TAG: Lubię to!



Zasady:
1. Banerem jest wklejone zdjęcie.
2. Napisz kto Cię otagował.
3. Wypisz wszystkie drobne rzeczy, które przychodzą Ci do głowy, które lubisz, które czynią Cię szczęśliwą, te wszystkie drobnostki, dla których warto żyć. Szczególnie te najdrobniejsze i te, które wydają się zbyt banalne, by je wymienić, ale które poprawiają Ci humor.
4. Otaguj kilka osób.

OTAGowały mnie Fikcyjna, Kascysko i Czarownicująca za co im bardzo dziękuję, bo naprawdę fajnie było przez chwilę skupić się tylko na tym co lubię :D


a co lubi Anwen....

Kawę mieloną z mlekiem i cukrem
Lody na Starowiślnej w Krakowie
Pierogi ruskie (najbardziej te mojej Mamy)
Herbatę z imbirem zimą
Sticky Chocolate Cake (szukam idealnego przepisu!)
Owoce w ilościach nieograniczonych
Pizzę (ale tylko wegetariańską)
Różowe wino
Próbować nowych smaków, innych kuchni i nietypowych potraw
Patrzeć w niebo
Pływać
Tańczyć salsę (ale solo)
Pływać rowerkiem wodnym
Oglądać filmiki na YT i czytać blogi
Buszować w SH
Oglądać ulubione seriale z moim TŻ
Planować (właściwie wszystko)
Tworzyć listy i spisy
Zwiedzać nowe miejsca
Pisać bloga
Grilla ze znajomymi
Wieczór z książką
Saunę infrared
Skałki Twardowskiego
Pachnącą kąpiel w wannie
Zapach skoszonej trawy
Zapach świeżego prania
Pięknie pachnące kosmetyki
Długie rozmowy przez telefon
Długie włosy
Kokardki i kropki (wystarczy popatrzeć na zdjęcie poniżej :D)
Lato, słońce i upały
Podróże (te dalekie i bliskie, najlepiej z moim TŻ)
Koty
Gryzonie (myszki, chomiki i szczurki)
Stokrotki

Na pewno znalazłoby się jeszcze z milion innych drobnych rzeczy, które wywołują u mnie uśmiech na twarzy, ale właśnie te przyszły mi do głowy jako pierwsze :) Zamiast tagować inne blogerki (TAG jest już trochę przestarzały i zdążył trafić na większość blogów) - pytam Was- moje czytelniczki: Co Wy lubicie? Co sprawia, że jesteście szczęśliwe?

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Kupiłam dziś sobie Skrzypolen - znacie? Używałyście? Waham się właśnie czy nie spróbować go stosować od wewnątrz... ale nie wiem czy dałabym radę z taką kuracją ;) Zapach to on ma okropny :D Na zdjęciu jeszcze dwie moje nowe kokardki na włosy z Penneys'a (czyli irlandzkiego Primarka) :))

Udostępnij

47 komentarze:

  1. Też lubię chomiczki mam jednego i pierogi ruskie ;d pychotka:)) a o skrzypolenie nie słyszałam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. podpisuję się pod grillem i wieczorem z książką :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubie: Pisanie na blogu, pisanie opowiadań, śpiewanie, taniec, gre na instrumentach (gitara, keyboard), czytanie, oglądanie filmików na youtube, vlogi, czytanie blogów, róże, czekolade.. oj sporo by się jeszcze tego znalazło :D

    Poza tym śliczne są te kokardki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś wszechstronnie uzdolniona :))) zazdroszczę - zawsze chciałam umieć śpiewać lub na czymś grać niestety "słoń mi nadepnął na ucho" ;)

      Usuń
  4. Ja tak bardzo lubię i tak rzadko mam okazję nie spać bardzo wcześnie rano i patrzeć z okna z kubkiem czegoś do picia (najlepiej herbata, może być woda :) na zaczynający się dzień i spieszących się ludzi; i lubię zasypiać kiedy pada deszcz; i lubię to uczucie, kiedy budzę się sama z siebie (bez budzika) w ciepłym łóżku i przez chwilę nie wiem, gdzie jestem; i lubię słyszeć przez okno bawiące się dzieci w dzień i przejeżdżające samochody w nocy, chociaż zawsze mi wtedy trochę smutno; i lubię kiedy po kilku pierwszych drinkach znika bariera między mną a światem i milknie "wewnętrzny krytyk" (lol); i lubię tę porę dnia, kiedy nie jest jeszcze ciemno, a już palą się latarnie i światła w oknach, i łuna zachodzącego słońca po zachodniej stronie nieba i często jeszcze księżyc po tej drugiej, i światła miasta tworzą pejzaż tak wypełniony światłem, jak o żadnej innej porze doby. I lubię patrzeć w gwiazdy, i lubię czytać baśnie, i lubię mieć zajęte ręce, kiedy oglądam telewizję (zwykle jakieś szycie), i lubię to uczucie ulgi, kiedy widząc nadjeżdżający tramwaj zrywam się do biegu, bo to na pewno mój, a on podjeżdża bliżej i jednak nie jest mój i nie muszę biec, i lubię zapach bzu, i lubię odkrywać piosenki, w których ktoś zawarł moje myśli i uczucia, zupełnie tak, jakby mi czytał w głowie, i w dodatku zaśpiewał je tak ładnie... I dużo, dużo innych jeszcze rzeczy lubię. Gdybym prowadziła bloga, pewnie lubiłabym odpowiadać na tagi, mój komentarz jest chyba dłuższy niż Twój wpis!
    I jeszcze lubię, och, tak lubię fale, a mam zupełnie proste włosy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laura wielka szkoda w takim razie, że nie prowadzisz bloga, bo ja lubię Cię czytać :)))

      Usuń
  5. Ja używałam Skrzypolen przez 2msc aktualnie muszę zakupić kolejną paczkę
    CZy jestem zadowolona-nawet bardzo tylko moim celem była idealna cera,co przyznaje 99% sie udało osiągnąć poza tym w końcu mam mocne paznokcie i baardzo szybko rosnące,co do włosów to napewno się ogólnie wzmocniły+rosną dużo szybciej.Smak przyznaje nie za fajny ale ja się przyzwyczaiłam,więc dasz rade.
    Może zainteresuje cię notka o peelingach


    http://nastolatkicom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny blog Anwen :) Skrzypolenu nie stosowałam, ale po wpisie nastolatki idę dzisiaj do apteki. Marne te moje włosy i liczę, że wreszcie przestaną wypadać i poprawi się ich kondycja.

      Usuń
  6. pretty_optimistic7 czerwca 2012 18:02

    ja uwielbiam wszystko archiwizować, zbierać pamiątki, wklejać je do pamiętnika (zaczęłam pisać w wieku 14 lat i piszę już 6 lat :)) i aż ryjek się uśmiecha, kiedy wracam do tych wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tak! ja też uwielbiam wracać do swoich starych wpisów z notatników (typowego pamiętnika praktycznie nigdy nie prowadziłam) :))

      Usuń
  7. 3/4 rzeczy i czynności lubimy te same!

    imakevalerie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja :) pisalam kiedys o nim u siebie, stosowalam go wewnetrznie i zewnetrznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam wile rzeczy. nie będę ich tu wypisywać. Ostatnio jednak największą frajdę mam przy śledzeniu k-pop show biznesu oraz czerpię wielką radość z uczenia się j. koreańskiego. (niestety bez nauczyciela) :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Nabrałam ochoty na kawę z mlekiem i cukrem;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja uwielbiam czytać, tylko że ostatnio przez studia nie mam na to zupełnie czasu... lubię dowiadywać się nowych rzeczy, takich jak choćby te wszystkie informacje o naturalnej pielęgnacji włosów i ciała :) Lubię zapach bzu wiosną i wstawać rano, bo mam wtedy wrażenie, że tak dużo dnia mi jeszcze zostało! Poza tym uwielbiam tańczyć i fotografować, czekoladę, chipsy (niestety ;) ), pizzę z Pizza Hut, szczególnie tę z sosem barbecue i koty. Co jeszcze... sport, spotkania ze znajomymi, kokardki (uwielbiam!), ciepłą wodę w morzu, mięciutki piasek i chodzenie po górach :)
    Teraz, jak zwykle podczas choroby, lubię być zdrowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o a ja lubię tańczyc!słuchac ulubionej muzyki, chodzic na spacery w środku nocy, patrzec w niebo ,marzyc, czekolade i lody, kolory czerwony i czarny, szpilki, sukienki i spedzac czas w milym towarzystwie:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja najbardziej lubię, kiedy uda mi się wywołać u kogoś szczery uśmiech, szczególnie kiedy ten ktoś jest zły i smutny. Niestety zbyt często działam też w drugą stronę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem dlaczego, ale od 3 ostatnich postów nie pojawiasz mi się w moim czytniku. Inne blogi normalnie mi sie aktualizują tylko nie Twój. I tak myśle co taka cisza u Anwen, zaglądam na bloga a tam zaległe notki. mam nadziej ze to tylko chwilowe
    ola

    OdpowiedzUsuń
  15. też właśnie myślałam ostatnio nad tym skrzypolenem

    OdpowiedzUsuń
  16. Skrzypolen w smaku jest przeokropny!!! Drożdże przy tym to delicje :)
    Ale wytrwałam i skończyłam butelkę... Do zakupu kolejnej nie potrafiłam się zmusić :P

    OdpowiedzUsuń
  17. co sprawia, że jestem szczęśliwa? odwzajemnienie mojego uśmiechu na ulicy:)i przede wszystkim sport: rower, rolki, aerobik- po takich aktywnościach zawsze jestem naładowana pozytywną energią;)polecam na wszelkie dolegliwości.

    Szczęśliwa jestem , kiedy jestem zdrowa Ja i Moi bliscy::) Kiedy możemy i mamy okazję robić to co kochamy najbardziej:)I z pewnością wtedy, kiedy możemy dzielić się z tym innymi:)
    Szczęście daje mi także dbanie o włosy, gdyż widzę efekty u innych, ale również u siebie:) szczęściem dla mnie było i jest- znalezienie tego bloga- gdyby nie Ty Anwen, rozglądałabym się za peruką:) a tak, cieszę się, po 5 miesiącach, jako takimi, ale własnymi i coraz zdrowszymi włosami:)dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Również uwielbiam wszystko planować, robić listy itd.
    Witaj, uwielbiam twojego bloga, mam niemały problem. Mam nadzieję, że odpowiesz.
    Otóż olejuję włosy już dość długo, prawie rok. Na początku raz, dwa razy w tygodniu, od 5-6 miesięcy przed każdym myciem czyli co około 2 dni. Używałam już trochę oleji: kokosowego, Babydream fur mama, Alterra 2 rodzaje, olej sezamowy, Sesa, olej z pestek wingron, aktualnie mam Amlę, olej rycynowy. Na skalp najlepiej sprawdza się zwykły rycynowy, ewentualnie z czymś zmieszany, mam po nim baby hair, a włosy rosną szybciej. Na długość obecnie daję Amlę, choć najlepiej sprawdzają się póki co oleje spożywcze np. z pestek winogron.
    Bardzo zależy mi na stopniowym zagęszczaniu włosów, ale za każdym razem gdy nakładam oleje na rękach zostaje mi mnóstwo włosów, sporo ich wypada, bądź po prostu je wyrywam. Staram się być jak najdelikatniejsza, ale i tak za każdym razem włosów leci więcej niż przy myciu.
    Olejowanie niestety nie przynosi na moich włosach efektów aż tak spektakularnych jak u większości dziewczyn.
    Moje pytanie: znasz może sposób jak nakładać oleje i na skalp i na włosy tak aby wypadło ich jak najmniej ? oraz czy w wypadku gdy olejowanie nie przynosi dużych efektów nie lepiej z niego zrezygnować ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś już to widziałam...

      Anwen, mi w Twojej rozpisce brakuje spamu na fc:P

      Usuń
    2. Haha, wybacz, pisałam do Anwen, ale chyba nie odpisała, potem spróbowałam do ciebie, a że jestem trochę niecierpliwa to tak wyszło, ale po prostu bardzo cenię sobie wasze rady dziewczyny :)

      Usuń
    3. W każdym razie wyczerpującej odpowiedzi na to pytanie udzieliła Oczuchmurność i jeszcze raz dziękuję ;)

      Usuń
  19. A ja jeśli miałabym wymienić rzeczy, które uwielbiam, a pierwsze przychodzą mi na myśl to: przyroda, natura, moją kotkę Chi (głaskanie, pieszczenie, nawet samo patrzenie na nią), góry, trekking, Bieszczady, tą euforię i ten stan duszy kiedy zdobywam kolejny szczyt i ten spokój i szczęście jakie wtedy odczuwam, przytulanie się do swojego TŻ, życie w zgodzie z naturą (mogłabym mieszkać w domku w górach :))
    Anwen jesteś wegetarianką czy taką pizzę przeferujesz? :)

    Mila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mila niestety nie jestem wegetarianką chociaż bardzo bym chciała :) Od jakiegoś czasu rezygnuję z mięsa zawsze, gdy mojego TŻta nie ma w domu (często wyjeżdża służbowo na kilka dni)- nie opłaca nam się przygotowywać dwóch różnych posiłków, a jego na dietę bezmięsną na pewno nie nawrócę ;)

      a pizza wegetariańska to przede wszystkim dlatego, że nie ufam pizzeriom w tym względzie ;) i przekonałam się, że taka z warzywami jest naprawdę o wiele smaczniejsza! Moja ulubiona to pieczarki+szparagi+papryczka jalapeno! :D

      Usuń
  20. Anwen, proszę, pomóż! Kupiłam odżywkę Seboradin Lotion z naftą kosmetyczną, którą stosuje codziennie, jako wcierkę... Dopiero kilka dni temu zorientowałam się, że ma w składzie alkohol :/ Wywalić ją, czy mimo wszystko pomoże? Jestem w początkowej fazie walki o piękne włosy i nie chcę nawalić...
    Bardzo, bardzo proszę o odpowiedź!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela nie wiem o którą dokładnie odżywkę Ci chodzi, ale alkohol we wcierkach (pod warunkiem, że nie masz bardzo wrażliwej skóry głowy) nie szkodzi :) Pomaga składnikom odżywczym przeniknąć wgłąb skóry.

      Usuń
  21. http://nokautimg2.pl/p-9c-45-9c45c3f98bc55cff103bd60b69827a21500x500/seboradin-lotion-z-nafta-kosmetyczna-200ml.jpg

    Oby, bo moje włosy są już wystarczająco wysuszone :/ Końcówki kruszą mi się w palcach :(
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli wcierasz ją tylko w skórę głowy to włosom nie zaszkodzi, a już tym bardziej końcówkom :))

      Usuń
    2. Producent zaleca wcieranie w skórę głowy i we włosy :/ O ja głupia... Trudno się w tym wszystkim połapać, a jestem na początku walki o kłaczki, proszę o zrozumienie :D Co więc mogę zrobić z tymi nieszczęsnymi końcówkami? Bardzo, bardzo mi zależy, by ich nie ścinać, włosy rosną mi tragicznie wolno, po 1cm na miesiąc :/

      Usuń
  22. Co do diety wegetariańskiej to polecam spróbować. Ja sama mięsa nie jem już ok. 10 lat, a mam 23 :) a mój TŻ sporadycznie, też za nim nie przepada.

    Mila

    OdpowiedzUsuń
  23. też uwielbiam salsę! i też najchętniej solo:))

    OdpowiedzUsuń
  24. @Anwena mam wielką prośbę: czy mogłabyś polecić jakieś KREMY/MASKI/SPRAY'e Z FILTREM UV??
    Wyjeżdżam za 1,5tyg. na miesiąc do Włoch, gdzie temperatury na pewno będą wysokie i chciałabym ochronić włosy przed wysuszeniem...

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. fajny pomysł, żeby stosować tek skrzypolen na włosy, jak mi się skończy zwykły lniany to może spróbuję:) tylko powiedz mi, czy skrzyp nie zabarwi włosów? jestem ciemną blondynką i boję się zielonych refleksów;)
    Twój blog jest super pozytywny! i lubię czytać komentarze, bo są bardzo sympatyczne (a na blogach to rzadkość)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z góry przepraszm że komentarz nie na temat! Ale chciałam żebyś mi doradziła jakiś produkt pomimo olejowania i stosowania różnych odżywek moje włosy są nadal takie troszkę sianowate, strasznie się puszą.Co mam zrobić żeby chcociaż w jakimś stopniu je ujarzmić
    Bardzo proszę o jakąś radę!

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja kocham taniec irlandzki, kocham skrzypce(chociaż nie jest mi dane na nich grać;) Kocham zwierzęta, rośliny, rozgrzany słońcem zapach bzu i kumaryn, kocham leniwe dni pełne ciepła kiedy brzęczenie trzmiela utula mnie do snu, kocham morze, tak okrutnie za nim tęsknię (Kraków żąda dostępu do morza!:D), kocham herbatę, moje rude włosy (mimo, że nienaturalnie marchewkowe, to jednak dla mnie rudy to nie kolor, to charakter!), kocham śmiech.. Życia nie starczy żeby wszystko wymienić;)
    Rudooka

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham uśmiechy przypadkowych ludzi w tramwaju, jakieś drobne miłe rozmowy czy sytuacje z zupełnie obcymi mi osobami. Ale najbardziej kocham przytulać się do mojego przyjaciela, mogę tak spędzić wieczność...

    OdpowiedzUsuń
  29. Gryzonie!!!!!!!!!!! :D:D:D Ja mam najukochańszego na świecie chomisia! <3 Jest tak sprytny, że wejdzie wszędzie, opanował już do perfekcji wspinaczkę m.in. na szafę. ;O Poza tym lubię dużo rzeczy, tag u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O ! Znalazły się i Koty w twoim spisie ... mam dwa syjamy nowego typu i powiem szczerze że to futro uwielbiam najbardziej :))Futro, futro ! pozdrawiam Lena :)

    OdpowiedzUsuń
  31. czy mozna farbę henna z delii mieszac z odżywką??? bardzo proszę o odp.

    OdpowiedzUsuń
  32. Grill. Ksiazka :) zdecydowanie.

    pozdrawiam

    ps. fajne kokardki, ja musze swoje znalezc ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. poradź mi. rozjaśnię włosy, które są dość ciemno brązowe i na dodatek zniszczone prostowaniem. włosy prostuje przez ostatni rok bardzo rzadko, ale zniszczyłam jej wcześniejszymi notorycznymi prostowaniami. co mogę kupić by ona odżyły, by się nie puszyły, nie były TAK po rozdwajane i szybciej rosły? tak marzę o długich włosach. Nina

    OdpowiedzUsuń
  34. A któż to jest TŻ? Sorry, jeśli już to pisałaś, ale jestem tu nowa i nie bardzo jeszcze zorientowana :D

    OdpowiedzUsuń