Konkurs z L'biotica - wyniki!


Oczywiście znów spóźniona... Nie wiem co ja sobie tak właściwie myślałam ;-) Poprzednie konkursy powinny mnie już nauczyć, że nie mam co liczyć na małą ilość zgłoszeń. Tym razem pobiłyście same siebie i zamieściłyście ponad 200 przepisów! Nawet nie wiecie jaka się zrobiłam głodna jak to wszystko czytałam  ;)

Wybór znów był bardzo trudny i nawet przez chwilę rozważałam zrobienie losowania... ale zasady to zasady i trzeba się ich trzymać! Zwłaszcza, że sama je wymyśliłam :D

Po bardzo długim namyślaniu się w końcu uznałam, że główna nagroda trafi do:

 
Drugie miejsce przyznałam:


Dziewczynom serdecznie gratuluję! A wszystkim pozostałym bardzo, bardzo dziękuję za wyśmienite przepisy!! Mam zamiar stworzyć sobie z nich taką Mini Włosową Książkę Kucharską ;) Będę miała co gotować przez najbliższe miesiące i w końcu również mój TŻ będzie miał "coś" z tego, że prowadzę bloga :)))

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Wszystkie przepisy znajdziecie w komentarzach pod TYM postem. Polecam poczytać - na pewno znajdziecie jakąś inspirację dla siebie :))
Udostępnij

55 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję ;)
    Anwen mam do Ciebie takie pytanie twoja suszarka ta z remingtona gdzie kupiłaś ją dokładnie ? (przez internet lub w jakimś sklepie jśli tak to w jakim)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie pierwszy przepis nie należy wcale do najzdrowszych, ponieważ te kotlety sojowe w paczuszkach zawierają praktycznie samą chemię.. sama bym z niego nie skorzystała zdecydowanie :) Ale oczywiście gratuluję wygranej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład mają na pewno lepszy od prawdziwego mięsa ;-) i od całej masy rzeczy dostępnych na rynku. Ciekawa jestem ile z was zdaje sobie sprawę, że np. w jogurtach truskawkowych jest często barwnik z robaków..

      Usuń
    2. jaką chemię? :)) widziałaś skład takich kotletów kiedykolwiek?

      Usuń
    3. ja zdaję sobie sprawę co jest w jogurtach. A w lodach są mszyce :) Widziałam skład, być może zależy to od firmy itp. ja naprawdę nie napisałam tego złośliwie. Jestem wegetarianką i przez to rzadko jem np. kotlety sojowe bo większość zawiera chemię, być może nie widziałam prawdziwych wyrobów sojowych tylko jakieś podróby :))

      Usuń
    4. aż sprawdzę sobie jak wrócę do domu co się w moich kryje ;) ale zwykle zanim coś kupię to czytam skład i gdyby rzeczywiście tam była jakaś "straszna chemia" to pewnie bym nie wzięła... ale dla pewności sobie dokładniej je sprawdzę :))

      Usuń
    5. skład kotletów o których pisałam:) nie ma w tym nic niezdrowego :): teksturowane białko sojowe 38,6%, bułka tarta, mąka ziemniaczana, jajko w proszku, przyprawa I (przyprawy naturalne, ekstrakty przypraw, glutaminian sodu - substancja wzmacniająca smak i zapach, maltodekstryna, sól),przyprawa II (sól, glutaminian sodu, maltodekstryna, warzywa suszone w tym seler, cukier, przyprawy naturalne, barwniki) ,przyprawa III (sól, papryka, glutaminian sodu, pomidor suszony, cebula, chili, czosnek, cukier, kminek, kolendra, oregano, cynamon, gałka muszkatałowa)
      papryka suszona, chili,acetylowany adypinian dwuskrobiowy - zagęstnik.

      Usuń
    6. no moze oprocz glutaminianiu sodu ale on wystepuje praktycznie wszedzie wiec trudno go uniknac:)

      Usuń
    7. Może w składzie chemii nie ma al e soja jest modyfikowana genetycznie- została radykalnie zmieniona poprzez "wstrzyknięcie" do niej obcych genów, a gdybyśmy mieli wybór, prawie na pewno nie kupilibyśmy jej. Tymi obcymi genami są geny bakterii, wirusa i petunii... Nigdy wcześniej te "składniki" nie stanowiły elementu naszej diety. Jak podaje Halat, naukowcy norwescy z Uniwersytetu z Trompo Myhre i Feton wykazali,
      że promotor 35S CaMV, element struktury genetycznej wykorzystywanej do modyfikacji
      roślin, może prowokować ekspresję genów w hodowlach komórek człowieka. Wcześniej
      panował pogląd, że promotor działa w ten sposób tylko w roślinach.
      Wspomniany promotor 35S CaMV to fragment wirusa choroby mozaikowej kalafiorów, należącego do pararetrowirusów, a więc podobnego do wirusa wywołującego
      AIDS, który po okresie uśpienia może sprowokować upośledzenie odporności człowieka i w konsekwencji rozwój np. nowotworów złośliwych albo też może być punktem
      wyjścia nowych wirusów.Długotrwałe badania Malatesty i wsp. przeprowadzone na myszach żywionych GM
      soją RR wykazały zmiany w strukturze jąder komórkowych komórek wątroby, trzustki
      oraz jąder u samców. Badania te prowadzono przez 24 miesiące. Autorzy sugerują, że
      obserwowane przez nich zmiany w strukturach komórkowych mogą mieć istotny wpływ
      na ich funkcje wewnątrz i zewnątrz wydzielnicze a w efekcie na przemiany metaboliczne u zwierząt Długotrwałe badania Malatesty i wsp. przeprowadzone na myszach żywionych GM
      soją RR wykazały zmiany w strukturze jąder komórkowych komórek wątroby, trzustki
      oraz jąder u samców. Badania te prowadzono przez 24 miesiące. Autorzy sugerują, że
      obserwowane przez nich zmiany w strukturach komórkowych mogą mieć istotny wpływ
      na ich funkcje wewnątrz i zewnątrz wydzielnicze a w efekcie na przemiany metaboliczne. Problemem najważniejszym jest jednak to, że produkowane pod wpływem wprowadzonego transgenu białka mogą inicjować nieprzewidywalne reakcje mające wpływ na
      organizm zwierząt i ludzi drogą alimentarną inne niż w przypadku pokarmu tradycyjnego tzn. niezmienionego genetycznie. Nowe białka syntetyzowane pod wpływem transgenu mogą stać się potencjalnymi alergenami powodując alergie pokarmowe lub zaburzenia metabolizmu. Nie można również wykluczyć ich bezpośredniego, często spotę-
      gowanego działania toksycznego. Oczywiście wszyscy powiedzą, że modyfikowane
      genetycznie pasze i żywność są pod tym względem sprawdzane, trzeba jednak pamiętać,
      że pewne relacje między tymi białkami i innymi składnikami pokarmu mogą ujawnić się
      dopiero po wielu latach czy nawet dziesięcioleciach.
      ( żródła:http://menu2000.most.org.pl/soja.htm,http://www.stopcodex.pl/wp-content/uploads/2009/01/poradnik_gmo.pdf )

      Usuń
    8. Soja nie jest modyfikowana genetycznie, w UE jest to zakazane. Co innego w USA...
      "Sejm przyjął ustawę o nasiennictwie dostosowującą prawo polskie do unijnego. Nowe przepisy porządkują rynek nasion, ale pojawia się też w nich zakaz prowadzenia obrotu materiałem siewnym odmian roślin genetycznie zmodyfikowanych. To sukces przeciwników GMO i zarazem kompromis wymuszony przez prawodawstwo unijne." info sprzed roku. ;]

      Usuń
    9. wow, teraz to sie boje czegokolwiek zjesc, bo z tego co wiem to wszystko jest modyfikowane genetycznie :D

      Usuń
    10. na szczęście nie wszystko... :)

      Usuń
    11. no właśnie o to mi chodziło, też czytałam że nie ma naturalnej soi tylko jest modyfikowana, od kiedy o tym przeczytałam to się uprzedziłam do wyrobów sojowych tak jak napisał drugi anonim :DD jestem wegetarianką dlatego szukam jakiegoś zdrowego zamiennika mięsa który UZUPEŁNI moją dietę w witaminy i składniki których nie dostarczam organizmowi z mięsem. Stąd mój komentarz :) a z tego co wiem to jest zakazane ale i tak soja jest modyfikowana.

      Usuń
    12. Jest taka zasada w Polsce z tego co wiem, że jeżeli produkt jest z soi modyfikowanej genetycznie to nie ma obowiązku pisania o tym na etykiecie, ale za to można kupować produkty, które mają napis na opakowaniu gmo free wtedy mamy pewność, że dana firma używa soję niemodyfikowaną genetycznie. I ja właśnie takie kotlety sojowe kupuję.

      Poza tym jak ktoś jest taki anty-sojowy to niech sprawdzi etykiety produktów spożyczych spożywanych przez siebie - prawie w każdym jest lecytyna sojowa, która jest produkowana właśnie z modyfikowanej soi, bo firmy mają prawo używać w produkcji lecytyny sojowej z soi modyfikowanej genetycznie!!! :) Więc co to za anty-nastawienie do produktow w 100% sojowych niemodyfikowanych genetycznie jeżeli w codziennej diecie spożywa się produkty z lecytyna sojową z GMO :D

      Usuń
    13. Mięso jest pełne antybiotyków - taaaaaaaaaaaaak, to dopiero jest zdrooooooooweeee :D

      Usuń
  4. Gratulacje dla wygranych :-) Anwen, dawaj post o odżywkach do spłukiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojawi się jak tylko go napiszę ;) pewnie w tym tygodniu...

      Usuń
  5. Gratuluje, tylko Anwen po jaskimś czasie opisz nam efekty, co te "zdrowe" potrawy dały Twoim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, ale mnie rozbawiłaś. Jakie efekty??? :) Efekty można dostrzec jak się je sałatki, surówki lub pije koktajle (regularnie), w których jest coś " na surowo". Nie bralam udziału w konkursie, ale sądzę że źle wybrano. Ale masz racje, niech nam Anwen opisze "co te "zdrowe" potrawy" dały jej włosom :)

      Usuń
    2. ja też sądzę, że wszystko zostało niesłusznie wybrane. Wszystko to sama chemia (kotlety sojowe..), drugi przepis nie dietetyczny i moim zdaniem nie jest takie zdrowy dla włosów..
      Niektóre dziewczyny pisały dania z samych dobrych rzeczy, ale chemia górą. Trudno, nie mój konkurs, udziału też nie brałam, bo nie mam takiej potrzeby. Ha, nawet widziałam, że jedna wypisała wszystkie dania dnia i nawet napoje do nich ;) się na próżno napracowała tylko. Ale i tak fajne przepisy.
      Gratuluję "zwyciężczyniom".
      P.s- Anwen, staraj się zawsze wybierać słusznie.. Widać, że brałaś obydwa przepisy z tego samego dnia i prawie z jednej godziny, więc tych dalszych nie czytałaś? Dobra, mniejsza o to.
      Blog jest fajny ;) Powodzenia w dalszym prowadzeniu.. no i czekamy na kolejne konkursy, wybrane słusznie.

      Usuń
    3. Tak - przeczytałam dokładnie wszystkie wpisy. Takie oskarżenia nie dość, że bezzasadne to w dodatku są dla mnie przykre. Nawet nie wiesz ile godzin zajmuje mi dziennie prowadzenie bloga... pomimo, że oprócz tego jeszcze pracuję i robię milion innych rzeczy to zawsze staram się na niego znaleźć czas. I jeśli organizuję konkurs to nie po to by go później "olać" :/

      I radzę czytać ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam, że wygra najlepszy dla włosów czy najzdrowszy przepis, a ten który wg mnie będzie najciekawszy... Tak więc wybór był jak najbardziej słuszny.

      Usuń
    4. Dziewczyny, naprawdę przeginacie.. po pierwsze jest to konkurs Anwen, więc skoro ona rozdaje nagrodę, to ona decyduje KTO wygrywa.. jest to jej subiektywna ocena.. Zauważyłam, że praktycznie zawsze przy każdych konkursach padają tego typu stwierdzenia, że były inne lepsze itd. Zróbcie własny konkurs i wybierajcie co wam się podoba. Nie rozumiecie chyba stwierdzenia "subiektywne odczucia"..

      Usuń
    5. Ale taka jest prawda..
      poza tym w tamtym wpisie jak byk pisze: ulubione danie, które ma również dobry wpływ na włosy. Kotlety sojowe, które w składzie mają jajko w proszku i inną chemię też dobrze wpływają na włosy? Nie sądzę. Masz dużą wiedzę na temat włosów, ale każdy ma swoje zdanie. Ja swojego nie zmienię.Tak więc nie czuj się obrażona, bo to tylko moja opinia. Ale trudno ;-) Twój konkurs, twoja sprawa i twój wybór. Nie brałam w nim udziału, bo i tak bym nie wygrała więc co ja będę się udzielać w tej kwestii.. ;D

      P.s- gdzie mogę kupić tą maskę, serum i za ile? ;)
      Czekam na odzew.

      Usuń
  6. Gratulacje!Szkoda że nie wygrałam bo również pisalam o kaszy jaglanej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pycha :) Musze zajrzeć do wątku gdzie był ten konkurs i przygotować coś pysznego na obiad ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że taka włosowa książka kucharska byłaby niezłym hitem w księgarniach ;) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie małe dygresje dietetyczne...
    Oliwa z oliwek ma najlepsze właściwości gdy się ją spożywa na surowo, więc do smażenia użyłabym masła klarowanego. I zamiast babrać ręce w masie sojowej użyłabym zwykłych kotletów sojowych i zamiast jaja zastosowałabym mąkę z cieciorki (opcja dla wegan).

    Co do drugiego przepisu to ta mieszanka bardzo obciąża żołądek!!! Więc i trawienie nie jest zbyt szybkie, więc z tego co wiem to jest to bardzo tuczące, więc usunęłabym stwierdzenie że jest to przepis dobry dla dziewczyn na diecie :) Bo sam w sobie przepis jest bardzo interesujący jako alternatywa dla chemicznych ciastek, ale no na pewno nie są to lekkie ciastka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie było słusznie wybierane.. szkoda słów ;p Obydwa przepisy są z jednego dnia i prawie z jednej godziny, więc..
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Maria napisz mi dlaczego druga opcja obciąża żołądek? Przyzam, że jem dość często takie miksy i się zaniepokoiłam. Będę wdzięczna:)

      Usuń
  11. gratulacje dla zwyciężczyń ;) sama wreszcie też muszę zadbać o zdrową dietę, wstyd trochę, że o niej piszę, a mam z nią problem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie ten watek konkursowy jest wspanialym zbiorem przepisow!!! Bardzo inspirujace i mam nadzieje choc troszke pomoga moim wlosiaczkom a na pewno nie zaszkodza. Nagrode kupie sobie sama :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja też ;p tylko nie mam pojęcia gdzie dostać mogę tą maskę i serum.. wiesz? gdzie można kupić? odpisz ;p

      Usuń
  13. Gratuluję..
    Anwen napisz mi ceny i gdzie można kupić tą maskę i serum, muszę je kupić..

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale pyszne przepisy! Gratuluję zwyciężczyniom :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje dla zwyciężczyń :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję ;)
    a ja mam takie pytanko czego najlepiej używać aby wloski mi sie troche pokręcily,pofalowaly.Chodzi chodzi mi o jakieś porady,domowe sposoby lub w miarę tanie kosmetyki ;) Z góry dziękuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję obu dziewczynom ;) nie przyjęłabym, że ten drugi przepis jest taki dietetyczny, ale... naprawdę warty uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, może się pomyliłam :) nie znam się, sama nigdy nie prowadziłam żadnej diety :) Batoniki wydały mi się w miarę dietetyczne, bo zawierają sporo błonnika, sycą i dzięki temu nie podjadamy znowu za chwilę ;) Ale wybaczcie jeśli wprowadziłam Was w błąd :)

      Usuń
  18. Gratuluję zwyciężczyniom :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję dziewczynom :) trzeba będzie wypróbować tych przepisów.
    Anwen, odwiedzam Twojego bloga od jakiegoś czasu i strasznie mi się tu podoba :) i przez to postanowiłam, że sama zacznę też prowadzić swojego :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen, kiedyś pisałaś o tym jak używasz dyfuzora w suszarce mam małą prośbę czy mogłabyś kiedyś zamieścić na blogu zdjęcie twoich włosów właśnie po zastosowanej metody opisanej na twoim blogu ?

    Gratuluję zwyciężczynią ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepis na batoniki wykorzystam z pewnoscia w ciagu kilku dni - dziekuje i gratuluje! Mam pytanie - w zwiazku z tym,ze w temat sie dopiero wkrecam i dzieki temu blogowi przejrzałam na oczy i polowa kosmetykow jest juz w koszu, prosze o informacje czy moge zuzyc do konca ta maske -> http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=32847 czy zdecydowanie lepiej zakupic 'zdrowsza'. Moje wlosy reaguja na nia bardzo pozytywnie, mam jeszcze ponad polowe,ale jestem slonna ja wymienic na 'lepszy model' :) Prosze o odp. Pozdrawiam. Karolaina

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj Anwen! Mam pytanie związane z tym, że ostatnio strasznie wypadają mi włosy ;c Czy zgodziłabyś się z ta teorią "włosy mają genetycznie wrodzoną długość włosów, i kiedy zaczną przekraczać tą długość cebulka nie daje rady utrzymać włosów i włosy wypadają" (znaleziona na jakimś forum). Moje włosy sa już dość długie (65cm) i starając się znaleźć przyczynę biorę pod uwagę każdą możliwość

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń