PORADY włosowe u Anwen - 'brzydkie' włosy zaraz po wysuszeniu


Hej Aniu :) 

Na początku powiem, że 3 miesiące temu zaczęłam świadomą pielęgnację. Mam takie utrapienie. Moje włosy rano ( myję je wieczorem ) są już takie do przeżycia, chociaż mogłyby być lepsze. Ale wieczorem, od razu, gdy wyschną są okropne. Nie wiem dlaczego. Są takie bardzo matowe, odstające, z całą masą odstających baby hair'ów na całej długości włosów, po prostu są bardzo brzydkie. Potem związuje je w luźne warkoczyk i kładę się spać. Rano są już lepsze, jakby bardziej okiełznane, mniej odstające, bardziej się błyszczą i są milsze w dotyku. Nie wiem czym jest spowodowana ta ''wieczorna katastrofa''. Pomóż mi to pokonać. Wieczorem też chcę mieć ładne włosy :)

Pozdrawiam,
Patrycja


MOJA PORADA:

Tym razem sprawa jest dosyć prosta, a problem bardzo powszechny. Te 'brzydkie' włosy jak je nazwała Patrycja to nic innego jak niedomknięte łuski włosa. Łuski rozchylają się podczas mycia, bo tak działa na nie ciepła woda i detergenty (zasadowe pH). I to jest dobre, bo dzięki temu składniki odżywek mają szansę wniknąć w głąb włosów i zadziałać. Czasami czytam o dziewczynach myjących włosy zimną wodą, ale to błąd. Zimna woda domyka łuskę i w ten sposób każda odżywka zadziała jedynie powierzchownie. Bardzo dobrym pomysłem jest za to wypłukanie włosów, na sam koniec właśnie w zimnej wodzie. Łuski zostaną domknięte, a włosy będą bardziej błyszczące, gładsze i okiełznane, czyli dokładnie takie jak u Patrycji rano.

Podobnie zadziałają również płukanki zakwaszające. Możemy do nich użyć zarówno octu (nie koniecznie jabłkowego, ale ten jest zdecydowanie najlepszy dla włosów), soku z cytryny (lub innych cytrusów: mandarynek, pomarańczy czy grejpfruta), a nawet herbaty z hibiskusa.

Trzecim sposobem na domknięcie łusek włosów jest suszenie suszarką z zimnym nawiewem. Po wysuszeniu włosów najpierw ciepłym (nie gorącym) powietrzem, na koniec wygładzamy je susząc  włosy równolegle wzdłuż włosów od nasady po końce zimnym strumieniem - to również pozwoli nam domknąć łuski i sprawi, że włosy nie będą 'brzydkie'.


Coś jeszcze doradziłybyście Patrycji? :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

142 komentarze:

  1. Miałam taki sam problem :) ale zaczełam moczyć włosy pod koniec mycia właśnie zimną wodą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo genialny post mam ten sam problem :) Po wyschnięciu samoistnym lub przy użyciu suszarki jest szopa, a rano są gładziutkie :) Stąd moje pytanie, jeśli mamy zamiar po umyciu suszyć głowę ciepłym nawiewem (czyli otworzymy łuski) to należy stosować po myciu płukankę aby je zamknąć? Czy płukanka mija się z celem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przylaczam sie do powyzszego pytania, co zrobic, kiedy musimy wysuszyc cieplym nawiewem?

      Usuń
    2. DOKŁADNIE POLOWA Z NAS UŻYWA SUSZAREK Z CIEPŁYM NAWIEWEM DLATEGO PRZESTAŁAM TAK SUSZYĆ:)

      ZAPRASZAM NA FRYZURY I MAKIJAŻE ŚLUBNE


      http://mulierblog.blogspot.com/

      Usuń
    3. Jeśli mogę, odpowiem. ;) Płukanka domknie łuski włosa, ale zaraz po tym znowu je otworzycie susząc gorącym powietrzem... Najlepiej w takim przypadku zrezygnować z suszarki.

      Usuń
    4. Niestety rzadko mam czas, aby czekać aż same wyschną, a są już "długawe" schnięcie zajmuje im od 3 czasem do 4 godzin :/ Więc jeśli będę miała czas na schnięcie wtedy zastosuje płukankę ;) Dziękuje za odpowiedź ;)

      Usuń
    5. po ciepłym nawiewie pod sam koniec suszenia przełączcie na zimny nawiew i to troche domknie łuski!

      Usuń
  3. Jej jak ja uwielbiam czytać twojego bloga, duzo pożytecznych rad :)
    Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam całkiem przeciwnie. Wieczorem, po umyciu i naturalnym wyschnięciu moje włosy wyglądają świetnie - bardzo błyszczą, są miękkie, mocno nawilżone. A rano wyglądają tak jakbym wcale o nie nie dbała... suche, matowe, szorstkie... co robić? da się coś na to poradzić? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być problem z poduszką - jeśli śpisz z rozpuszczonymi włosami i w dodatku na szorstkiej, bawełnianej pościeli, to może być to. Spróbuj wiązać włosy na noc, albo zainwestuj w jedwabną poszewkę?

      Usuń
    2. o, zaintrygowałaś mnie tą odpowiedzią ;)
      w takim razie może i ja spróbuję wymienić poszewkę, a na razie - mogłabyś napisać jak związać włosy, żeby ich związywaniem dodatkowo nie poniszczyć?

      Usuń
    3. ja związuję włosy w kucyk na czubku głowy, luzuję go, rano rozczesuję włosy i są prościuteńkie :)

      Usuń
  5. U mnie szczotka z naturalnego włosia daje sobie z tym radę.I zimna woda na koniec płukania.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też tak jest, moje włosy schną dość szybko ale widzę wyraźnie, że zanim wyschną w 100% musi minąć 2-3 godziny i robią się ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam dokładnie ten sam problem i niestety nic nie pomaga - ani chłodne, kwaśne płukanki ani zimne powietrze suszarki :( chyba już taki ich los :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ten sam problem i u mnie działa po prostu związanie w ostatniej fazie schnięcia w koczek. Po kilkunastu minutach w takim koczku są już gładkie.

      Usuń
    2. Robię tak samo, tylko zwijam je w ślimaczki po bokach. Są wygładzone i jakby bardziej 'eleganckie' :) To taki ostatni etap pielęgnacji.

      Usuń
    3. Tylko jak chce się mieć proste włosy po myciu to ta metoda odpada :-(

      Usuń
  8. Mam tak samo i żadna z tych metod nie daje większych efektów. Bardziej mi pomagają płukanki nawilżające typu siemie lniane, lipa. Bez tego moje włosy dopiero 2-3 dnia po myciu są gładkie. Zawsze po wysuszeniu ich zwijam w koczek lub dziele na pół z zawijam wokół palca. Może u mnie się puszą też dlatego że włosy od ucha w dół mam kręcone natomiast te które rosną powyżej są falowane przez co muszę całość rozczesać lub suszyc na suszarko-lokówce by rozbić tamte loki. Chętnie poznałabym jakiś inny spsób na ten PROBLEM. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam płukanki z octem malinowym, pachnie trochę jak wino malinowe ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile potrzeba octu jabłkowego do płukanki zakwaszającej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej na litr

      Usuń
    2. Racja przepraszam 'przejezyczylam' sie. 1 2 lyzki na litr. 'A szklanke to moglyby sie troche zbuntowac :-P dziekuje za poprawke

      Usuń
  11. Mam tak samo, chociaż moje włosy schną samodzielnie, bez użycia suszarki. Spłukiwanie zimną wodą nie bardzo pomaga, a płukanki bardzo usztywniają mi włosy :/

    Anwen, pomocy! Mam pytanie trochę z innej beczki - czy to możliwe, że jedwab zawarty w serum silikonowym (używam naprzemiennie jedwabiu z biovaxu i marion) może sprawić, że końcówki włosów będą wiecznie przeproteinowane? Moje końcówki są zawsze suche, pomimo zabezpieczania i starannej pielęgnacji. Olejowanie nie pomaga, maski nawilżające też... Jak to zwalczyć?
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy w skladach tych preparatów są proteiny? O ile mnie pamiec nie myli nie - przynajmniej w tym biovaxowym. Moze te koncówki sa uszkodzone? Mimo ze je pielegnujesz to niestety one sa dowodem 'wczesniejszych grzechów" jak prostownica, tarcie. Pozostaje podciecie...

      Usuń
    2. Spróbuj serum bez jedwabiu - wiele "jedwabi" nie zawiera protein jedwabiu - wbrew nazwie ;)Np serum Marion 7 efektów z olejkiem arganowym. Prawdopodobnie to nie jest przeproteinowanie tylko fakt, że końce masz zniszczone i/lub wysokoporowate, które warto podciąć lub chociaż nakładać na nie więcej nawilżaczy: np kropla olejku wymieszana z serum bez protein (polecam arganowy i umiar - łatwo przetłuścić).

      Usuń
    3. A może to przesuszenie przez alkohol w składzie?

      Usuń
    4. A ja proponuję podcięcie końcówek i nawilżanie ;)

      Usuń
    5. Alkoholu nie ma w obu składach. Tak mi się wydawało, że to niemożliwe, ale wolałam się upewnić.
      Zapomniałam dodać, że końce regularnie podcinam, ale potrafią wrócić do poprzedniego stanu już po kilku dniach! Cóż, chyba już taka ich uroda - włosy mam rzeczywiście dość porowate, zwłaszacza od połowy dugości.
      Spróbuję się jeszcze przestawić na silikony bez jedwabiu, nie zaszkodzi spróbować;)
      Dzięki dziewczyny :*
      K.

      Usuń
    6. Krem nawilżający z ziaji, oliwkowy w zielonym słoiczku. Smaruj końcówki jak będą mokre. Mi to pomogło od razu.

      Usuń
  12. W zupełności sie zgadzam:) Sama tak robie i wlosy sąą o niebo lepsze...doprowadzilam juz je ladnie po rozjasnianiu;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten sam problem! I właśnie wczoraj przy okazji suszenia pomyślałam, że przydałoby się napisać do Ciebie, droga Aniu, z prośbą o pomoc :)
    Próbowałam wszystkich wymienionych przez Ciebie metod: płukanki octowej, lnianej, płukania tylko zimną wodą... Poza tym używam suszarki z jonizacją i stosuję ciepły nawiew, a na koniec zimny. Przed suszeniem nakładam też serum silikonowe A+E Biovaxu. I nic! Po każdym suszeniu wyglądam, jakbym miała okropnie zniszczoną miotłę na głowie... Pomaga tylko koczek ślimaczek lub warkocz. Obecnie rozglądam się za dobrą okrągłą szczotką do modelowania (możesz coś polecić?) lub szczotką z jonizacją.
    Taki już chyba "urok" falowanych, porowatych kłaczków... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj może wydobyć z nich fale? Wygładzić można włosy rozczesując delikatnie w trakcie suszenia. Moje wygładza połączenie silikonów i parafiny w masce Lorys. Z tym, że nie jest to dla mnie pożądane, nie lubię zbyt gładkich włosów :P

      Usuń
    2. A nie masz przeproteinowanych wlosow? Ja tak mialam, uzywalam kosmetykow regenerujacych, najlepszych firm i bylo coraz gorzej, suche, szorstkie, lamaly sie na koncach. Pewna madra osoba powiedziala mi co robie nie tak ( dziekuje Mysiu!!! ), zmienilam pielegnacje na odzywki i maski wygladzajace i nawilzajace i bylo coraz lepiej. A Biovaxy tez na mnie nie dzialaja :(

      Ania

      Usuń
    3. Anonimowy, możesz napisać czego teraz używasz? Jakie konkretnie odzywki i maski wygładzające i nawilżające?

