak będę dbała o włosy to efekt będzie trwały salonu nie wymienię aby nie być posadzona o reklamę pozdrawiam kobiety które chcą wyglądać ładnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi blog tej dziewczyny wydaje się być założony tylko po to by reklamować ten cały olaplex... zniszczone włosy są zniszczone i już, nie da się odbudować martwej struktury od wewnątrz a jedynie pokryć różnymi substancjami by wyglądały na zdrowe.

      Usuń
    2. I byłaś zadowolona...? Efekty się utrzymały?

      Usuń
    3. No wiec nie tylko ja mam takie wrażenie, że blog jest tylko po to założony

      Usuń
    4. Serio, kilka lat prowadzenia bloga dla jednej "reklamy" teraz;)?

      Usuń
    5. Myślę, że chodzi o bloga dziewczyny o której mowa w poście a nie Anwen ;)

      Usuń
  35. kurde, spróbowałabym tego, bo właśnie farbuję się na blond, ale podejrzewam, że to będzie strasznie drogie...

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwszy raz słyszę o tej metodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. to jest reklama tego prpoduktu,kim miała te wlosy bardzo krótko ,specjalnie zeby ten produkt zareklamowac,one te włosy tak jak makijaz ma robione przed każdym wyjsciem godzinami wystylizowane , także sceptycznie do tego podchodze.....

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda,że nie dowiedziałam się o tym cudzie wcześniej, zanim obcięłam ok 15cm spalonych włosów, czego - wiem, że to idiotyczne - żałuję do tej pory. Teraz mam włosy w bardzo dobrej kondycji az po same końce, ale... niestety wymagało to ode mnie ścięcia wszystkiego, co zniszczone z małym zapasem dla pewności, że obcięłam cały ten mop. Jeśli mogę Wam dziewczyny coś poradzić to: nie używajcie drogeryjnych fabr i rozjaśniaczy. Przeszłam już przez wszystkie możliwe firmy farb i odcienie. Niektóre mniej niszczą, inne bardziej, ale KAŻDA stosowana długofalowo niszczy te włosy znacznie. Polecam farby profesjonalne i farby ekologiczne. Osobiście używam farby, która robi cuda z włosami, ale jest to farba profesjonalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja - a co to za farba jeśli mogę spytać?:)

      Usuń
    2. A jaka to farba?

      Usuń
    3. Jaka to farba?

      Usuń
    4. Ja też bardzo żałuję, że ciapłam u siebie - też koło 15 cm :P Z jednej strony ulga, włosy lepiej wyglądają, ale z drugiej rok zapuszczania w plecy.

      Usuń
    5. Ale farba profesjonalna to też farba chemiczna, taka jak w drogerii. Wystarczy farbować tylko odrosty, a całą reszte balsamem lub szmponetką. :)

      Usuń
    6. A czym się różni farba profesjonalna od drogeryjnej oprócz ceny? Inny zestaw chemii? :)

      Usuń
  39. Czy jest w Bielsku-Białej jakiś salon, który oferuje Olaplex? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w Pszczynie, niedaleko ;) https://www.facebook.com/dudlikfryzjer?ref=profile

      Usuń
    2. A jest gdzies napisana cena? bo nie moge znalezc ;)

      Usuń
  40. Aniu zaciekawilas mnie ogromnie, ciezko jwst zlalezc jakiekolwiek informacje na temat tego preparatu, chcialabym wyprobowac wesje do codziennej pilegnacji z racji tego, ze mam wysokoporowate wlosy, to chyba nr 3? Dziewczyny zlozmy sie na przesylke i wyprobojmy ten zloty srodek :))) pozdr kamila

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie stac mnie a nawet gdyby bylo to bym nie zamówiła, Niestety jestem z reguły przesadnie oszczędna i nie wydałabym na jeden zabieg tyle kasy. Na szczescie nie mam zniszczonych wlosow. Ale jak kto woli.

    OdpowiedzUsuń
  42. może znalazły by się chętne dziewczyny żeby się złożyć na to cacko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może na wizażu się znajdą :) kilka lat temu właśnie w ten sposób kupowałam encanto

      Usuń
    2. Juz jedna chetna masz :) kamila

      Usuń
    3. Ja chętnie 😊

      Usuń
  43. czy umieszczenie notki o tym "cudzie" na popularnym blogu włosowym to reklama ? krypto ? celowa? takowe cuda nie istnieją i nic nie sklei ani naprawi spalonych lub rozdwojonych końców te słowa tu padały wielokrotnie. a wklejenie linku z adresem salonu fryzjerskiego ? też przypadek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja nie twierdze, że to sklei :) ja na razie zastanawiam się czy to w ogóle warto wypróbować na swoich włosach. co do linku do salonu to wkleiłam pierwszy lepszy w jakim znalazłam cennik, bo chciałam pokazać dzieczynom, że zabieg nie jest aż tak drogi jak zakup całego opakowania tego preparatu na ebay

      Co do reklamy to na moim blogu każdy post wynikający ze współpracy jest jawnie opisany, nie ma tu miejsca na kryptoreklamę. Zawsze tak było i zawsze będzie, więc nie wiem po co od razu węszyć spisek :/

      Usuń
  44. Też jestem po rozjaśnianiu włosów z bardzo ciemnego, wręcz czarnego brązu na średniojasny brąz. Ucieszyłam się, bo myślałam, że będę próbowała tego, co Ty Anwen i będzie łatwiej dążyć do odbudowy włosy razem z kimś, i wzorować się na nim. Sądziłam, że będę tu znajdywała ciekawe posty o pielęgnacji takich włosów, prób odratowania, o Twoich efektach, i będę je porównywała ze swoimi.
    Niestety, mnie na takie zabiegi nie stać i będę musiała obrać sobie jakąś własną, dużo dłuuuższą drogę pielęgnacji, a i porównania będą bez sensu, bo stawiać dosyć drogi, jakiś innowacyjny zabieg obok domowych maseczek, odżywek, wcierek - nie ma to większego sensu.
    Czas poszukać innego bloga, bardziej pode mnie i rozjaśniane włosy, na którym będę mogła się wzorować, porównywać, korzystać z porad. Tutaj niestety, choćbym bardzo chciała, nie dorównam i tak ;)
    Wszystkiego dobrego Anwen, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, stosuj dalej naturalne metody, wyjdzie Ci to na zdrowie i będziesz miała satysfakcję z pięknych włosów i faktu, że nie poszłaś na skróty! Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A co to za różnica, czy "idzie się na skróty"? Chyba liczy się ostateczny efekt a nie fakt, czy męczyliśmy się dłużej, czy krócej. To jakiś konkurs na najbardziej wytrwałą męczennicę? Nieważne, co stosuję i za jakie pieniądze, wg mnie ważne jest to, jak ja się z tym czuję i jak ostatecznie wyglądają moje włosy.

      Usuń
    3. Anwen ma setki postów na temat naturalnej pielęgnacji włosów. I nie widzę niczego dziwnego w tym, że ktoś chce "iść na łatwiznę". Ja bym wolała mieć zdrowe włosy w jeden dzień, a nie w rok czy dłużej. Chcę mieć ładne włosy, a nie zdobywać osiągnięcia z nimi związane, dlatego pisanie o "satysfakcji, że nie poszła na skróty" śmierdzi już przesadą w trosce o nie.

      Usuń
  45. W tym musi byc jakis haczyk :D a za tyle pieniądzorów to zrobie zapas biowaxow na cale zycie i tez wlosy będą wyglądać ladniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bym prędzej Kallosy kupiła ;P bardziej się opłacają.

      A wracając do posta - Reklama czy nie, blog fake czy nie - jakie to ma znaczenie? Ot, nowa metoda, możliwe, że skuteczna, przynajmniej na jakiś czas, więc nie rozumiem, czemu Anwen nie miałaby jej opisać. Przecież po to jest blog o włosach, żeby pisać również o nowinkach. Jakoś przy lokówce Babyliss nie było takiego shit stormu, a to przecież niezła rewolucja w kręceniu włosków ;)
      Pozdrawiam i miłego weekendu życzę
      Anarie

      Usuń
  46. omg jak was nie stać to nie kupujcie i tyle. Denerwuje mnie takie podejście! Ja się bardzo ciesze. Ile można pisać o płukankach olejach i maskach. Wreszcie coś nowego godnego uwagi.
    150 zł nie macie a papierosy pewnie część z was pali i na piwo ma. Kasa jeszcze gorzej wydana..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka ludzkiej logiki. Żal pieniędzy na "głupoty", nie żal na fajki i alkohol. Żal czasu na "głupoty", nie żal czasu na 5 godzin dziennie na fejsbuku, albo na oglądaniu serialu. Zawsze żal tego, co ktoś robi ze swoimi pieniędzmi/swoim czasem, zawsze trzeba mówić innym jak mają żyć.

      Usuń
    2. Ale wy też swoją postawą wchodzicie do cudzego portfela i zycia. Co Was obchodzą cudze fajki, piwo i fejsbuk! Zajmijcie się swoją kasą i czasem. Hipokryzja.

      Usuń
    3. Ale o co ci chodzi? Mnie nie stac i czemu mam tego nie pisac? Z tego co widze anwen chciala opinii na ten temat. Nie zauwazylam by dopisala "tylko pozytywnych"? Zreszta mnie nie stac ale ja NIKOMU NIE ZALUJE jak chce sobie kupic. I nie nie pale i nie pije jak juz jestes ciekawa.

      Usuń
    4. "Denerwuje mnie takie podejscie". Rzeczywiscie bieda moze denerwowac. Ile mozna czytac ze ludzi na cos nie stac nie? A taka jest rzeczywistosc kolezanko.I mnie takie cos osobiscie smuci a nie denerwuje.

      Usuń
    5. "Denerwuje mnie takie podejscie". Rzeczywiscie bieda moze denerwowac. Ile mozna czytac ze ludzi na cos nie stac nie? A taka jest rzeczywistosc kolezanko.I mnie takie cos osobiscie smuci a nie denerwuje.- Hmm, ja też niewiele zarabiam (po latach pracy mam w końcu umowę o prace i stawkę minimalną ;) ), ale jakoś głupio mi się obnosić z tym, iż jestem niezamożna, dla mnie to brak klasy. Ludzie mają różne zarobki i na różne rzeczy chcą i mogą wydawać swoje pieniądze. Dla mnie zaglądanie do cudzego portfela jest bardzo niekulturalne, za to stwierdzenie, że coś wydaje nam się drogie i w związku z tym sami byśmy tego nie kupili jest ok.

      Usuń
    6. Totez ja wiele razy pisalam ze czyjes pieniadze mnie nie interesuja ale ja swoje zdanie napisalam. Dla mnie to jest za drogie i to duzo za drogie. Ja sie biedy nie wstydze. Wstyd to krasc. Zarabiam najnizsza krajowa i na wiele rzeczy mnie nie stac zwlaszcza do wlosow. Ale za checia czytam o takich rzeczach.

      Usuń
  47. Hmm.. coś za mocno kojarzę te zdjęcia... Czyżby to nie te zdjęcia, które Gaczorek wstawiała na swoim snapie ? Naprawdę uderzająco podobne. Spytaj może ona wie coś na ten temat ?

    OdpowiedzUsuń
  48. Aniu to robia w Krakowie na michalowskiego 1/1 Olaplex

    OdpowiedzUsuń
  49. Ale tu hejterow Dziewczyna szuka rożnych rozwiązań pisze o wielu rzeczach związanych z włosami, ale zwolennicy koncernów loreal, procter, schwarzkopf juz im sie nie podoba, ze moze coś działać polecam używać dalej tych swoich garnierow, elsevow i innych i chodzić w zaniedbanych włosach dziękuje za Blog jestem coraz bardziej świadoma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego hejterów? Rozumiem, że na ten blog można wchodzić tylko po to, aby Ani słodzić, pisać jaką jest piękna i jak cudowne ma pomysły ? Jeśli komuś się nie podoba dany pomysł, uważa, za to przesada ,itp. to też MA PRAWO o tym napisać, nie sądzisz?

      Usuń
    2. Zastanów sie? Skorzystałam z olaplex bo sie interesuje tym co dzieje sie w Stanach, tu 99% negatywnych opini jest tylko po to żeby jechać ludzi nie interesuje czy coś działa? Oni z góry wiedza czy olaplex lub inna rzecz na tym forum jest do dupy? Niby skąd? Jak nawet nie mieli okazji wytestowac prosić fryzjera o poradę takze Wasz wybor

      Usuń
  50. Na wizażu podawano cenę ok. 1300 zl. Jeśli produkt bedzie w koncu w Polsce popularny, to może stanieje do jakiejś rozsądnej kwoty. Znając życie najpierw będzie dostepny tylko dla elit. A szkoda, bo wszystkie zaslugujemy na piekne włosy. Pewna reklama glosi, że jesteś tego warta, ale szkoda, że tym czymś jest suchy hełm na glowie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Jakkolwiek odkrywczo i interesująco brzmi Olaplex z całą tą innowacyjną formułą odbudowującą - pierwsza myśl czy działa jak keratynowy cement do włosów, ale w komentarzach już jest odp. że bardziej jak syntetyk plexi, co zresztą kryje się też w nazwie - ale patrzę na zdjęcie Kim i jestem zniechęcona do tej nowości.
    Czy to na pewno zdjęcie po zabiegu Olaplexem? Serio? Taki świński blondzik, jak to dawniej określano ten odcień z zażółceniami i platyną, na dokładkę przebijają czarne włosy, jakby "coś poszło nie tak" tak niechlujnie. Wygląda to bardzo nieestetycznie, nienaturalnie, ot po prostu jak po podrzędnym rozjaśniaczu. Jak dla mnie Kim z tymi włosami to antyreklama Olaplexu.
    Zdjęcia na fb z salonów zupełnie inny obraz nakreślają i tak powinny wyglądać włosy Kim, jak po dobrym sombre, a nie jak z "zakładu" fryzjerskiego. I serio nie wiem po co jej ten blond, taki nietwarzowy.
    No to się wyżaliłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak po sombre czy nawet flamboyage

      Usuń
  52. Efekty na zdjęciach w środku posta są świetne, ale Kim wygląda paskudnie.

    OdpowiedzUsuń
  53. Patrycja możesz polecić markę?? Mortycja

    OdpowiedzUsuń
  54. Taki malutki offtopic ;)
    Anwen! Zapuściłam się w szukałkę bloga i widzę, że w zabiegach pielęgnacyjnych chyba jeszcze nie testowałaś wody kokosowej. Takiej wprost wydobytej z orzecha (a po rozłupaniu fajne chrupadełko odżywcze!). Może ona pomogłaby w odzyskaniu formy włosom ...hmmm? Woda w formie odżywki na skalp i włosy oraz płukanki czy dodatku do masek, szamponu.

    Płukanie włosów wodą kokosową może pomóc kontrolować suchość i elektryzowanie się włosów.
    Można również użyć jej jako odżywki bez spłukiwania. Kilka kropel dodawanych regularnie do szamponu pomaga zwalczyć przetłuszczanie się włosów, odzyskać blask, zregenerować.
    Kinetyna – naturalny roślinny hormon wzrostu, pomaga również w regeneracji skóry po oparzeniach słonecznych, wzmacnia paznokcie, skórę głowy i cebulki włosów.
    Woda kokosowa równoważy poziom PH i poprawia elastyczność skóry.
    Gdy stosuje się ją bezpośrednio na skórę, wykazano leczenia rozstępów, czy cellulitu.
    Jest również stosowana w leczeniu trądziku i blizn potrądzikowych.
    Aby zrobić maskę, należy zastosować wodę kokosową prosto na twarz i pozostawić na 20 minut (lub nieco dłużej, jeśli chcesz), a następnie spłukać.
    Jasność i odcień skóry, natychmiast zaczną się poprawiać.
    Jest także bardzo nawilżająca oraz może poprawić fakturę skóry.

    czarnuszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł z ta wodą, ale cenowo taka kuracja wychodzi beznadziejnie. Buteleczka 200ml kosztuje 5 zł i po otwarciu można jej używać max 2 dni. Slaby interes ;)

      Usuń
    2. Dlatego kupuje się cały orzech kokosowy tylko ma porządnie w nim chlupać inaczej będzie bezużyteczny nawet do jedzenia, koszt już od 2-3 zł i woda na raz na włosy lub kilka razy na skórę.

      Usuń
    3. Mozna tez kupowac kokosy, kiedys kupowalam dzieciom do picia, ale raz, ze kokos strasznie ciezko jest otworzyc (ile ja sie nameczylam!;)), a dwa to po uzyciu wody z kokosa zostaje jeszcze miazsz, ktorego szkoda wyrzucic (wiec swego czasu robilam cisteczka kokosowe, ciasta kokosowe, mleko kokosowe, wiorki kokosowe:D).
      Chyba jednak za duzo zachodu.

      Usuń
    4. a ja wypróbuję wodę kokosową tym bardziej, ze mozna ja tez pić dla zdrowia i urody, wiec nawet jesli jest krotki czas do uzycia po otwarciu to sie nie zmarnuje:) gdzi mozna ja dostac stacjonarnie?

      Usuń
    5. a moze tak bardzej opiszesz maske do twarzy o leczeniu trądziku i blizn potrądzikowych.??? jak i z czego ją zrobić??

      Usuń
    6. Przecież to można samemu z kokosa zrobić! wodę zlewasz i robisz co tam chcesz, a z miąższu można nawet w domu olej zrobić! :)

      Usuń
    7. maskę na twarz bardzo prosto, bez komplikacji, nasącza się skórę i już, tak jak opisano. Tylko weź też pod uwagę, że trądzik wychodzi od wewnątrz, więc wszystko co oczyszcza organizm, łącznie z dietą, jest koniecznością.
      Testujcie, zdawajcie relacje jakie efekty, w końcu każda chce mieć bajeczne włosy i gładką skórę jak rdzenna mieszkanka słonecznej błękitnej strefy. A jeśli to takie proste... :)

      Usuń
  55. Twoje teksty są naprawdę pelne wdzieku, dostojności oraz co najwazniejsze pasji, która jest wyczuwalna już od pierwszych slow kazdego Twojego wpisu :) To pewnie właśnie z tego powodu tak bardzo lubię wchodzic na Twojego bloga i czytac przygotowane przez Ciebie wpisy :) Mam nadzieję, ze beda się one pojawialy tutaj coraz czesciej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh ;D no czasami ludzie oceniają na wyrost, w zbyt wielkich słowach. Ale niech tam, pozwólmy im mieć własne zdanie.
      Do cudzych opinii mam dystans, do własnych nie, bronię do upadłego ;)

      Usuń
  56. CENA ZABIEGU W SALONIE TO KOSZT 50 ZŁ (WŁOSY ROZJAŚNIANE/FARBOWANE/NIEFARBOWANE) KOLEJNY KOSZT TO 150 ZŁ ZA 3 FIOLKI PREPARATU PRZEZNACZONE JUŻ DO SAMODZIELNEGO STOSOWANIA W DOMU POMIĘDZY ZABIEGAMI ( ceny proponowane w jednym z 3miejskich, dobrych salonów fryzjerskich )

    OdpowiedzUsuń
  57. Dziękuję za ten wpis, zamierzam wybrać się do fryzjera na pasemka, by zrównać odrost z ciemniejszym dołem i spokojnie zapuszczać i bałam się tego, ale znalazałam salon, który oferuje te usługe i teraz bedzie trochę łatwiej się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
  58. To przecież blog o włosach, więc nie rozumiem oburzenia, że pisze się o włosach! Ludzie nie są logicznymi istotami jednak ;P Ciekawy post Aniu, jak zawsze w Twoim wykonaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  59. A ja gdzies czytałam ze Kim ma włosy rozjaśnione tylko przy brzegach a reszta to peruka

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetna sprawa, sama bym wypróbowała, daj znać jak będzie to wyglądać u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Z tego co wyczytałam, taka kuracja Olaplexem starcza na kilka użyć. Może dobrym rozwiązaniem byłoby skrzyknąć się w kilka osób, najlepiej z jednego miasta, zamówić i podzielić to. Na pewno łatwiej byloby to przełknąć jeśli chodź i koszty 😊

    OdpowiedzUsuń
  62. a nie orientujecie się może czy w Krakowie w jakimś salonie jest wykonywany ten zabieg?

    OdpowiedzUsuń
  63. Tez jestem po sciaganiu koloru z mega ciemno brazowych wlosow na duzo jasniejszy kolor co je przesuszylo do tego zamarzyly mi sie jasniejsze refleksy, wiec wloski byly miejscami przesuszone. Staram (staralam) sie regularnie je olejowac i nawilzac ale pewnych zniszczen nie sposob zregenerowac tylko w taki sposob. Pomaga ale efekt, ktory osiagam jest od mycia do mycia. Pozniej traca nawilzenie i znow wygladaja gorzej, najlepiej gdy sa swieze i nawilzone zaraz po myciu bo na 2gi lub 3ci dzien juz znacznie gorzej.
    Tydzien temu zrobilam zabieg encanto we wlasnym zaciszu domowym, zabieg wykonalam sama. Kosmetyki zamowilam na ebay'u (dostepne rowniez na allegro).
    Efekt jaki otrzymalam :Wlosy niesamowicie gladkie, lsniace, blyszczace, zdrowe...piekne. Jasne na poczatku troche oklapniete ale najbardziej kilka dni po zabiegu. Pozniej koczki slimaczki i inne krecenia ich daja rade. Warto polecam bo mega efekt zdrowych wlosow mozna osiagnac nie przeplacajac. Moj pierwszy raz i napewno wroce do tego zabiegu ♡

    OdpowiedzUsuń
  64. Ciesze się, że pojawiają się takie tematy, jak pielęgnica, teraz olaplex. Super! Domowe sposoby, składy odżywek, tabelki już mnie trochę znudziły. Nie wiem czemu taki odzew niezadowolenia. Zawszę wiedziałam, że kiedyś powstanie kosmetyk który będzie wstanie odmienić nasze włosy. Nie wiem czy to już jest ten moment ale warto ryzykować. Włosy to w końcu martwy wytwór naskórka. Powodzenia, potrzebujemy tej recenzji. (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Włosów nie da się zregenerować naturalnymi metodami. Wiele dziewczyn oburza się, bo ich nie stać na Olaplex. Ale jeśli będzie on bardzo popularny, to w końcu stanieje.

      Usuń
  65. Droga Anwen, zdecydowałabyś się na olaplex w połączeniu z koloryzacją czy raczej jako sam zabieg odżywczy? Efekt jest świetny, ale wolałabym obyś się bez farbowania, ombre, po prostu łączenia z inną farbą.

    OdpowiedzUsuń
  66. Dziewczyny Wasze hejty są tak okropne, że jest mi aż przykro :( Odpowiedziałam Wam wszystkim na swoim blogu i zastanawiam się dlaczego żadna z Was nie miała tyle odwagi żeby napisać u mnie w komentarzach o tym, że ściemniam, że jestem z jakiejś firmy i reklamuję Olaplex. No po prostu ręce opadają, ale nie tylko ja uważam, że to jest świetne. Odpowiedziałam Wam wszystkim u siebie na blogu na wasze hejty w stronę moją i Anwen.
    http://sheisbeautymaniac.blogspot.com/2015/04/masc-na-bol-duy-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejty to normalne zjawisko. Nie powinnaś się tym przejmować. Po prostu nawet tego nie czytaj, kasuj. Skupiaj się na konstruktywnej krytyce. Ja się bardzo zainteresowałam Olaplexem. Może kiedyś będzie to tak powszechne, że będzie to dodatek do wszystkich farb, więc pożyjemy zobaczymy.

      Usuń
  67. Witam. Chcialam zapytać o zastosowanie Olaplexu przy trwalej ondulacji, oczywiście jeśli orientujesz się akurat w tym. Czy Olaplex trzeba dodac do plynu czy nalozyc na koniec na wlosy czy po prostu zastosować po zabiegu?

    OdpowiedzUsuń
  68. Olaplex nie regeneruje łuski, a tylko wnętrze włosa. A ja mam porowate włosy, więc to chyba znowu nie to. Jak myślicie?

    OdpowiedzUsuń
  69. Czerwony Kapturek27 kwietnia 2015 18:22

    Właśnie umawiam się z paroma dziewczynami na wizażu, żeby zamówić zestaw na parę osób. Jak tylko uda mi się dostać to w swoje łapki to przetestuję i mogę Ci zdać relację, o ile w miarę szybko to ogarniemy :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Jezeli Kardaszian jest zywa reklama tego produktu to ja dziekuje. Jej wlosy blond wygladaja tragicznie. Jak widac nawet olaplex tu nie pomogl.

    OdpowiedzUsuń
  71. Brak słów.. Nie zdziwię się, jeśli Anwen niedługo zrezygnuje z blogowania, bo atmosfera, która tu panuje ciągle się pogarsza. Nie wiem czym Ania zasłużyła sobie na takie komentarze. Co złego w tym, że chce iść na skróty? Raz już wygrała walkę o piękne włosy w inny sposób, po co ma ją opisywać drugi raz? Trudno poszukać starych wpisów? Cóż za różnica, jaką datę ma dany post? Możecie szukać powolnych postępów Anwen w ubiegłych latach, zamiast wylewać tutaj gorzkie żale. Rozjaśniła włosy - źle, jak mogła? Tyle czasu im poświęciła! Przecież jej samopoczucie nie ma żadnego znaczenia, Anwen powinna zaspokoić wasze wymagania! A najlepiej niech wraca do kuchni i pieluch. A kiedy chce skrócić tę drogę, również pojawiają się negatywne komentarze.. Żałość, ah żałość. Po co tutaj wchodzicie, jeśli tak wam się nie podoba ten blog? Nie zastanowicie się nad tym, że dla kogoś jest to pasją, a pisanie sprawia wielką przyjemność.Przez wasze chamstwo możecie Anię skutecznie zniechęcić. Lecz może jest jeszcze dla was nadzieja. Usiądźcie wygodnie i powtarzajcie: MOJA DUPA JEST WOLNA OD BÓLU, MOJA DUPA JEST WOLNA OD BÓLU. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście takie komentarze zupełnie mnie nie zniechęcają :) mam świadomość, że pisze je zaledwie kilka/kilkanaście z wieeelu moich czytelniczek, więc zupełnie się nimi nie przejmuje. Całego świata nie zadowolę, więc nawet nie będę próbować. Jeśli komuś się nie podoba moja 'droga na skróty' to trudno, to moje włosy i to ja decyduję w jaki sposób będę je regenerować

      Usuń
    2. Święte Słowa

      Usuń