Niedziela dla włosów (87) - u Viru!

Zmiany, zmiany, zmiany! Nareszcie! Wiecie jak już nie mogłam się doczekać wizyty u Viru. Od kilku miesięcy marzyłam o korekcie koloru i podcięciu włosów i w końcu wczoraj udało mi się ją odwiedzić w jej nowym salonie.

Do Krakowa jechałam prosto z Zamościa, w którym spędziłam cały tydzień. Pokonałam ponad 300km, ale jak patrzę na włosy to wiem, że było warto :))

Viru mimo, że zajęta ostatnimi organizacyjnymi sprawami przed wieczornym, oficjalnym otwarciem salonu zaczęła od dokładnego obejrzenia moich włosów. Ich stan choć nie najlepszy uznała za wystarczający do tego by mogło pojawić się na nich coś na kształt ombre. Tak jak pisałam Wam na blogu marzył mi się jaśniejszy dół, bez zmieniania koloru u nasady. Tutaj została nałożona ta sama farba, której używam już od 2 miesięcy w domu (doradziła mi ją właśnie Viru). Końce znów zostały rozjaśnione, żeby pozbyć się za ciemnej farby i plam, które zostały po poprzednim rozjaśnianiu u Sylwii. Tym razem z dodatkiem Olaplexu, więc jest nadzieja, że nie będą w aż tak tragicznym stanie jak poprzednio :)

Rozjaśniacz o dziwo bardzo szybko i ładnie chwycił, więc włosy można było pokryć docelową farbą w odcieniu jasnego brązu. Viru od razu mnie uprzedzała, że kolor będzie ciepły, ale przyznam Wam się, że już dawno się z tym pogodziłam. Doszłam do wniosku, że wystarczy mi chłodny odcień dopasowany do mojej karnacji u nasady, a końce właściwie mogą być ciepłe. Podobnie jak i w przypadku ubrania nie ma to aż takiego znaczenia.

Po farbowaniu i odpowiednim odżywieniu włosy zostały wysuszone i wystylizowane w grube fale przy pomocy lokówki przez bardzo zdolną Ritę z nowej ekipy Viru :) Na moim Instagramie możecie zobaczyć jak to wyglądało.

Dziś już oczywiście po lokach zostały jedynie fale, ale i tak wersja bardzo mi się podoba:



Jestem bardzo ciekawa ich stanu, bo teraz oczywiście nie sposób go ocenić. Dopóki ich sama nie umyję i nie odżywię to się nie dowiem, ale przynajmniej mam pewność, że tym razem nie przeżyję szoku. Teraz już wiem czego mogę się spodziewać po rozjaśnianiu i pogodziłam się z tym, że być może kilka miesięcy mi zajmie przywracanie im poprzedniej kondycji. Całe szczęście wiem już jak to zrobić :)))

Edit:
Zdjęcie w naturalnym świetle i bez lampy, też nie oddaje prawdziwego koloru ;)



Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

253 komentarze:

  1. o jenyy.... nie podoba mi się ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen, a czy ta brązowa farba złapała kolor beż uzycia wcześniej rozjaśniacza?:)

      Usuń
  2. tak bez szału, ani fryzura ani kolor...ile zaplacilas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro "bez szału", to po co ci wiedzieć, ile zapłaciła? ;)

      Usuń
    2. bo mogła przepłacić :P

      Usuń
  3. Z całym szacunkiem Anwen, ale Twoje kruczoczarne włosy są nie do odżałowania we włosowej blogosferze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy potrzebuje zmian, moim zdaniem czarny kolor ją przytłaczał i postarzał. Teraz wygląda lepiej, ale kolory się strasznie tną ze względu na ten ciepły i zimny odcień.

      Usuń
    2. Zgadzam się. Krucza czerń wyglądała bardzo sztucznie, postarzała Anwen i nie do końca pasowała do jej karnacji (ciężko wyglądać zdrowo w takim kolorze). Od bardzo dawna zastanawiałam się, dlaczego trzyma się czerni, zamiast wybrać znacznie korzystniejszy ciemny, chłodny brąz. Czytając o kolejnych próbach rozjaśnienia już wiem dlaczego...

      Usuń
  4. kolor wyszed calkiem ciekawy ale nie podoba mi sie przejscie, mam wrazenie ze slabo jest wystopniowane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zywo przejscie jest łagodne :) zdjęcie z lampą wyostrzylo tę granicę

      Usuń
  5. WOW. Ślicznie! Piękny kolor i jaki jasny! Bardzo ci pasuje taka fryzura, wyglądasz jeszcze młodziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze młodziej? No proszę... jak tak dalej pójdzie, wróci się do czasów nastoletnich ;D jeju. Ale jej sypiecie komplementami, przesadnie. Przecież Anwen nie wygląda na starą, starszą panią, żeby ją tak drastycznie odmładzać, co rusz zapewniać o młodym wyglądzie.

      Usuń
  6. Pieknie wygladaja wlosy! Tez skusze sie na Olaplex, bo czeka mnie kolejne farbowanie, a wlosy jeszcze nie odzyly po poprzedniej koloryzacji((((

    OdpowiedzUsuń
  7. Góra świetna ciemna idealna, ale dół mnie się nie podoba właśnie z racji ciepłego odcienia. Może gdyby był trochę ciemniejszy było by lepiej, ale to Tobie ma się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy możesz podać choć orientacyjnie rząd wielkości ceny jaka trzeba ponieść za wizytę u tej genialnej fryzjerki? Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "rząd wielkości ceny" XD

      Usuń
    2. kurczę :) to lekka ;) przesada, kolor mi się nie podoba ale to Twoja sprawa, pozdrawiam Ola

      Usuń
    3. Jak na Olaplex, to i tak niedrogo, bo naczytałam się o tym już tyle, że spodziewałam się przeczytać o dużo wyższej cenie ;)

      Usuń
    4. I całe szczęście bo nie Tobie ma się podobać :)

      Usuń
  9. *.* są piękne ! jestem zachwycona *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się ten kolorek na dole. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm... Może moja opinia nie wszystkim się spodoba, ale to przejście jest chyba zbyt wyraźne... Tak czy inaczej, podziwiam Anwen za te wszystkie eksperymenty na jej pięknych włosach! Ja bym się nie odważyła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak za pierwszym razem pomyślałam, ale jak dłużej się przyjrzałam to całkiem mi się podoba. A po kilku myciach różnica też się zniweluje, bo kolory lekko się wypłuczą... Eksperymenty górą! A może też przy okazji dowiemy się coś więcej o Olaplexsie?

      Usuń
  12. super! proszę daj znać jak włosy po umyciu :) w jakiej sa kondycji, w listopadzie też wybieram się na rozjaśnianie z olaplex :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądasz ślicznie! Bardzo mi się podoba twoja nowa fryzura, bardzo baaardzooo :) Czekam na wpis o obecnej kondycji włosów, mam nadzieje, że nie będzie źle.

    A tak poza tym, to czy jakoś niedawno nie mówiłaś o swoim nowym sposobie na koczka-ślimaczka? Bo chyba miał się pojawić wpis i może o nim zapomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zapomniałam :) tylko nie mogę zrobić dobrych zdjęć :((

      Usuń
    2. Tani statyw i pilocik do aparatu? Ustawić się na tle białej ściany, albo ująć na zdjęciu kawałek białej kartki - dzięki temu najłatwiej będzie dopasować balans bieli do oświetlenia (w większości programów do zdjęć jest opcja, żeby zaznaczyć coś białego i on z tego dedukuje jak skorygować kolorki). Zamiast celować lampą błyskową w głowę, celować w sufit - nie będzie takiego problemu z prześwietlaniami na włosach i cieniem. Jeśli jest lampa w aparacie i nie można jej obrócić, to spróbować ją zasłonić białą kartką, żeby rozproszyła światło, albo jakoś przekierować to światło w górę (folia aluminiowa?).

      BTW. Jaki jest właściwie twój naturalny kolor włosów? ;)

      Usuń
    3. Komu by się tak chciało bawić?

      Usuń
    4. Komuś kto ma bloga włosowego?!

      Usuń
  14. Niestety nie wygląda to ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zrozum mnie źle, ale cieszę się, że zniszczyłaś swoje włosy, bo ja też ostatnio rozjaśniłam i przynajmniej mogę się wzorować na Twojej pielęgnacji :D życzę zatem powodzenia nam obu hah :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Akurat mam podobny problem. Pofarbowałam włosy na czarno pod koniec grudnia, niestety taką na 24 mycia (najtrwalsza farba jaką miałam) i trzyma się nadal z pewnymi wyjątkami. Nie wygląda estetycznie, także sama szykuję się na farbowanie do fryzjera. Myślę nad ombre, odrost mam do uszu i nie chciałabym go ruszać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne.. Ja farbowałam czarną trwałą na dzień przed sylwestrem i teraz nie ma już po niej śladu, nawet już te czarne co były są trochę jaśniejsze od moich naturalnych.. No ale ja o włosy zaczęłam dbać od lipca dopiero, tak to jechałam szamponem, który mi się sprawdzał, a wszystkie których używałam miały SLS, a te szybciej farbę wypłukują, więc skoro używałaś szampony np bez SLS to może zamiast iść i rozjaśniać, to proponuję myć takim szamponem częściej włosy, na pewno się tak nie zniszczą :)

      Usuń
    2. SLS powoduje u mnie więcej problemów. Wyeliminowanie go to pozbycie się łupieżu. Rozjaśnianie naruszy tylko farbowane partie, pozostałych nie tknie. Po co wysuszać sobie te, które mają naturalny kolor? Zresztą i tak wielkiego efektu na tym etapie raczej nie będzie, może gdybym po pierwszym dniu użyła mocnego szamponu. Dla mnie albo rozjaśnianie albo ścięcie. I tak dużo już ścięłam, bo przez problemy zdrowotne przez kilka miesięcy olałam pielęgnację.:)

      Usuń
    3. Ja ostatnio czytałam o maseczce z witaminy C, która ma wypłukiwać kolor ;) Podobno działa i nie uszkadza jakoś bardzo włosów ;)

      Usuń
  17. Moim zdaniem wyszedł bardzo ciekawy efekt teraz :-)
    Anwen, koniecznie daj znać jak będziesz w Krakowie następnym razem - chciałam wziąć autograf na moim egzemplarzu książki :-D
    szykowałam się do Viru na 17.10 ale przełożyła otwarcie i już niestety nie mogłam tam być... Chociaż jestem z Krakowa :-( nawet nie wiesz jak mi smutno...
    Tak czy siak, pozdrawiam i mam nadzieję do zobaczenia kiedyś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten ciepły kolor jest bardzo ładny i pasuje Ci :) Tylko może to przejście jest ciut za słabe, po prostu za mało tego przejścia, ale no już trudno :) Może jak farba u góry zjasnieje to wtedy bedzie lepiej, ale teraz też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo jest łagodniej, bo ta góra nie jest wcale aż tak ciemna jak tu na zdjęciu :)

      Usuń
  19. Tak sobie. Z miesiąca na miesiąc Twoje włosy zaczynają wyglądać "tak sobie", a kiedyś wyglądały przepięknie. Teraz są zupełnie przeciętne. Ot takie długie włosy...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem bardzo ciekawa, jak będą prezentować się Twoje włosy po umyciu :) Piękne ombre! Bardzo starannie wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Chyba widzimy inne ombre.... Spójrz na pierwsze zdjęcie. Jak dla mnie nie ma płynnego przejścia, tylko wyraźne odcięcie i do tego niestaranne, bo dół jest za jasny.
      No ale to nie mi, czy nam ma się podobać.

      Usuń
  21. mi się podoba, na zdjęciach wygląda trochę jak ombre, ale jest okej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anwen, kiedy beda wyniki ostatniego konkursu ?

    OdpowiedzUsuń
  23. Przejście koloru jest tak wyraźne, ponieważ góra jest "zimna", a dół "ciepły". Moim zdaniem gdybyś ciałe włosy ociepliła to wtesy wygladałoby to znakomicie, a tak to... odcina się bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie, to nie kwestia odcieni :) na zywo one ladnie się komponują, bo ta gora nie jest az tak ciemna jak na zdjeciu

      Usuń
    2. O, to przepraszam. Na tych zdjeciach się to jednak bardzo odcina. Nie mam możliwosci zobaczenia cię na żywo, ale skoro tak mówisz to raczej tak jest. Może przy jakiejś okazji wrzucisz nam zdjęcia bez lampy i w świetle dziennym? (:

      Usuń
    3. Na tym zdjęciu na Instagramie chyba lepiej widać. Mniej się odcina kolor i rzeczywiście tam to lepiej wygląda ;)

      Usuń
    4. nie rozumiem po co wrzucać takie zdjęcia skoro na żywo jest całkiem inny efekt? wrzuć w takim razie zdjęcie chociażby marnej jakości ale w świetle dziennym ;)

      Usuń
    5. Tak samo myślę. Anwen za często wrzuca zdjęcia z których później się tłumaczy, że to przez oświetlenie etc. Lepiej zrobić porządny wpis ze zdjęciami przedstawiającymi rzeczywistość, a nie zwalać winę na wszystko wokół. Czasami mam wrażenie, że ten blog prowadzony jest już na taką odczepkę :( Lepiej mniej wpisów a konkretnych, niż więcej a niedopracowanych ;)

      Usuń
    6. ludzie, wiekszosc włosow niestety nie łapie sie na zdjeciach rzeczywistym kolorem wiec czego wy oczekujecie ze Anwen skoro jest wasza boginią włosową to nagle stanie się też bogiem fotografem robiącym zdjecia włosów idealnie przedstawiajacych rzeczywistosc? jest baaardzo malo osob ktorym się to udaje, niestety to jest ciezkie zwlaszcza jak wlosy sa farbowane

      Usuń
    7. Jak blog jest prowadzony na odczepkę i Was to wkurza, to po prostu go nie czytajcie. Nikt Wam nie karze się tak denerwować :P

      Usuń
    8. Jakby Ania wstawiała tylko dobre zdjęcia to wpisy pojawiałyby się znacznie rzadziej. Pewnie nie zawsze ma czas by wyjść na dwór przy odpowiedniej pogodzie i znaleźć kogoś kto zrobi zdjęcia. Myślę, że domu też nie ma profesjonalnego oświetlenia. Łatwo jest powiedzieć zrób dobre zdjecie, ale często warunki nie są sprzyjające :)

      Usuń
  24. A ja mam pytanie! Gdzie to sciecie 10 centymetrów? Bo jakoś tego nie widać. Co do koloru to dół właśnie mi się podoba, bo przynajmniej jest brązowy, ale za to ta góra dla mnie za ciemna.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moim zdaniem wyszło nieciekawie, co jest bardzo dziwne, bo mówi sie o tej dziewczynie ze jest świetna fryzjerka. Przejścia kolorów nie widac w ogole, a cieply brąz mi tu w ogole nie pasuje... mi sie najbardziej podoba Twój naturalny kolor Wlosow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie widziałaś mój naturalny kolor? ;) bo nawet ja go już dobrze nie pamiętam :P

      Usuń
    2. Z tego co ja pamiętam to wstawialas swoje zdjęcie w naturalnym kolorze wlosow- bodajże to bylo jakies zdjęcie klasowe czy jakies grupowe wiec pewnie koleżanka wyżej zapamietala.

      Usuń
    3. JA sie Anwen troche dziwie Tobie,ze tak nie lubisz swojego koloru naturalnego :) Malo jest zdjec w nim, ale wrzucalas kiedys je na bloga i moim zdaniem to byl naprawdę fajny kolor, na zdjeciu wyglądał na delikatny sredni karmel, naprawdę nie chciałabyś do niego wrocic? Zawsze można taki kolor ożywić refleksami i na pewno wyglądałby pięknie a włosy o ile zdrowsze :))

      Usuń
    4. jak słusznie zauważyłaś tak wyglądał na zdjęciu ;) na którym kolory są mooocno przekłamane. Na żywo nie miał nic z karmelu, ot zwykły mysi ciemny blond/jasny brąz, w którym wyglądam bardzo nijako. Każdy kto mnie widział na żywo twierdził, że lepiej mi w ciemniejszych :) a przede wszystkim ja się w takich o wiele lepiej czuje

      Usuń
  26. Naprawdę bardzo ładnie . Dziewczyny czy Anwen do końca życia ma mieć specjalnie dla Was czarne włosy?
    Dajcie spokój.Pozdrawiam Basia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nic specjalnego, niestety. Te kolorki nie pasują do takiej bladzioszki. To bardzo trudne ruszyć czarny. Anwen, myslalas o dekoloryzacji? Nie rozjasniaczem tylko substancją rozpuszczającą barwnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania kiedyś pisała, że dekoloryzator nie ruszył jej czerni...

      Usuń
    2. ale co miałabym teraz dekoloryzować? przecież czerni nie mam już od ponad pół roku ;) i tak, próbowałam wcześniej dekoloryzacji, jest nawet o tym wpis na blogu

      Usuń
    3. Chodziło mi o to, że moznabylo zrobić ombre z mnoejszymi szkodami dekoloryzujac najpierw i potem nakładając jakiś karmel, brąz. Góra bardzo mi się podoba. Dół niezachwyca brakiem gradientu

      Usuń
    4. Dziewczyny co to za substancja rozpuszczająca barwnik ?? Tylko połączenie wody utlenionej z proszkiem rozjaśniajacym może ruszyć kolor. Rozjasniamy naturalne włosy a kiedy są farbowane to dekoloryzujemy by "pozbyć" się sztucznego pigmentu, ale oba zabiegi wykonujemy tym samym preparatem który niszczy włosy i nic innego nie ma słabszego Są jedynie stężenia wody utl. które dobiera się indywidualnie.
      .
      .

      Usuń
    5. Nie. Rozjasniacz i dekoloryzator to dwie różne rzeczy. Dekoloryzator prawie nie niszczy, ale trzeba powtarzać i nke zawsze działa.

      Usuń
    6. Nie prawda - to jest to samo

      Usuń
  28. No w końcu widać, że Twoje włosy nie są czarne.

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim zdaniem wyglądają super! Nie widać żeby ich stan przez rozjaśnianie się pogorszył :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Może to kwestia zdjęcia, ale wydaje się, że przejście jest takie... mało przejściowe. Jeden kolor, drugi kolor i jakby granica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo wydaje się mi. Za mało subtelności, łagodności...

      Usuń
    2. To wygląda tak jakby to były mega odrosty!! Nie mówię tego ze złośliwości.

      Usuń
    3. No nIe wiem ale w mojej malej miejscowosci fryzjerka w 3 wizytach z czerni zrobila piekne brazowo ombre, z 3 odcienie brazu tam byly, lagodne przejscie, i nie kosztowalo to fortuny. Moze to faktycznie ma tym zdjeciu zle wyglada...

      Usuń
    4. Super, cieszymy się :)

      Usuń
  31. Moim zdaniem takie włosy o wiele bardziej Tobie pasują niż poprzednia czerń:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakbym widziała swoje włosy :) Tyle że mój jaśniejszy ciepły dół jest efektem wakacji w Hiszpanii bez jakiegokolwiek zabezpieczenia włosów i wcześniejszego farbowania na rudo.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy były podcięte (przy okazji)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale niewiele, bo zabrakło już czasu na normalne strzyżenie

      Usuń
    2. No chyba sobie zartujesz Anwen.. jedziesz 300 km do "genialnej" fryzjerki, na wizyte czekasz pare tygodni i mówisz ze zabrakło czasu na normalne strzyzenie..? Szczerze powiedziawszy, po efektach koloryzacji tez widac ze "zabraklo czasu".. :)

      Usuń
    3. nie, nie żartuje :) z efektów koloryzacji, a nawet z tego podcięcia na szybko jestem bardzo zadowolona i uważam, że warto było czekać i jechać tyle kilometrów. wyobraź sobie, że w życiu czasem jest tak, że coś krzyżuje nasze plany ;) nie będę się tłumaczyć dlaczego tego czasu zabrakło, bo to już moja prywatna sprawa, a nie wina Viru i to ja zdecydowałam, że wolę kolor niż perfekcyjne cięcie

      Usuń
    4. Chyba parę miesięcy,bo o tej wizycie już dawno była mowa. No też się dziwię, bo nie raz wspominałaś że ewidentnie twoje włosy potrzebują radykalnego cięcia. Na loki był czas a na cięcie nie?? Ciekawe podejście.. Przecież te loki zajęły podejrzewam tyle czasu co by cięcie trwało.

      Usuń
    5. A te ciecie to zajmuje 7h? Mnie tez to przerazilo ze czekajac tyle, placac pewnie niemale pieniadze i jadac tyle kilometrow mowisz ze musialo byc na szybko bo malo czasu... dziwne to, bo ja np jak planuje cos od dluzszego czasu to tak zabezpieczam wszystkie sprawy zeby nie bylo niespodzianki. No ale kazdy ma inne zycie jesli jestes zadowolona to to sie liczy :)

      Usuń
    6. Ja pierdzielę, a co Was to obchodzi? Nikt się nie musi przed Wami spowiadać, ani rozliczać. Ogarnijcie się i zajmijcie własnym życiem. Nie macie większych zmartwień niż to, dlaczego Anwen nie ścięła włosów? Serio? Aż tak Was to swędzi?

      Usuń
    7. ten brąz który masz już od jakiegoś czasu, to prawie nie brąz tylko nadal czerń :) to jest tak niewielka zmiana że zastanawiam się po co było niszczyć włosy dla takiego efektu. to nie tylko wina zdjęcia. wyjdź poza swój comfort zone, zaryzykuj :) do ciemnego zawsze możesz łatwo wrócić, stan włosów wierzę że też jesteś w stanie szybko poprawić :P

      Usuń
    8. Ale co Was to :) nie było czasu to nie było, skoro Ania jest zadowolona z wizyty to o co chodzi. Ja nie widzę potrzeby radykalnego ścięcia, bez przesady, włosy były podsuszone po rozjaśnianiu ale po ostatnich niedziela widać, że się z tym uporała :) a o konieczności podcinania końcowek zapewne nie trzeba Ani przypominać, sama widzi stan swoich włosow i wie co im potrzeba :)

      Usuń
  34. Zajebioza!:)))) az sie ucieszylam jak zobaczylam zdjęcie na facebooku, bo wiedzialam, ze juz od dawna chcialas miec ombre :) tak mi się milo zrobiło ;) heh normalnie jakby mojej kolezance sie cos fajnego przydarzyło:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Sam brąz jest śliczny, ma piękny, głęboki odcień. Mam wrażenie, że lepiej byłoby Ci gdybyś całe włosy miała tego koloru, czerń czy to co masz u nasady jest taka nietwarzowa.
    Całość natomiast mi się nie podoba. Kolory zbyt różnią się tonacją, ciepłem, odcinają się od siebie i są położne nierówno. Na jednym paśmie rudy zaczyna się wyraźnie wyżej. Nie wiem, czemu tak zachwyca Cię Viru, i jej dajesz się namówić na ciepły odcień (zrobiony niechlujnie), a inne fryzjerki za taką samą akcję ganisz i psujesz im opinię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem kogo masz na myśli, ale podstawowa różnica jest taka, że Viru przynajmniej mówi szczerze co da się zrobić, a nie obiecuję chłodny odcień bez zniszczeń, który oczywiście tak nie wychodzi ;)

      co do góry to tak jak pisałam w poście nie jest czernią, a tym samym brązem który mam od ponad 2 miesięcy, możesz zobaczyć w innych NdW, również w naturalnym świetle jak wygląda, resztę wyjaśniałam już wyżej

      Usuń
    2. Nie pamiętam imienia, ale byłaś u fryzjerki bodajże w Częstochowie, od której wyszłaś z takim właśnie ciepłym brązem. I wiele, naprawdę wiele osób na blogu mówiło Ci, że z czerni jest strasznie trudno zejść do zimnych barw, a Ty się uparłaś, że Tobie się uda, bo Ci na tym bardzo zależy. Ok, Twoje prawo :) Tylko lekko zjechałaś tamtą fryzjerkę. A Viru, mimo podobnego kolorystycznie efektu uważasz za świetną specjalistkę, bo powiedziała, że się nie da chłodnego odcienia uzyskać i zrobiła ciepły i jesteś zachwycona. Dla mnie to jest niefair, po prostu.
      I nie czepiam się dla czepiania, to Tobie i Twoim bliskim mają się podobać Twoje włosy :) Ale skoro upubliczniasz takie rzeczy, to daję Ci znać, że jako wierna czytelniczka mam odczucie, że stosujesz podwójne standardy wobec fryzjerów i Viru przeceniasz. Tyle :)

      Usuń
    3. Niestety tez to tak odbieram i wnerwia mnie to trochę, ale ok, najważniejsze ze jesteś w końcu zadowolona ;)

      Usuń
    4. A ja uważam że jest różnica kiedy idziesz do fryzjera a on Ci przytakuje, że tak tak, dokładnie taki wyjdzie i że będzie chłodny. Siedzisz na fotelu i na końcu doznajesz szoku bo masz na głowie coś kompletnie innego niż zapewniał fryzjer. A tym że fryzjer z góry Ci powie że to czego chcesz nie da się osiągnąć na twoich włosach. Dobry fryzjer to nie taki który potrafi zrobić coś niemożliwego, bo takich nie ma, tylko taki który dzięki swojej wiedzy potrafi przewidzieć co wydarzy się na włosach po zastosowaniu różnych specyfików:) to tak jakbyś na platynowowych włosach chciała uzyskać chłodny odcień. Dobry fryzjer powie Ci że się nie da, a ten co się nie zna nałoży farbę w chłodnej tonacji i wyjdziesz z włosami które mają zielony ton:) dlatego ja rozumiem o co chodzi Anwen w tych pochwałach dla Viru.
      Efekt na włosach tez mi się podoba;)

      Usuń
    5. Dziewczyny, zastanówcie się nad taką sytuacją: idziecie do restauracji i zamawiacie rybę. Pan kelner przynosi wam danie i okazuje się, że to nie ryba, tylko kurczak.
      Sytuacja druga: idziecie do restauracji i prosicie o rybę. Kelner stwierdza, że już nie mają ryby ale poleca wam specjał szefa kuchni, kurczaka. Zgadzacie się, przynosi wam kurczaka.
      Jest drobna różnica? ;)

      Usuń
  36. A misie pierwszy raz od dawna bardzo podoba, super efekt, wyglądają slicznie i ciekawie, refleksy czy tez ombre zawsze mi sie bardziej podobaly od jednolitego kolory :) Anwen moglabys prosze napisac ile zaplacilas? Chce sie wybrac do Viru i zastanawiam sie czy ceny sie bardzo roznia od tego co sie placilo poprzednio , pozdrawiam :) Meg

    OdpowiedzUsuń
  37. Pieknie to wyglada! Naprawde nie rozumiem tych czepialskich komentarzy. Pozdrowienia dla Zuzi!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze dodam, ze po przeczytaniu x komentarzy na temat bardzo widocznego przejscia kolorow az cofnelam sie do zdjec i ja go nadal nie widze. Za to doskonale widze gdzie pada swiatlo lampy blyskowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to kwestia monitorów bo u mnie to przejście też wcale nie jest aż tak widoczne albo właśnie ja wiem jak wyglądają na żywo i jak pada światło na zdjęciu i może dlatego inaczej to widzę ;)

      Usuń
    2. myślę, że to jad tak doskonale wyostrza przejście kolorów:)
      koniecznie rozważ dokładniejszą moderację, niektóre komentarze psychofanek-hejterek są naprawdę poniżej wszelkiego poziomu, strach pomyśleć co będzie się działo, jak zapragniesz krótkiej fryzury.
      Anwen, życzę Ci żebyś z przyjemnością przeglądała się w lustrze i zawsze się dobrze czuła w swoim ciele:)


      Usuń
  39. Mnie się tam podoba a hejtery niech sobie w zadek włożą komentarze typu: coś Ty ze sobązrobiła, miałaś takie ładne włosy, wcześniej były idealne... bleblleble. Ludzie! To nie Wam się mają podobać Ani włosy tylko jej :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jest super:) ten ciepły brąz nadał fajnej świeżości. I bardzo cieszę się z tego, że pomimo włosomaniactwa nie dajesz się zwariować tylko wdrażasz zmiany jeśli masz taką potrzebę. Oby więcej takiego rozsądku i zdrowego podejścia do tych spraw w blogosferze. Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pewnie ciężko zniosły to włosy☺a szczególnie końce

    OdpowiedzUsuń
  42. ja też schodzę z czerni i zaczęło się od dekoloryzacji w domu produktem loreal i wyszło fatalnie, kolory tęczy na głowie, kupiłam farbę jasny brąz i nic nie pokryło. Poszłam do pierwszej lepszej fryzjerki i wyszłam z prawie czarnym kolorem, do tego przesuszone i zniszczone włosy:( tak znalazłam się w punkcie wyjścia... następnie trafiłam na świetną fryzjerkę, która zrobiła mi kąpiel rozjaśniającą i póki co jestem zadowolona z efektu, a miała dużo roboty, bo po tych eksperymentach i kąpieli rozjaśniającej porobiły mi się plamy, które pokryła brązem tak, że kolor się w miarę wyrównał i teraz mam chłodny średni brąz od nasady do połowy włosów i ciepły brąz na pozostałej części włosów, mam nadzieję, że w miarę jasno to opisałam, ale teraz widzę jak trudno jest zejść z ciemnego koloru i komentarze typu: "po co tak niszczysz włosy?! wcześniej miałaś takie ładne...", albo "dziwny masz kolor, taki nierówny" doprowadzają mnie do szału, bo rzeczywiście kolor nie jest taki, jaki sobie wymarzyłam, ale cieszę się, że już nie mam czerni, która bardzo mi nie pasowała i postarzała. teraz 2 miesiące regeneracji i powtórka z kąpielą i koloryzacją i mam nadzieję, że będę miała swój wymarzony jasny brąz:) ale do rzeczy, świetna robota w wykonaniu Viru, a przeglądając Twoje zdjęcia po rozjaśnianiu, to są naprawdę w dobrym stanie, bo u mnie to jakaś masakra była:/ ale dzięki świadomej pielęgnacji już jest coraz lepiej:) pozdrawiam i powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Anwen, napisz prosze kiedy wyniki konkursu, bo juz dawno miały byc :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Mnie się podoba i Anwen jak widać też, więc dziewczyny - mniej jadu. Rozumiem, że nie każdemu może się podobać efekt i decyzja o rozjasnianiu, każdy ma prawo mieć swoje zdanie, ale można je wyrazić mniej jadowicie. :)

    Anwen, czy mogłabyś napisać jaką farbą uzyskałaś ten brąz na górze? Pozdrawiam Cię serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Podoba mi się :) Modna fryzurka i ładne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  46. żadna rewelacja....fatalne przejscie....kolor cieply jest na prawdę ładny ale jednak lepiej Ci w chlodnym odcieniu - mam to samo:) Ale to to Tobie ma się podobać:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Strasznie to wyglada, tandetnie. Mialas takie piekne i czarne wlosy ze bylas wzorem a teraz wiele twoich,,uczennic"ma wlosy o niebo lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajcie spokoj z tym że miała " piękne czarne włosy".Ludzie ogarnijcie się . Chciała ombre to zrobiła, a jak to wyszło to juz inna historia.

      Usuń
  48. Naprawdę super to wygląda, lepiej niż w czerni, która moim zdaniem jest trochę tandetna :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Aqua, Carbon Dioxide, Cetearyl Alkohol, Petrolatum, Panthenol, Paraffinum Liquidum, Cetrimonium Chloride, Methylparaben, Parfum, Propylparaben, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Limonene, Amyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone - sklad musu z pantene, o ktorym jakis czas temu pisala anwen. Myslicie, ze przy dluzszym stosowaniu moze przesuszac wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sam z siebie nie powinien
      stosowalam zimą i ichyba do niego wrócę bardzo dobrze się sprawdzał :)

      Usuń
    2. Przede wszystkim to myślimy , że ma fatalny skład.

      Usuń
    3. A co jest w tym skladzie takiego fatalnego?

      Usuń
    4. Myślę, że chodzi o to, że skład na kolana nie powala. Przed zapachem, który jest wysoko w składzie nie ma nic ciekawego. Ale ważne, że działa :)

      Usuń
  50. Przepraszam ANiu, ale nie podoba mi się :(mam wrażenie że te dwa kolory na głowie to nie współgrają ze sobą. Może to przez te niekorzystne zdjęcia i przekłamane kolory.

    OdpowiedzUsuń
  51. A ja uważam, że wyglądasz ślicznie. A skoro piszesz, że na żywo nie ma tak wyraźnego przejścia kolorów, to już w ogóle popadam w zachwyt! Nie jestem fanka ombre i tym podobnych, ale Tobie taka fryzura bardzo pasuje. Dodaje lekkości włosom :) powodzenia w dalszej pielęgnacji. Czekam bardzo na kolejny post

    OdpowiedzUsuń
  52. Kiedy napisałaś, że idziesz do Viru na rozjaśnianie to się jarałam jakby to były moje włosy :D
    Moim zdaniej wyszło super (kolor i ombre). Wiadomo, że od razu się nie da uzyskać docelowego koloru, szczególnie po rozjaśnianiu wcześniejszym, więc do wszystkie hejterki powinny poczekać na efekt końcowy ;) Odżywisz trochę, kolor poprawisz za parę miesięcy i będzie git.
    Z włosami niestety najważniejsza jest cierpliwość. Tylko teraz już sama nie kombinuj z farbami! Po prostu staraj się przeczekać aż trochę odrosną i pojawi się jaśniejszy odrost i już!

    OdpowiedzUsuń
  53. Jej, Anwen, ja Ci się dziwię, że masz jeszcze ochotę wstawiać tutaj zdjęcia swoich włosów.
    Rozumiem, że komuś może to podobać albo nie, ale to nie jest niczyja sprawa. Najważniejsze, żeby Anwen się podobało, to jej włosy. Ona prowadzi ten blog dla ludzi, żeby im pomóc w pielęgnacji, ale bez przesady, nie wszystko robi dla swoich czytelników. Takie głupie komentarze typu: "nie podoba mi się to, bo kolor jest nie taki" albo "ombre źle zrobione" ludzie powinni zachować dla siebie. Gusty są różne, jak się coś komuś nie podoba, to trudno, nie musi. Po co dowalać komuś, że źle wygląda? Czy każdy ma taką silną wewnętrzną potrzebę wyjawiania swojego zdania na każdy temat całemu światu? Jakiś ekshibicjonizm emocjonalny, czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Anwen po co wstawia swoje włosy? Po co o nich pisze? Jednym się podoba a innym nie. Jak zawsze.

      Usuń
    2. Właśnie też nie rozumiem takich komentarzy. Ani to konstruktywne ani pomocne, tylko złośliwe.

      Usuń
    3. Ludzie piszą, bo twierdzą że jest wolność słowa (można jej bezsensownie nadużywać?) i są anonimowi. Nieraz ktoś tu pisał komuś że powinien się wstydzić za swoje słowa i padała odpowiedź z serii "wstydziłabym się jak pisałabym pod nazwiskiem." Czyli jak się jest anonimowym, można być, za przeproszeniem, świnią. Gratuluję podejścia.

      Dla mnie, z moim charakterem i podejściem do ludzi, oczywiste jest, że jak nie mam nic dobrego do powiedzenia, to się nie odzywam wcale. Chyba, że ktoś prosi o pomoc, opinię, konstruktywną krytykę która ma na celu zaproponowanie zmian. (Przy czy nie zapominajmy, że słowo "krytyka" niekoniecznie oznacza mówienie złych rzeczy. Krytyka literacka na przykład! To jest analiza, zrównoważona opinia, a nie szukanie i mówienie złych rzeczy. W wielu językach są na to dwa słowa, na przykład w angielskim "critique" i "criticism". Po polsku niestety jest jedno, i wiele osób uważa, że krytyka to po prostu mówienie czegoś złego.) Do tej pory spotkałam się tylko raz z podobnym podejściem zadeklarowanym wprost, jeśli dobrze pamiętam napisała to Kasia z bloga kasianafali.pl. Na pewno jest więcej osób, które po prostu się nie odzywają jeśli nie mają do powiedzenia niczego dobrego/złego ale sensownego, tylko ich nie widać.

      Po paru latach w blogosferze przyzwyczaiłam się do tego, ale nadal tego nie rozumiem. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie sposobu myślenia osoby, która pisze komuś rzeczy typu "masz brzydkie włosy." Pomogłoby, gdyby takie komentarze zaczynały się od "moim zdaniem". Jest różnica między "rude włosy są brzydkie" a "nie podobają mi się rude włosy." (Przykład przypadkowy. Ja rudości kocham ;)) Ale nadal, nawet jeśli oznaczymy coś wyraźnie jako opinię, po co pisać pewne rzeczy i wyrażać własne zdanie w niektórych sytuacjach? Co dadzą takie słowa napisane pod postem kogoś, kto właśnie wrócił z farbowania na rudo i cieszy się z nowego koloru? Albo "suche masz te włosy." Co to daje? Co innego napisanie "wygląda na to, że masz przesuszone włosy, może spróbuj zrobić to i to, jest szansa, że pomoże."

      Ludzie są albo bezmyślni i nie zastanowią się nad tym, że napisanie "brzydkie to, tamto, siamto" niczego nie zmienia i szkoda tracić na to czas, albo są złośliwi i myśl o tym, że komuś robi się przykro (tu najczęściej przeceniają działanie swoich komentarzy) poprawia im humor.

      Wiem, że można się ze mną nie zgodzić. Chociaż jednak niepisanie/niemówienie złych rzeczy w sytuacjach kiedy nic to nie zmienia wydaje mi się tak dobrą i rozsądną opcją, że naiwnie sądzę, że większość ludzi tak robi. Można też powiedzieć, że to tworzenie sztucznej, słodkiej bańki mydlanej. Ale nie chodzi o słodzenie sobie. Chodzi o niepisanie rzeczy które poza ewentualnym sprawieniem przykrości nie robią nic. Wiem, że można wyrazić swoje zdanie. Jasne. Super. Tylko po co?

      Usuń
    4. Anwen wstawia zdjęcia swoich włosów, żeby na ich przykładzie pokazać pielęgnację, jaką można zastosować, żeby przedstawić, jak różne zabiegi wpływają na włosy, czy się udają, czy nie itd. Nie po to, żeby ludzie oceniali jej każdą decyzję o orzekali swoim nieocenionym okiem, czy coś wygląda dobrze czy źle. To nie do Was należy ocena. Oczywiście możecie sobie sami odpowiedzieć na pytanie, czy zrobilibyście coś takiego na włosach, a dzięki tym zdjęciom łatwiej jest Wam przewidzieć, jakby to u Was wyszło, ale nie musicie się tym zdaniem dzielić z całym światem. Zwłaszcza, jeśli ono kompletnie nic nie wnosi i pomaga chyba tylko Wam nie pęknąć od narastającej wewnątrz potrzeby wypowiedzenia swojego zdania.

      Usuń
    5. Dokładnie. Wychodzę z założenia, że w internecie powinno się odzywać wtedy kiedy ma się coś do wniesienia albo kiedy bylibyśmy w stanie powiedzieć danej osobie swój komentarz prosto w twarz :)
      ugrysowa

      Usuń
  54. mi bardziej podoba sie kolor na gorze niz na dole ale to tylko moja osobista preferencja, nie lubie tak cieplych odcieni. Ale Tobie Aniu w kazdym kolorze jest pieknie, masz niesamowity typ urody, piekna twarz i oczy.

    OdpowiedzUsuń
  55. kazdy z tym ombre, to juz mega nudne ale wiadomo ze to moja opinia

    OdpowiedzUsuń
  56. Aniu mogłabyś wstawić zdjęcia włosów w dziennym świetle bez lampy? :) jestem aż przerażona fala negatywnych ocen skoro widać że zadziałała lampa w niekorzystny sposob...

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie lepiej było poczekać i zrobić lepsze zdjęcie? A nie wszystkim tłumaczyć, że to dlatego że z lampą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się ze nigdy bym sie nie doczekała ;) zdjecia praktycznie nigdy nie oddaja prawdziwego koloru, niezaleznie od tego kiedy byly robione, do tego dochdza rozne ustawienia monitorow i wychodzi na to, że pokazywanie w ogole zdjec wlosow nie ma sensu :P

      Usuń
    2. nie przesadzaj jak zwykle masz jakieś tłumaczenie ;/ .Różne ustawienie monitorów daj spokój ;/ A co byś powiedziała komuś kto by Cie zobaczyła na żywo i by stwierdził, że kolor jest taki sam jak na zdjęciach , że co ma wadę wzroku albo jest zapewne daltonistą :/ Ja nie jestem włosomaniaczką a jakoś robiąc zdjęcia np, mojej rodziny to zazwyczaj wszyscy maja na zdjęciach taki kolor jak w rzeczywistości. Wiadomo, że niekiedy kolory są inne ale znowu bez przesady że NIGDY kolor nie wyjdzie taki sam, Ty jako profesjonalistka w robieniu zdjęć włosów powinnaś wiedzieć, gdzie w jakim świetle wyglądają one najbardziej naturalnie. Nie krytykuje Twojego koloru , to Twoja sprawa , TY w nim będziesz chodzić i Tobie ma się podobać.

      Usuń
    3. to jest jak już miłośniczka włosów a nie profesjonalistka w robieniu zdjęć włosów, boże to że lubi dbać o włosy a przy tym pokazywać efekty na zdjeciach to nie znaczy ze jest w tym super mistrzem chyba za dużo czasem oczekujecie od czlowieka, bo jak dba o włosy to od razu ze jest super z chemii bo składy, substancje itd, mistrz fotografii bo robi zdjęcia kosmetykom i włosom i co jeszcze? super fryzjer bo dba o swoje włosy to od razu na wybieg ma isc modelki czesac??????

      Usuń
    4. Nie o oto chodzi, nie ekscytuj się :/ to jest taka przenośnia, chodzi o to , że Anwen raczej częściej niż przeciętni ludzie fotografuje swoje włosy ze względu na to, że prowadzi bloga o tej tematyce . Ot co .

      Usuń
    5. Moim zdaniem Anwen nie tłumaczy się złym monitorem, bo zwyczajnie nie musi się nikomu tłumaczyć. Tylko sugeruje, że ktoś może inaczej widzieć ten kolor, bo ze zdjęciami różnie bywa. Zobacz sobie chociażby na zdjęcia kosmetyków w necie. Nawet super profesjonalni fotografowie nieraz nie mogą dobrze uchwycić kolorów na zdjęciach i jak się zamawia kosmetyk widziany tylko w sklepie internetowym, to często ten, co do nas przychodzi ma inny odcień. Zresztą zawsze piszą na stronach takich sklepów, że odcień może się nieco różnić ze względu na ustawienie monitorów itd. No, ale Ty jesteś specjalistką, bo pstrykasz fotki swojej rodzinie i zawsze wszystko wychodzi Ci idealnie:P
      A osobie na ulicy, która przyczepiłaby się i marudziła, że kolor na żywo też jest zły ja osobiście bym powiedziała, że to strasznie fajnie, ale nic mnie to nie obchodzi i niech sobie swoją opinię wsadzi głęboko gdzieś.

      Usuń
    6. Właśnie. Jakby ludzie pisali w komentarzach to co osobiście by powiedzieli danej osobie, internetowy świat byłby piękniejszy :D

      Usuń
  58. Jak dla mnie brąz zaczyna sie zdecydowanie za wysoko, przez co góra wyglada jak zapuszczony odrost :(

    OdpowiedzUsuń
  59. coś w stylu Beata Tadla wyszło, pytanie jak teraz planujesz farbowanie odrostów, żeby nie przyciemnić dołu? ja tez walcze z ciemnymi koncowkami wszystko przez nizszy oksydant... wyzszy oxy tak nie przyciemnial ale znowu bardziej niszczyl, zapuszczenie zdrowych farbowanych wlosow w kolorze brąz, które sa cienkie z natury graniczy z cudem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście podobny efekt jak u niej :) a co do planów to obiecałam Viru nic nie robić na własną rękę ;)

      Usuń
  60. Anwen dobrze, ze wydałaś książkę zanim zaczęłaś cudować z włosami, bo teraz to chyba nikt by nie chciał stosować rad osoby, która pokazuje z miesiąca na miesiąc co robić by włosy były coraz brzydsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Twoje zdanie :) wg mnie właśnie teraz widać całą wiedzę włosową Ani, jak z rozjasnionych włosów doprowadzić je znów do świetnej kondycji ;)
      ugrysowa.

      Usuń
    2. No właśnie jej włosy nie są już według mnie ani ładne ani w dobrej kondycji. Miała piękne włosy niczym z filmu a teraz nie zwróciła bym na nie uwagi na ulicy...

      Usuń
    3. BOZE CO ZA LUDZIE TU WCHODZA, TO ZEBY MIEC PIEKNE WLOSY TO TRZEBA NIGDY NIE FARBOWAC NIGDY NIC Z NIMI NIE ROBIC BO SIE ZNISZCZA? TO DECYZJA KAZDEGO Z NAS CO ROBIMY Z WLOSAMI ZEBY SIE SAMEMU LEPIEJ CZUC A Z ANI DOSWIADCZENIEM PORADZI SOBIE W MGNIENIU OKA Z ODZYWIENNIEM TAK JAK PO OSTATNIM ROZJASNIANIU PO KTORYM JUZ OD NIEDAWNA NIE WIDZIALAM ROZNICY POMIEDZY KIEDYS A WTEDY. WIEC NIE SRAJCIE OGNIEM ZA PRZEPROSZENIEM TYLKO ZAJMIJCIE SIE SWOIMI WLOSAMI DUPAMI I CZYM KOLWIEK. PRZEPRASZAM ANIU ZA TAKIEGO JUZ WULGARNEGO KOMENTARZA ALE JAK WIDZE CO LUDZIE TU PISZA TO DZIWIE CI SIE ZE CI JESZCZE NERWY NIE PUSCILY BO MI WLASNIE TAK.....

      Usuń
    4. To przestań czytać jej bloga i nie dziel się swoimi mądrościami z całym światem :)

      Usuń
    5. Ja nie wiem czy mam coś z oczami czy co, ale na tych zdjęciach włosy wyglądają bardzo zdrowo juz pomijając nawet sam kolor.

      Usuń
    6. Mi się wydaje ze czarne włosy zawsze bardziej błyszczą od brązowych dlatego tak bardzo zachwycały. Chociaż ja uważam, że Ania nadal ma piękne włosy :)

      Usuń
  61. chcę nawiązać do ostatniego Twojego zdania Anwen - jak przywrócić włosy do dobrego stanu po ombre? czy możesz mnie odesłać do linku z tą cenną wskazówką? Super odcienie i pięknie zadbane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że chodzi tu o całą pielęgnację jaką Anwen prowadziła po rozjaśnianiu włosów plus włosów minimalizm, o którym ostatnio był wpis :)

      Usuń
  62. Tez chce takie piekne wlosy;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Niestety nie wygląda to dobrze... jakies rudosci.... czy taki ombre nie wyszedl juz z mody? Ja osobiscie wole klasyczne wlosy o jednolitym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosy w jednolitym kolorze świetnie sprawdzają się gdy są gęste, przy takich rzadkich jak moje o wiele ładniej wygląda, gdy jednolicie nie jest :) rudości to kwestia zdjęcia, a modę mam w głębokim poważaniu, wolę wyglądać ładnie niż modnie :D zwłaszcza jak przyglądam się aktualnym trendom w koloryzacji ;)

      Usuń
    2. Anwen, dziwię się, że masz tyle cierpliwości i zawsze odpowiadasz z opanowaniem na komentarze :) Ciekawe, czy dziewczyny rzucają podobne komentarze koleżankom z pracy, które zmieniły fryzurę albo założyły niemodne ubranie. A że umiejętności fotograficzne za małe, że kolory niedobrane, że powinnaś zostač przy czerni, że ubóstwiasz Viru. Kiedyś panowała tutaj zupełnie inna atmosfera. Dziewczyny pomagały sobie zamiast krytykować Twoje wybory. Dzisiaj zaledwie kilka komentarzy to niezłosliwa opinia. Nawet jeśli komuś się nie spodobał efekt, nie musiał tego dosadnie podkreślać. Bo po co? Żeby zepsuć Ci humor? Mam nadzieję, że mimo negatywnych słów nadal cieszysz się ze swojej zmiany :)

      Usuń
  64. Rozumiem obawy o kondycję, bo też bym się pewnie bała, ale włosy z tym typem koloryzacji bardzo Ci pasują i dzisiejsze zdjęcia pewnie niejedną dziewczynę przekonają do wizyty u Viru.
    Mam takie pytanie - jakiej (mniej więcej) lokówki używała dziewczyna, która stylizowała Twoje włosy? To taka 'zwykła' lokówka standardowej grubości plus zdolne palce czy coś ze specjalną końcówką? Na zdjęciach z Instagrama wygląda to tak bajecznie, że chyba byłabym skłonna kupić tę lokówkę od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie pamiętam marki, ale była to po prostu gruba lokówka :) moja siostra ma taką z Brauna (w nazwie chyba satin colour) i jest z niej bardzo zadowolona

      Usuń
  65. Anwen będziesz miała kiedyś jakieś spotkanie z czytelnikami w Częstochowie?

    OdpowiedzUsuń
  66. Anwen co to za głupie tłumaczenie na fb o różncy w kolorach na laptopie i telefonie. JA oglądałam i na telefonie i na 2 różnych laptopach i wszędzie jest tak samo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może trochę więcej kultury osobistej, skoro już wiemy, że wzrok masz sokoli :P

      Usuń
    2. A co to za głupie pytanie? :P Wszystko zależy od ustawień monitora. Nawet profesjonalni fotografowie przy zdjęciach kosmetyków zawsze przestrzegają, że rzeczywisty kolor może się trochę różnić. Nic w tym nadzwyczajnego i niespotykanego. Sprawdź jeszcze na 10 innych monitorach, jak Cię to tak strasznie boli :P

      Usuń
    3. Przybij piątkę :-)

      Usuń
    4. Kosmetyki to nie włosy :D JA jestem z Czewy, mogę zrobić Anwen fotki na dworze jak nie ma jej kto zrobić , mam dobrą lustrzankę :)

      Usuń
  67. Ale ludzie w komentarzach chrzanią :D. Po jednym zdjęciu z lampą wydają opinię na temat całości fryzury. Z lampą to ja mam białą twarz i rude włosy (w rzeczywistości ciemny brąz).

    Moim zdaniem super! Chciałabym zobaczyć włosy w naturalnym świetle, ale i tak jest mega! Na twoim miejscu pokombinowałabym z jakimiś kłosami i warkoczami, bo na takim ombre będą wyglądać obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  68. Super, że jesteś w końcu zadowolona :) Z niecierpliwością czekam na następne etapy pielęgnacji, w twoich rękach na pewno włosy wrócą do dawnej świetności.
    PS do anonimów - moje drogie, Anwen nie musi się tłumaczyć ze swojego gustu, ważne, że jej się podoba a my nadal dostajemy obsceniczną ilość wspaniałych postów na temat pielęgnacji włosów ^_^

    OdpowiedzUsuń
  69. Brzydko :( juz w czerni było o wieeele lepiej... i zdrowiej

    OdpowiedzUsuń
  70. Ladne :-). Dodaje Ci osobowosci i charyzmy ;-).

    OdpowiedzUsuń
  71. Dziewczyny, mam mega włosowy kryzys.
    Moje włosy są trudne, nie są proste ani kręcone. Są jedną wielką napuszoną szopą.
    Próbowałam juz miliona metod. Dbam na maksa o włosy od trzech lat i bez zmian, włosy zawsze takie były więc pewnie taka ich natura.

    Byłam juz zdecydowana na keratynowe prostowanie (chciałam zabieg zrobic u fryzjera, nie mam zaufanej osoby która mogłaby mi to zrobic w domu i wole nie ryzykować). Jednak odebrałam dzis wyniki i okazało się, że mam niedoczynnosc tarczycy. To wyjaśniło mi nadmierne wypadanie wlosow, włosy się przerzedziły bardzo...
    I obecnie nie mogę sobie pozwolić na keratynowe prostowanie. Pieniadze te musze przeznaczyć na badania i wizytę u dobrego lekarza.

    Niedługo zwariuje z tymi włosami, codzienne prostowanie nie wchodzi w grę, nie po to dbam o włosy zeby je niszczyć, naturalne metody kręcenia potęguje napuszenie.
    Znacie sposoby jak ujarzmić taką szopę? Ja juz nie mam siły a w związanych wyglądam tragicznie. (Przez tarczyce jestem czesto bardzo opuchnięta na twarzy, związane włosy uwydatniają to i nie jest to ciekawy widok)...
    Mam nadzieje, ze ktos mnie zrozumie...

    Proszę o rady. ;(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz nam co dokładnie robisz z włosami. Produkty i metody w pielęgnacji. Będziemy myśleć :)

      Usuń
    2. Napisze jak obecnie pielęgnuje włosy, dodam, że próbowałam rożnych pielęgnacji, ale gdybym miała to wszystko rozpisywać pewnie nikomu nie chciałoby sie czytać...

      Zacznę od mycia...
      Myje włosy co drugi dzien delikatnym szamponem - obecnie Hipp dla dzieci, raz w tygodniu oczyszczam włosy szamponem z SLS w składzie.
      Włosy myje metodą OMO, przed każdym myciem staram się nałożyć olej. Aktualnie jest to olej lniany i oliwka dla dzieci Hipp. Po umyciu nakładam maskę - obecnie Biovax oleje, do wlosow zniszczonych lub WAX do wlosow jasnych. Czasem nakładam również NaturVital Aloesową (czy jakoś tak;)) . Czesto dodaje do maski olej lub mąkę ziemniaczaną.
      Po spłukaniu maski nakładam na końce serum z Biovax albo Olejek do wlosow Gliss Kur.

      Włosy najcześciej rozczesuje na sucho bo prawie zawsze nosze je związane. Używam do tego TT i gumeczek sprężynek Invisibobble.

      Jeśli jest to konieczne to suszę włosy, staram się to robić możliwie jak najrzadziej 3-4 razy w miesiącu to maksimum. (Tylko w awaryjnych sytuacjach np. Gdy muszę wyjść albo włosy mi nie wyschły przed snem, dodam, że włosy schną mi dłużej niż 4h nawet w lecie).
      Sporadycznie, okazjonalnie zdarza mi się włosy prostować, nie jest to cześciej niż 3 razy w miesiącu czasem w ogole nie prostuje przez cały miesiąc.

      Pije od niedawna pokrzywę i wcieram Jantar żeby przyspieszyć wzrost włosów.

      Próbowałam stylizacji wlosow żelem lnianym i takimi tam, jednak wychodziła mokra kura i ogonie stylizacja takimi sposobami nie sprzyja moim włosom. Nie udało mi się wydobyć ładnego skrętu naturalnymi metodami.

      To byłoby chyba na tyle.

      Usuń
    3. Dobra. Zbiór moich myśli i pomysłów:

      Szamponem myjesz tylko skórę głowy czy długość też? Jeśli długość też, spróbuj przestać. Może masz wrażliwe, suche włosy które nie mogą mieć kontaktu z detergentami. Podobnie z oczyszczaniem. Jest Ci potrzebne? Widzisz jakieś oznaki obciążenia co tydzień? Wiele osób oczyszcza włosy regularnie "bo w każdym poście o początkach pielęgnacji tak jest napisane".
      Oczywiście to, że ja tak mam nie znaczy, że u Ciebie będzie podobnie, ale jest szansa, że masz wrażliwe włosy po prostu. Ja prawie nigdy nie pozwalam nawet pianie z szamponu (a uzywam delikatnego bez SLES) spłynąć po długości. Jeśli to robię, to średnio dwa razy w roku (!) dlatego że chcę włosy oczyścić, bo są obciążone czy coś tam innego się dzieje, na co oczyszczanie może pomóc. I tak wygląda moje oczyszczanie: piana z delikatnego szamponu. A i tak włosy są potem matowe, spuszone, szorstkie. Właściwie zrobiłam to kilka dni temu, bo musiałam. Widząc stan włosów przypomniałam sobie dlaczego uwrażliwione włosy nie mogą mieć kontaktu z szamponem. Nawet takim bez SLES.

      Jeśli masz faktycznie wrażliwe włosy, suszenie 3-4 razy w miesiącu to może być dużo. Prostowanie 3 razy chyba też... Niekoniecznie będziesz musiała z tego rezygnować, nie można życia pod włosy podporządkowować, ale ekstra nawilżenie by się przydało :) Poza tym, ze sama tak mam, nie raz czytałam o tym, że u innych dziewczyn włosom wrażliwym suszarka mocno szkodzi, nawet po 1 użyciu. Nie niszczy włosów oczywiście, ale sprawia, że wyglądają źle.

      W Biovaxie olejowym kokos może puszyć. (Pomimo, że jest dość nisko w składzie.)

      Co do OMO. Znów, nie twierdzę, że ja odkryłam swoją rewolucję w minimalizmie i teraz na pewno u każdego się to sprawdzi. Ale jest to pomysł, który sprawdziłam na sobie więc pierwszy przyszedł mi do głowy. Przy OMO (olej, mycie, maska) czy innych jeszcze bardziej złożonych zabiegach pielęgnacyjnych (typu olej, mycie nasady włosów, emulgowanie oleju maską, odżywka b/s) moje włosy wyglądały źle. A mam suche, wysokoporowate fale, powinny lubią bogata pielęgnację. Nie było tak. Uproszczenie pielęgnacji doslownie w jedno mycie zmieniło moje włosy totalnie. Używam albo oleju (zmywanego lekką maską, u mnie Serical al Latte) albo maski podczas jednego mycia. I już. Cokolwiek więcej (OMO albo odżywka b/s) to już puch, lekkość, susza, matowość. Nie obciążenie właśnie, tylko takie paradoksalne efekty.

      Nawilżanie: probowałaś czegoś poza aloesem? Gliceryny na przykład.

      Możesz poczytać o włosach szklistych. Może to akurat będzie to?

      Na początku myślałam cały czas o lokach ale skoro piszesz, że skręt nie wychodzi, to pewnie nie to.

      Usuń
    4. Hej. Też jakiś czas temu dowiedziałam się, że mam niedoczynność tarczycy. Wiem co czujesz. Da się uzyskać przy tej chorobie piękne włosy, ale trzeba dobrze dobrać pielęgnację. Zdarza się tak od czasu do czasu, że jest gorzej, ale trzeba dalej włosy pielęgnować, a będzie dobrze. Kochana, jeszcze jedna rada - zrezygnuj raczej z pokrzywy, ona wypłukuje witaminy z grupy B, a te przy niedoczynności tarczycy trzeba uzupełniać. Lepiej łykaj coś z witaminami z grupy B.
      Kinga

      Usuń
    5. W Biovaxach jest też alkohol, mi np. prawdopodobnie przez to wysuszają się włosy. Z resztą ekstrakt z henny chyba też może tak działać, prawda? Moim zdaniem warto nawilżać. Polecam z całego serca cukier na włosy. Mi niezależnie od punktu rosy się sprawdza, bo włosy najwyraźniej go potrzebują. Jeśli źle reagujesz na nawilżanie, to postaw na minimalizm. Pozdrawiam

      Usuń
    6. Rany! Od kiedy w Biovaxach jest alkohol? :(

      Usuń
    7. Moje włosy po wysuszeniu suszarką wyglądają lepiej, ale moze to tylko chwilowe?

      Oczyszczam raz w tygodniu bo wyczytałam, ze niby tak powinno się robić...
      Włosy myje całe, wydaje mi się, że gdybym nie umyła ich w taki sposob olej by sie nie zmył i włosy byłyby tluste.

      Zdarzyło mi się nałożyć kilka razy czysty olej kokosowy i nie wywołało to u mnie większego puchu niż zazwyczaj. ;)

      Nie próbowałam niczego oprócz aloesu, (jeszcze naturalne metody z miodem np.)

      Włosy mam bardzo miękkie, błyszczące przyjemne w dotyku. Naprawdę jeśli chodzi o to to wydają się być całkiem fajne, ale niestety jeśli chodzi o aspekty wizualne to tragedia;(

      Usuń
  72. Wstaw zdjęcie bez lampy i w świetle dziennym! Najlepiej za zewnątrz, wtedy zdjęcia najlepiej oddają kolor! Mnie się nawet podoba ale widać po zdjęciu że kolor sfałszowany! Skoro zdjęcia są po to by pochwalić się nowym kolorem a nie konkretnie ulozeniem włosów,to wartalo by wstawić takie, które jest przybliżone do rzeczywistości,a nie w komentarzach ciągle wszystkim powtarzać że na żywo jest inny!! Skoro jest inny,to nie wstawiaj zdjęcia robione z lampą!!

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja wcale nie rozumiem po co ludzie ci piszą że te kruczoczarne włosy takie piękne i ich szkoda. W czarnych wyglądasz starzej i trochę mi się kojarzysz z topielicą... Bez obrazy, też kiedyś miałam czarne i też mnie postarzały i sprawiały, że byłam taka wypłowiała. Tak samo jest u ciebie. Zmiana bardzo na plus ja bym całe włosy tak rozjaśniła. Twoja twarz w czerni jest smutna i bez wyrazu w jaśniejszych ciepłych kolorach młodsza i ładniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  74. Mnie się bardzo podoba i sądzę, że znów będzie szał na ombre :) Naprawdę ciekawie to wygląda! I ładnie się tutaj komponuje ze złotym sweterkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  75. Bardzo korzystna zmiana, podoba mi się bRązowo-rudawy dół, ciemna góra no i fale;) eXTRA!

    OdpowiedzUsuń
  76. Guru wlosomaniaczek, a wlosy z kazdym miesiacem gorsze....nie mwoiac o braku systematycznosci w postach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zauważyłaś, że Anwen ma małe dziecko, prawda? oraz - blog jest dla jej przyjemności, a nie na rozkaz i komendę marud z internetu.

      Usuń
    2. Nikt Cię nie przymusza do wchodzenia tutaj :)

      Usuń
  77. Na Twoim miejscu zrobiła bym średni brąz u góry (trochę ciemniejszy od tego brązu który masz na końcach, ale dużo jaśniejszy niż masz teraz) i całkowicie zrezygnowała z zimnej czerni która nadal jest. Za bardzo się uparłaś na ten ciemny, ale wiem, jak już do czegoś się przyzwyczaić to ciężko z tego zrezygnować :) Naprawdę będzie Ci ładnie w takich włosach! Buzia będzie wyglądać łagodniej i młodziej, podkreśli oczy :) Czarny za bardzo przerysowuje, szczególnie zimny i wygląda mało naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież one nie są czarne!

      Usuń
  78. Moim zdaniem fajnie wyglądasz ale najlepiej by było gdyby był to jednolity kolor taki jak na końcach. Pamiętam miałaś kiedyś taki ładny jasny brąz ale go chciałaś przyciemnianic. Moim zdaniem najważniejsze jest to jak się wygląda w danym kolorze a nie wyimaginowany ideał włosów czy uporczywe dążenie do naturalnego który czasem nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  79. Anwen mam nadzieję ,że nie przejmujesz się komentarzami negatywnymi. Wiadomo , że każdy ma inny gust, każdemy się podoba co innego. Nawet gdyby Anwen postanowiła sobie zrobić zielone końcówki a górę w kolorze czerwieni to już jej sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Anwen mam pytanie, czy ty byś chciała uzyskać taki kolor na swoich włosach jak ma np. ta dziewczyna??https://instagram.com/dry.risers/

    OdpowiedzUsuń
  81. Jestem mega rozczarowana, kolor strasznie się odcina, jest mega ciepły przez co brzydko łączy się z górą włosów. Podobały mi się jedynie loki ze zdjęcia na Instagramie. Jeżeli twierdzisz, że jakość zdjęć nie oddaje rzeczywistości, to czemu nie postarasz się trochę i nie zrobisz zdjęć w świetle dziennym na zewnątrz? Albo przynajmniej w środku z lampami. Ogoólnie jakość zdjęć na blogu jest bardzo kiepska w porównaniu ze zdjęciami innych blogerek, też tych włosowych jak np, Kosmetyczna Hedonistka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pod wpisem o włosach Kosmetycznej Hedonistki był płacz, że zdjęcia przestylizowane, zbyt "profesjonalne", przekłamane... :)

      Usuń
    2. Boże kosmetyczna hedonistka przerabia i włosy i zdjęcia zeby wszystko wyszło pięknie a Anwen jest naturalna to po 1 po drugie NIC powtarzam NIC nie da sie poradzic jesli włosy wychodza zupelnie inaczej na zdjeciach niz w rzeczywistosci, nie pomoze ani lampa ani światło dzienne, sory tak juz niestety jest i NIIC sie nie da z tym zrobic

      Usuń
    3. czasem uchwycenie rzeczywistego koloru włosow graniczy z cudem, moje blond są rude w plenerze i na profesjonalnych zdjęciach wewnątrz :D

      Usuń
    4. Ja popieram jeden postulat, fajnie by było aby Anwen wrzucała lepsze fotki. Albo chociazby wieksze, te sie naprawde ciezko oglada... Mowicie ,ze nie musi, jednak uwazam, ze jak ktos juz prowadzi blog, ktory tez w duzej mierze opiera sie na zdjeciach, to jednak cos jest winien czytelnikom...Chociazby wieksze fotki, naprawdę byłoby super.

      Usuń
  82. Wy jesteście nienormalne!!
    Jak się dba o włosy nie można już być kobietą?? Nie można chcieć zmian?
    Miała dziewczyna chodzić całe życie w czarnych włosach zastanawiając się jakby było w jasnych? to tak śmieszne, że aż żałosne.
    Ja rok temu ściełam 15 cm zniszczonych włosów, a miesiąc później zrobiłam ombre. Owszem, włosy były w gorszym stanie,tylko czy to taka wielka tragedia???? Włosy są dla nas,a nie my dla włosów.

    Aniu bardzo Ci ładnie w jasnych kolorach. Dodaje Ci świeżości i lekkości. Niedługo będą Cie pytać o dowód w sklepie ;-)
    Pozdrawiam i Życzę więcej dystansu.

    OdpowiedzUsuń
  83. fajnie wyszło, jak najbardziej podoba mi się ta zmiana na Twoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Bardziej podobalas mi sie w jednolitych wlosach, jakos mi nie pasuje ta chlodna czerń i cieply brąz:/ ale najwazniejsze ze ty jestes zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  85. hej, po wizycie u Sylwii Gaczorek zostały plamy?? nie byłaś zadowolona z koloryzacji? jestem tam zapisana na za dwa tygodnie, nie warto? odłożyłam sporo pieniędzy ;( niech mi ktoś odpowie, proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg mnie nie warto, kolor nałożony przez Sylwie zmył się po JEDNYM myciu i zostały właśnie brzydkie plamy, a reklamacji mi nie uwzględnili, naprawdę nie warto tak przepłacać

      Usuń
  86. Jak zobaczyłam zdjęcia w poście to pomyślałam, że różnica kolorów jest za duża. Potem zobaczyłam zdjęcia na instagramie. Anwen, wyglądasz pięknie i taka zmiana to była bardzo dobra decyzja!

    OdpowiedzUsuń
  87. Osobiście nic nie mam do eksperymentów, ba! Posądzałabym Cie ze jesteś dziwna gdybyś chodziła non stop w czarnych zdrowych wlosach, bo my wlosomaniaczki musimy sobie pokombinować, taki zawód xD aczkolwiek wykonanie ombre bardzo slabe jak na viru, wygląda bardzo nienaturalnie i po prostu zle, jesli w rzeczywistości wygląda lepiej a to kwestia lampy to nie zmienia faktu ze w słońcu będzie wyglądać również zle, no cóż, może następnym razem cos poprawi. Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  88. oj Anwen, no to w koncu jaki jest ten rzeczywisty kolor? Ale w kazdym razie i tak podoba mi sie bardziej niz ten jednolity ciemny braz wczesniej, wygladasz fajnie :)

    OdpowiedzUsuń