Farbowanie Henną - recenzja farby Khadi - kolor czarny


Jak wszystkie doskonale wiecie od prawie dwóch lat obsesyjnie wręcz dbam o włosy! Udało mi się przez ten czas osiągnąć prawie wymarzoną długość i doprowadzić włosy do bardzo dobrej kondycji, ale niestety wciąż borykałam się z ich wypadaniem. Mój romans z farbami chemicznymi trwał ponad 7 lat. W tym czasie zdążyłam przetestować prawie wszystkie marki dostępne w drogeriach (Garnier, Londa, L’oreal, Delia, Joanna czy Schwarzkopf) jak i te profesjonalne (Majirel, Koleston). W mniejszym lub większym stopniu włosy za każdym razem po użyciu farby wypadały. Próbowałam ratować je różnymi preparatami, ale cóż z tego, że pomogły, jeśli po trzech tygodniach włosy znów zaczynały wypadać po kolejnym farbowaniu…

I pewnie tak wyglądało by to do dzisiaj, gdyby nie ostatnie wyjątkowo pechowe farbowanie nowym produktem w piance z Welli. Włosy wypadały dosłownie garściami i prawie trzy tygodnie nie mogłam tego powstrzymać. W końcu zainspirowana tym wpisem na blogu Idalii podjęłam decyzję o wypróbowaniu bardziej naturalnych sposobów. Na helfy.pl zamówiłam farbę Khadi w kolorze czarnym. I dziś właśnie chciałabym w końcu podzielić się z Wami moimi wrażeniami z farbowania prawdziwą henną.

Za pierwszym razem na wszelki wypadek poprosiłam o pomoc siostrę (Eowinę1818), bo bałam się, że nie poradzę sobie z trudną konsystencją henny. Rozrobiłyśmy zielony proszek dokładnie wg instrukcji dołączonej do opakowania –  na pokrycie moich odrostów zużyłam ½ opakowania, chociaż spokojnie wystarczyłaby i 1/3. Proszek jest tak dokładnie, drobno zmielony, że konsystencja farby jest idealnie jednolita i gładka. Dzięki temu nakładanie jej nie jest aż tak trudne jak myślałam.

Zapach henny jest bardzo intensywny, ziołowy i niestety może się nie podobać. Ja jestem przyzwyczajona do takich zapachów. Już od prawie roku piję głównie zioła i to w dużych ilościach, ale mojemu TŻtowi ten zapach bardzo przeszkadzał. U niektórych może nawet wywołać migrenę! Utrzymuje się na włosach do pierwszego mycia, ale nie jest już tak intensywny, wręcz ledwo wyczuwalny.

Farbę nakładamy jeszcze gdy jest dosyć ciepła. Potem zawijamy włosy w foliowy czepek (ewentualnie reklamówkę ;) ), na to nakładamy ręcznik lub grubą wełnianą czapkę. Wszystko po to, by farba mogła lepiej zadziałać. W przypadku henny bardzo ważne jest zachowanie odpowiedniej temperatury, zarówno przy przygotowywaniu mieszanki jak i podczas trzymania farby na głowie.

Czas farbowania jest zdecydowanie dłuższy niż w przypadku zwykłych, chemicznych farb. W zależności od koloru musimy trzymać ją na włosach od 30 minut do 2 godzin. Mi zależało na jak najbardziej intensywnym kolorze, więc zmyłam farbę dopiero po pełnych dwóch godzinach. Przy zmywaniu włosy były nieco tępe, suche i nieprzyjemne w dotyku :( Niestety nie możemy sobie pomóc odżywką ani szamponem, trzeba je zmyć samą wodą. Rozczesanie ich w tym stanie w ogóle nie wchodziło w grę, więc zaczekałam aż włosy całkowicie wyschły zanim chwyciłam za szczotkę. 

Na początku moim oczom ukazała się oczywiście zielonkawa poświata (na odrostach), ale ponieważ wiedziałam, że może się tak zdarzyć i że to za jakiś czas samo zniknie to nie denerwowałam się tym absolutnie, ale pośmiałam się sama z siebie za naśladowanie Ani z Zielonego Wzgórza. Na drugi dzień po zielonym odcieniu nic już nie zostało. Kolor pogłębił się i ściemniał. Włosy były cudownie błyszczące (nawet bardziej niż po chemicznych farbach), pogrubione i wydawało się, że jest ich więcej. Były też bardzo gładkie i nic nie pozostało z tej suchości i sztywności jak przy spłukiwaniu. Tak jak obiecywał producent na opakowaniu uzyskujemy ciepły odcień czerni. Co prawda przez ostatni rok (albo i dłużej) farbowałam włosy tylko i wyłącznie na zimne odcienie, ale ostatnio któraś z Was (tu albo na wizażu) zwróciła mi uwagę, że przy ciepłym odcieniu włosy będą lepiej wyglądać, bo załamujące się na nich światło nie będzie białe (tak jak jest przy syntetycznych włosach). I chyba się z tym zgadzam :) Myślę, że teraz włosy wyglądają naturalniej z takim ciepłym połyskiem.

Jeśli chodzi o trwałość to po miesiącu kolor na włosach był nadal w miarę intensywny chociaż na pewno nieco przyblakł i znacznie się ocieplił, włosy jednak wciąż były mocno błyszczące. W niedzielę drugi raz nakładałam farbę, tym razem sama i moje wrażenia nadal są bardzo pozytywne. Aplikacja jest co prawda nieco trudniejsza niż przy zwykłych farbach, ale jeśli ktoś ma wprawę to na pewno i z henną sobie poradzi. Tym razem nie dosypałam do mieszanki soli i dzięki temu moje włosy nie były już takie sztywne, suche ani szorstkie przy zmywaniu henny.

Muszę was jeszcze uprzedzić, że w przypadku koloru czarnego przez pierwsze 2 dni po farbowaniu (włosy można umyć dopiero po 48 godzinach, bo w tym czasie kolor jeszcze się utrwala i pogłębia) za każdym razem jak przejechałam rękami po włosach to robiły się lekko niebieskawe. Podobnie uszy i szyja ;) Na poduszce tego nie zauważyłam, ale ja mam niebieską pościel, więc może dlatego. Włosy nie zafarbowały mi też żadnych ubrań, ale ja malowałam same odrosty, więc nie miały one z nimi kontaktu. Nie wiem jak byłoby w przypadku farbowania całych włosów... na pewno nie radziłabym jednak przez te pierwsze 2 dni nosić jasnych kolorów. Po pierwszym myciu efekt ten już mija i farba nie wypłukuje się z włosów. Co ciekawe jeżeli podczas farbowania henna przedostanie nam się na skórę (na uszach czy szyi) bez problemu ją z niej zmyjemy nawet po 2 godzinach trzymania (oczywiście mimo wszystko radziłabym w miarę możliwości zmywać hennę ze skóry od razu ;) ).

No i najważniejsza, przynajmniej dla mnie kwestia – włosy po hennie w ogóle mi nie wypadają. Wręcz odwrotnie, są mocniejsze i grubsze. Teraz jeszcze odkąd pije drożdże przy myciu wypada mi dosłownie 1-2 włosy. Przy czesaniu też kilka, a w ciągu dnia jak przejadę ręką po włosach nie wypada ani jeden. Dla mnie jest to absolutnie niesamowite, bo nie pamiętam już kiedy ostatni raz tak się zachowywały. W końcu walkę z wypadaniem mogę uznać za zakończoną!

O dodatkach

Możemy przedłużyć trwałość henny przez dodanie do niej odpowiednich dodatków. Oto co możemy użyć:
  • Sól – wzmacnia i przedłuża trwałość Indygo, trzeba uważać z ilością , bo może chwilowo przesuszyć nam włosy
  • Sok z cytryny – intensyfikuje kolor, nie można jej dodawać do mieszanek zawierających Indygo
  • Sok jabłkowy – intensyfikuje kolor, nie można jej dodawać do mieszanek zawierających Indygo
  • Czarna herbata – używana zamiast wody również wzmacnia i przedłuża trwałość farby, należy jednak uważać by nie była zbyt mocna, bo podobnie jak sól spowoduje chwilowe przesuszenie włosów
  • Czerwone wino – podgrzane, użyte zamiast wody, wzmacnia czerwony kolor
  • Miód, mleko, jogurt, bezsilikonowa odżywka – zapobiegają przesuszeniu włosów
  • NIE WOLNO dodawać oleju (ani substancji oleistych, w tym silikonów) do mieszanki – uniemożliwiają one wniknięcie farby

Najczęstsze błędy podczas farbowania henną

  1. Zbyt krótki lub zbyt długi czas trzymania farby na włosach
  2. Niewłaściwa temperatura
  3. Niedokładne pokrycie włosów
  4. Nieodpowiednie dodatki
  5. Grudki – źle rozmieszana farba

Włosy farbowane chemicznie a henna

Bardzo często pytacie mnie czy na farbowane chemicznymi farbami włosy można nałożyć hennę. Powiem tak – nie w każdym przypadku. Na pewno na rozjaśniane włosy (lub naturalnie jasne) nie odważyłabym się nakładać farby, która ma w składzie Indygo. Kolor w tym wypadku mógłby wyjść zielony i odcień ten nie koniecznie sam by zniknął. Jeżeli chodzi o naturalną hennę bez dodatków (czyli taką po której kolor wyjdzie nam rudy/czerwony) to nawet przy rozjaśnianych włosach nie musicie się jej obawiać. Pamiętajcie też, że henna nie ma możliwości rozjaśnić nam włosów. Przy jej użyciu możemy jedynie przyciemnić lub nadać im inny odcień. W przypadku siwych włosów zaleca się farbowanie dwuetapowe. Blondynki, które chcą jedynie delikatnie ocieplić kolor włosów, nadać im blask i je wzmocnić mogą użyć Cassi (tutaj, na blogu Idalii możecie zobaczyć efekt takiego farbowania: http://idaalia.blogspot.com/2011/08/bezbarwna-henna-cassia-khadi-opcja-dla.html) czyli bezbarwnej henny.

Podsumowując ja z farbowania henną jestem bardzo zadowolona i póki co nie mam zamiaru z niej rezygnować (pomimo niedogodności, o których wspominałam wyżej).

Mam nadzieję, że mój wpis Wam się przyda :) Jeżeli miałybyście jeszcze jakieś pytania to piszcie w komentarzach. Postaram się w miarę możliwości pomóc, chociaż za specjalistkę od henny się nie uważam :)))

Pozdrawiam Was serdecznie,

Ps. Dziewczyny w najbliższy piątek o 7 rano mam swój pierwszy egzamin na Prawo Jazdy. Strasznie się już denerwuję :( Błagam trzymajcie za mnie kciuki - z Waszym wsparciem musi się udać! :))))
Udostępnij

97 komentarze:

  1. będę trzymać kciuki i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki :) no i ja mam jeszcze jedno pytanie, otóż w internecie dość często dziewczyny odradzają hennę, ponieważ ona może nie zejść całkowicie z włosa i może nie dopuszczać powietrza do włosa ponieważ go oblepia, szczególnie jeśli używa się henny regularnie, co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie też zamieściłam recenzje na temat henny też mam manie dbania o włosy lecz niestety od niedawna :( chciałam próbować twój zabieg z drożdżami ale dla mnie skończył się makabrycznie mój żołądek nie wytrzymał zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się na hennę :) Włosy na pewno odżyją, zresztą sama widzisz, ze przestały wypadać :)
    Ja zafarbuję kolejny raz pod koniec września, tym razem 0rzechowym brązem, ciekawe co wyjdzie ;)
    A i zaskoczyłaś mnie, że nie myłaś włosów! Ja umyłam je normalnie szamponem :P
    p.s. mocno trzymam kciuki :***

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, w końcu znalazlam bloga dla siebie, oczywiście dodaję do obserwowanych! :) Też jestem posiadaczką niesfornych bardzo długich włosów, ostatnio jak je mierzyłam to ok. 67 cm ;)
    Mam pytanie, sama chciałam zabrać się za hennę, ale szczerze to się bałam. Włosy mam brązowe, taki średni brąz moim zdaniem, używam farby Garnier Color Naturals Złoty Brąz (jakby co fotka w profilu ;) ) i myślałam nad henną średni brąz z ciepłym odcieniu, czy tutaj również nie będzie problemu jak przy ciemniejszych włosach? Nie chciałabym przezyć szoku :) A jak się spiera taka farba? jak z jej trwałością na włosach i czy brudzi ręczniki?
    Widzę, że pijesz drożdze, ja nie mogę się zmusić do picia ani ziół ani drożdży, a jakoś nie wiem z czym byłyby zjadliwe... Piję jedynie herbatkę (ale dobrą) ze skrzypu, pokrzywy i bratka trojbarwnego.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Idalia - przeczytałam o tym tutaj: http://hennaindygo.helfy.pl/pielegnacja-wlosow-farbowanych-farbami-naturalnymi

    SpirytusMovens - szczerze mówiąc w to nie wierze :) jak odnajdę wiarygodne źródło to postaram się wkleić tu linka. Na pewno warto przeczytać tą stronę co podałam wyżej, a w necie można też znaleźć e-book o farbowaniu henną. Polecam poczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też strasznie kusi henna ale trochę się jej boję.. Przede wszystkim tego, że nie otrzymam odcienia na jaki liczę.. Obecnie mam taki dość naturalny brąz (choć farba to niby kasztan) Nie chciałabym by włosy wpadały w czerwień.. Czy są henny pozwalające uzyskać taki naturalny brąz (raczej chłodny)?
    No i :

    -jak z nakładaniem henny na włosy pofarbowane tradycyjną farbą?

    - co jeżeli henna nam nie przypasuje? Mogę na nią nałożyć zwykłą farbę?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehhh... Ja również farbowałam włosy Henną Khadi dokładnie 2 tygodnie temu, oczywiście wiązalam z nią przeogromne nadzieje... Włosy zaraz po farbowaniu (hennowaniu?) były błyszczące, grubsze, kolor wyszedł piękny... Ale co z tego skoro zmyła mi się po tygodniu i obecnie nie ma już po niej śladu?? :/ A nie sądzę, żebym popełniła jakiś błąd...
    Oficjalnie nienawidzę swoich włosów... :]

    Anwen zdajesz prawko na Balickiej?? Bo ja właśnie tam będę zdawać - miło by było usłyszeć opinie :) Napisz więc koniecznie jak Ci poszło :)
    Oczywiście 3mam kciuki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! mi też po każdej drogeryjnej/profesjonalnej farbie włosy wypadały, aż fryzjer pofarbował mi wlosy farbą kemon. Nie wiem czy to zasługa stężenia utleniacza (nie wiem, jakie byly proporcje) ale nie czułam nawet na skórze głowy wysuszenia (a mam wybitnie wrażliwą atopową skórę). Po prostu jak gdyby nigdy nic, poszłam od fryzjera do domu, z głowy nie wypadały mi włosy, zero podraznienia... szok!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Yasinisi - mozna po farbowaniu henna później znów wrócić do chemicznych farb, ale tylko pod warunkiem, że henna była naturalna bez żadnych sztucznych składników.

    MassieDran - na jaki kolor farbowałaś? Zdaję na Balickiej, na pewno napiszę Ci jak było :) Kiedy masz egzamin i w jakiej szkole robiłaś kurs? :))

    Cher - muszę poszukać gdzieś składów tej farby Kemon, ciekawe czy ma PPD...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojjj ja wyjeździłam dopiero 6 godzin więc egzaminu niestety nie mam jeszcze ustalonego - albo na szczęscie heh :P
    Kurs robiłam u siebie w Chrzanowie, nie w Krakowie, ale wszyscy z mojego ośrodka zdają właśnie na Balickiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. aaaa farbowałam na ciemny brąz.... ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. powodzenia na egzaminie :) nie stresuj sie nadmiernie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przymierzałam się do farbowania henną, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam. Kilka fryzjerek (koleżanek i tych całkiem obcych, zagadniętych o hennę) ostrzegało mnie, że henna oblepia włosy (stąd wrażenie, że są grubsze) co im nie służy na dłuższą metę. I że jak raz zafarbuję henną, to potem farby drogeryjne nie będą za dobrze działać (nie wnikną równomiernie w miejscami na stałe oblepiony henną włos). Nie jestem przekonana, mimo zalet...

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaa no i oczywiście mocno trzymam kciuki za egzamin! :***

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie najgorsze co było na pierwszym egzaminie to stres i się nie udało (noga tak mi drżała, że w samochodzie było tylko słychać uderzenie drżącej stopy o sprzęgło hihihi), na szczęście za drugim razem już się tak nie stresowałam i pięknie zdałam. :)

    Także Tobie życzę braku stresu i wtedy zapewne wszystko pójdzie z górki ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam kciuku:) ja pierwszy oblałam na łuku ze stresu:D a drugi okazał się szcześliwy:) także idz na luzie;)

    jak zaczne farbowac włosy to właśnie henną ale na rudo;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja zdecydowałam się na ziołowy balsam z henną Venity, jako że nigdy nie farbowałam włosów i na razie nie marzą mi się odrosty. za pierwszym razem obiecany kasztan okazał się rudo-czerowno-brązowy, jednak przez kilka dni, później byłam bardzo zadowolona. za drugim razem zdecydowałam się na ciemny brąz ale w obawie żeby nie powtórzyć sytuacji, trzymałam krócej i niestety włosy tylko trochę się przyciemniły a po dosłownie kilku dniach wróciły do pierwotnego koloru. będę próbować dalej, żałuję tylko, że balsam tak szybko schodzi, bo przy takim czasie szkoda mi nawet tych 8zł. Ty chyba też używałaś balsamu Venity? myślę, że kiedyś też zdecyduję się na hennę, farbowanie i ratowanie pofarbowanych włosów to błędne koło :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już miałam szukać jakiejś henny dla siebie ale komentarz Viollet trochę mnie zaniepokoił. Poszukam więcej informacji na ten temat..
    Powodzenia na egzaminie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. No właśnie z tego samego powodu co Violet się obawiam farbować henną :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen, świetny wpis! Miło się go czyta. Ja na szczęście mam naturalnie czarne włosy, więc nie musze się bawić w farbowanie ani w hennę :) Henna ewentualnie na brwi (tylko na wielkie wyjścia), pewnie moje pierwsze farbowanie nastąpi dopiero gdy zobaczę u siebie siwe włosy :) Dobrze wiedzieć jak się do tego zbrać na przyszłość!
    Powodzenia na prawku! Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. czyli mając włosy farbowane na rudy/czerwony, gdzie są ciutkę rozjaśnione, mogę ryzykować z henną ?

