TAG: Kosmetyczne Zachwyty 2011


Za wyróżnienie i zaproszenie do zabawy bardzo dziękuję Urban :*


Zasady:

1. Napisz skąd tag trafił do Ciebie.

2. Podaj 5 produktów, które zachwyciły Cię w 2011 roku.

3. Napisz dlaczego właśnie one.

3. Nominuj 5 blogerek, których zachwyty chcesz poznać.

Zanim przejdę do zasadniczego tematu dzisiejszego wpisu chciałabym się z Wami podzielić moim największym zaskoczeniem ostatnich dni. Jadąc do domu planowałam między innymi poprosić siostrę o zdjęcie włosów tak by móc je porównać z zeszłorocznym i zobaczyć ile urosły. Cały czas myślałam sobie, że różnica będzie bardzo niewielka albo wręcz żadna. W tym roku kilka razy podcinałam najdłuższą i zarazem najcieńszą warstwę włosów, bo już nie mogłam patrzeć na te smętne ogonki ;) Dlatego też bardzo mile zaskoczyło mnie to co zobaczyłam:


A teraz już o moich tegorocznych zachwytach (tylko włosowych):

1.       Olejek Pomarańcza i Brzoza – Alterra

W tym roku przetestowałam na swoich włosach naprawdę sporo olei i było kilka takich, które bardzo mi się spodobały i do których z pewnością będę wracać, ale jednak moje serce podbiła właśnie pomarańczowa wersja Alterry. Olejek, który wg producenta ma likwidować cellulit ma najlepszy skład z całej serii dla naszych włosów. Oleje: sojowy, jojoba, z pestek moreli, z pestek winogron i oliwa z oliwek świetnie odżywiają, wygładzają i zmiękczają włosy, a piękny zapach pomarańczy uprzyjemnia nam stosowanie. Ja go pokochałam od pierwszego wejrzenia i używam obecnie praktycznie przed każdym myciem.

2.       Fluid zwiększający objętość – Kemon

TUTAJ znajdziecie jego pełną recenzję. Moje zdanie się nie zmieniło. Nadal używam go zawsze wtedy, gdy zależy mi na fryzurze pełnej objętości. Jego owocowy zapach wręcz uzależnia i w tej chwili nawet jego cena nie wydaje mi się już wygórowana :))) Jest tego warty!

3.       Odżywki i maski do włosów – Alterra

Zarówno te aloesowo – granatowe jak i pszeniczno – morelowe. Pisałam już o nich TU i najlepszym dowodem na to jak bardzo się nimi zachwycam może być to, że odkąd pierwszy raz je kupiłam zawsze mam je w łazience! Nawet nie wiem ile już dokładnie opakowań zużyłam (są niestety mało wydajne), ale na pewno było tego sporo ;) Kto jeszcze ich nie zna – niech koniecznie spróbuje! (chociaż wątpię czy znajdzie się wśród Was choć jedna taka osoba ;-) ).

4.       Duet: Mgiełka Aloesowa + Odżywka Pokrzywa i Zielona Herbata – Joanna

Jeden z moich ostatnich zachwytów. O mgiełce napiszę Wam dokładniej jutro. Odżywka urzekła mnie swoim lekkim, świeżym zapachem (zielonej herbaty) i działaniem. Włosy po niej są nawilżone, gładkie, elastyczne aż po same końcówki, a fryzura (mam na myśli fale) utrwalona na cały dzień!

5.       Suchy szampon – Batiste

Do suchych szamponów podchodziłam jak przysłowiowy „pies do jeża” ;-) Zupełnie nie wierzyłam w ich działanie i nawet byłam ich lekką przeciwniczką („przecież lepiej normalnie umyć włosy niż kamuflować to jakimś proszkiem”). Jak zaczęłam używać tropikalnej wersji Batiste zupełnie zmieniłam zdanie! Po pierwsze ułatwiają mi życie (mogę spokojnie myć włosy co drugi a nawet trzeci dzień), a po drugie podoba mi się efekt push-up jaki dzięki nim z łatwością osiągam. Wersja tropikalna najbardziej przypadła mi do gustu i pewnie do niej wrócę jak już zużyję te co teraz mam. TUTAJ możecie przeczytać moją recenzję.


