TAG: 5 Noworocznych postanowień


Dzisiaj naprawdę krótki i szybki wpis, bo jestem w wirze pakowania. Jutro z samego rana wyjeżdżam w góry ze znajomymi i cały dzień załatwiałam ostatnie, niecierpiące zwłoki sprawy. Na wszystkie Wasze komentarze i maile postaram się odpisać jak tylko wrócę :)) (dopiero 2 stycznia).

OTAGowały mnie dwie przemiłe blogerki: Kasia i Eve, za co bardzo im dziękuję :* (ich włosy możecie obejrzeć w MWH)

Co roku pierwszego stycznia zaczynam podsumowywać poprzedni rok i zazwyczaj wtedy staram się spisać swoje noworoczne postanowienia. Tym razem musiałam pomyśleć o tym wcześniej, ale może to i lepiej, bo podejrzewam, że w 1 tygodniu nowego roku mogłabym nie znaleźć na to czasu ;)

A zatem moje postanowienia (zauważyłam właśnie, że większość z nich można opisać jednym słowem minimalizacja ;) ):

1. Chcę schudnąć (czyli zminimalizować swoją wagę)
Nigdy w życiu się tak naprawdę nie odchudzałam, zawsze miałam to szczęście, że pomimo tego, że jadłam wszystko i to w dużych ilościach moja waga utrzymywała się na tym samym poziomie. Niestety z wiekiem przemiana materii się zmienia i teraz już tak łatwo nie jest :( Jakiś czas temu postanowiłam sobie, że zrzucę kilka nadprogramowych kilogramów. Nie mam zamiaru stosować żadnych konkretnych diet ani tym bardziej się głodzić (włosy na pewno by na tym ucierpiały). Postawiłam na ruch i zdrowszy tryb życia oraz wyeliminowanie z diety niektórych produktów (słodycze, białe pieczywo, ziemniaki, fast-foody, tłuste albo smażone rzeczy itp.) Trzymajcie kciuki, żeby mój plan się powiódł :)))

2. Chcę  zminimalizować moją kolekcję kosmetyków, zwłaszcza tych do włosów
O tym jak wiele mam kosmetyków miałyście okazję przekonać się w tym roku na blogu kilkakrotnie ;) Ostatnio zaczyna mnie to już naprawdę męczyć i wiem, że po prostu muszę coś z tym zrobić. Po nowym roku kolejny raz przejrzę swoje zbiory i postaram się opracować jakiś rozsądny plan działania.

3. Chcę zrobić porządek ze swoją szafą (znów minimalizacja)
Zawsze jak oglądam programy Trinny i Suzanny albo Goka Wana obiecuję sobie, że wyrzucę w końcu z szafy wszystkie rzeczy których i tak nie noszę, a zostawię tylko te w których wyglądam naprawdę świetnie. Niestety okropny ze mnie „chomik” i zawsze ciężko pożegnać mi się z jakimkolwiek ciuszkiem :( W przyszłym roku mam zamiar podejść do tego bez sentymentów i w końcu uporać się z tym nadmiarem :)

4. Chcę wyeliminować albo przynajmniej zminimalizować stres w moim życiu (zwłaszcza ten zawodowy)
Chciałabym, żeby moja praca dawała mi tyle satysfakcji co pisanie bloga… Jestem z natury bardzo ambitną osobą i lubię wyzwania. Nie lubię za to martwić się ani stresować, zwłaszcza, że wiem jak destruktywnie wpływa to na cały mój organizm (włosy też!). Mam nadzieję, że w przyszłym roku tego stresu będzie jednak mniej… bo nie wierzę, że mogłoby nie być go wcale ;)

5. Chcę nauczyć się układać ze swoich włosów różne, fantastyczne fryzury (czyli zminimalizować nudę na mojej głowie)
I oczywiście pokazywać je Wam później na blogu :D


Pozdrawiam Was serdecznie,

Ps. Chciałabym od razu złożyć Wam życzenia. Przede wszystkim szampańskiej zabawy w Sylwestra a w Nowym Roku samych sukcesów – zarówno tych w życiu osobistym, zawodowym jak i włosowym ;)
Udostępnij

38 komentarze:

  1. O nieeee! Ziemniaki są zdrowe! To jakiś głupi mit! W dodatku dostarczają nam wielu potrzebnych rzeczy! Bzdury wypisują wszędzie! Tylko nie polewac ich tłuszczem, sosami itd! Rzuca mnie jak czytam o takie rzeczy bo studiuje dietetyke... więc jedz ziemniaki jedz:) Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku i szybkiego porostu włosów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez studiuję dietetykę i nie zgodze sie z Tobą. Ziemniaki mają za wysoki indeks glikemiczny (IG), by móc je spożywac bez obaw o figurę w takich ilościach w jakich jedzą je Polacy. Co do wartosci odżywczych to owszem, np. potas, ale przez obieranie i gotowanie większość zostaje utracona. Przez to zaś ile ich jemy, są już uznawane za osobną grupę produktow spożywczych.
      Jedyną formą ziemniaków jaka jest dopuszczalna "na diecie" to ziemniaki pieczone w mundurkach. Oczywiście (tak jak wspomniałaś) bez masła czy sosów...

      Usuń
  2. trzymam kciuki, szczególnie za eliminowanie stresu. Mam też takie postanowienie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakbym czytła o sobie, zwłaszcza przy 1, 2, 3.

    OdpowiedzUsuń
  4. dziekuje i wzajemnie :)
    co do 2 to tez sobie obiecalam odwyk od kosmetykow do wlosow ale kupilam kolejna mgielke i mam na oku balsam :/ to nałog :D

    OdpowiedzUsuń
  5. życzę powodzenia w minimalizacji, ale oby włosy się nie zminimalizowały :D

    OdpowiedzUsuń
  6. PS. Miłej zabawy w sylwka i również najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego dobrego w nowym roku:* Życzę Tobie i sobie mniej stresu w pracy, wiem jakie to ważne;)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj życzę powodzenia odnośnie tych postanowien, a co do 6 punktu too jak coś już wymyślisz i wgl to podziel się na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Anwenko, życze Ci by spełniły się wszystkie Twoje postanowienia.. szczególnie te dotyczące wagi, sama o to walczę! :)

    metamorfoza-iness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Tobie też wszystkiego dobrego ;) ubrania możesz posprzedawać np. na szafa.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Punkt 3 - coś dla mnie :)
    Trzymam kciuki za Twoje postanowienia i również życzę wszystkiego najlepszego w Nowy Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fakt ziemniaki są zdrowe bo dostarczają dużo witamin i minerałów, byleby nie mieszać ich z masłem czy śmietaną bo wtedy zachodzi reakcja która tworzy bombę kaloryczną:(
    ja też staram się schudnąć od stycznia.Znowu...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też Ci życzę udanego sylwestra i wytrwania w noworocznych postanowieniach! :) Oczywiście reszcie dziewczyn także! :) Ja od bardzo długiego czasu staram się przytyć więc trzymajcie za mnie kciuki może w końcu mi się uda :D
    Ale przede wszystkim życzę nam wszystkim pięknych i zadbanych włosów! :D

    Pozdrawiam
    Remedy

    OdpowiedzUsuń
  14. życzę powodzenia :)
    co do minimalizowania szafy - polecam zrobić to z kimś, jest dużo łatwiej z obiektywną osobą u boku. Ja przerobiłam to dwa miesiące temu z moją teściową, która zajmuje się stylizacja - w efekcie pozbyłam się 2/3 szafy, a teraz staram się nie kupować rzeczy niedopasowanych do mojej sylwetki i kiepskich jakościowo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. 1 i 3 punkt - dokładnie tak jak u mnie - 100% zgodności :P

    OdpowiedzUsuń
  16. to czy się zajmujesz że masz stresujaca prace?