    OdpowiedzUsuń
  23. nigdy nie używałam henny :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja mam takie pytanie... Taka henna po prostu się spłukuje? Bo skusiłaś mnie na tą "bezbarwną" ;). Boję się jednak, że dwa lata zapuszczania naturalnych włosów pójdą w cholerę, że od nowa trzeba będzie te odrosty farbować... :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. no właśnie ta bezbarwna też mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Droga Anweno ! :)
    co poradzisz na to aby mieć gęstsze włosy, żeby wyrosły chociaż nowe, żeby te się pogrubiły ? Da się coś takiego zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
  28. Viollet - Henna nie oblepia włosów. To jedna z najczęściej powtarzanych bzdur na ten temat. Najczęściej mówią to właśnie fryzjerki, które henny nawet nigdy nie widziałay, nie mówiąc już o używaniu. Barwnik z rośliny łączy się z keratyną we włosach wiązaniem chemicznym, nie tworzą się żadne warstwy. Farby drogeryjne rzeczywiście nie zawsze wychodzą potem zadowalająco, ponieważ ten barwnik z henny jest potem bardzo trudno usunąć.

    OdpowiedzUsuń
  29. Henna nie oblepia włosa, tylko łączy się z keratyną dziewczyny! :)
    Anwena zostajesz już na stałe przy hennie? ja właśnie się nad ty zastanawiam, przez ostatnie miesiące farbowałam Biokapem. Martwi mnie tylko to, że po hennie nie będę mogła wrócić do farb chemicznych :). Jakiego koloru masz naturalne włosy? Henna czarna odrazu Ci chwyciła odrosty? bo nie wiem czy kupić tylko henne czarną czy też zafarbować dwuetapowo najpierw henna naturalna a potem czarna :) sylvi300

    OdpowiedzUsuń
  30. A i zapomniałam spytać o najważniejsze, czy jeśli już zafarbuję włosy henną będę mogła używać silikonów i szamponów z SLESem? :)
    sylvi300

    OdpowiedzUsuń
  31. sylvi300 - będziesz mogła używać silikonów, slesu i farb chemicznych (zwłaszcza ciemnych). Problem się robi przy rozjaśnianiu indygo, bo włosy robią się niebeskie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Anwen!!!!!!!!!!!!
    Szukałam na facebooku jakiejś grupy pod tytułem włosomaniaczki itp. ale niestety nieczego takiego nie ma :) a fajnie byłoby się pobawić w coś takiego pod Twoim przywództwem, bo jak dla mnie jesteś włosowym guru, pewnie i dla wielu dziewczyn tutaj też :) dałabyś się namówić na utworzenie takiej grupy ? ;>

    OdpowiedzUsuń
  33. Będę trzymać kciuki! Dla chcącego nic trudnego :) Namiętnie hennuję włosy mojej mamie, bardzo sobie to chwali, jest bezpieczna dla włosów, nie wypadają i wychodzi bardzo fajny kolor. TYLKO JA - głupia - zafarbowałam się drogeryjnym paskudztwem :( Teraz będę musiała cierpieć srodze... jednak zagłebiłam się w lekturze Twojego bloga i widząc tyle możliwości regeneracji - wierzę, że mi się uda :) Już piąty dzień piję drożdże... zaczęłam dużo później niż Wasza akcja, ale przecież to nie szkodzi. Chętnie obejrzę zdjęcia sprzed kuracji i zaraz po :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. PS. Ależ świetny pomysł z tą grupą facebookową!

    OdpowiedzUsuń
  35. Mysia_Królikowa - genialny pomysł :))) Postaram się jutro z tym uporać, bo teraz ciagle wyskakuje mi jakiś błąd :(

    Anonimowy - bardzo dziękuję za rozwianie wątpliwości dziewczyn co do henny :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziękuję.. Chyba poszperam jeszcze na temat henny bo brzmi to zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie farbowałam już włosów od...nawet nie pamiętam kiedy :) Myślę, że ze kiedyś skuszę się na koloryzację henną, teraz jednak szkoda mi mojego naturalnego koloru, do którego udało mi się wrócić. Czy kolor brązowy tez można jakoś "odświeżyć", nie koloryzując włosów? Chciałabym tylko, żeby brąz był nieco intensywniejszy, bo mi trochę wyblakł od słońca.

    OdpowiedzUsuń
  38. może jakieś płukanki ;D słyszałam, że kawowa i z kory dębu trochę przyciemnia włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wena - nie odpowiedziałam Ci bo nie bardzo mam co :) Tej henny o którą pytasz nie używałam, a o czarnej pisałam w poście. Ręcznik może się wybrudzić jedynie przy pierwszym myciu. Później już się nie wypłukuje. Co do koloru, to nie mam pojęcia jak może Ci wyjść. Zawsze możesz wykonać test na jednym pasemku (spod spodu), żeby sprawdzić jak włosy zareagują. Jest też na wizażu cały wątek o farbowaniu henną - może poszukaj tam, na pewno jakaś dziewczyna używała brązu z Khadi.

    OdpowiedzUsuń
  40. MassieDran - niestety :( nie zdałam. Oblałam na łuku :((((((

    OdpowiedzUsuń
  41. Anwen, dzięki :) Mi tylko chodziło czy w ogóle henna złapie, bo pisałaś o jasnych i czarnych włosach :) A trwała taka henna? Bo kiedyś czytałam, że bardzo szybko się spiera. A wątek wertuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wena - Idalia robiła brąz, w tekście jest nawet link do jej wpisu wraz ze zdjęciami- zobacz sobie. Pięknie jej wyszło! A co do trwałości to rzeczywiście jest różnie :( u mnie na pewno gorzej niz po farbie chemicznej ale zdecydowanie lepiej niż po "hennach" z Delii czy venity, które po tygodniu znikały

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja wolę częściej farbować henną, która nie niszczy, niż rzadziej tymi okropnymi farbami, teraz farbowałam bez amoniaku i włosy mi dziś przy zmywaniu maski wyszły garściami... ;/

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie przejmuj się ;) słyszałam, że w Krk na termin egz czeka się 2-3 tygodnie więc już niedługo będziesz mogła się wykazać heh :) może tym razem się uda!

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam pytanie czy henna o której piszesz pokryje również siwe włosy ?

    OdpowiedzUsuń
  46. przyłączam się do pytania poprzedniczki

    OdpowiedzUsuń
  47. Producent obiecuje, że tak - zwłaszcza przy farbowaniu dwuetapowym. Mi ciężko niestety to ocenić.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem jasną blondynką po rozjaśnianiu. Czy mogę użyć henny? Chciałabym przejść na brąz..

    OdpowiedzUsuń
  49. Wczoraj pierwszy raz farbowałam henną Khadi - Orzechowy Brąz. Naturalne włosy mam ciemnobązowe ale były farbowane na czerwono. Odrost 2cm doprowadzał mnie do szału a nie chciałam znowu rozjasniać i kolor tez mi się znudził, zachciało mi się powrotu do naturalnych.
    Hennę nakłada się okropnie, ale też źle się do tego zabrałam. Bałam się, że nie dotarłam nią do wszystkich włosów i zostaną mi czerwone pasemka ale nic z tego. Kolor wyszedł świetny, włosy błyszczą. Jestem pewna, że nie tknę się już farb chemicznych.

    OdpowiedzUsuń
  50. Całe życie farbowałam włosy henną. Skusiło mnie na farby chemiczne. Efekt- wypadanie włosów.Wracam znów do henny. Mam trochę siwych,ale spróbuję ufarbować dwuetapowo.

    OdpowiedzUsuń
  51. Anwena, mam pytanie: czy jak zawijałaś włosy w folię i w ciepły ręcznik, to wiadomo ręcznik stygł i co wtedy? Grzałaś go i znów kładłaś? Czy siedziałaś już z tym ostygniętym? :) Mam madzieję że rozumiesz o co mi chodzi.
    Czekam na odpowiedź, catttt

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja za drugim farbowaniem henną dodałam do niej łyżkę odżywki Alterra z granatem i efekt był 100 razy lepszy niż za pierwszym razem :) Kolor ten sam, ale po zmyciu henny włosy nie były tak tępe i suche jak po pierwszym farbowaniu. Zużyłam już jedno opakowanie henny khadi jasny brąz i wiem, że już nie wrócę do chemicznych farb :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Zastanawiam sie nad zastosowaniem Indygo na odrosty. Naturalne włosy mam ciemno brązowe, dotychczas farbowane na czarno farbami chemicznymi. Ale odkąd goszczę m.in. na Twoim blogu moja pielegnacja włosów się zmieniła i zakochałam się w ziolach indyjskich. Czym myć wlosy, które sa farbowane indygo? Może być szampon oczyszczający z amlą, aritką i shikakai?

    OdpowiedzUsuń
  54. Tak mi się właśnie wydawało podejrzane że akurat w noc po farbowaniu farbą Khadi miałam taką migrenę że nie mogłam spać - a jednak to ten intensywny zapach mnie tak wymęczył :<

    OdpowiedzUsuń
  55. Od pewnego czasu poważnie rozważam możliwość farbowania włosów henną. Mam dość farb chemicznych. Dzięki Ci za ten tekst i za odsyłacze - bardzo sie przydały. Boję się ale spróbuję bo mam już dość przepłacania :) A włosów rewelacyjnych też nie mam... :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam mam pytanie odnośnie farb khadi ... użyłam orzechowy brąz 2 tygodnie temu przez godzinę henn-owałam niby było ok ale włoski przesuszone, takie tępe po intensywnym proteinowaniu kolor wypłukał się i powstały refleksy miedziane :( chce powrócić do chemicznej koloryzacji czy omeg? dziś próbowałam na pasemku szampon color&shine z Garniera ciemny blond i wyszło rudo dodam ze nic nie przyciemniło ... szampon bez amoniaku :( pomocy co robić czy farba z amoniakiem możne wyrządzić szkody kolorystyczne? Widziałam ze sama używałaś farb po hennie pomocy jesteś jedyna nadzieja co robić:)
    fanka bloga:) Joanna

    OdpowiedzUsuń
  57. Boję się troszkę tej cassii :( za chwilkę nakładam ją na włosy, więc czytam i czytam o niej i się nie uspokajam ;) ... mam naturalny dośc jasny blond, więc jest lekka obawa o zzielenienie lub karmel na głowie... ale doszłam do wniosku, że jak potrzymam ją krócej niż 2 godziny (50 min jak na pierwszy raz), to powinno byc dobrze... producent w ulotce pisze: " użyta w ciagu godziny nie spowoduje zmiany koloru, a pozytywnie wpłynie na teksturę włosa"... ehhhhh te włosy... jak skończę, to też wrzucę zdjęcia dla takich straszków jak ja ;) (przed i po :))

    OdpowiedzUsuń
  58. Kochana Anwen proszę o pomoc!
    czy mogłabyś mi poradzić ile czasu po farbowaniu farbą khadi- kolor ciemny brąż z niewielką domieszką orzechowego brązu mogę wykonać farbowanie tradycyjną farbą- taką z drogerii? bradzo prosze pomóż!!!

    OdpowiedzUsuń
  59. hej Anwen proszę o poradę. Piszesz że nie powinno się dodawać oleju do farbowania henna. chciałabym dodać maskę Alterra ale ona zawiera różne oleje, czy to ma jakieś znaczenie? czy może się henna nie wchłonąć?

    OdpowiedzUsuń
  60. mnie właśnie indygo bardzo kusi, głównie dlatego, że włosy moga wyjść niebieskie (mam teraz ciemny blond, prawie jasny brąz, ale farbowany). co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  61. Mi też włosy zaczęły wypadać od farbowania. Od dwóch lat nie farbuję, a ciągle walczę z coraz rzadszą czupryną. Chyba zaryzykuję i poproszę męża o pomoc w nakładaniu, bo sama nie dam rady:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy jest szansa że henna pokryje też siwe włosy?

    OdpowiedzUsuń
  63. Witam chciałabym zastosować hennę, ale po jej zmyciu musze zastosować odzywkę bo inaczej nie rozczeszę włosów. Czy można też stosować oleje po farbowaniu henną? Ciekawa jestem po jakim czasie można zastosować farbę chemiczna po farbowaniu henną

    OdpowiedzUsuń
  64. przedemną pierwsze farbowanie henną:) oby było udane:D

    OdpowiedzUsuń
  65. Hej Anwen, proszę o poradę. Mam czarne krótkie włosy obcięte na boba. Ich kolor jest naturalny, ładnie się błyszczą gdyż stosuję olej amla i kokosowy, od 6 lat ich nie farbowałam, teraz pojawiają mi się gdzieniegdzie pojedyncze siwe włosy (niestety zaczynam siwieć). Kupiłam hennę Mumtaz henna naturalna 100% do włosów ciemnych. Napisz mi czy ta henna pokryje te siwe włosy, czy opakowanie 100 gram będzie wystarczające? Nigdy nie farbowałam włosów henną i trochę się boje. Boję się żeby kolor włosów nie wyszedł zielony. Ile mam trzymac tą hennę?

    GOSIA.

    OdpowiedzUsuń
  66. Czy henna się spłukuje z włosa? Szukam jakiegoś nietrwałego koloru, do krótkotrwałej zmiany.
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  67. Anwen ja chciałam 1 raz użyć henny bo bardzo wypadają mi włosy po chemicznych ale czy na moje włosy wybrać ciemny brąz czy czarny khadi???
    nie chcę żeby wyszły bardzo czarne ale też nie chcę rudego refleksu

    proszę zerknij na kolor moich włosów na moim blogu
    http://buena-paradise.blogspot.com/2012/09/krok-do-byszczacych-wosow.html
    może ten czarny nie będzie u mnie aż tak czarny :?

    OdpowiedzUsuń
  68. Witaj Anwen,
    czesto czytam Twojego bloga i jestem pod wrazeniem jak wiele wiesz na temat wlosow.
    W zwiazku z tym chcialabym Ci zadac kilka pytan zwiazanych z farbowaniem henna, a mianowicie chodzi o to ze mam na wlosach encanto keratynowe prostowanie wlosow robione okolo miesiac temu i farbuje wlosy normalnie castingiem ciemny braz.Czy gdybym chciala polozyc henna czy nic by sie nie stalo? tzn wlosy nie bylby zielone albo keratyna splynela by z wlosow. Odpowiedz prosze
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  69. hej Mam pytanie - ponieważ używałaś khadi hennę, może jesteś w stanie powiedzieć czy ona wypłukuje się całkowicie z włosów? Wiem, że czerwony barwnik zostaje na długo ale chodzi o powrót z ciemnego brązu (czy też czerni) do naturalnego - w moim przypadku jasny brąz

    I czy 100 gram to dużo? mam długie włosy ale od połowy farbę chemiczną więc głównie o odrost mi chodzi... jednak zastanawiam się czy jedno opakowanie wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  70. Hej
    ja w poniedziałek robiłam hennę, napiszę tak na moje gęste i długie włosy (za ramiona) starczyło 1/4 opakowania. Za pierwszym razem kiedy robiłam hennę nie wiedziałam jak się do niej zabrać. Za mało wody dałam i zostałam z połową włosów pokrytą henną. Tym razem postanowiłam zafarbować tylko odrosty, zmieszałam 2 henny: naturalną i ciemny brąz w ilości 1/4, odżywkę Isany z babassu w ilości z 5 łyżek (wiem dużo), łyżkę czerwonej papryki i łyżeczkę soku z cytryny i oczywiście gorącą wodę.
    Mieszanki miałam tak dużo, że starczyło na całe włosy, jeszcze nie wiem jak jest z trwałością tejże mikstury, okaże się w praniu. Należy próbować, myślę, że każdy ma szansę znaleźć swój sposób na khadi. E.

    OdpowiedzUsuń
  71. Dziewczyny mam pytanie.
    Dzisiaj pofarbowałam włosy henną Khadi jasny brąz i kolor nawet mi się podoba (chociaż liczyłam na coś ciemniejszego) ale ma lekko rudawy odcień. Nigdy wcześniej nie malowałam włosów, a mój naturalny kolor to ciemny blond/jasny brąz. Teraz zaczęłam się zastanawiać czy po pewnym czasie henna mi się z włosów całkowicie wypłucze i czy nie będę mieć odrostów. Wyczytałam na jednym forum, że po 3 tygodniach po hennie nie ma śladu, a na innym, że nie zejdzie nigdy. Wiem, że mądry Polak po szkodzie, ale proszę o komentarz czy kolor schodzi sam i czy można poprzestać na jednym farbowaniu? Pomalowałam w ramach odżywki, a nie użyłam henny bezbarwnej, bo może na bardzo cienkich włosach, czyli takich jak mam, zostawić trwały zielony odcień. Teraz zaczęłam się stresować, że już do końca życia będę musiała farbować, bo różnica będzie zbyt duża. Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy też traktowałam parokrotnie Khadi jasny brąz, naturalne mam chyba takie włosy ja Ty :) tylko takie o mysim odcieniu (przedtem używałam farb chemicznych i innych rzeczy, ale pierwsze farbowanie moje było też henną tyle, że rudą) Farba zmywa mi się jedynie z kiedyś rozjaśnianych końcówek, ale tylko na tyle że są po prostu jaśniejsze, mają "hennową" poświatę. Jakoś wątpię, żeby Ci się zmyła. Moją jest ciężko przykryć farbą, chociaż odrostów bardzo nie widać bo różnią się od pofarbowanych tylko właśnie rudą poświatą.

      Usuń
  72. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  73. Jestem ponad 3 miesiące po farbowaniu henną i odrostów brak. Nie wiem czy jestem jakimś ewenementem, ale całkowicie się wypłukała.