      Usuń
    4. Dove Silk & Shine, Fructis Shine & Repair, Loreal Eversleek. Uzywalam tez Dove jasnoniebieskiego, ale ten zloty Silk & Shine jest lepszy.

      Ania

      Usuń
    5. Dzięki :) czy to są produkty z silikonami?

      Usuń
    6. zazwyczaj te 'reklamowe' produkty są przepełnione silikonami :) jeśli potrzebujesz bez silikonowych odżywek/masek radzę po prostu poczytać opinie przetestowanych przez anwen produktów. Jeśli chcesz nawilżyć włosy już, zanim kupisz odpowiedni produkt polecam maseczkę z jogurtu, możesz do niej dodać jeszcze inne dodatki (np miód, kilka kropli oleju lub półprodukty). Powodzenia :)

      Usuń
  14. Miałam z tym problem i okropnie mnie to denerwowało - myję włosy rano, często tuż przed wyjściem i nie chciałam pokazywać się z sianem.. Płukanki zakwaszające nie działały, zimna woda nie pomagała, chłodny nawiew też nie.. Aż trafiłam na moje rozwiązanie - płukanka lniana, ale taka trochę gęstsza, żeby wyraźnie czuć było, że trochę "glutka" zostaje na włosach po ostatnim wypłukaniu. Wtedy kilkanaście minut po umyciu wygładzają się, nie są obciążone, ale idealnie błyszczące. Do kompletu idealnie sprawdza się odżywka Garniera z awokado i masłem shea, też dodaje gładkości.

    Oraz pewnie jak z każdą receptą - każde włosy są inne i trzeba trochę poszukać, żeby trafić na tę idealną dla siebie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować Twojej metody, bo mam dokładnie ten sam problem:)

      Usuń
    2. ooo :) może to jest metoda! na pewno wypróbuję :)

      Usuń
  15. Ja myję włosy najpierw ciepłą wodą aby otworzyć łuski, myję metodą OMO i spłumuję całość zimną (ale nie lodowatą!) wodą. Moje włosy są zazwyczaj błyszczące i nie odstają :)
    polecam tą metodę z wodą, na pewno pomoże! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myję od zawsze w podobny sposób, od niedawna zimną splukuję nawet dlużej - splukiwanie powinno trwać dlużej niż samo mycie, nie można pozostawiać resztek szamponu, odżywki na wlosach i skalpie, aby ich nie obciążać, i aby skóra mogla swobodnie oddychać - a od wczoraj nie używam suszarki :D już myślalam, że jestem na nią skazana i że to dobre dla moich wlosów - po suszarce początkowo zawsze byly bardzo puszyste i trochę szorstkie, mijalo po kilku godzinach lub po przebudzeniu.
      Średnioporowate i mimo gęstości, grubości i ciężkości, wyschly same, delikatnie przeczesywane dlońmi w 10 minut, wilgotne u nasady doschly do 15 minut :) gladziutkie, miękkie i puszyste, odbite od nasady, w żadnym razie nie szorstkie i nie oklaple, bez miotly, a jeszcze przedwczoraj dalabym się pokroić za suszarkę twierdząc, że dlugo schną... mimo odżywki na godzinę przed myciem, pomyślalam też że nie zaszkodzi po wyschnięciu nieco je odżywić/nawilżyć i wprowadzilam mój stary spósób z kilkoma kroplami odżywki d/s jako b/s (taka ilość nie obciąża) roztartej w dloniach na suche już wlosy. Spróbujcie dziewczyny wysuszyć choć raz naturalnie, może tak jak i ja trwacie w blędnym przekonaniu, że suszarka koniecznym narzędziem jest :)

      czarnuszka

      Usuń
    2. Aaaa i jeszcze jedno - odkrylam niedawno, dlugo się wahając czy użyć, że olej kokosowy świetnie dyscyplinuje, zmiękcza wygladza moje średnioporowate wlosy. Jak to możliwe, że porowate wlosy uwielbiają kokosa? Na wlosach trzymam tylko 1-2 godziny, moim to w zupelności wystarcza *przetrzymanie a szczególnie na skalpie grozi wzmożonym wypadanie, skóra się zakleja nie mając czym oddychać cebulki padają) Tylko się cieszyć, ale czy to odstępstwo od reguly czy kapryśne wlosy? W każdym razie polecam również sprawdzić olejowanie kokosem, a nuż sprawi milą niespodziankę :)

      czarnuszka

      Usuń
    3. Mnie nie pomaga, więc niestety "na pewno pomoże" to zbyt optymistyczne stwierdzenie. Pozdrawiam

      Usuń
    4. Kokosowy na dlugosc sprawia ze mam wlosy jakby. piorun mnie strzelil :-D ale na skalp na pol godziny sprawdza sie doskonale (niestety problem suchego skalpu)

      Usuń
  16. Też mam ten problem :/ irytyjuące jest to że jak chce mieć ładne włosy w środę to muszę je umyć we wtorek a najlepiej w poniedziałek bo łatwiej mi będzie je ułożyć, przez to o wszystkim muszę myśleć wcześniej, ale spróbuję te płukanki zakwaszające :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Przywiozłam kiedyś z Egiptu ususzone kwiaty hibiskusa i jakoś nie pijam, nada się? :) Tylko pytanie, czy nie zabarwi włosów na dłuższą metę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam hibiskusa z Egiptu do płukanek, nie zauważyłam innego odcienia włosów ale mam ciemny braz (fryzjerka określiła mój naturalny kolor jako kaszmirowy brąz). Jeśli nie jesteś blondynką to bym spróbowała. Mi jeszcze fajnie się sprawdza na połysk płukanka kawowa (podobno może przyciemnić włosy ale mnie ten problem nie dotyczy).

      Usuń
  18. mam to samo:)
    mi w miarę pomogła zamiana ręcznika na bawełnianą koszulkę no i do mojej bezsilikonowej pielęgnacji dodałam jednak silikonową odżywkę przed ostatnim płukaniem-jest okej:)
    za to mam inny problem. mimo używania intensywnie pachnących odżywek włosy na wieczór następnego dnia pachną taką nieświeżością nie mam pojęcia dlaczego. bardzo często zmieniam poduszkę i nawet zaczęłam ją spryskiwać pefrumami ale to nie pomaga, włosy regularnie oczyszczam. skąd ten zapach na całej długości..może być to wina olejowania przed myciem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponawiam pytanie o zapaszek ;)

      Usuń
  19. Muszę wrócić do stosowania płukanek zakwaszających, bo niestety mam podobny problem z tym, że na 2 dzień niby włosy wyglądają lepiej, ale są o wieele bardziej suche.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja odkąd na sam koniec mycia spłukuję włosy bardzo zimną wodą (przez chwilkę), zauważyłam, że są błyszczące i sypkie - więc też to polecam :)) Od czasu do czasu stosuję też płukankę z rozrzedzonego "glutka" z siemienia lnianego - również działa!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam troszkę inny problem i wydaje mi się, że już był poruszony, ale nie moge go znaleźć. Docenię pomocną rękę! Otóż moje kręcone włosy od czasu jak zaczęłam je odpowiednio pielęgnować są błyszczące, mięciutkie i byłoby super gdyby nie fakt, że z kręconych włosów zrobiły mi się lekko falujące - czemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są za bardzo obciążone, spróbuj zastosować w swojej pielęgnacji więcej protein :)

      Usuń
    2. mogłabyś mi podpowiedzieć coś więcej? ;)

      Usuń
    3. nie używaj proteinowych masek.. ;)

      Usuń
    4. http://www.anwen.pl/2013/01/porady-wosowe-u-anwen-o-wosach-ktore.html

      Usuń
  22. Płukanka zakwaszająca nie dość, że wygładzi włosy to polanie nią skalpu przedluży nam świeżość włosów :) To moje wybawienie od mycia włosów codziennie do co 2 a nawet ostatnio co 3 dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też tak mam ;(
    Po suszeniu mam na głowie miotłę, dopiero rano mam "coś" ładniejszego.. :/ A już prawie rok świadomie pielęgnuję włosy

    OdpowiedzUsuń
  24. Też mam taki problem i od kiedy sama wpadłam na to, że trzeba je domknąć jest lepiej, ale.. wciąż nie jest dobrze. I spłukuję je zimną wodą albo płukanką octową, pod koniec suszenia daję zimny nawiew ale wciąż nie wyglądają zadowalająco ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Patent z zimną wodą znam, muszę spróbować z octem i herbatą z hibiskusa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja polecę szczotkę z jonizacją - z puszących się włosów, nieokiełznanych robi takie cudo... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja polecam płukankę zimna wodą z octem jabłkowym, i szczotkę Braun satin hair :-) niestety, porowate włosy tak wlasnie bedą wyglądały po myciu, ja mam blond rozjasniane, zadbane jak tylko można, a mimo to 2-3h po umyciu - siano !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam tę szczotkę, jest super na elektryzujące sie włosy i puszenie. Niestety jest bardzo droga :( Mnie pomaga również delikatne rozczesanie wilgotnych włosów i zaplatanie warkocza, ale nie każdemu pomaga to samo.

      Usuń
    2. Zgadzam się, super szczotka :) Kocham ją i mój grzebyk TBS :)

      Usuń
    3. Do posiadaczek grzebienia TBS - moglybyscie wytlumaczyc mi jego fenomen?

      Usuń
  28. Szkoda, że Patrycja nie napisała czy miała takie włosy od zawsze.
    Sama mam wysokoporowate włosy i od dziecka były puszące, odstające i bardziej matowe.
    I choćby nie wiem co, zaraz po suszeniu (bez stylizacji) nie wyglądają zbyt dobrze.
    Dopiero po związaniu w koczek, nawinięciu na opaskę itp. robią się gładkie i lśniące.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi zimna woda pomaga na moja "szopę ;))"

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja i spłukuje włosy zimniejszą wodą i używam chłodnego nawiewu po całości i nic nie działa >.< nadal przez może godzine(spięcia w kitku)mam włosy jak siano, po tej godzinie w kitku jak rozpuszczam wlosy są one gładkie i piekne nie wiem co robić >.<

    OdpowiedzUsuń
  31. Anwen,kocham Cię, własnie chciałam się zebrać i napisać do Ciebie z tym samym problemem. moje włosy odżywają dopiero po nocy, nigdy ich nie suszę, idę spać w lekko wilgotnych, nawet ich nie związuję (wiem, to grzech, ale wtedy na drugi dzień się najlepiej układają - myslałam, że to magia ;-)) muszę spróbować płukanki octowej i zimnej wody na koniec, bo suszenie nawet zimnym nawiewem nie pomaga, dziękuję! :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kilka kropelek cytryny lub octu do maski i ostatnie płukanie zimną wodą :) Po wypłukaniu kwaśną płukanką mam miotłę zamiast włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja mam pytanie nie dotyczące tematu. Chodzi o odżywki. Myję włosy metodą OMO. Anwen pisała, że pierwsze O to jakaś lekka odżywka (i własnie tu moje pytanie - jaka? Lekka tzn. bez SLS/SLES i silikonów, tak? To jakie najlepsze są?), a drugie O to jakieś 'treściwsze', więc jakie są najlepsze? Wiem, że jest post o odżywkach i są tam wymienione kilka, ale nie wiem czy są to łagodne czy raczej właśnie te 'treściwsze'? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie jestem jakąś perfekcyjna w świecie włosomaniaczek, bo świadomą pielęgnację stosuje dopiero od października, ale na swoim przykładzie mogę Ci poradzić, że jako pierwsze O stosuj taką maseczkę,odżywkę, która nie daje Twoim włosom nic spektakularnego, nie zachwyca Cię jako drugie O i wtedy możesz ją wykorzystać jako właśnie pierwsze O, szkoda też ją wyrzucić:) Ja też stosuję do pierwszego O tanie odżywki, których mi "nie szkoda", ale nie są napakowane jakimiś silikonami ciężkimi do zmycia. Pamiętaj, że Twoim pierwszym O w metodzie OMO mogą być także oleje oraz maski, których nie da się stosować po myciu, bo np. za bardzo obciążają Twoje włosy, lub lepiej Twoje włosy na nie reagują właśnie w zastosowaniu przed myciem. Rozpisałam się trochę, mam nadzieję, że choć trochę rozwiałam Twoje wątpliwości i niczego nie pomyliłam ;)
      Pozdrawiam Magda (;

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za odpowiedź, a jakieś przykłady tych lepszych odżywek do drugiego O? (:

      Usuń
    3. Ja używam Garnier Ultra Doux Avocado&Karite i się u mnie sprawdza, z resztą Anwen o niej często pisała. Poza tym możesz, a wręcz wskazane użycie maseczek, np. Kallos mleczny, Stapiz dla włosów zniszczonych, Biovax, Alterra z granatem (wersja jako maseczka i jako odżywka). Czytaj, jeszcze raz czytaj, bo Anwen i inne dziewczyny z blogosfery naprawdę odwalają kawał dobrej roboty rozpisując się w recenzjach o różnych produktach (także o odżywkach i maskach), więc warto z tego skorzystać. Poza tym każde włosy są indywidualnością, więc i w Twoich musisz odkryć co im pasuje, a co nie, niekiedy to bardzo długi proces, ja nadal nie potrafię czasami odróżnić czy odżywka mi pasuje czy nie,bo wymaga to nieraz długiego upływu czasu. Mam nadzieję, że pomogłam,
      Pozdrawiam Magda (;

      Usuń
  34. Droga Anwen mam pytanie, być może nie na temat, ale bardzo proszę o odpowiedź. Od niedawna zaczęłam bardziej dbać o włosy. Od miesiąca piję siemię lniane. Od kilku dni zaczęłam olejować włosy olejem kokosowym, co dwa dni. Myję szamponem Nivea, po każdym myciu stosuję odżywkę Pantene. Codzień piję skrzypokrzywę, co kilka dni drożdże. Mimo to włosy strasznie wypadają;( Nie wiem co mam robić, z góry dziękuję za każdą poradę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty nie przyjdą z dnia na dzień, niestety ;( Ale nie poddawaj się i nie rezygnuj z niczego. Zobaczysz, że nie pozałujesz ;)
      Kozieradka (na blogu Ani znajdziesz szczegóły) pomaga przy wypadających włosach. Jantar też działa cuda :D Jest dobry na wypadanie i na wzrost.
      Drożdże powinnaś pić regularnie, codziennie. Tak szybciej osiągniesz jakikolwiek efekt.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia

      Magda

      Usuń
    2. Weź też pod uwagę stres, kompulsywnie wysylane negatywne myśli w kierunku wlosów (brzmi śmiesznie? Zdziwilybyście się, jak często kobiety sobie to robią), poziom hormonów...

      Olej co 2 dni? Czy to aby nie za często?

      Usuń
    3. Dziewczyny zamiast pić śmierdzące i zagrzybiające uklad pokarmowy i rozrodczy drożdże spożywcze zainwestujcie w nawet najtańszy suplement z drożdżami piwnymi (ok.15 zl. na 3 m-ce) wychodzi wydajniej, taniej i efektywniej.
      Adriana

      Usuń
    4. chętnie zobaczę jakieś racjonalne dowody na temat zagrzybiania przez drożdże naszego organizmu ;) lepiej niszczyć wątrobę tabletkami?

      Usuń
  35. Mam ocet jabłkowy zrobiony przez babcie, tylko nie wiem jak go uzywac- jako plukanke? jak duzo go potrzeba na jedno mycie? z tego co wiem to taki samodzielnie zrobiony moze troche stac wiec chyba nie musze sie obawiac ze moja wlosy wypadna?;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam samodzielnie zrobiony. Stoi juz....3 miesiace? I dziala :-) odpowiedz jest wyzej ale dla przypomnienia 1 2 lyzki na litr wody.

      Usuń
  36. Jakbym czytała o sobie.. wieczorem po olejowaniu, nałzoeniu odżywki po zrobieniu z nimi cokolwiek włosy po wysuszeniu są jak siano! Rano albo kilka godzin dopiero się ogarniają, nie puszą.. spłukuje je zimną wodą, trochę nakładam olejku żeby zniwelować ten pusz :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba jestem jedyną osobą, która lubi ten efekt napuszenia po myciu. Tylko wtedy moje włosy mają jakąkolwiek objętość :/

    OdpowiedzUsuń
  38. Ooo super :D tez miałam ten problem! Zastosuje już dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam ten sam problem, dlatego nie znoszę, gdy muszę gdzieś nagle wyjść po umyciu włosów, wyglądają paskudnie. Pomaga podsuszenie włosów głową w dół (przynajmniej u mnie normalne suszenie okropnie spusza wierzchnią warstwę włosów), albo poczekanie, aż same wyszchną, ale nie do końca, a potem wygładzenie szczotką i upięcie włosów w cośtam żeby sobie podeschły. Plus oczywiście jakieś serum/odrobina olejku na całą długość.
    Ja akurat robię "zakręconą" kitkę na czubku głowy, bo koczki i warkocze też je spuszają. Wtedy nasada włosów jest wygładzona a reszta naturalnie się kręci. Z tego co pamiętam znośne włosy miałam też po dodaniu odrobiny mąki ziemniaczanej do maski. Kwaśne płukanki i zimna woda z jakiejś przyczyny u mnie zupełnie nie zdają egzaminu, strasznie wysuszały włosy i ciężko je było rozplątać :/
    Ach i dobrze jest też w ogóle nie używać ręcznika do odciskania włosów, tylko bawełnianej koszulki, różnica przy takich włosach jest kolosalna ;)
    Ogólnie to mam wrażenie, że problem jest spowodowany głównie "szybką ucieczką wody z porowatych włosów" ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam jeszcze pytanie z zupełnie innej beczki - zauważyłam, że na głowie wśród normalnych, prostych baby-hairów rosną mi takie krótkie, cienkie i pokręcone włoski, które łatwo wyrwać delikatnym pociągnięciem. Ktoś się spotkał z czymś takim? Czy to możliwe, że tak wygląda początkowa faza wzrostu włosa, dopiero później robi się on mocny i prosty? A może powinnam się martwić? Dzięki za każdą odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chodzi o włosy dysplastyczne? http://kosmetycznealterego.blogspot.com/2012/06/wosy-dysplastyczne.html

      Usuń
    2. Taa, to musi być coś w tym rodzaju. Dzięki!

      Usuń
  41. Mam ten sam problem, włosy 'lubią' natomiast suszenie ich suszarką, jak schną same jest padaka! Ocet je wysusza, wiec nie stosuje;(

    OdpowiedzUsuń
  42. A jakich proporcji octet:woda używać do płukanki? Do tej pory stosowałam płukankę z sokiem z cytryny (sok z jednej cytryny na szklankę wody). Co jest dla włosów lepsze: cytryna czy ocet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mocna płukanka! Nie rozjaśniła Ci włosów?
      Powinnaś ok 2 łyżeczki suku z cytryny dodać na minimum pół litr wody, najlepiej przegotowanej lub deszczówki ;)

      Usuń
    2. Na razie jeszcze nie. Czy może mi zaszkodzić?
      Czy octu też daje się 2 łyżeczki na pół litra wody?

      Usuń
  43. Mam dokładnie to samo! Moje włosy wieczorem po umyciu są szorstkie, matowe, niezdyscyplinowane, nie mam ochoty wtedy na siebie patrzeć wręcz, więc szybciutko wiąże włosy gumką i już nie spoglądam w odbicie w lustrze:) Rano patrze, a moje włosy są miękkie, błyszczące i gładkie- myślę, czyżby w nocy ktoś nad nimi odprawiał jakieś czary?:D Dziękuję Ci Anwen za opublikowanie tego "problemu" i rozwianie moich wątpliwości, będę częściej stosować ocet jabłkowy i zimną wodę do ostatniego płukania.
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Borykam się z tym samym problemem :( na pewno zastosuję Twoje porady :) Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej, też mam identyczny problem, nieco pomógł mi ten link http://henri-and-her-hair.blogspot.com/2013/02/moja-metoda-nakadania-odzywki-300.html
    Nowa dla mnie metoda nakładania odżywki nieco pomogła mi w tym problemie, wygładziła włosy, ale problem nadal istniał. Dziękuje Anwen za publikację problemy brzydkich włosów ;D od dziś będę używała więcej octu jabłkowego w pielgnacji i zimnej wody ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Z moimi własami jest tak, że wyglądają beznadziejnie zawsze. Dlatego wiązanie lub zwijanie na noc to mus. Nie wiem dlaczego, może to po prostu to dawne okropne cieniowanie, którego jeszcze (po 2 latach) się nie pozbyłam. Zawsze dziwnie spuszone (nawet lekko wyglądają tak, że nie mogę na nie patrzeć).
    To uciążliwe (zwłaszcza przy codziennym myciu) co wieczór kombinować, co tu z nimi zrobić... :/

    OdpowiedzUsuń
  47. Zimna woda przede wszystkim, ja już po pierwszym razie widziałam znaczną różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Popieram. najlepiej myć włosy ciepłą wodą- łuski wtedy się otwierają, przez co składniki odżywek wnikają i mogą działać. Dopiero na koniec warto spłukiwać przez chwilkę włosy zimną wodą, łuski się domkną, a włosy będą lśnić.

    Co do problemu autorki, mam to samo. Włosy schną mi dość szybko, ok 2-3 godzin, natomiast jak już są suche, bywają spuszone, włosy z wierzchu i baby hair odstają sobie jak chcą. Dopiero po około 6 godzinach wyglądają dobrze lub dopiero rano.

    Myślę, że włosy mimo, że są już niby suche, jadnak mają jeszcze trochę wilgoci, której nie czuć aż tak bardzo, przez to są niesforne.

    OdpowiedzUsuń
  49. a u mnie nic z tych rzeczy nie pomaga :(

    OdpowiedzUsuń
  50. ja tak jak mówisz - zmywam zimną wodą, ponadto czekam aż same wyschną, bo po wysuszeniu suszarką wyglądam jak pudel. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  51. U mnie podobnie op myciu, nie zawsze ale często;) wystarczy, że zepnę w koczek na dole (nawet jeszcze troche mokre) potrzymam tak trochę i po rozpuszczeniu falują - jedynie na chwilę (niepodatne) i problem znika;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ostatnie płukanie letnią bądź chłodną ale NIE zimną wodą. Z tego co wiem, to nie powinno się polewać skalpu raz ciepłą, raz zimną wodą, bo skóra głowy od tego głupieje i może np. zacząć się szybciej przetłuszczać.
    Ja staram się nie fundować skórze głowie zbyt dużych różnic temperatur i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zimną, zimną :) tylko polewamy nią same włosy, a nie skalp

      Usuń
    2. haha no to ładnie.. a ja polewam również skalp :/
      Ale ja mimo wszystko uważam, że bardzo zimna woda nie współgra z włosami :(

      Usuń
    3. Ano od polewania skalpu bardzo zimną można się nawet przeziębić, dlatego tego nie robimy :) ale wlosy i owszem, a ja to robię tak, że cieplą wodę stopniuję powoli mieszając z zimną, do chlodnej o temperaturze wytrzymalej dla skalpu aż do zimnej, którą traktuję już tylko wlosy. Ale... moje cieplolubne cialo nie daloby rady, gdybym myla wlosy na stojąco (zresztą to nie wskazane dla wrażliwej skóry, gdy silne detergenty splywają po ciele drażniąc je), toteż myję je wisząc nad wanną.
      Adriana

      Usuń
    4. yhym ja się nabawiłam zapalenia zatok po takim myciu- wody ciepłej zabrakło a spieszyłam sie bardzo;//

      Usuń
    5. Zapalenia zatok? Zapalenie zatok jest zazwyczaj bakteryjne bądź wirusowe, a nie od polewania zimną wodą głowy.

      Usuń
  53. ja mam pytanie o płukanki-ile octu/soku z cytryny na ile wody?
    i to jest takie "najostatniejsze" polanie włosów na sam koniec?już wodą się nie spłukuje?
    czy może się podstawia jakieś naczynie i kilkukrotnie polewa włosy płukanką?

    I jeśli chodzi o płukankę z siemienia to jeszcze się potem płucze wodą czy nie?
    i to też jedno polanie, czy kilkukrotne?

    dzięki,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanki stosuje się do tego "najostatniejszego" polania włosów. Chyba, że ktoś się uprze, to spłukać można. Efekty będą mizerne albo żadne ;) http://www.anwen.pl/2010/11/pukanki.html

      Usuń
  54. Też tak często mam jak pielęgnuje włosy szybko i niedbale.
    Dziewczyny a gdzie kupujecie ocet jabłkowy ? bo widziałam tylko z Kamis, ale on drogi i mały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie, duzy i tani :)

      Usuń
  55. Anwen kochana, jaki jest twój naturalny kolor włosów? Ciekawi mnie to od początku mojego włosomaniactwa, w większości z powodu twoich oczu *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen kiedys pisała- typowy mysi polski kolor

      Usuń
    2. Co znaczy "mysi"?? Ale się poniżacie ;p To najzwyczajniej w świecie szatyn - jasny i ciemny, istnieje taki odcień wlosów.
      A czy mnie wzrok nie myli, na starych zdjęciach Anwen, widzę kolor wpadający w rudy, taki średni naturalny... hmmm?

      Usuń
  56. Hej Anwen i Dziewczyny. Mam pytanie nie związane z wpisem. Otóż odkąd zaczęłam świadomą i naturalną pielęgnację włosów mam problem z szamponem. Zaczęłam stosować łagodne bez SlS, SLES, silikonów. Miałam Facelle, BD fur mama, Alterra. Po każdym moje włosy są nadal tłuste i nieświeże. Poradźcie mi Dziewczyny, albo Ty Anwen po jaki szampon mam teraz sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem, jeżeli nie służą ci szampony bez SLS, to stosuj te z SLS, tylko w łagodniejszej wersji, z substancjami łagodzącymi, np. Cocamidopryl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Decyl Glucoside, Lauryl Glucoside. Niektórym nie służą szampony bez tego detergentu. Może nie są tutaj też winne szampony, lecz nadmierne olejowanie, albo nieodpowiedni olej. I co najważniejsze, jak często oczyszczasz włosy i skórę głowy szamponem z mocniejszym detergentem?

      Usuń
  57. a ja myslalam ,ze tylko ja tak mam. Jedyne co mi przyspiesza pozbycie sie tego stanu wlosow po myciu, to odzywka b\s, zel bielenda i kok lub jakis zawijas podpiety klamra chociaz na 20 minut. Po tym wlosy sa bardzo gladkie, bez puchu. Wczesniej ten problem utrzymywal sie kilka godzin po myciu, az do popoludnia lub nawet wieczora. Probowalam plukanek i nie bylo zadnej poprawy. Odstawilam tez oleje, bo nasilay problem

    OdpowiedzUsuń
  58. Mi pomogło olejowanie włosów i nakładanie moich mixów odżywkowych (również z olejami). Też zależy od długości, ja mam długie włosy i mogę sobie pozwolić na nakładanie mazideł od poziomu brody aż po końce - czyli tam gdzie włosy są niesforne. Wtedy mogę sobie pozwolić na ich suszenie, w innym wypadku wyglądam jak stara szczotka :D jak miałam krótsze włosy i nie używałam olejów to do wyschnięcia wiązałam włosy w kucyk lekki, czasem też do suszenia suszarką - też pomagało...

    OdpowiedzUsuń
  59. do listy dopisałabym jeszcze suszarkę z jonizacją :) jest różnica wg mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Zawsze gdy mam z tym problem, na mojej głowie pojawia się kok...:P

    OdpowiedzUsuń
  61. mi czesto sie zdarza, ze po umyciu wlosy sa jakby lepkie i niedosuszone przy skorze. nie jest to problem nieodpowiedniego splukania szamponu czy odzywki, bo juz to sprawdzilam. zazwyczaj zdarza mi sie to po babydreamie lub szamponie z rzepa...miala ktoras z Was podobny problem?
    mon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie ten sam problem...również myłam włosy szamponem z rzepą (joanna) i niezależnie od czasu spłukiwania po wyschnięciu włosy przy skórze i tak są troszkę lepkie i wygladają na mokre, zmieniłam więc szampon na alterra i tylko raz w tyg myję rzepą ale dalej mam to samo:/ odżywki nakładam na włosy omijając skalp więc nie wiem już w czym tkwi problem? Porządnie spłukuję włosy wykonując masaż, odgarniając je pasmami i nic nie pomaga, dodam że włosy od dziecka susze naturalnie i nigdy nie uzywałam suszarki... Kiedyś nie miałam takiej sytuacji i nie wiem co jest grane:) Edyta

      Usuń
    2. chyba najlepszym sposobem na ten problem jest mycie szamponem z sls. gdy myje takim wlasnie, to nigdy nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby byly lepkie, jak opisywalam wczesniej. myje metoda omo, ale zastanawiam sie, czy taka ochrona jest wystarczajaca...
      mon

      Usuń
  62. Mam prośbę do dziewczyn, które potrafią czytać składy :)

    Kupiłam ostatnio krem do rąk o następującym składzie : aqua, glycerin, hydroxyethyl urea, paraffinum liquidum, glyceryl stearate SE, cetyl alcohol, cyclomethicone, macadamia ternifolia seed oil, stearic acid, panthenol, carbomer, sodium hydroxide, parfum, butylphenyl methylpropional, citronellol, geranios, limonene, linalool, alpha-isomethylionone, methylparaben, propylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol

    Bardzo proszę o poradę, czy ten krem nadaje się do kremowania włosów czy lepiej odpuścić? Nie chciałabym sobie zaszkodzić ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Twoje włosy lubią parafinę, to jak najbardziej się nadaje.;). Nie radziłabym nakładać tego kremu na włosy,bo oprócz parafiny ma w składzie tzw.''brzydkie''konserwanty.

      Usuń
    2. W takim razie spróbuję :) (przypuszczam, że w drugim zdaniu chodziło o skórę głowy?)

      Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Tak, oczywiście o skórę głowy ;)

      Usuń
  63. Babydream fur mama to olej czy szampon do włosów, bo już się zgubiłam? A jeżeli jest to szampon to który lepszy - zwykły babydream czy babydream fur mama? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream to i olej i szampon, oba produkty w dwóch wersjach : dla dzieci i dla mam (zamiast szamponu jest balsam do mycia).
      Jeśli chodzi o oleje to bogatszy skład ma ten dla mam, a szampon to już kwestia indywidualna - najlepiej po prostu przetestować, który nam bardziej odpowiada :)
      Osobiście wolę wersję dla dzieci - po balsamie szybciej mi się włosy przetłuszczają, poza tym jest zbyt rzadki i spora jego ilość lądowała w odpływie zamiast na włosach ;P
      Pozdrawiam!

      Usuń
  64. Ja stosuję zimną wodę pod koniec mycia, płukankę z octu jabłkowego i zimny nawiew na koniec suszenia. I tak moje włosy źle wyglądają przez kilka godzin po myciu dlatego też myję je wieczorem (na noc związuje w koczka), a rano są ładniutkie.

    OdpowiedzUsuń
  65. Moje włosy od 2 tygodni też mają taki kryzys. Są obciążone dosłownie od wszystkiego i przez to jakby jeszcze bardziej suche, sztywne i matowe. Odstają i nic im nie pomaga. Liczę, że to przejściowe albo po prostu domagają się wizyty u fryzjera. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  66. Płukanki na pewno rozwiążą problem;))

    OdpowiedzUsuń
  67. A ja mam inny problem, mianowicie BARDZO ŁAMLIWE włosy- szczególnie końce. Zaczęłam cyklicznie chodzić do fryzjera, ale i tak końce szybko mi się niszczą i przez to nie mogę dojść do mojej dawnej długości włosów;(
    Macie jakieś rady???
    Adzia

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja natomiast mam takie 'brzydkie' włosy przy wietrznej pogodzie, włosy mamy podobnej długości, droga Anwen, ale pomarzyć mogę by je rozpuścić ku mojemu wielkiemu niezadowoleniu:( wyglądają jakby wszystkie łuski się poodchylały:/ nawet w kitce się plączą. Co byś mi mogła doradzić? Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  69. A może spryskiwać włosy jakimś sprayem nawilżającym?

    OdpowiedzUsuń
  70. ja polewam włosy wręcz lodowatą wodą i nadal mam to samo... bardzo dziwne, szczególnie, że gdy np. idę podczas deszczu nie puszą się - czyli to chyba nie jest wina wilgoci.

    OdpowiedzUsuń