    OdpowiedzUsuń
  17. A tak z ziemniakami też się nie zgodzę, bo może nie mają za wielu witamin, ale same w sobie nie są tuczące. I też życzę Ci wspaniałej zabawy i jeszcze piękniejszych włosów w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję, że wszystko dasz radę zrealizować :) I że będziesz w tym wytrwała ;) Tak w ogóle to dziękuję za tego bloga, bo gdyby nie on, w życiu bym się nie zabrała za moje kręciołki. Mam nadzieję, że kiedyś zagoszczę we włosowych historiach :D

    Wszystkim dziewczynom dużo radości z włosów, niech nam zdrowo rosną :D
    Japko

    OdpowiedzUsuń
  19. Popieram stres-precz. Tylko jak to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć, mam takie pytanie, ponieważ jesteś najbardziej obeznaną osobą w temacie olejowania jaką znam. Czy można stosować olej do masażu ciała także na włosy? Mam taki z Alterry migdał-papaja i zastanawiam się, czy mogłabym nakładac go na włosy nie szkodząc im. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Maglabys powiedziec jak nawiazac wspolprace z marka Joanna lub Kemon? Bardzo mnie to ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz świetny blog!
    Widzę, że dużo tutaj o pielęgnacji włosów.
    Mam bardzo cienkie włosy i ich maxymalna długość, gdzie jeszcze jest ich dużo (jeżeli mogę tak powiedzieć) to do łopatek. Potem jest już tylko gorzej i zostają same "strzępki".
    Nie wiesz może czy można temu jakoś zaradzić?
    Sprawić by włosów było dużo? Chciałabym mieć takie do zapięcia stanika, może troszke krótsze.
    Jakieś porady?

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem wierna czytelniczka Twojego bloga, czasami bywa tak, ze nie moge sie od niego oderwac :) , a tak przy okazji porzadkow w szafie... z wlasnego doswiadczenia wiem, ze rzeczy ktorych chcialam sie pozbyc jakis czas temu teraz chetnie nosze wiec moze czasami chomikowanie nie jest takie zle :d a jesli chodzi o odchudzanie to mam identycznie postanowienie :)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) wytrwalosci w postanowieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Prawdę mówiąc nie lubię postanowień, lecz rok temu postanowiłam przez cały kolejny nie chodzić do fryzjera ;) Moje włosy nie są w opłakanym stanie, za to urosły i mam zamiar omijać szerokim łukiem fryzjerów i w tym roku. Oczywiście chciałabym, żeby szybciej urosły. Kuracja drożdżowa, masaż głowy i żółtko z olejem rycynowym wystarczą? Czy w ogóle możliwe jest, by rosły nieco " spektakularniej" :) Szczęśliwego nowego roku, włosomaniaczki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czwarte postanowienie bardzo ważne... Też musze wziąć je po uwagę. : )

    OdpowiedzUsuń
  26. Od dawna śledzę Twojego bloga i biorę sobie do serca twoje rady. Moje wlosy zaczynają żyć! Jeżeli szukasz pomysłów na fryzury to polecam ci bloga tej dziewczyny http://www.ebeautyblog.com/
    Jest naprawdę fenomenalna!

    OdpowiedzUsuń
  27. Anwen, mam do ciebie pytanie, które zadaję już 3 raz i mam nadzieję, że tym razem mi odpowiesz :) Słyszałam, że powinno się często zmieniać szampon, odżywkę itp, ponieważ włosy się po pewnym czasie do nich przyzwyczajają. Czy to prawda ? Jeśli tak, to jak często należy zmieniać tego typu kosmetyki ?

    Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  28. Heh, trochę mamy wspolnych postanowień. :)
    Minimalizacja dobra rzecz, chociaż NIENAWIDZĘ porządków w szafie z tego samego powodu, co anonimowa Czytelniczka wyżej: boję się, że będę żałować wyrzucenia czegoś, co mogłoby mi się przydać, też już miałam kilka takich sytuacji... W rezultacie wyrzucam wyłącznie rzeczy zniaszczone i te, które kupiłam pod wpływem impulsu (albo na diecie ;D), a tak naprawdę ich nie lubię i/lub nie wyglądam w nich dobrze. Jedna rada, jeśli można: nie wyrzucajcie, dziewczyny, rzeczy niezniszczonych, ładnych i które lubicie dlatego, że przestały być modne, moda wraca, mnoszę dzisiaj kilka swoich ubrań z gimnazjum/liceum xD i sporo mojej mamy. ;)
    A co do fryzur, ja też polecam blogi i kanały youtubowe azjatyckiego (przynajmniej na oko) nurtu. Proponowane w "naszej" strefie fryzury wydają mi się zawsze zbyt wymuskane i trudne, a filmiki polecanej wyżej dziewczyny, bebexo czy bubzbeauty są bardzo messy ;) i przede wszystkim naprawdę łatwe, wystarczy spróbować! I nie zniechęcać się, jeśli jakaś fryzura nie chce za nic wyjść, nie musi być tak samo z innymi... Bo np. messy bun, o którym kiedyś, Anwen, pisałaś, nie umiem zrobić do dzisiaj. ;)
    Powodzenia w każdym razie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystkiego dobrego Anwen w Nowym Roku:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziewczyny – dziękuję Wam wszystkim za pamięc i zyczenia! Kochane jesteście :*

    Tokidoki – dziękuję, że to napisałaś! Uwielbiam ziemniaki i strasznie ciężko było mi z nich zrezygnować, a dzięki Tobie wiem, że nie muszę :)))))

    Katalina – oczywiście, że możesz :))) ja nakładam ten antycellulitowy i bardzo włosom służy

    Anonimowy – to firmy z Tobą nawiązuja współprace- same się zgłaszają :)

    Anonimowy – własnie z tym mam największy problem – kazde ubranie mam wrazenie, że jeszcze może mi się kiedys przydac ;) szkoda, że nie mam strychu czy czegos takiego :( bo w mojej mini kawalerce po prostu nie mam już na nic miejsca :(

    Anonimowy – możesz do tego dołożyć jeszcze skrzypokrzywe :) albo jakas wcierke...

    Kasiu – włosy się przyzwyczają to prawda, ale nie powiem Ci jak często trzeba kosmetyki zmieniac – to zalezy od włosów. U jednych trwa to dłużej u innych krócej. Obserwuj włosy, na pewno sama dojdziesz do tego, że potrzebują zmiany 

    Laura – YT oglądam i to często (wlasnie te azjatyckie kanaly sa swietne) ale wlasnie mam problem z tym, że szybko się poddaje  no nic od nowego roku trzeba z tym walczyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dlaczego masz na blogu banner Polskiego Towarzystwa SM??

    OdpowiedzUsuń
  32. Anwen dziękuję za odpowiedź, ale ja żądna włosowej wiedzy mam jeszcze jedno pytanie :)
    proszę, nie wyśmiej mnie czy coś, ale gdzie można kupić odżywkę/maskę wax lub biovax ? w aptece czy w jakiejś drogerii ? bardzo chciałabym wiedzieć bo kompletnie się nie orientuję ;))

    buźka, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  33. Te maski spokojnie kupisz w aptece, a drogeriach jeszcze ich nie spotkalam i mysle ze nia beda tam dostepne. ;)
    A wlosy pokazane w dzisiejszej MWH cudne...sama mam falowane wlosy, nie wiem jak dobrze wydobyc z nich skret..ale mecze sie juz ponad pol roku z olejami, maskami, wcierkami itd..;) I ciagle mam nadzieje. Anwen, kiedys na rozdaniu u ciebie byl chyba spray do wlosow falowanych, osoba ktora go dostala miala napisac recenzje, co z nia, chetnie bym przeczytala, poniewaz szukam jakiegos cuda, ktory utrwalilby te moje loczki, wiesz moze co mogloby mi pomoc?

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy - ponieważ pewna osoba z Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego mnie o to poprosiła.

    asia.mi - zapomniałam zupełnie o tych recenzjach! będę się musiała przypomnieć dziewczynom :) a co do podkreślenia loków to może spróbuj żel (np. pomarańczowy męski z Isany do kupienia w Rossmanie)

    OdpowiedzUsuń