Bardzo późno odpowiadam na ten TAG i z tego co się orientuję większość blogerek wzięła już w nim udział, dlatego też mam propozycję :))) Jeśli jeszcze na niego nie odpowiadałyście a macie ochotę – napiszcie mi o tym w komentarzu a ja Was oficjalnie otaguję w tym poście :)

Pozdrawiam Was serdecznie

Ps. Jeśli jesteście ciekawe moich poza włosowych zachwytów kosmetycznych dajcie znać w komentarzach – chętnie dopiszę! :D

Udostępnij

73 komentarze:

  1. Obecnie używam olejku z Alterry Granat i Awokado ale następnym razem spróbuję tego, który polecasz :).
    Wow jaki przyrost włosów, zazdroszczę! Twoja długość jest moim marzeniem ale na razie to kwestia czasu ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Alee Ci urosły! i jak kondycja się poprawiła:) ja tez jestem zadowolona z olejku alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. już zapisałam sobie dwie rzeczy na mojej wishliście - Anwen, Twój blog jest niewyczerpaną skarbnicą włosowych inspiracji i to właśnie dzięki Tobie mam teraz na głowie to, co mam, i jestem z tego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. woow ! śliczne włoosy !:) http://cosmetysia.blogspot.com/ dodasz sie do obserwatorów?:D

    OdpowiedzUsuń
  5. jej, nawet jakoś zamknęłam buzię po podziwianiu długości, ale masz o wieeeeeele grubsze te włosy! piękne są...

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze styczności z Alterrą :D ale musze kupic jakąś odżywkę, bo naturalne składniki jednak kuszą
    no przyrost włosków spory, choć te rok temu chyba wyprostowane? Normalnie jak z reklamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne... ale chyba się powtarzam;) widac jak zyskały na obietości.

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę przyznać, że jestem w szoku: te dwa zdjęcia to dowód na to, że magia istnieje! wyglądasz tak, jakbyś sobie doczepiła połowę tych włosów, bo patrząc na zdjęcie nr 1 masz tych włosków 3, a na 2 jest są ich MILIONY MILIARDÓW! Teraz już rozumiem, co miałaś na myśli pisząc: zawsze miałam cienkie włosy. Owszem - miałaś, już nie masz!
    Jesteś najlepszą włosową inspiracją, jaką mogłam sobie wymarzyć. Twoje włosy są po prostu piękne, nic tylko gratulować i zazdrościć!
    (i modlić się, że moje będą kiedyś wyglądać choć w połowie tak dobrze!)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam zamiar zacząć kurację jakąś dla moich włosów, ale sama nie wiem od czego zacząć...

    w wolnej chwili zapraszam na mój blog:)
    cosmeticsmyaddiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Co tam przyrost, nie mogę się napatrzeć jak zwiększyła się gęstość Twoich włosów! Od kilku miesięcy intensywnie dbam o włosy (choć nie tak intensywnie jak Ty ;)), a te zdjęcia tylko zachęcają do dalszego dbania :)

    Olej z Alterry ląduje na shopping-liście :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I jeszcze pytanie mam! czytałam sporo o Toniku Garnier Neril i na wizażu są dosyć pozytywne opinie, jednak jakoś trwam w czymś, co chyba można nazwać: anwenośladownictwem! bo zasadniczo decyduję się tylko na te produkty, które testowałaś i które polecasz! A nigdy nie widziałam tutaj żadnej notki o tym specyfiku, więc jestem ciekawa, czy o nim słyszałaś i co sądzisz ewentualnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. czy moglabys napisac jak uzywasz tego olejku z alterry?
    nakladasz na wlosy i zostawiasz na jakis czas np godzinke a potem myjesz?
    i czy mycie odzywka polega na tym ze uzywam lekkiej odzyski bez zilikonwo tak jak szamponu?

    a tak poza tym super super blog spr go regularnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pod wrażeniem różnicy, aż się zmotywowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczny blog: kopalnia wiedzy na temat pielęgnacji. Co do ostatnich zdjęć porównawczych, podobnie jak dziewczyny, zauważyłam przede wszystkim ogromna różnicę w objętości włosów. Mogłabyś napisać post o swojej obecnej pielęgnacji (co dokładnie stosujesz od zeszłego roku)? Może stosujesz jakąś specjalną "dietę na włosy"... ; Bardzo bardzo proszę o taki post. Jestem zachwycona Twoimi włosami. Te ostatnie zdjęcia dają jakąś nadzieję cienkowłosym:-). Pozdrawiam serdecznie. Magda

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten olejek nakładasz też na skalp?
    Z chęcią poczytam o poza włosowych zachwytach kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuje Twojego bloga, od jakiś dwóch mmiesięcy. Skłoniłaś mnie do wprowadzenia zmian w moich pielęgnacji włosów. Dzięki Tobie o nie dbam.
    Chyba sobie żartujesz, że masz cienkie włosy... bo ja przy Tobie to chyba jestem łysa, ale uparłam się i będę zapuszczać. Czy to Twój naturalny kolor włosów?

    OdpowiedzUsuń
  17. marze o takiej długości włosów :) chociaż kiedyś już takie miałam, ale przez zaniedbanie musiałam obciąć i teraz są do stanik, więc też nienajgorzej :)
    od jakiegoś miesiąca intensywnie dbam o nie, oleje kilka razy w tyg, dobre odżywki. Jedynie suszarki nie mogę odstawić, po prostu za długo schną naturalnie :)kto wie, może kiedyś załapię się na "moją włosową historię" :)

    co do kosmetyków to olejek z altery jest fantastyczny, to prawda! dodaję do niego dodatkowo kilka kropel olejku arganowanego,który strasznie śmierdzi :) a tak piękny aromat pomarańczy niweluje go zupełnie

    odżywka altery z granatem niestety nie sprawdziła się u mnie zupełnie :( i do tego zauważyłam, że zmywając ją wypadania mi przyniej dużo więcej włosów...na szczęście nie dużo mi jej już zostało

    obecenie stosuje biowax z proteinami mlecznymi, a jutro wybieram się po nivea repair i po serum na końcówki z l'biotici

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaintrygował mnie ten olejek Alterry, chyba go poszukam (:
    Zazdroszczę tak długich włosów i tak pięknego koloru!

    OdpowiedzUsuń
  19. o jaaa... ale urosły:) w tym momencie żałuję, że sama nie mam żadnych zdjęć by móc porównać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba się skuszę na olejek Alterry, maski też muszę dokupić, bo ostatnio się mi włosy zbuntowały.
    A czy powodem że w zeszłym roku miałaś "chudsze" włosy nie jest Encanto?

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen, chciałam podziękować za blogową kopalnię wiedzy - po 5 miesiącach pielęgnacji moje włosy się KRĘCĄ :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba coś wspominałaś o fryzurze Julii Tymoszenko ;) Wciąż aktualne? Mnie zawsze ciekawiło c zy ona zwykłym warkoczem oplatała głowę, czy go jakoś specjalnie robiła by tak odstawał. Umięem zapleść takiego francuskiego ale on przylega a jej jest taki jak korona :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ja z chęcią przeczytam o Twoich poza włosowych zachwytach :) Anwen, to ile cm mają teraz Twoje włosy?:) Są mega długie i mega śliczne! :) Mniej więcej do takiej długości dążę :) A Ty jesczze zapuszczasz?:P

    OdpowiedzUsuń
  24. "A czy powodem że w zeszłym roku miałaś "chudsze" włosy nie jest Encanto? " Również to zauważyłam, teraz Twoje włosy sa jakby gęstsze, grubsze i wyglądają naturalniej. Widząc tamte a nie znając ciebie byłabym pewna, że to jakaś kolejna tipsiara z doczepianymi włosami, która ma gdzieś dbanie o naturalne.
    Możliwe, że to przez zabieg one były takie proooooste i hmmm zwarte w kupie? :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też porusze ten temat - miałaś cienkie włosy, obecnie jak każda z nas zauważyła są one bardziej gęste. Czy to tylko takie wrażenie czy na prawde masz teraz więcej włosów na głowie :) ? Ja swoje włosy zniszczyłam prostownicą, obecnie są one cienkie, naczytałam się, że nie da się wpłynąć na ich ilość bo to po prostu genetyka. Czyżbym się myliła :) ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziewczyny przede wszystkim na pierwszym zdjęciu z zeszłego roku mam włosy tuz po encanto :) Dlatego są takie proste i widać ich prawdziwą objętość. W tej chwili nadal są proste (jeśli je wysuszę na szczotce), ale już nie tak przyklapnięte i nie wygladają na takie cienkie :)

    Dziękuję za wszystkie miłe słowa :* Sama mam większą motywację jak patrze na to zdjęcie ;)

    Sandra - Nerilu niestety nie używałam, ale też czytałam te wszystkie zachwyty nad nim i bardzo mnie kusił :) Teraz już nie skupiam się na przyspieszaniu porostu (długość mam już praktycznie taką jaką chciałam), więc pewnie prędko się na niego nie skuszę, ale napisz jakbyś kiedyś jednak kupiła jak się u Ciebie sprawdzał.

    Alterrę nakładam tylko na włosy na 1-3 godziny przed myciem.

    hello stranger - liczę na Twoją historię :) mam nadzieję, że już niedługo wszystkie będziemy mogły ją przeczytać.

    milstar - strasznie się cieszę! Pokażesz je kiedyś w MWH? :))

    OdpowiedzUsuń
  27. LittleLinkinQuar - Julia Tymoszenko podobno miała doczepiony ten warkocz. Pod poprzednim moim postem Flo o tym pisała:

    "Heh, o warkoczu Julii jest cały wątek na LHC.

    Historia jest następująca - wielokrotnie nagabywana Julia mówi, że warkocz jest jej. zaplata go (jak mówi) codziennie rano sama. Nagabnięta po raz kolejny przez reportera na konferencji prasowej rozplotła warkocz przed kamerami...

    Jednak - wtedy miała nieco inną fryzurę. Poza tym, jej warkocz nie był tak gruby jak ten, którym zazwyczaj zwieńcza swoją głowę. Dodatkowo: żeby owinąć cała głowę warkoczem trzeba mieć włosy długości klasycznej+ (czyli juz za pośladki) a na rzadkich zdjęciach, które przedstawiają Julię z rozpuszczonymi włosami ma włosy, które sięgają mniej więcej paska stanika, do tego mocno cieniowane.

    Jest jeszcze wersja takiego warkocza dla posiadaczek krótszych włosów (prawdopodobnie taką mogła upleść Julia na pamiętną konferencję prasową) - która zakłada zrobienie dwóch warkoczy po przekątnej i schowanie końców, tak że każdy warkoc tworzy pół korony.

    Ogólnie: warkocz ten jest (jak mówią) jedna z narodowych fryzur ukraińskich :)"

    kazetka - dziękuję :* na razie tak :) jak przerzucę je do przodu to jeszcze nie sięgają mojej wymarzonej długości ;)

    a wracając do włosów to wtedy miałam też mocniej wycieniowane. Tak czy inaczej mam wrażenie, że mam ich obecnie jednak trocszkę więcej niż rok temu - teraz mniej mi wypadają, więc może dlatego...

    OdpowiedzUsuń
  28. Anwen a powiedz proszę co ostatecznie pomogło zachamować Ci wypadnie włosów ??

    oraz czy te suche szampony na dłuższą metę nie przesuszają włosów ??

    Zaciekawiłaś mnie nimi, ponieważ do tej pory myślałam, że sprawdzą się tylko u blondynek

    OdpowiedzUsuń
  29. No właśnie dlatego mnie zdziwiło, że nigdy nic tu nie było o Nerirze - w pierwszej chwili wydawało mi się, że to produkt, który wprost musiał cię zainteresować! Na razie jestem po miesięcznej kuracji Daktarinem i w trakcie pierwszej buteleczki kuracji Joanna Rzepa (jak mówiłam: anwenośladownictwo), którą mam zamiar przez pewien czas pociągnąć, bo wydaje się być obiecująca.

    Co do tego Nerila jeszcze, nie zależy mi w sumie aż tak bardzo na przyśpieszeniu wzrostu, co na tych małych cholerach baby hair :P No ale jako, że jestem świeżo po obcięciu włosów (były długości niemal do talii, a teraz mają 38 cm -.-) postaram się po przebrnięciu przez Rzepę przetestować Garniera i zdać raport.

    Dzięki za odpowiedzi!

    OdpowiedzUsuń
  30. @ Sandra

    mamy podobną sytuację, również stosunkowo niedawno ścięłam włosy i zaczęłam stosować wcierki we włosy. Od około 3 tyg używam Farmony - Jantar do skóry głowy (ma: zapobieć wypadaniu, przyspieszczyć porost wraz z pojawieniem się baby hair). Chociaż najprawdobodniej jak skończę tą buteleczkę to przerzuce się na ampułki Radicala

    Ciekawa jestem jakie u Ciebie ww. kosmetyki przyniosia rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Anwen, gratuluję wytrwałości w walce o piękne włosy, zdjęcia mówią same za siebie :)
    Kupiłam ostatnio olejek Alterry do masażu papaja i migdał. Co sądzisz o użyciu go olejowania włosów? Nada się? Tutaj jest jego skład: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45800

    Pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja chce poczytac Twoje zachwyty poza wlosowe, ze szczegolnym wskazaniem na te do pielegnacji twarzy :D.

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja natrafiłam ostatnio na http://www.ebeautyblog.com

    i na balsam w rossmanie z firmy green pharmacy. Nie mam pojęcia co to jest :D I chciałam się pochwalić, że w końcu przekonałam się do tej mieszanki ocet + pokrzywa. Cuchnie przy gotowaniu potwornie! Ale smaruję od jakiś trzech dni. Potem już nie śmierdzi, powiem na razie tyle ;).

    Chce, żeby moje włosy tak rosły jak twoje :D! Cudowne, ale to już wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czy wcześniej już hennowałaś włosy? Wydaje mi się, że ta grubość to po części zasługa henny ;)
    Piękne masz włosy.

    OdpowiedzUsuń
  35. @hello stranger
    o jak miło znaleźć kogoś, kto jeszcze nie osiągnął levelu Anwen! potrzeba mi wsparcia technicznego :P

    muszę powiedzieć, że ja swoje włosomaniactwo zaczęłam pomalutku, bo wszystkie gwałtowne zmiany kończą się u mnie jak "dieta OD JUTRA" czyli dwa pierwsze dni jest WOW, a potem mi się odechciewa. Więc najpierw zmieniłam szampony, potem dodałam do koszyczka odżywki - dopiero od grudnia rozpoczęłam naprawdę silny atak z lądu i powietrza! Na pierwszy ogień poszedł Daktarin i muszę powiedzieć, że u mnie zadziałał niesamowicie, a w połączeniu z niedawnym ścięciem włosów (zdecydowałam się na FRESH START) na moim grzebieniu zostaje jedynie kilka włosów, co sprawia, że mało nie schodzę na zawał, kiedy przypomnę sobie szczotkę pełną długaśnych włosów. BYŁY WSZĘDZIE. Daktarin naprawdę zadziałał u mnie cuda, mogę go szczerze polecić i na pewno kiedyś jeszcze raz zafunduję sobie taką miesięczną kurację.
    Wprawdzie przed Daktarinem miałam jedną buteleczkę Jantara, ale zużyłam go tak szybko i entuzjastycznie, że do dziś nie jestem pewna, czy coś mi pomógł czy nie. Od tygodnia używam Rzepy, więc tu jeszcze za wcześnie na ochy i achy, ale jak na razie jest bardzo pozytywnie.

    Co do mojego obsesyjnego hodowania baby hair... ja nie wiem, w sumie jestem dziwna, ale jak czytam na wizażu o "sterczących igiełkach", to mam ochotę walić głową w ścianę, bo u mnie żadnych igiełek nie ma! Aczkolwiek muszę powiedzieć, że przy samym czole (zwłaszcza) i na przedziałku dopatruję się takich 3 cm włosków, które gdzieś się tam pną do góry. Normalnie nie jestem w stanie ich odnaleźć na jakiejkolwiek innej części głowy (może to moja wada wzroku i brak zdolności manualnych!), ale bardzo, bardzo wierzę, że też tam są!

    OdpowiedzUsuń
  36. @ Sandra

    mamy więcej wspólnego niż myślałam :)

    Odkąd pamiętam włosy były dla mnie bardzo istotną częścią mojego wyglądu jednak w żaden sposób nie przekładało się to na sposób ich pilęgnacji. Owszem używałam odżywek (ale jak teraz wiadomo: odżywka odżywce nierówna), do tego szampony z slesami, suszarka, drogeryjne farby, rozjaśniane pasemka etc i tym sposobem duża część moich włosów wyschła na wiór.

    Aż w końcu w listopadzie stwierdziłam, że z „tej mąki chleba już nie będzie” i zdecydowałam się na mocne podcięcie włosów i rozpoczęłam podobnie jak Ty Sandro :) zmasowany atak z lądu i powietrza!
    Przyznam, że kondycja włosów jest o niebo lepsza (systematyczność i świadomy dobór kosmetyków robi swoje), ale nadal zmagam się z wypadaniem włosów. Przy myciu mam ich od kilkunastu do kilkudziesięciu plus to co znajdę na podłodze w lazience, pokoju :(

    Co to Jantaru, używam go równo od 3 tyg (sprawdziałam w kalendarzu), zużyłam 1,5 buteleczki i szczerze mówiąc jakiś spektakularnych efektów nie widzę, stąd mój pomysł o ampułkach Jantaru.
    Kupiłam jeszcze szampon Dermena, ale nie używałam go regularnie, więc nie mogę nic na jego temat powiedzieć.

    Chociaż przyznam, że wspomniany Daktarin bardzo mnie zaciekawił i zaraz poszukam go w googlach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Czekam na poza włosową listę:)
    Włoski Ci bardzo urosły:) Jedno jest pewne, muszę kupić jakąś odżywkę z alterry:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Sandra napisz proszę w jaki sposób używałaś tego Daktarinu :) tzn. czy w areozolu, pudrze czy w kremie?

    OdpowiedzUsuń
  39. @hello stranger,
    no widzisz, a ja jakoś zawsze totalnie zlewałam moje włosy, bo - co tu kłamać - ma trzy cienkie włoski w pięciu rzędach. do 18 roku życia zawsze, ale to absolutnie ZAWSZE chodziłam w kucyku. Przez co moje włosy były w jeszcze gorszej kondycji.
    Ja też miałam błędną opinię o tym, jakie kosmetyki są najlepsze. Same silikony, farby, odżywki? pff, po co ta fatyga w ogóle! na swoją obronę powiem, że to może też dlatego, że nigdy nie miałam suchych, matowych włosów. Końcówki, wiadomo, inna bajka, ale w pewien sposób moje włosy zawsze się błyszczały (chociaż w porównaniu do obecnego blasku... no nie ma porównania w zasadzie).

    Ja sobie wszystko obmyśliłam i Jantar zdecydowałam się zostawić na PO użyciu Nerilu - on podobno nasila wypadanie włosów w pierwszym etapie, co by niby zrobić miejsce tym nowym, więc stwierdziłam, że po jego użyciu "uspokoję" głowę dobrą odżywką. Ale to dopiero za jakiś czas.

    Daktarin to krem na grzybicę :P Wpisz sobie go w wyszukiwarkę Anwen, tam wyżej po lewej, i wszystko będziesz miała jak na tacy. Ja zamawiałam na DOZie, coś kolo 15 zł, i mimo że przy pierwszym nałożeniu myślałam, że zwyczajnie nie ma szans na to, iż starczy mi on choćby na tydzień, ta mała tubka naprawdę potrafi zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  40. no własnie wiem, znalazłam też info, że jest w areozolu i pudrze stąd moje pytanie :P :)

    Wielkie dzięki za pomoc! :)

    w takim razie powodzenia i mam nadzieję, do usłyszenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie ma za co (to wszystko Anwen!). Zaraportuj, jak ci poszło, jak się zdecydujesz na Daktarin )

    OdpowiedzUsuń
  42. PS. Późno odpowiadasz na TAG, a nie bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Anwen, matko, marzą mi się takie włosy! *_*
    Poza tym, wybacz za takie pytanie, ale jak dodać kategorie na bloga? Dopiero zaczynam i jestem we wszystkim zielona :D

    OdpowiedzUsuń
  44. masz naprawdę przepiękne włosy ;) no i wydaje mi się, że Elenę już dawno prześcignęłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. skoro juz tyle osob wspomnialo daktarin, mozna uzywac go w pudrze? czy koniecznie musi byc w kremie?

    OdpowiedzUsuń
  46. Ależ nam motywacji dostarczyłaś, Anwen! No pięknie jest. :)
    I OCZYWIŚCIE, że chcemy przeczytać zachwyty niewłosowe. :D
    Sandra, hello stranger: jest nas więcej, myślę, że nawet dużo więcej. :) Ja jestem w sumie w bardzo podobnej sytuacji, atak z lądu i z powietrza zaczęłam kilka miesięcy temu - a powiem Wam, że to się nasila... Też jestem w trakcie pierwszej Rzepy. Nie kusić mi tu Daktarinem! ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. przepiękne włosy! ja narazie walczę z moimi suchelcami i jakoś strasznie opornie mi to idzie :/ jesteś dla mnie ogromną inspiracją jeśli chodzi o dbanie o włoski! ;)

    https://picasaweb.google.com/101815681023577331611/WOsyZdjecia?authkey=Gv1sRgCIuE2bzGkZnrPw# - zdjecia moich wlosow rok temu i teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Droga Anweno, mam do Ciebie prośbę ;)
    Czy możesz mi powiedzieć czy któryś z poniżej wymienionych olejków nadaje się na włosy?
    --------
    http://www.stylistka.pl/kosmetyki/alterra/olejek-do-ciala-limetka-i-aloes/
    http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46719
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45800&next=1
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=20230&next=1
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47312&recenzja=584305
    ------
    Będę Ci bardzo wdzięczna za jak najszybszą odpowiedź, bo niestety nie mieszkam w mieście, w którym jest Rossmann, a do 29-go zamierzam się wybrać do mojej ulubionej drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. zazdroszczę włosów;)
    mam jeszcze prośbę, czy mogłabyś zrobić takie małe podsumowanie i z pośród wszystkich kosmetyków do pielęgnacji włosów wybrać te najlepsze?
    z góry dziękuje;)

    OdpowiedzUsuń
  50. włosy śliczne i przyrost duży biorąc pod uwagę, że je podcinałaś :) A Twój kolor cieszy oko! Również chętnie poczytam o poza włosowych zachwytach 2011 :)

    pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuje za wszystkie rady ( te na blogu i poza nim)

    Hopsia :)

    OdpowiedzUsuń
  51. piękne włosy, wyglądają jakby dwukrotnie zwiększyły swoją długość:D
    też chętnie posłucham o innych zachwytach tego roku.:)

    OdpowiedzUsuń
  52. "Ps. Jeśli jesteście ciekawe moich poza włosowych zachwytów kosmetycznych dajcie znać w komentarzach – chętnie dopiszę! :D"
    Co za pytanie! Oczywiście, ze wszyscy chcą wiedzieć =)

    Włosy masz absolutnie przecudne *.* nie dość że dłuższe, to jeszcze duuużo gęstsze, też takie chcę...
    Teraz mam okropną ochotę na ten fluid Kemon... jesteś zła, zrujnujesz mnie... =D

    OdpowiedzUsuń
  53. Czekamy na kolejny post: POZAWŁOSOWE ZACHWYTY KOSMETYCZNE!!!! nie mogę się doczekać!:)

    No i seria MOJA WŁOSOWA HISTORIA też jest boska!!! uwielbiam to czytać, dawaj więcej!

    Czekamy z niecierpliwością!

    No i włosy przepiękne , 3 razy grubsze niż były! Pzdr Malwina

    OdpowiedzUsuń
  54. Hello Stranger, Sandra, Laura - ja też zaczęłam w listopadzie ( dziewiętnastego), też mam cienkie, i masakrycznie rzadkie włosy, w dodatku przesuszone - część jeszcze pamięta codzienne, a czasem nawet częstsze! prostowanie w gimanzjum a także przeróżne odżywki, silikony, szampony z sls... Mam ochotę obciąć włosy do ramion i zapuszczać je od nowa, bo po prostu nie mogę sobie z nimi poradzić, ale nie chcę mieć tak krótkich włosów, a mój chłopak już absolutnie sie na to nie zgodzi, więc pozostaje mi wlaczyć z tą kupą siana którą mam na głowie. Ale na przykładzie Anwen widać, ze jak najbardziej jest o co =)
    Zakładamy grupę wspacia? =D

    OdpowiedzUsuń
  55. W takim razie wpis o pozawłosowych zachwytach na pewno się pojawi! ;)

    hello stranger – chyba najskuteczniejsze okazało się odstawienie na jakiś czas farby, drożdże i olejek Khadi. Przy czym najskuteczniejsze z tych trzech rzeczy wydaje mi się, że były drożdże. Suche szampony używam raz na jakiś czas, więc nic złego mi przez te pół roku nie zrobiły :)

    Alicja – pewnie, że się nadaje! a jak pachnie? ;)

    Czarodzielnica – hennę użyłam w sumie tylko 3 razy :( Nie wiem czy to miało szansę tak zadziałać, ale niewykluczone, że tak. Mam też jeszcze jedno podejrzenie, ale o tym napiszę za jakiś czas ;)

    Maylet – masz na myśli takie podstrony (np. o mnie, recenzje itp.)? Jeśli tak to dodajesz je tam gdzie zamieszczasz posty, tylko w zakładce edytuj strony :)

    Fobmroweczka – masz dobrą pamięć! ;) i dziękuję bardzo

    Marta – piękne włosy! Na pewno warto o nie powalczyć! :)))) Powodzenia!

    Anonimowy – z tych co wymieniałaś wybrałabym granat i avocado albo papaje i migdały z alterry. Świetne składy, a do tego ładnie pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Anwen, olejek migdał i papaja pachnie owocowo.

    OdpowiedzUsuń
  57. Kupilam sobie niedawno oliwke, poniewaz mam dosc przesuszona skore. Ale pomyslalam, ze moglabym ja uzywac tez na wlosy. Co myslisz o jej skladzie: Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis (sweet Almond) oil, Triticum Vulgare (wheat) Germ Oil, Parfum.

    A Twoje wlosy-przecudne!!! Moblilizują mnie do dalszej walki ;]

    OdpowiedzUsuń
  58. Uwielbiam Cię! Jesteś moim włosowym guru, i gdybym Cię spotkała na ulicy to bym Cię normalnie wyściskała :) Dzięki Tobie zrozumiałam ile rzeczy robię źle, i od dwóch tygodni, zupełnie zmieniłam swój system pielęgnacji. Założyłam też bloga, i mam nadzieję że po jakimś czasie będę mogła tam zamieścić coś co komuś pomoże, tak jak Twój blog pomógł mi. Po tych dwóch tygodniach, naprawdę widzę poprawę. Liczę że będzie coraz lepiej, i że w końcu uda mi się je zapuścić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. zabawne, bo ja też zapałałam do długich włosów po zobaczeniu właśnie Eleny, dlatego też o tym pamiętałam ;) Ale moim jeszcze daleko :( odrastają z boba - obecnie sięgają do połowy łopatek prawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Dziekuję Ci Anweno ;*
    Jutro zakupię któryś z tych wymienionych przez Ciebie ;*

    OdpowiedzUsuń
  61. Ach dziękuję, ale może sama miałąś patent jak taki warkocz/koronę upleść? Nie rozumiem jak niby miało to wyglądać z dwu warkoczy. Niestety obecnie włosy mam zbyt krótkie więc nic nie wykombinuję samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  62. bardzo Ci włosy urosły!!! :D masz teraz właśnie taką długość o jakiej ja marzę :) takich włosów tylko pozazdrościć :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  63. piękne masz włosy, ohy i ahy zazdroszczę!
    ale mam pytanie, ile czasu trzymasz olejek z alterry na włosach?

    OdpowiedzUsuń
  64. Niedawno zaczęłam stosować inny z olejków Alterry - migdały i papaja. Użyłam go dopiero kilka razy, ale po każdym nałożeniu widać efekty. Włosy lekko się falują, są miękkie i miłe w dotyku, błyszczące. Pora na wypróbowanie innych kosmetyków tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  65. Wow ale masz długie wlosy zazdroszcze:) Ale niestety nie zazdroszcze im braku blasku, wygladaja troche jak sztuczne, jak u lalki barbie.

    OdpowiedzUsuń
  66. Anonimowy – możesz używać jej na włosy, jednak skład ma taki sobie :/ głównie parafina, która tylko wizualnie ma szansę je poprawić, ale włosów nie odżywi

    Płomyczek – cieszę się bardzo :)))

    Fobmroweczka – w takim razie powodzenia i cierpliwości! :)

    LittleLinkinQuar – ja zaplotłam zwykły warkocz i oplotłam go wokół głowy, nic bardziej skomplikowanego niestety zrobić nie potrafię :( a patrzyłaś na YT?

    Marta – dziękuję :))

    Anonimowy – minimum godzinę, ale zwykle staram się 2-3 albo nawet i całą noc.

    Aanneke – mam nadzieję, że Tobie też się one spodobają, ja alterrę uwielbiam!

    Anonimowy – na szczęście wyglądają tak tylko na zdjęciu :) na żywo właśnie najczęściej slysze, że mam bardzo błyszczące włosy. A czarne maja to do siebie, że wyglądają sztucznie :( Niestety w tym kolorze wygladam najlepiej, więc go predko nie zmienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. O kurcze, te zdjęcia strasznie motywują :) Masz chyba ze 3 razy więcej włosów. Pięknie wyglądają :) Aż nie umiem sobie wyobrazić zdjęś za rok, nie będzie nic widać tylko włosy :) Ja dopiero dziś dowiedziałam się o odżywkach Alterry, ale po Twojej recenzji, wiem że przy najbliższej wizycie w Rossmanie je kupie :)

    Ps. Jeśli chcesz, możesz mnie otagować :)

    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  68. obserwuje Twój blog już parę dni:) pochłonełam go w jedną noc:P i wiesz co;p juz sobie zakupiłam serię Alterry i bd ją testowac mam nadzieje ze bede miec również taki spektakularny efekt jak Twój:)

    OdpowiedzUsuń
  69. dziś pod wpływem twoich recenzji zakupiłam maskę z Alterry- granat i aloes, oraz ten olejek brzoza i pomarańcza (wcierasz go tez w skórę głowy czy tylko na włosy?.Chciałam jeszcze kupić odżywkę Jantar z Faromony (używałaś może?), ale niestety nigdzie jej nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  70. mam do ciebie ogromna prosbe i chcialabym zebys mi udzielila jakiejs rady.
    prostuje dosc czesto wlosy. praktycznie codziennie. i codziennie tez je myje poniewaz maja sklonnosc do przetluszczania się. Zaczely mi ostatnio strasznie wypadac ; < wiec postanowilam cos z tym zrobic i siedze na roznego rodzaju forach o wlosach. Wstepnie mam zamiar kupic skrzypovite w aptece lub aflofarm belissa i szampon radical. ogranicze takze prostowanie. Ale co bys mi jeszcze poradzila w tej sprawie? BŁAAAGAM ! odpisz

    OdpowiedzUsuń
  71. Interesujące artykuły. Dobrze, że produkty, które polecasz są niedrogie, a co najważniejsze zawierają wiele naturalnych składników.

    OdpowiedzUsuń