Tydzień w zdjęciach (20)


Taki napis jak i wiele innych cytatów Lema znajdziemy w Ogrodzie Doświadczeń w Krakowie, w którym spędziłam kilka niezapomnianych godzin w tym tygodniu :D Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze lubiłam różnego rodzaju doświadczenia fizyczne, których na lekcjach za moich czasów niestety było bardzo mało. Udało mi się te braki nadrobić właśnie w Ogrodzie, do którego koniecznie się wybierzcie jeśli tylko będziecie mieli okazję :)



Do wyboru mamy kilkadziesiąt urządzeń pokazujących nam różne prawa fizyki. Każde z nich jest świetnie opisane, więc nie potrzebujemy przewodnika by zobaczyć i zrozumieć jak i dlaczego działają :)


Moje włosy mocno potargane wiatrem nie bardzo chciały pozować :D


Moją uwagę zwróciły specyficzne, kamienne ławki rozsiane po całym ogrodzie :)


i spirala, która sprawia, że powierzchnia chodnika faluje niczym woda :D Możemy stworzyć też własny wir wodny...


i zobaczyć jak byśmy wyglądali z nogami jak u lalki Barbie ;) lub sylwetką patyczaka :D


Nie będę Wam opisywała wszystkich urządzeń, ale jeśli się wybierzecie to koniecznie zwróćcie uwagę na: Ogniskowanie dźwięku, Kalejdoskop gigant, Składanie twarzy czy Telegraf akustyczny :)

Co poza tym porabiałam w tym tygodniu? :) Wybrałam się po raz nie wiem już który na poszukiwanie 'idealnej czerwonej sukienki' i wróciłam z różową :D

Udało mi się też przyrządzić jagodową panna cottę z TEGO przepisu, o którym wspominałam Wam na Facebooku. Wyszła pyyyyszna, ale i bardzo kaloryczna, więc następnym razem nieco zmodyfikuję składniki ;)


W środę wybrałam się do kina na World War Z w 3D. Film do pewnego momentu jest naprawdę niezły (pomijając fantazję, która nieco poniosła twórców), ale końcówka niestety mocno się dłuży i moim zdaniem jest zupełnie niepotrzebna. Jakby to ode mnie zależało to skończyłabym film w momencie... ale nie będę pisała w którym, bo może ktoś z Was jeszcze filmu nie widział, a ma ochotę :P


Na koniec, a właściwie na deser mam jeszcze dla Was piwo. Chyba najlepsze jakie w życiu piłam! Pszeniczne, ale o tak wielowymiarowym smaku, że nawet Cornelius Bananowy (dotąd mój ulubiony) może się przy nim schować ;)


i to już wszystkie zdjęcia z tego tygodnia. Mam nadzieję, że Wy spędziłyście go równie miło :))


Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

104 komentarze:

  1. wiesz co, po tym zdjęciu,co twoje włosy nie chcą pozować, widać, że schudłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jakby nie było widać to bym była baaardzo zła :P

      Usuń
    2. To samo chciałam napisać. Widać zmianę :)

      Usuń
    3. Ha ha! Właśnie to samo chciałam zostawić w komentarzu:-) ślicznie wyglądasz:-*

      Usuń
    4. Miałam napisać dokładnie to samo co bonjourdisko. Wyglądasz bosko :D Pozdrawiam serdecznie, Ania z Krakowa :)

      Usuń
  2. Kurde, mieszkam w Krakowie już rok, a dopiero niedawno odkryłam zapiekanki u Endziora i park Jordana, który ma jakiś taki dziwny, magiczny klimat (pewnie przez te marmurowe popiersia i otaczające nas zewsząd wysokie żywopłoty). Nic więc dziwnego, że nie miałam pojęcia o tym Ogrodzie Doświadczeń, a to jest miejsce wprost stworzone dla mnie! Jako jedyna z grupy naprawdę się ekscytuję laboratoriami z chemii, bo lubię, kiedy nauka jest praktyczna i widzę coś na własne oczy, a nie tylko jako wzór, czy formułkę, więc takie praktyczne zajęcia z fizyki sprawią mi dużo frajdy, bo pewnie o większości w pocie czoła się uczyłam na ćwiczeniach. Fajnie, że istnieje takie miejsce i na pewno się tam wybiorę po wakacjach przy słonecznej pogodzie.
    Dzięki, Anwen :)

    PS. Ale zeszczuplałaś! Wyglądasz ślicznie. Ty i te twoje piękne, wcale nie aż tak potargane włosy : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu takich miejsc w Krakowie jest jeszcze więcej :) ale jestem pewna, że do końca studiów wszystkie je odkryjesz ;)

      Usuń
    2. Anwen, mogłabyś stworzyć cykl w którym opisywałabyś ciekawe miejsca w Krakowie.

      Usuń
  3. ooo jak fajnie powspominać, byłam w tym ogrodzie :D Fajne połączenie nauki z zabawą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) a najlepsze jest to, że świetnie się tam bawią i dzieci i dorośli :))

      Usuń
  4. te ławki wyglądają cudownie :D

    p.s. gdzie Ty takie cudaczne, fajne piwa kupujesz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na Łużyckiej w tym sklepie: https://www.facebook.com/pages/Piwa-i-wody-regionalne/206788942783551?fref=ts :))

      Usuń
  5. na tym zdjeciu widac, ze twoje wlosy faktycznie nie powalają objętością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety :( a jeszcze po fructisach jest ich dramatycznie, wizualnie mało :((

      Usuń
    2. o, to może fructisy będą dobre dla mnie? ja mam za dużo włosów ;/ poczekam na recenzję ;)

      Usuń
    3. Ok, nie rozumiem komentarza, bo dałabym wszystko by moje włosy wyglądały tak jak Anwen na tym zdjęciu, tym bardziej na wietrze ;p

      Usuń
    4. Ja z kolei nie rozumiem jak można mieć za dużo włosów :P

      Usuń
    5. Oj, można :) Nie, żebym sama miała, ale jest to możliwe :) Wydaje się, że posiadanie warkocza grubości przedramienia jest cudowne. Gorzej, jak takie włosy pożerają wszystkie klamry i prowadzą do bólu głowy przy upięciach :)

      Usuń
  6. Oj figura wieszaka ewidentnie Ci nie pasuje, jednak po zdjęciu na ławce widać, że zeszczuplałaś, co nie znaczy, że źle przedtem wyglądałaś oczywiście :)

    Ogród rzeczywiście fajny, można ciekawie spędzić wolny czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee tam, jako wieszak też mi się podoba ;D

      Usuń
  7. Polecam Ogród :) Mieliśmy tam nawet z mężem sesję po ślubie :)

    [https://www.facebook.com/photo.php?fbid=480033205352493&set=a.480032835352530.101687.100000374532070&type=3&theater]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fantastyczny pomysł na plener! i świetne zdjęcia Patrycja :))

      Usuń
  8. Ale schudlas! Gratuluje :-) a czy teraz Twoja suknia slubna nie będzie za szeroka bo ja patrząc na zdjęcie widzę ogromną zmianę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie :) bo jest wiązana, jedyne o co się martwię to biust :( bo niestety, ale tu też schudłam..

      Usuń
    2. I tak będzie pięknie :-) z taka figurą i włosami nie widzę innej możliwości :-)

      Usuń
    3. Przy takich włosach, figurze i szczęściu emanującym z Panny Młodej ciut mniejszy biust w ogóle nie zrobi różnicy;))) zresztą lepszy niewielki biust, który nie przytłacza niż taki, który wchodzi an dłuuugo przed właścicielką i w żaden sposób nie można go optycznie okiełznać (mówię na własnym przykładzie;)) Pozdrawiam!!!

      Usuń
  9. Śliczne masz włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie świetne miejsce, czemu ja o nim do tej pory nie słyszałam?! Muszę tam pójść jak będę w Krakowie. I dziękuję Ci - przypomniałaś mi, że miałam czytać Lema w wakacje;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie skrzynki metalowe wypełnione kamieniami to gabiony ;) ostatnio bardzo popularne i chętnie stosowane w terenach zieleni.
    No i bardzo fajny cytat. Dobrze wiedzieć, że jest taki ogród w Krakowie, jak kiedyś zawitam na dłużej do tego pięknego miasta to z chęcią się wybiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie widziałam je już wiele razy i strasznie mi się podobają, nie miałam tylko pojęcia, że nazywają się gabiony :) Dzięki!

