PORADY włosowe u Anwen - jak układać falowane włosy


Droga Anwen 

Piszę do Ciebie, ponieważ mam problem z dobraniem odpowiedniej fryzury. W skrócie opiszę historię moich włosów, aby lepiej zobrazować ich stan.

Od 4 lat namiętnie suszyłam i prostowałam włosy, nie używałam dawniej niczego oprócz odżywek, których skład mnie kompletnie nie interesował. Od wakacji zaprzestałam używania prostownicy, ale nadal nie zwracałam uwagi czym myję moje kudełki oraz co stosuję zaraz po tym.

Od września wpadłam na Twój blog, przeczytałam cały i codziennie czekam na kolejny nowy wpis, który zawsze bardzo mnie wciąga. Od tej pory zaczęłam interesować się produktami, które kupuję z rossmanowych półek. W grę weszło olejowanie, nakładanie masek, płukanki, laminowanie, używanie siemienia lnianego oraz od tygodnia odłożenie w kąt suszarki. Moje włosy zaczęły mniej wypadać, stosuję również kozieradkę, która sprawdza się równie wyśmienicie.

Nie będę dokładnie opisywała tutaj jak przebiegały etapy mojej pielęgnacji włosów (a jest ona spora), ale znacznie poprawiła się ich kondycja. Pozostało jednak nadal jedno pytanie. Jak je układać? Czy pomagać moim falom utworzyć skręt? A jeśli jak to w jaki sposób. Czy jakoś je podciąć, a może wprowadzić konkretny składnik do pielęgnacji?
Załączam kilka obrazków, aby przedstawić ich stan.





1- po laminowaniu i użyciu suszarki
2. bez układania, schły same
3. moje końcówki

Pozdrawiam, 

Michalina

MOJA PORADA:

Michalina ma włosy o większym skręcie niż mój, ale sądząc po zdjęciach wydaje mi się, że są to mimo wszystko raczej fale niż loki. W tym przypadku mamy dwie opcje: możemy włosy wysuszyć na szczotce, wtedy będą praktycznie proste (zwłaszcza jeśli potraktujemy je wcześniej np. prostującą płukanką z szałwii) lub powalczyć o skręt przy pomocy kilku technik:

1. moja ulubiona metoda czyli koczek-ślimak. Ostatnio dzięki podcięciu włosów znów mogę z niej korzystać :)) Chodzi o to by włosy po umyciu, ale już całkiem suche zawinąć na czubku głowy w TAKI koczek. Fale będą ładnie zdefiniowane, a włosy uniesione u nasady.

2. metody wydobywania naturalnego skrętu - które genialne opisała u siebie Czarownicująca. Nie będę tego wszystkiego powtarzała tylko odeślę Was do TEGO wpisu :)

3. inne metody, które nie niszczą włosów a pozwalają nadać im skręt opisywałam dosyć niedawno TUTAJ.

4. jeśli chodzi o podcięcie to wydaje mi się, że w przypadku Michaliny sprawdziłoby się cieniowanie włosów. Dzięki temu miałyby szansę mocniej się skręcić i nabrałyby lekkości.


Stylizacja włosów to nie jest moja mocna strona, więc chciałabym przede wszystkim Was zapytać 
co byście doradziły Michalinie? :)

Pozdrawiam Was serdecznie, 
Udostępnij

94 komentarze:

  1. aaaa jestem prawie pierwsza u anwen tak sie cieszde !! serio :)) anwen super blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahh~~ A jak układać kręcone? (fryzury czy cos-> nie tylko w pełni rozpuszczone)
    ja jak robie takiego slimaka(na noc) to jak rozpuszczam to może i mam dobre włosy u dołu, acz na glowie straasznie odstają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie masz długie włosy? bo ja też mam kręcone, takie za ramiona trochę i jak robię na samym czubku, dość "ciasnego" ślimaka z mokrych włosów (w końcówki wcieram olej) to rano są ładne loki. Kiedyś na początku robiłam ślimaka trochę za nisko i też mi odstawały.

      Usuń
    2. A masz moze zdjecie zeby pokazac jak wyszly takie loki? 'Slimakujesz' je jak sa straasznie mokre czy wikgotne?

      Usuń
    3. Mam zdjęcia, ale nie mam bloga, jedynie mogę na mail przesłać. Zwijam jak są wilgotne, bo zbyt mokre przy skręcie obciekają wodą i wtedy spływają z nich też inne rzeczy, które zwykle daję na końcówki.
      Wysłałam Anwen włosową historię może ją kiedyś pokaże :P

      Usuń
    4. Mam bloga, wiec tam jest zdjecie: niesforne.blogspot.com
      Ślimakuje jak są suche(lub lekko wilgotne w tygodniu jak myję) :3 Zwijam je do spania^^'
      Najdłuższe kosmyki sięgają poza zapiecie stanika, a najkrótsze są trochę poza ramię.
      Czy robię wyżej czy niżej i tak trudno je jakoś "ułożyć" na górze.

