PORADY włosowe u Anwen - pusząca się wierzchnia warstwa włosów




Witam, proszę o poradę dotyczącą suchych, puszących się włosów. Od dłuższego czasu się z tym zmagam. Przerabiałam mnóstwo kosmetyków takich jak Olej rycynowy, lniany. Różne maski, odżywki, domowe maseczki z żółtek jaj, owsianki, drożdży, miodu itp. Niestety, wierzch włosów wciąż sie puszy, i jest suchy, gdy zaś włosy pod spodem są gładkie, i śliskie, oraz wyglądają zdrowo. Nie mam pojęcia jak pozbyć się tych suchych włosów, które szpecą wygląd moich włosów. Dodam, że nie suszę, ani nie prostuję, farbuję włosy raz na miesiąc, Garnierem. Nie używam kosmetyków w którym zawarte są silikony itd.  Z góry dziękuję za pomoc :) 






MOJA PORADA:
  1. Po pierwsze jak widać na zdjęciach mamy do czynienia z włosami kręconymi i być może warto by było zacząć korzystać z pielęgnacji przeznaczonej do takich włosów. O zasadach pielęgnacji CG (czyli Curly Grirl) możemy przeczytać w zakręconym dziale forum wizaz.pl. Proponuję zacząć od tych dwóch wątków: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=387147 i http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=404704 
  1. Takie puszenie jedynie wierzchniej warstwy może być też spowodowane nieprawidłowym nakładaniem odżywek. Jeśli myjemy włosy głową w dół musimy pamiętać by dokładnie rozprowadzać produkty odżywiające na całych włosach.
  1. Jeszcze inną przyczyną takiego stanu włosów mogą być błędy w stylizacji. Przy włosach kręconych poza pielęgnacją bardzo ważną rolę w wyglądzie włosów odgrywa właśnie stylizacja.  Nie wiem czego konkretnie używa nasza bohaterka, ale dobry stylizator (np. żel lniany + kropelka oleju wtarta już w suche włosy) powinien pomóc.
  1. Wierzchnia warstwa jest szczególnie narażona na ocieranie się np. w nocy o poduszkę przez co również może się bardziej puszyć. Możemy temu zapobiec zmieniając poszewkę na jedwabną (bądź satynową) lub upinając włosy na noc do góry (np. w koczek-ślimak spinkami żabkami).


Co jeszcze mogłybyście polecić w takim przypadku? :) Może jakaś zakręcona włosomaniaczka doradzi coś konkretnego?



Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

145 komentarze:

  1. a co jeśli ja nie mam kręconych włosów a mam taki sam problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mam proste włosy i się na górze puszą, podkręcają, w żaden sposób nie mogę się tego pozbyć :(

      Usuń
    2. Też tak mam, a moje włosy są zupełnie proste. Odkryłam już kiedyś, że to mechaniczne zniszczenia od gumek itp i po prostu robię jakby osobny "rytuał" podcinania końcówek tych właśnie krótszych puszących się włosów z wierzchu :) Trochę to pracochłonne, ale pomaga!!!

      Usuń
    3. w przypadku prostych wlosow problem moze byc spowodowany wlasnie znieszczeniami mechanicznymi. Trzeba skupic sie na zabezpieczeniu tej partii wlosow lekką odżywką bez spułkiwania, najlepiej niezawierającą protein wysoko w składzie. Zmiana podszewki na satynową też działa cuda :)

      Usuń
    4. też mam proste włosy i to samo! już nawet miałam pisać do Anwen, a tu niespodzianka. Mi te wierzchnie włosy jakoś czasem dziwnie odstają, przez co wygląda jakby były zniszczone, a nie są.

      Usuń
    5. hej, a jaka odżywka bez spłukiwania byłaby dobra w takim wypadku? też mam włosy proste, a puszą się na wierzchu - nie używam gumek, spinek itp, które mogłyby je niszczyć mechanicznie, na noc splatam w luźny warkocz, śpię na satynowej poduszce - próbowałam ujarzmiać je kroplą oleju wtartą we włosy ale to nie pomaga i problem nadal istnieje :( aha, włosy myję zazwyczaj głową w górę, na stojąco pod prysznicem, więc o niedokładnym nakładaniu odżywek nie ma mowy. Coś poradzicie?

      Usuń
    6. Na moje proste po myciu płukanka woda+pół cytryny+parę kropli nafty.Na końce odżywka intensywne nawilżanie ziaja,odrobinka jedwabiu marion,i w zasadzie pomaga.Jak coś się dalej dzieje to odrobina oleju np.arganowego albo baby dream dla dzieci,juz na suche.

      Usuń
    7. Również mam proste włosy i dla mnie cuda potrafią zdziałać odżywki dwufazowe b/s z atomizerem, np. Joanna z olejkiem arganowym, albo Dove hair teraphy do włosów suchych i puszących się. Trzeba tylko uważać aby nie przesadzić, bo włosy mogą być obciążone i wyglądać na tłuste. Możecie też spróbować zminimalizować używanie protein w waszej codziennej pielęgnacji, bo ich nadmiar może powodować właśnie puszenie się, więc warto to sprawdzić.

      Usuń
    8. A ja włosy noszę zazwyczaj rozpuszczone lub w luźnym warkoczu i używam odżywek b/s a włosy dalej się puszą ;(

      Usuń
    9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    10. Mam to samo, a noszę glównie rozpuszczone. Wlosy w większości proste, inne falowane kosmyki, od spodu gladkie śliskie, a jeszcze śmieszniej bo wloski z wierzchu odrastają skręcone i wszystkie sterczą ;D więc chyba zacznę pielęgnację jak do kręconych/falowanych z suchymi końcówkami i jednoczesnie przeciwdzialając przetluszczaniu uhhhhh dużo tego

      Usuń
    11. Ja probowalam wielu rzeczy i jedyne co mi pomaga to maski (nakladane nawet na chwile tak jak odzywka), jednak w ten sposob latwo sobie obciazyc wlosy. Poza tym swietnie wygladaja i ani troche sie nie pusza po wysuszeniu suszarka z funkcja jonizacji.

      Usuń
    12. Ja również mam taką sytuację i w moim przypadku leży wina przy suszeniu włosów suszarką. Dlatego jeśli nie chcę aby włosy z wierzchu się puszyły, najpierw muszę wysuszyć te od spodu. Zbieram włosy z wierzchu i spinam spinką klamrą na czubku głowy. Suszę włosy od spodu, a na koniec rozpinam spinkę i suszę te z zewnątrz i jest GIT :)

      Usuń
    13. Widzę, że nie jestem sama. U mnie to jeszcze wygląda tak, że warstwa od spodu się lekko kręci a ta z wierzchu jest całkowicie prosta i sucha :(

      Usuń
    14. U mnie ten problem wynika z częstego "wsuwkowania", niestety, nie umiem z tego zrezygnować, bo tylko jak upnę, to wyglądam jak człowiek. Wcześniej przyczyną było też cieniowanie po wierzchu - odkąd wróciłam do jednej długości jest lepiej i widzę jedynie wsuwkowy problem.

      Usuń
    15. mam tak samo: od spodu mam lsniace i lekko falowane, a gorna warstwa jest prosta, sucha, odstajaca itd. i czym bardziej probuje je nawilzyc np olejami tym gorzej to wyglada... :( najlepiej wygladaja po strasznie drogiej masce all soft z firmy redken :/

      Usuń
    16. Mam tak samo, ale na DODATEK te poniszczone pasma KRĘCĄ SIĘ jak w latach 20-tych ubiegłęgo wieku. Gdy olejuje, maskuje je, to tak jakby nie chłoneły tego, dalej są aż twarde i szorstkie. Dodam ze nie prostuje itp...
      ogolnie mam proste wlosy a te pod spodem są zadbane

      Usuń
  2. Bardzo możliwe, że wierzchnia warstwa jest bardziej zniszczona = bardziej porowata niż reszta włosów, bo na tą strefę najbardziej działają czapki, kaptury, słońce...

    Więcej zabezpieczenia, więcej emolientów, będzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, polecam dobrą stylizację - nic tak nie zwalcza puszenia kręciołków jak walka o skręt. Żel lniany, ugniatanie włosów z głową w dół przy pomocy bawełnianej koszulki i możliwe, że problem będzie łatwiej zwalczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to z głową w dół przy pomocy koszulki? jak to sie robi?

      Usuń
    2. wpisz w google albo na youtube plunking :)

      Usuń
  4. dokładnie mam ten sam problem, a mam proste włosy ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. MIAŁAM identyczny problem :) U mnie świetnie sprawdziło się wcieranie oleju kokosowego (mam go w konsystencji stałej i wciskam kawałek oleju w małe partie włosów) pomimo wysokiej porowatości włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomoglo? Mnie olej przy porowatych kreciolkach szkodzi..

      Usuń
    2. potwierdzam, ja też tak robiłam, i wygładzenie było niesamowite! ale godny polecenia jest olej nierafinowany i tylko on u mnie działa. polecam też odżywkę bez spłukiwania Joanna

      Usuń
  6. większa puszystość = większa objętość i jak mi się włosy puszą to się cieszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie jest ogromna różnica pomiędzy puszystością a puszeniem się ;)

      Usuń
    2. zdecydowanie! :D lubię jak moje włosy są puszyste, ale gdy się puszą, to nie, dziękuję. Podobne słowa, ciekawe czy jakiś facet zauważa w nich różnicę :D

      Usuń
    3. Dokładnie, włosy puszące się mają nie ładny wygląd, bardzo "szorstki" w moim odczuciu, za to puszyste są miękkie, lejące i ładnie układają się na głowie, z ładną objętością.

      Usuń
    4. Albo puchosiano, albo zgrabne fale, duuuuża różnica :)

      Usuń
  7. Mialam to samo i tez kazda proba konczyla sie fiaskiem:-( nic poki co nie dalo swietnych efektow ale z tego co choc troche minimalizuje ten puch:
    -nakladanie maski/odzywki z glowa na prosto a nie w dol,
    -dodaje niewielka ilosc oleju do odzywki, potem to tylko splukuje woda, jeszcze nigdy nie obciazylo mi wlosow
    -olejowanie olejem sezamowy
    Jeszcze napisz moze jaka strukture maja wlosy, jesli nieregularna to moze to sa wloski dysplastyczne, kiedys pisala o tym Czarna Orchidea potem tez chyba Megi.
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam włosy kręcone i też miałam problem z puszącymi się włosami. To co mi pomogło to rozczesywanie na mokro z nałożonym jedwabiem. Powinnaś je też częściej upinać żeby ograniczyć ocieranie się w czasie snu ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tak samo :)Włosy z wierzchu dodatkowo mam grubsze i bardziej kręcone. Pomogła odżywka Joanna zielona herbata i pokrzywa, bez spłukiwania, wcierana obficie we włosy. Całe włosy od razu robią się gładkie i jednolite, nie ma puchaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam taki sam problem, ale jedynie na wysokości uszu, tam też farba zawsze się bardziej wypłukiwała. Po łamaniu sobie głowy w końcu wykombinowałam - w tym miejscu najintensywniej tarłam włosy podczas wycia (włosy myłam pod prysznicem, stojąc. nie głową w dół) i nakładania wszelkich mazideł. na tym miejscu najbardziej się skupiałam. Przestałam i po kilku tygodniach jak ręką odjął. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi na puszenie się włosów pomaga octowa płukanka bądź końcowe płukanie włosów w bardzo zimnej wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  12. moim zdaniem górna partia włosów jest po prostu zniszczona przez używanie szamponów z mocnymi detergentami. na bank dziewczyna myje włosy na stojąco pod prysznicem.

    radzę zmienić szampon na łagodniejszy oraz przez jakiś czas polecam mycie włosów głową w dół.
    bundeva

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam sie, ze to musi byc od mycia glowy pod prysznicem- ja mam identyczny problem, a myje nad umywalka..

      Usuń
    2. dlaczego głową w dół lepiej?

      Usuń
    3. nie zgadzam się, ja mam to samo a od dawna myję włosy łagodnymi szamponami

      Usuń
    4. Teoretycznie jeśli trzymasz głowę w dół to nie trzesz szamponem po włosach widocznych na wierzchu głowy, a na karku. Ale moim zdaniem nie jest to lepsze, bo powoduje znowu dodatkowe niszczenie się włosów nad karkiem, które już i tak się mocno niszczą przez ciągłe tarcie z naszym ciałem i dodatkowo mycie głową w dół zwiększa prawdopodobieństwo plątania się włosów. Oczywiście jak wszystko metody mycia włosów mają różne plusy i minusy.

      Usuń
    5. nie mówię że mycie głową w dół jest lepsze, po prostu w przypadku gdy problem jest taki jak u bohaterki, zmiana pozycji może korzystnie wpłynąć na stan włosów. moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest mycie główy raz na stojąco pod prysznicem, raz z pochyloną głową.

      jak myjecie głową w dół, a górna partia jest zniszczona, możliwe że źle wypłukujecie środki do pielęgnacji włosów co z czasem włosy niszczy. polecam dokładniejsze zmywanie.

      dziewczyny, nie mówię że jedynie moja opinia jest prawidłowa i że wszystko wiem lepiej, to jest moje subiektywne zdanie i nikogo nie chcę obrazić, mogę tylko doradzić.
      bundeva

      Usuń
  13. tez mam krecone wlosy i mialam podobny problem :) moim rozwiazaniem bylo porządne nawilzenie wlosow - proteiny troszke rzadziej, np. raz w tygodniu w masce, a na codzien nawilzająco-natluszczajaca odzywka najlepiej pod czepek jesli znajdzie sie na to czas. Super wygladzająco dziala tez maska zrobiona z zelu lnianego i odzywki garniera awokado i maslo karite - super polaczenie, tylko trzeba dobrze zmieszac :) gdy to nie wystarczy radzilabym dodac jeszcze odzywke bez spulkiwania (np. joanna z lnem i rumiankiem - moj absolutny hit) w wierzchnią warstwę włosow.. możliwe tez ze wlosy nie lubią się z przyborami do czesania, czapką, ciśnieniem wody pod prysznicem, zbyt ciepłą wodą, poduszką lub turbanem po umyciu wlosow :) (moje porowate wlosy wprost nie znoszą odsączania z nich wody po umyciu za pomocą turbanu) a puszek na gornej warstwie tez mi przez dlugi czas dokuczal, teraz problem zniknal wlasnie za pomocą porządnego i dogłębnego nawilżania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka nawilzajaco- natluszczajaca maseczke polecasz? Cos gotowego? Polprodukty?

      Usuń
  14. Dobranie odpowiedniego oleju, keratyna i płukanka octowa po umyciu włosów. Ja z problemem puszenia dzięki temu się pożegnałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie przy kręconych puszących się włosach na wierzchu (pod spodem ładne loczki) pomogła właśnie odpowiednia stylizacja. Te puszące się włosy na mokro pasmo po paśmie zakręcałam w takiego "świderka" i tak ułożone pasma zostawiałam do wyschnięcia :) Na suchych włosach rozprowadzam dodatkowo kropelkę jedwabiu, ale nie na same końcówki tylko bardzo mało gdzieś od połowy długości włosów. I po problemie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dopiero od miesiąca jestem włosomaniaczką i dbam o moje kręciołki. Myję włosy TYLKO rano i niestety musze suszyć suszarką. Włosy kiedy są jeszcze mokre są cudowne!Jednak kiedy całkowice wyschnął robią się puszyste i zwiększaja swą objętość kilkakrotnie co bardzo mi przeszkadza. Jest ich strasznie duzo!

    OdpowiedzUsuń
  17. może odżywka bez spłukiwania pomoże? mi pomaga z puchem i ujarzmia loki :) polecam marki Joanna - tanie (ok. 4 zł), dobre składy (zgodne z CG) i ładnie pachnące :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, na mnie ta z miodem działa super, choć innych skutków oprócz wygładzenia nie zaobserwowałam.

      Usuń
  18. Swietnie, że ten problem został poruszony! Bardzo się cieszę ;) Niestety też moje wlosy puszą się u góry... kilka razy w tygodniu nakładam olej- kokosowy, mimo wysokiej porowatości , stosuję odżywkę nawilżającą z alterry i muszę niestety powiedzie, że jestem w połowie drugiego opakowania i chyba za dlugo ją stosuję - nie widzę takich efektów jak wczesniej( chyba, że kondycja włosów się poprawiła), i nie układają się tak jak wcześniej. W nocy spinam włosy w warkoczyk, albo koczek i jest lepiej , nie ma tak ogromnego sianka z tyłu, ale mimo wszystko jeszcze się go nie pozbyłam . W każdym razie wypróbuje nakładania odżywki na stojąco ;) Emilia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdy byłam u fryzjera jedna klientka próbowała razem z fryzjerką dojść od czego ma zniszczone włosy wierzchnie i ustaliły, że to przez pocieranie ręcznikiem po myciu włosów ;) Mam nadzieję, że nie "torturujesz" swoich mokrych włosów ręcznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Co prawda nie jestem 'zakręcona', ale mam ten sam problem. Wypróbowałam tonę kosmetyków i mam dwa zestawy, które pomagają mi z puchem. 1- mycie facelle + odżywka alterra granat aloes, 2- olejowanie (alterra migdał i papaja) na noc, mycie babydream, balsam seboradin z żeń szeniem.
    Ciągle testuję też inne kosmetyki i szukam innych ideałów, a z tych dwóch zestawów korzystam tylko kiedy muszę mieć idealne włosy przy jakkiejś okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam dokladnie taki sam problem! Gorna warstwa szpeci mi wyglad wlosow, ktore od spodu wygladaja zdrowo i ladnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam to samo, ale przy prostych. Puszą się koło uszu, może też trochę wyżej. Używałam kropelki oliwy, odżywki bez spłukiwania, odżywek nawilżających, jedwabiu itp, ale włosy wtedy tracą objętość u góry (przy skórze głowy), mimo, że tam nic nie nakładałam. Jak nałożyłam za mało to dalej były napuszone, jak więcej to były przyklapnięte :P Dlatego myję właśnie głową w dół, wtedy nabierają trochę objętości, do tego nakładam kurację z olejkiem arganowym marion'a i myję je co wieczór, bo po 2 nocach są nie do chodzenia, mimo spinania na noc w koka. To puszenie pewnie od gumek do włosów, więc zainwestowałam we frotki z jakiegoś śliskiego materiału i zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  23. mam identyczny problem, jak bohaterka tego odcinka...

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj mnie się tak samo puszą :( Oleje średnio pomagają, aczkolwiek najlepiej sprawuje się kokosowy. No i jakaś odżywka bez spłukiwania (Hegron, Joanna). Czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale całkiem się tego nie mogę pozbyc ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Piszę trochę nie w temacie, ale mam teorię na temat keratynowego prostowania włosów. Czytałam kiedyś, że w miarę wypłukiwania się keratyny włosy są słabsze, a przynajmniej na takie wyglądają. Coś w tym może być.
    Keratyna, jako odżywka dla sportowców sprawia, że rosną mięśnie - jednak gdy przestaniemy jej używać, mięśnie wiotczeją. Myślę że podobny wpływ może mieć na włosy - jeśli jej używamy, są piękne, lśniące, ale gdy przestaniemy, zaczynają się łamać i być suche.
    To tylko teoria, ale może byś się nad tym zastanowiła?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w odżywkach dla sportowców jest kreatyna :) a to zupełnie co innego niż keratyna

      Usuń
    2. Swoją drogą myślę, że włosy mogą wydawać się słabsze w miarę wypłukiwania keratyny, ponieważ po zabiegu to był szok, jak włosy są piękne. Z czasem keratyna się wypłukuje, łuski włosa bardziej otwierają i wydaje się, że są słabsze niż przed zabiegiem.

      Usuń
    3. dokładnie o tym samym pisałam tutaj: http://www.anwen.pl/2011/01/znow-o-encanto.html ;)

      Usuń
    4. Zgadzam się z Liquocake, przeprowadziłam na swoich włosach 3 razy zabieg keratynowy, włosy zawsze wracały do swojego stanu sprzed zabiegu.

      Usuń
    5. Ja robiłam 4 razy Encanto, bardzo pragnęłam prostych włosów i mocno się zawiodłam. Owszem, po zabiegach, włosy jak marzenie, proste, lśniące, cudowne. Jednak po czasie zaczynał sie horror, suche, puszące się, a najgorsze, WYPADAJĄCE włosy. W pewnym memencie myślałam, że łysieje. Zaczęłam stosować olej z wiesiołka i przez miesiąc piłam drożdze, wypadanie ustąpiło. Zniszczenie jednak zostało, pielęgnuje swoje włosy jak mogę i wiem, że za swoją głupotę, dużo wysiłku muszę w to włożyć.
      Pozdrawiam i przestrzegam :)

      Usuń
  26. W nowym roku mam zamiar zapuscić piękne dlugie Rudzielcowate włosy, dlatego zapowiadam baczna obserwacje Twojego bloga !

    ściskam i moc energii wysyłam!

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  27. Pytanie do Anwen - a raczej sprostowanie tego co napisałaś.

    W jednym z komentarzy odpowiedziałaś, iż włosy zdrowe schną dłużej, natomiast zniszczone szybciej. Jak to z tym jest ? Chciałam napisać na swoim pzrypadku.

    Włosów nie farbuję od lipca 2012 roku - są olejowane 3 razy w tygodniu na całą noc, używam kosmetyków które mi służą (przetestowałam naprawdę wiele, aż w końcu znalazłem te które śmiało mogę polecić osoba z podobną strukturą włosów), końcówki włosów zabezpieczam, nie zapominam o masce i płukance po każdym myciu.

    Włosy natomiast schną mi w niecałą godzinkę - tak naprawdę mogłabym je myć
    spokojnie każdego dnia rano i iść w świeżyć / ładnie wyglądających do pracy.

    Moja długość włosów to - dokładnie za zapięcie biustonosza - są cienke, jednak bez przesady (prześwitów na głowie nie mam). Odrosty są już dużo za ucho - włosy rosną mi 2/3 cm miesięcznie.

    Nie mogę zgodzić się z tym, iż włosy zdrowe schną dłużej, moje włosy przez pół roku nabrały ogromnego blasku i naprawdę jestem z nich dumna, jednak schną tak jak wspomniałam jakąś godzinkę - a są to włosy farbowane / z odrostami.

    Myślę, iż schnięcie włosów zależy od ich struktury / oraz tego jak są wypielęgnowane.

    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam o tym jak jest zazwyczaj - wiadomo zawsze znajdzie się jakiś wyjątek od reguły ;)

      zwykle włosy zdrowe mają mniejszą porowatość niż te zniszczone. A od porowatości właśnie między innymi zależy to jak długo schną nam włosy. Twoje jak sama piszesz są cienkie, więc chociażby dlatego schną szybciej :)

      Usuń
    2. Hej Anwen :) Od jakiegoś czasu zaplatam sobie luźnego francuza na noc,i zastanawia mnie czy ma to zły wpływ na kondycje włosów?

      Usuń
    3. Anwen naturalnie struktura włosa ma znacznie. Moje są wysokoparowate - bardzo podatne na zabiegi fryzjerskie, farbowanie - wręcz po 10/15 minutach mam już kolor (bardzo intensywny na głowie).

      Anonimie - ja również sypiam w warkoczu na noc - tym samym unikam "szarpania" i ocierania włosów o poduszkę - wyglądają o wiele lepiej - warunek jest jeden warkocz nie może być ściśnięty, a luźny.

      A.

      Usuń
  28. Też dłuuugo miałam z tym problem. Teraz po prostu psikam włosy mgiełką Radical i modeluję delikatnie na okrągłej szczotce. Wtedy moje loko-fale stają się prawdziwymi falami i o wiele mniej puszą. Na moje rude kłaczki ta mgiełka to wybawienie :)

    Anwen, pamiętasz o mojej prośbie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą jak to możliwe ze w niecały miesiąc moje włosy urosły prawie 4 cm?

      Usuń
    2. nie zastanawiaj się nawet, tylko się ciesz! :) mnie ostatnio w 1,5 miesiąca urosły 5cm i mam nadzieję, że taki przyrost już utrzymam :)

      Usuń
    3. Strasznie się cieszę :) Tylko ciekawi mnie co tak zadziałało.

      Usuń
    4. jak wy osiągnełyście taki przyrost? u mnie po cp, drożdżach jedynie 1,5 cm:(

      Usuń
    5. U mnie tylko i wyłącznie cp :) 3 razy dziennie po 2 tabletki, bardzo systematycznie

      Usuń
  29. Ja polecam czesanIe szczotka z wlosia dzika i odrobina olejku -ale to dla prostowlosych

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam bardziej proste niż kręcone włosy, a problem ten sam:( Czasem pomaga wtarcie w nie balsamu z Joanny Miód i Mleko, ale niestety na krótko:(

    OdpowiedzUsuń
  31. Na szczęście nie mam takiego problemu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, idź się cieszyć swoim szczęściem gdzie indziej :)

      Usuń
  32. Hmm.. może bardziej intensywne olejowanie ? Pojęcia nie mam.. ;(

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam dokładnie ten sam problem tylko bardziej wzmożony. Mnie te zew włosy się puszą i skręcają ;( Włosy mam delikatnie falowane, ale bardziej proste. Odżywkę nakładam dobrze, olejuję, dobrze stylizuję, zabezpieczam włosy odżywką b/s i nic ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję zapoznać się z CG, bo możliwe, że naprawdę jesteś kręcona, a nie "delikatnie falowana" ;) Znam osobę, która tak myślała, a po zastosowaniu się do CG i odpowiedniemu ułożeniu okazało się, że jest posiadaczką ślicznych loczków-sprężynek :)

      Usuń
    2. Próbowałam już CG i loki nie powstały. Od kiedy olejuję stają się coraz bardziej proste ;)

      Usuń
  34. też mam taki problem przy prostych włosach;/ od spodu zdrowe i lśniące a z wierzchu wyglądają jak suche, spalone strąki... :( to jest straszne i nie wiem jak sobie z tym radzić. na razie powróciłam do silikonów i jest nieco lepiej, więc może to wina uszkodzeń mechanicznych? chociaż nie trę włosów ręcznikiem, myję je łagodnymi szamponami na stojąco, spię w luźnym warkoczu itp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w klubie, mam podobną sytuację i sama nie wiem gdzie leży problem.

      Usuń
    2. Jeśli myjesz włosy na stojąco, to może winien jest szampon? Ja myję przechylona nad wanną i jeśli już, to raczej mam problem z kołtunami na karku ;), ale chyba przy myciu na stojąco łatwo jest nałożyć za dużo szamponu właśnie na tą wierzchnią warstwę. Wiadomo, że staramy się zawsze równomiernie rozprowadzić i szampon, i odżywkę, ale może warto zwrócić uwagę, czy bezwiednie nie skupiamy się za bardzo na którejś partii włosów, omijając inne. ;)

      Usuń
  35. Zdarza się, że mam podobny problem. Rzadziej niż kiedyś, ale zdarza się. Ulgę przynosi "zdrowa" pielęgnacja, bo teraz rzadziej borykam się z tym problemem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam ten sam problem, wszystkie pozostale wlosy doprowadzilam do przyzwoitego stanu, tylko z tymi nie mge sobie poradzic :(

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja mam moja droga pytanie nie na temat czy mogę przed nałożeniem kremu rozjaśniającego ( z firmy ola) nałożyć na włosy olej tak jak podczas 'farbowania na olej'? Czy lepiej nie bo wtedy włosy nie będą się chciały rozjaśnić?

    OdpowiedzUsuń
  38. Droga Anwen;)

    Mam pytanie..Nie wiem gdzie jest ten cholerny (przeepraszam) skalp.Czy to skóra głowy?...Bo zakupiłam Jantara i zupełnie nie wiem co to skalp głowy..;/

    Pomocy;*.Z Góry dziękuje;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, skalp to skóra głowy. :)

      Usuń
    2. Jak najbardziej, skalp to po prostu skóra głowy - czyli to co pod włosami. :) Zresztą bardzo nie lubię tego słowa, dlaczego nie można napisać po prostu skóra?... Skalpy to mieli Indianie. :/
      Powodzenia z Jantarem! :)

      Usuń
    3. scalp - z ang. :)

      Usuń
    4. Angielski angielskim a my mamy swój język i w nim skalp oznacza trofeum wojenne. No ale taki już żargon włosomaniaczek.

      Usuń
    5. No tak, ale generalnie jest to określenie skóry głowy, które funkcjonuje normalnie w języku polskim.

      Usuń
    6. anonimie odmień przez przypadki "skóra glowy" i uzyj w zdaniach kilkadziesiąt razy ;D "skalp" to po prostu ulatwienie

      Usuń
  39. W takim razie ja też powinnam skorzystać z tych rad. Ja często używałam pianki do włosów, gdy one mi się puszyły, ale wiadomo, że codzienne wcieranie pianki przez dłuższy okres czasu też nie jest zdrowe.


    Zapraszam również do mnie
    http://wlosowa-obsesja.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam ten sam problem. Włosy okropnie mi się puszą. Falują się, gdy stosuję do tego odpowiednią pielęgnację, ale tylko wtedy, gdy wyschną naturalnie, a czas pozwala mi na to rzadko. Poza tym, gdy już wyschną i ładnie się pofalują, na drugi dzień po śnie efekt znika, fale zamieniają się z powrotem w puch;( Gdy je zepnę, dzieje się tak samo. Już nie wiem, co robić;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ten problem do niedawna. Pomogła mi płukanka lniana po każdym myciu, do tego odżywka bez spłukiwania i odpowiednia stylizacja. Ugniatam loki na żelu i suszę dyfuzorem. Włosy są mięsiste i nawilżone. Poza tym zawsze śpię z związanymi włosami. Musisz pokombinować i znaleźć to, co najbardziej nawilża ci włosy, nawet jeśli coś wydaje się niestandardowe np. nakładam odżywką na włosy od ucha, ale zawsze rozciera odrobinę w dłoniach i przeciągam nimi po wierzchniej warstwie włosów. Nie są obciążone, a puszenie zmniejsza się.

      Usuń
    2. Dzięki za porady;) Muszę spróbować tej płukanki;) Kupiłam fajny stylizator do loków z Nivei i działa lepiej od żelu;) Tylko dalej mam problem z utrzymaniem efektu na drugi dzień i z tym, żeby po dyfuzorze efekt też był tak ładny, jak po naturalnym schnięciu;(

      Usuń
  41. Mam włosy do pasa, proste, błyszczące i gładkie. Jedynym i ogromnym problemem jest to, że są one strasznie cienkie. Typowy przypadek : długie, cienkie, zero objętości, szybko przetłuszczające się. Co mam robić żeby optycznie zatrzymać objętość na dłużej? Fale np. po termolokach znikają w natychmiastowym tempie... Myślałam już nawet o tym, żeby je celowo podniszczyć jakimś rozjaśnianiem, żeby trochę się napuszyły... poradźcie bo z dnia na dzień staję się to moim kompleksem. Suszenie suszarką z pochyloną głową ku dołowi również daje bardzo krótkotrwały efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zamiast je niszczyć spróbuj dać im więcej protein - u mnie zwykle to pomaga :) http://www.anwen.pl/2012/12/top-10-zabiegow-i-produktow.html Tutaj masz spis moich ulubionych proteinowych zabiegów :))

      Usuń
  42. Tez mam kręcone i puszące się. Jedynym rozwiązaniem, które je jakoś stabilizuje jest dobry olej LUB treściwa odżywka bez spłukiwania nałożona sumiennie pasmo po paśmie TYLKO od ucha w dół włosów. Jest to robota do zajechania jeden krok, ale dzięki temu strąki się nie puszą :)
    Ale to tak działa u mnie komuś może nie spasować:)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. żel lniany u mnie nie działał i puszyły się po staremu a odżywkę nakładałam kręcąc loczka na palcu :D

      Usuń
  43. co to znaczy "cg"? kilka osób o tym wspomina, a ja nie czaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Curly Girl

      Usuń
    2. skrót od curly girl, czyli metody pielęgnacji włosów dla kręconowłosych i nie tylko :)

      Usuń
  44. Mam pytanie do Ciebie Anwen, trochę nie na temat. :)
    Dlaczego powinno się unikać protein zaraz po farbowaniu? Po ilu tygodniach można dodać je znów do swojej "włosowej diety"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie nie jestem Anwen ale już się dowiadywałam w tej kwestii ;)
      protein powinno się unikać przez dwa tygodnie
      a chodzi głównie z nimi o to że powodują szybsze wypłukiwanie się farby, także jest to dobry patent jak komuś coś nie wyjdzie z farbowaniem (proteinki i po problemie) ;)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za odpowiedź! :)
      Zastanawiam się w takim razie, czy jeżeli zaraz po farbowaniu, po każdym myciu stosuje balsam Seboradin, to kolor wypłucze się szybciej? W końcu mamy tam glikol. :)

      Usuń
    3. glikol nie ma nic wspólnego z proteinami :)

      Usuń
    4. Pomyłka, chodziło mi o kolagen. Ale wstyd. :(

      Usuń
  45. Mam ten sam problem. Z tym że dodatkowo całe moje włosy są suche i mocno falowane, lubią wyglądać jak siano. Naczytałam się wątków na Wizażu dla 'kręconowłosych' i wygląda na to, że powinnam zwracać dużą uwagę na to, co do włosów używam, zwłaszcza odżywek. Ale jest tyyyle szkodliwych składników, których kręconowłose powinny unikać, a ja nie umiem zapamiętać ich wszystkich, a stanie pół godziny przy szafce w Rossmanie i sprawdzanie składu każdego preparatu już mnie zaczyna męczyć. :( I mam tu pytanie do doświadzconych kręconowłosych: czy mogłybyście zrobić jakąś listę, na której wypisałybyście zwyczajnie te kosmetyki, które są najlepsze dla falowanych/kręconych włosów i (o ile nie pomogą to) przynajmniej nie będą szkodzić?? Bardzo proszę :) Bo jak dotąd to bardzo się staram, a wydaje mi się, że w ostatnich czasie włosy mi się pogorszyły, więc wygląda na to, że jednak jakieś buble kupuję i niepotrzebnie wydaję pieniądze. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przejrzyj watki do forum na wizazu, ktore podala tu anwen - tam sa odnosniki do spisow kosmetykow dla kreconych.

      Usuń
    2. http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=447103

      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=250024

      DK.

      Usuń
  46. A ja mam takie spuszone, siankowate włosy od razu po myciu, znaczy jak wyschną, a po paru godzinach są już takie fajne milutkie... nie rozumiem tego fenomenu. Dzieje się tak bez względu na to co z nimi robię :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokladnie to samo, najlepiej dziala na nie związanie w kucyk/koczek. ostatnio skorzystalam z pomyslu Aliny-Rose czyli robie na noc 2 koczki slimaki - rano chwilke ugniatam zwyklym zelem, wlosy ladnie sie kreca, nie sa spuszone.

      Usuń
  47. Też mam z tym problem, mi pomaga maska i odżywka z Ziaii - Intensywne wygładzenie, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Droga Anwen!

    Wiem, że jesteś wielbicielką zwierząt tak samo jak Twoje fanki:)
    Masz wielką moc. Możesz w tym miejscu przekonać mnóstwo osób do pomocy.
    Setkom zwierząt spalił się ich jedyny dom. Potrzebują pomocy.

    Odsyłam: https://www.facebook.com/events/488521317853234/?ref=3

    Wystarczy chociaż jeden SMS za 4,92zł!

    Opublikuj to proszę i pomóż. Zachęć innych.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  49. tak z innej beczki mam dla ciebie kilka interesujacych tematow do poruszenia (moze juz byly ale nie wydaje mi sie :) )
    -pielegnacja wlosow krotkich ich ukladanie fryzury uczesania upiecia
    -dobieranie fryzur pod ksztalt twarzy
    -dobieranie kolorow wlosow jak i np. makijazu pod pory roku odpowiadajace naszej urodzie
    -porady jak zamaskowac nasze wady lub uwydatnic np. duze oczy itp :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobieranie fryzur było, dobieranie koloru włosów i makijażu, to chyba nie ten blog, maskowanie wad i uwydatnianie zalet (makijażem) - tym bardziej nie ten blog.

      Co do samego posta, to na jakiejś amerykańskiej stronie widziałam satynowe czepki do spania, mogłoby się nadać :D ja z tym puchem na wierzchu radzę sobie porządnym nawilżaniem i stylizacją żelem lnianym

      Usuń
  50. bardzo podoba mi się ten cykl! ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. a może czeszesz wlosy na sucho? Tzn. juz po wyschnieciu , chociazby na 2 dzien... Ja mam podobnie , ale myje wlosy , nakladam kupe roznych specyfikow i rozczesuje TT . zwiazuje wlosy w koczek ( jak same obsechna)i finito , nastepny rytual za 2 dni ;D na nastepny dzien przeczesuje palcami, kolejnego wieczoru przeczesuje palcami , staram sie jak najdokladniej, nakladam troche - nie wiele odzywki bez spukiwania i znow koczek, rano znow tylko palcami. Jak zaczelam tak robic to przestaly sie tak puszyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Anwen, myślisz,że do olejowania włosów moję użyć oliwki w żelu firmy Johnsons? Jak olejujesz włosy najpierw je moczysz i nakładasz olej a potem myjesz szamponem, czy nakładasz olej na suche włosy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się nei mylę oliwka Johnsons ma w składzie parafinę a ta wysusza zamiast odżywiać włosy. Parafina się nadbudowuje w na włosie i przez tę warstwę nie wnikają substancje odżywcze.
      Szukaj naturalnych olei: sojowego, migdałowego, słonecznikowego. Oliwka Hipp i Babydream oraz Alterra Rossmana mają naturalne oleje.

      Usuń
  53. Chociaż to jedno mnie nie dopadło ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja jestem posiadaczką tak zwanych przeze mnie "fal dunaju", ni to loki, ni to proste, takie jakieś dziwne skręty. Najgorzej jest jak spróbuje je wysuszyć suszarką, ło jezu! buszmen na całego! wyglądam jakbym się z choinki urwała. Dlatego też nigdy nie mogę jak człowiek ich wysuszyć jak się spieszę, tylko pozostaje mi słynne czekanie... i co tu począć?

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam ten sam problem co bohaterka. Mam proste włosy i zauważyłam, że jak myję je "głową w dół" to z tyłu głowy robi mi się puszek, który ciężko rozczesać :) problem zniknął gdy zaczęłam myć włosy "na stojąco" pod prysznicem. W moim przypadku nie miały wpływu kosmetyki, bo używam tych samych, a ewidentnie pozycja mycia :) Oczywiście myjąc włosy głową w dół wcale ich mocno nie tarłam czy masowałam nerwowo głowę.

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam ten sam problem co bohaterka. Mam proste włosy i zauważyłam, że jak myję je "głową w dół" to z tyłu głowy robi mi się puszek, który ciężko rozczesać :) problem zniknął gdy zaczęłam myć włosy "na stojąco" pod prysznicem. W moim przypadku nie miały wpływu kosmetyki, bo używam tych samych, a ewidentnie pozycja mycia :) Oczywiście myjąc włosy głową w dół wcale ich mocno nie tarłam czy masowałam nerwowo głowę.

    OdpowiedzUsuń
  57. jakie odżywki bez spłukiwania polecacie do włosów prostych z takim problemem? Joanna len+rumianek dodatkowo strasznie mi puszy włosy a Joanna miód+cytryna nie robi z nimi kompletnie nic :( poradźcie coś sprawdzonego, proszę.

    OdpowiedzUsuń
  58. ja mam ten sam problem, kupiłam ziaję fioletowa b/s (wygladzająca) i jest dobrze ;) mi tez pomaga kropla olejku(alterra) dodana do odzywki b/s, ale dosłownie kropla.;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Mi nigdy się nie puszą po olejowaniu oliwą z oliwek.

    OdpowiedzUsuń
  60. Witaj Anwen :)
    Na dzień dobry nie zgodzę się z jednym punktem - mianowicie 2 :) Odżywki wręcz nie powinno nakładać się na całe włosy ;) Dobrze wiemy czym to grozi i że może przynieść więcej szkody niż pożytku :) Odżywki nakładamy od ucha w dół aby nie miały kontaktu ze skórą głowy :)
    Co do puszenia się - aż prosi się wspomnienie o olejach :) I myślę, że to jest podstawa pielęgnacji przy puszącej się wierzchniej warstwie :) Jestem właścicielką kręciołów z tendencją do przesuszania górnej warstwy i oleje bądź nafta są tu niezastąpione.
    Dodatkowo można np. rozcieńczyć jedwab z wodą i spryskiwać górną warstwę celem ochrony - nakładanie oleju w niektórych przypadkach może przetłuszczać włosy.
    Pozdrawiam,
    Indios Bravos.

    OdpowiedzUsuń
  61. Długo zmagałam się z takim problemem, włosy mam proste. Zmieniłam kilka rzecz w pielęgnacji, nie wycieram włosów tylko odciskam dłońmi i owijam w bawełnianą koszulkę, nie czeszę ich nigdy mokrych, nie używam suszarki i prostownicy, jeśli jednak jestem zmuszona wysuszyć włosy to zabezpieczam je odzywką z silikonami i staram się używać jedynie zimnego nawiewu, przekonałam się, że silikony to nie jest zło wcielone, używam ich od czasu do czasu szczególnie zimą gdy włosy są bardziej narażone na otarcia, do snu upinam włosy na czubku głowy w taki sposób, że prawie nie dotykają poduszki, tarcie zmniejszam do minimum. Wszystko to sprawiło, że mój problem się zmniejszył, ale kluczowym elementem który niemal zupełnie wyeliminował problem jest w mokre włosy (jeszcze przed zawinięciem w koszulkę) wtarcie jednej-dwóch kropli olejku (w moim przypadku akurat olej ze słodkich migdałów (który aplikowany innymi metodami się nie sprawdzał). Włosy są gładkie i idealnie proste jak po użyciu prostownicy, błyszczące, a przy tym NIE PUSZĄ SIĘ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jednego punktu z Twojego komentarza - tego upinania włosów :)
      Wiem, że jest to bardzo dobre, bo zabezpiecza to końce przed uszkodzeniami jednak u mnie pojawił się inny problem - każde upięcie na czubku głowy kończy się tym, że boli mnie skóra głowy i jakby cebulki włosów - wiesz o co chodzi? Kiedy upnę te dość mocno - boli mniej więcej ze wszystkich stron równo. Jak upnę luźno - to ciągnie mi czubek głowy i przód włosów...
      Nie wiem co z tym robić, więc ostatnio niestety śpię tylko w rozpuszczonych...
      Może polecisz jakieś upięcie, które nie będzie ciągnąć włosów w żaden sposób?
      Pozdrawiam,
      Indios Bravos.

      Usuń
    2. Ja robię to tak, że pochylam głowę w dół, zbieram wszystkie włosy razem i związuję w kucyk na czubku głowy lekko w kierunku czoła. Służy mi do tego dość gruba gumka bez metalowych wstawek. Kucyka nie przeciągam do końca i tę końcówkę zostawiam z przodu tak jakby nad czołem lub robię zwykły kucyk i włosami owijam gumkę, potem mocuję jeszcze jedną gumką. Staram się robiąc kucyka nie naciągać zbyt mocno włosów i nie ściskać za bardzo gumki. Nie mam problemu z tym z napiętą, obolałą skórą głowy. Pamiętam jednak, że gdy miałam na głowie warkoczyki syntetyczne, które mocno napinały mi skórę z polecenia fryzjerki wcierałam w skalp radical i w połączeniu z masażem ta metoda była dla mnie skuteczna, możesz spróbować.

      Usuń
  62. Ja nie potrzebuję metody na wypadanie włosów, bo z tym już dawno sobie poradziłam - nie chcę tylko ich wyrywać tym związywaniem ;)
    Za radę dziękuję, ale niestety tego też próbowałam i nie zdaje to egzaminu. Zapomniałam zaznaczyć, że mam grube, gęste i ciężki włosy...zebrane razem w jednym punkcie ciążą mi na głowie niestety.
    Wczoraj popodpinałam żabkami i było nawet ok. Musze to udoskonalić żebym mogła normalnie spać...bo wczoraj wchodziło spanie tylko na boku :P
    Indios Bravos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedyne co mogę Ci doradzić to użycie większej ilości żabek :) Ja mam taki sam problem i związywanie koczka-ślimaka gumką już dawno nie wchodzi u mnie w grę. Z żabkami jest zdecydowanie lepiej ;) aa i do spania upinam go tak by w nocy opierał się o poduszkę

      Usuń
  63. Fajnie, że poruszasz problemy czytelników ;) Można się wiele nowych, ciekawych rzeczy dowiedzieć :) Niestety w tym wypadku nie pomogę, ale może czytelniczka dobrała źle kosmetyki do swojego rodzaju włosów i warto, żeby pokombinowała z innymi firmami? :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja mam podobnie. Od 4 miesięcy stosuję olejowanie włosów. Jeszcze nie znalazłam swojego idealnego oleju, ale ostatnio najlepiej spisuje się oliwa z odrobiną oleju sezamowego. Jednak wierzchni puch nie zniknął całkiem. Do tego mam wrażenie, że moje włosy nie mogę się zdecydować jakie chcą być. Jak są mokre są lekkie loczki. Jak schną to raczej proste, ewentualnie pofalują się brzydko w nieodpowiednich miejscach. Jak próbowałam zrobić loczki z żelem lnianym i związaniem koszulką głową w dół, to po wysuszeniu puch straszny i loki znikały po kilku godzinach albo i wcześniej. Spodnia warstwa już wygląda zdrowo (myję głową w dół to dlatego?), ale wierzch się puszy (kupiłam już nawet szczotkę z dzika). Zwykle nakładam olej na kilka godzin, zmywam Babydream i nakładam jedną z trzech odżywek: mleczną, Biovax do wypadających włosów lub łopianową GreenFarmacy, a na końce serum A+E L'Biotyka. I niestety suszę suszarką - najczęściej chłodnym powietrzem, chyba że bardzo się spieszę. Nie wiem już co robić, bo mam wrażenie, że nie ma efektu olejowania, takiego jak bym chciała, a tyle zachodu :(

    OdpowiedzUsuń
  65. moja wierzchnia warstwa i ta przy twarzy też jest paskudna - sucha, pusząca się, łamiąca, rozdwajająca. myślę, że to przez cieniowanie. aktualnie wracam do naturalnych włosów i chcę zejść z cieniowania, by wreszcie raz na zawsze pozbyć się tego drażniącego mnie od wielu lat problemu ;))

    OdpowiedzUsuń
  66. mam to samo. od kilku miesiecy nakladam oleje i zglebiam sie w naturalna pielegnacje. Nie moge znalezc odpowiedniego oleju, kosmetyku czy polproduktu dla siebie. kropla polproduktu za duzo powoduje u mnie gumowe straki (czesto z puchem), kropla za malo suchosc i puch wierzchniej wartstwy.
    Moje wlosy sa falowane, prosza sie o metode CG, ale ciagle sie wstrzymywalam
    ( do dzis), bo myslalam ze sa za krotkie. W tej chwili schna, po umyciu odzywka i stylizacji z zelem lnianym. maja juz ladny skret, ale puch wciaz pozostal.
    Czy puch bedzie zanikal, jesli bede kontynuowac metode CG. czy wlos musi sie przyzwyczaic do innego typu pielegnacji ? mam nadzieje bo mam juz go dosyc.

    OdpowiedzUsuń
  67. to dolacza sie i ja. pod spodem wlosy lsniace i gladkie a z wierzchu wygladaja na suche i zniszczone. w dodatku pojedyncze wlosy -sprezynki (pewnie wlosy dysplastyczne). juz nie raz slyszalam komentarze: "masz spalone wlosy?!" mimo,ze ich nie rozjasnialam, prostowala. pozniej jednak zaczelam to robic.jednak od kilku miesiecy dbam o nie jak moge, obcielam sie do ucha:/ efektu wow nie ma, ale jest o 30% lepiej:/

    OdpowiedzUsuń
  68. Nie mam kręconych włosów, a szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja już się przyzwyczaiłam, że zawsze wierzchnia warstwa się tak puszy/mocniej skręca i nie wiem, skąd to się bierze. Mam wrażenie, że jednak nie ze zniszczenia (choć częściowo może też), ale z tego, że ta część nie jest przyklapnięta innymi włosami, więc ma możliwość się bardziej napuszyć. Mój sposób? Robię przedziałek w innym miejscu, niż chcę mieć finalnie po wysuszeniu włosów i jak już wyschną, to zmieniam położenie przedziałka- tak, żeby zasłonić te napuszone włosy, a odsłonić te gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Swietna porada :) Dziewczyny naprawde warto zwracac uwage na takie "drobne rzeczy" jezeli chodzi o pielegnacje wlosow. Wierzchnia warstwa moich wlosow od zawsze byla bardziej sucha i matowa, do tego miala tendencje do puszczenia i skrecania sie, do tego mocno odbija sie od glowy wiec efekt koncowy nie jest fajny, biorac pod uwage fakt tego, ze te pod spodem sa totalnie proste :/ I u mnie problemem okazalo sie to, ze po pierwsze nie nakladalam odzywki wszedzie, mylam glowa w dol i odzywke kladlam praktycznie tylko na tyl, teraz zwracam na to uwage i widze poprawe. Po drugie naprawde warto przestawic sie na mycie wlosow zimna woda, wiec ja sie przestawilam i tez efekty sa fajne. Po trzecie emolientowe odzywki i zabezpieczanie :)

    OdpowiedzUsuń