Mydła "Trawy i Zioła Agafii": Czarne, Białe i Kwiatowe - porównanie!


Takie porównanie obiecałam Wam jeszcze w zeszłym roku i bardzo często dostawałam pytania, o to które z tych mydeł jest wg mnie najlepsze i które polecam. Ci co czytają wnikliwie mojego bloga na pewno już się domyślili, że to właśnie "czarna" wersja przypadła mi do gustu najbardziej, ale pora chyba napisać dlaczego tak się stało.
Po pierwsze zapach

Każde z tych trzech mydeł pachnie zupełnie inaczej. Białe ma typowy, mydlany zapach (dawnego mydła w kostce), różowe pachnie również mydlanie, ale bardziej kwiatowo za to czarne ma naprawdę wyjątkowy zapach, który trafnie określił mój mąż stwierdzając, że to aromat kwiaciarni ;) czyli pomieszanych zapachów różnych roślin i kwiatów. Ja w nim wyczuwam dodatkowo nutkę ziół, w tym i brzozy, której listki mamy zatopione w mydle. W każdym razie ja ten zapach uwielbiam (pozostałe dwa na dłuższą metę mnie drażniły) i choćby z tego powodu mogłabym sięgać po czarną wersję najchętniej, ale jak za chwilę zobaczycie wyróżnia się ona nie tylko tym.


Po drugie konsystencja

Mydła białe i kwiatowe mają taką samą konsystencję. Jak dla mnie jest to jakby pasta, która powstała z rozpuszczenia mydła w kostce (taka jak dawniej tworzyła się gdy przez przypadek zostawiliśmy mydło w mydelniczce z wodą). Najlepiej rozprowadzić ją najpierw dokładnie na dłoniach (i spienić), a potem dopiero nakładać na włosy. Do umycia całej głowy nie potrzebujemy dużych ilości, bo oba te mydła pienią się bardzo obficie. Czarne znów się wyróżnia, bo jego konsystencja jest bardziej żelowa i aplikacja jest zdecydowanie prostsza i przyjemniejsza. Mydło jest też dzięki temu bardziej wydajne.

Po trzecie trwałość

To coś co mnie osobiście najbardziej zaskoczyło. Jakiś czas temu byłam zmuszona wyrzucić białą wersję mydła, bo się ewidentnie zepsuło. Zmieniło zapach (na bardzo nieprzyjemny) i delikatnie kolor. Wersję kwiatową po kilkunastu użyciach oddałam, więc nie wiem czy z nim też stało się to samo, ale czarne wciąż używam i absolutnie nic mu nie jest. Obie wersje stosowałam i przechowywałam dokładnie tak samo. Pilnowałam, żeby nie nalało się do nich wody, więc teoretycznie żadne z nich zepsuć się nie powinno. Być może to mi trafił się jakiś felerny egzemplarz, ale to też zadecydowało o tym, że to czarną wersję kupię jak tylko mi się skończy.

Po czwarte i najważniejsze efekt

Wszystkie trzy mydła świetnie oczyszczają włosy i sprawiają, że są one dłużej świeże. Po tym białym i kwiatowym ten efekt jest może nawet bardziej widoczny, ale niestety stosowane zbyt często podrażniały nieco skórę głowy i minimalnie przesuszały włosy. Przy czarnym, nawet stosowanym do każdego mycia nic takiego się u mnie nie działo. Poza tym przy jego użyciu mogłam już spokojnie nie nakładać odżywki i włosy nie były splątane, a wręcz były dobrze nawilżone i wygładzone. Białe i kwiatowe niestety trochę plączą, ale też nie jakoś szczególnie mocno. Wersja czarna dodaje też moim włosom najwięcej blasku i włosy po nim wyglądają po prostu najlepiej. Wszystkie trzy ładnie odbijają włosy od nasady i sprawiają, że wizualnie robi się ich nieco więcej. 

Składy

Aqua, Cedrus Deodara Oil, Davurica Soybean Oil, Abies Siberica Oil, Hippophae Rhamnoides Altaica Oil, Juniperus Communis Oil, Amaranthus Caudatus Oil, Rosa Canina Oil, Arcticum Lappa Oil, Linum Usitassimum Oil, Salvia Officinalis Intractum, Chelidonium Majus Intractum, Melissa Officinalis Intractum, Pulmonaria Officinalis Intractum, Chamomilla Recutita Intractum, Bidens Tripartita Intractum, Achillea Millefolium Intractum, Urtica Dioica Intractum, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamide DEA, Arctostaphylos Uva-Ursi Extract, Inula Helenium Extract, Polygala Sibirica Extract, Pinus Silvestris Extrakt, Alnus Glutinosa Cone Extract, Rhodiola Rosea Extract, Evernia Prunastri Extract, Usnea Barbata Extract, Picea Siberica Extract, Saponaria Alba Extract, Saponaria Rubra Officinalis Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Altaea Officinalis Extract, Rhaponticum Carthamoides Extract, Ozocerite, Tar, Inonotus Obliquus, Propylene Glycol Chenopodium Ambrosioides, Larix Sibirica Extract, Petrolium Distillates Oil , Methylisothiazolinone.

Białe:
Aqua, Cedrus Deodara Oil, Linum Usitassimum Oil, Amaranthus Caudatus Oil, Arcticum Lappa Oil, Cucurbita Pepa Oil, Chamomilla Recutita Oil, Rosa Canina Oil, Viburnum Prunifolium Oil, Triticum Vulgare Oil, Achillea Millefolium Intractum,    Arnica Montana Intractum, Salvia Officinalis Intractum, Trifolium Pratense Intractum, Crataegus Cuneata Intractum, Jasminum Officinale Intractum, Padus Racemosa Intractum, Salix Alba Intractum, Chamomilla Recutita Intractum, Taraxucum Officinale Intractum, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamide DEA, Melilotus Albus Extract, Ballota Nigra Extract, Leucojum Aestivum Extract, Adonis Vernalis Extract, Salix Alba Extract, Scutellaria Baicalensis Extract, Inula Helenium Extract, Althea Officinalis Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Saponaria Alba Officinalis Extract, Soponaria Rubra Officinalis Extract, Pinus Palustris Extract, Lamium Album Root Extract, Goat Milk, Beeswax, Royal Jelly, Oryza Sativa Strach, Water Avena Sativa Kernel, Kathon CG.


Kwiatowe:
Aqua, Cedrus Deodara Oil, Linum Usitassimum Oil, Arcticum Lappa Oil, Davurica Soybean Oil, Brassica Alba Oil, Hip pophae Rhamnoides Oil, Corylus Avellana Oil, Camelina Sativa Oil, Rosa Canina Oil, Pulmonaria Officinalis Intract, Calluna Vulgaris Intract, Hypericum Perforatum Intract, Tilia Cordata Intract, Origanum Vulgare Intract, Epilobium Intract, Chamomilla Recutita Intract, Salvia Officinalis Intract, Tusillago Farfara Intract, Centaurea Jacea Intract, Leuzea Carthamoides Intract, , Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamide DEA, Anemome Sylvestris Extract, Adonis Sibirica Extract, Malva Sylvestris Extract, Melilotu Officinalis Extract, Aralia Mandshurica Extract, Phellodendron Amurense Extract, Hesperis Sibirica Extract, Sorbus Aucuparia Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Saponaria Alba Officinalis Extract, Saponaria Rubra Officinalis Extract,   Polygala Sibirica Extract, Beeswax, Propylene Glycol Chenopodium Amrosioides Extract, Mel, Propolis, Nectar Floralis, Pollen, Methylisothiazolinone.


Strasznie długie, więc mam nadzieję, że wybaczycie mi to, że nie opiszę wszystkich składników. Zainteresowane osoby na pewno bez trudu znajdą potrzebne informacje. To co dla mnie istotne to po pierwsze SLES- występujący we wszystkich trzech wersjach, a po drugie składniki aktywne, które wyróżniają poszczególne mydła. W czarnym znalazł się wosk ałtajski (działa ochronnie), dziegieć (przeciwłupieżowy i przeciwłojotokowy) i czaga brzozowa (przeciwbakteryjna). W białym mleko kozie (zmiękcza), wosk pszczeli (ochronny), mleczko pszczele (nawilża), skrobia ryżowa (chroni i absorbuje tłuszcz) i mleko owsiane (nawilża). W kwiatowym zaś wosk pszczeli (ochronny), miód (nawilża), propolis (odżywia), nektar kwiatowy (nawilża) i pyłek kwiatowy (zawiera witaminy i minerały). Wszystkie te dodatkowe składniki znalazły się już na końcach składów i niestety ich działanie jest słabo wyczuwalne, a szkoda, bo pod tym względem zarówno wersja biała jak i kwiatowo prezentują się naprawdę ciekawie.


Jestem ciekawa czy ktoś z Was też próbował wszystkich wersji i która Wam najbardziej przypadła do gustu :) Ja planuję w najbliższym czasie zamówić sobie jeszcze Mydło Cedrowe, o którym również słyszałam wiele dobrego, a które ma mniejszą pojemność i niższą cenę, więc nawet jak sprawdzi mi się gorzej od czarnego to nie będę aż żałowała zakupu. 


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

122 komentarze:

  1. Nie miałam żadnego z nich. Jednak to czarne mydło strasznie mnie kusi, naczytałam się tylu dobrych opinii, że tylko czekam na dodatkowy zastrzyk gotówki, żeby zaszaleć i sobie je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie używam już niczego innego do mycia włosów niż czarnego mydła Babuszki Agafii. to był strzał w dziesiątkę do moich przetłuszczających się włosów. dodam, że jest bardzo wydajne, bo używam je od maja/kwietnia zeszłego roku, a jestem dopiero w połowie drugiego opakowania :)

      Usuń
    2. Rose - używasz tego produktu przy każdym myciu? Włosy nie potrzebują już niczego innego?

      Usuń
  2. ja kupiłam miodowe i na razie zachwycona jestem zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uwielbiam mydło miodowe :) Tańsze, bardziej delikatne i ta wydajność! :)

      Usuń
    2. Również bardzo lubię mydło miodowe. Używam go przede wszystkim do mycia twarzy i w tej postaci spisuje się bardzo dobrze.
      Magda

      Usuń
    3. A u mnie miodowe podrażnia skalp, a twarz mogę nim myć bez problemów. W cedrowym także myję twarz ( włosów już się bałam po przygodach z miodowym) i też fajne, może nawet fajniejsze, ale ma specyficzny zapach... mnie kojarzy się z męską wodą CEDAR WOOD.

      Usuń
    4. Skusiłam się na miodowe mydło. Pachnie ciekawie, ale mnie ten zapach mdli. Może do ciała i twarzy bardziej niż do włosów - przynajmniej u mnie. Po miodowym mydle mam podrażniony skalp , po cedrowym mydle tak nie było i włosy dłużej zachowywały świeżość.

      Usuń
  3. U mnie się najbardziej sprawdza kwiatowe, ale rzeczywiście przesusza przy częstym stosowaniu a ja ciągle mam ochotę używać :( to takie love/hate

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo z czarnym - uwielbiam jego zapach i konsystencję, ale mogę używać go tylko od czas do czasu, stosowane codziennie potwornie przesusza zarówno włosy, jak i twarz czy skórę na ciele.

      Usuń
  4. Bardzo kusi mnie czarne mydło i kiedyś na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Baaardzo czekalam aż ktoś zrobi taki wpis :) Wiedziałam, że Ty najczęściej używasz czarnego, ale nie miałam pojęcia czym się od siebie różnią i czego oczekiwać. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy czarne mydło mogą stosować również blondynki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono nie zmienia koloru włosów. Tak, może być.

      Usuń
    2. tak, moga. jestem blondynka i używam. Tylko musisz zaopatrzyc sie w porzadna odrzywke. jest to jedyny produkt, ktory nie wywluje u mnie lupiezu i nawrotow ŁZS.

      Usuń
    3. Mogą,jestem naturalną blondynką i nic się nie dzieje.Bardzo lubię to mydło.

      Usuń
  7. Miałam czarne, używałam do mycia ciała i włosów. Włosy niesamowicie przesuszyło i podrażniło skalp, więc jako szampon musiałam odstawić... Teraz mam białe, uwielbiam jego zapach (kojarzy mi się z zapachem prania wieszanego przez babcię na placu), ale jako szamponu boję się używać :/

    OdpowiedzUsuń
  8. nie używałam, ale to czarne z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny, proszę o pomoc jezeli którakolwiek z was ma pojęcie w tym temacie. Od wielu miesięcy wypadają mi włosy i nie odrastają. Okazało się, że miałam wysoką prolaktynę (biorę bromergon) a żelazo i ferrytynę na dolnej granicy normy. Wczoraj znowu robiłam badania poziomu żelaza i ferrytyny : żelazo super, pośrodku normy, ale ferrytyna 18 przy dolnej granicy 20. Pół roku temu lekarz przepisał mi suplement tylko na niskie żelazo, a ferrytynę zignorował. O co właściwie z nią chodzi? Ponoć jeśli jej poziom jest niski to na nic wysokie żelazo. Czy można podnieść jej poziom? Do jakiego lekarza się zwrócić?

    Przepraszam, że nie na temat, ale może któraś z was mogłaby mi pomóc :-(..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypadanie włosów to może być skutek brania bromergonu. Ja przy tym draństwie miałam zawroty głowy - przy porannym wstawaniu lądowałam na podłodze.

      Usuń
    2. A robiłaś inne badania, hormony tarczycy, usg tarczycy? Ja osobiście znam tylko jedną osobę której włosy nie rosły i okazało się że to ma guza na tarczycy.

      Usuń
    3. Rok temu poziom hemoglobiny miałam na poziomie 7,7, a ferrytyny 3. Hormony ok. Przez 2 miesiące brałam żelazo na receptę, a potem Chela-Ferr bio-complex (żelazo chelatowane bez recepty), które biorę do dziś, chiciaż mniej regularnie. Wyniki badań są bardzo dobre, ale ferrytyna ciągle niska - ok 20. W internecie znalazłam informacje, że odpowiada ona za przyswajanie żelaza, ale mój lekarz (dobry) twierdzi że to są "zapasy" żelaza w organiźmie i na ich odbudowanie potrzeba sporo czasu. Mam nadzieję, że trochę pomogłam :)

      Usuń
    4. Do Lucyny, tak miałam robione inne hormony w tym androstendion, DHEAs i wszystkie hormony tarczycy; w lutym miałam też robione usg tarczycy - wzorowe. Wszystko ok oprocz prolaktyny i właśnie poziomu żelaza/ferrytyny.

      Usuń
    5. Ferrytyna magazynuje ok. 10-20 % żelaza w sercu i wątrobie i przez to jest pośrednim wskaźnikiem ilości żelaza w całym organizmie. Na wszelki wypadek podaj jakie masz inne wartości morfologii (szczególnie erytrocyty, hematokryt, RDW-CV i MCV, a ponadto MCH i MCHC), ale jeśli samo żelazo masz już w normie to moim zdaniem wszystko powinno być już na dobrej drodze :) Bierz regularnie żelazo (zwłaszcza, że te suplementy chelatowane są naprawdę świetne) i dbaj o jego zawartość w diecie, a przede wszystkim nie zamartwiaj się! :)

      Usuń
    6. Zupelnie przypadkowo czytam twoje pytanie i jednoczesnie opinie na wizazu o nafcie kosmetycznej. W zdaje sie trzeciej recenzji, pani pisze ze ma problem z wysoka prolaktyna i nafta jej bardzo pomaga. Sproboj, nafta kosztuje 5 zl!

      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=25949

      Usuń
  10. Mam to cedrowe i jestem z niego zadowolona - choć stosowane codziennie trochę wysuszało mi włosy na długości, i pod tym względem wolę jego miodowego kuzyna. Cedrowe pachnie lasem i kwiatkami, bardzo mi się podoba. Konsystencja i kolor za to są podobne do opisanych przez Ciebie przy czarnym mydle Babuszki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anwen - obficie, a nie obwicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) muszę być już chyba strasznie zmęczona, bo jak to zobaczyłam to aż się za głowę złapałam :D

      Usuń
  12. jeszcze nie próbowałam żadnego, ale w końcu chyba spróbuję hurtem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. już nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku!!!!!!!!!nie wspieram Putina...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaah dobra kmina :)

      Usuń
    2. po co kupować te rzeczy? przecież zbliża się wojna i wszystko przepadnie!!!!!! Dziewczyny wyprostujcie sobie wlosy czy pokręćcie gorącym żelazkiem bo macie jeszcze możliwośc zobaczyć siebie w takiej odslonie- wasza dalsza pielegnacja nie ma sensu i tak wszyscy zginiemyyyyy!

      Usuń
    3. Dobra szydera, ale nie ma nic złego w tym pomyśle. :D Zwłaszcza, że we wszystkich dużych miastach jest mydlarni od groma, gdzie można się zaopatrzyć w fajne, naturalne kosmetyki (nie ze stajni pervoe reshenie). Czarne mydła tyż są. ;)

      Nic nie jest niezastąpione w dobie mega-giga wyboru produktów, więc każdy sam decyduje, co chce dać na głowę i jaki koncern wesprzeć. :)

      Usuń
    4. a ja kupie chetnie i nie bede wpieprzac jablek na okraglo bo tak trzeba:)

      Usuń
    5. nie no, mówię serio...weszlam dzis sobie na stronkę sklepu z rosyjskimi kosmetykami, wrzuciłam do koszyka kilka rosyjskich produktów i myślę sobie 'no nie, nie ma opcji, oni nie chcą naszych jabłek to ja nie chcę ich kosmetyków'. Poszlam do hebe i kupiłam 3 maski kallosa:) może i nie polski produkt ale przynajmniej nie rosyjski aaaa pffff

      Usuń
    6. Bardzo idiotyczne. I teraz powiem prawdę. Polacy wtrącają się wszędzie ze swoją nienawiścią. I nawet po takim czasie nie potrafią poprawić relacji ze swoim sąsiadem. To co jest w mediach to wielka ściema. Mogliście się o tym przekonać, gdy była mowa o 'zaginionej Madzi'. W TV zapychają tymi oszczerstwami czas na antenie, przecież w lato jest sezon ogórkowy i nic się nie dzieje. A Putina na pewno nie interesuje to czy jakieś kosmetyki z jego kraju zejdą czy nie. To sprawa producenta, który co najwyżej zobaczy, że w tym kraju nie ma popytu na to i 'przeniesie się.

      Usuń
    7. Tak cala sytuacja na ukrainie i putin to sciema zeby zapchac czas antenowy wbsezonie ogorkowym. Buahaha..

      Usuń
    8. Sory za spam, ale nie ja zaczęłam, a reagować trzeba. Polska niepotrzebnie się wtrąca. Tylko kłopoty na nas zniesie. Ciekawe, czy w takim przypadku Ukraina też by nam tak pomagała? Niech sobie radzą sami albo niech wstąpią do UE. Nam kłopoty z Rosją potrzebne nie są.
      Trzeba utrzymywać silne państwo, bo i u nas powtórzy się sytuacja z carycą Katarzyną "dla dobra...."

      Usuń
    9. Ściema z Putinem i ściema przede wszystkim z jabłkami. Pracując całe lata w handlu dobrze wiem co to odpowiedni marketing :D Trochę krzyku i już kabzy się nabijają po sprzedaży bez potrzeby całej otoczki sprzedaży... :P Ja nie zjem jabłek na złość... wszystkim bo jestem uczulona :P :P :P

      Usuń
    10. Moja droga Ukraińcy zabijali Polaków w okrutny sposób.

      A co do kosmetyków rosyjskich, kupuję i kupować będę.

      Usuń
    11. Tak moje drogie to wielka ściema. Jeżeli każdy wierzyłby w te wszystkie głupoty na antenie zwariowałby. U nas PL prowokują do nienawiści. Ukraina Polsce by nie pomogła, no tam politycy mają rozum. Walczą o swoje. I nie mieszajcie przedawnionej historii do tego, bo Ukraina sama w sobie nie jest złym państwem. Tylko biednym. Nikt z nas nie wie jak to było kiedyś. Dla mnie liczy się sprawa tu i teraz. Wojny światowej nie będzie chyba, że nasi kochani politycy porwą się z motyką na słońce. U nas w PL płacimy podatki za wszystko. Pracujemy od rana do wieczora lub... szukamy roboty, bo bezrobocie. W innych krajach siedzą w kawiarenkach, nie płacą za dom i. To wszystko legalnie. Podróżuję wiele lat. A ja z Rosji kosmetyki kupować będę :)

      Usuń
    12. Rzez na wolyniu to dla ciebie przedawniona hisoria? Brawo. Absolutnie nie toleruje propagowania nienawisci, ale jak mozna mowic, ze wojna i rzez to przedawnione, niewazne sprawy?! Jestem w szoku! Mam nadzieje, ze to niepopularne poglady w mlodym spol. ktore sama z reszta reprezentuje...

      Usuń
    13. Rozumiem, że dziadkowie mogą czuć do tego narodu niechęć, ale młodzi ludzie zaczynają od początku.

      Usuń
    14. Ale na rosyjskim gazie to się gotuje ;]

      Usuń
  14. Może to głupie pytanie, ale po tych mydłach nie plączą się włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytalas post?

      Usuń
    2. U anwen akurat nie, u innych może tak. To są subiektywne opinie.

      Usuń
    3. najfajniejsze efekty miałam po myciu białym mydłem. nie plątały się a wręcz były miękkie. Przetestowałam już wszystkie. Po innych musiałam uzyc odżywki żeby łatwiej się rozczesać

      Usuń
  15. jaka jest pojemność takiego mydełka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tysiącpięćsetstodziewęćset...co za mlodzież teraz leniwa taka...jak nie napisać, nie podac gotowego pod nos ta sami nie sprawdzą...wpisać sobie samemu w google to nie łaska??

      Usuń
  16. Kiedyś zastanawiałam się nad czarnym mydłem, ale w obecnej chwili jestem już zniechęcona/znudzona rosyjskimi kosmetykami. Znalazłam swoją włosową drogę, więc odpuszczam sobie eksperymenty z babuszką agafią. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze:) Ważne mieć swój sprawdzony zestaw:)
      Mnie też już kosmetyki rosyjskie nie nęcą.

      Usuń
  17. Ja za to miałam czarne Babuszki Agafii i Czarne z PO i zdecydowanie PO biję Agafię na głowę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Można gdzieś w Krakowie stacjonarnie je kupić? Czy tylko przez internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe zobacz. Maja tam ruskie kosmetyki na pewno - ale nie wiem czy to akurat mydło :-)

      Usuń
    2. Na ul. Długiej w drogerii Jasmin :)

      Usuń
    3. Jasmin, ul. długa. Ale z tego co kojarzę, mydełka nie są na dziale włosowym, tylko ogólnym, tuż jak się wejdzie. ;)

      Usuń
    4. Dziękuję bardzo za pomoc :)

      Usuń
    5. Na ul. Rydla w sklepie Pronatures.

      Usuń
  19. Czarne niedługo będzie moje ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam tylko czarną wersję, też lubiłam ją za ten świeży i nietypowy zapach. Podoba mi się uniwersalność tych mydeł, czarne świetnie sprawdzało się na włosach, wyleczyło też zmiany na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W zyciu nie słyszałam o czyms takim jak mydło do włosow, normalnie sie chyba starzeje :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam żadnego, mam za to cedrowe Babci Agafii i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czarne mydło nadaje się do codziennego stosowania ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wół masz napisane w poście, że nawet stosowane codziennie nie przesuszalo wlosów. Ale żeby się o tym przekonać trzeba kupić i wypróbować na sobie...

      Usuń
  24. Mam pytanie, trochę nie z tematem :D próbował ktoś odżywki Elisse z biedronki? Opłaca się ją kupić? Ma dobry skład ?:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba się jednak skuszę na te czarne ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam właśnie pierwsze tego typu mydło czarne. Jak dla mnie super. Po pierwszym użyciu moje włosy były gładkie, błyszczące, nawilżone :D Jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  27. Swietny wpis,napewno skusze sie na mydelko:) kupilam ostatnio mydlo Wardi Shan ... szczerze to moje wlosy sa twarde strasznie po zastosowaniu a gdy dodam odzywke od nasady to okropnie tluste.. gdy zaaplikuje od polowy wlosa odzywke to od nasady szalenie dalej twarde.. jakas rada droga Anwen? Mialas moze w swojej karierze takie mydlo?
    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wardi Shan uzywa sie do twarzy, nie do włosów

      Usuń
    2. Ja mam Wardi Shan hair tonic..

      Usuń
  28. Nie miałam jeszcze żadnego z tych mydełek, tak kocham mycie odżywką, że chyba się nie przełamię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mylo dla bani, lol

    OdpowiedzUsuń
  30. nie mam instagrama wiec przepraszam, że tu zaśmiecę, ale świerszcze nie gryzą dopóki nie bedzie się ich dręczyć. mieszkam na wsi i bardzo często je wynoszę z domu nie powinno się ich bać,są pozyteczne, pozostawione wieczorem na werandzie dają niesły koncert :) Babcia zawsze mi mówiła, że to Filip z pszczółki Mai:)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie stosowałam jeszcze mydeł do włosów,więc jest to dla mnie nowość,ale jeśli miałabym wybrać pośród tych 3 to zdecydowanie postawiłabym na czarne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo polecam cedrowe, ja kompletnie nie mogę używać mocnych detergentów bo skutkuje to sypaniem się z głowy, a cedrowe jest delikatne i bardzo dobrze myje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Anwen, Dziewczyny. Czy u Was szampon aloesowy (a także mocznikowy?) Cien o którym było wspomniane na blogu jest normalnie dostępny w Lidlu? Czy może to była taka tymczasowa promocja. Chciałam go wypróbować, ale nie mogę go nigdzie dostać. Pafuś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byla chyba tymczasowa promocja, bo u mnie tez ich juz nie ma, niestety ;( pozostaje czekac az znowu sie pojawia
      A.

      Usuń
    2. U mnie w Lidlu są jeszcze na półkach.

      Usuń
    3. w jakim mieście??

      Usuń
    4. Nie jestem pewna czy szampony sa ale napewno sa balsamy z mocznikiem w niemieckim lidlu

      Usuń
  34. Hej :) Czuję się wezwana do tablicy, z tych mydeł miałam białe, teraz mam kwiatowe. Białe wydajne jak szatan, starczyło mi i mamie na rok, do mycia ciała co 2-3 kąpiele. Na głowie akurat zrobiło mi tragedię :P
    Przez rok zapach ani trochę się nie zmienił, musiałaś trafić na felerny egzemplarz.
    Co do składów - zielnik i olejownik na przedzie też się różni i to będzie mieć wpływ na działanie :p

    OdpowiedzUsuń
  35. Mydła do włosów muszę sprawić żonie

    OdpowiedzUsuń
  36. na moich włosach mydło cedrowe sprawdziło się lepiej niż czarne

    OdpowiedzUsuń
  37. Coś czuję, że niedługo na blogach włosomaniaczek będę czytała o czarnym mydle :D Ale wszystkie te mydła mają bardzo ciekawe składy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen, czy metoda inwersji pomoże jeśli zamiast oleju wybiorę wcierkę Jantar ? Czy musi być koniecznie olej? A czy można podgrzewać Jantara?

    OdpowiedzUsuń
  39. Strasznie kuszą te mydełka, ale na razie mam bana zakupowego ^^'
    Anwen był może wpis o dobrych produktach chroniących przed temperaturą (lokówki chociażby) ?
    Jeśli nie zrobiłabyś taki ? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Anwen ja nie na temat ale pilnie potrzebuję pomocy. Robiłam drugi raz encanto i tym razem mi nie wyszło tzn włosy nie są idealnie proste. Myślisz, że miesiąc po nieudanym encanto mogę zrobić zabieg keratynowy z alfaparf? Muszę coś zrobić bo moje włosy beznadziejnie się układają bez tego a nie chcę ich prostować. Czy alfaparf można robić w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A włosów się nie przeproteinuje w ten sposób? Miałam robione encanto na wyjątkowo popalonych włosach miesiąc po miesiącu i jakoś nie ma takiego efektu jak się spodziewałam: po drugim jakby nie było różnicy, tylko popalonych włosów jakby mniej (odpadły :( ).

      Usuń
  41. Szukam dobrej termoochrony. Codziennie uzywam suszarki i od czasu do czasu prostownicy. Czy ktos kto potrafi interpretowac sklady moglby mi pomoc :) z gory dziekuje. Water, Amodimethicon , Glycerin, Propylene Glycol, PEG-12 Dimethicone, PVP, Polysorbate 20, Cetylpyridinium Chloride, DMDM Hydantoin, Trideceth-12, Cetrimonium Chloride, Benzophenone-4, Triethanolamine, Disodium EDTA, Hydrolyzed Silk, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Ascorbic Acid, Niacinamide, Biotin.

    OdpowiedzUsuń
  42. Kupiłam w czerwcu czarną wersję. Jestem bardzo zadowolona z jego działania zarówno na włosy , skalp jak i na skórę. Po szamponie baby dream długo męczyłam się z podrażnionym skalpem i właściwie do tej pory często się buntuje. Zauważyłam jednak ,że czarne mydło bardzo łagodzi te podrażnienia , skóra głowy jest ukojona , nie swędzi. Pozytywnie wpływa też na stan włosów ,są miękkie , sypkie i nawet bez odżywki nie mam problemu z ich rozczesaniem. Poza tym jest baardzo wydajne , mam je od początku czerwca i nie wiem kiedy się skończy. : D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja miałam czarne i białe mydło. Czarnego miałam 2 pudełka - 1 pudełko to był hit do wszystkiego, a w przypadku 2 strasznie wysuszało mi włosy i skórę głowy, pomimo że mydła używałam na zmianę z szamponami i pomiędzy 1 a 2 pudełkiem miałam spory odstęp.

    Białe nie nadawało się do mycia włosów, bo ich nie domywało i zostawiało osad. Też mi się zepsuło (nie wiem czy zepsuło to dobre stwierdzenie) - pojawił się taki żółty osad , jakby zjełczałego oleju lub wytrąconego oleju - nie wyrzuciłam go jednak, tylko moczyłam w nim nogi lub czasem prałam w
    nim. Generalnie najlepiej używało mi się go do moczenia nóg i mycia ciała, żałuję że się mi skończyło, bo do moczenia nóg było moim hitem.

    Miałam też Aleppo z PO i ono było trochę bardziej delikatne od czarnego mydła i miało delikatny różany zapach - przy końcu pudełka tego zapachu już nie czułam, nadawało się do mycia włosów.

    Niedawno kupiłam cedrowe z Banii Agafii i pistacjowe "detox" z nowej serii Dr. Bio.
    Nie myłam jeszcze żadnym włosów.

    OdpowiedzUsuń
  44. ja też chcę czarne !!! i będę mieć na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie znam tej firmy, ale wydaje się ciekawa :)
    zapraszam: http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja właśnie skończyłam cedrowe i dziś pierwszy raz umyłam czarne. Jak na razie jeszcze trudno powiedzieć które lepsze, cedrowe było świetne, ale na pewno te mydła na stałe zagoszczą jako myjadło do włosów. Niebo lepsze od szamponów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Cześć. Czym mogę zakonserwować wcierkę z kozieradki? Czy może być to gliceryna, woda brzozowa lub pokrzywowa? W jakich proporcjach? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ooo jak cudownie, że napisałaś takie porównanie. Mi zabrakło zapału podczas przeglądania internetu. Teraz już wiem, że wybiorę czarne:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam te czarne i dla mnie jest słabe nijak się ma do klasycznego czarnego mydła np. z Alepii czy Organique lub Skarbów Maroka. Ten rosyjsko-ukraiński produkt to dla mnie raczej a'la czarne mydło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nazwy to raczej tylko zbieg okoliczności, przecież to rosyjskie w żaden sposób nie próbuje nawet udawać tego marokańskiego ;) Agafia ma po prostu w ofercie trzy produkty myjące ze słowem "mydło" w nazwie i traf chciał, że jedno z nich jest czarne - ale na tym podobieństwa się kończą. Choć pamiętam, że nawet Anwen uległa pokusie i chyba kiedyś spróbowała umyć włosy za pomocą savon noir. Ja po czymś takim zostałabym chyba łysa :D

      Usuń
  50. Hej. :) Wiem, że trochę nie na temat, ale mam pewien problem. Mam włosy mocno falowane z natury i odkąd zaczęłam o nie świadomie dbać (katowałam je prostownicą, codziennie 250 stopni) to skręt baaaaaardzo się poluźnił. Olejuję włosy, używam delikatnych szamponów i raz na jakiś czas mocniejszy. Co mycie nakładam maski, ale maski nakładam na włosy po każdym myciu od kiedy pamiętam. Czasem też robię płukanki. Nie mam pojęcia co mogę zrobić, żeby były takie jak dawniej, a co najdziwniejsze, były takie, gdy bardzo je niszczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większości zakręconych włosomaniaczek udaje się prędzej czy później wyczuć które produkty i w jaki sposób wpływają u nich na jakość skrętu. Może to być cała grupa składników (np. proteiny), konkretny składnik (np. keratyna) albo konkretne połączenie (np. proteiny z odrobiną emolientów). Odkrywa się to raczej metodą prób i błędów...

      Usuń
  51. Dziękuję Ci Anwen!
    Zawsze miałam ogromny problem z puszącymi się włosami. Nigdy nie mogły być jedną, gładką taflą, zawsze odstawały mi miliony krótszych włosków. Nawet, kiedy zaczęłam je pielęgnować, problem nie minął do końca. Kompletnie nie wiedziałam, co robić, tym bardziej, że moje włosy były zdrowe i zadbane, ani jednej rozdwojonej końcówki. Aż w końcu za Twoją sprawą, no i paru innych blogerek, jednak się przemogłam, zaczęłam myć włosy odżywką.
    I to było moje wybawienie!
    Minęły dwa tygodnie, od kiedy zaczęłam, a moje włosy wyglądają z każdym myciem coraz piękniej! Teraz znowu myślę, że pielęgnacja jednak potrafi zdziałać cuda, tylko trzeba próbować, próbować i się nie poddawać!
    Apel do wszystkich dziewczyn, które tracą wiarę w swoje włosy ;) Nie poddawajcie się i nawet, jeśli coś wyda wam się dziwnym rozwiązaniem, spróbujcie, to naprawdę nic nie kosztuje, a może to właśnie będzie przełom w waszej pielęgnacji!
    Wreszcie jestem szczęśliwą włosomaniaczką i wszystkim, którzy jeszcze nie osiągnęli tego ogromnego szczęścia, życzę wytrwałości i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam czarne od kilku miesięcy i jestem nim tak samo zachwycona :) Polecam je koleżankom :D Niektóre nie wierzą, że dotykają 3dniowej głowy a tam tylko śliskość włosów :D Jest wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  53. A mi się czarne teź popsuło - zaczęło strasznieeee śmierdzieć , ale przy samym dnie dosłownie końcówka :P. Ale w sumie przynajmniej mozna miec nadzieje ze to nie jedna wielka chemia...:-D

    OdpowiedzUsuń
  54. hej anwen mam prośbę zrobilabys mi w wolnym czasie recenzje szamponu care&go z biedronki chodzi mi o ten do skóry wrażliwej z ekstraktem z aloesu... chodzi głównie o skład i czy nadaje się do suchych kręconych wlosow. Ania

    OdpowiedzUsuń
  55. Kochane włosomaniaczki czym zwilżacie włoski przed olejowaniem jeżeli nie chcecie nakładać go na suche włosy? Z czego dostępnego w domu mogłabym zrobić jakąś mgiełkę do rozpylenia na włoski przed nałożeniem oleju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz popróbować, są setki potencjalnych składników :) Od hydrolatów, poprzez sok z aloesu, napary z różnych ziółek czy nawet zielonej herbaty, roztwory półproduktów (gliceryny, witamin, mleczka pszczelego itp., itd., etc.)... Z takich rzeczy, których nie trzeba zamawiać przez internet proponowałabym właśnie glicerynę, sok z aloesu i wyciśnięte kapsułki witaminy E, ale musisz sama wyczuć swoje włosy :)

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedź, myślę że napary z ziółek to świetny pomysł dla moich włosków, mam farbowane włosy na rudo, więc myślę że dobrym pomysłem może być napar z hibiskusa :-))

      Usuń
  56. Kupiłam czarne zachęcona opiniami i jestem zachwycona! Włosy są tak miękkie, nawet bez nakłądania odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  57. Jak na razie posiadam czarne mydło i jestem wręcz oczarowana nim : ) planuję zakupić wersję kwiatową a nad białym porządnie się zastanowię ; )

    OdpowiedzUsuń
  58. Anwen:) Jak często podcinasz włosy? Czy uważasz, że ważne jest regularne podcinanie włosów, nawet jeśli nie są one mocno zniszczone? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  59. Myślę, że w kwestii włosów dopiero teraz odkrywamy jak bardzo skomplikowana jest ich struktura oraz jak bardzo są wrażliwe na to co jemy lub na co chorujemy. Gratuluję bloga jednocześnie zapraszam w odwiedziny do mnie, dzisiaj wszystko o brwiach
    www.agnieszka-wysocka.blog.onet.pl
    Zapraszam Agnes

    OdpowiedzUsuń
  60. Jeśli pytanie padło wcześniej to przepraszam ale komentarzy jest tak dużo ze nie mam siły wszystkiego przeczytać :)
    Zauważyłam że mydła mają różne miejsca produkcji, jedno jest estonskie a drugie rosyjskie a niby to to samo czarne mydlo. Zastanawiam się czym się różnią. Ktoś coś wie?

    OdpowiedzUsuń
  61. czarne mydło jest NIE TYLKO DO WŁOSÓW I SKÓRY. Ja trafiłam na nie w książce " Sztuka sprzątania" Idealne do sprzątania w domu, mama odplamiał sobie nim ulubiony sweter (gdy nie podziałał Vanish i Ludwik) - czarne mydło poradziło sobie z plamą. Produkt, który wychodzi poza przysłowie, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. TEN PRODUKT JEST DO WSZYSTKIEGO. Dzięki używaniu mniejszej ilości chemii w domu dbamy przecież o siebie i swoich najbliższych.
    innych nie miałam wariantów, dziś dopiero zakupiłam kwiatowe ( i czarne oczywiście ;))

    OdpowiedzUsuń
  62. niestety skład mydla czarnego, a podejrzewam, że i pozostałych nie jest do końca prawdą. SLS jest na samym początku (2pozycja), podobnie Methylisothiazolinone także jest na początku. Rosyjskie kosmetyki nie są obięte normami UE dot. podawania skadu wg. procentowej zawartości składnika. Sama zachęcona składem, głównie daleką pozycją SLS zakupiłam mydło. Jednak po otrzymaniu zobaczyłam zupełnie inną kolejnosć składu. Doczytałam również, że mydło wyprodukowano w Estonii. Napisałam do sprzedawcy z prosbą o wyjaśnienie. W odpowiedzi uzyskałam informację, ze produkcja faktycznie została przzeniesiona do Estonii ( choc część produktów tej marki w dalszym ciągu pochodzi z Rosjii). Stąd wynikają tez różnice w składzie. Produkty estońskie uwzględniają kolejność składu wg. norm UE, rosyjskie już nie. Produkty tej firmy bardzo lubię, miałam ich już całkiem sporo. Miejcie jednak na względzie, że podana kolejnosć składu nie jest kolejnością wg. procentowej zawartosci, czyli taką do jakiej przyzwyczajnone jesteśmy w europejskich kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mam taką samą sytuację z mydłem kwiatowym również wyprodukowanym w Estonii. Skład wg norm europejskich wygląda następująco: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Hydrogenated Starch Hydrolysate (skrobia), Cocamide DEA, Glycol Distearate, Dimethiconol , Polyquaternium-44, TEA-dodecylbenzenesulfonate, Geranium Sibiricum Extract*(bodziszek syberyjski), Pulmonaria Officinalis Extract* (miodunka plamista), Origanum Vulgare Leaf Extract* (lebiodka pospolita (oregano), Angelica Archangelica Root Water* (dzięgiel litwor), Hypericum Perforatum Extract *(dziurawiec), Tilia Cordata Flower Water*(kwiat lipy), Chamomilla Recutita Flower Water* (rumianek), Salvia Officinalis Leaf Extract*, (szałwia) Cortusa Sibirica Extract*(zarzyczka syberyjska), Centaurea Cyanus Flower Water* (chaber), Magnolia Liliflora Flower Extract*(magnolia), Anemonoides Altaica Extract* (zawilec ałtajski), Hesperis Sibirica Extract* (wieczornik syberyjski), Aralia Elata Root Extract (aralia wysoka), Melilotus Officinalis Water*(nostrzyk żółty), Malva Sylvestris Extract*(ślaz dziki), Sorbus Sibirica Extract*(jarząb syberyjski), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Sophora Japonica Flower Extract (perełkowiec japoński), Pinus Sibirica Seed Oil (olej z nasion sosny syberyjskiej), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej rokitnikowy), Rosa Canina Fruit Oil* (olej z dzikiej róży), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej z modraka abisyńkiego), Сorylus Avellana Seed Oil (olej z orzecha laskowego), Glycine Soja Oil* (olej sojowy), Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany), Arctium Lappa Root Extract (olej łopianowy), Camelina Sativa Seed Oil*(lnicznik siewny), Сera Alba (wosk pszczeli), Trifolium Pratense Flower Extract (koniczyna), Camellia Sinensis Leaf Extract* (herbata chińska), Anastatica Hierochuntica Extract (anastazika rezurekcyjna), Mel* (miód), Propolis Еxtract*(propolis), Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy), Gypsophila Paniculata Root Extract (gipsówka wiechowata), Saponaria Officinalis Root Extract* (mydlnica lekarska), Glycyrrhiza Glabra Root Extract*(lukrecja), Festuca Altaica Extract*(kostrzewa ałtajska), Crepis Sibirica Extract *(pępawa syberyjska), Citric Acid, Parfum, Methylisothiazolinone, CI 15985, CI 19140.
      (*)- składniki organiczne

      Usuń
    2. Kupiłam w zeszłym tygodniu czarne i cedrowe. czarne wyprodukowane w Estonii a cedrowe w Rosji. Kupiłam w jednym sklepie... Przetestowałam już dawniej kwiatowe - zepsuło mi się, zaczęło dziwnie pachnieć, miodowe w porządku choć zapach trochę dziwny a białe zużyłam do ostatniej "kropelki" i wg mnie było najlepsze ze wszystkich. Szczególnie dla moich włosów.

      Usuń
    3. Mydło cedrowe (produkowane w Rosji) w sklepie internetowym empik jest teraz w promocji za 14 zł

      Usuń