      Usuń
  3. Bez suszarki wydaje się po zdjęciach, że włoski wyglądają dużo lepiej. Co do fal to myślę, że u Michaliny fajnie sprawdziłyby się chusteczki nawilżające. Może udałoby się wydobyć większy skręt, a jeśli nie to na pewno fajne fale.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam włosy na chusteczki, efekty tutaj: zaslepionawlosomaniactwem.blogspot.com :)

      Usuń
  4. Mam takie same włosy, ostatnio stosuję sposób ślimaczka, zabezpieczam, olejuje, i próbowałam żelu lnianego, który uwaga robi mi większe kuku niż ktokolwiek by się tego spodziewał. Chodzę teraz z puszem, a najgorzej jest po ślimaczku. :/ nie wiem już jak je zabezpieczać ani w czasie snu ani w dzień. paranoja. włosy zmieniają strukturę teoretycznie co 4 lata, ale moje mają bunt na każdy sposób pielęgnacji jaki im ostatnio funduje. To pewnie foch za farbowanie pod koniec września :\

    OdpowiedzUsuń
  5. http://kokardka-mysi.blogspot.com/2012/06/faluj-z-mysia-stylizacja-wosow-w-fale.html

    Jestem prawie pewna że wyjdą z tego piękne loki. Bo moje włosy bez stylizacji wyglądają bardzo podobnie (wysuszone suszarką bez dyfuzora) a po stylizacji są prawie sprężynki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu, już patrzyłam na ten Twój post zanim nie miałam bloga :). Myślę, ze jeśli tylko będę miała odrobinę więcej czasu postaram się spróbować Twojej metody :).

      Usuń
  6. Piania do loków Isana + żel lniany/mrożący Joanny. Wtedy się okaże ile można z tych włosów wydobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam chciałam zaprezentować stronę na której można wygrać kosmetyki karty upominkowe, sprzęty elektroniczne, książki płyty i różne gadżety.
    Wystarczy wejść w ten link: http://guuli.pl/index.php?option=com_user&view=login&ref=15365 zebrać odpowiednią ilość punktów i cieszyć się wygraną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do cieniowania..Hmm...mam troche podobne wlosy do Michaliny i to jest dla mnie najgorsza rzecz jaka moznaby sobie zrobic z takimi wlosami... koncowki wygladaja strasznie, stercza na wszystkie strony a ukladanie ich na szczotce to istny koszmar..Co do wydobywania skretu - tez probowalam, ale to dla mnie zbyt dlugi okres czasu zanim one sie przezwyczaja do tego, wiec zazwyczaj susze je rosczesujac i wtedy wychodza prawie proste, jakby dodac do tego okragla szczote? hmmm... kok slimak moze byc dobrym rozwiazaniem, jesli michalina nie ma ciezkich wlosow, ja mam i rano tak mnie skora glowy bolala ze masakra... ostatnio wyprobowalam chusteczki nawilzane i efekt byl super, to jej moge polecic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ślimaczku nocnym na mojej głowie panuje pusz. Nie mogę okiełznać sterczących we wszystkie strony włosów :(

      Usuń
  9. Ja mam prawie ten sam typ włosów co Michalina (może trochę mocniej się falują). Polecałabym lekkie wycieniowanie ich i po umyciu, jeszcze wilgotne, zawijanie w koczek-ślimak. Moje włosy po tym są ładnie pofalowane i nienapuszone :) No i też radziłabym nie czesać ich już po spłukaniu odżywki. Wtedy fale nie będą rozprostowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam używania koczka na wilgotnych włosach. Kiedyś muszę spróbować, dziękuję :)

      Usuń
  10. Miałam podobne włosy do Michaliny, miałam cieniowane włosy, jednak niezbyt ładnie to wyglądało... Lepiej ściąć włosy równo, wtedy końcówki będą wyglądać lepiej. Jak miałam falowane włosy, często używałam pianki do włosów, wtedy włosy ładniej się falowały :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne porady. Trafiłam na Twojego bloga przez konkurs na bloga roku i nie ukrywam, że zaglądam tu dość często :)

    Mam nadzieję, że się nie pogniewasz i nie odbierzesz tego za spam, ale na moim blogu jest właśnie konkurs, w którym można wygrać 3 zestawy kosmetyków fryzjerskich do włosów, a u Ciebie jest wielu fanatyków pielęgnacji, dlatego może po prostu komuś by się to przydało :) http://www.magdalenakozlowska.pl/2013/02/konkurs-3-zestawy-kosmetykow.html