    OdpowiedzUsuń
  74. Hej Anwen,
    Starałam przejrzeć się już wszystkie komentarze pod tym wpisem, ale nadal nie umiem wyciągnąć wniosków, bardzo chciałabym zafarbować się Henną, ale nie wiem czy moge, nie wiem co potem i nie wiem jaką?
    Farbuję włosy na czarno farbami chemicznymi oczywiście czytałam tutaj wpis dziewczyny, że nie można farbować włosów farbowanych chemicznymi farbami Henną, inna dziewczyna napisała, że można, a na innych tronach internetowych znowu piszą dziewczyny różnie. Więc moje pytanie, czy mogę włosy farbowane na czarno farb. chem. pofarbować czarną Henną?
    Czy jeśli już się zdecyduję, to już cały czas będe musiała farbować się Henną czy jednak będe mogła wrócić do farb chemicznych?
    Jakiej firmy polecasz henne czarną ?
    Nie chciałabym, żeby zeszła mi ona po tygodniu, a wiem, że jest dużo firm sprzedających henne.
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Wczoraj właśnie po raz trzeci nakładałam henne khadi,kolor orzechowy,a raczej nakładał mąż,bo ja mam taką ilość włosów,że sama bym nie dała rady;).Po raz pierwszy dodaliśmy do mieszanki cynamon i czerwoną paprykę,szkoda,że nie doczytałam o mleku czy jogurcie-mam kręcone włosy i mają tendencję do przesuszania się.Odkąd farbuję włosy henną,ich kondycja,połysk jest rewelacyjna,mnie zawsze szybko włosy rosły,ale teraz to jakieś szaleństwo;),jestem bardzo zadowolona,że postanowiłam zaniechać farbowania chemicznymi farbami,warto też dodać,że henna doskonale pokrywa siwe włosy,a ja mam ich naprawdę sporo.No i też przestały wypadać,jak wcześniej.Poza tym,wykorzystałam wiele porad z tego bloga i naprawdę moje włosy odzyskały swój dawny wygląd,są naprawdę piekne,co zauważa wiele osób,zajęło mi to ok 6 miesięcy,ale było warto.Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  76. Hej :) szukam farby/henny która przyciemni moje naturalne brązowe włosy niestety prawie wszystkie czarne farby zostawiaja nienieską poświate a czekoladowe czerwoną :/ nie znoszę tego. Chciałam się dowiedzieć czy ta henna czarna zostawia właśnie niebieską bądź czerwoną poświatę ? :) Bo jak nie a mam taką nadzieję to znalazłam idealną !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Od 12 roku życia farbowałam włosy na czarno farbami chemicznymi, w te wakacje rozjaśniłam do rudości (co zabawne - kolor pod koniec wakacji wyblakł do szarego blondu). W ciągu ostatniego miesiąca nakładałam na włosy indygo khadi licząć na niebieski kolor - za każdym razem wychodził zimny brąz z miodowymi pasemkami (pilnowałam temperatury). Aktualnie mam na głowie czarną khadi. Liczę n to, że kolor wreszcie chwyci i ewentualnie na to będę kładła indygo w przyszłości. Dodatkowo - migreny od zapachu to jak najbardziej prawda! Nie udało mi się jeszcze wytrzymać dwóch dni po farbowaniu :/ Mój rekord to około 30 godzin a potem MUSZĘ spłukać. Zobaczymy jak będzie dzisiaj - ponoć ciepła czerń pachnie "nieco" inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  78. Kobietki kochane, poratujcie! Pozytywne opinie o hennie Khadi skusiły mnie i zakupiłam orzechowy brąz. Kolor wyszedł troche miedziany, trochę czerwonawy, ale w sumie mi się to podobało. Włosy mam niemal do tyłka, przed hennowaniem były w super stanie, koleżanki puchły z zazdrości, włosy marzenie, miękkie, długie lśniące niskoporowe. Zaraz po samym zabiegu nie wierzyłam oczom jakie mam siano na głowie. Tępe, łamliwe i niemiłosiernie splątane, kilka dni jeden wielki kołtun. Ale myśle dobra, wytrzymam, później będą grubsze (na czym mi zależało) i co najmniej tak samo zdrowe jak wcześniej. No i zonk na załej lini. Mam dosłownie kudły. Takie same jak dzień po farbowaniu, a minął już prawie miesiąc. Pomocy! ;(

    OdpowiedzUsuń
  79. Wczoraj farbowałam pasemko włosów henną irańską (już gotową) na miedziany kolor, wyszło ładnie, ale po ok 2h poszłam umyć głowę i już nie mogę zlokalizować tego pasemka. Czy muszę powstrzymać się od mycia włosów przynajmniej 24h?

    OdpowiedzUsuń
  80. Mam pytanie odnośnie hennowania włosów. Mój kolor to ciemny blond chciałabym je henna pofarbowac na średni blond czy TAK można?

    OdpowiedzUsuń
  81. A jestem zachwycona khadi.Włosy pierwszy raz nie wypadają po farbowanie, są miekkie i błyszczące.Farbowanie jak dla mnie przyjemne, bez chemicznego zapachu.Super! Jestem niecały miesiąc po farbowaniu i wydaje mi się ze włosy urosły mi więcej niż normalnie.

    OdpowiedzUsuń
  82. Kochane kobietki !! 3 lata temu za "namowa" wszelkich blogow polecajacych farbowanie henna skusilam sie i ja. Wtedy wydawalo mi sie, ze juz zawsze bede chciala miec ciemna czupryne. Pozniej przerwalam farbowanie henna i tak oto sobie spokojnie zylam myslac ze bylo minelo. Kilka miesiecy temu zapragnelam miec miedziano carmelowe odcienie na moich wlosach w koloryzacji typu sombre. No i drogie moje uzyskalam wyrazna zielen od polowy wlosow, czyli w miejscach gdzie 3 lata temu byla henna.... Nienawidze henny i nienawidze kogos kto ja stworzyl !! To powinno byc przynajmniej na recepte jak nie zakazane. Jedyne wyjscie zafarbowac znow na ciemny lub sciac wlosy ktore sa aktulnie do pasa....Dziewczyny przemyslcie milion razy zanim uzyjecie henny - nie ma juz powrotu do jasnych refleksow nigdy!! chyba, ze lubicie zielone wlosy. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny pigment to dość mocny pigment i trzeba się z tym liczyć nawet przy zwykłych farbach. A zielony odcień to tak jakby "naturalny pododcień" twoich włosów widocznie bo ja też taki mam i mi się pojawił po miedzianym kolorze ;p Poszukaj w necie jak wypłukać tą zieleń bo da radę to naprawić. A to że komuś coś nie wyszło czy przypadkowo zaszkodziło nie znaczy że ma być na receptę xDD to w takim razie mleko też na receptę bo ludzie uczulenia na to mają!! xD beka z ciebie xD

