PORADY włosowe u Anwen - puszące się włosy



Hej Anwen

Domyślam się, że już dość sporo otrzymałaś maili dotyczących puchu na głowie. Niestety mojego chyba nigdy nie ujarzmię :D Mam włosy lekko przetłuszczające się u nasady, a wysuszone na końcach, są też wysokoporowate (tak mi się wydaję:D). Są strasznie szorstkie w dotyku i puszą się bardzo nawet w domu, a na powietrzu jeszcze bardziej :(. Olejuje włosy przed każdym myciem przynajmniej na 1 godzinę. Do olejowania używam olejów: Amla Khadi (nie wiem czy to jakaś różnica, ale mam amle bez obrazku z panią o czarnych włosach. Jest tylko sama etykietka) oraz olejku Khadi stymulujący wzrost włosów. Czasem używam oleju kokosowego na same końce. Myję włosy szamponem Johnson's baby, a jako odżywkę czasami nakładam L'Oreal Elseve do włosów suchych. Używałam żelu lnianego, ale niestety nie pomógł :( Olejuję moje włosy jakieś 4 miesiące i nie widzę poprawy. No może moje włosy się bardziej błyszczą, ale chciałabym żeby były gładkie. Mam nadzieję, że nie przerazisz się zdjęciami :D Chociaż i tak słabo będzie to widać :(




Pozdrawiam :) 
Ola


MOJA PORADA:

1. Mycie - przy puszących się włosach warto zadbać o tym jak i czym myjemy włosy. Warto spróbować mycia odżywką, a jeśli ono się nie sprawdzi (tylko nie rezygnujcie po pierwszej próbie - włosom trzeba dać czas na przyzwyczajenie się do braku detergentów, a sobie na nauczenie techniki mycia) to przestawić się na OMO i mycie włosów na długości odżywką, a szamponem jedynie skalpu. 

2. Humektanty - w zbyt dużej ilości, w produktach nakładanych po myciu, zwłaszcza przy nieodpowiedniej pogodzie (zobaczcie TEN wpis o punkcie rosy) mogą zamiast nawilżać włosy wzmagać właśnie ich puszenie. Jeśli macie włosy o takiej tendencji to warto wybierać produkty emolientowe (z mała ilością lub wręcz bez humektantów). Świetny spis takich właśnie produktów znajdziecie u Kascysko: http://kascysko.blogspot.com/2012/08/spis-odzywek-emolientowych.html

3. Odżywki b/s - o odpowiednim składzie rzecz jasna (czyli bez humektantów) i raczej nie takie w sprayu pomagają ujarzmić spuszone włosy. Możemy je nakładać zarówno po myciu na mokre włosy jak i na suche w dni kiedy np. włosów nie myjemy. Ważna jest oczywiście ilość jaką nałożymy by włosy nie były po tym za bardzo obciążone. W tym celu bardzo często sprawdzają się również produkty teoretycznie przeznaczone do spłukiwania.

4. Oleje - nie tylko klasyczne olejowanie (czyli to przed myciem), ale również wtarcie w suche włosy odrobiny oleju pomaga zlikwidować puszenie. U mnie się to dawniej bardzo dobrze sprawdzało, w tej chwili nie mam już większych problemów z puszeniem. Patent na takie olejowanie polega na tym y najpierw olej rozprowadzić dobrze na całych dłoniach, cieniutką warstwą, a dopiero potem takimi baaaardzo delikatnie natłuszczonymi dłońmi przejechać po włosach.

5. Żel lniany - sprawdzi się w przypadku włosów falowanych i kręconych. Można go też użyć jako płukanki jeśli nie radzicie sobie z aplikowaniem klasycznego żelu.

6. Krem do rąk - lub inny krem jaki macie pod ręką ;) to taka szybka pomoc w nagłych sytuacjach, ale nie tylko. Kremy dzięki swoim zwykle mocno emolientowym składom, a przy tym mniej obciążającym niż oleje formułom bardzo często sprawdzają się właśnie najlepiej w walce z puszeniem.

7. Silikony - to też emolienty, więc służą włosom z tendencją do puszenia się. Możemy postawić na silikonowe serum, które wetrzemy nie tylko w końcówki, ale w całe włosy na długości albo sięgnijmy po silikonowe odżywki d/s. Nie będą podawała Wam konkretnych przykładów, bo większość typowo drogeryjnych marek ma właśnie takie produkty :)

8. Tangle Teezer - świetnie wygładza włosy, ale niestety zupełnie nie sprawdzi się w przypadku tych mocniej falowanych (jak u Oli) czy kręconych. Takie włosy nie znoszą czesania (na sucho) i reagują na nie właśnie puchem! Mało tego one nawet nie lubią, żeby nadmiernie je dotykać ;) bo wtedy też się puszą...

9. Suszarka - niestety nie mam jednej rady co do tego. Na jednych włosach (jak u mnie) suszenie działa bardzo wygładzająco, domyka łuski i sprawia, że włosy są bardziej błyszczące, na innych niestety powoduje mega puch. Kluczem może być (ale nie musi) jonizacja, chłodny nawiew i kierowanie strumienia wzdłuż łusek włosa.

Oczywiście jak zawsze liczę również na Wasze rady :) W komentarzach!

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

128 komentarze:

  1. A według mnie ta Pani ma ewidentnie fale i gdyby popracowała nad skrętem, puch zniknąłby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno warto pracować nad skrętem, zwłaszcza u Oli :) ale to akurat nie gwarancja braku puchu :))

      Usuń
    2. dokładnie tak, trzeba popracoawac nad skretem... a tak te pseudowygladzone wlosy wygladają ohydnie i teandetnie

      Usuń
    3. u mnie kiedy próbuję walczyć o fale/loki to puch się właśnie wzmaga, od samej stylizacji... jak zostawiam włosy same sobie to są w miarę gładkie, przynajmniej pierwszego dnia po myciu ;)

      Usuń
    4. Zgadzam się z Anią. Mam taki sam problem, wieeecznie puszace się włosy, mimo tego że dbam o nie od ponad roku. U mnie wydobywanie skrętu dało bardzo mizerny efekt:((

      Usuń
    5. Praca nad skrętem to także stosowanie się do powyższych rad - nie należy czesać na sucho, warto spróbować mycia odżywką, nie dotykać, jak nie trzeba itd :) Przy okazji puch zamieni w fakturę włosa (falę czy skręt).

      Usuń
    6. Może nie tyle praca nad skrętem, ile odpowiednia pielęgnacja (konkretne odżywianie - ds i bs). Puch zniknie, nie od razu, ale warto popracować. Włosy mają niesamowity potencjał.
      No i na pewno nie czesanie szczotką - to dodatkowo spuszy włosy kręcone, a te na pewno takie są.

      Usuń
    7. Po wypracowaniu metod pielęgnacji, skręt będzie naturalną koleją rzeczy:).

      Usuń
    8. Do pracy nad skrętem miałam już kilka pojeść. Efekt był taki, że miały lepszy skręt przez 1 dzień, a później były już takie jak na zdjęciach :( /Ola

      Usuń
    9. na zdjęciach wygląda jakbyś czesała włosy na sucho, czego absolutnie nie powinnas robic, bo ewidentnie masz tendencje do kręcenia. poszukaj raczej jak dbac o włosy kręcone a nie puszące się

      Usuń
    10. Kilka podejść do pracy nad skrętem to mało:). Na to trzeba czasu. Ale wszystko zależy wyłącznie od Ciebie:).

      Usuń
  2. Miałam kiedyś problem z puszeniem się włosów, teraz od czasu do czasu też to się zdarza ale rzadko.
    U mnie jednak dobrze się sprawdza odżywka w sprayu z Gliss kura ta czarna .. wygładza mi włosy i puszenie przy niej nie istnieje , przynajmniej na moich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może Ola ma źle dobrany olej? Niech spróbuje lnianego, bardzo dobrze nawilża moje suche włosy i po nim nigdy nie zaobserwowałam puszenia włosów. Jako odżywkę na drugie O polecam maskę Bioetikę I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - moje włosy nie lubią niektórych olejów. Ostatnio odkryłam Eliksir Biovax, dzięki niemu jestem w stanie wygładzić moje puszące się włosy :)

      Usuń
    2. też uważam że to może być źle dobrany olej. Kiedy nakładałam kokosowy albo amle na swoje hery to miałam straszną szopę. Polecam link: http://panna-kokosowa.blogspot.com/2012/08/jak-znalezc-idealny-olej-moje.html bardzo mi pomogła ta lista :)

      Usuń
    3. Bioetika jak najbardziej, ale trzeba uważać bo są dwa rodzaje: nawilżająca i regenerująca. O ile ta pierwsza pięknie wygładza i nawilża włosy, ta druga na moich powoduje jeszcze większy puch i przesuszenie (pewnie ze względu na proteiny i kokosa - a te moim włosom nie służą) A mam podobny problem do autorki - przesuszone, wysokoporowate puszące się włosy. Ja zatem polecam Bioetikę, ale tylko niebieską wersję.

      Usuń
    4. olej trzeba dobrze spłukać ciepłą wodą, a na koniec dopiero chłodną, bo inaczej za dużo go zastygnie na włosach

      Usuń
  4. Ja cały czas próbuję walczyć z puszeniem na włosach. Idzie mi topornie, ale wiem, że przwdopodobnie moje włosy nie lubią żadnych kosmetyków stosowanch b/s ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zwykle likwiduję puch kroplą olejku bądź odżywką b/s, suszarka tylko go wzmaga nawet stosowana wg porad Anwen jednak nawet jak uda mi się go ujarzmić to wyglądają dobrze tylko od razu po rozpuszczeniu włosów, pół godziny później wyglądają już jak zniszczone siano a przecież wiem, że takie nie są, nie wiem co z tym zrobić :/

    OdpowiedzUsuń
  6. ten post przy okazji bardzo pomógł również i mnie. dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A czy kokos nie spusza wysokoporowatych włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje. Olej kokosowy, szczególnie przy niekorzystnej wilgotności powietrza, puszy włosy. Poza tym, wydaje mi się, że Ola używa za dużo olejków naraz. Khadi jest przede wszystkim na skalp, dodatkowo wiem, że wielu dziewczynom nie odpowiada ze względu na zbyt różnorodną mieszankę olejów. Najlepiej wypróbować najpierw pojedyncze olejki i sprawdzić, które najlepiej na nasze włosy działają.

      Usuń
    2. Zależy ;) Moje wysokoporowate puszy, ale znam 2 przypadki, gdzie nie puszy wysokoporowatych, musisz sprawdzić na sobie. Ale jest jednak spora szansa, że może spuszyć.

      Usuń
    3. Używam oleju kokosowego i nie widze takiego efektu, nawet jest lepiej bo na codzień mam wysokoporowate, spuszone włosy ;)

      Usuń
    4. Właśnie moje włosy go nie lubią, dlatego zastanawiam się czy Ola dobrze robi używając go :)

      Usuń
  8. Wreszcie temat dla mnie... niestety ;(
    Mam grube, gęste włosy i do tego się puszą więc możecie sobie wyobrazić jak wyglądam, gdy nic z nimi nie zrobię. Odkąd używam oleju jest trochę lepiej.

    Ale wypróbuję ten patent z myciem szamponem tylko skalpu a reszty odżywką. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam ten problem. Mycie skalpu szamponem a włosów odzywką nieco pomogło. Olejów jeszcze nie próbowałam, ale wczoraj wypróbowałam kremowanie. Nie miałam nic innego, więc użyłam balsamu (Wellness & Beauty Vanilla & Macadamia) i po myciu pokremowałam końcówki. Ku mojemu zdziwieniu rano wstałam z ładnie pokręconymi końcówkami, zero szpoy (a szłam spać w mokrych włosach!), no ale niestety w ciągu dnia już zdążyły się trochę spuszyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat dzisiaj szukałam porad na puszące się włosy ;)
    Dziękuję za informację i porady ;)
    Mam nadzieje,że w jakimś stopniu zmniejszę puszenie się moich włosów.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że spróbowanie zasad cg może w dużym stopniu pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie rowniez wlosy strasznie sie pusza, ale zwalam to glownie na wilgotny klimat w ktorym zyje:)
    Mi pomagaja wlasnie olejki nalozone juz na suche wlosy po mysiu, ostatnio swietnie sprawuje sie olejek Fructis (wspominalam o nim u siebie na blogu;)).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już się nie mogę doczekać zdjęć Oli po dostosowaniu się do rad Anwen :)

    Też odstawiłabym olej kokosowy, bo może być sprawcą puchu, a na długość wypróbowałabym oliwę z oliwek, która bardziej dociąża, a zapewne znajduje się w lodówce Oli. Myślę, że kluczowe tutaj będzie stosowanie odżywki bez spłukiwania, praca nad skrętem i ograniczenie do absolutnego minimum czesania na sucho, albo wręcz czesania w ogóle.

    Ważna może być też zmiana szamponu, moje włosy wyjątkowo odporne są na puszenie, a jednak właśnie tak się zachowują po J&J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę, pewnie kiedyś znajdzie się tu moja włosowa historia :) /Ola

      Usuń
  14. A ja od tygodnia mam już śliczne kręcone włoski bez puchu. Dlaczego? Bo wróciłam do zaplatania włosów na noc na "chustke" czy ślimaczki. Te sposoby pojawiły się na blogu Aliny Rose:) ale u mnie kluczem do sukcesu jest to ze zaplatam je zaraz po myciu! Nie daje im ani trochę wyschnac. Rano moje skręty roztrzepuje i są takie jak po lodówce. Dodam że mam włosy jak na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sympatyczna literówka Ci się wkradła :D

      Usuń
  15. Ja mam podobnie. Jedynie po masce do włosów ciemnych z Biovaxu moje włosy są idealnie zdyscyplinowane także polecam Oli tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. może się mylę, ale powiedziałabym, że sekret tkwi w rozczesywaniu włosów. Spróbuj rozczesać włosy nakładając maskę/odżywkę, a po spłukaniu nałóż odżywkę b/s i wgnieć żel do stylizacji, ale już nie rozczesuj włosów, najwyżej można przejechać po nich palcami. Potem, aż do wyschnięcia absolutnie nie dotykaj!

    Sama mam skłonności do puszenia się włosów i niestety większość rad Anwen tutaj by nie pomogła. Takie spuszone, falowane włosy zazwyczaj potrzebują traktowania ich jak kręcone zgodnie z CG. Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Olej kokosowy wzmaga puszenie. Sprobuj odzywki Garnier awokado i maslo karite, ona ma swietny emolientowy smak, wygladza. Nie u kazdego sprawdza sie olejowanie. Czasem wystarczaja natluszczajace odzywki i maski. Swietny jest tez balsam na kwiatowym propolisie apteka babci Agafii. Polecam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tą odżywkę i wysusza mi włosy :( /Ola

      Usuń
    2. świetny emolientowy smak xD

      Usuń
  18. Heh, u mnie też nie pomaga zupełnie nic. Jak spróbuję popracować nad skrętem - puch "czarownicowy", jak wysuszę suszarką - puch ulizany, i wolę już opcję drugą, ale i tak jestem nieszczęśliwa, bo "ułożę" jako tako włosy, przejdę na przystanek autobusowy i już są poplątane i można by czesać od nowa. Włosy niby błyszczące, ale nie gładkie, niby suche, a tłuszczą się szybko. Pewnie kolejny raz je obetnę, a szkoda mi, bo zapuszczałam rok ponad i mam do ramion ledwo co(bardzo wolno rosną). Jak do tej pory żaden olej nie zrobił mi nic specjalnego na głowie (próbowałam oliwy z oliwek, rzepakowego z pierwszego tłoczenia, z pestek winogron, a także z green pharmacy łopianowego). Pomagała mi maska z jajek, ale przy moich finansach marnowanie jajek to grzech ;p Obecnie używam nafty, żeby przynajmniej ograniczyć wypadanie, zaczyna pomagać. Z odżywek nic lepszego od kallosa nie znalazłam :P Dodam, że włosy czeszę wyłącznie grzebieniem drewnianym albo szczotką z naturalnego włosia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety, te porady nie sprawdzą się na włosach cienkich i falowanych.
    Mycie odżywką odpada. Odżywki zostawione bez spłukiwania przeważnie za bardzo obciążają. Nawet te spłukiwane często powodują przyklep. Żel lniany nie pomaga, bo też (sic!) potrafi zamienić włosy w smętne strzępy. Stosowanie silikonów jest trudne.
    Czekam aż ktoś wymyśli jak poradzić sobie z włosami takimi, jak moje :( Obawiam się, że to niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama mam cienkie i falowanie włosy i mycie odżywką się sprawdza pod warunkiem, że znajdziesz dla siebie odpowiednią odżywkę ;) Lub możesz też skalp myć delikatnym szamponem, a na resztę włosów nakładać odżywkę i myć je własnie odżywką.
      Mnie również żel lniany nie pomaga, bo później wisi takie dziwne coś ni to pokręcone ni to pofalowane.
      Myślę jednak, że czekanie na pomysły innych ludzi nic nie dadzą, bo sama musisz znaleźć perełki dla siebie. Każde włosy są inne i nikt inny nie zna ich tak dobrze jak znasz je Ty :)

      Usuń
    2. A możesz polecić odżywkę do mycia do włosów cienkich? Przerabiałam już całą gamę i zawsze efekt był taki, że włosy traciły objętość i smętnie zwisały. Skalp generalnie miewa lepsze dni i się nie tłuści, w zasadzie więcej problemów sprawiają mi włosy dalej od skalpu. Czym ich nie poczęstuję robią się albo spuszone, albo sklejone czy przeciążone.
      Prawdę mówiąc, po tej ilości testowanych kosmetyków już mam trochę dość O_o

      Usuń
    3. Zdaje mi się, że masz podobne włosy do moich. U mnie sprawdziła się emulsja z Glorii do mycia ale! ja najpierw wlewałam ją do kubeczka i rozmieszałam z wodą, dopiero potem polewałam nią skalp. Dzięki temu miałam pewność, że skalp będzie umyty a nie obciążony. Spróbuj :)

      Usuń
    4. u mnie jedyna odżywka, a raczej maska jaka się sprawdzała do mycia było to BingoSpa masło shea i pięć alg. Nakładałam na mokre włosy masowałam, polewałam wodą masowałam, polewałam, masowałam i już normalnie płukałam. Tylko ten sposób się u mnie sprawdził.
      Dodatkowo już nie do mycia polecam Garniera avocado i masło shea, ale w bardzo małych ilościach i na nie dłużej niż minutę i bardzo dużo spłukuje.
      Ostatnio odkryłam też żel i szampon ziaja - ziajka hipoalergiczny że do mycia ciała i szampon do włosów dla dzieci - znacznie zmniejsza puszenie :)

      Usuń
    5. Garniera avocado i masło shea - ależ to dla mnie absolutnie za ciężkie.
      Bingo także. No i Gloria przez chwilę wydawała się ok, a potem drażniła skalp.

      Usuń
  20. W moim przypadku puch jest często reakcją na zbyt długie używanie tego samego kosmetyku - polecam żonglowanie odżywkami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam identyczne włosy - i to nie jest puch i przestaną się puszyć - tylko wieczne siano:), które wygląda identycznie jak u Oli prawie zawsze. Już ich nawet nie czeszę - tylko przed samym myciem.
    Na mnie działają w miarę ok ( tzn. szopa jest wyraźnie mniejsza) maska Organique anti-age i odżywka regenerująca Tołpy.
    Olejowanie pomaga mi pośrednio (olej migdałowy, oliwa z oliwek) - ładnie się błyszczą, ale oleje nie zmniejszają puszenia - na to działają u mnie tylko odżywki.
    Dziękuję za post - zainspirował mnie:).

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi też czasem zdarzają się dni, gdy mam istną spuszoną szopę na głowie. Radzę sobie z nią właśnie poprzez użycie kremu do rąk. Najpierw wcieram krem w dłonie, a resztkami przeczesuję włosy palcami. Efekt natychmiastowy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja bym chyba zmieniła coś w olejowaniu u tej dziewczyny. Po pierwsze na pewno nie wybierałabym oleju kokosowego ani żadnych tych indyjskich ( mają skłonność do puszenia włosów), a postawiałabym na oliwę z oliwek lub jakikolwiek inny. Po drugie, moim zdaniem fajnie by było stosować olej na mokre włosy na dłużej niż tylko 1h przed myciem (najlepiej na noc), bo przecież wtedy olej zatrzymuje wilgoć we włosie, efekt puszenia przy regularnym olejowaniu powinien zmaleć.
    A jeśli chodzi o odżywki b/s poleciałabym radical (do kupienia w rossmanie), świetnie ujarzmia puch i nadaje włosom falowanym i kręconym wyrazu ( wiem, bo używałam na moich kręciołkach ;D)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam 2 pytania:
    1. gumki z metalowymi wstawkami powinno się unikać, a co z wsuwkami? wiem że one są malowane np czarne, ale czy jak zejdzie ta farba to może mieć podobny wpływ jak gumki do włosów?

    2. moje włosy są proste i bardzo podatne na kręcenia. ostatnio zauważyłam że moje baby hair'y są mega kręcone. naprawdę. Do tego dodam że są puszyste. czy to może znaczyć że moje włosy chcą się kręcić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też zawsze zastanawiały wsuwki! tyle się mówi o gumkach z metalowymi wstawkami, a przecież wsuwki wydają się o wiele bardziej... agresywne.

      Usuń
  25. Olu, przede wszystkim zamień produkty z olejem kokosowym na inne, spróbuj oleju arganowego, makadamia, winogronowego lub innych dostosowanych do Twojej porowatości. Fajna jest odżywka do włosów farbowanych Ultra Doux z olejem arganowym i żurawinowym, bardzo dobrze zamyka łuski włosów i sprawia, że są gładsze. Poza tym masz falowane włosy, więc nie powinnaś rozczesywać ich na sucho, gdy są suche każdy włosek ma inny kształt więc odpychają się od siebie tworząc puch. Spróbuj też po zmyciu ostatniego produktu z włosów polać je zimną wodą przez dłuższą chwilę (oczywiście nie polewaj skóry głowy), po kilku takich myciach z polewaniem zimną wodą powinny być łatwiejsze do wygladzenia :)
    Miałam kiedyś podobny problem..
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Winogronowy olej wysusza włosy, trzeba z nim uważać.

      Usuń
    2. Pierwsze słyszę :O jestem w szoku bo na moje kręcioły był to pierwszy olej i sprawdzał się znakomicie.A zaczynałam od szopy, puchu i zniszczeń po rozjaśniaczu.

      Usuń
  26. Ja też spróbowałabym po prostu innych olei :) Te ziołowe z tego co widzę często powodują nasilenie puszenia albo przesuszenia, więc sięgnęłabym po jakiś podstawowy olej (lniany, oliwę z oliwek albo kokosowy - zależnie od tego jakie masz włosy), a jeśli się nie sprawdzą, to mieszankę z Rossmanna (najtaniej oliwka Babydream i Babydream fur Mama, Alterra trochę drożej).

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam podobny problem i przez długi czas nie pomagały mi żadne z wymienianych na blogach rad - nawet płukanki z siemienia. Ostatnio zupełnie przypadkowo, nie wiedząc jak wykorzystać zamówione kilka miesięcy temu masło shea, rozpuściłam jego niewielką ilość (płaską łyżeczkę) w małej ilości gorącej wody (zimna sobie nie poradzi), po całkowitym roztopieniu masła dolałam zimną wodę (ok 1 litr) i zastosowałam to jako płukankę do włosów. Woda miała lekką mleczną barwę. Efekt REWELACYJNY! Włosy są po tym tak zdyscyplinowane, prawie w ogóle się nie puszą. Nie są też obciążone, nie przetłuszczają się jakoś szybciej. Może, Olu, wypróbuj ten sposób?

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie mocno pomaga wprasowywanie odżywki. Nie będę wklejała linku do siebie... ;) W każdym razie w każdą połowę włosów po myciu wprasowuję odżywkę przesuwając dłonie wzdłuż włosów w stronę końcówek 50 razy. Zajmuje to sporo czasu ale odżywka lepiej się wchłania (po chwili czuć, że część zniknęła i trzeba dołożyć), rozgrzewa a włosy zostają wyraźnie gładkie. Kiedyś wyglądały dokładnie tak samo jak Oli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to czasem praktykuję i trochę wygładza. A mam włosy bardzo podobne do Oli. Ostatnio puch najlepiej niweluje odżywka d/s Joanny z serii z olejem arganowym.

      Usuń
  29. Mam wysokoporowate i skłonne do puszenia się włosy (nieco podobne do twoich, choć moje raczej mają wicherki zamiast fal:)). U mnie puszenie wzmaga aloes więc go unikam w kosmetykach do włosów (mimo,że cudownie przy tym nawilża i nabłyszcza). Poza tym, podobnie jak u Anwen, pomaga suszarka. Z olejów najlepiej sprawdziła mi się zwykła oliwa z oliwek, po której chyba wzrosła trochę tolerancja na wilgoć. Może spróbuj wyeliminować olej kokosowy i masło shea z pielęgnacji, słyszałam, że potrafą puszyć. Moje włosy lubią tez czesanie na mokro i gęsty grzebień. Z odżywek bs. najlepiej sprawdziła mi się odżywka ds biosilk wygładzająca (tak, wiem, że ma w składzie alcohol denat). Obecnie używam w tej roli silk infiusion Chi, jest lepsza niż serum Biovaxu. Nie sprawdzają mi się odżywki w spray, np. isany czy gliss kura. Wydaję mi się, ze czeka cię własne testowanie. Sama jestem ciekawa porad komentatorek. A

    OdpowiedzUsuń
  30. Anwen, parę postów temu pytałaś co możne pomóc zwiększyć objętość włosów. U mnie bardzo pomaga płukanka imbirowa (ok. 1 łyż na 1 l. wody). Imbir, aby go potem nie wydłubywać z włosów, wsypuję do takiej cienkiej skarpetki (np. jak od mierzenia butów w sklepie), zawiązuję na supełek i zalewam wrzątkiem. Odstawiam do wystudzenia. Potem wyciągam pakuneczek, zawartość wyrzucam do śmieci (albo na kompost). Skarpetkę płuczę, suszę i używam aż się podrze lub zginie . Polewam tym włosy i nie spłukuję już wodą. Płukanka raczej nie brudzi ręcznika. Włosy mam lśniące, z objętością. Wydaję mi się też, że mają nieco mniejszą podatność na przetłuszczanie. Pozdrawiam - Ania.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nigdy nie miałam problemu z puszeniem, za to moje włosy pod wpływem wiatru i deszczowej pogody robią się przyklapnięte i proste jak druty, przez co ZAWSZE kiedy wychodzę z domu muszę je jakoś spiąć:( nie wiem dlaczego tak jest, ale wolałabym już chyba spuszone włosy, niż takie "przylizane" i pozbawione objętości:(

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam ten problem. Zmagałam się z nim przez rok, a teraz od 2 miesięcy widzę niesamowitą poprawę. U mnie się sprawdza:
    - olej - ale taki bez ziół (Khadi i kokos u mnie tylko wzmagają przesuszenie i puch) np. ryżowy, oliwa z oliwek
    - mycie - wszystko jedno, teraz używam Garnier lawendowy i Babydream balsam do kąpieli dla matek
    - odżywka bez silikonów - z minimalną ilością humektantów (np. gliceryna lub panthenol pod koniec składu jest ok) np. Balsam na kwiatowym propolisie, Garnier Oleo cośtam; co 4 mycia maska proteinowa, która u mnie działa prostująco np. Kallos Latte
    - na prawie suche włosy odrobina żelu lnianego
    - na to ciutkę oleju (u mnie pół kropli ryżowego)
    - na to znów pół kropli specyfiku z silikonami, u mnie Loreal Mythic Oil (droższy), ale równie dobry może być Marion z olejkiem arganowym (nie próbowałam) za kilka zł
    Poza tym obcięłam włosy z 60 cm na 40 cm (serce bolało), ale teraz są idealne na całej długości. Poza tym wszelkiego rodzaju koki OKROPNIE wysuszają mi włosy (co wzmaga puch), natomiast sprawdzają się warkocze.

    OdpowiedzUsuń
  33. również jestem posiadaczką puchu, wpis jak najbardziej na +!

    OdpowiedzUsuń
  34. też myśle ze ukryte to loki mogą być, i może kokos też puszy ? w sumie nie musi się sprawdzac, moze jakiś inny olej, z calkiem innej grupy.

    OdpowiedzUsuń
  35. może płukanka z octem, która potrafi domknąć luski włosow

    OdpowiedzUsuń
  36. ja polecam do wysokoporowatych olej ze słodkich migdałów, jest REWELACYJNY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale bym nie powiedziała ze olej ze słodkich mogdałów jest taki rewelacyjny , mam suche wysokoporowate kręcone wlosy które olejuje od prawie 2 lat i miałam różne olejki juz i ten także i zadnej poprawy / róznicy w porównaniu do innych olejków , Aga

      Usuń
  37. super porady, dziekuje! ;)

    www.konstylencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Mój patent: Po umyciu nałożyć odżywkę, do której dodać można kilka kropel gliceryny (ale trzeba uważać, żeby nie przesadzić z ilością, bo może to spowodować obciążenie włosów), wysuszyć włosy suszarką, zapleść warkocz, rozetrzeć kropelkę jedwabiu w dłoniach, przeciągnąć po warkoczu. Po godzince rozplatamy warkocz, rozczesujemy dłoniami. Włosy są wygładzone i do tego mamy delikatne fale.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wydaje mi się, że powinna m.in. odstawić kokos :) Z moich włosów również robił puch.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ze swojej strony radzę spróbować inne oleje, np oliwa z oliwek czy masła (shea, kakaowe). Ja nie mam problemów z puszeniem, ale np. parafina tak wygładza mi włosy, że żaden włosek nie chce odstawać :P Dla mnie to wada, ale Tobie może pomóc. Szukaj jej w maskach Lorys, Ziaja i indyjskich olejach, jak Amla. Te tańsze są na parafinie, więc nie musisz wydawać fortuny ;) Włosy zazwyczaj mam bardziej puszyste (w taki niekontrolowany sposób) zaraz po myciu, co mija po kilku godzinach. Może myj włosy wieczorem, zaplataj/upinaj/skręcaj na noc to rano będą gładsze.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kurcze, nie mam pojęcia co może więcej pomóc oprócz tego co napisałaś, sama nie mam tego problemu więc nie znam się za bardzo.
    Ale własnie też mi się wydaje że olej kokosowy jest raczej do niskoporowatych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  42. Niestety też mam ten problem ;< ostatnio zauważyłam że pomaga mi maska w połączeniu z żółtkiem i odrobiną oleju na 30min pod czepek i ręcznik. Postanowiłam regularnie tego próbować, zobaczymy jakie bedą efekty. Zawsze też mialam problem z suszarką, omijałam ją szerokim łukiem bo wzmagała puszenie. Jednak kiedy użyłam jej właśnie po tej masce i plukance z szałwii, efekt był całkiem dobry ;D polecam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  43. Jaka jest różnica między emolientami a humektantami? Oba w końcu nawilżają? Emolienty sa rozpuszczalne w wodzie a humektanty w wodzie? Jaka jest różnica w pełnionej przez nie funkcji? Czemu jedne są zalecane do puszących się włosów a drugie mogą narobić "szkody"?
    Będę wdzięczna za odpowiedź. W miarę łopatologiczną:3
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emolienty- takie ,,tłuste'' substancje, które nawilżają i natłuszczają;) A Humekanty utrzymują wilgoć ( czyli w sumie nawilżają) ale jest to zależne od....wilgotności powietrza. Jak jest w granicach 50% to nawilżają, jak jest poniżej sporo to wysuszają, bo ODDAJĄ wodę, a jak powyżej to mamy efekt mopa bo chłoną wodę i działają jak gąbka;)

      Usuń
    2. Super. Wszystko rozumiem. Dziękuję!:)

      Usuń
  44. Mi na szczęście bardzo włosy się nie puszą i wystarcza mi zawsze lekka odżywka :).

    OdpowiedzUsuń
  45. Cenne rady :D Mam pytanie, jak długo trzymać maskę Kallos al latte ? I lepiej stosować ją przed czy po myciu ?

    OdpowiedzUsuń
  46. A macie jakis sposob na okreslenie punktu rosy w wielkiej brytani? Szukam i nie moge znalezc... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strona wunderground.com sa tam podane rozne informacje pogodowe, nie tylko punkt rosy w roznych miejscach :)

      Usuń
  47. Mi się zawsze puszą jak olej nakładam na suche włosy. Jeżeli olejuję je na mokro są spoko. U was też tak jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , jak nałoże olejek na suche włosy to jest po prostu tłuste siano i tyle ,a jak na mokre to jest lepiej , pozdrawiam Aga

      Usuń
  48. Anwen uratowałaś moje włosy i twarz :D, dziękuję Ci za polecenie maści Himalaya i każdemu ją teraz polecam.

    Chciałam tylko podziękować ;*

    OdpowiedzUsuń
  49. ja też miałam puszące włosy i pomogło odstawienie odżywek z alkoholem - w moim przypadku były to odżywki z Joanny z Isopropyl Alkoholem.

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziękuję Anwen ;)

    Bardzo mnie ciekawi, co byłoby, gdyby Ola przeczesała włosy tylko w momencie, gdy ma na nich odżywkę do spłukiwania. Myślę, że znaczna część puchu mogłaby zniknąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że odpowiedź jest tylko jedna: część puchu NA PEWNO by zniknęła.

      Usuń
  51. mnie się wydaje,że Ola ma kręcone włosy, może wystarczy potraktować te piękne włosy metodą CG i będzie lepiej, u mnie tak samo było a teraz jestem posiadaczką pięknych kręciołków :))

    OdpowiedzUsuń
  52. polecam maski/ odżywki bez spłukiwania z Herbal Care :) wypróbowałam na sobie i spodziewałam się przetłuszczenia, tymczasem nic takiego nie wystąpiło. dociążone włosy, brak puchu nawet w wilgotny dzień, miękkość i baaardzo naturalny połysk. trzeba jedynie wybrac odpowiednią dla siebie, ale odżywka niedroga :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mi pomaga zwykle wtarcie właśnie kilku kropel oleju w jeszcze mokre lub już suche włosy. Tylko olej też trzeba dobrać do siebie;) Anwen, mam dla Ciebie nową inspirację fryzurową: http://pinterest.com/pin/262756959482505113/
    Robiłam, podstawa to nic trudnego, a te dwa zawijaski się nawet jako tako trzymają;)

    OdpowiedzUsuń
  54. ja dodaję do szamponu kroplę nafty lub oleju i nie puszą mi się włosy. Ale tylko kroplę bo po 3 mam przyklap i przyliż

    OdpowiedzUsuń
  55. Moje włosy są identyczne i mam z nimi ten sam problem. Dodam, że oleju kokosowego do nich nie używam...

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja bym odstawiła olej kokosowy i indyjskie, które są na bazie ziół i mogą wysuszać. Sama mam kręcone włosy, polecam olejki Alterra (pomarańcza i brzoza, oraz migdał i papaya), nakładam na noc, włosy skręcam, spinam spinką na czubku głowy, rano moczę włosy, nakładam maskę (NaturVital aloesowa-baaaardzo polecam!, Biovax do suchych, Seboradin z żeń-szeniem), trzymam około godziny, potem myję włosy Kallosem Latte i po umyciu, na włosy całkiem jeszcze mokre nakładam odżywkę Garniera (teraz chyba Ultra Doux) z awokado i masłem karite. Odżywka jest do spłukiwania, jednak od jakiegoś czasu jej nie spłukuję i jest to strzał w dziesiątkę! Loki są piękne! Pozdrawiam, Ruda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po takiej dawce mialabym jeden wielki przyklap i łój na głowie :O

      Usuń
  57. Cześć, czy mogłabym liczyć na waszą pomoc?

    Moje włosy są cienkie, naturalny jasny blond, brak im objętości, końce mają skłonności do rozdwajania się i przesuszenia. Ponadto są sianowate i muszę je często czesać, przez co przetłuszczają się i myję je codziennie.

    Bloga Anwen czytam od niecałego roku. Na początku zaczęłam od wyeliminowania SLS- kupiłam odżywkę i szampon Alterra z granatem. Poźniej stosowałam Alterrę Papaja i babus (szampon) z odżywką Isana z olejkiem arganowym. Aktulanie muję włosy rumiankowym szamponem z Green Pharmacy i stosuję malinową odżywkę Alberto Balsam Tesco ( polecam zapach dla miłośniczek malinowej mamby). Ponadto na włosy stosowałam maski (Gloria, Alterra), laminowałam parę razy i używałam wcierki z wody brzozowej oraz Jantar.
    Niestety pomimo zmiany pielęgnacji, nie widze poprawy.
    Jeszcze nie stosowałam olei, ponieważ w dalszym ciągu waham się nad ich wyborem. Mam nadzieję, że udzielicie mi jakieś porady w sprawie pielęgnacji wlosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *wyeliminuj slsy (o ile dobrze pamiętam, szampon z green pharmacy jest właśnie slsowy,
      *alterra niestety ma w skladzie alkohol, może to twoim wlosom nie podpasowało,
      *spróbuj olejowania na mokro lub na odżywkę. zaczęłabym od oleju winogronowego, lnianego lub oliwy z oliwek, za kokosowy bym się na twoim miejscu w ogóle nie brała.
      *mi maseczka z jogurtem naturalnym przed myciem na 1,5 h stosowana raz na 2 tygodnie ładnie wygładza włosy.
      i nie ma co się załamywać, ja efekty widzę dopiero po 9 miesiącach. z mojego siana na głowie zrobiły się cudownie układające się loczki, co prawda nadal suche, ale myślę, ze poprawa ich wyglądu to kwestia tylko kilku miesięcy. (;

      Usuń
    2. Dziękuję za pomoc! : ) Szapomon z green pharmacy nie ma slsów. Właśnie chyba musze wrócić do slsów, ostatnio stosowałam je przez kilka dni i moje włosy jakoś lepiej wyglądają i mniej się przetłuszczają.

      Usuń
  58. Mam podobne włosy (te wyglądają na zdrowe i gęste, moje na takie tylko wyglądają). Mnie puch (umiarkowany) nie przeszkadza, niewątpliwie jestem tu w mniejszości, ale mnie on nawet cieszy :) Upewnia mnie o tym, że moje włosy nie są proste i łatwo z nich wydobyć lekkie fale, dające złudzenie objętości. Ale jak mam ochotę na niemal gładkie włosy, to:
    1. myję włosy na stojąco, tzn w wyproście (u mnie to robi wielką różnicę, nie prowadziłam badań, czy na innych też zadziała), tak też nakładam wszystkie odzywki i spłukuję (chodzi o to, aby podczas wszystkich zabiegów cały czas były w pozycji ,,na plecach"), spłukując już robię przedziałek we właściwym miejscu, żeby ich potem nie przekładać w inne położenie, potem delikatnie odciskam w bawełniany gładki materiał też bez pochylania głowy w dół,
    2. nie czeszę włosow niczym, nie roztrzepuję ich też rękami podczas suszenia,
    3. absolutnie nie dotykam w trakcie suszenia (i to naturalnie, bez suszarki), chyba że mają być super gładkie ale lekko sfalowane w kontrolowany sposób - wtedy zaplatam lużny warkocz albo robię slimaczki
    4. dużo olejuję, żaden kokos, raczej oliwa z oliwek, i zawsze na spryskane włosy hydrolatem/czymkolwiek plus hojnie nałożona odżywka, nawet na całą noc (omijam skórę głowy)
    5. polecam też maskę supernawilżającą, znajdziesz na blogu Czarownicującej; wizualny efekt gładkości (co dla mnie oznacza przyklap) daje też jakaś odżywka mocno silikonowa.

    Ale robię to rzadko - zwykle wolę pokręconą (no, może sfalowaną)spuszoną szopę ;)
    (różnica w traktowaniu polega glównie na myciu z głowa pochyloną w dół, a w jeszcze mokre albo wilgotne włosy wgniatam żel, u mnie sprawdza się bielenda; mam wrażenie że na włosach potraktownych jak kręcone albo puch jest mniej widoczny, albo mniej przeszkadza).

    PS. Podejrzewam że ten puch na zdjęciach to w duzej mierze kwestia oświetlenia, a naprawdę nie ma na co narzekać.
    sz

    OdpowiedzUsuń
  59. W moim przypadku puch jest eliminowany dzięki tej nowej linii fructisa goodbye damage.

    OdpowiedzUsuń
  60. Kurdę Anwen, a ja akurat wczoraj wieczorem się zastanawiałam czy krem do rąk by się nadawał na włosy :D i miałam dzisiaj szukać na ten temat informacji :D
    L.o.l.e.k

    OdpowiedzUsuń
  61. A co powiecie na to. Mnie wlosy pusza sie w trakcie suszenia. Np.jak rano umyje wlosy, schna powiedzmy 4 godziny a a puch z gornej warstwy wlosow znika dopiero okolo 8 godzin po umyciu. Dodam ze moje wlosy so w naprawde dobrym stanie. Moze to wina cieniowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieniowanie nie ma nic do rzeczy, nie rozumiem skąd się to wzięło.
      Puch to kwestia braku zabezpieczenia włosów (odżywka bs).
      A dlaczego znika po 8 godz? Być może przyczynia się do tego odpowiednia wilgotność powietrza. Poza tym przypuszczam, że dotykasz włosy i rozprowadzasz sebum po włosach, co je naturalnie chroni.

      Usuń
  62. Droga Anwen czytałam wiele o tych różnych kosmetykach chodzi mi teraz o szampony , że dobre są bez środków chemicznych ale ja używam serii Nivea Long Repair i szamponu i odżywki i mogę powiedziec że dobrze wpływają one na moje włosy chyba lepszej serii nie stosowałam ! Wymiana szamponu na inny niżNivea zawsze kończyła się katastrofą a chyba Nivea zawiera te związki chemiczne. Chcicałabym wymienic szampon na taki bez związków ale się boje że to będzie katastrofa :( Więc mogę stosowac tą serię nivea bez żadnych obaw o moje włosy ? nawet jak zawiera te niebezpieczne związki ? Dobrze na nie wpływa

    Jeszcze na koniec pielegnacja moich włosów :

    Myję je co 2 - 3 dni Szamponem i odżywką Nivea Long Repair
    Po każdym myciu nakładam na końce odrobinę oleju kokosowego
    Raz w tygodniu stosuję maskę na włosy aktualnie to Biovax keratyna i jedwab ale jakbyś mogła polecic najlepszą twoim zdaniem >?
    używam suszarki . Susze włosy tak do połowy to znaczy że są w połowie suche, a grzywke mam prosto wiec ją musze suszyc i podwijac na szczotce


    Mam jeszcze problem z tym że włosy nie są przetłuszczone przez 3 dni a grzywka jest już następnego dnia po umyciu co na to poradzisz ?

    Dużo sie rozpisałam ale mam nadzieje że mi pomożesz

    SERDECZNIE POZDRAWIAM <3

    OdpowiedzUsuń
  63. Też mam puszące się włosy,lekko falowane.Na szczęście nauczyłam się z nimi obchodzić.Po pierwsze żadnego czesania na mokro.Oleje czy jakieś maski,odżywki niestety baaardzo obciążają moje włosy i szybciej je przetłuszczają.U mnie najlepiej sprawdza się płukanka z dodatkiem octu-ja zwykle dodaje ocet winny lub ryżowy,włosy są wygładzone,lśniące,ładnie podkreślony skręt,nie obciążone.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja sobie z takim puchem częściowo poradziłam. Polecam maskę i płukankę z siemienia lnianego, niestety męczyło mnie jej przygotowywanie i nie działała zbyt długo na moich gęstych i grubych włosach. Polecam również odżywkę bez spłukiwania Ziaja intensywne wygładzanie, stosowałam ja jako kompres i jako maskę, spisywała się znakomicie! Na dłuższą metę na moich włosach działa dopiero oryginalny WAX angielski, Pilomaxu. Jestem w trakcie kuracji, a już widzę efekty. Nie zapeszam, ale wydaje mi się, że WAX to sposób na rozwiązanie mojego problemu!

    OdpowiedzUsuń
  65. hej mam pytanko czy oliwka w żelu Johnson mogę uzywac na koncówki włosów( chodzi mi o to czy ich nie wysuszy), nie chce jej wyrzucać a do niczego mi się nie przyda, to jej skład :paraffinum liquidum, hexyl laurate, ethylene/propylene/styrene copolymer, cyclopentasiloxane, butylene/ethylene/styrene copolymer, parfum

    OdpowiedzUsuń
  66. A ja polecę płukankę z mocznikiem, mój puch ujarzmia ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Co do suszarki to prawda - moja nie jest taka bajerska i puszy włosy. W odwiedzinach u rodziców korzystam z suszarki z jonizacją i stopniowaniem temperatury nawiewu - działa cuda! Włosy wyglądają o niebo lepiej, są gładkie i świecące

    OdpowiedzUsuń
  68. Moje włosy także bardzo się puszą, ale w moim przypadku sprawdziła się odżywka z Ziaji - intensywnie nawilżająca włosy są o wiele bardziej ujarzmione. Nakładam jej niewielką ilość na wilgotne włosy, a potem gdy wyschną, na suche i zaplatam na chwilę w luźny warkocz, porem wystarczy rozczesać :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Moim włosom na puszenie pomaga odżywka b/s. Przy suszeniu letnim bądź czasem przy braku czasu gorącym nawiewem puszenie się pogarsza jest dużo większe, ale to chyba normalne. Jednak delikatny szampon plus odżywka d/s suszenie naturalne lub zimnym nawiewem suszarki i potem trochę odżywki b/s i po puszeniu się nie ma śladu.

    OdpowiedzUsuń
  70. Miałam tak samo spuszone włosy jak Ola.
    Mi pomogło:
    - pożegnanie się ze szczotką, przywitanie się z paluszkami i grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami ;)
    - metoda OMO (kosmetyki Alterry),
    - unikanie SLSu i silikonów (silikony używam tylko do zabezpieczenia końcówek),
    - związywanie włosów w luźny warkocz na noc.
    Już nie mam problemów z puszeniem :) a wyglądały tak samo jak u Oli. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  71. A mi się podobają włosy na pierwszym zdjęciu. Tylko u niektórych ludzi podobają mi się gładkie włosy, bardzo często takie włosy wyglądają nienaturalnie.

    Oczywiście jest różnica, gdy ktoś ma na głowie taki prawdziwy spalony puch jak po trwałej, a włosami raczej w miarę wyglądającymi na zdrowe, które się naturalnie układają i są zdrowo "puchate". Proste, gładkie włosy wyostrzają rysy i naprawdę fajnie wyglądają w nich dziewczyny z dziecięcą urodą.

    OdpowiedzUsuń
  72. Jakiego delikatnego szamponu używać do mycia włosów przetłuszczających się??

    OdpowiedzUsuń
  73. ODRZUCIŁABYM Z PIELĘGNACJI KOKOS MI BARDZO PUSZYŁ WŁOSY I BYŁY PO NIM SZORSKIE! POLECAM ZA TO MASKE Z BIOWAXU Z EDYCJI LIMITOWANEJ! JEST CUDOWNA!!!


    Natalia xoxo

    OdpowiedzUsuń
  74. JA SERDECZNIE POLECAM PEŁNĄ SYLIKONÓW,ALE IDEALNIE UJARZMIAJĄCĄ MÓJ PUCH MASKĘ-ODŻYWKĘ Z OLEJKIEM ARGANOWYM Z DOVE ! KOSZTUJE 17 ZŁ,JEST BAARDZO DOBRA.MIAŁAM PUCH,JAK NIE WIEM CO,BO ROZJAŚNIŁAM WŁOSY...CHCIAŁO MI SIĘ WRĘCZ PŁAKAĆ JAK JE WIDZIAŁAM,A TERAZ,MIESIĄĆ PO ? KOCHAM JE

    POMAGA MI TEŻ JOGURT NATURALNY NAŁOŻONY 20 MINUT PRZED MYCIEM,IDEALNIE NAWILŻA.

    OdpowiedzUsuń
  75. Po umyciu wlosow proponuje splukac ciepla woda a potem zimna.

    OdpowiedzUsuń
  76. a emulsję zakwaszającą ktoś próbował? http://www.zrodlaurody.pl/acid-balance-emulsja-zakwaszajaca-do-wlosow-300ml.html skoro zakwaszająca to powinna zamknąć łuski włosa...?

    OdpowiedzUsuń
  77. A czy warto stopniować puszące się włosy..?

    OdpowiedzUsuń
  78. Moim zdaniem tylko keratynowe prostowanie pomaga na puszenie się na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
  79. Jak ja mam puch na głowie to wygładzam włosy olejem arganowym, zawsze coś :) Wypróbuję kremu do rąk..ale czy każdy się do tego nadaje? Bo krem nivea chyba będzie za tłusty :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Krem z 4 pory roku nadaje się do tego? ;p

    OdpowiedzUsuń
  81. Olejek kokosowy nadaje się do włosów ciężkich,mocnych,zdrowych żeby lepiej się ukladaly. Przy włosach suchy lepiej go nie stosować.do takich włosów dobry jest olejek arganowy,który nawilża i wygladzi.super maska do włosów jest z organique z olejkiem arganowy,polecam☺

    OdpowiedzUsuń
  82. Mi także strasznie puszą się włosy, ale w dodatku mocno się plączą i są szorstkie w dotyku. Ostatnio jednak znalazłam na nie świetny sposób. :D
    Przed myciem na ok 30min/1h (można dłużej)przygotowuję sobie maskę : ok 2 łyżki oleju (ja daję kokosowy, ale można inny), ok 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2-3 łyżki odżywki (jakiejkolwiek :) zakładam później folię na głowie i trzymam jakiś czas. Potem myję włosy (3 razy) daję odżywkę (najlepiej tą, która była w "masce"). Moje włosy są wyraźnie gładsze i bardzo się błyszczą a nawet mniej się plączą. :D
    Polecam gorąco. :)

    OdpowiedzUsuń
  83. czytając Twojego bloga wynikałoby że mam wosy o wysokiej porowatości. To raczej oczywiste z tym że jedno mnie dziwi, że piszesz że takie włosy szybko schną.. Moje schną baaaardzo długo. Nawet fryzjerki susząc mi włosy suszarką narzekają że bardzo długo musza się napracować. Sama nie wiem czy ta cecha nie wyklucza ich czasem z włośów o wysokiej porowatości, a może moje są w jakimś innym przedziale..

    OdpowiedzUsuń