Konkurs Świąteczny


Jeszcze tylko 4 dni, 8 godzin i 44 minuty. Choinkę już ubrałam, prezenty kupiłam, na komodzie postawiłam purpurowo czerwoną Gwiazdę Betlejemską i zjadłam kolejną czekoladkę z adwentowego kalendarza. Mimo, że od dawna już nie jestem dzieckiem to na ten dzień czekam tak samo jak 10, 15 czy 20 lat temu. Rano obudzą mnie szczudraki, a wraz z pierwszą gwiazdką zasiądziemy do pięknie ozdobionego stołu. Może w tym roku znów uda mi się trafić na uszko ze szczęśliwym groszkiem, bo jak widać to zeszłoroczne zadziałało lepiej niż ktokolwiek mógłby przewidzieć. Potem wręczymy sobie prezenty. I choć to nie jest moja ulubiona chwila, bo zawsze zostaje we mnie ta obawa, że mój wybór nie był jednak aż tak trafiony jak myślałam w momencie, gdy go dokonywałam, to jednak już teraz się na nią cieszę, bo lubię się dzielić. Z Wami również chciałabym się podzielić tym kawałkiem szczęścia, które spotkało mnie w tym roku :) a że Zuzi Wam nie oddam to zostaje mi książka ;) I to ją, między innymi będzie można wygrać w dzisiejszym konkursie.


o nagrodach...

Żałuję, że mogę nagrodzić tylko trzy osoby, bo jak co roku o tej porze chciałabym nagrodzić Was wszystkich. Tych, którzy zaglądają do mnie codziennie i wnikliwie czytają każdy tekst, tych, którzy z braku czasu są tu rzadziej, ale zawsze znajdą chwilę by napisać mi kilka słów w komentarzu i tych, którzy nie piszą nic, ale korzystają z rad i przekazują je dalej, dzięki czemu jest nas, włosomaniaczek ciągle więcej.

Nagród jest trzy, a w każdej z nich znalazły się dwie książki - moja, o której pisałam Wam już tutaj i Radzki, którą dziś dosłownie pochłonęłam i o której zechcę Wam pewnie jeszcze napisać na moim drugim blogu :) Do tego każdy zestaw zawiera moich ulubieńców, a tylko od Was zależy, który z nich wygracie:


 Zestaw I - zawiera dwie książki, klasyczną szczotkę Tangle Teezer i czekoladę ;)


Zestaw II - zawiera dwie książki, gumki invisibobble, maskę Kallos Latte i również czekoladę ;)


a Zestaw III - także dwie książki, suchy szampon Batiste Tropical, maskę Kallos Keratin i oczywiście czekoladę ;)

 i o konkursie...

Aby wziąć w nim udział wystarczy odpowiedź na jedno pytanie. Tym razem wybrałam takie, którego (przynajmniej taką mam nadzieję) nie da się sprawdzić, bo nie chodzi o to byście godzinami coś liczyły (jak ostatnio komentarze) tylko zgadywały :) To ma być zabawa, a nie kilkugodzinna praca. 

Nagrodzone zostaną trzy osoby, które będą najbliższe prawidłowej odpowiedzi. Zgłoszenia przyjmuję do 23 grudnia do 23:59, a wyniki ogłoszę w Boże Narodzenie.


POWODZENIA! :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
 WYNIKI KONKURSU:

*25-12-2014*

Sprawdziłam dziś wszystkie zgłoszenia i mam przyjemność ogłosić, że nagrody wędrują do:


Zestaw I - Klaudia1120

Zestaw II - Ana

Zestaw III - Ania I.


Pozostałym uczestnikom konkursu bardzo dziękuję za udział, a tym co byli ciekawi ile naprawdę wyświetleń miał mój blog w grudniu 2011 mam ten PrintScreen:
 
 
Udostępnij

145 komentarze:

  1. Ale fajny pomysł na zgadywankę : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Super nagrody ;) oczywiście spróbowałam ale nie wiem czy mnie za bardzo poniosło czy też nie zabrakło jednego zera ;D A wszystkim biorącym udział życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesolych swiat Anwen!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wysłane ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już poszło :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy w pytaniu chodzi o stan licznika wyświetleń na grudzień 2011, czy ilość wyświetleń w samym tylko grudniu 2011? Bo tak do końca nie byłam pewna ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie ja przyjełam że chodzi o całość

      Usuń
    2. chodzi o ilość wyświetleń w samym tylko grudniu 2011 :)

      Usuń
    3. Kurcze a ja przyjęłam że chodzi o całość.. Mogłabym wysłać jeszcze raz? :)

      Usuń
    4. Ja tak samo przyjęłam :P To też wysyłam jeszcze raz, dzięki za odpowiedź.

      Usuń
    5. Ja też myślałam, że chodzi o całość :( W takim razie wyślę jeszcze raz ;)

      Usuń
    6. ja również wyśle jeszcze raz. :P

      Usuń
    7. A ja uwazam ze to niesprawiedliwe. To wasza wina ze nie umiecie czytac ze zrozumieniem. Jest napisane jak byk ze chodzi o liczbe wyswietlen w grudniu 2011,a nie DO grudnia czy OD ani nie przez caly rok. Powinno moc sie wyslac tylko jedna odp. Tak to kazdy moze wyslac kilkadziesiat z roznymi wariantami. Ja podałam liczbe duzo wyzsza niz powinnam i wiedzialam ze przesadzilam ale pogodzilam sie z tym i nie wysylalam kolejnych.

      Usuń
  7. Aniu a ja mam takie głupie pytanie :D chodzi o liczbę do grudnia 2011 włącznie(skumulowaną) czy o SAM grudzień? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Omg to chyba wygra ten kto robił codziennie screeny wchodzac na bloga:D wzielam udzial ale to chyba najtrudniejszy konkurs ever:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ever"? A przypadkiem nie "kiedykolwiek"? ;)
      Proszę, szanujcie nasz język. Niedługo chyba trzeba będzie przejść na angielski...

      Usuń
    2. Anonimie, przypominam że język polski, jak każdy inny język, powstał w wyniku mieszania się wielu języków oraz ewolucji języka per se. Język nigdy nie stoi w miejscu i zawsze się zmienia, tak było od początku powstanie języka jako systemu komunikacji. Poza tym, "Najtrudniejszy konkurs kiedykolwiek" nie jest poprawną formą. Skłaniałabym się do "Najtrudniejszy konkurs wszechczasów!" Peace.

      Usuń
    3. Ja nie mogę, no wszystkiego się uczepią... -.-

      Usuń
    4. Serio? naprawdę niektórzy nie mają nic lepszego do roboty tylko czepianie się takich bzdur?

      Usuń
    5. A jeszcze do pani Anonim- Językoznawczyni z godziny 9:11, chyba wszech czasów, haha;)

      Usuń
    6. Po angielsku hardest competition ever jest poprawnie, dlatego nie czepiajmy się najlepszy konkurs ever....

      Usuń
    7. Anonimowy20 grudnia 2014 19:59: chyba nie, hehe :P

      Usuń
    8. Haha ale moje ever wzbudzilo sensację:p btw (podnosze cisnienie wiec uwazaj) jestem ciekawa czy nie powiedzialas kiedykolwiek "sorry" do kogos z mlodszego pokolenia (bo dziadkow ci daruję) ;> dlatego...
      keep calm and idź stąd:p

      Usuń
    9. Anonimie z 20.46 chyba the most hard competition ever

      Usuń
    10. Anonimie z 27.12.2014 10:02 no chyba nie. Hard-harder-the hardest. Polecam trochę przysiąść nad książkami, zanim zaczniesz pouczać innych.

      Usuń
  9. http://www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fimg.avatv.fi%2Fmn_kuvat%2Fmtv3%2Flifestyle%2Ftahdet%2F2014%2F02%2F1816718.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.gopixpic.com%2F1024%2Farmi-toivanen-kuva-mtv3%2Fhttp%3A%257C%257Cim*mtv*fi%257Cimage%257C441634%257Clandscape16_9%257C1024%257C576%257Caaa21e3fc533b79ecdc2e08f76366dc3%257Cei%257C1326249*jpg%2F&h=614&w=1024&tbnid=dlDRTV1835kk-M%3A&zoom=1&docid=HyAHtiRPtxuKwM&ei=dkSUVOvHBobY7Aanr4DYDg&tbm=isch&ved=0CCwQMygMMAw&iact=rc&uact=3&dur=670&page=1&start=0&ndsp=16

    Anewn jak dla mnie to masz sobowtóra ! ;) Wesołych świąt. To zdjęcie Armi Toivanen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie podobna ;)

      Usuń
    2. a mi za to Anwen zawsze przypominała Amy Lee z Evanescence ;)

      Usuń
    3. Ale po włosach ich poznacie ;) Wszystkim wszystkiego dobrego, zdrowych, pogodnych i spokojnych Świąt!

      Ola

      Usuń
    4. Wow! Podobna. Ale Ania ma ładniejszy kolor oczu, no i te włosy....

      Usuń
    5. a mi Anwen przypomina Figurskiego :P

      Usuń
    6. Amy Lee to tak nie bardzo, ale ta Armi - coś podobnego! :)

      Usuń
    7. Haha z tym figurskim to pojechalas:D

      Usuń
    8. Anwen ładniejsza ;)

      Usuń
    9. Wooow, mega podobieństwo :)

      Usuń
  10. ooo ja chcę któryś zestaw! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Anwen dziekuje za to ze jestes w "internetach" ,twoje rady +moja wiedza biochemiczna pozwolily odratowac to co zostalo na mojej glowie,dzieki tobie uwierzylam ze moge doprowadzic wlosy do stanu z przed choroby,zycze ci wesolych swiat i zdrowia przede wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoją książkę już mam (nawet 3, bo 2 podaruję pod choinkę), TT i gumki też, moda mnie nie interesuje kompletnie a czekolady nie jadam. Życzę wszystkiego najlepszego wszystkim biorącym udział w konkursie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha szkoda ze takich jak Ty nie ma wiecej wtedy pozostali mieliby wieksze szanse:D pozdrawiam;)

      Usuń
    2. to już jesteśmy dwie :) powodzenia biorącym udział :) a ja próbuję się zmotywować do wysłania MWH :) i to chyba będzie moje postanowienie noworoczne :D

      Usuń
  13. ja jestem z tych co czytają, ale nie komentują, dziś wyjątek:) wkreciłam sie w włosomaniactwo dzieki Tobie:) Wesołych Świąt dla Ciebie i wszystkich włosomaiaczek:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Anwen, pomysł zaskakujący, jestem naprawdę ciekawa, kto zwycięży :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę mam, gumki i szampon batiste tez, maski probowalam, szczotke tez mam, czekolady nie jem bo dieta. Zycze innym duzo szczescia :*

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja bym chciała żeby już był 27 grudnia, słabo mi jak sobie pomyślę o odwiedzeniu mojej całej rodziny i dzieleniem się opłatkiem i te życzenia, no dramat hahaah ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo u mnie... Jak co roku trzeba przetrwać, trzymaj się :)

      Usuń
    2. dlatego ja w tym roku wreszcie spedzam swieta po swojemu czyli z chlopakiem i ze znajomymi :)))

      Usuń
    3. Lacze sie z wami w bolu... ;/
      Szybko minie, przetrwamy ta masakre!

      Usuń
    4. O dokładnie, opłatek i życzenia to koszmar, a jak komuś się zachce kolędy śpiewać to już w ogóle.. Najchętniej bym gdzieś zwiała na święta. Damy radę, szybko minie:)

      Usuń
    5. No to czemu nie zwiejecie, jak jedna anonimka wyzej?

      Usuń
    6. ja też nie czekam na święta, jedynie na wolne :D nie jestem jedną z tych osób, którym odbija z prezentami i choinkami i innymi bzdetami. A te opłatkowe życzenia to najgorsza chwila w tym wszystkim, mam nadzieje że szybko minie :))

      Usuń
    7. Współczuję Ci, bo jesteś Małym Człowiekiem... :(

      Usuń
    8. największymi ludźmi są ci, którzy ubierają choinki i mają wyżerkę :D

      Usuń
    9. Poziom żartu zatrważająco niski...cóż: niewielki rozumek...

      Usuń
  17. Ja nie biorę udziału, ale życzę dziewczynom powodzenia! Chciałam Ci tylko napisać, że dostałam Twoją książkę od mamy na Mikołaja i już nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę! :) Wesołych Świąt! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż mi się tak na sercu ciepło zrobiło ;)
    Jakby nie patrzeć, dzięki tobie, Aniu jestem włosomaniaczką (a to tylko dlatego, że przypadkowo trafiając na twojego bloga zainteresowało mnie znaczenie słowa "wcierka" ;) ) i powoli zarażam tym... swojego kolegę. Bo koleżanki to trochę ironicznie do tego podchodzą, czasami nawet skomentują coś w stylu "i tak nie masz ładnych włosów".
    Dziękuję i życzę wesołych, zdrowych świąt :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę jak ja to znam... Staram się nie mówić dużo o włosach, ale czasami się wtrącę jak słyszę jakieś bzdury na ten temat, i słyszę: po co ty w ogóle dbasz o włosy jak nawet tego nie widać. Myślicie, że jeśli ja widzę zmianę, to znaczy że mi się to po prostu wydaje czy naprawdę stoję w miejscu i inni mają rację..?

      Usuń
    2. Myślę, że ważne żebyś ty widziała zmianę.
      Po pierwsze twoje koleżanki mogą po prostu być zazdrosne.
      Po drugie włosy są różne, nie wszystkie czupryny będą wyglądać jak prosto z reklamy szamponu. Dla mnie bycie "włosomaniaczką" polega na świadomym stosowaniu pielęgnacji, po to aby nasze włosy wyglądały jak najlepiej mogą. Ja dbam o włosy gdzieś tak od 2013 a też czasem usłyszę jakiś negatywny komentarz od tak zwanych koleżanek.Dla mnie liczy się, że ja widzę różnicę i wiem sama, że na tym etapie, an którym jestem staram się dbać o włosy najlepiej jak mogę,po to aby dzięki nim czuć się dobrze ze swoim wyglądem:) Życzę wytrwałości Tobie i wszystkim włosomaniaczkom :)

      Usuń
    3. Moim zdaniem każda z nas jest najczulszym miernikiem zmian jakie zachodzą w nas samych, nasz radar jest po prostu na to nastawiony. I tak jak Ty nie zauważysz jak ktoś schudnie pół kilo albo wyskoczy mu jakiś jeden nieistotny wyprysk, tak koleżanki nie zauważą subtelnych zmian - zwłaszcza, jeśli są do tego tematu negatywnie nastawione :] Ty rób swoje, najlepiej dokumentuj postępy zdjęciami albo poproś o opinię kogoś obiektywnego (broń Boże mężczyznę, oni to nic nie widzą :D albo z miłości powie Ci, że masz włosy jak z reklamy bo w jego oczach tak to wygląda niezależnie od ich stanu :D)

      Usuń
    4. Hahah skąd ja to znam :)) moje byłe koleżanki miały dość mojego gadania o włosach xd mowie byłe, bo już nimi nie są. Parę ładnych msc temu usłyszałam "Jeju jakie włosy, w ogóle nie zniszczone, żadnych rozdwojonych końcówek " a po naszym rozstaniu pisała do mojego chłopaka "sra się z tymi włosami, a wcale piękne nie są "

      Usuń
    5. Nie przejmuj się tym ;) Zauważyłam, że większość ludzi za piękne uważa włosy nienaturalnie proste, doczepiane itd... Oczywiście, jeżeli ktoś czuje się w takich włosach dobrze to ok ale mimo wszystko mnie przynajmniej trochę dobiją takie "upodobania" ;)
      Ty najlepiej znasz swoje włosy, więc skoro widzisz zmianę to pewnie jakaś tam jest. Ważne,żebyś sama byla zadowolona w włosów ;)

      Usuń
    6. A tam koleżanek słuchasz, najważniejsze, co widzisz Ty i koniec ;) Ja też mam gdzieś, co mi tam mówią, za to najbliższa rodzina i narzeczony prawią mi komplementy i to dla mnie się liczy :)

      Krew mnie tylko zalewa, kiedy próbuję trochę doradzić, podsunąć blog Anwen, a laski olewają nawet nie zerkając na 5 minut tutaj i wolą pokatować się prostownicami i samymi silikonami... A w tylu włosach widzę potencjał :(

      Usuń
    7. Hehe, ja zaczęłam sosunkowo niedawno, po tym jak szukałam informacji jak umyć włosy bez szamponu. Mówiłam w temacie stanowczo za dużo, bo usłaszałamod siostry że mam obsesję... a koleżanki wcale nie były zainteresowane. Uważały, że mycie odżywką to herezja... Ale niedawno zaczęłam pisać swojego bloga, gdzieś się muszę uzewnętrzniać i opisałam początek w 3 krokach, najpierw udostępniłam bloga znajomym.. I wszystkie miały dodatkowe pytania... I próbowały moich "herezji" to jednak miłe... P.s. Jeśli coś jest w internecie to musi być prawdą ;)

      Usuń
  19. Bardzo fajny pomysł na konkurs - bo przyznam, że przy poprzednim czytanie wypowiedzi pod zbiorowym tytułem "Nie śpię, bo liczę komentarze" powodowało u mnie coraz większe i większe zdziwienie ;) Ale teraz widzę, że chyba i Ty nie tak sobie wyobrażałaś tamtą zabawę :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny konkurs :) Odpowiedź wysłana, nie wiedziałam, który zestaw wybrać więc kierowałam się czekoladą :D
    Pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ mi się marzy Twoja książka Aniu i Tangle Teezer :D ciągle nie mam własnego. Ciekawe, czy choć trochę zbliżyłam się do właściwego wyniku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz wzięłam udział w konkursie :)
    Dziewczyny mam pytanie i prośbę. Niedawno robiłam zakupy półproduktowe w jednym ze sklepów internetowych i dostałam gratis małe opakowanie rafinowanego masła shea. Czy mogę je w jakiś sposób użyć na włosy?
    Mirabelle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło shea sprawdza się w pielęgnacji włosów, ale nie każdego typu. Określ jaki masz typ włosów i wtedy będzie można poprawnie udzielić odpowiedzi. ;)

      Usuń
    2. Wesołych świąt Aniu ;)

      Usuń
    3. oczywiście, możesz spróbować olejowania czystym olejem, dodać trochę do maski lub rozetrzeć troszeczkę w rękach i nanieść po myciu:) tak jak każdy olej;)

      Usuń
    4. Jeśli roztopisz je (np. w kąpieli wodnej) to jak najbardziej możesz go użyć na włosy :)

      Usuń
    5. Pewnie, możesz nałożyć jak olej :)
      Tylko masło shea jest dość tępe i zmywa się nieco słabiej, niż oleje.

      Usuń
    6. Dziękuję za wszystkie podpowiedzi! Włosy mam kręcone, myślę, że to typ 3b (choć od kiedy lepiej o nie dbam kręcą się coraz mocniej) o średniej grubości, i średniej gęstości (walczę o wyższą, obwód kucyka 10 i pół cm), chyba o średniej porowatości choć trudno mi to jeszcze określić. Chyba najpierw spróbuję rozpuszczone w kąpieli wodnej masło nałożyć zamiast oleju i zobaczę po prostu jaki będzie efekt no czy uda mi się je dokładnie zmyć rano delikatnym szamponem (na co dzień stosuję szampony bez silikonów). Czy jest jakiś typ włosów, dla którego to masło raczej w większości się nie sprawdza? Wesołych Świąt dla wszystkich włosomaniaczek :) Mirabelle

      Usuń
    7. Ja maslo shea stosuje na skórę głowy, razem z olejem rycynowym.

      Usuń
    8. Generalnie mówi się, że masła najlepiej sprawdzają się na włosach niskoporowatych, więc im wyższa porowatość tym większe ryzyko, że masło shea się nie sprawdzi. Ale to tylko "ryzyko", bo w grę wchodzą też inne czynniki - ile go nałożysz, na jak długo, na sucho, na mokro, a może na inny z wielu sposobów olejowania... Warto się pobawić :) Jeśli tylko mogę coś doradzić, to osobiście uważam, że im gorszy olej do zmycia tym bardziej opłaca się przed nałożeniem szamponu rozemulgować go trochę odżywką. Sprawdzi się w zasadzie każda o krótkim i niebogatym składzie, ja jestem fanką balsamów do włosów Mrs. Potter's, ale Kallosy i wiele innych odżywek też dałoby radę :)

      Usuń
    9. Dobrze wiedzieć, nie mam Mrs. Potter's, ale akurat mam dwa Kallosy więc tak zrobię :) Dzięki!

      Usuń
  23. Oczywiście strzelałam. :) Ciekawy pomysł, nie powiem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Super konkurs ! Biorę udział i trzymam mocno kciuki za Was i za siebie :) A Tobie Anwen dziękuję za wspaniałego i inspirującego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uszko z groszkiem ? Pierwsze słyszę, serio nie znalam takiego zabobonu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen chyba miała na myśli grosik/ pieniążek.
      A tak poza tym, to wkładanie pieniążka do uszka/ pieroga tak jak i wkładanie siana pod obrus nie jest zabobonem, a bardziej tradycją, zwyczajem. Zabobon jednak brzmi tutaj trochę za bardzo pejoratywnie

      Usuń
    2. no to jeszcze lepiej, pieniazek, serio? przeciez mozna sie udlawic, polknac, nie zauwazyc... co innego groszek nawet jak sie przeoczy to nic zlego sie nie stanie. masakra czeo to ludzie nie wymysla :D
      dla mnie to zabobon, tak jak czarny kot itp

      Usuń
    3. A ja uważam, że piękna tradycja! Co roku wyścig: kto tym razem trafi na pieroga z pieniążkiem? :3 I to szczęście, jeśli się uda. A pierogi schodzą bardzo szybko (dopóki ktoś nie trafi, jeśli komuś się uda przy pierwszej próbie, to po zabawie :c )

      Usuń
    4. sianko jest raczej odwzorowaniem, choć w malej skali, stajenki a groszek ma nam dać szczęście. Tak, jest on zabobonem i wokół świąt też ich sporo ale sianko nim nie jest :)

      Usuń
  26. haha, trudny konkurs :D ale wzięłam udział! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mimo, że bloga przeczytałam całego już chyba z 3 razy to i tak nie mogę powstrzymać się przed kolejną lekturą w postaci książki :) świetny konkurs, wymarzony prezent na święta!

    Wesołych Świąt!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. myslalam, ze chodzi o ilosc DO grudnia, wyslalam drugi raz :/ :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoją książkę już mam, i to jest najlepszy prezent jaki sobie kupiłam w tym roku :), nie mogę od niej oderwać wzroku, tyle informacji i przepisów. Wczoraj lukrowałam pierniki, a jutro wykorzystam żółtko na włosy, to się nazywa perfekcyjna pani domu :).

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna akcja pani Aniu :) Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Zuzi :-)

    Zgłosiłam się, może choć raz szczęście dopisze :P

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja mam pytanie zupełnie niezwiązane z konkursem ;)
    Słyszał ktoś coś o piance modelującej do włosów, która jednocześnie barwi włosy?
    cudo ma być nakładane na suche włosy i schodzić przy pierwszym myciu
    kuzynka koleżanki sąsiadki mamy (czy coś w ten deseń) słyszała o czym takim i poszukuje :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Przy wyborze zestawu kierowałam się oczywiście czekoladą ;P Książkę miałam sobie sprawić w prezencie na święta, ale nie wytrzymałam i już przeczytana ;) Z przyjemnością sprawię prezent w postaci książki koleżance, którą jakiś czas temu zaraziłam włosomaniactwem :) a widzimy się w Nowy Rok, więc jeśli nie wygram- kupię ;) ;)
    Życzę spokojnych, radosnych i przede wszystkim zdrowych Świąt! :)
    Ann

    OdpowiedzUsuń
  33. ale mega nagrody :) mnie bardzo interesuje poprawny wynik :) mam nadzieję,że nie długo się przekonamy :) ZAPRASZAM DO SIEBIE DZIEWCZYNY _ U MNIE TEZ INF> O ROZDANIU :)

    ściskam ! i ta pralinowa czekolada - mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wcieram w skore glowy wcierke z alkoholem i tak sie zastanawiam czy to nie niszczy mi tych kilku pierwszych cenrymetrow wlosow? Bo wiadomo ze jak wcieram to czesc wlosow najblizej glowy tez sa pokryte ta wcierka. Co o tym sadzisz?

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam nadzieje, że zgadłam hihi, nie mam bladego pojęcia jaka to może być liczba... lol

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochane, mam pytanie odnośnie farbowania henną. 1,5 roku temu rozjaśniałam włosy, dlatego kolor włosów po użyciu farb chemicznych wypłukuje się szybciej i połowa włosów jest delikatnie jaśniejsza. Teraz mam w planie nałożyć hennę Khadi orzechowy brąz i zastanawiam się czy kolor dalej będzie się tak wypłukiwać i czy przypadkiem nie będzie zielonej poświaty? Bardzo proszę o ewentualne wskazówki :) Pozdrawiam :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie zielonej poświaty, o to nie musisz się martwić. Kolor może się spłukiwać jeśli masz zniszczone rozjaśnianiem włosy, ale z każdym kolejnym farbowaniem będzie coraz bardziej trwały. Pamiętaj tylko, że nie możesz rozjaśniać włosów po hennie, bo wtedy masz zieleń murowaną:)

      Usuń
    2. Dziekuje serdecznie za odpowiedź :))

      Usuń
  37. Ciekawy konkurs, mnie też ciekawi oryginalny wynik i czy ktoś naprawdę to liczył. Ja sama zgadywałam, więc nie liczę na wygraną (:
    Orvence.

    OdpowiedzUsuń
  38. Jedna osoba może wysłać tylko jedną odpowiedź, czy można kilka?

    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba oczywiste, że jedna.

      Usuń
  39. Pierwszy raz spotykam się z takim pomysłem na konkurs :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam. Ciekawy blog i takie właśnie szukałam.
    Cieszę się, ze tu trafiłam.
    Pozdrawiam wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  41. Napisałam kilka liczb z licznika, potem wszystko zmazałam i tak w koło Macieju:)

    OdpowiedzUsuń
  42. ANWEN MAM PYTANIE, BO TY WYKONYWAŁAŚ ENCANTO I LEPIEJ SIĘ ZNASZ :) MAM 15 LAT I CHCĘ JE WYKONAĆ SAMA W DOMU, U MNIE W MIEŚCIE BYŁ TAKI PRZYPADEK, ŻE PO PROSTOWANIU WŁOSÓW TAKIEJ KOBIECIE WYPADŁY WŁOSY. CZY JEŚLI ZROBIĘ GO SOBIE SAMA PRODUKTEM Z ALLEGRO ISTNIEJE TAKA MOŻLIWOŚĆ? CZY WYPADNĄ MI WŁOSY? CZY MOGĘ ZROBIĆ TEN ZABIEG MAJĄC 15 LAT, CZY POCZEKAĆ DO 18?? PROSZĘ O POMOC!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze lepiej udac sie do innego miasta i bardziej profesjonalnego fryzjera o sprawdzonej reputacji?
      chyba nie warto ryzykowac....

      Usuń
    2. To nie można robić enacto przed 18-nastką?

      Usuń
  43. Anwen, w formularzu w nagłówku jest napisane "Konkurs świteczny" brakuje "ą" :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziewczyny! Pomóżcie :(( 4 miesiące temu pofarbowałam włosy Joanną, wcześniej dosyć często farbowałam włosy innymi farbami. Nigdy nie miałam problemów z wypadaniem włosów. Ale od 4 miesięcy, MASAKRA!! ;( ubyła mi połowa włosów, kiedy dotykam włosów na głowie, to czuje skórę przez palce, nawet siostra zapytała co się z nimi stało... Od 4 mies. piję herbatę ze skrzypu i pokrzywy, stosuje różne szampony wzmacniające, przyjmuje calcium panthotenicum, wcierki. I nic nie pomaga :( martwię się, że wyłysieje przez tą Joanne. Za każdym razem kiedy myje skalp to odczuwam pieczenie. Proszę, POMÓŻCIE! PORADŹCIE ~ zdesperowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlaczego najpierw nie zrobiłaś próby uczuleniowej wiedząc, że testujesz farbę której nigdy przedtem nie używałaś?

      Usuń
    2. Do lekarza...!

      Usuń
    3. Jeśli czujesz pieczenie skóry głowy, to może ta farba podrażniła ci skalp? Może zacznij używać delikatniejszych szampoów, np. Babydream z rossmana, czy alterra. ;) A drugi szampon przeciw wypadaniu, może seboradin? słyszałam że jest bardzo dobry :) Możliwe, że inne produkty też szkodzą twoim włosom, więc poczytaj skłądy, może po farbowaniu zmieniłaś pielęgnacje i to nasila wypadanie? Jeszcze pogoda itp, noś czapki, bo zimno też szkodzi skórze głowy, pozdrawiam :)

      Usuń
    4. Jeśli jest tak źle jak mówisz (i nie mówię tu nawet o wypadaniu, tylko o tym pieczeniu skóry), to przecież najprawdopodobniej wdał się u Ciebie jakiś stan zapalny albo nastąpiła inna, POWAŻNA reakcja, z którą należy iść do lekarza! Przyjmując różne wspomagacze wzrostu wspomagasz wzrost, ale ani nie zahamujesz takiego wypadania, ani nie zatrzymasz choroby. Idź do dermatologa.

      Usuń
    5. Dziękuje za odpowiedzi. Na wizytę u dermatologa mnie nie stać (studenckie życie) Ktoś powiedział mi, żebym podcięła włosy (mam do talii) ponieważ krótkie włosy mniej wypadają, będę mniej je szarpać... Czy same to zaobserwowałyście? Ja odkąd mam długie włosy (zawsze były do ramion) to mi wypadają, nie garściami jak po Joannie, ale jednak... Nie mogę zrobić kucyka nawet przy karku, nie mówiąc o normalnym, bo za bardzo ciągnie włosy. Ktoś tak ma?

      Usuń
    6. Też jestem studentką i chodzę do dermatologa "na NFZ". Co prawda, w moim mieście wiąże się to z tym, że muszę wstać przed piątą rano żeby ustawić się w kolejce, ale przynajmniej wizyta jest za darmo, a ja mam pewność, że sprawa jest załatwiona jak trzeba. To tak odnośnie poważnego problemu ze skórą głowy.

      Jeśli chodzi o samo wypadanie, to weź pod uwagę, że długie włosy wyglądają w wannie/na siteczku bardziej "przerażająco", bo nawet jak wypadnie ich tyle samo co krótszych, to jednak kłąb z nich stworzony jest większy. Podobnie rzecz ma się z ciemnymi włosami, które widać na tle białej wanny bardziej, niż te blond.

      Ogólnie Anwen wiele razy pisała zarówno o tym, że włosy "pod własnym ciężarem" NIE wypadają bardziej oraz o tym, że jednym z kluczy do ładnych włosów jest bardzo delikatne obchodzenie się z nimi. Delikatnie czeszemy, upinamy, suszymy itp., bo jakiekolwiek mechaniczne uszkodzenia bardzo im szkodzą. Wiele było też postów o różnych gadżetach i fryzurach, które mają mniej szkodzić włosom i warto popróbować - dla mnie koczek-ślimaczek czy Tangle Teezer to mordercy skóry głowy, ale Invisibobble uwielbiam :) Więc może któryś z dziesiątek pomysłów Ci pomoże z doborem fryzury. Natomiast z Twoim stanem zdrowia powinien pomóc Ci lekarz i naprawdę zachęcam Cię do próbowania. Bycie studentką to nie grzech, ale bycie niezaradną studentką i owszem ;)))

      Usuń
    7. Bycie niezaradną studentką ratownictwa medycznego to rzeczywiście grzech... co za subtelna złośliwość :) pytałam u różnych dermatologów, najwcześniej wizytę mogę mieć w maju a obawiam się że do tego czasu wyłysieje. Dziękuje za porady wszystkim, i zamykam ten wątek. Pozdrawiam!

      Usuń
    8. Proszę, nie dopatruj się złośliwości tam, gdzie jej nie ma :) Nie wiem też co ma do sprawy kierunek? Chodzi mi tylko o to, że śledzę wiele blogów o włosach, cerze, odżywianiu i zdrowiu i częstym zjawiskiem jest zadawanie pytań o nieraz naprawdę poważne przypadki - takie, które ewidentnie potrzebują porady lekarskiej, a nie zaleczania się domowymi sposobami. I jak ludzie odpisują na te pytania żeby iść do lekarza, a autorki bronią się tarczą z napisem "nie stać mnie, jestem studentką" to ciężko mi nie zareagować - przecież zdrowie powinno być chyba na pierwszym miejscu... Może pomóc Ci w szukaniu lekarza? Studiujesz może w Trójmieście? Chętnie pomogę jeśli tak!

      Usuń
    9. Anonimowy21 grudnia 2014 22:55
      "zamykam wątek"

      Usuń
  45. Anwen ile masz już odpowiedzi? :)

    OdpowiedzUsuń
  46. W zestawie II wszystko co byłoby świetnym prezentem dla mnie na święta :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetny konkurs! Zainspirowałaś mnie do zrobienia swojego świątecznego konkursu. Wszystko oprócz książki Radzki już mam więc dam szansę innym :D Powodzenia dziewczęta! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale super pomysł na konkurs :P

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja chciałam zapytać czy taki konkurs jest w 100% darmowy?Nie trzeba płacić ani za przesyłkę ani za żadną z nagród?Przepraszam, że pytam, ale pierwszy raz w czymś takim uczestniczę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w 100% darmowy :) za przesyłkę i nagrody płacę ja :))

      Usuń
  50. Jako że jestem nową obserwatorką bloga, toteż nie jestem całkiem pewna odpowiedzi. Choć przyjmując, że dziś masz ich ponad 40 mln to poniżej stu nie miałaś ;)
    No chyba że właśnie taki miesiąc wybrałaś, aby nas zmylić ^^
    No cóż, nie mogę się doczekać wyników konkursu i miejmy nadzieje, że nie pomyliłam się dużo.

    Pozdrawiam ciepło i życzę udanych świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kurcze, świetny pomysł! :)
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. A co jeśli wygrają 3 osoby, które wybrały ten sam zestaw? ;P

    OdpowiedzUsuń
  53. Boze narodzenie to 25 Aniu a nie 24

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MYSLENIE NIE BOLI . 25 to Boze Narodzenie i wlasnie 25 grudnia podała Anwen wyniki. Nie osmieszaj sie. Niektorzy nie umieja czytac ze zrozumieniem ale tu wyjatkiem nie jestes.

      Usuń
    2. No, widzisz - trzeba unieważnić wyniki, ta fatalna pomyłka zmienia cały konkurs ;(

      Usuń
  54. Wowo, gratuluję tylu wyświetleń. Pomyliłam się o jedyne 100 tysięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uuu a ja strzelałam w milion hahah, cudny pomysł na konkurs. Gratuluję zwycięzcom i już nie mogę doczekać się następnych konkursów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez, jeszcze se myslalam czy nie za malo podalam. Hehe ale to nic pomylilismy sie tylko o 10x :))))

      Usuń
  56. A mogłabym wiedzieć jaki jest dokładny wynik? Chcę się dowiedzieć o ile się pomyliłam :) z wykresu niewiele widzę. CC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyno no prosze cie przeciez wyraznie sie wyswietla na wykresie. Liczba wyswietlen w grudniu 2011 - 166 797 .

      Usuń
    2. pod wykresem jest dokładna ilość wyświetleń - 166 797:)

      Usuń
  57. moge sie dowiedziec jakie wyniki podaly dziewczyny? bylam blisko i nie wygralam- chcialabym sie dowiedziec jakie padly odpowiedzi wygranych ?

    OdpowiedzUsuń
  58. bylam calkiwm blisko

    OdpowiedzUsuń
  59. Dziękuję :-)

    Mam się do Ciebie odezwać na e-miala? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. wykres który załączyłaś niestety nie pokazuje ile blog miał wyświetleń w samym grudniu, tylko od początku istnienia bloga do grudnia 2011 miał w sumie 166 797 wyświetleń.Chyba że na wykresie zmieszczono różnicę.
    Polecam sprawdzić wykres.

    OdpowiedzUsuń
  61. Eh szkoda ze tak duzo sie pomylilam, marzylam o tych ksiazkach. Narazie niestety nie moge sobie na zadna z nich pozwolic.

    OdpowiedzUsuń