      Usuń
  83. siwe..siwe..siwe..
    witajcie, ponieważ jestem starszą panią;) mogę coś powiedzieć o perypetiach z farbowaniem khadi siwych włosów. z natury są (były?:) zawsze ciemne, stąd od lat farbowałam farbami drogeryjnymi w brązach. siwych ok 30-40%, ciemny brąz khadi bardzo mnie skusił. z moich doświadczeń - bez dwuetapowego sposobu- efekt niewielki. część farbowana chemicznie- ładny zimny brąz, cześć siwa stałą się.... rudawo-żółto-siwa; dwukrotna próba koloryzacji khadi-brązem (zawsze po 2 godz.) w odstępie tygodnia nie zmieniła zasadniczo koloru siwych, stąd zastosowałam na krótko (15 min.) hennę z dodatkiem chemicznym z fitokosmetik ciemny kasztan, wtedy owe siwe zrobiły się oczywiście kasztanowo-rude, chciałam w ten sposób uzyskać 'podkład' pod zastosowania szybsze khadi ciemny brąz...niestety, na tak uzyskany kolor khadi także nie dał swojej barwy zimnego ciemnego brązu a jedynie pogłębił ciepły brązowy odcień siwych i nadal dość mocno się one odcinają, z rudością jaka mi się nie podoba ...pozostaje mi jeszcze eksperyment z dwuetapowym farbowaniem ale tylko z wykorzystaniem khadi.... potem niestety już tylko powrót z podkulonym ogonkiem do brązów mniej lub bardziej chemicznych:( a może macie jakieś pomysły? pozdrawiam kobietki, młodsze i starsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam siwe włosy. stosuję farbowanie dwuetapowe. Najpierw nakładam henne naturalną czyli czystą lawsonie (rozrabiam z wodą i cytryną) na ok 2-3 godz, zmywam, nakładam henne czarną kahadi (dodaję sól) trzymam ok 2-3 godz, i kolor trzyma się mi na włosach z 4 tyg. po tym czasie muszę znow zafarbować ze względu na siwe odrosty. Tylko za pierwszym razem kolor zmył się z siwych i miałam rude. Także polecam :)

      Usuń
  84. Już od ponad roku farbuję włosy henną "Khadi" (jasny brąz) i zawsze przed nałożeniem mam jedną zasadę: myję włosy szamponem "czyszczącym", który dobrze zmywa wszystkie pozostałości po jakichkolwiek silikonach zawartych w szamponach i odżywkach. Henna na tak oczyszczone włosy zupełnie inaczej działa, dobrze koloryzuje i nie zmywa się za szybko. Włosy farbuję co ok. 3 miesiące i myślę, że jest to wynik akceptowalny chociażby ze względu na odrosty. Staram się też aby mieszanka nie była za rzadka. Z siwych włosów niestety kolor zmywa się najszybciej. Dodam tylko, że niczego nie dodaję żeby "podkręcić" kolor.

    OdpowiedzUsuń
  85. Dobrze że przeczytałam tego posta :) Już wiem, co ostatnio poszło nie tak w farbowaniu włosów henną ! Dodałam olejku migdałowego i nic mi nie zafarbowało włosów.Może też temu że użyłam jasnej henny

    OdpowiedzUsuń
  86. Hej, mam pytania. Czy jak na moich włosach, ciemnych, ciepły brąz z wyraźnie jaśniejącymi końcówkami, zastosowałabym naturalną hennę to mam szansę na uzyskanie rudawych odcieni, które nie będą wyglądać rażąco z odrostami?

    OdpowiedzUsuń
  87. Hej Anwen :) mam pytanie farbowalam wlosy henna Lass ( ma ten sam sklad co Khadi) kolor czarny. Zrobilam wszystko tak jak Ty , trzymalam ok 4 h.. Ogolnie jedtem b zadowolona wlosy sa piekne blyszczace na calej dlugosci czarne ale odrost rudy!! Pieknie blyszczy na rudo , dodam ze naturalne wlosy mam jasny braz. Czy moze to byc spowodowane tym ze farbowalam za szybko po stosowaniu farb drogeryjnych?? Nie chcialabym rezygnowac z henny bo jedtem zachwycona efektem tylko nie wiem co zrobic zeby odrosty byly czarne?? Pozdrawiam Cie Kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  88. Hej Anwen, jak masz jeszcze w domu hennę, to koniecznie zrób z niej roślinną farbkę do brwi, czyli makijaż i trwałą koloryzację w jednym. Wykonana według przepisu na moim blogu, farbka jest trwała (nie psuje się przez ponad pół roku w tem. pokojowej) i zastępuje codzienny makijaż brwi (barwi skórę i włoski). Pozwoliła mi też całkowicie zrezygnować z ,,chemicznego hennowania" u kosmetyczki, od której często wychodziłam z wręcz komicznym efektem. Teraz mam codziennie ładnie podkreślone i pogrubione brwi.
    A gdybyś miała u siebie naturalną, czerwoną hennę lub hennę z jatrophą, to mogłabyś zrobić roślinną farbkę do ust, inaczej-szminkę w płynie.
    Roślinna Kosmetyka Kolorowa jest w sumie najtańszą, najzdrowszą i najwygodniejszą w aplikacji formą naturalnej kosmetyki, a przy tym dowolnie można korygować odcienie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  89. Farbowanie henną jest świetne, niestety u mnie po ponad 4 latach stosowania miedziany stał się bordowym. Żeby wrócić do intensywnej miedzi musiałam je bardzo mocno rozjaśnić rozjaśniaczem chemicznym, co niestety odbiło się na kondycji włosów. Poza tym samo rozjaśnianie trwało dość długo, bo henna weszła we włosy głęboko i nie chciała odpuścić. Dopiero dwa podejścia do rozjaśniacza i 2 różne farby wyrównały mi kolor. Teraz mam płomienny rudy na głowie, ale załatwione końcówki, które wymagają dość intensywnej pielęgnacji. Nie wiem czy jeszcze kiedyś wrócę do henny, chociaż nie żałuję, że wcześniej ją stosowałam.

    I dobra rada dla wszystkich pań , które chcą rozjaśniać włosy po hennie. NIGDY nie używa się rozjaśniacza na hennę z indygo, bo włosy wychodzą zielone. Rozjaśnia się tylko włosy farbowane naturalną henną.

    OdpowiedzUsuń
  90. a jeśli ja przez niewiele ponad rok farbowałam henną khadi rudą i mieszłam ją z cassią i kasztanowo miedzianym brązem z amlą khadi, który pod koniec listy ma indygo (ostatni raz farbowałam dwa miesiące temu) jest szansa, że po nałożeniu ciemnego blondu (prodigy5 7.31) nie wyjdzie zielony? ma ktoś jakieś doświadczenia? bo henna mi strasznie rozprostowała włosy i już nie chcę w takich strąkach chodzić. Nie mam grubych włosów a z lokami to inaczej wyglądało, teraz mogę pokręcić lokówką i po 30 min mam proste włosy jak drut

    OdpowiedzUsuń
  91. Anwen, czy ty nadal uzywasz chemicznych farb do wlosow? Czy moze tylko sie na henne przezucilac?
    Bardzo prosze o odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń