O czym marzy włosomaniaczka czyli...

Co prawda moja kosmetyczna szafka wciąż pęka w szwach i przez najbliższe pół roku mam co testować, ale jestem kobietą i zawsze znajdzie się coś nowego co chciałabym mieć. Ostatnio tych zachcianek nazbierało się sporo, a że na zakupy prędko się nie wybiorę to pomyślałam, że chociaż na blogu podzielę się nimi z Wami i może okaże się, że przynajmniej część z nich tak naprawdę wcale nie zasługuje na uwagę ;)








1. Szampony:

Moja wielka miłość czyli aloes w szamponie Jason zajmuje aż 84% składu i choć dalej mamy SLS, to nie sądzę, żeby robił mi krzywdę w takim towarzystwie. ten szampon jest na mojej chciejliście już od kilku dobrych miesięcy (jak nie lat) i pewnie prędko się na niego nie zdecyduję, bo zamawiając przez internet nie lubię kupować tylko jednego produktu (wysyłka się wtedy zupełnie nie opłaca), a jak na razie w helfach nic mi się więcej nie rzuciło w oczy. Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45278


Drugi szampon, o którym marzę i który mam wrażenie sprawdziłby się świetnie na moich włosach to Big z Lusha. Niestety od dawna nie miałam okazji odwiedzić tego sklepu stacjonarnie, a ceny na necie są jak zwykle zawyżone, więc pewnie jeszcze trochę powisi na mojej liście 'do wypróbowania'. Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=35320&next=1

2. Oleje 

Oleje to chyba jedna z najliczniejszych grup produktowych w mojej 'kolekcji' zwłaszcza biorąc tempo ich zużywania ;) Mimo wszystko są wciąż dwa, które chce pomimo tych zapasów. Pierwszy z nich to ukochany olej z pestek śliwki, który ubóstwiam za piękny, marcepanowy zapach i działanie. Dla przypomnienia TU znajdziecie mój wpis na jego temat.

Drugi olej - jabłkowy to dla mnie zupełna nowość, której jeszcze nie miałam okazji przetestować. Znalazłam go przy okazji robienia wpisu o jabłkach i od tamtej pory nie udało mi się go jeszcze zamówić :( Podobno idealny na włosy, ale chciałabym się o tym samodzielnie przekonać. Link do sklepu: http://zielonyklub.pl/oleje-masla-woski/oleje/olej-jablkowy.html

3. Odżywki

Z odżywek marzą mi się moi dwaj dawni ulubieńcy, za którymi zdążyłam już zatęsknić czyli: odżywka aloesowa lub rozmarynowa. Ta pierwsza genialnie nawilżała moje włosy i bardzo ładnie pachniała, a druga pięknie podkreślała skręt. Obie są bardzo lekkie, więc idealnie sprawdzają się na moich włosach. Możecie o nich więcej przeczytać TU i TU.

Oprócz nich mam jeszcze wielką ochotę przetestować odżywkę ułatwiającą rozczesywanie Himalaya. Czytałam o niej na kilku blogach i chyba, któraś z czytelniczek też mi ją polecała. Sądząc po tych opiniach i tych z KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=31610 myślę, że ma szansę stać się moim hitem ;)

4. Maski

Wśród masek znów zatęskniłam za dwoma, których nie używałam już jakiś czas, a przy tym ta pierwsza jest ciągle niedostępna w mojej Naturze :( Mam na myśli oczywiście maskę aloesową Natur Vital, która jest chyba najlepszą aloesową maską jaką miałam do tej pory. O tym jak sprawdziła się u mnie i moich czytelniczek pisałam na blogu TUTAJ.

Drugą z nich jest maska Kamille Wax z Pilomaxu. Jest to produkt, który był dla mnie największym składowym zaskoczeniem, bo kiedy ją dostałam to byłam pewna, że moje włosy się z nią nie polubią. Stało się oczywiście inaczej, ale od napisania TEJ recenzji nie miałam jej już więcej okazji spróbować i jestem ciekawa czy wciąż działałaby u mnie tak dobrze :)

Ostatnia maska, która za mną chodzi od dawna to rosyjska maska do włosów z papryką, którą również poleciła mi jedna z Was. Możemy ją kupić np. tutaj: http://prostoznatury.com.pl/maska-do-wlosow-zniszczonych-rokitnik2/ i jej cena nie jest aż tak wygórowana, ale znów blokuje mnie to, że nie chcę robić zamówienia tylko na jeden produkt.