    Pozdrawiam i przepraszam, jeśli komentarz Cię urazi :) Nie chciałam tego zrobić, ani się "reklamować" - po prostu myślę, że te kosmetyki przydadzą się którejś z Twoich czytelniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pytanie dotyczące kozieradki - czy przygotowany napar można przechowywać w butelce przez kilka dni i nic mu się nie stanie? Jeśli nie można, czy w takim wypadku dodanie do niej wódki ją "zakonserwuje"? (Czytałam kiedyś o jednym przepisie na wcierkę, gdzie właśnie do zioła dodawano wódkę). Chcialabym znaleźć jakiś sposób na dłuższe jej przechowywanie, bo przygotowanie naparu każdego dnia jest uciążliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz przechowywać przez 3-4 dni w lodówce, ja tak robię i nie zauważyłam żeby to wpłynęło na jakość wcierki. Co do dodatku alkoholu to uważam że nie ma potrzeby, alkohol może podrażniać skalp
      ewucha4@wp.pl

      Usuń
  13. Kochana Anwen
    Wysłałam już ci e-maila w tej sprawie ale pomyślałam że wkleję jeszcze tu, może któraś z włosomaniaczek słyszała o czymś takim :-)
    Kilka dni temu obejrzałam program na temat kuchni chińskiej i oprócz ciekawych przepisów było dużo o zwyczajach prowincji YAO. Kobiety z tej prowincji mają najdłuższe włosy na świecie
    (przeciętnie około 1,5m a niektóre nawet ponad 2 metry!). Nestorka rodu PAN (nazwisko wspólne dla 80% mieszkańców wioski) podała przepis dzięki któremu kobiety mają tak długie, gęste i wspaniałe włosy:
    Szklankę białego ryżu zalewamy 2 szklankami wody i dokładnie płuczemy. Odcedzoną wodę zagotowujemy, a następnie zagotowujemy i przelewamy do butelki (w filmie to była zwykła plastikowa butelka) i czekamy aż sfermentuje. Niestety nie usłyszałam dokładnie ile trzeba czekać, ale mylę ze kilka do kilkunastu dni aż mikstura zacznie pachnieć alkoholem. Podobno ma być to zapach przypominający ryżowe wino, co akurat nic mi nie mówi.Taką mieszanką kobiety myją włosy i wcierają w skórę głowy.
    Czy słyszałaś kiedyś o czymś takim? Jak myślisz czy to ma jakiś sens? W sumie to tylko sfermentowana skrobia ryżowa, pewnie ma jakieś witaminy z grupy B ale czy coś więcej? Bardzo ciebie proszę o odpowiedz bo nie daje mi to spokoju od kiedy zobaczyłam te wspaniałe długie włosy.
    Podaje link do strony gdzie można zobaczyć zdjęcia-na mnie zrobiły one ogromne wrażenie
    http://ankang55.salon24.pl/415667,zachowaj-tradycje
    Pozdrawiam
    ewucha4@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda ryżowa, jak się okazuje, jest bardzo popularna także w Malezji, nie tylko do włosów:
      http://zapuszczanie-wlosow.blogspot.com/2012/05/malezja-i-woda-ryzowa.html

      Interesujący sposób z tym ryżowym alkoholem.
      Adriana

      Usuń
    2. A właśnie ewucha, na porost najbardziej wpływają witaminy z grupy B! Więc zgadzałoby się z tym, co zobaczyłaś na filmie :) czuję, że od teraz ryż będzie mi stale towarzyszył w pielęgnacji włosów.
      Adriana

      Usuń
    3. jak ktoś wypróbuje niech się podzieli rezultatami! :D

      Usuń
    4. Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi, widzę, że chyba jeszcze nikt tego nie stosował:(
      Chyba zaryzykuje i stanę się królikiem doświadczalnym :-). Gdybym tylko wiedziała jak długo trzeba ta wodę fermentować...Jak by któraś znalazła coś w Internecie to proszę piszcie

      ewucha4@wp.pl

      Usuń
    5. Szukam i nic na razie znalazłam jak długo trzeba. Może tak jak macerat: 2-3 tyg.?
      Kusi mnie, żeby też poeksperymentować. W Azji popularne są toniki na bazie sake, sake szklaneczkami wlewa się do kąpieli na gładką miękką skórę hmmmm :) ...póki co, wykorzystam wodę ryżową na włosy i skalp i ocet ryżowy do płukania - te ocet wytwarza się na bazie wina ryżowego... :) więc może stworzę też jakąś wcierkę...
      Adriana

      Usuń
    6. W takim razie idę płukać ryż :-)
      ewucha4@wp.pl

      Usuń
    7. Bardzo mnie to zainteresowało, jeśli ktoś przetestuje, niech koniecznie opowie o efektach!

      Usuń
  14. Na moje tu wystarczy żel lniany wciśnięty w mokre włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polubiłam się z żelem lnianym. Moje włosy nawet po ugniataniu były sztywne i pozbawione blasku...

      Usuń
    2. Miałam podobnie, ale z czasem go oswoiłam. Sekret tkwi w porządnym ugniataniu :)

      Usuń
  15. Piszą tą wiadomość do Anwen nawet nie myślałam o założeniu bloga. Nie podejrzewałam teraz również, że moja prośba o pomoc pojawi się tutaj!
    Dziękuję Wam za rady i Tobie również Aniu za opublikowanie tego maila i rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam bardzo podobną strukturę włosa i jeżeli chce je bardziej skręcić to po myciu na wilgotne włosy nakładam żel lniany w formie ugniatania włosów od dołu i jak wyschną to robią się ładne skręcone i nie są już takie nijakie :) a moje włosy w tej chwili nie są wycieniowane staram się zapuścić je całkowicie na prosto mimo to i tak się ładnie skręcają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. czy pianka do włosów jest bardzo szkodliwa? np. jakaś wellaflex czy coś takiego, proszę, niech ktoś odpowie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie ma wysoko w składzie alkoholu, to nie ;) według mnie ok jest zielona z Tafta, którą obecnie posiadam. Taki przykład

      Usuń
  18. Oto mój sposób:
    Lekko zwilżone włosy (sama sobie robie mgiełkę nawilżającą: woda+aloes+d-pantenol+mleczan sodu+niacynamid)zwijam od samej grzywki dobierajac stopniowo wszystkie włosy aż po same końce. Robie tak i z jednej i z drugiej strony. Oba te rulony łącze ze sobą spinkami żabkami tak aby włosy się nie rozplątały. Później się maluję, ubieram, jem i wszystko inne a przed samym wyjściem poprostu rozpuszczam włosy. Wychodzą bardzo delikatne, równomiernie skręcone fale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy sposób, muszę wypróbować!:)

      Usuń
  19. Mam bardzo podobne włosy i stosuję suszenie na szczotce, albo przedwojenne metody podkręcenia skrętu - od holenderskich warkoczy do skręcania mokrych włosów i zabezpieczania ich wsuwkami. Ale postaram się przetestować znalezione tutaj porady. Koczek wygląda zachęcająco :)
    Jeśli o cięcie chodzi - wydaje mi się, że cieniowanie jest najlepszym wyjściem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Anwen, mam pytanie do poprzedniego posta o lokach :)
    Jakiego dokładnie stylizatora mogę użyć i czym te loki utrwalić? Wszystkie lakiery niszczą włosy, a ja jestem na ich punkcie nieco zbzikowana... Mogłabyś mi coś polecić? Czy ten lakier byłby dobry? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=53252 . Czy mogę na noc zawinąć chustkę na głowie, żeby te spineczki mi nie pospadały, czy włosy nie będą rano nieświeże,albo coś takiego? I jeszcze ostatnie pytanie, obiecuję :D - jesteś z Krakowa,prawda? Mogłabyś mi napisać, gdzie kupiłaś te spineczki?:D
    Przepraszam, że aż tyle pytań, ale nie mam się do kogo zwrócić, a Ty jesteś moim włosowym guru!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam :)
    Anwen czy mogła byś polecić jakiś suplement wzmacniający włosy, skórę i paznokcie?? W poście o poroście włosów zauwazyłam że juz wiele testowałas więc może doradzisz które sprawdzą się najlepiej w ogólnym wzmocnieniu włosów i paznokci. Baaaaadzo prosze o rade.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyno, używaj wyszukiwarki na blogu, myślisz, że Anwen będzie odpisywała na każdy komentarz w stylu "doradź mi"? Nie robiłaby chyba nic innego.

      Usuń
  22. Mam pytanie odnosnie tej płukanki szałwiowej czy jak już ostygnie i nałoze na włosy te płukanke to ja zmyć czy nie ?

    OdpowiedzUsuń
  23. a doczytałam ze płukane sie nie spłukuje wiec juz wiem :)hehe

    OdpowiedzUsuń
  24. też mam falowano - czasami kręcone włosy i dzisiaj (!) odkryłam super sposób: wieczorem myję włosy, następnie suszę(lub schną same) i takie lekko wilgotne zawijam w koczka skarpetkowego, nie za ciasno, tak żeby przy głowie miały trochę objętości. mam włosy przetluszczajace sie wiec rano przy skorze byly minimalnie przetluszczone, wiec wtarlam w nie trochę zielonej glinki - rewelacja! nie uczula mnie tak jak suchy szampon z Isany, mają piękną objętość i zero białego proszku na włosach :)
    dodatkowo przed zawinięciem można dac na wlosy odżywkę bez spłukiwania wymieszaną z żelem aloesowym - dzisiaj to wyprobuję :)Pralinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli pączka / sock bun na noc? :) muszę przetestować, bo zwija się zupełnie inaczej niż ślimaczek, więc w rezultacie inne fale.
      Adriana

      Usuń
    2. tak, chodziło mi o pączka :) chociaż ja używam starej skarpetki :D fale (w zasadzie nawet loki) wychodzą przepiękne... wcześniej robiłam ślimaczka ale był z nim taki problem, ze jak go zrobiłam dosyć ciasno to wychodziły ładne fale, ale mała objętość, a jak trochę luźniej to fale były nie za ciekawe.

      Usuń
  25. szkodzi jeśli ma w składzie alkohol denat

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja chyba mam tez podobne włosy do Michaliny. Moje lepiej się układają jak są dobrze ścięte, odpowiednio wycieniowane przez wprawną rękę fryzjera. Często po myciu dzielę włosy na dwie połowy i robię dwa ślimaczki, ale nisko na karku. Lubię też zwinąć włosy w ruloniki i z takich ruloników plotę warkocz, lub dwa (wtedy 6 ruloników robię). Po nocy w takim upięciu mam fajne fale. Michalino musisz próbować, na pewno znajdziesz sposób na swoje włosy.
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mariolu, będę teraz szukała najlepszego sposobu na fale, mam nadzieję, że mi się uda ;)

      Usuń
  27. A jak zrobić tego ślimaczka? Nie umiem zebrać włosów bez przedziałka, a jak nawet raz mi wyszło to w nocy się tak wiercę, że ten koczek nie wytrzymał do rana, więc i tak nic z tego nie wyszło :-(

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje włosy też się puszą jak szalone i falują z tyłu... za to na końcach robią się na nich takie "spiralki".
    Ja swoje zawsze cieniuję i dzięki temu właśnie mam te "spiralki" na końcach ^.^ ale co do bardziej zdefiniowanych fal/loków .. sama mam ten problem >.<'' moje zaczynają jako-tako wyglądac na drugi dzień po myciu.. bo zaraz po to jest po prostu PUCH i koniec XD

    OdpowiedzUsuń
  29. Czesc Anwen! Specjalnie dla wlosomaniaczek do posmiania http://www.wykop.pl/link/1421059/jak-nie-robic-sobie-lokow-wyraz-twarzy-bezcenny/ koniecznie obejrzyj koncowke::-)

    Pozdrawian,
    Stala czytelniczk

    OdpowiedzUsuń
  30. Włosomaniaczki próbowałyście może ?? http://zszywka.pl/p/przepis-na-suchy-szampon-do-wlosow--2648233.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Na moich falach dobrze sprawdza się plopping czy też plunking. Odżywka z Alterry granat i aloes też mi mocno podkreśla skręt. Ważne, żeby włosy odżywić i nawilżyć czymś po myciu, bo wysuszone samym szamponem nie chcą się kręcić. No i nie czesać na sucho, ale to w sumie takie oczywistości. Ja niestety mam takie włosy, że nawet jak wydobędę ten skręt to po paru godzinach są z powrotem proste, więc zazwyczaj nawet nie bawię się w układanie. A z żelem lnianym też próbowałam ale nie podobał mi się efekt. Za to dobrze służy jako dodatek do masek. A poza tym, bardzo ładne włosy. Też mi się wydaje, że cieniowanie by im posłużyło.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ostatnio stosuję koczek na noc i po umyciu - na niemal suche włosy, na które najpierw nakładam odrobinę żelu z Isany roztartego w dłoniach z kroplą oleju,potem rozczesuję grzebieniem i zwijam w koka na samym czubku głowy, prawie nad czołem. To fajnie przygładza włosy i się tak nie puszą, tworzą się delikatne fale.

    OdpowiedzUsuń
  33. co myslisz anwen o takiej pielegnacji od wewnatrz?
    1. 1 x Calcium pantothenicum, tabletki, 100 mg, 50 szt 2 x dziennie 1 tab

    2. 1 x Fix Pokrzywa, (Herbapol Lublin), 1,5 g, 30 szt x 1 dziennie

    3. 1 x Fix Skrzyp, (Flos), 1,5 g, 30 szt x 1 dziennie

    4. 1 x Nasiona kozieradki, zioło pojedyncze (Flos), 50 g -wewnętrznie

    nie za dużo jak na początek?

    a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko z kozieradką wewnętrznie uważaj, bo działa na hormony, łatwo można rozregulować i potem będziesz pisać, że rosną ci włosy w niechcianych miejscach ;D i inne takie objawy... resztę można w miarę bezpiecznie przyjmować (na własną odpowiedzialność). Po prostu: o zioła i ich skutki lepiej zapytać lekarza, a nie na blogach, nie ufać bezgranicznie, bloger i komentator nie jest specjalistą.

      Usuń
  34. Ja też mam pdobne wlosy, ciągle szukam na nich sposobu ale póki co najbardziej sprawdza się warkocz dobierany zapleciony kiedy włosy są już całkowicie suche. Dzięki tej metodzie włosy nie są spuszone jak po koczku, są gładkie, ładnie się układają. Co do pielęgnacji, oprócz znanych masek i odzywek (polecanych przez anwen) stosuje też serum z biowax A+E i dodaje do niego 2-3 krople oleju arganowego. Świetnie się sprawdza taka mieszanka na włosach takich jak moje czyli porowate, falowane, cienkie w strukturze mające skłonności do puszenia sie i ...wyglądania jak siano ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wycieniowanie na pewno dużo pomorze, ja swoje fale układam za pomocą wilgotnych dłoni ugniatając :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam takie pytanie: od 9 miesięcy jestem na pielęgnacji bezsilikonowej, bezSLSowej itd., włosy są teraz zdrowe i ładne, ale dosyć problematycznej długości (zapuszczam, obecnie do ramion naturalne, do obojczyków wyprostowane). Zależy mi żeby włosy były nie tylko zdrowe, ale też dobrze wyglądały, więc wróciłam do prostowania ich około 2-3 razy w tygodniu (za to nie używam suszarki). Jakie kosmetyki używać do termoochrony? Czy bardziej zaszkodzi im alkohol w składzie kosmetyku termoochronnego czy nieużywanie takiego kosmetyku? Czy może olej albo jedwab chroni wystarczająco przed temperaturą? Byłabym wdzięczna za podpowiedź, bo nie mam pojęcia co robić....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie prostowac? cala pielegnacja pojdzie na marne.

      Usuń
    2. jak już musisz prostować to może lepiej zrobić encanto?

      Usuń
    3. Prostowanie niszczy włosy, dlatego jak inne dziewczyny radze stosować rzadko (2-3 razy w tyg. to często).

      Jednak jeśli się uprzesz :) to musisz wrócić to silikonowej pielęgnacji. Nic lepiej , z tego co wiem, nie chroni przed ciepłem niż kosmetyki z silikonem. Polecam serum do włosów Marion lub "eliksir z pielęgnującymi olejkami" Gliss Kur + spray termoochronny TREsemme lub mleczko L'Oreal Professionnel Hot Style Iron Finish. Te wymienione przez mnie kosmetyki nie zawierają alkoholu i wygładzają włosy.

      Usuń
    4. "Czy bardziej zaszkodzi im alkohol w składzie kosmetyku termoochronnego czy nieużywanie takiego kosmetyku?" - tego też jestem ciekawa. Kupiłam spray przez internet i okazało się, że w skaldzie ma alcohol denat. Teraz mam dylemat co z tym kosmetykiem zrobić, bo opinie ma dobre na wizażu. To ten spray : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=44465&next=1
      Jakaś włosomaniaczka o suchych włosach stosowała ten produkt?

      Usuń
    5. Dziękuję bardzo za porady!!!

      Usuń
  37. Hej Anwen mam do ciebie pytanie w związku z regeneracją włosów. Moje włosy nie były bardzo zniszczone bo ich nie prostowałam ani nie suszyłam, często olejowałam. Skusiłam się na maseczkę domowej roboty z miodem, żółtkiem, olejkiem rycynowym i jogurtem naturalnym, która pomimo intensywnego nawilżenia po spłukaniu wysuszyła mi koszmarnie włosy. Zrobiłam taką maskę dwa razy i nigdy więcej:( I teraz mam pytanie czy takie włosy się jeszcze zregenerują? nie chcę ich obcinać bo są długości do ramion, podcinane miesiąc temu ale końcowki są koszmarnie suche i sterczą na wszystkie strony:( Z resztą włosów jest już nawet ok po intensywnym olejowaniu i maskach po każdym myciu. bardzo proszę o porade:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko słówko :) to maska z proteinami (żółtko, jogurt, rycyna podobna budową do keratyny). Służy wysoko porowatym włosom, ale też nie za często, więc masz nisko porowate...? Ale znów po jednym nałożeniu tej maski na nisko porowate nie tak łatwo je zniszczyć. Suche szorstkie powrócą ładnie do pierwotnego stanu po nawilżeniu, co właśnie nastąpiło. Dla samego nawilżenia powinnaś używać maski z innych składników, lżejszych, np. do prostej lekkiej odżywki dodajesz miodu, żelu aloesowego, lub lnianego i cieszysz się miękkimi włosami. Dla głębokiego nawilżenia lanolina, lecytyna... o ile włosy tego wymagają, dla kaprysu nie warto (przenawilżenie). A przed olejowaniem spryskujesz włosy wodą. (mialo być króciutko, a trochę się rozpisałam)

      ~ czarnuszka

      Usuń
  38. Oj mam ten sam problem, ale zazwyczaj wybieram opcję prostowanie, związuje lekko włosy w niską kitkę i dokładam gumki ale w odległościach i nie ściskam ich zbyt mocno bo wyjdą brzydkie, a jak chcę podkreślić skręt to balsam z nivea, ale rzadko to robię bo na drugi dzień są takie lepkie i nieprzyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pytanie nie w temacie, ale mam zamiar zacząć korzystać z wcierki pokrzywowej do włosów firmy Anna jeśli się nie mylę. Pisałaś o niej jakiś miesiąc temu. Chciałam się zapytać czy zauważyłaś jakąś poprawę bądź skutki uboczne? Może ktoś inny korzystał z tej wcierki?

    OdpowiedzUsuń
  40. Akcja Uśmiechnij się! Czyli zachęcamy do uśmiechu całą blogosferę! Dołączysz? ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2013/02/akcja-usmiechnij-sie-czyli-zachecamy-do.html

    OdpowiedzUsuń
  41. A jaka jest ,,najzdrowsza" fryzura dla włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warkocz

      Usuń
    2. włosy rozpuszczone najmniej obciążają cebulki, z kolei wtedy na długości są bardziej podatne na urazy, więc faktycznie sumarycznie wychodzi,że luźny warkocz (albo dwa)

      Usuń
  42. Zwracam się o pomoc!
    Mam grzywkę która sięga do czubka nosa..
    Mam ją na lewy bok..
    Jest ona bardzo gruba ;/
    Podpowiedz mi co mam z nią zrobić żeby była rzadsza?
    Jak podciąć czy coś ;ccc

    OdpowiedzUsuń
  43. A co jeśli moje włosy po koczku ślimaku po 2-3 godzinkach tracą skręt. Najpierw są ślicznie loczki a po niedługim czasie robią się prawie proste i w dodatku takie odgniecione :( Jest na to jakiś sposób? Nie chcę używać żadnych pianek czy lakierów, bo po nich moje włosy są nie do rozczesania ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakier Loreal elnette nie skleja włosów

      Usuń
  44. Ładne włosy, ale wydają się suche ;) Moim zdaniem, sposób z koczkiem na noc jest dobry, ja mam akurat podatne włosy,więc rano miałam dobre fale :) Wystarczyłó trochę spryskać lakierem ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. A gdzie piątkowe PIWO? :(

    OdpowiedzUsuń
  46. http://besty.pl/2160575 DZIEWCZYNY! co sądzicie?

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam podobne włosy jak na zdjęciu. U mnie koczek-ślimak w ogóle się nie sprawdza, ile razy próbowałam go robić, mam brzydko pogniecione, sianowate włosy, po prostu masakra :( Ze skrętem nie ma to nic wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
  48. czy ta odżywka może byc dobra?-Maseczka nadaje jedwabistość i blask włosom. Zmieszać łyżeczkę octu i łyżeczkę gliceryny. Mieszaj aż uzyskasz gładką masę. Dodaj ubitą masę jajeczną, dodaj 2 łyżki oleju rycynowego. Dokładnie wymieszaj , zastosuj na całej długości włosów. Umieść plastikową osłonę, i owiń ręcznikiem. Pozostaw na 2 godziny. Po użyciu umyj włosy szamponem i dokładnie wypłucz. Stosuj 2 razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja mam podobne włosy i jak nie wiem co z nimi zrobić to je po prostu zawijam w takiego pseudo koka.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam bardzo podobne włosy. U mnie super sprawdza się jakaś odżywka b/s Joanny i krem do Loków Nivea, ugniatam włosy i po wyschnięciu mam ładne fale. Problem w tym, że na drugi dzień wyglądają już źle. Czasem rano lekko zwilżam włosy dłońmi i ugniatam odrobiną tego kremu, żeby reanimować fale;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Droga Anwen,

    chciałabym jeszcze nawiązać do tej włosowej historii. Jest mi przykro, że usunęłaś wszystkie komentarze dotyczące stylu wypowiedzi autorki tego wpisu. Styl rzecz względna, ostatecznie miliony czytelników kochają P. Coelho. Pamiętajmy jednak, że umieszczanie takiego tekstu bez korekty - a jest on po prostu niechlujny, pełen literówek i błędów - świadczy o Twoim blogu. Jesteś bardzo popularną blogerką, więc w ten sposób przyczyniasz się do promowania złych nawyków w blogosferze.

    Bardzo Cię ceniłam za Twój spokojny, rzeczowy styl, całkowicie pozbawiony agresji i afektacji. Głosowałam na Ciebie w konkursie na blog roku. Być może wysłanie paru sms-ów to niewiele, tym niemniej w ten sposób wyraziłam moją sympatię dla Ciebie i uznanie dla Twojej pracy.

    Jednak Twoja reakcja na krytykę wyrażoną w komentarzach mnie zdumiała. Droga Anwen, każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii, zaś wpisy krytyczne nie były obraźliwe, lecz rzeczowe i konkretne. Oczywiście Ty, jako właścicielka tego blogu, masz prawo do moderacji. Pytam jednak, czy w tym przypadku tak silna ingerencja w komentarze była uzasadniona. Twój blog znany był dotąd z wysokiego poziomu. Oczywiście, im bardziej masowy się stanie, tym większa zapewne pokusa, by ten standard obniżać. Cóż, zrobisz, jak będziesz uważała.

    Pozwoliłam sobie na powyższe uwagi z sympatii dla Ciebie i z szacunku dla języka polskiego, a być może i dlatego, że jestem pewnie dwa razy starsza od pozostałych czytelniczek i zawodowo zajmuję się pisaniem i tłumaczeniem; wielokrotnie cierpiałam z powodu źle napisanych tekstów.

    Pozdrawiam,
    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reakcja była taka a nie inna, bo krytyka nie dotyczyła mnie. Nie mogę pozwolić by dziewczyny, które wysyłają do mnie swoje historie bały się, że zostaną obrażone z tego czy innego powodu w komentarzach. Druga rzecz to to, że 1 czy 2 komentarze odnośnie stylu są jak najbardziej na miejscu, ale jeśli wszystkie komentarze mają dotyczyć tylko tego, z zupełnym pominięciem głównego tematu czyli włosów i ich pielęgnacji to już moim zdaniem nie jest ok.

      Co do korekty to niestety zabrakło mi czasu i szczerze mówiąc pomysłu na skorygowanie tekstu tak by za bardzo nie ingerować w specyficzny styl autorki. Sama przyznasz, że poprawienie tego wcale nie byłoby takie łatwe, tym bardziej, że ja nie mam Twojego doświadczenia :)

      Tekst owszem był źle napisany, ale nie spodziewałam się, że może wywołać aż taką burzę. W wielu komentarzach pojawiła się nie tylko rzeczowa krytyka, ale bardzo obraźliwe hasła o autorce MWH, a na to pozwolić już nie mogę.

      I jeszcze jedna rzecz, ja wiem, że każdy ma prawo do własnego zdania, ale czy naprawdę jest sens pisać dziesiąty z kolei, taki sam komentarz odnośnie stylu? Wszystkich komentarzy nie usunęłam. Po prostu zatrzymałam dyskusję, a raczej lincz, bo to nie była nawet dyskusja :/

      Mimo wszystko dziękuję Ci za ten komentarz - absolutnie rozumiem Twoje zdanie i jak tylko będę miała chwilę spróbuję coś wycisnąć z tej MWH, żeby była choć trochę łatwiejsza w odbiorze.

      Pozdrawiam serdecznie
      A.

      Usuń
    2. Rozumiem Twoje argumenty, Anwen, jednak uważam, że masz prawo i powinnaś ingerować w formę nadsyłanych historii włosowych, dla dobra Twojego blogu.
      Pozdrawiam,
      Kadewu

      Usuń
  52. Serdecznie przepraszam. Komentarz miał się ukazać pod historią Pastel Toori.
    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
  53. Droga Anwen,

    Mam dziwny problem z moimi falami. Często po umyciu, a zawsze na drugi dzień (i reanimacja pogarsza sprawę)wyglądają one na nierozczesane. W jakiś miejscach są kołtuna, gdzieś tam zbijają się w 'strączki'. Na sucho nie mogę ich czesać, bo tworzy się puch. Dodam, że skręt jest wyraźny i dwa razy w mojej dotychczasowej pielęgnacji z włosów powstały idealne, grube 'rureczki' czy 'spiralki'. Wtedy włosy nawet na 3 dzień po myciu wyglądały idealnie. Czy przyczyną moich problemów może być właśnie to, że jestem posiadaczką utajonych ' spiralek'. Zastanawiam się, dlaczego zawsze włosy są falami, a te dwa razy były spiralkami mimo żadnych zmian w stylizacji i pielęgnacji.

    Anna

    OdpowiedzUsuń
  54. odradzam cieniowanie. mam podobne włosy do michaliny i rok temu wycieniowałam je. skutki próbuje usunąć do tej pory, rozdwojone końcówki, brak loków, po prostu szopa na głowie, do tego gorzej rosną...

    OdpowiedzUsuń
  55. Przepiękne włoski! I tam samo jak poprzednia osoba odradzam cieniowanie. Szkoda niszczyć tak długie włoski

    OdpowiedzUsuń