      Usuń
  12. A czym powinna charakteryzować się owa mityczna "idealna czerwona sukienka"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama chciałabym wiedzieć :D pewnie gdybym wiedziała to już bym ją kupiła ;)

      Usuń
  13. W moich czasach też jest bardzo mało doświadczeń z fizyki... a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że te Fructisy zupełnie zabrały Ci objętość włosów. A fe! Skończ eksperyment z nimi jak najprędzej!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow. Chyba jesteś jedną z niewielu osób, które miały tyle motywacji, że lato przywitały z nową figurą :D Ja miałam się za to zabrać, a jednak... 5kg nadal czeka na zniknięcie... Zazdroszczę Ci długości włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ciekawe zdjęcia :) a Twoje włosy jak zwykle piękne, nawet takie potargane ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen, czy ja nie potrafię znaleźć listy najciekawszych wpisów, czy naprawdę ją usunęłaś? Jeśli tak to strasznie szkoda bo myślę, że to były rzeczy najbardziej warte uwagi dla początkujących, a i ja sama chciałam dzisiaj sprawdzić czy było tam coś o hennie i nie mogę znaleźć tego spisu tematów. Muszę przyznać, że mnie to przeraziło :O
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.anwen.pl/2012/09/co-warto-przeczytac-na-moim-blogu.html :) rzeczywiście usunęłam :/ ale dodam ją w najbliższym czasie ponownie, tylko jeszcze nie wiem gdzie ;)

      Usuń
    2. Dzięki + wiedziałam, że uwzględnisz głos i potrzeby czytelników! :)

      Usuń
    3. O i jeszcze pomyślałam, że fajnie by było gdybyś do tego wpisu lub planów pielęgnacji dodała ostatni wpis ze wskazówkami Ewy dla cienkich i rzadkich włosów - jestem posiadaczką właśnie takich i ten post był dla mnie bardzo motywujący i inspirujący (jak cały Twój blog tak naprawdę)! :)

      Usuń
  18. Byłam w Ogrodzie 3 lata temu, świetna rozrywka! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. super pomysł z tym ogrodem! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Och, co robisz, że włosy zawijają ci się w takie cudowne pukle na końcach? :( Moje włosy są proste i się opierają wszystkiemu... Albo robi się z nich szopa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to po koczku :) tym bez gumek i spinek

      Usuń
  21. Taki Ogród w Krakowie jak u nas w Warszawie Centrum Nauki Kopernik ;)
    Ładne to zdjęcie co niby Twoje włosy nie chcą pozować :) Moim zdaniem i włosy i Twoja figura wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko Centrum Nauki Kopernik to takie trochę dla dzieci bardziej

      Usuń
    2. do CNK wybieram się odkąd go otworzyli :/ dalej są takie problemy z biletami? :)

      Usuń
    3. do CNK wystarczy kupić bilety online. wtedy wchodzi sie do Centrum, mija kolejkę ludzi ciągnącą się aż na zewnątrz i podaje imię i nazwisko przy stanowisku, przy którym nie ma kolejki. i wchodzimy w ciągu 3 minut, co w porównaniu do stania godzinę w kolejce jest bardzo korzystne :D dziwiłam się zawsze, że tamci ludzie na to nie wpadli.

      a Kopernik moim zdaniem nie jest tylko dla dzieci. wszyscy dorośli mają tam dużo zabawy, bo ok. połowa eksperymentow to takie, ktorym da rade sprostac wylacznie dorosly (fizyczne lub te z psychologicznej strefy - moim zdaniem najlepsze). polecam :DD

      Usuń
  22. Anwen, Kochana, jaki trening stosowałaś? Jak często ćwiczyłaś i co konkretnie? Bo że zdrowa dieta to wiem ;) Pozdrawiam! ;-) Ejdi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak regularnie to niestety nic :( trochę pływałam i chodziłam na siłownię (ale to raptem kilka razy), aaa i zaczęłam chodzić do pracy na piechotę ;) niby niewiele, ale zawsze to 30 minutowy szybki spacer dwa razy dziennie

      Usuń
  23. Świetne zdjęcia! :) Sukienka mi się podoba i panna cottę chętnie bym skonsumowała :D

    OdpowiedzUsuń
  24. coś o nas: ;DD
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=591590060886290&set=a.427391020639529.103333.417365671642064&type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
  25. Uła, ciekawy ten ogród. *,* Muszę o tym poczytać, za jakiś tydzień będę w Krakowie, może sie wybiorę. Skąd sukienka? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Orsay :) przeceniona na 70zł ;)

      Usuń
  26. Byłam wczoraj na World War Z i przyznam, że nie domyślam się, w którym momencie byś go obcięła :) Mi się podobał, chociaż nie przepadam za zombiakami.

    OdpowiedzUsuń
  27. piękne,cudowne włosy o których moge jedynie pomarzyć ,a to zdjęcie zapisuje na dysku żeby sie mimo wszystko motywować. a figura TOP MODEL!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam tam kiedyś:) Świetne miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anwen jaką masz cuuudowną figurkę <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo fajny post i ładne zdjęcia :) Te kamienne ławki są świetne

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak chcesz zmodyfikować przepis na panna cottę? Kremówki nie możesz się pozbyć, bo to już nie będzie pan kot! Można ew. posłodzić miodem, ale mniejszą ilością, a nie 60g by nie rozrzedzić za bardzo.

    Pozdrawiam :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację Aniu :) a mniej cukru to i teraz już dałam.

      Usuń
  32. Anwen, czy jest możliwość, by przesłać nagłówek na konkurs 16 lipca? Bardzo chciałabym wziąć udział, ;)
    pozdrawiam i proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Film jest oparty na książce więc z wyobraźnią twórców wszystko ok. :D
    Jak szczuplutko wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) a ja miałam na myśli jedynie scenę katastrofy lotniczej ;)

      Usuń
  34. Sorry że pytanie ni z gruchy ni z pietruchy...
    ma ktoś jakiś patent na żel lniany?

    a właściwie na jego odcedzenie??? :O
    podejscie robiłam już 3 razy i za każdym razem eksperyment kończył się w koszu!!!
    probowalam wszystkiego! cedzaków o róznej wielkości oczek, sit, siteczek, gazy a ostatnio nawet foliowego worka ponakłuwanego wykałaczką... niestety, ziarenka za nic nie dają za wygraną...

    zna ktoś coś sprawdzonego?
    pomocy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj ugotować rzadszy (daj mniej siemienia) i koniecznie odcedzaj jak jest jeszcze gorący. On nie musi mieć konsystencji żelu od razu - po wystygnięciu jeszcze zgęstnieje :)

      Usuń
    2. tak też zrobiłam w II próbie, a w III to już całkiem zastosowałam wyjątkowe nieproporcjonalne proporcje!
      chyba będę zmuszona zdecydować się nie mechaniczne oddzielenie pinceta... :D
      hahahah

      Usuń
    3. Uzywam malego siteczka, ktore wkladam do niewiele wiekszego ceramicznego naczynka. Zalewam siemie (goraca woda) na sitku tak, zeby wszystkie ziarenka byly w wodzie i trzymam je tak przez cala noc. Rano mam zel, a ziarenka jem z owsianka na sniadanie :). Mysle, ze rozne gadzety do zaparzania herbaty powinny sie sprawdzic, jak zamykane siteczka i tym podobne.

      Usuń
    4. Oooo dzięki...
      to w sumie może być dobry sposób, by ziarna były od razu oddzielone a jednak miały możliwość zagęszczenia wody! ;)

      dziękuję, na pewno spróbuje

      Usuń
  35. Jagodowy ten ten by chętnie wypiła! :D

    OdpowiedzUsuń
  36. ciekawie spedzałaś tydzien! :) Co do deseru, kusii kusiii :)
    a sukienka-śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  37. świetne zdjęcia, fajnie spędziłaś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  38. No prosze a ja tak nie lubiłam fizyki:) Musze kiedys to nadrobić:P A tego piwa w zyciu nie widxiałam

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen jakaś ty szczuplutka ! I nie chodzi mi o zdjęcia z perspektywy Barbie :p

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale ciekawe miejsce!
    Muszę się tam wybrać, będąc w Krakowie!

    Już wiem, gdzie się robi te zdjęcia modowe, na których modelki wyglądają tak chudo. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo tam to nawet ja mogę być modelką :D

      Usuń
  41. Też jestem miłośniczką piwa i często jak oglądam Twoje tygodnie w zdjęciach to mam ochotę na piwo, a od 9 miesięcy nie mogę, bo czekam na dzidzię ;) Kusisz tymi piwami :))
    Śliczne masz włosy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jagodowa panna cotta wygląda super, muszę taką zrobić - mnie kalorie nie przeszkadzają ;) Piwo też pewnie dobre, tylko ja nie znoszę pszenicznych ;/

    P.S. To pierwszy komentarz, jaki u Ciebie piszę, ale czytam Cię od ponad roku :) Tylko wcześniej nie chciało mi się zakładać własnego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, ze nie ostatni :)) a tak w ogóle to u mnie przecież nie trzeba mieć bloga ani być zalogowanym, żeby komentować :)

      Usuń
    2. Wiem, wiem, że nie trzeba, ale jakoś tak ostatnio mnie dopiero naszło na udzielanie się blogowo (u innych i u siebie też), wcześniej byłam tylko cichą czytelniczką ;)

      Usuń
  43. STRASZNIE mnie zaciekawiłaś tym parkiem w Krakowie:) A jeśli chodzi o kamienne ławki, to na osiedlu mojego Ukochanego jeden z domków ma tak właśnie urządzoną frontową stronę swojego płotu, wygląda to strasznie interesująco:)
    Pozdrawiam serdecznie z zachmurzonej Łodzi
    Marta ( z Łodzi;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków też dziś zachmurzony :( i to baaardzo, aż się nic nie chce ;)

      Usuń
  44. Również byłam w Ogrodzie Doświadczeń, było wspaniale, polecam się wybrać. I pytanie trochę z innej beczki - sls/sles są dobrze tolerowane przez moje włosy, zarówno jak i skórę głowy, natomiast szampony bez silnych detergentów nie pasują mi za bardzo. Otóż moje pytanie brzmi czy są jakieś szampony, których mogłabym używać na co dzień? Czy szampony z Barwy się nadają?

    OdpowiedzUsuń
  45. Te "włosy potargane wiatrem" wyglądają bosko!

    OdpowiedzUsuń
  46. Heh w czwartek nabyłam taką samą kieckę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię sukienki z Orsay :) a jeszcze w takich cenach :D

      Usuń
  47. Anwen, mam male pytanie dotyczace tej odzywki http://m.ezebra.pl/product-pol-292-HENNA-TREATMENT-WAX-az-480g-ODZYWKA-WAX.html czy uzywac jej wg zalecen producenta czyli co 4-5 dni i w te pozostale dni uzywac innej odzywki czy uzywac ja po kazdym myciu wlosow a myje tak mniej wiecej co drugi czasem trzeci dzien. Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam, Kaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest maska :) więc raczej nie po każdym myciu, tym bardziej ze ona ma SLS

      Usuń
    2. A polecasz ja? Lub inne produkty z pilomaxu np do wlosow jasnych bo jestem ich posiadaczka;)

      Usuń
  48. mój weekend był bardzo udany ! wszystko w moim poście na blogu :) bardzo lubię naukowe doświadczenia, a ławka rzeczywiście jest bardzo interesująca

    OdpowiedzUsuń
  49. Masz piękne włosy. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś były cienkie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Wyglądasz świetnie :)Wiem, że o wagę nie powinnam pytać ale czy możesz zdradzić ile obecnie ważysz? Bo wzrostu jeśli się nie myle to masz chyba 167 cm :) Pozdrawiam Cię ja i moje włosy, które są w coraz lepszej kondyncji dzięki Tobie :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie miałam pojęcia, że jest taki park w Krk! Jak w sierpniu pojadę do siostry to na pewno go odwiedzę :) Może nawet jak będę miała szczęście to spotkam Cię na mieście? :P A co do piwa, to w jakim sklepie go kupujesz? Chętnie bym sobie takiego wypiła :)

    OdpowiedzUsuń
  52. b. lubię Twoje włosy, ale na tym zdj wyglądają jakby były tłuste:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie są tłuste :) to silikony i strączkowanie o którym pisałam np. tu: http://www.anwen.pl/2012/11/6-sposobow-na-straczkujace-sie-wosy.html

      Usuń
  53. A ja tak off topic chciałam napisać, że po zużyciu trzech puch odżywki nawilżającej Bioetika (moje włosy ją kochają) omyłkowo kupiłam Bioetikę regenerującą (taka sama pucha z ciemnoczerwonym napisem) - i okazało się, że tę wersję moje włosy kochają jeszcze bardziej! Jest jeszcze "grubsza" niż ta nawilżająca, włosy po niej są bardziej śliskie i lśniące... Tak więc zachęcam do zapoznania się z nią, kto jeszcze nie próbował :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jagodowa panna cotta właśnie zawładnęła moim umysłem ...

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale masz świetną figurę! bardzoo schudłaś, przedtem też wyglądałaś ślicznie ale teraz widać zmiane na pierwszy rzut oka ):

    OdpowiedzUsuń
  56. Tak sobie ostatnio pomyślałam, że chyba na początku bloga mówiłaś, że nie lubisz piwa... heh widać, upodobania TŻ-ów przechodzą często na nas :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mnie bardzo zainteresowało piwo (a także mojego chłopaka - smakosza piwa) :) Sama uwielbiam Corneliusa Bananowego, więc perspektywa spróbowania czegoś smaczniejszego jest bardzo kusząca.
    Mogę Cię spytać, gdzie udało Ci się je dostać? :)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  58. Sukienka bardzo ładna :D A jagodową panna cottę to chętnie bym wypiła :D

    OdpowiedzUsuń