5. Akcesoria 

Ostatnia grupa produktów to sprzęty, które niekoniecznie są mi niezbędne, powiedziałabym nawet, że są zbędne, ale i tak chciałabym je mieć ;) Pierwszy z nich to szczotka Khaja, o której wspominałam przy okazji TEGO wpisu. Ulubioną i najlepszą na świecie szczotkę czyli tangle Teezer już przecież mam i nie zamieniłabym jej na nic innego, ale jestem ciekawa jak obecnie sprawdzałaby mi się taka z włosia dzika. Miałam taką na początku mojej włosomaniaczej przygody i po zakupie TT się jej bez żalu pozbyłam, ale teraz znów chciałabym przetestować.

Drugi produkt to bardzo gruba lokówka, niekoniecznie ta ze zdjęcia, chociaż opinie w KWC ma dobre: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33931&next=1 Moja siostra ma coś podobnego i uzyskuje przy jej pomocy naprawdę piękne loki. Pewnie musiałoby upłynąć sporo czasu, żebym doszła do takiej jak ona wprawy, ale na większe wyjścia byłaby dla mnie idealna.

Ostatnia już moja zachcianka to tzw. pielęgnica czyli urządzenie do regeneracji włosów, które wyglądem przypomina nieco prostownicę, ale działa zupełnie inaczej. Zamiast ciepła emituje bezpieczne promienie podczerwone, które pomagają składnikom odżywczym dostać się wgłąb włosa. Pisałam o niej w zeszłym roku TUTAJ, a teraz zaczęłam ponownie rozważać zakup po tym jak naoglądałam się programu Ostre cięcie, w którym to rzeczywiście ostro promują te urządzenia. Niestety cena wciąż dla mnie trochę za wysoka, szczególnie biorąc pod uwagę te wszystkie wydatki, które mnie teraz czekają ;)


Ciekawa jestem co znajduje się na Waszych wishlistach, ale z drugiej strony boję się pytać bo pewnie znów w nich wypatrzę coś dla siebie :D


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

99 komentarze:

  1. Jak babcię kocham, ja chcę ten szampon Jason!
    ps: on ma sodium lauryl sulfoacetate, to to samo, co sulfate?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślepa jestem ;) byłam pewna, ze tam jest sls! a tutaj masz małe wyjaśnienie: http://www.naturallycurly.com/curlreading/curl-products/is-sodium-lauryl-sulfoacetate-a-sulfate/

      Usuń
    2. Chcę go. A tak przy okazji - właśnie przeglądam gazetkę Lidla i widzę jakąś totalną nowość, zielone opakowania, marka: Greenelixir, szampon i maska Argan Oil. Nie znalazłam tego w googlu! Aż pójdę zobaczyć, mają być dostępne od 5 maja.
      ps: Widzę też Rimmel Match Perfection. Osobiście nie używałam, ale moja mama wygląda w nim genialnie <3

      Usuń
    3. Gdzie to masz, na stronie nie widzę tego :/ jeśli to lidlowe kosmetyki, to może być słabo, te ich maski nie mają nic ciekawego w składzie. Czekam na tę serię, o której Anwen kiedyś pisała, z szamponem aloesowym :)

      Usuń
    4. nic takiego nie widze gdzie dorwałaś takie info? gazetka czy net daj cynka :D

      Usuń
    5. w gazetce papierowej są.

      Usuń
    6. Stosowałam już ten szampon i odżywke i bardzo polecam. Efektem były niesamowicie miękkie i błyszczące włosy. Jedyny minus to słabej jakości opakowanie - zamknięcie ostre na brzegach i ciężkie do otwarcia.

      Usuń
    7. Świetny szampon i odżywka. Włosy miekkie i błyszczące!

      Usuń
    8. A ten Greenelixir to nie przypadkiem firma produkująca to serum: http://3.bp.blogspot.com/-xdUMc7ELyaM/UdWR6yHvHnI/AAAAAAAAKK8/Bp1I1zyE3QU/s1023/z..JPG tylko, że pod nazwą "dyskontową" (w Biedronce można to serum dostać właśnie pod nazwą greenelixir, tak mi się wydaje). Może któraś z was wrzucić skan tej strony z ofertą tych produktów? ;)

      Usuń
    9. http://1.bp.blogspot.com/-mT-5t3iFu_Y/U0fAP4l32ZI/AAAAAAAAARw/xe3eQhmzcIw/s1600/DSC_0653.jpg - tutaj to serum jest pod nazwą greenelixir, mimo że pełnowartościowy produkt w drogeriach sprzedawany jest pod szyldem bioelixir.

      Usuń
  2. Dużo produktów, których jeszcze nie miałam okazji spróbować.
    Moje włosy również uwielbiają maskę aloesową Natur Vital, jest świetna! Korci mnie ta maka z pilomaxu- wax.
    A o pielęgnicy jeszcze nie słyszałam :) - tzn słyszałam, mam nawet kilkanaście ich, ale w akwarium :D hehe
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh taką z akwarium też bym chciała ;) ale pod warunkiem, że ktoś by je za mnie czyścił :P

      Usuń
    2. W dzisiejszych czasach są takie dobre filtry, że akwarium można przez rok nie czyścić :) Wystarczy podmieniac wodę i czyścić filtr raz na jakiś czas. Ja czyszczę co 2 tygodnie, ale spokojnie mogłabym co miesiąc. A akwarium mam spore bo ma 400l :)

      Usuń
  3. Przykro mi same świetne produkty, nie ma co skreślać z listy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego się właśnie obawiałam :D

      Usuń
    2. Anwen, mam ten szampon Jason. Przyznam ze to jedyny szampon po którym moje włosy są lśniące. Mieszkam w Londynie i tutaj Jason mozna kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia. Do tego jest jeszcze odzywka aloesowa z tej serii. Podobno bardzo dobra, niedtety jeszcze jej nie mialam. Najpierw musze zużyc odzywke joiko na moje super suche włosy.

      Usuń
  4. Czaiłam się kiedyś na tę maskę z Himalaya i pewnie kiedyś ją kupię, ale też mam rzeczy które muszę wykończyć ;) Kiedyś też mnie kusiła z tą papryką :) Pilomaxu nie używałam, może skuszę się kiedyś. Obawiam się, że rumianek będzie rozjaśniał.... Aloesowa maska to mój hit, teraz znów do niej wracam, będę stosować od maja :) Rozmarynową kupiłam kiedyś dzięki Twojej opinii na blogu i jest bardzo fajna, tylko mega mało wydajna, to jej minus. Ogólnie kocham aloes i ten szampon to może być coś ciekawego. Ta szczotka z dzika nie sprawdziała się u mnie kompletnie, musiałam ją odsprzedać... a szkoda, pokładałam w niej wielkie nadzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawiodłam się na tej szczotce.

      Usuń
  5. http://www.bathandunwind.com/jason/hair-care/pure-natural-hair-care/jason-organic-moisturizing-84-percent-aloe-vera-pure-natural-shampoo.htm zobacz czy w tym sklepie będzie Ci się opłacało zamówienie tego szamponu:) a może skusisz się na coś jeszcze bo mają dużo skarbów:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo dziękuję :) przejrzę ofertę na pewno, ale po cichu liczę, że jednak nic znajdę, bo mój portfel się na mnie obrazi :P

      Usuń
    2. znam to:) udanych zakupów:)

      Usuń
  6. Ja bym chciała z milion olejów przetestować :D
    http://makingoftheboss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Również chciałabym przetestować tę maskę Kamille Wax z Pilomaxu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje mocno zniszczone włosy zadziałała cudownie :) polecam :)

      asieekowa

      Usuń
  8. Znam to mimo,że sama mam pewne zapasy to nie mogę się oprzeć i co jakiś czas dokupuje coś nowego:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A u mnie z natur vital od 2 tyg jest niebieski i zielony szampon, niebieska i zielona maska i odzywka szalwiowa:) wszystko w sporej ilosci :) R.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten szampon, ale jeszcze czeka w kolejce na użycie. Kupiłam go na iherbie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anwen kochana, serdecznie polecam ci płukanke z octu jabłkowego. Wlosy są po niej mega błyszczące, odżywione i gładkie. Przepis jest bardzo prosty. Do 1-1,5l wody wlewasz 3 lub 4 łyżki octu. Ja stosuję tą płukanke od pół roku i włosy i skóra głowy są bardzo zadowolone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, kochana, ktoś, kto nie zna tej plukanki nie śmie zwać się włosomaniaczką! :P

      Usuń
  12. Milka produktów na Twojej liście jest też na mojej. Nie wiem jednak jak to ze spełnieniem jej bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze przechodząc obok sklepu "fale loki koki" mam chęć kupić tę pielęgnicę, tak jak twój, moj apetyt równiez podsyca program 'ostre cięcie'. Zamiast ją kupowac chciałabym ją wypróbowac u jakiegos dobrego fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mi się marzy lokówka :)

    A ten szampon z aloesem wydaje się super.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzieś w czeluściach internetu mignęła mi informacja, że Jason może być dostępny w Krakowie na Długiej 44 (Lawendowa Mydlarnia czy jakoś tak). Ale nie wiem - jeśli dostępny - to jaki tam jest asortyment.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj kochana, nie chciałabyś zobaczyć jak wygląda moja wishlista :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen czy mogłabym Cie poprosić o post dotyczący całej pielęgnacji włosów? Mam na myśli czego używać, kiedy i co łączyć a co nie. Jestem nową czytelniczką i nie za bardzo potrafię się tu odnaleźć. Chyba, że już o tym pisałaś to byłabym bardzo wdzięczna za link :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wie ktoś może co jest z maską NaturVital aloesową? Od 1,5 miesiąca chodzę na zmianę do Natury na Starowiślnej i w Solvayu w Krakowie, ale niestety maski nie ma. Pytałam obsługę o nią, dowiedziałam się jedynie że od jakiegoś czasu nie ma jej w dostawach - być może zmiana etykiety albo składu.

    A może wie ktoś czy dostanę ją w Galerii Kazimierz w Krakowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maski NaturVital pojawiają się co jakiś czas w Naturze i w niewielkich ilościach, więc trzeba po prostu na nie czatować. Powodzenia ;)

      Usuń
    2. Może jak sprzątają magazyny. Na stronie producenta tego produktu już nie ma ;(

      Usuń
    3. Maski są dostępne w mniejszych miastach, w moim zawsze jest ich pod dostatkiem, także przeszukujcie mniejsze miasteczka, w których są Natury

      Usuń
  19. Po niczym innym nie miałam takiego skołtunionego supła jak po tej odżywce "ułatwiającej" rozczesywanie z Himalaya..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tez taka mialam :( Anwen z tego co piszesz mam identyczne wlosy jak Ty i niestety u mnie odzywka sie nie sprawdzala :(

      Usuń
  20. Odżywka z Himalayi jest przegenialna! Bardzo ładnie pachnie, delikatnie, niesztucznie. Zapach jest wyczuwalny na włosach nawet 2 dni. Włosy są po niej wygładzone, nawilżone, dociążone. Moje nie do końca zdrowe końcówki wyglądają po niej naprawdę bardzo ładnie.
    A co do maski Natur Vital to ja też nie mogę jej nigdzie znaleźć, pół Warszawy za nią zjeździłam. Moja koleżanka kupiła ją jakoś jesienią przy stacji metra na Śródmieściu, podobno bardzo szybko się rozeszły, a potem nikt ich już nie widział xD 2 tyg. temu ekspedientka w Naturze powiedziała mi, że już dawno nie ma jej w sklepach i nie będzie. Jest za to jakaś nowa maska tej firmy, podobno również warta przetestowania.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, więc nie poradzę...
    Czuję, ze moje "włosomaniactwo" leży i kwiczy :P

    OdpowiedzUsuń
  22. nawiązując do szczotek- jaką lepiej wybrać z naturalnego włosia czy Tangle Teezer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obie są bardzo dobre, TT jest trochę bardziej uniwersalny (dobrze rozprowadza odżywkę, można do używać do masażu głowy) i napewno łatwiej go wyczyścić. TT używam od przynajmniej roku i jestem zachwycona, z włosia dzika kupiłam miesiąc temu i powiem szczerze, że byłam pozytywnie zaskoczona

      Usuń
  23. Mam zamiar wypróbować maseczkę z aloesem. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen, szampon Jason można zamówić tutaj http://www.naturisimo.com/products.cfm?id=3763&nme=jason+natural&cat=hair
    Po przeliczeniu na złotówki kosztuje niecałe 30 zł i międzynarodowa przesyłka jest darmowa :) Może się skusisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skuszę się skuszę :) ale miałam nadzieję, ze mi odradzicie te zakupy a nie jeszcze do nich zachęcicie :P

      Usuń
    2. Ja go miałam okazję wypróbowac podczas ostatniego pobytu u siostry w Irlandii. Przyjemny, ale nie pobił mojego ulubieńca z The Body Shop ;)

      Usuń
  25. Tutaj masz Anwen link do strony ktora oferuje przesylke gratis na caly swiat :) http://www.naturisimo.com/products.cfm?id=3763& dziwnym zbiegiem okolicznosci wczoraj patrzylam na ten szampon i sie zastanawialam czy sie skusic i czy bys go zatwierdzila :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mieszkam za granica i mam stacjonarny dostep do kosmetykow Jason a tego szamponu uzywam od dawna i jestem bardzo zadowolona, mam nadzieje ze go kiedys wyprobujesz bo naprawde warto ;-))

    OdpowiedzUsuń
  27. Maska NaturVital od jakiegoś czasu mi się marzy. Niestety szukam jej od dawna i na razie bez skutku.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana Anwen i Dziewczyny! :)
    chciałabym raz na jakiś czas (1-2 razy w miesiącu) kręcić włosy by uzyskać grube loki. Moje włosy są podatne na kręcenie ale bardzo szybko się rozprostowują.
    Zastanawiam się nad termowałkami albo polecaną przez Anwen lokówką, co wy polecacie? Czy któryś z tych produktów będzie działał bardziej ochronnie na włosy a jednocześnie będzie wpływał na trwałość loków?

    OdpowiedzUsuń
  29. skusiłaś mnie maseczką z papryki ;] muszę ją mieć ;]

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć, ostatnio dostałam do przetestowania wcierkę podobno dobrej włoskiej firmy, jednak nic nie mogę znaleźć na jej temat na internecie, w związku z czym proszę o pomoc w kwestii składu. Wcierka jest przeciw wypadaniu włosów, na razie zastosowałam ją dwa razy - ma bardzo intensywny zapach (kojarzy mi się z amolem) i nie wiem czy to 'efekt świeżości' czy zbyt mocne działanie, ale tuż po nałożeniu przez jakiś czas 'szczypie' w skórę głowy (choć nie jest to specjalnie bolesne, ale nie spotkałam się jeszcze z czymś takim).
    Skład: Alcohol Denat, Aqua, Propylene Glycol,Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Menthol, Camphor, Parfum (Fragrance), Panthenol, Aesculus Hippocastanum (horse Chestnut) Seed Extract, Echinacea Angustifolia Leaf Extract, Paullina Cupana Seed Extract, Glycerin, PEG - 40 Hydrogenated Castor Oil

    Bardzo proszę o pomoc, bo z taką wiedza na pewno będziesz w stanie określić po składzie, czy faktycznie po stosowaniu tego preparatu będą wypadać mniej włosy, czy też nim sobie zaszkodzę.
    Pozdrawiam V.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że to "szczypanie" może być spowodowane alkoholem na pierwszym miejscu. Używałaś już jakiejś innej wcierki? Wiele "głów" nie lubi wcierek z Alcohol Denat., a jest dodawany do niemal wszystkich produktów tego typu. Patrząc na skład to może pomóc, ale nie musi - pamiętaj, że to kwestia bardzo indywidualna. :)

      Usuń
    2. hej ;) dziękuję Ci za odpowiedź ;) używałam do tej pory jantara, rzepy oraz kozieradki - oczywiście wrażenia tuż po użyciu całkowicie odmienne. Mam skłonności do przetłuszczania się włosów przy skórze głowy więc może jest szansa, że ten alkohol trochę temu zaradzi... ;)

      Usuń
    3. Jeśli dobrze kojarzę to chyba wcierka z bioetiki w ampułkach... jeśli nie to skład praktycznie identyczny i odczucia podobne;) Sczypanie o którym koleżanka pisze to raczej takie "uczucie chłodu" związane z mentolem w składzie... Jest przyjemne bo daje wrażenie bardzo czystej skóry głowy :) u mnie niestety nie ma rezultatów, powoduje trochę większe przetłuszczanie się włosów- podejrzewam, że przez nie nabawiłam się "tłustego łupieżu" ;/ Ale sławny Jantar tez nie działa u mnie zupełnie, także próbuj :)

      Usuń
    4. Zawiera też glikol propylenowy i to w sporej ilości :/ Nie radzę.
      P.

      Usuń
  31. Ale genialna sprawa z tą pielęgnicą! Kurcze faktycznie to coś mega fajnego! :)
    Co do szczotki z włosa dzika to też się na takową czaję od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Poluję na Natur Vital ale też nigdzie nie mogę jej dostać. Olei do wypróbowania mam min. 20! Ale póki co rozważnie i po kolei :D gruba lokówka też mi się marzy...

    OdpowiedzUsuń
  33. wiem że maskę aloesową natur vital można kupić jeszcze w galerii bronowickiej w Krakowie w sklepie ORGANIQUE:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czekam na Natur Vital (maska aloesowa, najlepsza jaką w życiu miałam) już drugi miesiąc i powoli tracę nadzieję, że wróci do Natury... Pytałam nawet, kiedy dostawa, ale panie ekspedientki nie orientują się w takich kwestiach.

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja chciejlista jest stanowczo za długa, patrząc na zapasy, więc wolę już nic nie pisać i sobie o niej nie przypominać :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja wishlista tez jest ogromna, ale dużo w niej półproduktów niż gotowych kosmetyków. Z gotowych najbardziej czaje sie na czarne mydło Babuszki Agafii i olej Khadi, ale ich cena na razie mnie wstrzymuje.
    Dziewczyny, mam takie pytanie, na noc robię koka-ślimaka, co by zabezpieczyć końcówki włosów, a jak zabezpieczyć te końcówki, które wystają? Bo mam pełno porozdwajanych baby hair i włosów, które kiedyś tam mi sie połamały itd. Strasznie mnie to denerwuje, co prawda nakładam odrobinkę jedwabiu z GP, ale to nie bardzo zdaje egzamin, bo widze ze dalej sie tak robi mimo stosowania od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze wlosy Ci sie niszcza od tego koczka. sprobuj w rozpuszczonych spac,mi to bardzo pomoglo w walce z wiecznie napuszonymi i porozdwajanymi koncowkami

      Usuń
    2. W rozpuszczonych było jeszcze gorzej, bo niesamowicie sie wiercę w nocy i rano to mam kołtuna :/ czekam aż mi odrosną te końcówki, ale skoro tak szybko sie niszczą to efektu tafli sie chyba nie doczekam

      Usuń
  37. Mam odżywkę Jason 84% aloesu i jak jeszcze moje włosy w miarę lubią aloesowe szampony (np. Equilibra 20% aloesu lub Aloe Bio 50%), tak chyba aloes w odżywkach przestaje im pasować. Kiedyś NaturVital robiła u mnie szał, od jakiegoś czasu nie podobają mi się po niej włosy, a już po Jason to w ogóle tragedia. Za bardzo je usztywnia, poza tym ta mnogość przeróżnych ziół chyba potęguje ten efekt. Mam teraz keratynowo kręcone włosy i średnio mi te loko-fale jakoś się uwidoczniają, może właśnie teraz będzie dobra pora na aloes? Aż mnie olśniło, pisząc ten komentarz hehe :) Jutro chyba będzie NaturVital pod czepkiem...

    Himalaya - okropna, kompletnie nie sprawdza się na moich włosach, spodziewałam się wygładzenia, a tu też raczej sztywne i szorstkie włosy, do rozplątania jedynie na sucho. No i ta pielęgnica, jakiś czas temu chyba wpadłam na nią w jakiejś gazecie i zakochałam się. Kiedyś będzie moja, czuję to...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja chcę 3 rzeczy z twojej listy Pilomaxa, maskę z papryką i maskę naturvital :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen, czy testowałaś kosmetyki z Avonu? Chodzi mi oczywiście o te do włosów: szampony, odżywki, maski.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kosmetyki rosyjskie są na Długiej w Krakowie w drogerii Jasmin :) ostatnio je zauważyłam, nie przeglądałam wszystkich kosmetyków bo akurat byłam po zakupach w sklepie internetowym ale może akurat ten produkt tam jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, też tam ostatnio byłam i dorwałam balsam na kwiatowym propolisie. Mają tam nawet Henny Khadi... Normalnie raj dla włosomaniaczki :D

      Usuń
  41. Ja polecam maskę Romantic proffessional http://www.businesswomanlife.pl/wp-content/uploads/2013/10/romantic_maska_rewitalizująca.png 500 ml kosztowało 7,50 ;-). Kom robię odlewkę to wszyscy są zachwyceni. Sama miałam z tej marki jeszcze próbkę szamponu i balsamu seria Regenerująca i też była super ;-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Mmmm na taki aloesowy szampon sama bym się skusiła ^^
    Jadłam wczoraj lody na Starowiślnej, tyle razy przez ciebie polecane - co prawda przeciągnęłam po nie chłopaka przez pół Krakowa, ale jesteśmy zgodni, że było warto :D Czekoladowe są idealne..... :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam szczotkę Khaja, ale u mnie się kompletnie nie sprawdziła - nie da się nią rozczesać włosów po myciu, a suche się od niej elektryzują i są takie jakby oklapnięte, czego nie ma przy mojej ukochanej TT. Oczywiście nie twierdzę, że tak będzie u każdego, bo wiele dziewczyn je lubi. Ja żałuję, że ją kupiłam, bo do tanich nie należy.
    Lokówkę też mam, ma 38 mm, ale chyba jednak wolałabym 32 cm. Jest bardzo fajna, loki są takie miękkie, delikatne, naturalne, ale znikają błyskawicznie. To jest raczej z winy moich włosów, które nie są podatne na stylizację, musiałabym pewnie użyć pianki przed i lakieru po, ale nie używam takich produktów w ogóle. Mimo to nie żałuję kupn i polecam, bo u Ciebie takie loki by pięknie wyglądały:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam dokładnie tę szczotkę z Khaji i trochę się z nią namęczyłam nim w końcu rzuciłam ją w kąt, nie sprawdziła się w ogóle u mnie, jednak muszę poczuć, że faktycznie rozczesuję włosy, a czesząc się nią miałam wrażenie, że jedynie sunie włosach nie rozczesując ich wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Maski Pilomax mogę Ci odradzić, moim zdaniem to pieniądze wyrzucone w błoto, a można za nie kupić coś lepszego. Mi strasznie przesuszały włosy choć nakładałam je w różnych kombinacjach. To tylko moje zdanie, czytałam różne opinie i jedne dziewczyny zachwycały, a drugie miały opinie podobne do mojej. Każde włosy inaczej reagują:) Może Ty mi powiesz z czym ją nakładałaś, że taki świetny efekt?:)
    A co do maski Natur Vital to dużo o niej dobrego słyszałam, ale nigdzie nie mogę jej kupić, jestem zawiedziona.
    Mam swojego TT więc żadna inna szczotka (na razie) nie jest mi potrzebna, ale za pewne tylko na razie:P

    OdpowiedzUsuń
  47. Moja wishlista jest tak długa, że wolę jej nie układać w głowie, bo zrobi mi się smutno... ;d

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam maske NaturVital od jakiegoś czasu i dla mnie jest po prostu tragiczna:o wlosy mi się okropnie po niej pusza:/ a kupilam ja w Naturze w Tarnowie...była ostatnia sztuka

    OdpowiedzUsuń
  49. Anwen, wiem, że masz teraz ważniejsze spawy na głowie ale gdybyś nie miała pomysłu na temat to proponuje temat 'ścięcia włosów'. A raczej co z takimi włosami zrobić. Wiem, że sciete włosy można oddać fundacji Rack'n'Roll. Można też sprzedać. Nie ukrywam, ze po kilku latach włosomaniactwa ten temat coraz częsciej krązy mi po głowie. Zwlaszcza, ze teraz przy dwójce maluchów, niestety nie mam juz tyle czasu co dawniej na rozpieszczanie włosów. Jeśl mogłabyś lub znasz kogoś kto w ten sposób zakończył przygodę z włosami to napisz proszę;) Może bloga czyta ktoś kto spienięzył swoje włosy i napisze na co zwracać uwagę żeby nie dać się 'naciąc' przy podejmowaniu takiej decyzji.Wiem, ze temat moze ciut kontrowersyjny ale pokilku latachwłosomaniactwa i nie małych pieniążkachach wydanych na odżywki i szampony mozna choć trochę zwrocic ten koszt i kupić np. coś dla dzieciaków.
    ps. czy to rzeczywisce prawda, ze za zdrowe, ładne włosy mozna dostać nawet ponad 1000zł??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponad tysiąc? Chyba za blond naturalne powyżej 80 cm. Za moje ok.40cm średni brąz pani w sklepie na ul Szlak powiedziala że dostanę od 20 do 60 zł. Powiedziala ze wlosy tej dlugosci ważą ok 100g (ceny za zakg) i 5cm odpada odrazu końcówki. Lepiej oddać fundacji. Albo dać ogloszenie o sprzedać bezpośrednio dziewczynie, ktora chce sobie zrobić coś tam, przedłużanie, mikroringi czy jak to się nazywa.

      Usuń
  50. Twój wpis powiększył moją chciejlistę o sporą ilość kosmetyków :P Naprawdę wiele rzeczy mi się spodobało i uważam, że też świetnie by się na moich włosach sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  51. witaj. mam pewnien problem/dylemat i mam nadzieje że pomożesz mi go rozwiązać. Na co dzień używam łagodnego szamponu babydream dla dzieci ale słyszałam, że z tej samej serii są kosmetyki które świetnie nadadzą się również jako szampon, a są bardziej ekonomiczne. W rossmanie zauważyłam 2 produkty które mogą się nadawać, ale nie jestem pewna który bardziej sprawdzi się w charakterze szamponu dlatego mam nadzieję że pomożesz mi wybrać odpowiedni.

    Pierwszy z nich to ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=13945 - Rossmann, Babydream, Kopf-bis-Fuß Waschgel (Uniwersalny żel do mycia) => obecnie chyba ma trochę inny skład ale przypuszczam że nie zmienił się drastycznie

    A drugi to: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=30802 - Babydream, Pflegebad (Pielęgnacyjny płyn do kąpieli) => widziałam go nawet w wersji 1000 ml, ale skład również nieco różnił się od tego który jest na wizażu.

    Czy warto wybrać któryś z nich, czy lepiej jeśli pozostanę przy klasycznym szamponie?

    OdpowiedzUsuń
  52. Proszę mi wybaczyć pytanie nie związane z tematem posta...
    Kupiłam jakiś czas temu polecany przez Ciebie fluid Kemon niestety u mnie nie sprawdził się. Nie udało mi się póki co sprzedać go dlatego zastanawiam się nad jego wykorzystaniem. Czy sprawdzi się jako zabezpieczenie końcówek? Nie znam się na składach itd. więc chętnie poznam Twoją opinię lub czytelniczek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. Czy podczerwień nie jest czasem ciepłem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Hej :) dziewczyny mam dosc nietypowe pytanie. Czy objętość kucyka mierzymy na umytych,wyschniętych wlosach czy moze jak juz sa wczorajsze? Moje wlosy szybko sie przetluszczaja wiec po umyciu zawsze maja wieksza objętość. Z góry dziękuję
    :). Kamila

    OdpowiedzUsuń
  55. mam tą lokówkę ze zdjęcia i szczerze moge polecić! :) włosy mam długości prawie po biodra i sprawuje się świetnie :) Plusami jest satynowa powłoka, możliwość regulacji temperatury i oczywiście CENA :D dałam za nią chyba 80-90 zł w Euro :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Żadnego z nich nie miałam, ale wszystkie wydają się być świetne. Szczotkę Khaja też bardzo bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Anwen, czy polecasz lokówkę Babyliss C338E (38mm)? Albo może wiesz coś na jej temat. To jedna z tych lepszych, czy raczej nie kupować? M

    OdpowiedzUsuń
  58. kurcze zakupiłam maskę Natur Vital jak zobaczyłam Twoje opinie i innych włosomaniaczek i totalnie się nie sprawdziła u mnie :( stosowałam na 3 min tak jak na opakowaniu, na 30 min pod czepek, bez czepka, na różne sposoby i efekt cały czas taki sam: przyklapnięte, "tłuste", szorstkie włosy... dlaczego? czyżby moje włosy nie tolerowały aloesu?

    OdpowiedzUsuń
  59. dbanie o włosy to ciągłe tworzenie kolejnych wishlist :D a portfele cierpią ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Bioetika maska nawiżająca, niestety do Makro mi nie po drodze;olej z pestek winogron; TT ale na razie mam krótkie włosy; biovax dwufazowa odzywka bs; Coś z kosmetyków rosyjskich...

    OdpowiedzUsuń
  61. Polecam szamon Big, wlosy po nim maja dwa razy wieksza objetosc;) tylko nie mozna go zbyt czesto stosowac, poniewaz troche przesusza wlosy.

    OdpowiedzUsuń
  62. Myślę, że produkty godne uwagi. :) Zapraszam do mnie : http://sassycookiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  63. Miałam próbkę tego szamponu z lush i jest bardzo fajny :) Aczkolwiek z ich produktów mam innego ulubieńca ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ellien
    A co do szamponu z Greenelixir Argan Oil oraz maska z tej serii dostępne w Lidlu są całkiem dobre, ładnie po nich układają się włosy i opis zgadza się w rzeczewistości już po pierwszym zastosowaniu. Szampon jak i maska kosztuje po 12.99 za opakowanie. Made in Italy. Zobaczymy co będzie po dalszym stosowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  65. O, muszę sobie sprawić odżywkę z rozmarynem, moje włosy go lubią :)

    OdpowiedzUsuń